 |
Nowe Średniowiecze według Parag Khanna Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-06-2017 23:09 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Nowe Średniowiecze według Parag Khanna | Według indyjskiego geopolityka Parag Khanna do roku 2030 wyłoni się Nowe Średniowiecze, czyli nowy system geopolityczny, który pod względami układu sił będzie przypominał układ średniowieczny. Cechować się on będzie większą decentralizacją. Świat będzie coraz mniej centralnie sterowalny - punkt ciężkości przesunie się od mocarstw ku wielu mniejszym bytom politycznym. Cytat:Świat desperacko potrzebuje mocnych regionalnych organizacji bezpieczeństwa, które stałyby się głównym gwarantem stabilności w swoich regionach. Co więcej, to właśnie takie grupy, a wcale nie Francja z Wielką Brytanią powinny mieć status stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ... Z wyzwaniami XXI wieku mogą skutecznie się mierzyć koalicje nieobojętnych rządów, korporacji i organizacji obywatelskich, które udzielą pomocy nie słowami, tylko kadrami i zasobami. Osią tego nowego świata będzie Żelazny Jedwab Szlak, czyli euroazjatycka sieć połączeń szybkiej kolei. Życie w Eurazji będzie skupione wzdłuż tych chińsko-europejskich kolei. Im dalej od torów, tym mniej będzie życia (obszar zaludnienia - do 150 km od Jedwabnego szlaku). Dla Polski średniowieczny układ geopolityczny jest dużą szansą, która oznacza możliwość wyjścia z aktualnej peryferyjności do centrum świata. Trzeba w Polsce wznowić projekt kolei dużych prędkości.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Celecrin (6386 punktów) | Kubeł zimnej wody | Parę faktów: 1. Polska wyjdzie z cienia jedynie, kiedy będziemy silniejsi od Niemiec albo od Rosji. 2. NJS będzie wiódł przez Rosję, więc w jaki sposób mamy być potężniejsi niż Rosja? 3. Niemcy są silniejsi od nas 20 krotnie i dodatkowo Chiny docelowo chcą połączenia do Niemiec, nie do nas, prawda? Parag Khann mówi o projekcji siły, tutaj gospodarka jest tylko czynnikiem wspomagającym nie decydującym. Na przykład Rosja jest zawsze silniejsza militarnie niż jej gospodarka. Wystarczy tylko posłuchać jak Indie się zbroją. Aż trzeszczy. Do centrum świata wyjść chcą Chiny inni z Azji chcą się załapać. Natomiast co do Polski czy do Waszyngtonu czy Pekinu, mamy daleko i przez Ocean i przez Rosję. Jeśli chodzi o gospodarkę Polski PKB (czyli wytworzenie wszystkich produktów w kraju) to 475 miliardów dolarówParę przykładów: najlepsza (moim zdaniem) firma na świecie, Johnson&Johnson, JnJ. Przychody roczne: 72,17 miliardów dolarów, 289 miliardów złotych. Kapitalizacja (wycena) 367,5 miliardów dolarów. USA (dałem ją bo inne firmy z racji swojej działalności nie mają takiej wartości, ze względu na koszta na przykład) Teraz największe firmy na świecie: Sklep Wallmart  przychody 421,849 miliarda dolarów, wartość 203,654 miliarda dolarów, USA EXXON 370,125 miliardów wpływów USA Royal Duch 368 miliarów, WB, Holandia BP, prawie 300 miliardów, wiadomo WB SINOPEC, 290 miliardów, Chiny Saudi Aramco, 233,3, Arabia Saudyjska, wartość 781 miliardów doalrów  Potem są firmy Holenderskie, Szwajcarskie, pełno Niemieckich wszystko wpływy roczne warte 1/4 polskiego PKB. Pokazuję to tylko dlatego, że to są wszystko naczynia połączone. Jak największa polska firma ma 22 miliardy dolarów (PKN Orlen) przychodów i jest na miejscu (nie wiem ) 500 to tam w skrócie dużym jest nasze miejsce. Całkowicie inną kwestią jest czy Polsce jest potrzebne centrum świata. Pojęcie narodu jest mgliste, a najważniejsze jest spokojne bogacenie się ludzi i ich wolność. Są kraje jak Kanada, Australia czy Nowa Zelandia gdzie wszyscy chcą pojechać, a one wcale nie aspirują do bycia centrum. To jest inna dyskusja, rozumiem.
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Kubeł zimnej wody | > Całkowicie inną kwestią jest czy Polsce jest potrzebne centrum świata. Pojęcie narodu jest mgliste, a najważniejsze jest spokojne bogacenie się ludzi i ich wolność. Są kraje jak Kanada, Australia czy Nowa Zelandia gdzie wszyscy chcą pojechać, a one wcale nie aspirują do bycia centrum. To jest inna dyskusja, rozumiem.> Polska nigdy nie załapie się nawet do pierwszej dziesiątki (dwudziestki?) najbogatszych krajów, bo u nas wszyscy nie patrzą, jak można się wzbogacić, tylko patrzą, czy czasem sąsiad nie ma więcej.... I jak przypadkiem ma, to cała para idzie w to, aby sąsiada pogrążyć. W ten sprytny sposób inne kraje nie muszą się nami zajmować, wciągniemy wszystkich rodaków do wspólnego własnego grajdołka bez niczyjej pomocy. Starczy przyjrzeć się, jak nawet na tym forum niektórzy rozpaczają, jaka to w Polsce jest nierówność społeczna i jak to wszyscy ciut bogatsi "na pewno musieli ukraść", i koniecznie trzeba te nierówności wyrównać wprowadzając stosowne podatki, pensje minimalne i inne rewelacyjne rozwiązania. A jednocześnie narzekają (często to te same osoby), że inne, zagraniczne firmy, tak "doją biedną Polskę". Doją, bo mogą. Duży może więcej. I jeśli gdzieś tam za granicami naszego kraju można urosnąć na dużą firmę (co w Polsce jest niemożliwe z przyczyn jak wyżej), to teraz można korzystać z przewagi kapitałowej i rosnąć jeszcze bardziej. Oczywiście kosztem tych słabszych, czyli na przykład naszym kosztem. Taka to uroda naszej nacji i cechy zgniłego kapitalizmu
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Polska nigdy nie załapie się nawet do pierwszej dziesiątki (dwudziestki?) najbogatszych krajów, bo u nas wszyscy nie patrzą, jak można się wzbogacić, tylko patrzą, czy czasem sąsiad nie ma więcej....
Wszyscy? Nie. Większość właścicieli małych firm patrzy właśnie na to jak się wzbogacić. Najlepiej płacąc 2000 za 12 godzin dziennie 31 dni miesiącu Przeklęte tacho!
Jak bezrobocie rośnie, to bznzmeny chcą wolnego rynku bo za 4 zł za godzinę to ta sklepowa sama się zgodziła, ale niech no spadnie do 3,5% państwo ratuj! zapewnij nam jakąś dyscyplinę, okresy wypowiedzeń itd a jeszcze lepiej sprowadź uchodźców, niech będą czarni, muślimi, obojętne byle chcieli za darmo na czarno d.pić na budowach w warsztatach, sklepach....
