Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pan pavvel wyjaśnia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-06-2009 07:31atreYOU (971 punktów)Pan pavvel wyjaśnia.
Ocena -8 na 10
Ze względu na to iż pan pavvel ciągle uważa iż ma prawo kogoś zastraszać nawet bez ostrzeżenia ze strony moderatorów zostałem tym samym zmobilizowany kolejnej wypowiedzi na ten temat. Tym razem będzie chodzić o styl prowadzenia dyskusji przez pana pavvela, jak i również odniosę się do jego insynuacji iż to ja nie zrozumiałem jego wypowiedzi w dyskusji o którą jak widzę mu poszło, a która znajduje się tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219388 Po utworzeniu przeze mnie wątku Pytanie o ateizm, pan pavvel za wszelką cenę próbował sprawić wrażenie iż nie twierdził tego co twierdził (przyjrzymy się temu zaraz ponownie), jak i nie chciał się już przyznać do tego iż sam poddał mi taki pomysł pod uwagę, odnośnie zainicjowania właśnie wątku o który ostatecznie mu poszło. Przyjrzyjmy się najpierw temu jak pan pavvel stosuje się do własnych uwag odnośnie cudzych wypowiedzi:


Cytat:
Nie sądzi pan atre, że jeżeli się chce czyjegoś imienia używać wypadałoby powiadomić tę osobę?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220093 "Dokładnie to przez cały wczorajszy wieczór tłumaczyłem temu atreYOU.
Pięć, a może i więcej razy na różne sposoby, ale jemu i tak się to nie podobało."


A tutaj pan pavvel wziął się już za witwosa: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220872 ...tylko że ten minus za "brak szacunku dla rozmówcy"... dostał autor ostrzeżenia. Pasuje jak ulał! W czym pan pavvel dostrzegł "brak szacunku"? Tekst wypowiedzi witwosa tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220214 Gdyby - a widzę że tak chciałby pan pavvel - obniżyć poprzeczkę i "brakiem szacunku" nazwać każdą wypowiedź w której rozmówcy nie komplementują się nawzajem, albo nie reagują ironicznie... to to forum, jak i wszelki inne, już dawno musiałoby przestać istnieć! Poza tym pan pavvel jak widać jako dopuszczalną traktuje tylko taką wypowiedź w której rozmówca (najlepiej jak to jest wierzący, np. witwos, albo ja) zgadza się z ateistą, albo przynajmniej udaje że dał się przez niego przekonać! I o to tu chodzi. Atre nie daje się przekonać, ani tym bardziej się nie zgadza z panem pavvelem, stąd jego wypowiedzi zaśmiecają tylko to forum. O zaśmiecaniu tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220989

Tu pan pavvel mówi o teologi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220878 "Mówią, że Bóg zrobił Wielkie Bum, potem tak sterował, że powstała Ziemia, a wreszcie pomagał ewolucji stworzyć człowieka."

A tutaj w odpowiedzi na: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w219982 bawi się w "pana doktora": www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220141 "Mamy lekarza na tym forum?
Bo tu chyba dobry specjalista jest potrzebny."

Albo tutaj ( kolejna bardzo miła wypowiedź pana pavvela w stosunku do mnie i jeszcze przy okazji paru innych osób - tak żeby za jednym zamachem (tutaj jednak już pan pavvel nie martwił się tym iż poza plecami i w ogóle na innym wątku obrabia dwoje osób na raz!): www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220114 "Z rozumieniem u atreYOU duże problemy są. Nie wiem czy nie potrafi, czy nie chce zrozumieć.
Wczoraj tłumaczyłem długo powtarzając wszystko wielokrotnie, a i tak założył wątek.
Zastanawiam się, czy jest w ogóle sens z tym panem dyskutować.
Przecież on robi to samo co Kosmalski lub Miłujący Prawdę, tylko że on robi to na niższym poziomie." Proszę zwrócić uwagę na datę wypowiedzi: zanim się odezwałem zdążył już w trzech miejscach "obrobić mi dupe" i paru innym osobom "poza plecami"... no ale dla pana pavvela, strażnika moralności i szacunku dla rozmówcy - to betka.

Poza tym proszę zauważyć iż na owym wątku w wypowiedzi go inicjującej odesłałem do mojej z nim dyskusji tylko dlatego iż to w niej pan pavvel zasugerował mi aby - taki wątek zainicjował. O panie pavvel'u powiedziane było tam dokładnie tyle: "Odpowiedź na sugestię pavvel'a w dosyć absurdalnej dyskusji jaka się między nami nawiązała na wątku "Załóżmy, że Bóg istnieje" w tym samym dziale. Dyskusja zaczęła się tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219174 Zagadnienie zostało poddane dyskusji jednak znacznie wcześniej: www.racjonalista.pl/forum.php/s,206609#w206658" itd.

Następnie pan pavvel zaczął naskakiwać na mnie w coraz mniej wybredny sposób sugerując iż został niezrozumiany, czy też że ja przekręcam jego słowa. Hmm...Gdzie ja przekręcałem jego słowa? Zainicjowanie wątku zasugerował mi sam! Np. tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219774 Jakimś cudem rozumiał wtedy o co chodzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219388 Na pytanie, które zadałem, zresztą komuś innemu: "Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony, albo - inaczej mówiąc - wyklucza aktu stwórczy?" pan pavvel odpowiedział: Cytat:
> Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony, albo - inaczej mówiąc - wyklucza aktu stwórczy?

Ateizm nie zajmuje się takimi sprawami.

Nawiązała się dyskusja. Jak była jego następna sugestia odnośnie tego iż "ateizm się tym nie zajmuje", to znaczy "nie wyklucza aktu stwórczego": www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219722 "Nie widziałbym najmniejszego problemu. Badaniem początków wszechświata zajmuje się fizyka i ewentualnie filozofia."
A więc zrozumiałem że pan pavvel przyznaje iż nauka zajmuje się badaniem początków wszechświata itd. Tylko po co pan pavvel o tym mówi? Po co? To istotne po co mówi o tym iż nauka zajmuje się (z tego co wiem to chciałaby, co najwyżej bo do stwierdzenia jakichkolwiek początków to tam daleko) badaniem początków wszechświata? Czemu to wtrącił? Ot tak? Według niego jednak "ateizm się tym nie zajmuje". Takiej odpowiedzi udzielił na pytanie "Czy ateizm wyklucza akt stwórczy?" Co więc innego mogłoby znaczyć to jego "ateizm się tym nie zajmuje"?

Pan pavvel zaczyna tłumaczyć: www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219768 "To Nauka pozwala nam badać świat ( w tym i jego początek) A ty słusznie napisałeś, że ateizm lub agnostycyzm jest skutkiem postawy racjonalnej i zdobywania wiedzy. Taka kolejność!"

Nadal jednak pan pavvel nie widzi co to znaczy "jest skutkiem".

Dalej pan pavvel przestaje nawet rozumieć co to znaczy "nie wierzę w Boga" i zaczyna twierdzić: "Ja ci tłumaczę, że wcale nie muszę wierzyć w nieistnienie, a ty mi wciskasz, że owszem muszę."

Hmm... Ateusz nie wierzy w Boga... ale nie koniecznie w jego nieistnienie. No, tutaj pan pavvel przeszedł już sam siebie! I teraz moment kulminacyjny.


Pan pavvel wyjaśnia ostatecznie dlaczego "ateizm się tym nie zajmuje": www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219785 Wszyscy gotowi? Nawijamy:

Dokładnie tak. Badaniem świata zajmuje się nauka i naukowcy. Ateizm lub agnostycyzm jest cytuję "wtórną konsekwencją" to znaczy, że taki naukowiec badający świat po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że światem rządzą prawa przyrody, prawa fizyki, a nie jakiś bóg.



...a nie jakiś bóg.



Dziękuję. To wszystko.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

atreYOU (971 punktów)

Aha... żeby nie było, że to ja mam paranoję:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,221455#w221630 "To jednak są tylko nierozwinięte pączki. Kwiatki cały czas kompletuję. Zamierzam założyć osobny wątek, w którym każdy będzie mógł się zapoznać z postawą pana atre - tam będzie bukiet.
Chcę, żeby sprawa była jasna. Nie chodzi tu o jakieś moje osobiste animozje. Przeczytałem sporą ilość postów pana atre i normą jest, że obraża on ludzi posługując się kłamstwem, manipulacją i niewybrednymi epitetami. Zamierzam doprowadzić do zmiany jego postawy i poświęcę na to tyle czasu ile trzeba będzie."

www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220989 "Chłopie, czy ty naprawdę nie masz nic innego do roboty jak zaśmiecać forum swoimi bzdurami?"

