 |
Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-08-2011 18:54 | Selanos (12869 punktów) | Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
8 na 10 | Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji.
Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 17 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Ludzie są potrzebni. Tym się kierowali Hitler i Stalin wydając zakazy aborcji. Później tych ludzi wysłali na śmierć na wojnie. Wszystko według planu.
Pozdrawiam
Miłość bez wzajemności? Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!
|
|
 | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Ludzie są potrzebni. Tym się kierowali Hitler i Stalin wydając zakazy aborcji.
Ale dla Polaków aborcja Hitlerowi nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie. A Stalin jako ateista pewnie też nie kościelnymi się kierował przesłankami.
|
|
5 na 5 | sinapis (1725 punktów) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko >aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie >słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? >
Nie jest to zabieg przyjemny. Nie jest obojętny dla zdrowia - takze psychicznego, choć ostatnio już raczej rzadko grozi śmiercią ciężarnej (jeśli korzysta z usług lekarza). Zabieg taki, zwłaszcza powtararzany kilkakrotnie, może też sprowadzić niepłodność. W koncu jest to przecież operacja.
|
|
 | 7 na 7 | perun (8610 punktów) |
>Nie jest to zabieg przyjemny. Nie jest obojętny dla zdrowia - takze psychicznego, choć ostatnio już raczej rzadko grozi śmiercią ciężarnej (jeśli korzysta z usług lekarza). Zabieg taki, zwłaszcza powtararzany kilkakrotnie, może też sprowadzić niepłodność. >W koncu jest to przecież operacja. Postulujesz aby zakaz dotyczył wszelakich zabiegów ? Większosć trochę bardziej skomplikowanych zabiegów medycznych jest nieprzyjemna i nie jest obojetna dla zdrowia - także psychicznego . Poza tym każdy zabieg powtarzany kilkakrotnie może powodować skutki uboczne .. nawet wyrwanie zęba może skończyć sie tragicznie
|
|
|  | 2 na 2 | sinapis (1725 punktów) | >>W koncu jest to przecież operacja. >Postulujesz aby zakaz dotyczył wszelakich zabiegów ? Większosć trochę bardziej skomplikowanych zabiegów medycznych jest nieprzyjemna i nie jest obojetna dla zdrowia - także psychicznego . Poza tym każdy zabieg powtarzany kilkakrotnie może powodować skutki uboczne .. nawet wyrwanie zęba może skończyć sie tragicznie >
Gdzie postuluję jakieś zakazy?
|
|
| |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> >> Gdzie postuluję jakieś zakazy?Temat tego wątku to logiczne powody na zakaz aborcji?. W tym co napisałś logiki nie znalezałem
|
|
| | |  | 7 na 7 | sinapis (1725 punktów) | > >>> >Gdzie postuluję jakieś zakazy?> Temat tego wątku to logiczne powody na zakaz aborcji?. W tym co napisałś logiki nie znalezałem  > Temat tego wątku brzmi nieco inaczej, nieprawdaż? A jeśli uważasz, że argumenty przeciwko są zakazami, to cóż na to poradzę? A logicznych powodów zakazywania czy dopuszczania aborcji nie ma, logika bowiem nie ocenia zdań jako dobrych i złych, tylko jako prawdziwe lub nieprawdziwe. W przypadku zakazu badź dopuszczenia aborcji rządzić będą więc argumenty etyczne - czyli ustalenie, czy jest ona zła czy dobra, kiedy i dla kogo.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | perun (8610 punktów) | > czyli ustalenie, czy jest ona zła czy dobra, kiedy i dla kogo. Już dawno ustalono , że aborcja jest zła i jednocześnie jest dobra , w zależności kto , kiedy i w jakim celu ją ocenia i dokonuje. Życie nie jest czarno - białe , tak samo jak życiowe wybory nigdy nie są czarno - białe .Dlatego moim zdaniem decycja powinna należeć do kobiety i nikogo więcej ...( w ok w pewnych przypadkach powinna konsultowac to z ojcem dziecka ..ale ostatnie zdanie i tak powinno należeć do niej )
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >Dlatego moim zdaniem decycja powinna należeć do kobiety i nikogo więcej ...( w ok w pewnych przypadkach powinna konsultowac to z ojcem dziecka ..ale ostatnie zdanie i tak powinno należeć do niej )
No jeśli to ojciec DZIECKA, to chyba zakazujemy tej aborcji - DZIECIOBÓJSTWA, co nie?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> No jeśli to ojciec DZIECKA, to chyba zakazujemy tej aborcji - DZIECIOBÓJSTWA, co nie?No tak . Ale potocznie używa się takie sformułowania .. ,, będe miała dziecko ,, , ,, będę miał dziecko ,, nawet jeśli to ,,dziecko ,, ma faze blastocysty . Poprawniej byłoby gdybym napisał , że kobieta powinna konusltować aborcje z ojcem blastocysty ?
|
|
 | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >W koncu jest to przecież operacja.
Wczesna aborcja to nie jest żadna operacja.
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? Jako nie-teista dla mnie argumentem takim jest znikomość szans na powstanie życia człowieczego (to że jesteśmy to splot niesamowitych przypadków i każdemu należy się szansa życia), brutalność i ohyda samego aktu aborcji i związana z tym empatia wobec przedstawicieli własnego gatunku. Do tego penalizacja aborcji powoduje wzmocnienie poczucia odpowiedzialności za to kiedy i z kim i świadomości konsekwencji.
Nie jestem jednak za wsadzaniem do więzienia za aborcję z uwagi na złożoność ludzkich losów. Uważam, że powinien to być czyn karalny (zło trzeba nazwać złem), ale w stopniu nie zanadto uciążliwym - jakieś godziny w sierocińcu - i oczywiście nie w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia. Powstrzymanie się od aborcji może być nieracjonalne w danej sytuacji, ale któż może przewidzieć konsekwencje urodzin nowej istoty.
|
|
 | 7 na 7 | perun (8610 punktów) |
>Nie jestem jednak za wsadzaniem do więzienia za aborcję z uwagi na złożoność ludzkich losów. Uważam, że powinien to być czyn karalny (zło trzeba nazwać złem), ale w stopniu nie zanadto uciążliwym - jakieś godziny w sierocińcu Te godziny w sierocińcu to tylko dla kobiety , która poddała się aborcji? A co z facetem który np; bzyknął laske , zrobił jej dziecko i reszte miał w dupie?
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Te godziny w sierocińcu to tylko dla kobiety , która poddała się aborcji? A co z facetem który np; bzyknął laske , zrobił jej dziecko i reszte miał w dupie? Jeśli dwoje chce aborcji to po równo.
|
|
| |  | 13 na 13 | perun (8610 punktów) |
> Jeśli dwoje chce aborcji to po równo.Jak udowodnisz facetowi , że chciał aborcji ? Jak miałby tyrać w sierocińcu skłamie , że on niczego takiego nie chcial a wrecz przdeciwnie ..jako ze głowni przeciwnicy aborcji jakos tak dziwnie się składa to faceci i kobiety po menopauzie
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Jak udowodnisz facetowi , że chciał aborcji ? Jak miałby tyrać w sierocińcu skłamie , że on niczego takiego nie chcial a wrecz przdeciwnie ..jako ze głowni przeciwnicy aborcji jakos tak dziwnie się składa to faceci i kobiety po menopauzie  Ale tam pieprzysz perun, częściej to faceci nakłaniają kobiety do aborcji, niż one same chcą. Szczegóły techniczne to sprawa drugorzędna, przy aborcji podpisujesz deklarację notarialną i sprawa załatwiona.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | perun (8610 punktów) |
> Ale tam pieprzysz perunPieprze bo lubię finerbijk ... korzystam póki mogę
|
|
 | 7 na 7 | perun (8610 punktów) |
> Powstrzymanie się od aborcji może być nieracjonalne w danej sytuacji, ale któż może przewidzieć konsekwencje urodzin nowej istoty.Fakt , szkoda że matki Hitlera , Stalina i kilku innych podobnych im nie przewidziały konsekwencji nieabortowania tych .... miłych bobasków  PS.Każde życie jest niepowtarzalne . Proponuje więc również godziny w sierocińcu za zabicie kury
|
|
 | 6 na 6 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Powstrzymanie się od aborcji może być nieracjonalne w danej sytuacji, ale któż może przewidzieć konsekwencje urodzin nowej istoty. A co z wolą kobiety? Przecież to nie worek, że włożysz co zechcesz, bo i tak wszystko przyjmie.
|
|
|  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
> A co z wolą kobiety? Przecież to nie worek, że włożysz co zechcesz, bo i tak wszystko przyjmie.> Jednak to kobieta ponosi większe konsekwencje fiedorek , nawet jak i ona i facet to debile , nie?
|
|
| |  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Jednak to kobieta ponosi większe konsekwencje fiedorek , nawet jak i ona i facet to debile , nie? Trza oddebilić  A jak nie chce (nie chcą) to mają mieć? Bo tak? Kara boska ich spotka? A kto to ten bosek?
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >A co z wolą kobiety? Przecież to nie worek, że włożysz co zechcesz, bo i tak wszystko przyjmie. Z wolą, że dała, czy co właściwie? Jeśli jej włożono na siłę to pisałem.
|
|
| |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Z wolą, że dała, czy co właściwie? Jeśli jej włożono na siłę to pisałem. > Z tym ,że o konsekwencjach sexu bez zabezpieczenia myśleli po a nie przed
|
|
| | |  | 6 na 6 | Amai (3012 punktów) | > Z tym ,że o konsekwencjach sexu bez zabezpieczenia myśleli po a nie przedNawet niekoniecznie. Znam osobiście babkę, która ma trójkę nieplanowanych pociech. Pierwsze po pękniętej gumce, drugie i trzecie dlatego, że pigułki a nawet spirala nie dają 100% pewności. Myślała, była odpowiedzialna, i nie jej wina, że wpadła. Swoją drogą, to już naprawdę trzeba mieć pecha
|
|
| | | |  | | fiedorek.t (5805 punktów) | > Nawet niekoniecznie. Znam osobiście babkę, która ma trójkę nieplanowanych pociech. Pierwsze po pękniętej gumce, drugie i trzecie dlatego, że pigułki a nawet spirala nie dają 100% pewności. Myślała, była odpowiedzialna, i nie jej wina, że wpadła.> Swoją drogą, to już naprawdę trzeba mieć pecha  Ja znam babkę, która przy wpadce poszła do doktora i mówi: - Doktor, trza usunąć. To samo przy drugiej wpadce. Uznała, że dwoje dzieci wystarczy. Więcej nie planujemy  Ale zgadzam sie, że ta "twoja" babka pecha to miała fest. Tylko czy zabrakło jej odwagi na decyzję o usunięciu, czy był to świadomy wybór?
|
|
| | | | |  | | Amai (3012 punktów) | >Ale zgadzam sie, że ta "twoja" babka pecha to miała fest. Tylko czy zabrakło jej odwagi na decyzję o usunięciu, czy był to świadomy wybór?
Nie wiem szczerze mówiąc. Aż tak dobrze jej nie znałam, żeby wypytywać - taka znajoma kumpeli, którą parę razy spotkałam. Generalnie żywy dowód na niedoskonałość antykoncepcji.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Swoją drogą, to już naprawdę trzeba mieć pecha  > No tak , to rzeczywiśćie pech . Wychodzi na to , że ci z pechem powinni jednocześnie łykać pigułki , założyć spirale i używać gumek ... na wszelki wypadek facet mógłby założyć podwójna.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | > >Swoją drogą, to już naprawdę trzeba mieć pecha  > >> No tak , to rzeczywiśćie pech . Wychodzi na to , że ci z pechem powinni jednocześnie łykać pigułki , założyć spirale i używać gumek ... na wszelki wypadek facet mógłby założyć podwójna.  I stosować metodę termiczną, czy jak oni to nazywają
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | perun (8610 punktów) |
> I stosować metodę termiczną, czy jak oni to nazywają  > Też dokładnie nie wiem jak oni to nazywają . Nie skończyłem kursu przedmałżeńskiego gdzie o tej metodzie uczą . Na drugiej ...nauce? heheh pani prowadząca wywaliła mnie za drzwi. I to za co? Za ciekawość - gdzie należy wkładać termometr do mierzenia temperatury ciała jeśli nie pod pache . Odpowiadała , że po ślubie się dowiem  ...Ale mnie ta wiedza była potzrebna przed a nie po . No i ...dostałem bana na nauki katolickich metod antykoncepcji. Dlatego fiedorek nie mogę Ci odpowiedzieć jak się nazywa ta metoda .
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | > No i ...dostałem bana na nauki katolickich metod antykoncepcji. Jakiej antykoncepcji? O co Ty wiernych oskarżasz? Mówi się "planowania rodziny", bezbożniku.
|
|
| | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Jakiej antykoncepcji? O co Ty wiernych oskarżasz? Mówi się "planowania rodziny", bezbożniku. No tak rzeczywiście . Wyszły moje braki w nauce katolickich metod planowania rodziny ...katolickiej. Chyba będe musiał ukończyć ten kurs przedmałżeński . W końcu mogę poczekać do po ślubie z tym mierzeniem temperatury .Nie muszę tej wiedzy zdobyć na tych ,,nałukach ,,
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Też dokładnie nie wiem jak oni to nazywają . Nie skończyłem kursu przedmałżeńskiego gdzie o tej metodzie uczą . Na drugiej ...nauce? heheh pani prowadząca wywaliła mnie za drzwi. I to za co? Za ciekawość - gdzie należy wkładać termometr do mierzenia temperatury ciała jeśli nie pod pache . Odpowiadała , że po ślubie się dowiem ...Ale mnie ta wiedza była potzrebna przed a nie po . No i ...dostałem bana na nauki katolickich metod antykoncepcji. Dlatego fiedorek nie mogę Ci odpowiedzieć jak się nazywa ta metoda .Skoro nie możesz odpowiedzieć  , to może dowiedziałeś się gdzie ten termometr się wkłada, bo np. dzidziusiom w pu..ę. No, ale o takie metody katolickiej "nauczycielki" aż boję się posądzić  Co to ja jeszcze chciałem... aha, nie mam ślubu to pytam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Amai (3012 punktów) | > Wychodzi na to , że ci z pechem powinni jednocześnie łykać pigułki , założyć spirale i używać gumek ... na wszelki wypadek facet mógłby założyć podwójna.  Problem w tym, że pech zwykle wychodzi dopiero po fakcie.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> Problem w tym, że pech zwykle wychodzi dopiero po fakcie.> Raczej wchodzi w trakcie
|
|
| | | |  | 1 na 1 | hubin (2274 punktów) |
> Znam osobiście babkę, która ma trójkę nieplanowanych pociech.> Swoją drogą, to już naprawdę trzeba mieć pecha  To się chyba nazywa homeopatyczne środki antykoncepcyjne, z taką to tylko do kasyna iść. Może jednak było jak w popularnym serialu gdzie babka używała inhalatora jak dezodorantu? Skuteczność tych środków jest jednak taka, że 3 dzieci świadczy raczej o osobliwej umiejętności ich stosowania (zakładam że nie był to bardzo szeroki horyzont czasowy, oraz intensywność nie była ekstremalna). Wskaźnik Pearla pl.wikipedia.org/wiki/Wskaźnik_Pearla
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | >Skuteczność tych środków jest jednak taka, że 3 dzieci świadczy raczej o osobliwej umiejętności ich stosowania (zakładam że nie był to bardzo szeroki horyzont czasowy, oraz intensywność nie była ekstremalna).
Ta konkretna osoba jest ostatnią, która mogłaby zapomnieć o pigułce, a osobista umiejetność stosowania chyba niewiele ma do rzeczy przy spirali. Ludzki organizm to nie seryjnie produkowana maszynka, konkretny lek czy w tym przypadku dawka hormonów na każdego działa trochę inaczej. Na nią najwyraźniej nie dość skutecznie.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Znam osobiście babkę, która ma trójkę nieplanowanych pociech. Znam osobiście starsze małżeństwo z małego miasteczka na południu Polski, mających sześcioro już dorosłych dzieci. Wspaniali, ale bardzo bogobojni ludzie. Lekarze już po pierwszym - polecali nie rodzenie dalszych, ale ksiądz uznawał tylko abstynencję, kalendarzyk i zakaz aborcji. Mieli dużo szczęścia. Tylko trójka jest przez naturę okaleczona, ale w tym jedno bardzo poważnie psychicznie. Opiekują się nim bohatersko, budząc mój wielki szacunek, ale jak wspomniałem, to starsi ludzie, a mocno upośledzone dziecko jest najmłodsze. Kto temu winien Pan Bóg, czy Kościół? A może ksiądz? I dlatego po śmierci rodziców - weźmie to dziecko (już dorosłe, acz zupełnie niesamodzielne i niezdolne do pracy) na swoje utrzymanie?
Nie ma większej potworności jak ideologiczne nakazy. Bez żadnej odpowiedzialności i ogromnym poczuciem jedyno-słuszności.
Każde dziecko powinno być chciane i posiadać dwoje rodziców, to jest najważniejszy postulat, dopiero gdy, z jakiś tam względów, to się nie uda, to należy się zastanawiać - jak dziecku oraz matce pomóc i pomniejszyć skutki braków.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
 | 10 na 12 | IllusiveMan (2786 punktów) | W większości wypadkach zgadzam się z tobą finerbijk, ale tutaj muszę się nie zgodzić.
>Jako nie-teista dla mnie argumentem takim jest znikomość szans na powstanie życia człowieczego (to że jesteśmy to splot niesamowitych przypadków i każdemu należy się szansa życia),
Stosowanie antykoncepcji też doprowadza do znikomej szansy na powstanie życia człowieczego.
>brutalność i ohyda samego aktu aborcji i związana z tym empatia wobec przedstawicieli własnego gatunku. Do tego penalizacja aborcji powoduje wzmocnienie poczucia odpowiedzialności za to kiedy i z kim i świadomości konsekwencji.
Przedstawicielem własnego gatunku jest w pełni funkcjonalna jednostka, a nie to co jeszcze się buduje w organizmie żywicielu. Jakoś nie uważam usunięcia bandy komórek(chodzi mi o pierwsze stadia formowania się płodu) za coś brutalnego ani ohydnego. Są rzeczy na świecie których ludzie dokonują z jeszcze większą brutalnością, a wywoływane są przez nacjonalizm i religię.
>Nie jestem jednak za wsadzaniem do więzienia za aborcję z uwagi na złożoność ludzkich losów. Uważam, że powinien to być czyn karalny (zło trzeba nazwać złem), ale w stopniu nie zanadto uciążliwym - jakieś godziny w sierocińcu - i oczywiście nie w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia.
Czyli jeśli ktoś nie chce mieć dziecka , nie ma takiego zaplecza finansowego, jest w młodym wieku i się uczy i nie dość że musi wydać pieniądze na zabieg aborcji to jeszcze ma za to dostać karę ? Nie sądzę żeby kobietom spodobał się twój pomysł i wiedz że wielu mężczyznom też się nie podoba.
>Powstrzymanie się od aborcji może być nieracjonalne w danej sytuacji, ale któż może przewidzieć konsekwencje urodzin nowej istoty.
Również nie da się przewidzieć konsekwencji nie urodzin tej nowej istoty, a patrząc na naszą historię szkoda że takie nie urodzenia się nie powiodły.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | Ok, powiem wprost i krótko. Zadałem sobie pytanie, czy wolałbym być wyskrobany, czy może żyć w sierocińcu albo w biedzie, a może bez miłości rodziców i wyszło mi jasno, że wolałbym żyć tak czy tak. Wyskrobaniec już się nie odrodzi, choćby ta sama kobieta miała później i sto dzieci. To jest kwestia wrażliwości, a nie biologii czy logiki, jeśli ktoś ma inną wrażliwość to ja mu nic nie poradzę. Wszystko na ten temat.
|
|
| |  | 9 na 9 | perun (8610 punktów) | >Ok, powiem wprost i krótko. Zadałem sobie pytanie, czy wolałbym być wyskrobany, czy może żyć w sierocińcu albo w biedzie, a może bez miłości rodziców i wyszło mi jasno, że wolałbym żyć tak czy tak. Wyskrobaniec już się nie odrodzi, choćby ta sama kobieta miała później i sto dzieci. Miałeś po prostu szczęscie . Równie dobrze Twoja Matka mogła Cie poronić lub co jeszcze gorzej i niech bogowie bronią mógłbyś urodzić się kaleką ; np z wodogłowiem , bez kończyn itd
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Miałeś po prostu szczęscie . Równie dobrze Twoja Matka mogła Cie poronić lub co jeszcze gorzej i niech bogowie bronią mógłbyś urodzić się kaleką ; np z wodogłowiem , bez kończyn itd No tak, pisałem, że przy zagrożeniu życia i zdrowia nie powinno być kary, a poza tym myślisz, że kończyny gwarantują satysfakcjonujące życie? Kaleków byś zrzucał ze skały? Szkoda by było Hawkinga, no nie?
|
|
| | | |  | 8 na 8 | perun (8610 punktów) |
>No tak, pisałem, że przy zagrożeniu życia i zdrowia nie powinno być kary, a poza tym myślisz, że kończyny gwarantują satysfakcjonujące życie? Kaleków byś zrzucał ze skały? Szkoda by było Hawkinga, no nie? > Hawking urodził się jako zdrowe dziecko. Poza tym musiałbyś wziążć pod uwagę czy Twoi rodzice byliby w stanie wychowywać kalekie dziecko i czy tego by chcieli itd . Osobiście mając wybór urodzić się kaleką lub nieurodzić się w ogóle , wybrałbym to drugie . Trudno ocenić przed urodzeniem czego chcaiałoby kalekie dziecko .... Więc to , że żyjesz to tylko Twoje szczęście . Miliardy innych potencjalnych istnień nie miało tego szczęścia co Ty i wcale nie z powodu aborcji .Poza tym mozna się urodzić i chwile póżniej umrzeć ... ciesz się ze swojego szcześcia . Mógłbyś urodzić się też dzisiaj w Somalii i umierać z głodu .. można zapytać tych dzieciaków czy też mieli szczęście się urodzić ... Temat jest skomplikowany , fakt
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | IllusiveMan (2786 punktów) | >Temat jest skomplikowany , fakt
Tu się muszę nie zgodzić bo temat jest tak naprawdę prosty tylko za bardzo się rozdrabniamy w nim. Płód, nie płód nie ma znaczenia czy ktoś go uzna za człowieka czy nie - kobieta powinna mieć prawo do aborcji dopóki dziecko się nie urodzi ponieważ nie jest to żadna klacz rozpłodowa, że jak nie zdąży usunąć to musi utrzymać. Powiem tak że bardziej mnie obchodzą prawa i godność jednostek dojrzałych i myślących niż tego stworka którymi zdjęciami przerzucacie się poniżej.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
| |  | 13 na 13 | Selanos (12869 punktów) | >Ok, powiem wprost i krótko. Zadałem sobie pytanie, czy wolałbym być wyskrobany, czy może żyć w sierocińcu albo w biedzie, a może bez miłości rodziców i wyszło mi jasno, że wolałbym żyć tak czy tak. Wyskrobaniec już się nie odrodzi, choćby ta sama kobieta miała później i sto dzieci. >To jest kwestia wrażliwości, a nie biologii czy logiki, jeśli ktoś ma inną wrażliwość to ja mu nic nie poradzę. Wszystko na ten temat.
To jest właśnie argumentacja której za chol... nie potrafię zrozumieć. Przecież gdyby Ciebie, mnie, albo kogokolwiek innego wyskrobali, to byłoby to nam, wyskrobanym, wszystko jedno. Sam akt wyskrobania też by nas nie obchodził, bo nasze mózgownice to w którymśtam tygodniu ciąży kilka komórek.
Inaczej: co by było gdyby mama Stephena Hawkinga, postanowiła wyskrobać Stephena Hawkinga? Otóż nic by nie było. Nie znalibyśmy tego człowieka i jego teorii, więc nie mielibyśmy czego żałować.
Nie widzę tu miejsca dla wrażliwości. Moja wrażliwość działa jak widzę małe dziecko. Albo jak słucham Schuberta.
|
|
| | |  | 8 na 8 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Nie widzę tu miejsca dla wrażliwości. Moja wrażliwość działa jak widzę małe dziecko. Albo jak słucham Schuberta. Ja też nie widzę miejsca na wrażliwość.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) |
> Ja też nie widzę miejsca na wrażliwość.Naprawdę nie wzrusza Cię ten bobasi, ślicznusi, malusi ogonek?!
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Naprawdę nie wzrusza Cię ten bobasi, ślicznusi, malusi ogonek?!Jakoś nie.
|
|
| | | | | |  | 9 na 9 | Gosia (9452 punktów) | > >Naprawdę nie wzrusza Cię ten bobasi, ślicznusi, malusi ogonek?!> Jakoś nie.>  Droczysz się ze mną, tak? Tak?!  Przecież wszyscy, absolutnie wszyscy kochają Raymon...yyy poczęte bobaski i każdego, absolutnie każdego, musi wzruszać taka słitaśna, różowiutka przeddzidzia dzidzi! Z naciskiem na "musi"...
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Droczysz się ze mną, tak? Tak?!  > Przecież wszyscy, absolutnie wszyscy kochają Raymon...yyy poczęte bobaski i każdego, absolutnie każdego, musi wzruszać taka słitaśna, różowiutka przeddzidzia dzidzi!> Z naciskiem na "musi"...Ależ nie droczę się.  Wybierz przedzidzię:  A jak się dzidzia nie przedzidzi:  No ale skoro mus to mus
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | (1)
Domaganie się dopuszczalności aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy się jej domagają, wyskrobanie już nie grozi.
(2)
Prostuję kilka czyichś wpisów z początku wątku: HITLER ZALEGALIZOWAŁ ABORCJĘ wśród nie-Niemek. Niemców miało być jak najwięcej, dlatego Niemkom poddać się aborcji nie było wolno.
(3)
Podstawowy problem to czy w brzuchu matki jest już człowiek czy to jeszcze nie człowiek. Istnieją 4 możliwe warianty:
a) jest to człowiek i aborcja jest legalna - wypłata wynosi minus nieskończoność, bo w przypadku skrobanki życie traci człowiek;
b) jest to człowiek i aborcja jest nielegalna - wypłata wynosi plus nieskończoność, bo zostało ocalone ludzkie życie;
c) nie jest to człowiek i aborcja jest legalna - wypłata wynosi plus trochę, bo podwyższamy standard żyjących ludzi, zwłaszcza kobiet;
d) nie jest to człowiek i aborcja jest nielegalna - wypłata wnosi minus trochę, bo obniżamy standard życia ludzi, zwłaszcza kobiet
Zatem należy generalnie zakazać aborcji. Aborcja powinna być legalna, kiedy zagrożone jest życie matki (dlatego wypłata w punktach c i d wynosi minus trochę a nie minus nieskończoność).
(4)
Pytanie do miejscowych ateuszy (nazywających się racjonalistami): Kiedy, wg Was, stajemy się człowiekiem? W momencie poczęcia? Może przy narodzinach? Może ludźmi są tylko ci, którzy znają chociaż podstawy matematyki wyższej? A może ludźmi są tylko aryjscy blondyni? Jak uważacie?
|
|
| | | | | | | | |  | 12 na 12 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Pytanie do miejscowych ateuszy (nazywających się racjonalistami): Kiedy, wg Was, stajemy się człowiekiem? W momencie poczęcia? Może przy narodzinach? Może ludźmi są tylko ci, którzy znają chociaż podstawy matematyki wyższej? A może ludźmi są tylko aryjscy blondyni? Jak uważacie? Zgodnie z przyjętą, przez gremia międzynarodowe, definicją; człowiekiem się jest od urodzenia do śmierci. Natomiast biorąc pod uwagę kryterium medyczne człowiek żyje gdy żyje jego mózg. System nerwowy człowieka powstaje po 14 tygodniu od poczęcia. Dlatego nie można mówić o żyjącym człowieku przed tym okresem. Istnieje też pogląd, że człowiekiem płód staje się w momencie gdy może już przeżyć poza organizmem matki. Natomiast kryteria religijne ustanawiają początek człowieka dowolnie. W islamie każda miesiączka kobiety jest utratą dziecka, w katolicyzmie było różnie obecnie dopiero od ubiegłego wieku; od poczęcia, a wcześniej od wejścia w ciało duszy to jest od 40 lub 80 dni od poczęcia. W początkach chrześcijaństwa człowiekiem był plemnik a kobieta jedynie inkubatorem. Grzechem przez całe tysiąclecia było marnowanie nasienia. Dlatego Jezus został uznany bogiem a nie półbogiem jak obecnie zgodnie z wiedza medyczną byśmy uznali.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Zatem należy generalnie zakazać aborcji. Na szczęście to nie zależy od Ciebie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) | >(1) >Domaganie się dopuszczalności aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy się jej domagają, wyskrobanie już nie grozi. Tym którzy jej chcą zabronic też juz to nie grozi . Poza tym Tobie nawet ciąża nie grozi . A szkoda , ciekawi mnie czy gdybyś mógł byc w ciązy równie heroicznie broniłbys życia embrionu co teraz. >(2) >Prostuję kilka czyichś wpisów z początku wątku: HITLER ZALEGALIZOWAŁ ABORCJĘ wśród nie-Niemek. Niemców miało być jak najwięcej, dlatego Niemkom poddać się aborcji nie było wolno. Hitler traktował Niemki jak bydło rozplodowe mające produkować dla niego żołnierzy . Raczej nie przejmował się obroną płodów patrząc na to jak zależało mu na życiu ludzi . PS. kościół z mordowaniem ludzi przez wieki też nie miewał większych problemów . W imie boga czynił to dość często . >(3) 4 komórki mogą być człowiekiem? >(4) >Pytanie do miejscowych ateuszy (nazywających się racjonalistami): Kiedy, wg Was, stajemy się człowiekiem? W momencie poczęcia? Może przy narodzinach? Może ludźmi są tylko ci, którzy znają chociaż podstawy matematyki wyższej? A może ludźmi są tylko aryjscy blondyni? Jak uważacie? Wg prawa świeckiego ludzmi stajemy sie po urodzeniu . Wg prawa kościelnego też chyba , ale nabieramy cech ludzkich dopiero po chrzcie. Jeszcze dzisiaj chyba też problem jest z pochówkiem katolickim płodu , który kobieta poroniła np; w 7 miesiącu , nie? Jeszcze niedawno dusza ludzka wstępowała w płód od 40 do 80 dni po poczęciu wh kościoła . Ostatnio bóg zmieniał zdanie i posyła dusze w trakcie poczęcia czy jeszcze może przed? Jakieś 100 lat temu kościół nie był przeciw aborcji , ciekawe czemu teraz jest .
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | Trzeba się ustosunkować:
>(1) >Domaganie się dopuszczalności aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy się jej domagają, wyskrobanie już nie grozi.
Czy to jest aluzja to mężczyzn jak ja, którzy są proaborcyjni, lub prochoice? Czy też może do kobiet w menopauzie, lub nie mogących mieć dzieci z innych powodów? >(2) >Prostuję kilka czyichś wpisów z początku wątku: HITLER ZALEGALIZOWAŁ ABORCJĘ wśród nie-Niemek. Niemców miało być jak najwięcej, dlatego Niemkom poddać się aborcji nie było wolno.
Hitler potrzebował czystej rasy, taki durnowaty wymysł, który i dziś ma wpływ na niektórych.
>(3) >Podstawowy problem to czy w brzuchu matki jest już człowiek czy to jeszcze nie człowiek. Istnieją 4 możliwe warianty: >a) jest to człowiek i aborcja jest legalna - wypłata wynosi minus nieskończoność, bo w przypadku skrobanki życie traci człowiek; >b) jest to człowiek i aborcja jest nielegalna - wypłata wynosi plus nieskończoność, bo zostało ocalone ludzkie życie; >c) nie jest to człowiek i aborcja jest legalna - wypłata wynosi plus trochę, bo podwyższamy standard żyjących ludzi, zwłaszcza kobiet; >d) nie jest to człowiek i aborcja jest nielegalna - wypłata wnosi minus trochę, bo obniżamy standard życia ludzi, zwłaszcza kobiet >Zatem należy generalnie zakazać aborcji. Aborcja powinna być legalna, kiedy zagrożone jest życie matki (dlatego wypłata w punktach c i d wynosi minus trochę a nie minus nieskończoność).
Na temat określenia: kiedy jest człowiek, odpowiedz już dostałeś poniżej. Ale jednego nie rozumiem, w punktach c i d to w końcu plus trochę, czy minus trochę?! Tak plus- minus? >(4) >Pytanie do miejscowych ateuszy (nazywających się racjonalistami): Kiedy, wg Was, stajemy się człowiekiem? W momencie poczęcia? Może przy narodzinach? Może ludźmi są tylko ci, którzy znają chociaż podstawy matematyki wyższej? A może ludźmi są tylko aryjscy blondyni? Jak uważacie?
Mam wrażenie, że znasz jedynie poprawną odpowiedz, tylko tego nie zaznaczyłeś tak jak jeden z forumowiczów?
|
|
| | | |  | | sawra (286 punktów) | Podobne do kurczaka, wieloryba, jaszczurki i precla bez maku. Tfuj, jaka paskudna ta natura.
|
|
| | | | |  | | tomek fiedorek (5805 punktów) | > Podobne do kurczaka, wieloryba, jaszczurki i precla bez maku. Tfuj, jaka paskudna ta natura.  Powiedz to obrońcom zygot. Zdobędziesz ich miłość na wieki
|
|
| | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >To jest właśnie argumentacja której za chol... nie potrafię zrozumieć. To smutne, ale pociesz się, że takich jak Ty jest wielu, a na tym forum większość.
>Sam akt wyskrobania też by nas nie obchodził, bo nasze mózgownice to w którymśtam tygodniu ciąży kilka komórek. Gdyby na Ciebie spadł meteoryt i byś zginął w ułamku sekundy, to też już to by Cię nie obchodziło. Niektórzy mają zdolność wczucia się w myślenie innych, którzy są lub będą.
>Nie widzę tu miejsca dla wrażliwości. Moja wrażliwość działa jak widzę małe dziecko. Albo jak słucham Schuberta. No, cóż. Jedni muszą widzieć lub słyszeć, aby coś czuć, a inni mają jeszcze wyobraźnię.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Gdyby na Ciebie spadł meteoryt i byś zginął w ułamku sekundy, to też już to by Cię nie obchodziło. Niektórzy mają zdolność wczucia się w myślenie innych, którzy są lub będą.
To co innego. Jestem już osobą, która w jakiś sposób zaistniała na tym świecie, mam rodzinę przyjaciół i znajomych, którzy najprawdopodobniej nie byliby szczęśliwi gdybym nagle umarł. Wyskrobanie nie jest w żaden sposób równe śmierci człowieka.
>>Nie widzę tu miejsca dla wrażliwości. Moja wrażliwość działa jak widzę małe dziecko. Albo jak słucham Schuberta. >No, cóż. Jedni muszą widzieć lub słyszeć, aby coś czuć, a inni mają jeszcze wyobraźnię.
Ja mam wyobraźnię. Mogę sobie wyobrazić jak czuli się więźniowie Auschwitz, dręczone dzieci, albo życie obywateli Korei Północnej. To są realni ludzie którzy cierpią. W co mam się wczuwać w przypadku "skrobanki". W jakiegoś stworka który jeszcze nie przypomina człowieka, a przede wszystkim nie myśli?
Wszystkim życzę chcianych, zdrowych dzieci, niestety, świat jest przykrym miejscem i nie da się go zbawić.
|
|
| | |  | gegebege (231 punktów) (zablokowany) | >To jest właśnie argumentacja której za chol... nie potrafię zrozumieć. Przecież gdyby Ciebie, mnie, albo kogokolwiek innego wyskrobali, to byłoby to nam, wyskrobanym, wszystko jedno. Sam akt wyskrobania też by nas nie obchodził, bo nasze mózgownice to w którymśtam tygodniu ciąży kilka komórek.
Jeżeli zostałbyś teraz zamordowany, to chyba też byłoby Ci wszystko jedno? Twój mózg przestałby działać, więc co za różnica, z ilu komórek składał się za życia?
Domaganie się prawa do aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy to robią, wyskrobanie już nie grozi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | >>To jest właśnie argumentacja której za chol... nie potrafię zrozumieć. Przecież gdyby Ciebie, mnie, albo kogokolwiek innego wyskrobali, to byłoby to nam, wyskrobanym, wszystko jedno. Sam akt wyskrobania też by nas nie obchodził, bo nasze mózgownice to w którymśtam tygodniu ciąży kilka komórek. >Jeżeli zostałbyś teraz zamordowany, to chyba też byłoby Ci wszystko jedno? Twój mózg przestałby działać, więc co za różnica, z ilu komórek składał się za życia? >Domaganie się prawa do aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy to robią, wyskrobanie już nie grozi. Halo, jaki mózg porównujesz? Czy ten co w czasie tzw, poczęcia ma zero(0) neuronów, czy ten z kilkoma miliardami?
|
|
| |  | 7 na 9 | Sylwek (15472 punktów) | >Ok, powiem wprost i krótko. Zadałem sobie pytanie, czy wolałbym być wyskrobany
Jak sądzisz, jak liczna jest grupa ludzi żałujących tego, że ich wyskrobano? A jak liczna jest liczba kobiet żałujących tego, że je przymuszono do porodu?
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Jak sądzisz, jak liczna jest grupa ludzi żałujących tego, że ich wyskrobano? A jak liczna jest liczba kobiet żałujących tego, że je przymuszono do porodu? Zapytaj dzieci tych kobiet co o tym myślą, bo ci pierwsi na pewno się nie wypowiedzą.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Sylwek (15472 punktów) |
>Zapytaj dzieci tych kobiet co o tym myślą, bo ci pierwsi na pewno się nie wypowiedzą.
Myślisz, że ktokolwiek może mieć syndrom ocaleńca poaborcyjnego? Na serio wierzysz w te bzdury? Jedyne co mogę na to odpowiedzieć: wyłączną przyczyną jakichkolwiek problemów ludzi, których matki być może rozważały aborcję mogą być prolajfowi pomyleńcy lubiący w swej krucjacie o godność człowieka torturować wmawianiem takim ludziom, że ich mamusie chciały je zabić.
Nawiasem mówiąc, oczywiście przewidziałem, że wysuniesz taki "argument". Oczekiwałem tego. Chciałbym jeszcze wiedzieć - czy jednaką troskę masz dla ludzi, których rodzice rozważali antykoncepcję? Przecież to tak samo by ich "zabiło" jak aborcja.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Myślisz, że ktokolwiek może mieć syndrom ocaleńca poaborcyjnego? Na serio wierzysz w te bzdury?Nie wiem, nie znam nikogo, kto by się do tego przyznawał. Gdybym sam się dowiedział o czymś takim od rodziców, hm... chyba czułbym się cokolwiek nieswojo. Hipotetycznie: dowiadujesz się, że ojciec namawiał matkę do aborcji, a ona się zawzięła i postanowiła urodzić. Byłbyś jej wdzięczny? Bo ja tak. > Chciałbym jeszcze wiedzieć - czy jednaką troskę masz dla ludzi, których rodzice rozważali antykoncepcję? Przecież to tak samo by ich "zabiło" jak aborcja.Kiedy mowa o aborcji zawsze schodzi do tego, że plemnik to pół człowieka, a jajo drugie pół  Dyskusja z tak absurdalną argumentacją jest już ponad moje siły, sorry.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > >Chciałbym jeszcze wiedzieć - czy jednaką troskę masz dla ludzi, których rodzice rozważali antykoncepcję? Przecież to tak samo by ich "zabiło" jak aborcja.> Kiedy mowa o aborcji zawsze schodzi do tego, że plemnik to pół człowieka, a jajo drugie pół Dyskusja z tak absurdalną argumentacją jest już ponad moje siły, sorry.Nie masz racji. Argument z antykoncepcji nie musi dotyczyć tej kwestii wcale. Antykoncepcja hormonalna de facto może działać dwupiętrowo - jeśli już (czemu - i owszem - ma przede wszystkim zapobiegać poprzez hamowanie owulacji i zwykle to robi) dojdzie do zapłodnienia, może utrudniać też implantację zarodka. Przecież to też powinno cię razić i przeciw temu również powinieneś protestować.
|
|
| | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Przecież to też powinno cię razić i przeciw temu również powinieneś protestować. Może powinno, ale jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że nie ma idealnej antykoncepcji i z dwojga złego lepsze spłukanie zapłodnionego jaja, niż usunięcie ciąży w 12 tygodniu. Miałem na myśli argumentację w stylu, że jeśli się jest przeciw to trzeba też ubolewać nad każdym straconym plemnikiem.
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | >Może powinno, ale jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że nie ma idealnej antykoncepcji i z dwojga złego lepsze spłukanie zapłodnionego jaja, niż usunięcie ciąży w 12 tygodniu.
Po pierwsze nie jakieś tam zapłodnione jajo, tylko już blastula. Po drugie - dlaczego lepsze skoro nie bardzo zdają się interesować cię takie kwestie jak rozwój układu nerwowego i zdolność odczuwania bólu? Jeśli istotna jest przynależność gatunkowa, to w czym blastula miałaby być "lepsza" od 9-tygodniowego płodu chociażby?
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Jeśli istotna jest przynależność gatunkowa, to w czym blastula miałaby być "lepsza" od 9-tygodniowego płodu chociażby? Myślisz, że skutki psychiczne i fizyczne dla kobiety w przypadku pozbycia się obu są takie same? Hmm... pewnie w niektórych przypadkach możesz mieć rację.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >>Jeśli istotna jest przynależność gatunkowa, to w czym blastula miałaby być "lepsza" od 9-tygodniowego płodu chociażby? >Myślisz, że skutki psychiczne i fizyczne dla kobiety w przypadku pozbycia się obu są takie same? Hmm... pewnie w niektórych przypadkach możesz mieć rację.
Psychiczne? Podejrzewam, że w wielu (większości?) przypadkach będą takie same. Fizyczne? Większe nieco w przypadku płodu. Ale co to ma do rzeczy? Nie walczysz o dobrostan fizyczny i samopoczucie ciężarnych, tylko o "życie ludzkie", zatem nie powinno mieć dla ciebie znaczenia czy postać "życia" ma komórek 200, 200tysięcy czy więcej. Skoro usuwanie ludzkiego zarodka/płodu jest twoim zdaniem naganne, niezależnie od poziomu jego rozwoju, to na jakiej podstawie twierdzisz, że usunięcie blastuli jest akceptowalne, a aborcja 7 tygodni później już nie?
Edit: Czyżby znów próby manipulacji?
|
|
| |  | 15 na 15 | Meretseger (61860 punktów) | >wolałbym żyć tak czy tak. Wolałbyś, bo żyjesz. Gdybyś nie żył, byłoby Ci naprawdę wszystko jedno. >Wyskrobaniec już się nie odrodzi, choćby ta sama kobieta miała później i sto dzieci. Istotnie. Ale czy jemu robi to jakąś różnicę? W tej chwili nie widzę żadnych argumentów za zakazem aborcji. Zobaczę, jak osiągniemy taki stopień edukacji oraz dostępności i niezawodności antykoncepcji, że aborcja nie będzie potrzebna. Wtedy uznam ją za działanie niepożądane. Być może.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Wolałbyś, bo żyjesz. Gdybyś nie żył, byłoby Ci naprawdę wszystko jedno.Gdybym dzisiaj umarł też by mi było wszystko jedno. > jak osiągniemy taki stopień edukacji oraz dostępności i niezawodności antykoncepcji, że aborcja nie będzie potrzebna. Wtedy uznam ją za działanie niepożądane. Być może.Ja bym chciał, żeby ludzie osiągnęli taki poziom etyczny, że nikt by nawet nie pomyślał o aborcji, ale to pewnie marzenie wyskrobanego zarodka
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Sylwek (15472 punktów) | >Gdybym dzisiaj umarł też by mi było wszystko jedno.
Delikatna różnica jest taka, że zarodek powiadomiony o czekającej go aborcji zniesie to z odrobinę bardziej stoickim spokojem niż ty.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Delikatna różnica jest taka, że zarodek powiadomiony o czekającej go aborcji zniesie to z odrobinę bardziej stoickim spokojem niż ty. Wybacz, ale ja już się nie kwalifikuję do aborcji - miałem to szczęście, że rodzice nie byli pro-choice.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>Wybacz, ale ja już się nie kwalifikuję do aborcji - miałem to szczęście, że rodzice nie byli pro-choice. A nie wiadomo, nie wiadomo... Najzwyczajniej w świecie mogłeś być planowany, chciany i oczekiwany. Osoby z kręgu pro-choice też miewają dzieci.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Wybacz, ale ja już się nie kwalifikuję do aborcji - miałem to szczęście, że rodzice nie byli pro-choice. Jeżeli masz więcej niż 18 lat to urodziłeś się w czasach kiedy aborcja była dozwolona i nie stanowiła problemu. Dzieci rodziło się wtedy więcej niż obecnie,
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | 7 na 7 | keram aktsu (1211 punktów) | >>wolałbym żyć tak czy tak. >Wolałbyś, bo żyjesz. Gdybyś nie żył, byłoby Ci naprawdę wszystko jedno. >>Wyskrobaniec już się nie odrodzi, choćby ta sama kobieta miała później i sto dzieci. >Istotnie. Ale czy jemu robi to jakąś różnicę? I dlatego idąc tokiem rozumowania przeciwników aborcji, należy im uzmysłowić, że to co mężczyzna nosi w jądrach, a kobieta w jajnikach jest potencjalnym życiem. Więc onanizm powinien być pod karą więzienia zakazany. Podobnie jak stosunek, w którym partnerzy nie chcą dziecka. Wszak Marnują potencjalne życie. Każdy z nich marnuje przecież połowę genów przyszłego nienarodzonego. Idźmy dalej, każda kobieta w okresie jajeczkowania, powinna być zapładniana, bo te jajeczka, które kobieta traci mogłyby być ślicznymi różowymi bobaskami. A ten mężczyzna, który poprzez soją wstrzemięźliwość doprowadza do polucji, czyli samoistnego wytrysku w czasie snu - skierowany do prac w sierocińcu. Żadnego marnotrawstwa życia. Plemniki wszystkich krajów łączcie się...!!! z jajkami wszystkich krajów. Dlatego gdy przyjdą nocą i penisami w drzwi załomocą kobieto otwórz im drzwi weź je w dłoń słabo się broń nie żałuj krwi
|
|
| | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > I dlatego idąc tokiem rozumowania przeciwników aborcji, należy im uzmysłowić, że to co mężczyzna nosi w jądrach, a kobieta w jajnikach jest potencjalnym życiem. Więc onanizm powinien być pod karą więzienia zakazany.Ale tylko męski - idąc tym tokiem...
|
|
| | | | |  | | keram aktsu (1211 punktów) | > >Więc onanizm powinien być pod karą więzienia zakazany.> Ale tylko męski - idąc tym tokiem...  Kobieta się nie onanizuje (Onan był facetem), ona się masturbuje. Ale i tak jest to strasznie niemoralne, wręcz ohydne, po prostu fuj!!! Zamiast pomóc mężczyźnie w potrzebie i przyczynić się do powiększenia rodu człowieczego, to kombinuje po próżnicy.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Kobieta się nie onanizuje (Onan był facetem), ona się masturbuje.A była jakaś baba Masturba? To w tej sekundzie się poprawiam.
|
|
| | | | | | |  | | keram aktsu (1211 punktów) | > >Kobieta się nie onanizuje (Onan był facetem), ona się masturbuje.> A była jakaś baba Masturba? To w tej sekundzie się poprawiam.  > Onan to postać biblijna (stąd onanizm), trzepał kapucyna, marszczył freda, aż wióry leciały. Wylewał nasienie na ziemię i został wyklęty przez Boga. A Masturda... jedną znałem. Wredna sucz. Ja w potrzebie, a ona nic. Wiadomo, Masturba. A mogliśmy mieć kilkoro dzieci. A tak tylko dwa knypki latają po świecie.
|
|
| |  | 4 na 4 | beton (314 punktów) | Zadałem sobie pytanie, czy wolałbym być wyskrobany, czy może żyć w sierocińcu albo w biedzie,...
Nie no ... Tak nie można w tego typu pytaniach widzę niespójność logiczną. To tak jakby zapytać: cy bardzo żałowałbym gdybym się nie urodził, albo gdyby moi rodzice się nigdy nie poznali. Wymaga to jednoczesnego nieistnienia (nie urodziłem się) i istnienia - by móc ocenić sytuację.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >To tak jakby zapytać: cy bardzo żałowałbym gdybym się nie urodził, albo gdyby moi rodzice się nigdy nie poznali. >Wymaga to jednoczesnego nieistnienia (nie urodziłem się) i istnienia - by móc ocenić sytuację. No nie żartuj. Czy aby się cieszyć, że się przeżyło groźny wypadek trzeba koniecznie wiedzieć jakby to było gdybyśmy mieli mniej szczęścia?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | beton (314 punktów) | >>To tak jakby zapytać: cy bardzo żałowałbym gdybym się nie urodził, albo gdyby moi rodzice się nigdy nie poznali. >>Wymaga to jednoczesnego nieistnienia (nie urodziłem się) i istnienia - by móc ocenić sytuację. >No nie żartuj. Czy aby się cieszyć, że się przeżyło groźny wypadek trzeba koniecznie wiedzieć jakby to było gdybyśmy mieli mniej szczęścia?
też żart? Żyjący człowiek rozumie co to znaczy umrzeć, przestać istnieć Odwrotnie nie działa. Nie istniejący człowiek, nie może żałować, że nie istnieje . Nie ma po temu narzędzi
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >też żart? >Żyjący człowiek rozumie co to znaczy umrzeć, przestać istnieć >Odwrotnie nie działa. >Nie istniejący człowiek, nie może żałować, że nie istnieje . Nie ma po temu narzędzi Martwy lub nieprzytomny człowiek nigdy nie żałuje i co z tego? Dla zarodka matka pro-choice, to jak dla motocyklisty wyjeżdżający z podporządkowanej TIR na czerwonym świetle, nigdy nie wiadomo.
|
|
 | 7 na 9 | Sylwek (15472 punktów) | >Jako nie-teista dla mnie argumentem takim jest znikomość szans na powstanie życia człowieczego (to że jesteśmy to splot niesamowitych przypadków i każdemu należy się szansa życia
Każdemu komu? Każdemu zarodkowi? Zygocie? Czy każdej gamecie tez należy się szansa spotkania z inna gameta i wynikłego z tego życia?
>brutalność
Chyba w podziemiu aborcyjnym. W cywilizowanych krajach jest to normalny, kontrolowany i bezpieczny zabieg.
>ohyda samego aktu aborcji
No to już estetyka. Małe dziecko - w sensie noworodek - jest tez dość ohydne, pokryte jakimiś błonami, śluzem, czerwonofioletowe i skrzeczy, ale pewno nie postulujesz by takowe szkaradzieństwa obligatoryjnie zabijać.
Albo zakazywać dopuszczania do porodów tych obrzydliwości.
>związana z tym empatia wobec przedstawicieli własnego gatunku.
Znowu: masz empatię do zarodków? Myślałem, że empatia to wczuwanie się w emocje innych istot. Jakież to emocje przeżywa zarodek pozbawiony wykształconego układu nerwowego wymaganego do owych emocji przeżywania?
>Do tego penalizacja aborcji powoduje wzmocnienie poczucia odpowiedzialności za to kiedy i z kim i świadomości konsekwencji.
Pojebało cię? Myślisz, że ludzie myślą pod kątem aborcja legalna/nielegalna gdy idą się bzykać? Przecież nawet przy legalnej aborcji to zabieg wciąż obciążający psychicznie i fizycznie.
>Nie jestem jednak za wsadzaniem do więzienia za aborcję z uwagi na złożoność ludzkich losów.
>Uważam, że powinien to być czyn karalny (zło trzeba nazwać złem), ale w stopniu nie zanadto uciążliwym - jakieś godziny w sierocińcu - i oczywiście nie w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia.
no ale jak to. Czy zarodek winien gwałtu? Skoro jego zabicie to zło, to matka, nawet zgwałcona, jest po prostu morderczynią. Bądź choć konsekwentny w tym potwornym odczłowieczeniu kobiet, jakiego dokonałeś celem wywyższenia galaret zwanych "dziećmi nienarodzonymi".
