Racjonalista - Strona głównaDo treści
O KRASNOLUDKACH I SIEROTCE ETYCE

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-05-2026 15:23Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)O KRASNOLUDKACH I SIEROTCE ETYCE
Ocena 1 na 3
.
Polecam moją książkę Teologia ateisty.
ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

A w niej, miedzy innymi rozdział:

5. O KRASNOLUDKACH I SIEROTCE ETYCE

Wyszedł na spacer krasnoludek.

Jak zawsze ubrany w czerwony kubraczek i czerwoną czapeczkę. Idzie i fajkę sobie kurzy.
Patrzy - z przeciwnej strony idzie drugi krasnoludek. Zielona czapeczka, zielony kubraczek i porteczki też zielone.
Spojrzał, lekko zdumiony, ale ukłonił się grzecznie i idzie dalej. Za pierwszym kroczy drugi, tak samo ubrany, a za nim następny i następny. Aż przystanął, stuknął się w swoją maleńką łepetynę i westchnął:

- Chyba znalazłem się nie w swojej bajce.


*
Oglądając telewizję, słuchając radia i czytając prasę, często czuję się jak ten krasnoludek. Pełen dyskomfort - w praktyce życia co innego widzę i inaczej to oceniam. Mam odmienny system moralny i odmienną hierarchię wartości. Czy poddany takiej schizofrenii jestem jeszcze człowiekiem moralnym, czy też nie? Nie wiem, czy dostrzegając ów problem, nieodwołalnie staję się wyrodkiem i czy ludzie czujący podobnie są w Polsce już tylko rzadkimi, nieuleczalnymi przypadkami.

MALEŃKIE SZAMBO

Jak zauważają politycy, a także politolodzy: w Polsce ukształtowały się już wyraźnie grupy interesów ekonomicznych. Każdy minister, poseł czy senator jest je w stanie rozpoznać po rozmówcach. (...) Polski problem polega na tym, że w niektórych obszarach są one równie silne jak struktury demokratycznej władzy. Potrafią wyegzekwować decyzje korzystne dla siebie.
(...) Prawdą jest też, że te grupy interesów mają znacznie lepsze rozpoznanie wewnętrznego układu sił i wpływów w strukturach administracji niż politycy i administracja orientują się w interesach owych grup. Na politycznej scenie zbyt dużo mamy spraw niejasnych. Zbyt często też zdarzają się "fakty medialne". Media - bardziej lub mniej obiektywnie - rzeczywistości nie opisują, lecz ją wprost kreują. Eksplozja. Doniesienie o wielkiej korupcji, "udokumentowane" powiązania władzy i biznesu ze światem przestępczym. Przez tydzień, czasem dwa - wielka afera.

Wszystkie wolne media w gorączce. Dużo huku, dużo dymu. Po czym następuje "wielkie nic". Sprawa rozmywa się, znika z łamów prasy i ze świadomości publicznej. Przy zmianie władzy ta nowa obiecuje rozliczenia tej poprzedniej. Przynajmniej w zakresie łamania prawa oraz korupcji, ale najczęściej na obietnicach się to kończy.

Nikt nie chce w praktyce realizować modlitwy Tuwima:

Lecz nade wszystko - słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość...

Co najwyżej - z ust jakiegoś autorytetu moralnego - ponownie usłyszymy słowa groźnego potępienia dla korupcji (urzędniczka wzięła czekoladę), złodziejstwa (dzieciaki pozbierały węgiel z torów) czy dzieciobójstwa (chora, ofiara gwałtu lub żona alkoholika - matka kilkorga dzieci - dokonała aborcji). Jak prawie zawsze, potępienia i kary dotyczą maluczkich.

Dokonywanie "przekrętów" zgodnych z praktykami panującego neoliberalizmu i w ramach obowiązującego prawa jest uczciwe. Populiści nawet orzekli, iż kraść można "byle zgodnie z procedurami" (które sami wprowadzili), ale nazwanie grabiciela majątku społecznego złodziejem - przestępstwem. Wmawia się nam, że nacjonalizacja była niemoralna - że była wręcz kradzieżą - a obecnie przeprowadzona prywatyzacja stanowi sprawiedliwość dziejową.

Polskie procesy prywatyzacyjne, a może określając precyzyjniej - "procedery wyprzedaży", trafnie opisują m.in. profesor Kazimierz Z. Poznański w "Wielkim przekręcie" oraz profesor Jacek Tittenbrun w czterotomowym dziele "Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji", pokazując w detalach historię polskiej transformacji własnościowej.
Na każdym kroku widzimy, jak to jest uczciwe i sprawiedliwe. Politycy tworzą nam bohaterów, którzy "wszystko mogą" i w przeciągu kilku lat z człowieka ledwo wiążącego koniec z końcem stają się miliarderami.

