Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przyjmoiwać imigrantów?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
28-07-2018 17:34kosmodeusz (41 punktów)Przyjmoiwać imigrantów?
Ocena 1 na 1
Nie mówmy o ludziach "za poziomie" (bo tacy są wśród wielu narodów i wielu wyznawców różnych religii lub niewyznających żadnych religii), tylko islamskich antyspołecznych bandytach, demolujących ulice, "zasiłkowcach" z założenia i ambicji, zadeklarowanych terrorystach, katów swoich żon i dzieci. O osobach "antyeuropejskich" już w chwili podjęcia decyzji o emigracji do europy, nie chcących się zasymilować czy nawet dostosować (TEORETYCZNIE ZAŁÓŻMY ISTNIENIE TAKI OSÓB - DYSKUSJA WSZAK JEST TEORETYCZNA - ŻEBY NIEKTÓRZY NIE PROSILI MNIE O WSKAZANIE KONKRETNEGO MOHAMEDA CZY ALLIEGO) Poza przypływem empatii (niech zgwałci mi najukochańszą córkę - wszak to niedobrze czuć chuć!) - co do licha przemawia za obecnością takiego osobnika na terenie "cywilizowanego" kraju? Konkretnie. Oświećcie mnie między hejtem. Mnie naprawdę można przekonać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
>Nie mówmy o ludziach "za poziomie" (bo tacy są wśród wielu narodów i wielu wyznawców różnych
>religii lub niewyznających żadnych religii), tylko islamskich antyspołecznych bandytach,
>demolujących ulice, "zasiłkowcach" z założenia i ambicji, zadeklarowanych terrorystach, katów swoich
>żon i dzieci. O osobach "antyeuropejskich" już w chwili podjęcia decyzji o emigracji do europy, nie
>chcących się zasymilować czy nawet dostosować (TEORETYCZNIE ZAŁÓŻMY ISTNIENIE TAKI OSÓB - DYSKUSJA
>WSZAK JEST TEORETYCZNA - ŻEBY NIEKTÓRZY NIE PROSILI MNIE O WSKAZANIE KONKRETNEGO MOHAMEDA CZY
>ALLIEGO) Poza przypływem empatii (niech zgwałci mi najukochańszą córkę - wszak to niedobrze czuć
>chuć!) - co do licha przemawia za obecnością takiego osobnika na terenie "cywilizowanego" kraju?
>Konkretnie. Oświećcie mnie między hejtem. Mnie naprawdę można przekonać.

Abolutnie nic.
Musisz byc albo idiota, albo ideologiem, albo poprawnym politycznie albo romantycznym humanista aby nie wiedziec i widziec co to fanatyczny islam oraz kulturowo i mentalnie absolutnie niekompatybilni wyznawcy tego systemu politycznego (bo islam to nie religia a caly, kompletny system polityczny).

Nawet tak umiarkowani islamisci jak Turcy nie zintegrowali sie przez 70 lat przebywania w Niemczech.
28-07-2018 18:56 
 Ocena 1 na 1
kosmodeusz (41 punktów)
Tyż mi się tak zdaję, chcę jednak dać "szansę" drugiej stronie. Od osoby z tytułem naukowym usłyszałem tylko, że to kwestia stopnia empatii i wrażliwości, ale żeby cała ideologia opierała się tylko na tym? Na pewnej propozycji - "wrażliwcy tego świata, bądźmy jeszcze wrażliwi" - i to wszystko?
28-07-2018 20:26 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
> Tyż mi się tak zdaję, chcę jednak dać "szansę" drugiej stronie. Od osoby z tytułem naukowym usłyszałem tylko, że to kwestia stopnia empatii i wrażliwości....

To zazwyczaj pieprza ludzie, ktorzy nie mieli i nie maja bezposredniej stycznosci z tym przesympatycznym elementem, ktory tak chetnie importuja.

Zaden z nich nie wpuscilby do swojego prywatnego domu islamisty ale jesli wpuszczanie do obcych mieszkan nic go nie kosztuje to oczywiscie pieprzy o szopenie i nakazuje wpuszczac.

Europa zabiie sie wlasna bronia. Tak przez nia ukochana (i zle zrozumiana) demokracja doprowadzi do islamu i szarii

Z mniejszosci islamskiej stanie sie wiekszosc. Wiekszosc wejdzie do parlamentu i wprowadzi swoje prawo. Po czam zabroni demokracji.

Aby Europejczykom zylo sie humanitarniej. Bo ich przeznwczeniem jest ratowanie obcych kultur poprzez masowe sprowadzanie

Bardza madrze, rozsadnie i w ogole nie idiotycznie.
Kulmin (4007 punktów)
>Nie mówmy o ludziach "za poziomie" (bo tacy są wśród wielu narodów i wielu wyznawców różnych
>religii lub niewyznających żadnych religii), tylko islamskich antyspołecznych bandytach,
>demolujących ulice, "zasiłkowcach" z założenia i ambicji, zadeklarowanych terrorystach, katów swoich
>żon i dzieci. O osobach "antyeuropejskich" już w chwili podjęcia decyzji o emigracji do europy, nie
>chcących się zasymilować czy nawet dostosować (TEORETYCZNIE ZAŁÓŻMY ISTNIENIE TAKI OSÓB - DYSKUSJA
>WSZAK JEST TEORETYCZNA - ŻEBY NIEKTÓRZY NIE PROSILI MNIE O WSKAZANIE KONKRETNEGO MOHAMEDA CZY
>ALLIEGO) Poza przypływem empatii (niech zgwałci mi najukochańszą córkę - wszak to niedobrze czuć
>chuć!) - co do licha przemawia za obecnością takiego osobnika na terenie "cywilizowanego" kraju?

