 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-08-2009 22:42 | Orley (13 punktów) | Kapilary | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
 | | Orley (13 punktów) | Może i tak, ale w praktyce wystarczy całkiem chłodna woda, żeby została zassana przez kapilarę, więc nie jest konieczne żadne podgrzewanie wody z zewnątrz.
|
|
|  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Może i tak, ale w praktyce wystarczy całkiem chłodna woda, żeby została zassana przez kapilarę, więc nie jest konieczne żadne podgrzewanie wody z zewnątrz.> Chłodna woda jest ciepła  W temperaturze pokojowej ciepło układu jest wystarczające dla ruchów cząsteczek. Siły, które biorą w tym udział to tzw. adhezja i kohezja. Wynikają one z właściwości cząstek wody i ich ruchów.
|
|
| |  | | Orley (13 punktów) | A czy ja mówiłem, że to ma działać w temperaturze zera absolutnego, gdzie zamiera ruch cząstek?! W takich warunkach nic by nie działało  Pytam, czy to by działało w normalnej pokojowej temperaturze bez konieczności dodatkowego ogrzewania? Bo jeśli tak, to byłby "silnik bez paliwa".
|
|
| | |  | | webmaster (moderator) | Postawisz na słońcu i będzie działać, ale nie spodziewaj się sensownego zysku energetycznego, to zjawisko działa dość powolnie.
|
|
| | | |  | | Orley (13 punktów) | > Postawisz na słońcuA jak postawię w ciemności, to nie będzie? W ciemności kapilary nie zassą wody?  Z tym powolnym działaniem to bym polemizował - kiedy miałem pobieraną krew do badań i przyłożyli mi do nakłucia kapilarę, to zassała tę krew błyskawicznie. Nie chodzi mi w tym wypadku o zbudowanie wydajnego źródła energii, tylko małego gadżetu, który sam będzie działać. Mam też inny projekt z kapilarami: img35.imageshack.us/i/kapilary.gif/
|
|
| | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | > >Postawisz na słońcu> A jak postawię w ciemności, to nie będzie? W ciemności kapilary nie zassą wody?  > Z tym powolnym działaniem to bym polemizował - kiedy miałem pobieraną krew do badań i przyłożyli mi do nakłucia kapilarę, to zassała tę krew błyskawicznie.> Nie chodzi mi w tym wypadku o zbudowanie wydajnego źródła energii, tylko małego gadżetu, który sam będzie działać. Mam też inny projekt z kapilarami:> img35.imageshack.us/i/kapilary.gif/Kapilary działają w ciemności również. W słońcu zwiększa się parowanie, więc przepływ przez kapilarę też. Ale problem polega na tym, że zepchnięcie wody byłoby bardzo trudne, kapilary mają maleńkie średnice, w związku z tym tłoczek nie zepchnie kropli wody, a jedynie rozmaże ją - na moje oko. Aby zepchnąć kroplę wody siła musi być większa niż siły adhezji i kohezji, a to te właśnie siły utrzymują wodę w górze. Średnica kapilary jest zbyt mała do zepchnięcie kropli - moim zdaniem.
|
|
| | | | | |  | | Orley (13 punktów) | A moim zdaniem energia kinetyczna spadającej z wysoka wiązki miedzianych kapilar wraz z wodą będzie wystarczająca, żeby wydmuchać chociaż CZĘŚĆ wody, a to już wystarczy, żeby balast znów przeważył. Tylko tutaj właśnie dochodzimy do stałego punktu naukowych dyskusji, który kończy się stwierdzeniem: "Nie sprawdzimy działania bez modelu, a modelu nie mamy jak zbudować." A nawet, jak pan Łagiewka zbudował model swojego zderzaka, to też naukowcy nie potrafią stwierdzić, czy on działa, czy to tylko jakieś złudzenie  Ja zaprojektowałem m.in. nowe narzędzie z metalu - bardzo proste i dobrze ocenione, ale żadna firma nie chce wyprodukować partii próbnej do testu sprzedaży, bo to "nieopłacalne ryzyko inwestycyjne". Nawiasem mówiąc, podoba mi się, że na tym forum większość osób wypowiada się merytorycznie i nie obraża innych - to rzadkość wśród internetowych for. Wkróce przedstawię Wam inne moje pomysły.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | > "Nie sprawdzimy działania bez modelu, a modelu nie mamy jak zbudować."> A nawet, jak pan Łagiewka zbudował model swojego zderzaka, to też naukowcy nie potrafią stwierdzić, czy on działa, czy to tylko jakieś złudzenie Ja zaprojektowałem m.in. nowe narzędzie z metalu - bardzo proste i dobrze ocenione, ale żadna firma nie chce wyprodukować partii próbnej do testu sprzedaży, bo to "nieopłacalne ryzyko inwestycyjne".To jest częste podejście "genialnych wynalazców". Ja wymyśliłem, a teraz niech ktoś inny zaryzykuje kasę i zbuduje/wyprodukuje. A weź jeden z drugim zbierz pieniądze od rodziny, zastaw dom, wyczyść karty kredytowe i udowodnij, że w ogóle działa, ew. że działa w większej skali i że ludzie kupią. Skoro wynalazca ma taką pewność, to przecież niczym nie ryzykuje, nie? A jak wypali, to inwestorzy sami się zjawią z pieniędzmi żeby rozkręcić biznes, spokojna głowa.