Uznając się za elitę, obracają się we własnych kręgach, powiązani - niezależnie od opcji politycznej - rozmaitymi interesami, układami i zobowiązaniami. Nawet dla średnio inteligentnych widocznym jest, iż do polityki idzie się głównie po pieniądze.
Przy poziomie intelektualnym i moralnym, wśród posiadających władzę i pieniądze, powszechnie ujawnionym podczas przesłuchań sejmowych komisji śledczych szybko daje o sobie znać ich pycha, egoizm, rozrzutność, brak wrażliwości na biedę i krzywdę oraz narastająca izolacja od świata, w którym żyją zwyczajni ludzie. Jacek Kuroń pytał:

"Czy polska klasa polityczna będzie się w stanie samooczyścić?". I sam odpowiedział:
"Niestety, obawiam się, że (...) opinia publiczna już w to nie wierzy (...). Zdemoralizowane elity i nieufające im społeczeństwo stanowią wybuchową mieszankę, która może zakończyć się rewolucją.
A to - nie waham się powiedzieć - będzie największy po 1989 roku dramat polskiej demokracji. To będzie katastrofa".

Na nasze szczęście - choć bywało i nadal bywa bardzo blisko - jeszcze do niej nie doszło.

CDN.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)
haish (2904 punktów)
.................................
>będzie katastrofa".
>Na nasze szczęście - choć bywało i nadal bywa bardzo blisko - jeszcze do niej nie doszło.
>CDN.

Przyczyną takowego stanu rzeczy jest brak lustracji elit solidarnosciowych i kleru - była szansa, ale Jan Olszewski musiał odejść.

Porozumienie między czerwonymi pająkami, a 'działaczami S' i klerem dokonało się przed okrągłym stołem. 'Bolek' straszył ZSRR, tyle że tam też pierestojka skończyła się powstaniem nowej klasy nierobotniczej -> oligarchów.

Jacek Kleyff i Kuba Sienkiewicz śpiewali - "stare groby(Gdańsk 70 i kopalnia Wujek 81) zawsze wzruszą niezależnie gdzie kopane, gdy porosną wyjdzie na jaw to co było grane".
okragly (21676 punktów)

>Polecam moją książkę Teologia ateisty.
kto teraz czyta książki?
nagraj na YT, posłucham do snu, może się obudzę

>Oglądając telewizję, słuchając radia i czytając prasę, często czuję się jak ten krasnoludek. Pełen dyskomfort - w praktyce życia co innego widzę i inaczej to oceniam. Mam odmienny system moralny i odmienną hierarchię wartości. Czy poddany takiej schizofrenii jestem jeszcze człowiekiem moralnym,
czy Twoim bogiem jest LIBERALIZM? przejawiający się w 3 osobach bóg INDYWIDUALIZM, bóg WOLNOŚĆ, bóg WŁASNOŚĆ
jeśli tak, to nie ma o czym gadac
spełniło się Twoje marzenie, mamy WOLNĄ AMERYJKĘ

dalej nie czytałem, szanuj mój czas

napisz co sądzisz o WOLNEJ WOLI, przeczytam wszystko


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
07-05-2026 10:11 
 Ocena 1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)
.
Polecam moją książkę Teologia ateisty.
-
>kto teraz czyta książki?
-
Ja i to bardzo dużo. Inteligencja po prostu już tak ma.

-
>dalej nie czytałem, szanuj mój czas
-
Ja mam w tym samym miejscu Pański czas co i Szanownego Pana. Nie znam prawnego przymusu czytania. Wtórnych analfabetów w Polsce jest ogromny procent.

>napisz co sądzisz o WOLNEJ WOLI, przeczytam wszystko
-
Sporo napisałem w książce. Na 40 stronie rozpoczyna się rozdział:

