 |
Co kryje mózg psychologa? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-06-2009 13:46 | Osnowa (11779 punktów) | Co kryje mózg psychologa?
1 na 1 |
W nowinkach naukowych naszego portalu pokazał się wczoraj artykuł zatytułowany "Co kryje mózg psychopaty?", a w nim nowatorska myśl psychologii najmłodszej, że w związku z wyodrębnieniem części mózgu odpowiedzialnych za zachowania psychopatyczne aktualne staje się pytanie czy psychopatów należy leczyć. Które to leczenie polegać by miało na zoperowaniu mózgu. Autorem koncepcji nie jest żaden lekarz, tylko skromna studentka psychologii, która swoje spostrzeżenia przedstawiła na sympozjum zorganizowanym przez studenckie koła naukowe. Cóż, skoro sama idea musi przywodzić na myśl polowania na czarownice, w którym lekarze, niczym średniowieczna inkwizycja, mieliby legalnie stosować medyczny przymus.A przymus, jak wiadomo, jest atrybutem władzy. . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Autorem koncepcji nie jest żaden lekarz, tylko skromna studentka psychologii... Która sama sobie zaprzecza w dwóch kolejnych akapitach podlinkowanego artykułu. W jednym pisze: > Zauważono również, że ta część mózgu (kora podstawy płata czołowego- przyp. A.) odpowiada za hamowanie reakcji. Gdy zdrowy człowiek jedzie samochodem gwałtownie zahamuje jeśli na jezdnię wyskoczy niespodziewanie przechodzień. U osób przejawiających zachowania psychopatyczne taka reakcja pojawi się później. Udowodniono, że ten obszar mózgu odpowiada też za impulsywność i skłonność do podejmowania ryzyka. ... wskazując na zależność schorzenia płata czołowego z psychopatią... ... by następnie zaprzeczyć: > Badania pokazały jednak, że osoby które mają uszkodzony płat czołowy - wskutek np. wypadku - nie traktują instrumentalnie innych ludzi. Ich zachowania nie są również ukierunkowane bezpośrednio na cel, co jest bardzo charakterystyczne dla psychopatów. ... pisząc, że samo schorzenie (uszkodzenie) z "normalnego' nie uczyni psychopaty. > Które to leczenie polegać by miało na zoperowaniu mózgu. Na moje dekarskie oko, jeśli uszkodzenie nie powoduje u zdrowego specjalnych zmian, to i wycięcie całkowite nie uzdrowi psychopaty. Znaczy problem tkwi gdzie indziej i w komentarzu ktoś trafnie zauważył, że to prawdopodobnie byt kształtuje psychopatów, a nie Marx... tfu, a nie jakiś czołowy, za przeproszeniem, płatek.  > ... lekarze, niczym średniowieczna inkwizycja... Mimo braku spisku na Twoją wolność, życzę Ci, Osnowo, miłej niedzieli.
|
|
 | 8 na 8 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | Odnosząc się do tytułu wątku: nie mylmy studentek psychologii (możliwe, że nawet uroczych i pilnie studiujących), poradnianych chciejek-pomagaczek (mnóstwo dobrych chęci, mało praktycznych kompetencji) z psychologami-badaczami (pracują na uczelniach i badają) oraz doświadczonymi psychologami-praktykami. Zupełnie inne kategorie i zapewniam, że ich mózgi kryją zupełnie inne rzeczy  Trudno o odpowiedzialność i etykę u kogoś, kto teoretycznie liznął trochę wiedzy psychologicznej, bo studiuje już dwa lata (ho ho!).  Obecne standardy badań psychologicznych wymagają bezwzględnie zgody badanego na przeprowadzenie badań lub eksperymentów. Nawet przeprowadzenie prostej, krótkiej ankiety u pacjentów tego wymaga. Ufff. To tyle o psychologach i "psychologach". A psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Odnosząc się do tytułu wątku: ... No właśnie, nie chcę snuć teorii na temat: dlaczego podpięłaś uwagi do Osnowy pod mój post, bo jestem psychologiem-chałupnikiem i mógłbym dość do wniosków nie tyle błędnych, co śmiesznych  - więc tylko korzystając mało taktownie z obecności psychologa par excellence i biorąc za pretekst Twoją radę: > ... psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog ... spytam grzecznie: dlaczego mam nie wychodzić z domu?
|
|
| |  | 1 na 1 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >Odnosząc się do tytułu wątku: ...> No właśnie, nie chcę snuć teorii na temat: dlaczego podpięłaś uwagi do Osnowy pod mój post, bo jestem psychologiem-chałupnikiem i mógłbym dość do wniosków nie tyle błędnych, co śmiesznych - więc tylko korzystając mało taktownie z obecności psychologa par excellence i biorąc za pretekst Twoją radę:> >... psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog> ... spytam grzecznie: dlaczego mam nie wychodzić z domu?  Nie wszyscy są psychopatami  Naprawdę!!!  Mały rys psychopatyczny... no może wielu z nas ma, ale od razu psychopata całą gębą? Na szczęście to ok. 1% populacji, inaczej byłoby strasznie. Rada była pół żartem - pół serio: gdy już zdarzy się, że spotkasz albo odkryjesz, że spotkałeś psychopatę/psychopatkę na swojej drodze (dobrze się maskują) uciekaj, nie licząc na to, że się poprawi. Nie poprawi się i nie zmieni, chyba, że mu się to będzie opłacać. Opłacanie może dotyczyc korzyści emocjonalnych i społecznych, niekoniecznie materialnych. Linki do stosownych tekstów dać?  Pozdrawiam serdecznie 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > >>... psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog> > ... spytam grzecznie: dlaczego mam nie wychodzić z domu?  > Nie wszyscy są psychopatami Naprawdę !!!  Jako psycholog na pewno wiesz, że przekonałaś mnie tymi trzema " !!!" li tylko... cytując klasyków forumowych.  > Mały rys psychopatyczny... no może wielu z nas ma... To prawda - wielu ma mały.  > ...ale od razu psychopata całą gębą? Na szczęście to ok. 1% populacji, inaczej byłoby strasznie. Wiki podaje 3%... więc aż się boję szukać dalej.  > Nie poprawi się i nie zmieni, chyba, że mu się to będzie opłacać. Opłacanie może dotyczyc korzyści emocjonalnych i społecznych, niekoniecznie materialnych. Rozumiem: ludzie dzielą się na psychopatów i niezdiagnozowanych.  > Linki do stosownych tekstów dać?  Jasne, mogą się przydać - jeszcze trochę mam zamiar tu pobyć.  > Pozdrawiam serdecznie Wzajemnie.
|
|
| | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) |
> Rozumiem: ludzie dzielą się na psychopatów i niezdiagnozowanych. Są jeszcze neurotycy... Nie zapominajmy o neurotykach i ich konfliktach wewnętrznych 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >>>... psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog> >> ... spytam grzecznie: dlaczego mam nie wychodzić z domu?  > >Nie wszyscy są psychopatami Naprawdę !!!  > Jako psycholog na pewno wiesz, że przekonałaś mnie tymi trzema " !!!" li tylko... cytując klasyków forumowych. Tak, tak  Wzięłam to z klasyki: "Wywieranie wpływu na ludzi" Cialdiniego 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | | > >>Nie wszyscy są psychopatami Naprawdę !!!  > > Jako psycholog na pewno wiesz, że przekonałaś mnie tymi trzema " !!!" li tylko... cytując klasyków forumowych. > Tak, tak Wzięłam to z klasyki: "Wywieranie wpływu na ludzi" Cialdiniego  Tak, Cała reszta to socjopaci.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > |> >>>Nie wszyscy są psychopatami Naprawdę !!!  > >> Jako psycholog na pewno wiesz, że przekonałaś mnie tymi trzema " !!!" li tylko... cytując klasyków forumowych. > >Tak, tak Wzięłam to z klasyki: "Wywieranie wpływu na ludzi" Cialdiniego  > Tak, Cała reszta to socjopaci. Więc już ze swoją niemowlęcą charakteropatią się nie wychylam - pewniaki obstawione.
|
|
| | |  | | Scorp (5381 punktów) | > Linki do stosownych tekstów dać?  Ja poproszę o linki na temat wczesnej pamięci w kontekście bio- neuro- i nie tak trawiasto jak u Maruszewskiego... Ukłony! -
|
|
| |  | 9 na 9 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) |
> No właśnie, nie chcę snuć teorii na temat: dlaczego podpięłaś uwagi do Osnowy pod mój post, bo jestem psychologiem-chałupnikiem i mógłbym dość do wniosków nie tyle błędnych, co śmiesznych a mi się taki humor przypomniał, akurat branżowy, ale o innym zaburzeniu: "Mój lekarz uważa, że jestem paranoikiem... Nie powiedział mi tego, ale wiem, że na pewno tak myśli." 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | > a mi się taki humor przypomniał, akurat branżowy, ale o innym zaburzeniu:> "Mój lekarz uważa, że jestem paranoikiem... Nie powiedział mi tego, ale wiem, że na pewno tak myśli.">  Też lekko z branży: Spotyka się dwóch psychoanalityków: cześć, stary, widzę, że świetnie się czujesz... a ja?
|
|
|  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> nie mylmy studentek psychologii (możliwe, że nawet uroczych i pilnie studiujących), poradnianych chciejek-pomagaczek (mnóstwo dobrych chęci, mało praktycznych kompetencji) z psychologami-badaczami (pracują na uczelniach i badają) oraz doświadczonymi psychologami-praktykami. Zupełnie inne kategorie i zapewniam, że ich mózgi kryją zupełnie inne rzeczy  Jednakowoż występują pod wspólną nazwą psychologów, co mnie uprawnia do używania takiej nomenklatury. A jeżeli uważasz, że redakcja Racjonalisty jako naukową nowinkę zamieściła knota, to w tejże redakcji złóż reklamację.  > Trudno o odpowiedzialność i etykę u kogoś, kto teoretycznie liznął trochę wiedzy psychologicznej, bo studiuje już dwa lata (ho ho!).  Zdaje mi się, że odpowiedzialność nie zależy od wykształcenia ani stażu. A M.Marczak jest studentką IV roku. > Obecne standardy badań psychologicznych wymagają bezwzględnie zgody badanego na przeprowadzenie badań lub eksperymentów.Za to w zapowiadających się standardach leczenia będzie bezwzględny nakaz, który zgodę badanego uczyni zbędną. > A psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog  Bo to źli ludzie są, prawda? Takie czarownice i opętani XXI wieku, koniecznie mózgi trzeba im zoperować... Nieprawdaż, Inkwizytorko XXI wieku? .
|
|
| |  | 1 na 1 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >nie mylmy studentek psychologii (możliwe, że nawet uroczych i pilnie studiujących), poradnianych chciejek-pomagaczek (mnóstwo dobrych chęci, mało praktycznych kompetencji) z psychologami-badaczami (pracują na uczelniach i badają) oraz doświadczonymi psychologami-praktykami. Zupełnie inne kategorie i zapewniam, że ich mózgi kryją zupełnie inne rzeczy  > Jednakowoż występują pod wspólną nazwą psychologów, co mnie uprawnia do używania takiej nomenklatury. A jeżeli uważasz, że redakcja Racjonalisty jako naukową nowinkę zamieściła knota, to w tejże redakcji złóż reklamację.  Dlatego też po wielkich bojach powstała ustawa o zawodie psychologa - aby ci, którzy prawa takiego nie mają, nie okreslali sie psychologami. jak to w praktyce wygląda - inna sprawa. Ps. Nie wiem, czy to knot. Protestuję tylko przeciwko nazywaniu "psychologiem" studentki psychologii. A tytuł wątku odnosił się do psychologów. > >Trudno o odpowiedzialność i etykę u kogoś, kto teoretycznie liznął trochę wiedzy psychologicznej, bo studiuje już dwa lata (ho ho!).  > Zdaje mi się, że odpowiedzialność nie zależy od wykształcenia ani stażu. A M.Marczak jest studentką IV roku.Poczucie odpowiedzialności może się zmieniać wraz z nabywaniem doświadczenia i samoświadomości. Zwłaszcza w tym zawodzie. Ps. Rok studiów był tylko przykładowy. > >Obecne standardy badań psychologicznych wymagają bezwzględnie zgody badanego na przeprowadzenie badań lub eksperymentów.> Za to w zapowiadających się standardach leczenia będzie bezwzględny nakaz, który zgodę badanego uczyni zbędną.> >A psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog  > Bo to źli ludzie są, prawda? Takie czarownice i opętani XXI wieku, koniecznie mózgi trzeba im zoperować... Nieprawdaż, Inkwizytorko XXI wieku?Bo to ludzie niebezpieczni. Podchodzić na własne ryzyko i nie narzekać potem, że się zostało zmanipulowanym, wykorzystanym i zimno potraktowanym. Nie mówiłam nic o operowaniu na siłę. Wręcz przeciwnie.