|
|
| | | | | | | |  | | Orley (13 punktów) | > To jest częste podejście "genialnych wynalazców". Ja wymyśliłem, a teraz niech ktoś inny zaryzykuje kasę i zbuduje/wyprodukuje. A weź jeden z drugim zbierz pieniądze od rodziny, zastaw dom, wyczyść karty kredytowe i udowodnij, że w ogóle działa.Nie nazwałem się "genialnym wynalazcą", tylko stwierdziłem, że zaprojektowałem przydatne narzędzie. Jeśli jednak sądzisz, że na rozpoczęcie produkcji przemysłowej wystarczy pożyczyć pieniądze od rodziny, to się mylisz. Samo kupno maszyn do produkcji wymagałoby pożyczenia forsy od rodzin z całego osiedla, jeśli nie miasteczka. Odsyłam Cię do historii wynalazków - Samuel Colt zbudował sprawny rewolwer, ale nikt nie chciał pożyczyć mu pieniędzy na rozpoczęcie produkcji. Nawet rodzina. Są różne paradoksy ekonomii. Np. w Wielkiej Brytanii jakiś wynalazca opracował świetny system, który tak steruje sygnalizacją świetlną, że znacznie zmniejszą się korki. Jednak władze odpowiedziały, że lepiej, jeśli samochody stoją w korkach, bo wtedy kierowcy kupują więcej benzyny, a rząd żyje z akcyzy na benzynę. To jednak nie jest temat o ekonomii, tylko o sprawach naukowych. Dlatego mam do Was takie oto pytanie: yfrog.com/0tbalastg
|
|
| stilgar (7322 punktów) | > Witam,> Mam pewien problem teoretyczno-fizyczny, który przedstawiłem na poniższym rysunku:> yfrog.com/0qniemozliwegCzy to jest praca domowa na lekcję fizyki? (Pomijając fakt, że mamy sierpień... no, ale może jakieś poprawki są...)
|
|
| placownik (17853 punktów) | |
|
 | 1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/p,61/s,118917> www.racjonalista.pl/forum.php/p,61/s,118917> Koncept tłoka wyciskającego ciecz z górnych końców rurek kapilarnych wydaje mi się mocno naciągnięty.> Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myślikapilary działają tak - zasysają wodę na pewną wysokość np. na 10 cm. Jeżeli więc wsadzę kapilarę w ciecz tak, by wystawała 12cm, to ona zassie tylko do dziesięciu. Idąc tokiem rozumowania profanów - jeżeli wsadzę kapilarę o długości 5 cm, to woda powinna sikać strumieniem. A tu niespodzianka, figa. Woda podnosi się do niecałej wysokości i koniec. Dalej nie pozwala ciśnienie atmosferyczne i nie pomoże żadna niteczka, czy jakieś cudowne szmatki zawieszone na kołeczkach. Z kapilary nie wycieknie nawet najmniejsza kropelka bez dostarczenia energii z zewnątrz edit widziałem już teki projekt kapilary, która składa się jakby z dwóch rurek pod skosem bardzo szczelnie zachodzących na siebie, połączonych zawiasem sprężynowym. Taka kapilara zasysa wodę do pewnej wysokości i pod ciężarem się łamie. Później w projekcie jest piękny opis, jak woda kapie na turbinkę i dalej prąd...... A tu nic w rzeczywistości się nie dzieje. Woda z kapilary nie wycieknie, bo lepkość cieczy na to nie pozwoli, prędzej wyschnie
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| rudyment (3233 punktów) | > Witam,> Mam pewien problem teoretyczno-fizyczny, który przedstawiłem na poniższym rysunku:> yfrog.com/0qniemozliweg> Cały zysk energetyczny będzie równy pracy włożonej w obsługę tłoka minus, oczywiście, straty. Czyli perpetuum mobile to nie jest.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Kapilara to nie jest żadna "magiczna pompa" a zwykłą powierzchnią która ulega zwilżeniu wodą. Wydobycie cieczy z kapilary wymaga sporego nakładu energii, daleko przewyższającego energię grawitacyjną uniesionej wody. Innymi słowy, owszem, u szczytu kapilary (ale poniżej górnego końca a nie powyżej) pojawia się woda, ale związana i nie da się jej "zdmuchnąć" lub w inny sposób stworzyć wolnego strumyczka.
