 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-02-2009 15:28 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Kara śmierci na życzenie | Witam. Wczoraj wieczorem razem z przyjacielem dyskutowaliśmy po raz niezliczony na temat kary śmierci (ja jestem skrajnie za, on skrajnie przeciw). Tym razem, doszliśmy do pewnego porozumienia: Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. Skazany decyduje, czy chce odsiedzieć wyrok, czy poddać się karze śmierci. na początku miało to obejmować tylko wyroki dożywotniego pozbawienia wolności, lecz biorąc pod uwagę fakt, że wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa nieodwracalnym zmianom (niestety na gorsze) wyroki od 25 lat wzwyż również mogłyby posiadać taką opcję. Jest to według mnie ciekawy kompromis między dwoma frontami w temacie KŚ.
Jak zwykle pozdrawiam i czekam na wasze opinie względem tego tematu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa >nieodwracalnym zmianom
Tak więc problem odpowiedzialności znika, skoro po dwóch latach mamy do czynienia z kimś innym. Należy go poklepać po barku i wzorem naszych sędziów i sędziwych sędzin - wypuścić do domu lub pod most.
|
|
 | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa >>nieodwracalnym zmianom >Tak więc problem odpowiedzialności znika, skoro po dwóch latach mamy do czynienia z kimś innym. >Należy go poklepać po barku i wzorem naszych sędziów i sędziwych sędzin - wypuścić do domu lub pod most.
Niestety nie. Więzienie nieodwracalnie go zmieniło w bandziora (chodzi mi o psychikę) a społeczeństwo będzie przez to cierpieć.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
5 na 5 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >Jak zwykle pozdrawiam i czekam na wasze opinie względem tego tematu.
Myślę, że "cywilizowana" część świata (czytaj: Europa) już przerobiła ten temat i zrezygnowała z kary śmierci. Głównie z dwóch powodów. 1 - humanitarny. Tutaj można dyskutować (i nadal się dyskutuje) do upadu, czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią. 2 - zdarzały się i to nie tak rzadko "zabójstwa sądowe", czyli skazywanie na śmierć osoby niewinnej. I to jest "twardy" argument przeciwko karze śmierci. Znam sąd od środka, od "zaplecza" i jestem przeciwko karze śmierci.
|
|
 | 2 na 2 | Tronicki (280 punktów) |
>Myślę, że "cywilizowana" część świata (czytaj: Europa) już przerobiła ten temat i zrezygnowała z kary śmierci. Głównie z dwóch powodów. >1 - humanitarny. Tutaj można dyskutować (i nadal się dyskutuje) do upadu, czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią. >2 - zdarzały się i to nie tak rzadko "zabójstwa sądowe", czyli skazywanie na śmierć osoby niewinnej. I to jest "twardy" argument przeciwko karze śmierci. >Znam sąd od środka, od "zaplecza" i jestem przeciwko karze śmierci.
1. Dużo bardziej humanitarne jest zmuszanie rodziny ofiary do utrzymywania mordercy ? . Dlaczego sytuacja gdy morderca ma więcej praw od swej ofiary nazywana jest humanitarną ? 2. Znane są przypadki gdzie morderca dokonywał kolejnych mordów i jest to mocny argument za kara śmierci która w tym przypadku ocaliłaby życia niewinnych, takich przypadków jest znacznie więcej niż pomyłek sądowych.
Kara śmierci jest dobra. Popiera ją około 80% ludzi w Europie, może kiedyś w końcu wróci, tak jak przywracano ją w USA.
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >1. Dużo bardziej humanitarne jest zmuszanie rodziny ofiary do utrzymywania mordercy ? . Dlaczego sytuacja gdy morderca ma więcej praw od swej ofiary nazywana jest humanitarną ? >2. Znane są przypadki gdzie morderca dokonywał kolejnych mordów i jest to mocny argument za kara śmierci która w tym przypadku ocaliła by życia niewinnych, takich przypadków jest znacznie więcej niż pomyłek sądowych. >Kara śmierci jest dobra. Popiera ją około 80% ludzi w europie, może kiedyś w Końcu wróci, tak jak przywracano ją w USA.
