Racjonalista - Strona głównaDo treści
Efekt kapilarny jako perpetum mobile

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-03-2008 21:29Urbanski (18 punktów)Efekt kapilarny jako perpetum mobile
W latach 90. Skonstruowałem model prezentujacy Efekt kapilarny jako perpetum mobile . I działał na 100%. Moim zdaniem energia pochodzi od energi cząsteczek i w efekcie obniża energię cieczy przez jej zamianę na energię potencjalną cieczy. Zrobienie takiego modelu nie jest łatwe ale mozliwe model był bardzo efektywny. Wiem jak zrobić taki model. Ale to już wiedza dla bardziej zdeterminiowanych i może kiedyś go wykorzystam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

LEGION. (3161 punktów)
Fajnie...

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
Witold Baryluk (630 punktów)
>W latach 90. Skonstruowałem model prezentujacy Efekt
>kapilarny jako perpetum mobile . I działał na 100%.

Poproszę o namiary, w jakim piśmie mogę zobaczyc wyniki tych badań.
Wojtek (3465 punktów)
Miałem podobny pomysł - tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/p,61/s,118917
I też zastanawiałem się nad źródłem energii...

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>W latach 90. Skonstruowałem model prezentujacy Efekt
>kapilarny jako perpetum mobile . I działał na 100%. Moim
>zdaniem energia pochodzi od energi cząsteczek i w efekcie
>obniża energię cieczy przez jej zamianę na energię
>potencjalną cieczy. Zrobienie takiego modelu nie jest łatwe
>ale mozliwe model był bardzo efektywny. Wiem jak zrobić taki
>model. Ale to już wiedza dla bardziej zdeterminiowanych i
>może kiedyś go wykozystam.

Daj spokój, jaka tu może być efektywność -
1mW na kg cieczy?
Ze opadów atmosferycznych więcej wyjdzie, a zwyczajny wiatraczek to już kosmos w porównaniu z tym.
Urbanski (18 punktów)
Co do tego że jest to perpetum mobile I rodzaju nie mam wątpliwosci zastanawiam się jednak czy nie jest to perpetum mobile II rodzaju za mało doswiadczenia w tej kwestii. Widzisz w tym przypadku zamieniamy energię kinetyczną cząstek na energie potencjalną cieczy. Energia cieplna w normalnych warunkach jest bardzo szybko uzupełniana ze środowiska naturalnego (to taki sam proces jak w przypadku pomp ciepła gdzie długa rurka jest zakopywana czasem na tylko kilka metrów głebokości by temperatura była powyżej zera). Po drugie energia jest całkowicie czysta. nie zużywa sie tutaj żadnego medium oprócz energii wewnetrznej cieczy. W tym projekcie ważna jest skala i ona dopiero może nam powiedziec o prawdziwej wydajnosci tego procesu. Moj model pracował na jednej kapilarze i uzyskałem kapanie jedna kropla na 10 s-15s podniesiona na wysokość 1 - 1.5 cm. Oczywiście jak ktoś wlewa benzyne do 2 litrowego silnika spalinowego nie mysli o takich energiach. Na sto procent technologia takich rozwiazań jest trudna od strony technicznej wymaga zastosowania molekularnie czystej wody lub zupełnie innego medium i miliardów kapilar tej samek konstrukcji. Ale jet to lepsze od telekinezy i dostepne dla wszystkich a wynika ze znanych praw fizyki. Wydaje mi sie że może być to również temat dla rozwijajacej się bardzo dynamicznie nanotechnologi.

Pozdrawiam
Urbanski (18 punktów)
Jeśli chodzi o pismiennictwo naukowe w tym temacie niczego takiego nie popełniłem natomiast w chemii organicznej owszem wystarczy wpisać w przeglądarce moje nazwisko i poszperać w bibliotece.
placownik (17853 punktów)

   To już było.

>Moj model pracował na jednej kapilarze i uzyskałem kapanie jedna kropla na 10 s-15s podniesiona na wysokość 1 - 1.5 cm.