Odnośnie moderatorów: czy powiedzenie komuś "ty... itd." byłoby dopiero wymowne dla nich? Pan pavvel co prawda zaledwie mnie rozbawił i to całkiem nieźle mu to poszło - tylko i wyłącznie jednak na własne życzenie sprowokował mnie do tej polemiki insynuując co rusz właśnie jakieś "kłamstwa, manipulacje, i niewybredne epitety"... te ostatnie to chyba każdemu się zdarzały, ale to nie powód żeby z tego powodu oskarżać kogoś o jakieś kłamstwa, manipulacje itd.! ...wolałbym już jednak naprawdę nie wnikać w sposób myślenia tego karła intelektualnego, bo to grozi trwałym kalectwem.
22-06-2009 11:43 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)

Biedactwa...
22-06-2009 12:59 
 Ocena-3 na 5
atreYOU (971 punktów)
Co jakiś czas dla własnej rozrywki będę tu zaglądał (jeszcze raz za "konstruktywne" sugestię odnośnie tworzenia nowych wątków...no cóż, właściwie po raz trzeci!... muszę podziękować panu pavvel'owi) W związku z tym parę następnych "perełek" i przykładów szacunku dla rozmówcy w wykonaniu pana pavvela.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221368
www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221595
www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221708

Pod tymi linkami pan pavvel rozpływa się nad "perełkami" Miłującego prawdę. To lanie wody (czasowniki itd.) przez niego jest znamienne. Tak to pan pavvel kulturalnie zabawia się kosztem innych... Nie powinien więc zdziwić się tym iż ktoś tym razem zabawi się jego kosztem (w końcu to również jego pomysł!) Mam nadzieję, że doceni swoje własne "perełki". Prędzej jednak oceany wyschną, a piasek w drodze ewolucji stanie się zygotą niż ten człowiek przyzna się do jakiegokolwiek swojego błędu, obgadywania, obśmiewania, bawienia się kosztem innych, czyli (używając jego własnych określeń) "obrabiania im tyłka" ... za plecami.
22-06-2009 20:42 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
> Co jakiś czas dla własnej rozrywki będę tu zaglądał (jeszcze raz za "konstruktywne" sugestię odnośnie tworzenia nowych wątków...no cóż, właściwie po raz trzeci!... muszę podziękować panu pavvel'owi) W związku z tym parę następnych "perełek" i przykładów szacunku dla rozmówcy w wykonaniu pana pavvela.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221368
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221595
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221708
> Pod tymi linkami pan pavvel rozpływa się nad "perełkami" Miłującego prawdę.

Myślałem, że tylko udajesz, że nic nie rozumiesz, ale zaczynam mieć wątpliwości.
To jest totalny off-topic nie mający z Miłującym nic wspólnego. Trzeba dużej paranoi albo złej woli, żeby tego nie widzieć.

Rozmawiam tam (masz rację, że lejąc wodę) z Bożydarem o nieścisłościach i nieprecyzyjnych konstrukcjach języka polskiego. Przeczytaj jeszcze raz, wierzę, że zrozumiesz.

> To lanie wody (czasowniki itd.) przez niego jest znamienne. Tak to pan pavvel kulturalnie zabawia się kosztem innych... Nie powinien więc zdziwić się tym iż ktoś tym razem zabawi się jego kosztem (w końcu to również jego pomysł!) Mam nadzieję, że doceni swoje własne "perełki".

A pewnie, że doceniam. Jakbyś się bardziej postarał to doceniłbym jeszcze bardziej

>Prędzej jednak oceany wyschną, a piasek w drodze ewolucji stanie się zygotą niż ten człowiek przyzna się do jakiegokolwiek swojego błędu, obgadywania, obśmiewania, bawienia się kosztem innych, czyli (używając jego własnych określeń) "obrabiania im tyłka" ... za plecami.

Sprawdź oceany, bo o to nadeszła ta chwila. Przyznaję się, żem złośliwy i lubię się czasem zabawiać kosztem innych. Staram się to robić jednak w sposób nie przekraczający dobrego smaku. A że w niektórych przypadkach ciężko nie przekroczyć, to już inna sprawa. A do błędów też się potrafię przyznać. Wystarczy mi wykazać, że się pomyliłem. Nie uważam, żebym miał monopol na prawdę. To domena fanatyków.

A tyłka za plecami nie obrabiam. Za każdym razem w oczy ci mówię, co o tobie myślę
choć jest to czasem trudne przy ograniczeniach regulaminowych.

Tak więc poszperaj, powyzłośliwiaj się jeszcze trochę, ja cierpliwy jestem.
Może nawet nie będę musiał zakładać "kwiaciarni pod wezwaniem pana atre"
To co robisz teraz w zupełności wystarczy
24-06-2009 01:03 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
A tyłka za plecami nie obrabiam. Za każdym razem w oczy ci mówię, co o tobie myślę
choć jest to czasem trudne przy ograniczeniach regulaminowych.



E tam... regulamin. Chrzanić go. Sam widzisz, że nawet moderatorzy gwizdają na niego skoro już na takie wypowiedzi ci pozwolili. Ja bym się tam wcale nie przejmował regulaminem na twoim miejscu... gdybym był oczywiście na twoim miejscu. To że się tam zbijasz z biednych katoli, czy tam świadków... eeeee.... co tam. Nie ma się czym przejmować.

PS. "za plecami" znaczy też w rozmowie z kimś innym. Nawet jak to się dzieje na tym samym wątku, nawet założonym przeze mnie, to i tak nie dostaję powiadomień. ...Ale jak widzę będzie trzeba wprowadzić specjalne powiadomienia (znowu za sugestię, tym razem nie bezpośrednią, muszę ci podziękować... no masz talent) Uwaga! Trzeba więc wprowadzić specjalne powiadomienia. Każdy pisząc posta w opcjach będzie miał ikonkę po naciśnięciu której będzie mógł wpisać pseudonim tego komu akurat "obrobił tyłek" i automatycznie zostanie wysłane do takiego delikwenta powiadomienie.
24-06-2009 01:08 
 Ocena 5 na 5
pavvel (8272 punktów)
> Cytat:
A tyłka za plecami nie obrabiam. Za każdym razem w oczy ci mówię, co o tobie myślę
>choć jest to czasem trudne przy ograniczeniach regulaminowych.
>

> E tam... regulamin. Chrzanić go. Sam widzisz, że nawet moderatorzy gwizdają na niego skoro już na takie wypowiedzi ci pozwolili. Ja bym się tam wcale nie przejmował regulaminem na twoim miejscu... gdybym był oczywiście na twoim miejscu. To że się tam zbijasz z biednych katoli, czy tam świadków... eeeee.... co tam. Nie ma się czym przejmować.
>PS. "za plecami" znaczy też w rozmowie z kimś innym. Nawet jak to się dzieje na tym samym wątku, nawet założonym przeze mnie, to i tak nie dostaję powiadomień. ...Ale jak widzę będzie trzeba wprowadzić specjalne powiadomienia (znowu za sugestię, tym razem nie bezpośrednią, muszę ci podziękować... no masz talent) Uwaga! Trzeba więc wprowadzić specjalne powiadomienia. Każdy pisząc posta w opcjach będzie miał ikonkę po naciśnięciu której będzie mógł wpisać pseudonim tego komu akurat "obrobił tyłek" i automatycznie zostanie wysłane do takiego delikwenta powiadomienie.

Wszelkich nawiedzonych fanatyków traktyje tak samo. Tak samo nie szanuję nawiedzonych anty-ateistów jak anty-teistów.
A regulaminy to ja wiem, ze lubisz łamać. Dla ciebie żadnych norm nie ma. Głośniej krzyczeć, stale kłamać, ublizać aż wszyscy zobaczą, że trzeba omijać z daleka. W tedy następny wątek i z nowymi ludźmi to samo.
A z tym guzikiem na obrabianie dupy, to nie nadążyłbyś z wysyłaniem powiadomień i zostałbyś usunięty za spamowanie. Dowody , niebawem
24-06-2009 02:48 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Wszelkich nawiedzonych fanatyków traktyje tak samo. Tak samo nie szanuję nawiedzonych anty-ateistów jak anty-teistów.



Tak, tak. Przylep sobie to na czole, żebyś zapamiętał.

Cytat:
A z tym guzikiem na obrabianie dupy, to nie nadążyłbyś z wysyłaniem powiadomień i zostałbyś usunięty za spamowanie. Dowody , niebawem



Odsłaniaj się dalej. Trolle nie żyją dłużej na tym forum jak tydzień. I każdy o tym wie. Ty się do mnie przyczepiłeś bo zmusiłeś mnie żebym wsiadł ci po prostu na ambicje. Ty jej jednak nie masz. Wystarczy ci to podwórko i paru podobnych sobie.
24-06-2009 18:42 
 Ocena 2 na 4
pavvel (8272 punktów)
> Trolle nie żyją dłużej na tym forum jak tydzień. I każdy o tym wie.

Ja widzę, że ty od pół roku tu wszystkich obrażasz. A może na początku byłeś milszy? Dopiero jak trochę punktów zarobiłeś, to zacząłeś swoje jazdy?
22-06-2009 20:53 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221368
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221595
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221708
> Pod tymi linkami pan pavvel rozpływa się nad "perełkami" Miłującego prawdę.

Wiesz, trochę nieudolnie szukałeś, ale pomogę ci.
Tu żartobliwie (wiem Twoim zdaniem po chamsku i bezczelnie) skomentowałem zasadność umieszczenia wątku pod tytułem "Prawda jest jedna" w dziale nauka.
Najpierw
Cytat:

>Ja bardzo przepraszam, ale zdaje mi się, że tego typu rozważania nie pasują do działu "Nauka"?

Jak to nie? Przecież Miłujący uzasadnił:
Cytat:
na Biblii rzekomo opiera swe nauki całe mnóstwo najrozmaitszych religii.

Przecież słowa nauka użył


potem adres, żebyś mógł sprawdzić, że nie kłamię jak ...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,221004#w221272

Zrobiłem to oczywiście w wątku Miłującego, więc nie powiesz, że za jego plecami. Chociaż, kto wie, może i tak powiesz.
24-06-2009 00:48 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
Mnie wystarczyło tamto. No ale to też jest dobre. Bardziej wprost.
24-06-2009 01:01 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
>Mnie wystarczyło tamto. No ale to też jest dobre. Bardziej wprost.
>
Tobie by wystarczyło cokolwiek.
Bo ty jak widzisz ateistę, to ... może innym razem powiem
Pewnie żałujesz, że inkwizycji już nie ma? Tam wreszcie miałbyś argumenty, żeby udowodnić swoje racje
24-06-2009 04:53 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)

Cytat:
Pewnie żałujesz, że inkwizycji już nie ma? Tam wreszcie miałbyś argumenty, żeby udowodnić swoje racje



Ależ jak najbardziej w nią wierzę! www.racjonalista.pl/forum.php/s,221455#w221630 "Zamierzam założyć osobny wątek, w którym każdy będzie mógł się zapoznać z postawą pana atre - tam będzie bukiet.
Chcę, żeby sprawa była jasna. Nie chodzi tu o jakieś moje osobiste animozje. Przeczytałem sporą ilość postów pana atre i normą jest, że obraża on ludzi posługując się kłamstwem, manipulacją i niewybrednymi epitetami. Zamierzam doprowadzić do zmiany jego postawy i poświęcę na to tyle czasu ile trzeba będzie."