To nawet jakoś się zbiega z twoją "empatią" dla zarodków - ten brak życia emocjonalnego, który pozwala wesoło sobie gwarzyć o karaniu kobiet za autonomię i decydowanie o sobie.
BTW: czy zgłosiłeś się jako donator nerek i płuc- narządów, które można oddać za życia i nie pozbawić kogoś szansy na życie, czy jesteś jednym z tych hipokrytów, którzy jedynie obce kobiety z odwagą skazuje na Ķsierć i cierpienie celem "ratowania życia"?
>Powstrzymanie się od aborcji może być nieracjonalne w danej sytuacji, ale któż może przewidzieć konsekwencje urodzin nowej istoty.
To prawda, matka Hitlera na pewno nie wiedziała ile żyć ocaliłaby jedną skrobanką.
|
|
|  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Pojebało cię? Zrezygnuj z takiego słownictwa, proszę uprzejmie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Pojebało cię? Myślisz, że ludzie myślą pod kątem aborcja legalna/nielegalna gdy idą się bzykać? Przecież nawet przy legalnej aborcji to zabieg wciąż obciążający psychicznie i fizycznie.Jak to obciążający? Dla was pro-aborcjonistów to przecież jak wyrwanie zęba, bądź konsekwentny. > Bądź choć konsekwentny w tym potwornym odczłowieczeniu kobiet, jakiego dokonałeś celem wywyższenia galaret zwanych "dziećmi nienarodzonymi".Świetnie powiedziane, hehe, nie ma to jak się pośmiać od rana. Gwałt to sytuacja szczególna, w odróżnieniu od typowego pieprzenia ludzi, którzy powinni mieć świadomość konsekwencji. > To nawet jakoś się zbiega z twoją "empatią" dla zarodków - ten brak życia emocjonalnego, który pozwala wesoło sobie gwarzyć o karaniu kobiet za autonomię i decydowanie o sobie.Nie wiem czy doczytałeś, ale jestem zwolennikiem symbolicznego karania, a empatię czuję do tych, którym się uda uniknąć kleszczy. Wydaje mi się, że starasz się potwornie odczłowieczyć zarodki  > To prawda, matka Hitlera na pewno nie wiedziała ile żyć ocaliłaby jedną skrobanką.Bez Hitlera by się nie obeszło, he?
|
|
| |  | 11 na 11 | Sylwek (15472 punktów) | > Jak to obciążający? Dla was pro-aborcjonistów to przecież jak wyrwanie zęba, bądź konsekwentny.A przecież kolejki do dentystów pełne są ludzi radujących się z wizyty... > Świetnie powiedziane, hehe, nie ma to jak się pośmiać od rana. Gwałt to sytuacja szczególna, w odróżnieniu od typowego pieprzenia ludzi, którzy powinni mieć świadomość konsekwencji.A niby czemu szesnastoletnia dziewczyna ma mieć świadomość konsekwencji skoro żyje w patologicznym społeczeństwie, gdzie seksualność jest tak stabuizowana, że ona na dobrą sprawę może nie do końca wiedzieć jak to wszystko działa, zaś o automacie z kondomami w gimnazjum może pomarzyć, bo to "niemoralne"? No ale najłatwiej jej doczepić niechciane dziecko - niech zna smak swoich pomyłek. > Nie wiem czy doczytałeś, ale jestem zwolennikiem symbolicznego karania, a empatię czuję do tych, którym się uda uniknąć kleszczy. Wydaje mi się, że starasz się potwornie odczłowieczyć zarodki Ponieważ mają one z człowiekiem wspólna taksonomię, nic więcej. Reszta to projekcje jakichś religijnych wariactw. > Bez Hitlera by się nie obeszło, he?  No wybacz, ale to po prostu równie kretyński argument jak twój - z nieprzewidzianych okoliczności.
|
|
| | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >A niby czemu szesnastoletnia dziewczyna ma mieć świadomość konsekwencji skoro żyje w patologicznym społeczeństwie, gdzie seksualność jest tak stabuizowana, że ona na dobrą sprawę może nie do końca wiedzieć jak to wszystko działa, zaś o automacie z kondomami w gimnazjum może pomarzyć, bo to "niemoralne"? No daj spokój proszę bądźmy poważni, czy Ty widziałeś kiedyś szesnastoletnią dziewczynę? Jeśli taka wpada, to nie, że bidula nie wie skąd się biorą dzieci i po co jest guma, ale że się szlaja na prawo i lewo i gdzieś po pijanemu dała, może nawet nie wiedząc komu. Według mnie aborcja powinna być dostępna w przypadku nieletnich, gwałtów i zagrożenia zdrowia matki lub płodu.
>Ponieważ mają one z człowiekiem wspólna taksonomię, nic więcej. Reszta to projekcje jakichś religijnych wariactw. Dla mnie to jest właśnie dziwne, że ateiści w większości są za, kiedy kto jak kto, ale oni powinni doceniać unikalność życia, a nie religianci, wg których zarodek i tak pójdzie do nieba.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Sylwek (15472 punktów) |
>Dla mnie to jest właśnie dziwne, że ateiści w większości są za, kiedy kto jak kto, ale oni powinni doceniać unikalność życia, a nie religianci, wg których zarodek i tak pójdzie do nieba.
Życie jest unikalne - kiedy się go doświadcza. tymczasem życie zarodka jest (dosłownie) mniej unikalne i bogate we wrażenia niż życie ukwiału.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Według mnie aborcja powinna być dostępna w przypadku nieletnich, gwałtów i zagrożenia zdrowia matki lub płodu. A jeżeli kobieta nie ma pracy ( lub zarabia minimalną płacę) i nie ma wsparcia partnera czyli ze względów społecznych? Nie ma szans na wyżywienie siebie i dziecka? Albo kobieta dla której ciąża jest powodem do samobójstwa? Czyli ze względów zdrowia psychicznego? W obu przypadkach szansa na urodzenie zdrowego dziecka jest poważnie zmniejszona.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie ma szans na wyżywienie siebie i dziecka? Nie widzę na ulicach głodujących matek z dziećmi. Są domy pomocy, różne programy, itd.
>Albo kobieta dla której ciąża jest powodem do samobójstwa? Czyli ze względów zdrowia psychicznego? >W obu przypadkach szansa na urodzenie zdrowego dziecka jest poważnie zmniejszona. Należałoby podejść indywidualnie i w razie poważnego ryzyka zezwolić.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) |
>Nie widzę na ulicach głodujących matek z dziećmi. Są domy pomocy, różne programy, itd. Dużo się najedzą jak matka zarabia 1000 zł i ma jedno czy dwoje dzieci.
>>W obu przypadkach szansa na urodzenie zdrowego dziecka jest poważnie zmniejszona. >Należałoby podejść indywidualnie i w razie poważnego ryzyka zezwolić. A może pozostawić kobiecie decyzję i spróbować jej udowodnić , że da sobie radę z dzieckiem.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Nie widzę na ulicach głodujących matek z dziećmi. Są domy pomocy, różne programy, itd. Ha! A byłeś w takim "domu pomocy"?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | 11 na 11 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >>Nie ma szans na wyżywienie siebie i dziecka? >Nie widzę na ulicach głodujących matek z dziećmi. Są domy pomocy, różne programy, itd. Każdy dostrzega, tylko to co chce dostrzec - według starego dobrego powiedzenia: - Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Bezdomnych widać na ulicach i na mój ogląd jest ich sporo, ale czy widać bezrobotnych (szczególne tych z wyższym wykształceniem), a w Polsce ludzi bez pracy jest zastraszająca ilość. Pozostawanie bez pracy ogromnie degraduje człowieka. Instykt macierzyński nakazuje zrobić matce ogromnie dużo dla swojego dziecka. Czasem poniżej własnego poczucia godności. Czy naprawdę Pan sądzi, że bycie samotną matką w większości przypadków nie degraduje człowieczeństwa tych kobiet. Czy sądzi Pan, że wychowywane tylko przez matkę, domy pomocy, różne programy, dzieci mają porównywalne szanse z dziećmi wychowywanymi przez oboje rodziców? Łatwo się rzuca rozwiązania dla innych i to pomimo tego, że w naszej katolickiej kulturze ważnym powinno być także powiedzenie: Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni. Humanizm nakazuje pomoc wszystkim ludziom w trudnych sytuacjach, ale nie narzuca im jedynie słusznych rozwiązań bardzo skomplikowanych osobistych decyzji.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Pozwoli Pan, że odpowiem Panu i jednocześnie Paniom powyżej. Może to Państwu wydać się niewiarygodne, ale są ludzie biedni, często słabo wykształceni, pochodzący z rozbitych rodzin, wychowani przez samotne matki lub w domu dziecka, którzy są szczęśliwi, że mogą oglądać ten okrutny, ale wspaniały świat, czego nie byłoby im dane, gdyby mieli matki "pro-choice" i nie jest ważne to, że w ostatnim przypadku nie byłoby komu być wdzięcznym.
Twierdzenie, że bycie samotną matką degraduje człowieczeństwo kobiet trąci męskim szowinizmem i wydaje się co najmniej dziwne, biorąc pod uwagę ile z nich decyduje się samotnie wychowywać dzieci z własnego wyboru lub po rozwodzie. Gdyby to jakiś muzułmanin powiedział, to może bym się nie zdziwił.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
Nie no, ale czemu wciąż ten sam, zaorany argument? Przecież dzieci matek niechętnych antykoncepcji mogą powiedzieć dokładnie to samo - mogła nas nie być przez tabletki/kondomy/spiralki. Tu nie ma żadnej różnicy.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie no, ale czemu wciąż ten sam, zaorany argument? Przecież dzieci matek niechętnych antykoncepcji mogą powiedzieć dokładnie to samo - mogła nas nie być przez tabletki/kondomy/spiralki. Tu nie ma żadnej różnicy. W sporze wokół aborcji są tylko zaorane argumenty. Zdaję sobie sprawę, że zauważenie subtelnej różnicy między antykoncepcją i usunięciem ciąży jest dla niektórych zbyt dużym wysiłkiem umysłowym.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>W sporze wokół aborcji są tylko zaorane argumenty. Zdaję sobie sprawę, że zauważenie subtelnej różnicy między antykoncepcją i usunięciem ciąży jest dla niektórych zbyt dużym wysiłkiem umysłowym.
No ale plisss, bądź choć odrobinę bardziej uczciwy niż frondowcy. Jeśli argumentem przeciwko prawu do aborcji jest gadanina o tym co by było gdyby, to tak samo skutkuje ona w przypadku antykoncepcji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Jeśli argumentem przeciwko prawu do aborcji jest gadanina o tym co by było gdyby, to tak samo skutkuje ona w przypadku antykoncepcji. Sam sobie przeczysz, bo w przypadku ciąży (przeciwnie do antykoncepcji - jak sama nazwa wskazuje) mamy do czynienia z tym co jest, a nie co by było gdyby.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | Sylwek (15472 punktów) |
>Sam sobie przeczysz, bo w przypadku ciąży (przeciwnie do antykoncepcji - jak sama nazwa wskazuje) mamy do czynienia z tym co jest, a nie co by było gdyby.
Chyba coś ci się myli. Ten argument dotyczy gadki "wolałbym by mama mnie nie wyskrobała, bo by mnie teraz nie było". TERAZ. Chyba nawet ty nie powiesz, że skrobanka by ci sprawiła przykrość wtedy - gdy byleś pozbawioną świadomości galaretą. Ergo, w argumencie chodzi o potencjał stania się człowiekiem doświadczającym życia.
Taki potencjał mógł zostać zniweczony tak samo aborcją jak antykoncepcją zas usilna próba wmówienia, że połączone gamety różnią się czymś od niepołączonych jest zatrudnianiem czystej magii na usługach kulawej argumentacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Chyba nawet ty nie powiesz, że skrobanka by ci sprawiła przykrość wtedy - gdy byleś pozbawioną świadomości galaretą. Ergo, w argumencie chodzi o potencjał stania się człowiekiem doświadczającym życia. Chodzi o to, czy można zabić na życzenie zarodka człowieka i o nic więcej. Jeśli ktoś zamierza walczyć o prawa plemników, to proszę bardzo, ale ja nie poczuwam się do tego.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >Sam sobie przeczysz, bo w przypadku ciąży (przeciwnie do antykoncepcji - jak sama nazwa wskazuje) mamy do czynienia z tym co jest, a nie co by było gdyby.
Ale już nie oszukuj, bo przecież ustaliliśmy, że i antykoncepcja niekiedy działa na "coś, co już jest". Koronnym przykładem będzie chociażby antykoncepcja postkoitalna (Postinor tudzież Escapelle), dla której zresztą niezłym (chociaż obarczonym większą ilością skutków ubocznych) zamiennikiem może być spożyte jednorazowo opakowanie zwykłych "piguł" antykoncepcyjnych.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Ale już nie oszukuj, bo przecież ustaliliśmy, że i antykoncepcja niekiedy działa na "coś, co już jest". Jeżeli się nie sprzeciwiam takiej antykoncepcji, to może rzeczywiście jest to pewna niekonsekwencja, ale każdy przecież ma jakiś swój próg wrażliwości. Dla jednego to będzie już zapłodnienie, dla innego zarodek, a jeszcze innego urodzony niemowlak. Wyznaczenie momentu kiedy dalej nie można jest arbitralne, bo niby czym się różni zarodek w 8 tyg. sekundę przed północą, od płodu sekundę po?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Jeżeli się nie sprzeciwiam takiej antykoncepcji, to może rzeczywiście jest to pewna niekonsekwencja
To jest po prostu niekonsekwencja. Tym bardziej, że dość ostentacyjnie w tym wątku burzysz się na "zabijanie zarodków ludzkich", a jednocześnie dajesz przecież przyzwolenie na "usunięcie" zarodków w ramach antykoncepcji postkoitalnej. I twierdzisz, że to może pewna niekonsekwencja?
>ale każdy przecież ma jakiś swój próg wrażliwości.
To w końcu sprecyzuj swój, żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy. Na razie ustaliliśmy, że "zabijanie zarodków ludzkich" nie jest jednak dla ciebie jednoznacznie niewłaściwe, ohydne i godne kary.
>Wyznaczenie momentu kiedy dalej nie można jest arbitralne, bo niby czym się różni zarodek w 8 tyg. sekundę przed północą, od płodu sekundę po?
Dlatego - jak to w naukach biomedycznych - wydzielamy (tak, arbitralnie, to zawsze jest w jakimśstopniu arbitralne, tak samo jak ustalanie optymalnych procedur leczniczych chociażby; tak samo jak ocena momentu śmierci komórki, etc) pewne uśrednione okresy, bazując na swojej wiedzy z zakresu tematu. W tym przypadku wiedzy o embriogenezie.
Zatem - na jakim etapie rozwoju prenatalnego przerwanie ciąży jeszcze cię nie razi i nie domagasz się penalizacji, a na jakim już tak? I dlaczego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Zatem - na jakim etapie rozwoju prenatalnego przerwanie ciąży jeszcze cię nie razi i nie domagasz się penalizacji, a na jakim już tak? I dlaczego? Na etapie działania środków wczesnoporonnych zwanych potocznie antykoncepcyjnymi, jak już pisałem, głównie z powodu braku idealnego środka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | O ile pamiętam, dopuszczasz też pewne okoliczności, w których aborcja może być wykonana. Razi Cię tylko aborcja na życzenie. Czy tak?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >O ile pamiętam, dopuszczasz też pewne okoliczności, w których aborcja może być wykonana. Razi Cię tylko aborcja na życzenie. Czy tak? Tak, oczywiście. Nie jestem za jakąś bezwzględną nietykalnością zarodka.
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Jedną z najważniejszych cech naszego człowieczeństwa jest nie tyle zrozumienie siebie co zrozumienie innych, a nawet umiejętność wczucia się w ich odczuwanie - cecha empatią zwana.
>Może to Państwu wydać się niewiarygodne, ale są ludzie biedni, często słabo wykształceni, pochodzący z rozbitych rodzin, wychowani przez samotne matki lub w domu dziecka, którzy są szczęśliwi, że mogą oglądać ten okrutny, ale wspaniały świat, czego nie byłoby im dane, gdyby mieli matki "pro-choice" i nie jest ważne to, że w ostatnim przypadku nie byłoby komu być wdzięcznym. Może to Panu wydać się niewiarygodne, ale długo już żyję na tym świecie, poznałem osobiście setki ludzi i co nie mniej ważne przeczytałem sporo książek. Jeżeli Pan nie dostrzegł przeróżnych kompleksów i ułomności psychicznych ludzi o nazwijmy to "trudnym dzieciństwie", to Pańska wiedza o nich jest ogromnie naskórkowa. Ani ja, ani nikt z racjonalistów nie próbował odejmować niczego z potencjalnych możliwości ludzi wychowywanych w nietypowych warunkach. Przepraszam, ale naprawdę nic Pan z tego nie rozumie. Następna sprawa - zgodna z naturą, ale zła i głupia - z ludzkiego punktu widzenia - jest śmierć każdego człowieka, ale człowiekiem się jest, gdy ma się sprawny mózg i nie należy do tego włączać żadnych potencji, gdyż wówczas łatwo dojść do absurdu, np. wymogu szacunku dla plemnika. Nie mógłbym mieć żalu do nikogo, gdybym nie zaistniał, gdyż po prostu by mnie nie było.
>Twierdzenie, że bycie samotną matką degraduje człowieczeństwo kobiet trąci męskim szowinizmem i wydaje się co najmniej dziwne, biorąc pod uwagę ile z nich decyduje się samotnie wychowywać dzieci z własnego wyboru lub po rozwodzie. Gdyby to jakiś muzułmanin powiedział, to może bym się nie zdziwił. Myślę, że podobnie dużo Pan wie o kulturze muzułmańskiej, co i o moim stosunku do kobiet. Zamiast opowiadać o matkach wychowujących dzieci z własnego wyboru, może warto, choć odrobinę, zainteresować się tymi, których jest znacznie więcej, wychowujacych dzieci (zresztą często wspaniale, pomimo wszelakich przeciwności) z przymusu.
Ideologia strasznie, niektórych ludzi pozbawia możliwości rozumienia innych i zwyczajnej humanistycznej empatii, a Pan wszak się do nich nie zalicza.
Pozdrowienia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Jeżeli Pan nie dostrzegł przeróżnych kompleksów i ułomności psychicznych ludzi o nazwijmy to "trudnym dzieciństwie", to Pańska wiedza o nich jest ogromnie naskórkowa. Ułomności psychiczne to pojemne określenie. Trudne dzieciństwo może równie dobrze deprawować jak i hartować charaktery.
>ale człowiekiem się jest gdy ma się sprawny mózg i nie należy do tego włączać żadnych potencji, Sprawny mózg powiada Pan, to może zacząć ustalać prawo do życia na podstawie IQ? Czy uważa Pan, że utrzymywanie umysłowo chorych, czy głęboko upośledzonych ma jakiś sens? Przecież to nie jest racjonalne pod żadnym względem, nawet potencji nie ma, nic oprócz głupiego przywiązania do ludzkiego życia.
>... gdyż łatwo dojść do absurdu, np. wymogu szacunku dla plemnika. Zadziwia mnie powszechna tutaj trudność w dostrzeżeniu różnicy jakościowej pomiędzy plemnikami, czy jajami a zarodkami. Skoro można tryskać spermą gdzie popadnie, to oczywistym jest dla większości, że równie dobrze można wyrzucać zarodki do kosza.
> których jest znacznie więcej, wychowujących dzieci (zresztą często wspaniale, pomimo wszelakich przeciwności) z przymusu. Pewnie ich dzieci codziennie muszą wysłuchiwać, że są na świecie tylko dzięki zakazowi aborcji. Pytanie czy kiedy dorosną będą chcieli ten przepis zmienić.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
>Pewnie ich dzieci codziennie muszą wysłuchiwać, że są na świecie tylko dzięki zakazowi aborcji. Pytanie czy kiedy dorosną będą chcieli ten przepis zmienić.
Więcej tych dzieci powstało raczej z braku edukacji seksualnej i dostępu do antykoncepcji. Uparcie nie chcesz zauważyć, że zgodnie z tą logiką powinno się obu tych rzeczy zakazać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Więcej tych dzieci powstało raczej z braku edukacji seksualnej i dostępu do antykoncepcji. Uparcie nie chcesz zauważyć, że zgodnie z tą logiką powinno się obu tych rzeczy zakazać. Zauważam, ale po prostu jakoś tak jest, że wielu lubi zarodki, a na los poszczególnych plemników pozostają obojętni - brutalna rzeczywistość, ale też nie da się chronić wszystkiego i wszędzie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Jeżeli Pan nie dostrzegł przeróżnych kompleksów i ułomności psychicznych ludzi o nazwijmy to "trudnym dzieciństwie", to Pańska wiedza o nich jest ogromnie naskórkowa.> Ułomności psychiczne to pojemne określenie.Zdecydowanie pojemne, ja za ułomność uważam oparcie poglądów na świat na jakiejkolwiek wierze, inni uważają, że ateiści są ślepi. > Trudne dzieciństwo może równie dobrze deprawować jak i hartować charaktery.Czyżbym gdziekolwiek pisał tu o deprawacji? Dalej polemizuje Pan ze sobą (z tym co Pan myśli, że ja myślę), a nie ze mną, lub postępuje Pan jeszcze bardziej nieuczciwie wmawiąc mi stwierdzenia i myśli, których nigdzie nie wyraziłem. To brzydka (choć bardzo chrześcijańska - wywodząca się z dysput religijnych) metoda. Tak, trudności i przeciwności, na ogół hartują charaktery, ale znowu ja nic, na ten temat, tu nie pisałem. > >>>ale człowiekiem się jest gdy ma się sprawny mózg i nie należy do tego włączać żadnych potencji, gdyż łatwo dojść do absurdu, np. wymogu szacunku dla plemnika.> Sprawny mózg powiada Pan, to może zacząć ustalać prawo do życia na podstawie IQ? Czy uważa Pan, że utrzymywanie umysłowo chorych, czy głęboko upośledzonych ma jakiś sens? Przecież to nie jest racjonalne pod żadnym względem, nawet potencji nie ma, nic oprócz głupiego przywiązania do ludzkiego życia.Na podstawie jakich moich wypowiedzi wyciągnął Pan takie wnioski. Znowu po chrześcijańsku próbuje Pan ustawić mnie w narożniku. Czy przeczy Pan, że podstawową różnicą wyróżniącą nas od innych zwierząt jest relatywnie duży mózg, a piękna seks-lala za parę tysiecy dolarów wcale nie jest człowiekiem, nawet gdy takie "fajne tekściki wypowiada"? Tak, aby być człowiekiem trzeba mieć mózg, może on być religijnie lub chorobowo uszkodzony, może być niedorozwiniętym, może nawet nie być całym, ale trzeba mieć mózg. Wielkiego IQ do zrozumienia tego nie potrzeba, wystarczy nie mieć religijnych (ideologicznych) klapek na oczach. > >>>... gdyż łatwo dojść do absurdu, np. wymogu szacunku dla plemnika.> Zadziwia mnie powszechna tutaj trudność w dostrzeżeniu różnicy jakościowej pomiędzy plemnikami, czy jajami a zarodkami. Skoro można tryskać spermą gdzie popadnie, to oczywistym jest dla większości, że równie dobrze można wyrzucać zarodki do kosza.Tak, zdecydowanie Ma Pan rację zobaczyć jakościową różnicę pomiedzy wiedzą w tej problematyce reprezentowaną przez racjonalistów, a zwolennikami Pańskiej opcji jest Panu zdecydowanie trudno dostrzec. Do tego potrzebny jest "otwarty umysł" i obiektywizm intelektualny. Na przykład można tą wiedzę zestawić, choćby w tych dwóch ostatnio prowadzonych wątkach: www.racjonalista.pl/forum.php/s,435136www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385Sądząc po wielokrotnym nawracaniu przez te same osoby - do dokładnie tych samych problemów, chodzi tu bardziej o trollizm, niż wyjaśnienia i zrozumienie. Zresztą nawet sposoby prowadzenia argumentacji zdecydowanie to potwiedzają. > Pewnie ich dzieci codziennie muszą wysłuchiwać, że są na świecie tylko dzięki zakazowi aborcji.Dzieci mądrych rodziców zawsze usłyszą, że są na świecie dzięki miłości - nawet gdy póżniej coś tam nie wyszło. Dzieci fanatyków mogą słyszeć przeróżne głupoty. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Na podstawie jakich moich wypowiedzi wyciągnął Pan takie wnioski. Znowu po chrześcijańsku próbuje Pan ustawić mnie w narożniku. Jakie znowu wnioski? Zadałem pytanie z jednym zdaniem rozwinięcia.
>Tak, aby być człowiekiem trzeba mieć mózg, może on być religijnie lub chorobowo uszkodzony, może być niedorozwiniętym, może nawet nie być całym, ale trzeba mieć mózg. Poprzednio Pan stwierdził, że trzeba mieć sprawny mózg, teraz już że jakikolwiek, a to znaczna różnica. Nie jestem niestety w stanie przewidywać przyszłych wypowiedzi dyskutantów w bieżących odpowiedziach.
>Do tego potrzebny jest "otwarty umysł" i obiektywizm intelektualny. Otwartość umysłu może się przydać, ale na obiektywizm też nie ma co liczyć, bo w kwestiach moralnych nie ma na niego miejsca.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
>Jakie znowu wnioski? Zadałem pytanie z jednym zdaniem rozwinięcia. No cóż, gdyby tylko Pan nasze wypowiedzi czytał, już rozmowa byłaby zamknięta, gdyż dla mnie niewielkie ma znaczenie, że tylko Pan udaje, czy naprawdę Pan jest. Rozmowa i tak i tak przestaje być poważną.
>>>>Tak, aby być człowiekiem trzeba mieć mózg, może on być religijnie lub chorobowo uszkodzony, może być niedorozwiniętym, może nawet nie być całym, ale trzeba mieć mózg. >Poprzednio Pan stwierdził, że trzeba mieć sprawny mózg, teraz już że jakikolwiek, a to znaczna różnica. Tak, to znaczna różnica, ale najpierw trzeba coś mieć aby można było to stracić, czy tylko w części, czy w całości. Wiem, że dla niektórych może to być trudne do zrozumienia, ale taka jest prawda i życiowa i naukowa.
>Nie jestem niestety w stanie przewidywać przyszłych wypowiedzi dyskutantów w bieżących odpowiedziach. Tak, nie jest Pan - co wcale nie jest dziwnym, przy braku zrozumienia tego co inni piszą.
>ale na obiektywizm też nie ma co liczyć, bo w kwestiach moralnych nie ma na niego miejsca. Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.
Wszyscy to wiemy, że chrześcijanie - choć wyróżniają się w tym katolicy - uważają, że tylko oni posiedli Prawdę i dlatego w imię tej Prawdy mogli dokonywać przeróżnych zbrodni. Ja jestem ogromnie niepewnym różnych moralnych racji i dlatego jestem zwolennikiem moralności relatywnej, czyli przy każdym przypadku należy rozpatrzeć obiektywne racje. Nie interesuje mnie pewność moralna żadnego dzisiejszego Torquemady.
Pan wie lepiej i nie odpowiada na argumenty dlatego myślę, że dalsza dyskusja jest bezprzedmiotową, tak jak znakomita większość prowadzonych tu rozmów z katolikami, a szkoda. Chciałoby się poczytać jakieś ich merytoryczne argumenty zmuszające do myślenia, zamiast prowadzenia głupich pyskówek.
PS. Średnio interesujące są tu Pańskie deklaracje światopoglądowe, gdy ślepo Pan broni Kościoła Katolickiego i jego funkcjonariuszy, a to każdy może sobie sprawdzić.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Średnio interesujące są tu Pańskie deklaracje światopoglądowe, gdy ślepo Pan broni Kościoła Katolickiego i jego funkcjonariuszy, a to każdy może sobie sprawdzić. Bycie forumowym aroganckim bufonem nie uprawnia do pisania kłamstw o innych użytkownikach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Średnio interesujące są tu Pańskie deklaracje światopoglądowe, gdy ślepo Pan broni Kościoła Katolickiego i jego funkcjonariuszy, a to każdy może sobie sprawdzić. >Bycie forumowym aroganckim bufonem nie uprawnia do pisania kłamstw o innych użytkownikach. Wszak napisałem, a to każdy może sobie sprawdzić Każdy sam sobie może wyrobić sobie zdanie czytając - Pańskie inteligentne, kulturalne, racjonalne i świadczące o ogromnej Pańskiej wiedzy i obiektywizmie - wypowiedzi. Ja dużo z nich przeczytałem, gdyż lubię znać poglądy osoby, z którą polemizuję. Nie widzę też przeszkód - a wprost będzie mi miło - gdy ktoś poczyta wypowiedzi - jak był Pan to łaskawie określić "forumowego aroganckiego bufona" Andrzeja Bogusławskiego. Szczególnie te w polemikach z Panem. Nic bardziej nie boli i nic nie jest bardziej obraźliwego od prawdy. Przepraszam, że tak bardzo Pana obraziłem.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Nic bardziej nie boli i nic nie jest bardziej obraźliwego od prawdy. >Przepraszam, że tak bardzo Pana obraziłem. Jeśli Pan kogoś obraził, to przywołaną tu przez Pana prawdę.
Potrafię zrozumieć, że w Pańskich oczach, jeśli ktoś w co drugiej wypowiedzi nie napomknie coś o inkwizycji, albo ośmieli się napisać parę zdań o kościele bez krytyki, to jest już jego ślepym obrońcą. Proszę jednak łaskawie dopuścić chociaż na chwilę, że nie każdy spogląda na świat przez Pańskie okulary (które niektórzy nazywają końskimi).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > nie każdy spogląda na świat przez Pańskie okulary (które niektórzy nazywają końskimi).Nie każdy! Powiedziałbym nawet, że zdecydowana mniejszość i raczej z tego się cieszę, ale nawet jak się przez krowie okulary patrzy, to po czterdziestce czas już dorosnąć. Gdybym nie sprawdził, to sądziłbym, że jest Pan nastolatkiem. Miłego dnia. PS. www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39302@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | jasenka (1863 punktów) | >>... gdyż łatwo dojść do absurdu, np. wymogu szacunku dla plemnika. >Zadziwia mnie powszechna tutaj trudność w dostrzeżeniu różnicy jakościowej pomiędzy plemnikami, czy jajami a zarodkami.
No bo plemnik jest tylko komórką, zawsze pozostanie tylko plemnikiem, nie wyrosną mu nóżki. Niesie materiał genetyczny, owszem, ale niczym się nie różni (wartościowo) od komórek skóry. A zarodek daje początek nowemu organizmowi. Mnie to jakoś pasi, odróżniam te dwa twory - zarodek i plemnik czy komórkę jajową.
Za to mnie się z kolei nie mieści w głowie, że katolicy "chronią życie poczęte", ale z zapałem wpierniczają małe jagniątka albo kurczaki, nie widząc w tym żadego problemu z zabijaniem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Za to mnie się z kolei nie mieści w głowie, że katolicy "chronią życie poczęte", ale z zapałem wpierniczają małe jagniątka albo kurczaki, nie widząc w tym żadego problemu z zabijaniem. Nie tylko katolicy. Działa tu solidarność gatunkowa - niech kurczaki dbają o swoje jaja, a ludzie o swoje. Niektórym się nie mieści, jak można się litować nad skrzekiem żab w Rospudzie, a na likwidację ludzkich zarodków pozostawać całkowicie obojętnym.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | zupełna (2507 punktów) | > Pewnie ich dzieci codziennie muszą wysłuchiwać, że są na świecie tylko dzięki zakazowi aborcji. Pytanie czy kiedy dorosną będą chcieli ten przepis zmienić. > Jasne. Matki to juz tak mają ze tylko o krzywdzeniu dzieci myslą. brawooo.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | zupełna (2507 punktów) | > Pozwoli Pan, że odpowiem Panu i jednocześnie Paniom powyżej. >Może to Państwu wydać się niewiarygodne, ale są ludzie biedni, często słabo wykształceni, pochodzący z rozbitych rodzin, wychowani przez samotne matki lub w domu dziecka, którzy są szczęśliwi, że mogą oglądać ten okrutny, ale wspaniały świat, czego nie byłoby im dane, gdyby mieli matki "pro-choice" i nie jest ważne to, że w ostatnim przypadku nie byłoby komu być wdzięcznym. Brawooooo. Przecież nic gorszego nie mogło te biedne dzieci spotkać niz los sieroty wychowywanej przez samotna matkę albo dom dziecka. To los tożsamy przecież a mimo to te dzieci przez łzy zapewne ale sie usmiechają. Do tej pory tylko wsród katolików spotkałam się z taką retoryką.
> Twierdzenie, że bycie samotną matką degraduje człowieczeństwo kobiet trąci męskim szowinizmem i wydaje się co najmniej dziwne, biorąc pod uwagę ile z nich decyduje się samotnie wychowywać dzieci z własnego wyboru lub po rozwodzie. Gdyby to jakiś muzułmanin powiedział, to może bym się nie zdziwił. Bycie samotną matką degraduje czlowieczeństwo kobiety. W opinii spoleczeństwa.np. Samotne matki pracują w każdych warunkach i za każda płacę bo nie moga sobie pozwolic na radykalne zmiany w życiu, są inwigilowane przez najblizsze otoczenie czy aby na pewno własciwie zajmuja się dziećmi (do tej pory matka zyjaca bez ojca dzieci jest moralnie podejrzna), ponieważ ojciec dziecka nie mieszka z nia to znaczy ,że jest gorszej jakosci kobietą itd itd. W takim kontekscie matki samotne czuja sie gorszymi ludzmi. W kontekscie społecznym.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > To los tożsamy przecież a mimo to te dzieci przez łzy zapewne ale sie usmiechają.Jest wiele rodzinnych domów dziecka, gdzie dzieci mają całkiem nieźle, są rodziny zastępcze. Nie maluj tutaj obrazu XIX-wiecznego sierocińca prowadzonego przez nieszczędzące rózgi zakonnice. > Bycie samotną matką degraduje czlowieczeństwo kobiety. W opinii spoleczeństwa.np.Może niech każdy wypowiada się za siebie, a nie za społeczeństwo. > W takim kontekscie matki samotne czuja sie gorszymi ludzmi. W kontekscie społecznym.Hmm.. chyba połowa znajomych małżeństw się rozpadła. Muszę popytać o te zdegradowane człowieczeństwo i czy czują się gorszej jakości, bo na zewnątrz jakoś tego nie widać, ale zaraz... w większości to one chciały rozwodu? Ech, zrozum tu kobiety
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | > >To los tożsamy przecież a mimo to te dzieci przez łzy zapewne ale sie usmiechają. >Jest wiele rodzinnych domów dziecka, gdzie dzieci mają całkiem nieźle, są rodziny zastępcze. Nie maluj tutaj obrazu XIX-wiecznego sierocińca prowadzonego przez nieszczędzące rózgi zakonnice.Szanowny Panie to ironiczne bylo . A swoją drogą wygląda, że możesz obronić współczesne domy dziecka, rodziny zastępcze a w samotnym macierzyństwie nic dobrego nie znalazłeś ? > >Bycie samotną matką degraduje czlowieczeństwo kobiety. W opinii spoleczeństwa.np.> Może niech każdy wypowiada się za siebie, a nie za społeczeństwo.Właśnie wypowiedziałam się w imieniu własnym. > > W takim kontekscie matki samotne czuja sie gorszymi ludzmi. W kontekscie społecznym. >Hmm.. chyba połowa znajomych małżeństw się rozpadła. Muszę popytać o te zdegradowane człowieczeństwo i czy czują się gorszej jakości, bo na zewnątrz jakoś tego nie widać, ale zaraz... w większości to one chciały rozwodu? Ech, zrozum tu kobiety  Bardzo sie cieszę, że Pana znajomi w tak tobrej formie są bez wzgledu na okoliczności życiowe . Prosze popytać bo, może ludziom w zakrecie życiowym przyda się Pana zainteresowanie ? pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Szanowny Panie to ironiczne bylo . A swoją drogą wygląda, że możesz obronić współczesne domy dziecka, rodziny zastępcze a w samotnym macierzyństwie nic dobrego nie znalazłeś ? Dobre jest to, że jest lepsze w większości przypadków od domu dziecka, co tu komentować?
>Bardzo sie cieszę, że Pana znajomi w tak tobrej formie są bez wzgledu na okoliczności życiowe . Prosze popytać bo, może ludziom w zakrecie życiowym przyda się Pana zainteresowanie ? Niektórzy są w lepszej, inni w gorszej formie, całkiem jak w przypadku pełnych rodzin. Dziwiło mnie tylko to 'odczłowieczenie', jakiś ostracyzm kobiet samotnych. Może dużo zależy od miejsca i społeczności, w mieście przynajmniej jest to zjawisko tyleż powszechne, co nie budzące większych emocji.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | > >Szanowny Panie to ironiczne bylo . A swoją drogą wygląda, że możesz obronić współczesne domy dziecka, rodziny zastępcze a w samotnym macierzyństwie nic dobrego nie znalazłeś ?> Dobre jest to, że jest lepsze w większości przypadków od domu dziecka, co tu komentować?Drogi Panie nie, nie jest lepsze. Ani gorsze z same z siebie. Tak jak tzw. pelna rodzina nie jest idealnym miejscem do wychowywania dzieci tylko dlatego ,ze jest pełna. Są dobre domy dziecka, fajne samodzielne matki i świeti swiadomi rodzice. Są też ich przeciwieństwa. >>Bardzo sie cieszę, że Pana znajomi w tak tobrej formie są bez wzgledu na okoliczności życiowe . Prosze popytać bo, może ludziom w zakrecie życiowym przyda się Pana zainteresowanie ? >Niektórzy są w lepszej, inni w gorszej formie, całkiem jak w przypadku pełnych rodzin. Dziwiło mnie tylko to 'odczłowieczenie', jakiś ostracyzm kobiet samotnych. Może dużo zależy od miejsca i społeczności, w mieście przynajmniej jest to zjawisko tyleż powszechne, co nie budzące większych emocji. >Zgadzam się tu z Panem. "Zjawisko" nie budzi już takich emocji , zwlaszcza w wiekszych skupiskach ludzkich.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Drogi Panie nie, nie jest lepsze. Ani gorsze z same z siebie. Tak jak tzw. pelna rodzina nie jest idealnym miejscem do wychowywania dzieci tylko dlatego ,ze jest pełna. Są dobre domy dziecka, fajne samodzielne matki i świeti swiadomi rodzice. Są też ich przeciwieństwa. Myślisz, że dla dziecka obojętne, czy się wychowuje w dobrej rodzinie, czy w fajnym domu dziecka? W niektórych, skrajnych przypadkach bezpieczniej dla niego być wychowywanym przez obcych, ale jest tu pewna gradacja a nie dowolna zamienność. Pełna rodzina jest idealnym środowiskiem dziecka, póki daje mu to co powinna, a jeśli tak nie może być, to reszta oznacza tylko mniejsze zło, co nie stanowi, że takie dziecko musi mieć "gorzej" oczywiście, niż w jakiejkolwiek innej pełnej rodzinie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | zupełna (2507 punktów) | >. Pełna rodzina jest idealnym środowiskiem dziecka, póki daje mu to co powinna, a jeśli tak nie może być, to reszta oznacza tylko mniejsze zło, co nie stanowi, że takie dziecko musi mieć "gorzej" oczywiście, niż w jakiejkolwiek innej pełnej rodzinie.[/color] Bardzo to poprawne politycznie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Bardzo to poprawne politycznie.Oj, bardzo niepoprawne właśnie
|
|
| | | | | | | | |  | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) |
> Bycie samotną matką degraduje czlowieczeństwo kobiety. W opinii spoleczeństwa.np. Na pewno nie całego społeczeństwa, tylko jego kołtuńskiego odłamu. Byłam (jestem) samotną matką i jakoś nie odczułam degradacji, a moja córka nie czuje się gorsza. Na ogół otaczali nas ludzie normalni, a gdy w zasięgu wzroku pojawiał się kołtun i zaczynał kręcić nosem, dostawał stosowną odprawę (obie jesteśmy pyskate). Rozumiem jednak, bo to widziałam na własne oczy, że są kobiety słabe, chwiejne, nieporadne, które załamuje byle cień krytyki, które czują się "gorsze" (że niby chłopa nie umiały utrzymać, a co to chłop, pies na smyczy, żeby go trzymać?) i - niestety! - przekazują taką postawę swoim dzieciom. Kawał roboty przed nami, trzeba wyjaśniać i tym kobietom, i tym kołtunom, że to tak nie działa, że to są równie wartościowe jednostki ludzkie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | zupełna (2507 punktów) | > Na pewno nie całego społeczeństwa, tylko jego kołtuńskiego odłamu. Byłam (jestem) samotną matką i jakoś nie odczułam degradacji, a moja córka nie czuje się gorsza.Problem ,ze kołtuński odłam jest dość spory. Ja jestem szczęśliwie rozwiedziona od dekady, a to że nie odzczuwam hmmm nazwijmy to degradacji to efekt mojego stanowczego charakteru raczej Na ogół otaczali nas ludzie normalni, a gdy w zasięgu wzroku pojawiał się kołtun i zaczynał kręcić nosem, dostawał stosowną odprawę (obie jesteśmy pyskate). Rozumiem jednak, bo to widziałam na własne oczy, że są kobiety słabe, chwiejne, nieporadne, które załamuje byle cień krytyki, które czują się "gorsze" (że niby chłopa nie umiały utrzymać, a co to chłop, pies na smyczy, żeby go trzymać?) i - niestety! - przekazują taką postawę swoim dzieciom. Kawał roboty przed nami, trzeba wyjaśniać i tym kobietom, i tym kołtunom, że to tak nie działa, że to są równie wartościowe jednostki ludzkie.Tak, ja tez napotykam same matki , które wchodzą jak w masło w koncepcję "samotnej bidulki po rozwodzie". A w ogóle to na "samotną matkę" to mnie ponośi, to ,że sama nie znaczy, że samotna  Ot taki sobie sereotypek.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >>>>Bycie samotną matką degraduje człowieczeństwo kobiety. >Na pewno nie całego społeczeństwa, tylko jego kołtuńskiego odłamu. Całkowicie zgadzam się z tym co Pani tu pisze, ale mnie bardziej interesował status materialny samotnych matek. Bardziej ich degradacja społeczna niż nawet kulturowa. Jak społeczeństwo, państwo i Kościół pomagają samotnym matkom w zachowaniu - często tylko minimum materialnego i dachu nad głową. W znalezieniu i utrzymaniu pracy. W umieszczeniu dzieci w żłobkach i przedszkolach. Itp., idt.. Przyznam się, że nie myślałem tu o tych przedsiębiorczych paniach, które potrafią same przezwycięzyć trudności, ale o tych bardziej niezaradnych, gdyż jakoś dziwnie się składa, że to wśród tych mniej zaradnych jest więcej samotnych matek z dziećmi.
Wielki krzyk przeciw aborcji. Może zmniejszyć ten krzyk, a zwiększyć pomoc. Tak organizacyjną, jak i materialną. Wydaje mi się, że zmniejszyłoby to bardziej ilość zabiegów niż penalizacja i propaganda.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | |  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | >Dla mnie to jest właśnie dziwne, że ateiści w większości są za, kiedy kto jak kto, ale oni powinni doceniać unikalność życia, a nie religianci, wg których zarodek i tak pójdzie do nieba.
Może po prostu w większym niż religijni stopniu cenią prawo do indywidualnego wyboru i dysponowania własnym ciałem.
|
|
| |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | >empatię czuję do tych, którym się uda uniknąć kleszczy.
Ale zdajesz sobie sprawę, że z tymi kleszczami to gruba manipulacja?
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Ale zdajesz sobie sprawę, że z tymi kleszczami to gruba manipulacja?
Oczywiście, nie kieruję się estetyką rozerwanych płodów z plakatów antyaborcyjnych.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >>Ale zdajesz sobie sprawę, że z tymi kleszczami to gruba manipulacja? >Oczywiście, nie kieruję się estetyką rozerwanych płodów z plakatów antyaborcyjnych.
To po co manipulujesz (że tak z ciekawości spytam)?
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >To po co manipulujesz (że tak z ciekawości spytam)?
Zaraz manipuluję... powiedzmy, że to był (modny ostatnio) skrót myślowy.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Zaraz manipuluję... powiedzmy, że to był (modny ostatnio) skrót myślowy.
Zdajesz sobie sprawę z tego, jak żenujące jest to tłumaczenie?
|
|
| |  | 13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | >Dla was pro-aborcjonistów to przecież jak wyrwanie zęba Tu czuję się zmuszona zaprotestować. Po pierwsze - nie "pro-aborcjonistów", manipulujesz. Jestem "pro-choice", nie "pro-abortion". Po drugie - nikt ze zwolenników PRAWA do aborcji nigdy nie twierdził, że aborcja to jak wyrwanie zęba. To klasyczny pseudoargument (w zamyśle - obelga) kościelnych prolajfowców. Czyli druga manipulacja.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Tu czuję się zmuszona zaprotestować. Po pierwsze - nie "pro-aborcjonistów", manipulujesz. Jestem "pro-choice", nie "pro-abortion".Ok, proczojs  > To klasyczny pseudoargument (w zamyśle - obelga) kościelnych prolajfowców. Czyli druga manipulacja.Tak? To porozmawiaj z liliac, wg niej to nawet mniej niż wyrwanie zęba. Cyt.: Wczesna aborcja to nie jest żadna operacja. Więc tutaj akurat nie ma co protestować i posądzać o manipulację.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Tak? To porozmawiaj z liliac, wg niej to nawet mniej niż wyrwanie zęba. Cyt.: Wczesna aborcja to nie jest żadna operacja. Bo nie jest. Ale nie wtłaczaj liliac kitu. Ona w życiu by tego nie porównała do wyrwania zęba.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Tak? To porozmawiaj z liliac, wg niej to nawet mniej niż wyrwanie zęba. Cyt.: Wczesna aborcja to nie jest żadna operacja.
Och, a według ciebie to jest operacja? Wczesnej aborcji dokonuje się metodami farmakologicznymi.
|
|
|  | 7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) | Jeszcze małe uzupełnienie, bo ten fragment o empatii do przedstawicieli własnego gatunku nie daje mi spokoju. Czy jesteś za jeszcze bardziej restrykcyjnym prawem wobec białych kobiet? Polek? Wiesz - empatia do zarodków tej samej rasy, do zarodków tej samej narodowości (zarodek chyba ma narodowość, skoro ma już uczucia)?
A jeśli nie, to po jaką cholerę gadasz coś o gatunkowej przynależności zarodka?
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Czy jesteś za jeszcze bardziej restrykcyjnym prawem wobec białych kobiet? Polek? Wiesz - empatia do zarodków tej samej rasy, do zarodków tej samej narodowości (zarodek chyba ma narodowość, skoro ma już uczucia)? Nie rób ze mnie zaraz rasisty, bo opowiadam się przeciw aborcji. Czuję prostu głupią sympatię do ludzkich zarodków.
>A jeśli nie, to po jaką cholerę gadasz coś o gatunkowej przynależności zarodka? Co ma piernik do macicy? Wydaje mi się, że każde życie trzeba szanować, ale nie jestem wegetarianinem, czy jakimś fanatycznym obrońcą każdego robala.
|
|
| | |  | 8 na 8 | Sylwek (15472 punktów) | >Nie rób ze mnie zaraz rasisty, bo opowiadam się przeciw aborcji. Czuję prostu głupią sympatię do ludzkich zarodków. Nie jesteś rasistą - jesteś jak rasista skoro troszczysz się o nie czująca nic galaretę, jednocześnie nie przejmując czującymi zwierzętami (jak sam napisałeś poniżej) - tylko z powodu przynależności gatunkowej a nie rzeczywistych cech danych stworzeń, takich jak zdolność odczuwania cierpienia (której zarodki, ludzkie, nieludzkie sa jednako pozbawione).
>Co ma piernik do macicy? Wydaje mi się, że każde życie trzeba szanować, ale nie jestem wegetarianinem, czy jakimś fanatycznym obrońcą każdego robala.
Ano ma - na gruncie etycznym być wegetarianinem ma znacznie więcej sensu niż być prolajfowcem - to pierwsze redukuje cierpienie, to drugie: tylko je produkuje.
|
|
| | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Ano ma - na gruncie etycznym być wegetarianinem ma znacznie więcej sensu niż być prolajfowcem - to pierwsze redukuje cierpienie, to drugie: tylko je produkuje. To rzecz gustu, czy kto się pochyla z większą troską nad cierpieniem kurczaka, czy życiem zarodka człowieka. Ja tam uznaję prawo do zjadania innych gatunków, jako zgodne z naturą i, podobnie jak większość, jestem za różnicowaniem prawa zależnie od tego, czy mamy do czynienia z tym czy innym gatunkiem - wystarczy porównać konsekwencje zabicia człowieka, chronionego ptaka, albo karalucha.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Sylwek (15472 punktów) | >To rzecz gustu, czy kto się pochyla z większą troską nad cierpieniem kurczaka, czy życiem zarodka człowieka.
To rzecz gustu czy się pochyla z większą troską nad cierpieniem kurczaka czy życiem Żyda - niewątpliwie mógłby tak powiedzieć zadeklarowany nazista. Przyznałbyś mu rację, jeśli nie, to dlaczego?
>Ja tam uznaję prawo do zjadania innych gatunków, jako zgodne z naturą
Zgodne z naturą jest, że silniejszy bierze wszystko. Sądzisz, że ludobójstwo (żeby nie było - już nie koniecznie w wykonaniu Hitlera) jest właściwe, jako "zgodne z naturą"?
>podobnie jak większość, jestem za różnicowaniem prawa zależnie od tego, czy mamy do czynienia z tym czy innym gatunkiem
Większość ludzi przez większość historii świata była za różnicowaniem prawa ze względu na rasę, religię, narodowość i płeć (oraz orientację, klasę lub kastę społeczną, oraz - TAK TAK, poziom ontogenezy ze zdecydowanym defaworyzowaniem dzieci i starców).
>wystarczy porównać konsekwencje zabicia człowieka, chronionego ptaka, albo karalucha. I o czym to ma świadczyć? Nie twierdzę, że zabicie dorosłego człowieka to to samo co zabicie karalucha, to ty twierdzisz pomyloną rzecz - że zabicie owego dorosłego człowieka (oh, wait, zapomniałem - to tylko kobieta a przecież mówi mężczyzna) to to samo co zabicie galarety będącej ludzkim zarodkiem.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >To rzecz gustu czy się pochyla z większą troską nad cierpieniem kurczaka czy życiem Żyda - niewątpliwie mógłby tak powiedzieć zadeklarowany nazista. Przyznałbyś mu rację, jeśli nie, to dlaczego? Prywatne gusta gustami, a prawo prawem, które według mnie powinno wyróżniać gatunek ludzki (i tak jest), to Ty masz chyba wątpliwości, co do tego.
>Zgodne z naturą jest, że silniejszy bierze wszystko. Sądzisz, że ludobójstwo (żeby nie było - już nie koniecznie w wykonaniu Hitlera) jest właściwe, jako "zgodne z naturą"? Po co mieszać do tego znowu Hitlera? Zjadanie jest naturalne w królestwie zwierząt i jako część tego królestwa mamy do tego moim zdaniem prawo, a stosunki między ludźmi to sprawa humanizmu, kultury, etyki i wzajemnych umów.
>to ty twierdzisz pomyloną rzecz - że zabicie owego dorosłego człowieka (oh, wait, zapomniałem - to tylko kobieta a przecież mówi mężczyzna) to to samo co zabicie galarety będącej ludzkim zarodkiem. Nigdzie nie twierdzę, że za aborcję powinno grozić dożywocie.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) |
>Prywatne gusta gustami, a prawo prawem
Petito principi? Uzasadnisz prawo etyką, zaś etykę prawem? LOL.
>które według mnie powinno wyróżniać gatunek ludzki (i tak jest), to Ty masz chyba wątpliwości, co do tego.
A dlaczego nie rasę? Większość ludzi zgodziłaby się, że biali są jakoś lepsi od na przykład tych brudnych cyganów.
>Po co mieszać do tego znowu Hitlera? Zjadanie jest naturalne w królestwie zwierząt i jako część tego królestwa mamy do tego moim zdaniem prawo, a stosunki między ludźmi to sprawa humanizmu, kultury, etyki i wzajemnych umów.