Ale przecież robotnicy nie pracują!!! Oni tylko patrzą jak ukraść, poobijać się, oszukać, Pracuje tylko bznzmen.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | O,o,o.... właśnie o tym, między innymi, szanownym uczestniku forum wspominałem wyżej...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > O,o,o.... właśnie o tym, między innymi, szanownym uczestniku forum wspominałem wyżej...Ja uważam, że Ty masz rację i szarley ma rację.  Naprawdę. Tracimy miliardy na braku zaufania społecznego. Biznes okrada pracowników, pracownicy biznes, państwo Polaków, Polacy państwo itd. Wszyscy się nawzajem okradamy. Nie do pomyślenia jest żeby na Zachodzie 30% czy 40% ludzi jeździło w komunikacji miejskiej bez biletów. Chyba że Polacy. Mam taką wstydliwą sprawę z mojej byłej już pracy. Niedawno złapano na kradzieży 8 ludzi wszyscy Polacy. Wstyd kurka jak cholera! Kurka PiS jedzie już drugi rok na lepszej ściągalności VAT. Ludzie się boją jak cholera. Momentalnie wykreślają firmę z indeksy VAT. A jeszcze chcą narzucić oddzielne rachunki dla VAT. Może to jest właściwa droga?
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >O,o,o.... właśnie o tym, między innymi, szanownym uczestniku forum wspominałem wyżej...> Ja uważam, że Ty masz rację i szarley ma rację. > Naprawdę.> Tracimy miliardy na braku zaufania społecznego. Biznes okrada pracowników, pracownicy biznes, państwo Polaków, Polacy państwo itd. Wszyscy się nawzajem okradamy.A to już raczej jakaś schizofrenia  > Nie do pomyślenia jest żeby na Zachodzie 30% czy 40% ludzi jeździło w komunikacji miejskiej bez biletów. Chyba że Polacy.A skąd te dane? Gdyby były prawdziwe, to najbardziej dochodowymi firmami byłyby miejskie zakłady komunikacyjne: wystarczyłoby wysłać kontrolerów do tramwajów i autobusów i miliony (miliardy wręcz?) z kar aż miło wpływałyby na konta. A tak chyba nie jest? (a może się mylę i nie jestem na bieżąco? Może moje MZK to najbogatsza firma w świecie?) > Mam taką wstydliwą sprawę z mojej byłej już pracy. Niedawno złapano na kradzieży 8 ludzi wszyscy Polacy. Wstyd kurka jak cholera!Myślę, że nie tylko w Twojej byłej pracy. W każdym kraju, w tym oczywiście i w Polsce, są złodzieje. Inaczej nie istniałaby policja, bo po co? Natomiast taki jednostkowy przykład o niczym nie mówi. > Kurka PiS jedzie już drugi rok na lepszej ściągalności VAT. Ludzie się boją jak cholera. Momentalnie wykreślają firmę z indeksy VAT. A jeszcze chcą narzucić oddzielne rachunki dla VAT.> Może to jest właściwa droga?Myślę, że właściwa. Nawet bym rozwinął tą myśl: zabrońmy przedsiębiorstwom w ogóle przelewać pieniądze na cudze konta. Wolno to tylko robić poprzez konto Urzędu Skarbowego. Sam przelew inną droga byłby karany dożywociem lub zesłaniem na Syberię. A już Urząd Skarbowy najlepiej zadecyduje, co zrobić z przelanymi pieniędzmi - czy je przekazać dalej, na konto odbiorcy, czy też uznać, że są pustki w kasie państwowej i każda taka wpłata przyda się... Wtedy państwo by się rozwijało, a ludzie żyli dostatnio. Czego oczywiście wszystkim życzę...
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >O,o,o.... właśnie o tym, między innymi, szanownym uczestniku forum wspominałem wyżej...
1 Ty piszesz o POLSCE a ja w Polsce nie pracuję, żadnej firmy nie prowadzę ani podatków nie płacę więc Twój przykład jest kompletnie z doopy wzięty.
>Starczy przyjrzeć się, jak nawet na tym forum niektórzy rozpaczają, jaka to w Polsce jest nierówność społeczna Jest i jest blokadą rozwoju gospodarki, nauki, kultury.
>i koniecznie trzeba te nierówności wyrównać wprowadzając stosowne podatki, pensje minimalne i inne rewelacyjne rozwiązania. Tak, trzeba wyrównywać nierówności, żeby nie doszło do takiej sytuacji jak w Chile. *** Przedsiębiorca pracuje, poświęca swój czas i ryzykuje swoim kapitałem dlatego powinien żyć zamożnie Robotnik pracuje i poświęca swój czas i także powinien żyć godnie
2 Piszesz o zawiści? Nie olsoń z fantazjowaniem na mój temat. Jestem wystarczająco zamożny, żeby nie zawiścić właścielom wiejskich sklepików czy kilku ciężarówek.
Uważam, że ciężarówki powinny być wyposażone w pomiar czasu pracy kierowcy, podobnie jak sklepy w pomiar czasu pracy sklepowych. Uważam też, że płacenie 5,5 zł/h (brutto) jest 1 wyzyskiem 2 wstydem I nie przekonuje mnie argument, że jest to święty wolny rynek, bo kiedy bezrobocie spada, nagle dla pitulitengeszefiarzy ten wolny rynek przestaje być taki święty i gotowi są nagle diametralnie zmieniać zdanie np o ustawowym okresie wypowiedzenia umowy o pracę. Dawno temu pewien polski kierowca autobusu porzucił pracę. W Monachium oddał na komisariacie dokumenty i kluczyki i... firma musiała się martwić jak sprowadzić maszynę i podróżnych. Zgadzam się, postąpił szubrawie, ale czym to się różni od zdania właściciela : "już tu nie pracujesz"?
