 |
Zainteresowanie portalem Racjonalista (moje) spadło o 26% Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-08-2011 20:36 | zohen (3231 punktów) | Zainteresowanie portalem Racjonalista (moje) spadło o 26%
5 na 5 | od czasu gdy publikacje zostały pozbawione możliwości komentowania. Być może odgrzewam dawno wystygły kotlet, ale... W tych komentarzach (nie licząc własnych) odnajdywałem bardzo często wartościowe merytoryczne rozwinięcie wątków zawartych w komentowanym artykule. Z zupełnie innego powodu uważałem za wartościowe (przydatne) komentarze nawiedzonych wiadomą łaską osobników. I komu to przeszkadzało...? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Koraszewski (82900 punktów) | Komentarze zostały zamknięte tylko i wyłącznie do tekstów napisanych lub tłumaczonych przez mnie i przez moją żonę, Małgorzatę Koraszewską. Dotychczasowa formuła komentowania pod artykułami ściągała naszym zdaniem tak wiele komentarzy złośliwców, trolli i chętnych do pisanie nie na temat, że byliśmy gotowi zrezygnować z dalszej działalności. Wszystkie inne teksty mają otwarte komentarze po staremu, my natomiast zapraszamy czytelników do organizowania dyskusji wokół prezentowanych przez nas artykułów na forum, gdzie otwierający wątek wyznacza konkretny temat dyskusji i spełnia rolę prowadzącego dyskusję. Mamy nadzieję, że będzie to prowadziło do lepszych dyskusji.
|
|
 | 5 na 5 | zohen (3231 punktów) | Nie do końca mnie ta Wasza, drodzy Państwo, wrażliwość na komentarze idiotów przekonuje, ale jeżeli alternatywą miałoby być Wasze wycofanie się z forum, to kładę uszy po sobie i siedzę już cicho.
p.s dla 26% żadnego racjonalnego uzasadnienia nie mam - ot, tak mi się wydawało... Pozdrawiam
|
|
|  | 9 na 9 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Dobrze, że podkreśliłeś, iż to twoje zainteresowanie portalem spadło o 26%, bo ogólne zainteresowanie wprost przeciwnie. Racjonalista stale budzi rosnące zainteresowanie. W porównaniu do 2010 r. liczba odsłon wzrosła w Racjonaliście o 32%, liczba odwiedzin - o 30%, liczba unikalnych użytkowników o 15%, a liczba stałych czytelników aż o 60% (!)Porównanie ostatnich 3 miesięcy (maj, czerwiec, lipiec) w Google Analytics: 2010 - 2,8 mln odsłon 2011 - 3,7 mln odsłon 2010 - 966 tys. odwiedzin 2011 - 1,26 mln odwiedzin 2010 - 577 tys. unikalnych użytkowników 2011 - 663 tys. UU 2010 - 241 tys. stałych czytelników 2011 - 387 tys. SCz Za stałych czytelników rozumie się tych, którzy odwiedzili portal w tym okresie 9 i więcej razy. Tak że nie jest źle. Wprost przeciwnie
|
|
| |  | 7 na 7 | zohen (3231 punktów) | > Tak że nie jest źle. Wprost przeciwnie  I bardzo dobrze, i o to chodzi! Nie przesadzając ze skromnością powiem, że te słupki rosną w jakimś procencie (promilu) przeze mnie - "sieję" - jak mawia o. dyr. - tym naszym portalem gdzie tylko się da i jak się da, i z dobrym (tak mi się wydaje) skutkiem. Z tymi 26% to oczywiście żart mający wzmocnić "dramaturgię" moich spostrzeżeń. Ale tak na serio (przy okazji) gnębi mnie nieustająco dysproporcja między niesamowitym potencjałem intelektualnym naszego portalu, a możliwością docierania z nim (oczywiście w odpowiedniej formie) do dzieci i młodzieży. Jakoś nie spieszymy się tam gdzie kościół indoktrynuje nasze dzieci już od wieku niemowlęcego.