Sęk w tym, że nie musi być znacznie więcej . Sam fakt, że pomyłki sądowe się zdarzają jednoznacznie przemawia za niestosowaniem kary śmierci.
|
|
| |  | 4 na 6 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>fakt, że pomyłki sądowe się zdarzają jednoznacznie przemawia za niestosowaniem kary śmierci. A np. karę chłosty te pomyłki też by wykluczały?
Na argument pomyłek sądowych zasłyszałem też taką kontrę, że idąc tym torem myślenia nie powinno się też budować domów, bo się czasem zawalają. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Na argument pomyłek sądowych zasłyszałem też taką kontrę, że idąc tym torem myślenia nie powinno się też budować domów, bo się czasem zawalają. Toteż ludzie ostrożni mieszkają w namiotach. Zawalenie się namiotu mniej boli. A wygłaskany tyłek i tak można wypiąć. .
|
|
| | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Toteż ludzie ostrożni mieszkają w namiotach. Kto wybiera zasypianie w namiocie, ryzykuje przebudzenie w cyrku. .
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Noo! Wreszcie coś realnego i do rzeczy. .
|
|
|  | | Korda (156 punktów) | >>Myślę, że "cywilizowana" część świata (czytaj: Europa) już przerobiła ten temat i zrezygnowała z kary śmierci. Głównie z dwóch powodów. >>1 - humanitarny. Tutaj można dyskutować (i nadal się dyskutuje) do upadu, czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią. >>2 - zdarzały się i to nie tak rzadko "zabójstwa sądowe", czyli skazywanie na śmierć osoby niewinnej. I to jest "twardy" argument przeciwko karze śmierci. >>Znam sąd od środka, od "zaplecza" i jestem przeciwko karze śmierci.
>2. Znane są przypadki gdzie morderca dokonywał kolejnych mordów i jest to mocny argument za kara śmierci która w tym przypadku ocaliłaby życia niewinnych, takich przypadków jest znacznie więcej niż pomyłek sądowych. Niestety inaczej podszedłbyś do sprawy, gdybyś to Ty lub ktoś z Twoich bliskich, został niesłusznie skazany na karę śmierci. Badania wykazują, że około 3% wykonanych wyroków śmierci na świecie, to egzekucje na ludziach niewinnych. Trzy osoby z każdej setki!!!!
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią.
Dożywicie jest karą śmierci wykonywaną baardzo, baaardzo powoli.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią. >Dożywicie jest karą śmierci wykonywaną baardzo, baaardzo powoli.
Dożywocie nie jest porównywalne z karą śmierci. Zza krat dalej można prowadzić działalność przestępczą, a po śmierci raczej ciężko dodzwonić się do "ziomków". Myślę że jest to związane ze stężeniem pośmiertnym - ciężko wtedy numer wystukać:P
Szczególnie okrutne zabójstwo powinno być karane karą śmierci, ponieważ przez zwyrodniały czyn obywatel przestaje być członkiem społeczeństwa (od strony moralnej, wspólnotowej, niestety nie prawnej). Można by iść dalej tym tropem i wywnioskować, że skoro nie należy do społeczeństwa, to nie posiada praw obywatela. Tu z kolei można odwrócić kota ogonem i powiedzieć, że skoro nie jest w naszej grupie (społeczeństwo), to czy mamy prawo go zabić? Tak zapętlać i przekrzykiwać się argumentami możemy w nieskończoność. Ważne jest, aby podejść do tego logicznie: zabił z premedytacją odcinając babci głowę za pomocą łyżeczki do herbaty dla kilku złotych z renty - człowiek bez skrupułów, nieobliczalny i śmiertelnie niebezpieczny. Powinno się go odizolować.
Od strony emocjonalnej - nieokrzesane zwierzę. Wyrwać chwasta = problem z głowy i bezpieczeństwo dla nas i naszych potomnych.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Szczególnie okrutne zabójstwo powinno być karane karą śmierci...
To samo dla kata i ofiary? Po prostu kliniczny brak wyobraźni.