Mam jeszcze tłumaczyć? To sąd inkwizytorski! Najpierw inkwizytor mówi co nie ulega wątpliwości, a potem przedstawia rzekome dowody do oceny przysięgłym. Krótko mówiąc: gdybym był taki zły, to już by mi punktacja nie pozwoliła na istnienie na tym forum, przynajmniej pod tym linkiem. Ja jednak istnieje i to od pół roku z kawałkiem. Odchrzań się więc ode mnie pokręcony człowieku. Twórz sobie wątki jakie ci się podoba. Koguta i czarnego kota podrzucę ci sam. Argumentację pozostawiam tobie.
24-06-2009 18:10 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Mam jeszcze tłumaczyć? To sąd inkwizytorski! Najpierw inkwizytor mówi co nie ulega wątpliwości, a potem przedstawia rzekome dowody do oceny przysięgłym.

To jest Twoja metoda. i jeszcze bezczelnie tytułujesz wątek, że to niby ja wyjaśniam.
Ja powiedziałem ci uczciwie:
Założe nowy wątek, gdzie będą tylko twoje wypowiedzi, żadnych komentarzy. Ludzie sami będą mogli sobie zdanie wyrobić.
Ty na to zareagowałeś zakładając wątki, tylko po to żeby spróbować mnie zdyskredytować. Próbujesz ze mnie zrobić pogromcę teistów, podczas gdy jedyna z czym czasem walczę to fanatyzm. Nie lubię fanatyków niezależnie od światopoglądu.

Podawałem ci już linka, ale ty dalej swoje.
Masz jeszcze raz linka:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221362

i tekst jakbyś zapomniał sprawdzić:
Cytat:

Nalepa:
>.Otóż pytacie czy ludzie
>ktorzy wyznaja ta religie sa nienormalni albo uposledzenie umyslowo w ten czy inny sposob.

pavvel:
Jakbyś czytał to forum wnikliwiej, to wiedziałbyś, że martwimy się stanem umysłu tylko niektórych fundamentalistów religijnych, a nie całej rzeszy normalnych nikomu nie wadzących wierzących.

Zresztą, fundamentaliści, którzy z ateizmu robią swoje wyznanie miewają równie mały kontakt z rzeczywistością, jak fanatycy religijni. Mam nadzieję, że ty nie jesteś taki


Tytuł wątku Obłąkani. Główny temat: wierzący.

Dociera coś z tego do ciebie?
pavvel (8272 punktów)
>Ze względu na to iż pan pavvel ciągle uważa iż ma prawo kogoś zastraszać nawet bez ostrzeżenia ze
>strony moderatorów zostałem tym samym zmobilizowany kolejnej wypowiedzi na ten temat.

Czułeś się zastraszony? Czym? Tym, że powiedziałem Ci, że założę wątek w którym będę Cię cytował? Tak bardzo boisz się swoich słów?
Masz rację, masz czego.


Tym razem
>będzie chodzić o styl prowadzenia dyskusji przez pana pavvela, jak i również odniosę się do jego
>insynuacji iż to ja nie zrozumiałem jego wypowiedzi w dyskusji

Nie wiem czy nie zrozumiałeś czy tylko udawałeś, że nie rozumiesz.
Ale to nie ma znaczenia.

>Przyjrzyjmy się najpierw temu jak pan pavvel stosuje się do własnych uwag odnośnie cudzych
>wypowiedzi:
> Cytat:
Nie sądzi pan atre, że jeżeli się chce czyjegoś imienia używać wypadałoby powiadomić tę
>osobę?
>

> www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220093 "Dokładnie to przez cały wczorajszy
>wieczór tłumaczyłem temu atreYOU.

Powiedziałem to w wątku założonym przez ciebie, będąc świadomym, że dostaniesz powiadomienie na pocztę. Ty w celu obrabiania czyjejś dupy zakładasz nowy wątek.
Widzisz różnicę?

>Pięć, a może i więcej razy na różne sposoby, ale jemu i tak się to nie podobało."
>A tutaj pan pavvel wziął się już za witwosa: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220872
>...tylko że ten minus za "brak szacunku dla rozmówcy"... dostał autor ostrzeżenia. Pasuje jak ulał!

I gdyby Witwos napisał mi to samo, nie musiałbym pytac. Po prostu chciałem to usłyszeć. Proste?

>W czym pan pavvel dostrzegł "brak szacunku"? Tekst wypowiedzi witwosa tutaj:

Cytat:

Żeby Ciebie nie zamęczać, a zwłaszcza, żebyś nie odniosła wrażenia, że mam zamiar kogoś do czegoś przekonywać, z mojej strony, w tym temacie EOT.
Może go odwieszę, jak zameldujesz, że odrobiłaś lekcje.


Poza tym pan pavvel jak widać jako dopuszczalną traktuje tylko taką wypowiedź w
>której rozmówca (najlepiej jak to jest wierzący, np. witwos, albo ja) zgadza się z ateistą, albo
>przynajmniej udaje że dał się przez niego przekonać!

Tu jest dowód, że łżesz:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221721

i tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w222159

Masz tu moje rozmowy z kimś kto nazywa Was wierzących ludźmi obłąkanymi. Może nie powinienem Was bronić?

"pana
>doktora": www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220141 "Mamy lekarza na tym forum?
>Bo tu chyba dobry specjalista jest potrzebny."
>Albo tutaj ( kolejna bardzo miła wypowiedź pana pavvela w stosunku do mnie i jeszcze przy okazji
>paru innych osób - tak żeby za jednym zamachem (tutaj jednak już pan pavvel nie martwił się tym iż
>poza plecami i w ogóle na innym wątku obrabia dwoje osób na raz!):
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220114 "Z rozumieniem u atreYOU duże problemy są. Nie
>wiem czy nie potrafi, czy nie chce zrozumieć.
>Wczoraj tłumaczyłem długo powtarzając wszystko wielokrotnie, a i tak założył wątek.
>Zastanawiam się, czy jest w ogóle sens z tym panem dyskutować.
>Przecież on robi to samo co Kosmalski lub Miłujący Prawdę, tylko że on robi to na niższym
>poziomie."
> Proszę zwrócić uwagę

że wszystko to mówię w wątku atre. Nie uciekam w inne wątki w nadziei, że mnie nie zauważy.
A w ogóle ciekawym kogo obrażam dostrzegając podobieństwo między atre, Kosmalskim i Miłującym Prawdę. Może oni powinni się czuć urażeni, ale zaznaczyłem przecież, że prezentują wyższy poziom.

>moralności i szacunku dla rozmówcy - to betka.
>Poza tym proszę zauważyć iż na owym wątku w wypowiedzi go inicjującej odesłałem do mojej z nim
Zapomniałeś natomiast mnie powiadomić, że taki wątek zakładasz licząc, że uda ci się bezkarnie bleść bzury na mój temat.

>dyskusji tylko dlatego iż to w niej pan pavvel zasugerował mi aby - taki wątek zainicjował

ŁGARSTWO!
Powiedziałem ci, że jeżeli nie odpowiada ci moje widzenie ateizmu, to zrób sobie ANKIETĘ na ten temat, ale ty wolałeś założyć wątek wycierając sobie gębę moim nickiem.

>Dalej pan pavvel przestaje nawet rozumieć co to znaczy "nie wierzę w Boga"
>i zaczyna twierdzić: "Ja
>ci tłumaczę, że wcale nie muszę wierzyć w nieistnienie, a ty mi wciskasz, że owszem muszę."
>Hmm... Ateusz nie wierzy w Boga... ale nie koniecznie w jego nieistnienie. No, tutaj pan pavvel
>przeszedł już sam siebie! I teraz moment kulminacyjny.
>Pan pavvel wyjaśnia ostatecznie dlaczego "ateizm się tym nie zajmuje":
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,215484#w219785 Wszyscy gotowi? Nawijamy:
> Dokładnie tak. Badaniem świata zajmuje się nauka i naukowcy. Ateizm lub agnostycyzm
>jest cytuję "wtórną konsekwencją" to znaczy, że taki naukowiec badający świat po pewnym czasie
>dochodzi do wniosku, że światem rządzą prawa przyrody, prawa fizyki, a nie jakiś bóg.
>

>...a nie jakiś bóg.
>Dziękuję. To wszystko.

poszatkowałeś moje słowa, ale nadal widać że bzdury pleciesz
22-06-2009 21:57 
 Ocena 9 na 9
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
> poszatkowałeś moje słowa, ale nadal widać że bzdury pleciesz
Że też Ci się chce pavvel...
Sympatyczny atre usunął mój post w którym zapytałem go cytując Ciebie(o wyplatanie bzdur).
Z wdzięczności w najbliższym czasie będę stawiał mu minusy i zwrócę się z ofertą handlową do R. Zaweckiego
24-06-2009 00:37 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
A ja z wdzięczności postawię ci... plusa. A jego chamskie odzywki możesz sobie wkleić jako motto pod każdą swoją wypowiedzią, jak ci się tak bardzo podobają. A że obietnicy swojej dotrzymałeś i dziesięć minusów już od ciebie mam, to przynajmniej doceniam. Nie licz jednak iż w chamstwie będziesz robił karierę na tym wątku. Skocz na inny i tam sobie wklejaj: "Chłopie, jak długo jeszcze będziesz zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami." Życzę powodzenia. Może tam zrobisz w ten sposób karierę. Tutaj takie twoje wypowiedzi będą usuwane łącznie z równie niewybrednymi komentarzami do nich (tak, panie pavvel, okazuje się coraz bardziej iż wystarczy ci równie oględny sojusznik a już zaczynasz swoje... jak dziecko).
24-06-2009 00:54 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
>A ja z wdzięczności postawię ci... plusa. A jego chamskie odzywki możesz sobie wkleić jako motto pod każdą swoją wypowiedzią, jak ci się tak bardzo podobają. A że obietnicy swojej dotrzymałeś i dziesięć minusów już od ciebie mam, to przynajmniej doceniam. Nie licz jednak iż w chamstwie będziesz robił karierę na tym wątku. Skocz na inny i tam sobie wklejaj: "Chłopie, jak długo jeszcze będziesz zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami." Życzę powodzenia. Może tam zrobisz w ten sposób karierę. Tutaj takie twoje wypowiedzi będą usuwane łącznie z równie niewybrednymi komentarzami do nich (tak, panie pavvel, okazuje się coraz bardziej iż wystarczy ci równie oględny sojusznik a już zaczynasz swoje... jak dziecko).
>

Już się żegnałeś i co? Dobrze wiedziałem, ze twoje słowa warte niewiele.
Ale tak to jest. Jak ktoś nie ma nic konstruktywnego (poczytałem twoje stare posty) do powiedzenia, to ludzi obraża, kłamie, przekręca i w tym się realizuje.