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> >>Trudno o odpowiedzialność i etykę u kogoś, kto teoretycznie liznął trochę wiedzy psychologicznej, bo studiuje już dwa lata (ho ho!).  > >Zdaje mi się, że odpowiedzialność nie zależy od wykształcenia ani stażu. A M.Marczak jest studentką IV roku.> Poczucie odpowiedzialności może się zmieniać wraz z nabywaniem doświadczenia i samoświadomości. Zwłaszcza w tym zawodzie. Ps. Rok studiów był tylko przykładowy.Czy zechciałabyś rozwinąć tę myśl? Nie neguję, że poczucie odpowiedzialności może ulega zmianom, pewnie tak jest, ale czemu łączysz je z faktem ukończenia studiów? No, chyba że w tym zawodzie, poczucie odpowiedzialności i etyka pojawiają się po ich ukończeniu i wielu lat praktyki. Mam nadzieję, że nie odmawiasz prawa do wysokiej etyki i odpowiedzialności osobom, które studiów nie ukończyły. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >>>Trudno o odpowiedzialność i etykę u kogoś, kto teoretycznie liznął trochę wiedzy psychologicznej, bo studiuje już dwa lata (ho ho!).  > >>Zdaje mi się, że odpowiedzialność nie zależy od wykształcenia ani stażu. A M.Marczak jest studentką IV roku.> >Poczucie odpowiedzialności może się zmieniać wraz z nabywaniem doświadczenia i samoświadomości. Zwłaszcza w tym zawodzie. Ps. Rok studiów był tylko przykładowy.> Czy zechciałabyś rozwinąć tę myśl? Nie neguję, że poczucie odpowiedzialności może ulega zmianom, pewnie tak jest, ale czemu łączysz je z faktem ukończenia studiów? No, chyba że w tym zawodzie, poczucie odpowiedzialności i etyka pojawiają się po ich ukończeniu i wielu lat praktyki.> Mam nadzieję, że nie odmawiasz prawa do wysokiej etyki i odpowiedzialności osobom, które studiów nie ukończyły.> PozdrawiamOczywiście, że nie odmiawiam wysokiej etyki ludziom bez studiów. Etyki w ogóle. Ale tutaj mówimy o konkretnym zawodzie. O etyce w zawodzie psychologa. Tak jak lekarze, prawnicy, tak i psychologowie maja swój kodeks etyczny. I powinni go przestrzegać. Podkreślam - powinni, bo, oczywiście bywa z tym różnie. Tylko, że psycholog należeć również powinien do samorządu i można wobec niego wymagać przestrzegania owego kodeksu. Od studenta nie. Od szamanów, którzy uprawiają "psychoanalizę ziołami" (cytat z szyldu w moim mieście) również nie ma jak. Nie łączę poczucia odpowiedzialności z faktem, momentem ukończenia studiów. Miałam na myśli to, że wraz z zyskiwaniem doświadczenia w zawodzie zyskuje się większy wgląd, poczucie: na co mogę a na co nie mogę sobie pozwolić, większe doświadczenie diagnostyczne, wyczucie. Tego nie dadzą żadne studia, tylko lata spotkań z pacjentami.
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Nie łączę poczucia odpowiedzialności z faktem, momentem ukończenia studiów. Miałam na myśli to, że wraz z zyskiwaniem doświadczenia w zawodzie zyskuje się większy wgląd, poczucie: na co mogę a na co nie mogę sobie pozwolić, większe doświadczenie diagnostyczne, wyczucie. Tego nie dadzą żadne studia, tylko lata spotkań z pacjentami.
I jest to zasada powszechna, Dotyczy zresztą wszystkich zawodów, jeżeli wykreślimy "pacjentów". ( Z wykluczeniem pewnego psychologa dziecięcego).
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | >>Nie łączę poczucia odpowiedzialności z faktem, momentem ukończenia studiów. Miałam na myśli to, że wraz z zyskiwaniem doświadczenia w zawodzie zyskuje się większy wgląd, poczucie: na co mogę a na co nie mogę sobie pozwolić, większe doświadczenie diagnostyczne, wyczucie. Tego nie dadzą żadne studia, tylko lata spotkań z pacjentami. >I jest to zasada powszechna, Dotyczy zresztą wszystkich zawodów, jeżeli wykreślimy "pacjentów". ( Z wykluczeniem pewnego psychologa dziecięcego). >Pozdrawiam.
Ano właśnie - wszystkich zawodów związanych z pracą z ludźmi. szeroko rozumianymi jako "podopieczni", czyli zwracający się o pomoc, radę.
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Protestuję tylko przeciwko nazywaniu "psychologiem" studentki psychologii.Ale chyba się zgodzimy, że studentka psychologii jest psychologiem in spe. Oraz że studenci w swoich naukowych przedsięwzięciach są kontrolowani przez kadrę uczelnianą. > >>A psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog  [...] > Bo to ludzie niebezpieczni. Podchodzić na własne ryzyko i nie narzekać potem, że się zostało zmanipulowanym, wykorzystanym i zimno potraktowanym.A jak ja psychopatę poznam?  .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >Protestuję tylko przeciwko nazywaniu "psychologiem" studentki psychologii.> Ale chyba się zgodzimy, że studentka psychologii jest psychologiem in spe.Niekoniecznie. Może pracować w spedycji. Z życia wzięte  Bo to tak, jakby student meycyny wypowiadał się jako lekarz. Albo ja (prosty magister) jako profesor UJ (bo może kiedyś będę). > Oraz że studenci w swoich naukowych przedsięwzięciach są kontrolowani przez kadrę uczelnianą.Tak powinno być. > >>>A psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog  > [...]> >Bo to ludzie niebezpieczni. Podchodzić na własne ryzyko i nie narzekać potem, że się zostało zmanipulowanym, wykorzystanym i zimno potraktowanym.> A jak ja psychopatę poznam?  Na pewno poznasz. Choćby po powyżej wymienionych objawach u siebie. To tak, jak wiek kury poznaje się po zębach 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> >Ale chyba się zgodzimy, że studentka psychologii jest psychologiem in spe.> Niekoniecznie. Może pracować w spedycji. Z życia wzięte To spedycja kariery naukowe studentom łamie?  > Bo to tak, jakby student meycyny wypowiadał się jako lekarz.Żeby była jasność - sama studentka za "skończonego psychologa" się nie podaje, to ja dla uproszczenia podciągnąłem ją pod kategorię. > >A jak ja psychopatę poznam?  > Na pewno poznasz. Choćby po powyżej wymienionych objawach u siebie.Rozumiem, że sam jestem psychopatą...  A jak mam siebie unikać? .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >>Ale chyba się zgodzimy, że studentka psychologii jest psychologiem in spe.> >Niekoniecznie. Może pracować w spedycji. Z życia wzięte > To spedycja kariery naukowe studentom łamie? Nie... Chyba nie. To był wolny wybór. Przykład jednak pokazuje, że nie każdy student psychologii jest psychologiem in spe. Może być pracownikiem spedycji in spe  > >Bo to tak, jakby student meycyny wypowiadał się jako lekarz.> Żeby była jasność - sama studentka za "skończonego psychologa" się nie podaje, to ja dla uproszczenia podciągnąłem ją pod kategorię.No i ja z tym uproszczeniem dyskutuję. > >>A jak ja psychopatę poznam?  > >Na pewno poznasz. Choćby po powyżej wymienionych objawach u siebie.> Rozumiem, że sam jestem psychopatą... A jak mam siebie unikać?Nie to miałam na myśli. Poznasz psychopatę po tym, że będziesz się przy nim tak czuł, bo on będzie przejawiał m.in. takie zachowania, jak wymieniłam. ps. Żartem: ale gdybyś jednak nim był, nie martw się. Psychopata robi krzywde innym, nie sobie 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> Psychopata robi krzywde innym, nie sobie  To na znak żem zdrów na umyśle, pochlastać się muszę?  .
|
|
| | | | | | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >Psychopata robi krzywde innym, nie sobie  > To na znak żem zdrów na umyśle, pochlastać się muszę? To żaden dowód  Psychopata mógłby tak zrobić, aby kogoś zmanipulować.
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> >>Psychopata robi krzywde innym, nie sobie  > >To na znak żem zdrów na umyśle, pochlastać się muszę? > To żaden dowód Psychopata mógłby tak zrobić, aby kogoś zmanipulować.I rachu-ciachu z moich ran dowodowych mnie wyleczy?  .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >>>Psychopata robi krzywde innym, nie sobie  > >>To na znak żem zdrów na umyśle, pochlastać się muszę? > >To żaden dowód Psychopata mógłby tak zrobić, aby kogoś zmanipulować.> I rachu-ciachu z moich ran dowodowych mnie wyleczy? Gdy dobrowolnie zgłosisz się na wyleczenie - na pewno nie jesteś psychopatą. Gdy będziesz unikał i protestował - istnieje podejrzenie, że jesteś psychopatą... Paragraf 22. Chyba, że jesteś sprytnym psychopatą (a ci zazwyczaj są inteligentni) - wtedy zgłosisz się dobrowolnie na leczenie dla psychopatów po to, aby odsunąć od siebie podejrzenia, że tego leczenia wymagasz  Serdecznie pozdrawiam
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Gdy dobrowolnie zgłosisz się na wyleczenie - na pewno nie jesteś psychopatą.Wyleczenie z czego?    .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >Gdy dobrowolnie zgłosisz się na wyleczenie - na pewno nie jesteś psychopatą.> Wyleczenie z czego?   A o czym rozmawiamy od kilkunastu postów? 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >>Gdy dobrowolnie zgłosisz się na wyleczenie - na pewno nie jesteś psychopatą.> >Wyleczenie z czego?   > A o czym rozmawiamy od kilkunastu postów?  No właśnie?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> A o czym rozmawiamy od kilkunastu postów?  O psychopatii i pochlastaniu się. Więc? .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >A o czym rozmawiamy od kilkunastu postów?  > O psychopatii i pochlastaniu się.> Więc?Więc, pytasz serio czy masz być leczony, czy żartujesz?  Bo się pogubiłam. Psycholog też człowiek...  Uważam, że nikt nie może byc leczony wbrew woli. Ty też  . Chyba, że ten ktoś zagraża innym ludziom. Przez "zagraża" rozumiem to, że popełnił choć raz czyn przestępczy wymierzony w czyjeś zdrowie lub życie. Dla sprawców przemocy są odpowiednie terapie, to i dla psychopatów trzeba by. Pytanie, czy psychoterapia jest w stanie "naprawić" takie zaburzenie osobowości. Wątpię.
