 |
System emerytalny sprzyjający dzietności Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-11-2025 14:12 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | System emerytalny sprzyjający dzietności
2 na 2 | Witam serdecznie wszystkich. Od dłuższego czasu chodził mi po głowie temat jak poprawić sytuację demograficzną w naszym kraju tak, żeby w przyszłości można było liczyć na normalne emerytury. Nie widzę, żeby nasi politycy jakoś mocno się tym przejmowali, poza propozycjami kolejnych 'plusów' które tylko powiększają dziurę budżetową a niczego nie zmieniają systemowo. Wpadł mi do głowy pomysł na zmianę systemu emerytalnego na taki, który by częściowo uzależniał wysokość emerytur od składek dzieci emeryta. W ten sposób każdy od początku by wiedział, że jeśli chce mieć wysoką emeryturę to musi wychować dzieci, które będą się dokładać do systemu i nie ma co liczyć, ze zrobią to za niego inni. W tej chwili poszukuję osób, które były by zainteresowane współpracą przy takim projekcie. Chodzi mi przede wszystkim o doprecyzowanie zasad na których bo on się miał opierać oraz przeprowadzenie szerszych badań i symulacji z wykorzystaniem dostępnych danych statystycznych dzisiejszych zarobków i emerytur. W dalszej perspektywie, być może również o stworzenie obywatelskiego projektu ustawy i zainteresowanie nim polityków. Na razie opisałem w zarysie temat na koncie na FB ale nie mam praw żeby wrzucać tutaj linki, więc żeby mnie znaleźć proszę wpisać w wyszukiwarkę na FB "projekt rodzinnego systemu emerytalnego". Jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę o kontakt lub komentarz. Wiem, że na tym forum piszą mądrzy ludzie, więc może znajdzie się ktoś chętny żeby zrobić coś ciekawego  Dzięki i pozdrawiam Marcin Chojnacki | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | Marcinie 😊 - w absolutnej kontrze do Ciebie powiem tak. Co do tak zwanego "kryzysu demograficznego" mam zdanie dalece odlegle od tego co bez mala na codzien słyszymy w mediach i od tego o czym Ty piszeszUwazam bowiem, ze problemem naszej cywilizacji jest kryzys ekologiczny, który w ciągu ostatnich 40 lat bardzo się nasilil i którego dynamika jest bardzo duza. Uwazam tez ze przyczyna tego kryzysu jest przeludnienie ziemi oraz totalny konsumpcjonizm krolujacy w krajach rozwiniętych gospodarczo. Wobec tego przeludnienia uważam, ze ludzkość powinna isc w kierunku zmniejszania dzietności a w konsekwencji zmniejszania liczy ludności na ziemi. Nasza planeta nie daje rady w wyżywieniu, ubraniu, ogrzaniu etc takiej ilości ludzi jak jest już teraz na ziemi. Wiem, ze moje zdanie w tej kwestii jest bardzo unikatowe ☹ Ale to tylko moje zdanie czyli jednego, skromnego szaraczka. W kontekscie tych kwestii utworzyłem również watek o tytule: Kryzys ekologiczny i inne kluczowe problemy naszej cywilizacwww.racjonalista.pl/forum.php/s,948534PS. Nie jestem pewien ale wydaje mi się, ze już od pierwszego wpisu można ueszczać linki. Może warto zrobić "eksperyment" w tym zakresie ?
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
 | 2 na 2 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | >Marcinie 😊 - w absolutnej kontrze do Ciebie powiem tak. >Co do tak zwanego "kryzysu demograficznego" mam zdanie dalece odlegle od tego co bez mala na codzien słyszymy w mediach i od tego o czym Ty piszesz >Uwazam bowiem, ze problemem naszej cywilizacji jest kryzys ekologiczny, który w ciągu ostatnich 40 lat bardzo się nasilil i którego dynamika jest bardzo duza. Uwazam tez ze przyczyna tego kryzysu jest przeludnienie ziemi >Nie jestem pewien ale wydaje mi się, ze już od pierwszego wpisu można ueszczać linki. Może warto zrobić "eksperyment" w tym zakresie ? > S pozdravem, Wojownik Stokrotka
Witam,
Może cię zaskoczę, ale w ogólności zgadzam się, że na Ziemi jest za dużo ludzi. Problem w tym, KTÓRYCH. Osobiście, wolałbym jednak żeby póki co populacja w naszym kraju utrzymywała się na stabilniejszym poziomie bo inaczej po prostu zostaniemy wymienieni na innych. Za 30 lat będą u nas jedynie staruszkowie, którzy nie będą mieli siły walczyć z napływem darmozjadów i nasze dzisiejsze opowieści o konsumpcjonizmie itd niczego tu nie zmienią. Jeśli uważasz, że dla dobra Ziemi powinieneś się poświęcić i nie rozmnażać, to bardzo altruistyczne z Twojej strony. Mam tylko mocne wrażenie że nikt tego nie doceni. Ja uważam, że jeśli chcemy zrobić Ziemi lepiej, to powinniśmy sami ten proces kontrolować. Jeśli wymrzemy, to na nic nie będziemy mieć wpływu.
Pozdrawiam
PS, nie można linkować od razu, trzeba chyba napisać chyba z 10 postów najpierw.
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Może cię zaskoczę, ale w ogólności zgadzam się, że na Ziemi jest za dużo ludzi. Problem w tym, KTÓRYCH.A których? > Osobiście, wolałbym jednak żeby póki co populacja w naszym kraju utrzymywała się na stabilniejszym poziomieEmerytury nie zależą jedynie od tego ilu pracujących utrzymuje jednego emeryta czy też odwrotnie 1 Można zadbać o to, żeby starsi ludzie pracowali dłużej www.racjon(*)m.php/s,728621#google_vignettenajważniejsze przypomnę niżej 2 Należy dbać o rozwój sił wytwórczych Pracować powinny roboty > bo inaczej po prostu zostaniemy wymienieni na innych. Za 30 lat będą u nas jedynie staruszkowie, którzy nie będą mieli siły walczyć z napływem darmozjadówCzyli kogo?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Marcin Chojnacki (21 punktów) | > Może cię zaskoczę, ale w ogólności zgadzam się, że na Ziemi jest za dużo ludzi. Problem w tym, KTÓRYCH.> A których?> ------------Wiesz pewnie dobrze w których miejscach jest największy przyrost dzisiaj. To nie jest Polska. > Emerytury nie zależą jedynie od tego ilu pracujących utrzymuje jednego emeryta czy też odwrotnie> 1 Można zadbać o to, żeby starsi ludzie pracowali dłużej> www.racjon(*)m.php/s,728621#google_vignette> najważniejsze przypomnę niżej> 2 Należy dbać o rozwój sił wytwórczych> Pracować powinny roboty> -----------He, he. To powiedz nam ile ostatnio zbudowałeś robotów, które Cię zastępują w pracy  Owszem, to by było idealnie, tylko roboty będą pracować na swoich właścicieli, nie na Ciebie ani na mnie. I nie mam też problemu żeby pracować dłużej. Mam problem z tym, że za 30 lat będzie nas 20mln i po prostu zostaniemy zastąpieni przez kogoś innego. > >bo inaczej po prostu zostaniemy wymienieni na innych. Za 30 lat będą u nas jedynie staruszkowie, którzy nie będą mieli siły walczyć z napływem darmozjadów> Czyli kogo?> ------------Może użyłem za mocnego słowa. Ale po prostu uważam, że jesteśmy bardziej pracowici od wielu innych ludów i chciałbym żeby ta praca zapewniła przyszłość naszym dzieciom a nie cudzym. Pozdro
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Może cię zaskoczę, ale w ogólności zgadzam się, że na Ziemi jest za dużo ludzi. Problem w tym, KTÓRYCH.> >A których?> >------------> Wiesz pewnie dobrze w których miejscach jest największy przyrost dzisiaj. To nie jest Polska.To nie jest odpowiedź na pytania których ludzi jest za dużo > >Emerytury nie zależą jedynie od tego ilu pracujących utrzymuje jednego emeryta czy też odwrotnie> >1 Można zadbać o to, żeby starsi ludzie pracowali dłużej> >www.racjon(*)m.php/s,728621#google_vignette> >najważniejsze przypomnę niżej> >2 Należy dbać o rozwój sił wytwórczych> >Pracować powinny roboty> >-----------> He, he. To powiedz nam ile ostatnio zbudowałeś robotów, które Cię zastępują w pracy  Nie na tym polega moja praca, ale kiedy zaczynałem zawodową działalność wykresy robiłem na milimetrowym papierze a umiem też obsłużyć logarytmiczną linię Dziś używam komputera W Syrence każdą śrubkę dokręcał człowiek, dziś robot A jeszcze dawniej były wynalazki Cartwrigta, Watta, Singera... > Owszem, to by było idealnie, tylko roboty będą pracować na swoich właścicieli, nie na Ciebie ani na mnie.I to jest rzecz do zrobienia Jednak komunistyczna wizja przyszłości jest do poważnego przemyślenia > I nie mam też problemu żeby pracować dłużej.Nie wiem czym się zajmujesz, ani jaka jest Twoja wiekowa perspektywa ale popatrz na mój drugi wpis. Tam są argumenta używane przez ludzi, którzy może by też chcieli, ale nie chcą > >>bo inaczej po prostu zostaniemy wymienieni na innych. Za 30 lat będą u nas jedynie staruszkowie, którzy nie będą mieli siły walczyć z napływem darmozjadów> >Czyli kogo?