3. KŁOPOTY Z WOLNOŚCIĄ

Znajomy ksiądz, profesor filozofii powiedział do mnie: - Panie Andrzeju,
najważniejsza jest wolność myśli i słowa. Niezależnie od własnego światopoglądu
wszyscy powinniśmy walczyć o nią. Nikt nie ma patentu
na prawdę i nikt nie powinien mieć prawa do narzucania własnych poglądów
innym. Bez wolności nie można mówić o tolerancji i życzliwej otwartości
na wartość innego człowieka. Po tej wypowiedzi chyba nie muszę dodawać,
że ksiądz jest protestantem i wykładowcą w ChAT.
Zawsze byłem człowiekiem niepokornego serca. Krytycznym wobec
wszystkiego i wszystkich. Nieuznającym wymuszanych autorytetów.
Posiadającym własne poglądy i wyrażającym je niezależnie od grożących
sankcji. Wraz z dojrzewaniem spokorniałem, ale nadal wolność
słów i czynu - aż do granic swobody do takiej samej wolności dla innych
ludzi - jest mi ogromnie droga.
Wolność pozwala nam na kształtowanie własnego świata i twórcze
oddziaływanie na świat wspólny. Uważam, że bez wolności do posiadania
i głoszenia poglądów rozwój intelektualny nie jest możliwy,
a człowiek, który ma ograniczone prawo do wolności lub sam pozbywa
się tego prawa na rzecz innych ludzi czy organizacji, jest człowiekiem
kalekim intelektualnie. Dlatego słowa profesora przyjąłem ze zrozumieniem
i zacząłem zastanawiać się - co to jest wolność.

KONCEPCJE
Pojęcie wolności różnorodnie interpretowano i jest wiele definicji wolności.
Nie wszystkie kultury przywiązują wagę do wolności, w niektórych
językach (np. w chińskim) nawet brak takiego określenia. Pomimo
tego, że posiadanie wolności jest stałym postulatem zachodniej
kultury, to wokół tego pojęcia toczy się wiele sporów i jest ono przedmiotem
zasadniczych różnic zdań.
W chrześcijańskich indeterministycznych koncepcjach wolnej woli,
w których nie do pojęcia jest, aby wspaniały człowiek, twór Boży,
nie był istotą wolną, z wyjątkiem tylko jedynego ograniczenia, jakim
jest sam Bóg, jednostka jest zawsze wolna, gdyż jej świat wewnętrzny
niedostępny jest z zewnątrz. Człowieka - co najwyżej - można zmusić
do wykonania określonej czynności, ale nie do zmiany woli. Zatem
wolność, w takim ujęciu, jest ograniczonym odcinkiem umysłu, w którym
można się zamknąć przed otaczającym nas światem.
Determinizm społeczny mówi o głębokich uwarunkowaniach wynikających
z ludzkiego bytu (pochodzenia, wychowania i doświadczeń
losu). Negując chrześcijańskie rozumienie wolności woli, nie neguje
wszelkiej wolności ludzkiej, tylko stwierdza, że nie jest możliwa świadoma
i skuteczna działalność bez uznania określonych konieczności.
Wolność człowieka jest wypadkową zwrotnego oddziaływania na siebie
przyrody i człowieka oraz jednostki i społeczeństwa.
Dla liberalizmu, wywodzącego się z piewców wolności indywidualnej,
symbolem wolności stał się kapitalistyczny rynek, mierzący wszystkich
równą skalą pieniądza. Ale praktycznie pieniądz stał się w nim
podstawowym narzędziem zwiększania wolności jednych kosztem niewolenia
innych. Neoliberalizm, wyłaniający się w latach 70. XX wieku
z krytyki keynesowskiego interwencjonizmu, nadał tej logice postać
spójnej doktryny polityczno-ekonomicznej. Jego najbardziej wpływowym
teoretykiem był Milton Friedman, a cezurą polityczną - wdrożenie
tej wizji w praktyce państwowej na początku lat 80., przede wszystkim
w Stanach Zjednoczonych za prezydentury Ronald Reagan oraz
w Wielkiej Brytanii rządzonej przez Margaret Thatcher. Uproszczona
antropologia racjonalnego egoizmu, podporządkowanie prawa publicznego
prawu prywatnemu oraz systematyczne osłabianie państw
narodowych uczyniły z neoliberalizmu ideologiczny rdzeń globalizmu.
Konsekwencją była koncentracja kapitału, ekspansja ponadnarodowych
korporacji i redukcja obywatela do roli konsumenta. Jednostka,
korzystająca z bezprecedensowych zdobyczy techniki, traciła jednocześnie
realną sprawczość społeczną i polityczną.
Odpowiedzią na ten stan rzeczy stał się populizm. Jako zjawisko polityczne
wyraźnie ukształtował się on po kryzysie finansowym 2008 roku,
który obnażył społeczne koszty neoliberalnego porządku. Populizm
nie jest ideologią, lecz stylem politycznym, opartym na podziale społeczeństwa
na "lud" i "elity" oraz na obietnicy odzyskania utraconej kontroli
nad państwem, gospodarką i granicami.
Cezurą polityczną była druga dekada XXI wieku: referendum brexitowe,
zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach
Zjednoczonych oraz trwałe przesunięcia polityczne w Europie
Środkowo-Wschodniej. Występując przeciw liberalnym elitom, instytucjom
międzynarodowym i porządkowi prawnemu, ruchy populistyczne
zaczęły podważać fundamenty demokracji liberalnej, przedstawiając je
jako narzędzia dominacji, a nie ochrony obywateli.
Populizm nie usuwa jednak strukturalnych przyczyn kryzysu, z którego
wyrasta. Zamiast zmiany logiki globalnego systemu oferuje retoryczną
kompensację: uproszczony obraz świata, personalizację winy
i emocjonalną identyfikację. W skrajnej postaci prowadzi to do erozji
praworządności i osłabienia instytucji. Neoliberalny globalizm i populistyczny
nacjonalizm nie znoszą się więc wzajemnie, lecz tworzą układ
zależności: pierwszy ogranicza realną sprawczość społeczną, drugi
oferuje jej iluzoryczny substytut.