Zarodki raczej nie mogą być częścią umowy społecznej. Z kolei arbitralne wyłączanie zwierząt z obszaru etyki może być usprawiedliwione chyba tylko na gruncie niektórych dogmatyk religijnych.
O humanizmie w kontekście mordowania kobiet i sprowadzania ich do roli przydatków macicy wolę nie dyskutować, bo jakoś mi dziwnie.
>Nigdzie nie twierdzę, że za aborcję powinno grozić dożywocie.
Więc to jednak nie jest zupełnie człowiek, ten zarodek? To właściwie co to jest, jak określasz ilość przysługujących mu praw?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Petito principi? Uzasadnisz prawo etyką, zaś etykę prawem? LOL. Nie mam wpływu na to, co kto ma w głowie. Myślenie nie powinno i nie jest póki co karalne.
>A dlaczego nie rasę? Większość ludzi zgodziłaby się, że biali są jakoś lepsi od na przykład tych brudnych cyganów. Jeżeli dla Ciebie różnica między cyganem i białym, to mniej więcej to samo, co różnica między Japończykiem i foką, to cóż.. nie wiem, co na to odpowiedzieć.
>Zarodki raczej nie mogą być częścią umowy społecznej. Jak to nie mogą, jak są - oczywiście nie jako aktywni uczestnicy.
>Z kolei arbitralne wyłączanie zwierząt z obszaru etyki może być usprawiedliwione chyba tylko na gruncie niektórych dogmatyk religijnych. Nie twierdzę, że stosunek do zwierząt nie podlega etyce. Jednak pomysł zrównania ich w prawach z człowiekiem jest cokolwiek dziwny.
>O humanizmie w kontekście mordowania kobiet i sprowadzania ich do roli przydatków macicy wolę nie dyskutować, bo jakoś mi dziwnie. Mnie też dziwnie, bo nie wiem o co chodzi w ogóle z tym mordowaniem kobiet.
>Więc to jednak nie jest zupełnie człowiek, ten zarodek? To właściwie co to jest, jak określasz ilość przysługujących mu praw? Człowiek, nie człowiek, według mnie w normalnych warunkach powinien mieć zagwarantowane prawo do pozostania tam gdzie jest i tyle.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>Jeżeli dla Ciebie różnica między cyganem i białym, to mniej więcej to samo, co różnica między Japończykiem i foką, to cóż.. nie wiem, co na to odpowiedzieć.
Różnica między dorosłym Japończykiem i dorosłą foką jest mniejsza niż między zarodkiem Japończyka a dorosłym Japończykiem.
>Jak to nie mogą, jak są - oczywiście nie jako aktywni uczestnicy.
Czyli uczestniczą bez uczestnictwa? Interesujące. Zgodzisz się, że w ten sposób to nawet pomidory mogą być częścią umowy.
>Nie twierdzę, że stosunek do zwierząt nie podlega etyce. Jednak pomysł zrównania ich w prawach z człowiekiem jest cokolwiek dziwny. A kto mówi o czymś takim?
>Mnie też dziwnie, bo nie wiem o co chodzi w ogóle z tym mordowaniem kobiet. Wiesz, nie wolno wybierać życia ludzkiego.
>Człowiek, nie człowiek, według mnie w normalnych warunkach powinien mieć zagwarantowane prawo do pozostania tam gdzie jest i tyle. Nawet wbrew woli "miejsca" w którym się znajduje?
|
|
| | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Różnica między dorosłym Japończykiem i dorosłą foką jest mniejsza niż między zarodkiem Japończyka a dorosłym Japończykiem. No, zależy czym się kierować przy porównaniu.
>Czyli uczestniczą bez uczestnictwa? Interesujące. Zgodzisz się, że w ten sposób to nawet pomidory mogą być częścią umowy. Jasne, mylisz chyba części (przedmioty) umowy ze stronami umowy.
>Nawet wbrew woli "miejsca" w którym się znajduje? Gość niemile widziany, ale sami drzwi otworzyliśmy; dla jednych etycznie będzie go zaprosić do stołu, a inni bez mrugnięcia okiem wyrzucą na zbity pysk.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >Gość niemile widziany, ale sami drzwi otworzyliśmy; dla jednych etycznie będzie go zaprosić do stołu, a inni bez mrugnięcia okiem wyrzucą na zbity pysk.
Otworzyliśmy, obejrzeliśmy, nie podoba nam się. Wypraszamy. Jeśli protestuje, możemy przejść do wyrzucania. W końcu to nasz dom.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Otworzyliśmy, obejrzeliśmy, nie podoba nam się. Wypraszamy. Jeśli protestuje, możemy przejść do wyrzucania. W końcu to nasz dom. A jak wyrzucony nie ma innych szans i zamarznie na mrozie na śmierć? Aha, zapomniałem... nasz dom.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > >Otworzyliśmy, obejrzeliśmy, nie podoba nam się. Wypraszamy. Jeśli protestuje, możemy przejść do wyrzucania. W końcu to nasz dom.> A jak wyrzucony nie ma innych szans i zamarznie na mrozie na śmierć? Aha, zapomniałem... nasz dom.Próbujesz grać na emocjach? Moich?  Owszem, mój dom i moja decyzja. Jeśli cię to trochę pocieszy, intruz nie ma mózgu, więc zamarznięcie nie powinno być dlań jakimś szczególnym dramatem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Owszem, mój dom i moja decyzja. Jeśli cię to trochę pocieszy, intruz nie ma mózgu, więc zamarznięcie nie powinno być dlań jakimś szczególnym dramatem. To jest problem podobny, jak przy podtrzymywaniu chorego w śpiączce, dla ułatwienia przyjmijmy, że nie ma rodziny, albo rodzina go już nie chce. Śmierć takiej osoby nie będzie szczególnym dramatem (nawet jeśli są duże szanse, że może wyjść z tego), prawda Pani Wolna od Emocji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Rozumiem, że kończymy z kwestiami merytorycznymi, a przechodzimy do przytyków osobistych i emocjonalnych przepychanek, uczuciowy kolego? Proponuję, byś powstrzymał się od dalszych tego typu odzywek, bo to i infantylne, i nieregulaminowe.
Człowiek w śpiączce, który ma duże szanse z niej wyjść, jest kimś, kto już ma jakąś ukształtowaną osobowość, ma mózg, historię, etc. Zarodek nie ma żadnego z powyższych, statystycznie zaś w znakomitej części nigdy tego nie wykształci - zniknie na którymś etapie ciąży, jak większość zygot. Dla mnie to spora różnica.
Powyższe zresztą nadal nie jest istotne, jeśli do uratowania obywatela w śpiączce niezbędne jest ubezwłasnowolnienie i przymusowe fizyczne podłączenie drugiej osoby. Bo to jej ciało i zmuszanie do podzielenia się nim jest moim zdaniem niedopuszczalne. Coś takiego musi być dobrowolną decyzją. Czy popierasz przymusowe dawstwo nerek i szpiku?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Rozumiem, że kończymy z kwestiami merytorycznymi, a przechodzimy do przytyków osobistych i emocjonalnych przepychanek, uczuciowy kolego? Gdzie tu osobiste przytyki? A jeśli chodzi o emocje to jest właśnie sedno sprawy - niechęć do aborcji opiera się głównie na emocjach, a raczej uczuciach. Jeśli ktoś tego nie czuje to za cholerę nic nie zrozumie, choćby zarodek miał wytatuowane na ogonie: "Może nie jestem jeszcze człowiekiem, ale chcę nim być. Oszczędź proszę".
Nie należy twierdzić, że coś jest OK, a jednocześnie bać się lub tłumić własne odczucia z tym związane, bo to degeneruje osobowość i jeszcze jakieś nerwice się przyplączą.
>Powyższe zresztą nadal nie jest istotne, jeśli do uratowania obywatela w śpiączce niezbędne jest ubezwłasnowolnienie i przymusowe fizyczne podłączenie drugiej osoby. Przymus jest w razie gwałtu, bez tego mamy konsekwencje, którą każdy powinien, moim zdaniem, wkalkulować w ryzyko, które można z kolei ograniczyć do minimum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >Gdzie tu osobiste przytyki?
Ja mam ci tłumaczyć, jakich sformułowań używasz?
>niechęć do aborcji opiera się głównie na emocjach, a raczej uczuciach
I twoje uczucia mają być uzasadnieniem dla ubezwłasnowolniania kobiet? Na podstawie twoich emocji odbieramy komuś prawo decydowania o swojej integralności fizycznej?
>Nie należy twierdzić, że coś jest OK, a jednocześnie bać się lub tłumić własne odczucia z tym związane, bo to degeneruje osobowość i jeszcze jakieś nerwice się przyplączą.
Ale jesteś na forum Racjonalisty, a nie na forum "biedne słitaśne płodziki".
>Przymus jest w razie gwałtu, bez tego mamy konsekwencje, którą każdy powinien, moim zdaniem, wkalkulować w ryzyko, które można z kolei ograniczyć do minimum.
Nie tylko. Przymus jest też, kiedy nie możesz się pozbyć niepożądanej zawartości swoich jam ciała, bo ktoś ci zabrania, choć medycyna to umożliwia. Obecnie prawo zmusza kobietę do utrzymywania niechcianej fizycznej więzi z płodem, pomimo niewygody i zagrożeń zdrowotnych (każda ciąża generuje zagrożenia zdrowotne).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >I twoje uczucia mają być uzasadnieniem dla ubezwłasnowolniania kobiet? Na podstawie twoich emocji odbieramy komuś prawo decydowania o swojej integralności fizycznej? Przecież ja nie chcę nikogo zapładniać z łapanki. Miło, gdyby w sprawach życia i śmierci ludzie zachowywali się odpowiedzialnie. Na uczuciach się opiera większość relacji między ludźmi i praw, inaczej by się dawno wszyscy pozabijali.
>Ale jesteś na forum Racjonalisty, a nie na forum "biedne słitaśne płodziki". Heh, wiem, wiem.. raczej na tym forum obowiązuje "wstrętne pasożytnicze zlepy komórek".
>Obecnie prawo zmusza kobietę do utrzymywania niechcianej fizycznej więzi z płodem, pomimo niewygody i zagrożeń zdrowotnych (każda ciąża generuje zagrożenia zdrowotne). Oddychanie też generuje zagrożenia zdrowotne. Nie ma sensu dalej powtarzać w kółko tego samego, po prostu jedni na szali kładą ciężary trudów kobiety trwające 9 m-cy, a inni całe ludzkie życie. Jedni myślą: tą kobietą mogłabym być ja, a inni: tym zarodkiem mógłbym być ja, tego się nie da rozstrzygnąć argumentami naukowymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >Na uczuciach się opiera większość relacji między ludźmi i praw, inaczej by się dawno wszyscy pozabijali.
I naprawdę nie widzisz jakiegoś zaburzenia proporcji, gdy stawiasz obok siebie naruszenie czyjejś integralności fizycznej i czyjeś uczucia?
>>Ale jesteś na forum Racjonalisty, a nie na forum "biedne słitaśne płodziki". >Heh, wiem, wiem.. raczej na tym forum obowiązuje "wstrętne pasożytnicze zlepy komórek".
Najczęściej chyba jednak poprawne biologicznie i neutralne określenia "zygota", "płód", "zarodek", "embrion".
>>Obecnie prawo zmusza kobietę do utrzymywania niechcianej fizycznej więzi z płodem, pomimo niewygody i zagrożeń zdrowotnych (każda ciąża generuje zagrożenia zdrowotne). >Oddychanie też generuje zagrożenia zdrowotne.
A ktoś cię zmusza do niego?
>Nie ma sensu dalej powtarzać w kółko tego samego, po prostu jedni na szali kładą ciężary trudów kobiety trwające 9 m-cy, a inni całe ludzkie życie.
Nie tylko trudy ciąży, ale przede wszystkim wolność do dysponowania własnym ciałem. Pytałam już o twój stosunek do przymusowego dawstwa narządów, ale nie ustosunkowałeś się. Pobranie i przeszczep szpiku ratuje życie innej osobie (już ukształtowanej, myślącej i odczuwającej), a wiąże się z dużo mniejszym obciążeniem zdrowotnym niż ciąża. Dlaczego nie pobieramy przymusowo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >I naprawdę nie widzisz jakiegoś zaburzenia proporcji, gdy stawiasz obok siebie naruszenie czyjejś integralności fizycznej i czyjeś uczucia? Przeciwnicy traktują płód podmiotowo, zwolennicy przedmiotowo, stąd cała różnica - czyją integralność fizyczną należy chronić? Przecież zakaz aborcji prowadzi właśnie do powstrzymania się od ingerencji w zdrowe ciało, zarówno kobiety, jak i płodu.
>Nie tylko trudy ciąży, ale przede wszystkim wolność do dysponowania własnym ciałem. Wolność powinna wiązać się z odpowiedzialnością. Czemu nie możemy swobodnie dysponować własnym samochodem i jeździć cały czas po pijanemu? Z ograniczeniem własności spotykamy się na każdym kroku.
>Pobranie i przeszczep szpiku ratuje życie innej osobie (już ukształtowanej, myślącej i odczuwającej), a wiąże się z dużo mniejszym obciążeniem zdrowotnym niż ciąża. Dlaczego nie pobieramy przymusowo? A dlaczego nie zabijamy chorych, którzy stanowią nieraz ogromne obciążenie dla wielu osób, nie dając społeczeństwu z siebie nic? Chorych sparaliżowanych wymagających karmienia, przewijania, mycia, ciągłej pielęgnacji, drogich leków, co odbija się na zdrowiu i dobrobycie całej rodziny stokrotnie bardziej niż ciąża? Tylko dlatego mają być inaczej traktowani, że udało im się wymsknąć z macicy, gdzie tu racjonalność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > A dlaczego nie zabijamy chorych, którzy stanowią nieraz ogromne obciążenie dla wielu osób, nie dając społeczeństwu z siebie nic? Chorych sparaliżowanych wymagających karmienia, przewijania, mycia, ciągłej pielęgnacji, drogich leków, co odbija się na zdrowiu i dobrobycie całej rodziny stokrotnie bardziej niż ciąża?Ano, nie zabijamy. Nawet na ich wyraźne życzenie. Ale to jest osobny problem w kwestii wolnego wyboru - nie zmieniajmy tematu 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Ano, nie zabijamy. Nawet na ich wyraźne życzenie. Ale to jest osobny problem w kwestii wolnego wyboru - nie zmieniajmy tematu  Jeśli ktoś sobie życzy umrzeć to inny temat rzeczywiście. Ale w przypadku ludzi, którzy nie mogą nawet wyrazić takiego życzenia, problem jest dość podobny: czy życie ludzkie ma jakąś wartość samo w sobie, czy też potrzebne jest spełnienie specjalnych warunków, aby pozwolić mu trwać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Jeśli ktoś sobie życzy umrzeć to inny temat rzeczywiście. Ale w przypadku ludzi, którzy nie mogą nawet wyrazić takiego życzenia, problem jest dość podobny: czy życie ludzkie ma jakąś wartość samo w sobie, czy też potrzebne jest spełnienie specjalnych warunków, aby pozwolić mu trwać.
Z tego, co pamiętam, to owszem, tak. Warunki muszą być, żeby podtrzymywać. Dla jaj się chyba nie przyjmuje takich pacjentów na oddziały?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | sukulent (2309 punktów) | > Jeśli ktoś sobie życzy umrzeć to inny temat rzeczywiście. Ale w przypadku ludzi, którzy nie mogą nawet wyrazić takiego życzenia, problem jest dość podobny: czy życie ludzkie ma jakąś wartość samo w sobie, czy też potrzebne jest spełnienie specjalnych warunków, aby pozwolić mu trwać.Jeżeli spojrzysz na to z punktu widzenia chorych na SM to wg naszych obecnych decydentów warunkiem , aby pozwolić trwać ich życiu jest ukończenie 16 tego i nieprzekroczenie 40 tego roku życia. To ich kwalifikuje do programu lekowego. Na 3 lata. Życie rozmaitych innych chorych zawisa od decyzaji urzędnika NFZ- dać im lek, który "pozwala trwać" ich życiu, czy nie dać? A trwanie życia dziecka z nowotworem w USA zależne do niedawna było od tego, czy rodzice mieli polisę ubezpieczeniową i na jaką kwotę. A dziecko w Afryce równikowej nie spełnia specjalnych warunków, czyli lokalizacji geograficznej. Jego życiu nie pozwala się trwać. Pozdrawiam, powstrzymując się od rozszerzania tej wyliczanki w nieskończoność
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Pozdrawiam, powstrzymując się od rozszerzania tej wyliczanki w nieskończoność No tak, ale w żadnym kraju nie ma przepisu, pozwalającego ich likwidować. Ograniczenia związane ze sprawami materialnymi to inna sprawa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | sukulent (2309 punktów) | > No tak, ale w żadnym kraju nie ma przepisu, pozwalającego ich likwidować. Ograniczenia związane ze sprawami materialnymi to inna sprawa.Żartujesz sobie, prawda? A czymże jest pozostawienie bez pomocy w śmiertelnej chorobie jak nie likwidacją w glorii i chwale panującego prawa? Jeżeli chcesz odwołania do płodu, ciąży i tej tematyki, to tak jakby nie zrobić cesarskiego, bo nie ma ubezpieczenia - wiadaomo, że bez cesarki się udusi, ale niech się dusi. Ale to nie aborcja, broń boże! To "inna sprawa", jak byłeś uprzejmy to ująć. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Żartujesz sobie, prawda?To Ty żartujesz. Nie piszemy tu o wydolności systemu ochrony zdrowia. Sam piszesz, że nie staje na chorych, a zwolennicy pro-choice chcieliby usuwać zdrowe zarodki najlepiej za pieniądze z ubezpieczenia, bo dla nich ciąża to jak ciężka choroba
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | sukulent (2309 punktów) |
> To Ty żartujesz. Nie piszemy tu o wydolności systemu ochrony zdrowia. Sam piszesz, że nie staje na chorych, a zwolennicy pro-choice chcieliby usuwać zdrowe zarodki najlepiej za pieniądze z ubezpieczenia, bo dla nich ciąża to jak ciężka choroba  Nie. Nie piszę. Bo kasa na leki moze by i była, gdyby jej nie wydać na stadion do gry w piłkę. I wysłanie reprezentacji narodowej w ilości sztuk kilkaset na igrzyska olimpijskie do Azji, żeby zebrała siedem brązowych medali. Kwestia priorytetów. A odkąd to usuwa się "zdrowe zarodki"? Skąd wiesz, czy za 3 lata po urodzeniu nie zachoruje taki zarodek, ówcześnie już dziecko, jakiś Jacuś czy inna Basia na owe SM lub inną wredną cholerę? I wtedy go trach! Odmową z NFZ-tu! "Inną sprawą" go! Jako zarodek nie ma prawa umierać, ale jako Jacuś już może. Pytałeś, czy życie ludzkie "jako takie" ma wartość, czy konieczne są "specjale warunki" - pokazuję od trzech postów, ze jak najbardziej konieczne są "specjalne warunki", aby społeczność "jako taka" ową wartość dostrzegła. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >A odkąd to usuwa się "zdrowe zarodki"? Skąd wiesz, czy za 3 lata po urodzeniu nie zachoruje taki zarodek, ówcześnie już dziecko, jakiś Jacuś czy inna Basia na owe SM lub inną wredną cholerę? Co to ma do tematu? Profilaktycznie go usunąć, czy co, bo może zachorować? Każdy może zachorować. Zdrowych póki co się nie usuwa, chociaż wielu by chciało.
>Pytałeś, czy życie ludzkie "jako takie" ma wartość, czy konieczne są "specjale warunki" - pokazuję od trzech postów, ze jak najbardziej konieczne są "specjalne warunki", aby społeczność "jako taka" ową wartość dostrzegła. No właśnie, społeczność woli nie dostrzegać tej wartości, bo wiąże się to z zapewnieniem "warunków", to jest podstawowy motyw przerywania ciąży - brak warunków. Chociaż nie to miałem poprzednio na myśli; chodziło mi raczej jakie warunki musi spełniać chory, aby warto go utrzymywać przy życiu.
Nie wiem, co czuje ktoś, komu mówią, że nie ma dla niego kasy na leki, a widzi, jak się buduje stadiony do piłki za miliardy. Chciałbym, aby nikt nie chorował, a jak już się zdarzy to miał przynajmniej to czego potrzebuje. Co tam stadiony zresztą. Ile się wydaje na zabijanie na świecie? Można by wyleczyć wszystkich kogo się da i ulżyć tym których się nie da. Ale są priorytety! Dlatego jestem za tym, aby życie szanować, przynajmniej tam gdzie jeszcze można.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Przeciwnicy traktują płód podmiotowo, zwolennicy przedmiotowo, stąd cała różnica
Podmiotowo mogę ewentualnie traktować coś, co ma mózg. Ale też nie zauważyłam powszechnego traktowania podmiotowo - posiadającego przecież rzeczony - ryb. Potencjalny mózg do podmiotowego traktowania mi nie wystarcza.
>czyją integralność fizyczną należy chronić? Przecież zakaz aborcji prowadzi właśnie do powstrzymania się od ingerencji w zdrowe ciało, zarówno kobiety, jak i płodu.
Zakaz aborcji zmusza kobietę do zaakceptowania ingerencji fizycznej, której płód dokonuje, rozwijając się wewnątrz jej ciała.
>Wolność powinna wiązać się z odpowiedzialnością. Czemu nie możemy swobodnie dysponować własnym samochodem i jeździć cały czas po pijanemu?
I nie zauważasz różnicy pomiędzy dysponowaniem samochodem i dysponowaniem wątrobą? Prawo nie pozwala pod odpowiednimi sankcjami korzystać z czyjegoś samochodu, ale jednocześnie pozwala niechcianemu lokatorowi zasiedlać macicę i nie zezwala na eksmisję, tymczasem macica jest dużo bardziej prywatna niż samochód.
>>Pobranie i przeszczep szpiku ratuje życie innej osobie (już ukształtowanej, myślącej i odczuwającej), a wiąże się z dużo mniejszym obciążeniem zdrowotnym niż ciąża. Dlaczego nie pobieramy przymusowo? >A dlaczego nie zabijamy chorych, którzy stanowią nieraz ogromne obciążenie dla wielu osób, nie dając społeczeństwu z siebie nic? Chorych sparaliżowanych wymagających karmienia, przewijania, mycia, ciągłej pielęgnacji, drogich leków, co odbija się na zdrowiu i dobrobycie całej rodziny stokrotnie bardziej niż ciąża?
Primo - prawo nie nakazuje rodzinie bezpośredniej opieki nad chorym. Nie nakazuje zamieszkiwania z nim, nie zabrania opuszczania małżonków, dzieci ani rodziców. Nie zmusza tym bardziej do łączności fizycznej z nimi.
Secundo - wykręcasz się od odpowiedzi. Ja proponuję - skoro należy ratować życie, niewielkim kosztem można by wiele osób uratować wprowadzając ustawowy przymus oddawania niektórych narządów przez obywateli zgodnych tkankowo potrzebującym biorcom. Procedura byłaby dużo mniej uciążliwa aniżeli ciąża. Dlaczego nie mówisz "OK, zgódźmy się - w końcu uratujemy wiele żyć". Skoro prawo kobiety do decydowania o własnej macicy jest mniej ważne od egzystencji nieukształtowanego zarodka?
>Tylko dlatego mają być inaczej traktowani, że udało im się wymsknąć z macicy, gdzie tu racjonalność?
Moim zdaniem nie tylko o wymsknięcie się z macicy idzie (choć już to - autonomia fizyczna organizmu mnie by wystarczyło), ale i o poziom biologiczny organizmu. O układ nerwowy, myślenie, czucie bólu. Rozumiem, że dla ciebie dwu-, cztero-, ośmio- komórkowy zarodek jest równie cenny, jak w pełni ukształtowany człowiek dysponujący układem nerwowym, ale mnie takie podejście nie przekonuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > wykręcasz się od odpowiedzi. Ja proponuję - skoro należy ratować życie, niewielkim kosztem można by wiele osób uratować wprowadzając ustawowy przymus oddawania niektórych narządów przez obywateli zgodnych tkankowo potrzebującym biorcom. Co mam kolejny raz powtarzać, że ciąża to nie choroba, aby była potrzebna specjalna interwencja. Mówiąc ściśle nie chodzi o ratowanie zarodków poprzez procedury medyczne, ale o powstrzymanie ich uśmiercania. Gdzie tu kurcze jakaś analogia? Przepis "nie zabijaj", porównujesz do "oddaj nerkę", no proszę Cię..
>Rozumiem, że dla ciebie dwu-, cztero-, ośmio- komórkowy zarodek jest równie cenny, jak w pełni ukształtowany człowiek dysponujący układem nerwowym, ale mnie takie podejście nie przekonuje. Myśląc racjonalnie, taki zarodek jest o wiele cenniejszy, niż przewlekle chore dziecko-roślina, z mózgiem który lepiej czy gorzej kontroluje fizjologię, ale nie rokujące żadnej poprawy, a raczej pogorszenie i rychłą śmierć. Czy postulujesz, aby prawo dopuszczało eliminację tych ostatnich, czy ich zachowanie póki można, dlatego że nie są już bezpośrednio połączone z czyimś ciałem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >Co mam kolejny raz powtarzać, że ciąża to nie choroba, aby była potrzebna specjalna interwencja.
Niepożądany, obciążający zdrowotnie stan organizmu (część krajów dopuszcza pogorszony stan psychiczny ciężarnej jako wystarczające kryterium zdrowotne do zezwolenia na aborcję). Dla mnie to wystarczający powód do interwencji.
>Gdzie tu kurcze jakaś analogia? Przepis "nie zabijaj", porównujesz do "oddaj nerkę", no proszę Cię...
No proszę cię - oddaj szpik, bo on/ona umrze. Jego/jej śmierć będzie spowodowana twoją egoistyczną odmową podzielenia się narządem ("natura" sprawiła, że jesteś zgodny tkankowo, taki los). Dla mnie analogia jest jasna.
>Myśląc racjonalnie, taki zarodek jest o wiele cenniejszy, niż przewlekle chore dziecko-roślina, z mózgiem który lepiej czy gorzej kontroluje fizjologię, ale nie rokujące żadnej poprawy, a raczej pogorszenie i rychłą śmierć. Czy postulujesz, aby prawo dopuszczało eliminację tych ostatnich, czy ich zachowanie póki można, dlatego że nie są już bezpośrednio połączone z czyimś ciałem?
60% zarodków i tak nigdy nie doczeka porodu (plus statystyki późniejszych potencjalnych uszkodzeń, etc), ale to i tak mało istotne. Znów wracamy do kwestii autonomii fizycznej ciężarnej, która dla ciebie nic nie znaczy, a dla mnie jest kluczowa. Tego nie przeskoczymy. "Wartość" tego drugiego leży w tym, że - jakkolwiek pogarszający się - mózg jeszcze pracuje. Dla mnie czynność mózgu jest cenniejsza niż życie. I to druga różnica, której nie przeskoczymy. Dodatkową wartość czy to dziecka, czy płodu może generować stosunek emocjonalny rodziców/przyszłych rodziców/opiekunów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > No proszę cię - oddaj szpik, bo on/ona umrze. Jego/jej śmierć będzie spowodowana twoją egoistyczną odmową podzielenia się narządem ("natura" sprawiła, że jesteś zgodny tkankowo, taki los). Dla mnie analogia jest jasna.Analogia taka, jak pomiędzy "nie kradnij" a "oddaj pieniądze". Naprawdę nie widzisz różnicy między przymuszaniem do ratowania, a powstrzymaniem od zabijania? Czy zdrowy zarodek jest czymś zagrożony (nie licząc matki pro-choice), że trzeba go ratować? > Znów wracamy do kwestii autonomii fizycznej ciężarnej, która dla ciebie nic nie znaczy, a dla mnie jest kluczowa. Tego nie przeskoczymy.Raczej nie. Dla mnie autonomia zarodka też powinna być uwzględniona. > "Wartość" tego drugiego leży w tym, że - jakkolwiek pogarszający się - mózg jeszcze pracuje. Dla mnie czynność mózgu jest cenniejsza niż życie.Przyjmuję do wiadomości. > Dodatkową wartość czy to dziecka, czy płodu może generować stosunek emocjonalny rodziców/przyszłych rodziców/opiekunów.To forum racjonalistów, a nie "misiu pysiu czy przyjdzie Zdzisiu"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > Analogia taka, jak pomiędzy "nie kradnij" a "oddaj pieniądze". Naprawdę nie widzisz różnicy między przymuszaniem do ratowania, a powstrzymaniem od zabijania?Nie. Efekt będzie jednakowy. Twoja egoistyczna niechęć podzielenia powoduje czyjąś śmierć. > Czy zdrowy zarodek jest czymś zagrożony (nie licząc matki pro-choice), że trzeba go ratować?Nie interesuje mnie płód, chyba że chce go leczyć ciężarna. Nie widzę w embrionie podmiotu. Podmiotem jest ciężarna i jej prawo do dysponowania własnym narządem jest dla mnie nadrzędne. Już ustaliliśmy - mamy protokół rozbieżności. Żadne z nas raczej w tej kwestii poglądu nie zmieni, prawda? > >"Wartość" tego drugiego leży w tym, że - jakkolwiek pogarszający się - mózg jeszcze pracuje. Dla mnie czynność mózgu jest cenniejsza niż życie.> Przyjmuję do wiadomości.I podejrzewam, że to drugi podpunkt protokołu, bo dla ciebie cenniejsza nie jest  > >Dodatkową wartość czy to dziecka, czy płodu może generować stosunek emocjonalny rodziców/przyszłych rodziców/opiekunów.> To forum racjonalistów, a nie "misiu pysiu czy przyjdzie Zdzisiu"  Staram się operować językiem, którym ty operowałeś, byś zrozumiał Szczerze rzekłszy, nie sądzę, byśmy do czegokolwiek doszli - podzieliliśmy się argumentami. Wiemy, w których kwestiach się nie zgodzimy i zaczynamy się powtarzać. Kończymy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Szczerze rzekłszy, nie sądzę, byśmy do czegokolwiek doszli - podzieliliśmy się argumentami. Wiemy, w których kwestiach się nie zgodzimy i zaczynamy się powtarzać. Kończymy?Jasne kończymy, na koniec chciałbym tylko podzielić się jedną ostatnią refleksją, jaka mnie naszła. Gdybym poleciał na inną planetę i zobaczył, że żyje tam gatunek istot (niby inteligentnych), który masowo wyniszcza część własnego potomstwa w pierwszych stadiach rozwoju, to bym pomyślał: "Oooo... kuuurcze..., kim oni są? Przecież to... nieludzkie? Oops.. Sorry, bardzo ludzkie." Nie dziwię się, że nikt z kosmosu nas nie odwiedza  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | I po co to?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >I po co to? Naprawdę nie rozumie Pani po co to? Po prostu - aby mieć ostatnie zdanie. A to ostatnie zdanie zdecydowanie uzasadnia nam wszystkim, że warto, z każdym spór prowadzić. Przecież można - w bardzo wielu przypadkach - przewidzieć, że zakończy się on zdaniem interlokutora: - a ja i tak mam rację.
Więc może czasem lepiej zrezygnować? Nie wiem?
Racjonaliści różnie mogą interpretować fakty i mogą się spierać na argumenty, ale nigdy nie kwestionują faktów. Czy sądzi Pani, że możemy mieć jakiekolwiek argumenty przeciwko czyjejś wierze. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Gdy to zabawne lub służy dydaktyce czasem warto się zabawić, ale trzeba pamiętać o bardzo mądrych słowach świętej pamięci prezydenta: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne".
PS. Z ostatnich wątków, niektóre z Pani wypowiedzi nawet sobie wydrukowałem i włożyłem do książek, a więc w sumie warto było.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | > ale trzeba pamiętać o bardzo mądrych słowach świętej pamięci prezydenta: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne". Premiera, Panie Andrzeju! Premiera. Wprawdzie on z bratem to jedność ale dwoje ust.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Premiera, Panie Andrzeju! Premiera. Wprawdzie on z bratem to jedność ale dwoje ust. Ma Pani rację, przepraszam. Choć moja wypowiedź sensu nie traci.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Czy sądzi Pani, że możemy mieć jakiekolwiek argumenty przeciwko czyjejś wierze. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.Muszę zaprotestować przed manipulacją słowem "wiara" w odniesieniu do moich poglądów, poprzez którą to manipulację zdaje się Pan sugerować jakieś konotacje religijne (nie po raz pierwszy zresztą). Jeśli etyka i podstawowe zasady moralne to dla Pana również "wiara", to tak, jestem wierzący, w przeciwieństwie jak się domyślam do szanownego Pana, ale proszę mieć na względzie tę drobną różnicę w wypowiedziach o mojej osobie. > PS. Z ostatnich wątków, niektóre z Pani wypowiedzi nawet sobie wydrukowałem i włożyłem do książek, a więc w sumie warto było.Jest Pan do tego lizusem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Muszę zaprotestować przed manipulacją słowem "wiara" w odniesieniu do moich poglądów, poprzez którą to manipulację zdaje się Pan sugerować jakieś konotacje religijne (nie po raz pierwszy zresztą). Jeśli etyka i podstawowe zasady moralne to dla Pana również "wiara", to tak, jestem wierzący, w przeciwieństwie jak się domyślam do szanownego Pana, ale proszę mieć na względzie tę drobną różnicę w wypowiedziach o mojej osobie.Wikipedia: Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości. W religioznawstwie polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia". Zarówno uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub fałszywości treści wiary (zob. problem uzasadnienia). Występowanie wiary uznaje się za konieczne w początkowej fazie rozwoju nauki (przyjmuje się, że dużej mierze zawdzięcza ona wierze swoje istnienie kiedy to pierwszy raz w dziejach świata ludzie podeszli rozumowo do mitycznej materii, narodziły się filozofia i nauka, które zresztą wówczas stanowiły jedno - tymi pionierami racjonalizmu byli Grecy). Jest też nierozerwalnie związana z religią i może opierać się na przyjęciu dogmatów.Mój pogląd, choć wyartykułowany przez red. Izdebskiego: Akt wiary nie wymaga uzasadnień naukowych, a człowiek, który podczas przeżycia mistycznego spotkał Boga, wierzy weń bezkrytycznie i żadne naukowe uzasadnienia nie są mu potrzebne. Twierdzenia naukowe wymagają uzasadnień empirycznych wraz z koniecznością przeprowadzenia żmudnej i trudnej procedury falsyfikacji z późniejszym dokładnym opisem całego procesu, w celu jego zweryfikowania. Przy światopoglądzie krytycznym - sama empiria nie wystarcza i do akceptacji jakiegoś poglądu, warunkiem koniecznym, jest jeszcze jego racjonalna zgodność. Przy światopoglądzie fideistycznym - można wierzyć, że Bóg istnieje, a można wierzyć, iż go nie ma. Jego istotą jest wiara i irracjonalne odczucie, które wcale nie muszą być religijnymi. Trzeba pamiętać, że oprócz religii istniały i istnieją parareligie. Kult bogów żywych bywał nie mniejszy od kultu bogów transcendentnych. W ich imieniu dokonywano zarówno wielkich czynów jak i pospolitych i ludobójczych zbrodni. Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".
Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.www.racjonalista.pl/kk.php/s,4971/q,ConfessionesJestem człowiekiem bardzo niewierzącym i dlatego lubię sprawdzać. Innym polecam to samo, gdy tylko mają taką możliwość powinni sprawdzać i nie dać się zmanipulować. Nawet tym, którzy głośno przeciwko manipulacji innych krzyczą. > >PS. Z ostatnich wątków, niektóre z Pani wypowiedzi nawet sobie wydrukowałem i włożyłem do książek, a więc w sumie warto było.> Jest Pan do tego lizusem Możliwe, gdyż zawsze uwielbiałem mądre dziewczyny. Inteligencja jest bardzo sexy.Lapidarnie wyrażony, bardzo komunikatywny tekst wyjaśniający złożony problem, jest rzadkością, a częstokroć jest nam bardzo przydatnym. ,Pani Liliac naprawdę potrafi takie teksty tu napisać. Ma dziewczyna - zresztą to nie jedyna mądra dama na naszym forum - co do powiedzenia. Korzystając z okazji serdecznie wszystkie mądre panie z naszego forum pozdrawiam. PS. Mam już sporo lat. Nie jednego absolutnego moralistę już spotkałem. Byli bardzo silni w słowach do pierwszego sprawdzenia. Przyzwoitość najlepiej sprawdza się w praktyce, a nie w deklaracjach. Więc nie szafuj Pan tu swoimi deklaracjami. Może ktoś Pana sprawdzić, gdy będzie to bardzo trudne. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Możliwe, gdyż zawsze uwielbiałem mądre dziewczyny. Inteligencja jest bardzo sexy. Tak, tak.. przecież to taki rzadki okaz mądra dziewczyna, koniecznie trzeba sobie takiej cytaty wydrukować i do gablotki, a potem pokazywać znajomym, że inteligentna kobieta to nie żaden Yeti.
>Więc nie szafuj Pan tu swoimi deklaracjami. Może ktoś Pana sprawdzić, gdy będzie to bardzo trudne. Nie jestem żadnym moralistą, tylko nie podoba mi się relatywizowanie ewidentnego zła. Chyba każdemu zdarzyło się przejść na czerwonym świetle, ale to nie znaczy, że trzeba zaraz chwalić łamanie przepisów. Może być i sytuacja, że życie przymusi i do usunięcia ciąży, ale traktowanie jej jak choroby a zarodka jak śmiecia przekracza moje pojmowanie humanizmu. Inteligencja wysoka, a etyka.. ee.. ciśnie mi się dobre porównanie, ale chyba za mocne, więc dam sobie spokój.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Możliwe, gdyż zawsze uwielbiałem mądre dziewczyny. Inteligencja jest bardzo sexy. >Tak, tak.. przecież to taki rzadki okaz mądra dziewczyna, koniecznie trzeba sobie takiej cytaty wydrukować i do gablotki, a potem pokazywać znajomym, że inteligentna kobieta to nie żaden Yeti. Każdy sądzi według siebie i z kim się spotyka w swoim środowisku. W moim - mądra dziewczyna to norma, choć jak to w życiu bywa i mądrością Bóg nas też nierówno dzielił.
>>>>Więc nie szafuj Pan tu swoimi deklaracjami. Może ktoś Pana sprawdzić, gdy będzie to bardzo trudne. >Nie jestem żadnym moralistą, tylko nie podoba mi się relatywizowanie ewidentnego zła. Chyba każdemu zdarzyło się przejść na czerwonym świetle, ale to nie znaczy, że trzeba zaraz chwalić łamanie przepisów. Wielce Szanowny Panie, tylko człowiek poczuwający się do wyższości moralnej może taką brednię napisać: Jeśli etyka i podstawowe zasady moralne to dla Pana również "wiara", to tak, jestem wierzący, w przeciwieństwie jak się domyślam do szanownego Pana, ale proszę mieć na względzie tę drobną różnicę w wypowiedziach o mojej osobie. I z dzisiejszego dnia: (Inteligencja wysoka, a etyka.. ee.. ) Tak, odczuwam między mami ogromną różnicę, ale tylko w tym zakresie w jakim mam możliwość to stwierdzić czytając Pańskie teksty.
>Może być i sytuacja, że życie przymusi i do usunięcia ciąży, ale traktowanie jej jak choroby a zarodka jak śmiecia przekracza moje pojmowanie humanizmu. Daje się zauważyć, że znacznie przekracza Pańskie pojmowanie nawet zrozumienie napisanych tu tekstów odwołujących się do nauki. Dla mnie tak samo obrzydliwą żenującą wprost głupotą jest nazywanie zarodka niewinną istotą ludzką, jak i śmieciem. To język nawiedzonych ideologów, a nie język filozofii, prawa, a już szczególnie nie nauki, z poziomu której się tu wypowiadałem.
>Inteligencja wysoka, a etyka.. ee.. ciśnie mi się dobre porównanie, ale chyba za mocne, więc dam sobie spokój. Bardzo o to proszę! Pan bardzo lubi szczeniackie pyskówki, a mnie one nie bawią. Ani merytorycznie, ani moralnie nie ma Pan dla mnie zupełnie niczego ciekawego do powiedzenia, ani żadnego wzoru, który chciałbym naśladować - do zaproponowania. Wysoka samoocena i intelektualna i moralna to trochę za mało.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) |
>Przymus jest w razie gwałtu, bez tego mamy konsekwencje, którą każdy powinien, moim zdaniem, wkalkulować w ryzyko, które można z kolei ograniczyć do minimum.
Szczególnie okrutną ironią jest, że oczywiście mówi to mężczyzna, który "naturalnie" nie ponosi żadnych konsekwencji zapłodnienia, mimo, że jet równie niezbędnym warunkiem jego zajścia.
W ogóle to zabawne: czy gwałt, czy nie gwałt, konsekwencje jedynie ponoszą kobiety lub zarodki, nigdy dorośli faceci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Szczególnie okrutną ironią jest, że oczywiście mówi to mężczyzna, który "naturalnie" nie ponosi żadnych konsekwencji zapłodnienia, mimo, że jet równie niezbędnym warunkiem jego zajścia. Słyszałeś kiedyś o alimentach?
>W ogóle to zabawne: czy gwałt, czy nie gwałt, konsekwencje jedynie ponoszą kobiety lub zarodki, nigdy dorośli faceci. Jak wyżej
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Słyszałeś kiedyś o alimentach? W Polsce 70% ojców nie płaci alimentów albo robi to nieregularnie. Solidarność męska ułatwia im ukrywanie dochodów i wymigiwanie się od płacenia. Państwo jest impotentne.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >W Polsce 70% ojców nie płaci alimentów albo robi to nieregularnie. Solidarność męska ułatwia im ukrywanie dochodów i wymigiwanie się od płacenia. Państwo jest impotentne.
To jest inny temat, podobnie jak to, że 99% kobiet dostaje dzieci przy rozwodzie. A jak facet nie płaci alimentów to kobieta go skarży i dostaje je od państwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > >Słyszałeś kiedyś o alimentach?> W Polsce 70% ojców nie płaci alimentówA z Funduszu Alimentacyjnego można dostać max 500 zł miesięcznie, gdy dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 725 zł. Czyli jeśli matka zarabia 1500 zł, dostanie figę z makiem. alimenty.w(*)sz-Alimentacyjny-20112012.html
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >Człowiek, nie człowiek, według mnie w normalnych warunkach powinien mieć zagwarantowane prawo do pozostania tam gdzie jest i tyle.
Nie wbrew woli właścicielki narządu, w którym się zagnieździł. Niezależnie od tego, jak się tam znalazł. Obawiam się, że mamy po prostu zupełnie inne definicje "normalnych warunków".
|
|
 | 5 na 5 | Appenzeller (3118 punktów) | >jakieś godziny w sierocińcu Za karę - omatkoboska, aleś wymyślił. Do tego pomysłu będzie pasowała zyskująca popularność nazwa sierocińca: bidul. Ja tam wolę "dom dziecka", i wychowawców nie za karę.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >Za karę - omatkoboska, aleś wymyślił. Do tego pomysłu będzie pasowała zyskująca popularność nazwa sierocińca: bidul. Ja tam wolę "dom dziecka", i wychowawców nie za karę. Zwał, jak zwał i przecież nigdzie nie napisałem, że mają zastąpić wychowawców. Praca pomocnicza też się przyda niewątpliwie, odpowiednia do wykształcenia, czy predyspozycji.
|
|
 | 5 na 5 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Widzę poważny szkopuł tego realizmu poznawczego.
Jeśli zgadzasz się na usunięcie ciąży w przypadku gwałtu to jednoznacznie mówisz, że komfort psychiczny jest ważniejszy od życia poczętego. To również usprawiedliwia np. fatalną sytuację majątkową itp. Inna kobieta może bardziej podupaść na zdrowiu psychicznym bardziej z tego faktu, że w ogóle jest w ciąży, a nie dlatego, że została zgwałcona, bądź obydwa zdarzenia będą ekwiwalentne.
Tu rodzi się pytanie czy życie poczęte faktycznie jest dla Ciebie tożsame z życiem ludzkim. Skoro stawiasz je w hierarchii niżej niż komfort psychiczny apriorycznej matki, to znaczy że sam je deprecjonujesz.
Jeśli jednak nie, to logiczną konsekwencją, byłoby w ogóle wyłączenia tego wyjątku z Twojego światopoglądu.
Te wątpliwości prowadzą słusznie do zakwestionowania Twojej pierwszej przesłanki, a raczej postawienia sobie pytania - czy embrion w rzeczywistości jest czymś czemu należy się szacunek i czy jedynie Twoje prywatne odczucia są w jakimkolwiek sensie tożsame z racjonalnymi wypływającymi z wiedzy naukowej argumentami za ewentualną personalizacją zarodka?
Co do przekonania, że penalizacja wzmacnia poczucie odpowiedzialności, chciałbym przypomnieć, że tak nie jest. Ludzie zabijali nawet z wizją kary śmierci, używają pirackiego oprogramowania z wizją odsiadki... Pomijając więc fakt, czy w ogóle jest konieczne wzbudzanie poczucia odpowiedzialności, to penalizacja na pewno tego problemu nie rozwiąże.
Paradoksem nieodpowiedzialności jest natomiast, że najwięcej palaczy zaczyna palić nie będąc osobami pełnoletnimi. Mimo że palenie nieletnich jest zakazane w większości normalnych krajów. Podobnie penalizacja aborcji nie zmniejsza liczby aborcji. Wręcz przeciwnie.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Jeśli zgadzasz się na usunięcie ciąży w przypadku gwałtu to jednoznacznie mówisz, że komfort psychiczny jest ważniejszy od życia poczętego. Ależ tu wcale nie chodzi o komfort psychiczny! Chodzi o odpowiedzialność. Ciąża nie przychodzi od wiatru. W razie gwałtu trudno oczekiwać od kobiety, aby wzięła na siebie tę odpowiedzialność. Dalszą część wywodu z tym związaną, nie będę zatem komentował.
>czy embrion w rzeczywistości jest czymś czemu należy się szacunek i czy jedynie Twoje prywatne odczucia są w jakimkolwiek sensie tożsame z racjonalnymi wypływającymi z wiedzy naukowej argumentami za ewentualną personalizacją zarodka? Nie ma to nic wspólnego z wiedzą naukową. Płodowi nikt nie przypnie w danym momencie odznaki "Człowiek". Chodzi wyłącznie o sferę uczuć. Jedni się identyfikują z kobietą w niechcianej ciąży, drudzy z niechcianym płodem; i to cała filozofia.
>Co do przekonania, że penalizacja wzmacnia poczucie odpowiedzialności, chciałbym przypomnieć, że tak nie jest. Tutaj się zgodzę, że groźba kary ma pewnie wpływ minimalny. Tym bardziej, że nie według mnie kary te powinny być niskie.
>Podobnie penalizacja aborcji nie zmniejsza liczby aborcji. Wręcz przeciwnie. Aborcja jest dozwolona, więc urodzę im na złość? Jakoś mnie to nie przekonuje.
|
|
| |  | 5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | >>Podobnie penalizacja aborcji nie zmniejsza liczby aborcji. Wręcz przeciwnie. >Aborcja jest dozwolona, więc urodzę im na złość? Jakoś mnie to nie przekonuje. Wśród moich znajomych jest dużo dzieci ( obecnie trzydziestoparoletnich) które na ten świat zameldowały się w wyniku wpadki. Możliwość aborcji powodowała, że pary podejmowały współżycie w ryzykownym okresie. Natomiast ciąża powodowała zastanowienie i często rezygnowano z aborcji. W tej chili kobieta nie ma szans na zastanawianie się, czy może urodzić, bo całą inwencję zużywa by znaleźć dostęp do aborcji. Mówiło się że połowa dzieci które się rodzą to dzieci planowane a połowa niewyskrobane.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >W tej chili kobieta nie ma szans na zastanawianie się, czy może urodzić, bo całą inwencję zużywa by znaleźć dostęp do aborcji. Raczej teraz ma więcej czasu do namysłu, kiedyś wystarczył telefon i umówienie wizyty. Dzieci było więcej, bo w ogóle było więcej ciąż, dzisiaj się bardziej uważa, kiedyś był inny styl życia i inne warunki społeczne; trudno to porównywać. Mamy teraz wyścig szczurów, więcej pokus i większe ambicje. Rodzina i dzieci nie są już żadnym wyznacznikiem sukcesu w życiu; nie twierdzę dobrze to czy źle, ale jest inaczej.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | >>W tej chili kobieta nie ma szans na zastanawianie się, czy może urodzić, bo całą inwencję zużywa by znaleźć dostęp do aborcji. >Raczej teraz ma więcej czasu do namysłu, kiedyś wystarczył telefon i umówienie wizyty. Teraz musi ustalić adres, załatwić pieniądze, urlop, kogoś do towarzystwa a ma na to mniej niż 8 tygodni. Dawniej te 8 tygodni przeznaczała na myślenie czy chce być w ciąży czy nie. Usuwano ciąże w 12 tygodniu nie wcześniej.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Teraz musi ustalić adres, załatwić pieniądze, urlop, kogoś do towarzystwa a ma na to mniej niż 8 tygodni. Dawniej te 8 tygodni przeznaczała na myślenie czy chce być w ciąży czy nie.
Raczej trudno uwierzyć, że teraz 24h załatwia to wszystko i nie ma czasu pomyśleć. Poza tym, nie chodzi o to, aby zezwolenie na aborcję na życzenie przyczyniało się do wzrostu dzietności, ale chodzi o tych którzy nie mieliby szczęścia uczestniczyć w tym wzroście.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Ależ tu wcale nie chodzi o komfort psychiczny! Chodzi o odpowiedzialność. Ciąża nie przychodzi od wiatru. W razie gwałtu trudno oczekiwać od kobiety, aby wzięła na siebie tę odpowiedzialność.
A w przypadku nieodpowiedzialnego zachowania szesnastolatki, czy odpowiedzialnie jest od tej nieodpowiedzialnej oczekiwać odpowiedzialności?
>Nie ma to nic wspólnego z wiedzą naukową. Płodowi nikt nie przypnie w danym momencie odznaki "Człowiek". Chodzi wyłącznie o sferę uczuć. Jedni się identyfikują z kobietą w niechcianej ciąży, drudzy z niechcianym płodem; i to cała filozofia.
Na razie mówimy o uczuciach. A skąd pomysł penalizacji? Powinniśmy zabronić aborcji bo... ? Kiedy..? dlaczego..?
>Aborcja jest dozwolona, więc urodzę im na złość? Jakoś mnie to nie przekonuje.
To w pewien sposób zaskakujące, ale personalizacja sprawia, że trzymamy się bardziej decyzji, które sami podejmujemy. W społeczeństwach takich jak np. polska trzydzieści lat temu ludźmi ciężej było manipulować, bo oczywiście rodzina, która wtedy była ważną komórką społeczną, miała na nich większy wpływ niż decyzje podejmowane samodzielnie.
Obecnie kiedy upodabniamy się do zachodu, a nikt nie kwapi się by zamiast religii nauczać psychologii, jednostki nie zdepersonalizowane paradoksalnie chronią swoją niezależność kurczowo, trzymając się swojego osądu, przez co PARADOKSALNIE stają się bardziej podatne na manipulację.
Dlatego najwięcej osób trafiających do sekt to osoby młode, które są najbardziej niezależne.
Do penalizacji aborcji ma się to w oczywisty sposób. Kobieta która rozważa tę decyzję raczej nie będzie miała szansy skonsultować jej z bliskimi osobami ze względu na piętnowanie tego czynu, więc jeśli już raz się zdecyduje będzie kurczowo trzymać się swojej decyzji.
To smutne, ale psychika ludzka jest ze swojej natury niekoniecznie racjonalna.
W kwestii podejmowania tej decyzji powinno się postawić na pełen komfort psychiczny i dążyć do eliminowania wszelkich nacisków. Z każdej strony.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >A w przypadku nieodpowiedzialnego zachowania szesnastolatki, czy odpowiedzialnie jest od tej nieodpowiedzialnej oczekiwać odpowiedzialności? Pisałem już gdzieś wyżej, że aborcja dla nieletnich, po gwałcie lub z powodów medycznych powinna być dostępna bez ograniczeń.