   Czy można prosić o jakiś schemat?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Urbanski (18 punktów)
>   To już było.
>>Moj model pracował na jednej kapilarze i uzyskałem kapanie jedna kropla na 10 s-15s podniesiona na wysokość 1 - 1.5 cm.
>   Czy można prosić o jakiś schemat?
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu i niestety nie widzę go na rysunkach z cytowanym przez Ciebie linku.

Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu

   I właśnie o ten schemat prosiłem. Kluczem, według mnie, jest kapanie. Powyżej poziomu cieczy, w której zanurzona jest kapilara, nie ma prawa nic kapać.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Urbanski (18 punktów)
>>To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu
>   I właśnie o ten schemat prosiłem. Kluczem, według mnie, jest kapanie. Powyżej poziomu cieczy, w której zanurzona jest kapilara, nie ma prawa nic kapać.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Właśnie nie miało prawa kapać a kapało wyobraź sobie moje zdziwienie jak to zobaczyłem He he
placownik (17853 punktów)

>Właśnie nie miało prawa kapać a kapało wyobraź sobie moje zdziwienie jak to zobaczyłem He he

   Rozumiem, że na jakikolwiek schemat nie ma co liczyć i powinniśmy się zadowolić Twoim harcerskim słowem honoru?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Urbanski (18 punktów)
>>To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu
>   I właśnie o ten schemat prosiłem. Kluczem, według mnie, jest kapanie. Powyżej poziomu cieczy, w której zanurzona jest kapilara, nie ma prawa nic kapać.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Drogi moderatorze możę kiedyś ale jeszcze nie teraz błagam. Tak masz rację kluczem jest słowo kapanie które celowo uzyłem bo to oznacza że ciecz odrywa sie od kapilary a problem naistotniejszy jak to zrobić. Chyba już za dużo powiedziałem. No trudno po to jest to forum
Fizyk (17637 punktów)
>To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu i niestety nie widzę go na rysunkach z cytowanym przez Ciebie linku.

A może taki?
placownik (17853 punktów)
>>To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu i niestety nie widzę go na rysunkach z cytowanym przez Ciebie linku.
>A może taki?

   Gdyby temu ludzikowi kapało z nosa, to mogłoby być to.

   Ale nie kapie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-03-2008 19:51 
 Ocena 5 na 5
sukulent (2309 punktów)
Znam jedno perpetuum mobile osobiście. Ma 7 lat. Na propozycję spożycie śniadania odpowiada "nieeee...mamoo...", zaproszenie na obiad traktuje jak próbę otrucia go, dzięki konsekwentnemu oporowi - nieudaną, o kolacji nie wspominając... Nadchodzi godzina ósma wieczorem, a to-to ciągle gania niestrudzenie po mieszkaniu , wymyślając coraz to nowe zabawy; kiedy siedzi, musi przynajmniej ruszać nogami pod stołem. Ciekawie musi się przedstawiać bilans energetyczny tego gentelmana, który o jednej kanapce i danonku przeżywa cały aktywny dzień i jeszcze rośnie.

I nad czym ci szacowni uczeni mężowie tak się głowią

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Urbanski (18 punktów)
>Znam jedno perpetuum mobile osobiście. Ma 7 lat. Na propozycję spożycie śniadania odpowiada "nieeee...mamoo...", zaproszenie na obiad traktuje jak próbę otrucia go, dzięki konsekwentnemu oporowi - nieudaną, o kolacji nie wspominając... Nadchodzi godzina ósma wieczorem, a to-to ciągle gania niestrudzenie po mieszkaniu , wymyślając coraz to nowe zabawy; kiedy siedzi, musi przynajmniej ruszać nogami pod stołem. Ciekawie musi się przedstawiać bilans energetyczny tego gentelmana, który o jednej kanapce i danonku przeżywa cały aktywny dzień i jeszcze rośnie.
>I nad czym ci szacowni uczeni mężowie tak się głowią
>Pozdrawiam
>
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka")


Nie bierzesz pod uwagę ile taki malec potafi zjeść cukierków jak Ty nie widzisz (czysta energia) i że od czasu do czasu biega do toalety nie wiesz czasem po co? hehe Zgadzam się że z perspektywy nawet 30 latka ta energia która się w takiej istocie wydziela to kosmos ale to tylko nam sie tak wydaje bo sami już jej nie wytworzymy w tej ilości.