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Więc, pytasz serio czy masz być leczony Serio. Mowa była o tym, że "niepsychopata" dobrowolnie podda się leczeniu, ja pytam na co miałby być leczony taki zdrowy z poczuciem zdrowia. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | >>Więc, pytasz serio czy masz być leczony >Serio. Mowa była o tym, że "niepsychopata" dobrowolnie podda się leczeniu, ja pytam na co miałby być leczony taki zdrowy z poczuciem zdrowia.
Zdrowy nie musi się leczyć. To oczywiste. To był żart, odnośnie tego, po czym poznac psychopatę. Psychopata nie będzie chciał się leczyć, chociaż będzie krzywdził innych ludzi.
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> Zdrowy nie musi się leczyć. To oczywiste.Ale musi chcieć się leczyć, to nam wyszło. > To był żart, odnośnie tego, po czym poznac psychopatę. Psychopata nie będzie chciał się leczyć, chociaż będzie krzywdził innych ludzi.Dziś o 20,00 na TVP Kulturze są tak mili, że przypominają "Lot nad kukułczym gniazdem".  O takim co krzywdził, choć nie był psychopatą i który zgłosił się na leczenie, choć nie było z czego, i którego mimo wszystko wyleczono. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >Zdrowy nie musi się leczyć. To oczywiste.> Ale musi chcieć się leczyć, to nam wyszło.> >To był żart, odnośnie tego, po czym poznac psychopatę. Psychopata nie będzie chciał się leczyć, chociaż będzie krzywdził innych ludzi.> Dziś o 20,00 na TVP Kulturze są tak mili, że przypominają "Lot nad kukułczym gniazdem". O takim co krzywdził, choć nie był psychopatą i który zgłosił się na leczenie, choć nie było z czego, i którego mimo wszystko wyleczono.To bardzo smutna historia...
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>To bardzo smutna historia... Przecież go wyleczono. .
|
|
|  | | jkl; (5859 punktów) | > Obecne standardy badań psychologicznych wymagają bezwzględnie zgody badanego na przeprowadzenie badań lub eksperymentów. Nawet przeprowadzenie prostej, krótkiej ankiety u pacjentów tego wymaga.Badania i eksperymenty wymagają zgody. Ale leczenie już niekoniecznie. Ten przymus, którego tak się obawia Osnowa, już teraz dotyczy ludzi zaburzonych do tego stopnia, że stanowią zagrożenie dla siebie i innych. Gdyby operacja mózgu mogła nawet nie tyle wyleczyć, co unieszkodliwić niebezpiecznego psychopatę, w sensie zmniejszenia ryzyka, że ponownie zrobi komuś krzywdę, to jestem za. Podreśliłam słowo "ponownie" bo takie procedury powinny tyczyć ludzi, którzy dopuścili się przestępczego czynu, a nie takich którym psychopatia wyszła tylko w testach. > A psychopatów po prostu unikać - radzę jako psycholog  To trzeba by ich oznakować
|
|
| |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Badania i eksperymenty wymagają zgody. Ale leczenie już niekoniecznie. Czyli praktykuje się leczenie nie poprzedzone badaniami. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >>Badania i eksperymenty wymagają zgody. Ale leczenie już niekoniecznie. >Czyli praktykuje się leczenie nie poprzedzone badaniami.
Czyli praktykuje się leczenie poprzedzone dobrowolnymi badaniami.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
>>>Badania i eksperymenty wymagają zgody. Ale leczenie już niekoniecznie. >>Czyli praktykuje się leczenie nie poprzedzone badaniami. >Czyli praktykuje się leczenie poprzedzone dobrowolnymi badaniami. Więc mamy przymusowe leczenie poprzedzone dobrowolnymi badaniami? To pewnie za mało się leczy! Trzeba więc naciskać na przymusowe "badania".
A władzy jak mało co na rękę perspektywa przymusu wobec społeczeństwa. Więc zaciera łapki i trzyma doktorków na państwowych posadach, bardziej dyspozycyjni będą. Dużo kasy, mało roboty (znów zabrakło pieniędzy na leczenie kogośtam - och - och!), kodeks lojalnościowy... A na razie oswajane są medyczne przymusy gęsto okraszone tematyką zakazu palenia, zamknięcia szpitala, nakazu badania, leczenia psychopatów, raka, świńskiej grypy... .
|
|
5 na 5 | SloniSko (1109 punktów) | Cytat:Gdy zdrowy człowiek jedzie samochodem gwałtownie zahamuje jeśli na jezdnię wyskoczy niespodziewanie przechodzień. U osób przejawiających zachowania psychopatyczne taka reakcja pojawi się później. Udowodniono, że ten obszar mózgu odpowiada też za impulsywność i skłonność do podejmowania ryzyka. A jak ten obszar mózgu odpowiada za impulsywność? Tak samo jak na przechodnia, później? Wymienione części mózgu: - płat czołowy mózgu - kora podstawy - przednia część zakrętu obręczy - ciało migdałowate Jeśli leczyć operacyjnie, to może rzeczywiście pomóc. Po wycięciu dużej części organu taki psychopata będzie jak warzywko, kryzys zażegnany.
"Never assume anything" - A. Milne
|
|
3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Autorem koncepcji nie jest żaden lekarz, tylko skromna studentka psychologii, która swoje> spostrzeżenia przedstawiła na sympozjum zorganizowanym przez studenckie koła naukowe. Cóż, skoro sama idea musi przywodzić na myśl polowania na czarownice, w którym lekarze, niczym średniowieczna inkwizycja, mieliby legalnie stosować medyczny przymus.A przymus, jak wiadomo, jest atrybutem władzy.Ostatnio zdenerwowałem się czytając, że pedofilów będą przymusowo leczyć. Mam jakieś złe skojarzenia/wywołało to u mnie sprzeciw. Wydaje mi się, że taki człowiek nie jest ubezwłasnowolniony i powinien wyrazić na to zgodę. Lekarze powinni przede wszystkim zacząć płacić podatki tak, jak inne podmioty gospodarcze(kasy fiskalne). Dość tego państwa w państwie. Często odnoszę wrażenie, że posłowie/dziennikarze boją się poruszyć ten temat, bo "a nuż zachoruję, a lekarz sprawdzi, jak głosowałem..."  Przypominają się "łowcy skór". Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
 | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> Lekarze powinni przede wszystkim zacząć płacić podatki tak, jak inne podmioty gospodarcze(kasy fiskalne). Dość tego państwa w państwie. Często odnoszę wrażenie, że posłowie/dziennikarze boją się poruszyć ten temat, bo "a nuż zachoruję, a lekarz sprawdzi, jak głosowałem..."  > Przypominają się "łowcy skór". Et tu, Brute? Pozdrawiam
|
|
|  | 4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Et tu, Brute?O ile mi wiadomo, nie jesteś "panią doktor" (przynajmniej od żywego ciała). To nie są żarty. Daleko mi do tworzenia teorii spiskowych, ale niestety fakty świadczą same za siebie. Taksówkarze, kioskarze, fryzjerzy etc. mają obowiązek posiadania kas fiskalnych. Pytam - dlaczego nie dotyczy to lekarzy i adwokatów? Sądzę, że ich dochody są wyższe od, powiedzmy dochodów kioskarza. Równość podmiotów gospodarczych wobec prawa - czyżby jakaś zmowa milczenia? Nawet nie "czyżby", po prostu tak jest. Zasznurowane usta posłów chętnych do sporów na inne tematy mówią same za siebie. Cisza w mediach - również. A przecież temat jest bardzo nośny. W dobie epatowania sensacyjnymi treściami, aferami korupcyjnymi ten "drobiażdżek" jakby umknął uwadze wszystkich. Dlaczego?  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > > Et tu, Brute?> O ile mi wiadomo, nie jesteś "panią doktor" (przynajmniej od żywego ciała).Nie jestem. > To nie są żarty. Daleko mi do tworzenia teorii spiskowych, ale niestety fakty świadczą same za siebie. Taksówkarze, kioskarze, fryzjerzy etc. mają obowiązek posiadania kas fiskalnych. Pytam - dlaczego nie dotyczy to lekarzy i adwokatów?Wszystkich lekarzy? Bo to tak jakoś nader ogólnie zabrzmiało. Także tych, którzy nie mają prywatnych gabinetów? Po co im? Taksówkarze, kioskarze, fryzjerzy prowadzą działalność gospodarczą. Nie wiem, czy usługi lekarzy i adwokatów to działalność gospodarcza. Nie interesowałam się nigdy, bo nie miałam styczności z tematem. > Sądzę, że ich dochody są wyższe od, powiedzmy dochodów kioskarza.Nie zazdroszczę im, zwłaszcza lekarzom. To ciężki kawałek chleba. Dobrze o tym wiem, bo miałam to w domu na co dzień. Przez całe dzieciństwo i wczesną młodość praktycznie nie miałam rodziców. Czekałam w przedszkolu do 18 (a ze mną jedna zrezygnowana woźna), żeby mnie mama odebrała, a ona nie mogła, bo z całego województwa zjechali się pacjenci (dzieci) i co, miała ich odesłać o 15? Takich opowiadań mam w zanadrzu tony i dlatego drażni mnie to pyskowanie na lekarzy, jacy to źli, pazerni i w ogóle niech znikną z tego świata. Wtedy narzekający będą się leczyć u białoruskich znachorów, niczego nie ujmując tym ostatnim. To, że się czasem trafi jakiś skorumpowany albo inny niedbaluch to zwykła rzecz. Jak w każdym zawodzie są dobrzy i nieudacznicy. To tak jak z księżmi - widzi się samych pedofilów, a to, że większość nie jest pedofilami, jakoś umyka uwadze opinii publicznej (z naciskiem na słowo "publiczna"). > Zasznurowane usta posłów chętnych do sporów na inne tematy mówią same za siebie. Cisza w mediach - również. A przecież temat jest bardzo nośny. W dobie epatowania sensacyjnymi treściami, aferami korupcyjnymi ten "drobiażdżek" jakby umknął uwadze wszystkich.> Dlaczego?  Bo może nie ma problemu? > Pozdrawiam - Zbyszek  Pozdrawiam - Meret
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Wszystkich lekarzy? Bo to tak jakoś nader ogólnie zabrzmiało............................................. > Bo może nie ma problemu?Oczywiście pisałem o tych, którzy prowadzą gabinety prywatne. Lekarze i adwokaci/radcy prawni. Nie mam nic do lekarzy. Wiem, że są tylko ludźmi, jak wszyscy. Po prostu domagam się sprawiedliwości/równości w traktowaniu podmiotów gospodarczych. To wszystko. Uważasz, że nie ma problemu? Według mnie jest. Ryczałt, to coś innego niż rozliczanie się z każdego pacjenta. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Naiwnie wierzę, że punkt widzenia nie zależy od miejsca siedzenia. Niestety, próby zmian we wszelkiego rodzaju korporacjach kończą się niepowodzeniem. Stare trzyma się mocno. 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | > P.S: Naiwnie wierzę, że punkt widzenia nie zależy od miejsca siedzenia. Niestety, próby zmian we wszelkiego rodzaju korporacjach kończą się niepowodzeniem. Stare trzyma się mocno.  Być może dlatego, że chwilowo nie ma nic w zamian? Łatwo zburzyć, trudniej zbudować. Widocznie nikt nie ma dobrego pomysłu na wprowadzenie takiej zmiany, żeby nie wywróciła wszystkiego do góry nogami. Wszystkie wolne zawody zorganizowane są w korporacje, także architekci. Do nich (na razie) nikt nie ma pretensji, a funkcjonują dokładnie tak samo, jak prawnicy. PS. Znany mi osobiście radca prawny posiada kasę fiskalną. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Powiem Ci szczerze. Uważam, że są to kliki broniące swoich interesów, relikt poprzedniej epoki. Sztama między panem, wójtem i plebanem powoduje, że trudno cokolwiek zmienić. Przydałby się ktoś, kto oczyściłby tę stajnię Augiasza. A kolegę radcę pozdrawiam i przekazuję wyrazy szacunku. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Nie mam nic do lekarzy. Wiem, że są tylko ludźmi, jak wszyscy. Po prostu domagam się sprawiedliwości/równości w traktowaniu podmiotów gospodarczych. Ja również. Znieść kasy fiskalne!