>Na razie mówimy o uczuciach. A skąd pomysł penalizacji? Powinniśmy zabronić aborcji bo... ? Kiedy..? dlaczego..? Bo zło trzeba nazwać złem, a aborcja nie powinna być traktowana jako spóźniona antykoncepcja. Nie jestem jednak fanatycznym "obrońcą życia" i według mnie aborcja mogłaby być dostępna w prywatnych gabinetach lub szpitalach (za pieniądze pacjentki oczywiście) z obligatoryjnym dobrowolnym poddaniem się jakiejś niezbyt przykrej karze - praca na rzecz dzieci w jakiejś fundacji, czy domu opieki - dlatego, że życie jest zbyt skomplikowane, aby przewidzieć wszystkie przypadki.
>W kwestii podejmowania tej decyzji powinno się postawić na pełen komfort psychiczny i dążyć do eliminowania wszelkich nacisków. Z każdej strony. Prawie nigdy nie jest to możliwe, a już sama sytuacja eliminuje komfort psychiczny. Tutaj trzeba by rozróżnić różne okoliczności, kiedy rozważa się decyzję o aborcji. Co innego kolejne dziecko w rodzinie, inaczej w przypadkach pozamałżeńskich, a jeszcze inaczej w luźnych związkach. Decyzja może należeć wyłącznie do kobiety, albo do obojga partnerów. Trudno o jakąś generalizację. Nawet jeśli ta teoria jest słuszna, to nie powinno chodzić o to, żeby napędzać przyrost demograficzny poprzez powszechną dostępność aborcji (co sprzyja większej ilości ogólnej ciąż), ale aby skłaniać do bardziej świadomych decyzji, czemu powinien towarzyszyć jakiś szerszy i rozbudowany program edukacyjny, wczesne uświadamianie, itd..
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Bo zło trzeba nazwać złem (...) według mnie aborcja mogłaby być dostępna w prywatnych gabinetach lub szpitalach (za pieniądze pacjentki oczywiście) z obligatoryjnym dobrowolnym poddaniem się jakiejś niezbyt przykrej karze ...
To jest niedorzeczne. Sposób w jaki kategoryzujesz kiedy jest to mniejsze zło, a kiedy jest to większe zło. Prawo ma chronić ludzi i wartości. Jeśli stawiamy jakąś cienką granicę, kiedy za coś grozi minimalna upokarzająca kara, a kiedy nie to trzeba by to jakoś sensownie uzasadnić. Skoro można coś zrobić legalnie, płacąc za to to staje się to analogiczne do dokładania podatku do towarów ekskluzywnych.
To tak jakby ktoś kto nie skończył 24 lat nie musiał płacić mandatów za przekroczenie prędkości bo jest z natury nieodpowiedzialny. Czemu nieletnie mają nie być karane za aborcje skoro to zło?
I od kiedy prawo jest od tego by promować dobro, a nie zło? Według Ciebie system ustawodawczy powinien przewidzieć specjalny paragraf dla krzywoprzysięzców? Takich którzy wystawiają kobiety na randkach? Zło to zło, penalizacja!
>Nawet jeśli ta teoria jest słuszna, to nie powinno chodzić o to, żeby napędzać przyrost demograficzny poprzez powszechną dostępność aborcji (co sprzyja większej ilości ogólnej ciąż), ale aby skłaniać do bardziej świadomych decyzji, czemu powinien towarzyszyć jakiś szerszy i rozbudowany program edukacyjny, wczesne uświadamianie, itd..
Ale zabranianie aborcji to nie jest uczenie o tym, że kobieta ma prawo urodzić dziecko, ani tworzenie przywilejów socjalnych dla uczących się kobiet itp. itd., czyż nie?
To raczej krucjata przeciwko złu. Jakby państwo miało być strażnikiem moralności.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > To tak jakby ktoś kto nie skończył 24 lat nie musiał płacić mandatów za przekroczenie prędkości bo jest z natury nieodpowiedzialny. Czemu nieletnie mają nie być karane za aborcje skoro to zło?A bo są nieletnie (nieletnie w znaczeniu do seksu, nie czynności prawnych). Wydaje mi się, że ze względu na wiek, niedojrzałość emocjonalną, zasługują na specjalne traktowanie (tak jak jest obecnie). > I od kiedy prawo jest od tego by promować dobro, a nie zło?Prawo ma promować zło?  > Według Ciebie system ustawodawczy powinien przewidzieć specjalny paragraf dla krzywoprzysięzców?Przecież jest taki paragraf, oczywiście dla zeznań przed sądem, > Takich którzy wystawiają kobiety na randkach? Zło to zło, penalizacja!Ha, ha.. dobre by było, ale sądy by nic innego nie robiły. Widzisz, są zła mniejsze i większe, dla mnie zabicie zarodka ludzkiego jest złem większym, niż wystawienie na randce, ale masz prawo oczywiście uważać inaczej i lobbować za odpowiednią ustawą. Dużo kobiet byłoby Ci pewnie wdzięcznych  > Ale zabranianie aborcji to nie jest uczenie o tym, że kobieta ma prawo urodzić dziecko, ani tworzenie przywilejów socjalnych dla uczących się kobiet itp. itd., czyż nie?Oczywiście, jest tylko tym czym jest i rolą jego ma być zniechęcanie do aborcji. > To raczej krucjata przeciwko złu. Jakby państwo miało być strażnikiem moralności.Nie wolno przeklinać w miejscu publicznym, latać nago po rynku, to wszystko związane jest z moralnością, no bo z czym innym?
|
|
8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji.> Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać?Niech Pan sobie coś wybierze: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385Jak mało - to można znaleźć na naszym forum sporo wątków na zbliżone tematy. Argumenty Pani Profesor Grabowskiej są, według Niej, zupełnie "nie Kościelne". Pozdrawiam. @@@ .
|
|
 | 5 na 7 | Sylwek (15472 punktów) |
>Argumenty Pani Profesor Grabowskiej są, według Niej, zupełnie "nie Kościelne".
Nie licząc wspólnego rysu pedofilnego.
|
|
13 na 15 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. Bo takowego nie ma. By zmniejszyć ilość aborcji, to jak wskazują doświadczenia innych państw, aborcja - musi być możliwa na życzenie kobiety, bo tylko wtedy można rozwinąć poradnictwo pomagające kobiecie poradzić sobie z niechcianą ciążą. Obecnie karany jest nie tylko ktoś kto wykonuje aborcję ale też każdy kto udziela pomocy w dotarciu do wykonawcy. Żadna normalna kobieta nie będzie szukać pomocy instytucjonalnej bo żadnej pomocy nie otrzyma. Musi sobie radzić sama (ewentualnie z pomocą najbliższych gotowych zaryzykować więzienie). - musi być rozwinięta pomoc matce i dziecku w sytuacji gdy nie może poradzić sobie sama. W tym, dostępne żłobki, przedszkola (czyli musi być ich odpowiednia ilość i przystępna cena). - muszą być dostępne środki antykoncepcyjne, refundowane w całości przez pomoc społeczną. - musi być informacja dostarczona w odpowiednim wieku , czyli oświata i uświadomienie dzieci w szkołach. Tego wszystkiego w Polsce nie ma. Taką ustawę jak Polska ma tylko Irlandia i Malta. Polki według różnych szacunków wykonują od 100 do 190 tysięcy aborcji rocznie. Oficjalne 500 szt jest właśnie skalą hipokryzji państwa. Ustalając zakaz rządzący zwolnili się z myślenia i konieczności działania. Wolą pograć sobie w piłkę. Obowiązująca ustawa nie ma nic wspólnego z działaniami by aborcji było jak najmniej. Bo nie o tym twórcom "kompromisu" chodziło. Ta ustawa ma za zadanie sprowadzić kobiety do roli inkubatora i pozbawić je praw do własnego ciała. To działanie przeciwko kobietom w celu sprowadzenia ich do roli biblijnej czyli istoty podległej i pozbawionej praw.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
-2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko >aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie >słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? >
Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"?
|
|
 | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | >Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"?
Może wystarczy już tej manipulacji! Proszę dostosować się do reguł panujących na tym forum i albo podać własne definicje wyrazów i zwrotów, albo posługiwać się jak wszyscy tu ogólnie przyjętymi znaczeniami w piśmie. Wystarczy już tych kościelnych zabaw słowami i przekłamywania każdego wyrazu pod swoje chore rozumienie, by jak najbardziej zaciemnić sytuację.
|
|
|  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"? >Może wystarczy już tej manipulacji! Proszę dostosować się do reguł panujących na tym forum i albo podać własne definicje wyrazów i zwrotów, albo posługiwać się jak wszyscy tu ogólnie przyjętymi znaczeniami w piśmie. Wystarczy już tych kościelnych zabaw słowami i przekłamywania każdego wyrazu pod swoje chore rozumienie, by jak najbardziej zaciemnić sytuację.
Którego wyrazu nie rozumiesz?
|
|
| |  | 8 na 8 | maruda (5550 punktów) | >Którego wyrazu nie rozumiesz? Rozumiem i widzę manipulacje, to ty nie rozumiesz słowa pisanego.
powszechnie funkcjonująca norma moralna - niby gdzie powszechnie i od kiedy powszechnie nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej - wojny i zabijanie winnych są dozwolone istota ludzka - o płodzie niewinna istota ludzka - jaka niewinna ma na sobie piętno grzechu pierworodnego, jak dla mnie jest winna, grzeszna już przed swoim narodzeniem
Podkreśliłem główne manipulacje pojęciami. Dodatkowo sam kościół do dnia dzisiejszego nie uznaje nienarodzonych za istoty ludzkie, proszę doczytać sobie na temat kanonizacji rodziny Ulmów i wyjaśnić mi dlaczego jedno z "dzieci" nie jest uwzględnione w oficjalnych kościelnych dokumentach jako kandydat do kanonizacji. To jest prawdziwa hipokryzja i twarz kościelnej manipulacji.
|
|
| | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Zatem wyjaśniam:
>powszechnie funkcjonująca norma moralna - niby gdzie powszechnie i od kiedy powszechnie
"Powszechnie" - w niemal wszystkich cywilizacjach i kulturach, niezależnie od części świata i momentu historii.
>istota ludzka - o płodzie
To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką. Rozumiem, że Ci się to nie podoba, ale nic na to nie poradzę.
>Dodatkowo sam kościół do dnia dzisiejszego nie uznaje nienarodzonych za istoty ludzkie, proszę doczytać sobie na temat kanonizacji rodziny Ulmów i wyjaśnić mi dlaczego jedno z "dzieci" nie jest uwzględnione w oficjalnych kościelnych dokumentach jako kandydat do kanonizacji. To jest prawdziwa hipokryzja i twarz kościelnej manipulacji. >
Przypomnij sobie temat wątku.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | maruda (5550 punktów) | >>istota ludzka - o płodzie >To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką. Rozumiem, że Ci się to nie podoba, ale nic na to nie poradzę.
A dokładnie w którym miejscu i z kim zostało to ustalone?
|
|
| | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >>istota ludzka - o płodzie> >To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką. Rozumiem, że Ci się to nie podoba, ale nic na to nie poradzę.> A dokładnie w którym miejscu i z kim zostało to ustalone?Trafny nick sobie wybrałeś...  Np. tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | > >>>istota ludzka - o płodzie> >>To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką.> >A dokładnie w którym miejscu i z kim zostało to ustalone?> Np. tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385Nudne to jest, znowu manipulujesz. Pod podanym linkiem jest garść cytatów, z którymi nie wszyscy się zgodzili, więc cytaty zostają tylko cytatami, nie ustaleniami. Kropka.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > >>>To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką.> >>A dokładnie w którym miejscu i z kim zostało to ustalone?> >Np. tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385----------------------------------------------------------------------- > Nudne to jest, znowu manipulujesz. Pod podanym linkiem jest garść cytatów, z którymi nie wszyscy się zgodzili, więc cytaty zostają tylko cytatami, nie ustaleniami. Kropka.To żadna manipulacja tylko nachalna propaganda katolickiej wizji świata. Wystarczy porównać: www.eugeniusz.oblaci.pl/pro_life_naukowcy.html . Aby zobaczyć ordynarnie i bezmyślnie ściągniętą "cytologię". Z wątku zainicjonowanego przez Pana Mbieleckiego, do którego się tu odwołuje, można stwierdzić jedno, iż poza katolicką propagandą, nie ma On nic merytorycznego ani nic ciekawego do powiedzenia - a szkoda. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
> >>>To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką.> >>A dokładnie w którym miejscu i z kim zostało to ustalone?> >Np. tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385> Nudne to jest, znowu manipulujesz. Pod podanym linkiem jest garść cytatów, z którymi nie wszyscy się zgodzili, więc cytaty zostają tylko cytatami, nie ustaleniami. Kropka.Tak, nie wszyscy się zgodzili. Ty i Andrzej Bogusławski się nie zgodziliście.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Tak, nie wszyscy się zgodzili. Ty i Andrzej Bogusławski się nie zgodziliście.
Poprawka. Ustaliliśmy, że istotą ludzką jest tylko w bardzo wąskim znaczeniu genetycznym; przy czym rozwój biotechnologii powoduje, że coraz bardziej za potencjalne istoty ludzkie można uznawać wszystkie inne komórki ciała ludzkiego.
I kasuj zbędne cytaty - regulamin forum tego wymaga.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
> Ustaliliśmy, że istotą ludzką jest tylko w bardzo wąskim znaczeniu genetycznym; przy czym rozwój biotechnologii powoduje, że coraz bardziej za potencjalne istoty ludzkie można uznawać wszystkie inne komórki ciała ludzkiego.Liliac, wbrew swoim deklaracjom masz jednak skłonność do filozofowania - wprowadziłaś do dyskusji pojęcie "potencjalna istota ludzka", które rzecz jasna nie jest tożsame z pojęciem "istota ludzka"
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | Według kryterium genetycznego, to akurat "człowiekiem" jest każda ludzka komórka. Według genetycznego i "zapłodnieniowego", nie tylko zygota, ale także zaśniad i "foetus in foetu", za to już żaden człowiek sklonowany. Dla mnie definicja genetyczna jest zbyt uboga. Nie ustaliliśmy zatem jednoznacznego stanowiska, więc bądź łaskaw nie kłamać.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | > >>>>To już sobie wyjaśniliśmy w innym wątku tego forum: według aktualnego stanu wiedzy w zakresie biologii płód jest istotą ludzką.> >>>A dokładnie w którym miejscu i z kim zostało to ustalone?> >>Np. tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385> >Nudne to jest, znowu manipulujesz. Pod podanym linkiem jest garść cytatów, z którymi nie wszyscy się zgodzili, więc cytaty zostają tylko cytatami, nie ustaleniami. Kropka.> Tak, nie wszyscy się zgodzili. Ty i Andrzej Bogusławski się nie zgodziliście.Tak tylko, że Liliac i pan Andrzej Bogusławski mają taką merytoryczną wagę argumentów, że raczej można tylko powiedzieć, że to raczej Twoje cytaty w ogóle się nie zgadzają. Poza tym: nawet jeśli ściśle formalnie rzecz biorąc reszta forumowiczów w tym wątku nie zaprzeczyła, to jednak ważne co dokładnie na ten temat powiedzieli. Tak więc: Przepraszam, a czy choć trochę zastanowiłeś się również nad moimi wpisami w tym Twoim cytowanym tu wątku? Dla mnie nie tylko płód ale już nawet zygotę można nazwać jakkolwiek tylko się chce - liter alfabetu starcza na całą bibliotekę Borgesa!!! Można też - NAZWAĆ różne formy i procesy "istotą", a nawet i "ludzką". Ale czy zastanowiłeś się co za tym doborem słów przemawia? Jakie jest tego uzasadnienie? Wskaż mi coś innego poza genetyką. Ale nazewnictwo to jedno. Jego uzasadnienie to drugie. Ale najważniejsze dopiero przed nami: czym się charakteryzuje i jakie właściwości ma ta " istota ludzka" NA RÓŻNYCH ETAPACH ROZWOJU? A jak w ogóle definiujesz istotę ludzką? Bo kiedy jest według Ciebie jej "początek", to już nam przedstawiłeś, ale jak ją definiujesz? Ale gdyby odpowiedź na to pytanie miałaby być trudna, to czy powiesz nam przynajmniej jakie to wnioski wypływają dla Ciebie z tego zdania, że "płód jest istotą ludzką"? Czy z tego wynikać ma, że podlega nieograniczonej ochronie? Ale dlaczego miałoby tak być, skoro nawet ludzie, i to nawet Ci z normalnie rozwiniętym mózgiem nie podlegają absolutnej ochronie, ale w pewnych przypadkach zgodne z prawem, a nawet moralnością może być pozbawienie ich życia - mamy tak w przypadku tzw. obrony koniecznej. Życie zna bardzo różne sytuacje, w których rozważa się hierarchię chronionych dóbr. Jaką wagę ma dobro życia zygoty, czy wczesnego płodu - bez mózgu, bez czucia względem sytuacji matki - nawet tylko psychicznej jej sytuacji? To są pytania, na które trzeba szukać odpowiedzi, a nie piep.zenie na okrągło tylko o jakimś tam początku istnienia istoty ludzkiej. Człowiek to brzmi dumnie. A już tak na marginesie - wierzysz w duszę? Ja może nawet trochę wierzę... Ale to tylko taka moja powiedzmy poetycka skłonność w odbiorze świata, ale nie próbuję od razu naginać do tego nauki i realnych problemów realnego świata! Bo jeśli matka nie chce tego dziecka, to jestem skłonny przyjąć, że ta jego duszyczka jej prędzej wybaczy szybki i fizycznie BEZBOLESNY powrót do zaświatów, niż późniejszą realną konfrontację z przyjściem na świat w takich to, konkretnych warunkach.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | w moim powyższym wpisie z godz. 19.06 dodałem dodatkowe argumenty, w tym nawet "metafizyczne". ponieważ chcę być fair, to zwracam tu na to uwagę - jeśli osoby, które przyznały mi za tamten wpis punkty już by mi ich nie przyznały przy aktualnej jego treści, to proszę o cofnięcie tych punktów, względnie przyznanie minusa za tą wypowiedź. przy czym może nie chodzi tak bardzo o te plusy i minusy, jak o to, żeby tamta poprawka została zauważona i żeby ewentualnie porozmawiac na ten temat. pozdrawiam
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | |  | -3 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Wiele różnych tematów poruszyłeś, maceox. Ale to nie ten wątek. Załóż jakiś inny sensowny, to pogadamy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Wiele różnych tematów poruszyłeś, maceox. Ale to nie ten wątek. Załóż jakiś inny sensowny, to pogadamy. Po co tak owijać w bawełnę. Najlepiej przywalić prosto z mostu. Jak Pan śmiał Panie Maceox tu pisać mądrze na temat i oparciu o sporą wiedzę. Tu co jest sensowne i zgodne z tematem wątku określa Pan Mbielecki. Choć, zgodnie z naszym regulaminem - jakieś uwagi do tego mógłby mieć ewentualnie tylko Pan Selanos lub moderatorzy.
Pamiętajcie na razie to tu, ale to się zmieni i nawet na tym forum zapanuje jednomyślność religijno-narodowa. Wolność myślenia - to będzie tylko u siebie w domu i tak, aby nawet najbliżsi sąsiedzi się nie domyślili.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >Wiele różnych tematów poruszyłeś, maceox. Ale to nie ten wątek. Załóż jakiś inny sensowny, to pogadamy. Jak tylko chcesz pogadać, to się nie przejmuj, czy to ten, czy nie ten wątek. Po prostu odpowiedz, może być w rozbicu na kolejne argumenty. Poza tym trochę już czasu od tego mojego wpisu minęło, autor wątku, ani moderatorzy mnie stąd nie przegonili, więc Ty też się nie bój. Odpowiedz.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | 9 na 9 | Sylwek (15472 punktów) |
>Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"?
Przecież taka norma prawie nigdy nigdzie nie obowiązywała. Więc bez takiej retoryki. Nawet w XX wieku z lubością miliony ludzi wyłączano z jej obowiązywania. Włącznie z kobietami mordowanymi dla "obrony sumienia" lekarzy.
I rzeczywiście, trudno to uznać za argument kościelny, skoro kościelna etyka zna mnóstwo dobrych powodów do zabijania ludzi.
|
|
|  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>Przecież taka norma prawie nigdy nigdzie nie obowiązywała. Więc bez takiej retoryki. Nawet w XX wieku z lubością miliony ludzi wyłączano z jej obowiązywania.
W cywilizacji zachodniej zawsze istniała. W XX wieku była często naruszana. Nie mówimy o naruszeniach norm, ale o normach, które powszechnie funkcjonują w danej społeczności.
|
|
| |  | 9 na 9 | Alicja Duda (25557 punktów) |
>W cywilizacji zachodniej zawsze istniała. W XX wieku była często naruszana. Nie mówimy o naruszeniach norm, ale o normach, które powszechnie funkcjonują w danej społeczności. No właśnie, cywilizacja zachodnia jest bardziej niż cywilizacja katopolska liberalna w kwestii aborcji. Nie sprowadza kobiet do roli podludzi, którym nie wolno usunąć zarodka nawet gdy zagraża życiu i zdrowiu a komforcie życia nie wspominając. Wprowadźmy przepisy obowiązujące w cywilizacji zachodniej. Jestem jak najbardziej za cywilizacją zachodnią a nie za cywilizacją islamu.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>W cywilizacji zachodniej zawsze istniała. W XX wieku była często naruszana. Nie mówimy o naruszeniach norm, ale o normach, które powszechnie funkcjonują w danej społeczności. >No właśnie, cywilizacja zachodnia jest bardziej niż cywilizacja katopolska liberalna w kwestii aborcji. Nie sprowadza kobiet do roli podludzi, którym nie wolno usunąć zarodka nawet gdy zagraża życiu i zdrowiu a komforcie życia nie wspominając. >Wprowadźmy przepisy obowiązujące w cywilizacji zachodniej. Jestem jak najbardziej za cywilizacją zachodnią a nie za cywilizacją islamu. >
Używasz terminu "cywilizacja zachodnia" w jakimś niestandardowym znaczeniu. Napisałem o cywilizacji, którą badali m.in. Toynbee i Spengler.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
>Używasz terminu "cywilizacja zachodnia" w jakimś niestandardowym znaczeniu. Napisałem o cywilizacji, którą badali m.in. Toynbee i Spengler.
OMG, EPIC FAIL.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Używasz terminu "cywilizacja zachodnia" w jakimś niestandardowym znaczeniu. Napisałem o cywilizacji, którą badali m.in. Toynbee i Spengler.
Hasło z Wikipedii: Cywilizacja zachodnia, Zachód, Okcydent (łac. occidens, zachód) - cywilizacja społeczeństw współcześnie zamieszkujących państwa Europy Zachodniej, Europy Środkowej, Ameryki Północnej, Ameryki Południowej oraz Australię, Nową Zelandię, Izrael i Republikę Południowej Afryki. Pojęcie szersze od cywilizacji łacińskiej.
Cywilizacja zachodnia powstała z połączenia kultury antycznej i chrześcijańskiej. Wraz z odkryciem Nowego Świata Zachód rozszerzył swoją kulturę na lądy pozaeuropejskie. Po wielkich odkryciach geograficznych z katolicyzmu wyodrębnił się protestantyzm. Oświecenie i rewolucja francuska, a także pozytywizm osłabiły religijny wymiar cywilizacji zachodniej. Widać, że pisane przez jakiegoś katolika, gdyż pominięto wpływy żydowskie i muzułmańskie, a są one znaczące.
Tak, współczesna cywilizacja zachodnia jest bardzo liberalno-demokratyczna i bardzo areligijna (nie anty).
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| |  | 8 na 8 | Sylwek (15472 punktów) |
>W cywilizacji zachodniej zawsze istniała. W XX wieku była często naruszana. Nie mówimy o naruszeniach norm, ale o normach, które powszechnie funkcjonują w danej społeczności.
Obelżywe kłamstwo. Począwszy od starożytnej Grecji życie niewolnika było niczym. Tak było w Polsce z pańszczyzną, tak było na amerykańskich plantacjach. Co jest prawdziwą ironią - Biblia zawiera uzasadnienia dla których niewolnik musi zaakceptować swój los i słuchać pana.
Ale to nie jedyny przykład pokazujący, iż normą na Zachodzie było dręczenie i mordowanie niewinnych.
Przecież esencją Kościoła przez stulecia było mordowanie innowierców.
Jeśli coś jest aberracją w Europie - to to co JP2 nazwał "cywilizacją śmierci" - pierwszy tak egalitarny i konsekwentny projekt świeckiego, humanistycznego społeczeństwa szanującego autonomię ludzką.
Nic dziwnego, że Kościół tak tego nienawidzi.
|
|
| | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >W cywilizacji zachodniej zawsze istniała. W XX wieku była często naruszana. Nie mówimy o naruszeniach norm, ale o normach, które powszechnie funkcjonują w danej społeczności.> Obelżywe kłamstwo.Gdzie tu obelga? Gdzie tu kłamstwo? Rozumiem, że to przejęzyczenia pod wpływem emocji. > Począwszy od starożytnej Grecji życie niewolnika było niczym. Tak było w Polsce z pańszczyzną, tak było na amerykańskich plantacjach.Mówimy o faktach socjologicznym - o tym, co w danej społeczności było uważane za dobre, a co za złe. Zarówno w starożytnej Grecji, jak i w cywilizacji zachodniej norma, o której napisałem, obowiązywała. Oczywiście, bywała naruszana przez poszczególne osoby, jak każda norma, ale to nie zmieniało powszechnego odczucia, co jest dobre, a co złe - każdy kulturoznawca Ci to potwierdzi. > Przecież esencją Kościoła przez stulecia było mordowanie innowierców.Trzymaj się tematu tego wątku. W innych wątkach jest lepsze miejsce na te obelżywe kłamstwa
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
> Mówimy o faktach socjologicznym - o tym, co w danej społeczności było uważane za dobre, a co za złe.Od dawna za dobre i właściwe było uważane zabijanie przedstawicieli innych nacji/innych klas/innych wiar. Ktoś kto twierdzi inaczej zwyczajnie bredzi. > Zarówno w starożytnej Grecji, jak i w cywilizacji zachodniej norma, o której napisałem, obowiązywała.Nie. > Oczywiście, bywała naruszana przez poszczególne osoby, jak każda norma, ale to nie zmieniało powszechnego odczucia, co jest dobre, a co złe - każdy kulturoznawca Ci to potwierdzi.Jasne. Było elementem politycznych projektów Platona mordowanie ludzi nie podporządkowujących się społeczeństwo. Było elementem praxis władzy mordowanie oponentów w średniowieczu i później. Było elementem utrzymywania ładu i i wierności credo palenie heretyków na stosach. Itd... > Trzymaj się tematu tego wątku. W innych wątkach jest lepsze miejsce na te obelżywe kłamstwa  Trzymam się. Wyskoczyłeś z wyjątkowo głupawym pseudoargumentem i trzeba ci wykazać jego nędzę.
|
|
| | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Mówimy o faktach socjologicznym - o tym, co w danej społeczności było uważane za dobre, a co za złe. >Od dawna za dobre i właściwe było uważane zabijanie przedstawicieli innych nacji/innych klas/innych wiar. Ktoś kto twierdzi inaczej zwyczajnie bredzi. >>Zarówno w starożytnej Grecji, jak i w cywilizacji zachodniej norma, o której napisałem, obowiązywała. >Nie. >>Oczywiście, bywała naruszana przez poszczególne osoby, jak każda norma, ale to nie zmieniało powszechnego odczucia, co jest dobre, a co złe - każdy kulturoznawca Ci to potwierdzi. >Jasne. Było elementem politycznych projektów Platona mordowanie ludzi nie podporządkowujących się społeczeństwo. Było elementem praxis władzy mordowanie oponentów w średniowieczu i później. Było elementem utrzymywania ładu i i wierności credo palenie heretyków na stosach. Itd...
Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej".
|
|
| | | | | |  | 3 na 5 | maruda (5550 punktów) | >Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej".
Grzeszna jest, nie jest niewinna. Grzech sam z siebie nie powstaje, nieprawdaż?
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
>Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej".
Norma taka nigdy w praktyce nie obowiązywała, choćby dlatego, że zupełnie arbitralnie decyduje się o winie czy o byciu istotą ludzką. A ponieważ tej arbitralności nie da się wyeliminować, przestań bredzić.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | BTW, zwrócili już na to uwagę inni, ale się zapytam też: jak taka norma mogła funkcjonować w cywilizacji, której aksjologicznym fundamentem było przez jakieś półtora tysiąca lat przekonanie o inherentnej i w pewien sposób dziedziczonej "winie" wszystkich (no dobra - z jednym wyjątkiem) ludzi?
Chcesz powiedzieć, że mamy się odwoływać do normy z góry uznawanej za niedotyczącą nikogo kto żyje?
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >BTW, zwrócili już na to uwagę inni, ale się zapytam też: jak taka norma mogła funkcjonować w cywilizacji, której aksjologicznym fundamentem było przez jakieś półtora tysiąca lat przekonanie o inherentnej i w pewien sposób dziedziczonej "winie" wszystkich (no dobra - z jednym wyjątkiem) ludzi? >Chcesz powiedzieć, że mamy się odwoływać do normy z góry uznawanej za niedotyczącą nikogo kto żyje?
Sylwek, myślę, że Andrzej Bogusławski i maruda będą dla Ciebie lepszymi rozmówcami - są równie racjonalni.
Pozdrawiam i dziękuję za "rozmowę".
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
>Sylwek, myślę, że Andrzej Bogusławski i maruda będą dla Ciebie lepszymi rozmówcami - są równie racjonalni. Nie ulega wątpliwości, gdyż jest to forum dla ludzi racjonalnie myślących i co gorsze reprezentujących choć minimalny poziom intelektualny. Ewangelizować tutaj jest bardzo trudno, choć niektórzy uparcie próbują.
Miłego dnia, ale z żalem, że nie mogę podziękować Panu za rozmowę, gdyż nie wniósł Pan do naszych rozmów niczego merytorycznie ciekawego.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) |
>Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej". W Biblii masz olbrzymią ilość przykładów, że żydowsko-katolicki Bóg mordował "niewinne" dzieci z nieistnych powodów. Dawał także polecenia żydowskim plemionom wymordowania wszystkich z kobietami i dziećmi włącznie. Więc nie ma niewinnej istoty. Każda jest winna. Choćby tego, że urodziła się w innym plemieniu.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej". >W Biblii masz olbrzymią ilość przykładów, że żydowsko-katolicki Bóg mordował "niewinne" dzieci z nieistnych powodów. Dawał także polecenia żydowskim plemionom wymordowania wszystkich z kobietami i dziećmi włącznie. Więc nie ma niewinnej istoty. Każda jest winna. Choćby tego, że urodziła się w innym plemieniu. > Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Obawiam się, że egzegeza biblijna przekracza zakres kompetencji niektórych moderatorów, więc raczej spróbujmy trzymać się tematu wątku.
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
>Obawiam się, że egzegeza biblijna przekracza zakres kompetencji niektórych moderatorów, więc raczej spróbujmy trzymać się tematu wątku. Wielce Szanowny Panie Mbielecki - Pan już się wykazał swoją ogromną wiedzą przyrodniczą, filozoficzną i prawną. Niech Pan błyśnie teraz swoją wiedzą biblijną. Proponuję otworzyć nowy wątek, to sobie pogadamy. Posądzam, że wie Pan tyle samo na temat Biblii - co wiedział Pan o procesach prenatalnych, ale może się mylę.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 8 na 10 | liliac (147340 punktów) | >Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej".
Skoro mamy się bawić słowami, to każdy płód niejako z definicji winny jest chociażby fizycznego uszkodzenia macicy ciężarnej. Proponuję karę eksmisji wykonywaną na wniosek poszkodowanej. Problem z głowy.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | perun (8610 punktów) |
>Skoro mamy się bawić słowami, to każdy płód niejako z definicji winny jest chociażby fizycznego uszkodzenia macicy ciężarnej. Proponuję karę eksmisji wykonywaną na wniosek poszkodowanej. Problem z głowy. Poza tym jak wiadomo płód żeński jest bardziej winny , bo dusza wg nauk kościóła jeszcze do niedawna w żeński półd wstępowała 40 dni póżniej niż w męski . A tak na marginesie .. wie ktoś może od kiedy obecnie w półd wstEpuje dusza wg katolików ? A i czemu nieomylny jakieś sto lat temu uważał aborcje za dopuszczalną ? czyżby była to zasługa A.G Bella i jego wynalazku , który pozwolił nieomylnemu z Watykanu na bezpośrednie łącze ze Stwórcą? PS. widac Natanek nie był pierwszy z bezpośrednim łączem do Stwórcy
|
|
| | | | | | |  | 4 na 6 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Skoro mamy się bawić słowami, to każdy płód niejako z definicji winny jest chociażby fizycznego uszkodzenia macicy ciężarnej. Proponuję karę eksmisji wykonywaną na wniosek poszkodowanej. Problem z głowy.Właśnie, właśnie - samo zagnieżdżenie się formalnie i faktycznie oznacza uszkodzenie kobiety. Do krwi! Gdyby ktoś przyłożył na ulicy dowolnej kobitce za uśmiechanie się tak, że rozciąłby jej wargę, to byłby sajgon. A takie blastocysty to sobie mogą, na lewo i prawo! 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | A te piersi z przodu, ta miedniczka cokolwiek większa...to też gwoli uszkodzeń wszelakich wrodzonych ?  Że o (tfu!) hormonach nie wspomnę ? Bo skoro ja nie mam tego co Ty to mam się domagać jakiejś rekompensaty z powodu braku dajmy na to cycków , czy jak ? I do kogo zanosić żale, do Koła Gospodyń ? Jak się już grzebać rzeźniczo w tych macicach i blastocystach to konsekwentnie do źródła, wynicowąć to wszystko na stół, wywalić na blat i grzebać. Wszak blastocysty i inne embriony to skutek w określonych "warunkach".
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >I do kogo zanosić żale, do Koła Gospodyń ?
Do rodziców. W naszym pięknym kraju, by móc dokonać zmiany płci, trzeba pozwać do sądu rodziców.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > A te piersi z przodu, ta miedniczka cokolwiek większa...to też gwoli uszkodzeń wszelakich wrodzonych ?  > Że o (tfu!) hormonach nie wspomnę ?Cóż, urodzisz się chłopcem w ciele z takim zestawem, to faktycznie coś nie teges. Ale rodzisz się dziewczynką, to wszystko gra i buczy. > Bo skoro ja nie mam tego co Ty to mam się domagać jakiejś rekompensaty z powodu braku dajmy na to cycków , czy jak ? I do kogo zanosić żale, do Koła Gospodyń ?Patrz: odpowiedź liliac. > Jak się już grzebać rzeźniczo w tych macicach i blastocystach to konsekwentnie do źródła, wynicowąć to wszystko na stół, wywalić na blat i grzebać.Taki kawał o krasnoludkach był... > Wszak blastocysty i inne embriony to skutek w określonych "warunkach".Zapalenia płuc też mają skutki i warunki (również czystą głupotę), a nikt się nie rzuca jak wesz na grzebieniu na podawanie antybiotyków i sterydów z tej okazji. Ciekawostka..!
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | To nie jest kwestia ciekawostek a samousprawiedliwiania. Prosty mechanizm psychologiczny: pomniejszenie "wartości". Działa doskonale nie tylko w tym aspekcie aborcyjnym, np. Arab to brudas, albo kiedyś przekonanie że Murzyn to taka bardziej inteligentna małpa i nic ponad to. Jak to mówią : jak człowiek chce uderzyć psa to kij zawsze znajdzie.
Od zwierząt różni człowieka również to że jest zdolny do autodestrukcji w obrębie swojego gatunku.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > To nie jest kwestia ciekawostek a samousprawiedliwiania.> Prosty mechanizm psychologiczny: pomniejszenie "wartości".Rozumiem, że to do tych bakterii nawiązanie? Czy w ogóle do jakiejś głębokiej godności komórek? > Od zwierząt różni człowieka również to że jest zdolny do autodestrukcji w obrębie swojego gatunku.Zgadzam się. Emo są straszni! 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Od zwierząt różni człowieka również to że jest zdolny do autodestrukcji w obrębie swojego gatunku. Nieprawda.Zwierzeta czesto sie zabijaja w ramach gatunku, czesto zabijane sa mlode przez matke.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej".Oczywiście  Bo przecież te niemowlęta w Sparcie, które się "niepełnowartościowe" urodziły winne są właśnie swej "niepełnowartościowości"  Tylko ciekawość, co w takim razie jest niewłaściwego w wykazaniu, iż blastula jest ewidentnie winna uszkodzenia ściany macicy
|
|
| | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Sylwek, skup się, powtarzam treść normy: "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej".> Oczywiście Bo przecież te niemowlęta w Sparcie, które się "niepełnowartościowe" urodziły winne są właśnie swej "niepełnowartościowości"  Czy casus Sparty to reguła czy wyjątek? > Tylko ciekawość, co w takim razie jest niewłaściwego w wykazaniu, iż blastula jest ewidentnie winna uszkodzenia ściany macicy  > Żeby była wina, musi być intencja.
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > >Oczywiście Bo przecież te niemowlęta w Sparcie, które się "niepełnowartościowe" urodziły winne są właśnie swej "niepełnowartościowości"  > Czy casus Sparty to reguła czy wyjątek?Tam? Reguła. Dziecko w tamtych czasach nie było czymś szczególnie cennym. Masz tu cytacik na temat "kolebki cywilizacji zachodniej": Cytat:W przeszłości przyjście na świat dziecka nie było jednak jednoznaczne z uznaniem tego faktu przez otoczenie. Tak było w starożytnym Rzymie, gdzie noworodek przyjmowany był do społeczeństwa decyzją głowy rodziny. Ojciec decydował o życiu lub śmierci nowonarodzonego dziecka. Do niego należało też podejmowanie decyzji o zapobieganiu ciąży, o usunięciu płodu, czy porzuceniu dziecka. Te "zasady" przestały być legalne dopiero wraz z rozpowszechnieniem się moralności chrześcijańskiej. W dawnym Rzymie, kiedy rodziło się dziecko, ojciec podnosił je z ziemi, brał na ręce i pokazywał w ten sposób, że je uznaje i nie porzuci. Jeśli tego nie uczynił, oznaczało to, że na świat nie przyszło nowe dziecko, nowy potomek. Takiego noworodka porzucano pod drzwiami domu lub na śmietniku. W Grecji najczęściej porzucano dziewczynki (w 1 roku p.n.e jeden z Greków pisał w liście do żony: "Jeśli będziesz miała dziecko, zostaw je przy życiu, gdy to będzie chłopiec, a gdy dziewczynka, porzuć ją".) Rzymianie najczęściej porzucali lub topili dzieci z wadami wrodzonymi oraz dzieci córek, które "zbłądziły". Po prostu bzdurą jest twierdzenie jakby stałym elementem tzw. kultury zachodniej było powstrzymywanie się od zabijania "niewinnych" (czegokolwiek nie miałoby to określenie oznaczać). > Żeby była wina, musi być intencja.Z pewnością chirurg, któremu omsknął się skalpel podczas zabiegu nie miał intencji zabicia pacjenta, winien jej jest jednak bezdyskusyjnie.
|
|
| | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Żeby była wina, musi być intencja. >Z pewnością chirurg, któremu omsknął się skalpel podczas zabiegu nie miał intencji zabicia pacjenta, winien jej jest jednak bezdyskusyjnie.
Jeśli to byłby przypadek, to ja bym go uniewinnił. Byłby winien, gdyby był pijany lub niekompetentny.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >>>Żeby była wina, musi być intencja. >>Z pewnością chirurg, któremu omsknął się skalpel podczas zabiegu nie miał intencji zabicia pacjenta, winien jej jest jednak bezdyskusyjnie. >Jeśli to byłby przypadek, to ja bym go uniewinnił. Byłby winien, gdyby był pijany lub niekompetentny.
Problem zdaje się tkwić w definicji winy (jakkolwiek nadal ani upojenie alkoholowe, ani niekompetencja nie są powiązane z intencją uszkodzenia pacjenta).
Przy tym definicja, której w tej chwili używasz (powiązana z intencją) ma jeszcze mniej sensu w kontekście dalszego upierania się, że cywilizacja zachodnia zawsze sprzeciwiała się zabijaniu "niewinnych". Czy już się nie upierasz?
|
|
| | | | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>ani upojenie alkoholowe, ani niekompetencja nie są powiązane z intencją uszkodzenia pacjenta.
Nie ma tu intencji uszkodzenia pacjenta, ale są intencje dotyczące innego zła. Jeżeli pił, to miał intencję bycia pod wpływem alkoholu, także w czasie operacji. Jeżeli był niekompetentny (załóżmy, że nie była to niekompetencja niezawiniona), to wcześniej miał intencję wykonywania swoich obowiązków bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności.
>Przy tym definicja, której w tej chwili używasz (powiązana z intencją) ma jeszcze mniej sensu w kontekście dalszego upierania się, że cywilizacja zachodnia zawsze sprzeciwiała się zabijaniu "niewinnych". Czy już się nie upierasz? >
Chyba nie pisałem dostatecznie jasno. Chodzi mi o normy funkcjonujące w świadomości ludzi w poszczególnych kulturach i cywilizacjach. Zabijanie dzieci zawsze i wszędzie było postrzegane jako zło - to reguła. Sparta, niektóre plemiona afrykańskie, części elit w starożytnym Rzymie czy Grecji, czy w cywilizacji Majów, w niektórych okresach - to wyjątki. Nie mówimy teraz o etyce, ale o socjologii.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > Jeżeli był niekompetentny (załóżmy, że nie była to niekompetencja niezawiniona), to wcześniej miał intencję wykonywania swoich obowiązków bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności.Doprawdy? A może po prostu jest niezbyt lotny? Taka ocena intencji jest czysto subiektywna  > Chyba nie pisałem dostatecznie jasno. Chodzi mi o normy funkcjonujące w świadomości ludzi w poszczególnych kulturach i cywilizacjach. Zabijanie dzieci zawsze i wszędzie było postrzegane jako zło - to reguła.No przecież bzdury piszesz niemożebne. > Sparta, niektóre plemiona afrykańskie, części elit w starożytnym Rzymie czy Grecji, czy w cywilizacji Majów, w niektórych okresach - to wyjątki. Nie mówimy teraz o etyce, ale o socjologii.Jeszcze trochę poszperamy i okaże się, że same wyjątki były w historii. Mówimy o zwyczajach powszechnych w starożytności, a nie wybrykach nielicznych elit. Chociaż - oczywiście - akurat poglądy czy opinie elit łatwiej rekonstruować. Arystoteles czy Platon nie mieli nic przeciw zabijaniu niepożądanych z różnych względów noworodków (wręcz zalecali)  Seneka ("O gniewie") wspomina o powszechnym zwyczaju uśmiercania "ułomnych i niekształtnych, nowo narodzonych płodów oraz dzieci". Polibiusz się skarżył: Cytat:W całej Helladzie Grecy decydowali się wychowywać jedno lub dwoje dzieci (...) w naszych czasach nastała powszechna bezdzietność i w ogóle brak ludzi, przez co miasta opustoszały i nastąpił niedostatek urodzajów, choć przecież ani wojny długotrwałe nas nie gnębiły ani zaraza nie nękała. (...) Ludzie po prostu zwrócili się do chełpliwości i zachłanności na mienie, a także do wygodnego i przyjemnego życia, nie chcą się żenić, a jeśli się pobiorą, nie chcą wychowywać urodzonych dzieci, lecz zaledwie jedno lub dwoje z wielu, żeby te pozostawić w bogactwie i wychować w zbytku. Powiesz, że to wciąż elity? Ale przecież zachowała się np. treść listu robotnika przebywającego w Aleksandrii do żony (I w.p.n.e.): Cytat:Hilarion śle serdeczne pozdrowienia siostrze Alis, pani matce Berus i małemu Apollinowi. Dowiedz się, że jeżeli wszyscy gromadnie wracają, a ja pozostaję w Aleksandrii. Proszę cię i upominam: dbaj o dziecko, a gdy tylko dostaniemy wynagrodzenie, poślę ci na miejsce. Jeżeli szczęśliwie urodzisz, jeżeli to będzie to chłopiec, zostaw go przy życiu, gdy dziewczynka - porzuć. Patrząc bardziej globalnie, jak pisze Ewa Jarosz (bazując na pracach źródłowych): Cytat:Liczne są opracowania, które wyraźnie wskazują na istnienie dzieciobójstwa jako środka wykorzystywanego w "polityce ludnościowej", czasem wręcz "uświęconego" interesem społecznym i ekonomicznym (Sumner, 1995, s. 279, 281; zob. też Marzec-Holka, 2004, s. 11). Wszystkie ludy Północy praktykują dzieciobójstwo z powodu trudności w zaopatrzeniu w żywność - opisuje Sumner (1995, s. 285). Wskutek niskiego poziomu wiedzy na temat zapobiegania ciąży zabijanie dzieci było przez stulecia jedną z form kontroli urodzin, stosowaną zarówno przez rodziny o złych warunkach socjalno-ekonomicznych (wówczas zabijaniu dzieci przyświecała potrzeba lepszej egzystencji), jak też przez rodziny o wyższym statusie materialnym, gdy dzieci były po prostu niechciane. Dzieciobójstwo oraz spędzanie płodu były najwcześniejszymi środkami stosowanymi przez ludzi chcących pozbyć się ciężaru, jakimi są dzieci, były sposobem radzenia sobie z groźbą przeludnienia (zob.Sumner, 1995, s. 279; Bakan, 1971, s. 85-89), rozumianego społecznie lub indywidualnie (w rodzinie). Niejednokrotnie w tym względzie funkcjonowały określone normy kulturowe: na przykład na Hawajach zwyczajowo zabijano dzieci, które urodziły się jako czwarte lub kolejne w rodzinie, na Tahiti do XIX wieku istniał obowiązek zabijania własnych dzieci przez rodziny z najniższych klas społecznych, jeśli posiadały już sporo potomstwa. Podobny obowiązek zabijania własnych dzieci dotyczył ubogich warstw w starożytnym Rzymie (Zob. Sumner, 1995, s. 284-285;Bakan, 1971, s. 30-31). Takie "racjonalne" dzieciobójstwo było obyczajowo sankcjonowane wśród wielu kultur, nawet tych, które generalnie cechował czuły i opiekuńczy stosunek do dzieci (Eisenberg, 1981).
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Znów spieramy się o fakty. Ustalmy chociaż oś tego sporu: 1. Ja twierdzę, że normą powszechną (czyli występującą w różnych czasach, kulturach i cywilizacjach)jest uważanie morderstwa (czyli zabójstwa niewinnego człowieka) za czyn zły. Nieuznawanie tej normy w jakiejś społeczności było wyjątkiem od reguły. 2. Ty twierdzisz, że taka norma powszechna nie istnieje, tzn. że w różnych społecznościach morderstwo było uważane za czyn zły albo dobry mniej więcej tak samo często. Czy nie zniekształciłem Twojego poglądu? Może jest na tym forum jakiś kompetentny kulturoznawca, który potrafiłby rozstrzygnąć ten spór?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > 1. Ja twierdzę, że normą powszechną (czyli występującą w różnych czasach, kulturach i cywilizacjach)jest uważanie morderstwa (czyli zabójstwa niewinnego człowieka) za czyn zły. Nieuznawanie tej normy w jakiejś społeczności było wyjątkiem od reguły.> 2. Ty twierdzisz, że taka norma powszechna nie istnieje, tzn. że w różnych społecznościach morderstwo było uważane za czyn zły albo dobry mniej więcej tak samo często.> Czy nie zniekształciłem Twojego poglądu?Ja twierdzę, że na przestrzeni wieków w różnych kulturach obowiązywały różne definicje i różne wagi określeń "niewinny człowiek" tudzież "morderstwo" oraz, że powszechnym zjawiskiem także w kulturach europejskich było zabijanie - posługując się twoim określeniem - "niewinnych ludzi". Nie mogę też zignorować faktu, że ja staram się popierać swoją opinię konkretami, podczas gdy ty posługujesz się li i jedynie swoim "widzimisię". Nie muszę chyba pisać ci w jaki sposób postrzegany jest taki dyskutant. > Może jest na tym forum jakiś kompetentny kulturoznawca, który potrafiłby rozstrzygnąć ten spór?Najbliżej chyba big_zyd
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>1. Ja twierdzę, że normą powszechną (czyli występującą w różnych czasach, kulturach i cywilizacjach)jest uważanie morderstwa (czyli zabójstwa niewinnego człowieka) za czyn zły. Nieuznawanie tej normy w jakiejś społeczności było wyjątkiem od reguły.
>Nie mogę też zignorować faktu, że ja staram się popierać swoją opinię konkretami, podczas gdy ty posługujesz się li i jedynie swoim "widzimisię".