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Jak jakiś rozsądny i konsekwentny młody człowiek zgłosi się do redakcji i powie, że będzie prowadził sekcję "młodocianą" Racjonalisty, to stworzymy taką możliwość i wówczas może pojawi się szansa na dotarcie do większej grupy młodych ludzi. Jest to w zasadzie prosta kwestia braku zasobów redakcyjnych.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | KaluCeZet (93 punktów) | > Jak jakiś rozsądny i konsekwentny młody człowiek zgłosi się do redakcji i powie, że będzie prowadził sekcję "młodocianą" Racjonalisty, to stworzymy taką możliwość i wówczas może pojawi się szansa na dotarcie do większej grupy młodych ludzi. Jest to w zasadzie prosta kwestia braku zasobów redakcyjnych.Co miałoby być w takiej sekcji? Jakieś konkrety  To może ktoś się znajdzie. Ja np na Facebook wrzucam teksty (lub "Lubię to!" na waszym) które moim zdaniem mogą być interesujące dla młodych. Czy dzięki temu zerkają na portal - nie wiem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Co miałoby być w takiej sekcji?Materiały interesujące dla młodych. Z pewnością osoba taka powinna być "pisata", aby pociągnąć sobą taką sekcję (a z czasem dołączy się więcej "pisatych" młodych). A sama sekcja nawet mogłaby mieć większość materiałów wideo i ilustracji, więcej humoru. Tak to wstępnie widzę. Kilka osób próbowało rozkręcić taką sekcję, ale wrzucali tam co popadnie (potrzebna staranna selekcja), no i zapału na długo nie wystarczyło. Do tego potrzeba zapaleńca
|
|
| | |  | 6 na 6 | KaluCeZet (93 punktów) | > Ale tak na serio (przy okazji) gnębi mnie nieustająco dysproporcja między niesamowitym potencjałem intelektualnym naszego portalu, a możliwością docierania z nim (oczywiście w odpowiedniej formie) do dzieci i młodzieży. Jakoś nie spieszymy się tam gdzie kościół indoktrynuje nasze dzieci już od wieku niemowlęcego.Widzisz moim zdaniem tu pojawia się problem tego, że młodzież raczej dużo nie czyta... albo sprawy poruszane na portalu ich po prostu nie obchodzą. Spójrz na pierwszą stronę i nagłówki się na niej pojawiające i zastanów się które mogą zainteresować PRZECIĘTNEGO młodego odbiorcę. Ja mam 20 lat i mało piszę ale czytam regularnie i Racjonalista jest moim ulubionym portalem (szkoda tylko, że wiadomości zniknęły) który cenię za rzetelne informacje i poruszanie bardzo ciekawych tematów + ich ciekawe przedstawienie i niejednokrotnie nakreślenie od początku. Portal polecałem nie jednej młodej osobie - z tego co wiem zainteresowały się tylko dwie  ale liczę, że z czasem więcej zacznie czytać. Dla mnie był bezcenny kiedy szykowałem się do dyskusji na etyce/WOSie. Co do indoktrynacji - większość moich kolegów/koleżanek uczęszcza do kościoła ale nie traktuje go poważnie... a niektórzy nawet otwarcie twierdzą, że są ateistami... ale nie chcą się wypisać mimo iż proponowałem pomoc  Czemu? Po prostu im się nie chce lub boją się reakcji rodziny albo nie widzą w tym sensu co jest bardzo błędnym podejściem. Z kolei ja nie chce uchodzić za upierdliwego ateistę  Kościół w im więcej spraw się wtrąca tym bardziej zraża do siebie ludzi młodych z tego co zauważyłem  Zresztą o ile w kościele księdza mogą słuchać małe dzieci, o tyle czytać racjonalisty nie. Mimo wszystko jestem dobrej myśli jako młody człowiek
|
|
| | | |  | 1 na 1 | zohen (3231 punktów) |
>....Dla mnie był bezcenny kiedy szykowałem się do dyskusji na etyce/WOSie.....
