 |
Eurosteptycy chcą referendum. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2009 14:47 | lotrek (14275 punktów) | Eurosteptycy chcą referendum.
8 na 12 | Zjechał do Polski Declan Ganley , któremu podobno Unia Europejska zawdzięcza odrzucenie w Irlandii w referendum Traktatu z Lizbony i już w serca naszych eurosceptyków wstąpiła nadzieja. Tym bardziej, że ponoć mają poparcie nie tylko ojca dyrektora Rydzyka, ale również byłego kapciowego Wojtyły kardynała Dziwisza. www.tvn24.(*)a-eurosceptykow,wiadomosc.htmlReferendum w sprawie Unii Europejskiej marzy się nie tylko giertychowym niedobitkom LPRu, lecz mogą również liczyć na PiS a nawet prezydenta RP. PiS i prezydent Kaczyński otwarcie eurosceptycyzmu nie głoszą, ale "koń jest jak każdy widzi". Zresztą Pan Prezydent robi wszystko, łapię się byle pretekstu, by tylko Traktatu z Lizbony nie podpisać, czy ośmiesza nie tylko siebie (w końcu jest to i tak śmieszny, mały człowieczek i nie chodzi mi o wzrost), ale też nas wszystkich Polaków. Kto to jest Declan Ganley? Bliżej jego osobę prezentuję Adam Szostkiewicz z tygodnika "Polityka" na swoim blogu. szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=364 Na forum naszego portalu często spotykam się z eurosceptykami , niestety jakiś merytorycznych argumentów nie prezentują. Bo jak nie z Unią Europejską to z kim? Z Rosją unii chyba nikt nie chce, nie jesteśmy Białorusią - więc z kim? Wielu kocha Amerykanów, ale Stany trochę za daleko, zresztą oni potrzebują Kuklińskich i "mięsa armatniego". Z Watykanem pewnie też im nie po drodze, więc z kim? Bo sami to możemy co najwyżej popaść w samouwielbienie, w stylu "między Bugiem Odrą i Nysą to najważniejsze MY SOM". I ogłosić całkowitą upadłość z dobrodziejstwem inwentarza. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | stilgar (7322 punktów) |
>też im nie po drodze, więc z kim? Bo sami to możemy co najwyżej popaść w samouwielbienie, w stylu >"między Bugiem Odrą i Nysą to najważniejsze MY SOM". I ogłosić całkowitą upadłość z dobrodziejstwem >inwentarza.
Najlepsze podsumowanie podejścia eurosceptykow jakie widzialem... Plus za to. Swoją drogą - IMHO lepsze określenie to europrzeciwnicy. Sceptyk jakoś tak delikatnie brzmi i sugeruje jakieś merytoryczne argumenty. A jedyne co od takich ludzi słyszę, to "Związek Socjalistycznych Republik Europejskich chce nas zniszczyć"
|
|
 | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | >A jedyne co od takich ludzi słyszę, to "Związek Socjalistycznych Republik Europejskich chce nas zniszczyć" I jeszcze, że zabiorą nam naszą tożsamość narodową (w domyśle "przewodnią rolę Kościoła Katolickiego"), naszą tradycję... co jest bzdurą, gdyż nawet najstarsza polska emigracja w Ameryce jej nie utraciła, jest taka sama "buraczana" jak była.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
11 na 11 | Satyr (4285 punktów) |
> Bo jak nie z Unią Europejską to z kim?> Z Rosją unii chyba nikt nie chce, nie jesteśmy Białorusią - więc z kim? Wielu kocha Amerykanów, ale> Stany trochę za daleko, zresztą oni potrzebują Kuklińskich i "mięsa armatniego".Zrozum Pan wreszcie, że jest też możliwość nie lizania tyłka ani Amerykanom, ani Unii, ani Rosji. Czy Panu nie mieści się w wyobraźni to, że można być suwerennym krajem, który nie musi wykonywać rozkazów suwerena? Unia Europejska to świetny pomysł, o ile obejmuje otworzenie strefy wolnego handlu i współpracę wojskową, a nie tworzenie neokomunistycznego molocha. Traktat Lizboński to traktat, który de facto likwiduje państwa jako odrębne osoby prawne, wprowadzając wszystkich w mętlik setek tysięcy przepisów (system prawny UE liczy ponad 78 000 str. przepisów prawnych!), gdzie decyzje polityczne podejmowane są przeważnie zwykłą większością głosów. Parlament Europejski będzie mógł przegłosować decyzje, które będą obowiązywały Polskę nawet gdyby wszyscy Polacy protestowali. Zaiste, prezydent musiałby być idiotą, żeby podpisać papier, który przekazuje władzę ustawodawczą w ręce podmiotu nie wybieranego tylko i wyłącznie przez Polaków. Niech Pan sobie zajrzy do danych o wzroście gospodarczym np. Niemiec, Francji itp. to Panu ostygnie nieco zapał do kłaniania się aparatowi państwa, które lubuje się w standaryzacji bananów, pojemności butelek oraz kontroli prywatności obywateli. Ciekaw jestem, ile razy przeczytał Pan Traktat  Domyślam się, że w Polityce i Wyborczej napisali, że jak się go podpisze, to się jest postępowym i cool, i to Panu wystarczy. Pozdrawiam.
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
>Zrozum Pan wreszcie, że jest też możliwość nie lizania tyłka ani Amerykanom, ani Unii, ani Rosji. Czy Panu nie mieści się w wyobraźni to, że można być suwerennym krajem, który nie musi wykonywać rozkazów suwerena? > Skopiuj ten post jako wyznanie wiary i masz zagwarantowane członkostwo w partii Declana Ganleya. Wszak gość przyjechał do Polski zakładać filię swojej partii. A tak a propos, to czasy całkowicie suwerennych (czytaj autarkicznych) krajów minęły bezpowrotnie już dość dawno. Jest jeszcze parę osób w Rosji, którym się wydaje, że imperium nadal istnieje, bo matuszka Rassija taka ogromna, atomowa, bogata w surowce. Spadające na łeb na szyję ceny tychże surowców szybko wyprowadzą ich z błędu.
|
|
|  | 6 na 6 | Satyr (4285 punktów) |
Tyle, że jest różnica między pewnymi ograniczonymi zależnościami, a całkowitym poddaństwem. Przecież jest niemożliwe, żeby Brazylia ustalała podatki w Indiach, albo zapisy kodeksu karnego, a Unia chce takie rzeczy robić w Polsce. Głównie chcą Francuzi i Niemcy, bo jak Traktat przejdzie (oby nie) to będą oni w stanie przegłosować wszystko jeśli tylko kupią odpowiednie poparcie (przypominam, że Traktat znosi prawo veta).
Tak więc porównanie ograniczonej zależność państw suwerennych do zależności państw członkowskich od UE uważam za sofistykę.
P.S. Ów Ganley zmusił w debacie swoich oponentów do przyznania się, że Traktatu nawet nie czytali, a pieją jak koguty z entuzjazmu wobec treści tam zawartych.
Pozdrawiam
|
|
| |  | -1 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >Tyle, że jest różnica między pewnymi ograniczonymi zależnościami, a całkowitym poddaństwem. Przecież jest niemożliwe, żeby Brazylia ustalała podatki w Indiach, albo >zapisy kodeksu karnego, a Unia chce takie rzeczy robić w Polsce. Głównie chcą Francuzi i Niemcy, bo jak Traktat przejdzie (oby nie) to będą oni w stanie przegłosować wszystko jeśli tylko kupią odpowiednie poparcie (przypominam, że Traktat znosi prawo veta). >Tak więc porównanie ograniczonej zależność państw suwerennych do zależności państw członkowskich od UE uważam za sofistykę. >P.S. Ów Ganley zmusił w debacie swoich oponentów do przyznania się, że Traktatu nawet nie czytali, a pieją jak koguty z entuzjazmu wobec treści tam zawartych. >Pozdrawiam Jak tak czytam o odbieraniu tożsamości narodowej prze UE, zabieraniu suwerenności, niewoleniu narodów przez Brukselę, to zastanawiam się, co się stało z Niemcami, Francuzami, Włochami i innymi wielkimi narodami Europy, że tak bezkrytycznie dali sobie wszystkie te "dobra" odebrać. A nawet chwalą sobie to.
|
|
 | 6 na 6 | Kelly (2051 punktów) | >Niech Pan sobie zajrzy do danych o wzroście gospodarczym np. Niemiec, Francji itp. to Panu ostygnie nieco zapał do kłaniania się aparatowi państwa, które lubuje się w standaryzacji bananów, pojemności butelek oraz kontroli prywatności obywateli. Biurokracja UE jest zaiste dobijająca, ale mi znudziło się wybieranie pomiędzy mięsem 50-procentowym (reszta to woda i solanka), a jajkami od kur, którym obcina się dzióbki. Więc jakoś przebolę te wymierzone banany.
>Czy Panu nie mieści się w wyobraźni to, że można być suwerennym krajem Razem raźniej, łatwiej, wygodniej, bezpieczniej. Europa to jeden krąg kulturowy - po co w niej granice?
>Czy Panu nie mieści się w wyobraźni to, że można być suwerennym krajem, który nie musi wykonywać rozkazów suwerena? (...) Parlament Europejski będzie mógł przegłosować decyzje, które będą obowiązywały Polskę nawet gdyby wszyscy Polacy protestowali. Wrocław, Trójmiasto i Warszawa mogą podejmować decyzje, które obejmują całą Polskę, nawet gdyby cała Lubelszczyzna protestowała. Unia Europejska nie jest jakąś transcendentną władzą, która daje rozkazy. Tworzą i kształtują ją kraje członkowskie. Oczywiście, wpływy Polski są obecnie ledwo zauważalne. Bo póki co jesteśmy krajem biedniejszym, demokrację mamy chwiejną, mentalność zaprogramowaną najpierw przez towarzyszy, a potem przez Watykan. Przykro to mówić, ale taka jest prawda. Nie oczekuj od Zachodu zbyt wiele, bo to oczywiste, że się rozczarujesz.
|
|
|  | 6 na 6 | Satyr (4285 punktów) |
>Razem raźniej, łatwiej, wygodniej, bezpieczniej. Europa to jeden krąg kulturowy - po co w niej granice?
Po to, aby jakiś socjalista nie kazał mi płacić horrendalnych podatków, głosić jedynych słusznych poglądów i utrzymywać machiny biurokratycznej, kontrolującej ciało obywateli (np. obowiązek szczepień, obowiązek ubezpieczeń zdrowotnych), ich działalność gospodarczą (niedługo w UE nie będzie wolno nawet używać kieliszków 50ml (autentyk!))i światopogląd (skrytykuj homoseksualistę, to idziesz do kicia - europejski wzorzec wprost ze Szwecji). Uważam, że w Polsce łatwiej się uchronić przed gospodarczym i światopoglądowym zamordyzmem UE gdy Traktatu nie podpiszemy.
Jeszcze raz powtarzam: rzućcie sobie okiem na wskaźniki rozwoju gospodarczego UE! Miny wam zrzedną, choć nie powinny, bo to nic dziwnego, że komuna z natury się wali. Po co brnąć w to bagno, skoro widać, że ten system niedługo będzie miał zawał?
Jeden z forumowiczów zarzucił mi, że nie ma już państw suwerennych: otóż, niech mi pokaże sytuację, gdzie jedno państwo wyznacza drugiemu jakie mają być podatki! Czy Brazylia żąda, by w Indiach płacono 20% np. VAT-u? Nie, bo to są suwerenne państwa. Czym innym jest zobowiązanie się do przestrzegania pewnych konkretnych zapisów umów międzynarodowych, a czym innym oddanie ośrodka władzy ustawodawczej, która będzie produkowała przepisy, których treści jeszcze nie znamy! Jak można zgadzać się na coś, czego jeszcze się nie zna?!
Wskazujesz, że np. Warszawa ma wpływ na to, co się dzieje na drugim krańcu kraju. Otóż, jest to zło konieczne, i należy je niwelować, a nie sztucznie powiększać! Tylko ludzi z danego regionu znają swoje potrzeby i najlepiej wiedzą, jakie decyzje powinny zapaść co do ich regionu. Centralizacja władzy to cecha państw totalitarnych - czyli socjalistycznych oraz faszystowskich!
Wrócę jeszcze do tych kieliszków 50ml: czy zdajesz sobie sprawę, że ludzie, którzy będą kontrolować np. Twój ulubiony pub, nie zrobią tego za darmo? Ja nie mam zamiaru płacić za idiotyczne pomysły socjalistów, którym się zdaje, że jak nie będzie dużych kieliszków, to się ludzie nie będą upijać. Niech sobie sami finansują takie fanaberie, a tego jest w Unii tysiące!
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Twój problem polega na tym, że nie widzisz, w jakiej jesteś mniejszości. Ty się zaszczepisz. Poślesz dzieci do szkoły. Nie będziesz się upijał. I chwała Ci za to. Niestety, większość ludzi nie jest tak rozsądna i zaradna, zwłaszcza w naszej Ojczyźnie.
>Wskazujesz, że np. Warszawa ma wpływ na to, co się dzieje na drugim krańcu kraju. Otóż, jest to zło konieczne, i należy je niwelować, a nie sztucznie powiększać! Tylko ludzi z danego regionu znają swoje potrzeby i najlepiej wiedzą, jakie decyzje powinny zapaść co do ich regionu. Wiedzą, jeśli się nad tym zastanawiają. Ale większość tego nie robi.
>Centralizacja władzy to cecha państw totalitarnych - czyli socjalistycznych oraz faszystowskich! Państwa totalitarne charakteryzowała przemoc używana przez władzę, Unia Europejska jest orędownikiem praw człowieka. Państwa totalitarne to państwa pojedynczej osoby albo grupy, w Unii Europejskiej demokrację uważa się za sacrum. A poza tym... Słyszałeś kiedyś o Prawie Godwina?
Wyobraź sobie, że kiedy wychodzisz z domu, sąsiedzi mówią Ci "Dzień dobry", budynki nie są pokryte wesołą twórczością "hooliganów", reklamy nie zasłaniają 90% powierzchni znajdujących się w Twoim polu widzenia, a jeśli zgubisz portfel, ktoś Ci go odeśle. W takim otoczeniu żyje się po prostu lepiej. Receptą na nie jest socjaldemokracja.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | > Twój problem polega na tym, że nie widzisz, w jakiej jesteś mniejszości. Ty się zaszczepisz. Poślesz dzieci do szkoły. Nie będziesz się upijał. I chwała Ci za to. Niestety, większość ludzi nie jest tak rozsądna i zaradna, zwłaszcza w naszej Ojczyźnie.Ale ja nie zabraniam nikomu poddania się takiej nakazowej polityce. Chciałbym tylko, żeby ktoś, kto jest pewny siebie miał jakąś formalną drogę do uwolnienia się od tych nakazów na własną odpowiedzialność. Chodzi o procedurę typu: podanie do odpowiedniego urzędu, w którym deklaruję zerwanie więzi z taką nakazową polityką. A jak ktoś chce pomocy urzędników i tego typu mędrców, to proszę bardzo. > >Wskazujesz, że np. Warszawa ma wpływ na to, co się dzieje na drugim krańcu kraju. Otóż, jest to zło konieczne, i należy je niwelować, a nie sztucznie powiększać! Tylko ludzi z danego regionu znają swoje potrzeby i najlepiej wiedzą, jakie decyzje powinny zapaść co do ich regionu.> Wiedzą, jeśli się nad tym zastanawiają. Ale większość tego nie robi.Mieszkam w Krakowie, i uważam, że jest tu wystarczająco dużo myślących ludzi, żeby nie oddawać władzy do Brukseli, gdzie pewnie większość biurokratów nie wie nawet, gdzie Kraków leży. Na obszarze województwa jest statystycznie taka ilość świadomych ludzi, która wystarcza do stworzenia sprawnej organizacji, i nie trzeba się uciekać do centralnego ośrodka ani w Warszawie, ani tym bardziej w Brukseli. > Państwa totalitarne charakteryzowała przemoc używana przez władzę, Unia Europejska jest orędownikiem praw człowieka.Orędownikiem to jest, ale ich nie przestrzega. Oczywiście stosuje też przemoc. Jeśli jestem przeciwnikiem aborcji, to nie chcę, aby z moich własnych podatków finansowano ten proceder. Ale będąc w UE, jeśli nie zapłacę, to pójdę do paki. Mamy tu więc i ingerencję państwa w sumienie (definicja ustroju totalitarnego pióra Mussoliniego: "nic poza państwem, nic wbrew państwu") oraz przymus siły fizycznej. Czego jeszcze więcej chcieć?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Ale ja nie zabraniam nikomu poddania się takiej nakazowej polityce. Chciałbym tylko, żeby ktoś, kto jest pewny siebie miał jakąś formalną drogę do uwolnienia się od tych nakazów na własną odpowiedzialność. Chodzi o procedurę typu: podanie do odpowiedniego urzędu, w którym deklaruję zerwanie więzi z taką nakazową polityką. A jak ktoś chce pomocy urzędników i tego typu mędrców, to proszę bardzo. Niestety nie da się tego pogodzić, bo wszyscy jesteśmy równi i mamy te same prawa. System głupi, to prawda, ale prawdopodobnie najlepszy z możliwych.
>Na obszarze województwa jest statystycznie taka ilość świadomych ludzi, która wystarcza do stworzenia sprawnej organizacji, i nie trzeba się uciekać do centralnego ośrodka ani w Warszawie, ani tym bardziej w Brukseli. Co rozumiesz przez "sprawną organizację"? Małe państewko? Ja jestem za, maleńki Luksemburg radzi sobie bardzo dobrze. Ale to utopia i chyba zdajesz sobie sprawę, że nie można podzielić całego świata na kraje o powierzchni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. Poza tym, uważam, że prawo powinno być identyczne na całym świecie. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Czy to się komuś podoba, czy nie, żyjemy w Globalnej Wiosce i musimy uprawiać politykę zagraniczną opartą na integracji, współpracy, ujednolicaniu niektórych elementów.
>Jeśli jestem przeciwnikiem aborcji, to nie chcę, aby z moich własnych podatków finansowano ten proceder. Tak, masz rację, usunięcie kilku komórek z macicy kobiety, która nie nie chce lub nie może wychować dziecka, przeprowadzone w sterylnych warunkach do końca I trymestra ciąży jest rzeczywiście zbrodnią wielokrotnie okrutniejszą niż II Wojna Światowa (naziści) oraz wyroki śmierci i tzw. terror policyjny (komuniści). Razem wzięte. Postawy promowane we współczesnej Europie (feminizm, akceptacja homoseksualistów, tolerowanie aborcji i eutanazji itp) sprowadzają się do tego, żeby nikt nie cierpiał i żeby nikomu nie działa się krzywda. Zgadzam się, że ograniczają wolność słowa (nie wolno agitować ludzi do zabijania czarnych i pedałów), religijną (Watykan potępia aborcję), sumienia (Twój przykład - musisz oddawać pieniądze zarobione pracą, a więc czasem i wysiłkiem, na zabijanie niewinnych dzieci). Ale, jak to się mówi, wolność jednego kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | >Niestety nie da się tego pogodzić, bo wszyscy jesteśmy równi i mamy te same prawa. System głupi, to prawda, ale prawdopodobnie najlepszy z możliwych. Tak, jesteśmy wszyscy po równo zniewoleni. System całościowej kontroli nad obywatelem nie jest najlepszy z możliwych.
>Co rozumiesz przez "sprawną organizację"? Małe państewko? Ja jestem za, maleńki Luksemburg radzi sobie bardzo dobrze. Ale to utopia i chyba zdajesz sobie sprawę, że nie można podzielić całego świata na kraje o powierzchni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. Nie mówię o wielości krajów. Mówię o tym, że pomimo, że kilka takich małych terytoriów może mieć odrębne regulacje podatkowe, to mogą mieć wspólną armię i policję. Nie rozumiem, dlaczego Bruksela ma mieć prawo do ustalania podatków w Polsce, choćby Polacy tego nie chcieli.
>Poza tym, uważam, że prawo powinno być identyczne na całym świecie. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Ale dlaczego to prawo ma się składać z milionów przepisów? Przecież takie rzeczy wyrabia właśnie socjaldemokracja.
>Tak, masz rację, usunięcie kilku komórek z macicy kobiety, która nie nie chce lub nie może wychować dziecka, przeprowadzone w sterylnych warunkach do końca I trymestra ciąży jest rzeczywiście zbrodnią wielokrotnie okrutniejszą niż II Wojna Światowa (naziści) oraz wyroki śmierci i tzw. terror policyjny (komuniści). Zapewne masz umiejętność metafizycznego wglądu w byt, i stąd ta pewność, że zapłodniona ludzka komórka nie ma wartości życia ludzkiego. Ja takiego wglądu nie mam, więc wolę być ostrożniejszy w szafowaniu owymi komórkami. Zrozum, że ja nie chcę, żeby moje pieniądze na to szły. Nie potrafisz tego uszanować? Nie wiem, skąd ta pewność, że komórka jest bez wartości. Ja tego nie wiem - jestem tu sceptykiem, nie chcę więc ryzykować zniszczenia wartości, jaką może być życie zapłodnionej komórki. Wiem tylko, że jak zostawię ją w spokoju, to urodzi się człowiek.
>Zgadzam się, że ograniczają wolność słowa (nie wolno agitować ludzi do zabijania czarnych i pedałów), religijną (Watykan potępia aborcję), sumienia (Twój przykład - musisz oddawać pieniądze zarobione pracą, a więc czasem i wysiłkiem, na zabijanie niewinnych dzieci). W Szwecji wpakowano do więzienia księdza za to, że powiedział, iż homoseksualizm jest grzechem. Uważasz, że to ok? Wielu ludzi uważa, że homoseksualizm jest dewiacją, i nie widzę powodów, żeby pakować ich do więzienia. Przecież nikt nie namawia do mordowania gejów. Nie mówię już o wojnie, jaką by mi wytoczono, gdybym uznał, że we własnej firmie nie chcę mieć gejów (sytuacja hipotetyczna bo osobiście nic do nich nie mam). W kilku krajach idzie się do więzienia za negowanie holocaustu (a za np. negowanie mordu Turków na 2mln Ormian już nie). Pada mnóstwo wyroków sądowych przez kult poprawności politycznej - jak ktoś wyrazi dezaprobatę wobec mieszkańców murzyńskich gett, to ryzykuje, że sąd stwierdzi popełnienie przestępstwa na tle rasowym.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >>Niestety nie da się tego pogodzić, bo wszyscy jesteśmy równi i mamy te same prawa. System głupi, to prawda, ale prawdopodobnie najlepszy z możliwych. >Tak, jesteśmy wszyscy po równo zniewoleni. System całościowej kontroli nad obywatelem nie jest najlepszy z możliwych. Anarchia to chaos, chaos to brak bezpieczeństwa, a przecież w organizacji społeczeństwa właśnie o bezpieczeństwo i wygodę chodzi.
>Mówię o tym, że pomimo, że kilka takich małych terytoriów może mieć odrębne regulacje podatkowe, to mogą mieć wspólną armię i policję. Nie rozumiem, dlaczego Bruksela ma mieć prawo do ustalania podatków w Polsce, choćby Polacy tego nie chcieli. Bogate kraje mają więcej, więc do wspólnej kasy dają więcej. A z tej kasy wzięto środki np. na pracownię komputerową w mojej szkole; być może uda nam się pozyskać środki na parę obiektów sportowych. Mimo wszystko uważam, że Polska zyskuje na scentralizowanych podatkach. Mieszkasz sobie w Krakowie, to masz dobrze. Ja mieszkam na Lubelszczyźnie, która jest regionem ubogim i słabo rozwiniętym. Ale ostatnio napadł mnie jakiś lokalny patriotyzm, bo zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, że po studiach mogłabym wrócić do rodzinnego miasta i rozwijać je.
>>Poza tym, uważam, że prawo powinno być identyczne na całym świecie. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. >Ale dlaczego to prawo ma się składać z milionów przepisów? Przecież takie rzeczy wyrabia właśnie socjaldemokracja. Żeby chronić słabszych przed silniejszymi, czyli większość przed mniejszością - konsumentów przed producentami, pracowników przed pracodawcami.
>Zrozum, że ja nie chcę, żeby moje pieniądze na to szły. Nie potrafisz tego uszanować? Więc pomyśl, że akurat te konkretne pieniędze, które przekazałeś Ty, poszły np na kulturę albo edukację.
>Zapewne masz umiejętność metafizycznego wglądu w byt, i stąd ta pewność, że zapłodniona ludzka komórka nie ma wartości życia ludzkiego. Ja takiego wglądu nie mam, więc wolę być ostrożniejszy w szafowaniu owymi komórkami. (...) Nie wiem, skąd ta pewność, że komórka jest bez wartości. Ja tego nie wiem - jestem tu sceptykiem, nie chcę więc ryzykować zniszczenia wartości, jaką może być życie zapłodnionej komórki. Wiem tylko, że jak zostawię ją w spokoju, to urodzi się człowiek. Aborcja odbiega od tematu i była na tym forum wielokrotnie debatowana. Ja chętnie mogę debatować dalej, ale pawdopodobnie nie napiszę nic nowego.
>W Szwecji wpakowano do więzienia księdza za to, że powiedział, iż homoseksualizm jest grzechem. Uważasz, że to ok? Tak!
>Wielu ludzi uważa, że homoseksualizm jest dewiacją, i nie widzę powodów, żeby pakować ich do więzienia. Dopóki tylko uważają, nikt nie pakuje ich do więzienia, a jedynie wyprowadza z błędu. Karalne jest (teoretycznie) dopiero wyrażanie takiego poglądu. Bo krzywdzi niewinnych ludzi, którzy mają prawo do miłości.
>Przecież nikt nie namawia do mordowania gejów. W niektórych krajach arabskich ta zbrodnia karana jest właśnie śmiercią. Również w Europie nadal nie brakuje niestety ludzi, którzy nie życzą gejom i lesbijkom niczego innego.
>Nie mówię już o wojnie, jaką by mi wytoczono, gdybym uznał, że we własnej firmie nie chcę mieć gejów (sytuacja hipotetyczna bo osobiście nic do nich nie mam). A dlaczego miałbyś mieć? I dlaczego miałbyś dyskryminować kogoś jako pracownika ze względu na jego orientację seksualną?
>Pada mnóstwo wyroków sądowych przez kult poprawności politycznej - jak ktoś wyrazi dezaprobatę wobec mieszkańców murzyńskich gett, to ryzykuje, że sąd stwierdzi popełnienie przestępstwa na tle rasowym. Przekaz prawa jest jasny: brak tolerancji dla nietolerancji! Jestem idealistką i wierzę, że da się zbudować świat niemal idealny. I jestem przekonana, że opierałby się na hasłach "jedynego słusznego europejskiego światopoglądu".
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | jarcio (1198 punktów) | >Bogate kraje mają więcej, więc do wspólnej kasy dają więcej. A z tej kasy wzięto środki np. na pracownię komputerową w mojej szkole. Mimo wszystko uważam, że Polska zyskuje na scentralizowanych podatkach.
Czego dają więcej - papierków zadrukowanych na zielono ? Adam Smith już ponad 300 lat temu wyjaśnił dlaczego bogactwem narodów nie jest złoto i srebro, a kapitał ludzki oraz wytwory pracy ludzkiej. Jeśli Polska jest bogatsza to poprzez przedsiębiorczość i pracę społeczeństwa tutaj żyjącego, a nie w skutek zalewania rynku papierkami koloru niebieskiego czy pomarańczowego. Zrozum ten jeden fakt, że w Polsce ani żadnym innym kraju na świecie nie brakuje pieniędzy, bo te można sobie w dowolnej ilości dodrukować. Pieniądze jedynie określają wartość pewnej usługi, pracy czy materiałów i nic ponad to - są wartością wymienną. Te drugie mogą istnieć bez papierków. Papierki bez produktów, kapitału itp. już nie istnieją. To są zupełne podstawy ekonomii - nawet nie poziom średni !