Każesz mi oczywistość poprzeć konkretami - mam Ci udowodnić, że zabójstwo niewinnego człowieka zawsze było i jest uważane za czyn zły. Oczywistości się nie dowodzi. Może opinia Twojego Mistrza będzie dla Ciebie przekonująca: "Prawem naturalnym jest to, co natura przykazuje wszystkim ludziom. Wychowałeś dziecko, winno ci ono szacunek, jako swemu ojcu, wdzięczność jako swemu dobroczyńcy. Masz prawo do płodów ziemi, którą uprawiałeś własnymi rękami. Dałeś i otrzymałeś słowo, winno być ono dotrzymane. W żadnym razie prawo ludzkie nie może się opierać na czymś innym niż na prawie natury. Zasadą wielką, zasadą powszechną obu tych praw jest na całej ziemi: Nie czyń drugiemu co tobie nie miło".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > Każesz mi oczywistość poprzeć konkretami - mam Ci udowodnić, że zabójstwo niewinnego człowieka zawsze było i jest uważane za czyn zły. Oczywistości się nie dowodzi.Nie kompromituj się, drogi rozmówco. To co oczywistością jest dla ciebie, w sposób ewidentny nie tylko nie było oczywistością w wielu kulturach, ale nawet nie jest dla wszystkich oczywistością teraz. Że nie było oczywistością w Europie starożytnej pokazują chyba chociażby cytaty, które wkleiłam.Ale skoro nie masz już innych argumentów niż te "z oczywistości" i te "z emocji" (to o "obejmujących rączkach" w wątku demograficznym), to może już czas przestać dyskutować? > Może opinia Twojego MistrzaZ tym może być poważny problem - nie miewam "Mistrzów", których opinia byłaby dla mnie jednoznacznie o czymkolwiek rozstrzygająca  > Prawem naturalnym jest to, co natura przykazuje wszystkim ludziom.Prawo naturalne uważam za dość bzdurny koncept. Przy pomocy opinii Woltera raczej mnie do czegoś, co uważam za bzdurę, nie przekonasz (tym bardziej, że nigdy nie uważałam Woltera ani za Mistrza, ani nawet za mistrza). > Wychowałeś dzieckoTo, które jako chciane, przydatne, nienadmiarowe i zdrowe postanowiłeś utrzymać przy życiu zgodnie ze starożytnymi standardami?  > winno ci ono szacunek, jako swemu ojcu, wdzięczność jako swemu dobroczyńcyNo bo jakże niby nie dobroczyńcy? Nie wyrzuciłeś na śmietnik w niemowlęctwie i nieustannie łożyłeś na jego utrzymanie; dziecko to wydatek  (nie żebym uważała, że rodzice zasługują na szacunek z definicji - zapewniam cię, że tak nie jest) > W żadnym razie prawo ludzkie nie może się opierać na czymś innym niż na prawie naturyNajwiększym prawem natury jest akurat prawo silniejszego. Nie wydawało mi się, byś je popierał  Widzę, że pozory mylą  > Zasadą wielką, zasadą powszechną obu tych praw jest na całej ziemi: Nie czyń drugiemu co tobie nie miłoA co to ma wspólnego z naturą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Każesz mi oczywistość poprzeć konkretami - mam Ci udowodnić, że zabójstwo niewinnego człowieka zawsze było i jest uważane za czyn zły. Oczywistości się nie dowodzi.> Nie kompromituj się, drogi rozmówco. To co oczywistością jest dla ciebie, w sposób ewidentny nie tylko nie było oczywistością w wielu kulturach, ale nawet nie jest dla wszystkich oczywistością teraz. Że nie było oczywistością w Europie starożytnej pokazują chyba chociażby cytaty, które wkleiłam.Ale skoro nie masz już innych argumentów niż te "z oczywistości" i te "z emocji" (to o "obejmujących rączkach" w wątku demograficznym), to może już czas przestać dyskutować?Tak, nasza dyskusja w tej sprawie nie ma już dalej sensu, skoro zaprzeczasz oczywistościom. Twoje cytaty dotyczą wyjątków a nie reguły. A wyjątki oczywiście muszą tu istnieć, gdyż zawsze w historii były jednostki i grupy zdegenerowane, dla których zabójstwo było normalnością. > >Może opinia Twojego Mistrza> Z tym może być poważny problem - nie miewam "Mistrzów", których opinia byłaby dla mnie jednoznacznie o czymkolwiek rozstrzygająca  > >Prawem naturalnym jest to, co natura przykazuje wszystkim ludziom.> Prawo naturalne uważam za dość bzdurny koncept. Przy pomocy opinii Woltera raczej mnie do czegoś, co uważam za bzdurę, nie przekonasz (tym bardziej, że nigdy nie uważałam Woltera ani za Mistrza, ani nawet za mistrza).> >Wychowałeś dziecko> To, które jako chciane, przydatne, nienadmiarowe i zdrowe postanowiłeś utrzymać przy życiu zgodnie ze starożytnymi standardami?  > >winno ci ono szacunek, jako swemu ojcu, wdzięczność jako swemu dobroczyńcy> No bo jakże niby nie dobroczyńcy? Nie wyrzuciłeś na śmietnik w niemowlęctwie i nieustannie łożyłeś na jego utrzymanie; dziecko to wydatek (nie żebym uważała, że rodzice zasługują na szacunek z definicji - zapewniam cię, że tak nie jest)> >W żadnym razie prawo ludzkie nie może się opierać na czymś innym niż na prawie natury> Największym prawem natury jest akurat prawo silniejszego. Nie wydawało mi się, byś je popierał  > Widzę, że pozory mylą  > >Zasadą wielką, zasadą powszechną obu tych praw jest na całej ziemi: Nie czyń drugiemu co tobie nie miło> A co to ma wspólnego z naturą?No to rozjechałaś Woltera...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | >Znów spieramy się o fakty. Ustalmy chociaż oś tego sporu: >1. Ja twierdzę, że normą powszechną (czyli występującą w różnych czasach, kulturach i cywilizacjach)jest uważanie morderstwa (czyli zabójstwa niewinnego człowieka) za czyn zły. Nieuznawanie tej normy w jakiejś społeczności było wyjątkiem od reguły. A czytać umiesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | >1. Ja twierdzę, że normą powszechną (czyli występującą w różnych czasach, kulturach i cywilizacjach)jest uważanie morderstwa (czyli zabójstwa niewinnego człowieka) za czyn zły. Zabójstwo - przestępstwo polegające na umyślnym pozbawieniu człowieka życia Morderstwo - Kwalifikowane typy zabójstwa, niekiedy popularnie określane jako "morderstwa", to czyny kwalifikowane ze względu na sposób działania sprawcy, względnie związek z popełnieniem innego przestępstwa lub określoną motywacją sprawcy albo rozmiar skutków zabójstwa. W Polsce art. 148 par. 2 kodeksu karnego regulujący zabójstwo kwalifikowane, czyli tzw. "morderstwo" został uchylony wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Zabójstwo jest oczywiście karalne nadal. Niewinność - brak winy - czyn może być popełniony bezprawnie, a sprawca wcale nie musi być winny np: z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
Tak więc można zabić umyślnie i jednocześnie bez winy (np. będąc upośledzonym umysłowo). Przeciwko takiej niewinnej osobie dopuszczalna jest oczywiście również obrona konieczna.
przy okazji - skoro wina to psychiczne nastawienie do czynu, to jak można mówić o niewinności u czegoś, co nie ma mózgu? Odpowiedz mi, czy Ty nie dostrzegasz, że w kwestii dopuszczalności aborcji "na życzenie" - bo rozumiem, że o tym cały czas mówimy - też chodzi o rozważenie dwóch różnych dóbr: 1. Dobra całkowicie bezmózgowego płodu przynajmniej do 12 tygodnia, który jeśli nie dojdzie do naturalnego poronienia, to ma szansę stać się człowiekiem 2. Dobra polegającego na braku WOLI macierzyństwa w ramach psychicznej sytuacji matki podyktowanej przeróżnymi jej warunkami ??? czy możemy ten konflikt interesów rozważyć, a nie gadać non stop i jakichś kategoriach absolutnych, które w życiu nie istnieją?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Chyba nie pisałem dostatecznie jasno. Chodzi mi o normy funkcjonujące w świadomości ludzi w poszczególnych kulturach i cywilizacjach. Zabijanie dzieci zawsze i wszędzie było postrzegane jako zło - to reguła. Sparta, niektóre plemiona afrykańskie, części elit w starożytnym Rzymie czy Grecji, czy w cywilizacji Majów, w niektórych okresach - to wyjątki. Nie mówimy teraz o etyce, ale o socjologii. Raz tak, raz siak, a raz owędy. Kręcenie aby nie dojść do prawdy. Może warto poczytać jaki był stosunek do dzieci w chrześcijańskiej średniowiecznej Europie. Może warto zajrzeć do źródeł. W różnych czasach i w różnych cywilizacjach przeróżnie bywało. Zależało, to i od bogactwa plonów i bogactwa rodziny, od rodzimej wiary i rodzimych zwyczajów. W żadnym wypadku uogólnienie: - Zabijanie dzieci zawsze i wszędzie było postrzegane jako zło - to reguła - nie ma żadnego potwierdzenia w źródłach i niczym nie jest uzasadnione.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >Żeby była wina, musi być intencja. Nie słyszałeś nic o przestępstwach popełnionych nieumyślnie? To przepraszam - ale uważaj - bo za to też można wylądować za kratkami bez jakiejkolwiek intencji - wystarczy tylko brak ostrożności chociażby za kierownicą
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | |  | 11 na 13 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Przecież esencją Kościoła przez stulecia było mordowanie innowierców. Niech Pan nie przesadza. Esencją była pazerność na dobra doczesne i wymóg absolutnego posłuszeństwa. Dopiero te dwie przyczyny prowadziły do zbrodni i podłych mordów. Dla mnie zawsze jeszcze bardziej przerażająca od zbrodni była (i jest) obłuda Kościoła. Oni to wszystko czynili dla dobra pomordowanych i naszego wspólnego dobra - krzewienia kultury chrześcijańskiej. Zbudowanej na ideologii - zapisanej w Ewangeliach - "Dobrego Boga - Jezusa Chrystusa", to jest dopiero pełna obrzydliwość.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ -----------------------------------------------------------------
Czytelnik 'mbielecki' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji' Serdecznie Panu dziękuje Pański minus, to dla mnie powód do dumy (dlatego go zaznaczam) i Pan niech też dumny będzie ze swojej postawy "prawdziwego chrześcijanina" czyli katolika . Życie spalonym przywrócić znacznie trudniej.
Miłego dnia Panu Mbieleckiemu życzę. Niech Panu Bóg błogosławi.
@@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jark44 (619 punktów) | TAk, tak. Niech mu BÓG BŁOGOSŁAWI... błogosławi bóg mu 
mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych. Albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"? Czy tylko Kościelnym? Przeczy temu nasza Pani Profesor Grabowska, ale jest zdecydowanie argumentem ideologicznym - nie mającym niczego wspólnego ani z racjonalizmem, ani z nauką. Jest to tak ewidentne, iż tylko ideologiczne (w tym religijne) zaślepienie może nie pozwolić tego dostrzec. Niewiele jest norm obowiązujacych powszechnie w różnych społeczeństwach i w różnych czasach, a już na pewno stosunek do zarodka-płodu do nich nie należy. Nawet Kościół Katolicki zmieniał na ten temat zdanie. Wystarczy poczytać.
Z punktu widzenia nauki nawet płód do 6-7 miesiąca trudno nazwać - zaproponowanym tu przez Pana - bzdurnym i zdecydowanie ideologicznym terminem "niewinną istotą ludzką", gdyż nasze człowieczeństwo zaczyna się się wraz z powstawaniem mózgu.
Minimalnie sprawny mózg pozwala na przeżycie dziecka po zbyt wczesnym przyjściu na świat. Nieprawdziwym jest nazywanie płodu przed narodzeniem dzieckiem, a już ideologicznym idiotyzmem jest nazywanie bezmózgiego płodu "niewinną istotą ludzką". Wszystko jedno z jakiej religii, czy wiary taki pogląd się wywodzi.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
|  | 4 na 4 | Satyr (4285 punktów) |
>Z punktu widzenia nauki nawet płód do 6-7 miesiąca trudno nazwać - zaproponowanym tu przez Pana - bzdurnym i zdecydowanie ideologicznym terminem "niewinną istotą ludzką",
Coby nie mówić, to cały czas jest homo sapiens sapiens, no bo przecież nie królik. Nie wiem z punktu widzenia jakiej niby nauki raczy Pan twierdzić, że płód trudno nazwać "istotą ludzką". Klasyfikacja gatunków jest tu raczej jednoznaczna.
>gdyż nasze człowieczeństwo zaczyna się się wraz z powstawaniem mózgu. Czyli ludzie z uszkodzeniami lub niedorozwojami mózgu są w mniejszym stopniu ludzcy? I ze względu na co oceniać wkład mózgu w stopień człowieczeństwa? Ze względu na ilość połączeń nerwowych? Jak ktoś ma mniej, to jest mniej człowiekiem? Absurd i bardzo prostacka ideologia.
>Minimalnie sprawny mózg pozwala na przeżycie dziecka po zbyt wczesnym przyjściu na świat. Nieprawdziwym jest nazywanie płodu przed narodzeniem dzieckiem Tak samo jak niewłaściwym jest nazywanie dziecka starcem. Sęk w tym, że terminy "płód", "noworodek" czy inne tym podobne nie określają różnych obiektów biologicznych, tylko raczej pewne konwencjonalne przekroje jednego i tego samego obiektu.
Muszę przyznać, że zabawne są dla mnie te próby wynajdowania granic między "człowiekiem" a "nie-człowiekiem" w obrębie jednego i tego samego obiektu fizycznego. To coś jak szukanie odpowiedzi na pytanie czy dziury w serze są jego częścią czy nie.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Coby nie mówić, to cały czas jest homo sapiens sapiens, no bo przecież nie królik. Może nie tyle królik co zając, który wyrwał się jak "Filip z konopi" z okrzykiem: A ja, a ja! Zobaczcie jaki jestem mądry.
Szanowny Panie Satyr, dyskusja na bardzo zbliżone tematy toczy się tu od trzech wątków, chcąc się w nią włączyć wypadałoby poznać wypowiedzi stron, aby choć z grubsza poznać istotę sporu.
Nie wiem na co Pan liczy? Że zaperzony będę powtarzał wszystkie argumenty, które już tu wyraziłem, to się Pan przeliczył. Tym bardziej, że Pańska wypowiedź zdecydowanie świadczy, że niewiele Pan z poruszonych tu problemów rozumie, a prowadzić niemerytorycznej pyskówki nie zamierzam.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | |  | 1 na 5 | Satyr (4285 punktów) |
> Tym bardziej, że Pańska wypowiedź zdecydowanie świadczy, że niewiele Pan z poruszonych tu problemów rozumie,
Takiej właśnie odpowiedzi się spodziewałem. Zero argumentów, jedynie obrzucanie epitetami, sugerowanie głupoty, etc. Niczym mnie Pan nie zaskoczył.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Tym bardziej, że Pańska wypowiedź zdecydowanie świadczy, że niewiele Pan z poruszonych tu problemów rozumie, >Takiej właśnie odpowiedzi się spodziewałem. Zero argumentów, jedynie obrzucanie epitetami, sugerowanie głupoty, etc. Niczym mnie Pan nie zaskoczył. Niczym mnie Pan nie zaskoczył. Już kilka razy próbowałem podjąć z Panem merytoryczną rozmowę. O czym byśmy nie rozmawiali końcowy efekt był zawsze taki sam: Zero argumentów, jedynie obrzucanie epitetami, sugerowanie głupoty, etc. Nie tylko tego się spodziewając, ale wprost będąc pewnym, że tak właśnie się to skończy - trzeba umieć wyciągać z doświadczeń wnioski - z polemiki z Panem zrezygnowałem.
W temacie tych wątków swoje argumenty wyłożyłem - co wszyscy ich czytelnicy mogli zauważyć. Gdyby odniósł się Pan do nich merytorycznie - pomimo wszystko - czułbym się zobowiazany do odpowiedzi. Na niemerytoryczne złośliwe zaczepki i prowokacje odpowiadać nie chcę i nie muszę.
Pańska wypowiedź jest wyżej, a wszystkie nasze wypowiedzi w archiwum. Wszyscy, którzy uczestniczymy w naszym forum potrafimy czytać, a większość nawet ze zrozumieniem i możemy sobie samodzielnie wyrabiać opinię o innych uczestnikach.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jark44 (619 punktów) | widzę, że ze wszystkimi (prawie) się kłócisz? i to "na ostro!". 
mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych. Albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | Czy czytałeś regulamin forum? Cytat:§ 28. Stopka dodawana do wypowiedzi powinna mieć nie więcej niż dwie linijki.
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > nasze człowieczeństwo zaczyna się się wraz z powstawaniem mózgu Człowiek z zespołem Downa niewątpliwie ma mózg, ale uszkodzony genetyczną chorobą. Seryjny morderca też ma mózg, niewątpliwie. I co z tego jego mózgu? Chory na chorobę alzheimera też ma mózg, chory na schizofrenie też! Mózg nie jest żadnym wyznacznikiem CZŁOWIECZEŃSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Udowodnili to naziści mordując chorych psychicznie, pederastów i żydów. Bo uznali, że te grupy ludzi ludźmi nie są, bo mają uszkodzone mózgi, wobec tego można ich eksterminować!!!!!!!!!!!!!!! Niemieccy lekarze udwadniali to naukowo prowadząc różne pseudobadania antropometryczne. Idea, że cośkolwiek poza wyposażeniem genetycznym decyduje o byciu człowiekiem jest bardzo niebezpieczna, bo w ten sposób każdy może sobie obrać dowolne kryterium człowieczństwa. Pan wybiera enigmatyczne "powstawanie mózgu". Ktoś wybierze sobie "moment" urodzenia. Ktoś inny wybierze sobie wiarę katolicką, i będzie twierdził, że człowiekiem w pełni jest tylko ten kto wierzy w Boga w Trójcy Jedynego. A niewiernych można i trzeba zabić! Ktoś inny ( a były takie przypadki) za kryterium człowieczeństwa uzna kolor skóry! W związku z tym Murzynów nie będzie uznawał za ludzi. Jeszcze ktoś inny rasę. I powie że żydzi to podludzie. Czy Pan nie widzi, że to Pan uprawia ideologię w czystej postaci?????????????
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > > nasze człowieczeństwo zaczyna się się wraz z powstawaniem mózgu> Człowiek z zespołem Downa niewątpliwie ma mózg, ale uszkodzony genetyczną chorobą.> Seryjny morderca też ma mózg, niewątpliwie. I co z tego jego mózgu?> Chory na chorobę alzheimera też ma mózg, chory na schizofrenie też!Tak, to wszystko są ludzie! > Mózg nie jest żadnym wyznacznikiem CZŁOWIECZEŃSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Zdecydowanie jest, np. ja jestem przekonanym, że żadne inne zwierze poza człowiekiem nie zabija dla przyjemności zabijania. (Oczywiście znam poglądy wymieniające kilka zwierząt). > Udowodnili to naziści mordując chorych psychicznie, pederastów i żydów.> Bo uznali, że te grupy ludzi ludźmi nie są, bo mają uszkodzone mózgi, wobec tego można ich eksterminować!!!!!!!!!!!!!!!Naziści bez wątpienia byli ludźmi. Sami uważali się co prawda za nadludzi, ale byli tylko i aż ludźmi. > Niemieccy lekarze udwadniali to naukowo prowadząc różne pseudobadania antropometryczne.Żeby tylko antropometryczne. To byli wprost mordecy w białych kitlach, ale ludzie. > Idea, że cośkolwiek poza wyposażeniem genetycznym decyduje o byciu człowiekiem jest bardzo niebezpieczna, bo w ten sposób każdy może sobie obrać dowolne kryterium człowieczństwa.Wszelkie ludzkie potwory miały wyposażenie genetyczne, a nawet sprawne (choć chyba zdegenerowane) mózgi. Na pewno byli degeneratami umysłowymi, a to już procesy socjalizacji po urodzeniu. > Pan wybiera enigmatyczne "powstawanie mózgu".> Ktoś wybierze sobie "moment" urodzenia.Ja już dawno wybrałem, że podstawowej wiedzy o świecie udziela mi nauka. Nauka rozumie ogólnie życie jako procesy ewolucyjne, a życie jednostkowe jako część tych procesów. Szanowna Pani Profesor, bardzo proszę o zdjęcie ideologicznych klapek z oczu i przeczytanie, co mówią lekarze, biolodzy i co ja za mimi staram się tu przekazać. > Ktoś inny wybierze sobie wiarę katolicką, i będzie twierdził, że człowiekiem w pełni jest tylko ten kto wierzy w Boga w Trójcy Jedynego. A niewiernych można i trzeba zabić!Większość ludzi na tym świecie wybiera sobie różne wiary, a nie istnieje taka bzdura, w którą niemożliwe jest wierzyć. Można dyskutować na argumenty, ale nie można dyskutować z czyjąś wiarą. ("Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne"). A czego - w sprawach aborcji - Pani jest doskonałym przykładem. > Ktoś inny ( a były takie przypadki) za kryterium człowieczeństwa uzna kolor skóry!> W związku z tym Murzynów nie będzie uznawał za ludzi. Jeszcze ktoś inny rasę. I powie że żydzi to podludzie.> Czy Pan nie widzi, że to Pan uprawia ideologię w czystej postaci?????????????Widzę - starą prawdę, że gdy brakuje argumentów zaczynają się epitety. Długo tu już piszę i nie trudno poznać moje poglądy. Natomiast Pani argument jest całkowicie chybionym - rasiści to też ludzie. Nie każdy człowiek jest mi bratem, nie każdemu rękę podam i nie każdy powinien się urodzić, ale każdy kto przynajmniej część mózgu posiada jest niewątpliwie człowiekiem. Pozdrawiam. PS. Cholera i znowu problem z tym człowieczeństwem, czy bardziej ludzką stała się świnia, czy ześwinił się człowiek. niewiarygo(*)ch,wid,13743859,wiadomosc.htmlOczywiście jest to informacja z bardzo wiarygodnego portalu i należy traktować ją bardzo poważnie. @@@ .
Tylko zmarnowanych plemników żal. .
|
|
| |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | Grabowska, masz jakieś kłopoty z klawiaturą? Zacina się na wykrzyknikach i pytajnikach?
|
|
| |  | 2 na 2 | jasenka (1863 punktów) | >Seryjny morderca też ma mózg, niewątpliwie. I co z tego jego mózgu? >Mózg nie jest żadnym wyznacznikiem CZŁOWIECZEŃSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! >Udowodnili to naziści mordując chorych psychicznie, pederastów i żydów.
Humanitaryzm a czlowieczeństwo to dwa różne pojęcia. Socjopatia i okrucieństwo nie powodują, że człowiek przestaje być człowiekiem, a że jest szkodliwym społecznie - to już inna kwestia.
|
|
 | 5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | >Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"? Gdzie i kiedy w europie w ciagu ostatnich 2000 lat wydano prawny zakaz prowadzenia wojen? Każda wojna to zabijanie "niewinnych istot ludzkich".
|
|
|  | 3 na 5 | perun (8610 punktów) |
> Gdzie i kiedy w europie w ciagu ostatnich 2000 lat wydano prawny zakaz prowadzenia wojen?Każda wojna to zabijanie "niewinnych istot ludzkich".> Eee tam Pani Zupełna ; jak już ,, niewinna istota ludzka ,, się narodzi od razu staje się winna. Poza tym naprawę Pani myśli , że te wszystkie zamordowane czarownice , wymordowani w wojnach heretycy itd byli niewinni? A co z Indianami ? KK , który tak broni dzisiaj ,, niewinnych istot ludzkich ,, przez spory okres czasu uważał Indian za coś w rodzaju zwierząt . Jedno trzeba przyznać KK ...bardzo od tamtego czasu rozwinął się ...hmm etycznie
|
|
| |  | 5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | > Jedno trzeba przyznać KK ...bardzo od tamtego czasu rozwinął się ...hmm etycznie  Nie jestem tu aż taką optymistką. To raczej zmiany zewnętrzne wymogły na kk odejście od jawnej bezwzględności. Teraz np.w ramach uśmiechniętej ewangelizacji stosuje zakaz uzywania prezerwatyw tam gdzie średnia wieku populacji to 14 lat, bo hiv szaleje. Pewnie to przez szacunek do jeszcze nie poczętego życia. pozdrawiam Panie Pierun
|
|
| | |  | | perun (8610 punktów) |
> Nie jestem tu aż taką optymistką. To raczej zmiany zewnętrzne wymogły na kk odejście od jawnej bezwzględności. Teraz np.w ramach uśmiechniętej ewangelizacji stosuje zakaz uzywania prezerwatyw tam gdzie średnia wieku populacji to 14 lat, bo hiv szaleje. Pewnie to przez szacunek do jeszcze nie poczętego życia.> pozdrawiam Panie Pierun  > Nigdy i nigdzie nie twierdziłem Pani Zupełna , że kościół zmienił sie sam pod wpływem wlasnego myślenia . Kiedyś mógł zabijać , dzisiaj już nie może , więć zmienił taktyke, dlatego pisząc o rozwinięciu się kościoła etycznie dodałem tego emotikona  Zgadzam się z Pania w zupełności  Pierun to inne okreslenie Peruna do pioruna  Kiedyś dawno temu powiedzenie do Pioruna miało to samo znaczenie co dzisiaj o Jezu Również pozdrawiam
|
|
| | | |  | | zupełna (2507 punktów) | [>Pierun to inne okreslenie Peruna do pioruna  Kiedyś dawno temu powiedzenie do Pioruna miało to samo znaczenie co dzisiaj o Jezu > [/color]ups.Przepraszam moje starcze, dyslektyczne oko nie dostrzegło literówki.
|
|
 | 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | >Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"? Fajne są nakazy sformułowane absolutnie. Jednak w nowoczesnym prawie wiadomo, że to mrzonka. Są sytuacje, w których trzeba rozważyć dwa chronione dobra i jedno z nich poświęcić. Tak jest w przypadku obrony koniecznej, tak jest też w przypadku stanu wyższej konieczności. Wiesz może czym się jedno różni od drugiego? Krótko mówiąc tym, że o ile w pierwszym przypadku możemy w niektórych przypadkach nawet bezkarnie zabić osobę nas atakującą, o tyle w drugim przypadku możemy poświęcić dobro CAŁKOWICIE NIEWINNE zaistniałej sytuacji. Przykład: przechodzień na pasach - samochód się nie zatrzymuje - przechodzień, aby się ratować wskakuje na boguduchawinną stopę osoby na chodniku. ta osoba ma prawny obowiązek to ścierpieć. może się powtórzę, ale: dlaczego dobro bezmózgowego płodu w pierwszym trymestrze ma przeważać nad dobrem niechcącej go matki? Nawet jeśli chodzi tylko i wyłącznie o to, że ona go nie chce, choć miałaby odpowiednie warunki, żeby je wychować? Jak zmienia się dodatkowo ta sytuacja, jeśli ta kobieta nie ma takich odpowiednich warunków?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Czy powszechnie (czyli w różnych społecznościach i w różnych czasach) funkcjonująca norma moralna "nie powinno się zabijać niewinnej istoty ludzkiej" jest Twoim zdaniem argumentem "kościelnym"?
Tak. Zobacz- co slowo to koscielna retoryka.
|
|
3 na 3 | Anfinuo (16 punktów) | 1. Przebrnięcie przez ten wątek przypomniało mi dlaczego nie wypowiadam się tutaj. 2. Przydałaby się "umowa społeczna", w ramach której poszczególne grupy religijno-światopoglądowe, trzymałyby się swoich, przynajmniej do czasu gdy człowiekowi wystarczy samo to że jest człowiekiem i nie będzie potrzebował dookreśleń.
>Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? 1. W zależności kiedy jest wykonana może być dużym obciążeniem psychicznym i fizycznym (ale jej niewykonanie może być większym). 2. W zależności dlaczego jest wykonana, może powodować "lekkie" podejście do swojego życia i tego dopiero co poczętego (ale może być też bolesną odpowiedzialnością za siebie i to nowo-powstałe życie). 3. Jest bawieniem się w Boga\Matkę Naturę\whatever (ale np. leczenie chorób, też.). 4. Może być utratą zbawcy narodów (ale też zapobieżeniem pojawieniu się wspominanego kilkakrotnie Adolfa H.).
Ale to takie tam, późną porą.
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >1. Przebrnięcie przez ten wątek przypomniało mi dlaczego nie wypowiadam się tutaj. Ot - co to znaczy konsekwencja!
>2. Przydałaby się "umowa społeczna", w ramach której poszczególne grupy religijno-światopoglądowe, trzymałyby się swoich, przynajmniej do czasu gdy człowiekowi wystarczy samo to że jest człowiekiem i nie będzie potrzebował dookreśleń. Umowa społeczna wymaga najpierw dobrej woli i wzajemnego szacunku umawiających się stron, a następnie jej przestrzegania. Proszę mi przypomnieć jakiej umowy przestrzegał Kościół, gdy był silnym. Bezwartościowe są też umowy z wyznawcami bez akceptacji hierarchii.
>>>>Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu >>Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? >1. W zależności kiedy jest wykonana może być dużym obciążeniem psychicznym i fizycznym (ale jej niewykonanie może być większym). >2. W zależności dlaczego jest wykonana, może powodować "lekkie" podejście do swojego życia i tego dopiero co poczętego (ale może być też bolesną odpowiedzialnością za siebie i to nowo-powstałe życie). >3. Jest bawieniem się w Boga\Matkę Naturę\whatever (ale np. leczenie chorób, też.). >4. Może być utratą zbawcy narodów (ale też zapobieżeniem pojawieniu się wspominanego kilkakrotnie Adolfa H.). Całkowita zgoda, to czyn ogromnie relatywny i jego ocena należy od ogromnej ilości przyczyn, które do niego doprowadziły i skutków, które przyniósł. Ale taka ocena jest całkowicie sprzeczna z aktualną doktryną etyki katolickiej.
>Ale to takie tam, późną porą. Ale to takie tam, wczesną porą.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
4 na 4 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. Przecież ja od początku mojej bytności na forum cały czas takie argumenty podaję!!!!! Głównym argumentem jest to, że LEKARZ jest powołany do ochrony zdrowia i życia człowieka. I to nie ma nic wspólnego z żadnym Kościołem! Zdrowa, normalnie rozwijająca się ciąża NIE JEST CHOROBĄ! Lekarz taką ciążę ma obowiązek wspierać, co wynika z jego roli czy też powołania! Nie ma natomiast jej usuwać, bo nie ma takiej logicznej , medycznej potrzeby! Lekarz nie jest od rozwiązywania pozamedycznych problemów pacjenta, jego kłopotów finansowych, moralnych czy socjalnych! Lekarz to nie płatny morderca, który wynajmowany jest do usuwania niewygodnych z pozamedycznego punktu widzenia płodów!!!! Poza tym, co jest też nie związane z żadnym kościelnym światopoglądem, płód znajdujący się w łonie kobiety jest płodem LUDZKIM , jest niepowtarzalną indywidualnością genetyczną z której rozwinie się jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny osobnik ludzki. Taki płód ma wartość, TO NIE JEST ŚMIEĆ, który można ot tak sobie usunąć jak zepsuty ząb!!!!!! Jestem ateistką, nie wierzę w bogów ani w duszę, życie kończy się wraz ze śmiercią, dlatego ŻADNEGO ŻYCIA nie powinno się usuwać bez naprawdę ważnego powodu. Nie wolno nam ludziom pozbawiać szansy na życie innych ludzi, chociażby byli w postaci płodów! JEST TO GŁĘBOKO NIEMORALNE I ZŁE!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
 | 8 na 8 | perun (8610 punktów) | >> nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. >Przecież ja od początku mojej bytności na forum cały czas takie argumenty podaję!!!!! >Głównym argumentem jest to, że LEKARZ jest powołany do ochrony zdrowia i życia człowieka. I to nie ma nic wspólnego z żadnym Kościołem!
Naprawdę lekarz zajmuję sie tylko ochroną zdrowia i zycia człowieka ? Kiedyś słyszałem o weterynarzach . Poza tym lekarze zajmujący sie poprawą urody nie zajmują się zdrowiem i życiem , co z nimi?
>Zdrowa, normalnie rozwijająca się ciąża NIE JEST CHOROBĄ!
Co to jest choroba? Raczej problem jest z definicja choroby . Prawda?
>Lekarz taką ciążę ma obowiązek wspierać, co wynika z jego roli czy też powołania!
Ciąże ma wspierać ? A myślałem , że ma wspierać pacjentke/a
>Nie ma natomiast jej usuwać, bo nie ma takiej logicznej , medycznej potrzeby!
O tym decyduje lekarz czy jest potrzeba . Stan psychiczny pacjentki może być logiczną , medyczną potrzebą?
>Lekarz nie jest od rozwiązywania pozamedycznych problemów pacjenta, jego kłopotów finansowych, moralnych czy socjalnych!
Faktycznie
>Lekarz to nie płatny morderca, który wynajmowany jest do usuwania niewygodnych z pozamedycznego punktu widzenia płodów!!!!
Ile płaci sie lekarzowi , który decyduje o tym który z bliżniaków syjamskich przeżyje opercaje? Poza tym nie ma czegoś takiego w prawie karnym jak morderstwo embrionu . To już kościelna gadka o mordercy lekarzu .
>Poza tym, co jest też nie związane z żadnym kościelnym światopoglądem, płód znajdujący się w łonie kobiety jest płodem LUDZKIM , jest niepowtarzalną indywidualnością genetyczną z której rozwinie się jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny osobnik ludzki.
I co z tego?
>Taki płód ma wartość, TO NIE JEST ŚMIEĆ, który można ot tak sobie usunąć jak zepsuty ząb!!!!!!
Jaką ma wartość i kto ją ustala ile jest wart?
>Jestem ateistką, nie wierzę w bogów ani w duszę, życie kończy się wraz ze śmiercią, dlatego ŻADNEGO ŻYCIA nie powinno się usuwać bez naprawdę ważnego powodu.
Raczej nikt nie usuwa ciąży bez ważnego dla niego powodu . Ale myśle , że Pani wie lepiej jaki powód powinien być ważny dla kobiety chcącej usunąć ciąże
>Nie wolno nam ludziom pozbawiać szansy na życie innych ludzi, chociażby byli w postaci płodów! JEST TO GŁĘBOKO NIEMORALNE I ZŁE!
Wolno nam za to prowadzić wojny i zabijać nie płody lecz ludzi ... i nawet za to otrzymywac nagrody pieniężne , ordery , sławe itd Dla mnie niemoralne i złe jest zmuszanie kobiet do rodzenia niechcianych płodów. Jeśli dla Pani usunięcie płodu jest złem .. nikt Pani do tego nie zmusza , prawda?
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > lekarze zajmujący sie poprawą urody nie zajmują się zdrowiem i życiem Zależy jacy. Jeśli chirurg plastyczny "pracuje" nad twarzą poparzonego człowieka czy ofiary innego wypadku , to co innego, a co innego, gdy zajmuje się cyckami sfrustrowanej gwiazdy filmowej. Robi to dla kasy, tak samo jak ginekolog aborcję. > Co to jest choroba? Są spisy chorób i każda ma chyba nawet swój numer statystyczny. I tak jak homoseksualizm nie jest ujęty w żadnym spisie chorób, tak samo i ciąża. > Ciąże ma wspierać ? A myślałem , że ma wspierać pacjentke/a Pacjentkę to wspierać może mężuś i rodzinka. Lekarz ma dbać o zdrowie pacjenta przede wszystkim, co oczywiście nie wyklucza jego pełnego ciepła i psychicznego wsparcia podejścia. > Stan psychiczny pacjentki może być logiczną , medyczną potrzebą? Stanem psychicznym pacjentki, jeśli jest zły, powinien się zająć psychiatra! > który z bliżniaków syjamskich przeżyje opercaje Bliźniacy już się urodzili i mają tego pecha , że są zrośnięci. Bywa , że nie da się uratować dwóch. Lekarz wedle najlepszej swej wiedzy, i to nie jeden lekarz, bo są konsylia, decyduje o sposobie postępowania. > nie ma czegoś takiego w prawie karnym jak morderstwo embrionu Z różnych względów, najczęściej z wygodnictwa , nie wszystko jest karalne. Posiadanie wódki w domu nie podlega karze, a posiadanie marihuany tak.
> jaki powód powinien być ważny dla kobiety chcącej usunąć ciąże Zagrożenie jej życia lub w sposób istotny zdrowia. To jedyne powody!
> Jeśli dla Pani usunięcie płodu jest złem .. nikt Pani do tego nie zmusza , prawda? Nie dla Pani! Jest to zło obiektywne. Tak jak wycięcie zdrowego drzewa, bo komuś przeszkadza, jak bezmyślne rozdeptanie pająka czy żaby, jak zabijanie młodych fok na futro, jak porzucenie psa w lesie, bo zawadza w wyjeździe na urlop lub się znudził.
>Jaką ma wartość i kto ją ustala ile jest wart? Skoro pająk i żaba oraz foka lub drzewo mają wartość i zniszczenie ich nie jest poczytywane za chwalebne, a raczej u normalnych ludzi spotyka się z oburzeniem i potępieniem to także płód ludzki, z którego rozwinie się człowiek ma wartość.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Jeśli chirurg plastyczny "pracuje" nad twarzą poparzonego człowieka czy ofiary innego wypadku , to co innego, a co innego, gdy zajmuje się cyckami sfrustrowanej gwiazdy filmowej. Robi to dla kasy, tak samo jak ginekolog aborcję.
I co złego jest w zarabianiu kasy? Poza tym często ginekolog abortuje z powodów medycznych .
>Są spisy chorób i każda ma chyba nawet swój numer statystyczny.
Zajrzałem do wiki . Nadal jest poroblem z definicja choroby .
>> Ciąże ma wspierać ? A myślałem , że ma wspierać pacjentke/a >Pacjentkę to wspierać może mężuś i rodzinka. Lekarz ma dbać o zdrowie pacjenta przede wszystkim, co oczywiście nie wyklucza jego pełnego ciepła i psychicznego wsparcia podejścia.
A jak pacjentka nie ma mężusia ani rodziny ? Poza tym lekarz ma zajmować sie pacjentką czy embrionem , którego owa pacjentka nie życzy sobie w swoim brzuchu?
>> Stan psychiczny pacjentki może być logiczną , medyczną potrzebą? >Stanem psychicznym pacjentki, jeśli jest zły, powinien się zająć psychiatra!
Najlepiej pacjentką ze złym stanem psychicznym z powodu niechcianej ciąży zajmuje sie psychiatra w sutannnie.
>> który z bliżniaków syjamskich przeżyje opercaje >Bliźniacy już się urodzili i mają tego pecha , że są zrośnięci.
To samo jest z płodem który miał pecha znależc się w macicy kobiety która go nie chce.
>> nie ma czegoś takiego w prawie karnym jak morderstwo embrionu >Z różnych względów, najczęściej z wygodnictwa , nie wszystko jest karalne. Posiadanie wódki w domu nie podlega karze, a posiadanie marihuany tak.
Zależy gdzie . w Czechach można posiadać i jedno i drugie , a w Arabii Saudów nie można posiadać ani wódki ani marihuany , za to można kupić kobiete za wielbląda.
>> jaki powód powinien być ważny dla kobiety chcącej usunąć ciąże >Zagrożenie jej życia lub w sposób istotny zdrowia. To jedyne powody!
Co znaczy w ,,sposób istotny,,? Jeśli kobieta będzie miałą 90% szans na utrate życia lub zdrowia z powodu ciązy to można usunąć czy to jeszcze zbyt mało? Poza tym dla mnie nie do przyjęcia jest to aby ktoś decydował za moją kobiete kto ma prawo przezyć - płód czy Ona.
>> Jeśli dla Pani usunięcie płodu jest złem .. nikt Pani do tego nie zmusza , prawda? >Nie dla Pani! Jest to zło obiektywne. Tak jak wycięcie zdrowego drzewa, bo komuś przeszkadza, jak bezmyślne rozdeptanie pająka czy żaby, jak zabijanie młodych fok na futro, jak porzucenie psa w lesie, bo zawadza w wyjeździe na urlop lub się znudził.
Rzeczywiście ? A co jeśli to drzewo zaczyna wrastać w Pani dom , pająk włazi do Pani łóżka , pies Panią chce ugryżć a futro foki potrzebne jest aby przezyc Eskimosowi? Gdyby półd był samowystarczalny byłby to dobry przykład
> >Jaką ma wartość i kto ją ustala ile jest wart? >Skoro pająk i żaba oraz foka lub drzewo mają wartość i zniszczenie ich nie jest poczytywane za chwalebne, a raczej u normalnych ludzi spotyka się z oburzeniem i potępieniem to także płód ludzki, z którego rozwinie się człowiek ma wartość.
Jak wyżej . Niszczenie dla samego niszczenia nigdy nie jest chwalebne , ale jeśli ktoś niszczy drzewo które przeszkadza w budowie drogi , ma arachnofobie i dlatego zabija pająki itp akceptujemy to . Półd ludzki pewnie ma wartość dla tego kto chce mieć dziecko . Dla tego kto nie chce dziecka raczej wartości nie ma. Jajko tez powinno być sprzedawne w cenie kury ..w końcu kiedyś rozwinie sie z niego kura . Normalny człowiek w piątek nie powinien jeść jajecznicy bo łamie post mięsny ( jeśli takowy jeszcze istnieje)
|
|
| | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Poza tym często ginekolog abortuje z powodów medycznych . Jeżeli są wskazania czysto medyczne to wszystko w porząsiu! > Nadal jest poroblem z definicja choroby . Ale kto ma ten problem? Foucault? Lekarz musi wiedzieć czy coś jest chorobą i ma to leczyć, czy nie jest chorobą. > Poza tym lekarz ma zajmować sie pacjentką czy embrionem Obojgiem. A że pacjentka sobie nie życzy, to jej, że tak powiem , problem, który może rozwiazać na różne sposoby. > w Czechach można posiadać i jedno i drugie Dlatego nie zajmuję się prawem, bo prawnicy mogą zadekretować wszystko,nawet to, że nie obowiązuje prawo ciążenia i że w zimie można nie odśnieżać dachów, albo są autorami zgrabnych konstrukcji słownych takich jak "pobicie ze skutkiem śmiertelnym", lub mogą uznać, że osobie czarnoskórej nie przysługują prawa człowieka. > kto ma prawo przezyć - płód czy Ona. Jeżeli płód zagraża życiu kobiety to ONA jedynie ma prawo zadecydować, czy chce go usunąć czy nie, bo o JEJ życie chodzi lub o płodu. Może też zadecydować, iż woli umrzeć, jeśli dziecko się urodzi i będzie żyło. > futro foki potrzebne jest aby przezyc Eskimosowi? Przecież nie o tym mówię. Mówię o masowym mordowaniu fok pałkami w łeb na futra w Kanadzie. Tak jak można usunąć zagrażającą życiu ciążę tak też i można wyciąć wrastające w dom drzewo. Mówię o bezmyślnym i bez powodu niszczeniu życia. > ma arachnofobie i dlatego zabija pająki A jak ktoś ma homofobię to krzyczy: "Pedały do gazu"! A hitlerowcy to nawet praktykowali.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
 | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | W zasadzie mógłbym się z wywodem Pani profesor co do zasady prawie że zgodzić, a to dlatego, że w "normalnej sytuacji" rodzice zwykle cieszą się na przyjście dziecka na świat i to już od chwili, gdy się o tym dowiedzą, a czasem nawet wcześniej. Pytanie tylko co robić w sytuacjach "nienormalnych", kiedy rodzice Ci wcale się z tego nie cieszą. Czy wolno ich przymuszać do macierzyństwa tylko z tego względu, że się ze sobą przespali i w wyniku tego powstała zapłodniona, bezmózgowa komórka? I czy to rzeczywiście jest sytuacja nienormalna? W zasadzie mógłbym się zgodzić z Pani wywodem. Ale od tej zasady mogę sobie wyobrazić wiele wyjątków. Prosiłbym więc o ustosunkowanie się do moich wątpliwości - zwłaszcza tej wyrażonej na samym końcu tego wpisu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,445216#w445588P.S. Czy mogę zapytać w jakiej dziedzinie nauki jest Pani profesorem?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Pytanie tylko co robić w sytuacjach "nienormalnych", kiedy rodzice Ci wcale się z tego nie cieszą. Należało by przeanalizować więc tę sytuację i dowiedzieć się DLACZEGO się nie cieszą? Co im przeszkadza? Ubóstwo, bezrobocie, nadmiar dzieci , brak mieszkania, depresja? A po zdiagnozowaniu zająć się tym problemem lub problemami i je rozwiązać. I to by było RACJONALNE postępowanie. Rzadko kiedy, jeśli w ogóle, ludzie bez żadnego powodu chcą się pozbyć dziecka! Zawsze raczej podają powód powzięcia decyzji o aborcji. A jeśli taka przyczyna jest to można ją rozwiązać. A aborcja nie jest ani koniecznym ani jedynym wyjściem. Chyba, że dalszy rozwój płodu zagraża życiu lub zdrowiu matki.
> Czy mogę zapytać w jakiej dziedzinie nauki jest Pani profesorem? To jest mój taki nick. Mogła bym mieć nick Dziewica Orleańska co wcale nie znaczyło by że jestem dziewicą.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| |  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Należało by przeanalizować więc tę sytuację i dowiedzieć się DLACZEGO się nie cieszą? >Co im przeszkadza? Ubóstwo, bezrobocie, nadmiar dzieci , brak mieszkania, depresja? >A po zdiagnozowaniu zająć się tym problemem lub problemami i je rozwiązać. >I to by było RACJONALNE postępowanie.
Co, jeśli problemy są nawarstwione i ich rozwiązanie wymaga czasu? Znacznie więcej niż 9 miesięcy? A oni nie chcą mieć dziecka? Dom dziecka? >Rzadko kiedy, jeśli w ogóle, ludzie bez żadnego powodu chcą się pozbyć dziecka!
Ba, jak wyżej. Problemów jest tysiąc, pytanie kto je rozwiąże? Ksiądz?!
>Zawsze raczej podają powód powzięcia decyzji o aborcji. A jeśli taka przyczyna jest to można ją rozwiązać. A aborcja nie jest ani koniecznym ani jedynym wyjściem. Chyba, że dalszy rozwój płodu zagraża życiu lub zdrowiu matki.
I dalej to samo. Czy kobieta nie ma prawa decydować o sobie? Zawsze to musi być ksiądz, polityk,co często gęsto się łączy, czy też może obrońcy zygot. Pytam się: kto im dał takie prawo????
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Dom dziecka? Może być rodzina zastępcza, albo adopcyjna. Rodzinny dom dziecka. Samotna ciocia. Dziadkowie. Samotna lesbijka lub odpowiedzialny gej. > Problemów jest tysiąc, pytanie kto je rozwiąże? Ksiądz?! Ten kto pyszczy za aborcją niech lepiej pogłówkuje jak rozwiązywać problemy inaczej niż tylko w najprostszy, chciało by się powiedzieć, stalinowski, sposób. > Czy kobieta nie ma prawa decydować o sobie? I dalej to samo! O sobie niech sobie decyduje! Może się nawet powiesić, chlać wódę i ćpać prochy, kurwić się, albo zostać dziewicą i zakonnicą. Ale jak nosi w sobie żywą istotę, to jest za nią odpowiedzialna. Tak to niestety urządziła natura. Jak przyjdą takie czasy jak ukazane w Seksmisji, że dzieci się będzie hodować w inkubatorach to problem z aborcją zniknie.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | fiedorek.t (5805 punktów) | > I dalej to samo!> O sobie niech sobie decyduje! Może się nawet powiesić, chlać wódę i ćpać prochy, kurwić się, albo zostać dziewicą i zakonnicą.> Ale jak nosi w sobie żywą istotę, to jest za nią odpowiedzialna.> Tak to niestety urządziła natura. Jak przyjdą takie czasy jak ukazane w Seksmisji, że dzieci się będzie hodować w inkubatorach to problem z aborcją zniknie.Chwila, chwila, czy to że "nosi" w sobie coś, jeszcze nie do końca wiadomo co, oznacza że ludzie którzy uznali "to" za istotę ludzką mają prawo decydować za tą kobietę? Nosicielkę "to"? W Polsce zazwyczaj są to ludzie, którzy ślubowali życie w czystości (zakonnice, księża) przynajmniej teoretycznie. Skąd u ateistki podobne poglądy?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > jeszcze nie do końca wiadomo co Wiadomo! Tego mnie uczyli już w szkole podstawowej na lekcjach biologii i to w PRL-u.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | fiedorek.t (5805 punktów) | >> jeszcze nie do końca wiadomo co >Wiadomo! Tego mnie uczyli już w szkole podstawowej na lekcjach biologii i to w PRL-u. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość. Mnie tez i też w PRL-u. Zwykle był to zarodek, potem płód. Od kiedy zarodek stał się człowiekiem, określa nasze przystąpienie do ligi krajów wyznaniowych. Proszę mi wysłać Raymon... yyy Jaśka, ale to też nie wzbudzi moich uczuć do czegoś co jeszcze nie jest człowiekiem. Dlaczego do krajów wyznaniowych? Ano dlatego, że najwięcej do powiedzenia w tym temacie mają kapłani, którzy za pomocą zdewociałych istot ludzkich próbują ugrać większy szacunek dla ich religii, a co za tym idzie większe wpływy do korytka. Jeśli o mnie chodzi, to jestem podobnie jak pani zatwardziały w przekonaniach i żadne argumenty nie przemówią abym zmienił zdanie. Kobieta jest takim samym człowiekiem jak mężczyzna i odbieranie jej prawa wyboru jest zamachem na wolność stanowienia o sobie.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | Cider górą! A nickiem sie nie przejmuj- taka z niego "pani" jak i "profesor".
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Cider górą!> A nickiem sie nie przejmuj- taka z niego "pani" jak i "profesor".> Nie przejmuję się,to tylko wymiana poglądów. btw nie musiałaś wspominac o cydrze  to była tajemnica
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Nie przejmuję się,to tylko wymiana poglądów. btw nie musiałaś wspominac o cydrze to była tajemnica  To napisz, ze ja gotuję koperkową... Nie mam korektora, polskie znaki wklejam, przepraszam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | > >Nie przejmuję się,to tylko wymiana poglądów. btw nie musiałaś wspominac o cydrze to była tajemnica  > To napisz, ze ja gotuję koperkową...> Nie mam korektora, polskie znaki wklejam, przepraszam.Cholera jasna nie przepraszaj, wyślij mi pół litra koperkowej, pomimo diety opędzluję aż miło.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | > A nickiem sie nie przejmuj- taka z niego "pani" jak i "profesor". Jakie to szczęście, że ludzie zakładają te wątki o seksie. Gdzie by się ten "Grabowska" podział. Fakt, że ma teraz mniej jakoś o pedofilii, ale coś się zawsze znajdzie. Może faktycznie profesurę na naszym forum w tych tematach sobie w końcu wyrobi 
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Od kiedy zarodek stał się człowiekiem Zarodek był, jest i będzie zarodkiem ludzkim, albowiem niczym innym być nie może. Samo słowo zarodek znaczy «początkowe stadium czegoś». A tym czymś jest człowiek. Jest to początkowe stadium człowieka, tak jak stuletni starzec jest końcowym stadium człowieka. Więc pytam kto daje prawo do decydowania o tym czy zarodek ma się rozwinąć w człowieka doroślejszego czy nie? Ulegasz znanemu dosyć prawu psychologii społecznej opisanemu wielokrotnie, chociażby przez Elliota Aronsona. Aby jakąś żywą istotę móc zabić trzeba ją najpierw poniżyć, a człowieka odczłowieczyć. Powiedzieć, że to nie człowiek tylko Murzyn, pedał, żyd, niewierny, albo zarodek. Wtedy można spokojnie eksterminować. No bo przecież nie człowieka się unicestwia. Pomaga temu nachalna propaganda feministek. Już minister propagandy Rzeszy słusznie twierdził, że "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą." Jak się ludziom wciska do głów, że zarodek to nie człowiek to potem nie mają żadnych refleksji moralnych w tym temacie.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >> Od kiedy zarodek stał się człowiekiem Zarodek był, jest i będzie zarodkiem ludzkim, albowiem niczym innym być nie może. Samo słowo zarodek znaczy «początkowe stadium czegoś». A tym czymś jest człowiek. Jest to początkowe stadium człowieka, tak jak stuletni starzec jest końcowym stadium człowieka. Więc pytam kto daje prawo do decydowania o tym czy zarodek ma się rozwinąć w człowieka doroślejszego czy nie? Ulegasz znanemu dosyć prawu psychologii społecznej opisanemu wielokrotnie, chociażby przez Elliota Aronsona. Aby jakąś żywą istotę móc zabić trzeba ją najpierw poniżyć ,obrzydzić, a człowieka odczłowieczyć. Powiedzieć, że to nie człowiek tylko Murzyn, pedał, żyd, niewierny, albo zarodek. Wtedy można spokojnie eksterminować. No bo przecież nie człowieka się unicestwia. Pomaga temu nachalna propaganda feministek. Już minister propagandy Rzeszy słusznie twierdził, że "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą." Jak się ludziom wciska do głów, że zarodek to nie człowiek to potem nie mają żadnych refleksji moralnych w tym temacie.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Zarodek był, jest i będzie zarodkiem ludzkim, albowiem niczym innym być nie może. >Samo słowo zarodek znaczy «początkowe stadium czegoś»
Jak pani myśli, cóż to za zarodki umieściłem w przekomarzniu się ostatnim?
>A tym czymś jest człowiek.
Proszę zgadywać.
>Jest to początkowe stadium człowieka, tak jak stuletni starzec jest końcowym stadium człowieka. >Więc pytam kto daje prawo do decydowania o tym czy zarodek ma się rozwinąć w człowieka doroślejszego czy nie?
A ja pytam, kto decyduje oprócz kobiety?
>Ulegasz znanemu dosyć prawu psychologii społecznej opisanemu wielokrotnie, chociażby przez Elliota Aronsona. >Aby jakąś żywą istotę móc zabić trzeba ją najpierw poniżyć ,obrzydzić, a człowieka odczłowieczyć. >Powiedzieć, że to nie człowiek tylko Murzyn, pedał, żyd, niewierny, albo zarodek.
Oho, rasizm i antysemityzm nabierają nowego znaczenia: antyzarodyzm.
>Wtedy można spokojnie eksterminować. No bo przecież nie człowieka się unicestwia.
Oczywiście, to tylko zarodek.
>Pomaga temu nachalna propaganda feministek. Już minister propagandy Rzeszy słusznie twierdził, że "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą."
No cóż, myślę że feministki z forum nie potrzebują mojej pomocy w odpowiedzi na tą kuriozalną wypowiedz
>Jak się ludziom wciska do głów, że zarodek to nie człowiek to potem nie mają żadnych refleksji moralnych w tym temacie. No ba, przecie ateisty i racjonalisty to same szatany, gdzież im tam do moralności.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | To już będzie mój ostatni "rzut na taśmę"! Skoro zarodek ludzki jest dla Ciebie niczym, czymś co kobieta może ot tak sobie wyskrobać kiedy jej na to przyjdzie ochota, jak jakąś narośl, lub obciąć jak paznokcie, bo nie można zmuszać kobiet, aby nosiły nieobcięte paznokcie to w takim razie nie powinieneś protestować kiedy dziecko bezmyślnie niszczy zieleń, łamie gałęzie, rozdeptuje żaby i pająki bo się ich brzydzi lub boi. Też ma do tego prawo, niszczyć bez powodu, albo z błahego powodu, bo się brzydzi?