Nie ma to niczego wspólnego z patrzeniem czy inni się dorobili czy nie
Znam te ultraliberalne dydrymały o tym, że tylko dziecko bogatych rodziców może być dobrym lekarzem, Nieraz to czytałem ale wiary w to nie podzielam
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >O,o,o.... właśnie o tym, między innymi, szanownym uczestniku forum wspominałem wyżej...> 1 Ty piszesz o POLSCE a ja w Polsce nie pracuję, żadnej firmy nie prowadzę ani podatków nie płacę więc Twój przykład jest kompletnie z doopy wzięty.Też bym tak chciał: nie płacić żadnych podatków.... Rozmarzyłem się... Teraz wiem, dlaczego tak optujesz za ich podwyższaniem  > >Starczy przyjrzeć się, jak nawet na tym forum niektórzy rozpaczają, jaka to w Polsce jest nierówność społeczna> Jest i jest blokadą rozwoju gospodarki, nauki, kultury.> >i koniecznie trzeba te nierówności wyrównać wprowadzając stosowne podatki, pensje minimalne i inne rewelacyjne rozwiązania.> Tak, trzeba wyrównywać nierówności, żeby nie doszło do takiej sytuacji jak w Chile.> ***Pomyślmy więc chwilę, wspólnie. Takie doświadczenie myślowe zróbmy. Wyobraźmy sobie, że już udało się w Polsce wyrównać nierówności. I to praktycznie w 100% (to tylko "doświadczenie myślowe", wiem, że w praktyce to niemożliwe...). I mamy dwóch absolwentów jakiejś szkoły. Podobnie wykształconych. Ale jeden chciałby pójść do jakiejś fajnej pracy, a drugi - założyć firmę. I obaj rozmawiają o swojej przyszłości. Każdy z nich mówi o swoich marzeniach, dlaczego chciałby akurat tak przeżyć swoje życie... Przyszły pracownik twierdzi, że chce iść do fajnej pracy, przepracować swoje 8h (a może już tylko 4h, kto to wie, jak się losy świata potoczą?) i po wyjściu z pracy niczym się nie martwić, a już najmniej sprawami podatków, ZUS-ów i innych danin. Niech tym się martwi jego pracodawca. Natomiast ten drugi, przyszły przedsiębiorca, mówi, że chciałby być niezależny, samodzielny i decydować samemu o swojej przyszłości (a nie, żeby to robił jego kierownik lub inny zwierzchnik). Tylko o czym niby miałby sam decydować ten przedsiębiorca, skoro i tak nic na tym nie zyska? Skoro będzie tak samo mógł zarobić, jak pracownik (nawet jego własny pracownik)? Po co ma ryzykować swoje pieniądze, może kredyt? Po co ma ryzykować swoim czasem, dobrem rodziny (zdarza się, że przedsiębiorca, zamiast zajmować się rodziną, dba o firmę...). Nie warto. I obaj wyruszają na poszukiwanie dobrze płatnej pracy w państwowym przedsiębiorstwie (bo skąd niby miałyby się brać prywatne przedsiębiorstwa, skoro osiągnęliśmy błogi spokój w kwitnącej państwowej Polsce?). > Przedsiębiorca pracuje, poświęca swój czas i ryzykuje swoim kapitałem dlatego powinien żyć zamożnie> Robotnik pracuje i poświęca swój czas i także powinien żyć godnie> 2 Piszesz o zawiści? Nie olsoń z fantazjowaniem na mój temat. Jestem wystarczająco zamożny, żeby nie zawiścić właścielom wiejskich sklepików czy kilku ciężarówek.To tylko pogratulować.... ale co by było z takimi firmami jak Microsoft, Google, Apple, Alibaba gdyby ich przyszli właściciele uważali na samym początku, że są wystarczająco zamożni? Nic by nie było. Siedzielibyśmy nadal i łupali kamienie. > Uważam, że ciężarówki powinny być wyposażone w pomiar czasu pracy kierowcy, podobnie jak sklepy w pomiar czasu pracy sklepowych. Uważam też, że płacenie 5,5 zł/h (brutto) jest> 1 wyzyskiem> 2 wstydemMyślę, że technika już jest na tyle rozwinięta, że można by każdemu wszczepić pod skórę czipa i kontrolować, co robi. Kiedy (i gdzie!) się załatwia, ile je (czy nie za dużo lub za mało, czy nie nadużywa trunków), ile śpi. Czy nie jest wyzyskiwany (albo, co gorsza, czy nie wyzyskuje innych)? Czy nie bije żony? To by rozwiązało wszystkie problemy współczesnego świata. Żyć nie umierać (ale, ale... umierać mógłby też tylko za wiedzą Wielkiego Brata!). I tym, niestety już coraz bliższym prawdy, "wesołym" akcentem kończę  Bo nie ma co narzekać, trzeba brać się do pracy
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>O,o,o.... właśnie o tym, między innymi, szanownym uczestniku forum wspominałem wyżej...> >1 Ty piszesz o POLSCE a ja w Polsce nie pracuję, żadnej firmy nie prowadzę ani podatków nie płacę więc Twój przykład jest kompletnie z doopy wzięty.> Też bym tak chciał: nie płacić żadnych podatków....Ja nie napisałem, że nie płacę żadnych podatków. Napisałem, że nie płacę w POLSCE podatków (i jest to pewne przybliżenie, bo płacę część gruntówki, za psa i czasem VAT) Bill Gates też w Polsce nie płaci. > Rozmarzyłem się... Teraz wiem, dlaczego tak optujesz za ich podwyższaniem  Bo nie doczytałeś. > >>Starczy przyjrzeć się, jak nawet na tym forum niektórzy rozpaczają, jaka to w Polsce jest nierówność społeczna> >Jest i jest blokadą rozwoju gospodarki, nauki, kultury.> Pomyślmy więc chwilę, wspólnie. Takie doświadczenie myślowe zróbmy. Wyobraźmy sobie, że już udało się w Polsce wyrównać nierówności. I to praktycznie w 100%To rozmawiaj z kimś kto chce takiego wyrównania nierówności a nie ze mną Reszta Twojego przykładu znów do doopy, bo nie mnie powinieneś to pisać > >Przedsiębiorca pracuje, poświęca swój czas i ryzykuje swoim kapitałem dlatego powinien żyć zamożnie> >Robotnik pracuje i poświęca swój czas i także powinien żyć godnie> >2 Piszesz o zawiści? Nie olsoń z fantazjowaniem na mój temat. Jestem wystarczająco zamożny, żeby nie zawiścić właścielom wiejskich sklepików czy kilku ciężarówek.> To tylko pogratulować....Dziękuję > ale co by było z takimi firmami jak Microsoft, Google, Apple, Alibaba gdyby ich przyszli właściciele uważali na samym początku, że są wystarczająco zamożni? Nic by nie było. Siedzielibyśmy nadal i łupali kamienie.Inni chcieliby zamiast łupać kamienie, dogonić ich, więc rozwój nie byłby zagrożony Jest zagrożony, kiedy, kiedy młody, zdolny, pracowity człowiek ma gorsze szanse na studia, bo albo ich nie kończy i wtedy traci on i całe społeczeństwo, alebo kończy je kilka lat później i tak samo traci on i reszta społeczeństwa. > >Uważam, że ciężarówki powinny być wyposażone w pomiar czasu pracy kierowcy, podobnie jak sklepy w pomiar czasu pracy sklepowych. Uważam też, że płacenie 5,5 zł/h (brutto) jest> >1 wyzyskiem> >2 wstydem> Myślę, że technika już jest na tyle rozwinięta, że można by każdemu wszczepić pod skórę czipa i kontrolować, co robi.Chciałbym przeczytać argumenta za 25-godzinnym dniem pracy za kierownicą Kpiną na kpinę: jakże wtedy bezpiecznie będzie na drogach! Precz z tacho!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby > I tym, niestety już coraz bliższym prawdy, "wesołym" akcentem kończę Bo nie ma co narzekać, trzeba brać się do pracyPaczpan jak fajnie się masz dopiero teraz możesz zacząć pracę, sklepowe już od 6-tej za ladą i jeszcze trochę postoją.