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Kat powinien umrzeć bardziej humanitarnie od ofiary. .
|
|
| |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | Mam pytanie. Czy znasz kogoś kto siedział w wiezieniu? Ja znam kilka takich osób i z całą pewnością, dożywocie jest karą. Otóż, w wiezieniu tworzą się grupy na kształt subkultur. Pamiętamy dobrze słynnych grypsiarzy czy też grypsujących - była to taka więzienna subkultura. Pomijając już to, że manifestowali oni swą opozycję wobec systemy socjalistycznego, to jeszcze rekrutowali się z pewnych elit więziennych. Elity te, to prawie zawsze byli złodzieje, ale też nie byle jacy złodzieje. Grypsującym nie mógł zostać tzw. złodziej domowy czyli człowiek który okradał swoich znajomych, oraz złodziej polityczny czy gospodarczy. Mordercy i gwałciciele (a więc Ci którzy mają duże szanse na dożywocie) nie mogli należeć do tej grupy, zostawali tak zwanymi "cwelami", zapewne wiele Ci mówi co może to oznaczać. Cwel w więzieniu nie ma życia, cwel nie zje, nie zapali, nie wyśpi się, nie wyjdzie na spacerniak, będzie przesyłka do cwela - nie dostanie przesyłki, jego psychika wysiądzie i będzie chciał popełnić samobójstwo - nie popełni, bo grypsujący będą chcieli się jeszcze pobawić. Grypsujący jeszcze są w więzieniach w Polsce, co prawda nie są już tak liczną grupą jak kiedyś, jednak nawet teraz, mordercy i gwałciciele spokojnego życia nie mają. Nie wydaje Ci się, że to co robią grypsujący jest o wiele gorszą karą niż zwykłe morderstwo, a więc kara śmierci?
|
|
| | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | W takim razie bądźmy wielkoduszni i zaoszczędźmy mu tej tyranii. Niech wybiera. Wypowiedź pod humanitarnych racjonalistów, którzy są przeciw KŚ w takiej formie 
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | > W takim razie bądźmy wielkoduszni i zaoszczędźmy mu tej tyranii. Niech wybiera.Akurat nie jestem wielkoduszny i wolałbym aby taka menda jeszcze się pomęczyła. Sam bym z przyjemnością odstrzelił kilku ludzi, jednak byłoby to zbyt proste. > Wypowiedź pod humanitarnych racjonalistów, którzy są przeciw KŚ w takiej formie  Humanitarnie? Nie musimy mordować morderców, anihilacja nie jest rozwiązaniem. > Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.Właśnie o to chodzi. Jeżeli zabijasz mordercę, to sam stajesz się mordercą, a więc zniżasz się do tego poziomu.
|
|
|  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >>czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią. >Dożywicie jest karą śmierci wykonywaną baardzo, baaardzo powoli.
Przeciwko karze dożywocia przemawia do mnie argument J. Korwina-Mikke -- kara dożywocia to licencja na zabijanie. Lepiej skazywać na długoletnie więzienie, chociażby i absurdalnie długoletnie, np. 200 lat. Za dobre sprawowanie można by potem zmniejszyć odsiadkę np. do połowy.
|
|
|  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | > >czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią.> Dożywicie jest karą śmierci wykonywaną baardzo, baaardzo powoli.I dlatego nie powinno się jej stosować w takiej postaci. Można przypuścić, że zwolennicy dożywocia, są też zwolennikami tortur
|
|
| |  | 1 na 1 | Samool (77 punktów) | > >>czy szczególnie okrutne zabójstwo nie powinno być karane śmiercią.> >Dożywicie jest karą śmierci wykonywaną baardzo, baaardzo powoli.> I dlatego nie powinno się jej stosować w takiej postaci. Można przypuścić, że zwolennicy dożywocia, są też zwolennikami tortur  Z więziennictwem związany jestem od ładnych kilkunastu lat.Powiem jedno , dożywocie to straszna kara. Widziałem niejednokrotnie powrót z sądu osoby skazanej na taki właśnie wyrok. W ich drwiących do niedawna ze wszystkiego i wszystkich i dotychczas bezczelnych oczach po usłyszeniu wyroku "dożywocie" był szok ,przerażenie.Taka kara łamie najbardziej zatwardziałych ,zwyrodniałych zbrodniarzy. Jestem przeciwko karze śmierci .W polskim Kodeksie karnym powinno dodać się zapis o bezwzględnym dożywotnim pozbawieniu wolności.W tej chwili skazany może ubiegać się po 25 latach o warunkowe zwolnienie , chyba że sąd podniesie im poprzeczkę trochę wyżej.