Pozdrawiam
Urbanski (18 punktów)
>>To własnie schemat jest kluczem do mojego pomysłu i niestety nie widzę go na rysunkach z cytowanym przez Ciebie linku.
>A może taki?
>
Ten ptak To nie jest perpetum mobile tylko zwykła zabawka napędzana siłą parowania. Oto wyjaśnienie uk.youtube.com/watch?v=mIjXg5fvvas&feature=related
A fizykowi niedowiarkowi mówię że sam sie zdziwiłem że to DZIAŁA
28-03-2008 12:02 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>>A może taki?
>>
>Ten ptak To nie jest perpetum mobile tylko zwykła zabawka napędzana siłą parowania.

No właśnie - jest nieoczywiste źródło energii. W Twoim "perpetuum mobile" też musi być.

>A fizykowi niedowiarkowi mówię że sam sie zdziwiłem że to DZIAŁA

Też bym się pewnie zdziwił. Opisz jak to działa, to będziemy szukać tego źródła. Bo chyba nie chcesz tego patentować?
Urbanski (18 punktów)
>>>A może taki?
>>>
>>Ten ptak To nie jest perpetum mobile tylko zwykła zabawka napędzana siłą parowania.
>No właśnie - jest nieoczywiste źródło energii. W Twoim "perpetuum mobile" też musi być.
>>A fizykowi niedowiarkowi mówię że sam sie zdziwiłem że to DZIAŁA
>Też bym się pewnie zdziwił. Opisz jak to działa, to będziemy szukać tego źródła. Bo chyba nie chcesz tego patentować?
>
No i jest wykorzystuje dwie siły ale jak je zdradzę to koniec z moimi marzeniami na emeryturze hehe.
Urbanski (18 punktów)
>>>A może taki?
>>>
>>Ten ptak To nie jest perpetum mobile tylko zwykła zabawka napędzana siłą parowania.
>No właśnie - jest nieoczywiste źródło energii. W Twoim "perpetuum mobile" też musi być.
>>A fizykowi niedowiarkowi mówię że sam sie zdziwiłem że to DZIAŁA
>Też bym się pewnie zdziwił. Opisz jak to działa, to będziemy szukać tego źródła. Bo chyba nie chcesz tego patentować?
Patentować kto wie tylko ten nieubłagany brak czasu zabija takie wiekopomne wynalazki w naszym świecie. A może ktoś ma teraz swobodny dostep do laboratorium. wystarczy palnik i kwarcowe rurki. Może się umówimy ???? Kto podniesie rękawicę to może być jak wygrać w totolotka jakieś 1 mld EURO hehe. Nie jestem zachłanny wystarczy mi połowa.
Fizyk (17637 punktów)
>A może ktoś ma teraz swobodny dostep do laboratorium. wystarczy palnik i kwarcowe rurki. Może się umówimy ????