Można zadać pytanie co przemawiało za obecnością cywilizowanych białych europejczyków przez setki lat w Afryce, gdzie wymordowano w tym czasie z 300 milionów ludzi i dokonano grabieży na niewyobrażalną skale? Oburzamy się na emigrantów zarobkowych z afryki i bliskiego wschodu, zapominając chyba jak to Król Leopold II przybył do Kongo i w kilkanaście lat wymordowano co najmniej 8 mln ludzi i przez ten sam czas grabiono kraj do ostatku. Jakim prawem i uzasadnieniem? (Raz pewnemu Kongijczykowi ucięto obie ręce, bo za wolno pracował. Bez rąk nie mógł już w ogóle pracować, więc go zarżnięto)
Co usprawiedliwia lub przemawia za uznaniem zachowań europejskich zbrodniarzy za słuszne lub racjonalne? Absolutnie nic.
A co usprawiedliwia lub przemawia za uznaniem zachowań afrykańskich imigrantów za słuszne lub racjonalne? Tzw.: "zemsta". Jak myślisz, czy era tego brutalnego kolonializmu która się skończyła dopiero w XX wieku, pozostała bez echa?

Oburzamy się i ronimy płaty piany gdy słyszymy jak to jakiś murzyn-imigrant zgwałcił
białą kobietę, jak duże grupy młodych ludzi przyjeżdżają po zasiłki, jak jakiś imigrant zadźga białego nożem lub ukradnie mu portfel, a zapominamy jak to nasza wspaniała cywilizacja gwałciła, okradała i mordowała kontynent Afrykański przez bez mała 400 lat.

I choć my, Polacy, nie mieliśmy w tych hekatombach udziału, to spoczywa na nas, jako białych ludziach, europejczykach, cień tamtych wydarzeń, wisi miecz damoklesa. Nie miejmy złudzeń - masowa imigracja to nie wynik jednej czy dwóch wojenek XXI wieku, tylko pokłosie losu jaki Afryce gotowała Europa przez setki lat. Ludzie ci nie przypływają tu po to by harować jak ich przodkowie i się asymilować, a w podzięce za przyjęcie nie będą nam pleść kwietnych wianków.
kosmodeusz (41 punktów)
Temat zbrodni Europejczyków jest mi znany. Czasem były to zbrodnie białych przeciwko białym. Potępiam je. Kongo (polecam "Ducha Króla Leopolda", jeżeli ktoś nie zna tematu) stawiam na równi z gwałtem dokonanym przez islamskiego radykała. Takie coś nie może mieć miejsca. Nie u nas, i nie przez nas, ludzi "cywilizowanych".

Czyli za "przyjęciem" to chyba nie przemawia - chęć odpokutowania nie może wszak usprawiedliwiać szkody, która nam zagraża. Nie, jeżeli sprawa dotyczy osoby nastawionej tak, jak opisuję to w pierwszym poście. Chyba, że uważasz inaczej.
szarley (54911 punktów)
>Temat zbrodni Europejczyków jest mi znany. Czasem były to zbrodnie białych przeciwko białym. Potępiam je. Kongo (polecam "Ducha Króla Leopolda", jeżeli ktoś nie zna tematu) stawiam na równi z gwałtem dokonanym przez islamskiego radykała.

Na równi? Ciekawe...
Zbrodnia pojedynczego przestępcy może być porównywana z masową, państwową eksterminacją narodów podczas której gwarantowano zbrodniarzom nie tylko bezkarność ale bogactwo i honory? Zbrodnia Breivika porównywalna z zagładą Lidic? Lemkin przewraca się w grobie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
kosmodeusz (41 punktów)
Skala może się różnić, ale oba działania zasługują na radykalne potępienie. Na oba oka nie można przymykać. Takie rzeczy nigdy więcej nie powinny mieć miejsca. Gwałty mają miejsce co dzień (bez względu na rasę), a ludobójstwa pewnie będą miały miejsce w przyszłości.
28-07-2018 21:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Skala może się różnić,

Tylko skala?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
kosmodeusz (41 punktów)
>>Skala może się różnić,
>Tylko skala?

Nie, oprócz tego miejsce, motywy i cała lista akcydensów. Oba łączy jedno - są haniebne i trzeba mówić to wprost. Do czego zmierzasz?
28-07-2018 21:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Skala może się różnić,
>>Tylko skala?
>Nie, oprócz tego miejsce, motywy i cała lista akcydensów. Oba łączy jedno - są haniebne i trzeba mówić to wprost. Do czego zmierzasz?

Kolejna rzecz, której nie rozumiesz.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
kosmodeusz (41 punktów)
Możesz mnie oświecić. Może po prostu wyrażasz się mało precyzyjnie?
28-07-2018 21:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Możesz mnie oświecić. Może po prostu wyrażasz się mało precyzyjnie?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,768736#w768751

www.racjonalista.pl/forum.php/s,768736#w768756

odrobina autorefleksji....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-07-2018 21:59 
 Ocena 1 na 1
kosmodeusz (41 punktów)
Spójrz - rzekł wielki filozof. Widzę górę - mówi słuchacz. W takim razie nic nie widzisz - odpowiada wielki filozof. Cóż, wielki filozofie, nie mam ochoty rozszyfrowywać Twojej osoby. Nie chcę zgadywać, o co ci chodzi. Nie przekazujesz nic sensownego, co pokazałeś w poprzednim temacie. Chodzisz tylko na ubocza, zamiast podjąć temat. Nie chcę już Tobie odpisywać. Szkoda czasu.
29-07-2018 00:34 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Temat zbrodni Europejczyków jest mi znany. Czasem były to zbrodnie białych przeciwko białym. Potępiam je. Kongo (polecam "Ducha Króla Leopolda", jeżeli ktoś nie zna tematu) stawiam na równi z gwałtem dokonanym przez islamskiego radykała. Takie coś nie może mieć miejsca. Nie u nas, i nie przez nas, ludzi "cywilizowanych".

No ja bym znaku równości tutaj nie postawił. 23 lata działalności Leopolda II - średnio 900 ofiar każdego dnia. Gwałt jest niewątpliwą krzywdą, ale dokonaną na jednej osobie bezpośrednio i na kilku pośrednio. Zaś 8 mln ofiar w 23 lata to zbrodnia na całym narodzie - rozumiem, ze chodzi Ci tu o samą kategorie: zło, krzywda, ale owe kategorie są stopniowalne i panowanie Leopolda II jest nieporównywalne do pojedynczych krzywd. Tego się po prostu nie da ze sobą zestawić, a już tym bardziej postawić znaku równości, nawet w ramach wspólnej kategorii, tak jak nie da się zestawić ze sobą i postawić "=" między Mike Powellem i jego 9m, a amatorskim skoczkiem w dal z wynikiem 5m.