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | fiedorek.t (5805 punktów) | > To już będzie mój ostatni "rzut na taśmę"! >Skoro zarodek ludzki jest dla Ciebie niczym, czymś co kobieta może ot tak sobie wyskrobać kiedy jej na to przyjdzie ochota, jak jakąś narośl, lub obciąć jak paznokcie, bo nie można zmuszać kobiet, aby nosiły nieobcięte paznokcie to w takim razie nie powinieneś protestować kiedy dziecko bezmyślnie niszczy zieleń, łamie gałęzie, rozdeptuje żaby i pająki bo się ich brzydzi lub boi. Też ma do tego prawo, niszczyć bez powodu, albo z błahego powodu, bo się brzydzi? Masz u mnie punkta prof. Ale rzut na taśmę się nie udał. Kiedy dziecko niszczy bezmyślnie zieleń i zabija bobu ducha winne zwierzaki, wymaga edukacji. Trzeba je nauczyć co jest cacy, a co be. Spróbuj nauczyć to cos z ogonem i skrzelami, bo płuc jeszcze nie posiada. O mózgu nie wspominam. Szanuję twój pogląd na sprawę ale tak jak ja nie przekonam ciebie, tak ty nie przekonasz mnie. Chyba że, trzymasz w zanadrzu jakiś niepodwarzalny argument.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Kiedy dziecko niszczy bezmyślnie zieleń i zabija bogu ducha winne zwierzaki, wymaga edukacji. Trzeba je nauczyć co jest cacy, a co be.
Dlaczego w takim razie żaba czy pająk lub gałęzie drzewa czy krzewu mają dla Ciebie jakąś wartość, a ludzki zarodek, z którego rozwinie się pełnokrwisty człowiek nie ma żadnej wartości? Bo przecież można go , albo powinno być można, usunąć na żądanie. Dlaczego niszczenie bezmyślne zieleni jest be, a dokonanie aborcji cacy?
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Dlaczego w takim razie żaba czy pająk lub gałęzie drzewa czy krzewu mają dla Ciebie jakąś wartość, a ludzki zarodek, z którego rozwinie się pełnokrwisty człowiek nie ma żadnej wartości? Bo przecież można go , albo powinno być można, usunąć na żądanie. >Dlaczego niszczenie bezmyślne zieleni jest be, a dokonanie aborcji cacy? Chociażby dlatego,że zieleń niszczy człowiek nie zarodek. Czy zauważyłaś różnice między zarodkami różnych zwierząt, w tym człowieka? Odnalazłaś przedzidzię w tych niby śmiesznych obrazkach? Ja nie. I to nie są śmieszne obrazki. Jeśli uważasz, że chcenie nowego człowieczka zależy od poglądów ludzi takich jak ty to w ogóle się nie dogadamy. Najważniejsze słowo ma "nosicielka". Jeżeli pro-lajfom się to nie podoba to trudno. Stąd nasza kontrakcja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> Jeżeli pro-lajfom się to nie podoba to trudno.Erich Fromm dzielił m.in. ludzi na biofilów i nekrofilów. Zawołaniem symbolicznym nekrofilów jest słynny hiszpański okrzyk z czasów wojny domowej: Viva la muerte! "-ORIENTACJA NEKROFILNA- • jest pochodną wrogości rekompensyjnej (stanowi ona dla ludzi słabych, zniewolonych rodzaj uniwersalnego środka do odzyskania własnej mocy dzięki stosowaniu wobec innych przemocy, dominacji czy siły) • nekrofil traktuje życie w sposób mechaniczny, przedmiotowy. Jest to osoba obsesyjnie punktualna, uporządkowana, • Orientację nekrofilną stanowi całościowy sposób życia, wyrażający się w procesach cielesnych danej osoby, w jej sferze emocjonalno - wolicjonalnej, myślach, gestach i zachowaniach. • Nekrofil boi się życia, gdyż nie umie go uporządkować ani kontrolować • Osobę nekrofilną można poznać niekiedy już po samym wyglądzie: jest zimny, jego skóra wygląda martwo, ma niemiły grymas twarzy. • Osoba taka zapatruje się bardziej na przeszłość niż na przyszłość. Wierzy w słuszność przemocy. • Jeśli pełni funkcje kierownicze to kieruje ludźmi jak przedmiotami -ORIENTACJA BIOFILNA- • jej esencją jest miłość życia !!!, • biofil to osoba pełna ciepła, miła, empatyczna, zarażająca optymizmem i poczuciem wolności. Swój stosunek do świata wyraża raczej w sposób niewerbalny. • Osoba ta dąży do ochrony życia, do twórczości, przedkładania w stosunkach międzyludzkich radości, otwartości nad pesymizm, niepewność czy egoizm. Należy więc nie dopuszczać by dzieci obcowały z osobami nekrofilnymi !!!" www.sciaga(*)_postawa_biofilna_i_nekrofilnaMimo wszystko wolę jednak być pro-life niż pro-muerte!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
> • Osobę nekrofilną można poznać niekiedy już po samym wyglądzie: jest zimny, jego skóra wygląda martwo, ma niemiły grymas twarzy.
> • biofil to osoba pełna ciepła, miła, empatyczna, zarażająca optymizmem i poczuciem wolności. Swój stosunek do świata wyraża raczej w sposób niewerbalny.
Pani Profesor, czy mogę poprosić o zdjęcie, albo lepiej filmik!
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > Pani Profesor, czy mogę poprosić o zdjęcie, albo lepiej filmik! Ty nie za miły jesteś? Ja jak widzę zboczeńca to 112 i policję wzywam. EDIT: Dziewczyny z Moderacji i nie tylko, serdecznie pozdrawiam za zdrowy rozsądek. I dziękuję 
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Zawołaniem symbolicznym nekrofilów jest słynny hiszpański okrzyk z czasów wojny domowej: Viva la muerte!
No tak, wszyscy ci, którzy walczyli z Frankistami byli nekrofilami. Nikt nie zauważył ich grymasów na zimnych twarzach. Nie przyszło do głowy, że może w ten sposób dodawali sobie odwagi idąc na śmierć?
>"-ORIENTACJA NEKROFILNA- >• jest pochodną wrogości rekompensyjnej (stanowi ona dla ludzi słabych, zniewolonych rodzaj uniwersalnego środka do odzyskania własnej mocy dzięki stosowaniu wobec innych przemocy, dominacji czy siły) To nie mój profil. > • nekrofil traktuje życie w sposób mechaniczny, przedmiotowy. Jest to osoba obsesyjnie punktualna, uporządkowana, To tez nie ja > • Orientację nekrofilną stanowi całościowy sposób życia, wyrażający się w procesach cielesnych danej osoby, w jej sferze emocjonalno - wolicjonalnej, myślach, gestach i zachowaniach. > • Nekrofil boi się życia, gdyż nie umie go uporządkować ani kontrolować I znów, to nie o mnie. > • Osobę nekrofilną można poznać niekiedy już po samym wyglądzie: jest zimny, jego skóra wygląda martwo, ma niemiły grymas twarzy. O tak, szczególnie na kacu. Tu bym dał trochę plus i trochę minus, tak w sam raz. > • Osoba taka zapatruje się bardziej na przeszłość niż na przyszłość. Wierzy w słuszność przemocy. > • Jeśli pełni funkcje kierownicze to kieruje ludźmi jak przedmiotami Znowu nie ja. >-ORIENTACJA BIOFILNA- >• jej esencją jest miłość życia !!!, Jak najbardziej ja. > • biofil to osoba pełna ciepła, miła, empatyczna, zarażająca optymizmem i poczuciem wolności. Swój stosunek do świata wyraża raczej w sposób niewerbalny. Tu trochę plus, troche minus, bo często wyrażam w sposób werbalny. > • Osoba ta dąży do ochrony życia, do twórczości, przedkładania w stosunkach międzyludzkich radości, otwartości nad pesymizm, niepewność czy egoizm. > Należy więc nie dopuszczać by dzieci obcowały z osobami nekrofilnymi !!!" I pedofilnymi itd. itp
>Mimo wszystko wolę jednak być pro-life niż pro-muerte! Tak jak wszyscy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | >Erich Fromm dzielił m.in. ludzi na biofilów i nekrofilów. [...] Bardzo lubię i cenię Ericha Fromma, ale co ten jego podział ma wspólnego z kwestią aborcji? Przecież tu nikt nie namawia generalnie do usuwania ciąży.
Chodzi tylko o prawne dopuszczenie takiej możliwości - co w WYJĄTKOWEJ sytuacji - gdy kobieta z różnych względów nie chce w tym momencie dziecka - umożliwiłoby jej podjęcie decyzji wedle tego, co dla niej ważniejsze. Dlaczego za nią ma decydować ustawodawca? Czy kobieta ma być wylęgarnią, której zdanie się nie liczy, bo zarodek ma tak wielką wartość społeczną, że to jego trzeba chronić przed wolą kobiety? Czy tak?
Dopuszczalność aborcji poszerzyłaby zakres zjawiska ŚWIADOMEGO - chcianego macierzyństwa. Myślę, że cywilizowane społeczeństwa do tego właśnie powinny dążyć.
Tak przy okazji - skoro już jesteśmy poza tematem - taka analogia: Każdy by chciał, żeby na świecie panował pokój. Również Erich Fromm tak by chciał i nawet pisał na ten temat.
A mimo to uważam, że ostatnia interwencja NATO w Libii była absolutnie słuszna i konieczna. Tej interwencji nie można nazwać szerzeniem wojennej nienawiści przez nekrofilów!
Podobnie nie można tak nazwać opowiedzenia się za dopuszczalnością aborcji, a nawet samego zabiegu aborcji w wyjątkowej sytuacji, w której kobieta nie chce macierzyństwa (a czasem wyjątkowo silnie przemawiają za tą decyzją warunki, w których się znajduje).
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Dlaczego w takim razie żaba czy pająk lub gałęzie drzewa czy krzewu mają dla Ciebie jakąś wartość, a ludzki zarodek, z którego rozwinie się pełnokrwisty człowiek nie ma żadnej wartości? Bo przecież można go , albo powinno być można, usunąć na żądanie. >Dlaczego niszczenie bezmyślne zieleni jest be, a dokonanie aborcji cacy?
To jest właśnie powód, dla którego uwazam, ze jesteś mężczyzna. Bo tu chodzi o przyczyne, dla którego sie pozbawia jakies stworzenie zycia. Na przyklad na skale masowa sa zabijane swinie, znacznie inteligentniejsze od psa, bojace sie smierci, cierpiace. Powodem jest chec zjedzenia czegos smacznego. W wypadku aborcji powodem moze byc czyjes zycie (czlowieka, nie ludzkiej zygoty czy plodu) lub cos, co ta osoba ceni nawet wyzej, niz zycie. Przeciez kobiety ryzykuja wlasnym zyciem i zdrowiem, dokonujac np, niefachowej aborcji. A o co im chodzi, to Ty nawet pojac nie potrafisz. Jak chcesz, to wytlumacze na wlasnym przykladzie, tylko nie miej pretensji, ze uzywam anegdotycznych argumentow. Wiec mamy dwa rownania. 1. Zycie (i cierpienie, to bardzo wazne!) istoty na poziomie kilkuletniego dziecka= kotlet 2. Zycie istoty niezdolnej do cierpienia, w pozniejszych stadiach moze do niepelnego odczuwania bolu=zycie, wolnosc, godnosc czlowieka. Nie wiem, dlacczego niektore osoby mowiac o prawie do wolnosci maja na mysli tylko mezczyzn? Mozesz sobie wyobrazic inne rownania, np, psa, ktory sie znudzil, konia ze sciegnami zniszczonymi bezmyslnym treningiem itp. Zreszta nawet te kochane konie wierzchowe koncza w rzezni. Ja przeciwko temu nie protestuje- na razie nie ma na to rozwiazan. Tak jak z aborcja- wybiera sie mniejsze zlo.
Przepraszam za brak polskich znakow, to nie jest lekcewazenie rozmowcow. ALe wklejanie zajmuje duzo czasu, a teraz mi internet siada- stracilam juz dwa razy napisany tekst.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Powiem krótko. Aborcja jest najgorszym z możliwych wyjść. Raz, że ingeruje dosyć poważnie w cielesność kobiety nastawioną już na rozwój dziecka, a dwa - pozbawia możliwości zaistnienia nowego człowieka, pozbawia go szansy na rozwinięcie się i życie. To co z tego, że jako embrion nie czuje ,nie ma świadomości, ale czy nie ma prawa do urodzenia się, do życia? Ma takie prawo moralne czy nie ma? Bo, że prawnego w wielu krajach nie ma to wiemy! Kobiety ,w większości, z błahych dosyć powodów chcą się pozbyć "dziecka". Głównie dlatego, że w czymś tam będzie im przeszkadzało. Nie wmówisz mi , że na 100 czy 200 tysięcy aborcji w każdym przypadku chodzi o skrajną nędzę, gwałt, czy nieuleczalną wadę płodu. Kobiety ,omamione przez zwolenników aborcji, znalazły w niej łatwy i szybki sposób pozbycia się kłopotu i odpowiedzialności. Tak niestety jest i nie oszukujmy siebie i innych, że mamy tu do czynienienia z jakimiś tragediami o wymiarze Eurypidesa, Ajschylosa i Sofoklesa razem wziętych. Powtarzam po raz n-ty. NIE OBCHODZĄ MNIE ROZSTRZYGNIĘCIA PRAWNE. Dla mnie osobiście może być usankcjonowana prawnie aborcja do 8 miesiąca życia, a nawet po urodzeniu, za zgodą rodziców, jak postuluje to Peter Singer. Ale nie bądźmy hipokrytami i przyznajmy otwarcie, że wolno zabijać ludzi pod pewnymi warunkami, np. gdy się mają urodzić niepełnosprawni, albo gdy przyczyną ich poczęcia był gwałt, albo gdy matka sobie akurat nie życzy. Po co te wykręty i kamuflaże i mydlenie oczu, że tu nie chodzi tak naprawdę o człowieka, że to tylko jakieś komórki i temu podobne pierdoły. Po co ta nowomowa mająca ukryć nagą rzeczywistość? Nazywajmy rzecz po imieniu!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Raz, że ingeruje dosyć poważnie w cielesność kobiety nastawioną już na rozwój dziecka, Wczesna aborcja jest znacznie mniej niebezpieczna niz porod. Spotkalam się z oszacowaniem, ze dziesieciokrotnie. >To co z tego, że jako embrion nie czuje ,nie ma świadomości, ale czy nie ma prawa do urodzenia się, do życia? Dlaczego ma to prawo miec?
>Kobiety ,w większości, z błahych dosyć powodów chcą się pozbyć "dziecka". >Głównie dlatego, że w czymś tam będzie im przeszkadzało. >Nie wmówisz mi , że na 100 czy 200 tysięcy aborcji w każdym przypadku chodzi o skrajną nędzę, gwałt, czy nieuleczalną wadę płodu. >Kobiety ,omamione przez zwolenników aborcji, znalazły w niej łatwy i szybki sposób pozbycia się kłopotu i odpowiedzialności. >Tak niestety jest i nie oszukujmy siebie i innych, że mamy tu do czynienienia z jakimiś tragediami o wymiarze Eurypidesa, Ajschylosa i Sofoklesa razem wziętych. Nie chcialam argumentow anegdotycznych, ale Ty nie potrafisz zrozumiec najprostszych rzeczy. Wiec moze teraz cos zrozumiesz. Spotykalam się kiedys z czlowiekiem bardzo pro-life, tylko o tym nie wiedzialam. Bo ja nigdy nie tailam swoich pogladow, wiec on się z ta ochrona zycia nie wyrywal.I on usilnie dazyl do malzenstwa, a ja bylam mocno nieprzekonana.Ale (przyznaje, glupota z mojej strony) zgodzilam się z nim spedzic noc- myslalam, ze moze to rozstrzygnie w jedna czy druga strone. Ale warunek postawilam twardy- prezerwatywa. Co prawda zaczelam brac tabletki, ale w pierwszym cyklu nie dzialaja. Dobrowolnie do niego poszlam, rozebralam się. Niestety, prezerwatywy nie bylo. I to byl wlasciwie gwalt. I jak myslisz, czy ktos by przyjal moje zgloszenie gwaltu? A najgorsze, ze po tym ten czlowiek powiedzial, ze nie zyczy sobie, zebym ewentualna ciaze usuwala. Tak jakby mi dal w pysk. Wsiadlam w samochod, pojechalam do domu, ja mam szczescie, ze nie musze lekarzy szukac czy komus się tlumaczyc. Ale zapewniam jakbym musiala taka ciaze donosic, to bym wolala umrzec. To nie przenosnia, mowie doslownie. Ja to przezylam w wersji light. Moja kolezanka byla zgwalcona przez meza- alkoholika, z ktorym się rozwodzila. On ja chcial zatrzymac, mial klucze do jej mieszkania. I termin odpowiednio wybral. Tez nie zglaszala, przeciez maz ma prawo. Znam kobiete zgwalcona (zbiorowo) w Holandii- na policje nie poszla- bariera jezykowa. Zglosila pracodawcy- on by musial kilku facetow zwolnic, to zwolnil ja. Ma się wynosic z mieszkania, busa jej oplacili do Polski, kilka godzin na pakowanie. Jest mase takich sytuacji,kiedy nie ma mowy o doslownym gwalcie.
>Ale nie bądźmy hipokrytami i przyznajmy otwarcie, że wolno zabijać ludzi pod pewnymi warunkami, np. gdy się mają urodzić niepełnosprawni, albo gdy przyczyną ich poczęcia był gwałt, albo gdy matka sobie akurat nie życzy. >Po co te wykręty i kamuflaże i mydlenie oczu, że tu nie chodzi tak naprawdę o człowieka, że to tylko jakieś komórki i temu podobne pierdoły. >Po co ta nowomowa mająca ukryć nagą rzeczywistość? Nazywajmy rzecz po imieniu! Oczywiscie, jak sobie zyczysz. Pisalam, ze kwestia czlowieczenstwa plodu nie ma nic do rzeczy. Najwazniejsze jest, czy się uznaje czlowieczenstwo kobiety. Bo jezeli prawo do nietykalnosci osobistej ma dotyczyc tylko mezczyzn, to tez chyba to trzeba uczciwie okreslic? Tylko mezczyzni maja wylaczne prawo do dysponowania swoimi narzadami wewnetrznymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Znowu mówię, że są sytuacje wyjątkowe takie jak gwałt, zagrożenie życia i zdrowia oraz ciąża pochodząca z przestępstwa, czyli u małoletniej poniżej lat piętnastu, co nie musi się od razu wiązać z gwałtem, albowiem już współżycie z małoletnią uważa się za przestępstwo chociażby z jej strony było jak najbardziej dobrowolne. Są to wypadki szczególne, ale i wtedy nie można twierdzić, że aborcja to jedyne wyjście. Taka pokrzywdzona kobieta wymaga przede wszystkim interwencji lekarsko - psychologicznej. Jest zrozumiałe ,że taka skrzywdzona kobieta przeżywa miotające nią negatywne emocje, nienawiść do sprawcy gwałtu może przenosić na owoc tegoż gwałtu w postaci niewinnego embrionka. Ale jej się oprócz aborcji niczego innego nie proponuje, a jej samej też tylko rychłe pozbycie się płodu wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Taki jest obecnie trend w kulturze! Pozbyć się, usunąć, wyskrobać! Nie ma natomiast takiego podejścia, aby tę kobietę otoczyć całościową opieką ( bo to czasochłonne, kosztowne i wymaga wielu specjalistów) w wyniku której wyciszą się jej emocje, i może zechce podjąć inną decyzję niż aborcja. Ale powtarzam, nie ma takiego nastawienia we współczesnej kulturze, jest propaganda proaborcyjna, kobiecie wmawia się, że to nie człowiek, że ma prawo a nawet powinna się go pozbyć. W Polskim sejmie nikt nie walczy o stworzenie warunków kobiecie ciężarnej aby chciała urodzić(psychologicznych, socjalnych, materialnych itp)! Jedni są za tępym zakazem aborcji, niczego w zamian nie proponując, a inni za powszechną dostępnością , też niczego w zamian nie oferując.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) |
> W Polskim sejmie nikt nie walczy o stworzenie warunków kobiecie ciężarnej aby chciała urodzić(psychologicznych, socjalnych, materialnych itp)!> Jedni są za tępym zakazem aborcji, niczego w zamian nie proponując, a inni za powszechną dostępnością , też niczego w zamian nie oferując.To poczytaj o inicjatywie "takdlakobiet" takdlakobiet.pl/ masz tam projekt ustawy . Przeczytaj wraz z uzasadnieniem.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>To poczytaj o inicjatywie "takdlakobiet" Zgadzam się ze wszystkim tylko nie godzę się, aby nazywać aborcję świadomym rodzicielstwem. Poza tym, po wielu dyskusjach na tym forum doszłam do wniosku, że trzeba pewnych zmian w kulturze i świadomości ludzi, aby odwrócić ten haniebny trend proaborcyjny.
Podam przykłady, aby zilustrować o co mi chodzi. 1. Polowanie. Kiedyś , a i dzisiaj, u wielu ludzi, nie ma świadomości, że polowanie, czyli zabijanie dziko żyjących zwierząt dla przyjemności jest barbarzyństwem. Ale już coraz więcej ludzi nabywa tej świadomości i nawet prezydent Komorowski wyrzekł się polowań bo podobno straciłby kilkaset tysięcy głosów ludzi przeciwnych polowaniom. W Szwajcarii w wielu kantonach polowania są zabronione. To samo dotyczy zwierząt występujących w cyrku. Są państwa , które nie pozwalają występować cyrkom z tresurą zwierząt. 2. Dzisiaj w dobrym towarzystwie kobiety nie noszą już naturalnych futer ze zwierząt. Dzięki m.in. Brigitte Bardot jest to uważane za nie comme il faut. 3. Palenie papierosów. Dziś uważane za w złym guście. Mało który celebryta pokazuje się z papierosem w zębach. 4. Mowa nienawiści. Kiedyś można było bezkarnie obrażać i wyśmiewać żydów , homoseksualistów oraz inne mniejszości i nie było to uważane za coś brzydkiego. Dzisiaj traktowane jest to tak jakby ktoś puścił bąka w towarzystwie. 5. Kara śmierci, o której już pisałam.
Wszystkie te ,podane wyżej, przykłady i wiele innych świadczą o tym , iż wiele zachowań niegdyś popieranych lub przyjmowanych za normę dzisiaj jest uważanych za nieetyczne i niedopuszczalne w cywilizowanym świecie. Mam nadzieję, że przyjdzie kiedyś taki czas i zapanuje taki klimat, że wstydem będzie przyznać się do dokonania aborcji.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | i.czaplicka (5782 punktów) | Ja juz nie wiem, jak z Toba rozmawiac. Moze w punktach, pomalu, jak dziecku? 1. Duza czesc gwaltow nie jest zglaszana. Restrykcyjne prawo antyaborcyjne moze to pogorszyc- kobiety sie boja, ze ciaza zostanie zarejestrowana. Latwiej sobie samej poradzic, niz dzialajac zgodnie z prawem, nawet gdy sie ma do aborcji prawo Uprawnia (na papierze, bo w praktyce to roznie) tylko gwalt zgloszony na policje. 2. Jest duzo przypadkow zawierajacych element przemocy, ktorych nie mozna uznac za gwalt. Pracownica boi sie odrzucic zaloty szefa, bo boi sie utraty pracy. A do aborcji to nie kwalifikuje. 3. Wizyta u psychologa jest wymagana przed aborcja, w krajach, ktore ja dopuszczaja ze wzgledu na interes kobiety. Jej zdanie i odczucia sa brane pod uwage. To wlasnie w Polsce kobiety sa pozostawione same sobie. Nie mozna dzialac z automatu- tej sie nalezy, tej nie. Czy prof. Grabowska jest bieglym psychologiem, i od razu jakims Kaszpirowskim, diagnozujacym i leczacym na odleglosc? 4. Teraz o mnie. Ja nie czulam zadnej nienawisci do faceta- byl mi doskonale obojetny.Nawet poczulam ulge, ze okazal sie dupkiem, bo przedtem mialam wyrzuty sumienia, ze go rzucam. Chcialam sprawe jak najszybciej zakonczyc i zapomniec. I problemen nie byl facet, tylko ewentualne nastepstwa. Co by mi dala wizyta u psychologa? Opowiedzial by mi o moruli, wymachujacej raczkami i wolajacej "Mamo, nie zabijaj?" I szoku tez zadnego nie bylo- raczej niesmak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Duza czesc gwaltow nie jest zglaszana.A co ja na to poradzę. Trzeba zgłaszać. Tak samo jak gwałtów księży na dzieciach nie zgłaszano policji i dopiero teraz, po 30 latach się ludzie obudzili. Zresztą niektóre panie, jak niejaka Krawczyk Aneta, gwałt zgłosiła, ale wtedy kiedy zwietrzyła w tym interes. > Pracownica boi sie odrzucic zaloty szefaSzef przychodzi rano do pracy, a pracownica mówi mu, że ma dla niego dwie wiadomości. Jedną dobrą, a drugą złą. Od której ma zacząć? Od złej - mówi szef. Na to pracownica mówi, że szef właśnie dzisiaj został zwolniony z pracy. A jaka jest ta dobra wiadomość - pyta szef? Jestem z tobą w ciąży - mówi pracownica. > Czy prof. Grabowska jest bieglym psychologiemProf. Grabowska wie, że aborcja jest dosyć ciężkim przeżyciem psychicznym dla kobiety. W ostatniej Angorze nr 37 na str. 69 wyczytała, że 81% kobiet po aborcji jest bardziej narażonych na doświadczanie problemów psychicznych (lęków, depresji, uzależnień lekowych i alkoholowych). Tak wybadała niejaka prof. Priscilla Coleman. en.wikipedia.org/wiki/Priscilla_K._ColemanA czy Coleman ma rację? Niektórzy to podważają. > Co by mi dala wizyta u psychologa?Może to, że urodziłby się uroczy bobasek z którego miałabyś dzisiaj pociechę. Nasza aktorka Dorota Stalińska samotnie wychowywała syna i wyrósł na modela, a matka dumna i blada.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | Grabowska znowu powtarzasz te same bzdury. Nie istnieje depresja poaborcyjna, ani żadne problemy psychiczne. Gdybyś była kobietą to byś o tym wiedziała. Kobiety nie zgłaszają gwałtów bo procedura zeznań, badań, dochodzenia tylko pogłębia traumę. Kobieta po gwałcie ma przede wszystkim ochotę się wykąpać , z szorować wszelkie ślady dotyku gwałciciela , spalić ubranie w którym była. Jeżeli to zrobi zanim złoży zeznanie to nie ma po co startować do prokuratora. A chęć zmycia śladów gwałciciela jest tak silna, że często kobieta nie jest w stanie myśleć o niczym innym.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | i.czaplicka (5782 punktów) | Czasami mam wrazenie, ze jestes klonem Kowalskiej, ktora chce osmieszyc argumenty "za zyciem". Tylko Kowalska musiala by byc facetem... >Może to, że urodziłby się uroczy bobasek z którego miałabyś dzisiaj pociechę. Znasz takie powiedzenie, ze cos jest potrzebne jak pannie dziecko?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Znasz takie powiedzenie, ze cos jest potrzebne jak pannie dziecko? Znam inne, że coś jest potrzebne jak dziura w moście! A dzięki temu, że panna poczęła z Ducha Świętego i porodziła syna imieniem Jezus możemy zostać zbawieni!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> A dzięki temu, że panna poczęła z Ducha Świętego i porodziła syna imieniem Jezus możemy zostać zbawieni!Profesorowo! I Ty w to wierzysz?  Nie, no ja rozumiem, że zdarza się niekiedy panna, która wpiera wszystkim wokół, iż z ducha świętego poczęła, ale żeby to dziecko zaraz świat miało zbawiać...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) |
> Nie, no ja rozumiem, że zdarza się niekiedy panna, która wpiera wszystkim wokół, iż z ducha świętego poczęłaAno zdarza się> ale żeby to dziecko zaraz świat miało zbawiać...Świat to może nie, ale dajmy na to takie (uczciwszy uszy) walenie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | > > Znasz takie powiedzenie, ze cos jest potrzebne jak pannie dziecko?> Znam inne, że coś jest potrzebne jak dziura w moście!> A dzięki temu, że panna poczęła z Ducha Świętego i porodziła syna imieniem Jezus możemy zostać zbawieni!Dziwna nazwa narzędzia którego użył Panthera do zapłodniena tej panny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Nasza aktorka Dorota Stalińska samotnie wychowywała syna i wyrósł na modela, a matka dumna i blada. A co z problemami poporodowymi? Co z tymi, które urodziły a nie chciały? Czy ktokolwiek wie co czuła Stalińska? Czy chciała synusia jak malowanie? Znam osobiście kilka dziewczyn, które po porodzie uciekły w alkoholizm i narkomanię. Z rozmów z nimi wiem, że nie chciały tych dzieci, brzydziły się w ogóle je dotknąć. Dopytywane przyznawały, że to zruinowało ich życie. Partnerzy albo opuścili je albo odebrali prawa, ku ich uldze zresztą. Przychodza do nich różni kaznodzieje i tłumaczą zupełnie jak Grabowska nam. A ja wiem od nich, że następnym razem, jeśli będzie, to tylko klinika w Anglii i nie ma siły, która je powstrzyma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Znam osobiście kilka dziewczyn, które po porodzie uciekły w alkoholizm i narkomanię. Może to być błędne rozumowanie typu Post hoc, ergo propter hoc. Tymczasem wiele zdarzeń występującyh przed innymi zdarzeniami nie musi być ich przyczyną. To, że wszyscy amerykańscy seryjni mordercy jedli w dzieciństwie cornflakes nie znaczy, że jedzenie płatków kukurydzianych przez dziecko kończy się tym, że zostanie ono seryjnym mordercą. To, że po porodzie stały się alkoholiczkami i narkomankami nie znaczy, że poród był tego powodem, mogło być dziesiątki innych czynników, które to spowodowały.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>To, że po porodzie stały się alkoholiczkami i narkomankami nie znaczy, że poród był tego powodem, mogło być dziesiątki innych czynników, które to spowodowały. Aha! A po aborcji mogło być dziesiątki czynników... etc., a wcale nie aborcja. Z tym, że jest pewna różnica pomiędzy niechcianym porodem a chcianą aborcją.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | > To, że po porodzie stały się alkoholiczkami i narkomankami nie znaczy, że poród był tego powodem, mogło być dziesiątki innych czynników, które to spowodowały.A ja po ostatniej wypowiedzi Grabowskiej w wątku o sterylizacji, zastanawiam się, o co w końcu "kaman"? Świadoma sterylizacja- tak. Świadoma eutanazja- tak. To co, tak bardzo obrzydza świadomą aborcję? Już mi ręce i "mały" opadają
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Już mi ręce i "mały" opadają Nie chciałabym się stać przyczyną zaburzeń erekcji, dlatego śpieszę wyjaśnić, że zarówno decyzja o sterylizacji jak i wspomaganym samobójstwie są podejmowane przez osoby zainteresowane i dorosłe. One mają prawo decydować o sobie. Natomiast aborcja dotyczy, że tak powiem, innego bytu. Gdyby chodziło o jakąś część naszego ciała, jakiś organ, typu nerka, którą chcemy komuś oddać lub sprzedać , to co innego. Decydując się na aborcję nie decydujemy o sobie, tylko o innym człowieku, albo jak ktoś chce, o zygocie, która się rozwija i za jakiś czas będzie "człowiekiem". Decydujemy o tym czy zaistnieje on/ona na świecie, czy też z powodu naszej decyzji nie zaistnieje. Jest to trochę podobne do eutanazji nieprzytomnego człowieka, który nie pozostawił swojej woli co do sposobu własnej śmierci. Moim zdaniem w tym wypadku nie mamy prawa go uśmiercać, chyba że widać iż wyraźnie cierpi i nie ma szans na wyzdrowienie. Np. dobicie rannego żołnierza na polu bitwy któremu urwało nogi i rozerwało brzuch, a w pobliżu nie ma dobrego chirurga.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | >> Już mi ręce i "mały" opadają >Nie chciałabym się stać przyczyną zaburzeń erekcji, dlatego śpieszę wyjaśnić, że zarówno decyzja o sterylizacji jak i wspomaganym samobójstwie są podejmowane przez osoby zainteresowane i dorosłe. One mają prawo decydować o sobie. >Natomiast aborcja dotyczy, że tak powiem, innego bytu. >Gdyby chodziło o jakąś część naszego ciała, jakiś organ, typu nerka, którą chcemy komuś oddać lub sprzedać , to co innego. >Decydując się na aborcję nie decydujemy o sobie, tylko o innym człowieku, albo jak ktoś chce, o zygocie, która się rozwija i za jakiś czas będzie "człowiekiem". >Decydujemy o tym czy zaistnieje on/ona na świecie, czy też z powodu naszej decyzji nie zaistnieje. >Jest to trochę podobne do eutanazji nieprzytomnego człowieka, który nie pozostawił swojej woli co do sposobu własnej śmierci.
A jak ktoś zrezygnuje ze spłodzenia dziecka to też to jest złe? W końcu decyduje o innym bycie, o powstaniu tej zygty, która by się mogła rozwijać i za jakiś czas być "człowiekiem".
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > A jak ktoś zrezygnuje ze spłodzenia dziecka to też to jest złe? Gdyby tak rozumować to człowiek powinien mnożyć się jak królik, bo dlaczego miałby rezygnować z jednego dziecka, a co z resztą? Jakiś sułtan miał ze swoimi żonami pięciuset synów, ale mógłby mieć więcej z większą ilością żon. Nie chcąc dziecka człowiek nie powołuje do życia potencjalnego bytu, natomiast dokonując aborcji pozbawia szansy na życie jakiś już konkretny i realny byt. Zresztą zagadnienie jest ciekawe z punktu widzenia filozoficznego. W innym kontekście poruszył już je Philip K. Dick czy też Steven Spielberg w filmie na podstawie opowiadania Dicka - Raport mniejszości. Czy można karać ludzi za zbrodnie których jeszcze nie popełnili, ale które potencjalnie mają popełnić w przyszłośći?
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | >Nie chcąc dziecka człowiek nie powołuje do życia potencjalnego bytu, natomiast dokonując aborcji pozbawia szansy na życie jakiś już konkretny i realny byt.
I dlaczego to ma być istotna różnica? Czy według Cibie zaniechanie powołania potencjalnego dobra nie jest złe?
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Czy według Cibie zaniechanie powołania potencjalnego dobra nie jest złe?
Odpowiedź na Twoje pytanie może brzmieć tak: Nie ma nakazu czynienia dobra ( jest nakaz zapobiegania złu), a więc nie muszę się tłumaczyć z tego, że nie chcę spłodzić dziecka, którego jeszcze nie ma w żadnej formie. Natomiast istnieje wyraźny zakaz czynienia zła, i dlatego jak dokonam aborcji, to czynię zło, bo nie dopuszczam świadomie i dobrowolnie , aby zaistniało nowe życie ludzkie ( już poczęte), któremu nasza kultura przypisuje wartość najwyższą.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Natomiast istnieje wyraźny zakaz czynienia złaPrimo - gdzie? Secundo - co to jest zło? Ile ludzi, tyle znaczeń  Zanim zaczniesz jakieś bzdury pleść o uniwersalności rzeczonego, może z panem Singerem sobie o zarodkach porozmawiaj? > któremu nasza kultura przypisuje wartość najwyższą.Wcale nie przypisuje, czego najlepszym przykładem coraz bardziej powszechna akceptacja eutanazji. Jak zwykle kłamiesz i próbujesz manipulować
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > coraz bardziej powszechna akceptacja eutanazji Ja też przecież jestem za samobójstwem wspomaganym, ale dotyczy to zupełnie innej sytuacji, kiedy życie się kończy ( a nie zaczyna) i to w sposób mało przyjemny. > może z panem Singerem sobie o zarodkach porozmawiaj? Jeden Pan Singer wiosny nie czyni!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | Było juz primo, secundo więc teraz czas na tertio  : - po powyższym Twojej wypowiedzi i poprzedniej (i wielu poprzednich) należy stwierdzić (raczej kategorycznie), iż brak Ci podstawowej wiedzy w temacie etyki, logiki + problem czytania ze zrozumieniem - dlatego tez dyskusja z Tobą jest bezprzedmiotowa i jest słowną przepychanką (choć dzięki liliac i innym interlokutorom ma charakter dydaktyczny, mogący pomóc w poszerzaniu horyzontów myślowych). > Ja też przecież jestem za samobójstwem wspomaganym, ale dotyczy to zupełnie innej sytuacji, kiedy życie się kończy ( a nie zaczyna) i to w sposób mało przyjemny<Wydaje Ci się, że jesteś obrońcą wartości i moralności - a tak naprawdę jesteś "relatywistką moralną" i co najgorsze nie wiesz o tym - powyższy cytat o tym świadczy. "Twój relatywizm moralny" (choć sam relatywizm w sobie nie jest zły) wynika z braku wiedzy właśnie i fanatyzmu, co skutkuje tym, że spokojnie można nazwać to hipokryzją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Podejście absolutystyczne jest sztywne i nie uwzględnia różnych niuansów sytuacji. Podejście relatywistyczne zaś jest elastyczne. Co jest nielogicznego w tym, że uważam iż osoba nieuleczalnie chora i cierpiąca ma prawo do popełnienia samobójstwa jeśli dojdzie do wniosku, że jej dalsze życie będzie tylko męczarnią psychiczną i fizyczną. Natomiast nikt nie ma takiego prawa (moralnego) decydowania o tym czy ma się urodzić człowiek czy nie. Owszem, można zadecydować czy się chce powołać tego człowieka do życia czy nie (świadome macierzyństwo) , ale kiedy on już jest, kiedy istnieje, nawet w postaci embrionu, to wtedy naprawdę tylko zagrożenie życia matki może usprawiedliwić moralnie jego aborcję. > brak Ci podstawowej wiedzy w temacie etyki, logiki + problem czytania ze zrozumieniem Chętnie zgodzę się z Twoimi twierdzeniami, ale proszę o ich jakieś uzasadnienie, na jakimś najlepiej przykładzie. W czym, gdzie się mylę.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >to wtedy naprawdę tylko zagrożenie życia matki może usprawiedliwić moralnie jego aborcję.
Ale ustaliliśmy już, że to tylko opinia. Prywatna. Nie żadna uniwersalna "prawda moralna". I że nijak nikogo poza tobą do niczego nie zobowiązuje, wszak inni miewają odmienne opinie z bogatym wachlarzem argumentów i twój jeden jedyny wielokrotnie powtórzony "argument" ich nie przekonał. Nie bądź już nudna, Grabowska.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>z bogatym wachlarzem argumentów Są argumenty i argumenty. Na przykład w sądzie argumenty obrony wcale nie muszą przekonać sędziego. Albo na odwrót - argumenty oskarżenia mogą być kiepskie i sąd się przychyla do argumentów obrony. To, że ktoś ma argumenty nie znaczy jeszcze, że są to dobre argumenty.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Przestań udawać idiotkę, bo trafisz do Oślej za zaśmiecanie wątku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | Relatywizm , w tym moralny - "zakłada", iż każdy przypadek rozpatruje się oddzielnie w zależności od wielu mający wpływ czynników : osoby, sytuacji , okoliczności, miejsca, czasu, relacji, konsekwencji itp.
Twoje jednoznaczne ("sztywne", absolutystyczne - patrz.Wikipedia) stwierdzenie : >"...tylko zagrożenie życia matki może usprawiedliwić moralnie jego aborcję.< jest niekonsekwencją i stoi w sprzeczności z podejściem relatywistycznym ("elastycznym").
Jeśli uznajesz , że wartość życia jednak "zależy" , a wnioskuje to po stwierdzeniu : > ... uważam iż osoba nieuleczalnie chora i cierpiąca ma prawo do popełnienia samobójstwa jeśli dojdzie do wniosku, że jej dalsze życie będzie tylko męczarnią psychiczną i fizyczną < - to biorąc pod uwagę tylko jeden ( a nie wszystkie) rygorystyczny czynnik jako kryterium oceny aborcji - Twój pogląd staje się "widzi mi się"
Wnioski: - niekonsekwencja w poglądzie - brak logiki, - niezrozumienie i mieszanie pojęć - brak wiedzy i przemyślenia tematu. - wybiórcze traktowanie problemu (+brak logiki i wiedzy) -"widzi mi się" Qed EOT
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | To chyba się nie rozumiemy. Podejście sztywne mówi, że NIGDY nie można pozbawić człowieka życia, w żadnym wypadku. Twoje zaś rozumienie relatywizmu zakłada, że nie ma żadnych norm i każdy przypadek może być usprawiedliwiony. Podejście takie reprezentował Markiz de Sade. Ale o ile ja się orientuję, cała moralność zachodnioeuropejska uważa, że generalnie nikomu życia odbierać nie należy.(Podejście sztywne) Ustanawia jednak pewne wyjątki (podejście elastyczne), np. można komuś życie odebrać jeśli ten ktoś dybie na życie innego, niewinnego człowieka, jak np. terrorysta. Albo , jak w niektórych krajach, można życie odebrać człowiekowi, jeśli sąd skarze go prawomocnym wyrokiem na karę śmierci. W wielu krajach też dopuszczona jest aborcja do któregoś tam tygodnia życia, co również jest wyjątkiem od generalnej zasady nie zabijania. Ale co innego są rozstrzygnięcia prawne, a co innego moralne. Sam chyba widzisz różnicę w zastrzeleniu terrorysty bezpośrednio zagrażającemu czyjemuś życiu, a powieszeniu go po kilku latach procesu, kiedy już nikomu nie zagraża, bo siedzi zamknięty we więzieniu. Są jednak ludzie, którzy usprawiedliwiają moralnie egzekucję człowieka odwołując się do zasady sprawiedliwości (Hammurabiego) oko za oko a ząb za ząb. W wypadku aborcji takie usprawiedliwienia są bardzo słabe. Bo cóż to jest? Względy społeczne, ciąża z gwałtu, że kobieta nie chce. Nędzne to są powody, aby usprawiedliwić zniszczenie ludzkiego życia. Więc dokonuje się manipulacji pod tytułem, że embrion, płód, to nie człowiek, to zlepek komórek. Wtedy łatwiej przełknąć skrobankę. A właśnie jedynym powodem dla którego można jej dokonać jest sytuacja, kiedy trzeba wybierać pomiędzy życiem matki a życiem płodu. Kiedy nie da się uratować obu tych żyć naraz można wtedy jedno z nich poświęcić. I matka może wtedy zadecydować, czy chce żyć ona, wtedy trzeba zabić płód, albo decyduje, że ma się urodzić dziecko, a wtedy ona może umrzeć.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | >> Czy według Cibie zaniechanie powołania potencjalnego dobra nie jest złe? >Odpowiedź na Twoje pytanie może brzmieć tak: Nie ma nakazu czynienia dobra ( jest nakaz zapobiegania złu),
Więc, nie pozwolenie komuś innemu uratować człowieka po wypadku, nie jest złem? Ale samemu spowodowanie wypadku już tak?
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Więc, nie pozwolenie komuś innemu uratować człowieka po wypadku, nie jest złem? Jest złem, albowiem tak jak napisałam, istnieje nakaz zapobiegania złu. Jak widzisz tonącego człowieka, a sam umiesz świetnie pływać i możesz go uratować ,samemu przy tym się nie topiąc, to jest taki nakaz moralny, aby mu pomóc. Zapobiec złu w postaci jego śmierci. Natomiast nie ma nakazu czynienia dobra! To znaczy nie musisz, jak Owsiak, zbierać pieniążków na biedne, chore dzieci, nie musisz ,jak Ochojska, pomagać głodującym Murzynkom, nie musisz, jak śp. Marek Kotański zajmować się bezdomnymi i narkomanami. Jeśli to robisz, to pięknie, ale jeśli nie, to nikt do Ciebie zarzutów moralnych mieć nie może. Zła żadnego nie czynisz, ale i nie czynisz dobra. A nieczynienie dobra nie jest czynieniem zła.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | > Jak widzisz tonącego człowieka, a sam umiesz świetnie pływać i możesz go uratować ,samemu przy tym się nie topiąc, to jest taki nakaz moralny, aby mu pomóc. Zapobiec złu w postaci jego śmierci.> Natomiast nie ma nakazu czynienia dobra!> To znaczy nie musisz, jak Owsiak, zbierać pieniążków na biedne, chore dzieci, nie musisz ,jak Ochojska, pomagać głodującym Murzynkom, nie musisz, jak śp. Marek Kotański zajmować się bezdomnymi i narkomanami.Jak widzisz biedne, chore dzieci a sama masz pieniądze i możesz je uratować samemu przy tym nie głodując to jest taki nakaz moralny, aby im pomóc. Zapobiec złu w postaci ich głodu. To znaczy musisz, jak Owsiak, zbierać pieniążki na biedne, chore dzieci, musisz ,jak Ochojska, pomagać głodującym Murzynkom, musisz, jak śp. Marek Kotański zajmować się bezdomnymi i narkomanami. > Jeśli to robisz, to pięknie, ale jeśli nie, to nikt do Ciebie zarzutów moralnych mieć nie może.Naprawdę?   Tylko proszę nie powołuj się na brak wolnej woli. Jej brak wcale nie musi oznaczać, że nie jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny. > Zła żadnego nie czynisz, ale i nie czynisz dobra. A nieczynienie dobra nie jest czynieniem zła.Przemyśl to lepiej jeszcze raz.
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Powtórzę raz jeszcze. Jeśli widzisz bezpośrednie zagrożenie czyjegoś życia lub zdrowia, masz obowiązek pomóc tej osobie, ale nie masz obowiązku zbawiania całego świata. Od tego Jest Pan Jezus. Jeśli jesteś politykiem nie wolno ci kraść pieniędzy przeznaczonych dla biednych lub ich marnotrawić, ale jak jesteś szarym Kowalskim to wystarczy, że będziesz uczciwie płacił podatki, szanował żonę i troszczył się o dzieci. Ten zaś do kogo te twoje podatki wpływają ma obowiązek nimi uczciwie zarządzać pro publico bono! To znaczy przeznaczać je, między innymi, na cele społeczne. Z twoich podatków też państwo może pomagać innym państwom w razie klęsk jak: trzęsienia ziemi, klęska głodu, czy powódź.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | Ojj, chyba nie przemyślałaś. 
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >Ojj, chyba nie przemyślałaś. Ale konkretnie!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | Konkretnie to mi się nie chce, chodzi o utylitaryzm. Utylitaryzm głosi, że postępowanie jest słuszne, jeśli prowadzi do uzyskania jak największej ilości "dobra" i jak najmniejszej ilości "zła".
To czy człowiek jest etyczny, to nie jest tylko sprawa dualizmu. Dobry to ten ideał dobra, zły to ideał zła. Tak jak kolor biały to tylko ten idealnie biały, czarny to ten idealnie czarny. Ale istnieje między nimi jeszcze całe nieskończone spektrum kolorów(chodzi mi o odcienie szarości).
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Możemy w takim razie roboczo przyjąć, że człowiekiem dobrym nazwiemy tego kto czyni dobro a nie czyni zła. Odnoszę się tutaj cały czas do poruszonego przez Ciebie pytania czy niezapłodnienie jest złem, bo nie powołujemy do życia dobra w postaci życia ludzkiego. Tak jak wzrostem, czy inteligencją, ludzie różnią się też ilością i jakością czynienia dobra. Pozostawiam na razie na boku motywacje ludzi do czynienia dobra. Warren Buffett czy Bill Gates mogą i czynią wiele dobra (Bill Gates ogłosił, że zamierza poświęcić się głównie dobroczynności)ponieważ mają olbrzymie majątki i duże możliwości. Ale można też czynić dobro na co dzień, małe, dokarmiać bezdomne koty, przeprowadzić staruszkę przez ulicę itp.( Gorzej jak się staruszka przewróci i połamie i poda Cię do sądu, że źle ją przeprowadzałeś!) Ale są też ludzie, którzy zajęci swoimi sprawami, nie czynią zbyt dużo dobra. Zresztą jest chyba taka buddyjska zasada: Nie staraj się zmieniać świata, zmień siebie! Nie dokarmiają kotów, nie są wolontariuszami w organizacjach charytatywnych, nie dają jałmużny żebrakom na ulicach. Ale ci ludzie, jeśli nie czynią zła, nie kradną, płacą uczciwie podatki, nie krzywdzą innych oszukując ich itp. nie zasługują na jakiekolwiek potępienie moralne. Bo jak powiedziałam nie ma obowiązku czynienia dobra. Jest zakaz czynienia zła. Jeśli ktoś nie chce mieć dzieci, nawet z pobudek czysto wygodnickich i egoistycznych to , przynajmniej moim zdaniem, zła żadnego nie popełnia. Natomiast popełnia zło ten, kto już powstałe dziecko, człowieka, w postaci nawet embrionu pozbawia szansy na zaistnienie, na życie. Jaśniej już tego ująć nie mogę!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | >Bo jak powiedziałam nie ma obowiązku czynienia dobra. Jest zakaz czynienia zła.
A ja mówię jest obowiązek czynienia dobra i jest zakaz czynienia zła.
>Jaśniej już tego ująć nie mogę!
Ja też.
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>A ja mówię jest obowiązek czynienia dobra A z czego on niby wynika? Kto na nas taki obowiązek nakłada? Pan Bóg? Jak chcesz rozliczać człowieka z dobra, którego nie zrobił? Możesz go jedynie osądzić za zło, które uczynił. Nie mówię oczywiście o sytuacji np.lekarza, którego obowiązkiem jest ZAPOBIEGANIE ZŁU czyli leczenie chorób, niesienie ulgi pacjentom. Nie myl, proszę, zapobiegania złu, z czynieniem aktywnie dobra. Jestem zwolenniczką ewolucyjnie pojmowanej etyki, ewolucja jest nastawiona na nie wyrządzanie krzywdy, a nie na robienie komuś dobrze. Sam tytuł dzieła Richarda Dawkinsa mówi za siebie : " Samolubny gen". A i katechizm mówi, że "Pan Bóg jest to Duch nieskończenie doskonały, który za dobro wynagradza, a za zło karze." Jak nie zrobisz nic dobrego to najwyżej nikt cię nie pochwali i nie nagrodzi (np. premią). Ale też nikt cię nie ukarze NO BO NIBY ZA CO? Chyba, że brak nagrody będziemy rozumieli jako karę. Lecz z kolei sądy powszechne nie karzą ludzi za nie zrobienie dobra, ale karzą ich za zło którego dokonali, tak więc nie wiem skąd pomysł, że istnieje obowiązek czynienia dobra? Gdyby tak było istniała by jakaś sankcja za nie czynienie dobra. A takiej nie ma.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | >A ja mówię jest obowiązek czynienia dobra >A z czego on niby wynika?
"Z" moralności.
>Kto na nas taki obowiązek nakłada? Pan Bóg?
Do tej pory myślałem, że słowa "obowiązek" używasz jako metafory i sam je tak używałem. Otóż nikt nie każe nam tak postępować, ale jak chcesz jak największego dobra bądź tylko być moralna to powinnaś tak robić.
>Jak chcesz rozliczać człowieka z dobra, którego nie zrobił?
W ogóle nikogo poza sobą nie chcę rozliczać. Chcę wiedzieć jak należy postępować, chcę żeby inni to wiedzieli, chcę żeby tak postępowali, ale sam nie do końca chcę tak postępować.
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>jak chcesz jak największego dobra bądź tylko być moralna to powinnaś tak robić Do bycia moralnym wystarczy nie czynić zła. > Chcę wiedzieć jak należy postępować O tym mówią przecież różne przykazania np. "boskie". Nie kradnij Nie zabijaj Nie kłam Nie cudzołóż
Przecież one wyraźnie zakazują pewnych czynności. Chyba że za czynienie dobra uznasz uczynki miłosierne co do ciała i duszy. Względem ciala 1. Łaknących nakarmić. 2. Pragnących napoić. 3. Nagich przyodziać. 4. Podróżnych w dom przyjąć. 5. Więźniów pocieszać. 6. Chorych nawiedzać. 7. Umarłych pogrzebać.