|
|
 | 1 na 1 | waligóra (961 punktów) | >Kapilara to nie jest żadna "magiczna pompa" a zwykłą powierzchnią która ulega zwilżeniu wodą. >Wydobycie cieczy z kapilary wymaga sporego nakładu energii, daleko przewyższającego energię grawitacyjną >uniesionej wody. Otóż to, woda w kapilarze podnosi się (jak już wspomniano) siłami adhezji i kohezji. Woda nie uniesie się wyżej niż kilka cm, energia potencjalna włoskowtego słupa wody jest minimalna, więcej energii zużyje tłoczek ponieważ musi on "oderwać" cząsteczki wody zarówno od naczynia jak i od cieczy znajdującej się poniżej. Właściwie urządzenie tego typu nalezy rozpatrywać jako pompa - a pompy nie działają same z siebie. W miarę dobrym przykładem ewentualnego "wiecznego" działania jest tzw. ptaszek pijący wodę - opis chyba zbędny pisano o nim wielokrotnie.
|
|
| marek milczewski (2335 punktów) | > Witam,> Mam pewien problem teoretyczno-fizyczny, który przedstawiłem na poniższym rysunku:> yfrog.com/0qniemozliweg> img35.imageshack.us/i/kapilary.gif/problem z takimi projektami jest taki, że wyglądają bardzo prawdopodobnie, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Np. w drugim rysunku zjawisko "zassania wody" w ogóle nie zajdzie, bo przeszkodzi temu sprężające się powietrze w miechu. Jak powiesz, że można zainstalować zawór jednostronny, sterowany jakimś czujnikiem, dalej to nic nie da. nachylające się kapilary będą w stanie równowagi z ciężarkiem (przeciwwagą), dlatego zjawisko wyciskania wody miechem nie zajdzie, gdyż miech nie będzie miał odpowiedniej energii. Ale brawo za kombinowanie. Kombinuj...
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
 | | Orley (13 punktów) | A patrzcie, co dzisiaj znalazłem w poważnym artykule naukowym: CYTAT: "Mnie osobiście najbardziej zafascynował dosyć futurystyczny pomysł elektrowni kapilarnej, wykorzystującej zjawisko napięcia powierzchniowego powodującego "zasysanie" płynów przez kapilarę. W sekwoi zjawisko to powoduje przepompowanie od korzeni do korony drzewa kilkuset litrów dziennie. Najwyższe sekwoje mają ponad 100 metrów. To doprawdy fantastyczna możliwość. Instalacji składająca się z miliardów kapilar, wciągających bez wydatku energii zewnętrznej wodę na wysokość 100 metrów. Woda spada w dół na turbiny, wytwarza energię elektryczną i na nowo jest wsysana na górę. Bez energii zewnętrznej. Perpetuum mobile." Cały artkuł tutaj: www.fabryk(*)rok=2006&dni_numer=2&dbi_id=30
|
|
|  | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Cóż, autor artykułu fizykiem nie jest... A co do sekwoi (i innych roślin) to owszem, kapilary podciągają wodę, ale "na górze" wydobywana jest z nich kosztem olbrzymiej energii. Generalnie cały proces jest dużo bardziej energochłonny niż noszenie tej wody wiadrami, tyle że wszystko napędzane jest "darmową" energią słoneczną.
|
|
| |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >A co do sekwoi (i innych roślin) to owszem, kapilary podciągają wodę, ale "na górze" wydobywana jest z nich kosztem olbrzymiej energii. Generalnie cały proces jest dużo bardziej energochłonny niż noszenie tej wody wiadrami, tyle że wszystko napędzane jest "darmową" energią słoneczną.