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | Są rzeczy gorsze niż zabójstwo. (z punktu widzenia ofiary)
|
|
2 na 4 | MichaQ (1056 punktów) | Kara śmierci? Ohyda pierwszego morderstwa jest zazwyczaj na tyle duża, że nie trzeba popełniać drugiego.
|
|
 | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Kara śmierci? Ohyda pierwszego morderstwa jest zazwyczaj na tyle duża, że nie trzeba popełniać drugiego.
A może na tyle duża, by w 100% nie dopuścić do następnego?
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
|  | 1 na 1 | MichaQ (1056 punktów) | >A może na tyle duża, by w 100% nie dopuścić do następnego?
Od tego są więzienia i kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jedyne, co bym dopuścił do zapędzanie więźniów do pracy po to, aby koszt ich urzymania był minimalizowany do zera.
|
|
11 na 11 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Skazany decyduje, czy chce odsiedzieć wyrok, czy poddać się karze śmierci
Paradne.
Ogłoszenie wyroku w sądzie: - Szanowny skazany, zostaliście uznani za winnego i dostajecie dożywocie. Chcecie siedzieć czy mamy was kropnąć od razu? - Nie chcę być kropnięty, chociaż rozważę takie rozwiązanie. Powiedzmy za rok dam odpowiedź, a póki co na kropnięcie zgody nie wyrażam. - A to przepraszamy. Odprowadzić do celi.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | No i co w tym złego?
Rodziny ofiar powinny być wręcz bardziej usatysfakcjonowane faktem, że zabójca jeszcze pomęczył się "we więźniu", zanim poszedł do odstrzału.
|
|
|  | belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >No i co w tym złego?
Właściwie to nic. Odpowiedz sobie tylko na pytanie czy sąd jest od wchodzenia w jakieś układy ze skazanym, żeby nie powiedzieć spełniania jego życzeń?
Jestem przeciwna pozostawiania jakiegokolwiek wyboru skazanemu. Zapada wyrok w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej i jest on ostatecznym (pomijam tu fakt apelacji). Nie ma pytań do skazanego: "Co pani/pan wybiera?"
|
|
| |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | A ja myślę, że byłbym skłonny dać więźniowi możliwość wyboru kary. Niech ma.
|
|
4 na 4 | stilgar (7322 punktów) | "Kara śmierci" to wbrew nazwie, wcale nie jest kara. A wykonywana na życzenie osoby skazanej na dożywocie brzmi jak eutanazja śmiertelnie chorego. Z tym, że w tym wypadku zabijana osoba jest zdrowa.
IMHO pomysł jest niepotrzebny. Jeśli więzień chce się zabić, nie potrzebuje do tego całego biurokratycznego mechanizmu, po prostu się wiesza na sznurówce czy znajduje równie interesujący sposób.
|
|
 | | Sakowicz (285 punktów) | >IMHO pomysł jest niepotrzebny. Jeśli więzień chce się zabić, nie potrzebuje do tego całego biurokratycznego mechanizmu, po prostu się wiesza na sznurówce czy znajduje równie interesujący sposób.
Powieśić się wcale nie jest tak łatwo, a szczególnie na sznurówce. Jeżeli nie zostanie zerwany rdzeń kręgowy człowiek sobie wisi i się dusi. I tak wisząc myśli. Że życie wcale nie jest takie złe, że jest nadzieja i takie tam. Generalnie powiesić się to nie taka prosta sprawa. Nawet bardzo zdesperowani ludzie nie mają dośc sił by to zrobić.
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | >>IMHO pomysł jest niepotrzebny. Jeśli więzień chce się zabić, nie potrzebuje do tego całego biurokratycznego mechanizmu, po prostu się wiesza na sznurówce czy znajduje równie interesujący sposób. >Powieśić się wcale nie jest tak łatwo, a szczególnie na sznurówce. Jeżeli nie zostanie zerwany rdzeń kręgowy człowiek sobie wisi i się dusi. I tak wisząc myśli. Że życie wcale nie jest takie złe, że jest nadzieja i takie tam. Generalnie powiesić się to nie taka prosta sprawa. Nawet bardzo zdesperowani ludzie nie mają dośc sił by to zrobić.