> Może użyłem za mocnego słowa. Ale po prostu uważam, że jesteśmy bardziej pracowici od wielu innych ludów i chciałbym żeby ta praca zapewniła przyszłość naszym dzieciom a nie cudzym.Pracowitość nie oznacza wydajności pracy, a to wydajność określa poziom życia (w tym emerytów) > To co proponuję ma (przynajmniej częściowo) rozwiązać problem który opisujesz. Właśnie chodzi mi o to, żeby nie trzeba było polegać na kaprysach władzy, tylko na włąsnych dzieciach.I to jest jedna z głównych przyczyn wysokiej dzietności w biednych krajach. Myślenie, że jeśli będę miał więcej dzieci, to będzie miał mnie kto utrzymywać, bo emerytury nie istnieją Trzeba zwiększyć dzietność? Przyjrzyj się, co powoduje spadek dzietności: WZROST POZIOMU ŻYCIA. Temu nie zapobieżesz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | > To nie jest odpowiedź na pytania których ludzi jest za dużo> ----------Według mnie jest. Jeśli chcesz mnie sprowokować do używania rasistowskich epitetów to Ci się nie uda. > >He, he. To powiedz nam ile ostatnio zbudowałeś robotów, które Cię zastępują w pracy  > Nie na tym polega moja praca, ale kiedy zaczynałem zawodową działalność wykresy robiłem na milimetrowym papierze a umiem też obsłużyć logarytmiczną linię> Dziś używam komputera> W Syrence każdą śrubkę dokręcał człowiek, dziś robot> A jeszcze dawniej były wynalazki Cartwrigta, Watta, Singera...> -----No fajnie, tylko jaki to ma związek z tematem? Żaden super wynalazek nie rozwiąże problemu który mamy dzisiaj, czyli że nasz obecny system emerytalny skazuje nas na biedę na starość. Może masz odłożone zasoby albo z innego powodu wiesz, że Ciebie to nie dotknie i super. Ale większość ludzi nie ma i nie widzę, żeby jakoś się to miało zmienić w przewidywalnej przyszłości. > >Owszem, to by było idealnie, tylko roboty będą pracować na swoich właścicieli, nie na Ciebie ani na mnie.> I to jest rzecz do zrobienia> --------No właśnie. I kto ma to zrobić? > Jednak komunistyczna wizja przyszłości jest do poważnego przemyślenia> -------Tego nie zrozumiałem... > Nie wiem czym się zajmujesz, ani jaka jest Twoja wiekowa perspektywa ale popatrz na mój drugi wpis. Tam są argumenta używane przez ludzi, którzy może by też chcieli, ale nie chcą> ---------Mam dobrze płatna pracę programisty i kilkanaście lat do emerytury. Mnie ten problem nie dotknie tak bardzo jak moje dzieci. > I to jest jedna z głównych przyczyn wysokiej dzietności w biednych krajach. Myślenie, że jeśli będę miał więcej dzieci, to będzie miał mnie kto utrzymywać, bo emerytury nie istnieją> Trzeba zwiększyć dzietność? Przyjrzyj się, co powoduje spadek dzietności: WZROST POZIOMU ŻYCIA. Temu nie zapobieżesz> -------Ale ja z tym nie dyskutuję przecież. Sęk w tym, że ten wzrost się zatrzyma jeśli nie będzie młodych, bo starzy już za wiele nie wymyślą (wiem to po sobie). I wtedy co powiemy? Do kogo będziemy mieć pretensje że jednak nie ma tych robotów, które miały na nas pracować? Pozdro
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>To nie jest odpowiedź na pytania których ludzi jest za dużo >>---------- >Według mnie jest. Jeśli chcesz mnie sprowokować do używania rasistowskich epitetów to Ci się nie uda. Kogoś jednak masz na myśli
>>W Syrence każdą śrubkę dokręcał człowiek, dziś robot >>A jeszcze dawniej były wynalazki Cartwrigta, Watta, Singera... >No fajnie, tylko jaki to ma związek z tematem? Żaden super wynalazek nie rozwiąże problemu który mamy dzisiaj, czyli że nasz obecny system emerytalny skazuje nas na biedę na starość. Trafne słowo OBECNY emerytalny system, oparty na pokoleniowej solidarności a nie na wzroście wydajności pracy
Kiedyś ma trzech pracujących przypadał jeden emeryt, ale ten pracujący wytwarzał produkt o wartości 10 pindulików. Do podziału 10 pdl na cztery osoby Za 50 lat na jednego pracującego będzie przypadało trzech emerytów, ale pracujący wytworzy produkty o wartości 100 pindulików (w cenach stałych) do podziału 100 pdl na cztery osoby
Kwestia jest w sposobie dzielenia tortu Może warto zrezygnować z pokoleniowego systemu i inwestować w taki wzrost wydajności, żeby tort do podziału był jak największy i było co dzielić
>Może masz odłożone zasoby albo z innego powodu wiesz, że Ciebie to nie dotknie i super. Mnie już wiek upoważnia mnie do odpoczynku. Pracuję bo lubię to co robię
>>>Owszem, to by było idealnie, tylko roboty będą pracować na swoich właścicieli, nie na Ciebie ani na mnie. >>I to jest rzecz do zrobienia >o właśnie. I kto ma to zrobić? Społeczeństwo poprzez świadome demokratyczne wybory, ale najpierw trzeba wytworzyć taki tort, żeby było co dzielić
>>Jednak komunistyczna wizja przyszłości jest do poważnego przemyślenia >Tego nie zrozumiałem... Skoro twierdzisz, że robotyzacja nabija kieszenie tylko właścicieli (a masz w tym rację) to trzeba żeby wszyscy byli współwłaścicielami
Przykład (faktyczny, choć na dziś w Polsce nierealny): państwo jest właścicielem złóż ropy. Zyski z ropy zasilają emerytury
>>I to jest jedna z głównych przyczyn wysokiej dzietności w biednych krajach. Myślenie, że jeśli będę miał więcej dzieci, to będzie miał mnie kto utrzymywać, bo emerytury nie istnieją >>Trzeba zwiększyć dzietność? Przyjrzyj się, co powoduje spadek dzietności: WZROST POZIOMU ŻYCIA. Temu nie zapobieżesz
>Ale ja z tym nie dyskutuję przecież. Sęk w tym, że ten wzrost się zatrzyma jeśli nie będzie młodych, bo starzy już za wiele nie wymyślą (wiem to po sobie). I wtedy co powiemy? Do kogo będziemy mieć pretensje że jednak nie ma tych robotów, które miały na nas pracować?
Pretensje, że nie ma dzieci można mieć tylko do siebie.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Marcin Chojnacki (21 punktów) | >Mnie już wiek upoważnia mnie do odpoczynku. Pracuję bo lubię to co robię >-------- No tak, z takiej pozycji to można sobie snuć bajki o robotach, "inwestowaniu we wzrost wydajności" i "świadomych demokratycznych wyborach". A jakiś konkret?
>Skoro twierdzisz, że robotyzacja nabija kieszenie tylko właścicieli (a masz w tym rację) to trzeba żeby wszyscy byli współwłaścicielami >--------- Poproś Muska, może Ci odpali kawałek swojego biznesu i potem się podzielisz z nami.
>Przykład (faktyczny, choć na dziś w Polsce nierealny): państwo jest właścicielem złóż ropy. Zyski z ropy zasilają emerytury >---------- No właśnie. To podaj jakiś przykład który będzie realny w Polsce.
>Pretensje, że nie ma dzieci można mieć tylko do siebie. >---------- Ja mam dwoje dzieci, a Ty?
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Mnie już wiek upoważnia mnie do odpoczynku. Pracuję bo lubię to co robię >>-------- >No tak, z takiej pozycji to można sobie snuć bajki o robotach, "inwestowaniu we wzrost wydajności" i "świadomych demokratycznych wyborach". A jakiś konkret?
A konkret taki, że przez dziesiątki lat pracowałem. W tym wymyślałem urządzenia, które pomagały w zapobieganiu wybuchom w kopalniach. Sto lat temu takie pomiary i wypalanie metanu robił człowiek , teraz robi czujnik sprzężony z komputerem
To jest mój "robot"
>>Skoro twierdzisz, że robotyzacja nabija kieszenie tylko właścicieli (a masz w tym rację) to trzeba żeby wszyscy byli współwłaścicielami >Poproś Muska, może Ci odpali kawałek swojego biznesu Ani myślę. Nie dożyję (Ty chyba też nie) czasów, kiedy Musk będzie miał do wyboru podzielić się efektami pracy swoich robotów, albo: 1 nikt w głodnym społeczeństwie nie kupi jego produktów 2 Głodne społeczeństwo samo sobie weźmie jego bogactwo
>>Przykład (faktyczny, choć na dziś w Polsce nierealny): państwo jest właścicielem złóż ropy. Zyski z ropy zasilają emerytury >>---------- >No właśnie. To podaj jakiś przykład który będzie realny w Polsce.
Niestety na dziś konieczne jest wydłużenie czasu pracy
>>Pretensje, że nie ma dzieci można mieć tylko do siebie. >Ja mam dwoje dzieci, a Ty? Czworo
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Marcin Chojnacki (21 punktów) | >A konkret taki, że przez dziesiątki lat pracowałem. W tym wymyślałem urządzenia, które pomagały w zapobieganiu wybuchom w kopalniach. Sto lat temu takie pomiary i wypalanie metanu robił człowiek , teraz robi czujnik sprzężony z komputerem >To jest mój "robot" >--------- Ok, brawo, doceniam. Ale to nie wystarczy żeby w ramach tego systemu emerytalnego co teraz mamy dało się dobrze żyć emerytom za 30 lat.