>Czyli za "przyjęciem" to chyba nie przemawia - chęć odpokutowania nie może wszak usprawiedliwiać szkody, która nam zagraża. Nie, jeżeli sprawa dotyczy osoby nastawionej tak, jak opisuję to w pierwszym poście. Chyba, że uważasz inaczej.
Ja tylko zwracam uwagę, że nie wolno budzić w sobie ducha kolonizatorów, zwłaszcza, że to nasi przodkowie są temu zamieszaniu winni. Nie możemy darzyć imigrantów nienawiścią i pogardą za to co tu robią, gdyż to himalaje hipokryzji. Oczywiście - prawo obowiązuje i musi być respektowane i surowo przestrzegane (imigrant łamie prawo to żegnamy z europy), jednak nie powinno się prowadzić kampanii antyimigracyjnych, bo takie podburzanie białych przez białych niechybnie zmierza do czegoś co już jest naszą chyba specjalnością, czyli masowych kaźni niewinnych ludzi. Warto tutaj zaznaczyć, że zbrodnie wewnątrz białej rasy są rozpamiętywane i szuka się winnych. Nikt jednak nie poczuwa się do odpowiedzialności, ani nie jest skory do zadawania pytań o eksterminacje indian lub o moralny aspekt walenia atomówek w japońskie miasta (Harry Truman to zbrodniarz, ale dla białej rasy - bohater).
kosmodeusz (41 punktów)
>No ja bym znaku równości tutaj nie postawił.

Oj, miałem ma myśli to, iż obu zbrodniom "przysługuje" hańba i karygodność. Wiadomo, że skala zbrodni jest nieporównywalna. Miałem na myśli również to, że "białych" zbrodni nie usprawiedliwiam, jak i to, że nie można lekceważyć aktów islamskiego przestępczego niedopasowania, jak to robi pobłażliwa i utopijnie nastawiona lewica.

>>Czyli za "przyjęciem" to chyba nie przemawia - chęć odpokutowania nie może wszak usprawiedliwiać szkody, która nam zagraża. Nie, jeżeli sprawa dotyczy osoby nastawionej tak, jak opisuję to w pierwszym poście. Chyba, że uważasz inaczej.
>Ja tylko zwracam uwagę, że nie wolno budzić w sobie ducha kolonizatorów, zwłaszcza, że to nasi przodkowie są temu zamieszaniu winni. Nie możemy darzyć imigrantów nienawiścią i pogardą za to co tu robią, gdyż to himalaje hipokryzji.

Otóż sądzę, że możemy - ja, suwerenna jednostka ludzka mam prawo ustalić z innymi analogicznymi jednostkami reguły "gry" w NASZEJ przestrzeni. Nie odpowiadam za zbrodnie przodków. Przybywając do nas, MASZ obowiązek się dostosować. Koniec kropka. Taką logikę bym stosował.

Kolonizacji mówię "nie", wyjąwszy tą realnie humanitarną, bez chęci ograbienia "ratowanego" kraju tudzież wprowadzenia zachodnich koncernów.

>Oczywiście - prawo obowiązuje i musi być respektowane i surowo przestrzegane (imigrant łamie prawo to żegnamy z europy), jednak nie powinno się prowadzić kampanii antyimigracyjnych, bo takie podburzanie białych przez białych niechybnie zmierza do czegoś co już jest naszą chyba specjalnością, czyli masowych kaźni niewinnych ludzi.

Równocześnie do takiej kampanii warto by dołożyć innych "degeneratów" - gwałcicieli, pedofili, sadystów, skorumpowanych urzędników. Pokazać wszystkie twarze "wrogów społeczeństwa". Jeżeli natomiast w Europie zaczęłaby się anty-islamska czystka etniczna, jestem za osądzeniem winnych temu jednostek (wprost nawołujących do krzywdy niewinnych).

>Warto tutaj zaznaczyć, że zbrodnie wewnątrz białej rasy są rozpamiętywane i szuka się winnych. Nikt jednak nie poczuwa się do odpowiedzialności, ani nie jest skory do zadawania pytań o eksterminacje indian lub o moralny aspekt walenia atomówek w japońskie miasta (Harry Truman to zbrodniarz, ale dla białej rasy - bohater).

Tak, wypadałoby rozliczyć i "białe" zbrodnie. Albo odciąć się od nich. Naród polski ani państwo polskie nie odpowiada za zbrodnie na Żydach, tylko poszczególne jednostki miały jakiś udział. Gorzej w wypadku "nadużyć" rządów - USA na przykład. Tu aż się prosi o pozew na arenie międzynarodowej. Nie chcę rozstrzygać przypadku Trumana i atomówek, ale wiele spraw pewnie by się znalazło.
Kulmin (4007 punktów)
>>No ja bym znaku równości tutaj nie postawił.
>Oj, miałem ma myśli to, iż obu zbrodniom "przysługuje" hańba i karygodność. Wiadomo, że skala zbrodni jest nieporównywalna. Miałem na myśli również to, że "białych" zbrodni nie usprawiedliwiam, jak i to, że nie można lekceważyć aktów islamskiego przestępczego niedopasowania, jak to robi pobłażliwa i utopijnie nastawiona lewica.

Oczywiście, pobłażanie przestępcom jest zawsze i wszędzie skandaliczne.

>Otóż sądzę, że możemy - ja, suwerenna jednostka ludzka mam prawo ustalić z innymi analogicznymi jednostkami reguły "gry" w NASZEJ przestrzeni. Nie odpowiadam za zbrodnie przodków. Przybywając do nas, MASZ obowiązek się dostosować. Koniec kropka. Taką logikę bym stosował.

Ty nie, ja też nie - odpowiedzialność nie spoczywa tutaj na jednostkach, ani nawet na narodach, tylko na całym kontynencie - cały kontynent już ponosi karę za swe zbrodnie. Oczywiście oni powinni się dostosować, ale tego nie zrobią nigdy.