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> >Też bym tak chciał: nie płacić żadnych podatków....> Ja nie napisałem, że nie płacę żadnych podatków.Wiem, trochę naciągam, żeby moje było na wierzchu  > Napisałem, że nie płacę w POLSCE podatków (i jest to pewne przybliżenie, bo płacę część gruntówki, za psa i czasem VAT) Bill Gates też w Polsce nie płaci.O skubany! Zarabia, a nie płaci. Czyli można? Można! Trzeba tylko wiedzieć, jak. > >Rozmarzyłem się... Teraz wiem, dlaczego tak optujesz za ich podwyższaniem  > Bo nie doczytałeś. > >>>Starczy przyjrzeć się, jak nawet na tym forum niektórzy rozpaczają, jaka to w Polsce jest nierówność społeczna> >>Jest i jest blokadą rozwoju gospodarki, nauki, kultury.> >Pomyślmy więc chwilę, wspólnie. Takie doświadczenie myślowe zróbmy. Wyobraźmy sobie, że już udało się w Polsce wyrównać nierówności. I to praktycznie w 100%> To rozmawiaj z kimś kto chce takiego wyrównania nierówności a nie ze mnąPoddajesz się? Już nie ma nierówności w Polsce? Skąd ta nagła zmiana? > >ale co by było z takimi firmami jak Microsoft, Google, Apple, Alibaba gdyby ich przyszli właściciele uważali na samym początku, że są wystarczająco zamożni? Nic by nie było. Siedzielibyśmy nadal i łupali kamienie.> Inni chcieliby zamiast łupać kamienie, dogonić ich, więc rozwój nie byłby zagrożonyNie zrozumieliśmy się... Nie byłoby kogo gonić, bo wszyscy by sobie łupali te kamienie. Każdy by uważał, że mu to starczy... Nie byłoby żadnego rozwoju. Więc w tym sensie faktycznie rozwój nie byłby zagrożony  > Jest zagrożony, kiedy, kiedy młody, zdolny, pracowity człowiek ma gorsze szanse na studia, bo albo ich nie kończy i wtedy traci on i całe społeczeństwo, alebo kończy je kilka lat później i tak samo traci on i reszta społeczeństwa.Jeśli ten młody i zdolny, a przy tym pracowity ma naprawdę takie cechy, to żadne studia mu nie są potrzebne. Da sobie w życiu radę. Możesz mi wierzyć.... jeśli nie na słowo, to na przykładach: proszę wrzucić w google takie nazwiska i sprawdzić, jak byli (są) wykształceni i co osiągnęli. Jack Ma, Krzysztof Habich To tylko dwa przykłady, ale można takich mnożyć. > >>Uważam, że ciężarówki powinny być wyposażone w pomiar czasu pracy kierowcy, podobnie jak sklepy w pomiar czasu pracy sklepowych. Uważam też, że płacenie 5,5 zł/h (brutto) jest> >>1 wyzyskiem> >>2 wstydem> >Myślę, że technika już jest na tyle rozwinięta, że można by każdemu wszczepić pod skórę czipa i kontrolować, co robi.> Chciałbym przeczytać argumenta za 25-godzinnym dniem pracy za kierownicą> Kpiną na kpinę: jakże wtedy bezpiecznie będzie na drogach! Precz z tacho!Aż nie mogę uwierzyć, że nie mam jeszcze w swoim samochodzie takiego urządzenia  Czy jestem zagrożeniem dla innych? A inne zawody? Nie przydałby się taki tachograf lekarzowi, który operuje? Taksówkarzowi, który też prowadzi samochód? A kucharz, który karmi klientów? Jak przez pomyłkę, ze zmęczenia, dosypie proszku od zmywarki do pomidorowej?  A może starczyłby, zamiast tego cudu techniki, zwykły zdrowy rozsądek? > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby> >I tym, niestety już coraz bliższym prawdy, "wesołym" akcentem kończę Bo nie ma co narzekać, trzeba brać się do pracy> Paczpan jak fajnie się masz dopiero teraz możesz zacząć pracę, sklepowe już od 6-tej za ladą i jeszcze trochę postoją.Podobnie, jak pracownicy szpitali, gazowni i elektrowni, piloci, pracownicy fabryk, listonosze.... Więc co to ma do rzeczy? Zwykła praca, jak każda inna. Za to pod dachem, w przeciwieństwie np. do listonosza lub leśniczego
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > O skubany! Zarabia, a nie płaci. Czyli można? Można! Trzeba tylko wiedzieć, jak.A Ty płacisz podatki w Czeskiej republice? > >>>>Starczy przyjrzeć się, jak nawet na tym forum niektórzy rozpaczają, jaka to w Polsce jest nierówność społeczna> >>>Jest i jest blokadą rozwoju gospodarki, nauki, kultury.> >>Pomyślmy więc chwilę, wspólnie. Takie doświadczenie myślowe zróbmy. Wyobraźmy sobie, że już udało się w Polsce wyrównać nierówności. I to praktycznie w 100%> >To rozmawiaj z kimś kto chce takiego wyrównania nierówności a nie ze mną> Poddajesz się? Już nie ma nierówności w Polsce? Skąd ta nagła zmiana?Są, ale nigdy nie postulowałem ich wyrównania w 100%, przeczytaj co napisałem dwa piętra wcześniej. Nie widzę niczego złego żeby właściciel sklepu miał taki dochód jak 10 jego pracownic, ani żeby lekarz zarabiał 10-kroć więcej od salowej. Nie podobają mi się (nie tylko w Polsce!) istniejące, moc większe rozbieżności, które uniemożliwiają dostęp do leczenia i wykształcenia dzieci. Przeczytaj co pisał ZaKotem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,740616#w740901 Cytat: Łagodzenie nierówności to nie jest ich likwidowanie, tak jak oswajanie zwierząt to nie jest strzelanie do nich. Łagodzenie nierówności to sprawianie, że te nierówności nie generują konfliktów. A to, czy nierówności to samo zło albo samo dobro, zależy od tego, czego dotyczą. Ogólnie są dobre, gdy są to różnice ilościowe, a złe, gdy dotyczą jakości samego życia. Nie umiem tego ładnie zdefiniować, więc posłużę się przykładami: -jeśli ja mam rdzewiejącego fiata, a sąsiad porsche, to nierówność jest zupełnie w porządku, bo obaj dojedziemy swoimi pojazdami z punktu A do punktu B, choć wrażenia z jazdy będą nieco inne. -jeśli ja wpierdzielam cham-burgery popijając piwem, a sąsiad pożywia się wspomnianymi ośmiorniczkami z szampanem, to nic w tym złego, bo obaj się nażremy i nachlejemy i będziemy od tego tak samo grubi i brzydcy. -jeśli ja jadę na urlop do Ciechocinka, a sąsiad na Karaiby, to wszystko jest doskonale, bo obaj odpoczniemy i będziemy mogli efektywnie wziąć się znowu do roboty. A może ja wezmę się efektywniej niż dotąd, zmotywowany tym, że też chciałbym mieć tak, jak sąsiad. A może i nie, i też nic się nie stanie.
Ale sprawy mają się inaczej, gdy nierówności zaczynają dotyczyć podstawowych wartości w ludzkim życiu: -jeśli chory sąsiad idzie do szpitala, a mnie na to nie stać i umieram albo tracę wzrok, rękę, nogę i rozum, to zaczynam tu czuć pewne negatywne emocje. -jeśli sąsiad ma normalny urlop, i to obojętne, czy na Karaibach, czy w Ciechocinku, a ja muszę zapie... cały rok na śmieciowej umowie, bo jak mi się nie podoba, to mogę nie pracować wcale, to robię się dość agresywny. -jeśli sąsiad ma nieźle płatną pracę, którą lubi, a ja muszę niewolniczo wykonywać nonsensowne rozkazy zboczonego socjopaty, bo inaczej stracę jedyną pracę w okolicy a na moje miejsce socjopata znajdzie dziesięciu chętnych - to zaczynam czuć nienawiść, i to wcale niekoniecznie do owego socjopaty, tylko do każdego, kto tak nie ma, jak ja.