>Ani myślę. >Nie dożyję (Ty chyba też nie) czasów, kiedy Musk będzie miał do wyboru podzielić się efektami pracy swoich robotów, albo: >1 nikt w głodnym społeczeństwie nie kupi jego produktów >2 Głodne społeczeństwo samo sobie weźmie jego bogactwo >---------- Ano właśnie. Czyli robotów jednak nie będzie.
>>No właśnie. To podaj jakiś przykład który będzie realny w Polsce. >Niestety na dziś konieczne jest wydłużenie czasu pracy >---------- Czyli de facto według Ciebie, jesteśmy skazani na pracę do śmierci (nie dlatego, że lubimy) i nie warto tego zmieniać.
>Czworo >---------- Tutaj kolejny szacun. W systemie, który proponuję miał byś prawo do emerytury o połowę wyższej niż przeciętna osoba o podobnej historii co Twoja z 2 dzieci (jak ja).
Pozdro
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>A konkret taki, że przez dziesiątki lat pracowałem. W tym wymyślałem urządzenia, które pomagały w zapobieganiu wybuchom w kopalniach. Sto lat temu takie pomiary i wypalanie metanu robił człowiek , teraz robi czujnik sprzężony z komputerem >>To jest mój "robot" >>--------- >Ok, brawo, doceniam. Ale to nie wystarczy żeby w ramach tego systemu emerytalnego co teraz mamy dało się dobrze żyć emerytom za 30 lat.
Jesteś informatykiem (chyba że coś źle zrozumiałem) Twoja praca zastępuje dziesiątki ludzi pół wieku temu
W takim razie trzeba zmienić emerytalny system, lub sprowokować wzrost dzietności Na to drugie jest sposób: zamknąć granice i podnieść ceny energii do 20zł/kWh
Bieda i zniewolenie zrobią swoje
Jest też inny sposób na wzrost dzietności
Przekazanie państwowej ziemi pod spółdzielcze budownictwo Likwidacja komunikacyjnego wykluczenia
Wtedy wolny rynek "nakaże" łączenie kawalerek w łorsole w większe mieszkania lub też Zakaz budowy mieszkań mniejszych niż czteropokojowe klitek po 30 metrów w których nie można mieć dzieci jest już dość
Blisko 15 mln Polaków nie ma szans na dojazd do pracy do miasta. Domy na wsi w których można wychować nawet 6 dzieci stoją puste, a w wielkich miastach w kawalerce.....
>>Ani myślę. >>Nie dożyję (Ty chyba też nie) czasów, kiedy Musk będzie miał do wyboru podzielić się efektami pracy swoich robotów, albo: >>1 nikt w głodnym społeczeństwie nie kupi jego produktów >>2 Głodne społeczeństwo samo sobie weźmie jego bogactwo >>---------- >Ano właśnie. Czyli robotów jednak nie będzie. Dlaczego? Może nie być musków.
>>>No właśnie. To podaj jakiś przykład który będzie realny w Polsce. >>Niestety na dziś konieczne jest wydłużenie czasu pracy >>---------- >Czyli de facto według Ciebie, jesteśmy skazani na pracę do śmierci (nie dlatego, że lubimy) i nie warto tego zmieniać.
Nie zmyślaj moich poglądów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > I to jest jedna z głównych przyczyn wysokiej dzietności w biednych krajach. Myślenie, że jeśli będę miał więcej dzieci, to będzie miał mnie kto utrzymywać, bo emerytury nie istnieją> ......> Trzeba zwiększyć dzietność? Przyjrzyj się, co powoduje spadek dzietności: WZROST POZIOMU ŻYCIA. Temu nie zapobieżesz--------------- Podzielam te refleksje 
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >2 Należy dbać o rozwój sił wytwórczych >Pracować powinny roboty
------------- Osobiscie jestem przeciwny takiej wizji przyszlosci swiata gdyz: * kwestie ekologiczne - roboty musza byc zasilane energia * natura czlowieka moim zdaniem jest taka, ze ludzie powinni pracowac zeby sie nie degenerowali - fizycznie; psychicznie, spolecznie etc
Rozumiem przy tym, ze "nasycienie" procesow wytworczych to wszakze rowniez miejsca pracy ale z drugiej strony roboty tworzy sie po to zeby mniej ludzi pracowalo.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>2 Należy dbać o rozwój sił wytwórczych >>Pracować powinny roboty
>Osobiscie jestem przeciwny takiej wizji przyszlosci swiata gdyz: >* kwestie ekologiczne - roboty musza byc zasilane energia
1 Człowiek do pracy też potrzebuje energii. Ciężko pracujący fizycznie człowiek potrzebuje mięsa, a jego wytwarzanie niszczy środowisko 2 Techniczny postęp powoduje, że maszyny potrzebują coraz mniej energii 3 Słońce zapewnia wystarczającą ilość energii, problemem dla planety jest że za mało jej oddaje.
>* natura czlowieka moim zdaniem jest taka, ze ludzie powinni pracowac zeby sie nie degenerowali - fizycznie; psychicznie, spolecznie etc Tak, ale nie musi pracować 40 godzin tygodniowo, nie musi pracować ciężko. No i dyskusja jest o utrzymaniu emerytów
>Rozumiem przy tym, ze "nasycienie" procesow wytworczych to wszakze rowniez miejsca pracy ale z drugiej strony roboty tworzy sie po to zeby mniej ludzi pracowalo. I wtedy nie będzie problemu, że jeden pracujący utrzymuje pięciu starych ludzi
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | Szarley - odpowiadam na twój ciekawy 😊 wpis.
>>1 Człowiek do pracy też potrzebuje energii. Ciężko pracujący fizycznie człowiek potrzebuje mięsa, a jego wytwarzanie niszczy środowisko Co do aspektu energetycznego, o którym piszesz to musze to jeszcze bliżej przemyslec żeby się odnieść. Natomiast im więcej maszyn / robotow tym wieksza ilość odpadow do utylizacji ☹ - o tym tez nie należy zapominać. I w kontekście tego co napisales powyzej; powtorze to co już pisałem: natura czlowieka moim zdaniem jest taka, ze ludzie powinni pracowac zeby sie nie degenerowali - fizycznie; psychicznie, spolecznie etc
> 2 Techniczny postęp powoduje, że maszyny potrzebują coraz mniej energii ---------- Już czesciowo pisałem powyzej - sa jeszcze takie aspekty jak: Maszyny/roboty maja to do siebie, ze żeby je wytworzyć oraz uzytkowac trzeba w pewnym zakresie dodatkowo obciazyc środowisko przyrodnicze poprzez: - pozyskanie surowcow; - poniesienie nakładow energetycznych na projekotwanie i wytwarzanie tych gadzetow; - dokonać pozniejszej utylizacji tych gadzetow etc ☹. Wszystko to stanowi obciążenie dla środowiska przrodnicznego ☹ . Efekt cieplarniany być może będzie niestety dalej mial się dobrze ☹ .
> 3 Słońce zapewnia wystarczającą ilość energii, problemem dla planety jest że za mało jej oddaje. -------- Fotowoltanika - istotnym mankamentem tego typu rozwiązań jest to, że baterie fotowoltaniczne trzeba najpierw wytworzyć (co nie jest obojętne dla środowiska). Ich żywotność jest ograniczona i po okresie ich użytkowania trzeba je zutylizować (kolejne obciążenie dla środowiska). Ponadto baterie fotowoltaniczne są bardzo podatne na samozapłon (co handlowcy oferujący je zwykle przemilczają) a gdy się zapalą nie gasi się ich a czeka się aż się same wypalą. A więc gdy na przykład zapalą się na dachu domu to z takiego domu zostaje bardzo mało.
> Tak, ale nie musi pracować 40 godzin tygodniowo, nie musi pracować ciężko. No i dyskusja jest o utrzymaniu emerytów >>Rozumiem przy tym, ze "nasycienie" procesow wytworczych to wszakze row>niez miejsca pracy ale z drugiej strony roboty tworzy sie po to zeby mniej ludzi pracowalo. > I wtedy nie będzie problemu, że jeden pracujący utrzymuje pięciu starych ludzi --------- System emerytalny - ok. Uwazam za utopie wizje ze będziemy mieli 2 in 1: - skracać sredni tydzień pracy (ilość godzin pracy) - "pokonamy" tak zwany "kryzys demograficzny" Rozwoj techniki - ok - fajna sprawa - nie należy jednak zapominać; ze każde rozwiązanie ma swoje "zady i walety ☹ . Rozwoj techniki to nie jest "manna z nieba", która rozwiaze wszystkie wspolczesne problemy ☹ .
Podkreslam ! - to co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje albo oczekuje zeby mi ja przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >Szarley - odpowiadam na twój ciekawy 😊 wpis. >>>1 Człowiek do pracy też potrzebuje energii. Ciężko pracujący fizycznie człowiek potrzebuje mięsa, a jego wytwarzanie niszczy środowisko >Co do aspektu energetycznego, o którym piszesz to musze to jeszcze bliżej przemyslec żeby się odnieść. Natomiast im więcej maszyn / robotow tym wieksza ilość odpadow do utylizacji ☹ - o tym tez nie należy zapominać.