Względem duszy 1. Grzesznych upominać. 2. Nieumiejących pouczać. 3. Wątpiącym dobrze radzić. 4. Strapionych pocieszać. 5. Krzywdy cierpliwie znosić. 6. Urazy chętnie darować. 7. Modlić się za żywych i umarłych.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | > > jak chcesz jak największego dobra bądź tylko być moralna to powinnaś tak robić> Do bycia moralnym wystarczy nie czynić zła.A Kopernik była kobietą. > > Chcę wiedzieć jak należy postępować> O tym mówią przecież różne przykazania np. "boskie".> Nie kradnij> Nie zabijaj> Nie kłam> Nie cudzołóż> Przecież one wyraźnie zakazują pewnych czynności.Może i mówią i wyraźnie zakazują ale czy te "boskie" przykazania są właściwe, i jeżeli są to dlaczego? > Chyba że za czynienie dobra uznasz uczynki miłosierne co do ciała i duszy.Ja jestem dość nihilistyczny. W tej chwili "uznaję" tylko jedną wartość(a może lepiej powiedzieć "klasę wartości"), jest nią mądrość. Lecz mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje. Chodzi o to, że jak się nie uważa "żadnych" wartości to zawsze można powiedzieć, że poszukiwanie wartości jest wartością. Tak więc według mnie postępowanie jest słuszne, jeśli prowadzi do uzyskania jak największej ilości pragmatycznej "wiedzy". Mój utylitaryzm nie promuje przyjemności lecz mądrość. Strasznie to paradoksalne biorąc pod uwagę moje przekonania epistemologiczne. 
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>czy te "boskie" przykazania są właściwe Tak, bo zakazują czynienia zła, czyli krzywdzenia innych ludzi.
Nie wiem o co Ci chodzi. Czy o mądrość czy o wiedzę. Obie rzeczy są pożądane, jak zdrowie czy uroda, ale nie są wartościami moralnymi. Człowiek obdarzony mądrością i wiedzą wcale nie musi być moralny. Może zdradzać żonę, albo fałszować wyniki badań itp. Taki filozof Seneka, uważany za bardzo mądrego i wykształconego, a współdziałał z Neronem w usprawiedliwianiu przed senatem zabójstwa przez Nerona własnej matki Agrypiny.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Tak, bo zakazują czynienia zła, czyli krzywdzenia innych ludzi.
To już naprawdę trzeba się postarać , aby pominąć te ,, boskie prawa ,, nakazujące krzywdzić innych ludzi .
>Taki filozof Seneka, uważany za bardzo mądrego i wykształconego, a współdziałał z Neronem w usprawiedliwianiu przed senatem zabójstwa przez Nerona własnej matki Agrypiny.
Religijni usprawiedliwiają morderstwa dokonywane przez boga ( np; potop ) to czego wymagać od ludzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | > >czy te "boskie" przykazania są właściwe >Tak, bo zakazują czynienia zła, czyli krzywdzenia innych ludzi.
A skąd takie przekonanie?
>Nie wiem o co Ci chodzi. Czy o mądrość czy o wiedzę.
O jedno i o drugie. To znaczy o mądrość ale wiedza jest jej składnikiem. Albo na odwrót o wiedzę która potrzebuje mądrości by zaistniała.
>Obie rzeczy są pożądane, jak zdrowie czy uroda, ale nie są wartościami moralnymi.
Same dla siebie nie.
>Człowiek obdarzony mądrością i wiedzą wcale nie musi być moralny.
Ale człowiek moralny "musi" być mądry. "Musi" wiedzieć co jest dobre a co złe.
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | tomek fiedorek (5805 punktów) | > > Już mi ręce i "mały" opadają> Nie chciałabym się stać przyczyną zaburzeń erekcji, dlatego śpieszę wyjaśnić, że zarówno decyzja o sterylizacji jak i wspomaganym samobójstwie są podejmowane przez osoby zainteresowane i dorosłe. One mają prawo decydować o sobie.Spieszę z odpowiedzią, że nie powodujesz zaburzeń erekcji, choć teraz lepiej wisi niż kiedyś stał  > Natomiast aborcja dotyczy, że tak powiem, innego bytu.> Gdyby chodziło o jakąś część naszego ciała, jakiś organ, typu nerka, którą chcemy komuś oddać lub sprzedać , to co innego.> Decydując się na aborcję nie decydujemy o sobie, tylko o innym człowieku, albo jak ktoś chce, o zygocie, która się rozwija i za jakiś czas będzie "człowiekiem".Czyli, ważniejsze jest coś co jeszcze nie ma mózgu niż człowiek dorosły, który tego czegoś nie chce. Ale jak chce eutanazję, to może, bo tego nie chce (życia) i podejmuje decyzję świadomie. hm, masło maślane. > Decydujemy o tym czy zaistnieje on/ona na świecie, czy też z powodu naszej decyzji nie zaistnieje.> Jest to trochę podobne do eutanazji nieprzytomnego człowieka, który nie pozostawił swojej woli co do sposobu własnej śmierci.> Moim zdaniem w tym wypadku nie mamy prawa go uśmiercać, chyba że widać iż wyraźnie cierpi i nie ma szans na wyzdrowienie.> Np. dobicie rannego żołnierza na polu bitwy któremu urwało nogi i rozerwało brzuch, a w pobliżu nie ma dobrego chirurga.Niech zdycha w męczarniach, a co tam, testamentu i prawa nie ma, niech go gangrena zżera dzięki prawom Grabowskich. Kobieto, jeżeli chcesz usunąć ciążę miej na uwadze, że staniesz po stronie eutanazji i sterylizacji (nieświadomie i słusznie) i zostaniesz dyssocjalnym elementem za zabójstwo bezmózgiego zarodka. > Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.do zarodków
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > co jeszcze nie ma mózgu Nie ma mózgu bo się jeszcze nie rozwinął, bo na tym właśnie polega przychodzenie człowieka na świat, że nie wypada gotowy i w pełnej zbroi jak Atena z głowy Zeusa, tylko się rozwija z jednej komórki. Taka jest natura przyrody, że nie trwa w jednym miejscu. Wszechświat też nie był taki kiedyś jaki jest dzisiaj i jaki będzie jutro i tak jak człowiek powstał z komórki tak Wszechświat z osobliwości pierwotnej. Aborcja tej osobliwości spowodowała by to że Wszechświat by się nie narodził!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Taka jest natura przyrody, I teraz sie powolujesz na nature przyrody...Pisalam juz pare razy ne ten temat- aborcja, dzieciobojstwo/kanibalizm mlodych jest jak najbardziej zgodne z jej natura. To zdecyduj sie wreszcie. Te "prawo natury" to jeden z bezmyslnie powtarzanych argumentow "obroncow zycia". Same slogany, argumenty najwyzej religijne, zadnych konkretow.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Zwierzęta nie dokonują aborcji. A kanibalizm u zwierząt jest czyniony w imię wyższych celów. Np. jak matka nie może wyżywić wszystkich młodych, czy coś takiego.
Poza tym wyrwałaś zdanie z kontekstu! Chodziło mi przecież o to, że natura przyrody jest taka, że człowiek nie powstaje gotowy, przez podział osobnika, jak jakaś ameba, tylko się rozwija płciowo poprzez połączenie komórek rozrodczych. Gdyby ludzie powstawali w ten sposób jak ameby, od razu gotowi i dojrzali, to by nie było problemu aborcji, ale może by wtedy wymyślili co innego, aby zabijać. Ale ludzie powstają inaczej, od komórki zwanej zygotą, która nie przypomina dojrzałego osobnika. Zresztą co to znaczy? Trzylatek też nie przypomina dojrzałego osobnika, bo nawet ów osławiony mózg ma jeszcze nie rozwinięty.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) | > Zwierzęta nie dokonują aborcji. Bo nie potrafia. Ale np. u kopytnych w momencie zagrozenia nastepuje poronienie, zeby umozliwic matce ucieczke. >A kanibalizm u zwierząt jest czyniony w imię wyższych celów. >Np. jak matka nie może wyżywić wszystkich młodych, czy coś takiego. No wlasnie, to taka aborcja ze wzgledow spolecznych.
>Zresztą co to znaczy? Trzylatek też nie przypomina dojrzałego osobnika, bo nawet ów osławiony mózg ma jeszcze nie rozwinięty. Ale mozg ma budowe i wszystkie struktury, dzieki ktorym mozna uznac trzylatka za osobe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>nastepuje poronienie, zeby umozliwic matce ucieczke Czyli wszystko jest OK od strony moralnej. Na szali leżały dwie równorzędne wartości, życie kopytnej i życie jej dziecka. W sytuacji zagrożenia można jedno życie poświęcić kosztem drugiego życia, kiedy obu uratować naraz nie można. > mozg ma budowe i wszystkie struktury Ale jest niedojrzały, niedorozwinięty, bo dojrzewanie mózgu fizjologiczne kończy się ok 20 roku życia. > to taka aborcja ze wzgledow spolecznych Nie społecznych, bo zwierzę autentycznie nie może wyżywić dziecka. Tak samo jak ci rodzice co w Somalii bodajże szli przez pustynię z kilkorgiem dzieci i musieli niektóre porzucić, te słabsze, aby z resztą dotrzeć do obozów. U nas ta aborcja ze względów społecznych to pieprzenie dyrdymałów, bo żadne dziecko w Polsce, jak na razie, śmiercią z głodu zagrożone nie jest.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Ale jest niedojrzały, niedorozwinięty, bo dojrzewanie mózgu fizjologiczne kończy się ok 20 roku życia.
Ale już nie zarasta nikomu narządów wewnętrznych.
O borze mój szumiący, co za troll...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | >> Już mi ręce i "mały" opadają >Nie chciałabym się stać przyczyną zaburzeń erekcji, dlatego śpieszę wyjaśnić, że zarówno decyzja o sterylizacji jak i wspomaganym samobójstwie są podejmowane przez osoby zainteresowane i dorosłe. One mają prawo decydować o sobie. >Natomiast aborcja dotyczy, że tak powiem, innego bytu. >Gdyby chodziło o jakąś część naszego ciała, jakiś organ, typu nerka, którą chcemy komuś oddać lub sprzedać , to co innego. >Decydując się na aborcję nie decydujemy o sobie, tylko o innym człowieku, albo jak ktoś chce, o zygocie, która się rozwija i za jakiś czas będzie "człowiekiem".
Problem w tym, że ta zygota to jeszcze nie człowiek. To zlepek komórek, które dopiero potencjalnie są w stanie dać człowieka. Ale jakby nimi ładnie pokierować to można by z nich osiągnąć cokolwiek: pojedynczy organ, układ narządów, tkankę. To są tylko komórki- totipotencjalne ale komórki. Nawet ameba ma bogatsze życie emocjonalne od zarodka w tym stadium;]
>Decydujemy o tym czy zaistnieje on/ona na świecie, czy też z powodu naszej decyzji nie zaistnieje. >Jest to trochę podobne do eutanazji nieprzytomnego człowieka, który nie pozostawił swojej woli co do sposobu własnej śmierci.
Jest różnica. W przypadku nieprzytomnego człowieka mam do czynienia ze złożonym organizmem. Można znaleźć jego bliskich, posłuchać co sądził o np. eutanazji i wydać odpowiednią decyzję. Można też ocenić jakie daje rokowania na poprawę stanu zdrowia. Mamy mnóstwo czasu. W przypadku aborcji- do momentu rozwinięcia się układu nerwowego mamy tylko zlepek komórek. Wszystkie reakcje, które przejawia taki organizm to chemotaksja. Nie ma wyższych uczuć, poglądów, bólu, cierpienia.
>Moim zdaniem w tym wypadku nie mamy prawa go uśmiercać, chyba że widać iż wyraźnie cierpi i nie ma szans na wyzdrowienie. >Np. dobicie rannego żołnierza na polu bitwy któremu urwało nogi i rozerwało brzuch, a w pobliżu nie ma dobrego chirurga.
Zgadzam się ale to wciąż inna sytuacja. Jest różnica między dorosłym człowiekiem, a kilkoma komórkami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Ale jakby nimi ładnie pokierować to można by z nich osiągnąć cokolwiek Tak jak pokierowano Mohamedem Attą. Też zlepkiem komórek. > Jest różnica między dorosłym człowiekiem, a kilkoma komórkami. Przecież to nie ilość komórek decyduje o tym czy mamy do czynienia z człowiekiem a GENOM!!!!!! "Całkowita ilość informacji genetycznej zawartej w genomie człowieka jest mniejsza niż 800 MB." Wiki.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >Już minister propagandy Rzeszy słusznie twierdził, że "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą." A Ty myślisz, że jak powtórzyłaś post, to stanie się on bardziej prawdziwy?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | >Aby jakąś żywą istotę móc zabić trzeba ją najpierw poniżyć, a człowieka odczłowieczyć. Powiedzieć, że to nie człowiek tylko Murzyn, pedał, żyd, niewierny, albo zarodek. Wtedy można spokojnie eksterminować. No bo przecież nie człowieka się unicestwia.
Powiedział/ła Grabowska, która popiera pedofilię. Ty żywych nie krzywdź. Zarodkami i innymi komórkami zajmij się kiedy indziej. A najlepiej w ogóle.
I nie mów niczego więcej na temat poniżania. Bo swoim gadaniem o dobrym wpływie pedofilii na dzieci to ty je poniżasz.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Bo swoim gadaniem o dobrym wpływie pedofilii na dzieci to ty je poniżasz. A Ty ciągle o tym samym? To jakaś perseweracja!!! To trzeba leczyć!!!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Kowalska (14008 punktów) | >> Bo swoim gadaniem o dobrym wpływie pedofilii na dzieci to ty je poniżasz.
> A Ty ciągle o tym samym? To jakaś perseweracja!!! To trzeba leczyć!!!
Perseweracja perseweracją, ale co permanentna perwersja to per saldo pena. Dzięki penalizacji pedofilii profesor Grabowska może per capita ubogacić się perforacją jelita.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
| | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > perforacją jelitaMusisz Kowalska zrozumieć jedną, podstawową, rzecz! Iż najpiękniejszym darem jaki otrzymaliśmy od Pana Boga jest - seks! I ludzie, zdrowi ludzie, niezależnie od wieku, lubią seks, jak koń owies! Ludzie, zdrowi ludzie, lubią się: całować, pieścić i przytulać, dotykać, głaskać, łachotać, łechtać, drażnić i pobudzać. Ale istnieją też, niestety, ludzie zwichnięci, przetrąceni, dla których seks stanowi problem. Widzą w nim zło, grzech, zbrodnię i brud moralny! To ludzie, którzy w dzieciństwie odebrali surowe, purytańskie wychowanie, bez przytulania i ciepła. Których straszono ogniem piekielnym za wszelkie myśli nieczyste, którym wmawiano, że jakakolwiek cielesna przyjemnośc jest grzeszna i Panu Bogu niemiła. W związku z tym, ponieważ sami sobie nie mogą dać rady ze swoimi seksualnymi odczuciami, za każdym razem mając poczucie winy kiedy dojdą one u nich do głosu, nie mogą ich znieść i tolerować także u innych, zdrowych ludzi. Nie mogą patrzeć spokojnie na cudzą radość, sami przeżywając katusze niezaspokojenia i poczucia własnej grzeszności. Problem ten zaś zdaje się nie istnieć w innych kulturach, gdzie seks jest traktowany normalnie, jak oddychanie i odżywianie się. Gdzie nie jest obciążony ideologią religijną. To tylko nasza kultura judeo-chrześcijańska i islamska wymyśłiła takie kuriozum jak więzienie i kary za seks! To religie monoteistyczne kamienowały i kamienują za "zbrodnie" seksualne. Polecam www.racjonalista.pl/kk.php/s,6241
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
> Ale istnieją też, niestety, ludzie zwichnięci, przetrąceni, dla których seks stanowi problem. Widzą w nim zło, grzech, zbrodnię i brud moralny!> To ludzie, którzy w dzieciństwie odebrali surowe, purytańskie wychowanie, bez przytulania i ciepła. Których straszono ogniem piekielnym za wszelkie myśli nieczyste, którym wmawiano, że jakakolwiek cielesna przyjemność jest grzeszna i Panu Bogu niemiła.> W związku z tym, ponieważ sami sobie nie mogą dać rady ze swoimi seksualnymi odczuciami, za każdym razem mając poczucie winy kiedy dojdą one u nich do głosu, nie mogą ich znieść i tolerować także u innych, zdrowych ludzi.> Nie mogą patrzeć spokojnie na cudzą radość, sami przeżywając katusze niezaspokojenia i poczucia własnej grzeszności.Ale niestety Pani Profesor są to ludzie. Potwory: killer.rad(*)psychologia&dane=PotworyOfiary Pani Profesor, to też ludzie. Czy samo zapłodnienie tworzy potwory, czy potworem stają się w procesie prenatalnym, a może dopiero w procesie socjalizacji. Jeżeli samo zapłodnienie przynosi nam potwory, to jaką radość można mieć z seksu. To strach nawet przejść obok płci przeciwnej. Zdecydowanie - nawet od strony etycznej - wolę koncepcję naukową. Człowiekiem (czy nawet potworem) stajemy się w wielu złożonych procesach. Jakim będziemy człowiekiem zależy od bardzo wielu czynników, z których proces zapłodnienia jest jednym z wielu i wcale nie najważniejszym. Zygota nie jest zarodkiem, zarodek nie jest płodem, płód nie jest dzieckiem, dziecko nie jest dorosłym człowiekiem, dorosły człowiek nie jest starcem, a starzec nie jest trupem. Całe osobnicze życie jest wieloetapowym procesem, z nieostrymi granicami etapów. Oczywiście można mieć różne poglądy filozoficzne i etyczne, ale przeczenie naukowej prawdzie jest żenujące i bardzo źle świadczy o intelekcie osób to czyniących, choć to też ludzie. Z Pani postów wynika, że większą wartość mają dla Pani wszystkie zygoty niż zrodzeni z nich ludzie, gdyż niektórym z żyjących tą wartość już Pani odbiera, a przecież wszyscy - bez wyjątku - byliśmy najpierw tą super-ważną zygotą i może lepiej jednak by było gdybyśmy nie wszyscy się z nich urodzili. Tylko - poza Bogiem - nikt nie wie, co poszczególna zygota jest warta i czy warto było te geny łączyć ze sobą. Bóg ogromną ilość ich odrzuca, ale stary jest i ślepy i dlatego braków pozostawia do cholery i trochę, a później inni muszą się z tym męczyć. Miłego dnia. PS. Do Pana Selanosa. Tematem wątku jest: "Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji" i ta moja wypowiedź mieści się w jego temacie. Przed skorzystaniem z uprawnień warto każdą wypowiedź przeczytać. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | > Powiedział/ła Grabowska, która popiera pedofilię. Przepraszam, ja tu jestem stosunkowo nowy. Znam panią Grabowską z kilku zaledwie wypowiedzi. Co jakiś czas widzę w postach różnych forumowiczów to dość ostre oskarżenie. Czy mógłbym prosić o wskazanie postów pani Grabowskiej, z których wynikać ma ta opinia ?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 7 | liliac (147340 punktów) | >> Powiedział/ła Grabowska, która popiera pedofilię. >Przepraszam, ja tu jestem stosunkowo nowy. Znam panią Grabowską z kilku zaledwie wypowiedzi. Co jakiś czas widzę w postach różnych forumowiczów to dość ostre oskarżenie. Czy mógłbym prosić o wskazanie postów pani Grabowskiej, z których wynikać ma ta opinia ?
Wystarczy przjrzeć forum w poszukiwaniu wątków dotyczących pedofilii użytkownik "Grabowska" jest w nich zawsze gorącym orędownikiem idei nieszkodliwości (a wręcz pożyteczności) pedofilii. To - obok aborcji - jej (jakkolwiek płeć tego użytkownika również jest rzeczą sporną) ulubiony, oceniając po "wkładzie, temat.
|
|
| | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Czy mógłbym prosić o wskazanie postów pani Grabowskiej, z których wynikać ma ta opinia ? Obawiam się, że takich postów nie ma, albowiem "popieranie pedofilii" jest zabronione prawem w III RP i moderator takie posty po prostu by kasował. To zwykłe pomówienie, niczym nie poparte!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Profesorowo, są świadkowie, że pisałaś, jakoby dzieciom seks wcale nie szkodził, a nawet wprost przeciwnie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >Profesorowo, są świadkowie, że pisałaś, jakoby dzieciom seks wcale nie szkodził, a nawet wprost przeciwnie. Ano. Też coś takiego pamiętam.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Profesorowo, są świadkowie, że pisałaś, jakoby dzieciom seks wcale nie szkodził, a nawet wprost przeciwnie. >Ano. Też coś takiego pamiętam. Jak wykazały niezbicie badania niejakiej Elżbiety Loftus ludzka pamięć potrafi płatać niezłe figle.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Jak wykazały niezbicie badania niejakiej Elżbiety Loftus ludzka pamięć potrafi płatać niezłe figle.
Screenszoty też?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Screenszoty też? A gdzie one są?
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Profesorowo, są świadkowie, że pisałaś, jakoby dzieciom seks wcale nie szkodził, a nawet wprost przeciwnie.
Po pierwsze ja tylko cytowałam poszczególne wypowiedzi naszych polskich seksuologów umieszczone w ich książkach. Prof. Kazimierza Imielińskiego, prof. Zbigniewa-Lwa Starowicza, prof. Andrzeja Jaczewskiego. Podawałam dokładne źródło: w jakiej książce, gdzie, przez kogo i kiedy wydanej oraz niekiedy nr strony. Poza tym przytaczałam przeprowadzone w tym temacie na świecie badania naukowe, z których najsłynniejsze i niepodważalne zostało potem umieszczone w książce "50 wielkich mitów psychologii popularnej" - wydanej oficjalnie w Polsce. Z owych wypowiedzi naszych seksuologów oraz badań naukowych wynika, że ludziom się wciska kit, tak jak w przypadku wielu innych spraw z religią i polityką włącznie. Wydawało mi się, że racjonaliści myślą racjonalnie i przynajmniej zastanowią ich owe wyniki badań i wypowiedzi seksuologów, skrzętnie zresztą do niedawna ukrywane przed opinią publiczną. Nie mam wrażenia , aby INFORMOWANIE o publicznie dostępnych danych, dostępnych w internecie, było zachęcaniem do czegoś czy propagowaniem jakichś zachowań. Jedyne do czego mogę zachęcać i co propagować to krytyczne, samodzielne myślenie.
> a nawet wprost przeciwnie. O "wprost przeciwnie" nie mogłam nic pisać, albowiem tej kwestii nie badano.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | |  | 3 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Ten kto pyszczy za aborcją niech lepiej pogłówkuje jak rozwiązywać problemy inaczej niż tylko w najprostszy, chciało by się powiedzieć, stalinowski, sposób.
Proponuję uprzejmiej.
|
|
| |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | > >Pytanie tylko co robić w sytuacjach "nienormalnych", kiedy rodzice Ci wcale się z tego nie cieszą. >Należało by przeanalizować więc tę sytuację i dowiedzieć się DLACZEGO się nie cieszą? >Co im przeszkadza? Ubóstwo, bezrobocie, nadmiar dzieci , brak mieszkania, depresja? Myślę, że jeśli rodzice, a w szczególności kobieta bardzo tego chce, to jest zdolna do tego, by urodzić dzieci w każdych, nawet najgorszych warunkach. Tak więc w zasadzie - ostatecznie - chodzi tu o jej wolę. Może być po prostu tak, że kobieta nie chce urodzić dziecka, przy czym oczywiście nie żyje ona w próżni i taki jej brak woli wynika na pewno z jakichś uwarunkowań, a nawet konkretnych powodów. >A po zdiagnozowaniu zająć się tym problemem lub problemami i je rozwiązać. Bardzo bym chciał i myślę, że wszyscy chcieliby żyć w świecie, w którym wszystkie problemy rozwiązuje się gładko i bez żadnych strat. Tyle, że tak bez konieczności jakichkolwiek kompromisów trochę mi to zaczyna pachnieć albo rajem, albo totalitaryzmem. Na razie mamy dwie szale wagi - w tym konkrentym temacie na jednej szali jest różnie uzasadniany brak woli macierzyństwa, a na drugiej płód - powiedzmy do 12 tygodnia. Co wybrać? Czy należy przymuszać matkę do niechcianego macierzyństwa? Odpowiedź, że tak, bo "tak jest naturalnie" wydaje mi się być mało... ludzka.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Czy należy przymuszać matkę do niechcianego macierzyństwa? Toż mówię, że nie przymuszać tylko się dowiedzieć dlaczego nie chce urodzić dziecka! Jeśli nie jest psychicznie chora to zapewne ma jakiś racjonalny powód po temu, aby nie chcieć. Są żony alkoholików, które nie chcą już więcej być ze swoimi mężami, bo je biją i gwałcą. Niektóre z nich sięgają po nóż kuchenny i mordują męża, w ten sposób rozwiązując swój problem. Czy należy je przymuszać aby trwały w niechcianym małżeństwie? NIE! Ale czy jedynym rozwiązaniem ,i najlepszym do tego ,jest zabójstwo męża? Czy już nie ma, do cholery, innych rozwiązań?
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | > >Czy należy przymuszać matkę do niechcianego macierzyństwa? >Toż mówię, że nie przymuszać tylko się dowiedzieć dlaczego nie chce urodzić dziecka! >Jeśli nie jest psychicznie chora to zapewne ma jakiś racjonalny powód po temu, aby nie chcieć. Możliwe, aczkolwiek powód może być też mało racjonalny, i wtedy wcale ta kobieta nie musi być jeszcze psychicznie chora. Może na przykład po prostu tylko nie lubić dzieci. >Są żony alkoholików, które nie chcą już więcej być ze swoimi mężami, bo je biją i gwałcą. >Ale czy jedynym rozwiązaniem ,i najlepszym do tego ,jest zabójstwo męża? >Czy już nie ma, do cholery, innych rozwiązań? Nie do końca rozumiem analogię. Płód do 12 tygodnia w ogóle nie ma mózgu, nic nie czuje, nie myśli, nie ma świadomości. Nie korzysta z podstawowych praw obywatelskich. W prawie wszystkich cywilizowanych krajach aborcja "na życzenie" do tego momentu w ogóle nie jest karana. Jeśli kobieta zaszła w ciążę, a po prostu nie chce dziecka, to dlaczego pytać się ją o przyczyny i próbować "prostować"? Przyznam, że ewentulnie za tym, żeby jednak z nią porozmawiać mogą przemawiać względy psychologiczne - tego rodzaju zabieg może u niej samej być głęboko negatywnym przeżyciem, co może się ujawnić dopiero po latach. Jednak to wszystko tylko w sferze gdybania - i jeżeli już to tylko dla dobra kobiety, aby pomóc jej podjąć własną, odpowiedzialną decyzję. Ale co ma do tego zabijanie w afekcie dorosłych ludzi?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Ale co ma do tego zabijanie w afekcie dorosłych ludzi? Nic. Chodzi o sposób podejścia i rozumowania. To, że aborcję sprowadzono dzisiaj do poziomu nieomalże higienicznego zabiegu, jak depilacja nóg, to jest tylko wyraz zwyrodnienia umysłowego współczesnego człowieka. Kiedyś nie widziano nic zdrożnego w wykonywaniu kary śmierci, a i dzisiaj wielu światłych niby ludzi za nią się bez zająknięcia opowiada jak Korwin Mikke czy naczelny Rzeczpospolitej, katolik, Paweł Lisicki. Ci ludzie po prostu są ślepi na barbarzyństwo tej "kary", pomijając jej nieskuteczność, koszta ( finansowe i psychologiczne - konieczność zatrudnienia kata) itp. Nie rozumieją, nie czują, nie "łapią" ,że kara śmierci to barbarzyństwo. I są tak samo ludzie dla których aborcja niczym się nie różni od depilacji. Będą oni z uporem maniaka twierdzić, że to najlepsze i jedyne rozwiązanie, że kobieta ma prawo do swojego brzucha, że zarodek to jakiś zlepek komórek podobny do ślepej kiszki, że w Europie jest to niekaralne i dozwolone, etc.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | >I są tak samo ludzie dla których aborcja niczym się nie różni od depilacji. zaczynam powoli rozumieć Pani zdanie. Dla Pani po prostu zarodek i płód mają wysoką wartość w hierarchii dóbr. Jest czymś o wiele ważniejszym od włosa i od zęba. Prawdę mówiąc do tego momentu uważam podobnie.
Jednak różnimy się chyba tym, że Pani przedkłada wartość dobra, jakim jest wczesny płód nad dobrem jakim jest swobodna, nieprzymuszona wola macierzyństwa.
A ja i chyba większość ludzi w nowoczesnych społeczeństwach przyznaje po prostu większą wartość temu drugiemu dobru.
Jeśli do tego jeszcze dodać sytuację i warunki kobiety, to moim zdaniem ten brak woli tym bardziej przeważa i to już nie tylko ze względu na uszanowanie jej decyzji, ale również ze względów społecznych.
Porównanie do kary śmierci rozumiem o tyle, o ile w tej kwestii również chodzi o rozważenie w hierarchii różnych, kolidujących ze sobą wartości. Na tym kończą się podobieństwa.
W przypadku wczesnego płodu mówimy nie o człowieku, ale o czymś, co w przyszłości, jeśli tylko przetrwa ciążę i nie zostanie odrzucone z przyczyn naturalnych - ma pewną szansę stania się człowiekiem.
Dlatego z humanistycznego punktu widzenia większą wartość ma moim zdaniem jednak wola kobiety - istniejącego człowieka.
Choć rozumiem, że ten wybór może być trudny i na pewno nie jest łatwy dla kobiety, która macierzyństwa w tej chwili nie planowała.
Ale zastanwiam się, czy trudność tego wyboru nie wynika właśnie z poetyckiej, nieracjonalnej wizji świata, w której sformułowania takie jak "budzące się życie" oddziaływuje na nas bardziej emocjonalnie, niż racjonalnie.
P.S. mam pewną trudność w konsekwencji przy stosowaniu zwrotu "Pani/Pan" i "Ty". Chciałbym w przyszłości stosować wobec forumowiczów co do zasady zwrot "Ty", a tylko w przypadku tych osób, które wyraźnie chcą pozostawać przy "Pani/Pan" dostosować się do ich wyboru. Tak więc, jeśli nie masz nic przeciwko...
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | 5 na 5 | hubin (2274 punktów) | > Przecież ja od początku mojej bytności na forum cały czas takie argumenty podaję!!!!!Biedna niedoceniona Pani profesor, na obronę dyskutantów przytoczę fakt, że prof Grabowska padła w tej dyskusji jako osoba przytaczająca argumenty we własnym mniemaniu poza kościelne. Odnośnie nie czytania cudzych postów, sądzę że zdarza się to nie tylko innym... > Głównym argumentem jest to, że LEKARZ jest powołany do ochrony zdrowia i życia człowieka. I to nie ma nic wspólnego z żadnym Kościołem!Primum non nocere pl.wikipedia.org/wiki/Primum_non_nocerePrzysięga Hipokratesa pl.wikipedia.org/wiki/Przysięga_HipokratesaPrzyrzeczenie Lekarskie pl.wikipedia.org/wiki/Przyrzeczenie_LekarskiePowołania to do seminarium są obligatoryjne. Zapewne jednak powoła się pani na Artykuł 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej, czemu jednak tak wybiórczo, mamy jeszcze punkt 2 rzeczonego artykułu który pozwala już na znacznie szerszą interpretację. www.nil.org.pl/xml/nil/wladze/str_zl/zjazd7/kelKodeks Etyki Lekarskiej:1.Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem. 2.Najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego - salus aegroti suprema lex esto. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady. > Zdrowa, normalnie rozwijająca się ciąża NIE JEST CHOROBĄ!Jakie zgrabne hasło, czyli pragnie Pani wyłączyć punkt drugi, zatem opieka lekarska nad pacjentem nie wyczerpuje znamion "chorego" z punktu 2 i etyka lekarska względem niego nie obowiązuje ? > Lekarz nie jest od rozwiązywania pozamedycznych problemów pacjenta, jego kłopotów finansowych, moralnych czy socjalnych!vide chirurgia plastyczna, psychiatria etc.. > Lekarz to nie płatny morderca, który wynajmowany jest do usuwania niewygodnych z pozamedycznego punktu widzenia płodów!!!!Dość merytoryczne sformułowanie, pozbawione cech manipulacji i warte dyskusji... > Poza tym, co jest też nie związane z żadnym kościelnym światopoglądem, płód znajdujący się w łonie kobiety jest płodem LUDZKIM , jest niepowtarzalną indywidualnością genetyczną z której rozwinie się jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny osobnik ludzki.> Taki płód ma wartość, TO NIE JEST ŚMIEĆ, który można ot tak sobie usunąć jak zepsuty ząb!!!!!!Plemnik i komórka jajowa w tym rozumieniu też, może niech onanistom uschną ręce! Profesor Grabowska będzie w lotnej komisji kontrolującej zachowanie nasienia w celu dokonania siewu. Wybaczy Pani ale na takie manipulacje jedynie drwinami można odpowiedzieć. > ŻADNEGO ŻYCIA nie powinno się usuwać bez naprawdę ważnego powodu.> Nie wolno nam ludziom/.../ JEST TO GŁĘBOKO NIEMORALNE I ZŁE!Do niedawna myślałem że to jest satyra: www.youtube.com/watch?v=BppgRudZ5HE
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>we własnym mniemaniu poza kościelne. Jeśli Koścół twierdzi , że 2+2=4, i ja twierdzę, że 2+2=4, to nie znaczy jeszcze, że popieram zdanie Kościoła.
> vide chirurgia plastyczna, psychiatria etc.. Jakie etc..? Chirurgia owszem, jak pacjent ma poparzoną twarz, albo jest transseksualny i trzeba facetowi uformować pochwę, albo w celach korekcyjnych (nos ,uszy). Zawsze powinny odbywać się konsultacje z psychologiem bądź psychiatrą przed operacją plastyczną. Jak wariat przyjdzie do chirurga plastycznego i powie że chce mieć trąbę słonia zamiast nosa, to co? Psychiatria zaś jest dziedziną medycyny ,a psychiatra jest lekarzem. > Profesor Grabowska będzie w lotnej komisji kontrolującej zachowanie nasienia w celu dokonania siewu. To Twoje insynuacje, ja o tym nie pisałam, więc trudno mi się odnieść.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
 | 5 na 5 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Och, zdrowe duże kobiece piersi też nie są chorobą.
Penalizacja pomniejszania kobiecych piersi, natychmiast!
Poza tym ludzie mają obowiązek kontrolować liczbę narodzin. To się nazywa... odpowiedzialność. Nie mówiąc o tym, że chyba trzeba wykazać najpierw, że embrion to też człowiek, bo zaraz popadniemy w to absurdalne koło - powstrzymując się od seksu też odmawiamy życia istnieniu nowego materiału genetycznego.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
11 na 11 | Uriel_ (360 punktów) | >więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie słyszałem
Jest tylko jeden logiczny arument przeciwko aborcji a mianowicie szczera chęć/wola posiadania dziecka przez kobietę.
Innych nie znam.
Pozdrawiam.
|
|
 | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Jest tylko jeden logiczny arument przeciwko aborcji a mianowicie szczera chęć/wola posiadania dziecka przez kobietę.No i to jest jedyny argument który od razu mnie przekonał i w żaden sposób nie wyobrażam sobie dyskutowania nad takim argumentem
|
|
|  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > .. nie wyobrażam sobie dyskutowania nad takim argumentem  który pewnie rozciąga się na matki niegenetyczne (zastępcze)..
|
|
 | 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | >Jest tylko jeden logiczny arument przeciwko aborcji a mianowicie szczera chęć/wola posiadania dziecka przez kobietę. Taką dziwną zależność tu widzę w ogóle na forum. Im coś mądrzejsze, tym krócej się da wyrazić. Może to nie zawsze prawda, ale w tym wypadku się zgadza.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
9 na 9 | Kowalska (14008 punktów) | Ja uważam, że nie tylko za aborcję kobieta powinna być karana. Ale w ogóle za wszystko.
Postuluję też, aby w każdym domu kobiety zdolnej do rozpłodu dyżur pełnił ksiądz lub zakonnica. W większych miastach , gdzie ilość osób duchownych przypadająca na kobiety rozpłodowe jest nieadekwatna, można poprosić o pomoc kobiety z kółek różańcowych i innych przyparafialnych organizacji. Chodzi mianowicie o to, że czasami kobieta może poronić dziecko samoistnie, bez żadnej ingerencji. Tak czy siak trzeba mieć te baby na oku i co one tam w tych domach wyprawiają. Samoistnie czy inaczej.
Można też jeszcze wybić wszystkie kobiety. To zaoszczędzi życie tylu zarodkom....
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji.
Wyróżniłeś argumenty kościelne i logiczne. Kościelne to jak mniemam te, które odwołują się do boga, do dekalogu, soborów, nieomylności papieża, itd. Ale co masz na myśli mówiąc o logicznym argumencie przeciw aborcji? Jaką logikę masz na myśli? Nie należy dokonywać aborcji, ponieważ...Kto dokona aborcji, to...Logikę norm? Przyjmując naturalistyczny obraz człowieka (rezultat ewolucji biologicznej i kulturowej) mamy do czynienia z dwoma płaszczyznami: płaszczyzną naukowego opisu (biologia), i płaszczyzną norm prawnych uzasadnionych również empirycznie (nie odwołującą się do żadnej transcendencji, w tym objawienia). W jakim sensie mógłby w takim kontekście pojawić się argument przeciw aborcji? Czy byłby wbrew "zdobyczom" ewolucji? Jakim? Czy też wbrew stanowionym (w powyższym sensie) normom? Czy system naturalistycznie rozumianych norm może nie dopuszczać do aborcji? Określić ją jako np. morderstwo? Czy chodziłoby o taki kierunek rozważań?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. Wg mnie unikatowość osobnicza.
|
|
 | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) | >>nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. >Wg mnie unikatowość osobnicza. To blizniaki jednojajowe mozna skrobac?
|
|
|  | Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
| maceox (6766 punktów) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko >aborcji. >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? Pomimo mojego dość jasnego stanowiska, które wyraziłem w tym wątku w kilku postach przychodzi mi do głowy taka myśl: Może należałoby się o to zapytać kobiety, które w przeszłości usunęły ciążę? Czy ktoś robił takie badania?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Pomimo mojego dość jasnego stanowiska, które wyraziłem w tym wątku w kilku postach przychodzi mi do głowy taka myśl:> Może należałoby się o to zapytać kobiety, które w przeszłości usunęły ciążę?> Czy ktoś robił takie badania?Badań nie robiłem. Znam kobiety, bliskie mi w pewien, różny sposób, i dowiedziałem się jednej wspólnej dla nich cechy: wypierdalaj od mojej macicy, to k.. ja decyduję. Kobiety które mają po kilkoro dzieci, przyjmuję to jako obiektywny wynik badań.
|
|
|  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | >>>>Może należałoby się o to zapytać kobiety, które w przeszłości usunęły ciążę? >wypierdalaj od mojej macicy, to k.. ja decyduję. ja zaproponowałem badanie opinii (powiedzmy np. poziomu zadowolenia z siebie i z życia) kobiet, które w przeszłości usunęły ciążę gdyby one miały dokładnie tak mówić o sobie: "wypierdalaj od mojej macicy, to k.. ja decyduję" to uznałbym to za niekościelny argument przeciwko aborcji
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Może należałoby się o to zapytać kobiety, które w przeszłości usunęły ciążę?Postaborcjonistki podejrzewałabym o wypracowanie argumentacji proaborcyjnej. Antyaborcyjną argumentację powinni znać lekarze i to bez względu na prywatne poglądy, bo w tym zawodzie zobowiązani są do podporządkowania się kodeksowi etyki. Spodziewam się, że w pierwszej kolejności przedstawią ten argument.
|
|
| Kasza (396 punktów) | Mnie w ogóle zastanawia jak państwo w jakikolwiek sposób może decydować o ciele kobiety ?
|
|
 | 3 na 3 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Mnie w ogóle zastanawia jak państwo w jakikolwiek sposób może decydować o ciele kobiety ? Choćby ustawą antyaborcyjną.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Mnie w ogóle zastanawia jak państwo w jakikolwiek sposób może decydować o ciele kobiety? Gdyby nie mogło, to by nie decydowało. Ma prawo i ma sankcje. Tylko warto przypomnieć, że to my wybieramy ustawodawców, czyli tych, którzy dają państwu prawo i sankcje.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
1 na 1 | Sarmat (230 punktów) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko >aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie >słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? > Aborcja to zniszczenie życia . Wprawdzie w stadium zarodka , ale jednak . Życie ludzkie jest wartością najwyższą nie tylko w kościele . Aborcja powinna być dopuszczalna tylko ze wskazań medycznych - jako mniejsze zło . Wiem , że mój pogląd w tej kwestii odbiega od większości bywalców Racjonalisty , ale taki jest i mam do niego prawo . Aha ! Nie jestem "kościołowy" .
|
|
 | 13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | Jasne, że masz prawo do dowolnych poglądów. Ale zważ, że inni ludzie mają inne poglądy. I co teraz? Narzucisz wszystkim swój pogląd czy zezwolisz, by każdy miał swoje? Prawo, dopuszczające wykonywanie aborcji także z innych niż medyczne powodów nikomu nic nie nakazuje. Osoby uważające za niedopuszczalne np. przerwanie ciąży pochodzącej z gwałtu po prostu tego nie zrobią. Osoby, które uznają, iż nie należy dodatkowo karać zgwałconej kobiety przymusem urodzenia dziecka z gwałtu, mogą skorzystać. Bezrobotna żona alkoholika uzna za mniejsze zło aborcję, a za większe - urodzenie siódmego dziecka. Taki jest świat, pełen szarości, a nie czarno-biały.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Życie ludzkie jest wartością najwyższą nie tylko w kościele .Dla człowieka życie ludzkie jest wartosćią najwyższą . Mam jednak wątpliwość czy delfin uważa tak samo jak Pan  Śmiem twierdzić , ze delfin swoje życie ceni bardziej niż życie ludzkie . Jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia . Będąc ludzmi niby czyje życie mamy najwyżej cenic? Przecież nie świni którą jemy na obiad
|
|
 | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
> Aha! Nie jestem "kościołowy". W Kościele Katolickim jest sporo mądrych ludzi, są nawet profesorowie opowiadający się za aborcją. Oczywiście z różnymi, choć zrozumiałymi ograniczeniami.
Polecam na przykład: Ludwik Kostro - "Eros, seks i aborcja w ocenie katolicyzmu krytycznego"
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? W Kościele Katolickim nie ma całkowitej jednomyślności. Przedstawiam niżej stanowisko związanych z Kościołem Ludwika Kostro i Magdaleny Gajewskiej, które nawiązuje do przerwanej w połowie XIX wieku, długiej tradycji, według której przerwanie ciąży, o ile usunięty płód nie był jeszcze ukształtowany, nie było uznawane za zabójstwo człowieka (pomimo, że stanowiło poważny grzech). Za taki nieukształtowany płód uważano na ogół nasciturusa do 40 dnia ciąży. Tradycja ta reprezentowana była w Kościele nie tylko przez wielkich teologów i filozofów: Ojców i Doktorów Kościoła takich jak św. Hieronim, św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, św. Alfons Liguori, ale także została potwierdzona w autorytatywnych rozstrzygnięciach i decyzjach papieży Innocentego III i Grzegorza XIV. Znalazła ona także swój wyraz w nie zmienianym przez wiele wieków kanonie 20 "Sicut ex" tworzącego się wówczas prawa kanonicznego (po łacinie Corpus Iuris Canonici). Dalsze rozważania można znaleźć w dostępnym w Internecie referacie: Ludwik Kostro, Magdalena Gajewska. Nowa antropologia rodząca się w Kościele katolickim w kontekście osiągnięć nauki. [Link nie chce się przekleić.]
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko >aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie >słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji. >Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać? >
Kolejny argument "niekościelny" to syndrom poaborcyjny.
|
|
 | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
> Kolejny argument "niekościelny" to syndrom poaborcyjny.Jaki znów "syndrom poaborcyjny"? www.federa(*)nt&view=article&id=3&Itemid=11
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Kolejny argument "niekościelny" to syndrom poaborcyjny.> Jaki znów "syndrom poaborcyjny"?> www.federa(*)nt&view=article&id=3&Itemid=11Taka ichnia schizofrenia bezobjawowa  .
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
|  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Kolejny argument "niekościelny" to syndrom poaborcyjny.> Jaki znów "syndrom poaborcyjny"?> www.federa(*)nt&view=article&id=3&Itemid=11Korelacja pomiędzy poddaniem się aborcji a zwiększonym ryzykiem wystąpienia problemów psychicznych: Coleman PK. Abortion and mental health: quantitative synthesis and analysis of research published 1995-2009. "The British Journal of Psychiatry". 199 (3), ss. 180-186, wrzesień 2011. doi:10.1192/bjp.bp.110.077230. PMID 21881096.
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Korelacja pomiędzy poddaniem się aborcji a zwiększonym ryzykiem wystąpienia problemów psychicznych:> Coleman PK. Abortion and mental health: quantitative synthesis and analysis of research published 1995-2009. "The British Journal of Psychiatry". 199 (3), ss. 180-186, wrzesień 2011. doi:10.1192/bjp.bp.110.077230. PMID 21881096.Nie ma takiej korelacji: www.apa.or(*)ams/abortion/mental-health.pdfwww.physorg.com/news204549702.html
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Korelacja pomiędzy poddaniem się aborcji a zwiększonym ryzykiem wystąpienia problemów psychicznych:> >Coleman PK. Abortion and mental health: quantitative synthesis and analysis of research published 1995-2009. "The British Journal of Psychiatry". 199 (3), ss. 180-186, wrzesień 2011. doi:10.1192/bjp.bp.110.077230. PMID 21881096.> Nie ma takiej korelacji:> www.apa.or(*)ams/abortion/mental-health.pdf> www.physorg.com/news204549702.html> To nie są linki do artykułów naukowych. Zatem - niech forumowicze porównają wiarygodność tych źródeł.
|
|
| | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > To nie są linki do artykułów naukowych.Ty, jak dotąd, nie zamieściłeś żadnego linka do czegokolwiek. Ba! - nie zacytowałeś nawet jednego zdania z pracy, na którą się powołujesz. > Zatem - niech forumowicze porównają wiarygodność tych źródeł.Właśnie  . Dla ułatwienia parę słów o autorce przywołanej przez Ciebie pracy  .
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
> >Zatem - niech forumowicze porównają wiarygodność tych źródeł.> Właśnie .> Dla ułatwienia parę słów o autorce przywołanej przez Ciebie pracy .> Mamy zatem wpis na Wikipedii przeciw źródłom naukowym. Ty a priori odrzucasz źródła naukowe, bo nie są zgodne z Twoimi poglądami - to bardzo racjonalne
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Mamy zatem wpis na Wikipedii przeciw źródłom naukowym. Ty a priori odrzucasz źródła naukowe, bo nie są zgodne z Twoimi poglądami - to bardzo racjonalne Jakim źródłom naukowym,( ocenzurowane przez moderatora AD)??? Zacytuj przynajmniej abstrakt artykułu, na który się powołujesz; tytuł czegoś, co gdzieś kiedyś się ukazało, przepisać potrafi każdy.
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Mamy zatem wpis na Wikipedii przeciw źródłom naukowym. Ty a priori odrzucasz źródła naukowe, bo nie są zgodne z Twoimi poglądami - to bardzo racjonalne  > Jakim źródłom naukowym, ośle dardanelski??? Zacytuj przynajmniej abstrakt artykułu, na który się powołujesz; tytuł czegoś, co gdzieś kiedyś się ukazało, przepisać potrafi każdy.> Co za emocje!  Założyłem, że czytać umiesz i sam link Ci wystarczy - następnym razem spróbuję podesłać także streszczenie.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Założyłem, że czytać umiesz i sam link Ci wystarczy - następnym razem spróbuję podesłać także streszczenie.Zasadniczo nie podałeś linkowania do artykułu, z czego pozwolę sobie wnioskować, że jego dane przepisałeś z jakiejś prolajferskiej stronki. Na przyszłość - jeśli powołujesz się na jakiś artykuł naukowy, bądź łaskaw go linkować (artykuły naukowe lub przynajmniej ich abstrakty są powszechnie w sieci) - to w końcu ty bronisz swojej tezy i tobie powinno zależeć, by inni forumowicze zapoznali się z twoją argumentacją i jej dokumentacją. Artykuł Coleman jest dość powszechnie uważany za nierzetelny, a dane, na których się rzekomo opierała przebadane przez innych autorów nie pozwoliły powtórzyć jej wyników, co sugeruje albo poważne niedociągnięcia metodologiczne, albo pisanie przez Coleman pracy pod tezę: Cytat:Using the US National Comorbidity Survey (NCS), Coleman, Coyle, Shuping, and Rue (2009) published an analysis indicating that compared to women who had never had an abortion, women who had reported an abortion were at an increased risk of several anxiety, mood, and substance use disorders. Here, we show that those results are not replicable. That is, using the same data, sample, and codes as indicated by those authors, it is not possible to replicate the simple bivariate statistics testing the relationship of ever having had an abortion to each mental health disorder when no factors were controlled for in analyses (Table 2 in Coleman et al., 2009). Furthermore, among women with prior pregnan cies in the NCS, we investigated whether having zero, one, or multiple abortions (abortion history) was associated with having a mood, anxiety, or substance use disorder at the time of the interview. In doing this, we tested two competing frameworks: the abortion-as-trauma versus the common-risk-factors approach. Our results support the latter framework. In the bivariate context when no other factors were included in models, abortion history was not related to having a mood disorder, but it was related to having an anxiety or substance use disorder. When prior mental health and violence experience were controlled in our models, no significant relation was found between abortion history and anxiety disorders. When these same risk factors and other background factors were controlled, women who had multiple abortions remained at an increased risk of having a substance use disorder compared to women who had no abortions, likely because we were unable to control for other risk factors associated with having an abortion and substance use. Podobnych prac było więcej (czy powinnam się zastanawiać dlaczego wybiórczo cytujesz tę pojedynczą, której wartość jest szczególnie podważana?), np: Abortion and long-term mental health outcomes: a systematic review of the evidence.: Cytat:A clear trend emerges from this systematic review: the highest quality studies had findings that were mostly neutral, suggesting few, if any, differences between women who had abortions and their respective comparison groups in terms of mental health sequelae. Zresztą zbiorczego raportu APA na ten temat również bym nie ignorowała, zwłaszcza tych fragmentów: Cytat:The best scientific evidence published indicates that among adult women who have an unplanned pregnan cy the relative risk of mental health problems is no greater if they have a single elective first-trimester abortion than if they deliver that pregnan cy. The evidence regarding the relative mental health risks associated with multiple abortions is more equivocal. Positive associations observed between multiple abortions and poorer mental health may be linked to co-occurring risks that predispose a woman to both multiple unwanted pregnan cies and mental health problems.
The few published studies that examined women's responses following an induced abortion due to fetal abnormality suggest that terminating a wanted pregnan cy late in pregnan cy due to fetal abnormality appears to be associated with negative psychological reactions equivalent to those experienced by women who miscarry a wanted pregnan cy or who experience a stillbirth or death of a newborn, but less than those who deliver a child with life-threatening abnormalities.
The differing patterns of psychological experiences observed among women who terminate an unplanned pregnan cy versus those who terminate a planned and wanted pregnan cy highlight the importance of taking pregnan cy intendedness and wantedness into account when seeking to understand psychological reactions to abortion. Cytat:This review identified several factors that are predictive of more negative psychological responses following first-trimester abortion among women in the United States. Those factors included: -Perceptions of stigma, need for secrecy, and low or anticipated social support for the abortion decision; -A prior history of mental health problems; -Personality factors such as low self-esteem and use of avoidance and denial coping strategies; and -Characteristics of the particular pregnan cy, including the extent to which the woman wanted and felt committed to it. Across studies, prior mental health emerged as the strongest predictor of postabortion mental health. Many of these same factors also predict negative psychological reactions to other types of stressful life events, including childbirth, and, hence, are not uniquely predictive of psychological responses following abortion.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Założyłem, że czytać umiesz i sam link Ci wystarczyIle razy trzeba Ci zwracać uwagę na to, że żadnego linku nie podałeś? Zdajesz sobie w ogóle sprawę z tego, co robisz? 
