 |
"Raduj się świecie" - i nie szmać szałem zakupów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-12-2021 20:40 | Arminius (25555 punktów) | "Raduj się świecie" - i nie szmać szałem zakupów
1 na 1 | Na świętach byłem świadkiem "dyskusji" o wyższości polskich kolęd nad innymi kolędami. Nie brałem w niej udziału bo mierziła mnie małostkowość i mielizny intelektualne debatujących. Przyznaję, że polskie kolędy są wspaniałe. W takiej "Bóg się rodzi..." sa np. rewelacyjne oksymorony, typu "ogień krzepnie", "zna granice nieskończony". Jednakże kolędy innych nacji nie są przecież gorsze od polskich. Szczególne upodobanie znajduję w kolędach angielskich. Gdy się ich słucha, ma się nieodparte wrażenie, że wszystkie (a przynajmniej większość) skomponował Georg Friedrich Handel. Tyle w nich ekstatycznej radości i pozytywnego przesłania. Prawdziwe fajerwerki! Po prostu.... muzyka sztucznych ogni. Jedna z tych emanującą radosną energią kolęd rzeczywiście bazuje na muzyce skomponowanej przez Handel. Jest to "Joy to the world", której melodia znana jest zapewne wielu forumowiczom. W tym momencie pora przejść do mniej...radosnego segmentu tego wątku. Otóż niestety tak się stało i nadal dzieje, że melodie owych wspaniałych angielskich kolęd bywają bardzo często wykorzystywane w celach komercyjnych, np. jako tło do robienia "tłustych" zakupów w sezonie świątecznym. Jest to kwalifikowany skandal. Tym bardziej, że kolęd polskich do tego celu w zasadzie się nie wykorzystuje ( tak myślę, jeżeli ktoś zna przykład takiego wykorzystywania, proszę o info), a przecież kolędy angielskie mają identyczny status z polskimi. Problem zresztą jest szerszy, dotyczy ogólnie zbydlania muzyki klasycznej ( kiedyś słuchałem w radio reklamy proszku do prania w rytm fragmentu z "Carmen" Bizeta) przez takich czy owakich komercyjnych hunwejbinów lub szrajbełasów. Dziwi mnie brak reakcji czynników kościelnych jak i państwowych na ten niecny proceder. Przydałaby się także jakaś inicjatywa obywatelska, na przykład w postaci skarg czy gróźb bojkotu supermarketów dopuszczających się brewerii jak wyżej. Temat jest wstępnie zasygnalizowany i wymaga gruntownego przemyślenia. A tymczasem posłuchajmy "Raduj się świecie" we wcale dobrym wykonaniu: www.youtube.com/watch?v=6oOwa0CWVVQ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > Na świętach byłem świadkiem "dyskusji" o wyższości polskich kolęd nad innymi kolędami. Nie brałem w niej udziału bo mierziła mnie małostkowość i mielizny intelektualne debatujących.Słowem, finalnie wyszło paskudne badziewie, kształtowane na discopolową/grafomańską nutę. I żeby przykryć twoje mielizny intelektualne i... co tu dużo mówić nudę, a przy okazji dodać profesjonalizmu i trochę prawdziwej kultury do tematu, wtrącę swoje trzy grosze Joy To The World jest popularną amerykańską piosenką świąteczną. Muzykę do tekstu, a właściwie wiersza Isaaca Wattsa napisanego w 1719 roku, skomponował Lowell Mason w 1839 roku. Wiersz oparty jest na Psalmie 98 starego testamentu. Oryginalny tekst nosi tytuł Pochwała ewangelii i składa się z dwóch części. Obecnie śpiewana jest tylko druga część tekstu Wattsa. Po raz pierwszy został opublikowany w 1719 r. w książce The Psalms of David: Imitated in the language of the New Testament, and applied to the Christian state and worship. (Psalmy Dawida: Naśladowane w języku Nowego Testamentu i zastosowane do chrześcijańskiego stanu i kultu.) Isaac Watts pisze słowa Joy to the World, nie jako celebrację Narodzenia Pańskiego, ale jako hymn gloryfikujący chwalebne przyjście Chrystusa na końcu czasów starotestamentowych. Temat refrenu (And heaven and nature sing...) wydaje się odpowiadać orkiestrowemu otwarciu i akompaniamentowi recytatywu Comfort ye z Mesjasza, a pierwsze cztery nuty są ponoć inspirowane Glory to God i Lift up your heads z tego samego oratorium. Jednak żeby było jasne Handel nie skomponował melodii. Instrumentalna wersja Joy to the World w wykonaniu dyrygenta Percy'ego Faitha jest jednym z najpopularniejszych nagrań. Po raz pierwszy została nagrana w 1954 roku na płycie Music of Christmas i ponownie w wersji stereo w 1959 roku. John Rutter przygotował aranżację pieśni w stylu Haendla, którą dwukrotnie nagrał z Cambridge Singers, na płytach Christmas Star (1983) i Christmas with the Cambridge Singers (1989). To opracowanie zostało przyjęte przez chór. Andy Williams zaadaptował tę piosenkę w 1974 roku, w stylu ballady, na swój album Christmas Present. Zespół Boney M. wykonał ten utwór w 1984 roku na swoim albumie The 20 Greatest Christmas Songs. Whitney Houston wykonała ten utwór dwukrotnie, na albumie The Preacher's Wife: Original Soundtrack Album w 1996 roku oraz na One Wish: The Holiday Album w 2003 roku. Faith Hill dokonała adaptacji na swój album Joy To The World z 2008 roku. Nawet cię zareklamuję bo takiego discopolowego recenzenta świat nie widział: www.racjonalista.pl/forum.php/s,866621
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Ja coś mocno podejrzewam, że romaro i Arminius to jedna i ta sama osoba. Tylko dla rozruszania atmosfery udaje raz jedną, raz drugą osobę. I walczy sama ze sobą zaciekle  Kto ma podobne podejrzenia? Ręka w górę! Jeśli więcej osób odniesie takie wrażenie, to zainstalujemy im (jemu?) Pegasusa i sprawdzimy wszystko szczegółowo. Prawda się nie ukryje!!!