Nie widzę związku. Więcej odpadów generuje np zmiana mody na ubrania
>I w kontekście tego co napisales powyzej; powtorze to co już pisałem: natura czlowieka moim zdaniem jest taka, ze ludzie powinni pracowac zeby sie nie degenerowali - fizycznie; psychicznie, spolecznie etc
I też powtórzę: tak, ale ie trzeba pracować 40 godzin tygodniowo i do 70-tki
>> 2 Techniczny postęp powoduje, że maszyny potrzebują coraz mniej energii >Już czesciowo pisałem powyzej - sa jeszcze takie aspekty jak: >Maszyny/roboty maja to do siebie, ze żeby je wytworzyć oraz uzytkowac trzeba w pewnym zakresie dodatkowo obciazyc środowisko przyrodnicze poprzez: >- pozyskanie surowcow; Zgoda, choć trzeba ich coraz mniej >- poniesienie nakładow energetycznych na projekotwanie i wytwarzanie tych gadzetow; Zgoda, choć trzeba ich coraz mniej
>- dokonać pozniejszej utylizacji tych gadzetow etc ☹. ZgGoda
>> 3 Słońce zapewnia wystarczającą ilość energii, problemem dla planety jest że za mało jej oddaje. >-------- >Fotowoltanika Nie tylko. Klasyczne elektrownie cieplne zasilane słońcem
>> Tak, ale nie musi pracować 40 godzin tygodniowo, nie musi pracować ciężko. No i dyskusja jest o utrzymaniu emerytów O tym mowa
>>>Rozumiem przy tym, ze "nasycienie" procesow wytworczych to wszakze row>niez miejsca pracy ale z drugiej strony roboty tworzy sie po to zeby mniej ludzi pracowalo. >> I wtedy nie będzie problemu, że jeden pracujący utrzymuje pięciu starych ludzi >--------- >System emerytalny - ok. >Uwazam za utopie wizje ze będziemy mieli 2 in 1: >- skracać sredni tydzień pracy (ilość godzin pracy) >- "pokonamy" tak zwany "kryzys demograficzny" Nie pokonamy, trzeba zrezygnować z pokoleniowego systemu emerytalnego, poprzez mechanizmy inwestowania w wydajność pracy.
Dopóki Ronaldo będzie zarabiał dziennie tyle ile konstruktor robota przez rok, będziemy zdani na łaskę ronaldów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Dopóki Ronaldo będzie zarabiał dziennie tyle ile konstruktor robota przez rok, będziemy zdani na łaskę ronaldów
______ Pełna zgoda 😊
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >>>1 Człowiek do pracy też potrzebuje energii. Ciężko pracujący fizycznie człowiek potrzebuje mięsa, a jego wytwarzanie niszczy środowisko >> Natomiast im więcej maszyn / robotow tym wieksza ilość odpadow do utylizacji ☹ - o tym tez nie należy zapominać. > Nie widzę związku. Więcej odpadów generuje np zmiana mody na ubrania ---------------- Chodzi o to, ze robotyzacja ma co najmniej 3 wymiary uciazliwosci dla środowiska ☹ - nakłady energetyczne i surowcowe na zaprojektowanie i wytworzenie robotow - nakłady energetyczne na zasilenie robotow by mogly one "najeść" sie paliwem/energia - obciazene środowiska utylizacja odpadow po robotach ☹
> I też powtórzę: tak, ale ie trzeba pracować 40 godzin tygodniowo i do 70-tki ---------- Osobiscie uważam, ze o ile zdrowie pozwala per saldo dla człowieka lepsza jest taka praca ale bez efektu cieplarnianego, z czystszym powietrzem, czystsza planeta etc niż obecnie populistyczne (moim zdaniem) tendencje do skracania czasu pracy plus filozofia: "efekt cieplarniany - udawajmy go nie ma a po nas potop" ☹
>>- pozyskanie surowcow; >Zgoda, choć trzeba ich coraz mniej ------------- Sluszna uwaga 😊
>>- poniesienie nakładow energetycznych na projekotwanie i wytwarzanie tych gadzetow; >Zgoda, choć trzeba ich coraz mniej ----------- Sluszna uwaga 😊
>.....Klasyczne elektrownie cieplne zasilane słońcem ----------- I znow ten sam watek: obciążenie środowiska projektowaniem - wytworzeniem - utylizacja. Moim zdaniem per saldo "zdrowsze" zarówno dla ludzi jak i dla całej planety jest rozsądne obniżanie poziomu konsumpcji oraz dzietności niż obecny konsumpcjonistyczny dogmat: "bron Boze obnizyc poziom konsumpcji" (populizm by wtedy tez totalnie "ucierpiał").
>Nie pokonamy, trzeba zrezygnować z pokoleniowego systemu emerytalnego, poprzez mechanizmy >inwestowania w wydajność pracy. ---------------- Bardzo możliwe, ze jest to dobra droga ALE......nie wyklucza to realizacji postulatow, o których ja pisze - słowem: hybryda twoich i moich pomyslow 😊
> Dopóki Ronaldo będzie zarabiał dziennie tyle ile konstruktor robota przez rok, > będziemy zdani na łaskę ronaldów ---------- Pelna zgoda - to szerszy temat - być może niebawem utworze watek tego dotyczący 😊
PS. PODKRESLAM ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Przypomnienie zagajenia dyskusji o wydłużeniu wieku emerytalnego
1 "po co mam dłużej pracować, skoro i tak dostanę głodową pensję" - dowód na to, że zwykły robotnik nie wierzy w to, iż pracując dłużej dostanie więcej. ZUS przedstawia jakieś wyliczenia, eksperci swoje, a prosty lud po prostu nie wierzy. Zbyt wiele lat emerytura była "zmienną losową" i zależała jedynie od liczby piór zgubionych przez gołębia w locie, żeby teraz ktoś wierzył w jakieś IKE OFE LIKE f**kE. Robotnik z niemal 40-letnim stażem mówi, że za jego żywota system zmieniał się już tyle razy, że on sam nie wie kiedy, za co i ile dostanie.
2 "dlaczego mam pracować do śmierci?" oczywiście statystyki swoje, średnia oczekiwana długość życia się wydłuża, ale przy medycznej opiece fundowanej przez NFZ, może się spodziewać że żywot wcale nie będzie coraz dłuższy, a już na pewno będzie coraz gorszy. Kiepska zdrowotna opieka powoduje obawy robotnika czy będzie w stanie dopracować do tego wieku i jak będzie żył potem
3 "widziałeś kiedyś 67-letniego drwala?" Nie, nie widziałem i nie wyobrażam sobie wielu pracowników po 60-tce. Nie znaczy to jednak, że kierowca PKS-u w tym wieku nie może pracować. Nie powinien prowadzić autobusu, ale pracować może. Trzeba jednak o niego zadbać, przeszkolić, dać pracę w warsztacie lub dyspozytorni. Dziś jednak ten robotnik powie: "dziennikarzowi łatwo jest pisać, on nawet po 70-tce będzie umiał pisać, jemu refleks w pracy nie jest niezbędny" Robotnik nie rozumie , czy robotnika nie rozumieją?
4 "dlaczego ja mam pracować do 67 skoro mój sąsiad ma 35 i już bierze emeryturę i jeszcze może dorobić ile zechce" Chcecie mości elitariusze przekonać pospólstwo do dłuższej pracy? Odpowiedzcie na ten argument. A ja jeszcze utrudnię. 50-latek ma emerytury 9000 złotych (nazwisko do wiadomości redakcji). Ile ma nauczyciel po 40 latach pracy? Magazynier trotylu po 15 latach ma dwakroć więcej niż magazynier dynamitu po 25 latach, a kierowca, który te materiały wozi musi pracować do 65. Trotyl od dynamitu nie różni się aż tak bardzo, a zasada dotyczy też magazyniera kaszy czy koców który kończy pracę mając lat 35 lub 65 Nie pytam tu o sprawiedliwość, ale o zwykłą logikę.