>Kolonizacji mówię "nie", wyjąwszy tą realnie humanitarną, bez chęci ograbienia "ratowanego" kraju tudzież wprowadzenia zachodnich koncernów.
>Równocześnie do takiej kampanii warto by dołożyć innych "degeneratów" - gwałcicieli, pedofili, sadystów, skorumpowanych urzędników. Pokazać wszystkie twarze "wrogów społeczeństwa". Jeżeli natomiast w Europie zaczęłaby się anty-islamska czystka etniczna, jestem za osądzeniem winnych temu jednostek (wprost nawołujących do krzywdy niewinnych).

Czyli imigrant to z miejsca degenerat? Aha, no tak napisałeś.
Kampanie społeczne przeciwko jakiejś grupie ludzi, nawet degeneratów moralnych to droga donikąd, bo w narastającej przez to nienawiści i podejrzliwości bardzo łatwo o pomyłki i samosądy. A Ty piszesz: kampanie anty_____ ok, ale już czyny karalne NIE! Najpierw chcesz by w ludziach narastała nienawiść do "wrogów społeczeństwa", a potem jak już się z tego powodu posypią głowy, to umywasz ręce i skazujesz na więzienia. AHA.

>Tak, wypadałoby rozliczyć i "białe" zbrodnie. Albo odciąć się od nich. Naród polski ani państwo polskie nie odpowiada za zbrodnie na Żydach, tylko poszczególne jednostki miały jakiś udział. Gorzej w wypadku "nadużyć" rządów - USA na przykład. Tu aż się prosi o pozew na arenie międzynarodowej. Nie chcę rozstrzygać przypadku Trumana i atomówek, ale wiele spraw pewnie by się znalazło.

Trudno się odciąć od czegoś co przylgnęło nie do jakiegoś państwa, tylko do rasy.
Nie da się uciec przed spuścizną kolonializmu - do dziś Europa opływa przez to w bogactwa - chce się odciąć od zbrodni? Niech odda ekwiwalent zagrabionego złota, srebra, diamentów, kości słoniowych itp itd.
kosmodeusz (41 punktów)

>>Otóż sądzę, że możemy - ja, suwerenna jednostka ludzka mam prawo ustalić z innymi analogicznymi jednostkami reguły "gry" w NASZEJ przestrzeni. Nie odpowiadam za zbrodnie przodków. Przybywając do nas, MASZ obowiązek się dostosować. Koniec kropka. Taką logikę bym stosował.
>Ty nie, ja też nie - odpowiedzialność nie spoczywa tutaj na jednostkach, ani nawet na narodach, tylko na całym kontynencie - cały kontynent już ponosi karę za swe zbrodnie. Oczywiście oni powinni się dostosować, ale tego nie zrobią nigdy.

Więc granice powinny być zamknięte. Trzeba bronić swego interesu. Samo zachowanie jest ważniejsze - dla mnie na pewno, dla wielu innych też. Rozumiem, że pewni ludzie tryskają oderwaną od rzeczywistości empatią, ale chciałbym, by demokratycznie (lub nie) wykazano im, że stanowisko to nie będzie przez państwa respektowane. Że są rzeczy ważniejsze od idealizmu.

>>Kolonizacji mówię "nie", wyjąwszy tą realnie humanitarną, bez chęci ograbienia "ratowanego" kraju tudzież wprowadzenia zachodnich koncernów.
>>Równocześnie do takiej kampanii warto by dołożyć innych "degeneratów" - gwałcicieli, pedofili, sadystów, skorumpowanych urzędników. Pokazać wszystkie twarze "wrogów społeczeństwa". Jeżeli natomiast w Europie zaczęłaby się anty-islamska czystka etniczna, jestem za osądzeniem winnych temu jednostek (wprost nawołujących do krzywdy niewinnych).
>Czyli imigrant to z miejsca degenerat? Aha, no tak napisałeś.
>Kampanie społeczne przeciwko jakiejś grupie ludzi, nawet degeneratów moralnych to droga donikąd, bo w narastającej przez to nienawiści i podejrzliwości bardzo łatwo o pomyłki i samosądy. A Ty piszesz: kampanie anty_____ ok, ale już czyny karalne NIE! Najpierw chcesz by w ludziach narastała nienawiść do "wrogów społeczeństwa", a potem jak już się z tego powodu posypią głowy, to umywasz ręce i skazujesz na więzienia. AHA.

Nie, napisałem, jaki imigrant jest jednostką zdegrowana w pierwszym poście. Dostatecznie to doprecyzowałem. Wskazałem, o jakiej "klasie" imigrantów piszę. Chociaż i ty nie mów, że wrzucam wszystkim do jednego worka, jak ten manipuilant forumowy sz... .

Kampania "przeciwko przemocy w rodzinie". Donieś na ojca, sąsiada, brata, by niegdy wiecej nie krzydził nikogo. Pomoc psychologiczna lub... wieznienie (ilozacja w imię bezpieczeństwa). Edukacja przeciwko przemocy w szkole. Jakie, kurczę, samosądy?

Kampania "antyimigracyjna". Promowanie braterstwa wśród różnych ras obywateli Europy, na bazie wspólnych zasad moralnych i etycznych. Walka z rasizmem. Edukacja dla równości płci i ras w szkołach. Nauka "oburzania się", gdy ktoś postępuje "anty-społecznie", gdy łamie nasze fundamentalne zasady. Obrona swych współobywateli przed przemocą, swych krajów przed degeneracją. Jakie samosądy?

>>Tak, wypadałoby rozliczyć i "białe" zbrodnie. Albo odciąć się od nich. Naród polski ani państwo polskie nie odpowiada za zbrodnie na Żydach, tylko poszczególne jednostki miały jakiś udział. Gorzej w wypadku "nadużyć" rządów - USA na przykład. Tu aż się prosi o pozew na arenie międzynarodowej. Nie chcę rozstrzygać przypadku Trumana i atomówek, ale wiele spraw pewnie by się znalazło.
>Trudno się odciąć od czegoś co przylgnęło nie do jakiegoś państwa, tylko do rasy.
>Nie da się uciec przed spuścizną kolonializmu - do dziś Europa opływa przez to w bogactwa - chce się odciąć od zbrodni? Niech odda ekwiwalent zagrabionego złota, srebra, diamentów, kości słoniowych itp itd.
>
Jestem daleki od samobiczowania (wpuszczania hołoty). Wina jest, ale nie tędy droga. Może deklaracja, że pewne rzeczy nie będą mieć miejsca, że praca w 3 świecie będzie dobrze opłacana od zaraz (wiem, nierealne), że każdy "cywilizowany" będzie miał prawo osiedlić się nas i żyć... ale słabo widzę odszkodowania. Może miałoby to sens od strony prawnej, nie wiem. Niech 3 świat próbuje.
29-07-2018 11:17 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
>Ja tylko zwracam uwagę, że nie wolno budzić w sobie ducha kolonizatorów, zwłaszcza, że to nasi przodkowie są temu zamieszaniu winni.