Koncepcje biofilozoficzne powstawały od dawna,
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,665367#w665832

Itd.
.
08-05-2026 21:40 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Polecam moją książkę Teologia ateisty.
>>kto teraz czyta książki?
>Ja i to bardzo dużo. Inteligencja po prostu już tak ma.
w raju ludzie nie czytali i byli bardzo inteligentni

>>dalej nie czytałem, szanuj mój czas
>Ja mam w tym samym miejscu Pański czas co i Szanownego Pana. Nie znam prawnego przymusu czytania. Wtórnych analfabetów w Polsce jest ogromny procent.
czytanie służy zniewoleniu, mam na myśli nie nauki ścisłe a np filozofia, historia, teologia, ... to stek bzdur służących zniewoleniu człowieka

>>napisz co sądzisz o WOLNEJ WOLI, przeczytam wszystko
>najważniejsza jest wolność myśli i słowa.
nie ma wolnej myśli ani słowa

>wszyscy powinniśmy walczyć o nią (wolność myśli i słowa)
nieprawda, powinniśmy walczyć o jedność, wspólnotę, komunę jak np Amisze
w moim organizmie wolność to rak, nowotworzenie, komórkom którym zachciało się wolnośc, na szczęście mam w sobie NKWD, zabija każdą moja komórkę która marzy o wolności, indywidualności
liberalizm to śmierć organizmu (jednostki, rodziny, wspólnoty, państwa)

> Bez wolności nie można mówić o tolerancji
NKWD w moim organizmie zabija kazdego innego

zwieńczeniem chrześcijaństwa jest liberalizm, w bibli mamy, że jesteśmy na podobieństwo boga, a on indywidualny, wolny, własny (dogmat liberalizmu)

ponawiam pytanie, czy Ty masz WOLNĄ WOLĘ? (wszystko inne przy tym nie ma znaczenia)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)
.
Polecam moją książkę Teologia ateisty.
-
>kto teraz czyta książki?
-
Ja i to bardzo dużo. Inteligencja po prostu już tak ma.
-
>w raju ludzie nie czytali i byli bardzo inteligentni
-
To tak jak naród w nareszcie wolnej Polsce oraz uczestnicy tego forum po wielkiej reformie polegającej na wypieprzeniu stąd czytającej inteligencji.
.

.
10-05-2026 10:12 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Polecam moją książkę Teologia ateisty.
mnie nie dotyczy, wierzę w raj

>>kto teraz czyta książki?
>Ja i to bardzo dużo. Inteligencja po prostu już tak ma.
raj to opowiadanie



>>w raju ludzie nie czytali i byli bardzo inteligentni
twórca największej religi Jezus nie czytał, nie pisał, podobnie twórca drugiej największej religi Mahomet, podobnie Budda

>To tak jak naród w nareszcie wolnej Polsce oraz uczestnicy tego forum po wielkiej reformie polegającej na wypieprzeniu stąd czytającej inteligencji.

>.

czytanie mocno ogranicza, stąd tylu głupców


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)
.
I można tak na okrągło w koło Wojtek, cały czas to samo - tylko po co?

Do mądrych to co miało dotrzeć już dawno dotarło, a do głupków i tak nic nie dotrze.

.
10-05-2026 19:52 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>.
>I można tak na okrągło w koło Wojtek, cały czas to samo - tylko po co?
>Do mądrych to co miało dotrzeć już dawno dotarło, a do głupków i tak nic nie dotrze.
jak wybuchła 2wś wszystkie profesory i inne piśmienne istoty umierały z głodu, ratowały ich niepiśmienne posługaczki
taki profesor nie potrafił cokolwiek zdobyć do jedzenia, ugotować, sprzedać, kupić, ogrzać mieszkanie i ....
umierał, jak typowy libek
a był taki mądry, przeczytał wszystkie ksiażki świata

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)
.
oko.press/sedzia-piebiak-w-odnowionej-krs-koalicja-nie-ma-wyboru
.

.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52271 punktów)

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365