Mówiłem, że nie wiem, wiec zapytam:
Komu współczuć?
tobie boga, który takie zachowanie ci podpowiada, czy raczej twojemu bogu wyznawcy?

No jak to jest? Wierzysz w boga na obraz i podobieństwo swoje, czy raczej pobłądziłeś trochę i twój bóg jednak inne zasady wyznaje niż ty?
24-06-2009 01:40 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Już się żegnałeś i co? Dobrze wiedziałem, ze twoje słowa warte niewiele.
Ale tak to jest. Jak ktoś nie ma nic konstruktywnego (poczytałem twoje stare posty) do powiedzenia, to ludzi obraża, kłamie, przekręca i w tym się realizuje.



Moje słowa mogą być dla ciebie nie warte funta kłaków. Są jednak ludzie innego zdania. Chociażby na wątku Pytanie o ateizm: Bardzozły wyraził to samo co ja. Ktoś o pseudonimie Guzik wręcz podziękował mi za ten wątek. Z tego co wiem to podobno ateiści, chociaż to nie ma żadnego znaczenia. Skoro jednak poczytałeś jakieś moje stare posty, to może jakiś cytat byś dał, tak by wypadało. No podziel się swoimi uwagami wreszcie na ten temat zamiast insynuować tylko to i owo. Ludzie dyskutują ze sobą nie tylko dlatego iż się ze sobą zgadzają. Może właśnie najczęściej nie dlatego. Ty jednak swoimi prywatnymi odczuciami postanowiłeś ubliżać na wszelkie sposoby. Co do konstruktywności mojego rozumowania to na każde stwierdzenie odnośnie dyskutowanych kwestii, niemal na każdy wniosek mogę podać bibliografię ze współczesnych filozofów jak i dawnych dłuższą niż liczba twoich postów na tym forum. Możesz więc uznawać moje słowa za nic nie warte itd. Zważ jednak iż nie rozmawiasz z kimś kto nie wie co mówi.
24-06-2009 01:46 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
> Cytat:
Już się żegnałeś i co? Dobrze wiedziałem, ze twoje słowa warte niewiele.
>Ale tak to jest. Jak ktoś nie ma nic konstruktywnego (poczytałem twoje stare posty) do powiedzenia, to ludzi obraża, kłamie, przekręca i w tym się realizuje.
>

> Moje słowa mogą być dla ciebie nie warte funta kłaków. Są jednak ludzie innego zdania. Chociażby na wątku Pytanie o ateizm: Bardzozły wyraził to samo co ja. Ktoś o pseudonimie Guzik wręcz podziękował mi za ten wątek. Z tego co wiem to podobno ateiści, chociaż to nie ma żadnego znaczenia. Skoro jednak poczytałeś jakieś moje stare posty, to może jakiś cytat byś dał, tak by wypadało. No podziel się swoimi uwagami wreszcie na ten temat zamiast insynuować tylko to i owo. Ludzie dyskutują ze sobą nie tylko dlatego iż się ze sobą zgadzają. Może właśnie najczęściej nie dlatego. Ty jednak swoimi prywatnymi odczuciami postanowiłeś ubliżać na wszelkie sposoby. Co do konstruktywności mojego rozumowania to na każde stwierdzenie odnośnie dyskutowanych kwestii, niemal na każdy wniosek mogę podać bibliografię ze współczesnych filozofów jak i dawnych dłuższą niż liczba twoich postów na tym forum. Możesz więc uznawać moje słowa za nic nie warte itd. Zważ jednak iż nie rozmawiasz z kimś kto nie wie co mówi.
>

Jak ci ludzie dziękują to widać
Po jednej rozmowie z drogi wolą schodzić zebyś ich gównem nie obrzucił. A ja nie robię uników, to sie obnażasz doskonale. Pogratulować

A cytatów już kilka podałem, ale zamieszcze więcej i ciekawszych. Ja zawsze dotrzymuję słowa.

Wszystko w swoim czasie

A żeś niedowiarek, to wklejam najnowsze twoje "dzieło":

Cytat:
Punktem honoru stało się jak widzę nawet kosztem gadania nonsensów nie pozwolić na to, aby wierzący miał po prostu rację.


Cytat:
Ale ateista wszystko zrobi i każdą głupotę jak widzę powie, żeby tylko uciec od myślenia nad tym i owym i zrzucić je na innych.


To jest Twój stały poziom. Ty inaczej nie potrafisz. Nawet nie zauważasz, że coś jest nie wporządku. Niezłego sobie boga wymyśliłeś, że ci na takie rzeczy pozwala.

Na szczęście taka postawa nie jest zbyt częsta
24-06-2009 02:01 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)

Cytat:
>Jak ci ludzie dziękują to widać
>Po jednej rozmowie z drogi wolą schodzić zebyś ich gównem nie obrzucił. A ja nie robię uników, to sie obnażasz doskonale. Pogratulować
>A cytatów już kilka podałem, ale zamieszcze więcej i ciekawszych. Ja zawsze dotrzymuję słowa.
>Wszystko w swoim czasie
>


Zbierzesz się z tym do przyszłego milenium?
24-06-2009 02:14 
 Ocena-1 na 5
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Ale ateista wszystko zrobi i każdą głupotę jak widzę powie, żeby tylko uciec od myślenia nad tym i owym i zrzucić je na innych.


Okrutne to było. Niestety, ateiści na tym forum odnośnie wierzących ogólnie i szczegółowo powiedzieli już tyle rzeczy i mówią nadal, na każdym niemal wątku, czegokolwiek by on nie dotyczył, że to co ja mówię - to betka. Oni to jednak robią bo uważają, że to normalne. Podać linki? Nawet osobny wątek na ten temat mógłbym założyć i, zapewniam cię, to byłby najdłuższy wątek w historii tego forum - i najbardziej żywotny... właściwie żyłby dopóki żyłoby to forum. Każdy obrażony wierzący na tym forum, każdy niesmaczny epitet i porównanie odnośnie wiary, Boga, religii itd. mógłby sobie wklejać na tym wątku. Nonsensem jest jednak zwracać się o osąd do tych, którzy z konieczności by musieli stać się autorami tych wypowiedzi.

Cytat:
Na szczęście taka postawa nie jest zbyt częsta


Jest nagminna, nie tylko zbyt częsta. To tradycja na tym forum. Każdy głupi to wie. Tacy jak ty to też... tradycja. Tradycja to wyśmiewanie się z wiary, religii, Boga, wierzących, jacy to ślepi i głusi, bezrozumni, oślepieni propagandą Kościoła itd. itd. w nieskończoność mógłbym tak. Gdybym nie potrafił przełknąć tego wszystkiego i puszczać najczęściej mimo uszu - po pierwszym dniu uczestniczenia w dyskusji na tym forum musiałbym dać sobie spokój. Mogę założyć taki wątek, skoro już weszliśmy na temat uspołeczniania i kulturalnej dyskusji. Tylko po co zwracać się o sprawiedliwy osąd do autorów tych "kwiatków"? Liczenie w tej sytuacji na plusy? Chyba wariat by na to liczył. Zrób sobie eksperyment: załóż jakieś nowe konto i taki wątek. Od razu będziesz miał taki debet, że będziesz musiał każdego dnia zakładać sobie nowe, żeby dalej pogadać.
24-06-2009 18:38 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
wypowiedzi. Cytat:
Na szczęście taka postawa nie jest zbyt częsta
>

> Jest nagminna, nie tylko zbyt częsta.

Minus za fałszywe użycie cytatu.
Pisałem o postawie fanatycznych wierzących. Nie jest zbyt częsta. Może rzeczywiście łatwiej tu spotkać fanatycznego przeciwnika wszystkiego co teistyczne. Zapewne dlatego, że w ogóle ateistów tu znacznie więcej. Ale takich ludzi, jeżeli na nich trafie, też potrafię też przystopować.

Poczytaj sobie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332

Może coś zrozumiesz. Chociaż wątpię, bo jak narazie widzisz tylko rzeczy które potwierdzają twoje tezy. A rzeczywistość dla ciebie mało istotna jest. Niestety
24-06-2009 10:38 
 Ocena 4 na 4
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Atre
Nie jestem zwolennikiem minusów, jednak w sytuacji gdy usuwasz niewygodne posty i odbierasz możliwość innego zareagowania na to co piszesz pozostaje minusowanie.

Zakładasz wątek w którym udowadniasz, że pavvel jest be a ty jesteś kryształowy i na dowód tego nazywasz pavvela karłem intelektualnym.

Jesteś manipulantem, wprowadzający w błąd tytuł wątku to manipulacja właśnie.
Usuwanie niewygodnych postów to też manipulacja.