5 "jak już dostanę tę emeryturę to z głodu nie umrę" Emerytura nawet skromna to jednak pewny chleb w przeciwieństwie do pracy. Znów, elitariusze są w innej sytuacji, im nie grozi zwolnienie z pracy w wieku 60 - 63 lat a nawet jeśli, to doświadczony, wykształcony dziennikarz, polityk, dyrektor, w wielkim mieście zawsze robotę znajdzie. Jakiej roboty ma szukać sklepowa po 60-tce? Jaką pracownicy dostają pewność, ba nie pewność, szansę, a nawet tylko nadzieję, że kiedy zdrowie już nie posłuży, to właściciel po prostu nie wy.pcy zza lady? Kultura stosunków pracy jest we wschodniej Europie bardzo niska "Emerytura 1000, ale dorobić zawsze się da a jak nie to się wnukami zajmę lub poszyję na maszynie"
6 "mam dłużej pracować na pałace ZUS-u?" Noooo.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 1 na 1 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | >Przypomnienie zagajenia dyskusji o wydłużeniu wieku emerytalnego >1 "po co mam dłużej pracować, skoro i tak dostanę głodową pensję" - dowód na to, że zwykły robotnik nie wierzy w to, iż pracując dłużej dostanie więcej. ZUS przedstawia jakieś wyliczenia, eksperci swoje, a prosty lud po prostu nie wierzy. Zbyt wiele lat emerytura była "zmienną losową" i zależała jedynie od liczby piór zgubionych przez gołębia w locie, żeby teraz ktoś wierzył w jakieś IKE OFE LIKE f**kE. Robotnik z niemal 40-letnim stażem mówi, że za jego żywota system zmieniał się już tyle razy, że on sam nie wie kiedy, za co i ile dostanie. >2 "dlaczego mam pracować do śmierci?" oczywiście statystyki swoje, średnia oczekiwana długość życia się wydłuża, ale przy medycznej opiece fundowanej przez NFZ, może się spodziewać że żywot wcale nie będzie coraz dłuższy, a już na pewno będzie coraz gorszy. Kiepska zdrowotna opieka powoduje obawy robotnika czy będzie w stanie dopracować do tego wieku i jak będzie żył potem >3 "widziałeś kiedyś 67-letniego drwala?" Nie, nie widziałem i nie wyobrażam sobie wielu pracowników po 60-tce. Nie znaczy to jednak, że kierowca PKS-u w tym wieku nie może pracować. Nie powinien prowadzić autobusu, ale pracować może. Trzeba jednak o niego zadbać, przeszkolić, dać pracę w warsztacie lub dyspozytorni. Dziś jednak ten robotnik powie: "dziennikarzowi łatwo jest pisać, on nawet po 70-tce będzie umiał pisać, jemu refleks w pracy nie jest niezbędny" Robotnik nie rozumie , czy robotnika nie rozumieją? >4 "dlaczego ja mam pracować do 67 skoro mój sąsiad ma 35 i już bierze emeryturę i jeszcze może dorobić ile zechce" Chcecie mości elitariusze przekonać pospólstwo do dłuższej pracy? Odpowiedzcie na ten argument. A ja jeszcze utrudnię. 50-latek ma emerytury 9000 złotych (nazwisko do wiadomości redakcji). Ile ma nauczyciel po 40 latach pracy? Magazynier trotylu po 15 latach ma dwakroć więcej niż magazynier dynamitu po 25 latach, a kierowca, który te materiały wozi musi pracować do 65. Trotyl od dynamitu nie różni się aż tak bardzo, a zasada dotyczy też magazyniera kaszy czy koców który kończy pracę mając lat 35 lub 65 >Nie pytam tu o sprawiedliwość, ale o zwykłą logikę. >5 "jak już dostanę tę emeryturę to z głodu nie umrę" Emerytura nawet skromna to jednak pewny chleb w przeciwieństwie do pracy. Znów, elitariusze są w innej sytuacji, im nie grozi zwolnienie z pracy w wieku 60 - 63 lat a nawet jeśli, to doświadczony, wykształcony dziennikarz, polityk, dyrektor, w wielkim mieście zawsze robotę znajdzie. Jakiej roboty ma szukać sklepowa po 60-tce? Jaką pracownicy dostają pewność, ba nie pewność, szansę, a nawet tylko nadzieję, że kiedy zdrowie już nie posłuży, to właściciel po prostu nie wy.pcy zza lady? Kultura stosunków pracy jest we wschodniej Europie bardzo niska "Emerytura 1000, ale dorobić zawsze się da a jak nie to się wnukami zajmę lub poszyję na maszynie" >6 "mam dłużej pracować na pałace ZUS-u?" Noooo. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby >--------------
To co proponuję ma (przynajmniej częściowo) rozwiązać problem który opisujesz. Właśnie chodzi mi o to, żeby nie trzeba było polegać na kaprysach władzy, tylko na włąsnych dzieciach.
|
|
|  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Może cię zaskoczę, ale w ogólności zgadzam się, że na Ziemi jest za dużo ludzi. ---------- Owszem Marcinie, zaskoczyłeś mnie 😊
> Problem w tym, KTÓRYCH. -------- A których twoim zdaniem?
> Osobiście, wolałbym jednak żeby póki co populacja w naszym kraju utrzymywała się na > stabilniejszym poziomie bo inaczej po prostu zostaniemy wymienieni na innych. > Za 30 lat będą u nas jedynie staruszkowie, którzy nie będą mieli siły walczyć z napływem > darmozjadów i nasze dzisiejsze opowieści o konsumpcjonizmie itd niczego tu nie zmienią. ----------- Odwieczny "dylemat": " czy szklanka do polowy pelna czy od polowy pusta" (takie daleko idący kontekst tego o czym piszesz. Ja, patrząc NATO ze swojego punktu widzenia, zapytam: fajnie ze będziemy mieli więcej młodych ludzi za 30 lat ale co z tego, gdy termaperatura latem będzie siegac w Polsce 45 stopni w cieniu; nasila się pozary, nawalnice, powodzie etc ? Ty (z całym szacunkiem dla Ciebie) przywiązujesz niejako wage do aspektu demograficznego a ja do aspektu ekologicznego. Innymi slowy (kolejna przenosnia) - "Ty mówisz po chińsku a ja po japonsku" albo tez na odwrot.
> Jeśli uważasz, że dla dobra Ziemi powinieneś się poświęcić i nie rozmnażać, to bardzo altruistyczne z Twojej strony. Mam tylko mocne wrażenie że nikt tego nie doceni. ------------ Jestem zwolennikiem lansowania modelu rodziny 2+1.
> Ja uważam, że jeśli chcemy zrobić Ziemi lepiej, to powinniśmy sami ten proces kontrolować. ---------------- Przepraszam ale się zgubiłem - który proces masz na myśli ?
> Jeśli wymrzemy, to na nic nie będziemy mieć wpływu. --------- Pelna zgoda.
Podkreslam ! - to co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje albo zeby mi ja przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| |  | 1 na 1 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | > Owszem Marcinie, zaskoczyłeś mnie 😊----------  > A których twoim zdaniem?-------- Wyjdzie tu ze mnie zwierzę, ale po prostu powiem, że tych którzy są konkurencją dla moich genów (w sensie dosłownym i bardziej 'kulturowym'). Nie jestem ksenofobem ani rasistą (albo tak bym chciał o sobie myśleć) ale sam pewnie wiesz w których częściach świata przyrost naturalny rzeczywiście jest za duży. > Odwieczny "dylemat":> " czy szklanka do polowy pelna czy od polowy pusta" (takie daleko idący kontekst tego o czym piszesz.> Ja, patrząc NATO ze swojego punktu widzenia, zapytam:> fajnie ze będziemy mieli więcej młodych ludzi za 30 lat ale co z tego, gdy termaperatura latem będzie siegac w Polsce 45 stopni w cieniu; nasila się pozary, nawalnice, powodzie etc> ?> Ty (z całym szacunkiem dla Ciebie) przywiązujesz niejako wage do aspektu demograficznego a ja do aspektu ekologicznego.> Innymi slowy (kolejna przenosnia) - "Ty mówisz po chińsku a ja po japonsku" albo tez na odwrot.----------- Ja też przywiązuję wagę do ekologii. Tylko popatrz np jak dziś wygląda na przeciętnej ulicy w Polsce i np w Indiach, Afryce itp. Jeśli znikniemy, to od kogo oni będą mieli się nauczyć jak można żyć lepiej, bardziej eko? Sami tego nie wymyślą, tylko utoną w brudzie albo po prostu uciekną stamtąd i przyniosą swoje zwyczaje do nas. Uważam, że na nas (Europie) spoczywa obowiązek wsparcia tamtych ludzi, bo my już przeszliśmy przez etap "nie dbania o koszty rozwoju". Ale wsparcie to powinno polegać na pokazaniu im jak można poprawić swój kawałek świata, dawaniu przykładu a nie po prostu zrobienia dla nich miejsca u nas. > Jestem zwolennikiem lansowania modelu rodziny 2+1.------------ To działa tylko przez jedno pokolenie (patrz Chiny). Potem to się zamienia w równię pochyłą na którą my w Polsce właśnie weszliśmy. W tej chwili powinno to być 2+2, co przy założeniu, że udało by się rzeczywiście taki model przywrócić przez kolejne pokolenie (ca 30lat) ustabilizowało by populację Polski pewnie w ok 20mln. > Przepraszam ale się zgubiłem - który proces masz na myśli------------ Mam na myśli proces "naprawiania Ziemi". (przepraszam za niejasność). > Pelna zgoda.> Podkreslam ! - to co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje albo zeby mi ja przyznawac. --------- Jasne, ja też tylko wyrażam swoją opinię. Po prostu mam jakiś pomysł i szukam ludzi, którzy myślą podobnie. Co nie zmienia faktu, że z chęcią wysłucham innych  Pozdro
|
|
| | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Jasne, ja też tylko wyrażam swoją opinię. Po prostu mam jakiś pomysł i szukam ludzi, którzy> myślą podobnie. Co nie zmienia faktu, że z chęcią wysłucham innych  ------------ Witaj Marcinie - wyslalem do Ciebie email w ramach wewnetrznej poczty tego forum  . Niebawem odpowiem tez na twoje wpisy na forum; potrzebuje jeszcze chwili czasu w tym zakresie.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | > > Jasne, ja też tylko wyrażam swoją opinię. Po prostu mam jakiś pomysł i szukam ludzi, którzy> > myślą podobnie. Co nie zmienia faktu, że z chęcią wysłucham innych  > ------------> Witaj Marcinie - wyslalem do Ciebie email w ramach wewnetrznej poczty tego forum .> Niebawem odpowiem tez na twoje wpisy na forum; potrzebuje jeszcze chwili czasu w tym zakresie.> S pozdravem, Wojownik Stokrotka> -----Super. Odpisałem ma mail