Dodam do tego jeszcze pytanie: Czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta? > >Inni chcieliby zamiast łupać kamienie, dogonić ich, więc rozwój nie byłby zagrożony> Nie zrozumieliśmy się... Nie byłoby kogo gonić,Byłoby kogo wyprzedzać. W czasach kiedy wszyscy łupali kamienie, ktoś jednak pierwszy zaczął kamień gładzić > >Jest zagrożony, kiedy, kiedy młody, zdolny, pracowity człowiek ma gorsze szanse na studia, bo albo ich nie kończy i wtedy traci on i całe społeczeństwo, alebo kończy je kilka lat później i tak samo traci on i reszta społeczeństwa.> Jeśli ten młody i zdolny, a przy tym pracowity ma naprawdę takie cechy, to żadne studia mu nie są potrzebne. Da sobie w życiu radę.Jaja sobie robisz? Będzie lekarzem bez medycznego fakultetu i da sobie radę? > >>>Uważam, że ciężarówki powinny być wyposażone w pomiar czasu pracy kierowcy, >>>Myślę, że technika już jest na tyle rozwinięta, że można by każdemu wszczepić pod skórę czipa i kontrolować, co robi.> >Chciałbym przeczytać argumenta za 25-godzinnym dniem pracy za kierownicą> >Kpiną na kpinę: jakże wtedy bezpiecznie będzie na drogach! Precz z tacho!> Aż nie mogę uwierzyć, że nie mam jeszcze w swoim samochodzie takiego urządzenia  Doczekasz (mam nadzieję) podobnie jak już doczekałeś obowiązku posiadania (i przeglądania) sprawnych hamulców > Czy jestem zagrożeniem dla innych? A inne zawody? Nie przydałby się taki tachograf lekarzowi, który operuje? Taksówkarzowi, który też prowadzi samochód? A kucharz, który karmi klientów? Jak przez pomyłkę, ze zmęczenia, dosypie proszku od zmywarki do pomidorowej? A może starczyłby, zamiast tego cudu techniki, zwykły zdrowy rozsądek?Wystarczyłby, ale go nie widzę. Widzę za to w sklepie tę samą pracownicę przez 30 dni w miesiącu. Na pół etatu. Nie widzę niczego złego w tym, żeby pracownik pracował nawet 16 godzin na dobę!! Pod jednym wszakże warunkiem: że ma wybór. Jeśli alternatywą jest głód/bezrobocie/brak dostępu do podstawowych dóbr to tego wyboru nie ma. > >>I tym, niestety już coraz bliższym prawdy, "wesołym" akcentem kończę Bo nie ma co narzekać, trzeba brać się do pracy> >Paczpan jak fajnie się masz dopiero teraz możesz zacząć pracę, sklepowe już od 6-tej za ladą i jeszcze trochę postoją.> Podobnie, jak pracownicy szpitali, gazowni i elektrowni, piloci, pracownicy fabryk, listonosze.... Więc co to ma do rzeczy? Zwykła praca, jak każda inna. Za to pod dachem, w przeciwieństwie np. do listonosza lub leśniczego  Właśnie... praca. Ja tylko czasem próbuję przekonać niektórych, że pracownicy też PRACUJĄ. Nie podważam wysiłku podejmowanego przez właściciela kapitału, nie poddaję w wątpliwość jego prawa do wyższego dochodu z tej racji, że jest właścicielem, ale przekonuję, że jest właścicielem maszyny a nie człowieka przy niej i że ten człowiek przy maszynie też pracuje
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >3. Niemcy są silniejsi od nas 20 krotnie
Jak żeś to wyliczył? Gospodarczo - są silniejsi 4-krotnie Militarnie - według rankingu Credit Suisse polska armia jest na 17 miejscu na świecie, niemiecka na 18, czyli są słabsi, w związku z polityką Trumpa nasza przewaga w tym zakresie może rosnąć Kulturalnie - kwestia złożona
Na zachodzie mamy silniejszego gospodarczo, na wschodzie silniejszego militarnie. Możemy być silniejsi niż jedni i drudzy. Przyszłość jest bardzo płynna a obecnie stoimy przed wielkimi zmianami
>Pokazuję to tylko dlatego, że to są wszystko naczynia połączone. Jak największa polska firma ma 22 miliardy dolarów (PKN Orlen) przychodów i jest na miejscu (nie wiem ) 500 to tam w skrócie dużym jest nasze miejsce.
Błędnie to liczysz. PKN Orlen nie jest suwerenną spółką, taką jak koncerny. To tylko spółka-córka korporacji pod nazwą Rzeczpospolita Polska. Naszą siłę w porównaniu do koncernów trzeba liczyć siłą całego państwa. Poza tym weź pod uwagę, że koncerny rosną i znikają szybko. Koncern RP też może szybko urosnąć w przyszłości. Nie przywiązywałbym się za mocno do obecnego potencjału, bo jest on dziedzictwem kilku dekad wygaszania potencjału gospodarczego państwa. Gdy ta ideologia, czy ład korporacyjny ulegnie w państwie zmianie - otworzą się pola nowego wzrostu.
Poza tym koniunktura polityczna na świecie zaczyna nam sprzyjać.
|
|
|  | 4 na 4 | Celecrin (6386 punktów) | >>3. Niemcy są silniejsi od nas 20 krotnie >Jak żeś to wyliczył? Myślałem o dochodach z budżetu. Bo normalnie to PKB mają 4 krotnie większy ale podatki firmy płacą w Niemczech. Liczy się ile kasy ma państwo w łapie. Budget Poland revenues: $92.5 billion Budget Germany revenues: $1.626 trillion 1:18 przepraszam. Napisałem na oko. Myślę że to nie jest problem chodzi o skalę.
>Gospodarczo - są silniejsi 4-krotnie PKB wytwarzanym w Niemczech owszem, ale zasobami na świecie?
>Militarnie - według rankingu Credit Suisse polska armia jest na 17 miejscu na świecie, niemiecka na 18, czyli są słabsi, w związku z polityką Trumpa nasza przewaga w tym zakresie może rosnąć Mariusz jestem specjalistą na tym Forum od militariów (dopóki ktoś mi udowodni że nie, trochę żartem) i mówię Ci że polska armia nie istnieje. Funkcjonalnie nie jest w stanie nic zrobić. Nasze śmigłowce bojowe nie mają czym strzelać. To samo połowa czołgów, brak amunicji. Nie mamy zupełnie OPL i jak mówię zupełnie to zupełnie. Nie mamy kinetyki na poziomie brygady, co ja mówię batalionu. Nasze Goździki mogą strzelać na odległość 20 km, Krabów jeszcze nie ma. Porównaj nasze najlepsze czołgi Leopard A2A4 z niemieckimi A2A7. Podstawową bronią jest de facto samochód pancerny zwany KTO. Porównaj go z niemieckim Boxerem. Podstawowym bojowym wozem piechoty jest BWP-1, którego wartość bojowa jest iluzoryczna. Wiesz te statystyki opierają się na tym , ile masz jednostek, ile BWP itd. Mamy na przykład 680 czołgów, z tego 128 Leopardów, reszta to T-72 i ich klony, które nie przebiłyby A2A7 nawet ze 100m. Niemcy mają A2AD, my nie mamy. Itd, itd... >Kulturalnie - kwestia złożona >Na zachodzie mamy silniejszego gospodarczo, na wschodzie silniejszego militarnie. Możemy być silniejsi niż jedni i drudzy. Przyszłość jest bardzo płynna a obecnie stoimy przed wielkimi zmianami Nie da się złapać wszystkich srok na ogon. Moim zdaniem możemy łatwo minąć Rosję ale walka z Niemcami (polityczna i gospodarcza) jest bez sensu. Wystarczy być mocniejszym od Rosji i Amerykanie oraz Niemcy będą jedli nam z ręki.