>Żeby chronić słabszych przed silniejszymi, czyli większość przed mniejszością - konsumentów przed producentami, pracowników przed pracodawcami.
Z jakich to logicznych powodów ktoś musi mnie chronić przed moim pracodawcą - przed tym, że mam pracę ? Rozumiem w takim razie, że Ty albo urzędnik wiecie coś czego ja nie wiem o moich stosunkach z moim pracodawcą, czy tak ? Jak mnie się praca nie podoba to rozwiązuję umowę - jak mnie się podoba to pracuję dalej. To takie proste. Po co komplikować ?
>>W Szwecji wpakowano do więzienia księdza za to, że powiedział, iż homoseksualizm jest grzechem. Uważasz, że to ok? >Tak!
To w takim razie logicznie wyjaśnij dlaczego nie nałożono jeszcze cenzury na Biblię ? Niby z jakich to logicznych powodów parafrazowanie Biblii na głos w kościele ma być gorsze od samego istnienia "myślozbrodni" zawartej w Piśmie Świętym ? No chyba oryginał w pierwszym rzędzie należy penalizować, a dopiero później parafrazę, nieprawdaż ? Co mówią w tej kwestii przepisy urzędnicze - jest takie hasło w instrukcji obsługi ?
>I dlaczego miałbyś dyskryminować kogoś jako pracownika ze względu na jego orientację seksualną?
A co to Cie obchodzi ? Dlaczego chcesz znać wszystkie powody ludzkich decyzji ? Prywatna firma - znaczy mogę nawet chcieć zatrudniać wyłącznie kosmitów spoza układu słonecznego jeśli taka moja wola. To w publicznych przedsiębiorstwach z takich rzeczy należy się tłumaczyć.
>Przekaz prawa jest jasny: brak tolerancji dla nietolerancji! Jestem idealistką i wierzę, że da się zbudować świat niemal idealny.
Dawniej we Francji domami tolerancji nazywano burdele na określenie zjawiska niepożądanego, ale skądinąd nieuchronnego, które błędem było by zwalczać. Ujmując prościej, tolerancja oznaczała zgodę na występowanie danego zjawiska, ale określanego jednoznacznie jako złe, niemoralne, świadczące o negatywnych cechach społeczeństwa. Tak samo w medycynie mówi się o tolerancji organizmu na lek; zażycie leku może spowodować pewne niepożądane dla zdrowia skutki uboczne, które jednakże są mniejszym złem w kontekście pierwszej właściwości leku.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > To są zupełne podstawy ekonomii - nawet nie poziom średni!Ja nie osiągnęłam nawet podstawowego, dlatego staram się skupić na części dyskusji, która dotyczy kwestii społecznych, nie ekonomicznych. Myślę prosto, nie opieram się na wiedzy (bo jej nie mam), tylko logice (w końcu piszemy na forum racjonalistów). > Jak mnie się praca nie podoba to rozwiązuję umowę - jak mnie się podoba to pracuję dalej. To takie proste. Po co komplikować?Mniemam, że nie pracujesz w Biedronce. > To w takim razie logicznie wyjaśnij dlaczego nie nałożono jeszcze cenzury na Biblię? Niby z jakich to logicznych powodów parafrazowanie Biblii na głos w kościele ma być gorsze od samego istnienia "myślozbrodni" zawartej w Piśmie Świętym?Bo zrobiłby się szum; Bo Biblia jest cholernie ważną pozycją w literaturze światowej; Bo jest napisana w sposób, który zostawia bardzo wiele interpretacji, a ostatnie kilka tysięcy lat nauczyło nas, że można ją interpretować w każdą stronę. > A co to Cie obchodzi? Dlaczego chcesz znać wszystkie powody ludzkich decyzji? Prywatna firma - znaczy mogę nawet chcieć zatrudniać wyłącznie kosmitów spoza układu słonecznego jeśli taka moja wola. To w publicznych przedsiębiorstwach z takich rzeczy należy się tłumaczyć.Nie zgadzam się, żeby pracodawca miał prawo dykryminować kogokolwiek bez podania racjonalnego powodu. Jeśli masz taki powód, to go podaj. Jeśli mówisz "bo nie i koniec", pachnie to "knuciem czegoś bardzo niedobrego". > Dawniej we Francji (...)Wiem, co to jest tolerancja, i czym różni się od akceptacji  . I właśnie o nietolerowanie (brak zgody, sprzeciw) nietolerancji (a nie braku akceptacji) mi chodziło.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Chyba nie rozumiesz, Kelly, ani sensu, ani konsekwencji własnych poglądów. Sądzę zresztą, iż są to poglądy nabyte na dość taniej aukcji.
>Niestety nie da się tego pogodzić, bo wszyscy jesteśmy równi i mamy te same prawa. To fałsz od początku do końca. Usiłowanie zaś, by stało się to faktem, powoduje bezlik nieporozumień, konfliktów i buntów. Nie odstrasza to jednak fanatyków od wmawiania nam tej mantry.
Zgadzamy się przecież, że każdy człowiek jest inny - a jeśli tak, to skąd, u Boga Ojca, równość?! Jeśli każdy z nas jest inny, to z każdego punktu widzenia: moralnego, socjalnego, intelektualnego i czort wie, jakiego jeszcze - równi sobie nie jesteśmy. Powiem więcej: i nie chcemy być! Wszyscy dążymy do tego, by wybić się ponad innych, według dowolnie przyjmowanych kryteriów. To biologiczna cecha człowieka. Równość - to sztanca. Nikt nie chce równości!
>...uważam, że prawo powinno być identyczne na całym świecie. Zastanowiłaś się nad konsekwencją tego niemądrego zdania? To utopia w czystej postaci! Twórcy takich postulatów są ślepcami i głupcami, traktują ludzi jak roboty, które można zaprogramować - bo tylko robotom narzucić można "identyczne prawa".
>W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Jak to ładnie brzmi, prawda? Ale zastanów się, co naprawdę z tego wynika. Założenie, że poddamy się tym samym zasadom życia i współżycia, że będziemy wyznawać "identyczne" reguły - to pozbawianie nas cech ludzkich i naturalnych!
>Czy to się komuś podoba, czy nie... I tu już zaczyna się przymus, czyli coś, z czym człowiek walczył będzie zawsze.
Jak się zdaje, nie spostrzegłaś, że twoje wyznanie wiary narusza podstawowe, najbardziej istotne cechy człowieka, wyrobione przez tysiące lat rozwoju. Po kobiecemu uległaś urodzie formy, lekceważąc znaczenie treści. Dziwne tylko, że także lotrek zdaje się temu ulegać.
Wprawdzie, jak słusznie stwierdza mało ceniony JKM, eurokraci starają się stworzyć NOWEGO CZŁOWIEKA. Nie daj Bóg, by im się to udało.
Zastrzeżenia, o których pisze Satyr w swych wypowiedziach, nie są przecież odrzuceniem ani integracji, ani współpracy nawet bardzo ścisłej, ani koordynacji w wielu dziedzinach - zastrzeżenia jego zaledwie wzywają do zastanowienia się nad bezmyślnym entuzjazmem, sprzeciwem wobec "czy się to komuś podoba, czy nie" - po prostu są głosem rozsądku.
I tak należy je traktować. .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | >Nikt nie chce równości! To prawda, każdy chce być wyżej, mieć kogoś "pod sobą". Ale tak się nie da.
>...uważam, że prawo powinno być identyczne na całym świecie. > Zastanowiłaś się nad konsekwencją tego niemądrego zdania? To utopia w czystej postaci! Twórcy takich postulatów są ślepcami i głupcami, traktują ludzi jak roboty, które można zaprogramować - bo tylko robotom narzucić można "identyczne prawa". Więc w jednym kraju za kradzież wysyłajmy do więzienia, a w drugim - obcinajmy rączki? Panie Zbysławie, świat się kurczy, jedne kultury stykają z drugimi. Osiągnięcia cywilizacji zostały uznane za wspólne (Polakom nikt nie zabrania robienia sobie zdjęć pod Akropolem, Francuzi korzystają z japońskich technologii). Mamy bez liku organizacji i instytucji międzynarodowych, żadne państwo nie jest już niezależne od światowej gospodarki. Dlaczego nadal w różnych regionach świata mamy do czynienia z tak różnym prawem? I wcale nie chodzi mi o szczegółowe przepisy, tylko ogólne standarty. Czy nie jest już najwyższy czas, żeby zacząć wprowadzać demokrację w krajach arabskich, azjatyckich? Dlaczego te kultury miałyby "zeuropeizować się", stracić swoją tożsamość? Europą też kiedyś rządzili królowie.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Chyba nie rozumiesz, Kelly, ani sensu, ani konsekwencji własnych poglądów. Sądzę zresztą, iż są to poglądy nabyte na dość taniej aukcji. Trochę się zagalopowałeś Zbysławie! Przyznając Ci rację, że każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny popieram jednak stanowisko Kelly, że prawa wszyscy powinniśmy mieć takie same. Nie widzę najmniejszego powodu, dlaczego Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych. To znaczy powód znam ale się nim nie zgadzam. Jestem za tym, żeby prawo było jednakowe dla wszystkich w Europie. Oczywiście, że takie prawo nie może być zbyt drobiazgowe, nie powinno ingerować w intymną sferę życia człowieka i jego wolności. Jak na obecne czasy to więcej wolności mają obywatele starej Unii niż Polacy. Zamiast zwiększać sferę wolności nasi politycy co rusz chcą nam czegoś zabronić lub coś ograniczyć. Nie widzę też powodu by to co w jednym kraju jest dozwolone w innym było zakazane, czy żeby kary za takie samo przestępstwo były drastycznie różne. O ile lepiej jeździło by się po Europie, gdyby kodeks drogowy był identyczny we wszystkich krajach. Natomiast nie mam żadnych obaw, że jak to napisałeś: >"identyczne" reguły - to pozbawianie nas cech ludzkich i naturalnych!" Oprócz prawa stanowionego istnieje jeszcze prawo zwyczajowe, tradycja, opinia społeczna... W tej sferze jest wystarczająco dużo miejsca na indywidualizm. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Kelly, Alicjo, postarajcie się zrozumieć właściwie, co napisałem! Dlaczego rozumiecie tak skrajnie? Fakt, użyłem argumentów skrajnych, ale dla wzmocnienia tego, co stanowiło sens wypowiedzi Satyra, które bynajmniej skrajne nie są. To taka powszechna i błędna tendencja, "wajcha w prawo lub lewo".
Nie sądzę, by na tak pojmowane tezy należało odpowiadać. .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) |
>Zastrzeżenia, o których pisze Satyr w swych wypowiedziach, nie są przecież odrzuceniem ani integracji, ani współpracy nawet bardzo ścisłej, ani koordynacji w wielu dziedzinach Tak właśnie sądzę. Europa może całkiem nieźle współpracować bez takich pomysłów, jak standaryzacja pojemności butelek czy podatków. Ważne, żeby podpisać układ zawierający konkretne postanowienia w zakresie współpracy gospodarczej, wojskowej czy energetycznej. Ważne jest, żeby poszczególne kraje się z nich wywiązały, a czy zrobią to mając taki sam podatek VAT, czy taką samą definicje "banana", to już jest bez znaczenia.
|
|
| | | |  | | Liss (2003 punktów) | >Mieszkam w Krakowie, i uważam, że jest tu wystarczająco dużo myślących ludzi, żeby nie oddawać władzy do Brukseli, gdzie pewnie większość biurokratów nie wie nawet, gdzie Kraków leży. Na obszarze województwa jest statystycznie taka ilość świadomych ludzi, która wystarcza do stworzenia sprawnej organizacji, i nie trzeba się uciekać do centralnego ośrodka ani w Warszawie, ani tym bardziej w Brukseli. Oczywiście tak się tylko składa że (przypadkowo) państwa federalne i te mniejsze (przynajmniej w kręgu kultury europejskiej) są (generalnie,z licznymi zastrzeżeniami) zamożniejsze od państw scentralizowanych vide RFN i Francja . Plus nie tylko za to że mieszkasz w Małopolsce.
|
|
| | |  | | Liss (2003 punktów) |
> >Centralizacja władzy to cecha państw totalitarnych - czyli socjalistycznych oraz faszystowskich!> Państwa totalitarne charakteryzowała przemoc używana przez władzę, Unia Europejska jest orędownikiem praw człowieka.ZSRS też było  .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > >>Centralizacja władzy to cecha państw totalitarnych - czyli socjalistycznych oraz faszystowskich!> >Państwa totalitarne charakteryzowała przemoc używana przez władzę, Unia Europejska jest orędownikiem praw człowieka.> ZSRS też było .Domyślam się, że chodzi o Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich? Nie wiedziałam, zrzucam winę na młody wiek. Historię wypada znać, więc oczywiście się poprawię, ale między historią a wspomnieniem różnica jednak spora  .
|
|
|  | | jarcio (1198 punktów) | >Bo póki co demokrację mamy chwiejną.
Demokracja właśnie, jest od tego by się zataczać jak ten pijany kibol wracający ze "sportowego" zbiegowiska na którym Legia skopała Polonię (albo na odwrót).
|
|
 | 9 na 9 | lotrek (14275 punktów) |  Brawo Satyr, jesteś pierwszy na mojej prywatnej liście "eurosceptyków", nawet przed księdzem Jankowskim, nawet przed ojcem Rydzykiem a nawet przed starym Giertychem - to oczywiście po starej znajomości z naszego Forum. > Zrozum Pan wreszcie, że jest też możliwość nie lizania tyłka ani Amerykanom, ani Unii, ani Rosji. Czy Panu nie mieści się w wyobraźni to, że można być suwerennym krajem,No właśnie nie mieści... Jak zostaniemy, jak to z dumą piszesz, suwerennym krajem , to pewnie Ty sam kupisz wszystkie produkty wyprodukowane przez polskie firmy i również wszystkie "płody'" rolne, wyprodukowane przez polskiego rolnika. Bo nikt inny nie będzie chciał, tym bardziej że taniej niż Chiny, Indie, czy Tajwan nie jesteśmy wstanie wyprodukować. A technologię będziemy mieć oczywiście z Watykanu, chociaż już tam swojego człowieka nie mamy. Zawsze możemy się do niego pomodlić, przynajmniej niektórzy. W końcu niektórzy twierdzą, że modlitwa jest skuteczna. Jest to jakiś pomysł - co nie? > Traktat Lizboński to traktat, który de facto likwiduje państwa jako odrębne osoby prawne, wprowadzając wszystkich w mętlik setek tysięcy przepisów (system prawny UE liczy ponad 78 000 str. przepisów prawnych!),Czy Ty czasem nie cytujesz znanego prezesa? A nie znasz powiedzenia "strachy na Lachy"? > Zaiste, prezydent musiałby być idiotą, żeby podpisać papier, który przekazuje władzę ustawodawczą w ręce podmiotu nie wybieranego tylko i wyłącznie przez Polaków.Zapominasz, że sam go wynegocjował....wiec jakim przymiotnikiem teraz należy go nazwać? > Domyślam się, że w Polityce i Wyborczej napisali, że jak się go podpisze, to się jest postępowym i cool, i to Panu wystarczy.No cóż, nie czytuję Naszego Dziennika, więc nie wiem co tam pisali o mnie (i o nas - wszystkich zwolenników Unii Europejskiej), ale liczę na jakiś cytacik  A tak w ogóle suwerenność w dzisiejszych czasach to mrzonka, w jedności siła, po to ludzie się jednoczą, bo razem można lepiej i efektywniej coś zdziałać. Bez Unii "rozdziobią nas kruki i wrony".
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) |
> Zapominasz, że sam go wynegocjował....wiec jakim przymiotnikiem teraz należy go nazwać?Mądry to on mi się nie wydawał nigdy. Teraz ma szansę nie stać się idiotą skończonym. > No cóż, nie czytuję Naszego Dziennika, więc nie wiem co tam pisali o mnie (i o nas - wszystkich zwolenników Unii Europejskiej), ale liczę na jakiś cytacik  A ja czasem zaglądam, i sądzę, że warto, bo i Politykę czytuję, i Wyborczą - i wiem, że niebezpiecznie jest "ufać" jakiemuś tytułowi prasowemu. Tak na marginesie, nie podzielam ich (Naszego Dziennika)poglądów, bo są zbyt lewicowe - formalnie są identyczni z socjalistami, bo też propagują światopoglądowy zamordyzm, tylko w innym kierunku. A gospodarczo to zupełnie, tak formalnie, jak i materialnie, są lewicowi. Błędem jest stawianie mnie w gronie socjalistów takich jak Giertych czy Rydzyk, są oni, jak już powiedziałem, zbyt podobni do klasycznej lewicy, bo proponują zamordyzm tak światopoglądowy, jak i gospodarczy. Ja jestem liberałem. Skojarzenia eurosceptycyzmu z "rydzykizmem" wiążę tu z - jak sądzę dogłębną - lekturą Wyborczej,i tym podobnych, w Pana wykonaniu. > A tak w ogóle suwerenność w dzisiejszych czasach to mrzonka, w jedności siła, po to ludzie się jednoczą, bo razem można lepiej i efektywniej coś zdziałać.> Bez Unii "rozdziobią nas kruki i wrony".W jedności? Haha, dobre sobie. Pomijam już postawę oddawania wolności za ochłapy. Chodzi mi o to, że ta "jedność" unijna skończy się katastrofą - jeszcze raz zachęcam do zerknięcia na wskaźniki rozwoju (a raczej "zwoju") gospodarczego Unii! Jak może Pan ignorować gospodarkę?! To jest moloch chory w samych fundamentach. Tłumi inicjatywę gospodarczą swoich obywateli, a to jest pierwszy krok do krachu. Takie scentralizowane, etatystyczne molochy są zawsze niewydolne, i nigdy nie trwają długo. Oczywiście polityków unijnych to już nie obchodzi, bo to się stanie za 20,30 lat, kiedy oni już dawno będą ustawieni w willach w USA. Zgadzam się na jedność z Europą, jeśli oznacza to wolny handel, wolny przepływ kapitału, współpracę wojskową i dyplomatyczną, ale nie, jeśli ta "jedność" oznacza wejście wszystkich w to samo bagno neokomunistycznych fanaberii. Co do Dziennika Urzędowego UE, to nie cytuję żadnych prezesów. On liczy 78 000 str, i to jest smutny fakt. Ostatnio coś drgnęło, i UE chce uciąć 10% przepisów (choć moim zdaniem 10% to powinno zostać, a wylecieć 90%): wiadomosci.onet.pl/1906068,12,item.htmlPozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > jeszcze raz zachęcam do zerknięcia na wskaźniki rozwoju (a raczej "zwoju") gospodarczego Unii! Jak może Pan ignorować gospodarkę?! Problemy gospodarcze Unii Europejskiej wynikają głównie z "krachu" finansowego w USA . Jesteśmy "globalną wioską" a gospodarka, to zasada naczyń połączonych. Niestety, okazało się czym kończy się nadmierny liberalizm gospodarczy - całkowity brak kontroli państwa na bankami doprowadził do tego. Szefowie banków dawali kredyty każdemu, bez wglądu w jego możliwości późniejszej spłaty, gdyż od liśćmi przyznanych kredytów zależały ich liczące w milionach dolarów premie. To co mieli sobie żałować. To oczywiście bardzo uproszczony powód amerykańskiego kryzysu, ale od tego się zaczęło. A teraz Państwo, oczywiście z pieniędzy podatników ratuję banki - zupełnie jak u nas za PRL (a i później też) państwo ratowało upadające stocznie. Całkowita klęska gospodarki neoliberalnej. Hi hi...a teraz maja w Stanach socjalizm
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | Nie wiem ile można tłumaczyć, że system, w którym instytucja centralna ustanawia stopy procentowe (a tym samym zachęca/zniechęca do brania kredytów) to nie jest żaden liberalizm.
W liberalizmie działają ludzie, a nie żaden system! Porażkę ponoszą ludzie, którzy nie potrafią podejmować właściwych decyzji, a nie liberalizm! Proszę sobie wyobrazić, że liberalizm to doktryna czysto negatywna, bo proponuje brak regulacji, a nie regulacje odmienne od tych socjalistycznych. W liberalizmie ludzie muszą umieć postępować ze swoją wolnością, bo to nie system działa tylko oni, z tego prostego powodu, że żadnego systemu nie ma! Obwiniać liberalizm za to, że ludzie są idiotami, to już propaganda na wzór tow. Żakowskiego. W liberalizmie ludzie uczą się na błędach, ale jeśli komuna będzie naprawiała błędy ludzi, to oni się nie nauczą niczego. Będą nieudolni, niechętni kształceniu się, i zależni od biurokracji, co tej ostatniej jest bardzo na rękę.
Kryzys mamy dlatego, że banki dawały przez lata kredyty ludziom niewypłacalnym. Finansiści wiedzieli doskonale, że na tym nie można stracić, bo jakby co, to państwo zacznie interweniować. I mieli rację, co oznacza, że komuna czuwa, a nie żaden liberalizm. Obecnie, zamiast wdrażać plany "naprawcze" należy pozwolić, aby ten chory proceder umarł śmiercią naturalną. Niestety, komuna go zapewne dofinansuje, finansiści nadal będą pewni, że można dokonywać ryzykownych inwestycji, bo tak naprawdę to ryzyka nie ma, i zapewne za jakiś czas czeka nas kolejny kryzys, kolejny plan "naprawczy", z którego politycy uszczkną co nieco, itd. Komuna czuwa.
Obecne kłopoty UE wynikają z kłopotów USA, to prawda. Tyle, że te kłopoty to obniżenie wzrostu gospodarczego do ok. 2% z ok. 2,5% sprzed kryzysu, które to 2,5% i tak jest żałosne, bo światowy wzrost gospodarczy oscyluje w granicach 4,5-5%! Proszę więc nie wmawiać sobie, że przed kryzysem to w UE był dobry poziom wzrostu gospodarczego, bo i tak był beznadziejny (przypominam, że np. Chiny osiągały dwucyfrowe wyniki). Zresztą, 2,5% to i tak nieźle jak na tego neokomunistycznego mutanta.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
> >Obecne kłopoty UE wynikają z kłopotów USA, to prawda. Tyle, że te kłopoty to obniżenie wzrostu gospodarczego do ok. 2% z ok. 2,5% sprzed kryzysu, które to 2,5% i tak jest żałosne, bo światowy wzrost gospodarczy oscyluje w granicach 4,5-5%! >Proszę więc nie wmawiać sobie, że przed kryzysem to w UE był dobry poziom wzrostu gospodarczego, bo i tak był beznadziejny (przypominam, że np. Chiny osiągały dwucyfrowe wyniki). Zresztą, 2,5% to i tak nieźle jak na tego neokomunistycznego mutanta. Bałtowie mieli przyrosty PKB kilkunastoprocentowe i co z tego? Teraz mają katastrofalne spadki. Ważny jest poziom bazowy i stabilna gospodarka, a nie procenty. W Chinach panowała straszna bieda, teraz jest "tylko" duża bieda. A do tego za chwilę czekają ich ogromne kłopoty. 20% od 100 jest aż 20. 2% od miliona jest tylko 20000. Ekonomiści już dawno odeszli od stosowania wzrostu PKB jako głównego wskaźnika. Masz rację, że 2,5% w Eurolandzie to nieźle, to bardzo dobrze.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Grzegorz (2117 punktów) | > Problemy gospodarcze Unii Europejskiej wynikają głównie z "krachu" finansowego w USA . Jesteśmy "globalną wioską" a gospodarka, to zasada naczyń połączonych.Przepraszam, że się wtrącę ale kryzys nie ma nic do rzeczy. Wzrosty gospodarek EU w latach największej prosperity z trudem dobijały 2% nie wiem jak wyglądał wskaźnik zagregowany ale nie sądzę aby przekraczał 0,8-1% w Polsce krachem nazywa się aktualny poziom czyli ok. 4,5% (to nadal ok. 3 razy więcej niż wzrost unijny) > Niestety, okazało się czym kończy się nadmierny liberalizm gospodarczy - całkowity brak kontroli państwa na bankami doprowadził do tego.Odnośnie przyczyn kryzysu moje konstatacje są zgoła odwrotne co starałem się uzasadnić - zapraszam www.racjonalista.pl/forum.php/s,179705> A teraz Państwo, oczywiście z pieniędzy podatników ratuję banki - zupełnie jak u nas za PRL (a i później też) państwo ratowało upadające stocznie.Hmm a znasz ciąg dalszy tego ratowania stoczni? Kilka pytań: Jakimi przedsiębiorstwami były stocznie polskie? Jakimi są teraz (chodzi mi o własność) Czy znane Ci jest pojecie "Rubla transferowego" i jego kurs względem USD jaki obowiązywał polskie stocznie w rozliczeniach z naszym wschodnim "partnerem"? Jak wygląda rozwój przemysłu stoczniowego w innych krajach ? > Całkowita klęska gospodarki neoliberalnej.W którym miejscu? Która z przyczyn kryzysu ma związek z liberalizmem: 1) udzielania tanich kredytów spowodowane utrzymywaniem przez bank centralny niskich stóp procentowych ? 2) sztuczki banków, które wynikły rzecz jasna z chęci zysku ale pozostawały w związku z ograniczeniami systemu bazylejskiego (który z liberałów postuluje wprowadzanie jakichś pozarynkowych ograniczeń) 3) oszustwa aparatu kontrolnego dokonane w powiązaniach publiczno - prywatne wynikające głównie z totalnego etatyzmu 4) Pomysłem jakiego liberała są derywaty i który z liberałów wymyślił w ogóle pieniądz fiducjarny? Pozdrawiam
|
|
| | |  | | salek (4701 punktów) | >Niestety, okazało się czym kończy się nadmierny liberalizm gospodarczy - całkowity brak kontroli państwa na bankami doprowadził do tego.
Sprawdź proszę, czym były i jak wyglądała zależność od państwa dwóch banków, od których cała szopka z kryzysem się zaczęła. W tym kontekście nawoływanie o większą kontrolę państwa nad instytucjami finansowymi jako żywo przypomina apele o gaszenie ognia przez dolewanie oliwy.
|
|
 | 1 na 1 | Kocur (65 punktów) |
>Zrozum Pan wreszcie, że jest też możliwość nie lizania tyłka ani Amerykanom, ani Unii, ani Rosji. Czy Panu nie mieści się w wyobraźni to, że można być suwerennym krajem, który nie musi wykonywać rozkazów suwerena? Unia Europejska to świetny pomysł, o ile obejmuje otworzenie strefy wolnego handlu i współpracę wojskową, a nie tworzenie neokomunistycznego molocha. Chacun ses idees... Ja na przykład wolałbym mieszkać w dużym państwie, a rolą lokalnego rządu byłoby dbanie, bym nie był w takiej federacji obywatelem drugiej kategorii. Mam wrażenie, że obecny rząd bardziej dba o wizerunek Polski niż rząd J. Kaczyńskiego. Zależność od USA czy Unii, to coś innego iż zależność od ZSRR. Co Pan rozumie przez przymiotnik "neokomunistyczny"? Realizujący zasadę "każdemu według jego potrzeb" w jakiejś nowej formie?
>Traktat Lizboński to traktat, który de facto likwiduje państwa jako odrębne osoby prawne, wprowadzając wszystkich w mętlik setek tysięcy przepisów (system prawny UE liczy ponad 78 000 str. przepisów prawnych!), gdzie decyzje polityczne podejmowane są przeważnie zwykłą większością głosów. Parlament Europejski będzie mógł przegłosować decyzje, które będą obowiązywały Polskę nawet gdyby wszyscy Polacy protestowali.