Zaśmiecanie forum takimi wątkami to przegięcie pały.

Jaki ma cel twoja działalność na forum? Sporo czasu poświęciłeś na szukanie i udowadnianie niecności 'racjonalisty', wystarczy sprawdzić twoje wypowiedz. Nie mniej na udowadnianie, że forumowicze to stado kłamców i głupoli.
24-06-2009 18:44 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Nie licz jednak iż w chamstwie będziesz robił karierę na tym wątku.

Masz rację, nikt poza to bą nie będzie takiej kariery robił. Już ty tego dopilnujesz. Sam będziesz opluwał wszystkich, a jak odpowiedź ci się nie spodoba to usuniesz.


24-06-2009 00:25 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
>Ze względu na to iż pan pavvel ciągle uważa iż ma prawo kogoś zastraszać nawet bez ostrzeżenia ze
>strony moderatorów zostałem tym samym zmobilizowany kolejnej wypowiedzi na ten temat.

Czułeś się zastraszony? Czym? Tym, że powiedziałem Ci, że założę wątek w którym będę Cię cytował? Tak bardzo boisz się swoich słów?
Masz rację, masz czego.


Nie pozwolę po sobie jeździć, to tyle. Tym bardziej, że nie miałeś za co. Po lekarzy możesz sobie wzywać, ale dla siebie, jeśli już. I swoimi wypowiedziami też możesz sobie nie zaśmiecać forum, jeśli już. Milczałem, aż mnie wkurzyłeś. To wszystko.

Cytat:
Powiedziałem to w wątku założonym przez ciebie, będąc świadomym, że dostaniesz powiadomienie na pocztę. Ty w celu obrabiania czyjejś dupy zakładasz nowy wątek.
Widzisz różnicę?


To twój pomysł. Link do tego jest, że twój. Poza tym obrabiałeś mi dupę również w rozmowie z innymi. ...Zresztą, co to zmienia, człowieku.

Cytat:
I gdyby Witwos napisał mi to samo, nie musiałbym pytac. Po prostu chciałem to usłyszeć. Proste?


To się nie czepiaj ludzi za ton dyskusji. Każdy na tym forum ma coś do czego można by się przyczepić. Kiedyś to były "czarne koty", "koguty" itd. Wiadomo jak to się nazywało. Nie podoba ci się to o czym niektórzy mówią, ale to nie powód żeby wołać o doktorów dla niego i prosić żeby nie zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami. Chciałeś nasiąść na mnie? Zakładać wątki gdzie będziesz jeździł po mnie? No to masz wątek o sobie i sojuszników, którzy ci zawsze łzy obetrą pomagając ci jeździć po innych, jak ci się tak spodoba. Wspaniałomyślności uczył mnie będziesz dla innych? Mam jej zawsze pod dostatkiem dla tych, którzy jej mają pod dostatkiem dla mnie. Jeśli jednak ktoś, taj jak ty, nie robi nic innego tylko powtarza w kółko "nie rozumie, bo to, bo tamto, przekręca moje słowa, coś z nim nie tak "itd. to wybacz, ale... Nie przekręcałem twoich słów, nawet nic o tobie nie mówiłem, podałem tylko link do całej naszej dyskusji, w której zainicjowanie takiego wątku sam mi zasugerowałeś. Nic więcej. O co ci więc chodziło? Ano zawstydziłeś swoich własnych wypowiedzi. Ja nic o nich nie mówiłęm, podałem tylko linka do naszej dyskusji. Cóż więc przekręciłem? No cóż, chyba tobie coś się pokręciło.

Cytat:
>której rozmówca (najlepiej jak to jest wierzący, np. witwos, albo ja) zgadza się z ateistą, albo
>przynajmniej udaje że dał się przez niego przekonać!

Tu jest dowód, że łżesz:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221721


Brawo! Wreszcie zrozumiałeś, że wszelkie uogólniania są krzywdzące. Chciałeś mnie tak załatwić? ...No cóż, czasem ci się udaje być spoko, czasem nie. To ludzkie. Ale to nie powód żeby po kimś jeździć. To dobrze, że to nareszcie pojąłeś. I że sam nie jesteś wyjątkiem. Widocznie taka lekcja była ci potrzebna. Za długo jestem na tym forum, abyś miał prawo równać mnie z takimi, którzy długo bynajmniej tutaj nie zabawili. Ja wśród swoich postów znaleźć mogę też takie "wspaniałomyślnych" wypowiedzi. Więcej niż myślisz. Dyskutowałem na ciężkie tematy i czasem dyskusja była ostra. Parę razy nerw mi puścił i przegiąłem, raz też dostałem ostrzeżenie od wojtka(moderatora). No i co z tego? W dyskusjach ze mną niektórzy zachowywali się bardziej nie fer. Ani mnie jednak, ani nikomu nie przyszło na myśl urządzanie sobie prywatnej krucjaty! Rozumiesz o co chodzi? Dotarło do ciebie?

Cytat:
ŁGARSTWO!
Powiedziałem ci, że jeżeli nie odpowiada ci moje widzenie ateizmu, to zrób sobie ANKIETĘ na ten temat, ale ty wolałeś założyć wątek wycierając sobie gębę moim nickiem.


Zrobiłem i podałem linka do dyskusji z tobą w której coś takiego zasugerowałeś, dwukrotnie nawet. Uznałem że to ciekawe i tak zrobiłem. Czy to można nazwać "wycieraniem sobie kimś gęby"? Teraz wiem że poczułeś się zażenowany, czy tam zawstydzony swoimi wypowiedziami. No bo jak inaczej to wytłumaczyć? Ten twój atak na mnie? Za to że podałem linka do swojej dyskusji z tobą? Wybacz, ale coś ci się pokręciło wówczas i zacząłeś po mnie jeździć. Nic dodać nic ująć.

PS. To ŁGARSTWO! to mnie rozbawiło trochę... Ostatnio oglądałem "Potop" i jak to przeczytałem to od razu przed oczami stanął mi Kmicic z okrzykiem "Łgarstwo! To łgarstwo! Miłościwy królu, nie wierz... On to celowo robi żeby własnego wroga zhańbić!" No cóż... Że to nie łgarstwo, to masz czarno na białym. Zhańbić cię nie zamierzam. Ale jeśli dalej masz zamiar zarzucać mi łgarstwo gdy masz czarno na białym, że tak nie jest... no to już twoja sprawa.
24-06-2009 00:34 
 Ocena 6 na 6
pavvel (8272 punktów)
> Cytat:
>Ze względu na to iż pan pavvel ciągle uważa iż ma prawo kogoś zastraszać nawet bez ostrzeżenia ze
>>strony moderatorów zostałem tym samym zmobilizowany kolejnej wypowiedzi na ten temat.
>Czułeś się zastraszony? Czym? Tym, że powiedziałem Ci, że założę wątek w którym będę Cię cytował? Tak bardzo boisz się swoich słów?
>Masz rację, masz czego.
>

> Nie pozwolę po sobie jeździć, to tyle. Tym bardziej, że nie miałeś za co. Po lekarzy możesz sobie wzywać, ale dla siebie, jeśli już. I swoimi wypowiedziami też możesz sobie nie zaśmiecać forum, jeśli już. Milczałem, aż mnie wkurzyłeś. To wszystko.
> Cytat:
Powiedziałem to w wątku założonym przez ciebie, będąc świadomym, że dostaniesz powiadomienie na pocztę. Ty w celu obrabiania czyjejś dupy zakładasz nowy wątek.
>Widzisz różnicę?

> To twój pomysł. Link do tego jest, że twój. Poza tym obrabiałeś mi dupę również w rozmowie z innymi. ...Zresztą, co to zmienia, człowieku.
> Cytat:
I gdyby Witwos napisał mi to samo, nie musiałbym pytac. Po prostu chciałem to usłyszeć. Proste?
>

>To się nie czepiaj ludzi za ton dyskusji. Każdy na tym forum ma coś do czego można by się przyczepić. Kiedyś to były "czarne koty", "koguty" itd. Wiadomo jak to się nazywało. Nie podoba ci się to o czym niektórzy mówią, ale to nie powód żeby wołać o doktorów dla niego i prosić żeby nie zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami. Chciałeś nasiąść na mnie? Zakładać wątki gdzie będziesz jeździł po mnie? No to masz wątek o sobie i sojuszników, którzy ci zawsze łzy obetrą pomagając ci jeździć po innych, jak ci się tak spodoba. Wspaniałomyślności uczył mnie będziesz dla innych? Mam jej zawsze pod dostatkiem dla tych, którzy jej mają pod dostatkiem dla mnie. Jeśli jednak ktoś, taj jak ty, nie robi nic innego tylko powtarza w kółko "nie rozumie, bo to, bo tamto, przekręca moje słowa, coś z nim nie tak "itd. to wybacz, ale... Nie przekręcałem twoich słów, nawet nic o tobie nie mówiłem, podałem tylko link do całej naszej dyskusji, w której zainicjowanie takiego wątku sam mi zasugerowałeś. Nic więcej. O co ci więc chodziło? Ano zawstydziłeś swoich własnych wypowiedzi. Ja nic o nich nie mówiłęm, podałem tylko linka do naszej dyskusji. Cóż więc przekręciłem? No cóż, chyba tobie coś się pokręciło.
> Cytat:
>której rozmówca (najlepiej jak to jest wierzący, np. witwos, albo ja) zgadza się z ateistą, albo
>>przynajmniej udaje że dał się przez niego przekonać!
>Tu jest dowód, że łżesz:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221721