>Błędnie to liczysz. PKN Orlen nie jest suwerenną spółką, taką jak koncerny. To tylko spółka-córka korporacji pod nazwą Rzeczpospolita Polska. Naszą siłę w porównaniu do koncernów trzeba liczyć siłą całego państwa. Siła państwa to siła spółek. Wiesz o co mi chodziło, prawda? Obroty Wallmart to roczne PKB Polski. Sorry Mariusz...taka największa spółka jakie państwo.
|
|
| |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>>3. Niemcy są silniejsi od nas 20 krotnie >>Jak żeś to wyliczył? >Myślałem o dochodach z budżetu.
To pisz, że Niemcy mają 18-krotnie większe dochody budżetowe, a nie że są 20-razy silniejsze, bo przecież nie są. Na aktualnych dochodach nie mierzy się siły danej gospodarki, nie mówiąc już o Niemcach jako państwie. Dochody to kwestia koniunktury, która łatwo może ulec zmianie, zwłaszcza w takiej gospodarce jak niemiecka, która jest uzależniona od eksportu. Wystarczy, że Amerykanie rozkręcą wojnę gospodarczą przeciwko Niemcom, która rozkwita i to wcale nie od Trumpa, od Trumpa jedynie wchodzi w otwartą fazę. Po drugie, wystarczy, że rypnie strefa euro. Już sam Brexit ograniczy niemieckie profity.
>Nie da się złapać wszystkich srok na ogon. Moim zdaniem możemy łatwo minąć Rosję ale walka z Niemcami (polityczna i gospodarcza) jest bez sensu. Wystarczy być mocniejszym od Rosji i Amerykanie oraz Niemcy będą jedli nam z ręki.
Zauważam od pewnego czasu tego rodzaju retorykę proniemiecką: Polska nie powinna konkurować z Niemcami, powinna konkurować z Rosją. Niemców rzekomo mamy nie przeskoczyć, ale Rosję już tak. Ale w czym mamy konkurować z Rosją? W potencjale militarnym? Rosja nas nie zaatakuje konwencjonalnie, ale hybrydowo. Rosja jak dotąd nie jest w stanie pokonać Ukrainy. Nie obawiałbym się, że dołoży do tego jeszcze analogiczny konflikt z Polską. Zamiast więc rozdymać konwencjonalną siłę, Polska powinna rozwijać swoją gospodarkę. I zmniejszać swoje uzależnienie od Niemiec. To nie Polska toczy wojnę z Niemcami. To USA rozpoczynają taką wojnę a my możemy jej jedynie kibicować, oczekując w zamian za niewspieranie Niemców, jakichś mechanizmów rekompensujących nam nieuchronne problemy związane z połączeniem naszych gospodarek i uzależnieniem gospodarki polskiej od niemieckiej. Poza tym retoryka antyrosyjska nie ma żadnego sensu, przy głoszeniu retoryki proniemieckiej. Rozwój współpracy Polski i Niemiec niechybnie wiąże się bowiem z projektem Nowego Jedwabnego Szlaku. A NJS istnieje w pełnej krasie tylko wraz ze współpracą z Rosją w komplecie. Jestem tutaj nieco na rozdrożu, bo z jednej strony chciałbym NJS, a z drugiej uważam, że nie powinniśmy pogłębiać uzależnienia gospodarczego od Niemiec, więc tak trzeba to zrobić, by NJS odpowiednio układał te kwestie (jak najmniej niemieckiego udziału w tranzycie przez Polskę itd)
|
|
| | |  | 3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | Dlaczego nie? | > To pisz, że Niemcy mają 18-krotnie większe dochody budżetowe, a nie że są 20-razy silniejsze, bo przecież nie są.Ale PKB jest tylko jakimś przybliżeniem. Niemcy są silniejsze od nas o wiele bardziej niż 4x. Sam PKB to 1/6. (0,47 do 3,4 po sprawdzeniu). Jak zauważyłem ich firmy w Polsce i na świecie produkują lokalnie PKB ale podatki płacą w Berlinie. To jest celem każdego kraju, tak? > Zauważam od pewnego czasu tego rodzaju retorykę proniemiecką:Rosja ma większą gospodarkę niż Polska. 3x (teraz mówię o PKB). Kanada ma większą gospodarkę od niej, Korea Południowa, Hiszpania ma prawie taką samą. I to jest cel. Militarnie możemy zrobić A2AD ale to i tak po pewnego poziomu, przy konflikcie wieloskalowym Rosjanie nasycą odpowiednio niebo rakietami i dupa blada. Jednak wojna będzie nieopłacalna od pewnego poziomu. Na konflikcie Polski i Niemiec zyskuje właśnie Rosja. Bo Rosja Niemcom pomoże, a USA mają akurat nasze problemy gdzieś. Rosjanie nie boją się Niemiec, boją się Polski i utraty kontroli nad Zachodem. Stąd szczucie Polaków na Ukraińców, na Litwinów (poprzez polską mniejszość) itd. > Jestem tutaj nieco na rozdrożu, bo z jednej strony chciałbym NJS, a z drugiej uważam, że nie powinniśmy pogłębiać uzależnienia gospodarczego od Niemiec,Dotarłeś do sedna mojego problemu z NJS. Polakom złoto miga przed oczami ale największe pieniądze mają robić Chińczycy i Niemcy, my mamy rozładowywać towary. NJS nie jest nasza drogą do wolności. Naszą powinny być nowe technologie. Medycyna, gry komputerowe. Taka firma jak CDProjekt ma obecnie 8 mld kapitalizacji. Jak ktoś czyta moje posty to już jest bogaty  Ja o niej wspominałem jak miała 1,5mld (strzelam). Ale to nie koniec. Do 2021 będzie miała 20 mld, całkiem możliwe, że 40mld. To ona może będzie największą firmą z eksportem sięgającym miliardy dolarów. Kupowanie jednych firm państwowych przez inne firmy państwowe i robienie większych firm, NIC NIE DAJE, bo firma jest tak duża (wartość) jak towar który sprzedaje (wpływy), a nie to ilu pracowników zatrudnia. CDProjekt zatrudniając 600 osób jest jednym z największych eksporterów, obecnie Mariusz. Właśnie szykują grę online, a zbliża się wielkimi krokami Cyberpunk. Gwint jest teraz na ukończeniu certyfikacji w Chinach. To jest przyszłość Polski. P.S. > W potencjale militarnym? Rosja nas nie zaatakuje konwencjonalnie, ale hybrydowo. Rosja jak dotąd nie jest w stanie pokonać Ukrainy.Polski hybrydowo zaatakować się nie da. Nie mają mniejszości. Rosja nie chce pokonać Ukrainy, wbiła nóż i chce go tam zostawić. Celem Rosji jest otwarta rana.