Czekaj, coś tu nie gra. Mówiłeś, że się zajmujesz chemią, a teraz szukasz dostępu do palnika i kwarcowych rurek?
Urbanski (18 punktów)
>>A może ktoś ma teraz swobodny dostep do laboratorium. wystarczy palnik i kwarcowe rurki. Może się umówimy ????
>Czekaj, coś tu nie gra. Mówiłeś, że się zajmujesz chemią, a teraz szukasz dostępu do palnika i kwarcowych rurek?
Czas jest wzgledny i przestrzeń sie zmienia jesli sie poruszasz. Teraz zajmuję sie zupełnie czymś innym ale jak będę zdeterminowany to wiem gdzie i czego szukać .
Pozdrawiam
Urbanski (18 punktów)
>>W latach 90. Skonstruowałem model prezentujacy Efekt
>>kapilarny jako perpetum mobile . I działał na 100%. Moim
>>zdaniem energia pochodzi od energi cząsteczek i w efekcie
>>obniża energię cieczy przez jej zamianę na energię
>>potencjalną cieczy. Zrobienie takiego modelu nie jest łatwe
>>ale mozliwe model był bardzo efektywny. Wiem jak zrobić taki
>>model. Ale to już wiedza dla bardziej zdeterminiowanych i
>>może kiedyś go wykozystam.
>Daj spokój, jaka tu może być efektywność -
>1mW na kg cieczy?
>Ze opadów atmosferycznych więcej wyjdzie, a zwyczajny wiatraczek to już kosmos w porównaniu z tym.
Pamietaj ja tej cieczy nie zużywał nie przerabiam masy na energię w żadnej reakcji chemicznej. To jest czysta energia napiecia powierzchniowego cieczy efektu kapilarnego i tego nie powiem może ktoś podpowie?
Fizyk (17637 punktów)
>W latach 90. Skonstruowałem model prezentujacy Efekt
>kapilarny jako perpetum mobile. I działał na 100%.

Na 100% gwarantuję, że nie działał. Chyba, że któryś z nas nie rozumie co to jest działające perpetuum mobile.
25-03-2008 19:57 
 Ocena-1 na 1
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>>W latach 90. Skonstruowałem model prezentujacy Efekt
>>kapilarny jako perpetum mobile. I działał na 100%.
>Na 100% gwarantuję, że nie działał. Chyba, że któryś z nas nie rozumie co to jest działające perpetuum mobile.
>

Perpetuum mobile to nic nadzwyczajnego, pełno takich wkoło.

Zwyczajna elektroliza - robisz wodór, on poleci sam w górę na wysokość kilku kilometrów, a tam spalamy go, i promieniowanie kierujemy zwierciadłem lub światłowodem w dół, i masz tu ten wzrost energii fotonów w grawitacji.

Kosztem czego wzrosła energia fotonów?
Fizyk (17637 punktów)
>Perpetuum mobile to nic nadzwyczajnego, pełno takich wkoło.



>Zwyczajna elektroliza - robisz wodór, on poleci sam w górę na wysokość kilku kilometrów, a tam spalamy go, i promieniowanie kierujemy zwierciadłem lub światłowodem w dół, i masz tu ten wzrost energii fotonów w grawitacji.
>Kosztem czego wzrosła energia fotonów?

Kosztem energii włożonej w elektrolizę. Więcej jej tam włożysz niż uzyskasz ciepła ze spalenia.
25-03-2008 23:24 
 Ocena-1 na 1
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>>Kosztem czego wzrosła energia fotonów?
>Kosztem energii włożonej w elektrolizę. Więcej jej tam włożysz niż uzyskasz ciepła ze spalenia.

Energia na elektrolizę nie ma tu znaczenia.
W przypadku idealnym bilans musi być zerowy (energia nie zniknie):
H2O + E -> H2 + O2, E - stracona energia na elektrolizę
H2 + O2 -> H2O + E, odzyskuję z powrotem to co straciłem.

Wodór można spalić na miejscu i E zostanie,
a z góry spadnie: E'
>E z uwagi na wzrost częstotliwości fotonów w grawitacji.

Woda po spaleniu również spadnie: Ew = mgh, m - masa wody,
wodór podczas wznoszenia może podnosić dodatkowo inną masę, i jest kolejny zysk.
W praktycznej realizacji przy odpowiednio dużej różnicy wysokości zysk przekroczy wszelkie straty, zatem sprawność będzie większa od 100%.

Jeśli to nie jest perpetuum mobile II rodzaju, to powiedz co to jest.
26-03-2008 06:37 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>W przypadku idealnym bilans musi być zerowy (energia nie zniknie):
>H2O + E -> H2 + O2, E - stracona energia na elektrolizę
>H2 + O2 -> H2O + E, odzyskuję z powrotem to co straciłem.