|
|
| | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Wyjdzie tu ze mnie zwierzę, ale po prostu powiem, że tych którzy są konkurencją dla moich genów (w sensie dosłownym i bardziej 'kulturowym'). Nie jestem ksenofobem ani rasistą (albo tak bym chciał o sobie myśleć) ale sam pewnie wiesz w których częściach świata przyrost naturalny rzeczywiście jest za duży.------------ Marcinie - oczywiście - problem przeludnienia dotyczy glownie Afryki i Azji. > Ja też przywiązuję wagę do ekologii. Tylko popatrz np jak dziś wygląda na przeciętnej ulicy w Polsce i np w Indiach, Afryce itp. Jeśli znikniemy, to od kogo oni będą mieli się nauczyć jak można żyć lepiej, bardziej eko?--------- Ok; nie jestem za tym zebysmy "zniknęli". Jestem za tym, żeby tak ksztaltowac globalna polityke i oddziaływania międzynarodowe by kraje przeludnione (glownie Afryka i Azja) zmniejszaly swoja populacje (oczywiście metodami pokojowymi). Wiem, ze to bardzo trudny i zlozony proces - o ile w ogole znacznie funkcjonować. > Sami tego nie wymyślą, tylko utoną w brudzie albo po prostu uciekną stamtąd i przyniosą swoje zwyczaje do nas. Uważam, że na nas (Europie) spoczywa obowiązek wsparcia tamtych ludzi, bo my już przeszliśmy przez etap "nie dbania o koszty rozwoju". Ale wsparcie to powinno polegać na pokazaniu im jak można poprawić swój kawałek świata, dawaniu przykładu a nie po prostu zrobienia dla nich miejsca u nas.----------- Pelna zgoda 😊 > >2+1> To działa tylko przez jedno pokolenie (patrz Chiny). Potem to się zamienia w równię pochyłą na którą my w Polsce właśnie weszliśmy. W tej chwili powinno to być 2+2, co przy założeniu, że udało by się rzeczywiście taki model przywrócić przez kolejne pokolenie (ca 30lat) ustabilizowało by populację Polski pewnie w ok 20mln.---------- 2+2 czy 2+1 ? Tak czy owak - oba te "modele" to jakiś krok do przodu. A co do Chin to mysle, ze trzeba tu wziąć pod uwagę, ze na kwestie dzietności w tym kraju nakladaja się jeszcze kwestiachorych modeli ekonomicznych i społecznych dominujących w tym kraju. Slowem: przypadek mocno specyficzny. > Jasne, ja też tylko wyrażam swoją opinię. Po prostu mam jakiś pomysł i szukam ludzi, którzy myślą podobnie. Co nie zmienia faktu, że z chęcią wysłucham innych  -------- Ok - i super 😊
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Marcin Chojnacki (21 punktów) | Marcinie - oczywiście - problem przeludnienia dotyczy glownie Afryki i Azji. > ----------No właśnie. > Ok; nie jestem za tym zebysmy "zniknęli".> Jestem za tym, żeby tak ksztaltowac globalna polityke i oddziaływania międzynarodowe by kraje przeludnione (glownie Afryka i Azja) zmniejszaly swoja populacje (oczywiście metodami pokojowymi).> Wiem, ze to bardzo trudny i zlozony proces - o ile w ogole znacznie funkcjonować.> ----------Dokładnie to samo mam na myśli. I według mnie, fajnie by było, gdyby to "nasi" się tym zajęli, choćby z tego powodu, że tzw zachód ma mocno schrzanioną opinię w tamtych stronach ze względu na przeszłość kolonialną, a my mamy tu czystą kartę > Pelna zgoda 😊> ----------- > 2+2 czy 2+1 ?> Tak czy owak - oba te "modele" to jakiś krok do przodu.> A co do Chin to mysle, ze trzeba tu wziąć pod uwagę, ze na kwestie dzietności w tym kraju nakladaja się jeszcze kwestiachorych modeli ekonomicznych i społecznych dominujących w tym kraju. Slowem: przypadek mocno specyficzny.> ----------Chciałem powiedzieć, że 2+1 to mamy teraz, bo zdaje się, że szacunki na 2025 mówią o 1,03 dziecka na kobietę. Ja uważam, że w Polsce potrzebujemy lansować 2+2. Pozdro
|
|
| | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Dokładnie to samo mam na myśli. I według mnie, fajnie by było, gdyby to "nasi" się tym zajęli, choćby z tego powodu, że tzw zachód ma mocno schrzanioną opinię w tamtych stronach ze względu na przeszłość kolonialną, a my mamy tu czystą kartę ---------- Pelna zgoda Michale 😊 Przekonales mnie Mistrzu 😊 Mow / pisz co robimy z tym tematem dalej - na tyle na ile moje rozne ulomnosci pozwalają będę wspieral Twoja inicjatywę w tym zakresie. Jak cos to mojego meila znasz 😊 "Dziel i rzadz" - zarcik 😊
> Chciałem powiedzieć, że 2+1 to mamy teraz, bo zdaje się, że szacunki na 2025 mówią o 1,03 dziecka na kobietę. ------ Pelna zgoda 😊
> Ja uważam, że w Polsce potrzebujemy lansować 2+2. ------ Proponuje zebysmy na tym etapie pominęli te detale 😊
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Ja też przywiązuję wagę do ekologii. Tylko popatrz np jak dziś wygląda na przeciętnej ulicy w Polsce i np w Indiach, Afryce itp. Jeśli znikniemy, to od kogo oni będą mieli się nauczyć jak można żyć lepiej, bardziej eko? Sami tego nie wymyślą,
Poczucie wyższości wyszło jak słoma z butów 1 To, że indyjskie ulice wyglądaj "brudniej" niż w Warszawie wynika z biedy, a przyczyny biedy są dwie: 1.1 kolonialna spuścizna 1.2 Okradanie biednych społeczeństw przez sytych Europejczyków 2 Widziałem społeczności, które od Europejczyków nauczyły się najmniej (np w Amazonii) i przyroda ma się tam całkiem dobrze, dopóki nie wjadą tam buldożery opłacane przez zachodnie firmy dla pozyskania drewna dla zachodnich firm i pola pod kawę dla zachodnich konsumentów 3 Popatrz na to ile swoją konsumpcją (a nie wytwarzaniem) zużywa zasobów planety przeciętny Europejczyk, a ile Hindus czy Indonezyjczyk
Uwaga: KONSUMPCJĄ i nie PRODUKCJĄ. To, że Indonezja czy Malezja więcej zużywają zasobów planety to dlatego, że produkują dla europejskiego konsumenta i europejskiego biznesu
>Uważam, że na nas (Europie) spoczywa obowiązek wsparcia tamtych ludzi, bo my już przeszliśmy przez etap "nie dbania o koszty rozwoju".
Jest dokładnie przeciwnie To europejski kulturowy krąg najmniej dba o ekologiczne koszta rozwoju. Posuwając się nawet do ludobójstwa i gigantycznego zużycia zasobów
>Ale wsparcie to powinno polegać na pokazaniu im jak można poprawić swój kawałek świata, dawaniu przykładu a nie po prostu zrobienia dla nich miejsca u nas.
A polega na rabunkowej eksploatacji zasobów, niszczeniu środowiska, generowaniu nędzy
Pozostawmy zasoby Afryki w rękach Afrykańczyków a przestaną migrować do Europy No i bądźmy konsekwentni : jeśli nie należy przyjmować migrantów do Europy to przyjmujmy na powrót w Europie MILIARDY białych z Ameryk, Afryki, Azji, którzy wyemigrowali na cudze ziemie i zniszczyli lokalne kultury a bardzo często też naturalne środowisko
Ponieście brzemię białego człowieka,
Ślijcie kwiat swoich młodzieńców,
Nakażcie synom iść precz na wygnanie,
Niech świadczą na rzecz waszych jeńców!
Niech służą, gnąc karki, w mozole i trudzie,
Tym trwożnym i dzikim plemionom,
Tym zniewolonym, niechętnym wam ludziom -
Pół dzieciom, a pół demonom!
Ponieście brzemię białego człowieka,
W cierpliwość się uzbrójcie,
Maskujcie wszelkie przejawy paniki
I pychy popisy hamujcie.
Prostym, żołnierskim językiem
Wbijajcie im do głów po stokroć,
Że nie za własnym mają gonić zyskiem,
Na celu nie swoje mieć dobro.
Ponieście brzemię białego człowieka
Wśród wojen morderczych o pokój -
Nasyćcie wreszcie jadłem gębę Głodu,
Wygaście ogniska chorób.
A gdy będziecie blisko, coraz bliżej,
Spełnienia ich pragnień i życzeń,
Patrzcie, jak gnuśni, szaleni poganie
Nadzieje obrócą wam w niwecz.
Ponieście brzemię białego człowieka -
Nie w blichtrze królewskości,
Lecz w znoju chłopów, trudzie posługaczy -
W zwyczajnej codzienności.
Te porty przed wami zawarte,
Te drogi, co wam się oparły,
Przykrójcie na kształt swoich żywych,
Naznaczcie ciałami swych zmarłych.
Ponieście brzemię białego człowieka -
Wnet zwykłą nagrodę zgarniecie:
Pretensje i skargi tych uszczęśliwionych,
Nienawiść tych, których strzeżecie.
Krzyk tych, co udało się zwabić
(Jak wolno!) do światła strony:
"Czemuż nas chcecie pozbawić
Ciemności tak hołubionych?".
Ponieście brzemię białego człowieka!
Nie ważcie się ulec małości,
A gdy wam będzie znużenie doskwierać,
Nie kryjcie go hasłem wolności!
Z tego, co po was zostanie, panowie,
Z szeptów czy krzyków waszych obcych słów,
Ten lud posępny a cichy się dowie,
Cóżeście warci wy oraz wasz Bóg.
Ponieście brzemię białego człowieka -
Zakończcie dni dziecinady,
Czas wyrzec się tanich laurów
I łatwo zdobytej chwały.
Po latach bez krztyny wdzięczności
Dziś będą rozliczać was z męstwa
Zbrojni w kosztowną swą mądrość
Srodzy parowie Królestwa.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Poczucie wyższości wyszło jak słoma z butów > 1 To, że indyjskie ulice wyglądaj "brudniej" niż w Warszawie wynika z biedy, a przyczyny biedy są dwie: > 1.1 kolonialna spuścizna > ..... > Zbrojni w kosztowną swą mądrość > Srodzy parowie Królestwa.