Współczuję, że twoi przodkowie są temu winni, jednak moich do tego nie mieszaj.

"Głupi jak Niemiec"
Kulmin (4007 punktów)
>>Ja tylko zwracam uwagę, że nie wolno budzić w sobie ducha kolonizatorów, zwłaszcza, że to nasi przodkowie są temu zamieszaniu winni.
>Współczuję, że twoi przodkowie są temu winni, jednak moich do tego nie mieszaj.

Serio? Nie zrozumiałeś tej przenośni "nasi przodkowie"? Nie powiedziałem tego w imieniu swoim czy Twoim, tylko w imieniu współczesnych europejczyków...
Matix (5786 punktów)
Nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność Polski jako państwa, ani Polaków jako narodu za kolonizację kogokolwiek i gdziekolwiek przez zachodnie kraje Europy. Ba, to właśnie zachodnie kraje Europy mają dług wobec nas, jeśli już chcemy grzebać się w rozliczanie przeszłości i wojen. Polska prawie zawsze była szczuta, wyzyskiwana, najeżdżana, grabiona. Nie mamy absolutnie żadnej odpowiedzialności za zbrodnie Belgów w Kongu, bo nie mamy z tym nic wspólnego jako państwo, jako naród. Jeśli już ktoś zaczyna rozliczać przeszłość to lepiej niech uważa, żeby się nie przeliczył. Ja tam jestem przeciwny rozliczaniu przeszłości i skupieniu się na przyszłości, a ta rysuje się w czarnych, tudzież islamskich barwach i nie obchodzi mnie tutaj żadna historyczna argumentacja. Liczy się tu i teraz, które wpływa na przyszłość.

"Głupi jak Niemiec"
zeniu73 (6483 punktów)
Wiele z tych afrykanskich panstw jest od kilku, kilkunastu lat nieppdleglych. Robia na swoj rachunek. I co zdzialali? Wiekszosc bije sie sama z soba. Siedza na miliardach $$$ w postaci czy to ropy, czy to inych surowcach. Kolejne $$$ to mozliwa turystyka. I co robia? Bija sie albo o jakies bozki albo o jakies inne plemienna jaja.

To tez nasza wina?
Kulmin (4007 punktów)
>Wiele z tych afrykanskich panstw jest od kilku, kilkunastu lat nieppdleglych. Robia na swoj rachunek. I co zdzialali? Wiekszosc bije sie sama z soba. Siedza na miliardach $$$ w postaci czy to ropy, czy to inych surowcach. Kolejne $$$ to mozliwa turystyka. I co robia? Bija sie albo o jakies bozki albo o jakies inne plemienna jaja.
>To tez nasza wina?

No czterysta lat niewoli, stagnacji cywilizacyjnej i kulturowej robi swoje. Ponadto jak wywożono murzynów do ameryki lub mordowano to raczej nie starców i kobiety, tylko kwiat młodzieży afrykańskiej, co znacznie obniżyło jakość całych społeczeństw. Nie sądźmy, że w ciągu kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat uda się coś zbudować pozostawionym samym sobie, biednym i skrajnie wyniszczonym państwom afryki.
Więc tak, ja za obecny stan państw afrykańskich obwiniam w ogromnej mierze europejczyków, bo to okres trwania kolonii i gospodarki rabunkowej doprowadził do tak wielkiej i długotrwałej stagnacji cywilizacyjnej, czego efektem jest walenie sie kijami lub kałachami po łbach w imię świętych amuletów.
zeniu73 (6483 punktów)
>>Wiele z tych afrykanskich panstw jest od kilku, kilkunastu lat nieppdleglych. Robia na swoj rachunek. I co zdzialali? Wiekszosc bije sie sama z soba. Siedza na miliardach $$$ w postaci czy to ropy, czy to inych surowcach. Kolejne $$$ to mozliwa turystyka. I co robia? Bija sie albo o jakies bozki albo o jakies inne plemienna jaja.
>>To tez nasza wina?
>No czterysta lat niewoli, stagnacji cywilizacyjnej i kulturowej robi swoje. Ponadto jak wywożono murzynów do ameryki lub mordowano to raczej nie starców i kobiety, tylko kwiat młodzieży afrykańskiej, co znacznie obniżyło jakość całych społeczeństw. Nie sądźmy, że w ciągu kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat uda się coś zbudować pozostawionym samym sobie, biednym i skrajnie wyniszczonym państwom afryki.
>Więc tak, ja za obecny stan państw afrykańskich obwiniam w ogromnej mierze europejczyków, bo to okres trwania kolonii i gospodarki rabunkowej doprowadził do tak wielkiej i długotrwałej stagnacji cywilizacyjnej, czego efektem jest walenie sie kijami lub kałachami po łbach w imię świętych amuletów.

Majac internet, prase i wszystkie inne mozliwosci komunikacji i kontaktu nie sa w stanie nauczyc sie z wlasnych bledow i z bledow innych zeby pominac etap dzikosci, zabobonu i glupoty (co wnioskije z twego komentarza jest nieodzownym etapem po 400 latach kolonizacji)?

No to ile lat beda jeszcze mogli sie wybijac nawzajem zeby mozna bylo stwierdzic, ze moze to nie te 400 lat jest winne za status quo w Afryce?
Kulmin (4007 punktów)

>Majac internet, prase i wszystkie inne mozliwosci komunikacji i kontaktu nie sa w stanie nauczyc sie z wlasnych bledow i z bledow innych zeby pominac etap dzikosci, zabobonu i glupoty (co wnioskije z twego komentarza jest nieodzownym etapem po 400 latach kolonizacji)?

hmm no najwyraźniej te kilkadziesiąt lat wolności to zbyt krótki czas by się podnieść po tak gigantycznym wyniszczeniu, zarówno w sferze gospodarczej jak i mentalnej.