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Znieść kasy fiskalne!Pewnie, że tak.  A dochód brać "z sufitu", wedle uznania.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | jkl; (5859 punktów) | > A dochód brać "z sufitu", wedle uznania. Mniej wydawać, mniej zabierać. Nie podoba mi się polityka rzucania społeczeństwu ochłapów przy jednoczesnym rozglądaniu się, komu tu jeszcze w kieszeń zajrzeć by owe ochłapy sfinansować. Jeszcze całkiem niedawno taksówkarze i fryzjerzy nie mieli kas fiskalnych i budżet to znosił. A my mieliśmy tańsze taksówki i tańsze fryzury.
|
|
| | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Mniej wydawać, mniej zabierać.Zgoda. > Nie podoba mi się polityka rzucania społeczeństwu ochłapów przy jednoczesnym rozglądaniu się, komu tu jeszcze w kieszeń zajrzeć by owe ochłapy sfinansować.Tylko dlaczego właśnie Ci o najwyższych dochodach mają być traktowani ulgowo? Rozumiem - "apetyt rośnie w miarę jedzenia". Znam takich ludzi. > Jeszcze całkiem niedawno taksówkarze i fryzjerzy nie mieli kas fiskalnych i budżet to znosił.Teraz mają i w związku z tym powinni mieć również lekarze i adwokaci. To nie są "święte krowy".(czyżby?) > A my mieliśmy tańsze taksówki i tańsze fryzury.Trudno mi dyskutować, nie posiadam danych na ten temat. Sądzę, że jeśli ceny wzrosły, to tylko chwilowo(pokrycie kosztów zakupu kasy). Najważniejsza jest konkurencja. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >>Jeszcze całkiem niedawno taksówkarze i fryzjerzy nie mieli kas fiskalnych i budżet to znosił. >Teraz mają i w związku z tym powinni mieć również lekarze i adwokaci.
Kiedy zażądano od taksówkarzy kas fiskalnych główny argument brzmiał "A czemu oni nie?" Ja nie wiem, to chyba kwestia psychologii- dochodzić sprawiedliwości przez pogorszenie wszystkim niż ulżenie wszystkim.
|
|
| | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Kiedy zażądano od taksówkarzy kas fiskalnych główny argument brzmiał "A czemu oni nie?"I słusznie. Podatek powinien być powszechny i obligatoryjny a jego wysokość zależna od dochodów. Dochody powinny być skrupulatnie księgowane. Nieuczciwość należy surowo karać(wieloletnie więzienie/konfiskata majątku)). To sprawiedliwe. Kiedy te kryteria zostaną spełnione możliwe jest wprowadzenie podatku liniowego, np. w wysokości 13%(Rosja). Zadowolona?  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Kiedy te kryteria zostaną spełnione możliwe jest wprowadzenie podatku liniowego, np. w wysokości 13%(Rosja).
A co by Ci wyszło, Zbyszku, gdybyś zaproponował to samo, tylko w odwrotnej kolejności i z podatkiem np. 10%?
|
|
| | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Kiedy zażądano od taksówkarzy kas fiskalnych główny argument brzmiał "A czemu oni nie?" >Ja nie wiem, to chyba kwestia psychologii- dochodzić sprawiedliwości przez pogorszenie wszystkim niż ulżenie wszystkim. Ich argument zdaje się brzmiał "skoro oni nie, to i my nie". .
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >Znieść kasy fiskalne!> Pewnie, że tak.  > A dochód brać "z sufitu", wedle uznania. > Pozdrawiam - Zbyszek  > Prawda jest jedna.Ech, Zbyszku, Zbyszku... A ty z tym "sufitem"... Wprowadźcie już te durne kasy, bo to przynajmniej ukróci głupie gadanie, że lekarze to złodzieje, którzy zatajają dochody.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ech, Zbyszku, Zbyszku... A ty z tym "sufitem"...Uważam, że każdy powinien rozliczać się z faktycznie osiąganych dochodów. W przypadku likwidacji kas, byłoby to wyłącznie "wróżenie z fusów"... > Wprowadźcie już te durne kasy, bo to przynajmniej ukróci głupie gadanie, że lekarze to złodzieje, którzy zatajają dochody.Złość urodzie szkodzi.  Jeszcze raz powtórzę. Nie mam nic do lekarzy/adwokatów, postuluję jedynie zrównanie ich z innymi podmiotami gospodarczymi. Wiem - to może boleć.  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: To samo dotyczy również KRUS i rolników. Dlaczego nie płacą podatku dochodowego? Trudne kwestie, szczególnie dla polityków. Spadek poparcia(przynajmniej w tej grupie wyborców) gwarantowany. Są jednak inne grupy i per saldo bilans może wyjść na zero.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Jeszcze raz powtórzę. Nie mam nic do lekarzy/adwokatów, postuluję jedynie zrównanie ich z innymi podmiotami gospodarczymi.> Wiem - to może boleć.  Mnie nie zaboli- już pisałam  > P.S: To samo dotyczy również KRUS i rolników. Dlaczego nie płacą podatku dochodowego?> Trudne kwestie, szczególnie dla polityków. Spadek poparcia(przynajmniej w tej grupie wyborców) gwarantowany. Są jednak inne grupy i per saldo bilans może wyjść na zero.Ech, rolników jednak więcej jest niż lekarzy  Z kasami prędzej czy później i tak się uda, a w likwidację KRUS-u za mojego tu bytowania coraz słabiej wierzę.
|
|
| | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Wiem - to może boleć.  > Mnie nie zaboli- już pisałam  Uff - ulżyło mi. Cieszę się, że jesteś po jasnej stronie mocy. > ...a w likwidację KRUS-u za mojego tu bytowania coraz słabiej wierzę.Wiara czyni cuda. Umacniaj ją. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Wprowadźcie już te durne kasy, bo to przynajmniej ukróci głupie gadanie, że lekarze to złodzieje, którzy zatajają dochody.
Niczego nie ukróci. Kto policzy ilu było pacjentów w poczekalni, a ilu nabito na kasę? A do "głupiego gadania" nie trzeba niczego więcej poza widokiem lekarza w mercedesie.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >>Wprowadźcie już te durne kasy, bo to przynajmniej ukróci głupie gadanie, że lekarze to złodzieje, którzy zatajają dochody. >Niczego nie ukróci. Kto policzy ilu było pacjentów w poczekalni, a ilu nabito na kasę? Bo zabierata się za kłopot od ... tylnej strony - to każdy klient ma mieć kasę fiskalną. Na koniec roku rozliczać się z wydatków, a nie dochodów.
Aha, będzie rok oszczędności, nie tylko wrzesień.
>A do "głupiego gadania" nie trzeba niczego więcej poza widokiem lekarza w mercedesie. To proste - zakazać sprzedaży mercedesów lekarzom. Albo wersję dla lekarzy nazwać Medicedes.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>>Wprowadźcie już te durne kasy, bo to przynajmniej ukróci głupie gadanie, że lekarze to złodzieje, którzy zatajają dochody. >>Niczego nie ukróci. Kto policzy ilu było pacjentów w poczekalni, a ilu nabito na kasę? > Bo zabierata się za kłopot od ... tylnej strony - to każdy klient ma mieć kasę fiskalną. > Na koniec roku rozliczać się z wydatków, a nie dochodów.
A to pomysł z kasami miał ten element zawierać- równocześnie z kasami mieli jakieś odliczenia podatkowe zdrowotne wprowadzić, tak, by pacjent zbierał i egzekwował rachunki.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > >Znieść kasy fiskalne!> Pewnie, że tak.  > A dochód brać "z sufitu", wedle uznania. Dobry dowcip  , bo jak wszyscy na całym świecie wiedzą, dobrobyt się bierze z księgowania pieniędzy i dlatego uznajemy Wokulskiego za fikcję literacką niejakiego Prusa Bolesława, bo przecie bez kasy fiskalnej handlować normalnie się nie da.  ...
|
|
| | |  | 5 na 5 | Osnowa (11779 punktów) |
> Wszystkich lekarzy? Bo to tak jakoś nader ogólnie zabrzmiało. Także tych, którzy nie mają prywatnych gabinetów? Po co im?Zabrzmiało ogólnie, bo o ogół tu chodzi. Fiskalne względy dotyczą ogółu lekarzy, co nie znaczy "każdego lekarza". > Nie wiem, czy usługi lekarzy i adwokatów to działalność gospodarcza. Nie interesowałam się nigdy, bo nie miałam styczności z tematem.Więc po co się wypowiadasz na temat, który Cie nie interesuje i nic o nim nie wiesz. > Nie zazdroszczę im, zwłaszcza lekarzom. To ciężki kawałek chleba.Więc może pacjentom zazdrościsz? Lekarzom zazdrości bardzo wielu, stąd wielopokoleniowe lekarskie rodziny i od lat oblegane uczelnie medyczne. Ciężej niż lekarze pracuje większość ludzi. > Czekałam w przedszkolu do 18 (a ze mną jedna zrezygnowana woźna), żeby mnie mama odebrała, a ona nie mogła, bo z całego województwa zjechali się pacjenci (dzieci) i co, miała ich odesłać o 15?Sporo tu konkretów i ten tryb czasownika - jeden raz tak czekałaś. Już nie przeżywaj. > Takich opowiadań mam w zanadrzu tony i dlatego drażni mnie to pyskowanie na lekarzyNie mogę krytykować lekarzy, bo rodzice Cię zaniedbywali?  > To tak jak z księżmi - widzi się samych pedofilów, a to, że większość...Są pedofile i jest twardo egzekwujący konkordat ogół kleru. Są lekarze skorumpowani i jest sięgający po naszą wolność ogół "służby zdrowia". Analogie jak na dłoni. > może nie ma problemu?Z KK też nie ma problemu. Przynajmniej kler go nie ma. .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Dyskusji z Tobą tym tonem nie podejmę.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Osnowa (11779 punktów) |
>Dyskusji z Tobą tym tonem nie podejmę. Powiem krótko: prawda bywa trudna.
PS. Znajomy syn księdza też się obraził. .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
>Dyskusji z Tobą tym tonem nie podejmę. Czy tym tonem "drażni mnie to pyskowanie na lekarzy"? .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >>Dyskusji z Tobą tym tonem nie podejmę. >Czy tym tonem "drażni mnie to pyskowanie na lekarzy"? >. Czy do Ciebie kierowałam te słowa? Napisałam "Osnowa pyskuje"? Nie? No to o co Ci właściwie chodzi? Pisałam do Zbyszka. Wtrąciłeś się (wolno Ci) z osobistymi przytykami (nie powinieneś). Masz jeszcze jakieś pretensje? Boli, że się nie odzywam?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Osnowa (11779 punktów) |
>Czy do Ciebie kierowałam te słowa? Napisałam "Osnowa pyskuje"? Nie? No to o co Ci właściwie chodzi? Do kogo byś ich nie kierowała, pozwalają wreszcie ustalić jaki ton rozmowy naprawdę Ci odpowiada. To jest forum, nie zapominaj.