>Brawo! Wreszcie zrozumiałeś, że wszelkie uogólniania są krzywdzące. Chciałeś mnie tak załatwić? ...No cóż, czasem ci się udaje być spoko, czasem nie. To ludzkie. Ale to nie powód żeby po kimś jeździć. To dobrze, że to nareszcie pojąłeś. I że sam nie jesteś wyjątkiem. Widocznie taka lekcja była ci potrzebna. Za długo jestem na tym forum, abyś miał prawo równać mnie z takimi, którzy długo bynajmniej tutaj nie zabawili. Ja wśród swoich postów znaleźć mogę też takie "wspaniałomyślnych" wypowiedzi. Więcej niż myślisz. Dyskutowałem na ciężkie tematy i czasem dyskusja była ostra. Parę razy nerw mi puścił i przegiąłem, raz też dostałem ostrzeżenie od wojtka(moderatora). No i co z tego? W dyskusjach ze mną niektórzy zachowywali się bardziej nie fer. Ani mnie jednak, ani nikomu nie przyszło na myśl urządzanie sobie prywatnej krucjaty! Rozumiesz o co chodzi? Dotarło do ciebie?
> Cytat:
ŁGARSTWO!
>Powiedziałem ci, że jeżeli nie odpowiada ci moje widzenie ateizmu, to zrób sobie ANKIETĘ na ten temat, ale ty wolałeś założyć wątek wycierając sobie gębę moim nickiem.
>

>Zrobiłem i podałem linka do dyskusji z tobą w której coś takiego zasugerowałeś, dwukrotnie nawet. Uznałem że to ciekawe i tak zrobiłem. Czy to można nazwać "wycieraniem sobie kimś gęby"? Teraz wiem że poczułeś się zażenowany, czy tam zawstydzony swoimi wypowiedziami. No bo jak inaczej to wytłumaczyć? Ten twój atak na mnie? Za to że podałem linka do swojej dyskusji z tobą? Wybacz, ale coś ci się pokręciło wówczas i zacząłeś po mnie jeździć. Nic dodać nic ująć.
>PS. To ŁGARSTWO! to mnie rozbawiło trochę... Ostatnio oglądałem "Potop" i jak to przeczytałem to od razu przed oczami stanął mi Kmicic z okrzykiem "Łgarstwo! To łgarstwo! Miłościwy królu, nie wierz... On to celowo robi żeby własnego wroga zhańbić!" No cóż... Że to nie łgarstwo, to masz czarno na białym. Zhańbić cię nie zamierzam. Ale jeśli dalej masz zamiar zarzucać mi łgarstwo gdy masz czarno na białym, że tak nie jest... no to już twoja sprawa.
>

Wydaje ci się , że jak więcej napiszesz to bardziej wiarygodny będziesz? Ja wiem, że kurski powiedział, że lud ciemny wszystko kupi, Wiem też, że idiotami nazywasz wszystkich którzy jakoś twojego "geniuszu" nie potrafią docenić. Ale zapewniam Cię, że się pomyliłeś. Na tym forum ludzie umieją czytać i myśleć. Fanatyków jest tu raczej mało. A nawet jeśli są to nie tylko anty-ateiści. Bo u ciebie jak narazie żadnego teizmu nie widzę. Zaślepiony wojujący anty-ateizm tylko prezentujesz.

No chyba, że się mylę i to bóg ci podpowiada wszystkie brudne zagrywki.

Nie wiem komu współczuć: tobie takiego boga, czy temu bogu takiego wyznawcy.
24-06-2009 03:00 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Wydaje ci się , że jak więcej napiszesz to bardziej wiarygodny będziesz? Ja wiem, że kurski powiedział, że lud ciemny wszystko kupi, Wiem też, że idiotami nazywasz wszystkich którzy jakoś twojego "geniuszu" nie potrafią docenić. Ale zapewniam Cię, że się pomyliłeś. Na tym forum ludzie umieją czytać i myśleć. Fanatyków jest tu raczej mało. A nawet jeśli są to nie tylko anty-ateiści. Bo u ciebie jak narazie żadnego teizmu nie widzę. Zaślepiony wojujący anty-ateizm tylko prezentujesz.

No chyba, że się mylę i to bóg ci podpowiada wszystkie brudne zagrywki.

Nie wiem komu współczuć: tobie takiego boga, czy temu bogu takiego wyznawcy.


Ciebie nie zazdroszczę nikomu. Co do anty-ateizmu... Znudziło się już ateistom być anty-teistami? Znudziło im się wyśmiewanie z religii, Boga, wierzących itd.? Znudziło im się? To sobie termin wymyśliłeś - anty-ateista.
24-06-2009 19:11 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
> Co do anty-ateizmu... Znudziło się już ateistom być anty-teistami? Znudziło im się wyśmiewanie z religii, Boga, wierzących itd.? Znudziło im się? To sobie termin wymyśliłeś - anty-ateista.
>

No i tu jest twój cały problem. Nie masz pojęcia czym jest ateizm. Właśnie z anty-teizmem go pomyliłeś. Owszem zdarzają się tacy ateiści, ale większość to racjonalnie myślący ludzie mający dystans do wszelkich praw objawionych. Nie tylko tych "bożych". W nauce też żądają dowodów, powtarzalności wyników, metod weryfikacji i falsyfikacji. Tak, falsyfikacji! Dziwne, prawda?
Ty jak coś powiesz, to będziesz bronił i nie dasz obalić nieważne jak wielka bzdura ci się wymsknie. A inni sami podają jak ich teorię obalić.

Widzisz różnicę?

Tak jesteś anty - ateistą, bo nie potrafisz powiedzieć nic konstruktywnego. Są tu ludzie wierzący święcie w słowa Biblii. W próbach udowodnienia jej zgodności z nauką odrzucają czasem naukowe i logiczne argumenty. Można się denerwować dyskutując z nimi, ale widać, że starają się robić coś ich zdaniem dobrego. Starają się przekazać jakieś pozytywne wartości. Można mieć zastrzeżenia co do metod, ale intencje mają raczej dobre.
A ty? Co takiego pokazałeś? Jakie wartości i jakiego boga reprezentujesz? Żeby czasem nikt nie wykazał ci, że twoja wiara ma jakieś luki w logice zająłeś się tylko atakiem.
Początkowo myślałem, że to jakiś sfrustrowany dzieciak, którego rodzice tłamszą odreagowuje swoje fobie na forum.
Teraz wiem że się pomyliłem. Nie jesteś dzieciak.
Słyszałeś coś o nadgorliwości neofity? Może się mylę, ale tak cię teraz widzę
Tylko, ze zamiast zająć się propagowaniem wartości jakie twój bóg reprezentuje, ty wolisz wyżywać się na innych nazywając ich głupolami.

Narzekasz na ateizm. Jako ultra-teista zapewne narzekasz też na liberalizm.
Ale korzystasz z niego całą gębą. A raczej wykorzystujesz.
Spróbuj wyobrazić sobie sytuację odwrotną: że na forum religijne wchodzi ktoś i wyzywa wierzących od imbecyli wierzących w bajki. Taką postawę prezentujesz.
Naprawdę na więcej cie nie stać?
24-06-2009 23:09 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Tak jesteś anty - ateistą, bo nie potrafisz powiedzieć nic konstruktywnego.


Zadałem proste pytanie na wątku Pytanie o ateizm:

Czy ateizm wyklucza akt stwórczy, czy też stwierdzenie iż świat został stworzony?

Jakie odpowiedzi otrzymywałem, to widać na tym wątku (z paroma wyjątkami osób, które odpowiedziały definitywnie Tak, wyklucza. Szczególnie twoje wypowiedzi były bardzo konstruktywne. Linki do tych wypowiedzi są.

Cytat:
Spróbuj wyobrazić sobie sytuację odwrotną: że na forum religijne wchodzi ktoś i wyzywa wierzących od imbecyli wierzących w bajki. Taką postawę prezentujesz.


Nie muszę sobie tej sytuacji wyobrażać - to się nagminnie dzieje na tym forum, praktycznie na jakikolwiek wątek nie zajrzysz. Po drugie, od imbecyli i głupoli to wyzywałeś mnie ty, wzywając o lekarzy itd. To twoje metody. Linki do tego są i to cię gryzie. Taka jest prawda.
24-06-2009 23:21 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

> Cytat:
Spróbuj wyobrazić sobie sytuację odwrotną: że na forum religijne wchodzi ktoś i wyzywa wierzących od imbecyli wierzących w bajki. Taką postawę prezentujesz.

> Nie muszę sobie tej sytuacji wyobrażać - to się nagminnie dzieje na tym forum,



Teraz wszystko jasne. Tobie się wydaje, że na forum religijnym jesteś.
Nie zaskoczyło cię, że jakoś mało wierzących tutaj?
A może tobie sie wydaje, że te wątki o religii, to dla chwały jakiegoś boga są zakładane?

A już parę razy wklejałem Ci linka, jak stopuję ludzi którzy mówią, że ty i tobie podobni wszyscy jesteście obłąkani. Przeczytałeś? Nie?

To masz raz jeszcze:
link: www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221362

i treść:

Cytat:
Nalepa:
>.Otóż pytacie czy ludzie
>ktorzy wyznaja ta religie sa nienormalni albo uposledzenie umyslowo w ten czy inny sposob.
Pavvel:
Jakbyś czytał to forum wnikliwiej, to wiedziałbyś, że martwimy się stanem umysłu tylko niektórych fundamentalistów religijnych, a nie całej rzeszy normalnych nikomu nie wadzących wierzących.

Zresztą, fundamentaliści, którzy z ateizmu robią swoje wyznanie miewają równie mały kontakt z rzeczywistością, jak fanatycy religijni. Mam nadzieję, że ty nie jesteś taki
24-06-2009 00:25 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
poszatkowałeś moje słowa, ale nadal widać że bzdury pleciesz


No dobrze... linka podałem. Ale skoro nadal uważasz iż coś przekręciłem to tym razem wkleję oprócz linka całą tę wypowiedź. Zobaczymy czy to coś zmieni.

