 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-06-2019 22:38 | The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Barok, Wenecja, obój...
5 na 5 | Odkąd pierwszy raz usłyszałem koncert obojowy Alessandra Marcella, mam na jego punkcie obsesję - przesłuchałem wersje na wiele instrumentów, setki razy... Już nic bardziej nie będę kojarzyć z Wenecją. Alessandro Marcello, bogaty szlachcic, komponować nie musiał, by się utrzymać - robił to tylko dla przyjemności, swojej i swoich gości. Nie chcę nawet myśleć o zatłoczonej turystami dzisiejszej Wenecji, wolę zamknąć oczy i wyobrażać ją sobie taką jaką chcę. Plac św. Marka, Canal Grande, a gdzieś przyjęcie w domu Marcella i pan domu przygrywający na klawesynie, skrzypcach, oboju czy po prostu dyrygując. Muzyka użytkowa, niepompatyczna, nieskomplikowana, a jednak o najwyższych walorach estetycznych. Brat Alessandra również komponował, jednak na potrzeby Kościoła. Włoskim barokiem mocno inspirował się Johann Sebastian Bach, który transkrybował koncert obojowy Marcella na klawesyn. Co ciekawe, większość osób zachwyca się adagiem z tego koncertu, lecz ja najbardziej lubię andante - nie wiem, to chyba przez wykonanie Heinza Holligera, które sprawia, że chce się żyć. www.youtube.com/watch?v=vE2O_yfgtBU - obój barokowy www.youtube.com/watch?v=QgcOz2iZy1M - obój nowoczesny | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | weduty muzyczne | >Już nic bardziej nie będę kojarzyć z Wenecją. Alessandro Marcello, bogaty szlachcic, komponować >nie musiał, by się utrzymać - robił to tylko dla przyjemności, swojej i swoich gości.
Bogatym szlachcicem był też Gesualdo da Venosa - niezrównany madrygalista z trochę wcześniejszej epoki. Też tworzył dla przyjemności, cokolwiek...perwersyjnej i tylko swojej. Z Wenecją zaś - mimo wszystko - bardziej się będzie zawsze kojarzyć Vivaldi - wielki zapomniany odkryty na nowo przez wielkiego poetę wyklętego Ezra Pounda.
|
|
 | 3 na 3 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: weduty muzyczne | > Bogatym szlachcicem był też Gesualdo da Venosa - niezrównany madrygalista z trochę wcześniejszej epoki. Też tworzył dla przyjemności, cokolwiek...perwersyjnej i tylko swojej.Z tych czasów to bardziej kojarzę Claudio Monteverdiego. Nie gustuję za bardzo. > Z Wenecją zaś - mimo wszystko - bardziej się będzie zawsze kojarzyć Vivaldi - wielki zapomniany odkryty na nowo przez wielkiego poetę wyklętego Ezra Pounda.Niemal każdy dzisiaj zna... Rudego Księdza i jego Cztery Pory Roku. A kto zna np. to www.youtube.com/watch?v=l6rJr4F0EYY ? Albo to www.youtube.com/watch?v=5yLevPQI7lg ? Lub www.youtube.com/watch?v=LjgndGuy77o ?
|
|
|  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | zaszufladkowanie | >Niemal każdy dzisiaj zna... Rudego Księdza i jego Cztery Pory Roku.
Niestety Vivaldi został swoiście przyporządkowany do tego utworu i jest postrzegany tylko przez jego pryzmat - a przecież bynajmniej nie jest on "aktorem jednej roli".
|
|
| |  | 2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: zaszufladkowanie | >Niestety Vivaldi został swoiście przyporządkowany do tego utworu i jest postrzegany tylko przez jego pryzmat - a przecież bynajmniej nie jest on "aktorem jednej roli".