----------- Szarley bardzo ciekawe jest to co piszesz jakkolwiek bardzo dolujace ☹ Obawiam się jednak, ze w bardzo znacznej mierze prawdziwe ☹ Musze to jeszcze bardziej dogłębnie przeanalizować.
Mam w kontekscie tego co napisales dwa odniesienia: > To europejski kulturowy krąg najmniej dba o ekologiczne koszta rozwoju. Posuwając się nawet do ludobójstwa i gigantycznego zużycia zasobów ---------- Czy możesz to ludobójstwo zobrazować przykładami?
I jeszcze jedno pytanie: Szarley czy tak ogolnie to Ty masz poglądy lewicowe jeśli chodzi o polityke?
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Niestety odpowiedź na Twój wpis zawiera "niedozwolone treści" a nie wiem co takową jest
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Niestety odpowiedź na Twój wpis zawiera "niedozwolone treści" a nie wiem co takową jest_____ 
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Odpowiem po ograniczeniu wpisu (resztę masz na priv)
>> To europejski kulturowy krąg najmniej dba o ekologiczne koszta rozwoju. Posuwając się nawet do ludobójstwa i gigantycznego zużycia zasobów >Czy możesz to ludobójstwo zobrazować przykładami?
Obecnie Amazonia a historycznie wszystkie kontynenty
>I jeszcze jedno pytanie: Szarley czy tak ogolnie to Ty masz poglądy lewicowe jeśli chodzi o polityke?
Czytałem Janka Muzykanta
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Czytałem Janka Muzykanta
_____ A "Kamizelke" ?
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Czytałem Janka Muzykanta >_____ >A "Kamizelke" >? Nie, ale Janko Muzykant definiuje lewicowość moich poglądów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Nie, ale Janko Muzykant definiuje lewicowość moich poglądów _______ Poczytam w necie jak to rozumiec
Ja też jestem lewicowy 😊
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Nie, ale Janko Muzykant definiuje lewicowość moich poglądów >_______ >Poczytam w necie jak to rozumiec
Bardzo prosto, uważam, że każdemu należy dać w pierwszej kolejności wędkę i nauczyć łowić a dopiero całkiem niezdolnym do łowienia dawać rybę Tą wędką dziś jest głównie dostęp do wykształcenia.
Dlatego wbrew liberalnym zasadom, o dostępie do szkół powinny decydować w głównej mierze zdolności i pracowitość a nie finanse rodziców
Do tego uważam, że nikogo nie wolno zostawiać za burtą a już na pewno ni ez powodu biedy
Dla mnie o lewicowości w najmniejszym stopniu nie świadczy podejście do praw homoseksualistów, do spraw religii, uchodźców itp
Innym probierzem lewicowości jest podejście do niedzielnego handlu. Lewica jest od tego, żeby bronić pracowników, zwłaszcza tych najniżej w hierarchii zatrudnienia przed wyzyskiem i jeśli lewicowy polityk woła o swobodę handlu w niedzielę, to jest liberałem, czyli dokładnym zaprzeczeniem lewicy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
> Bardzo prosto, uważam, że każdemu należy dać w pierwszej kolejności wędkę i nauczyć łowić a dopiero całkiem niezdolnym do łowienia dawać rybę> Tą wędką dziś jest głównie dostęp do wykształcenia.> Dlatego wbrew liberalnym zasadom, o dostępie do szkół powinny decydować w głównej mierze zdolności i pracowitość a nie finanse rodziców> Do tego uważam, że nikogo nie wolno zostawiać poza burtą a już na pewno ni ez powodu biedy_________ Pełna zgoda  > Dla mnie o lewicowości w najmniejszym stopniu nie świadczy podejście do praw homoseksualistów, do spraw religii, uchodźców itp___________ W tym akapicie to chyba niepotrzebnie uzyles słowa "nie" ? Jak to rozumieć? > Innym probierzem lewicowości jest podejście do niedzielnego handlu. Lewica jest od tego, żeby bronić pracowników, zwłaszcza tych najniżej w hierarchii zatrudnienia przed wyzyskiem i jeśli lewicowy polityk woła o swobodę handlu w niedzielę, to jest liberałem, czyli dokładnym zaprzeczeniem lewicy_____________ Nie naruszając interesow pracowniczych można było zostawić niedzielę handlowe. Banalne rozwiązanie. Zapis w kodeksie pracy że na przykład pracownik nie może w miesiącu kalendarzowym pracować więcej niż dwie niedzielę. I już. Sprawa załatwiona.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Dla mnie o lewicowości w najmniejszym stopniu nie świadczy podejście do praw homoseksualistów, do spraw religii, uchodźców itp >___________ >W tym akapicie to chyba niepotrzebnie uzyles słowa "nie" >? >Jak to rozumieć?
Literalnie. Lewica to przede wszystkim partie reprezentujące interesy najemnych pracowników i uboższych społecznych warstw Jeśli lewicowe parte były antyklerykalne, to tylko dlatego, że kościół działa w interesie szlachty, ziemiaństwa i bogatych posiadaczy, choć były wyjątki. W Polsce np dwaj najsławniejsi lewicowi duchowni to Hlond i Wyszyński (zwany w Watykanie czerwonym kardynałem)
>>Innym probierzem lewicowości jest podejście do niedzielnego handlu. Lewica jest od tego, żeby bronić pracowników, zwłaszcza tych najniżej w hierarchii zatrudnienia przed wyzyskiem i jeśli lewicowy polityk woła o swobodę handlu w niedzielę, to jest liberałem, czyli dokładnym zaprzeczeniem lewicy >_____________ >Nie naruszając interesow pracowniczych można było zostawić niedzielę handlowe. Tak twierdzą liberałowie. Owszem nie mam nic przeciwko temu, żeby sklepy były czynne w niedziele, ale: 1 Jak dotąd nikt nie przedstawił argumentów "za" * 2 Pod warunkiem, że pracownicy handlu (najgorzej opłacana grupa najemnych pracowników) będzie uczciwie za te niedziele wynagradzana (np dwa dni wolnego za niedzielę lub podwójna pensja) 3 "lewicowy" poseł optujący za roboczą niedzielą, otworzy biuro poselskie w katolickie święto Świętej Bożej Rodzicielki Maryi 4 PRAKTYKA traktowania pracowników handlu ma niewiele wspólnego z kodeksem pracy
* poniżej wpis sprzed kilu lat dot. liberalnej propagandy z czasów dyskusji o wolnych niedzielach
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Literalnie. Lewica to przede wszystkim partie reprezentujące interesy najemnych pracowników i > uboższych społecznych warstw. Jeśli lewicowe parte były antyklerykalne, to tylko dlatego, że kościół > działa w interesie szlachty, ziemiaństwa i bogatych posiadaczy, choć były wyjątki. ----------- Pelna zgoda. A co z podejściem lewicy do osob LGBT ?
> 1 Jak dotąd nikt nie przedstawił argumentów "za" --------- Wolny rynek - swoboda w prowadzonej działalności gospodarczej; wzrost konkurencyjności.
> 2 Pod warunkiem, że pracownicy handlu (najgorzej opłacana grupa najemnych pracowników) będzie > uczciwie za te niedziele wynagradzana (np dwa dni wolnego za niedzielę lub podwójna pensja) --------------- A czym argumentujesz taka potrzebe ?
3 "lewicowy" poseł optujący za roboczą niedzielą, otworzy biuro poselskie w katolickie święto Świętej Bożej Rodzicielki Maryi -------------- Chcialbys mu tego zabronić ? Brzmi trocje jak "jedynie sluszna racja" ☹
4 PRAKTYKA traktowania pracowników handlu ma niewiele wspólnego z kodeksem pracy ----------- No to znaczy tylko tyle, ze trzeba wzmocnić kontrole w tym zakresie. Jeśli mamy narzedzie (kodeks pracy) to powstalo ono po to by z niego korzystać a nie po to żeby z niego nie korzystać - "nioeczywista oczywistość" 😊 .
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Literalnie. Lewica to przede wszystkim partie reprezentujące interesy najemnych pracowników >A co z podejściem lewicy do osob LGBT
Lewica to lewica LGBT to LGBT
Dziś ci, którzy głoszą się lewicą zapomnieli o swoich korzeniach z PPS czy niemieckiej Starej damy, a skoro nie dbają o swój naturalny, proletariacki elektorat to dostają łupnia w kolejnych wyborach
Osobiście jestem zwolennikiem małżeństw osób tej samej płci, ale to nie wynika z moich lewicowych poglądów . Z lewicowych poglądów wynika życzenie budowy w Warszawie akademików dla biednych studentów z Wieruszowa, żeby warszawskie tłuste koty nie łupiły ich kosztami najmu mieszkania (i nie płaciły podatków)
Niejaki Kołodko "lewicowiec" wprowadził masowo samozatrudnienie. To jest w interesie samodzielnych specjalistów: lekarzy, informatyków, prawników, dziennikarzy... Tłustych kotów, ale na samozatrudnienie przyjmowano sklepowe za 5 zł/h bez prawa do urlopu i chorobowego
To jest w czystej postaci liberalizm czyli dokładne zaprzeczenie lewicowych idei
>> 1 Jak dotąd nikt nie przedstawił argumentów "za" >--------- >Wolny rynek - swoboda w prowadzonej działalności gospodarczej; Liberalizm - dokładne zaprzeczenie lewicowości
>> 2 Pod warunkiem, że pracownicy handlu (najgorzej opłacana grupa najemnych pracowników) będzie >> uczciwie za te niedziele wynagradzana (np dwa dni wolnego za niedzielę lub podwójna pensja) >--------------- >A czym argumentujesz taka potrzebe ?