Cytat:
Obawiam, się że nigdy tego nie zrozumiesz. Najpierw musiałbyś wiedzieć co znaczy słowo wtórny. To Nauka pozwala nam badać świat ( w tym i jego początek) A ty słusznie napisałeś, że ateizm lub agnostycyzm jest skutkiem postawy racjonalnej i zdobywania wiedzy. Taka kolejność!

> Ty masz, jak widzę, nawet problemy ze zrozumieniem tego co piszesz. Jest skutkiem, człowieku. Co to znaczy? Jakich poglądów jest wyrazem? Jak do nich dochodzi/doszedł? Jakie są ich źródła?

Ok, ja mogę tak długo. Jak będzie trzeba to jak dziecku nawet. Może coś dotrze:

Nauka bada świat. No wiesz, naukowcy obserwują, robią doświadczenia. I w tym momencie światopogląd naukowca nie ma znaczenia(a przynajmniej nie powinien mieć). Niezależnie czy badacz będzie ateistą czy teistą, powinien stosować metody naukowe. Przeprowadzając doświadczenia zarówno ateista jak i teista w tych samych warunkach otrzymają te same wyniki.

> Ty jednak nadal twierdzisz, że "ateizm się tym nie zajmuje".

Dokładnie tak. Badaniem świata zajmuje się nauka i naukowcy. Ateizm lub agnostycyzm jest cytuję "wtórną konsekwencją" to znaczy, że taki naukowiec badający świat po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że światem rządzą prawa przyrody, prawa fizyki, a nie jakiś bóg.

Widzisz już różnicę?

>Ok. (żyjesz już trochę na tym świecie i wiesz, że dyskusję z kimś kto zaprzecza uparcie takim oczywistościom, skończyłbyś słowami... Dopowiedz sobie sam, skoro do tego dążysz.)
>

Nie wiem jakimi słowami zwykłeś kończyć dyskusje.
W każdym razie ja od ciebie uczyć się nie zamierzam, więc na piszę tylko:
zdrowia życzę


No i co to zmieniło? Co poszatkowałem. ...Daj sobie już spokój z robieniem ze mnie wariata, czy idiotę. Nie widzisz że o to poszło? Powiedziałeś co powiedziałeś, a teraz uznałeś za punkt honoru wmawianie wszystkim dookoła, że nic takiego nie powiedziałeś, a nawet jak powiedziałeś, to atre cię nie zrozumiał. Od pierwszej swojej wypowiedzi na wątku "Pytanie o ateizm" tak robisz. Wmawiasz innym dookoła że atre to czubek i lekarz mu potrzebny, że atre źle cię zrozumiał itd. Atre teraz pokazuje że jest inaczej. Jak dalej będziesz sugerował, że atre przekręca sens twoich wypowiedzi, czy też po prostu łże... to atre całą naszą dyskusję wklei na ten wątek, skoro już całe wypowiedzi ci nie wystarczają. Tylko jaki w tym sens? zapytasz. Nie wystarczy podać linka? A co ja zrobiłem w pierwszych słowach na wątku "Pytanie o ateizm"? Nie podałem linka? Powiedziałem tylko, że na twoją sugestię zakładam ten wątek. Czym cię obraziłem? Co przekręciłem? Co poszatkowałem?

...Na prawdę, jak widzę za daleko już zaszedłeś aby przegryźć teraz przyznanie mi racji. Ale to twój problem. Nie mój. Nie musiałeś zachodzić tak daleko. Ja ci nie ubliżałem, nie wzywałem po doktorów dla ciebie, nie prosiłem abyś nie zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami. Ale jak chcesz, to możesz dalej truć, że ja coś przekręcam, szatkuje itd. Tym razem doprowadzę do absurdu i całą naszą tamtą dyskusję wkleję na tym wątku. ...Skoro linki ci już nie wystarczają. Jak już powiedziałem, za daleko zaszedłeś aby przegryźć teraz przyznanie mi racji. Nie zależy mi na tym. Nie wmawiaj tylko wszystkim dookoła że to coś przekręcam, szatkuje i łże (chociaż to ŁGARSTWO ... łzy mi w oczach stanęły, takie to było... romantyczne ... potrójne za to )
24-06-2009 00:32 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
>Cytat:
poszatkowałeś moje słowa, ale nadal widać że bzdury pleciesz

>No dobrze... linka podałem. Ale skoro nadal uważasz iż coś przekręciłem to tym razem wkleję oprócz linka całą tę wypowiedź. Zobaczymy czy to coś zmieni.
> Cytat:
Obawiam, się że nigdy tego nie zrozumiesz. Najpierw musiałbyś wiedzieć co znaczy słowo wtórny. To Nauka pozwala nam badać świat ( w tym i jego początek) A ty słusznie napisałeś, że ateizm lub agnostycyzm jest skutkiem postawy racjonalnej i zdobywania wiedzy. Taka kolejność!
>> Ty masz, jak widzę, nawet problemy ze zrozumieniem tego co piszesz. Jest skutkiem, człowieku. Co to znaczy? Jakich poglądów jest wyrazem? Jak do nich dochodzi/doszedł? Jakie są ich źródła?
>Ok, ja mogę tak długo. Jak będzie trzeba to jak dziecku nawet. Może coś dotrze:
>Nauka bada świat. No wiesz, naukowcy obserwują, robią doświadczenia. I w tym momencie światopogląd naukowca nie ma znaczenia(a przynajmniej nie powinien mieć). Niezależnie czy badacz będzie ateistą czy teistą, powinien stosować metody naukowe. Przeprowadzając doświadczenia zarówno ateista jak i teista w tych samych warunkach otrzymają te same wyniki.
>> Ty jednak nadal twierdzisz, że "ateizm się tym nie zajmuje".
>Dokładnie tak. Badaniem świata zajmuje się nauka i naukowcy. Ateizm lub agnostycyzm jest cytuję "wtórną konsekwencją" to znaczy, że taki naukowiec badający świat po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że światem rządzą prawa przyrody, prawa fizyki, a nie jakiś bóg.
>Widzisz już różnicę?
>>Ok. (żyjesz już trochę na tym świecie i wiesz, że dyskusję z kimś kto zaprzecza uparcie takim oczywistościom, skończyłbyś słowami... Dopowiedz sobie sam, skoro do tego dążysz.)
>>
>Nie wiem jakimi słowami zwykłeś kończyć dyskusje.
>W każdym razie ja od ciebie uczyć się nie zamierzam, więc na piszę tylko:
>zdrowia życzę

>No i co to zmieniło? Co poszatkowałem. ...Daj sobie już spokój z robieniem ze mnie wariata, czy idiotę. Nie widzisz że o to poszło? Powiedziałeś co powiedziałeś, a teraz uznałeś za punkt honoru wmawianie wszystkim dookoła, że nic takiego nie powiedziałeś, a nawet jak powiedziałeś, to atre cię nie zrozumiał. Od pierwszej swojej wypowiedzi na wątku "Pytanie o ateizm" tak robisz. Wmawiasz innym dookoła że atre to czubek i lekarz mu potrzebny, że atre źle cię zrozumiał itd. Atre teraz pokazuje że jest inaczej. Jak dalej będziesz sugerował, że atre przekręca sens twoich wypowiedzi, czy też po prostu łże... to atre całą naszą dyskusję wklei na ten wątek, skoro już całe wypowiedzi ci nie wystarczają. Tylko jaki w tym sens? zapytasz. Nie wystarczy podać linka? A co ja zrobiłem w pierwszych słowach na wątku "Pytanie o ateizm"? Nie podałem linka? Powiedziałem tylko, że na twoją sugestię zakładam ten wątek. Czym cię obraziłem? Co przekręciłem? Co poszatkowałem?
>...Na prawdę, jak widzę za daleko już zaszedłeś aby przegryźć teraz przyznanie mi racji. Ale to twój problem. Nie mój. Nie musiałeś zachodzić tak daleko. Ja ci nie ubliżałem, nie wzywałem po doktorów dla ciebie, nie prosiłem abyś nie zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami. Ale jak chcesz, to możesz dalej truć, że ja coś przekręcam, szatkuje itd. Tym razem doprowadzę do absurdu i całą naszą tamtą dyskusję wkleję na tym wątku. ...Skoro linki ci już nie wystarczają. Jak już powiedziałem, za daleko zaszedłeś aby przegryźć teraz przyznanie mi racji. Nie zależy mi na tym. Nie wmawiaj tylko wszystkim dookoła że to coś przekręcam, szatkuje i łże (chociaż to ŁGARSTWO ... łzy mi w oczach stanęły, takie to było... romantyczne ... potrójne za to )
>

No teraz to już wyraznie widać, że nie wiesz o czym mówisz
Kompromituj sie dalej
24-06-2009 03:03 
 0 na 4
atreYOU (971 punktów)
Jak już coś to linki wklejaj, a nie całe wypowiedzi. Następny taki usunę.
24-06-2009 19:14 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
>Jak już coś to linki wklejaj, a nie całe wypowiedzi. Następny taki usunę.
>
Chciałem dac wszystkim szansę przeczytać jeszcze raz. Masz mi za złe, ze twoją twórczość propaguję?

A w usuwaniu to masz wprawę. Jak się domyślam niedługo tylko twoje teksty tu będą.
24-06-2009 22:22 
 Ocena 1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Jakoś nie widzę, żeby były tylko moje.
24-06-2009 23:52 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)Odp: Pan pavvel wyjaśnia., a atre ciągle nie rozumie
>Jakoś nie widzę, żeby były tylko moje.
>

no to jak nie usuwasz, to zobaczymy jak długo to będzie:

Konstruktywna odpowiedź atre:
Cytat:

Durny jesteś, jak już udowodniłeś. Przebijano na przegubach, przebijano na dłoniach, aby jeszcze bardziej utrudnić skazańcowi wiszenie na takim krzyżu. Ciężar ciała i tak skazaniec podtrzymywał na nogach, nie na rękach. Poza tym ceremonia ukrzyżowania nie była jakąś ścisłą ceremonią. Różnie to robiono. Na krzyżach, na belkach, na konstrukcjach z belek, różnie. Niekiedy nawet nie przebijano.
No ale ty tam byłeś i wiesz najlepiej.