i tu właśnie zawiera się sedno sprawy! Dzieci i młodzież powinny znaleźć na portalu informacje impregnujące je przed praniem mózgów przez nawiedzonych katechetów.
|
|
 | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | >Komentarze zostały zamknięte tylko i wyłącznie do tekstów napisanych lub tłumaczonych przez mnie i przez moją żonę, Małgorzatę Koraszewską. I to jest dla mnie mało zrozumiałe - takie wybiórcze traktowanie osób źle mi się kojarzy. Jeśli jest to Państwa portal prywatny, to oczywiście macie do tego prawo, ale w moim odczuciu nie jest to fair wobec innych publikujących oraz czytających, którzy pragną skomentować przeczytany tekst tuż pod nim.
>Dotychczasowa formuła komentowania pod artykułami ściągała naszym zdaniem tak wiele komentarzy złośliwców, trolli i chętnych do pisanie nie na temat, że byliśmy gotowi zrezygnować z dalszej działalności. Hmmmmm... Pod każdą publikacją, niezależnie od autorów, takie komentarze się zdarzają i wystarczy je zignorować, by zniechęcić ich autorów do dodawania następnych. Ich wypowiedzi, notabene nie mają znaczenia dla innych komentujących i nie powinny dla autora publikacji. A jeśli autor rozważa aż rezygnację z publikowania, bo uważa, że te komentarze trolli i złośliwców zdarzają się tylko jemu lub w zwiększonej ilości, to może mógłby rozważyć użycie pseudonimu albo, faktycznie, zaprzestać działalności? Poza tym moderowanie komentarzy też jest narzędziem, które można użyć do walki z trollami.
>Mamy nadzieję, że będzie to prowadziło do lepszych dyskusji. Nie sadzę.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > I to jest dla mnie mało zrozumiałe - takie wybiórcze traktowanie osób źle mi się kojarzyNie jest to wybiórcze traktowanie osób, gdyż jeśliby zgłosił się do nas autor, który też nie chciałby komentarzy bezpośrednio pod tekstem, to jeśliby to były w naszym przekonaniu dobre teksty, to byśmy na to przystali. Od bardzo dawna istnieje u nas opcja wyłączania komentarzy dla niektórych tekstów, dopiero teraz żeśmy z niej skorzystali. Ale jak wskazano wyżej, teksty te nadal można komentować tylko, że na forum, aby skuteczniej eliminować tam trolle i pyskówki, bo na forum można to robić zdecydowanie lepiej (komentarze są w porównaniu do forum słabiutko póki co moderowane). Jestem przekonany, że dla ogromnej większości czytelników, którzy uczciwie i merytorycznie chcą skomentować dany tekst, rygor zamieszczenia tego na forum nie będzie problemem. Będą zapewne takie osoby u których wywoływać to będzie złe odczucia i negatywne emocje. Trudno, musimy się z tym pogodzić. Dodatkowo jestem przekonany, że ogromna większość naszych czytelników woli mieć teksty Andrzeja i Małgorzaty z wyłączoną opcją komentarzy pod tekstem niż nie mieć ich wcale. Choć na pewno nasze trolle przyklasnęłyby postulatowi: daj komentarze albo spadaj. > Ich wypowiedzi, notabene nie mają znaczenia dla innych komentujących i nie powinny dla autora publikacji.Nikt kto nie opublikował setek artykułów na tzw. trudne tematy nie może wiele powiedzieć na temat znaczenia ofensywnych