1 Równością praw. Energetyk za pracę w niedzielę dostaje podwójne wynagrodzenie. 2 Dbałością o pracownicze (i zwykłe ludzkie) prawa w tym o prawo do wolnego czasu i odpoczynku
>3 "lewicowy" poseł optujący za roboczą niedzielą, otworzy biuro poselskie w katolickie święto Świętej Bożej Rodzicielki Maryi >Chcialbys mu tego zabronić ? Nie, chciałbym to ZOBACZYĆ na własne oczy. Wiem, że nie zobaczę, bo w to katolickie święto żaden "lewicowy" poseł biura nie otworzy. Megahipokryzja
>4 PRAKTYKA traktowania pracowników handlu ma niewiele wspólnego z kodeksem pracy >No to znaczy tylko tyle, ze trzeba wzmocnić kontrole w tym zakresie. Słusznie, ale jedynie Razem (nieskutecznie) i PPS Ikonowicza (poza Sejmem) domagają się wzrostu wydatków na PIP.
>Jeśli mamy narzedzie (kodeks pracy) to powstalo ono po to by z niego korzystać a nie po to żeby z niego nie korzystać "nioeczywista oczywistość" 😊 .
Zauważ ile procesów wygrały pracownice sieci handlowych, a jednak prawo pracy jest powszechnie w handlu łamane
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Tak twierdzą liberałowie. Owszem nie mam nic przeciwko temu, żeby sklepy były czynne w niedziele, ale: >1 Jak dotąd nikt nie przedstawił argumentów "za" * >......
-------------- Szarley - nie będę wchodzil z Toba w dalsza dywagacje na temat lewicy, niedziel handlowych, LGBT etc mimo twoich obfitych wpisow w tych obszarach. Z czego wynika taka moja postawa? Postrzegam Ciebie (również na podstawie twoich wpisow na utworzonym przeze mnie watku <<Rzady "głupiej większości".>> ) jako osoboe która: * ma bardzo szeroki zasob wiedzy na tematy, w obszarze których się wypowiada * osobe która podchodzi do kwestii, w które się angazuje w sposób mocno skrajny; w szczególności nie uznając kompromiskow; traktując wszelkie zjawiska w sposób skrajnie literalny, zero-jedynkowy.
Wybacz proszę ale nie odpowiada mi takie podejście i takie "dzielenie włosa na czworo".
Na koniec pragne jeszcze dodac takie oto detale:
• Sa partie, które w swej postawie parlamentarnej nie wchodzą do koalicji rzadzacych ponieważ kierując się skrajnoscia swoich postulatow nie chcą isc na kompromis programowy z innymi partiami;
• Sa partie, które na taki kompromis ida i podejmują ciezar oraz odpowiedzialności wspolrzadzenia.
• Na gruncie prywatnym; jestem w związku z moja Zona 32 lata; związek ten przechodzil wiele życiowych zakretow; z tej perspektywy wiem jak ważne sa kompromisy po obu stronach by wspólnie isc przez zycie mimo nieuniknionych roznic osobowościowych, charakterow etc etc etc.
PS. PODKRESLAM ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | Wątek nie dotyczy prawa do handlu w niedziele.
Wątek dotyczy propagandy, zakaz niedzielnego handlu jest tylko tłem.
Czytam wp.pl i w jednym artykule znajduje się użalanie się nad ludźmi, którym w niedzielę braknie makaronu do rosołu i co mają zrobić, informacje nt uruchomienia dodatkowych pociągów z Katowic do Ostrawy i o zacieraniu rąk przez kupców w "Czechach", na Litwie i na Łotwie Oglądam TVN i słyszę jaką to wielką krzywdę zrobiono Polakom ograniczając ich wolność do decydowania o tym co chcą robić w niedzielę. słyszę o tym, jak biedni sprzedawcy będą musieli zaczynać pracę w poniedziałek kwadrans na pierwszą w nocy, bo towar trzeba schować do lodówek a potem wyłożyć do chłodziarek. Cóż za dramat będzie na przygranicznych targowiskach z Niemcami. Ca mają robić ludzie, którzy nie mogą robić zakupów w tygodniu bo pracują. Pokazują pełne dziś parkingi pod galeriami. Poseł Neumann protestuje przeciwko zakazowi handlu w niedziele
Czytam i oczom nie wierzę 1. Niemal połowa Polaków mieszka w miejscowościach w których w niedziele są sklepy pozamykane, a już w soboty otwarte krócej i jakoś nikt nie użala się nad nimi, że jedzą rosół bez makaronu. Po prostu kupują makaron w innym dniu. Da się! 2 Nikt nie użala się nad tymi, którzy w nocy obudzą się głodni, bułeczek nie ma, a sklepy zamknięte, a przecież każdy ma prawo decydować co robi w nocy. Jeśli chcę w nocy kupić telewizor, to w imię mojej wolności sklep ma być czynny! WOLNOŚĆ!
3 Oczyma wyobraźni widzę klienta, który wsiada do pociągu, żeby dojechać z Poznania do Katowic a potem do Ostravy i potem tarabani, się z kilkoma zgrzewkami Mattoni z pociągu do pociągu, potem do PKSu a potem do domu. 4 Jeszcze więcej wyobraźni trzeba, żeby wyobrazić sobie polsko - łotewską granicę 5 Wolność do decydowania o swoim czasie? zapytajcie jaką wolność mają kasjerki w marketach i galeriach. 6 Zaczynanie pracy tuż po północy? To nie da się chłodziarek zostawić włączonych na niedzielę? Da się w Niemczech nie da się w Polsce? 7 Otwieranie sklepów po północy? A któż do tych sklepów przyjdzie! 8 Na straganach pracują ich właściciele. Wolno im handlować kiedy chcą, tylko jakoś w wigilijny wieczór zawsze zamykają, bo tylko najemnych się wtedy do pracy wysyła. 9 Ludzie, którzy pracują cały tydzień od 4 rano do 22 wieczorem po prostu nie istnieją, umierają z przepracowania a jeśli istnieliby to trzeba by też dla nich otwierać urzędy, poczty, banki, przedszkola... 10 Jeśli dziś na parkingu pod handlową galerią nie ma miejsc, to niech pokażą jak wyglądały te parkingi tydzień temu. Zapewniam przed Bronowicką w Krakowie też nie było miejsc.
11 Ciekaw jestem czy p. Neumann 1 stycznia lub 25 grudnia przyjmuje skargi od obywateli. Przecie kontakt z posłem jest prawem obywatela.
Może tak podziękować dziennikarzynom za częstowanie chamską propagandą. Jutro będą zamknięte sklepy, nie oznacza to dnia powszechnego głodu. Jedynym negatywnym skutkiem będzie zmarnowanie żywności kupionej na zapas. A jeśli komuś braknie cukru, to wreszcie dowie się kto mieszka za ścianą.
Można dyskutować z liberalizmem, nie da się dyskutować z ultraliberalną propagandą. Nie ma dyskusji z jakąkolwiek propagandą.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Nie, ale Janko Muzykant definiuje lewicowość moich poglądów
___________ Już przeczytałem o lewicowosci przesłania Janka muzykanta i jednocześnie przypomniałem sobie fabułę.
W tym zakresie też rozumiem lewicowość; choć również szerzej.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Odpowiem po ograniczeniu wpisu> (resztę masz na priv)> .......> Obecnie Amazonia a historycznie wszystkie kontynenty--------------------- Szarley - juz doczytalem - ograniczenie twojego wpisu "pokonane"  Odpowiem tak: - historia to nie jest moj konik wrecz mam do niej duzy dystans; - to o czym napisales w tym "obcietym" wpisie brzmi dla mnie jak najbardziej wiarygodnie Dziekuje bardzo za twoj wpis 
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | >Od dłuższego czasu chodził mi po głowie temat jak poprawić sytuację demograficzną w naszym kraju tak, żeby w przyszłości można było liczyć na normalne emerytury.
Wszystkie państwa rozwinięte zmierzają do demograficznej katastrofy.
Cześć państw niedorozwiniętych, na przykład debilna rosja, też zmierza do demograficznej katastrofy.
Problem dzietności to problem państw, ale nie pojedynczych ludzi. Przestałem już wierzyć, że w ciągu 20 lat każdy człowiek odczuje skutki demografii, a rozwiązaniem jest rodzenie dzieci, jak to się lubi powtarzać. Ja to biorę za efekt propagandy państwowej. Jednocześnie te państwa niewiele robią, by matki bez traumy przetrwały wizytę w szpitalu położniczym, a dzieci miały normalne warunki rozwoju do 18. roku życia. Obowiązująca narracja "pro-life" w praktyce często sprowadza się do tego, że "wystarczy urodzić".
>Wpadł mi do głowy pomysł na zmianę systemu emerytalnego na taki, który by częściowo uzależniał wysokość emerytur od składek dzieci emeryta.
Bardzo dobry pomysł na przyspieszenie upadku Kościoła Katolickiego. Jestem ZA.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > Jednocześnie te państwa niewiele robią, by (...) dzieci miały normalne warunki rozwoju do 18. roku życia. Obowiązująca narracja "pro-life" w praktyce często sprowadza się do tego, że "wystarczy urodzić".
Polacy są zbyt bogaci żeby mieć po 4 dzieci w jednym pokoju , ale zbyt biedni, żeby 2+2 = 4-pokojowe mieszkanie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|