Kiedy ładowałeś energię do Słońca i wszystkich gwiazd? Mity powielasz.
|
|
| | |  | | Orley (13 punktów) | W Słońcu i innych gwiazdach zachodzi reakcja termonuklearna, tak więc wychodzi na to, że życie roślinne napędzane jest atomowo,
Autor artykułu może fizykiem nie jest, ale "mondrym panem z mondrego pisma", więc nie powinien propagować pomysłów opartych na złej koncepcji. A cóż dopiero powiedzieć o kimś, kto przedstawił projekt takiej "elektrowni kapilarnej" bez zaczerpnięcia dokładniejszych informacji tak jak ja :-/
|
|
| | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > W Słońcu i innych gwiazdach zachodzi reakcja termonuklearna, tak więc wychodzi na to, że życie roślinne napędzane jest atomowo,Są takie hipotezy, ale ich autorzy zapomnieli powiedzieć skąd atomy wodoru mają energię, którą tak hojnie oddają. Entropia gwiazd rośnie - gwizdy rozpraszają energię? > Autor artykułu może fizykiem nie jest, ale "mondrym panem z mondrego pisma", więc nie powinien propagować pomysłów opartych na złej koncepcji. A cóż dopiero powiedzieć o kimś, kto przedstawił projekt takiej "elektrowni kapilarnej" bez zaczerpnięcia dokładniejszych informacji tak jak ja :-/Fizyk może próbować wyjaśniać i wyliczać to co widzi. A gdy nie widzi, to co ma wyjaśniać - że maszyna, której nie ma, nie działa? Przecież to oczywiste.
|
|
| | | | |  | | Orley (13 punktów) | > >W Słońcu i innych gwiazdach zachodzi reakcja termonuklearna, tak więc wychodzi na to, że życie roślinne napędzane jest atomowo,> Są takie hipotezy, ale ich autorzy zapomnieli powiedzieć skąd atomy wodoru mają energię, którą tak hojnie oddają.> Entropia gwiazd rośnie - gwizdy rozpraszają energię?Podobno jest tam deuter, który zamienia się w wodór w reakcji fuzji - jak w bombie termojądrowej. A skąd wziął się tam deuter, tego już nie wiem, nie znam się na astrofizyce. > >Autor artykułu może fizykiem nie jest, ale "mondrym panem z mondrego pisma", więc nie powinien propagować pomysłów opartych na złej koncepcji. A cóż dopiero powiedzieć o kimś, kto przedstawił projekt takiej "elektrowni kapilarnej" bez zaczerpnięcia dokładniejszych informacji tak jak ja :-/> Fizyk może próbować wyjaśniać i wyliczać to co widzi.> A gdy nie widzi, to co ma wyjaśniać - że maszyna, której nie ma, nie działa?> Przecież to oczywiste. Chodziło mi o to, że ja o kapilarach wiem tylko tyle, że zasysają krew po nakłuciu w palec, ale jakiś naukowiec powinien też wiedzieć, czy można zbudować z tego elektrownię a la sekwoja, a jeśli nie można, to nie rozpisywać się o takim projekcie. Mam jeszcze coś ciekawego w sam raz na to "racjonalistyczne" forum - próba racjonalnego wyjaśnienia UFO: CYTAT: "Niejaki Boyd Bushman (obecnie pracownik Lokheed Martin'a) zaproponował ciekawe tłumaczenie zjawiska UFO. Domniemani kosmici (akurat - to są amerykańscy chłopcy  ), do latania wykorzystują efekt Lenz'a. W filmie pokazano eksperyment, w którym użyto cewki, 250 zw., drut 0.25mm. Podłączono to do gniazdka AC 110V/60Hz i... cewka zaczęłą lewitować. Jak twierdzi Bushman, można tym bez problemu manewrować/latać, wystarczy tylko zmienić napięcie i częstotliowość. To ciekawe, bo nawet Nicola Tesla w swojej autobiografii, wspomina o maszynie latającej, która nie posiada skrzydeł... A jak wiemy Tesla był mistrzem wysokich napięć i częstotliwości, więc coś w tym musi być. Zrobiłem własny eksperyment i... moja cewka "skakała" po stole, popracuje, może uda mi się to ulepszyć." FILM: www.youtube.com/watch?v=mP5JgG1-0jg
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|