komentarzy. Być może Ty Rafaelo, gdybyś dostała taką liczbę ciosów i kuksańców okazałabyś się siłaczką a może jednak nie: już na pierwszym zakręcie dałabyś sobie spokój. Andrzej i Małgorzata nie dali sobie spokoju ani na pierwszym, ani na drugim ani nawet na trzecim zakręcie. Proszę zatem o uszanowanie ich decyzji o skierowaniu ofensywnego strumienia w miejsce moderowane serwisu. > A jeśli autor rozważa aż rezygnację z publikowania, bo uważa, że te komentarze trolli i złośliwców zdarzają się tylko jemu lub w zwiększonej ilości, to może mógłby rozważyć użycie pseudonimu albo, faktycznie, zaprzestać działalności?Jak to miło się radzi autorowi, co powinien, ale znacznie trudniej samemu to znieść. Ty Rafaelo opublikowałaś w Racjonaliście jeden tekst: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7442 Nie pod swoim imieniem i nazwiskiem. Pod pseudonimem, jak radzisz. I co, pomogło? Okazało się, że już komentarze z pierwszego tekstu niemal cię złamały. Tekst był ładny, ale dość kontrowersyjny w naszym środowisku, więc wywołał sporą polemikę. Jak podsumowałaś tę polemikę z komentarzami do twojego tekstu? Rafaela:Nie planuję dalej pisać. To była próba, która w moim przekonaniu, nie wypadła dobrze. Zakładając, że wszyscy chcieli zrozumieć moje intencje, to jednak nie wszystkim się to udało. tutaj: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,7442Niemal całkowicie złamały Cię wcale nieagresywne komentarze. Później chciałaś nawet całkiem odejść z Racjonalisty przez te komentarze, ale w szeregu emailów przekonywałem cię, że napisałaś dobry i ciekawy tekst, że bardzo bym chciał abyś została i pisała dalej. Nie będę cytował Twoich słów, choć są one ...doskonałym uzasadnieniem dla decyzji Małgorzaty i Andrzeja, gdyż oceniały dyskusję komentarzową - mówiąc eufemistycznie - pejoratywnie, tak samo zresztą jak oceniają ją Andrzej i Małgorzata. Niestety, konsekwencją tego, że dostałaś komentarze do swojego pierwszego tekstu była Twoja deklaracja, że więcej już tego nie powtórzysz. A teraz wyobraź sobie, że teksty Andrzeja i Małgorzaty są wielokrotnie mocniej atakowane aniżeli Twój. Czy nadal się im dziwisz, czy nadal masz dla nich dobre rady? Jeśli Twoje porady o ignorowaniu ofensywnych komentarzy przez autora, który napisał ponad pół tysiąca tekstów w portalu, mają być trafne, to dlaczego Ciebie mogły złamać komentarze po jednym lekko kontrowersyjnym tekście?
|
|
| |  | 2 na 2 | Rafaela (2059 punktów) |
> Nie jest to wybiórcze traktowanie osób, gdyż jeśliby zgłosił się do nas autor, który też nie chciałby komentarzy bezpośrednio pod tekstem, to jeśliby to były w naszym przekonaniu dobre teksty, to byśmy na to przystali.Jednak tak to odebrałam, gdyż pierwszy raz nie mogłam wypowiedzieć się pod tekstem. Początkowo myślałam nawet, że tak już będzie pod wszystkimi, ale na szczęście nie. A gdy trafiłam na ten wątek pomyślałam, że nie jestem osamotniona w swojej ocenie. Oczywiście nie liczę, by moja opinia cokolwiek zmieniła. Ot wypowiedziałam się, bo tu jest na to miejsce. > Od bardzo dawna istnieje u nas opcja