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Dlaczego nie? | > Ale PKB jest tylko jakimś przybliżeniem.Tak, ale dochody budżetowe są jeszcze bardziej kruchym miernikiem. Dochody wskazują dochody i już. > Sam PKB to 1/6PKB to niecałe 4 razy. Według Banku Światowego 3,924,035.07 mln dol. vs 1,020,401.19 mln dol. data.world(*)GDP.MKTP.PP.CD?locations=PL-DE> Na konflikcie Polski i Niemiec zyskuje właśnie Rosja.Polska nie toczy z Niemcami żadnego konfliktu. Konflikt toczy się zupełnie gdzie indziej. Polska jedynie nie powinna Niemiec wspierać w tym konflikcie. > Bo Rosja Niemcom pomożeA to ciekawa koncepcja... Ciekawe jak? Putin kupi dla urzędników beemki? > Dotarłeś do sedna mojego problemu z NJS. Polakom złoto miga przed oczami ale największe pieniądze mają robić Chińczycy i Niemcy, my mamy rozładowywać towary.Na pośrednictwie i transporcie można bardzo dobrze żyć. Ów transport towarów do Niemiec może wzbogacać Polskę. Obecnie w tym kierunku idzie polityka państwa, znacznie bardziej dorzeczna, niż poprzednia, która oddawała Niemcom oraz Chińczykom tranzyt przez Polskę. Obecnie tak to się układa, by to Polska na tym robiła interesy. > Naszą powinny być nowe technologie. Medycyna, gry komputerowe.To kwestie niekonkurencyjne, niewykluczające się. Państwo dokłada się do rozwoju rynku gier. I nie potrzeba tutaj jakiegoś przesadnego zaangazowania państwa, bo polskie firmy sobie radzą całkiem nieźle. > Polski hybrydowo zaatakować się nie da. Nie mają mniejszości.A ponoć takiś specjalista militarny... A bo to wojna hybrydowa to jedynie poprzez mniejszości? > Rosja nie chce pokonać Ukrainy, wbiła nóż i chce go tam zostawić. Celem Rosji jest otwarta rana.W myśl zasady, co cię nie zabije to cię wzmocni, może się zakończyć tym, że wzmocni to Ukrainę. Tak czy inaczej, konwencjonalnie nas nie zaatakują bez rozprawy z Ukrainą.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > PKB to niecałe 4 razy. Według Banku Światowego 3,924,035.07 mln dol. vs 1,020,401.19 mln dol.pl.wikiped(*)ta_według_PKB_nominalnegoMariusz zmień walutę data.world(*)NY.GDP.MKTP.CD?locations=PL-DE> A to ciekawa koncepcja... Ciekawe jak? Putin kupi dla urzędników beemki?Tak. Tak jak nas wykiwano ze Storkiem II. > Na pośrednictwie i transporcie można bardzo dobrze żyć.Ja to rozumiem, ale nie lepiej jak strony które ze sobą handlują. > Państwo dokłada się do rozwoju rynku gier. I nie potrzeba tutaj jakiegoś przesadnego zaangazowania państwa, bo polskie firmy sobie radzą całkiem nieźle.Jesteś w błędzie. Zobacz co zrobiła Irlandia. A radzi sobie dobrze TYLKO JEDNA. No może dwie (Techland). Natomiast rząd olewa taką firmę jak WB Electronics. Do czego prowadzi centralizacja i brak konkurencji mogliśmy się przekonać parę dni temu. (PGZ dało 10x większą cenę na samochody dla wojska) > A ponoć takiś specjalista militarny... A bo to wojna hybrydowa to jedynie poprzez mniejszości?Wiki:Wojna hybrydowa kombinacja elementów wojny nieregularnej, domowej, sztucznie wywołanego powstania i terroryzmu Bez komentarza. > W myśl zasady, co cię nie zabije to cię wzmocni, może się zakończyć tym, że wzmocni to Ukrainę.Tak, może wzmocnić. Ale dobrze byłoby im pomóc, a nie sprowadzać na kolana żeby nam PANOM laskę robili. Bo tak to wygląda w tej chwili.Jeśli Ukraina chce robić interesy z Białorusią i Litwą, a nie nami to coś jest nie tak.
|
|
| | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Mariusz zmień walutę data.world(*)NY.GDP.MKTP.CD?locations=PL-DEPodajesz mi tutaj PKB nominalny. Ja podałem PKB realny. Sprawdź sobie różnicę. > >A to ciekawa koncepcja... Ciekawe jak? Putin kupi dla urzędników beemki?> Tak. Tak jak nas wykiwano ze Storkiem II.Stork II to najmniej dla Polski obecnie istotny interkonektor gazowy. > >Na pośrednictwie i transporcie można bardzo dobrze żyć.> Ja to rozumiem, ale nie lepiej jak strony które ze sobą handlują.I będziemy handlować. Po prostu Niemcy z Chińczykami nie będą sobie przez Polskę zwyczajnie przewozić towar, jak to planowała poprzednia ekipa, lecz mają przewozić swoje towary za pomocą polskich spółek. > Jesteś w błędzie. Zobacz co zrobiła Irlandia. A radzi sobie dobrze TYLKO JEDNA. No może dwie (Techland).Jak jestem za aktywną rolą państwa w gospodarce, tak pomysł, by państwo tworzyło akurat firmy komputerowe wydaje mi się dość kuriozalny. CD Red powinno zadziałać jak wabik na kolejne tego typu projekty. > Natomiast rząd olewa taką firmę jak WB Electronics. Do czego prowadzi centralizacja i brak konkurencji mogliśmy się przekonać parę dni temu. (PGZ dało 10x większą cenę na samochody dla wojska)Nie znam spraw. > Wiki:Wojna hybrydowa >kombinacja elementów wojny nieregularnej, domowej, sztucznie wywołanego powstania i terroryzmu > Bez komentarza.A kolorowe rewolucje, marsze w obronie korników czy demokracji też się w tym mieszczą? Rosja ma wielowiekowe doświadczenie interwencji w obronie polskiej demokracji i wolności. > Tak, może wzmocnić. Ale dobrze byłoby im pomóc, a nie sprowadzać na kolana żeby nam PANOM laskę robili. Bo tak to wygląda w tej chwili.Jeśli Ukraina chce robić interesy z Białorusią i Litwą, a nie nami to coś jest nie tak.Ukrainiec to mój brat, ale rządzącej obecnie kliki, która rozdyma kult banderowców oraz ściąga do siebie takie typy jak Balcerowicz czy Nowak - nie uważam za sensownego partnera. Współpraca z Ukrainą na polu energetycznym rozwija się, ale zbyt wątpliwe wydają mi się działania Ukrainy na polu pamięci historycznej, byśmy uznawali, że warto pakować się w jakąś awanturę wojskową.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | > Ja podałem PKB realny. Dla mnie realny jest w twardej walucie. W Niemczech samochód kosztuje 15 tys Euro w Polsce 40 tys złotych. Euro ma większą wartość. Buty w Polsce kosztują 300zł w Niemczech 40-50 Euro. >Stork II to najmniej dla Polski obecnie istotny interkonektor gazowy. Stał się taki od czasu kiedy Niemcy oddali Rosjanom swoje gazociągi i PiS się boi żeby Czesi nie tłoczyli nam rosyjskiego gazu, zamiast my im norweskiego? LOL >I będziemy handlować. Będziemy ja to rozumiem. Ale kręcisz się trochę w kółko. Chińczycy nie budują NJS do handlu z Polską, najbardziej wzbogacą się kraje z którymi konkurujemy. Rosja i Niemcy. >A kolorowe rewolucje, marsze w obronie korników czy demokracji też się w tym mieszczą? Rosja ma wszędzie swoich trolli, wystarczy zerknąć na Onet. Ale mówimy o działaniach zbrojnych. Osobiście uważam, że mamy sytuację jak przed DWS. Rosja JUŻ jest na wojnie. Zbroi się aż trzeszczy. Nowe czołgi, nowe rakiety, samoloty. Reforma armii. Trening na Ukrainie. Propaganda w mediach, cyberataki. A my...budujemy nowy rodzaj wojska weekendowego, które ma walczyć ze SPECNAZ. >Ukrainiec to mój brat, ale rządzącej obecnie kliki, która rozdyma kult banderowców oraz ściąga do siebie takie typy jak Balcerowicz czy Nowak - nie uważam za sensownego partnera. Zawarłeś Mariusz cały problem w tej wypowiedzi. Nic dodać nic ująć. Po prostu mają robić to CO CHCE PiS. My im mówimy jaką politykę mają uprawiać i kogo zapraszać i jakich bohaterów narodowych mogą sobie czcić, a jakich nie.