>Wtrąciłeś się (wolno Ci) z osobistymi przytykami (nie powinieneś). Więc mogę pisać, ale tylko pod Twoje dyktando?
>Masz jeszcze jakieś pretensje? Będę je zgłaszać na bieżąco.
>Boli, że się nie odzywam? A boli jak się odzywam? .
|
|
| |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | W kwestii kas chodzi ci o rejestrację przychodów czy o dorzucenie VAT-u? W kwestii dorzucenia VAT-u- mnie tam, szczerze rzekłszy, nie przeszkadza, po prostu ceny pójdą w górę. W kwestii rejestracji... Wyobraź sobie... Też mi nie przeszkadza  Mieli zresztą wprowadzić obowiązek ewidencji za pomocą kas, ale ugrzązł gdzieś w polu, not my fault  To z czym tu dyskutować?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> W kwestii kas chodzi ci o rejestrację przychodów czy o dorzucenie VAT-u?Raczej o rejestrację przychodów, uwzględnienie faktycznej liczby przyjętych pacjentów. (Muszę zresztą zapytać Roberta. Nie jestem fachowcem.) > W kwestii dorzucenia VAT-u- mnie tam, szczerze rzekłszy, nie przeszkadza, po prostu ceny pójdą w górę.Rozumiem. > W kwestii rejestracji... Wyobraź sobie... Też mi nie przeszkadza  Cieszę się. sukulent również zgodziła się z tym w innym wątku. Wierzę w człowieka. > Mieli zresztą wprowadzić obowiązek ewidencji za pomocą kas, ale ugrzązł gdzieś w polu, not my fault  Właśnie - "mieli", "mieli"..., a czas leci. Rozumiem, że z własnej inicjatywy/w środowisku nie podejmiesz tego tematu? Podpowiem. Mogłabyś na przykład zapytać koleżanki i kolegów czy nie uważają, że byłoby to uczciwsze względem innych podatników. Co ty na to? (to nie żart) Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Tak na marginesie. Uważam, że są wartości wyższe niż fałszywie rozumiana solidarność. Cieszę się, że również to dostrzegasz.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >W kwestii kas chodzi ci o rejestrację przychodów czy o dorzucenie VAT-u?> Raczej o rejestrację przychodów, uwzględnienie faktycznej liczby przyjętych pacjentów.> (Muszę zresztą zapytać Roberta. Nie jestem fachowcem.)To ja już z Robertem rozmawiałam o tym kiedyś- w kasie fiskalnej może sobie spokojnie działać funkcja li i jedynie rejestrująca- niezależnie od VAT-u. podatki.ga(*)ujaca_to_jedno_urzadzenie.html> Rozumiem, że z własnej inicjatywy/w środowisku nie podejmiesz tego tematu?> Podpowiem. Mogłabyś na przykład zapytać koleżanki i kolegów czy nie uważają, że byłoby to uczciwsze względem innych podatników.> Co ty na to? (to nie żart)Wiesz... Moje środowisko branżowe jest pod tym względem dość specyficzne. Kasy, nie kasy, patolog i tak będzie rejestrował wszystkich swoich klientów (dowcipnisiów uprzedzę- nie o zwłoki mi idzie, a o klientów, którym się wykonuje prywatne biopsje tudzież badania histopatologiczne rozmaitych wycinków), bo to dlań podstawa bezpieczeństwa wykonywania swojego zawodu. On musi mieć dokumentację diagnozy, którą postawił, bo w razie jakiejkolwiek reklamacji tylko to, co jest na zachowanym szkiełku (ewentualnie w bloczku tkankowym) będzie za nim i jego diagnozą świadczyć.
|
|
1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
W notatce nie ma ani słowa o przymusie. Sygnalizowany jest jedynie dylemat: leczyć czy nie leczyć, w sytuacji kiedy leczenie skutkować musi zmianą osobowości. Ja dodałbym jeszcze inny dylemat: karać czy nie karać. Przypomina mi się tu stary wątek, w którym to wątku wyrażałem wątpliwość co do zdrowia psychicznego patologicznego mordercy Karola Kota. W jego wypadku dylemat przyjął formę wieszać czy nie wieszać. Sąd, kierując się ówczesnym stanem wiedzy, rozstrzygnął go na niekorzyść Kota. Szczęście, że dzisiejszym sądom ustawodawca oszczędził takich dylematów. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Osnowa (11779 punktów) |
> W notatce nie ma ani słowa o przymusie. Sygnalizowany jest jedynie dylemat: leczyć czy nie leczyć, w sytuacji kiedy leczenie skutkować musi zmianą osobowości.W notatce ujęto to tak: "w związku z wyodrębnieniem części mózgu odpowiedzialnych za zachowania psychopatyczne aktualne stają się pytanie czy psychopatów należy leczyć". Nie mamy tu pytania czy należy leczyć określony defekt, czyli inaczej umożliwić zainteresowanym leczenie się. Tu jest pytanie czy należy leczyć ludzi z tym defektem. Więc jeśli odpowiedź będzie twierdząca, to się po prostu będzie ich leczyć. Bo przecież należy. > Przypomina mi się tu stary wątek [...] www.racjonalista.pl/forum.php/s,163888#w164483W wątku tym piszesz, iż "biegli psychiatrzy wypowiadający się na temat stanu zdrowia psychicznego oskarżonych, świadomie lub nieświadomie realizują zamówienie polityczne". Ja dodam, że mając większe uprawnienia, wszelkie zamówienia, niekoniecznie tak miałkie jak tu opisane mogliby realizować skuteczniej. .
|
|
|  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Tu jest pytanie czy należy leczyć ludzi z tym defektem. w związku z wyodrębnieniem części mózgu odpowiedzialnych za zachowania psychopatyczne... Ty widzisz ten związek? Bo ja nie widzę. Widzę natomiast, że wyodrębnienie części mózgu odpowiedzialnych za zachowania psychopatyczne czyni możliwym leczenie psychopatii, nieważne przymusowo czy tylko na życzenie zainteresowanych. > W wątku tym piszesz, iż "biegli psychiatrzy wypowiadający się na temat stanu zdrowia psychicznego oskarżonych, świadomie lub nieświadomie realizują zamówienie polityczne". Ja dodam, że mając większe uprawnienia, wszelkie zamówienia, niekoniecznie tak miałkie jak tu opisane mogliby realizować skuteczniej. A to już inna bajka. Chodziło mi raczej o to, że psychopatia może zostać uznana za jednostkę chorobową poddającą się leczeniu, o czym biegli badający Kota nie mogli jeszcze wiedzieć, za co przyszło mu zapłacić życiem. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> wyodrębnienie części mózgu odpowiedzialnych za zachowania psychopatyczne czyni możliwym leczenie psychopatii, nieważne przymusowo czy tylko na życzenie zainteresowanych.Nieważne czy zoperują Ci mózg dobrowolnie czy przymusowo?  W tym wątku zwracam uwagę, że ewentualną możliwość leczenia rozpatruje się jako powinność, autorka badać pyta "czy powinno się leczyć". Nie "czy można by ich leczyć", ani "czy mogliby się leczyć", tylko właśnie "czy powinno się ich leczyć". Rozpatrując powinność, w istocie rozważmy obowiązek. A jak w razie sprzeciwu pacjenta można zrealizować obowiązek? Kręgi naukowo-medyczne mówiąc o leczeniu jako o konieczności, powinności, obowiązku, coraz swobodniej posługują się wobec społeczeństwa retoryką władzy. Przypadek, czy raczej odzwierciedlenie rzeczywistości? > Chodziło mi raczej o to, że psychopatia może zostać uznana za jednostkę chorobową poddającą się leczeniu, o czym biegli badający Kota nie mogli jeszcze wiedzieć, za co przyszło mu zapłacić życiem.Ten kryminalny medal ma i drugą stronę, po drugiej jest ochoczo diagnozowana pomroczność jasna Przemysława W. syna Lecha. Na tych, a jeszcze choćby i na takich przykładach widać, jak wszechwładni już dziś są lekarze. Są, bo przecież wszystkie podane tu przykłady są wzięte z życia. A jeśli prognoza mówiącej o powinności leczenia studentki Marczak się ziści, psychiatrzy będą diagnozować kandydatów na przymusowe zoperowanie "odpowiedzialnej za zachowania psychopatyczne części mózgu". Z czym już dziś jesteśmy oswajani tą władczą lekarską retoryką. Gładko idzie. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
>Kręgi naukowo-medyczne mówiąc o leczeniu jako o konieczności, powinności, obowiązku, coraz swobodniej posługują się wobec społeczeństwa retoryką władzy. Przypadek, czy raczej odzwierciedlenie rzeczywistości? Otóż mam mieszane uczucia w tej sprawie. Z jednej strony jest to wyraźne ograniczanie wolności, ale z drugiej - jeśli przymus leczenia miałby uratować życie choć jednej niewinnej ofierze psychopaty...? Czy przypadkiem wolność psychopaty nie kończy się tam, gdzie zaczyna się cierpienie i śmierć jego ofiar?
|
|
| | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Otóż mam mieszane uczucia...To może spróbuj ogarnąć własne podwórko, np. oceń kogo spotykasz częściej, psychopatów, czy przeciwników politycznych. Ja w tej chwili przywołuję z pamięci czworo psychopatów: pierwszego namierzył placownik w 60-tych latach ubiegłego stulecia, drugi to jasnopomroczny Wałęsowicz, a trzeci z czwartą to małżeństwo z wątku Głupiemu wolno wszystko? Mam jeszcze paru znajomych, ale niezdiagnozowanych.  Pomogłem? .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Otóż mam mieszane uczucia w tej sprawie. Z jednej strony jest to wyraźne ograniczanie wolności, ale z drugiej - jeśli przymus leczenia miałby uratować życie choć jednej niewinnej ofierze psychopaty...? Czy przypadkiem wolność psychopaty nie kończy się tam, gdzie zaczyna się cierpienie i śmierć jego ofiar?