Powszechnie dostępne informacje o traktacie lizbońskim świadczą o niekompetencji naszych dziennikarzy politycznych. Nigdzie nie widziałem w prasie popularnej opracowania, mówiącego jak właściwie traktat naruszy status quo (Np. w formie tabeli: "przed" "po"). Na przestudiowanie traktatu trzeba by poświęcić wiele godzin, przeglądając te wszystkie odnośniki do odnośników. Wiadomo, że w dokumentach takiego rodzaju często są odzwierciedlone interesy małych "dolotnych" grup, które poświęciły czas na zbadanie różnych aspektów tych czy innych sformułowań. Miałbym olbrzymie opory, żeby głosować za czymś takim w referendum - do głosowania "za" zachęcała by mnie jedynie niechęć do braci Kaczyńskich, których uważam za polityków niekompetentnych i nieodpowiedzialnych. Ale to za słaba motywacja. Wizja większości parlamentu sprzysiężonej przeciw interesom Polski do mnie nie przemawia. Ale może byłby to bodziec do wybierania posłów, którzy znają angielski na tyle, by bez pośrednictwa tłumaczy artykułować i forsować swoje poglądy?
Zaiste, prezydent musiałby być idiotą, żeby podpisać papier, który przekazuje władzę ustawodawczą w ręce podmiotu nie wybieranego tylko i wyłącznie przez Polaków.
Może jest...? (chociaż z innych względów).
>Niech Pan sobie zajrzy do danych o wzroście gospodarczym np. Niemiec, Francji itp. to Panu ostygnie nieco zapał do kłaniania się aparatowi państwa, które lubuje się w standaryzacji bananów, pojemności butelek oraz kontroli prywatności obywateli.
"Wzrost gospodarczy" to taka charakterystyka dość jednostronna (są kraje, które bardzo rozwijają się gospodarczo, a wszystkie owoce tego rozwoju są zawłaszczane przez kilka rodzin). Osobiście stosunki w Niemczech, Francji czy w USA bardzo mi się podobają, choć mam wrażenie, że w tym ostatnim kraju ludzie pracują zbyt ciężko. Chciałbym, by u nas, pod wieloma względami, było podobnie. Państwa nikt nigdzie nie lubi, ale u nas państwo jest wyraźnie wrogie obywatelowi (prawdopodobnie są po temu przyczyny historyczne - kiedy Polska "wybuchła", najbliższymi przykładami nowoczesnych państw były państwa polakożercze). Państwa, które Pan wymienił są znacznie przychylniejsze dla swoich obywateli niż państwo polskie dla swoich. Nie sądzę, by europejskie państwo federacyjne wzorowało się na państwie polskim. Dlatego raczej się go nie boję. >Pozdrawiam. Również pozdrawiam Kocur
|
|
4 na 4 | Liss (2003 punktów) |
>Na forum naszego portalu często spotykam się z eurosceptykami , niestety jakiś >merytorycznych argumentów nie prezentują. Bo jak nie z Unią Europejską to z kim? > Sceptycyzm uważam za cnotę, a pan nie jest zmartwiony tym jak w UE funkcjonuje demokracja (jedno referendum nie przeszło to robi się następne,Francuzi i mieszkańcy królestwa Niderlandów odrzucili konstytucje no to zmieniono nazwę na traktat itp.), albo Gospodarką nakazowo rozdzielczą np w rolnictwie , przepisami typu jak z tym strażakiem w każdej firmie itp . Więc sceptycyzm ws. UE uważam za jak najbardziej na miejscu zwłaszcza że to teraz decydują się losy UE (czyli nas)
|
|
5 na 5 | jarcio (1198 punktów) | W przypadku, gdy w obrębie większego politycznego społeczeństwa znajdują się mniejsze społeczności mamy, zazwyczaj, do czynienia z dwojakim modelem zależności mniejszych elementów od organizmu większego. W przypadku federacji niemieckiej i szwajcarskiej w XIX wieku ta zależność wyglądała w ten oto sposób, że mniejsze społeczności co jakiś czas, zazwyczaj na wypadek wojny, łączyły się w jedno ciało polityczne, aby ustalić wspólną politykę działania. Przedstawiciele nowo powołanego organu politycznego reprezentowali określoną społeczność, a nie występowali jako indywidualni ludzie. Po ustaniu wyjątkowego okresu te ciało polityczne się rozwiązywało, a mniejsze społeczności wracały w poprzedni obręb prawny.
Drugi model polityczny to ten w którym funkcjonuje dzisiaj Polska, gdzie województwa są jedynie okręgami administracyjnymi kierowanymi przez władzę centralną. Polityka odbywa się za pośrednictwem urzędników czy państwowych oficjeli, a nie reprezentantów Pomorza czy Wielkopolski. Decyzje jakie zapadają na szczeblu państwowym odnoszą się do każdego obywatela. Kierunek tutaj jest odwrotny; w pierwszym modelu społeczności mogły normalnie funkcjonować po rozwiązaniu nadrzędnego ciała politycznego, natomiast w drugim modelu to państwo, jako niezależne od tych mniejszych jednostek, będzie nadal funkcjonować jeśli podział administracyjny miałby się zmienić.
Unia Europejska łączy drugi model, w obrębie którego funkcjonują dzisiaj państwa europejskie, z modelem pierwszym na podstawie, którego te państwa zaczynają tworzyć organ nadrzędny. Państwa unijne łączą się we wspólny organ polityczny by prowadzić, przede wszystkim, wspólną politykę gospodarczą. Jednakże to co różni pierwszy model od politycznej jedności w obrębie Unii to ustanowienie z tego połączenia stanu permanentnego, a nie tylko okazyjnego. Tak więc rodzi to tendencję by ten twór polityczny bardziej zmierzał w kierunku centralizacji (a więc modelu drugiego) co pociągnie za sobą większe prerogatywy po stronie centrali unijnej, a nie krajowej.
Eurozapaleńcy, odnosząc się do założeń unijnych na najbliższe lata, roją coś o federacji państw. Z takiej "federacji" to może wyjść tylko twór polityczny na wzór ZSRR. I to nie z tego względu, że ktoś posiada, lub nie, takie intencje w zrzeszaniu politycznym, ale dlatego, że do tego doprowadzi sama struktura administracyjna. Monopol na drukowanie pieniądza, unijna polityka podatkowa, unijne prawo i standardy moralne czy unijna ideologia do których coraz częściej będą naginane standardy krajowe doprowadzą do tego, że rola państwa będzie coraz bardziej przypominała rolę regionu administracyjnego, który wykonuje polecenia centrali. Model pierwszy mógł funkcjonować tylko dlatego, że nadrzędny organ polityczny był zwoływany na szczególne okazje. W UE taki organ polityczny to ma być norma, a nie szczególny okres. Szczególnym okresem nazywa się stan dzisiejszy przed ratyfikowaniem traktatu.
Wspólnotę europejską można tworzyć inaczej. Wzorcem alternatywnym może być coś co przypominało by republikę federalną jaka panowała do pierwszych lat XX wieku w Ameryce. No, ale Europa, jest zaczadzona komunizmem, a posadki euro-biurokratów zbyt ciepłe by odcinać się od koryta. Niby, gdzie ci biurokraci znajdą drugą taką fuchę ? Sami sobie tworzą podaż i popyt wymyślając absurdalne przepisy prawne - z tego żyją.
|
|
 | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
Trudno dodać coś, co uzupełniłoby Twoją analizę. Właśnie trafiłeś w sedno sprawy.
Unia mogłaby świetnie funkcjonować, gdyby była związkiem państw, gdzie np. wojsko, policja byłyby organami ponadpaństwowymi i sprawowałyby funkcje bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego wszystkich państw. Również politykę zagraniczną można by ustalać wspólnie w kwestiach, które dotyczą całości Unii.
Ale absurdem jest dla mnie centralizacja polityki podatkowej, produkcyjnej, społecznej (czyli sposobu, w jaki ma działać np. służba zdrowia, czy jakie mają być standardy moralne, edukacyjne etc.). Jeśli cała Polska chciałaby np. 10% VAT, to po jaką cholerę unijna biurokracja ma nam wciskać swoje 20%... Ważne, żebyśmy się wywiązywali z zobowiązań dotyczących spraw bezpieczeństwa, a to, jak sobie ustalamy podatki, czy jaki mamy kodeks karny, to już nie ich sprawa.
Powyższy model pozwalałby na naturalny rozwój i zachowanie różnic kulturowych, co zapobiegłoby powstawaniu konfliktów na tym tle.
|
|
|  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Trudno dodać coś, co uzupełniłoby Twoją analizę. Właśnie trafiłeś w sedno sprawy. >Unia mogłaby świetnie funkcjonować, gdyby była związkiem państw, gdzie np. wojsko, policja byłyby organami ponadpaństwowymi i sprawowałyby funkcje bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego wszystkich państw. Również politykę zagraniczną można by ustalać wspólnie w kwestiach, które dotyczą całości Unii. >Ale absurdem jest dla mnie centralizacja polityki podatkowej, produkcyjnej, społecznej (czyli sposobu, w jaki ma działać np. służba zdrowia, czy jakie mają być standardy moralne, edukacyjne etc.). Podatkowej i produkcyjnej - zgadzam się. Społecznej - dlaczego? Wiem, że jestem monotematyczna, ale: wszyscy jesteśmy ludźmi! Wszyscy mamy prawo do opieki zdrowotnej, skutecznej i przyjemnej edukacji, do godności.
>Powyższy model pozwalałby na naturalny rozwój i zachowanie różnic kulturowych, co zapobiegłoby powstawaniu konfliktów na tym tle. Jakich różnic kulturowych?! Takich, że w Francji jada się żaby, Niemcy są dobrze zorganizowani, Anglicy piją herbatkę at five o clock, a w polskich górach górale machają ciupagami? Czy nie wydaje Ci się, że to są szczegóły, niuanse, coś totalnie niestotnego? Wspólna historia, podobna muzyka i sztuka, zaledwie kilka rodzin języków, jedna religia (która wygasa, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że przez co najmniej kilka stuleci grała w Europie raczej sporą rolę) - przedstawiam państwu kulturę europejską, która bynajmniej nie jest wynalazkiem "neokomuny".
|
|
| |  | | salek (4701 punktów) | >Wspólna historia, podobna muzyka i sztuka, zaledwie kilka rodzin języków, jedna religia (która wygasa, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że przez co najmniej kilka stuleci grała w Europie raczej sporą rolę) - przedstawiam państwu kulturę europejską, która bynajmniej nie jest wynalazkiem "neokomuny". > Hm.. Dlaczego kilka rodzin? Nie wystarczyłoby kilka języków? Albo lepiej jeden - jak równo, to równo. Reszta jest podobna, więc oto: voila! przedstawiam państwu homo europeicus. Stalin próbował czegoś podobnego, o ile pamiętam.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | >Hm.. Dlaczego kilka rodzin? Romańskie, słowiańskie, germańskie... Tyle, czy o jakiejś zapomniałam?
>Stalin próbował czegoś podobnego, o ile pamiętam. Na szczęście trafił na Mur Berliński, dzięki czemu udało mu się zmasakrować "tylko" wschodnią część Europy. Zaakcentuję słowo "podobnego". Bo prawie zaprawdę robi wielką różnicę.
|
|
| | | |  | | Gosia (9452 punktów) |
> Romańskie, słowiańskie, germańskie... Tyle, czy o jakiejś zapomniałam?A i owszem
|
|
| | | | |  | | Kelly (2051 punktów) | Bałtyckie i celtyckie. Wiedziałam, że czegoś brakuje  .
|
|
| | | |  | | salek (4701 punktów) | >>Hm.. Dlaczego kilka rodzin? >Romańskie, słowiańskie, germańskie... Tyle, czy o jakiejś zapomniałam? Nie zrozumieliśmy się zapewne.
>>Stalin próbował czegoś podobnego, o ile pamiętam. >Zaakcentuję słowo "podobnego". Bo prawie zaprawdę robi wielką różnicę. Czyżby? Jaka tam różnica, skoro i tak w obu wypadkach nacisk kładziony jest na przycinanie do jednej sztancy..
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >>>Hm.. Dlaczego kilka rodzin? >>Romańskie, słowiańskie, germańskie... Tyle, czy o jakiejś zapomniałam? >Nie zrozumieliśmy się zapewne. To prawda. Bo ja zwróciłam uwagę na to, że kultura europejska - obejmująca cały kontynent - istnieje od tysiącleci. A wszystkie języki, których używa się w Europie, pochodzą od jednego języka rdzennego (indoeuropejskiego) i można pogrupować je w zaledwie kilka rodzin. W odpowiedzi na to, Ty wyskakujesz mi ze Stalinem, który żył w XX wieku.
>>>Stalin próbował czegoś podobnego, o ile pamiętam. >>Zaakcentuję słowo "podobnego". Bo prawie zaprawdę robi wielką różnicę. >Czyżby? Jaka tam różnica, skoro i tak w obu wypadkach nacisk kładziony jest na przycinanie do jednej sztancy... Zasadnicza, bo cele Stalina i Europejczyków są skrajnie różne. On chciał zrobić ze świata jeden wielki ZSRR, narzucić innym narodom język i kulturę rosyjską. Oni dążą do ujednolicenia standartów ekonomicznych i społecznych, ale nie próbują zmieniać niczyjej tożsamości narodowej.
|
|
| | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >>>>Hm.. Dlaczego kilka rodzin? >>>Romańskie, słowiańskie, germańskie... Tyle, czy o jakiejś zapomniałam? >>Nie zrozumieliśmy się zapewne. >To prawda. Bo ja zwróciłam uwagę na to, że kultura europejska - obejmująca cały kontynent - istnieje od tysiącleci. A wszystkie języki, których używa się w Europie, pochodzą od jednego języka rdzennego (indoeuropejskiego) i można pogrupować je w zaledwie kilka rodzin. W odpowiedzi na to, Ty wyskakujesz mi ze Stalinem, który żył w XX wieku.
Skąd wzięłaś tysiąclecia? Kultury europejskie istnieją od zaledwie setek lat - niewiele ponad 1000 lat temu państwo polskie nie istniało w formie państwa, że o drobniejszych współczesnych państwach nie wspomnę. Właściwie na terenie współczesnej Europy większość terenu zajmowane było przez wiele drobnych plemion, i kilka tworów będących protoplastami współczesnych krajów. 2000 lat wstecz na Europa składała się z luźno powiązanych plemion reprezentujących wiele całkowicie odrębnych kultur, których zasięg terytorialny znacznie różnił się od dzisiejszego obrazu ich potomków. Kilka wspóczesnych języków narodowych wykształciło się w ciągu ostatnich kilkuset lat! Twierdzisz, że był jeden przodek owych kultur.. Dobrze. Dziś jednak na terenie Europy znajduje się wiele różnych kultur, być może o wspólnych korzeniach. Oznacza to, że kultury te przez - jak sugerujesz, tysiąclecia - różnicowały się. Nie ujednolicały. Inny gradient. Stąd też próba przedstawienia całej owej różnorodności jako jednolitej kultury europejskiej musi rozsądnie rozumującemu człowiekowi kojarzyć się jako żywo z zamierzeniami pewnego Gruzina. Gruzin jednak chciał wszystko zrobić szybko. E-unia uważa, że ma czas. Żaba wrzucona do wrzątku wyskoczy z niego natychmiast. Bez problemu można jednak żabę ugotować - wystarczy się nie spieszyć. Btw czy Węgrzy, Finowie i Baskowie to też Europa?
>>>>Stalin próbował czegoś podobnego, o ile pamiętam. >>>Zaakcentuję słowo "podobnego". Bo prawie zaprawdę robi wielką różnicę. >>Czyżby? Jaka tam różnica, skoro i tak w obu wypadkach nacisk kładziony jest na przycinanie do jednej sztancy... >Zasadnicza, bo cele Stalina i Europejczyków są skrajnie różne. On chciał zrobić ze świata jeden wielki ZSRR, narzucić innym narodom język i kulturę rosyjską. Oni dążą do ujednolicenia standardów ekonomicznych i społecznych, [...]
RWPG, zależności gospodarcze w 'demoludach', socjalizm, rubel transferowy - faktycznie, Stalin nie dążył do ujednolicenia standardów ekonomicznych i społecznych. Skądże...
> [...], ale nie próbują zmieniać niczyjej tożsamości narodowej.
Obawiam się, że zapomniałaś dodać pewnego ważnego zwrotu. Zwrotu - na razie. Przyczyna braku prób zmian na tym polu jest zresztą na tyle oczywista, że szkoda o tym wspominać.
|
|
| | | | | | |  | | Kelly (2051 punktów) | >Skąd wzięłaś tysiąclecia? Kultury europejskie istnieją od zaledwie setek lat - niewiele ponad 1000 lat temu państwo polskie nie istniało w formie państwa, że o drobniejszych współczesnych państwach nie wspomnę. (...) Myślałam np. o przejęciu i "przeparafrazowaniu" kultury greckiej przez Rzym, ale z tymi tysiącami chyba rzeczywiście przesadziłam.
>>Zasadnicza, bo cele Stalina i Europejczyków są skrajnie różne. On chciał zrobić ze świata jeden wielki ZSRR, narzucić innym narodom język i kulturę rosyjską. Oni dążą do ujednolicenia standardów ekonomicznych i społecznych, [...] >RWPG, zależności gospodarcze w 'demoludach', socjalizm, rubel transferowy - faktycznie, Stalin nie dążył do ujednolicenia standardów ekonomicznych i społecznych. Skądże... Nie napisałam, że tego nie robił i nie znam historii na tyle, żeby ocenić, jakie były te standardy (intuicja podpowiada mi, że słabe - ale to tylko intuicja). Wiem przede wszystkim, że ambicją ZSRR było zrusyfikowanie innych narodów.
>> [...], ale nie próbują zmieniać niczyjej tożsamości narodowej. >Obawiam się, że zapomniałaś dodać pewnego ważnego zwrotu. Zwrotu - na razie. A za jakiś czas, język i kultura którego państwa członkowskiego zacznie być narzucana innym państwom?
>Twierdzisz, że był jeden przodek owych kultur.. Dobrze. Dziś jednak na terenie Europy znajduje się wiele różnych kultur, być może o wspólnych korzeniach. Oznacza to, że kultury te przez - jak sugerujesz, tysiąclecia - różnicowały się. Nie ujednolicały. Dziś jednak globalizacja postępuje. Odsetek moich koleżanek i kolegów (czyli w większości Polaków), którzy noszą dżinsy, jest proporcjonalny do odsetka młodzieży ubranej w dżinsy w zagranicznych filmach. Dziewczęta z uporem ćwiczą taniec brzucha, chłopaki noszą koszulki w kolorach brazylijskiej reprezentacji, a wszyscy zajadamy się pizzą i chińszczyzną. Ja sama na dziesięć książek czytam może jedną polską, o proporcjach między oglądanymi przez siebie polskimi i zagranicznymi filmami nawet nie wspomnę. Zresztą wystarczy sobie obejrzeć toplisty - najczęściej kupowanych książek, utworów najczęściej granych w radiach itd.
|
|
| | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Wiem przede wszystkim, że ambicją ZSRR było zrusyfikowanie innych narodów. Z całego świata? Na terenie ZSRR rzeczywiście językiem urzędowym był rosyjski. Jednak poza nim nie znam przypadku, aby język rosyjski został narzucony jako urzędowy.
>>> [...], ale nie próbują zmieniać niczyjej tożsamości narodowej. >>Obawiam się, że zapomniałaś dodać pewnego ważnego zwrotu. Zwrotu - na razie. >A za jakiś czas, język i kultura którego państwa członkowskiego zacznie być narzucana innym państwom? Na obraz którego narodu w ZSRR miał zostać przykrojony homo sovieticus? W naszym przypadku promowany będzie zapewne wyjęty z kapelusza zlepek pod nazwą kultura europejska. Czy może już jest - w końcu już spotyka się indywiduów mieniących się nie Polakiem, Kaszubem czy Ukraińcem, a Europejczykiem.
Zapytam o co innego. Model administracyjny których krajów Unii jest najbliższy unijnemu modelowi administracyjnemu, tj. regionalizacji?
>>Twierdzisz, że był jeden przodek owych kultur.. Dobrze. Dziś jednak na terenie Europy znajduje się wiele różnych kultur, być może o wspólnych korzeniach. Oznacza to, że kultury te przez - jak sugerujesz, tysiąclecia - różnicowały się. Nie ujednolicały. >Dziś jednak globalizacja postępuje. Odsetek moich koleżanek i kolegów (czyli w większości Polaków), którzy noszą dżinsy, jest proporcjonalny do odsetka młodzieży ubranej w dżinsy w zagranicznych filmach. Dziewczęta z uporem ćwiczą taniec brzucha, chłopaki noszą koszulki w kolorach brazylijskiej reprezentacji, a wszyscy zajadamy się pizzą i chińszczyzną. Ja sama na dziesięć książek czytam może jedną polską, o proporcjach między oglądanymi przez siebie polskimi i zagranicznymi filmami nawet nie wspomnę. Zresztą wystarczy sobie obejrzeć toplisty - najczęściej kupowanych książek, utworów najczęściej granych w radiach itd. > To prawda, obce naleciałości istniały w każdej kulturze. Można się oczywiście zastanawiać, czy jest to zjawisko pożądane, czy wręcz przeciwnie. Niemniej jednak jedno jest faktem - twory państwowe złożone z wielu kultur nigdy nie były trwałe. Utrzymywały się dłużej wyłącznie pod wpływem siły, ewentualnie zaniku różnic.
|
|
| | | | | | | | |  | | Kelly (2051 punktów) | >> Wiem przede wszystkim, że ambicją ZSRR było zrusyfikowanie innych narodów. >Z całego świata? Na terenie ZSRR rzeczywiście językiem urzędowym był rosyjski. Jednak poza nim nie znam przypadku, aby język rosyjski został narzucony jako urzędowy. Był narzucony na przykład Polakom. I myślę, że gdyby mogły to zrobić, totalitarne władze ZSRR chętnie rozszerzyłyby "radziecką strefę wpływów".
>Na obraz którego narodu w ZSRR miał zostać przykrojony homo sovieticus? Rosjan? >W naszym przypadku promowany będzie zapewne wyjęty z kapelusza zlepek pod nazwą kultura europejska. Czy może już jest - w końcu już spotyka się indywiduów mieniących się nie Polakiem, Kaszubem czy Ukraińcem, a Europejczykiem. Żywym dowodem prawdziwości Twojej tezy jest moja skromna osoba. Czuję się Lublinianką i Europejką, ale nie jestem w stanie poczuć się Polką. Nawet biało - czerwona flaga jakoś źle mi się kojarzy (nie dotyczy to jednak polskiego godła). I wciąż będę powtarzać, że kultura europejska nie jest wyjęta z kapelusza, nie wzięła się znikąd. Nie wiem, czy wynika to ze słabej znajomości kultury własnego kraju, ale w skali globalnej, łatwiej mi scharakteryzować kulturę europejską niż np. polską.
>Zapytam o co innego. Model administracyjny których krajów Unii jest najbliższy unijnemu modelowi administracyjnemu, tj. regionalizacji? Czy regionalizacja nie jest przeciwieństwem centralizacji, przeciwko której opowiadają się (cytując Satyra) "komuchosceptycy"?
>To prawda, obce naleciałości istniały w każdej kulturze. Można się oczywiście zastanawiać, czy jest to zjawisko pożądane, czy wręcz przeciwnie. Moim zdaniem trzeba oddzielić standarty prawne i moralne od specyficznego klimatu różnych kultur. Krótko mówiąc - jedność w różnorodności.
|
|
| | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >Jednak poza nim nie znam przypadku, aby język rosyjski został narzucony jako urzędowy. >Był narzucony na przykład Polakom. I myślę, że gdyby mogły to zrobić, totalitarne władze ZSRR chętnie rozszerzyłyby "radziecką strefę wpływów". Jak wspominałem, nie znam tematu. Czy zatem mogłabyś rozwinąć? Interesuje mnie choćby w jakim okresie język rosyjski był językiem urzędowym w Polsce.
>>Na obraz którego narodu w ZSRR miał zostać przykrojony homo sovieticus? >Rosjan? Oczywiście łatwo zgadywać, jako że w przypadku ówczesnego bloku był wyróżniony jeden hegemon i wielu wasali. Wydaje mi się jednak, że homo sovieticus miałby niewiele wspólnego z Rosjaninem końca XIX wieku.
>I wciąż będę powtarzać, że kultura europejska nie jest wyjęta z kapelusza. Przynajmniej w tym punkcie zdecydowanie się różnimy. Czy mogłabyś zatem scharakteryzować ową 'kulturę europejską'?
>>Zapytam o co innego. Model administracyjny których krajów Unii jest najbliższy unijnemu modelowi administracyjnemu, tj. regionalizacji? >Czy regionalizacja nie jest przeciwieństwem centralizacji, przeciwko której opowiadają się (cytując Satyra) "komuchosceptycy"? Po pierwsze zapytałem, więc oczekiwałem odpowiedzi, nie pytania; po drugie nie o to pytałem. Kraj, którego model państwowości jest zbliżony do narzucanego przez Unię będzie automatycznie miał przewagę, a stąd - może łatwo zmarginalizować inne. Czy zatem istnieje kraj o modelu państwowości promowanym przez Unię?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Kelly (2051 punktów) | >Jak wspominałem, nie znam tematu. Czy zatem mogłabyś rozwinąć? Interesuje mnie choćby w jakim okresie język rosyjski był językiem urzędowym w Polsce. Znowu przypisujesz mi słowa, których nie napisałam. Nie napisałam, że za czasów ZSRR język rosyjski był w Polsce językiem urzędowym. Poza tym zaprzeczasz samemu sobie, bo podajesz ZSRR za przykład z historii, który powinien nastawiać sceptycznie wobec Unii Europejskiej.
>>I wciąż będę powtarzać, że kultura europejska nie jest wyjęta z kapelusza. >Przynajmniej w tym punkcie zdecydowanie się różnimy. Czy mogłabyś zatem scharakteryzować ową 'kulturę europejską'? Prosisz, żebym opisała Ci w jednym poście na forum około dwa i pół tysiąca lat historii i sztuki? Niestety, nie jestem w stanie tego zrobić.
>Po pierwsze zapytałem, więc oczekiwałem odpowiedzi, nie pytania; po drugie nie o to pytałem. Nie, to ja pierwsza zapytałem (kultura którego kraju będzie narzucana innym krajom UE?), a Ty odpowiedziałeś pytaniem. Nie znam na nie odpowiedzi, nie jestem aż tak zorientowana w administracji wszystkich państw członkowskich UE.