Gdyby tylko każdy wiedział ile traci...
|
|
| | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Gdyby tylko każdy wiedział ile traci... Błagam, bez przesady! 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | |
|
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: Barok, Wenecja, obój... | > Odkąd pierwszy raz usłyszałem koncert obojowy Alessandra Marcella, mam na jego punkcie obsesję - przesłuchałem wersje na wiele instrumentów, setki razy... Mam to samo z Koncertem e-moll Chopina: youtu.be/s3ztYFxuSXs Za takimi obsesjami stoją zapewne określone cechy stylu kompozytorskiego, przede wszystkim rozwinięta chromatyka, która nadaje kompozycji hipnotyzujące bogactwo pod względem wyrazu emocjonalnego i ideowego. Chromatyka dezorientuje i oszałamia, co wynika stąd, że utwór jest niejednoznaczny, abstrakcyjny, mimo ewidentnej prostoty czy wręcz banalności, która bije z zapisu nutowego. Obsesję można pokonać, gdy słuchacz zda sobie sprawę, że utwór jest przestrzenią projekcyjną interpretatora (w tym słuchacza). www.chopin.pl/ewolucja_stylu.pl.html I wtedy czar pryska: youtu.be/7KnKZXaLQCM
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Ja już ten etap mam dawno za sobą. W muzyce nie ma nic szczególnego, ale niektórzy lubią, jak coś im szumi nad uchem. W losach muzyków - kompozytorów i wykonawców - skupia się jak w soczewce totalny nonsens ludzkiej egzystencji. Zafiksowani na infantylnych zabawach tracą życie na mnożenie pustki bez znaczenia. Bieda, szarpanina, długi i zapomnienie - to los ich wszystkich. Zostaje im tylko oswoić się ze zdziwieniem, że nikt ich nie potrzebuje. Utalentowani kompozytorzy i wykonawcy z miłą chęcią rezygnują z kariery muzycznej i wybierają inne zawody, które przynoszą pewniejszy dochód. youtu.be/_OBPsBjjxb8
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | odurzające opium | > Odkąd pierwszy raz usłyszałem koncert obojowy Alessandra Marcella, mam na jego punkcie obsesję >przesłuchałem wersje na wiele instrumentów, setki razy...Obsesja jak wyżej to jak najbardziej pożądany stan ducha. To najprzedniejsze opium na wszelakie bolączki i mozoły ludzkiej egzystencji. Ostatnio byłem zauroczony "Pstrągiem" schubertowskim, Stabat Mater Pergolesiego, koniecznie w wykonaniu Emmy Kirkby oraz - last but not least - koncertem wiolonczelowym Haydna www.racjonalista.pl/forum.php/s,762623
|
|
 | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: odurzające opium | >Ostatnio byłem zauroczony "Pstrągiem" schubertowskim, Stabat Mater Pergolesiego, koniecznie w wykonaniu Emmy Kirkby oraz - last but not least - koncertem wiolonczelowym Haydna
"Pstrąg" jest zacny, a jeżeli chodzi Haydna, to nie "odkryłem go jeszcze w sobie". Był czas, że słuchałem na okrągło "Wielkiej Mszy" Bacha albo "Sonaty patetycznej" Bethoveena (w której kompozytor chyba wyraził stan swojego ducha (???), a raczej jego niestabilność, kompulsywność etc.)
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Barok, Wenecja, obój... | Muzyka dawna pozwala się przenieść w czasy, kiedy świat nie był wcale prostszy, łatwiejszy lub lepszy, ale z pewnością był wolniejszy (w obu znaczeniach tego słowa w polskim).
|
|
 | 2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | >Muzyka dawna pozwala się przenieść w czasy, kiedy świat nie był wcale prostszy, łatwiejszy lub lepszy, ale z pewnością był wolniejszy (w obu znaczeniach tego słowa w polskim).
Zarzynamy się za cenę rzeczy materialnego zbytku... A któż potrafi jeszcze dostrzec pierwsze oznaki wiosny???
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >Muzyka dawna pozwala się przenieść w czasy, kiedy świat nie był wcale prostszy, łatwiejszy lub lepszy, ale z pewnością był wolniejszy (w obu znaczeniach tego słowa w polskim).
Za to życie biegło szybciej, bo średnia trwania życia była dużo niższa. Świat był wolniejszy, życie krótsze. Na jedno wychodzi.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | conditio sine qua non | >ale z pewnością był wolniejszy (w obu znaczeniach tego słowa w polskim).