Nie. Jeżeli pierwszą reakcję wykonasz pod większym ciśnieniem niż drugą, to w drugiej odzyskasz mniej energii niż włożyłeś w pierwszą. Różnica będzie zawarta w energii sprężonych gazów, którą się starasz cichcem podkraść.

>Jeśli to nie jest perpetuum mobile II rodzaju, to powiedz co to jest.

Błędna idealizacja problemu.
27-03-2008 01:05 
 Ocena-2 na 2
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
> Jeżeli pierwszą reakcję wykonasz pod większym ciśnieniem niż drugą, to w drugiej odzyskasz mniej energii niż włożyłeś w pierwszą. Różnica będzie zawarta w energii sprężonych gazów, którą się starasz cichcem podkraść.

Energia elektrolizy nie zależy od ciśnienia: PV = const.

Potencjał chemiczny zmienia się o logarytmicznie z koncentracją jonów na elektrodach, zatem napięcie akumulatora rośnie z ciśnieniem elektrolitu dokładnie tak samo jak napięcie potrzebne do dysocjacji wody (te zmiany nie sięgają nawet 1mV przy podwojeniu ciśnienia, czyli są praktycznie nieistotne).

W wyższej temperaturze mamy większy wkład energii z otoczenia, czyli ogólny koszt elektrolizy spada.
27-03-2008 09:42 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>Energia elektrolizy nie zależy od ciśnienia: PV = const.

Aleś bzdurę wstawił! Chyba nie rozumiesz tego równania?

>Potencjał chemiczny zmienia się o logarytmicznie z koncentracją jonów na elektrodach, zatem napięcie akumulatora rośnie z ciśnieniem elektrolitu dokładnie tak samo jak napięcie potrzebne do dysocjacji wody (te zmiany nie sięgają nawet 1mV przy podwojeniu ciśnienia, czyli są praktycznie nieistotne).

1 mV to aż nadto aby zbilansować energię.

>W wyższej temperaturze mamy większy wkład energii z otoczenia, czyli ogólny koszt elektrolizy spada.

No ale to nie jest już perpetuum mobile, tylko wykorzystujesz różnicę temperatur. Prościej byłoby podłączyć termoparę między górną i dolną warstwą atmosfery i masz darmową energię elektryczną, ale nie bierze się ona znikąd.
27-03-2008 17:55 
 Ocena-1 na 1
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>>Energia elektrolizy nie zależy od ciśnienia: PV = const.
>Aleś bzdurę wstawił! Chyba nie rozumiesz tego równania?

PV = const, gdzie P, V - ciśnienie i objętość wodoru z elektrolizy.
gdy P wzrasta 2x, V maleje 2x.

>1 mV to aż nadto aby zbilansować energię.

Ten detal nie wchodzi w bilans energii.
Jeśli energia akumulatora rośnie z ciśnieniem, wtedy wszystko musi mieć proporcjonalnie większą energię.

>W wyższej temperaturze mamy większy wkład energii z otoczenia, czyli ogólny koszt elektrolizy spada.

> No ale to nie jest już perpetuum mobile, tylko wykorzystujesz różnicę temperatur. Prościej byłoby podłączyć termoparę między górną i dolną warstwą atmosfery i masz darmową energię elektryczną, ale nie bierze się ona znikąd.

To nie ma znaczenia.
Perpetuum mobile II rodzaju z definicji nie wytwarza energii z niczego.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Kosztem energii grawitacyjnej tlenu, który w twoim schemacie wędruje ciągłym strumieniem w dół (w postaci związanej). A jak wiadomo tlen jest cięższy od powietrza.
Oczywiście w praktyce to nie zadziała w ogóle bo zysk energetyczny jest niewspółmiernie mały w stosunku do energii rozproszonej przy tych wszystkich przemianach.
27-03-2008 01:43 
 Ocena-1 na 1
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>Kosztem energii grawitacyjnej tlenu, który w twoim schemacie wędruje ciągłym strumieniem w dół (w postaci związanej). A jak wiadomo tlen jest cięższy od powietrza.
>Oczywiście w praktyce to nie zadziała w ogóle bo zysk energetyczny jest niewspółmiernie mały w stosunku do energii rozproszonej przy tych wszystkich przemianach.
>

Tlen może sobie opadać, to nie zmieni bilansu energii.