wyłączania komentarzy dla niektórych tekstów, dopiero teraz żeśmy z niej skorzystali.Być może od dawna, ale niestosowana, jakby nie istniała, zwłaszcza dla potencjalnego czytelnika. > Trudno, musimy się z tym pogodzić. Dodatkowo jestem przekonany, że ogromna większość naszych czytelników woli mieć teksty Andrzeja i Małgorzaty z wyłączoną opcją komentarzy pod tekstem niż nie mieć ich wcale.Ja się pogodzę, ale chyba mogłam wyrazić swój sprzeciw? Nie sadzę by moja wypowiedź kogoś obraziła, bo nie miałam takiej intencji, a już na pewno Małgorzatę i Andrzeja. Czytam wiele ich publikacji, zwłaszcza Małgorzaty. > Nikt kto nie opublikował setek artykułów na tzw. trudne tematy nie może wiele powiedzieć na temat znaczenia ofensywnych komentarzy. Być może Ty Rafaelo, gdybyś dostała taką liczbę ciosów i kuksańców okazałabyś się siłaczką a może jednak nie: już na pierwszym zakręcie dałabyś sobie spokój.Czuję nutkę złośliwości. I dałam sobie spokój, bo jestem właśnie za słaba. Spróbowałam RAZ i wiem, że to nie dla mnie. Wydaje się, że ktoś kto publikuje setki razy już dawno pogodził się z różnymi wypowiedziami, a jeśli nie pogodził, to przynajmniej tolerował (nie moderował ich). > Andrzej i Małgorzata nie dali sobie spokoju ani na pierwszym, ani na drugim ani nawet na trzecim zakręcie. Proszę zatem o uszanowanie ich decyzji o skierowaniu ofensywnego strumienia w miejsce moderowane serwisu.Nie musisz prosić, zwłaszcza w ich imieniu, bo jest oczywistym, że uszanuję, ale skoro został założony wątek, w którym mogę wypowiedzieć się w tym temacie, to to czynię. To chyba nic złego, jeśli ktoś mówi, że z coś mu się nie podoba, czy widzi inne rozwiązania, nawet jeśli jego wypowiedź nie ma wpływu na czyjeś zachowania? Chyba to jest właśnie takie miejsce, by móc mówić? Proszę nie doszukiwać się drugiego dna mojej wypowiedzi, bo go nie ma. > >A jeśli autor rozważa aż rezygnację z publikowania, bo uważa, że te komentarze trolli i złośliwców zdarzają się tylko jemu lub w zwiększonej ilości, to może mógłby rozważyć użycie pseudonimu albo, faktycznie, zaprzestać działalności?> Jak to miło się radzi autorowi, co powinien, ale znacznie trudniej samemu to znieść.Na końcu mojej wypowiedzi jest znak zapytania. Z całym szacunkiem - zaprzestanie publikowania rozważali autorzy - nie ja. > Ty Rafaelo opublikowałaś w Racjonaliście jeden tekst:To miłe, że przypominasz link do tekstu, choć nie widzę związku. Wybacz, ale nijak nie mogę równać się z Małgorzatą i Andrzejem i uważam podanie mojego przykładu za co najmniej niefortunny. > Okazało się, że już komentarze z pierwszego tekstu niemal cię złamały.Tak! Masz rację. Czy mam się z tego powodu wstydzić? Jak napisałam wyżej - spróbowałam, przekonałam się na własnej skórze jak trudno czytać niektóre komentarze, zwłaszcza te, które świadczą o kompletnym niezrozumieniu autora, być może z powodu jego braku umiejętności wypowiadania się zrozumiale dla czytelnika, ale nie ma to już dziś większego znaczenia. Tak, było mi ciężko. To nowe doświadczenie jednak nie poszło na marne. Wyciągnęłam z niego