>Kraj, którego model państwowości jest zbliżony do narzucanego przez Unię będzie automatycznie miał przewagę, a stąd - może łatwo zmarginalizować inne. Może tak... a może nie. Robisz dziurę w całym; szukasz problemów, których nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > >Jak wspominałem, nie znam tematu. Czy zatem mogłabyś rozwinąć? Interesuje mnie choćby w jakim okresie język rosyjski był językiem urzędowym w Polsce.> Znowu przypisujesz mi słowa, których nie napisałam. Nie napisałam, że za czasów ZSRR język rosyjski był w Polsce językiem urzędowym.Hm.. czyje to słowa? Cytat: Był narzucony [język rosyjski - przyp. salek] na przykład Polakom. I myślę, że gdyby mogły to zrobić, totalitarne władze ZSRR chętnie rozszerzyłyby "radziecką strefę wpływów". Po głębszym zastanowieniu wychodzi mi, że ten akapit niezupełnie jest po polsku. Więc rzeczywiście, mogłaś napisać co innego, niż zamierzałaś. > Prosisz, żebym opisała Ci w jednym poście na forum około dwa i pół tysiąca lat historii i sztuki? Niestety, nie jestem w stanie tego zrobić.Podobno byłoby Ci łatwiej, niż scharakteryzować niecałe tysiąc lat polskości. > >Po pierwsze zapytałem, więc oczekiwałem odpowiedzi, nie pytania; po drugie nie o to pytałem.> Nie, to ja pierwsza zapytałem (kultura którego kraju będzie narzucana innym krajom UE?), a Ty odpowiedziałeś pytaniem. Nie znam na nie odpowiedzi, nie jestem aż tak zorientowana w administracji wszystkich państw członkowskich UE.Odpowiedzią był cały akapit, a nie tylko jego pierwsze zdanie-pytanie. Najistotniejszą jego częścią jest zdanie następne. > >Kraj, którego model państwowości jest zbliżony do narzucanego przez Unię będzie automatycznie miał przewagę, a stąd - może łatwo zmarginalizować inne.> Może tak... a może nie. Robisz dziurę w całym; szukasz problemów, których nie ma.Ewentualnie - wskazuję problem, którego nie dostrzegasz. Problem zresztą, którego rozwiązanie jest dość oczywiste i wskazane przez Satyra - Unia owszem, ale wyłącznie jako wspólnota gospodarcza o bardzo daleko posuniętej deregulacji. Natomiast to co proponuje się jako Unię Europejską - dalece zsocjalizowany i zbiurokratyzowany twór o głęboko sięgających regulacjach, których ominięcie jest możliwe przez niektórych równiejszych - jako żywo przypomina ZSRR, nastrajając bardzo sceptycznie do tego konceptu. W którym więc miejscu przeczę sam sobie?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > Natomiast to co proponuje się jako Unię Europejską - dalece zsocjalizowany i zbiurokratyzowany twór o głęboko sięgających regulacjach,Ducha nie gaście i przestańcie straszyć socjalizmem. Takie potężne Stany Zjednoczone właśnie ostatnio wprowadzają u siebie socjalizm, bo na neoliberalizmie okrutnie się "przejechały" 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Ducha nie gaście i przestańcie straszyć socjalizmem. Takie potężne Stany Zjednoczone właśnie ostatnio wprowadzają u siebie socjalizm, bo na neoliberalizmie okrutnie się "przejechały"  Na czym się przejechały? Kawałek czasu temu sugerowałem doczytanie i przemyślenie historii pewnych dwóch banków. Jak widzę, pracy domowej nie odrobiłeś... Stany rzeczywiście z wolna wprowadzają socjalizm. Nie od dziś, w końcu mocno trzymająca się socjalistyczna doktryna Keynesa liczy sobie już ładnych parę latek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >Kawałek czasu temu sugerowałem doczytanie i przemyślenie historii pewnych dwóch banków. Jak widzę, pracy domowej nie odrobiłeś... I nic z tego nie wynika - mogę tylko dodać....a nie mówiłem?
>Stany rzeczywiście z wolna wprowadzają socjalizm. I nikt z tego powodu szat nie rozdziera...oprócz Ciebie i kilku alergików.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >>Stany rzeczywiście z wolna wprowadzają socjalizm. >I nikt z tego powodu szat nie rozdziera...oprócz Ciebie i kilku alergików. To prawda.. widocznie to dlatego, że prawdopodobnie tylko ja i kilku alergików umie wyciągać nauki z historii. Przykładów jest wiele, możliwe że ostatni, wielkoskalowy eksperyment jeszcze pamiętasz. Cóż z tego? Klasyk powiedział (cytat z pamięci, więc pewnie niedokładny) : każda społeczność składa się głównie z głupców, a jeżeli chcesz socjalizmu, to daj głupcom demokrację..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > każda społeczność składa się głównie z głupców, a jeżeli chcesz socjalizmu, to daj głupcom demokrację..Akurat demokrację to oni mieli, znaczy jednak socjalizm!! Ale się porobiło
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Akurat demokrację to oni mieli, znaczy jednak socjalizm!! Ale się porobiło  Zawsze zadziwiało mnie, jak pokręconymi ścieżkami chadza ludzkie pojęcie... Większe zadziwienie może wywołać chyba tylko arsenał metod, jakie stosuje się by zamaskować brak owego pojęcia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Zawsze zadziwiało mnie,Dziwienie się ma przyszłość, rodzi chęć do wiedzy 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Dziwienie się ma przyszłość, rodzi chęć do wiedzy  Najwyższy więc czas byś zaczął dziwić się światu..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) |
> Najwyższy więc czas byś zaczął dziwić się światu..  ...e tam, wszystko to już było - "nihil novi sub sole"
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Tomasz M (62 punktów) | >>Stany rzeczywiście z wolna wprowadzają socjalizm. >I nikt z tego powodu szat nie rozdziera...oprócz Ciebie i kilku alergików.
W ramach pomysłów do których żaden prawicowiec nie przyłożyłby nawet koniuszka palca Administracja proSocjalna utworzyła mechanizm "pomocy" ubogim w postaci systemu dającego kasę ludziom bez Racjonalnych zdolności do spłaty. Faktycznie nikt nie rozdziera szat z powodu konsekwencji tego pomysłu.(mam nadzieję że ironia zdania bije po oczach).
Teraz w ramach dążenia do Socjalizmu w podatkach Amerykanie zapłacą uboższym przecież od nich samych Bankom.
Jak to chyba Kisiel powiedział "Socjalizm to ustrój, który bohatersko walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach"
Bo nawiasem mówiąc gdyby nie likwidacja jednej ze złotych zasad zdrowego Kapitalizmu, nikt nie mógłby pożyczyć pieniędzy których fizycznie nie posiada jako swoja własność, a nawet gdyby pożyczył to nikomu innemu niż sobie nie przynosiłby straty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) | > Administracja proSocjalna utworzyła mechanizm "pomocy" ubogim w postaci systemu dającego kasę ludziom bez Racjonalnych zdolności do spłaty. Nie wiem co rozumiesz przez Administracje proSocjalna , czyżby rząd USA? Chcesz może powiedzieć, że na politykę kredytową banków miało wpływ państwo a nie zarządy tych instytucji?
>Bo nawiasem mówiąc gdyby nie likwidacja jednej ze złotych zasad zdrowego Kapitalizmu, nikt nie mógłby pożyczyć pieniędzy których fizycznie nie posiada jako swoja własność, a nawet gdyby pożyczył to nikomu innemu niż sobie nie przynosiłby straty. Gdyby nie kredyty, to gospodarka by się nie rozwijała, jak sobie wyobrażasz współczesny Świat bez kredytów, chociażby inwestycyjnych. Pożyczanie pieniędzy jest stare jak nasz świat, tylko nie takie pożyczanie, jak to miało miejsce w Stanach.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Tomasz M (62 punktów) | >Nie wiem co rozumiesz przez Administracje proSocjalna , czyżby rząd USA? Chcesz może powiedzieć, że na politykę kredytową banków miało wpływ państwo a nie zarządy tych instytucji? Dobrze wiec mnie zrozumiałeś, chodziło mi o administrację rzadu USA. Jak to pisałem to zastanawiałem sie w tym miejscu jak to napisać i stwierdziłem ze pasuje administracja bo tam urzednicy panstwowi sa bardziej "stabilni". Jak zmienia sie władza to nie wiaże sie to z zastepowaniem calej ekipy biurowej. To ta administracja wykombinowała te pakiety kredytowe, a twoja sugestia ze instytucje finansowe maczaly palce w tym pomysle tez nie jest bez racji bo wkoncu dzieki temu utworzono nowe pokłady kredytobiorców ktorym normalnie nikt nie dal by kredytu i nie zarobil ze wzgledu na ryzyko. Jednak panstwo gwarantuje wiec warto dawac kredyty i zarabiac az ryzyko sie nie zrealizuje, a wtedy kto zaplaci za straty ? "Yes, We Can" podatnicy. No coz, jak panstwo zaczyna regulowac rynek to firmy zamiast konkurowac ze soba cena i jakoscia zaczynaja angazowac sie tam gdzie dzialania daja wieksze profity czyli lobbuja w administracji i to nie tylko argumentami merytorycznymi.
>>Bo nawiasem mówiąc gdyby nie likwidacja jednej ze złotych zasad zdrowego Kapitalizmu, nikt nie mógłby pożyczyć pieniędzy których fizycznie nie posiada jako swoja własność, a nawet gdyby pożyczył to nikomu innemu niż sobie nie przynosiłby straty. >Gdyby nie kredyty, to gospodarka by się nie rozwijała, jak sobie wyobrażasz współczesny Świat bez kredytów, chociażby inwestycyjnych. Pożyczanie pieniędzy jest stare jak nasz świat, tylko nie takie pożyczanie, jak to miało miejsce w Stanach.
Ależ ja nie sugeruje likwidacji kredytowania, tylko mowie ze w prawdziwym Kapitalizmie pozyczac moze tylko ten kto ma co pozyczyć i moze pozyczac tylko swoj kapital. Jesli potrzeba wiekszej kasy niz ma jeden Kapitalista to zbieraja sie w grupe i ustalaja podzial zysku po zakonczeniu inwestycji. A jak inwestycja nie wypali ? no coz nie beda juz bogaci, a ile zarobia wykonawcy na nietrafnej inwestycji tyle bedzie wlasnie zysku dla spoleczenstwa bo wkoncu dali ludziom prace. Napewno w tym systemie Kredytów jest udzielanych znacznie mniej, ale kazdy z nich jest tak dopilnowany jak to kazdy pilnuje swojego portwela.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Chcesz może powiedzieć, że na politykę kredytową banków miało wpływ państwo a nie zarządy tych instytucji?O hosanna! O radości! Wreszcie zaczynasz pojmować co spowodowało kryzys finansowy!  Podpowiem jeszcze: państwo miało wpływ na politykę kredytową banków, zmniejszając ryzyko udzielania kredytów, a w niektórych wypadkach - także bezpośredni, mniej formalny wpływ na zarządy (sprawdź do czego powołano dwa banki, o których już wspominałem). > Gdyby nie kredyty, to gospodarka by się nie rozwijała, jak sobie wyobrażasz współczesny Świat bez kredytów, chociażby inwestycyjnych.Hm.. zatem: jeżeli chcę osiągnąć zysk, to muszę wziąć kredyt? O ile mi wiadomo, to jest dokładnie odwrotnie (jeżeli chcę osiągnąć zysk, to powinienem unikać kredytów - kredyt oznacza zysk mniejszy o płacone odsetki). Oznacza to tyle, że inwestować powinni ci, co mają co zainwestować - chyba że biznes jest tak zyskowny, że można wspólnikowi (bankowi) odpalić dolę (odsetki) za finansowanie. Dokładnie tak działało to jak stary jest świat. > Pożyczanie pieniędzy jest stare jak nasz świat, tylko nie takie pożyczanie, jak to miało miejsce w Stanach.Będą jeszcze z Ciebie ludzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
>Wreszcie zaczynasz pojmować co spowodowało kryzys finansowy! >Podpowiem jeszcze: państwo miało wpływ na politykę kredytową banków Odnoszę wrażenie, że pisząc państwo, masz na myśli dawny PRL. W Stanach teraz dopiero robi się socjalizm, gdyż dotychczasowa neoliberalna gospodarka "dała plamę".
>>Pożyczanie pieniędzy jest stare jak nasz świat, tylko nie takie pożyczanie, jak to miało miejsce w Stanach. Uzupełnię, że właśnie brak nadzoru państwa, czyli czegoś, co nazywa się "nadzorem bankowy" doprowadziły do tego. Dlaczego u nas banki są wypłacalne, nawet te amerykańskie, bo NBP stworzył taką instytucje, która skutecznie kontroluje banki.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >Odnoszę wrażenie, że pisząc państwo, masz na myśli dawny PRL. Mylne. Uwaga na przyszłość: jeżeli zamierzasz odpowiadać, odpowiadaj co najmniej na pełne zdanie. Nie dogadamy się, jeżeli będziesz wyrywał zwroty z kontekstu.
>W Stanach teraz dopiero robi się socjalizm, gdyż dotychczasowa neoliberalna gospodarka "dała plamę". A ten znowu swoje..
>Pożyczanie pieniędzy jest stare jak nasz świat, tylko nie takie pożyczanie, jak to miało miejsce w Stanach. >Uzupełnię, że właśnie brak nadzoru państwa, czyli czegoś, co nazywa się "nadzorem bankowy" doprowadziły do tego. Dlaczego u nas banki są wypłacalne, nawet te amerykańskie, bo NBP stworzył taką instytucje, która skutecznie kontroluje banki. Czy czytałeś, co napisałeś? W Polsce NBP jest dalece niezależny od Państwa. Niezależny oczywiście w takim stopniu, jak jest to możliwe... Dlatego nadzór bankowy jest i owszem, rozwiązaniem przyzwoitym - ale nie myl nadzoru bankowego zależnego od banku centralnego z państwowym nadzorem nad bankami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >W Stanach teraz dopiero robi się socjalizm, gdyż dotychczasowa neoliberalna gospodarka "dała plamę".
pomijając fakt że nic to nie miało wspólnego z liberalizmem - nie warto powtarzać sloganów z reżymowej TV
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >nie warto powtarzać sloganów z reżymowej TV
Rozumiem, że nie masz na myśli telewizji TRWAM, ulubionej telewizji portalowych trolli, chociaż kto Cię tam wie...katolicka bozia ma "rożnych lokatorów". Już obrzydzali mi na tym Forum czytanie Gazety Wyborczej, czytanie tygodnika Polityka i tygodnika Przegląd a jaką telewizję byś Ty mi polecił...no wiesz....taką wiarygodną, bez sloganów i w ogóle...???
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >nie warto powtarzać sloganów z reżymowej TV> Rozumiem, że nie masz na myśli telewizji TRWAM, ulubionej telewizji portalowych trolli, chociaż kto Cię tam wie...katolicka bozia ma "rożnych lokatorów".nie oglądam TRWAM bo mi komuchy tyle kasy zabierają z zarobków że nie stać mnie na kablówkę, czy też satelitkę > Już obrzydzali mi na tym Forum czytanie Gazety Wyborczej, czytanie tygodnika Polityka i tygodnika Przegląda to trzeba obrzydzać ? toż to tak jakby kogoś przekonywać że gówno śmierdzi  > a jaką telewizję byś Ty mi polecił...no wiesz....taką wiarygodną, bez sloganów i w ogóle...???internetową TVUPR hahaha
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) |
> nie oglądam TRWAM bo mi komuchy tyle kasy zabierają z zarobków że nie stać mnie na kablówkę, czy też satelitkęNie płacz  ....masz zawsze do dyspozycji telewizje PULS. > a to trzeba obrzydzać ? toż to tak jakby kogoś przekonywać że gówno śmierdzi  Może i bym czytał Nasz Dziennik, ale działa na mnie wymiotnie  , może Ty masz bardziej odporny organizm, ja nie... > internetową TVUPR hahahaTo katolicko-antysemicka UPR jeszcze istnieje?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | | farod (132 punktów) | >Trudno dodać coś, co uzupełniłoby Twoją analizę. Właśnie trafiłeś w sedno sprawy. >Unia mogłaby świetnie funkcjonować, gdyby była związkiem państw, gdzie np. wojsko, policja byłyby organami ponadpaństwowymi i sprawowałyby funkcje bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego wszystkich państw. Również politykę zagraniczną można by ustalać wspólnie w kwestiach, które dotyczą całości Unii. >Ale absurdem jest dla mnie centralizacja polityki podatkowej, produkcyjnej, społecznej (czyli sposobu, w jaki ma działać np. służba zdrowia, czy jakie mają być standardy moralne, edukacyjne etc.). Jeśli cała Polska chciałaby np. 10% VAT, to po jaką cholerę unijna biurokracja ma nam wciskać swoje 20%... Ważne, żebyśmy się wywiązywali z zobowiązań dotyczących spraw bezpieczeństwa, a to, jak sobie ustalamy podatki, czy jaki mamy kodeks karny, to już nie ich sprawa.
I tu się mylisz eurosceptyku. Obecnie bezpieczeństwo państwa wewnętrzne czy zewnętrzne nie jest kwestią wojska. Oczywiście wojsko trzeba mieć, bo tak wypada, ale to gospodarka odpowiada za bezpieczeństwo państwa. Aż dziw, że wydarzenia ostatnich tygodni Ci tego nie uświadomiły. Zapaść gospodarcza na Islandii, solidarność gazowa wobec Rosji, ataki spekulacyjne na waluty. Tylko wspólna gospodarka zapewni, że np. w interesie Niemiec będzie bronić interesu Polski, nie ciągnąć rury po dnie Bałtyku itp. Tylko równe subwencje, podatki, przepisy uczynią gospodarkę unijną konkurencyjną wobec np. Hongkongu, Chin, Japonii. Ja jestem za całkowitym scaleniem polskiej gospodarki z unijną, jeśli miałaby być liberalna. Lepiej nakłaniać UE na liberalizm, niż się obrażać i odrzucać traktat.
>Powyższy model pozwalałby na naturalny rozwój i zachowanie różnic kulturowych, co zapobiegłoby powstawaniu konfliktów na tym tle.
Różnice kulturowe zapobiegają wybuchom konfliktów ? Gdzie ?
|
|
| |  | 3 na 3 | Lucyferus (588 punktów) | >Obecnie bezpieczeństwo państwa wewnętrzne czy zewnętrzne nie jest kwestią wojska. Oczywiście wojsko trzeba mieć, bo tak wypada, ale to gospodarka odpowiada za bezpieczeństwo państwa.
Wybacz, ale dawno nie czytałem podobnej bzdury. Wojsko trzeba mieć nie dlatego, że tak wypada tylko dlatego, żeby innych nie kusiło, by wziąć za darmo to za co każemy im płacić. Zależności gospodarcze często rzeczywiście utrudniają podjęcie ewentualnej interwencji zbrojnej, ale same w sobie nie wystarczą. (Nawiasem mówiąc, jeśli ma się dobrą gospodarkę i parę państw uzależnionych od siebie to wysoce nierozważnym jest zrezygnować z dobrze wyposażonej armii.) Aż nie mogę uwierzyć, że są ludzie którzy ledwie kilkadziesiąt lat po dwóch ogromnych wojnach, mówią "Obecnie bezpieczeństwo państwa wewnętrzne czy zewnętrzne nie jest kwestią wojska". Cóż takiego zmieniło się w dzisiejszym świecie, że nagle widmo wojen przestało być realne? Czym tak bardzo różnimy się od ludzi, którzy od zarania dziejów zabijali się z wszystkich możliwych powodów? - tym, że mamy komputery? Samochody? Samoloty? Ciepłą wodę?
>Ja jestem za całkowitym scaleniem polskiej gospodarki z unijną, jeśli miałaby być liberalna. Lepiej nakłaniać UE na liberalizm, niż się obrażać i odrzucać traktat.
Właśnie w tym problem - ten traktat jest zaprzeczeniem liberalizmu.
>Różnice kulturowe zapobiegają wybuchom konfliktów ? Gdzie ? Ano tam, gdzie pozwala się im istnieć.
|
|
| | |  | | farod (132 punktów) | > Czym tak bardzo różnimy się od ludzi, którzy od zarania dziejów zabijali się z wszystkich możliwych powodów? - tym, że mamy komputery? Samochody? Samoloty? Ciepłą wodę?
Atomówki
>>Ja jestem za całkowitym scaleniem polskiej gospodarki z unijną, jeśli miałaby być liberalna. Lepiej nakłaniać UE na liberalizm, niż się obrażać i odrzucać traktat. >Właśnie w tym problem - ten traktat jest zaprzeczeniem liberalizmu.
Jeśli tak, to niech ktoś zaproponuje coś lepszego.
>>Różnice kulturowe zapobiegają wybuchom konfliktów ? Gdzie ? >Ano tam, gdzie pozwala się im istnieć.
Tam, gdzie pozawala się im istnieć, różnice kulturowe nie wszczynają konfliktów, ale nie jest to tożsame z zapobieganiem.
|
|
| | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >> Czym tak bardzo różnimy się od ludzi, którzy od zarania dziejów zabijali się z wszystkich możliwych powodów? - tym, że mamy komputery? Samochody? Samoloty? Ciepłą wodę? >Atomówki Kogo będziesz się bardziej obawiał zaatakować? Kogoś kto tę atomówkę posiada, czy kogoś bez niej?
>>Właśnie w tym problem - ten traktat jest zaprzeczeniem liberalizmu. >Jeśli tak, to niech ktoś zaproponuje coś lepszego. To, że nie można zrobić teraz kroku w przód, nie oznacza, że należy się cofać. Zresztą wg. mnie wolność w demokracji z definicji nie może trwać zbyt długo.
>>>Różnice kulturowe zapobiegają wybuchom konfliktów ? Gdzie ? >>Ano tam, gdzie pozwala się im istnieć. >Tam, gdzie pozawala się im istnieć, różnice kulturowe nie wszczynają konfliktów, ale nie jest to tożsame z zapobieganiem. Nie jest, ale najłatwiej konflikt zaognić kiedy się mu na siłę "zapobiega"
|
|
3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
Taka poprawka czysto terminologiczna:
nazwałbym siebie nie "Eurosceptykiem", bo do Europy nic nie mam, lecz raczej "komuchosceptykiem", bo mam spore obiekcje wobec centralistycznych, neokomunistycznych tworów, gdziekolwiek one by nie powstawały. "Eurosceptyk" to nieco propagandowe określenie, bo sugeruje, że ktoś taki nie lubi Europy, czy cywilizacji europejskiej, a tak naprawdę chodzi przecież o to, że owi ludzie są przeciwnikami centralistycznych molochów politycznych. W dodatku, jeśli ktoś, kto jest przeciwnikiem takich molochów, jest nazwany "Eurosceptykiem" to jest to sugestia, że znaczenie członu "Euro" wyczerpuje się w treści owego neokomunistycznego potwora,a to nieprawda, bo europejska cywilizacja obfituje też w wiele osiągnięć, nie tylko porażki.
Pozdrawiam
|
|
2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | Jedną nogą tkwię w tejże społeczności, nastawionej bardzo pozytywnie dla UE, drugą nogą tkwię w innej internetowej społeczności, nastawionej bardzo negatywnie dla UE. I, cóż za błyskotliwa konkluzja, złotym miejscem jest oczywiście środek.
Jestem ciekaw kto z Was czytał Traktat Lizboński? Ja się przyznam, że mam go na dysku, próbowałem czytać, ale z tego nici. Bez ekspertyzy tudzież dokładnego opisu każdego z rozdziałów jest to niemożliwe fizyczne. Ponieważ jest on w formie "wprowadza się zmianę taką a taką do takiego i takiego akapitu dodając tamten i tamten wyraz". Niestety, kilka ostatnich traktatów jest w identycznym stylu. By więc zrozumieć traktat, należy najpierw przemielić od pierwszej umowy do wszystkich obowiązujących traktatów.
Kilka lat temu próbowano przepchnąć Konstytucję Unii Europejskiej. We Francji i Holandii w referendum odrzucono ów dokument. Ludzie w pierwszym kraju zostali poparci przez parlament.
Powiem tyle, że Traktat w swoich postanowienia różni się od konstytucji tylko w kilku sprawach. Między innymi, nie ma już słowa "Konstytucja", wprowadzono Kartę Praw Podstawowych, usunięto symbole takie jak flaga czy hymn Unii Europejskiej, zmieniono system głosowania. W zasadzie zmieniło się bardzo mało. Oprócz formy. Jak wspominałem, z niezwykle przejrzystej zamienił się w coś co bardzo trudno czytać. Może Francuzi i Holandczycy powinni się zastanowić czy przypadkiem nie są robieni w konia?
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
 | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > wprowadzono Kartę Praw Podstawowych,I nasz ukochany Pan Prezydent, pod wpływem Kościoła Katolickiego odmówił jej przyjęcia. A Karta ta broni godności każdego człowieka, jego praw socjalnych i pracowniczych i obywatelskich. Pewnie pod wpływem tej Karty w głowie by się nam poprzewracało a na dodatek jego braciszek mógłby się ożenić, albo też wyjść za mąż 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | | qazad (130 punktów) | > >wprowadzono Kartę Praw Podstawowych,> I nasz ukochany Pan Prezydent, pod wpływem Kościoła Katolickiego odmówił jej przyjęcia. A Karta ta broni godności każdego człowieka, jego praw socjalnych i pracowniczych i obywatelskich. Pewnie pod wpływem tej Karty w głowie by się nam poprzewracało a na dodatek jego braciszek mógłby się ożenić, albo też wyjść za mąż  > Karta Praw Podstawowych została odrzucona ze względu na to, że był to dokument stricte polityczny, nie spełniał kryteriów by uznawać go za dokument prawny. Ot cała tajemnica.
|
|
| |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Karta Praw Podstawowych została odrzucona ze względu na to, że był to dokument stricte polityczny, nie spełniał kryteriów by uznawać go za dokument prawny. Ot cała tajemnica.Może lepiej sam przeczytaj, bo robisz wrażenie członków Rodziny Radia Maryja, którzy oprotestowują pod kinami jakiś film ,ich zdaniem obrażający "wartości chrześcijańskie",ale tego filmu nie oglądali: www.kartaprawpodstawowych.org.pl/2007/?link=1
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | | qazad (130 punktów) | > >Karta Praw Podstawowych została odrzucona ze względu na to, że był to dokument stricte polityczny, nie spełniał kryteriów by uznawać go za dokument prawny. Ot cała tajemnica.> Może lepiej sam przeczytaj, bo robisz wrażenie członków Rodziny Radia Maryja, którzy oprotestowują pod kinami jakiś film ,ich zdaniem obrażający "wartości chrześcijańskie",ale tego filmu nie oglądali:> www.kartaprawpodstawowych.org.pl/2007/?link=1Twoje złośliwości wobec mnie przemilczę. Powtórzę wiec zarzut - KPP nie spełnia kryteriów prawnych jakie powinien posiadać dokument tego typu. szybki przykład: -dokument prawny powinien posiadać definicje pojęć w nim występujących.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>>Karta Praw Podstawowych została odrzucona ze względu na to, że był to dokument stricte polityczny, nie spełniał kryteriów by uznawać go za dokument prawny. Ot cała tajemnica. Tylko przez WB ( z konkretnego powodu) i naszego tuza ( bez powodu). Karta ma takie samo znaczenie jak 10 przykazań. Tez nie mają definicji. jakoś to innym państwom nie przeszkadza by uznać jej ważność. Jest to wyrażenie woli państw które je podpisują. Nasz geniusz Bałtyku (podpuszczony przez kler)nie zgadza się by obywatel miał więcej swobody i praw. Nie chce też by Polska zintegrowała się z Unią , najchętniej by ją wycofał z Unii tyle ze na szczęście nie może.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Tylko przez WB ( z konkretnego powodu) i naszego tuza ( bez powodu). > Alicjo, zlituj się, nie pisz szyfrem.
|
|
| | | | | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > >Tylko przez WB ( z konkretnego powodu) i naszego tuza ( bez powodu).> >> Alicjo, zlituj się, nie pisz szyfrem. Geniusz Bałtyku i nasz tuz to chyba wiesz kto to jest. Zamiast WB miało być GB strasznie się spieszyłam i napisałam skrót od Wielkiej Brytanii. Poprawię się
|
|
| | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Powtórzę wiec zarzut - KPP nie spełnia kryteriów prawnych jakie powinien posiadać dokument tego typu.Nikt takich zarzutów wobec KPP nie wysuwał, jeśli tak to podrzuć linka. Nie został przyjęty, bo nasz Ukochany Pan Prezydent pod wpływem Kościoła Katolickiego KPP odrzucił a właściwie wymógł na sejmie szantażem, że nie podpisze Traktatu z Lizbony. I Sejm Rzeczypospolitej licząc, że słowa dotrzyma Traktat "klepnął" z wyłączeniem Karty. Co było dalej każdy wie, Traktatu i tak nie podpisał, bo jak mówi, że coś zrobi, to tylko mówi. Kilka linków w tym temacie: www.kosciol.pl/article.php/20071019095745172www.piotrskarga.pl/ps,608,12,0,1,I,informacje.htmlA to są zastrzeżenia naszego Ukochanego Pana Prezydenta: Cytat: Inny przepis karty poprzez brak jasnej definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety może godzić w powszechnie przyjęty w Polsce porządek moralny i zmusić nasz kraj [pokazuje się akt ślubu] do wprowadzenia instytucji [widać dwóch facetów składających sobie przysięgę małżeńską] sprzecznych z moralnymi przekonaniami zdecydowanej większości społeczeństwa. Cytat za Orędziem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ,
Jakoś Pan Prezydent nie wysuwa w stosunku do Karty zarzutów prawnych (a przecież jest prawnikiem), tylko obyczajowe.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | qazad (130 punktów) | > A to są zastrzeżenia naszego Ukochanego Pana Prezydenta:> Cytat: >Inny przepis karty poprzez brak jasnej definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety może godzić w powszechnie przyjęty w Polsce porządek moralny i zmusić nasz kraj [pokazuje się akt ślubu] do wprowadzenia instytucji [widać dwóch facetów składających sobie przysięgę małżeńską] sprzecznych z moralnymi przekonaniami zdecydowanej większości społeczeństwa.