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Kto ma podobne podejrzenia? Ręka w górę! J 👍👍👍👍
Cieszę się, że w jakiś sposób rozpoznajesz w moich wypowiedziach grafomański styl Arminiusa. Sam będąc grafomanem nie mam z tego typu adaptacją problemu. Nigdy nie lubiłem pisać, zdając sobie sprawę z własnych ułomności. Przyznam, że pisanie zaczyna mi się coraz bardziej podobać, zwłaszcza, że w jakiś sposób mogę się podzielić - bez wysyłania innych na bagno - własną, skromną wiedzą. Na marginesie - jak na mój gust za dużo w zdaniu "jak wyżej", "własnych" słów.
Bo ja się cały czas uczę, w odróżnieniu od Armiego, któremu się wydaje, że już się nauczył.
W zasadzie nie chciało mi się już komentować krytyki, (a właściwie badziewia) jaką zafundował polskim wykonawcom kolęd w niedawnym swoim temacie. Tutaj znowu pozując na znawcę sztuki zamieszcza coś, co niewiele z kolędą ma wspólnego, zwłaszcza w tej interpretacji. A teraz każdy kto zna już genezę "Joy to the world", choć zastanowi się jakim cudem oryginalny utwór skomponowany z okazji Drugiego Przyjścia Jezusa, kojarzyć ma się z Bożym Narodzeniem. Dodam, że że nikt nie wie, jak to się ostatecznie stało, że do tego doszło.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> melodie [....] kolęd bywają bardzo często wykorzystywane w celach komercyjnych [...] Jest to kwalifikowany skandalPewnie całą klasykę najchętniej zarezerwowałoby się do celów 'wyższych' i reglamentowało maluczkim dostęp do niej, tylko jak racjonalnie takie zawłaszczenie praw autorskich uzasadnić? 
cr
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | > Pewnie całą klasykę najchętniej zarezerwowałoby się do celów 'wyższych' i reglamentowało maluczkim dostęp do niej, tylko jak racjonalnie takie zawłaszczenie praw autorskich uzasadnić?Czy w tym wypadku chodzi o reglamentację, czy raczej zawłaszczenie działu "wysokiej" kultury? Definicja snobizmu najlepiej obrazuje co chcę powiedzieć: Snobizm: Postawa objawiająca się chęcią zaimponowania innym osobom oraz wykazania swojej wiedzy na dany temat. Osoby takie często są nazywane snobami, przykładowo mogą to być części bywalcy oper, teatrów oraz spektakli, lecz jedynie w celu zamanifestowania swojej kultury. Osoby te nie są zorientowane w temacie bądź dziedzinie o jakiej się wypowiadają lub w której biorą udział. W tym wypadku Arminius, jako częsty bywalec tego działu, którego "recenzje" po prostu... No zwykle, po prostu sprowadzają się do czegoś takiego: "Dosłownie wczoraj kolega podrzucił mi link do wykonania tańca do melodii jak wyżej. Podrzucam go do wysłuchania i przede wszystkim obejrzenia, bo cechują go - w mej opinii - częste wady spotykane u tancerzy. Ich ruchy, szczególnie kobiety, są zbyt dynamiczne, ma się wrażenie chwilami, iż tancerka robiąc energiczne zwroty głową czy korpusem ciała złamie sobie kręgosłup lub uszkodzi bark. Drugi feler - to ich wyraz twarzy w trakcie tańca, szczególnie zauważalny u mężczyzny." www.racjonalista.pl/forum.php/p,87/s,862033www.racjonalista.pl/forum.php/s,865890
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|