W przypadkach takich jak Kot rozwiązanie wydaje się proste. Albo dożywotnia izolacja, albo poddanie się leczeniu. Problem pojawia się w przypadku chęci zastosowania leczenia prewencyjnego.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
Niepostrzeżenie słówko należy przerabiasz na powinno się. Tymczasem jest to tylko jedno z kilku jego znaczeń spośród tych, które można odnaleźć w słownikach języka polskiego. Inne to: trzeba, wypada, wolno, przystoi. Żadne z nich nie kojarzy mi się z przymusem. Podobnie jak wezwania typu: Należy myć ręce przed jedzeniem. > Na tych, a jeszcze choćby i na takich przykładach widać, jak wszechwładni już dziś są lekarze. Są, bo przecież wszystkie podane tu przykłady są wzięte z życia. Twoje upodobanie z jakim tępisz lekarzy staje się powoli Twoją wizytówką. Tymczasem lekarze to tylko jeden z przykładów wszechwładzy specjalistów i to chyba jeden z mniej szkodliwych. Spójrz choćby na finansistów, którzy doskonale wiedzą co dla nas będzie najlepsze i swoje recepty, nie pytając nas o zdanie, ochoczo wdrażają w życie. Mój ulubiony to Balcerowicz. Osoba pozbawiona uczucia empatii... Dalej sobie dośpiewaj. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Osnowa (11779 punktów) |
> Niepostrzeżenie słówko należy przerabiasz na powinno się. Tymczasem jest to tylko jedno z kilku jego znaczeń spośród tych, które można odnaleźć w słownikach języka polskiego. Inne to: trzeba, wypada, wolno, przystoi. Żadne z nich nie kojarzy mi się z przymusem."Czy przystoi leczyć psychopatów?" "Czy wypada leczyć psychopatów?" "Czy wolno leczyć psychopatów..." No - litości. "Czy trzeba leczyć psychopatów?" - Tylko tak. A "powinno się" jest nawet nieco słabsze niż należy. > Twoje upodobanie z jakim tępisz lekarzy staje się powoli Twoją wizytówką.Styl to człowiek.  A wizytówką tego forum jest namiętne tępienie kleru. > Tymczasem lekarze to tylko jeden z przykładów wszechwładzy specjalistów i to chyba jeden z mniej szkodliwych.Nie myć rąk, bo nogi brudne?  > Balcerowicz. Osoba pozbawiona uczucia empatii... Dalej sobie dośpiewaj.Więc dośpiewam, że z empatią rozważasz zoperowanie mu mózgu. Do czego sojusz z lekarzami potrzebny. .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> "Czy przystoi leczyć psychopatów?"> "Czy wypada leczyć psychopatów?"> "Czy wolno leczyć psychopatów..."> No - litości. Wytrzymaj jeszcze trochę. W polu znaczeniowym słowa należy nic nie wskazuje na to, że należy  łączyć je z przymusem. > >Tymczasem lekarze to tylko jeden z przykładów wszechwładzy specjalistów i to chyba jeden z mniej szkodliwych.> Nie myć rąk, bo nogi brudne? Ależ myj, jak najbardziej, zwłaszcza przed jedzeniem. Tylko nie dziw się, że towarzystwo uzna Cię za ... osobę ekscentryczną, jeśli tylko do tego ograniczysz zabiegi higieniczne. > >Balcerowicz. Osoba pozbawiona uczucia empatii... Dalej sobie dośpiewaj.> Więc dośpiewam, że z empatią rozważasz zoperowanie mu mózgu. Do czego sojusz z lekarzami potrzebny. To może lepiej już nie śpiewaj.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> W polu znaczeniowym słowa należy nic nie wskazuje na to, że należy łączyć je z przymusem."Należy" istotnie nie oznacza przymusu, ale jest wskazaniem etycznym, i oznacza, że inne rozwiązania są złe. > Ależ myj, jak najbardziej, zwłaszcza przed jedzeniem. Tylko nie dziw się, że towarzystwo uzna Cię za ... osobę ekscentryczną, jeśli tylko do tego ograniczysz zabiegi higieniczne.Gwiżdżę na takie towarzystwo z brudnymi łapskami. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) |
>Kręgi naukowo-medyczne mówiąc o leczeniu jako o konieczności, powinności, obowiązku, coraz swobodniej posługują się wobec społeczeństwa retoryką władzy. Przypadek, czy raczej odzwierciedlenie rzeczywistości?
Jeżeli chodzi o choroby, które stanowią zagrożenie dla innych to przymus leczenia nie jest czymś złym.
>> Chodziło mi raczej o to, że psychopatia może zostać uznana za jednostkę chorobową poddającą się leczeniu, o czym biegli badający Kota nie mogli jeszcze wiedzieć, za co przyszło mu zapłacić życiem. >Ten kryminalny medal ma i drugą stronę, po drugiej jest ochoczo diagnozowana pomroczność jasna Przemysława W. syna Lecha.
W takich przypadkach widzę proste rozwiązanie. Sądzi się takiego delikwenta jak zdrowego. Ewentualne orzeczenie lekarskie mogłoby posłużyć tylko na zamianie wyroku na zamknięty ośrodek leczniczy. Jeżeli dostaje ktoś wyrok powiedzmy dwa lata, a lekarze po 6 miesiącach stwierdzają, że ten ktoś już wyzdrowiał to na pozostałe 18 do pierdla idzie dokończyć wyrok. Myślę, że gdyby takie poprawki do kodeksu wprowadzić skończyłyby się lewe orzeczenia psychiatryczne.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> Jeżeli chodzi o choroby, które stanowią zagrożenie dla innych to przymus leczenia nie jest czymś złym.Lecz każdy taki przymus leży w interesie lekarzy, którzy też są władni wskazywać zagrożenie. > >ochoczo diagnozowana pomroczność jasna Przemysława W. syna Lecha.> W takich przypadkach widzę proste rozwiązanie. Sądzi się takiego delikwenta jak zdrowego. Ewentualne orzeczenie lekarskie mogłoby posłużyć tylko na zamianie wyroku na zamknięty ośrodek leczniczy. Jeżeli dostaje ktoś wyrok powiedzmy dwa lata, a lekarze po 6 miesiącach stwierdzają, że ten ktoś już wyzdrowiał to na pozostałe 18 do pierdla idzie dokończyć wyrok.Skoro przestępstwa dokonał w stanie niepoczytalności, jest niewinny, w ogóle nie powinien być karany To jest sytuacja jak ta z wątku Madmana.> Myślę, że gdyby takie poprawki do kodeksu wprowadzić skończyłyby się lewe orzeczenia psychiatryczne.To nie rozwiązuje lewego diagnozowania obłędu wbrew woli pacjenta faktycznie zdrowego, np. przeciwnika politycznego. .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) | > >Jeżeli chodzi o choroby, które stanowią zagrożenie dla innych to przymus leczenia nie jest czymś złym.> Lecz każdy taki przymus leży w interesie lekarzy, którzy też są władni wskazywać zagrożenie.Po pierwsze - w przypadku procesów sądowych najpierw ktoś tego lekarza musi o opinię poprosić. Jeśli prosi, to są zazwyczaj jakieś przesłanki ku temu. Po drugie - nie przesadzajmy z podejrzeniami, bo w ten sposób to możemy zamknąć całkowicie gabinety lekarskie. Przecież Może ci taki wredny lekarz celowo przepisać nieskuteczny, a nawet w Twoim przypadku szkodliwy lek, po to żebyś dłużej chorował i częściej go odwiedzał. > >>ochoczo diagnozowana pomroczność jasna Przemysława W. syna Lecha.> >W takich przypadkach widzę proste rozwiązanie. Sądzi się takiego delikwenta jak zdrowego. Ewentualne orzeczenie lekarskie mogłoby posłużyć tylko na zamianie wyroku na zamknięty ośrodek leczniczy. Jeżeli dostaje ktoś wyrok powiedzmy dwa lata, a lekarze po 6 miesiącach stwierdzają, że ten ktoś już wyzdrowiał to na pozostałe 18 do pierdla idzie dokończyć wyrok.> Skoro przestępstwa dokonał w stanie niepoczytalności, jest niewinny, w ogóle nie powinien być karany To jest sytuacja jak ta z wątku Madmana.Czytałem ten wątek. Miałem też kiedyś sąsiadów, którzy z powodu kłopotów biznesowych się rozwiedli, a potem żółte papiery załatwili. I właśnie dlatego uważam, że prawo powinniśmy zmienić tak, żeby choroba psychiczna nie zwalniała z odpowiedzialności. > >Myślę, że gdyby takie poprawki do kodeksu wprowadzić skończyłyby się lewe orzeczenia psychiatryczne.> To nie rozwiązuje lewego diagnozowania obłędu wbrew woli pacjenta faktycznie zdrowego, np. przeciwnika politycznego.Akurat w przypadku polityków, to obawiam się, że w wielu przypadkach nie są potrzebne żadne lewe diagnozy  No i znowu dochodzimy do zamykania gabinetów, bo jeśli poddać się takiemu myśleniu, to przecież sąsiad który Cię nie lubi też mógłby Ci najpierw jakiś bzdurny proces wytoczyć (to nie jest trudne), a potem takie badania z zaklepanym z góry wynikiem zamówić.
|
|
| | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Miałem też kiedyś sąsiadów, którzy z powodu kłopotów biznesowych się rozwiedli, a potem żółte papiery załatwili. >przecież sąsiad który Cię nie lubi też mógłby Ci najpierw jakiś bzdurny proces wytoczyć (to nie jest trudne), a potem takie badania z zaklepanym z góry wynikiem zamówić. Sam widzisz, że to nie tylko teoria, ale i praktyka. Podobno co jest teoretycznie możliwe, wcześniej czy później się zdarzy. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) |
>Podobno co jest teoretycznie możliwe, wcześniej czy później się zdarzy.
Jak to za dawnych lat mówiono "błędy i wypaczenia" się zdarzają. Od tego są procedury odwoławcze, kolejne instancje, możliwości powoływania nowych biegłych aby takie patologie do minimum ograniczyć. Zgadzam się z Tobą, że jakieś ryzyko zawsze pozostanie.
Moim zdaniem ważne są dwie sprawy: 1. Co w zamian za podjęcie tego ryzyka dostajemy. 2. Co zrobić, aby ryzyko, o którym mówisz było jak najmniejsze.
Przecież chyba nie będziemy żądali zamykania lini lotniczych bo airbus wpadł do oceanu?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
>Moim zdaniem ważne są dwie sprawy: >1. Co w zamian za podjęcie tego ryzyka dostajemy. >2. Co zrobić, aby ryzyko, o którym mówisz było jak najmniejsze. Wszyscy uzyskujący jakiekolwiek dochody płacimy dwa podatki: na rząd i na lekarzy, a ci ostatni co rusz wymyślają jakieś medyczne przymusy. Nic z tym nie robiąc ryzykujemy dalszy rozwój tej "opieki medycznej". .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Wszyscy uzyskujący jakiekolwiek dochody płacimy dwa podatki: na rząd i na lekarzy, a ci ostatni co rusz wymyślają jakieś medyczne przymusy. Jakie "medyczne przymusy"? Bo poza paroma obowiązkowymi szczepieniami jakoś mi nic do głowy nie przychodzi. Nie mylisz przymusu z zaleceniem?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>>co rusz wymyślają jakieś medyczne przymusy. >Jakie "medyczne przymusy"? Ostatnio: mammografia miała być obowiązkowa, cytologia szyjki macicy, o prostacie wspominano, no i jak nie będzie jakiejś tam książeczki wizyt, nie będzie becikowego. .
|
|
| | |  | 1 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >A jeśli prognoza mówiącej o powinności leczenia studentki Marczak się ziści, psychiatrzy będą diagnozować kandydatów na przymusowe zoperowanie "odpowiedzialnej za zachowania psychopatyczne części mózgu".
Demoniczni ci psychiatrzy. A jak będą diagnozować? Łapać ludzi na ulicy i robić im testy, które zresztą też nie są równoznaczne z diagnozą?
Najpierw jest problem, wadliwe funkcjonowanie w społeczeństwie danej jednostki. Potem diagnoza. I gdyby wnioskiem było to, że jedyną skuteczną metodą jest operacja, to nie ma prawnych przepisów by kogoś zmusić, choćby psycholog mocno uważał, że "powinno" się ją przeprowadzić.
(Tak samo jak lekarz wie, że cukrzyk powinien przejść na dietę, ale chory i tak zrobi co zechce. Wpływ diety na cukrzycę jest udowodniony, a jakoś nie wysyłają chorych na przymusowe dietetyczne obozy.)
Natomiast w sytuacji gdy psychopata popełni przestępstwo, można mu dać wybór: Słuchaj, albo jesteś zdrowy i odpowiesz jak zdrowy czyli posiedzisz lat 15, albo jesteś chory i nie całkiem odpowiedzialny za swe czyny, ale wtedy musisz poddać się uzdrawiającej operacji mózgu. (Kto wie czy taki precedens nie sprawiłby, że osadzeni odwoływaliby się i sami pchali na stoły operacyjne...)