>No to ile lat beda jeszcze mogli sie wybijac nawzajem zeby mozna bylo stwierdzic, ze moze to nie te 400 lat jest winne za status quo w Afryce?
Ciekawe czy gdyby Polska była 400 lat w niewoli i to nie takiej chilloutowej jak prusacka czy rosyjska, a znacznie cięższego kalibru, to czy by z naszego narodu cokolwiek zostało. (Już teraz jest niewiele - ledwo kilka symboli i język trzyma nasz naród we względnej całości.)
I czy wtedy można by uznać, że to nie niewola jest odpowiedzialna za naszą nieudolność w odbudowie narodu i państwa?
29-07-2018 12:47 
 Ocena 1 na 1
kosmodeusz (41 punktów)
Odczuwasz w tym świetle potrzebę samobiczowania (wpuszczenia całej hordy do Europy?)? Ja, prawdę powiedziawszy, nie odczuwam jej w równie dużym stopniu, co mam świadomość dokonanych przez współczesne/historyczne państwa i naszych przodków krzywd.

Można coś działać z nisko płatną pracą dla Zachodnich fabryk i koncernów w krajach 3 świata, o tutaj tak. Wielki opór lobby, ale piękna i honorowa rzecz. Jednak do swojego domu,czy jest to Polska, Francja, Niemcy czy 2-pokojowe mieszkanko, osoby nieprzystosowanej do kulturalnego życia społecznego nie wpuszczę.
Matix (5786 punktów)
Tutaj jest jeszcze inna kwestia, a mianowicie, że w większości są to mężczyźni, a jak wiadomo zaburzenie równowagi w społeczeństwie nie może się skończyć dobrze. Po prostu, gdy stosunek ilości mężczyzn do ilości młodych kobiet będzie zbyt oddalony od równego podziału to w nie ma opcji, że społeczeństwie będą takie właśnie jednostki, które nie wytrzymają presji, zrobią zamach, wyjdą na ulice z kałachem, rozjadą ludzi na chodniku. To naturalna kolej rzeczy - nierówności są złe, tylko nie te nierówności, o których kwiczą lewaki - oni wywrócili pojęcie równości do góry nogami.

"Głupi jak Niemiec"
Kulmin (4007 punktów)
>Odczuwasz w tym świetle potrzebę samobiczowania (wpuszczenia całej hordy do Europy?)? Ja, prawdę powiedziawszy, nie odczuwam jej w równie dużym stopniu, co mam świadomość dokonanych przez współczesne/historyczne państwa i naszych przodków krzywd.

Jedyne co w tym świetle odczuwam to współczucie dla tych wszystkich narodów, ALEALE zaznaczam: Nie chcę wpuszczać do nas "hord", jednakże moje pragnienia nie mają tu znaczenia, bo napływ imigrantów i "pokuta" europy to smutna konieczność.

>Można coś działać z nisko płatną pracą dla Zachodnich fabryk i koncernów w krajach 3 świata, o tutaj tak. Wielki opór lobby, ale piękna i honorowa rzecz. Jednak do swojego domu,czy jest to Polska, Francja, Niemcy czy 2-pokojowe mieszkanko, osoby nieprzystosowanej do kulturalnego życia społecznego nie wpuszczę.
Oczywiście, też bym nie wpuścił.
kosmodeusz (41 punktów)
> bo napływ imigrantów i "pokuta" europy to smutna konieczność.
>
Dlaczego? To my ustalamy, co jest konieczne. Ustalają to akty prawne i decyzje polityczne.
Kulmin (4007 punktów)
>> bo napływ imigrantów i "pokuta" europy to smutna konieczność.
>>
>Dlaczego? To my ustalamy, co jest konieczne. Ustalają to akty prawne i decyzje polityczne.

Opieram się na pewnych tendencjach- europa jest obrzydliwie bogata, przez co nieco bardziej zdegenerowana- bogactwo w wymiarze globalnym degeneruje społeczeństwa na co dowody mamy w postaci starożytnego Egiptu, Aten i Rzymu. I za każdym razem owe bogactwo jest schyłkiem imperium. Nie ma powodów by uważać, że tym razem bedzie inaczej, choć mam szczerą nadzieje, że będzie.
Do starej europy wkracza wojujący, wygłodzony i wybiedniały islam, żądny podbojów i podporządkowania, a Europa jest na wysokim poziomie rozwoju cywilizacji za czym idzie rownież mniejsza skłonność do ulegania zwierzecym popędom i emocjom.
Z tego (dyskusyjnego) stanu rzeczy wyprowadzam wiec wniosek o konieczności pokuty.
kosmodeusz (41 punktów)
>Z tego (dyskusyjnego) stanu rzeczy wyprowadzam wiec wniosek o konieczności pokuty.

Zgodzę się w tym sensie, że Francja czy Niemcy już pokutują. Dla mnie jest to w zasadzie obojętne w perspektywie krótkoterminowej. Moja retoryka jest taka, że trzeba zewrzeć szeregi i bronić tego, co mamy, bez ulegania "lewicowym" emocjom. Polacy na "pokutę" nie są gotowi (może rolę gra tu tradycjonalizm tradycjonalizm [ale tylko +/- 40% realnych katolików, młodzież - i nie tylko ona - coraz bardziej otwarta na "nowości"], może nie ten stopień rozwoju co państwa Zachodnie, a wiec niepodatność na empatyczno-lewicową retorykę...)
Arminius (25555 punktów)wyjścia nie ma
"Nie mówmy o ludziach "za poziomie" (bo tacy są wśród wielu narodów i wielu wyznawców różnych religii lub niewyznających żadnych religii), tylko islamskich antyspołecznych bandytach, demolujących ulice, "zasiłkowcach" z założenia i ambicji, zadeklarowanych terrorystach, katów swoich żon i dzieci."