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Ile razy trzeba Ci zwracać uwagę na to, że żadnego linku nie podałeś?Mnie te (nie będące stricte linkiem) podane przez mbieleckiego namiary: Coleman PK. Abortion and mental health: quantitative synthesis and analysis of research published 1995-2009. "The British Journal of Psychiatry". 199 (3), ss. 180-186, wrzesień 2011. doi:10.1192/bjp.bp.110.077230. PMID 21881096
doprowadziły do hasła w Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_postaborcyjny .
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Ile razy trzeba Ci zwracać uwagę na to, że żadnego linku nie podałeś?> Mnie te (nie będące stricte linkiem)A nie-stricte już będące?  > podane przez mbieleckiego namiary doprowadziły do hasła w Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_postaborcyjny .Serdecznie Gratuluję Znakomitego Osiągnięcia, obawiam się jednak, że mbielecki może nie docenić, bo on Wikipedii nie uważa, wyobraź sobie. Ale jak z Naszego Dziennika dostanie, na pewno się ucieszy  .
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > >Mnie te (nie będące stricte linkiem)> A nie-stricte już będące?  Tak. Podobnie jak zepsuty samochód, który nawet pozbawiony swej podstawowej i etymologicznie umocowanej funkcji nie przestaje przecież być samochodem.  > Serdecznie Gratuluję Znakomitego Osiągnięcia, obawiam się jednak, że mbielecki może nie docenić, bo on Wikipedii nie uważa, wyobraź sobie.Faktycznie nie docenił, zero plusa, że tak powiem. Więc Twoje uroczyste wielką literą pisane "Gratulacje" starczyć mi muszą za satysfakcję. Dzięki. 
Kto się na Racjonaliście sparzył, ten na religianta chucha i dmucha.
|
|
| | | |  | 5 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>To nie są linki do artykułów naukowych. Strasznie mnie rozśmieszyłeś. Raport APA to dla Ciebie to samo co "Fakt" zapewne. Pogratulować.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | -3 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >To nie są linki do artykułów naukowych.> Strasznie mnie rozśmieszyłeś. Raport APA to dla Ciebie to samo co "Fakt" zapewne. Pogratulować.> A dla Ciebie "The British Journal of Psychiatry" to zapewne to samo, co wpisy Andrzeja Bogusławskiego. Gratuluję racjonalnej postawy
|
|
| | | | | |  | 5 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
> A dla Ciebie "The British Journal of Psychiatry" to zapewne to samo, co wpisy Andrzeja Bogusławskiego. Gratuluję racjonalnej postawy  Nie odmawiam BJP naukowości. Próbowałam Ci wytłumaczyć, że jedna pani Coleman nie stanowi całości badaczy. Nie rozumiesz, trudno. Z Pana Andrzeja Bogusławskiego bądź uprzejmy zejść. Za wysokie progi. EOT.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 11 na 11 | Alicja Duda (25557 punktów) | Aborcja w większości cywilizowanych państw jest dozwolona i kobiety z tego korzystają. Gdyby zagrożenie depresją było rzeczywiste to na depresję poaborcyjna cierpiało by na świecie miliony kobiet. Oczywiście może się pojawić depresja po aborcji gdy delikwentka wpadnie w łapy chrześcijańskich oszołomów którzy w imię miłości bliźniego wpędzą ją w depresję. Ale ponieważ przyczyną tej depresji nie jest aborcja więc nie ma o czym mówić.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > łapy chrześcijańskich oszołomów
I znów inwektywy, Alicjo...
|
|
| | | | | |  | 10 na 10 | Alicja Duda (25557 punktów) | >> łapy chrześcijańskich oszołomów >I znów inwektywy, Alicjo... Nie. Przypomnij sobie co wyczyniali tacy ludzie w sprawie "Agaty" nieletniej w ciąży która miała prawo do aborcji. Oddzielili dziecko od matki , umieścili w izbie dziecka, o tym że nie pomyśleli by dziecko nakarmić przez cały dzień i o molestowaniu przez księdza w szpitalu bez zgody i wiedzy matki, o upublicznieniu jej numeru telefonu i zasypywanie jej SMS-ami już szkoda mówić. To jak ich nazwać jak nie oszołomy.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>> łapy chrześcijańskich oszołomów >>I znów inwektywy, Alicjo... >Nie. Przypomnij sobie co wyczyniali tacy ludzie w sprawie "Agaty" nieletniej w ciąży która miała prawo do aborcji. >Oddzielili dziecko od matki , umieścili w izbie dziecka, o tym że nie pomyśleli by dziecko nakarmić przez cały dzień i o molestowaniu przez księdza w szpitalu bez zgody i wiedzy matki, o upublicznieniu jej numeru telefonu i zasypywanie jej SMS-ami już szkoda mówić. > To jak ich nazwać jak nie oszołomy. >
Usprawiedliwieniem inwektyw ma być ta sprawa opisana w książce ""Agata". Anatomia manipulacji"?!
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Usprawiedliwieniem inwektyw ma być ta sprawa opisana w książce ""Agata". Anatomia manipulacji"?! Nie wiem nic o żadnej książce. W sprawie tej małoletniej rozpisywały się gazety, było w dziennikach TV i radiowych. Zakończyła tę sprawę zgodnie z prawem interwencja osobista pani minister Kopacz.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Usprawiedliwieniem inwektyw ma być ta sprawa opisana w książce ""Agata". Anatomia manipulacji"?! >Nie wiem nic o żadnej książce. W sprawie tej małoletniej rozpisywały się gazety, było w dziennikach TV i radiowych. Zakończyła tę sprawę zgodnie z prawem interwencja osobista pani minister Kopacz. >
No właśnie, znasz sprawę tylko z jednej strony.
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | >No właśnie, znasz sprawę tylko z jednej strony. Jasno było powiedziane, że matka dziecka i samo dziecko wyraziły wolę "żądanie aborcji". Postępowanie dyrektorki szpitala która wprowadzał pacjentki w błąd informując, że aborcja będzie wykonana w jej szpitalu za kilka dni a nie mając jej zamiaru wykonać ( sama to przyznała w wywiadzie). Celowe wezwanie księdza i wpuszczenie go do pokoju w którym była pacjentka. Też przyznała się publicznie. To, że wystąpiono o pozbawienie matki praw rodzicielskich tylko po to by termin dopuszczalności aborcji minął. Nie słyszałam wiarygodnego wytłumaczenia tych aktów bezprawia przez "drugą stronę". Jak jakieś znasz to podaj.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | Gosia (9452 punktów) |
> To jak ich nazwać jak nie oszołomy.
Sadyści.
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >> To jak ich nazwać jak nie oszołomy. >Sadyści.
A jak nazwać tych, którzy zabili dziecko "Agaty"? Niech zgadnę: altruiści, wrażliwi i miłosierni humaniści, przyjaciele rodzaju ludzkiego.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | >A jak nazwać tych, którzy zabili dziecko "Agaty"? Niech zgadnę: altruiści, wrażliwi i miłosierni humaniści, przyjaciele rodzaju ludzkiego. Nie zabili żadnego dziecka ani staruszka z brzuszka nieletniej, usunęli płód.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >A jak nazwać tych, którzy zabili dziecko "Agaty"? Niech zgadnę: altruiści, wrażliwi i miłosierni humaniści, przyjaciele rodzaju ludzkiego.
"Ludzie, którzy nie włażą innym z butami w życie"? "Ludzie, którzy rozumieją innych, chociaż bardzo innych od siebie"?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Czy to było Twoje dziecko? Jeśli nie, to nie masz nic do gadania. To nie jest Twoja sprawa. Zdecydowała "Agata" i jej prawna opiekunka - matka. Dziewczynka miała poniżej 15 lat, a więc z definicji prawnej ciąża pochodziła z przestępstwa, nieważne, gwałt czy nie gwałt. Przestępstwo. W myśl tej obowiązującej kalekiej ustawy "Agata" miała prawo do aborcji, którego jej odmawiano. Czy rozumiesz teraz, kto złamał prawo? I nikt nikogo nie zabił.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Selanos (12869 punktów) | >A jak nazwać tych, którzy zabili dziecko "Agaty"? Niech zgadnę: altruiści, wrażliwi i miłosierni humaniści, przyjaciele rodzaju ludzkiego.
Czy ja wiem, może chodzi o ginekologa? Nie mam pojęcia jak się nazywa ten kto przeprowadza aborcję. Nie, to chyba jakiś chirurg...
Ja nie jestem altruistą, miłosierny też nie jestem, rodzaju ludzkiego nie lubię, nie wiele mi brakuje do fobii społecznej w tej kwestii. Jedyne z określeń jakie do mnie pasuje to wrażliwy. Nie potrafię się nie przejąć czternastolatką, która jest terroryzowana przez księdza i innych "dobrych ludzi". Zmuszanie czternastolatki, do rodzenia dzieci jest chore. Dzieci w tym wieku nie są ani psychicznie, ani fizycznie przygotowane do czegoś takiego. Zresztą zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek związanego z czyimś ciałem, w imię jakichś religijnych ideałów jest chore.
Rozdzielenie matki i córki, terroryzowanie psychologami przysyłanymi przez ks. Podstawkę, z tego co pamiętam, wpędzenie dziewczyny w nerwicę. To są metody tych od pro life. Nie wiem jakim cudem Podstawka nie został za coś takiego ukarany.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) |
>Rozdzielenie matki i córki, terroryzowanie psychologami przysyłanymi przez ks. Podstawkę, z tego co pamiętam, wpędzenie dziewczyny w nerwicę. To są metody tych od pro life. Nie wiem jakim cudem Podstawka nie został za coś takiego ukarany.
W żaden sposób nie została tez ukarana pani doktor, która poinformowała nieuprawnione osoby trzecie o stanie pacjentki.
Zanim Agata trafiła do warszawskiego szpitala na ul. Inflanckiej, zgłosiła się na aborcję do szpitala w Lublinie. Sądziła, iż zabieg zostanie przeprowadzony po cichu, w spokoju i że nikt oprócz paru najbliższych osób o tym się nie dowie. - Pani ordynator na początku była bardzo miła - relacjonuje Agata. - Kazała nam z mamą przyjść za kilka dni. Ale gdy się zjawiłyśmy czekała już na nas z księdzem. I zaczęło się: że to zło, że morderstwo. Doktor i ksiądz obrazili mamę, kazali jej wyjść.
Tajemnica lekarska jak się okazuje jest względna...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Tajemnica lekarska jak się okazuje jest względna...
Dziwię się, że nie zainteresowały się tym jakieś organizacje. Przecież to temat dla wielu różnych grup, od feministek, po jakąś komisje etyki lekarskiej.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Dziwię się, że nie zainteresowały się tym jakieś organizacje. Przecież to temat dla wielu różnych grup, od feministek, po jakąś komisje etyki lekarskiej. Zainteresowały się. Między innymi w corocznym raporcie AI była o tym mowa. Ale sprawie ukręcono łeb. No, bo kto w Lublinie będzie wojował z księdzem i moherami z panią dr na czele?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 6 na 6 | perun (8610 punktów) |
>Kolejny argument "niekościelny" to syndrom poaborcyjny. Miałbym pewnie syndrom ,,ekstrakcji zęba ,, gdybym musiał usunąć go u kowala zamiast u dentysty. Wierze , że kobieta może mieć ,, syndrom poaborcyjny ,, , gdy dokonuje aborcji w ukryciu , w warunkach urągających higienie i w starchu przed karą boską czy ludzką . Taki ,,syndrom ,, pewnie ma każdy katolik gdy w Wielki Piątek złamie post. ( ma chyba jakieś wyrzuty sumienia itp , nie? )
|
|
|  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Kolejny argument "niekościelny" to syndrom poaborcyjny. >Miałbym pewnie syndrom ,,ekstrakcji zęba ,, gdybym musiał usunąć go u kowala zamiast u dentysty. >Wierze , że kobieta może mieć ,, syndrom poaborcyjny ,, , gdy dokonuje aborcji w ukryciu , w warunkach urągających higienie i w starchu przed karą boską czy ludzką . Taki ,,syndrom ,, pewnie ma każdy katolik gdy w Wielki Piątek złamie post. ( ma chyba jakieś wyrzuty sumienia itp , nie? )
To poczytaj sobie relacje kobiet, które dokonały aborcji i porównaj z relacjami po wyrwaniu zęba.
|
|
| |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | >To poczytaj sobie relacje kobiet, które dokonały aborcji i porównaj z relacjami po wyrwaniu zęba. Czytałam takie wypowiedzi, część jechała fałszem aż miło a część wynikała raczej z wcześniejszej lub późniejszej sytuacji rodzinnej. I oczywiście zdarzają się kobiety, które same nie wiedzą czego chcą i zawsze żałują tego co by mogły mieć a nie mają z takich czy innych powodów. Gdyby nie dokonały aborcji byłyby tak samo nieszczęśliwe jak sytuacji usunięcia płodu.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| |  | 8 na 8 | perun (8610 punktów) |
>To poczytaj sobie relacje kobiet, które dokonały aborcji i porównaj z relacjami po wyrwaniu zęba. > Jak będe czytał w Naszym Dzienniku te relacje kobiet to pewnie sam dostane syndromu poaborcyjnego .
|
|
| | |  | 2 na 2 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Jak będe czytał w Naszym Dzienniku te relacje kobiet to pewnie sam dostane syndromu poaborcyjnego .Poczytaj na Frondzie, to podpiszesz prośbę o eutanazję.
|
|
| dorias (722 punktów) | Przede wszystkim lekarz ma leczyć a nie spełniać zachcianek czy naprawiać czyjąś nieodpowiedzialność czy wpadkę ^^ Owszem kobieta ma prawo podejmować decyzje o sobie i o tym czy chce urodzić dziecko ja tak uważam. Więc aborcja powinna być legalna tak jak w Czechach ( cały proces to około tygodnia, przez który kobieta jest objęta opieką psychologa i medyczną). Jednocześnie uważam, że lekarz ma prawo podjąć decyzje czy przeprowadzi taki zabieg czy nie tak jak obecnie lekarz może przypisać środki wczesno porone czy nie w zależności od jego przekonań. Taki system miałby sens. Natomiast, jeśli ciąża zagraża życiu matki wtedy nie ma prawa domówić aborcji gdyż ma dbać o życie pacjenta.
Dlatego gdy mówimy o wolności wyboru kobiety też musimy poruszyć temat wolności wyboru lekarzy, gdy w grę wchodzi zachcianka kobiety o usunięciu ciąży a nie zagrożenie życia kobiety.
Dlatego uważam, że aborcja powinna być legalna, ale tylko wtedy, gdy zostawi się możliwość wolnego wyboru lekarza w tej kwestii.
A tak w ogóle to nie ma chyba innych argumentów przeciwko aborcji niż te religijne lub przekonaniowe człowieka no chyba że argument jeśli będzie aborcja legalna to będzie mniej ludzi ;]
|
|
 | 6 na 6 | perun (8610 punktów) |
>Dlatego uważam, że aborcja powinna być legalna, ale tylko wtedy, gdy zostawi się możliwość wolnego wyboru lekarza w tej kwestii. Lekarz ma zawsze wolny wybór . Jeśli dokonywanie zabiegów medycznych jest niezgodne z jego światopoglądem zawsze może zmienić zawód i zostać np; księdzem albo pilotem .........wycieczek To samo jest z aptekarzami , którym podobno ich światopogląd zabrania sprzedaży środków antykoncepcyjnych -zawsze mogą sprzedawać warzywa w warzywniaku .
|
|
 | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Jednocześnie uważam, że lekarz ma prawo podjąć decyzje czy przeprowadzi taki zabieg czy nie tak jak obecnie lekarz może przypisać środki wczesno porone czy nie w zależności od jego przekonań. Taki system miałby sens.A moim skromnym lekarskim zdaniem wybór lekarza powinien mieć miejsce chwilę wcześniej - mianowicie - na etapie wyboru specjalizacji  Nikt nikogo nie zmusza do zostania ginekologiem - jest tyle innych fascynujących dziedzin medycznych. Czy kelner ma prawo odmówić podania mi mięsa z powodu swoich wewnętrznych przekonań?
|
|
|  | | dorias (722 punktów) | > >Jednocześnie uważam, że lekarz ma prawo podjąć decyzje czy przeprowadzi taki zabieg czy nie tak jak obecnie lekarz może przypisać środki wczesno porone czy nie w zależności od jego przekonań. Taki system miałby sens.> A moim skromnym lekarskim zdaniem wybór lekarza powinien mieć miejsce chwilę wcześniej - mianowicie - na etapie wyboru specjalizacji Nikt nikogo nie zmusza do zostania ginekologiem - jest tyle innych fascynujących dziedzin medycznych.> Czy kelner ma prawo odmówić podania mi mięsa z powodu swoich wewnętrznych przekonań?Problem pojawia się wtedy gdy komuś światopogląd się zmienia i wtedy właśnie powinien mieć wybór przynajmniej w wypadku kiedy zdrowie matki i przyszłego dziecka jest niezagrożone i jest to zachcianka kobiety. Kobieta tez ma wybór może uprawiać seks lub nie. heh bądź konsekwentny dawać możliwość wyboru jednej osobie a drugiej go zabierać trochę hipokryzja śmierdzi to. Z tego, co mi wiadomo to lekarz jest od leczenia a nie naprawiania czyjejś głupoty, chociaż i to czasami musi robić.
|
|
| |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
> Kobieta tez ma wybór może uprawiać seks lub nie.Zbyt często jednak nie ma wyboru . Bo jak wiadomo kobieta może uprawiać sex , a facet musi
|
|
| |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Problem pojawia się wtedy gdy komuś światopogląd się zmienia i wtedy właśnie powinien mieć wybór przynajmniej w wypadku kiedy zdrowie matki i przyszłego dziecka jest niezagrożone i jest to zachcianka kobiety.Ma nadal wybór - istnieją szpitale zajmujące się jedynie położnictwem, istnieją prywatne praktyki. W państwowym szpitalu lekarz powinien wykonywać usługi według państwa dozwolone i mieszczące się w budżecie placówki, a światopogląd chować do kieszeni. > Kobieta tez ma wybór może uprawiać seks lub nie.Prawo do wyborów indywidualnych i prawo do wyborów zawodowych to nieco inne rzeczy. Lekarz w pracy ma wykonywać swoje obowiązki zawodowe i - zapewniam cię - nie leczenie jedynie się do nich zalicza. > heh bądź konsekwentny dawać możliwość wyboru jednej osobie a drugiej go zabierać trochę hipokryzja śmierdzi to.Na tym forum uważamy, że jednym z podstawowych elementów kultury dyskusji jest stosowanie poprawnych form gramatycznych w stosunku do rozmówców. Stosuj też proszę zasady poprawnej pisowni. > Z tego, co mi wiadomo to lekarz jest od leczenia a nie naprawiania czyjejś głupoty, chociaż i to czasami musi robić.I naprawdę uważasz, że lepiej niż ja wiesz "od czego jest lekarz"?  Lekarz "jest od" (naprawdę, bardzo niezgrabne sformułowanie) diagnozowania, leczenia, prowadzenia odpowiedniej profilaktyki, dostarczania informacji prawno-zdrowotnych, prowadzenia dokumentacji, wykonywania zabiegów z zakresu chirurgii wszelakiej (także np. kosmetycznej), wykonywania sekcji zwłok, przepisywania rozmaitych preparatów dostępnych zgodnie z obowiązującym prawem tylko "na receptę", wydawania opinii medycznych, udzielania porad zdrowotnych, robienia biopsji, wykonywania badań genetycznych etc. Wymieniać dalej?
|
|
| | |  | | dorias (722 punktów) | > Ma nadal wybór - istnieją szpitale zajmujące się jedynie położnictwem, istnieją prywatne praktyki. W państwowym szpitalu lekarz powinien wykonywać usługi według państwa dozwolone i mieszczące się w budżecie placówki, a światopogląd chować do kieszeni. W kwestiach zawodowych tak. Chcesz aby aborcja na życzenie była refundowana? > Na tym forum uważamy, że jednym z podstawowych elementów kultury dyskusji jest stosowanie poprawnych form gramatycznych w stosunku do rozmówców. Stosuj też proszę zasady poprawnej pisowni.W tej kwestii może być problem gdyż gramatyka i ja to dwie różne rzeczy, ale staram się jak najbardziej i w tej kwestii  > I naprawdę uważasz, że lepiej niż ja wiesz "od czego jest lekarz"? Lekarz "jest od" (naprawdę, bardzo niezgrabne sformułowanie) diagnozowania, leczenia, prowadzenia odpowiedniej profilaktyki, dostarczania informacji prawno-zdrowotnych, prowadzenia dokumentacji, wykonywania zabiegów z zakresu chirurgii wszelakiej (także np. kosmetycznej), wykonywania sekcji zwłok, przepisywania rozmaitych preparatów dostępnych zgodnie z obowiązującym prawem tylko "na receptę", wydawania opinii medycznych, udzielania porad zdrowotnych, robienia biopsji, wykonywania badań genetycznych etc. Wymieniać dalej?> Ja to mówię jako zwykły człowiek, który nie jest lekarzem a z lekarzem to się widzi raz na rok albo i dwa także wiesz. Zadam pytanie czy jeśli kobieta świadomie zachodzi w ciąże a potem się rozmyśla to czy każdy lekarz musi się zgodzić na usunięcie ciąży? Czy jeśli kobieta zaniedba pewne sprawy i później proszę Pana proszę Pana proszę wyskrobać musi się zgodzić? W Czechach takie zabiegi są płatne i z tego, co mi wiadomo nie refundowane, ale mogę się mylić, mimo że często bywam w tym kraju. Dlatego też dla mnie jest różnica między zachcianką a ratowaniem życia, tym bardziej, że spytałem się paru znajomych dziewczyn i dziwnym trafem one mówią, że gdy ciąża jest spowodowana gwałtem lub zagraża życiu to powinna być dozwolona aborcja i lekarz nie powinien mieć wyboru natomiast, gdy jest to wpadka czy zachcianka to powinna być dozwolona, ale lekarz właśnie powinien mieć możliwość wyboru, bo jego sumienie w tym wypadku odgrywa też rolę. Aborcja refundowana tylko w przypadku zagrożenia życia czy gwałtu w innym przypadku niech płaci, bo osobiście nie chce, aby moje pieniądze szły na czyjąś zachciankę. Jakoś nie słyszałem o refundowanym powierzeniu piersi.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > W kwestiach zawodowych tak. Chcesz aby aborcja na życzenie była refundowana?W obecnych warunkach systemu refundacji, nie jestem do tego przekonana, ale też i nie tej kwestii dotyczy wątek. Na razie wszystko rozbija się o kwestię dostępności i legalności. Zresztą nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by wczesna, farmakologiczna aborcja była droga. Przy otwarciu rynku może się okazać, że żadna refundacja nie jest właściwie potrzebna. > >Na tym forum uważamy, że jednym z podstawowych elementów kultury dyskusji jest stosowanie poprawnych form gramatycznych w stosunku do rozmówców. Stosuj też proszę zasady poprawnej pisowni.> W tej kwestii może być problem gdyż gramatyka i ja to dwie różne rzeczy, ale staram się jak najbardziej i w tej kwestii Nie zrozumiałeś  Chodzi o moją płeć. Nie jestem mężczyzną, a zwracałeś się do mnie, używając form męskoosobowych. > Ja to mówię jako zwykły człowiek, który nie jest lekarzem a z lekarzem to się widzi raz na rok albo i dwa także wiesz. Zadam pytanie czy jeśli kobieta świadomie zachodzi w ciąże a potem się rozmyśla to czy każdy lekarz musi się zgodzić na usunięcie ciąży?A w jaki sposób sprawdzisz czy świadomie zaszła w ciążę? Motywacja pacjenta naprawdę nie powinna lekarzy interesować, to po prostu nie ich sprawa. > Czy jeśli kobieta zaniedba pewne sprawy i później proszę Pana proszę Pana proszę wyskrobać musi się zgodzić?Jeśli jest to procedura dopuszczalna przez polskie prawo, a lekarz pracuje w placówce państwowej lub związanej odpowiednimi umowami z państwowymi instytucjami placówce (eg kontrakt z NFZ), to owszem. Nie jest sprawą lekarza kwestia "dlaczego". Poza tym w jaki sposób chcesz sprawdzić czy kobieta czegoś zaniedbała? Udowodnisz, że nie użyła kapturka lub globulek? > W Czechach takie zabiegi są płatne i z tego, co mi wiadomo nie refundowane, ale mogę się mylić, mimo że często bywam w tym kraju.Różne kraje różnie tę kwestię załatwiają. Podkreślam, że w Polsce na razie kwestia ewentualnej refundacji nie istnieje. Chodzi o legalność procedury. > Aborcja refundowana tylko w przypadku zagrożenia życia czy gwałtu w innym przypadku niech płaci, bo osobiście nie chce, aby moje pieniądze szły na czyjąś zachciankę.Ja mogę nie chcieć, by moje pieniądze szły na bezrobotnych czy leczenie palaczy tudzież Viagrę dla kombatantów. I co z tego? Kwestia tego czy rynek usług medycznych będzie oparty na państwowym, obowiązkowym ubezpieczeniu czy na opiewających na różny zakres usług ubezpieczeniach prywatnych to materiał na odrębny wątek. > Jakoś nie słyszałem o refundowanym powierzeniu piersi.Nie wiem co to "powierzenie piersi", ale już rekonstrukcję po mastektomii refundacja obejmuje. Ty możesz to nazwać zachcianką, ktoś inny powie, że to niezbędne do pełnej rekonwalescencji. A aborcja to też kwestia dobrostanu psychicznego.
|
|
| |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Problem pojawia się wtedy gdy komuś światopogląd się zmienia i wtedy właśnie powinien mieć wybór przynajmniej w wypadku kiedy zdrowie matki i przyszłego dziecka jest niezagrożone i jest to zachcianka kobiety.
Jak światopogląd mu sie zmienia tak , że zabrania wykonywania obowiązków zawodowych to niech zmiania prace razem ze światopoglądem . Czy jeśli lekarz zostanie Świadkiem Jechowy też mamy zgadzać sie na to , żeby mógł niedokonywać transfuzji krwi ?
|
|
| | |  | | dorias (722 punktów) | > Czy jeśli lekarz zostanie Świadkiem Jechowy też mamy zgadzać sie na to , żeby mógł niedokonywać transfuzji krwi ?> Tak może odmówić a twoja zgoda nic nie zmieni w tej kwestii. Aby nie było, że lekarz musi wykonywać wszystkie zabiegi, więc polecam kodeks etyki lekarskiej, w którym jest: Art. 4.
Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną.
Art. 7.
W szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej.www.nil.org.pl/xml/nil/wladze/str_zl/zjazd7/kelWięc stwierdzenie, że lekarz musi wykonać każdy zabieg zatwierdzony przez państwo jest bezpodstawne.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | A kto tak twierdzi? Toż tu mowa nie o tym czy może, ale czy powinien. A przy okazji warto by jeszcze pokonwersować także o tym dlaczego musi takiego przepojonego sumieniem lekarza zatrudniać przychodnia ginekologiczna, która przez to ma utrudnioną obsługę pacjentek... Bo to że tak "sumienny" obywatel Postinoru nie zapisze, to pikuś, ale on i ze zwykłą antykoncepcją będzie robił problemy.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >W szczególnie uzasadnionych wypadkach (...) Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej. O, to, to! W szczególnie uzasadnionych przypadkach. I winien wskazać. A nie nadymać się na zasadzie "nie, bo nie". >Więc stwierdzenie, że lekarz musi wykonać każdy zabieg zatwierdzony przez państwo jest bezpodstawne. Jeśli nie może wykonać aborcji, bo na przykład nie umie albo jest członkiem Opus Dei, to musi powiedzieć, że on wprawdzie nie, ale kolega Iksiński tak, daje pacjentce namiary na kolegę i jeszcze do niego dzwoni, że mu osobę podeśle. To jestem w stanie zaakceptować. Jeśli odsyła pacjentkę do diabła i jeszcze na nią krzyczy, że morderczyni, to lepiej by zrobił, gdyby został laryngologiem. Nie ma żadnego wytłumaczenia takiego postępowania. W przypadku zagrożenia życia, gdy liczą się sekundy, lekarzowi - świadkowi Jehowy nie wolno marudzić i szukać kolegi, który poda krew. Za takie rzeczy leci się z zawodu prosto do paki.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > >Problem pojawia się wtedy gdy komuś światopogląd się zmienia i wtedy właśnie powinien mieć wybór Ma wybór. Może zmienić specjalizację, zakazu nie ma. >przynajmniej w wypadku kiedy zdrowie matki i przyszłego dziecka jest niezagrożone i jest to zachcianka kobiety. Odróżnij "zachciankę" od konieczności - z takich czy innych poważnych przyczyn. Żadna kobieta nie żąda aborcji dla draki. Zawsze jest jakiś powód. Dla jednych jest to gwałt, dla innych szóste dziecko w mieszkaniu 37 m2 i z pensją męża 2500 zł, a jeszcze inna jest przerażona perspektywą zwolnienia z pracy. Pogardliwe potraktowanie problemów tych kobiet terminem "zachcianka" uważam za nieprzyzwoite. >Kobieta tez ma wybór może uprawiać seks lub nie. Mężczyzna również, zechciej łaskawie pamiętać. Mógłby się też zainteresować antykoncepcją, a nie zwalać wszystkiego na kobietę, jak Ty.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | | dorias (722 punktów) | >Odróżnij "zachciankę" od konieczności - z takich czy innych poważnych przyczyn. Żadna kobieta nie żąda aborcji dla draki. Zawsze jest jakiś powód. Dla jednych jest to gwałt, dla innych szóste dziecko w mieszkaniu 37 m2 i z pensją męża 2500 zł, a jeszcze inna jest przerażona perspektywą zwolnienia z pracy. Pogardliwe potraktowanie problemów tych kobiet terminem "zachcianka" uważam za nieprzyzwoite.
Ależ odróżniam tylko też czyjaś odpowiedzialność wchodzi w rachubę. Zwolnienie z pracy to abstrakcyjny powód wiesz? Prawo jasno mówi, że kobieta pracująca, która zachodzi w ciążę nie może zostać zwolniona przynajmniej na umowę o prace. Dlatego wcześniej napisałem skoro ma taki powód niezwiązany z zagrożeniem życia czy gwałtem to niech zapłaci za ten zabieg a nie ciągnie od podatników to najlepsze rozwiązanie. Jeśli nie chce mieć za dużo dzieci zawsze może podwiązać jajniki albo spiralkę, ale to tylko opinia mojej dziewczyny... Akurat w tych kwestiach często zaciągam opinii znajomych mi kobiet i wtedy wyrażam swoją opinie w oparciu o to co one powiedziały.
>Mężczyzna również, zechciej łaskawie pamiętać. Mógłby się też zainteresować antykoncepcją, a nie zwalać wszystkiego na kobietę, jak Ty.
Wypraszam sobie takie zarzuty Pani pochopnie wnioski wyciąga nie znając nawet osoby. Akurat antykoncepcją się interesuje i sam stosuje bez do łóżka nie pójdę trochę odpowiedzialności trzeba mieć. Jeśli kobieta się nie zabezpiecza to ja to zrobię na tyle na ile facet może to zrobić.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) | > >Jeśli nie chce mieć za dużo dzieci zawsze może podwiązać jajniki albo spiralkę, ale to tylko opinia mojej dziewczyny...Sama sobie pewnie podwiąże jajniki sznurówką i spiralke też sama sobie założy . W końcu nie zrobi tego lekarz któremu zabrania robić takie starszne rzeczy jego światopogląd.
|
|
| | | | |  | | dorias (722 punktów) | > >>Jeśli nie chce mieć za dużo dzieci zawsze może podwiązać jajniki albo spiralkę, ale to tylko opinia mojej dziewczyny...> Sama sobie pewnie podwiąże jajniki sznurówką i spiralke też sama sobie założy . W końcu nie zrobi tego lekarz któremu zabrania robić takie starszne rzeczy jego światopogląd.  zamień słowo światopogląd na sumienie i nie ironizuj  dla kogoś aborcja może być jak morderstwo dla innego jak usunięcie pasożyta z organizmu. Podwiązanie jajników czy spirala zabija coś?
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | >Podwiązanie jajników czy spirala zabija coś? Spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia się zapłodnionego jajeczka w macicy, więc w ujęciu kościelnym - tak, zabija "nienarodzone dziecko". Ma jeszcze inne działania - są takie, co "spowalniają" plemniki, inne zmieniają śluz w szyjce, nie dopuszczając plemników itd., ale generalnie powoduje śmierć zapłodnionego jaja.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | | dorias (722 punktów) | >>Podwiązanie jajników czy spirala zabija coś? >Spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia się zapłodnionego jajeczka w macicy, więc w ujęciu kościelnym - tak, zabija "nienarodzone dziecko". Ma jeszcze inne działania - są takie, co "spowalniają" plemniki, inne zmieniają śluz w szyjce, nie dopuszczając plemników itd., ale generalnie powoduje śmierć zapłodnionego jaja. >
A czy my rozmawiamy o aspekcie kościelnym? Nie czy interesuje mnie zdanie kościoła? Nie. Czy takiemu zapłodnionemu jajeczku będzie robiło różnice czy zostanie zabite raczej nie, bo nie ma świadomości swojego istnienia chyba Jeśli tak to podwiązanie jajników coś zabija?
Generalnie człowiek musi nauczyć się odpowiedzialności bo inaczej w pewnych sprawach będzie do chodzić do absurdów. Tym bardziej o tym powinno wiedzieć małżeństwo, które ma już 6 dzieciaków i chce dalej mieć bujne życie seksualne.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
> Jeśli tak to podwiązanie jajników coś zabija? Nic. Ale w Polsce nikt go nie wykona tylko na prośbę zainteresowanej. >Generalnie człowiek musi nauczyć się odpowiedzialności bo inaczej w pewnych sprawach będzie do chodzić do absurdów. Tym bardziej o tym powinno wiedzieć małżeństwo, które ma już 6 dzieciaków i chce dalej mieć bujne życie seksualne. Jasne, że musi. Problemem jest to, że nie ma kto ich nauczyć albo sami nie chcą się nauczyć. Albo żona chce, a mąż i teściowa z oburzeniem protestują przeciwko antykoncepcji. Albo... jest jeszcze milion różnych sytuacji. Generalnie oświata seksualna w Polsce leży, bo Ty czy ja (oraz znakomita większość użytkowników forum) to wyjątki, a nie reguła.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >A czy my rozmawiamy o aspekcie kościelnym?
Po części tak. Mówiłeś, że lekarz powinien mieć prawo do wykonywania swojej pracy zgodnie ze swoim światopoglądem/sumieniem. Reguły religijne katolików mówią jasno, że zygoty także nie wolno zabijać, zatem - zgodnie z twoim rozumowaniem - lekarze powinni mieć prawo odmowy założenia/wypisania spirali. Podobna kwestia dotyczy antykoncepcji hormonalnej.
>Czy takiemu zapłodnionemu jajeczku będzie robiło różnice czy zostanie zabite raczej nie, bo nie ma świadomości swojego istnienia chyba
Nie ma też tej świadomości np. w trzecim miesiącu ciąży, bo i niby w jaki sposób?
> Jeśli tak to podwiązanie jajników coś zabija?
Wg światopoglądu katolickiego - jak każda regulacja płodności - jest niedopuszczalne.
>Generalnie człowiek musi nauczyć się odpowiedzialności bo inaczej w pewnych sprawach będzie do chodzić do absurdów. Tym bardziej o tym powinno wiedzieć małżeństwo, które ma już 6 dzieciaków i chce dalej mieć bujne życie seksualne.
Ale dlaczego akurat ty masz definiować co będzie uznane za absurd?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> zamień słowo światopogląd na sumienie i nie ironizuj dla kogoś aborcja może być jak morderstwo dla innego jak usunięcie pasożyta z organizmu. Podwiązanie jajników czy spirala zabija coś?Pewnie zabija plemniki  Zamiana światopoglądu na sumienie nic nie zmieni . Sumienie niektórych lekarzy zabrania im podobno wykonywania ww. czynności .
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Pewnie zabija plemniki  Gorzej. Zygotę. > Sumienie niektórych lekarzy zabrania im podobno wykonywania ww. czynności .Ale tylko "na państwowym". W prywatnym gabinecie za pieniądze już nie są tak "sumienni". Oczywiście nie uogólniam, jestem zdania, że przytłaczająca większość lekarzy ma tylko jedną twarz. Znam tylko jednego takiego "sumiennego". Taka malutka łyżeczka dziegciu w wielkiej beczce miodu
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Gorzej. Zygotę To starszne  > >Sumienie niektórych lekarzy zabrania im podobno wykonywania ww. czynności .> Ale tylko "na państwowym". W prywatnym gabinecie za pieniądze już nie są tak "sumienni".Dlatego użyłem słowa ,, podobno ,, Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | dorias (722 punktów) | > Ale tylko "na państwowym". W prywatnym gabinecie za pieniądze już nie są tak "sumienni". Oczywiście nie uogólniam, jestem zdania, że przytłaczająca większość lekarzy ma tylko jedną twarz. Znam tylko jednego takiego "sumiennego". Taka malutka łyżeczka dziegciu w wielkiej beczce miodu  > Też znam jednego takiego ginekologa mojej dziewczyny i ma swoje przekonania i w nich jest właśnie to że nie przeprowadził by aborcji po pewnym okresie trwania ciąży ale nie zmienia to faktu że jest cholernie dobrym lekarzem w tej dziedzinie i babeczka raz przepisała nam środki wczesnoporonne i jednocześnie dała wykład na temat odpowiedzialności za swoje czyny i skutków tych środków. Dodam, że jest to prywatny lekarz nieleczący na fundusze zdrowia.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >jednocześnie dała wykład na temat odpowiedzialności za swoje czyny i skutków tych środków. Dodam, że jest to prywatny lekarz nieleczący na fundusze zdrowia.
Lekarz, który w miejscu pracy niepytany poczęstowałby mnie wykładem na jakikolwiek temat niezwiązany z kwestiami czysto medycznymi zaliczyłby natychmiast awanturę. W tym także awanturę u jego pracodawcy. W placówce państwowej zaliczyłby także skargę w wyższej instancji. Nie życzę sobie od lekarza wykładów na temat jego światopoglądu.
|
|
| | | | | | | | | |  | | dorias (722 punktów) | >Lekarz, który w miejscu pracy niepytany poczęstowałby mnie wykładem na jakikolwiek temat niezwiązany z kwestiami czysto medycznymi zaliczyłby natychmiast awanturę. W tym także awanturę u jego pracodawcy. W placówce państwowej zaliczyłby także skargę w wyższej instancji. >Nie życzę sobie od lekarza wykładów na temat jego światopoglądu.
Aha, Czyli lekarz, który wydrze się na pacjenta, bo ten zignorował pierwsze objawy zapalenia płuc i przychodzi dopiero, gdy to zaczyna się przekształcać w cos innego gorszego to nie ma prawa tego zrobić? Przecież to się aż prosi właśnie o to. Jednocześnie nasuwa mi się jeden wniosek lekarz wręcz powinien pokazać mu jego, głopote że tak zrobił czy jest to kwestia światopoglądu? No chyba, że lekarz ma ponieść później odpowiedzialność za pacjenta, który np. w ciągu 3 miesięcy użył środków wczesnoporonnych 8 razy np. i receptę wypisywali różni lekarze a on im kłamał im że nie używał ich?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Aha, Czyli lekarz, który wydrze się na pacjenta
Lekarz nie ma prawa "wydzierać się" na klienta, tak samo jak i klient nie ma prawa "wydzierać się" na lekarza.
>bo ten zignorował pierwsze objawy zapalenia płuc i przychodzi dopiero, gdy to zaczyna się przekształcać w cos innego gorszego to nie ma prawa tego zrobić?
Ma prawo tylko i wyłącznie przekazać na ten temat medyczną informację dotyczącą właśnie istotności zwracania uwagi na wczesne objawy. Ma obowiązek udzielać informacji medycznych.
>lekarz wręcz powinien pokazać mu jego, głopote że tak zrobił czy jest to kwestia światopoglądu?
Gdybyś zwracał większą uwagę na ortografię, gramatykę i interpunkcję, twoje komunikaty byłyby bardziej zrozumiałe.
>No chyba, że lekarz ma ponieść później odpowiedzialność za pacjenta, który np. w ciągu 3 miesięcy użył środków wczesnoporonnych 8 razy np. i receptę wypisywali różni lekarze a on im kłamał im że nie używał ich?
Co to ma wspólnego z "wykładem" (twoje określenie) na temat odpowiedzialności? Lekarz ma obowiązek poinformować o czasie działania środków z zakresu antykoncepcji postkoitalnej, zebrać wywiad i udzielić informacji na temat ewentualnych skutków ubocznych (tu warto, by podkreślił niebezpieczeństwa związane ze zbyt częstym użytkowaniem). Może też udzielić informacji na temat skutecznej antykoncepcji. Tyrad na temat swojej prywatnej opinii o seksie, odpowiedzialności i moralności czynić prawa nie ma. Jeśli ma wątpliwości względem prawdomówności pacjenta, może poprosić o podpis pod wywiadem stwierdzający prawdziwość zanotowanych danych.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | dorias (722 punktów) | O to mi chodziło tylko nie chciałem się na ten temat rozpisywać za bardzo  używam czasami słów które można opatrznie zrozumieć, pod słowem wykład miałem na myśli właśnie informacje na temat takich środków że trzeba być odpowiedzialnym w pewnych sprawach gdyż niektórych leków nie wolno nadużywać. Co nie zmienia faktu że gdy ktoś wie o tym i dalej kłamie w zbieranym wywiadzie przez lekarza a ten nie ma wglądu w inną kartę pacjenta u innego lekarza. Potem taki lekarz ma mieć problemy, bo przepisał dany środek? > Gdybyś zwracał większą uwagę na ortografię, gramatykę i interpunkcję, twoje komunikaty byłyby bardziej zrozumiałe.Wiesz zwracam ale i tak mam poważne problemy z tym o dziwo nie mam żadnych problemów z matematyką czy innymi naukami ścisłymi. Dziwne?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > O to mi chodziło tylko nie chciałem się na ten temat rozpisywać za bardzo używam czasami słów które można opatrznie zrozumieć, pod słowem wykład miałem na myśli właśnie informacje na temat takich środków że trzeba być odpowiedzialnym w pewnych sprawach gdyż niektórych leków nie wolno nadużywać.Naprawdę zatem musisz się wyrażać precyzyjniej, bo lekarze strzelający "kazania" i "wykłady" na temat seksu i moralności też się zdarzają i IMHO należy to zjawisko tępić. > Co nie zmienia faktu że gdy ktoś wie o tym i dalej kłamie w zbieranym wywiadzie przez lekarza a ten nie ma wglądu w inną kartę pacjenta u innego lekarza. Potem taki lekarz ma mieć problemy, bo przepisał dany środek?Nieszczególnie. Ten problem dotyczy wszystkich leków - od nadmiaru preparatów przeciwcukrzycowych, nasennych, przeciwnadciśnieniowych, etc też można umrzeć. Żadnych mamy nie wypisywać? Lekarz musi po prostu przeprowadzić badanie i zebrać dokładny wywiad. A że pacjentom zdarza się kłamać to insza inszość. > >Gdybyś zwracał większą uwagę na ortografię, gramatykę i interpunkcję, twoje komunikaty byłyby bardziej zrozumiałe.> Wiesz zwracam ale i tak mam poważne problemy z tym o dziwo nie mam żadnych problemów z matematyką czy innymi naukami ścisłymi.Nie wiem czy dziwne, ale w ortografii pomaga np. funkcja "podgląd"
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | OT > A że pacjentom zdarza się kłamać to insza inszość.Pacjenci kłamią notorycznie i często . Jak to rzecze Dr.House  "Wszyscy kłamią , a pacjenci szczególnie i wielokrotnie"
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>nie przeprowadził by aborcji po pewnym okresie trwania ciąży I to jest właśnie to! Po "pewnym okresie trwania ciąży" chyba nikt by nie przeprowadził, gdyby to nie było absolutnie konieczne np. ze względu na zagrożenie życia. Tak się jakoś przyjęło, że tą granicą jest 12 tygodni. Ale oczywiście im wcześniej, tym lepiej. >babeczka raz przepisała nam środki wczesnoporonne i jednocześnie dała wykład na temat odpowiedzialności za swoje czyny i skutków tych środków. Jasne, że lepiej zapobiegać niż leczyć, ale też trudno od ludzi wymagać, by przez całe życie ponosili konsekwencje niezawinionego pęknięcia prezerwatywy na przykład.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | |  | | dorias (722 punktów) | >Jasne, że lepiej zapobiegać niż leczyć, ale też trudno od ludzi wymagać, by przez całe życie ponosili konsekwencje niezawinionego pęknięcia prezerwatywy na przykład. >
No właśnie nie musi ponosić, ale powinien znać konsekwencje przed;] ukłon w kierunku edukacji polskiej...
Wszystko zależy, co kto rozumie przez pojęcie legalizacji aborcji czy chodzi mu o sam zabieg czy jak w czechach łączy się też zabieg z późniejszą opiekę medyczna i psychologiczną?
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Jeśli Cię źle zrozumiałam i oceniłam, to przepraszam. > Prawo jasno mówi, że kobieta pracująca, która zachodzi w ciążę nie może zostać zwolniona przynajmniej na umowę o prace.Teoretycznie tak. W praktyce można ten przepis obejść na siedemset siedemdziesiąt siedem najrozmaitszych sposobów. Najczęściej po ciąży i powrocie z urlopu macierzyńskiego kobieta przekonuje się, że jej stanowisko pracy nie istnieje lub zajmuje je ktoś inny. > Dlatego wcześniej napisałem skoro ma taki powód niezwiązany z zagrożeniem życia czy gwałtem to niech zapłaci za ten zabieg a nie ciągnie od podatników to najlepsze rozwiązanie.Otóż niekoniecznie. Ubezpieczenie pokrywa koszty różnych zabiegów, w tym legalnej aborcji. A ponieważ ubezpieczenia są przymusowe, to każdy je płaci, kobiety też. Aborcja to nie jest bardzo kosztowny zabieg. > Jeśli nie chce mieć za dużo dzieci zawsze może podwiązać jajniki albo spiralkę, ale to tylko opinia mojej dziewczyny...Oj! Podwiązanie jajników, jeśli nie jest operacją ratującą zdrowie lub życie, jest w Polsce zabiegiem zabronionym. > Jeśli kobieta się nie zabezpiecza to ja to zrobię na tyle na ile facet może to zrobić.Bardzo dobrze, cofam podejrzenie  Niestety w Polsce jeszcze zbyt wielu mężczyzn uważa, że antykoncepcja to problem kobiet, podobnie jak ich wyłącznym problemem jest odpowiedzialność za przypadkiem powstałe ciąże.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | | dorias (722 punktów) | > Teoretycznie tak. W praktyce można ten przepis obejść na siedemset siedemdziesiąt siedem najrozmaitszych sposobów. Najczęściej po ciąży i powrocie z urlopu macierzyńskiego kobieta przekonuje się, że jej stanowisko pracy nie istnieje lub zajmuje je ktoś inny.Owszem ale kobieta zawsze może dochodzić swoich praw w sądzie później i prawo jest zdecydowanie po jej stronie. > Otóż niekoniecznie. Ubezpieczenie pokrywa koszty różnych zabiegów, w tym legalnej aborcji. A ponieważ ubezpieczenia są przymusowe, to każdy je płaci, kobiety też. Aborcja to nie jest bardzo kosztowny zabieg.Owszem nie jest to kosztowny zabieg. W Czechach ten problem jest bardzo dobrze rozwiązany kobieta, której życie jest zagrożone lub padła ofiarą gwałtu ma zabieg za darmo. W innych przypadkach płaci za to ze swoich pieniędzy. Weź pod uwagę ze sam zabieg już kosztowny nie jest, ale tam w ramach tego zabiegu kobieta jest jeszcze przez pewien czas poddana opiece medycznej i psychologa, więc koszta rosną trochę. I uważam takie rozwiązanie za najlepsze. Z tego co wiem chociaż nie znam statystyki i jest to tylko z drugiej ręki informacja to większość zabiegów dotyczących aborcji w Czechach jest związana z tzw. Turystyką aborcyjną. Ale ten argument można pominąć  > Oj! Podwiązanie jajników, jeśli nie jest operacją ratującą zdrowie lub życie, jest w Polsce zabiegiem zabronionym.A powinno być chyba na odwrót dozwolony, jeśli kobieta tego chce przynajmniej w przypadku, jeśli już nie chce mieć więcej dzieci  > >Jeśli kobieta się nie zabezpiecza to ja to zrobię na tyle na ile facet może to zrobić.> Bardzo dobrze, cofam podejrzenie Niestety w Polsce jeszcze zbyt wielu mężczyzn uważa, że antykoncepcja to problem kobiet, podobnie jak ich wyłącznym problemem jest odpowiedzialność za przypadkiem powstałe ciąże.> To świadczy tylko o ich nieodpowiedzialności. Jak to się mówi do tanga trzeba dwojga
|
|
4 na 4 | Orvudo (214 punktów) | Kocham twórczość Terrego Pratchetta. To genialny człowiek, mający rzadko spotykaną zdolność formoułowania prostych zdań, będących świetną odpowiedzią na skomplikowane wywody. W "Złodzieju Czasu" padło takie zdanie: WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
Aby argumentujący przeciwko aborcji zrozumieli - to, że mama mogłaby mnie wyskrobać, nie jest dla mnie żadnym powodem, abym był przeciwny aborcji. Niewyskrobanie to bardzo nikły promil warunków, jakie musiały zajść, bym się narodził. Nie byłoby mi przykro, gdyby mnie nie było... bo by mnie nie było. To jedyna filozofia, która działa.
Nie istnieją niereligijne argumenty przeciwko aborcji. Aby uznać, że wśród kilku komórek skrywa się "dusza" - potrzeba religii. Bez niej, te komórki nie mogą być uznane za to samo, co dorosły człowiek. Różnią się one tym, że człowiek ma pojęcie o istnieniu siebie i otaczającego go świata, i ponadto ma pewne miejsce w społeczeństwie - ma rodzinę i przyjaciół, dla których jego obecność jest znacząca. Zlepek komórek może stać się człowiekiem, ale nie musi. I jeśli się nim nie stanie, to ani jemu nie będzie z tego powodu przykro, ani osobom, dla których mógłby coś znaczyć.
Skupmy się na osobach, a nie na liczbach. Dorosły człowiek, wychowany przez kochających, świadomych swojej roli rodziców - to osoba. Człowiek, którego poczęcie to wynik przypadku, a dalsze losy są konsekwencją bezdusznego prawa - to tylko liczba. Te Liczby niestety często widnieją w raczej niechlubnych statystykach.
|
|
1 na 1 | jark44 (619 punktów) | > Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nieKościół jest logiczny aż do wredności  . Popatrzmy, nic materialnego nie produkuje, bajki opowiada w taki sposób, że ludzie w to wierzą i nawet kasę na to wydają. Poprzez wyłącznie dedukcję mają to co chcą. Chciałbym, aby moja firma mogła tak funkcjonować  Możemy zarzucić nielogiczność religii, ale KK jako korporacji - tu bym się mocno zastanowił! Kościół ma "towar" przeczący logice (wszelkiej logice), ale jego sposób sprzedaży jest arcylogiczny. Zresztą dziś są (a może nie tylko dziś) takie czasy, że religia i seks najlepiej się sprzedają. Tyle Szanowny Selanosie w temacie.
mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
|
|
 | | jasenka (1863 punktów) | > Kościół ma "towar" przeczący logice (wszelkiej logice), ale jego sposób sprzedaży jest arcylogiczny.Masz rację. Na dodatek towar mają przystosowany dla wszelkiego targetu - od budowania wspaniałych świątyni dla wielbicieli architektury i sztuki, aż do fosforyzujących bozi na straganach. Wiecie, co kiedyś widziałam? Zegar, który tarczę miał w miejscu serca Jezusa, na tym obrazie "Jezusa Miłosiernego", co to został wykonany według wizji świętej Faustyny, ten z promieniami biegnącymi od serca. Wskazówki tu robiły za promienie  Czekam na reklamę Matki Boskiej z dzieciątkiem, reklamujących pieluchy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|