W każdym razie, nigdzie nie widzę "przymusu" i dyktatury psychiatrów.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > W każdym razie, nigdzie nie widzę "przymusu" i dyktatury psychiatrów. Mam dość ogólne wrażenie z lektury tego (i nie tylko  ) wątku, iż Osnowa ma rację co do ogromnego wpływu medycyny na codzienność, ale z jakichś względów suponuje(?) w podtekstach "mafijność z premedytacją" środowisk lekarskich w tych działaniach. Intuicja mi mówi, że jest coś "na rzeczy", ale dzieje się tak w wyniku specyfiki systemu zależności między medycyną a ludźmi - systemu działania na "nasze" życie codzienne, wynikającego z rosnącego wpływu opinii lekarskich, jako konsekwencji rozwoju cywilizacji i mediów. Konsumpcja kultu wiecznej młodości nie jest już zastrzeżona tylko dla elit. Operacje plastyczne też przestały być luksusowym zabiegiem dostępnym tylko krezusom. Dzisiaj każda kobieta może być Kleopatrą, bo ma w zasięgu ręki i za parę złotych substytut "oślego mleka" w tubce, czy flakonie, więc chce z niego korzystać. Powszechna dostępność wiedzy i pseudowiedzy medycznej odgrywa ogromną rolę w kształtowaniu takiej świadomości. Częste jest też robienie "religii", dorabianie idei do przeróżnych diet proponowanych i propagowanych przez specjalistów od filtrowania kasy z wody uprzednio zrobionej z mózgów "wyznawców". Do tego trzeba dorzucić karykaturalnie, wg mnie wyolbrzymiony, kulturowo uwarunkowany autorytet społeczny medyków w ogóle. Także świadomość, że zdrowie/leczenie jest w "twoich rękach" bardzo wzrosła w wyniku zmian ustrojowych. Za "komuny" nikt się o leczenie w Polsce nie martwił, bo było "darmo", teraz się okazało, że nigdy darmo nie było, że są to ogromne pieniądze i to płacone przymusowo, jako podatek medyczny. Jeśli jest duża kasa, to i spekulacje spiskowe być muszą.  Jeśli więc miałbym szukać premedytacji w takich zjawiskach, to skłaniałbym się na wskazanie hybrydy lobby farmaceutycznego i "suplementowo-dietetycznego", lecz jako odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku - widzę więc samo nakręcającą się "dyktaturę" medyczną i pseudomedyczną na życzenie klientów/pacjentów, a nie spisek lekarzy. Podstawę więc wrażenia o "lekarskim spisku" widzę jako obraz wypadkowej między przerysowanym, przeszacowanym autorytetem medyków, pędem do wiecznej młodości i zwyczajną chęcią zysku wszystkich zainteresowanych.
|
|
| | | | |  | | liliac (147340 punktów) | No z tym autorytetem społecznym medyków to chyba tak pięknie, jak piszesz, to nie jest, ale z resztą się zgadzam w sumie
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > No z tym autorytetem społecznym medyków to chyba tak pięknie, jak piszesz, to nie jest... Uważam, że jest za pięknie i dlatego niepięknie tak.
|
|
| | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | > >No z tym autorytetem społecznym medyków to chyba tak pięknie, jak piszesz, to nie jest...> Uważam, że jest za pięknie i dlatego niepięknie tak. > Szczerze rzekłszy, nie zaobserwowałam wokół siebie tego niezwykłego autorytetu. Ale może obracamy się w innych środowiskach
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >>No z tym autorytetem społecznym medyków to chyba tak pięknie, jak piszesz, to nie jest...> > Uważam, że jest za pięknie i dlatego niepięknie tak. > >> Szczerze rzekłszy, nie zaobserwowałam wokół siebie tego niezwykłego autorytetu. Ale może obracamy się w innych środowiskach  Od kilku lat nie jestem na bieżąco w "obrotach środowiskowym", ale nie przypuszczam, by mentalność ludzi zmieniła się znacznie w tym czasie. Onegdaj miałem dość zróżnicowane kontakty, od meneli, kryminalistów, robotników, chłoporobotników poprzez rzemieślników, biznesmenów i "piony techniczno-kierownicze" w państwowych molochach, po środowisko akademickie, choć to ostatnie dość "pobieżnie" traktowane.  Coś na kształt podświadomego "soft strachu" i szacunku połączonego z równie podświadomym, lecz wyczuwalnym w podtekstach rozmów (często przejawianym w nonszalancji werbalnej) przeświadczeniem o "tajemniczości" praktyk lekarskich prawie na równi ze znachorstwem... obserwowałem we wszystkich z tych środowisk, akademickich również, choć w tych ostatnich nonszalancja była częstsza.  Coś z autorytetu znachora/czarownika i cudotwórcy przenosiło się latami wraz z funkcją leczenia na "panów doktorów" i w podświadomości ludzkiej zostało.  Jestem w tym dość bezstronnym obserwatorem, bo nie prezentuję żadnej z opisanych mentalnie stron - mój ew. szacunek do każdego człeka pracy jest podobny.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> "mafijność z premedytacją" środowisk lekarskich Przypomnę, że środowisko to związane jest lojalnościowym kodeksem etyki lekarskiej. Ale lekarze i tak stanowią solidarną grupę, która - podobnie jak kler - współpracuje jakoś instynktownie.
> działania na "nasze" życie codzienne, wynikającego z rosnącego wpływu opinii lekarskich, jako konsekwencji rozwoju cywilizacji i mediów. Tak może jest we świecie, ale w Polsce lekarze unikają konkurowania i solidarnie lobbują na rzecz uczynienia z Polaków społeczeństwa pacjentów.
> karykaturalnie, wg mnie wyolbrzymiony, kulturowo uwarunkowany autorytet społeczny medyków w ogóle. Ten autorytet lekarze pielęgnują używając łaciny, bazgrząc recepty i dokumentację, ukrywając jakieś tajne sekrety na dostępnych tylko dla wtajemniczonych lekarskich portalach - takie stare i nieco nowsze szamaństwo. .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > "mafijność z premedytacją" środowisk lekarskich> Przypomnę, że środowisko to związane jest lojalnościowym kodeksem etyki lekarskiej. Ale lekarze i tak stanowią solidarną grupę, która - podobnie jak kler - współpracuje jakoś instynktownie. Przy tej "instynktownej jakoś współpracy", to i na resztę Twojej argumentacji z innej perspektywy patrzę - znaczy zdania nie zmieniam, ale teraz przymrużam oczko na to, co trzeba w tym wątku, już bardziej "legalnie"...
|
|
| | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>>> "mafijność z premedytacją" >>współpracuje jakoś instynktownie. > przymrużam oczko na to, co trzeba "Mafijność mimo woli" Ci polecam. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> Demoniczni ci psychiatrzy.Łowcy skór też byli demoniczni, i doktor Mengele, w medycynie wszystko już było, więc się nie dziwmy. > A jak będą diagnozować? Łapać ludzi na ulicyOd łapania jest policja na przykład. > W każdym razie, nigdzie nie widzę "przymusu" i dyktatury psychiatrów.Jak taki przymus będzie, to ze strachu napiszesz że go nie ma.  Kiedy wpisuję w google np. "psychiatria stalinowska" to mam nieco rezultatów, a tu dowód, że trafia się polityczne zapotrzebowanie. .
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | jkl; (5859 punktów) | > >Demoniczni ci psychiatrzy.> Łowcy skór też byli demoniczni, i doktor Mengele, w medycynie wszystko już było, więc się nie dziwmy.Działali na własną rękę, a nie zmieniali prawa- a przecież tego się obawiasz. (W przypadku "psychiatrii stalinowskiej" wręcz odwrotnie- władza narzuciła psychiatrom takie procedury, czyli bój się władzy, nie lekarzy) > >A jak będą diagnozować? Łapać ludzi na ulicy> Od łapania jest policja na przykład.Ok, tylko kogo? > >W każdym razie, nigdzie nie widzę "przymusu" i dyktatury psychiatrów.> Jak taki przymus będzie, to ze strachu napiszesz że go nie ma.  Czyli teraz jest bo tak piszę? Osnowo, możesz czuć się bezpieczny, bliżej Ci do paranoi niż psychopatii
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> Działali na własną rękę, a nie zmieniali prawa- a przecież tego się obawiasz.Lecz nie samych zmian, a ich kierunku. > W przypadku "psychiatrii stalinowskiej" wręcz odwrotnie- władza narzuciła psychiatrom takie procedury, czyli bój się władzy, nie lekarzyI Ty bój się władzy, która zrobi z Ciebie wariata. I jaka to dla Ciebie różnica czy lekarz wystąpi jako władza, czy jako władzy narzędzie. > Ok, tylko kogo?Domniemanych "psychopatów". Tak jak teraz łapie domniemanych złodziei, zabójców itd. > >Jak taki przymus będzie, to ze strachu napiszesz że go nie ma.  > Czyli teraz jest bo tak piszę?Czyli nie po pisaniu, że jest poznasz czy jest. > Osnowo, możesz czuć się bezpieczny, bliżej Ci do paranoi niż psychopatii A dla takich paranoików na kiedy przewidujesz lobotomię, siostro Ratched? .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > Lecz nie samych zmian, a ich kierunku.Trudno mówić o kierunku zmian, których nie ma. Póki co, przymusowe są tylko szczepienia i to od dawna. > jaka to dla Ciebie różnica czy lekarz wystąpi jako władza, czy jako władzy narzędzie.Lekarze składali przysięgę Hipokratesa, władza nie. Nie twierdzę, że lekarze nie mogą mieć żadnego wpływu na władzę. Ale taki wpływ ma wiele grup zawodowych i nie wiem czemu akurat lekarzy miałabym się szczególnie obawiać. To już lepsza ta coroczna cytologia niż np. obowiązek jazdy w kasku... Jest taka ogólnoeuropejska tendencja, by państwo decydowało co dla obywatela dobre, poprzez nakazy i zakazy. Lekarze niewiele mają z tym wspólnego- mogą korzystać z tego trendu, ale go nie tworzą. > >Ok, tylko kogo?> Domniemanych "psychopatów".A domniemywać będziemy po złym błysku w oku? To już czysta fantastyka. > Czyli nie po pisaniu, że jest poznasz czy jest.Najpewniej po skalpelu wbitym w głowę. Znienacka i od tyłu.  > A dla takich paranoików na kiedy przewidujesz lobotomię, siostro Ratched?Nie przewiduję ani lobotomii ani wsadzenia do pieca na trzy zdrowaśki. Świat medycyny nigdy nie był równie przyjazny co dziś.  PS. McMurphy dobrowolnie zamienił więzienie na psychiatryk.