> Cytat za Orędziem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ,
> Jakoś Pan Prezydent nie wysuwa w stosunku do Karty zarzutów prawnych (a przecież jest prawnikiem), tylko obyczajowe.Sam sobie po części odpowiedziałeś na pytanie - zaglądnąć można również choćby do pierwszego linku z google - do Wikipedii gdzie przytoczone są właśnie te same kwestie, które Ty cytujesz i wskazujesz na nie w linkach i te, o których wyżej ja wspomniałem: od ogółu: Paweł Kowal - były wiceminister MSZ: " Zagrożeń, które z tym się wiążą, jest bardzo dużo. Po pierwsze, jak pokazuje historia powstania Karty Praw Podstawowych, ten postmodernistyczny dokument stał się aktem prawnym. Zmieniło to zupełnie postać rzeczy, ponieważ od strony formalnej nie spełnia on kryteriów dokumentu prawnego. Dotyczy to nie tylko jego przepisów temporalnych, mówiących o tym kiedy wchodzi on w życie, kiedy obowiązuje i przepisów przejściowych, ale także definiowania pojęć, którymi operuje, np.: małżeństwa, rodziny itd. Te elementy formalne przekładają się na zagrożenia dotyczące takiej sytuacji, kiedy sądy na podstawie tego dokumentu zaczęłyby wydawać wyroki " do szczegółu (Wikipedia): "Decyzje przedstawiciel rządu uzasadnił: Chodzi np. o to, żeby zapobiec jakimkolwiek interpretacjom prawa przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, które doprowadziłyby do zmiany definicji rodziny i przymuszały państwo polskie do uznawania małżeństw homoseksualnych. " Ty widzisz sprawy obyczajowe w miejscu gdzie inni widzą możliwy brak jednoznaczności w prawie. A to, że się to tyczy akurat instytucji małżeństwa - to wybieg celowy, ze względu na rozbieżności w definicji instytucji małżeństwa w polskim prawie, a definicją tej instytucji w innych krajach UE. A poza tematem KPP, a bliżej Traktatu Lizbońskiego to polecam całkiem przyjemny wpis na blogu Roberta Gwiazdowskiego, do którego link jest akurat na Wikipedii w temacie KPP: www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=320
|
|
 | | placownik (17853 punktów) | > Ponieważ jest on w formie "wprowadza się zmianę taką a taką do takiego i takiego akapitu dodając tamten i tamten wyraz". Niestety, kilka ostatnich traktatów jest w identycznym stylu. By więc zrozumieć traktat, należy[...] zapoznać się z wersją skonsolidowaną. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | R. Grochala (970 punktów) | Ha, dzięki Ci! Zabieram się do czytania  .
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
| |  | | Grzegorz (2117 punktów) | > Ha, dzięki Ci! Zabieram się do czytania .> "Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"Nie czytaj tylko wersji skonsolidowanej, bo w większości miejsc nie będziesz widzieć co się zmieniło a co było zawsze. Chyba że jesteś bardzo zorientowany w treści dotychczasowych regulacji. Przeczytaj traktat lizboński, bo tam przynajmniej jest jasno napisane jakie zapisy się wprowadza, jakie zastępuje i czym zatem: eur-lex.eu(*)?uri=OJ:C:2007:306:SOM:PL:HTMLPozdrawiam
|
|
2 na 2 | Tronicki (280 punktów) | Nieważne czy w referendum czy nie, powinno się wybrać jak najlepszą drogę do uniknięcia katastrofy jaką byłoby podpisanie traktatu. Nie wiem czemu ludzie tak śle pro brną w to i chcą nam zbudować eurosocjoalizm. Same narody nie chcą tego traktatu(Francja, Irlandia, Wielka Brytania, Holandii nie ma co przypominać bo to nie tak ważny kraj jak pozostałe), jedynie pewnym socjal Edytom przyśniło się tworzenie nowego lepszego w pełni przez nich kontrolowanego świata. Każdy kto ceni sobie wolność swoją, swojej rodziny(przymusowe przedszkola dla dzieci od lat3-4 gdzie nauczany będzie tylko jeden słuszny "Europejski swiatopoglad") będzie przeciwnikiem.
|
|
 | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >Nieważne czy w referendum czy nie, powinno się wybrać jak najlepszą drogę do uniknięcia katastrofy jaką byłoby podpisanie traktatu. A może odwrotnie, katastrofą będzie jego nie podpisywanie?
>Nie wiem czemu ludzie tak śle pro brną w to i chcą nam zbudować eurosocjoalizm. Dlaczego nie euro liberalizm? Wybór zależy od posłów jakich wybierzemy do Europarlamentu. Wiem, Kościołowi Katolickiemu się to nie podoba, jeszcze liberalizm w gospodarce by jakoś strawili, ale liberalizm w obyczajach? Toż to pachnie szatanem, siarką i piekłem a i święty tatuś przewróciłby się w grobie. I tak naprawdę to jest jedyny powód polskiego eurosceptycyzmu, oczywiście głośno nikt tego nie powie (z wyjątkiem fanatyków), bo wyszedłby na sługusa Watykanu, którego tak naprawdę interesy reprezentuje.
>jeden słuszny "Europejski swiatopoglad") Bronicie za to katolickiego światopoglądu i ten jest cacy...
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
> Bronicie za to katolickiego światopoglądu i ten jest cacy...
Obawiam się, że to już syndrom "oblężonej twierdzy... "My jedyni tolerancyjni, europejscy, a wokół hordy krwiożerczych katoli"... To już nawet śmieszne nie jest.
Nikt tu nie broni katolickiego światopoglądu. Bronimy wolności do mówienia i robienia tego, co się chce, jeśli to nie narusza wolności innych. Nie chcę, żeby reżim zmuszał mnie do płacenia za szkoły, do których nie chciałbym posyłać dzieci, nie chcę, żeby reżim panował nad moim ciałem np. przez obowiązek szczepień, opłaty na służbę zdrowia, itp.
Bronimy wolności obyczajowej, a Unia jest zamordyzmem obyczajowym. Ja wiem, że dla Pana wolność obyczajowa=możliwość machania gumowym penisem na ulicy, ale uświadomię Pana, że wolność obyczajowa, to o wiele więcej niż Panu nawtykała michnikowa maszyna propagandowa. To możliwość mówienia tego, co się chce, wydawania publikacji, jakie się chce, dowolności w zawieraniu umów i dowolnego zagospodarowania swojej osobistej i intymnej sfery życia. Unia nie jest liberalna obyczajowo, bo jest lewicowym tworem, a te są z natury zamordystyczne.
Nikt tu nie ma zamiaru bronić światopoglądu katolickiego. Pan jak widać jest już nieźle nasterowany, by wszystko, co liberalne, a nie komusze, nazywać "klerykalizmem".
|
|
| |  | 9 na 9 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Nikt tu nie ma zamiaru bronić światopoglądu katolickiego. Pan jak widać jest już nieźle nasterowany, by wszystko, co liberalne, a nie komusze, nazywać "klerykalizmem".
Liberalizm gospodarczy jest dobry ale liberalizm obyczajowy to już nie? Tak tylko drobną część liberalizmu a reszta to nie. Liberalizm gospodarczy ze zbrodniczą ustawą antyaborcyjną, z pierwszeństwem praw zarodka nad prawem do życia kobiety, z całkowitym zakazem in vitro, z dyskryminacją homoseksualistów, kobiet, innowierców...z przymusową indoktrynacją katolicką w szkołach, telewizji... z finansowaniem działalności kościoła katolickiego z budżetu państwa...cenzurą obyczajową i kryminalizacją "obrazy uczuć"
Coś mocno wybiórczy ten liberalizm. To ja jednak wolę liberalizm Europejski, cywilizowany, a nie zaściankowy.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
Proszę jeszcze raz przeczytać mój post. Potem jeszcze raz, a następnie jeszcze ze dwa razy. Może wielokrotne przeczytanie pozwoli zrozumieć, co tam jest napisane, mianowicie to, że liberalizm światopoglądowy oznacza możliwość robienia wszystkiego, co nie narusza wolności innych ludzi. Nie interesuje mnie ani zamordyzm unijny, ani rydzykowy.
I proszę zapamiętać - Unia nie jest liberalna, jest zamordystyczna, formalnie to samo co rydzykowcy, różni się treścią, bo też zabrania, tylko czego innego.
Przykład: numerus clausus w parlamencie hiszpańskim. Jest jawną dyskryminacją mężczyzn, bo choćby cała Hiszpania głosowała na mężczyzn, to nie mogą przekroczyć limitu procentowego. Jest to stary, skuteczny wynalazek nazistów (czyli socjalistów) spod bandery Hitlera. Właśnie w narodowosocjalistycznej Rzeszy szeroko stosowano numerus clausus, i to samo robi się teraz pod banderą "tolerancji". Mówię więc: to zamordyzm światopoglądowy, bez względu na to, co lewicowa prasa wciska ciemnemu ludowi.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Mówię więc: to zamordyzm światopoglądowy, bez względu na to, co lewicowa prasa wciska ciemnemu ludowi. Bardzo bym chciała żyć w tym zamordyzmie światopoglądowym (europejskim) bo bardzo złe się czuję w zamordyzmie katolickim(polskim). Mam serdecznie dość gdy swoją "moralność" narzucają zboczeńcy w sukienkach. A jaka jest nasza demokracja ile reprezentantów w sejmie ma 54% społeczeństwa? Coś nie ma kobiet w sejmie. A powinno być 54%.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) | > A powinno być 54%.
Jak widać kobiety głosują na mężczyzn. Pani wolałaby im tego zabronić, ich głosy uznać za nieważne, a do sejmu wprowadzić kobiety przez nikogo nie wybrane. To jest szkoła rodem z III Rzeszy. Czy Pani widzi, co Pani mówi?! W sejmie powinno być 100% - ludzi kompetentnych. A czy to kobiety, czy faceci, czy obojniaki, to już mnie nie obchodzi. Dlatego jestem przeciwnikiem regulacji rodem z nazistowskich Niemiec.
Pani się podoba zamordyzm unijny, gdzie człowiek bedący przeciwnikiem aborcji jest zmuszony do finansowania jej. Rydzykowi się podoba zamordyzm konserwatywny, gdzie ateista musi finansować Kościół. Czym się Pani różni od Rydzyka? Ano tym, że Pani fanatyzm jest ukierunkowany na wprowadzanie innego rodzaju zniewolenia, niż fanatyzm Rydzyka.
Ja jestem przeciwnikiem obydwu fanatyzmów, dlatego nie chce żyć w kraju rządzonym ani przez takich jak Pani, ani przez takich jak Rydzyk, bo dla mnie żadna różnica między totalitaryzmem lewackim, a klerykalnym.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | W obowiązującym w Polsce systemie do sejmu wchodzą ludzie na których głosowało mniej niż 1 tysiąc osób. To ma być sprawiedliwe? Gdyby kraje o dłuższym stażu niż my w demokracji nie wprowadziły parytetów dalej mieliby rządy mężczyzn. Tam gdzie zostało to wprowadzone okazuje się , że kobiety są równie dobre a często lepsze od męzczyzn. I tego właśnie polscy mężczyźni strasznie się boją. Bo co im wtedy zostanie?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | > W obowiązującym w Polsce systemie do sejmu wchodzą ludzie na których głosowało mniej niż 1 tysiąc osób. To ma być sprawiedliwe? Gdyby kraje o dłuższym stażu niż my w demokracji nie wprowadziły parytetów dalej mieliby rządy mężczyzn.> Tam gdzie zostało to wprowadzone okazuje się , że kobiety są równie dobre a często lepsze od męzczyzn. I tego właśnie polscy mężczyźni strasznie się boją. Bo co im wtedy zostanie?  Czemu tylko na tym poprzestawać? Wprowadźmy także limity na wykształcenie i wyznanie. W sejmie powinno być 95% katolików, czyż nie?
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Czemu tylko na tym poprzestawać? Wprowadźmy także limity na wykształcenie i wyznanie. W sejmie powinno być 95% katolików, czyż nie? Najpierw wprowadźmy podatek kościelny wtedy okaże się ile jest katolików. Demokracja w moim przekonaniu polega na tym że rządzi większość przy poszanowaniu praw mniejszości. Mogą rządzić katolicy byleby nie zmuszali mnie do respektowania ich doktryn religijnych. Ale trzeba wziąć pod uwagę to że demokracja przedstawicielska jest ułomna co widać w naszym sejmie a parytety jedynie pozwoliłyby na wyrównanie szans. Wystarczyłoby wprowadzić zapis, że partie (jak już muszą być na utrzymaniu budżetu) otrzymywały by dotację pomnożoną przez stosunek kobiet do mężczyzn ( lub odwrotnie współczynnik byłby 1 przy równej ilości a tak liczyłby się ułamek < od 1). Jak na jedną posłankę przypada 20 posłów to dostają 1/20 należnej dotacji. Patria Kobiet też musiała by zadbać o odpowiednią ilość mężczyzn bo np liczył by się stosunek mężczyzn do kobiet. A po za tym: Państwo nie powinno ingerować w sferę prywatną obywatela a tak się w Polsce dzieje. Skoro katolicy są przeciwko aborcji to mogę się zgodzić że nie jest finansowana z budżetu. Ok. Ale powinna być dozwolona odpłatnie i dozwolone powinny być fundacje finansujące te zabiegi biednym. To samo z in vitro ale tez tak samo z kościołem niech katolicy płaca za jego działalność w szkołach , szpitalach,wojsku itd. Tak samo w stosunku do homoseksualistów g...o państwo powinno obchodzić kto z kim śpi. Homoseksualiści tez płaca podatki. A rejestrować państwo powinno wszystkie pary równo które tego sobie życzą, do rozwodu też powinno być jedynie zgodne oświadczenie stron. Całkiem by mi to odpowiadało.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | Moim zdaniem nie można wprowadzać takich sztywnych priorytetów w żadnych dziedzinach. Tak samo były swego czasu ( nie wiem jak jest teraz ) limity wg. płci przy przyjmowaniu na studia medyczne - był zapis, że ileś % studentów mają stanowić mężczyźni, była to "obrona" przed feminizacją zawodu ( znacznie więcej kobiet idzie na medycynę niż mężczyzn).
Przed II wojną światową, w Polsce, w 1937 roku wprowadzono limity dla studentów żydowskich. Wcześniej było ich na studiach średnio 20-30%, limit został ustalony na 10% ( tyle było Żydów w społeczeństwie ). Oznaczało to, że odrzucało się lepszego kandydata, a przyjmowało gorszego.
Tak samo w przypadku parlamentu - jeśli kobiety chcą głosować na mężczyzn, to ich sprawa. Moim zdaniem, każdy powinien głosować na kogoś, kto wyraża poglądy głosującego, a nie patrzeć na jego płeć, narodowość czy kolor skóry.
Jeśli kobiety chcą być reprezentowane przez mężczyzn, biali przez czarnych, a Żydzi przez Niemców - mają do tego prawo. Czemu chcesz im to prawo odbierać?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Moim zdaniem nie można wprowadzać takich sztywnych priorytetów w żadnych dziedzinach.Ale ja mówię o zachęcie finansowej dla partii a nie o sztywnych priorytetach. Jak wypromują kobiety będą mieli pieniądze, nie wypromują nie będzie ciasteczek. > Tak samo były swego czasu ( nie wiem jak jest teraz ) limity wg. płci przy przyjmowaniu na studia medyczne - był zapis, że ileś % studentów mają stanowić mężczyźni, była to "obrona" przed feminizacją zawodu ( znacznie więcej kobiet idzie na medycynę niż mężczyzn). I wbrew pozorom nie było to całkiem głupie bo ze względu na to że kobiety zdawały lepiej egzaminy na te studia ( były mądrzejsze) feminizacja tego zawodu nie była korzystna ze względu na choćby siły fizyczne jakie w niektórych specjalnościach są konieczne. Tak więc obniżenie poziomu przez przyjęcie trochę głupszych mężczyzn było mądrym posunięciem gdyż np. chirurg potrzebuje trochę siły by nastawić złamaną nogę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >Ale ja mówię o zachęcie finansowej dla partii a nie o sztywnych priorytetach. Jak wypromują kobiety będą mieli pieniądze, nie wypromują nie będzie ciasteczek. Czyli innymi słowy chcesz obniżania jakości kadr, jakie dana partia promuje, bo najwięcej "ciasteczek" dostaną jeśli wystawią na listę 50/50. Powoduje to sytuację w której zamiast lepszych reprezentantów wprowadza się gorszych, byleby wyrównać proporcje.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Powoduje to sytuację w której zamiast lepszych reprezentantów wprowadza się gorszych, byleby wyrównać proporcje. Pokaż mi tych lepszych, którzy teraz są w sejmie!! Ilu ich jest? 5?, 10?.Góra 15 osób. Kogo zaliczasz do tych lepszych? Czy myślisz , że jeżeli weźmie się z łapanki prosto z ulicy 200 kobiet i wstawi do sejmu to poziom tego sejmu się obniży? Nie żartuj! Gorszego dna już chyba nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | Jeśli to takie bagno (tutaj się zgadzamy w 100%), jak sama mówisz, to może warto się zastanowić nad przyczynami. Bo chyba nie powiesz mi, że seksmisja to Twoja recepta na sukces  . Natomiast Twojej odpowiedzi sprowadzającej się do tego (parafrazując oczywiście) - "jest, źle więc wprowadźmy przepis, który jeszcze bardziej utrudni poprawę sytuacji, ale co tam, gorzej nie będzie" chyba nie muszę komentować. Kuń, jaki jest, każdy widzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Natomiast Twojej odpowiedzi sprowadzającej się do tego (parafrazując oczywiście) - "jest, źle więc wprowadźmy przepis, który jeszcze bardziej utrudni poprawę sytuacji, ale co tam, gorzej nie będzie" chyba nie muszę komentować. Kuń, jaki jest, każdy widzi. Męskie widzenie świata jest myśleniem tylko połowy obywateli polskich. Kobiety są bardziej i lepiej wykształcone od mężczyzn. Są bardziej pracowite. Ja wcale nie wnioskuję o 100% kobiecy sejm. W Polsce jest 54% kobiet a ile kobiet było na listach partyjnych do sejmu? Ile ich było na I i II miejscu. Czasem na I miejscu była kobieta o której było wiadomo , że wciągnie kilku mężczyzn do sejmu. Natomiast jeżeli lokomotywą był facet to na następnych miejscach byli faceci. Dlatego finansową regulację uważam za jak najbardziej sprawiedliwą i nie utrudniającą życia mądrym facetom tyle , że tych mądrych to ani na lekarstwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lucyferus (588 punktów) | Jak chcesz, żeby było więcej kobiet w parlamencie to namów kobiety (mężczyzn zresztą tez możesz) by głosowały na żeńską część społeczeństwa. Inaczej sama łamiesz zasady demokracji.
>Kobiety są bardziej i lepiej wykształcone od mężczyzn. Są bardziej pracowite. Nie mam zamiaru dyskutować na temat wyższości/niższości kobiet wobec mężczyzn - zanim jednak zaczniesz ferować wyroki spojrzyj proszę na listy patentowe, listy wynalazców etc. i jaki procent stanowią tam kobiety, a jaki mężczyźni. Od siebie dodam tylko tyle, że "matka natura" tak to ładnie zaprojektowała, że po prostu się od siebie różnimy i na jednych płaszczyznach lepiej wypadają kobiety, a na innych mężczyźni. Próba udowadniania wyższości jednych nad drugimi to dziecinada rodem z przedszkola.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Od siebie dodam tylko tyle, że "matka natura" tak to ładnie zaprojektowała, że po prostu się od siebie różnimy i na jednych płaszczyznach lepiej wypadają kobiety, a na innych mężczyźni. I dlatego właśnie przydało by się więcej kobiet w sejmie. By wykorzystać w pełni zalety obu płci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | Nie rozróżniasz płaszczyzn. Jedna to to co wg. Ciebie by "się przydało", a druga to system podejmowania decyzji, system rządzenia. Myślisz, że bronisz demokracji, ale tak naprawdę chcesz ją zlikwidować tam gdzie działa przeciw Tobie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Myślisz, że bronisz demokracji, ale tak na prawdę chcesz ją zlikwidować tam gdzie działa przeciw Tobie. Widocznie co innego rozumiemy po słowem demokracja. Ja jestem za równymi szansami, ty za prawem większości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >Ja jestem za równymi szansami, ty za prawem większości.
Gwoli ścisłości. Nie jestem za prawem większości, ale tak rozumiem demokrację.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>Ja jestem za równymi szansami, ty za prawem większości. >Gwoli ścisłości. Nie jestem za prawem większości, ale tak rozumiem demokrację. Czyli,że jak większość postanowi zabrać Ci wszystko co posiadasz, albo ustanowi obowiązkową przynależność do kościoła to się podporządkujesz? Ja jednak wolę moje rozumienie demokracji. Wola większości przy poszanowaniu praw mniejszości Równe prawa dla wszystkich. Demokracja w Twoim wydaniu wcale mi się nie podoba, gdyż jest to wtedy dyktatura większości. Jeszcze nie tak dawno większość uważała, że wszyscy mamy jednakowe żołądki i w związku z tym powinniśmy jednakowo zarabiać. A było coś koło 70% za.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Czyli,że jak większość postanowi zabrać Ci wszystko co posiadasz, albo ustanowi obowiązkową przynależność do kościoła to się podporządkujesz? Hm.. A to będę miał coś do gadania?
W społeczeństwie jest spora grupa kierowców. Istnieje wśród nich nieco mniejsza grupka kierowców jeżdżących sprawnie. Demokratycznie ustalono jednak, że mimo umiejętności, utrzymywania dobrej kondycji psychofizycznej i wysokiej kultury technicznej kierowcy ci mają jeździć - powoli. Oczywiście można się nie podporządkować. Co zrobi patrol drogówki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | >>>Ja jestem za równymi szansami, ty za prawem większości. >>Gwoli ścisłości. Nie jestem za prawem większości, ale tak rozumiem demokrację. >Czyli,że jak większość postanowi zabrać Ci wszystko co posiadasz, albo ustanowi obowiązkową przynależność do kościoła to się podporządkujesz? Boże drogi, Alicjo przeczytaj jeszcze raz to co napisałem i zastanów się czy ze zdania " Nie jestem za prawem większości , ale tak rozumiem demokrację." wynika, że jestem za prawem większości. Są pewne granice niezrozumienia, ale na wszystkie świętości - proszę czytaj co napisałem, jeśli chcesz mi odpowiedzieć.
Ciągle mylisz pożądany efekt ustanowienia jakiegoś ustroju z tymże ustrojem. Np. równe prawa dla wszystkich to ten pożądany efekt, a demokracja to ustrój mający do tego (wg. Ciebie) prowadzić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
> Wola większości przy poszanowaniu praw mniejszościa ja chciałbym żeby wszyscy byli młodzi piękni i bogaci 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | "Dyskryminacja pozytywna" nie jest takim dobrym rozwiązaniem. Warto zainteresować kobiety polityką; znaleźć odpowiednią kandydatkę i wyjść od tego, że jest dobrą kandydatką na dane stanowisko, a nie kobietą.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >"Dyskryminacja pozytywna" nie jest takim dobrym rozwiązaniem. >Warto zainteresować kobiety polityką; znaleźć odpowiednią kandydatkę i wyjść od tego, że jest dobrą kandydatką na dane stanowisko, a nie kobietą. I tu się mylisz. W naszym patriarchalnym społeczeństwie nawet wyraźne faworyzowanie kobiet dało by efekty dopiero po 30 latach. Popatrz się na kobiety w polityce. Te kobiety w PiS Kluzik, Gęsicka i ta trzecia której zapomniałam nazwiska są wysokiej klasy fachowcami w swojej dziedzinie jednak mimo że były w rządzie nie miały absolutnie nic w partii do gadania. Piaty szereg jak mów Dorn. Teraz używa się ich do ocieplania wizerunku i do merytorycznych odpowiedzi i tyle. To samo jest z kobietami w PO. Tego co wymyślił Gowin , żadna kobieta by nie wymyśliła. Dopiero teraz przerabia tę ustawę kobieta. Stanowisko powierza się kobiecie jak już nie ma absolutnie innej możliwości. Działa tak zwana lepka podłoga i szklany sufit. W partiach kobiety służą do podawania kawy , sprzątania po zebraniach itd. Najmądrzejsza ma bardzo duży kłopot się przebić bo preferowane są idiotki typu Neli Rokita a mądra kobieta jest konkurencją dla faceta, będzie ją utrącał od samego początku. Gdyby finanse partii zależały od ilości kobiet to było by ich więcej i miały by większą siłę głosu. Bez jakiegoś przymusu zewnętrznego to nie ma szans się zmienić.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >Bez jakiegoś przymusu zewnętrznego to nie ma szans się zmienić. Czyli jesteś przeciw demokracji, którą jak przypuszczam uważasz za wartość samą w sobie.
>a mądra kobieta jest konkurencją dla faceta, będzie ją utrącał od samego początku. Pomyśl trochę, taką samą konkurencją dla faceta jest inny facet więc jego tez powinien utrącać. Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania można by rzec, że ten facet będzie bardziej utrącany niż kobieta właśnie przez to, że kobietę jest rzekomo łatwiej pokonać facetowi w "patriarchalnym społeczeństwie", więc skupi się na niszczeniu większego zagrożenia - innego faceta.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>Pomyśl trochę, taką samą konkurencją dla faceta jest inny facet więc jego tez powinien utrącać.
Oczywiście , że jak może to utrąca. Ale indywidualnie a nie zbiorowo. Walka o władzę w każdej partii jest treścią jej istnienia. Choć są partie gdzie członkowie walczą o to kto lepiej podliże się przywódcy a nie o przywództwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >Oczywiście , że jak może to utrąca. Ale indywidualnie a nie zbiorowo. Walka o władzę w każdej partii jest treścią jej istnienia. Choć są partie gdzie członkowie walczą o to kto lepiej podliże się przywódcy a nie o przywództwo. Co to znaczy zbiorowo? Jeśli jakaś decyzja zależy od głosowania to jest to po prostu suma indywidualnych interesów, gdzie każdy sam podejmuje decyzje kogo utrącić. Jeśli natomiast coś zależy od jakiegoś indywiduum (np szef partii) to tym bardziej nie ma mowy o zbiorowym utrącaniu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Co to znaczy zbiorowo? To znaczy, że faceci będą głosować na pijaka i idiotę a nie na kobietę ( im mądrzejsza to tym gorzej). Bo z kim pójdą na wódkę, i z kim będą opowiadać o dupiemaryni?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >To znaczy, że faceci będą głosować na pijaka i idiotę a nie na kobietę ( im mądrzejsza to tym gorzej). Bo z kim pójdą na wódkę, i z kim będą opowiadać o dupiemaryni?