wnioski. Pozostaje mi raz jeszcze podziękować za umożliwienie opublikowania mojego tekstu. > Rafaela:Nie planuję dalej pisać. To była próba, która w moim przekonaniu, nie wypadła dobrze. Zakładając, że wszyscy chcieli zrozumieć moje intencje, to jednak nie wszystkim się to udało. > tutaj: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,7442> Niemal całkowicie złamały Cię wcale nieagresywne komentarze.To prawda, ale nie sadzę, by to dotyczyło wątku, na którym dyskutujemy. Wszak nie mnie dotyczy dyskusja, lecz osób, które, kolokwialnie mówiąc, są 'starymi wygami' w dziedzinie pisania tekstów. > Niestety, konsekwencją tego, że dostałaś komentarze do swojego pierwszego tekstu była Twoja deklaracja, że więcej już tego nie powtórzysz.Decyzja słuszna, jak dziś oceniam. Nie zmieniłabym jej. > A teraz wyobraź sobie, że teksty Andrzeja i Małgorzaty są wielokrotnie mocniej atakowane aniżeli Twój. Czy nadal się im dziwisz, czy nadal masz dla nich dobre rady?'Co nas nie zabije, to nas wzmocni' te słowa kieruję do Państwa Koraszewskich, autorów ponad pół tysiąca znakomitych, jak sadzę, publikacji, pod którymi różni ludzie zostawili tysiące komentarzy - sensownych i bez sensu, ale na których, bez wątpienia, teksty wywarły wpływ. Wg mnie szkoda byłoby zaprzestać własnie takiej formy dyskusji pod tekstem. Ale to jest tylko moje zdanie, do wypowiedzi którego mam przecież prawo. Pozdrawiam.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | 1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | Droga Pani Rafaelo, najwyraźniej nieuważnie czytała Pani moje wyjaśnienie - to nie krytyka nas zirytowała, a brak umiejętności dyskutowania. Możliwości komentowania i krytyki naszych artykułów nadal istnieją, kiedy tylko będzie miała Pani coś do powiedzenia na temat publikowanych przez nas tekstów - proszę otworzyć wątek i zorganizować dyskusję.Wyłącznie się ucieszę. Wyłączony został pewien nieład. Rozumiem Pani tęsknotę do nieładu, ale ja jestem uparty. Jeśli chce Pani dyskutować, nie ma żadnych przeszkód, trzeba się tylko wysilić. (Co jest pewnym wymaganiem, no ale kto powiedział, że musimy żyć samą łatwizną.)
|
|
| |  | 2 na 2 | Amai (3012 punktów) | Jeszcze tylko jedno pytanie (przepraszam, wiem, że prawdopodobnie ma Pan już dosyć ciągłych tłumaczeń). Czy nie zastanawiali się Państwo nad przywróceniem możliwości komentowania przynajmniej tłumaczeń - choćby tylko tych "niepolitycznych", które zwykle nie wywoływały takiego poruszenia? Czasem człowiek dorzuciłby te swoje "trzy grosze", ale trochę za mało ma do powiedzenia, żeby zakładać wątek na forum. Oczywiście jeśli decyzja jest nieodwołalna, przyjmuję do wiadomości i już siedzę cicho
|
|
| |  | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | >Droga Pani Rafaelo, najwyraźniej nieuważnie czytała Pani moje wyjaśnienie - to nie krytyka nas zirytowała, a brak umiejętności dyskutowania. Zrozumiałam.
>Rozumiem Pani tęsknotę do nieładu, ale ja jestem uparty. Nie bardzo rozumiem, co mają oznaczać słowa 'rozumiem Pani tęsknotę do nieładu(...)'? Mogę prosić o wyjaśnienie?