Mogę także robić Oxyhydrogen (gaz Browna), który poleci do góry razem z tlenem.
Mieszanka: 2H + O jest bardzo lekka i optymalna do spalania (w próżni i gdziekolwiek).
en.wikipedia.org/wiki/Oxyhydrogen_flame

Nawet bez tego wzrostu energii fotonów w grawitacji wyjdzie tu zysk netto.
Podobne procesy zachodzą w górnych warstwach atmosfery - zwłaszcza w gwiazdach: jony, plazma, silne pola magnetyczne, grawitacja i czysta energia płynie jak miód!
Urbanski (18 punktów)
>>Kosztem energii grawitacyjnej tlenu, który w twoim schemacie wędruje ciągłym strumieniem w dół (w postaci związanej). A jak wiadomo tlen jest cięższy od powietrza.
>>Oczywiście w praktyce to nie zadziała w ogóle bo zysk energetyczny jest niewspółmiernie mały w stosunku do energii rozproszonej przy tych wszystkich przemianach.
>>
>Tlen może sobie opadać, to nie zmieni bilansu energii.
>Mogę także robić Oxyhydrogen (gaz Browna), który poleci do góry razem z tlenem.
>Mieszanka: 2H + O jest bardzo lekka i optymalna do spalania (w próżni i gdziekolwiek).
>en.wikipedia.org/wiki/Oxyhydrogen_flame
>Nawet bez tego wzrostu energii fotonów w grawitacji wyjdzie tu zysk netto.
>Podobne procesy zachodzą w górnych warstwach atmosfery - zwłaszcza w gwiazdach: jony, plazma, silne pola magnetyczne, grawitacja i czysta energia płynie jak miód!
>
Niestety to prawda błedna idealizacja problemu. Pamietaj wzór E = mc2 jest prosty spróbuj nie gmatwać całości w bełkocie pseudonaukowym ale pomysleć spokojnie o tym co chcesz zrobić.
28-03-2008 20:05 
 Ocena-1 na 1
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>Niestety to prawda błedna idealizacja problemu. Pamietaj wzór E = mc2 jest prosty spróbuj nie gmatwać całości w bełkocie pseudonaukowym ale pomysleć spokojnie o tym co chcesz zrobić.

Zawsze wyjdzie zysk energii, gdy masa samoistnie podnosi się w polu grawitacyjnym.
Tak samo będzie w efekcie kapilarnym i wielu innych.

Wzór: E = mc2 prawdopodobnie będzie tu zachowany, ale ciekawe jaką masę uwzględnisz.
Urbanski (18 punktów)
>>Niestety to prawda błedna idealizacja problemu. Pamietaj wzór E = mc2 jest prosty spróbuj nie gmatwać całości w bełkocie pseudonaukowym ale pomysleć spokojnie o tym co chcesz zrobić.
>Zawsze wyjdzie zysk energii, gdy masa samoistnie podnosi się w polu grawitacyjnym.
>Tak samo będzie w efekcie kapilarnym i wielu innych.

Niestety i tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić sam spróbuj wydobyć wodę z tej kapilary i tu tkwi zagwozdka. Lub ściagnąć gaz lżejszy od powietrza z górnych warstw atmosfery na ziemię bez użycia energii w tym celu. Wtedy porozmawiamy.
pluto (1112 punktów)
(zablokowany)
>Niestety i tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić sam spróbuj wydobyć wodę z tej kapilary i tu tkwi zagwozdka. Lub ściagnąć gaz lżejszy od powietrza z górnych warstw atmosfery na ziemię bez użycia energii w tym celu. Wtedy porozmawiamy.

Poczekam aż wyrosną liście i spadną jesienią, dając te potężne ilości energii.

Gaz jest produkowany na dole.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365