|
|
| | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Trudno mówić o kierunku zmian, których nie ma.Jesienią był o tych zmianach wątek kanika "Przymusowa cytologia , mamografia, badanie prostaty i co dalej ???" jakieś 10 razy się wypowiedziałaś w tamtej dyskusji. > Lekarze składali przysięgę Hipokratesa, władza nie.Otóż władza też składa przysięgę, w której zobowiązuje się w jeszcze szerszym zakresie, a też bez klauzuli o branżowej lojalności. > Nie twierdzę, że lekarze nie mogą mieć żadnego wpływu na władzę. Ale taki wpływ ma wiele grup zawodowych i nie wiem czemu akurat lekarzy miałabym się szczególnie obawiać.Racja bo mamy też problem z finansistami, ubezpieczycielami, lekarze sami w sobie nie są więc ani lepsi, ani gorsi. Ale widać, że coraz śmielej dyktują warunki, co oznacza ich poważną siłę polityczną. Lubię wskazywać że porównywalną z duchowieństwem w średniowiecznej Europie, bo też zbieżności jest tu więcej niż sama polityczna siła. > To już lepsza ta coroczna cytologia niż np. obowiązek jazdy w kasku...Otóż nie ma przymusu jeżdżenia jednośladem, taka różnica. > Lekarze [...] mogą korzystać z tego trendu, ale go nie tworzą.Współtworzą proporcjonalnie do tych korzyści. > A domniemywać będziemy po złym błysku w oku? To już czysta fantastyka.Ano taka fantastyka jak za Józefa Stalina. > Świat medycyny nigdy nie był równie przyjazny co dziś. "Świat medycyny nigdy nie był przyjazny." - O, tak.  > PS. McMurphy dobrowolnie zamienił więzienie na psychiatryk.Więc szkoda, że nie skonsultował decyzji na naszym forum.  .
|
|
4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | A ja jak zwykle. Ale tym razem mam pytanie: Kto w tym skeczu jest psychopatą?========================================= W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że zaczyna myśleć i się zastanawiać. Co osiągnął, czego dokonał... 26 marca 1998 roku nadszedł taki moment dla pana Kazimierza Bluszcza z Wrocławia. Pan Kazimierz przez całe swoje życie był handlowcem. Nie wyobrażał sobie innego zawodu dla siebie, ponieważ największą wartością w jego życiu był kontakt z drugim człowiekiem. Rozmowa i pomoc drugiemu, to najważniejsze dla pana Kazimierza. Tego właśnie dnia, pan Kazimierz postanowił, że w końcu jednak zrobi coś dla siebie. I jak postanowił, tak uczynił. A mianowicie znalazł sobie hobby. Tyle tytułem wstępu, a teraz zapraszam państwa na rozmowę z panem Kazimierzem. - Witam serdecznie panie Kazimierzu, nasi telewidzowie zobaczyli już krótki materiał o panu. Chciałabym teraz zadać kilka pytań, związanych z tym właśnie filmem. Dlaczego pan jej obciął jednak te ręce? - Dobry wieczór. O, to był impuls. Poczułem, że skoro obciąłem jej już głowę, to na co w sumie jej ręce?... - No tak, to wydaje się logiczne. Ale poprzedniej jednak pan ręce zostawił? - Tak, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak piłowanie może być przyjemne. Teraz, kiedy jestem już sławny, nie muszę nawet piły kupować. Firma STIHL zapewniła mi dożywotnią, comiesięczną dostawę pił, pod warunkiem, że wszystkie swoje następne ofiary będę piłował ich marką. - O właśnie! Chcielibyśmy państwu przypomnieć, że firma STIHL jest sponsorem naszego programu, a także fundatorem nagród w naszym konkursie. A skoro o konkursie mowa, to może przypomnijmy pytanie: Na ile lat sąd skaże pana Kazimierza? Smsy z propozycjami proszę wysyłać na numer podany u dołu telewizora. Wracając do naszej rozmowy. Panie Kazimierzu, a może opowie nam pan coś o swoich planach? - Plany... No nie są wielkie. Tylko na najbliższy okres. W tym tygodniu chciałbym obciąć tym razem nogi. Mam już upatrzoną pewną panią, i co najważniejsze, ona sama się zgodziła. Czekam tylko aż wróci z wczasów z rodziną. Potem chciałbym trochę odpocząć, może gdzieś wyjadę. Oczywiście gdzieś w kraju, ponieważ sąd zabronił mi opuszczać granic Polski. A potem pomyślę. - Panie Kazimierzu, cudownie się z panem rozmawia, ale niestety nasz program dobiega powoli do końca. Mam nadzieję, że po powrocie z urlopu odwiedzi pan jeszcze nasze studio i podzieli się kolejnymi opowieściami. Dziękuję państwu za uwagę i zapraszam za dwa tygodnie. Naszym gościem będzie pani Stefania Mleczna. Pani Stefania wykarmiła 7294 koty na swoim osiedlu. Zatem do zobaczenia za dwa tygodnie. ===================================================
|
|
 | 2 na 2 | Osnowa (11779 punktów) |
> Kto w tym skeczu jest psychopatą?Obstawiam, że telewidzowie. ========================================= > Na ile lat sąd skarze pana Kazimierza?"Skaż" mnie Bóg - nie wiem. Ale powinien trochę posiedzieć w oślej ławce.  ) Ładnie Cię mój wątek zainspirował - czy jestem muzą?  .
|
|
|  | | Kowalska (14008 punktów) | > >Kto w tym skeczu jest psychopatą?> Obstawiam, że telewidzowie.Ja na razie nic nie obstawiam. Edit: Btw, jeśli telewidzowie, to znaczy, że my wszyscy?... > "Skaż" mnie Bóg - nie wiem. Ale powinien trochę posiedzieć w oślej ławce. )Zanim napisałam "skarze" szukałam po necie jak ma być napisane prawidłowo, bo nawet słownik Ossolineum mi nie pomógł. Net pokazał, że 7:4 jest na korzyść "skarze". Bo skarga i takie tam. Ale jeśli się mylę to natychmiast poprawię. > Ładnie Cię mój wątek zainspirował - czy jestem muzą? <Nie. Skecz powstał już z pół roku temu. Ale mi tu pasował, więc dałam. Ja tego więcej piszę
|
|
| |  | |
| | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > >Edit: Btw, jeśli telewidzowie, to znaczy, że my wszyscy?...> W tym wątku należy tak mniemać.  Masz rację. W skeczu, jak to w skeczu, przejaskrawiłam sprawę, ale gdyby się zastanowić, to kto jest większym świrem? Pan Kazimierz? Redaktor? Telewidzowie takich programów? Czy Krzysztof Krawczyk? Sorry, ale według mnie Krzysiu to kosmita  > >jeśli się mylę to natychmiast poprawię.> sjp.pwn.pl/lista.php?co=skaże> usjp.pwn.pl/lista.php?co=skarze> A "skarżyć" od "skargi" oczywiście. Uniwersalny słownik języka polskiego Bóg (mi) świadkiem, niech mnie Bóg skarze, pokarze, tak mi (Panie) Boże dopomóż, tak mi dopomóż Bóg, przestarz. a. podn. jak mi Bóg miłyTo mam zmieniać, czy nie?  > >>jestem muzą?> >Nie.> Ale się poczuwam, OK?  Skopiowałam do archiwum co wyżej. Pogadamy za 9 miesięcy
|
|
| | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Sorry, ale według mnie Krzysiu to kosmita  Horyzonty ma się na miarę własnego globusa. > Uniwersalny słownik języka polskiego> niech mnie Bóg skarze, pokarzeDlatego moje "skaż" wziąłem w cudzysłów, u mnie powinno być "skarz mnie Bóg", od "wymierzania kary". Ale Ty powinnaś napisać "na ile lat sąd skaże", od "skazywania". > To mam zmieniać, czy nie?  Chyba już nie możesz, poprośmy moderatora. > >Ale się poczuwam, OK?  > Skopiowałam do archiwum co wyżej. Pogadamy za 9 miesięcy  Toś Ty taka! Idę ostrzyć stihla. .
|
|
| | | | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > >Sorry, ale według mnie Krzysiu to kosmita  > Horyzonty ma się na miarę własnego globusa.Przepraszam, nie wiedziałam, że to Twój idol. > > Uniwersalny słownik języka polskiego> >niech mnie Bóg skarze, pokarzeDlatego moje "skaż" wziąłem w cudzysłów, u mnie powinno być "skarz mnie Bóg", od "wymierzania kary". Ale Ty powinnaś napisać "na ile lat sąd skaże", od "skazywania".> >To mam zmieniać, czy nie?  > Chyba już nie możesz, poprośmy moderatora.Poprośmy. Btw, dziwi mnie, że na drugi dzień nie mogę we własnym poście dokonać zmian. Nie wiedziałam, że tak jest. Dlaczego tak?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Btw, dziwi mnie, że na drugi dzień nie mogę we własnym poście dokonać zmian.> Nie wiedziałam, że tak jest. Post można edytować do chwili udzielenia nań odpowiedzi. > Dlaczego tak? Dla ułatwienia...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> >>Sorry, ale według mnie Krzysiu to kosmita  > >Horyzonty ma się na miarę własnego globusa.> Przepraszam, nie wiedziałam, że to Twój idol.Zgadzam się, że kosmita, wyjaśniam skąd się bierze takie nasze poczucie w odniesieniu do ludków z innych planet. Mają inne horyzonty, bo inne ich globusy.  No i nie "Krzysiu" (to wołacz!), a "Krzysio". > na drugi dzień nie mogę we własnym poście dokonać zmian.> Dlaczego tak?Nie na drugi dzień, a od chwili udzielenia odpowiedzi. Post na który odpowiedziano jest chroniony przed zmianami jako baza tej odpowiedzi. .
|
|
| | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | W skeczu, jak to w skeczu, przejaskrawiłam sprawę, ale gdyby się zastanowić, to kto jest większym świrem? Pan Kazimierz? Redaktor? Telewidzowie takich programów? Czy Krzysztof Krawczyk?
Autorki nie dodam, bo mnie na miano "gópka" skaże. Ale pan Kazimierz jest po za wszelkim podejrzeniem. Jest to osobnik, płci męskiej, całkowicie zdrowy na ciele i umyśle. Czy mam wytłumaczyć dlaczego? Jest tu pewna niewygoda. Będę w tłumaczeniu musiał użyć słów: kobieta i rżnąc.
Pozdrawiam autorkę (nieśmiało).
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
> Zanim napisałam "skarze" szukałam po necie jak ma być napisane prawidłowo, bo nawet słownik Ossolineum mi nie pomógł. Net pokazał, że 7:4 jest na korzyść "skarze". Bo skarga i takie tam. Ale jeśli się mylę to natychmiast poprawię.so.pwn.pl/lista.php?co=skaże Skaranie boskie z tą polską ortografią.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > Skaranie boskie z tą polską ortografią.  Święte słowa. A ja kolejny raz dziękuję. Bardzo.
|
|
| |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Zanim napisałam "skarze" szukałam po necie jak ma być napisane prawidłowo, bo nawet słownik Ossolineum mi nie pomógł. Net pokazał, że 7:4 jest na korzyść "skarze". Bo skarga i takie tam. Ale jeśli się mylę to natychmiast poprawię.Skazać kogoś i złożyć skargę to nie to samo.
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Kto w tym skeczu jest psychopatą?========================================= Kowalska.  I Helmut Häberle. 14.pl/stihl
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > >Kto w tym skeczu jest psychopatą?=========================================> Kowalska. > I Helmut Häberle. 14.pl/stihl> Gópek
|
|
1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Osnowa, ale Ty jesteś bezczelny! Odpowiadasz na posta, a potem usuwasz... Ja rozumiem, że nam się offtop zrobił, ale było odpowiedzieć i stwierdzić "dosyć tego dobrego", zamiast takie numery odwalać. :/
and that's it.
|
|
 | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
>...jesteś bezczelny! I Ty.
>było odpowiedzieć i stwierdzić "dosyć tego dobrego" Ja decyduję. .
|
|
|  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >>...jesteś bezczelny! >I Ty.
Gdzie niby?!
>>było odpowiedzieć i stwierdzić "dosyć tego dobrego" >Ja decyduję. >.
To po kiego grzyba odpowiadałeś?? Bez sensu...
and that's it.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|