|
|
| |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kubeł zimnej wody | >mówię Ci że polska armia nie istnieje
Typowe bzdury powtarzane bezmyślnie na polecenie pewnych środowisk mających na celu odebranie ludziom poczucia bezpieczeństwa.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | > >mówię Ci że polska armia nie istnieje> Typowe bzdury powtarzane bezmyślnie na polecenie pewnych środowisk mających na celu odebranie ludziom poczucia bezpieczeństwa.Napisałem prawdę. Pokonałaby nas armia holenderska. W sumie to nawet Ukraina by nam napukała teraz. Z nowoczesnych rzeczy mamy Spike izraelskie, dość sporo tego, do tego 250 Leopardów ale w wersji z lat 80-tych i 90-tych (A4 i A5). Tymczasem największą zmianę Niemcy dokonali przy wersji A7 (nowa elektronika, nowy pancerz i nowe działo). Polskie Leopardy mają przejść modernizację do standardu Leo2PL. Mają tak zrobić tylko stare. Niestety zostawiają im stare działa, kiedy Rosjanie wprowadzają do linii T-14, Niemcy będą montowac działo 130mm, a Francuzi 140mm. Jesteśmy do tyłu o dziesiątki lat. Czego nie mamy. Obrony przeciwlotniczej, zupełnie. To to jest oparte jest na Gromach i działkach 23mm. Zasięg do max 5,5 km. Wchodzi Piorun o lepszych parametrach. Jest trochę starych rosyjskich rakiet. Zupełnie nie ma obrony przeciw rakietom, stąd piszę że nie mamy OPL. Lotnictwa nie wspominam, bo samoloty nawet nie wystartują. Nie mamy artylerii o zasięgu 30-50 km, nie mamy jak sięgnąć przeciwnika. Nie ma artylerii do 300km. Dziś jest to norma. Odpowiednio to program Krab i Langusta. Nie mamy BWP, nasza piechota jeździ w samochodach pancernych. BWP-1 do niczego się nie nadaje. Przedwczoraj spalił się W-3 ze Świdnika. Wszystkie W-3 są uziemnione. Nie mamy połowy śmigłowców w armii  Nie ma ratownictwa morskiego. To bardzo proste. Gry wojenne, ok? Przeciwnik niszczy nam lotniska, bo nie mamy się jak bronić. panuje w powietrzu, nie mamy OPL. Nie możemy go siegnąć nawet na 30km, on strzela do nas jak do kaczek. Wjeżdżają czołgi gdzie my mamy 250 swoich reszta nie ma czym strzelać i jest masakra. Czołgi są niszczone z powietrza i ziemi z daleka, bezpiecznie. Dzisiaj artyleria typu Krab potrafi niszczyć pojedyncze cele. I pozamiatane.
|
|
| | | |  | | Burnham (1149 punktów) | > >>mówię Ci że polska armia nie istnieje> >Typowe bzdury powtarzane bezmyślnie na polecenie pewnych środowisk mających na celu odebranie ludziom poczucia bezpieczeństwa.> Napisałem prawdę. Pokonałaby nas armia holenderska. W sumie to nawet Ukraina by nam napukała teraz.Ja nie wiem skąd Ty te głupoty bierzesz. Armia to przede wszystkim morale i chęć do walki. Francja przegrała w II wojnie światowej nie ze względu na braki militarne, ale ze względu na brak ducha do walki. Edmund Burke pisał o Francuzach w przededniu rewolucji w 1789 roku tak: "zdatność wojenna Francuzów wygasła na długo, może nawet na zawsze, i ludzie z następnego pokolenia będą mogli mówić jak ów starożytny: 'słyszeliśmy, że nawet Gallowie słynęli kiedyś z waleczności'". A co się stało w Srebrenicy w 1995 roku pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Srebrenicy gdzie stacjonowały wojska ONZ ? Ano pouciekali. Ta wielka i groźna, twoim zdaniem, armia holenderska zwiała gdzie pieprz rośnie. Wiesz dlaczego ? Na pewno nie z powodów zaawansowania technologicznego sztuki wojennej. Przewagę w walce daje przede wszystkim przekonanie, że są gorsze rzeczy niż śmierć. Zdegenerowany zachód nie myśli już tak od jakiegoś czasu i dlatego tak łatwo ich sterroryzować. Nie mają rodzin, o co zadbało lewactwo, i zniszczono im religię. Nie mają o co i dlaczego ginąć. Gdybyś poczytał sobie trochę relacje ludzi, którzy na wojnie byli (ponad czasowy jest tutaj Orwell) to byś wiedział, że III Rzesza to przede wszystkim bezgraniczne oddanie mas dla fanatycznej idei, a front wojenny to taki horyzont, gdzie idziesz ze strzelbą i nie wiadomo właściwie dlaczego miałbyś strzelać do jakiegoś gościa w oddali, któremu właśnie spadły portki i tak podciągając za pas lewą ręką stara się ślamazarnie zniknąć z widoku. Orwell nie strzelił. Dla demokracji nikt krwi nie przeleje, dla snów lunatyka, owszem. Możesz mieć cały arsenał jądrowy, ale wystarcza zgraja obdartusów z Bliskiego Wschodu czy z Afryki z nożami i awanturą by sparaliżować najważniejsza miejsca tranzytowe we Francji. Wielka mi armia europejska ... Polacy nastukaliby dzisiaj Niemcom i Francuzom razem wziętym.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|