A tu link:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,176172#w180677
Głąbiński (3538 punktów)Odp: Pan pavvel wyjaśnia.
>Ze względu na to iż pan pavvel ciągle uważa iż ma prawo kogoś zastraszać ...
>... "brakiem szacunku" nazwać każdą wypowiedź w której rozmówcy nie komplementują się nawzajem, albo nie reagują ironicznie...
>Wczoraj tłumaczyłem długo powtarzając wszystko wielokrotnie, a i tak założył wątek.
>"kłamstwa, manipulacje, i niewybredne epitety"... te ostatnie to chyba każdemu się zdarzały, ale to nie powód żeby ...
>Myślałem, że tylko udajesz, że nic nie rozumiesz, ale zaczynam mieć wątpliwości.
>A tyłka za plecami nie obrabiam. Za każdym razem w oczy ci mówię, co o tobie myślę
>Z wdzięczności w najbliższym czasie będę stawiał mu minusy
>Mam nadzieję, że jak "personalne" wątki wylądują na śmietniku (oślej ławce), to ... opamięta się trochę
>itd.
Zaciekawił mnie ten wątek pokazujący, ile frustracji może powstać w wyniku ujawnienia się różnych sposobów rozumowania. Zarazem pokazuje on sens istnienia działu "Oaza spokoju" (chwilę wcześniej przejrzałem wątek dyskusji na ten temat). Wybrałem kilka cytatów, które - jak sądzę - obrazują sedno rzeczy. Widać z nich, jak emocjonalnie przeżywamy dyskusję, jak łatwo dopatrujemy się w wypowiedziach "zastraszania", "kłamstw, manipulacji, i niewybrednych epitetów". Jak serio traktujemy zabawę w stawianie plusów i minusów. Jak przeżywamy fakt, że inni "udają, że nie rozumieją" naszych niepodważalnych, "tłumaczonych długo" argumentów. Itd. Wszystko to jest bardzo ludzkie, lecz racjonalne znacznie mniej.
Zarazem należy przyznać rację przekonaniu, że "personalne" (tyle że raczej nie wątki, lecz posty, a jeszcze słuszniej - poszczególne zdania) motywy są bez sensu i kompromitują ich autora, a nie "obrabianą" osobę (jest oczywiste, że stwierdzenie obrabiania jedynie wybranej części ciała jest przenośnią). Dla człowieka rozumnego jest bowiem pozbawione sensu mówienie (obojętnie "w oczy" czy "poza plecami"), co myśli ktoś inny. Myśl jest niepoznawalna, jedynie zaś dostępne naszej wiedzy jest to, co w wyniku tego myślenia zostało napisane lub ew. powiedziane (słowo przez swoją ulotność, gdy wiemy o nim tylko to, co zawodna pamięć zachowała, stanowi materiał wątpliwy - verba flavunt, scripta manet). Jest sens w rozpatrywaniu, czy to, co XX napisał (powiedział) jest mądre czy głupie, natomiast osądzanie na tej podstawie, co XX myśli, ma podstawę wątpliwą. Jest tak zwłaszcza, gdy wyrok próbujemy zawrzeć w jednym słowie: mędrzec, głupiec, ateista, katolik, komunista, liberał itd.

Stach M. G.
24-06-2009 19:24 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
Wiedziałem czym ryzykuję. Ktoś kto przeczyta tylko te wątki może nie widzieć dużej różnicy między mną a atre. Wystarczy jednak poczytać inne nasze posty.
No i właśnie z powodu tego, że powiedziałem iż te inne posty atre z archiwum na światło dzienne wystawię zostaję obrzucany błotem.
No coż, kto mnie zdążył poznać wie jak jest. Ktoś inny być może wyrobi sobie zdanie na podstawie tych wątków. Jego prawo.
Pozytywne jest to, że atre ma teraz mniej czasu na obrażanie innych.

Dzięki za wypowiedź. Pozdrawiam

P.S Tu nie o sposoby rozumowania idzie, tylko o metody dyskusji. Można mieć odmienne zdanie, ale to nie powód, żeby ubliżać rozmówcom. Temu się przeciwstawiłem i stąd całe zamieszanie.
24-06-2009 23:00 
 0 na 4
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
No i właśnie z powodu tego, że powiedziałem iż te inne posty atre z archiwum na światło dzienne wystawię zostaję obrzucany błotem.


Nie masz innych argumentów? Gdybyś miał coś na usprawiedliwienie to byś dowiódł, że tego, co twierdzisz iż nie mówiłeś - rzeczywiście nie mówiłeś. Linki jednak do tego są i się nie możesz tego wyprzeć.

Tak samo odnośnie zarzutów iż to ja zacząłem obrzucać cię błotem, czy też obrabiać ci tyłem, jak to się co chwilę wyrażasz - linki jednak do tego są, że było wprost na odwrót.

Identycznie odnośnie zarzutów iż przekręcałem twoje słowa, czy też szatkowałem celowo twoje wypowiedzi - niestety, jak byk stoi, że to ty na wątku Pytanie o ateizm zacząłeś obrzucać mnie błotem i obrabiać mi tyłek.

Jakie miałeś powody? Żadne. Ja tylko podałem linka na tym wątku do naszej dyskusji odnośnie tego zagadnienia. Nie interpretowałem twoich wypowiedzi, ani nie cytowałem fragmentarycznie. O co ci więc chodziło? No cóż, widocznie zirytowały cię twoje własne wypowiedzi w dyskusji ze mną i postanowiłeś zrobić ze mnie tego, kogo ze mnie cały czas usiłujesz się zrobić. To wszystko na ten temat.
24-06-2009 23:11 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> O co ci więc chodziło? No cóż, widocznie zirytowały cię twoje własne wypowiedzi w dyskusji ze mną i postanowiłeś zrobić ze mnie tego, kogo ze mnie cały czas usiłujesz się zrobić. To wszystko na ten temat.
>


od tygodnia w natarciu a teraz biedną ofiarę prześladowania udaje.
I wiadomości szybko pisze hurtowo, bo sie minusów boi.
co mu tam 20 minusów jak on może 50 postów co noc wklepać

ciekawa taktyka
pavvel (8272 punktów)
atre

Za założenie tego wątku, bana co najmniej tygodniowego powinieneś dostać.
Kto Ci dał prawo pisać swoje kłamstwa pod hasłem "pavvel wyjaśnia" ?
24-06-2009 22:25 
 Ocena-1 na 5
atreYOU (971 punktów)
Powtarzasz się. Tylko to ci zostało. W tej sytuacji ja też się muszę powtórzyć: twoje kłamstwa, twój wątek. A czy ja kłamię, to każdy może osądzić sam. Linki są podane. Choćbyś nie wiem jak psioczył, nic to nie zmieni.
26-06-2009 02:55 
 Ocena 8 na 8
czes (4083 punktów)
>atre
>Za założenie tego wątku, bana co najmniej tygodniowego powinieneś dostać.
>Kto Ci dał prawo pisać swoje kłamstwa pod hasłem "pavvel wyjaśnia" ?

Mało tego, jeszcze obiecuje założenie następnego wątku w gównianej sprawie.

Paweł apeluję o rozsądek (a wyglądasz mi na rozsądnego ).
Jako kolega, podpowiadam Ci i sugeruję całkowite wycofanie się z dyskusji z tym człowiekiem. Szkoda twego czasu. Od wielu miesięcy, ludzie próbują przekonać go do zmiany postępowania. Nikomu się nie udało. Beton!


Znasz wątek "Atre - w poszukiwaniu mistrza" ? Wątek ten założyła Beatus (chrześcijanka) w celu znalezienia mistrza, który byłby w stanie porozumieć się z Atre.
Wielu próbowało sięgnąć po ten zaszczytny tytuł (ja też). Nikomu się nie udało!

Rozumiem, że chcesz za wszelką cenę osiągnąć wyznaczony sobie cel. Chwalebna cecha charakteru. Ale ten cel mogę przyrównać do chęci przepłynięcia Atlantyku na ... desce do prasowania.

PS. 1. Dałem Atre minus za otwarcie tego wątku oraz dwa następne za szczególnie niesmaczne wypowiedzi.

PS. 2. Więcej nie chcę go czytać. Jego wypowiedzi będę omijał jak śmierdzące jajko. Zachęcam WSZYSTKICH do pójścia w me ślady.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
liliac (147340 punktów)
Namnożyło nam się ostatnio na forum wątków skarżących się na to, że ktoś minusy daje, że ktoś się "nieładnie zachowuje", że czyjeś wypowiedzi są jakieś tam, że ktoś krzywo patrzy... etc. IMHO to trochę niepoważne.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Namnożyło nam się ostatnio na forum wątków skarżących się na to, że ktoś minusy daje, że ktoś się "nieładnie zachowuje", że czyjeś wypowiedzi są jakieś tam, że ktoś krzywo patrzy...

Gdzie ja bym tam mógł krzywo na Ciebie patrzeć?

Pozdrawiam

Powiedz starej superheterodynie co znaczy IMHO.
24-06-2009 20:52 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Gdzie ja bym tam mógł krzywo na Ciebie patrzeć?



>Powiedz starej superheterodynie co znaczy IMHO.

In My Humble Opinion - moim skromnym zdaniem
Madman (7811 punktów)
>Dziękuję. To wszystko.
Na pewno? Jakby co, to załóż jeszcze kilka wątków.
igrazka (303 punktów)
minusy za samo założenie wątku- jak już musisz się komuś pożalić to proponuję wycieczkę do najbliższego kościoła, ksiądz na pewno Ciebie wysłucha...

ktoś już tu zauważył, że to z lekka niepoważne- ja się pod tym podpisuje

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365