He he, a to to nie działa przypadkiem w dwie strony? "Parafrazując": To znaczy, że faceci będą głosować na pijaczkę i idiotkę a nie na faceta ( im mądrzejszy to tym gorzej). Bo z kim pójdą na kawę, i przed kim będą się popisywać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Więc uważasz , że dobrze jest jak jest i nic nie trzeba zmieniać? Dojrzała demokracja polega na tym że dba się o prawa osób dyskryminowanych i słabszych. Naszemu społeczeństwu jeszcze do tego daleko. Wiec pewne mechanizmy by się przydały ale nie łudzę się , że mężczyźni oddadzą władze dobrowolnie. Jak na razie to skręcamy w drugą stronę. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | > Więc uważasz , że dobrze jest jak jest i nic nie trzeba zmieniać?Uważam, że jest do kitu. Lecz to nie powód by było jeszcze bardziej do kitu  .
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | > Gdyby kraje o dłuższym stażu niż my w demokracji nie wprowadziły parytetów dalej mieliby rządy mężczyzn.Ja nie wiem, czy Pani zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzając parytety te kraje zrezygnowały z demokracji. Z prostego powodu: głosy ludzi, którzy zagłosowali na ponadlimitowych mężczyzn są nieważne, więc ci ludzie nie mają praw politycznych, takich jak formalna i materialna równość głosów w głosowaniu. Mówienie, że pomysł kultywowany w nazistowskiej III Rzeszy jest wprowadzany "demokratycznie" jest jakąś paranoją. Mówię o faktach, a nie o jakimś "strachu" mężczyzn przed kobietami, czy o innych nieweryfikowalnych bzdurach. A faktem jest, że jak ktoś zagłosuje na ponadlimitowego kandydata, to jego głos jest nieważny, więc w tym zakresie traci ta osoba podstawowe prawo polityczne. Nazywanie takiego procederu "demokratycznym" to już jest rechot historii, i zasługa lewicowej propagandy, która wciska ciemnemu ludowi co tylko zechce. P.S. Najwięcej kobiet startowało do ostatnich wyborów z list LPR. Ale przecież nie o "takie" kobiety Pani chodzi, no nie..?  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | W Polsce mamy demokrację taką, że 70% społeczeństwa nie ma na kogo głosować. Bo dzięki naszej ordynacji mamy od 20 lat tych samych polityków tylko nazwy partii i ich zawartość ulega roszadzie. Nie wiem czy oprócz SLD w którejś partii jest choć jeden poseł który nie zmienił partii przynajmniej raz.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >To ja jednak wolę liberalizm Europejski, cywilizowany, a nie zaściankowy. > Alu uważaj, bo w tam, wedle naszych interlokutorów to panuje komunizm! Ale ja też wolę taki europejski komunizm, niż naszą bogoojczyźnianą "suwerenność".
|
|
| |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > Bronimy wolności do mówieniaA któż to Ci broni mówić....nawet kompletne bzdury z kruchty rodem: Cytat:Unia nie jest liberalna obyczajowo, bo jest lewicowym tworem, a te są z natury zamordystyczne. Cytat:Bronimy wolności obyczajowej, a Unia jest zamordyzmem obyczajowym. Zaraz spadnę z fotela ze śmiechu, jak jeszcze napiszesz, że Polska jest liberalna obyczajowo.  > uświadomię Pana, że wolność obyczajowa, to o wiele więcej niż Panu nawtykała michnikowa maszyna propagandowa.Hi hi...jakbym słyszał Prezesa Jarosława cytującego swojego mocodawce z Torunia, jesteś Waść może trzeci bliźniak? > Nikt tu nie ma zamiaru bronić światopoglądu katolickiego.Ależ broń, będziemy mieć przednią zabawę i dużo śmiechu  Nie masz czego wstydzić...bozia ma rożnych lokatorów. > Pan jak widać jest już nieźle nasterowany, by wszystko, co liberalne, a nie komusze, nazywać "klerykalizmem".Dawno się tak nie ubawiłem....klerykał liberałem....tego to i góral po pijaku by nie wymyślił  Dzięki i za to, bo jak większość, nie lubię poniedziałku. Alicję pewnie też rozbawiłeś 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | Ja wcale nie uważam, że w Polsce jest liberalizm obyczajowy.
W UE na pewno go nie ma, bo co to za liberalizm, jak człowiek jest zmuszony płacić za działania niezgodne z jego sumieniem? Bo np. za aborcję płacą także ci, którzy są przeciw niej. TO NIE JEST ZAMORDYZM?! Niech mi Pan odpowie - co to do diabła jest? Wolność?!
Nie masz Pan pojecia o wolności.
Ja klerykałem? Przecież powiedziałem, że nie chcę tak zamordyzmu lewicowego, jak i konserwatywnego. Chcę móc robić co mi się tylko podoba, dopóki nie ograniczam wolności innych ludzi.
Jak chce Pan latać po ulicy z pedałami, to niech Pan to robi. Chce Pan wydawać pisemka, w których nabija się Pan z religii - ok! Niech sobie Pan wydaje! Ale nie zmuszaj mnie Pan, żebym płacił np. za aborcję, której zwolennikiem nie jestem! To jest właśnie lewicowy zamordyzm, ochydne zniewolenie sumienia obywatela UE.
Kończę dyskusję z Panem, bo ma Pan niezwykle ograniczony sposób myślenia, operuje Pan prostackimi dychotomiami typu "lewicowiec - klerykał" itp. To są urojenia, z których na szczęście można się leczyć.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | >co to za liberalizm, jak człowiek jest zmuszony płacić za działania niezgodne z jego sumieniem? Bo np. za aborcję płacą także ci, którzy są przeciw niej. Co Ty tak ciągle z tą aborcją, ale mniejsza o to. Jednak patrząc tymi kategoriami dojdziemy do absurdu, np. pacyfista nie będzie chciał płacić podatków na utrzymanie wojska, cykliści zaś będą chcieli by z ich podatków budować tylko ścieżki rowerowe a nie autostrady, nie mówiąc już o anarchistach, którzy będą chcieli, by rząd jeśli już musi być, to "wyżywił się sam" a nie z ich podatków. Przykłady można mnożyć. Dlatego musi być jakiś zdroworozsądkowy kompromis społeczny, na zasadzie wzajemności - ja zgadzam się by z moich podatków finansować chociażby aborcje a inni podatnicy solidarnie zrzucą się na to co dla mnie jest priorytet. I Ty nazywasz to zamordyzmem? Z Twojej strony jest to ewidentna zła wola, szukanie "kwadratowych jaj" - twierdzisz, że ja prezentuję poglądy Gazety Wyborczej i Polityki - wyobraźni innych użytkowników tego Forum pozostawiam, czyje Ty poglądy reprezentujesz.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | | Satyr (4285 punktów) |
>Co Ty tak ciągle z tą aborcją, ale mniejsza o to. Bo dla chrześcijanina aborcja to morderstwo. Nic dziwnego, że chrześcijanin nie chce być zmuszany do finansowania tego procederu.
>Jednak patrząc tymi kategoriami dojdziemy do absurdu, np. pacyfista nie będzie chciał płacić podatków na utrzymanie wojska, cykliści zaś będą chcieli by z ich podatków budować tylko ścieżki rowerowe a nie autostrady, nie mówiąc już o anarchistach, którzy będą chcieli, by rząd jeśli już musi być, to "wyżywił się sam" a nie z ich podatków. Co w tym absurdalnego? Jak cyklista nie chce płacić na drogi, którymi nie jeździ, to niech nie płaci i z nich nie korzysta, jak anarchista nie chce korzystać np. z ochrony policji, to niech na nią nie płaci (jak dostanie łomot od dresów, to policja go szybko zweryfikuje, że nie jest jej "klientem"), a pacyfista jak nie chce korzystać z ochrony wojskowej, to niech tego nie robi. Ale na własną odpowiedzialność. Powyższe grupy ludzi to margines w granicach błędu statystycznego.
>Dlatego musi być jakiś zdroworozsądkowy kompromis społeczny, Dla chrześcijanina finansowanie aborcji nie dlatego, że czyjeś życie lub zdrowie jest zagrożone, lecz dlatego, że ktoś się ma ochotę bzykać i nie brać odpowiedzialności za skutki, to nie jest "zdroworozsądkowy kompromis".
>na zasadzie wzajemności - ja zgadzam się by z moich podatków finansować chociażby aborcje a inni podatnicy solidarnie zrzucą się na to co dla mnie jest priorytet. Jakoś nie słyszę, żeby lewica europejska chciała finansować Kościół Katolicki "na zasadzie wzajemności".
>I Ty nazywasz to zamordyzmem? Tak, zamordyzm nazywam "zamordyzmem". Prosta reguła semantyczna. Jeśli aparat państwowy stosuje przemoc, by wymusić pewne postawy, to jest to zamordyzm. A finansowanie fikuśnej biurokracji unijnej i jej fantazji jest zabezpieczone sankcjami karnymi.
>wyobraźni innych użytkowników tego Forum pozostawiam, czyje Ty poglądy reprezentujesz. Zostawia Pan to wyobraźni użytkowników, bo nie jest Pan w stanie zidentyfikować jakiegoś medium, które by było dla mnie "mentorem". I dobrze, bo takiego medium nie ma.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >Zostawia Pan to wyobraźni użytkowników, bo nie jest Pan w stanie zidentyfikować jakiegoś medium, które by było dla mnie "mentorem". I dobrze, bo takiego medium nie ma. Pewnie jest, tylko tak "obciachowe", że tutaj wstyd się do niego przyznać. Te wszystkie aborcje, ci wszyscy chrześcijanie o których się tak troszczysz na kilometr zalatują kruchtą.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | |  | | Satyr (4285 punktów) |
>Pewnie jest, tylko tak "obciachowe", że tutaj wstyd się do niego przyznać. Te wszystkie aborcje, ci wszyscy chrześcijanie o których się tak troszczysz na kilometr zalatują kruchtą.
Widzę, że mnóstwo tu merytorycznych argumentów Pan użył. I w dodatku ma Pan już dwa "plusiki" od podobnych Panu "racjonalistów". Pozostawię te bzdury bez komentarza, nie jest Pan w stanie uczciwie dyskutować.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | >Bo dla chrześcijanina aborcja to morderstwo. Nic dziwnego, że chrześcijanin nie chce być zmuszany do finansowania tego procederu.
Z aborcją problem już się sam rozwiązał. Polki głosują nogami a to zawsze sposób skuteczniejszy od idiotycznych przepisów, które z góry można określić jako nieprzystające do rzeczywistości społecznej. Już aborcje można dokonać w prawie wszystkich państwach ościennych i są dokonywane. Tak to bywa jak uchwala się prawo pod wpływem ideologii, a nie pragmatyzmu.
>Co w tym absurdalnego?
Postulujesz totalny anarchizm więc to absurd. Ja dla przykładu nie mam ochoty finansować dróg lokalnych w Białymstoku bo tam nie mieszkam.
>>Dlatego musi być jakiś zdroworozsądkowy kompromis społeczny, >Dla chrześcijanina finansowanie aborcji nie dlatego, że czyjeś życie lub zdrowie jest zagrożone, lecz dlatego, że ktoś się ma ochotę bzykać
Nie wiem za bardzo co szkodliwego w bzykaniu. W końcu sama przyjemność i do tego zdrowe.
>i nie brać odpowiedzialności za skutki, to nie jest "zdroworozsądkowy kompromis".
Młodzi mają to do siebie, że z odpowiedzialnością u nich krucho i żadne ustawodawstwo bądź chciejstwo tego nie zmieni. Rzetelna edukacja seksualna powinna ograniczyć wszelkie aborcje oraz brak wykluczenia społecznego młodych matek przez jakichś nawiedzonych strażników moralności. Ale przy aborcji zawsze rządzi ideologia, a nie pragmatyzm.
>Jakoś nie słyszę, żeby lewica europejska chciała finansować Kościół Katolicki "na zasadzie wzajemności".
Kościół katolicki powinien być utrzymywany przez wiernych. To nie żadna instytucja państwowa i nie pełni żadnych funkcji, które byłyby niezbędne do funkcjonowania jednostki w społeczeństwie.
>Tak, zamordyzm nazywam "zamordyzmem". Prosta reguła semantyczna. Jeśli aparat państwowy stosuje przemoc, by wymusić pewne postawy, to jest to zamordyzm. A finansowanie fikuśnej biurokracji unijnej i jej fantazji jest zabezpieczone sankcjami karnymi.
Jak na razie zdecydowanie większy zamordyzm jest u nas więc integracja z Europą to zdecydowany krok naprzód.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | bockxer (1165 punktów) | "ktoś się ma ochotę bzykać i nie brać odpowiedzialności za skutki" No i wylazło szydło z worka i ujawniła się cała "miłość" do nienarodzonych. Szlag cię trafia, że ludzie się "bzykają" dla przyjemności więc karą za to ma być rodzenie niechcianego dziecka. Jak dobrze pociągnąć za język to to wyłazi z każdego "obrońcy" życia. Uda się ukarać www.racjonalista.pl/kk.php/s,5483 to zapewne sikasz w gacie ze szczęścia, ze "sprawiedliwości" stało się zadość. Idę o każdy zakład, że tobie niechciana ciąża nie grozi, stad taka gorliwość w narzucaniu innym drakońskich praw, których sam nigdy nie będziesz musiał przestrzegać. Im częściej facet gada, że jest przeciw aborcji tym większe prawdopodobieństwo, że jest impotentem. Jak ma na tym punkcie obsesję to jest na pewno. A ty obsesję masz. Normalnego, inteligentnego hetero-faceta homoseksualiści ni ziębią ni grzeją, są to są. Nie jego biznes. Ba, normalny facet jest za tym by pedałów było jak najwięcej bo to zmniejsza konkurencję. Ty głupi nie jesteś, a pedały cię mocno grzeją. Czyżby nieakceptowane ciągoty homoseksualne? Wychodzi mi żeś impotent lub homo-mizogin. W ostateczności może też byc impotentny pedał. Nieodpowiedzialnych zachowań jest więcej więc czemu tylko karać przymusowym rodzeniem za "bzykanie"? Większość chorób jest spowodowana przez nieodpowiedzialne ludzkie zachowania. Urazów, oparzeń także. Z jakiej racji płacić za leczenie tychże? Leziesz sobie Satyr ulicą, potykasz się gruchoczesz sobie kolano i łamiesz paskudnie w dwóch miejscach rękę - bez interwencji chirurga i długiej rehabilitacji kalectwo murowane. Twoja wina więc nie mam wątpliwości jak byś się w takim wypadku zachował. Zostałbyś oczywiście kaleką, nieprawdaż?
|
|
| | | | | | |  | | Satyr (4285 punktów) |
Koleś, przeczytaj mój post z kilkanaście razy, to zrozumiesz o co mi chodzi.
Zapewne od czytania lewackiej prasy masz już metafizyczne wglądy w naturę aksjologiczną bytu, i stąd ta pewność, że zapłodniona, ludzka komórka nie ma wartości. Ja tego nie wiem - nie mam pojęcia czy ma, czy nie ma, więc nie popieram działań, które mogą ową ewentualną wartość zniszczyć. Kapujesz? Dlatego nie chcę, aby moje pieniądze szły na coś, co uważam za zło.
Niech się bzykają jak króliki, nic mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie tylko to, żeby nie brali kasy z mojego portfela na pokrycie procederu, który uważam za coś złego. To, że ktoś chce pocipciać nie powinno uszczuplać moich finansów. Jak ktoś ma ochote na przyjemności to niech sobie za ich konsekwencje płaci. Nikt nikogo nie zmusza do przymusowego rodzenia. Za to zmusza się chrześcijan do płacenia za przyjemności ludzi nie umiejących zrozumieć, że trzeba ponosić konsekwencje własnych czynów.
I nie projektuj na mnie swoich psychicznych urazów. Jeśli uważasz, że chrześcijanin nie może uprawiać seksu dla przyjemności, to znaczy, że media, za przeproszeniem, sprały Ci "makówkę". Opowiadasz bzdety, insynuacje co do życia intymnego chrześcijan.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Za to zmusza się chrześcijan do płacenia za przyjemności ludzi nie umiejących zrozumieć, że trzeba ponosić konsekwencje własnych czynów. Ależ gros tych "nieumiejących zrozumieć" to właśnie chrześcijanie.
|
|
| | | | | | | | |  | | Satyr (4285 punktów) |
>Ależ gros tych "nieumiejących zrozumieć" to właśnie chrześcijanie.
Mnie to nie obchodzi. To mogą być nawet Marsjanie, albo Etiopczycy. Rozumiem, że mi chciała Koleżanka (jeśli tak można) dać pstryczka, bo merytoryki w tym nie ma. Przyjemności finansujmy sobie sami, i ich konsekwencje również.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Mnie to nie obchodzi.Cytat:zmusza się chrześcijan do płacenia za przyjemności ludzi nie umiejących zrozumieć, że trzeba ponosić konsekwencje własnych czynów. Wybacz, ale w takim razie nie rozumiem w/w słów.O co masz pretensje? Płacą podatki na procedury, którym sami się poddają. Lepszy byłby przykład niechrześcijan, np. zmusza się mnie do pośredniego finansowania związku religijnego z którego usług nie korzystam w żadnym zakresie, a który uważam za głęboko niemoralny. > Rozumiem, że mi chciała Koleżanka (jeśli tak można) dać pstryczka,Bynajmniej.Nie mam jednak ochoty "prostować" cudzych wyobrażeń na temat moich chęci. > bo merytoryki w tym nie maOpisałam tylko rzeczywistość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) |
>Wybacz, ale w takim razie nie rozumiem w/w słów.O co masz pretensje? >Płacą podatki na procedury, którym sami się poddają.
Jeśli chrześcijanka poddaje się aborcji, to coś nie tak z tym jej chrześcijaństwem. Tak czy inaczej, jest grupa chrześcijanek, które się aborcji nie poddały i nie poddadzą. I mówię o nich, o ludziach, którzy tego procederu nie popierają i nie "korzystają" z niego.
Tak na marginesie, to jest sporym wypaczeniem mówienie, że tylko chrześcijanie są przeciwnikami aborcji. Ja znam wielu ateistów, którzy myślą podobnie. Wszystko zależy od tego, czy zapłodniona ludzka komórka ma wartość życia, a to już sprawa metafizyki.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >To, że ktoś chce pocipciać nie powinno uszczuplać moich finansów. Jak ktoś ma ochote na przyjemności to niech sobie za ich konsekwencje płaci.
To przez to, że państwo nie chce refundować środków antykoncepcyjnych. Mam nadzieję, że nie masz nić przeciwko seksowi dla przyjemności i to bez względu na płeć?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
> To przez to, że państwo nie chce refundować środków antykoncepcyjnych.I co z tego, że nie chce? Może jeszcze ma refundować dziewczynki samotnym niewyżytym? Mam nadzieje, że to tylko kiepski żart, bo jeśli to było pisane serio, to ręce opadają. Na chemioterapię brakuje, a tu mi Pan wyjeżdżasz z kondomami i tabletkami. > Mam nadzieję, że nie masz nić przeciwko seksowi dla przyjemności i to bez względu na płeć?Możesz Pan sobie tą przyjemność uprawiać nawet z innymi niż homo sapiens gatunkami (to dopiero by było postępowe, nieprawdaż?), nic mnie to nie obchodzi, dopóki nie pcha się Pan do cudzego portfela żeby sobie figo-fago "zrefundować". Koniec dyskusji, zabawny z Pana przypadek, ale nie do rozmowy,
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Mam nadzieje, że to tylko kiepski żart, bo jeśli to było pisane serio, to ręce opadają.No nie wiem, lecz był minister w rządzie Buzka, Jerzy Maksymowicz, który chciał refundować viagrę, argumentując to tragicznie niskim przyrostem naturalnym. Niestety, hierarchowie panującego w Polsce Kościoła Katolickiego uzmysłowili mu, że to doprowadzi do seksu dla przyjemności. A ten, jak wiemy klechy rezerwują dla siebie. > Możesz Pan sobie tą przyjemność uprawiać nawet z innymi niż homo sapiens gatunkamiNie ważna jest płeć, ważne jest uczucie.... > Koniec dyskusji, zabawny z Pana przypadek, ale nie do rozmowy,  Pisałem już, że bozia ma różnych lokatorów 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >Niech się bzykają jak króliki, nic mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie tylko to, żeby nie brali kasy z mojego portfela na pokrycie procederu, który uważam za coś złego. To, że ktoś chce pocipciać nie powinno uszczuplać moich finansów. Jak ktoś ma ochote na przyjemności to niech sobie za ich konsekwencje płaci. Nikt nikogo nie zmusza do przymusowego rodzenia. Za to zmusza się chrześcijan do płacenia za przyjemności ludzi nie umiejących zrozumieć, że trzeba ponosić konsekwencje własnych czynów. Chodzi oczywiście o "zawodowych chrześcijan" pokroju pana Marcinkiewicza, którzy traktują chrześcijaństwo jako instrument robienia kariery i w ramach swojej działalności narzucają doktrynę prawem państwowym. Narzucanie może odbywać się albo otwarcie, poprzez zapisy w ustawach (o Radiofonii i Telewizji, o Planowaniu Rodziny, czy obecny projekt Gowina) albo poprzez działania ukryte (przeniesienie spraw rozwodowych do sądów wyższej instancji, celem utrudnienia dostępu do niego). A we własnym życiu oczywiście żyjemy jak cywilizowani ludzie omijając prawo, które narzuciliśmy reszcie. Po "realni" chrześcijanie jakoś nie mają problemów z korzystaniem z "niemoralnych" rozwiązań, za które podobno nie chcą płacić.
>I nie projektuj na mnie swoich psychicznych urazów. Jeśli uważasz, że chrześcijanin nie może uprawiać seksu dla przyjemności, to znaczy, że media, za przeproszeniem, sprały Ci >"makówkę". Opowiadasz bzdety, insynuacje co do życia intymnego chrześcijan. Powalił mnie "chrześcijański" duch zionący z tej wypowiedzi. A os stosunku kolegi do przyjemności cielesnych świadczy używane przez kolegę słownictwo. I ten wyrażający najwyższy chrześcijański szacunek dla aktu miłosnego łączącego kobietę i mężczyznę tak, że "stają się jednym ciałem" (że zacytuję żydowskiego klasyka) brzmi "pociupciać".
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>Chodzi oczywiście o "zawodowych chrześcijan" Masz rację, jednak proponuję zrobić małą korektę w nazewnictwie. Do polskich realiów bardziej pasuję nazwa "zawodowych katolików". A takich ci u nas dostatek... Pisałem już, że w Polsce jest mało chrześcijan a dużo katolików . Prawosławni, czy ewangelicy nie chcą indoktrynować moich wnuków w szkole, również nie oni powołują się na wartości chrześcijańskie na każdym kroku, to katoliccy posłowie zmieniają ustawy, albo tworzą nowe, by ich mocodawcy z pod znaku krzyża i stosów byli zadowoleni. Wprawdzie powołują się oni na "wartości chrześcijańskie", jest to jednak zwykła ściema. Powołują się, by nam "mydlić oczy", że niby dbają również o inne wyznania chrześcijańskie, że niby są tacy ekumeniczni. A dobrze wiemy, że wyznawców innych religii utopiliby w łyżce wody i to za aprobata Watykanu, z pełnym rozgrzeszeniem.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | Satyr cały czas podkreśla, że nie chce by prawo było "chrześcijańskie", że nie chce lewicy spod znaku Rydzyka, tak samo mocno jak nie chce lewicy spod znaku Michnika. Wy natomiast nieustannie próbujecie mu przypiąć łatkę klerykała-fanatyka, za każdym razem kiedy powie coś co burzy fundamenty waszego nowoczesnego podejścia do świata. O czym to świadczy to drodzy Panowie Racjonaliści na pewno się domyślą.
|
|
 | 2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | >Każdy kto ceni sobie wolność swoją, swojej rodziny(przymusowe przedszkola dla dzieci od lat3-4 gdzie nauczany będzie tylko jeden słuszny "Europejski swiatopoglad") będzie przeciwnikiem. Patrz dalej, a zobaczysz więcej. Świat nie kończy się na Tobie i Twojej rodzinie.
|
|
|  | | Satyr (4285 punktów) |
>Patrz dalej, a zobaczysz więcej. Świat nie kończy się na Tobie i Twojej rodzinie. Tylko na wyobrażeniach biurokracji?
|
|
| |  | | Kelly (2051 punktów) | >Tylko na wyobrażeniach biurokracji? Na ludzi, którzy żyją obok Ciebie i albo brak im inteligencji / zaradności / rozsądku, albo uśmiechu losu, albo po prostu nie zależy im na niczym i takie podejście do życia przekazują swoim dzieciom. Pisałam o tym wcześniej, pisała o tym też Alicja.
|
|
| | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >Na ludzi, którzy żyją obok Ciebie i albo brak im inteligencji / zaradności / rozsądku, albo uśmiechu losu, albo po prostu nie zależy im na niczym i takie podejście do życia przekazują swoim dzieciom. Pisałam o tym wcześniej, pisała o tym też Alicja. Nie dla każdego dziecka nauka od 3go roku życia to taki genialny pomysł. Dla niektórych wręcz fatalny. Do tego należy dodać fakt, że odbiera się rodzicom również prawo do decydowania o treści tego czego naucza się ich dzieci. Prawo do decydowaniu o wychowaniu dzieci może należeć albo do urzędnika albo do rodzica. Lepszym wyborem jest oczywiście ten komu bardziej na tym dziecku zależy lub ten kto lepiej to dziecko zna i lepiej wie co mu do szczęścia potrzebne. Kto wygrywa w tej klasyfikacji jest chyba jasne.
|
|
3 na 3 | Tronicki (280 punktów) | JA chciałbym wiedzieć na czym Polega ta cywilizacja "europejska" i jej osiągnięcia  . Na tym że rodzice juz prawie nie maja wpływu na wychowywanie swoich dzieci, na tym że płaci sie wysokie podatki, na tym że kobiety nie mogą decydować o swym ciele i muszą pod przymusem dokonywać jakiś badań ? A może na tym że nastolatki mimo ogromnych wydatków ze środków publicznych na edukacje seksualną, zachodzą w ciąże na wyższa skale niż w Polsce ? Refundacja in-vitro ? To jest nie dość że naruszanie wolności sumienia ludzi przeciwnym takim zabiegom to jest to też kompletny idiotyzm(nie zwraca jest tylko spełnieniem kaprysu), to nawet nie jest metoda lecznicza ! Dyskryminacja ? Kogo z jakiego powodu ? W Polsce kobiety mają równe prawa co mężczyźni. A inne kultury powinny sie asymilować z rdzenną a nie tworzyć osobne getta jak we Francji czy UK. Co nam daje Traktat ? Bo odbiera wiele, wrzuca nas w bagno socjalizmu, masy pokrętnych przepisów i regulacji. Unia nie jest liberalna, jest socjalistyczna, ludzie mają tam mocno skrępowane ręce, a ich wolność to tylko jest od pasa w dół chyba(i to też niekoniecznie bo nie mogą decydować o tym czy chcą finansować antykoncepcje czy edukacje seksualna, oni MUSZA to robić) Nie liczy sie ich zdanie w sprawie aborcji bo MUSZA za nią płacić nawet jeśli jej nie popierają. Więc wszyscy tam się łożą na budowanie systemu "liberalnego"  . Tylko szkoda ze ci co chcą żyć po swojemu robić tego nie mogą. Europa już wymyśliła swój własny system cenzury i nazywa sie polityczna poprawnością a każdy kto sie wyłamuje poza ramy poprawności politycznej może pójść do paki, stracić prace lub będą go czekać represje ze strony państwa.(w Wielkiej Brytanii jeśli jakiś zakład dostanie niską punktacje od organizacji gejowskich "np niewystarczające ich popieranie", może liczyć sie z tym że zamknie swój zakład)
|
|
 | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Nie liczy sie ich zdanie w sprawie aborcji bo MUSZA za nią płacić nawet jeśli jej nie popierają. A u nas? Musimy wszyscy płacić na kościół katolicki 5 miliardów rocznie z budżetu mimo że go nie popieramy a aborcja jest zabroniona a na dodatek uniemożliwiana nawet jak jest zgodna z prawem.
|
|
 | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >A może na tym że nastolatki mimo ogromnych wydatków ze środków publicznych na edukacje seksualną, zachodzą w ciąże na wyższa skale niż w Polsce ?