Pański wpis jak wyżej razi ksenofobią i uprzedzeniem. Bo zdecydowana większość muzułmanów to ludzie "na poziomie". Bez względu na to co Pan o nich sądzi - oni już w dużych ilościach pojawiają się nad Wisłą - za przyzwoleniem obecnego rządu - bo potrzebuje ich gospodarka Polski. I będzie ich przez najbliższych kilkanaście lat przybywać coraz więcej.

"Wiceminister podkreśliła, że w 2017 r. o zezwolenie na pobyt w Polsce ubiegało się ponad 200 tys. cudzoziemców z tzw. państw trzecich. Chodzi o obywateli m.in. Ukrainy, Białorusi, Gruzji i Mołdawii.

- Te liczby rosną. Analogicznie do 2017 r. w roku bieżącym mamy wzrost już prawie o 170 proc. - powiedziała.

Zwróciła uwagę, że wśród cudzoziemców, którzy chcą zamieszkać w Polsce, dominują Ukraińcy. Jednak coraz częściej są to także Hindusi, Wietnamczycy, Chińczycy i obywatele Azji centralnej i środkowej."

www.tvp.in(*)o-zezwolenie-na-pobyt-w-polsce
kosmodeusz (41 punktów)Odp: wyjścia nie ma
>"Nie mówmy o ludziach "za poziomie" (bo tacy są wśród wielu narodów i wielu wyznawców różnych religii lub niewyznających żadnych religii), tylko islamskich antyspołecznych bandytach, demolujących ulice, "zasiłkowcach" z założenia i ambicji, zadeklarowanych terrorystach, katów swoich żon i dzieci."
>Pański wpis jak wyżej razi ksenofobią i uprzedzeniem. Bo zdecydowana większość muzułmanów to ludzie "na poziomie". Bez względu na to co Pan o nich sądzi - oni już w dużych ilościach pojawiają się nad Wisłą - za przyzwoleniem obecnego rządu - bo potrzebuje ich gospodarka Polski. I będzie ich przez najbliższych kilkanaście lat przybywać coraz więcej.

A gdzież ja na Boga Nieistniejącego napisałem, iż WSZYSCY IMIGRANCI MUZUŁMAŃSCY SĄ "BE!" W drugim temacie próbuje mi się to bezpodstawnie zarzucać (tam chodziło o biednych). Mówię o podklasie tych imigrantów (tam podklasie biednych) i nigdy nie było inaczej. Nigdy nie twierdziłem inaczej, nigdy inaczej nie uważałem. Muzułmanin podzielający podobny kodeks wartości jest mi większym bratem niż "Janusz" z sąsiedztwa, który dzieckiem pomiata, piję piwko, a żony nie słucha.

>"Wiceminister podkreśliła, że w 2017 r. o zezwolenie na pobyt w Polsce ubiegało się ponad 200 tys. cudzoziemców z tzw. państw trzecich. Chodzi o obywateli m.in. Ukrainy, Białorusi, Gruzji i Mołdawii.
>- Te liczby rosną. Analogicznie do 2017 r. w roku bieżącym mamy wzrost już prawie o 170 proc. - powiedziała.
>Zwróciła uwagę, że wśród cudzoziemców, którzy chcą zamieszkać w Polsce, dominują Ukraińcy. Jednak coraz częściej są to także Hindusi, Wietnamczycy, Chińczycy i obywatele Azji centralnej i środkowej."
>www.tvp.in(*)o-zezwolenie-na-pobyt-w-polsce

Dobrze! Czego jak czego, ale bandytyzmu i izolacji społecznej nie można im zarzucić. Iluż mam Ukraińców w pracy! Zdaję sobie sprawę ze skali imigracji tych ludzi do Polski. Ludzie jak my. Co innego dzicz demolująca ulice, odrzucająca propozycje pracy, by brać zasiłki, czy modląca się na warszawskim basenie w przejściu w szatni (pewien profesor z mojej uczelni z takim czymś się spotkał). Znowu zaznaczam - mowa jest o części islamskich imigrantów - jak w poście pierwszym, załączonym do tematu.
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Przyjmoiwać imigrantów?
> co do licha przemawia za obecnością takiego osobnika na terenie "cywilizowanego" kraju?
>Konkretnie. Oświećcie mnie między hejtem. Mnie naprawdę można przekonać.
Sześć punktów, które mogą rozjaśnić dyskusję:
1) Sprawa, która budzi emocje w Polsce dot. uchodźców z Syrii - Ci ludzie byli przyjmowani (np. słynne problemy w Niemczech) jako AZYLAŃCI do obozów dla azylantów. Te osoby nie stają się obywatelami Niemiec/innego kraju i opuszczą Niemcy gdy wojna się skończy. Ten problem od ponad roku jest rozwiązany dzięki Turcji - za kasę UE.
Wśród azylantów b. dużo (choć nie wszyscy) ludzi po prostu uciekało od wojny. Porozumienie podpisane przez Kopacz mówiło o przyjęciu 7 tysięcy UCHODŹCÓW do Polski - żeby pomóc krajom, które sobie nie radziły.

2) Problem z jakim boryka się dzisiaj Europa (głównie Grecja i Włochy) to imigranci ekonomiczni, głównie z terenów Afryki, to w dużej mierze NIE SĄ UCHODŹCY (tj nie mają prawa do azylu) i państwa UE mogą ich wydalać - oczywiście jest to duży problem bo trzeba ustalić dokąd, jak itd... Ich strategia to dryfować lub nawet tonąć u brzegów UE i wymusić przyjęcie.