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
| | |  | 1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | >Nie bardzo rozumiem, co mają oznaczać słowa 'rozumiem Pani tęsknotę do nieładu(...)'? Mogę prosić o wyjaśnienie? > Napisałem b. wyraźnie, że to właśnie nieład tych komentarzy pod artykułami, bylejakość dyskusji, zdominowanych często przez złośliwców, trolli lub ludzi mówiących od rzeczy skłonił nas do tej decyzji, a Pani pisze, że to jest to czego Pani brakuje, a więc jest to tęsknota do nieładu. @Amai - Nie, nie zastanawiamy się nad przywróceniem możliwości umieszczania komentarzy pod naszymi tekstami ani tłumaczeniami. Mamy natomiast nadzieję, że decyzje o dyskusji wokół tych tekstów na forum będą zdarzały się częściej. Kontakt z czytelnikami jest frajdą, a jest to przyjemność tym lepsza im bardziej czytelnik ma ochotę przedstawić swój punkt widzenia. Dla autora to poczucie sensu jest nie wtedy kiedy go chwalą, a kiedy otrzymuje informację, że skłonił do zastanowienia się i wzbudził chęć rozmowy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) |
>Napisałem b. wyraźnie, że to właśnie nieład tych komentarzy pod artykułami, bylejakość dyskusji, zdominowanych często przez złośliwców, trolli lub ludzi mówiących od rzeczy skłonił nas do tej decyzji, a Pani pisze, że to jest to czego Pani brakuje, a więc jest to tęsknota do nieładu. Z całym szacunkiem, proszę wskazać, w którym momencie napisałam, że brakuje mi w dyskusji 'złośliwców, trolli lub ludzi mówiących od rzeczy'? To jest właśnie nazbyt dowolna interpretacja czy wysnuwanie wniosków z czyjejś wypowiedzi. Przypomnę więc, że brakować mi będzie dyskusji bezpośrednio pod publikowanym tekstem, a nie trolli biorących w niej udział. De facto będzie tak prawdopodobnie, że większość komentarzy, które znalazłyby się pod publikacją, stanie się oddzielnym wątkiem na forum. Ale rozumiem, że decyzja już zapadła, wiec dyskusja w tym temacie jakby traci sens. Pozdrawiam.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Ciekawi mnie jak obliczyłeś ten precyzyjny procent?  Sądzę, że komentowanie i polemizowanie po prostu w większej mierze przeniesie się na forum. Zresztą i tak pomimo wyłączenia opcji komentarzy z tekstów Andrzeja i Małgorzaty - w lipcu tego roku liczba komentarzy ogółem była 2 razy większa niż w lipcu ubiegłego roku.
|
|
 | | KaluCeZet (93 punktów) | > Zresztą i tak pomimo wyłączenia opcji komentarzy z tekstów Andrzeja i Małgorzaty - w lipcu tego roku liczba komentarzy ogółem była 2 razy większa niż w lipcu ubiegłego roku.Ok ale to nie oznacza, że były tak samo wartościowe
|
|
|  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Ok ale to nie oznacza, że były tak samo wartościowe Niestety nie potrafię tego zmierzyć  Ale o jakości ogólnej portalu może świadczyć, że coraz więcej ludzi tu przychodzi i zostaje.
|
|
| DEMONICON (4893 punktów) | Tak w temacie i poza tematem: Ja lubię sobie ściągać publikacje w formacie doc, żeby móc sobie czytać bez korzystania z internetu, tak mi wygodniej i przyjemniej, mogę sobie dla samego siebie komentarze zamieszczać w treści. W ostatnich dwóch publikacjach nie ma niestety możliwości pobrania.  Pozdrawiam
|
|
4 na 4 | DEMONICON (4893 punktów) | Moje zainteresowanie jest na w miarę stałym poziomie, tzn. wysokim (tak mi się przynajmniej wydaje). Jest to dla mnie osobiście jedyne i bardzo ważne miejsce w internecie, które napędza mnie intelektualnie, co oczywiście cieszy moją osobę. Nie widzę siebie, jako rezygnującego z Racjonalisty.  Propaguję ten portal otwartym ludziom na wiedzę w miarę możliwości. Pozdrawiam
|
|
| orchidea78 (47 punktów) | Ograniczenie możliwości wypowiadania się na tym forum,czyni portal Racjonalista,mało obiektywnym. Jeżeli mowa o polityce, to dlaczego zwolennicy PIS-u są szkalowani ,a "Platfusy"(zwolennicy PO),są odbierani jako wszystkowiedzący  ?
|
|
 | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | > Ograniczenie możliwości wypowiadania się na tym forum,czyni portal Racjonalista,mało obiektywnym.Przepraszam jakie masz ograniczenia w wypowiadaniu się na tym forum? > Jeżeli mowa o polityce, to dlaczego zwolennicy PIS-u są szkalowani ,a "Platfusy"(zwolennicy PO),są odbierani jako wszystkowiedzący ?Zapewne bardzo oburzy cię przyrównanie do ...[wstaw sama wyraz], dlatego oszczędź tego innym.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|