Skąd te dane? Zaledwie kilka tygodni temu media podały, że najliczniejszą grupą obcokrajowców w Anglii, która dokonuje aborcji to Polki.
|
|
|  | 1 na 1 | Liss (2003 punktów) | >>A może na tym że nastolatki mimo ogromnych wydatków ze środków publicznych na edukacje seksualną, zachodzą w ciąże na wyższa skale niż w Polsce ? >Skąd te dane? >Zaledwie kilka tygodni temu media podały, że najliczniejszą grupą obcokrajowców w Anglii, która dokonuje aborcji to Polki. > O ile pamiętam ? Tak napisała jakaś angielska gazeta , a potem okazało się że to sama sobie wymyśliła bo chciała postraszyć tym jak to Polacy wykorzystują brytyjską służbę zdrowia
|
|
| |  | 8 na 8 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>Tak napisała jakaś angielska gazeta , a potem okazało się że to sama sobie wymyśliła bo chciała postraszyć tym jak to Polacy wykorzystują brytyjską służbę zdrowia Nie wymyśliła tego żadna gazeta. Oficjalnie podano że w 2007 r 30 tysięcy obywatelek polskich wykonało aborcję w Anglii. Oficjalne statystyki podają tez zwiększone ilości aborcji w Niemczech ,Czechach i Szwecji szacuje się że w tych krajach wykonano od 5000 do 20000 aborcji u obywatelek polskich. Zgadza się to z innymi wyliczeniami w których bierze się pod uwagę ilość obywateli w wieku rozrodczym i ilość środków antykoncepcyjnych jakie w danym kraju są używane i ilość urodzeń. Wynika z tych wyliczeń , że przy takim jaki mamy zużyciu środków antykoncepcyjnych i takiej ilości urodzeń, Polki wykonują od 120 tysięcy do 150 tysięcy aborcji rocznie. Bo chyba nikt nikomu nie jest w stanie wmówić, że Polacy współżyją jedynie w celu posiadania potomstwa albo z niedojrzałymi do rozrodu dziećmi.
|
|
| | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Oficjalnie podano że w 2007 r 30 tysięcy obywatelek polskich wykonało aborcję w Anglii.> Oficjalne statystyki podają tez zwiększone ilości aborcji w Niemczech ,Czechach i Szwecji szacuje się że w tych krajach wykonano od 5000 do 20000 aborcji u obywatelek polskich.I pomyśleć, że 95% tych Polek to katoliczki, rodaczki świętoszkowatego Wojtyły-papieża...tfu....a gdzież ich katolickie sumienie, gdzie katolickie wychowanie, gdzie nauki wpajane przez księży nie uprawiających seksu i cnotliwe zakonnice. Wojtyła przewraca się w grobie a mnie robi się niedobrze, jak pomyślę o naszej polskiej moralności, kołtunizmie i zakłamaniu. 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >I pomyśleć, że 95% tych Polek to katoliczki Skąd te dane?
|
|
|  | | Tronicki (280 punktów) | Ministerstwo zdrowia w Brytanii bezradnie rozłożyło ręce i nawet juz postulowało przymusową sterylizacje młodych dziewczyn które masowo zachodziły, jak sie bowiem okazało rozreklamowana opłacana z podatków antykoncepcja doprowadziła do tego że dzieci ciupciają sie jak zwierzęta i nic im to nie pomaga. Zresztą wystarczy tam pojechać każdy z każdym byle by tylko mieć gdzie, Cud ze jeszcze nie ma obowiązku stosowania prezerwatyw(co pewne nastąpi)
|
|
 | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Na tym że rodzice juz prawie nie maja wpływu na wychowywanie swoich dzieci (...) Jeśli mają rację i umieją to udowodnić, to mają też wpływ na swoje dzieci.
A jeśli nie - dostęp do informacji coraz łatwiejszy... Chodzi głównie o Internet.
|
|
2 na 2 | Tronicki (280 punktów) | Hm.. w Wielkie Brytanii pewna rodzina zastępcza rodzina adopcyjna która wychowywała skutecznie juz 11tke dzieci, została wycofana z listy gdyż nie zgodzili sie oni na to ze będą dzieciom mówić iz homoseksualizm jest naturalny. Jest tu pokazane jak państwo narzuca określony światopogląd, w ten sam sposób można odebrać dzieci rodzicom biologicznym. W Belgii również rodzina która postanowiła dziecko samodzielnie wychowywać nie posyłając go do państwowej szkoły, straciła prawa do opieki nad dzieckiem gdyż nie podpisała państwowej lojalki w której zobowiązać sie mieli do przestrzegania zaleceń ministerstwa w wychowywaniu własnego dziecka. To dla mnie tyle jeśli chodzi o wolność w Europie. Bezpieczeństwo mojej rodziny będzie tam zagrożone. I ja jako rodzic nie musze nic udowadniać, dziecko jest moje a nie urzędników.
W USA np promowany jest homeschooling i wychowywanie dzieci w domach, nie Tylko dzieci te maja później lepsze wyniki w nauce ale także są bardziej asertywne, nie ulegają myśleniu stadnemu, do tego czują sie bardziej związani z rodziną, u nas w Europie lansuje sie przymusowe przedszkola, odbieranie dzieci matkom i ujednolica sie pogram tak aby wszyscy uczyli sie tego samego tak samo, jeśli to nie są zalążki komunizmu to ja juz nie wiem co to jest.
Kobiety też niby sa wolne i mogą robić co chcą, tylko że jak jakaś chce wychowywać dziecko i nie pracować to nie może bo musi opłacać przedszkole i musi tam posyłać dziecko a na program tam występujący nie ma wpływu. No ale uniaaaaa tak dba o prawa kobiet...
|
|
 | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Hm.. w Wielkie Brytanii pewna rodzina zastępcza rodzina adopcyjna która wychowywała skutecznie juz 11tke dzieci, została wycofana z listy gdyż nie zgodzili sie oni na to ze będą dzieciom mówić iz homoseksualizm jest naturalny.
Bo jest naturalny a dzieci trzeba uczyć tolerancji od pierwszych dni , bo potem ciężko takiego wyciągnąć z ksenofobicznego zaścianka.
>W Belgii również rodzina która postanowiła dziecko samodzielnie wychowywać nie posyłając go do państwowej szkoły, straciła prawa do opieki nad dzieckiem gdyż nie podpisała państwowej lojalki w której zobowiązać sie mieli do przestrzegania zaleceń ministerstwa w wychowywaniu własnego dziecka. Te działania mają na celu dobro dziecka. Chodzi o to , że jak ma głupich rodziców to w ten sposób daje się dziecku szansę, że wyrośnie na normalnego obywatela. Zarówno w Polsce jak i w Europie można nie posyłać dziecka do szkoły ale trzeba mu zapewnić prawidłowy rozwój i umożliwić osiągnięcie takiej samej wiedzy jak jego równo latkowie w szkołach. Jak by się rodzicom zachciało wychowywać analfabetę to państwo ma na to patrzeć spokojnie? Idiotów nie sieją i sami się rodzą. I jest ich niestety sporo w śród dorosłych.
>I ja jako rodzic nie musze nic udowadniać, dziecko jest moje a nie urzędników. Dziecko nie jest twoją własnością, twoim niewolnikiem z którym możesz robić co Ci się podoba. Jest człowiekiem. Małym bo małym ale człowiekiem.
>Kobiety też niby sa wolne i mogą robić co chcą, tylko że jak jakaś chce wychowywać dziecko i nie pracować to nie może bo musi opłacać przedszkole i musi tam posyłać dziecko a na program tam występujący nie ma wpływu. No ale uniaaaaa tak dba o prawa kobiet...
Coś niekonsekwentny jesteś. Kto tej kobiecie ma dawać pieniądze na utrzymanie? Państwo? Jak ma się dziecko to trzeba go utrzymać a więc zarabiać na jego potrzeby. Pieniądze nigdzie na świecie nie spadają z nieba. A ten kto płaci ma prawo mieć wymagania.
|
|
|  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
>Bo jest naturalny a dzieci trzeba uczyć tolerancji od pierwszych dni , bo potem ciężko takiego wyciągnąć z ksenofobicznego zaścianka. Wiele osób sądzi, że nie jest naturalny. Faktem jest, że jest biologiczną dysfunkcją, bo dwóch mężczyzn ani dwie kobiety nigdy nie będą miał dziecka. Proszę zrozumieć, że tu nikt nie mówi o dyskryminacji, tylko o tym, że niektórzy ludzie chcą uznać tę dysfunkcję za nienaturalność. Bez dyskryminacji nikogo. Tak samo, jak chciałbym uznać np. nadmierne spożycie kartofli za nienaturalność. Coś, co szkodzi w wypełnianiu naturalnych funkcji biologicznych jest dla wielu nienaturalne i mają prawo przekazać ten pogląd własnym dzieciom. I nie mówię tu o żadnej dyskryminacji, tak jak nie dyskryminuję kogoś, kto się dzień i noc opycha kartoflami.
Błędem jest założenie, że uznanie czegoś za nienaturalne pociąga niechęć i czy nienawiść.
Co do edukacji dziecka, to nie sądzę, żeby państwo miało prawo do tak szerokiej ingerencji. To właściwie wyklucza istnienie pewnych oryginalnych kultur i światopoglądów na terenia państwa, które tak mocno ingeruje w życie obywateli.
|
|
| |  | 6 na 6 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Proszę zrozumieć... To jak wołanie na puszczy, albo na oceanie. Ci, którzy nie rozumieją, w samej rzeczy są bezradni - ale prawdziwa bieda z tymi, którzy nie chcą rozumieć, gdyż bronią własnej ulubionej racji.
>... tu nikt nie mówi o dyskryminacji, tylko o tym, że niektórzy ludzie chcą uznać dysfunkcję za nienaturalność. Znów trudność polega na tym nieszczęsnym przekładaniu wajchy. Dla ograniczonych i ciemnych (bez względu na wykształcenie) osobników istnieją jedynie dwie możliwości: albo zmusić wszystkich, by wpieprzali kartofle, albo zabronić ich uprawy.
To jest ogólnoeuropejski, kretyński sposób rozwiązywania wszelkich problemów.
>Co do edukacji dziecka, to nie sądzę, żeby państwo miało prawo do tak szerokiej ingerencji. Wystarczy poczytać wiadomości o przygotowywanej ustawie, zezwalającej na odebranie praw rodzicielskich prostą decyzją byle idiotki z pomocy społecznej...
>To właściwie wyklucza istnienie pewnych oryginalnych kultur i światopoglądów na terenie państwa, które tak mocno ingeruje w życie obywateli. Oczywista oczywistość, też jednak trudna w pojęciu, aż za trudna. .
|
|
| |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Wiele osób sądzi, że nie jest naturalny. Faktem jest, że jest biologiczną dysfunkcją, bo dwóch mężczyzn ani dwie kobiety nigdy nie będą miał dziecka. Jeżeli z dzieckiem rozmawiając na ten temat wyjaśnisz mu, że tacy się rodzą, i że jest to dysfunkcja. Ok.
>Błędem jest założenie, że uznanie czegoś za nienaturalne pociąga niechęć i czy nienawiść. Nienaturalne nie budzi niechęci,ale wstrętne zboczone itd tak. Zależy jak,co i kiedy się dziecku mówi. Znałam dorosłą osobę która panicznie bała się kominiarza. Rodzice chcąc mieć spokój, wmówili jej, że jak będzie niegrzeczna to ją kominiarz porwie i będzie torturował bo kominiarze to lubią. Była dorosła, wiedziała, że to wszystko nieprawda ale tej fobii pozbyć się nie mogła. Nabytych w dzieciństwie fobii czasem trudno się pozbyć w wieku dorosłym.
> To właściwie wyklucza istnienie pewnych oryginalnych kultur i światopoglądów na terenia państwa, które tak mocno ingeruje w życie obywateli. Nasze państwo mocniej niż w Unii ingeruje w życie swoich obywateli. Tylko w innych miejscach.
|
|
|  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Zrobię tylko jeden wypad w twoją stronę, Alicjo.
>>I ja jako rodzic nie muszę nic udowadniać, dziecko jest moje, a nie urzędników. > Dziecko nie jest twoją własnością, twoim niewolnikiem z którym możesz robić co Ci się podoba. Klasyczna demagogia, w dodatku bezczelna. Przykro mi, Alicjo, że piszę tak ostro, ale zasłużyłaś. Wynika z twoich słów, że bez ingerencji urzędników ludzie będą traktować dzieci jak niewolników, jak własność, z którą mogą robić, co im się podoba?! Że jedynie opieka urzędowa uchroni dzieci przed samowolą rodziców? To w końcu, czyje dziecko jest? Państwową, niczyją własnością? Może więc w ogóle zakazać mówienia "moje dziecko"?!
A może zakazać posiadania dzieci? .
|
|
| |  | 7 na 7 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Klasyczna demagogia, w dodatku bezczelna. Przykro mi, Alicjo, że piszę tak ostro, ale zasłużyłaś. > Wynika z twoich słów, że bez ingerencji urzędników ludzie będą traktować dzieci jak niewolników, jak własność, z którą mogą robić, co im się podoba?! Że jedynie opieka urzędowa uchroni dzieci przed samowolą rodziców? Drogi Zbysławie poczytaj prasę z poprzedniego miesiąca. Zdaje się, że co najmniej dwoje dzieci straciło w Polsce życie zakatowane przez rodziców. Gdyby u nas opieka społeczna lepiej wykonywała swoje zadania to może przynajmniej jedno żyło by nadal. Urzędnicy ani w Unii ani w Polsce nie zajmują się wszystkimi dziećmi bez wyjątku. Reagują jak mają jakiś powód. W Unii reagują szybciej a nie dopiero po zgonie dziecka. Rodziny patologiczne są wszędzie. Uważasz, że państwo nie powinno się wtrącać? Media podają nam czasem mocno przeinaczone fakty, nie piszą wszystkiego tylko skrót i żeby była sensacja. Może się oczywiście zdarzyć, że na podstawie fałszywego oskarżenia zadziałali za szybko ale to chyba lepiej niż za późno. >To w końcu, czyje dziecko jest? Państwową, niczyją własnością? A ty czy jesteś kogoś własnością? Dziecko jest wolnym człowiekiem, wymaga tylko opieki i miłości od ludzi, którzy sprowadzili go na ten świat. A jak zobowiązani do opieki tej opieki nie wykonują - to mamy patrzeć jak umiera wyrzucone przez okno, czy rzucone o ścianę? Przepisy mają chronić dzieci, przed zwyrodniałymi rodzicami. Normalnymi rodzicami i normalnymi rodzinami prawo się nie zajmuje. Czy uważasz, że państwo narusza twoją wolność bo zabrania ci atakować nożem sąsiada? A jest przecież kodeks karny i tam jest to zabronione. Jak go zabijesz albo zranisz pójdziesz siedzieć. Czy kodeks karny narusza twoją wolność? > A może zakazać posiadania dzieci? W stosunku do niektórych osób uważam, że taki przepis by się przydał. Ale w Unii niestety jeszcze go nie wprowadzili.
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Wybacz, Alicjo, nie umiem tak dyskutować. Sprzeciw wobec jednej litery traktujesz jak zamach na cały alfabet i chcesz, abym za każdym razem podkreślał, że nie podoba mi się tylko jedna litera. W dodatku, nie chodzi nawet o literę, a jedynie o znak graficzny, który zakresu alfabetu w niczym nie ogranicza. Poddaję się. .
|
|
|  | | Satyr (4285 punktów) |
> Dziecko nie jest twoją własnością, twoim niewolnikiem z którym możesz robić co Ci się podoba.
Przyczepiła się Pani do słowa "moje". W odniesieniu do dzieci całkiem potocznie używa się tego słowa i nic w tym dziwnego. Słowo "moje" w odniesieniu do dziecka znaczy coś innego niż użyte w odniesieniu do np. komputera. Niemniej jednak używa się tego samego słowa w obydwu funkcjach i czynienie użytku z tego zjawiska aby zarzucać komuś, że przedmiotowo traktuje dzieci jest nieuczciwe w dyskusji.
|
|
| |  | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > > Dziecko nie jest twoją własnością, twoim niewolnikiem z którym możesz robić co Ci się podoba.> Przyczepiła się Pani do słowa "moje".Sama mówię o "moich dzieciach" mimo że już przekroczyły już 30 lat.  Moja odpowiedż dotyczyła wypowiedzi Tronickiego, który martwił się że państwo mu nie pozwoli uczyć dzieci w domu i wmawiać im swoich fobii. Że nie pozwoli na wmawianie im potrzeby nienawiści do wszelkich "innych" I to wcale nie jest tak, że nie wolno mówić, że homoseksualizm jest mniejszością. Nie wolno podjudzać do nienawiści, budzić nieuzasadnionego strachu itp Bo to szkodzi przede wszystkim dziecku.
|
|
1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Kilka dni temu wysłuchałem wywiadu z tym Ganleyem w PR. Po pierwsze jego partia nie jest antyeuropejska. Popiera on silną, zjednoczoną, demokratyczną Europę, wierzy w jej renesans. Oby nie był to renesans oparty na jedynie słusznych wartościach...  Różnorodność? Proszę bardzo - jestem za. Jest to partia zdecydowanie proeuropejska, pierwsza partia paneuropejska. Ma to być coś na kształt prawicowej międzynarodówki. Zostanie zarejestrowana w ciągu miesiąca. Niebawem z pewnością powstaną kolejne, grupujące ludzi o innych światopoglądach. Racjonaliści mogliby również włączyć się do tej gry. Sądzę, że czas ku temu jest odpowiedni. Jak są finansowani? Stosują metodę sprawdzoną w USA przez Baracka Obamę, mianowicie Internet i wpłaty na rzecz partii. Przedstawicieli jakich partii najchętniej widziałby u siebie? Żadnych konkretnych. Myśli o naukowcach i biznesmenach. Osoby te muszą oczywiście identyfikować się z programem Libertasu. Chodzi przede wszystkim o krzewienie demokracji na skalę europejską, czyli powszechne wybory do instytucji europejskich, które mają realną władzę. Również powszechne wybory prezydenta. Tak sobie pomyślałem, że Satyr, jarcio, Konował znaleźli coś dla siebie... Cieszy mnie powstanie takiej partii. Dlaczego? Bo jest to kolejny krok do integrowania społeczeństwa europejskiego, czego jestem gorącym orędownikiem. Europa ma wspólne korzenie - cywilizację Grecji i Rzymu. Przesądzi to o kierunku, od którego nie będzie już odwrotu, choćby nie wiem jak niektórzy się zżymali. Nawet Ojciec Dyrektor, który jeszcze kilka lat temu grzmiał przeciwko UE, teraz tworzy na swojej uczelni studia podyplomowe, kształcące młodzież w kierunku wykorzystywania funduszy unijnych oraz przyszłe kadry europejskiej biurokracji. Trzeba przyznać, że ten człowiek ma łeb...  , już wyprzedza innych o krok. Biurokracja również zostanie odchudzona, nie będzie potrzeby dublowania struktur w regionach. Rządy i parlamenty narodowe z czasem przestaną być potrzebne. Inna sprawa, że niektórych to martwi bo stracą ciepłe posadki. Oczywiste jest, że narody wymieszają się ze sobą(proces ten już się rozpoczął). Oczywiste jest, ze za (kilkaset?) lat Europejczycy będą mówili jednym językiem(angielski?, arabski?  ) Przecież nikt nie zmusza innych, by odchodzili od wiary przodków, od tradycji i kultury. Skąd w ogóle biorą się takie bzdurne insynuacje? Dziś moją ojczyzną Polska, jutro Europa a pojutrze planeta Ziemia. Niestety, w Polsce garną się do Libertasu sami nieudacznicy, wcześniej skompromitowani lub przegrani A więc oczywiście LPR chce wypłynąć na szerokie wody, desant z Samoobrony - tzw. Partia Regionów, Naprzód Polsko Bodgana Pęka, UPR. Oczywiście damy z Samoobrony - panie Beger i Hojarska.  Ci ludzie mają pieniądze, które są łakomym kąskiem, ci ludzie pragną wrócić do władzy, już w wymiarze europejskim. Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | >Tak sobie pomyślałem, że Satyr, jarcio, Konował znaleźli coś dla siebie...
tej partii tak naprawdę nie ma - to jest budowanie partii do europarlamentu, bez wpływu na nasze podwórko
Mnie najgorzej denerwuje że rząd zawsze robi agitkę. Ludzi się traktuje jak owce - no ale może i słusznie. Przypadkowo w Irlandi trzeba było przeprowadzić referendum i się okazało że ludzi mają inne zdanie niż elyty. To samo wcześniej nad głosowanie konstytucji. I przeciw temu warto protestować. Pewnie że może być Jedno państwo - tak jak USA - ale czego robić ludziom wodę z mózgu ? Parę lat temu UPR mówiła - nie ma sprawy integrujmy się ale gospodarczo - wejdźmy do Shengen tak jak Norwegia - a politycznie niech nas w d... pocałują bo nie jest to nam potrzebne. Wszystkie argumenty za czy przeciw nie miały znaczenia. Rozwijano nam wizję jak to się granice otworzą (w domyśle gdzie będzie można pojechać do pracy) bo zaraz szła informacja które kraje od razu przyjmą pracowników z Polski. Jak się okazało bida z tego wyszła bo 2mln ludzi z tego skorzystało. A wystarczyło tę kasę co się na integrację wydało zainwestować w Polsce, a najlepiej dać ludziom zainwestować. Ale po co przecież elyty lepiej wiedzą - szkoda tylko że talie liche sa te elyty.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| Matix (5786 punktów) | hehe to przestaje być śmieszne, racjonaliści jak zwykle proeuropejscy, proamerykańscy, pronowocześni, prokapitalistyczni, itd. w tą stronę, unia to jeden wielki komunistyczny kocioł, ten badziewny traktat to jeden z elementów dążenia elit do większej kontroli nad Europą (światem) Wy jak zwykle podniecacie się że Rydzyk jak coś popiera to Wy się z tego naśmiewacie i na odwrót tak samo, i nie piszę tego jako katolik lecz osoba uważająca chrześcijaństwo za zarazę, myślę że macie spory problem z własnym ego, kiedy słyszycie słowa "teoria spiskowa" zaraz ban, żeby tylko nie zeszło na temat Żydów i tak dalej, jesteście dziwni, może byście tak od czasu do czasu spróbowali obalić jakąś teorię zamiast przenosić ją do bazgrołów, bo w ten sposób jedynie nasilacie tylko wiarygodność danej teorii, tacy już jesteście racjonaliści którzy nie za bardzo myślą racjonalnie
|
|
2 na 2 | Tomasz M (62 punktów) | Bylbym wdzieczny za napisanie nowych topikow w tematach Interwencjonizmu panstwowego, lub pomyslu na Ustawowa proporcje mezczyzn i kobiet w instytucjach.
Ale ja moze w temacie napisze i mam nadzieje ze moje zdanie nie zginie w gaszczu offtopikow.
Jestem popularnie rzecz nazywajac "Eurosceptykiem", reprezentuje dosc spora grupe ktora trudno bylo by posadzac o fanatyzm katolicki z racji obecnosci w naszych szeregach Rodzimowiercow, Ateistow, Agnostykow ale Katolikow rowniez. Okreslamy sie jako Libertarianie.
Opanuje nas Euroentuzjazm jesli Europa zjednoczy sie podpisując umowe z takimi celami: 1. Likwidacja ograniczen w poruszaniu sie ludzi po terenie WE, wraz ze swoboda zamieszkania, podjecia pracy, dokonywania zakopow i dokonywania innych dozwolonych prawnie dzialan na terenie panstwa w ktorym sie przebywa bez wzgledu na narodowosc. 2. Likwidacja ograniczeń w przepływie towarow pomiedzy panstwami WE dotyczaca towarow wyprodukowanych na terenie WE (to w razie gdyby w jednym kraju zniesiono cla na chiny, a w innym nie), w tym likwidacja ceł, podatkow, akcyz, i innych oplat badz formalnosci przy przewozeniu przez granice. 3. Podejmowanie wszelkich wspólnych działań z wspólnych środków w obronie wspólnych interesów. W tym działania wojskowe. 4. Umowa o ekstradycji do ojczyzny w przypadku jesli w nim zostalo popelnione przestepstwo. 5. Akceptacja wszystkich walut obowiazujących na terenie WE w transakcjach wedle wartosci sredniej danej waluty na danym terenie. 6. Decyzje dotyczace calej WE podejmowane sa przez wiekszosc z prawem Veta dla kazdego kraju. O sposobie podjęcia decyzji w danym kraju decyduje dany kraj. 7. Dozwolone sa tez inicjatywy poszczególnych krajów z innymi, nie koniecznie funkcjonujacymi w ramach WE pod warunkiem nie lamania ustalen calej WE.
Czy jest w tych punktach cos antyEuropejskiego ? Czy jest tu cos na co mozna by sie nie zgodzic ?
Ktos powie ze brak tu ujednolicenia prawa w krajach WE, ale czy ono jest nam potrzebne ? i do czego ?
O tym co mi sie nie podoba w obecnej WE to Etatyzm, Biurokracja i dazenie do Totalitaryzmu. Zastąpienie cenzury przez poprawnosc polityczna, wiezienie za slowa, ingerencja w rodziny, promowanie jedynie słusznej mysli europejskiej "Jeden kraj, jeden narod, jedna waluta" ... az cisna sie na usta slowa Staszewskiego: "...opamietajcie sie, opamietajcie sie, Faszyzm ma to do siebie, opamietajcie sie, opamietajcie sie, ze rodzi sie niepostrzezenie..."
