Primo po pierwsze: zdecyduj się!
>
Tertio, proces alienacji i radykalizacji nastrojów jak w punkcie drugim - prowadzi do sytuacji >jak ostatnie wybory - czyli do władzy dochodzą nieprzewidywalni populiści.>
Lada moment przyjdzie kolej na Washingtona i Jeffersona - bo to przecież też byli właściciele >niewolników, i zrobi się absolutna tragifarsa.Jak na razie jedyną osobą mówiącą o usunięciu pomników Waszyngtona czy Jeffersona jest Trump (+surogaci) a więc jeden z onych populistów.
Po drugie: ZDECYDUJ SIĘ!!!
>
zdecydowania większość obywateli USA (62 %) opowiada się za...pozostawieniem kontrowersyjnych>
pomników w charakterze historycznych symboli.Jak ganisz populistów to nie stosuj ad populum!
Poza tym to władze lokalne decydują o usuwaniu. Tak też było w Charlotesville, gdzie temat był obecny w publicznej dyskusji od 2013 (jak nie dłużej - nie chce mi grzebać czy nie wcześniej), na początku tego roku rada miasta zdecydowała o przeniesieniu jej.
Po trzecie: Poczytaj trochę... o logice lub historii US of A! Nie bądź jak Trump!
>
Secundo, pomniki jak wyżej i inne symbole historyczne( flaga konfederacka na przykład) stanowią>
niezwykle istotny element tożsamości narodowo - kulturowej ...Waszyngton i Jefferson działali na rzecz USA no i Waszyngton wygrał "swoją" wojnę.
Lee walczył przeciwko USA i do tego przegrał... dlatego należy mu się pomnik(SIC!)
Może flaga konfederacji i pomniki to element tożsamości - jednak nie USA a CSA - sprawdź sobie.
Warto dodać że to co najczęściej jest eksponowane to nie flaga konfederacji a sztandar bojowy w wielu formach!
Wojna secesyjna to 1861 - jak nazwa wskazuje konfederaci walczyli o odłączenie się od USA!
Większość tych pomników powstała w latach 20tych, reszta później. Była to jak piszą historycy i socjologowie reakcja na wyrównywanie praw białych i czarnoskórych. De facto pomniki te upamiętniają niechęć rasistów do rozstania się z rasizmem - są wynikiem zwykłego reakcjonizmu, który tak często "sprzedawany" jest jako wartości!
Obrońcy pomnika w Charlotesville to (między innymi):
KU Klux Klan - chyba nie trzeba przedstawiać, lubią palić krzyże, wieszać ludzi, czasem palić wieszanych ludzi!
League of the South - organizacja której celem jest uwolnienie niepodległego Południa (sic!), stworzenie społeczeństwa opartego na tradycyjnych chrześcijańskich wartościach z naturalnym podziałem na zwierzchników i podporządkowanych (to zapewne flaga CSA jest elementem tożsamości o którym pisałeś

)
Traditionalist Youth Network - biali spearatyści - chcą oddzielenia rozwoju białej kultury, ekonomii społeczeństwa... no wiadomo... Powinni umrzeć z głodu - chyba że jedzą żywnośc skarzoną latynoska czy afroamerykańską ręką - co czyniło by ich zdrajcami własnych idei...

National Socialist Movement - stworzony przez członków American Nazi Party kiedy okazało się że ANP nie jest popularne ze względu na "nazi". Re-branding bo gówno smakuje lepiej w wersji deluxe!
3 Percenters - szlachetny ruch patriotyczny który chronić prawa konstytucyjne obywateli, dziwnym trafem powstał tuż przed objęciem przez muzułmańskiego szatana z Kenii - twórcę ISIS - stanowiska prezydenta USA...
The Daily Stormer - nazistowski portalm
Vanguard America - z której to wywodził się terrorysta... ups przepraszam, z którą to nie miał nic wspólnego, ten biedny wrobiony przez rząd światowy/deep state/antifa /zydów* , młody człowiek który wjechał tam w tłum... bo go zaatakowano i się wystraszył, mimo że to nie on prowadził, a podstawiony agent...**
* niepotrzebne skreślić brakujące dopisać
** gubię się w tych teoriach spiskowych
I wiele innych, niektóre nie są tak bardzo odrażające - przynajmniej powierzchownie.
Obrońcy urządzili marsz z pochodniami krzycząc min. "krew i ziemia", rzucali do siebie radosne "hail" a reklamowali się takim plakatem:

Jaka szkoda, że Hitler nas napadł! Nasi naziole muszą kombinować jakich symboli używać, bo nawet "salut rzymski" jest źle widziany! Więc Nazistowsko patriotyczne ludki muszą udawać narodowo patriotyczne, na szczęście obecna władza lepiej rozumie ich uciśnione dusze!
Oczywiście zapewne gdzieś tam byli jacyś obrońcy pomnika/ów, autentycznie zatroskani o "niszczenie historii" czy inne wartości... głównie dlatego że kupili reakcjonizm w opakowaniu po wartościach!
No, ale trzymajmy się wersji iż obrona pomników wynika ze "szlachetnych" pobudek!
>
Po czwarte wreszcie. W Rosji jest na odwrót, większość ludu kultywuje Stalina - zbrodniarza>
wszechczasów, władze zaś sprzyjają upamiętnianiu jego imienia na różnorakie sposoby.W monarchiach promuje się monarchie, w autorytaryzmach - autorytaryzmy.
Rzeczywistość jest kłamstwem