Pod warunkiem, iż nie był pan - na przykład - pańszczyźnianym chłopem
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: conditio sine qua non | >Pod warunkiem, iż nie był pan - na przykład - pańszczyźnianym chłopem Zależy kiedy i gdzie. 1-2 dni odróbki to dużo lepiej niż dzisiaj dla podatnika. Potem przykręcano śrubę, kiedy czasy stawały się bardziej "oświecone", ale ogólnie wypada podobnie jak obecnie w socjalistycznych rajach, z Wielką Lechią włącznie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | na pewno? | >ale ogólnie wypada podobnie jak obecnie w socjalistycznych rajach, z Wielką Lechią włącznie.
Czy aby na pewno?
|
|
|  | 2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: conditio sine qua non | >>ale z pewnością był wolniejszy (w obu znaczeniach tego słowa w polskim). >Pod warunkiem, iż nie był pan - na przykład - pańszczyźnianym chłopem
Technika poszła do przodu, produktywność wzrosła wielokrotnie, ale czy pracujemy lżej??? To trochę odwrotne do mentalność Afrykanina, który poznawszy metodę, która dawałaby mu podwójny plon, zasieje tylko pół pola. Przeżyć - przeżyje a narobi się dwa razy mniej... U nas, jak tak dalej pójdzie, to dzietność spadnie poniżej jednego - chyba, że będzie się kiedyś hodować ludzi sztucznie, jak u Huxleya (tylko wtedy po co???). Pańszczyźniani chłopi, proletariat (których głównym bogactwem było potomstwo - teraz potomstwo jest raczej kosztem), czy jak tam zwać tę grupę dzisiaj, to gwarant przetrwania gatunku. Ignorancja to siła. U Orwella proletariat miał więcej wolności, "w prolach cała nadzieja" - powtarzał Winston. Tylko nadzieja na co? Gdyby większość ludzi przemieniła się w racjonalistów, wyzbyła się przesądów, zmniejszała pole ignorancji, to nasz gatunek by upadł. Nie twierdzę, że to dobrze lub źle - tłumacząc się jak jakiś biolog ewolucyjny...
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | porównania | >>>ale z pewnością był wolniejszy (w obu znaczeniach tego słowa w polskim). >>Pod warunkiem, iż nie był pan - na przykład - pańszczyźnianym chłopem >Technika poszła do przodu, produktywność wzrosła wielokrotnie, ale czy pracujemy lżej???
Przeciętna sytuacja przeciętnego Polaka ( w nawiązaniu do pańszczyzny) jest obecnie o niebo lepsza niż przeciętny los przeciętnego chłopa pańszczyźnianego - w takim powiedzmy 18 wieku.
|
|
| | |  | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: porównania | >Przeciętna sytuacja przeciętnego Polaka ( w nawiązaniu do pańszczyzny) jest obecnie o niebo lepsza niż przeciętny los przeciętnego chłopa pańszczyźnianego - w takim powiedzmy 18 wieku.
A gdybym powiedział, że z punktu widzenia gatunku, to źle?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | relatywnie | >>Przeciętna sytuacja przeciętnego Polaka ( w nawiązaniu do pańszczyzny) jest obecnie o niebo lepsza niż przeciętny los przeciętnego chłopa pańszczyźnianego - w takim powiedzmy 18 wieku. >A gdybym powiedział, że z punktu widzenia gatunku, to źle?
To kwestia ocenna - zdeterminowana w dużym stopniu poglądami. Natomiast ta przeciętna lepsza kondycja jak wyżej - to raczej fakt obiektywny. Jak ktoś jest z rodów magnackich - to poniekąd jest zrozumiałe, iż jego taki stan rzeczy nie musi rajcować
|
|
| | | | |  | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: relatywnie | Ja chciałbym żeby wszyscy żyli w błogim dostatku. Prawda jest taka, że ludzie napędzają się nawzajem. Czas to pieniądz, a ja mówię - owszem, tylko od pewnego momentu pieniądz to czas, który tracimy bezpowrotnie na mało potrzebne nam rzeczy. Retoryka jest taka, że liczy się tylko PKB, wzrost gospodarczy, a podcinamy gałąź, na której sami siedzimy. Żyjemy dłużej, ale tak jakby mniej...
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Barok, Wenecja, obój... | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|