Nie podoba mi sie tez entuzjazm walki ze zmianami klimatu (nie pisze o globalnym ociepleniu bo widze ze ostatnio rodzi sie teoria globalnego ochlodzenia). Zmiany klimatu sa naturalna koleja rzeczy na tej planecie i mozna wydac dowolna sume pieniedzy, a ruchy tektoniczne nie ustana.Ale to temat na osobny Topik.
|
|
 | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Ktos powie ze brak tu ujednolicenia prawa w krajach WE, ale czy ono jest nam potrzebne ? i do czego ? >O tym co mi sie nie podoba w obecnej WE to Etatyzm, Biurokracja i dazenie do Totalitaryzmu. Zastąpienie cenzury przez poprawnosc polityczna, wiezienie za slowa, ingerencja w rodziny, promowanie jedynie słusznej mysli europejskiej "Jeden kraj, jeden narod, jedna waluta" ... az cisna sie na usta slowa Staszewskiego: A mnie właśnie najbardziej przeszkadza w Polsce prawo ingerujące w moje życie osobiste. Wolę to europejskie. Kiedy było referendum w sprawie przystąpienia do Unii to zdecydowana większość Polaków miała nadzieję na to, że zaczną u nas obowiązywać standardy europejskie. Zupełnie nie odpowiada mi w Polsce stanowienie prawa pod dyktando katolickiego kleru. Wolę Europę z jej poszanowaniem jednostki, z jej troską o prawa mniejszości z jej ochroną praw jednostki ludzkiej. To że nie pozwalają maltretować dzieci, wychowywać ich w nienawiści do wszelkich inności, walczy się z wszelkimi objawami dyskryminacji bardzo mi się podoba. Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) |
>Kiedy było referendum w sprawie przystąpienia do Unii to zdecydowana większość Polaków miała nadzieję na to, że zaczną u nas obowiązywać standardy europejskie. >Zupełnie nie odpowiada mi w Polsce stanowienie prawa pod dyktando katolickiego kleru. >Wolę Europę z jej poszanowaniem jednostki, z jej troską o prawa mniejszości z jej ochroną praw jednostki ludzkiej.
słyszałaś jak szanują polaków na Litwie - tam też obowiązuje prawo europejskie słyszałaś jak wspaniale niemcy traktują polskich rodziców z rozbitych małżeństw? słyszałaś że polscy rolnicy tylko 40% dopłat mają co w starej unii
sorry ale o czym Ty mówisz? o spotach reklamowych ?
>To że nie pozwalają maltretować dzieci, wychowywać ich w nienawiści do wszelkich inności, walczy się z wszelkimi objawami dyskryminacji bardzo mi się podoba.
wiesz że w niemczech jest więcej aktów nazizmu niż w Polsce?
>Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny. > a ile byłoby wyskrobanych ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>słyszałaś jak szanują polaków na Litwie - tam też obowiązuje prawo europejskie Litwini podobnie jak Polacy nauczeni demokracji socjalistycznej nie potrafią tak od razu przejść do demokracji bez przymiotników. >słyszałaś jak wspaniale niemcy traktują polskich rodziców z rozbitych małżeństw? Słyszałam. Wszędzie są ludzie i ludziska. Ważne by były procedury do dochodzenia prawa jednostki. A w tym wypadku już zaczynają działać struktury europejskie. >słyszałaś że polscy rolnicy tylko 40% dopłat mają co w starej unii Nie i na tym się nie znam. O ile pamiętam mają takie jakie wynegocjowali nasi politycy.
>>Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny. > a ile byłoby wyskrobanych ? Ale te co by żyły byłyby chciane i kochane.
|
|
| | |  | -1 na 3 | Konowal (6291 punktów) |
>>>Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny. >> a ile byłoby wyskrobanych ? >Ale te co by żyły byłyby chciane i kochane.
a Hitler kochał wszystkich ludzi na świecie ..............
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>a Hitler kochał wszystkich ludzi na świecie .............. Nie może jakiś zaprzyjaźniony z Tobą katabas pokropić Cię wodą święconą....żebyś się obudził !!! To jest wątek o współczesnej Europie !!! Ciekawe kto postawił Ci tego minusa, bo za co...to wiem.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
> Ciekawe kto postawił Ci tego minusa, bo za co...to wiem.hehe Alicja, a kto by inny  mój tekst nie był bardziej bezsensowny od twierdzenia że dzieci by były kochane i chciane, no chyba że ktoś z nas jest jasnowidzem, albo Bogiem ............. ja nie jestem ani jednym ani drugim - zaznaczam z góry
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 2 na 2 | Tomasz M (62 punktów) | >>słyszałaś jak wspaniale niemcy traktują polskich rodziców z rozbitych małżeństw? >Słyszałam. Wszędzie są ludzie i ludziska. Ważne by były procedury do dochodzenia prawa jednostki. A w tym wypadku już zaczynają działać struktury europejskie. >>słyszałaś że polscy rolnicy tylko 40% dopłat mają co w starej unii >Nie i na tym się nie znam. O ile pamiętam mają takie jakie wynegocjowali nasi politycy.
To ciekawy argument - nie znam sie , wiec jestem Za. genialnie Dodam jeszcze nierowny dostep do pracy na terenie wspolnoty i nieuregulowane przepisy podatkowe. Moze by najpierw poprawic integracje wspolnoty w ramach obecnego modelu ?
>>>Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny. >> a ile byłoby wyskrobanych ? >Ale te co by żyły byłyby chciane i kochane.
"Kasiu, jeszcze wczoraj chcialam cie utopic, ale dzis prezydent podpisal traktat lizbonski wiec teraz cie Kocham" Bo jak wiemy z doswiadczen psychologicznych potega przepisu ma moc sprawcza, a represja potrafi zbudowac uczucia. Alicjo ... jak to mawia kolega rece i cycki opadaja.
Wiezy rodzinne rozbija Interwencjonizm. Kiedys o dzieci dbali rodzice - bo bez ich pomocy w przyszlosci byloby im ciezko a ich doswiadczenie zginelo by z nimi. Kiedyś dzieci szanowaly rodziców -bo to oni je bronili, ubierali, karmili. Kiedyś najmocniejszy(nie tylko fizycznie) w rodzinie byl jej glowa, bo to dawalo korzysci dla calej rodziny. Kiedyś starszych ludzi sie szanowalo i opiekowalo nimi za ich wsparcie doswiadczeniem i z racji mocnych wiezi emocjonalnych. Kiedyś rodziny mieszkaly razem bo kazdy bez wzgledu na wiek i plec mial swoja role i obowiazki w ktorych sie najlepiej sprawdzal. Rodzina to najpraktyczniejsza, uniwersalna i najlepsza instytucja jaka w dodatku utworzyla sie sama bez prawnych przepisow w sposob naturalny. W normalnym swiecie normalen rodziny odnosily sukces, a patologiczne umieraly. Czasem doslownie wymieraly.
Teraz dbaja o nas kochajace pomoce spoleczne, socjalne, policja, ZUS, politycy i temu podobne twory majace zastapic Rodzine. Pomijajac przypadki rodzin patologicznych, odpowiedzcie mi czy ktokolwiek z was zamienilby Mame, Tate, Rodzenstwo czy Dziadkow na ktorakolwiek z tych instytucji ?
Czemu wiec tak sie wszyscy domagamy takich zmian dla wszystkich skoro tylu z nas nie chcialaby tego dla siebie ? Nie dajmy sie manipulowac ludziom ktorzy chca wladzy i pieniedzy na nia. Ktorzy szukaja jej w kazdej sferze zycia.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>>słyszałaś że polscy rolnicy tylko 40% dopłat mają co w starej unii >>Nie i na tym się nie znam. O ile pamiętam mają takie jakie wynegocjowali nasi politycy. >To ciekawy argument - nie znam sie , wiec jestem Za. genialnie Jeżeli nasi politycy tyle wynegocjowali i nikt nie protestował to widocznie jest dobrze. Znam się na wielu rzeczach a nie muszę znać się na wszystkim. >>>>Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny. >"Kasiu, jeszcze wczoraj chcialam cie utopic, ale dzis prezydent podpisal traktat lizbonski wiec teraz cie Kocham" Mowa była o przepisach biorących w obronę maltretowane dzieci.
>Wiezy rodzinne rozbija Interwencjonizm.
>W normalnym swiecie normalen rodziny odnosily sukces, a patologiczne umieraly. Czasem doslownie wymieraly. I co postulujesz? Patologiczne rodziny pozostawić niech zabijają i maltretują swoje dzieci, bo wtedy patologia wymrze?
Wizja rodziny jaką przedstawiłeś kilku pokoleniowej odeszła w przeszłość w XIX w. "To se ne wrati panie Hawranek". Ten Twój ideał rodziny i wtedy był możliwy tylko dla bardzo niewielkiego procentu ludności. Nie da się zatrzymać zmian społecznych.
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Nie da się zatrzymać zmian społecznych.
ale czy trzeba je wymuszać ? przymusowe przedszkola i szkoły na początek a później świat Orwella, a niewygodnych w imię wyższej społecznej konieczności ................
Jacek Kaczmarski - Nie lubię
Nie lubię gdy mi mówią po imieniu Gdy w zdaniu jest co drugie słowo - brat Nie lubię gdy mnie klepią po ramieniu Z uśmiechem wykrzykując - kopę lat! Nie lubię gdy czytają moje listy Przez ramię odczytując treść ich kart Nie lubię tych co myślą że na wszystko Najlepszy jest cios w pochylony kark
Nie znoszę gdy do czegoś ktoś mnie zmusza Nie znoszę gdy na litość brać mnie chce Nie znoszę gdy z butami lezą w duszę Tym bardziej gdy mi napluć w nią starają się Nie znoszę much co żywią się krwią świeżą Nie znoszę psów co szarpią mięsa strzęp Nie znoszę tych co tępo w siebie wierzą Gdy nawet już ich dławi własny Pęd!
(...)
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Tomasz M (62 punktów) | >>>>słyszałaś że polscy rolnicy tylko 40% dopłat mają co w starej unii >>>Nie i na tym się nie znam. O ile pamiętam mają takie jakie wynegocjowali nasi politycy. >>To ciekawy argument - nie znam sie , wiec jestem Za. genialnie >Jeżeli nasi politycy tyle wynegocjowali i nikt nie protestował to widocznie jest dobrze. Znam się na wielu rzeczach a nie muszę znać się na wszystkim.
Ależ oczywiście ze nie musisz sie znac na wszystkim, wiedza na temat pracy z ktorej sie zyje i na temat prowadzenia domu powinna kazdemu wystarczyc, ale nie w >tfu<demokracji. W demokracji o wszystkim decyduje "LUD" wiekszoscia bo kazdy ma prawo glosu i jak wiekszosc o czyms nie ma pojecia to mozna doprowadzic do katastrofy. A co do slusznych decyzji polityków demokratycznie wybranych to ciekawe co powiesz o decyzjach podejmowanych przez demokratycznie wybrana klase polityczna Trzeciej Rzeszy ? skoro wynegocjowali pakt Ribbentrop-Mołotow to widocznie bylo dobrze ? Skad ta slepa wiara w nieomylnosc politykow ? poza tym, jak to nikt nie protestowal? Ja i wielu ludzi protesuje, nawet na tym forum. >>>>>Ile dzieci żyłoby jeszcze, gdyby w Polsce obowiązywały europejskie przepisy dotyczące rodziny. >>"Kasiu, jeszcze wczoraj chcialam cie utopic, ale dzis prezydent podpisal traktat lizbonski wiec teraz cie Kocham" >Mowa była o przepisach biorących w obronę maltretowane dzieci. Aaaa wiec "Kasiu, jeszcze wczoraj chcialam cie skopac jak zwykle, ale dzis obowiazuja juz europejskie przepisy wiec teraz cie Kocham" A to Polskie przepisy pozwalaja maltretować ? Wyraznie napisalas ze urodzone juz dzieci byly by kochane gdyby unijne przepisy obowoazywaly ? Czy chodzi ci o Taka miłość jak ta Europejskiego Jozefa Fritzla ? Gratuluje Tobie i Europie, ale ja podziekuje.
>>Wiezy rodzinne rozbija Interwencjonizm. >>W normalnym swiecie normalne rodziny odnosily sukces, a patologiczne umieraly. Czasem doslownie wymieraly. >I co postulujesz? Patologiczne rodziny pozostawić niech zabijają i maltretują swoje dzieci, bo wtedy patologia wymrze? Przedewszystkim caly czas mowie o prawie czlowieka do wolnosci a odebranie komus zycia lub zdrowia narusza to prawo. A napewno zmniejszono by skale patologii jesli by zlikwidowac obecna pomoc spoleczna finansujaca istnienie takich "rodzin". Jednocześnie nie odbierajac uczciwie zarobionych pieniedzy od rodzin normalnych. Miałem okazje widziec jak dziala ten chory system.
>Wizja rodziny jaką przedstawiłeś kilku pokoleniowej odeszła w przeszłość w XIX w. >"To se ne wrati panie Hawranek". >Ten Twój ideał rodziny i wtedy był możliwy tylko dla bardzo niewielkiego procentu ludności. Wnioskuje ze mieszkaszasz w miescie i poza kilkoma miejscami do ktorych jezdzisz z rodzicami nie wiele mialas okazje widziec. Takich rodzin w polsce jest nadal wiele poki co, zazwyczaj na terenach gdzie pseudo opieka spoleczna nie dociera skutecznie, ale nie tylko tam. A kiedys to byla norma wiekszosci, proponuje poczytac, lub zapytac dziadkow.
>Nie da się zatrzymać zmian społecznych. A kto mowi o zatrzymaniu ? kultywujmy wlasciwe wzorce, a zmiany niech ida w innym niz rozpad instytucji rodziny kierunku.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > >>To ciekawy argument - nie znam sie , wiec jestem Za. genialnie> Ależ oczywiście ze nie musisz sie znac na wszystkim, wiedza na temat pracy z ktorej sie zyje i na temat prowadzenia domu powinna kazdemu wystarczyc, ale nie w >tfu<demokracji. W demokracji o wszystkim decyduje "LUD" wiekszoscia bo kazdy ma prawo glosu i jak wiekszosc o czyms nie ma pojecia to mozna doprowadzic do katastrofy.Nie znam się to nie wypowiadam kategorycznych sądów, słucham mądrzejszych. > A co do slusznych decyzji polityków demokratycznie wybranych to ciekawe co powiesz o decyzjach podejmowanych przez demokratycznie wybrana klase polityczna Trzeciej Rzeszy ? skoro wynegocjowali pakt Ribbentrop-Mołotow to widocznie bylo dobrze ?Dla Niemców i Rosjan widocznie było w tamtym czasie dobrze. I co to ma do rzeczy? > Czy chodzi ci o Taka miłość jak ta Europejskiego Jozefa Fritzla ? Gratuluje Tobie i Europie, ale ja podziekuje.W Polsce takich rodzin było kilka. Wiedzieli o tym sąsiedzi, proboszcz, policja. Nie interweniowali bo nie należy się wtrącać do spraw rodziny. > Przedewszystkim caly czas mowie o prawie czlowieka do wolnosci a odebranie komus zycia lub zdrowia narusza to prawo.W Polsce w przeciwieństwie do cywilizowanych krajów zarówno maltretowanie rodziny jak i gwałty są ścigane na wniosek ofiary a nie z urzędu. Sprawy maltretowanych dzieci trafiają do sądów dopiero po tym jak dziecko trafi w stanie ciężkim do szpitala. Drobniejszymi uszkodzeniami ciała sądy się nie zajmują. Niska szkodliwość czynu - tak najczęściej kończą się sprawy z donosu sąsiadów. > A napewno zmniejszono by skale patologii jesli by zlikwidowac obecna pomoc spoleczna finansujaca istnienie takich "rodzin". Jednocześnie nie odbierajac uczciwie zarobionych pieniedzy od rodzin normalnych. Miałem okazje widziec jak dziala ten chory system.Masz rację , że obowiązujący system opieki społecznej utrwala patologię i jak najszybciej powinien być zmieniony. > Wnioskuje ze mieszkaszasz w miescie i poza kilkoma miejscami do ktorych jezdzisz z rodzicami nie wiele mialas okazje widziec. Trafiłeś jak kulą w płot. Ze swoimi dziećmi przestałam jeździć 20 lat temu bo były już zbyt dorosłe a z rodzicami pół wieku temu. > A kiedys to byla norma wiekszosci, proponuje poczytac, lub zapytac dziadkow.Moi dziadkowie odeszli w pierwszej połowie ubiegłego stulecia. > >Nie da się zatrzymać zmian społecznych.> A kto mowi o zatrzymaniu ? kultywujmy wlasciwe wzorce, a zmiany niech ida w innym niz rozpad instytucji rodziny kierunku.Kultywować właściwe wzorce można ale nie można ich narzucać bo to nic nie da. Coraz więcej ludzi będzie mieszkać w miastach ( obecnie na wsi mieszka o połowę ludzi za dużo. Młodzi będą mieszkać tam gdzie będą mieli pracę. I by mogli efektywnie pracować i wychowywać następne pokolenia nie mogą całej energii poświęcać na opiekę nad rodzicami czy dziadkami. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Coraz więcej ludzi będzie mieszkać w miastach ( obecnie na wsi mieszka o połowę ludzi za dużo.
wiesz że to bardzo niebezpieczny pogląd ? oczywiście nic złego nie masz na myśli i brzmi on niewinnie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | | Tomasz M (62 punktów) | > >>>To ciekawy argument - nie znam sie , wiec jestem Za. genialnie> >Ależ oczywiście ze nie musisz sie znac na wszystkim, wiedza na temat pracy z ktorej sie zyje i na temat prowadzenia domu powinna kazdemu wystarczyc, ale nie w >tfu<demokracji. W demokracji o wszystkim decyduje "LUD" wiekszoscia bo kazdy ma prawo glosu i jak wiekszosc o czyms nie ma pojecia to mozna doprowadzic do katastrofy.> Nie znam się to nie wypowiadam kategorycznych sądów, słucham mądrzejszych.Wybranie tego madrego tez nie jest takie proste. A popularnosc pogladow czy wysoka pozycja spoleczna tez nie daja pewnosci dobrego wyboru (czasem nawet tak mozna szukac tych mylacych sie  > >A co do slusznych decyzji polityków demokratycznie wybranych to ciekawe co powiesz o decyzjach podejmowanych przez demokratycznie wybrana klase polityczna Trzeciej Rzeszy ? skoro wynegocjowali pakt Ribbentrop-Mołotow to widocznie bylo dobrze ?> Dla Niemców i Rosjan widocznie było w tamtym czasie dobrze. I co to ma do rzeczy? To ma do rzeczy ze Politycy myla sie, podejmuja zle decyzje, korumpuja sie... i cala masa patologii. Wiec ocena czegos na podstawie tego czy politycy cos przyjeli lub ustalili to nie jest dobra ocena - tym bardziej ze w demokracji nie ponosza konsekwencji wiec i determinacja jest rzadna. > >Czy chodzi ci o Taka miłość jak ta Europejskiego Jozefa Fritzla ? Gratuluje Tobie i Europie, ale ja podziekuje.> W Polsce takich rodzin było kilka. Wiedzieli o tym sąsiedzi, proboszcz, policja.> Nie interweniowali bo nie należy się wtrącać do spraw rodziny.Moze jest tak jak mowisz, a moze ludzie pomysleli "skoro mamy tyle instytucji dbajacych o rodzine i dzieci i one nie reaguja, to co mnie tam szarakowi do tego", a jak ludzie nie reaguja na przemoc na ulicy to tez winna jest nienaruszalnosc rodziny ? Poprostu ludzie po pierwsze maja swiadomosc tego ze placa slono w podatkach na instytucje pozadkowe, a po drugie ludzie wiedza jak te instytucje dzialaja. A tak wogole to mialem okazje poznac lepiej lub gorzej ludzi ktorzy doswiadczyli tz. "molestowania" i nie zglosil bym tego na policje. Przypadek dziewczynki ktora przezywala traume na dziesiatkach przesluchan, okazan, w sadzie. Jeszcze po okolo 2 latach od incydentu ( a miala doczynienia tylko z widokiem faceta) plakała i bała sie panicznie na rozprawie. W przeciwienstwie do ludzi ktorzy mieli doczynienia z daleko dalej posunietymi dzialaniami, a ktorzy powiedzieli o tym tylko rodzicom. > >Przedewszystkim caly czas mowie o prawie czlowieka do wolnosci a odebranie komus zycia lub zdrowia narusza to prawo.> W Polsce w przeciwieństwie do cywilizowanych krajów zarówno maltretowanie rodziny jak i gwałty są ścigane na wniosek ofiary a nie z urzędu.> Sprawy maltretowanych dzieci trafiają do sądów dopiero po tym jak dziecko trafi w stanie ciężkim do szpitala. Drobniejszymi uszkodzeniami ciała sądy się nie zajmują.> Niska szkodliwość czynu - tak najczęściej kończą się sprawy z donosu sąsiadów.I bardzo dobrze ze na wniosek, a ze ludzie nie wnioskuja to nie dziwne skoro ta "pomoc" najczesciej wcale nie poprawia sytuacji. Jeszcze napuscmy na ofiary te organy na sile. > >A napewno zmniejszono by skale patologii jesli by zlikwidowac obecna pomoc spoleczna finansujaca istnienie takich "rodzin". Jednocześnie nie odbierajac uczciwie zarobionych pieniedzy od rodzin normalnych. Miałem okazje widziec jak dziala ten chory system.> Masz rację , że obowiązujący system opieki społecznej utrwala patologię i jak najszybciej powinien być zmieniony.Zlikwidowany w formie panstwowej. Niech sie zajma pomoca wspolnoty religijne i swieckie - Caritasowi niezle to wychodzi, Owsiak i inne Dymne tez cos robia, a i ludzie jakby ich nie okradac na pseudo-pomoc panstwowa mieli by wiecej na harytatywnosc. No i jak sie darmozjadow nie bedzie chodowac to bedzie ich mniej do pomocy. > >Wnioskuje ze mieszkaszasz w miescie i poza kilkoma miejscami do ktorych jezdzisz z rodzicami nie wiele mialas okazje widziec.> Trafiłeś jak kulą w płot. Ze swoimi dziećmi przestałam jeździć 20 lat temu bo były już zbyt dorosłe a z rodzicami pół wieku temu.> >A kiedys to byla norma wiekszosci, proponuje poczytac, lub zapytac dziadkow.> Moi dziadkowie odeszli w pierwszej połowie ubiegłego stulecia.> >>Nie da się zatrzymać zmian społecznych.> >A kto mowi o zatrzymaniu ? kultywujmy wlasciwe wzorce, a zmiany niech ida w innym niz rozpad instytucji rodziny kierunku.> Kultywować właściwe wzorce można ale nie można ich narzucać bo to nic nie da.> Coraz więcej ludzi będzie mieszkać w miastach ( obecnie na wsi mieszka o połowę ludzi za dużo.> Młodzi będą mieszkać tam gdzie będą mieli pracę. I by mogli efektywnie pracować i wychowywać następne pokolenia nie mogą całej energii poświęcać na opiekę nad rodzicami czy dziadkami.> Pozdrawiam.> Oooo i nie spodziewalem sie ze trafie w plot  i to bardzo sie nie spodziewalem. Jednak tym bardziej sie dziwie twojej obserwacji dotyczacej rodzin wielopokoleniowych. Oczywiscie że nie wolno nikogo zmuszac do stylu prowadzenia rodziny. Kazdy powinien wybrac model i albo czerpac korzysci z wyboru albo ponosic konsekwencje. Niestety teraz nie mam takiej sposobnosci bo placimy wszyscy kase na panstwowy model. Pozdrawiam serdecznie. Ps. Nie kazdy kocha miasto, marzy mi sie posiadlosc rodzinna na wsi i maly interes produkcyjno-spozywczy anty unijnych krzywych ogorkow np. ale za to naturalnych, smacznych i zdrowych.(moze kiedys kiedys jesli swiat pojdzie po mojej mysli) Ps.2. Chyba warto by założyc topik konserwatywno-familijny.
|
|
| |  | 6 na 6 | lotrek (14275 punktów) |
> a ile byłoby wyskrobanych ? Dzieci się "skrobie" ? Jezus Maria...o czym Ty piszesz? Nie bywałeś czasami na jakiś szkoleniach u tatusia Rydzyka? Twoje słownictwo brzmi jakoś z "toruńska".
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >Dzieci się "skrobie" ? Jezus Maria...o czym Ty piszesz? Nie bywałeś czasami na jakiś szkoleniach u tatusia Rydzyka? Twoje słownictwo brzmi jakoś z "toruńska". Ja skrobanie słyszałem chyba we wszystkich możliwych środowiskach.
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | >> a ile byłoby wyskrobanych ? >Dzieci się "skrobie" ? Jezus Maria...o czym Ty piszesz? Nie bywałeś czasami na jakiś szkoleniach u tatusia Rydzyka? Twoje słownictwo brzmi jakoś z "toruńska". > Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
a Twoje słownictwo jakoś tak z wumlowska zalatuje, ale co to ma do rzeczy ??
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
>a Twoje słownictwo jakoś tak z wumlowska zalatuje, ale co to ma do rzeczy ?? Niby co???
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | pl.wikipedia.org/wiki/Skrobankakojarzysz teraz o czym pisałem? a co ma do tego język jakim się posługuję?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | > pl.wikipedia.org/wiki/Skrobanka> kojarzysz teraz o czym pisałem? a co ma do tego język jakim się posługuję?Skrobanka, jest określenie potoczne i moim zdaniem wulgarne tz. łyżeczkowania. Cytat: Łyżeczkowanie (wyłyżeczkowanie lub frakcjonowane skrobanie) ścian kanału szyjki macicy i jamy macicy, pot. skrobanka (łac. abrasio endocervix et uteri) - operacja polegająca na rozszerzeniu szyjki macicy i usunięciu zawartości macicy. Wymaga wykonania znieczulenia ogólnego. Wykonywana w celach terapeutycznych i diagnostycznych, rzadko jako metoda aborcji w pierwszym trymestrze ciąży[1]. Powikłaniem zabiegu może być zespół Ashermana (powstanie zrostów w obrębie macicy); ryzyko wynosi 30,9% po wykonaniu łyżeczkowania w przypadku poronienia[2], a 25% po wykonaniu łyżeczkowania 1-4 tygodnie po porodzie[3][4][5]. Regeneracja endometrium po łyżeczkowaniu może trwać do 5 dni.
I niekoniecznie dotyczy aborcji....a przecież o to Ci chodziło. Dlaczego nie używasz określenia "zabijanie nienarodzonych", wiem.... brzmi to śmiesznie i zalatuję kruchtą, powinno być Ci jednak bliższe.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
> I niekoniecznie dotyczy aborcji....a przecież o to Ci chodziło. Dlaczego nie używasz określenia "zabijanie nienarodzonych", wiem.... brzmi to śmiesznie i zalatuję kruchtą, powinno być Ci jednak bliższe.staram się posługiwać waszym językiem , bo znowu będę musiał tłumaczyć rzeczy oczywiste 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >a Twoje słownictwo jakoś tak z wumlowska zalatuje, ale co to ma do rzeczy ?? > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie > Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. > św. Augustyn
Co to znaczy "wumlowska"?
Rozumiej abyś nie musiał wierzyć - nie wierz abyś chciał rozumieć.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >a Twoje słownictwo jakoś tak z wumlowska zalatuje, ale co to ma do rzeczy ??> Co to znaczy "wumlowska"? Cytat:W latach PRL, co znam bardziej z opowiadań, niż z autopsji, istniało coś takiego jak WUML- Wyższy Uniwersytet Marksizmu i Leninizmu. Były to zwykłe kursy organizowane przez aparatczyków. Niemniej jednak istniały profesje, które wymagały dyplomu ukończenia tego uniwersytetu. I na nic był dyplom UJ czy UW, jeśli chciałeś zostać sędzią czy oficerem wojskowym, kurs mieć musiałeś. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >>a Twoje słownictwo jakoś tak z wumlowska zalatuje, ale co to ma do rzeczy ??> >Co to znaczy "wumlowska"?> [cytat]W latach PRL, co znam bardziej z opowiadań, niż z autopsji, istniało coś takiego jak WUML- Wyższy Uniwersytet Marksizmu i Leninizmu.Skrót WUML w rozwinięciu to, jeśli dobrze pamiętam, Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu, ale reszta się zgadza  Znam szewca po podstawówce, który zapisał się do PZPR, ale- by zostać Kierownikiem w Zakładach w których naprawiał buty wojskowe- musiał ukończyć WUML właśnie... powiem tylko, że Kierownikiem został  Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Co to znaczy "wumlowska"?
a był taki "uniwersytet" WUML
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Dzieci się "skrobie"?
Tak. Po powrocie z kolonii skrobie się je z brudu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|