3) W krajach Europy Zachodniej żyje wielu muzułmanów (zaimportowanych tam jako siła robocza dziesiątki lat temu lub będących częścią tych etnicznie zróżnicowanych krajów - np. Algieria była częścią Francji i była znacznie wcześniej w UE niż Polska) i większość z nich pracuje i nie generuje problemów. Część muzułmanów, pochodzących z zacofanych, mocno religijnych krajów przenosi swoje obyczaje na teren swoich nowych ojczyzn. Nie podoba im się liberalny system: równość kobiet, swoboda seksualna, rozwody, aborcja, eutanazja ...chcą kraju opartego o wartości religijne. Dużo mniejsze problemy sprawiają osoby z bardziej rozwiniętych krajów: Tunezja, Turcja. Wg mnie to zależy głównie od poziomu wykształcenia, organizacji państwa, z którego pochodzą (czy jest to państwo czy struktury plemienne). Dla przykładu w Niemczech problem ten dotyczy głównie Berlina (tam są imigranci z Afryki) a nie występuje tak wyraźnie w innych miastach (potomkowie imigrantów z Turcji).
Problem radykalizacji muzułmańskiej dot często ludzi z marginesu, niewierzących lub nie przestrzegających islamu np.: Salah Abdeslam (zamachy w Paryżu) miał wiele wyroków w tym za handel narkotykami (muzułmanie nie mogą pić alkoholu ani brać narkotyków). Benjamin Herman (zamachy w Liege) - rodowity, etniczny Belg ochrzczony katolik - zradykalizowany prawdopodobnie w więzieniu, miał przerwę w odsiadywaniu wyroku za napad, dzień przed zamachem prawdopodobnie zabił jeszcze partnera. Zamachów terrorystycznych dokonują też niemuzułmanie np. Brevik, Baskowie czy IRA w Irlandii.

4) Głównie we Francji ale też częściowo w Belgii i w dużo mniejszym stopniu w innych krajach lokowano imigrantów w biednych dzielnicach,czasem na obrzeżach, o gorszej jakości infrastruktury i mieszkań - dzięki czemu powstały tam teraz getta. We Francji są dzielnice, do których nie przywiozą Ci pizzy i unika ich policja. Nie mieszkają tam tylko muzułmanie ale też wielu biednych nie muzułmanów.

5) Do państw Europy Zachodniej przyjeżdżają masowo imigranci ekonomiczni z Polski, którzy są często wrogo nastawieni do obywateli (muzułmanów) krajów, które tych Polaków przyjmują. Niektórzy (równie nieliczni jak problematyczni muzułmanie) Polacy też generują problemy (głównie alkohol, bijatyki, kradzieże, rozboje - które są tematem w gazetach) przede wszystkim jednak stanowią zagrożenie dla obywateli tych krajów obniżając stawki. Problem imigrantów z Polski jest istotny. Jeden z krajów UE (Wielka Brytania) opuszcza UE głównie dlatego, że nie mógł zablokować napływu imigrantów z Polski (z Afryki czy Pakistanu mógł). Cameronowi udało się jedynie zablokować zasiłki dla dzieci nie mieszkających w UK.

6) Poziom opieki socjalnej w wielu państwach Europy Zachodniej jest dużo wyższy niż w Polsce. B. mocno wspiera rodziny wielodzietne (500+ na sterydach) co sprzyja religijnym muzułmankom mającym dużo dzieci (nie uznają antykoncepcji). Korzystają z niego też Polacy - dzietność Polek w UK jest znacznie większa niż w Polsce. Korzystają też z tego niemuzułmańscy obywatele tych krajów. Biegne, postindustrialne regiony mają często wielopokoleniowe bezrobocie (np. Walia, Liverpool, Marsylia, region Charleroi w Belgii)

6) Terroryzm, getta, poczucie oszukania, konflikty społeczne, kolonializm to nie są problemy religijne i mieszanie do tego religii spowoduje jedynie zagmatwanie problemu.

O czym Ty więc konkretnie piszesz?
O przyjmowaniu imigrantów ekonomicznych wyznania muzułmańskiego (można ich nie przyjąć), uchodźców - nie stają się obywatelami. Piszesz o przyjmowaniu obywateli krajów UE wyznania muzułmańskiego, którzy, podobnie jak Polacy, mają swobodę osiedlania się w dowolnym kraju UE? Piszesz o religii? Czy piszesz o terroryźmie?

Każdy z tych problemów jest inny i ma inne rozwiązania i konsekwencje gdy zablokuje się wjazd tych ludzi do kraju.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
kosmodeusz (41 punktów)
Piszę o każdej wymienionej kategorii osobników, de facto wyznających islam. Bardzo chętnie dorzucę do "oskarżanej" grupy nie potrafiące się zachować "polactwo", ale to nie "polactwo" demoluje ulice w Belgii czy Francji, nie "polactwo" tworzy getta i nie "polactwo" tworzy trzon leniwych zasiłkowiczów. Mówię o wszelkich przejawach grupowej, masowej aspołeczności w formie takiej, jaką reprezentują liczni muzułmanie niezasymilowani i nie chcący się zasymilować, a przebywający na terenie Europy. Nie mam nic do islamu bardziej, niż do katolicyzmu czy buddyzmu. Mówię nie o religii, a o kulturze (współ)życia społecznego. Być może powinienem był mówić o Arabach lub użyć innego terminu.

Jakie proponujesz rozwiązania?
szachista (51 punktów)
>Nie mówmy o ludziach "za poziomie" (bo tacy są wśród wielu narodów i wielu wyznawców różnych
>religii lub niewyznających żadnych religii), tylko islamskich antyspołecznych bandytach,
>demolujących ulice, "zasiłkowcach" z założenia i ambicji, zadeklarowanych terrorystach, katów swoich
>żon i dzieci. O osobach "antyeuropejskich" już w chwili podjęcia decyzji o emigracji do europy, nie
>chcących się zasymilować czy nawet dostosować (TEORETYCZNIE ZAŁÓŻMY ISTNIENIE TAKI OSÓB - DYSKUSJA
>WSZAK JEST TEORETYCZNA - ŻEBY NIEKTÓRZY NIE PROSILI MNIE O WSKAZANIE KONKRETNEGO MOHAMEDA CZY
>ALLIEGO) Poza przypływem empatii (niech zgwałci mi najukochańszą córkę - wszak to niedobrze czuć
>chuć!) - co do licha przemawia za obecnością takiego osobnika na terenie "cywilizowanego" kraju?
>Konkretnie. Oświećcie mnie między hejtem. Mnie naprawdę można przekonać.

Witam,
Po czytajcie dostepne pu Kadafiego ( najczesciej: po arabsku, angielsku i francusku)bliczne
wystapienia :
szachimat2(*)2/19/prorocze-slowa-kadafiego/

kibic z francji

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365