Skoro sami nie potrafią tego zrobić, czemu mielby prosić innych o wyręczenie ich w styl zadaniu? Dodatkowo - na wypadek takich myśli może przecież zrobić sobie coś na awarię - np. trzymać nóż za pasem, aby w razie czego mógł się odciąć w razie zmiany zdania w ostatniej chwili.
Zresztą, nie musi się od razu wieszać - jak mówiłem, sposobów jest wiele.
A co do uduszenia się - większość ludzi uważa, że powieszenie polega właśnie na uduszeniu ofiary, o łamaniu rdzenia kręgowego słyszało niewielu.
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:>A co do uduszenia się - większość ludzi uważa, że powieszenie polega właśnie na uduszeniu ofiary, o łamaniu rdzenia kręgowego słyszało niewielu. Gwoli ścisłości, powieszenie polegające na duszeniu również jest stosowane.
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) |
>Gwoli ścisłości, powieszenie polegające na duszeniu również jest stosowane. > Oczywiście, nigdzie nie mówiłem, że nie.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Generalnie powiesić się to nie taka prosta sprawa. Nawet bardzo zdesperowani ludzie nie mają dośc sił by to zrobić.
Czasem to dziecinnie proste. Byłem na takich pogrzebach.
|
|
|  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Powieśić się wcale nie jest tak łatwo, a szczególnie na sznurówce. Jeżeli nie zostanie zerwany rdzeń kręgowy człowiek sobie wisi i się dusi.
No to standardowo montować solidną pętlę w każdej celi...
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>"Kara śmierci" to wbrew nazwie, wcale nie jest kara. A co, nagroda może? .
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | >>"Kara śmierci" to wbrew nazwie, wcale nie jest kara. >A co, nagnieroda może? >.
Nie wszystko co nie jest karą, musi być nagrodą. Są jeszcze rzeczy, które nie są ani jednym ani drugim.
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Nie wszystko co nie jest karą, musi być nagrodą. Więc odwrotność, ocalenie życia, też jest niczym? .
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>Nie wszystko co nie jest karą, musi być nagrodą. >Więc odwrotność, ocalenie życia, też jest niczym?
Przeciwieństwem zabicia kogoś nie jest ocalenie życia, tylko nie zabijanie kogoś.
Tak samo przeciwieństwem kary jest brak kary, a nie nagroda.
|
|
| | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Przeciwieństwem zabicia kogoś nie jest ocalenie życia, tylko nie zabijanie kogoś.
Mam możliwość strzelić komuś między oczy. Nie robię tego. Czyż nie odbierając mu życia, nie ocaliłem go?
>Tak samo przeciwieństwem kary jest brak kary, a nie nagroda.
Brak kary to uniknięcie konsekwencji swojego czynu. Według mnie jest to nagroda.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >>Przeciwieństwem zabicia kogoś nie jest ocalenie życia, tylko nie zabijanie kogoś. >Mam możliwość strzelić komuś między oczy. Nie robię tego. Czyż nie odbierając mu życia, nie ocaliłem go? Nie. >>Tak samo przeciwieństwem kary jest brak kary, a nie nagroda. >Brak kary to uniknięcie konsekwencji swojego czynu. Według mnie jest to nagroda.
Jeśli zaparkowałeś samochód w niedozwolonym miejscu, może ci ktoś dać mandat, powiedzmy 10 zł ( kara ), możesz nic nie dostać i nic nie płacić, a może ktoś z dziwnych pobudek dać ci 10 zł za to, że zaparkowałeś właśnie tu (nagroda).
> Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Ok, wiecej nie bede...
|
|
| | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>>Przeciwieństwem zabicia kogoś nie jest ocalenie życia, tylko nie zabijanie kogoś. >>Mam możliwość strzelić komuś między oczy. Nie robię tego. Czyż nie odbierając mu życia, nie ocaliłem go? >Nie.
A możesz rozwinąć?
>>>Tak samo przeciwieństwem kary jest brak kary, a nie nagroda. >>Brak kary to uniknięcie konsekwencji swojego czynu. Według mnie jest to nagroda. >Jeśli zaparkowałeś samochód w niedozwolonym miejscu, może ci ktoś dać mandat, powiedzmy 10 zł ( kara ), możesz nic nie dostać i nic nie płacić, a może ktoś z dziwnych pobudek dać ci 10 zł za to, że zaparkowałeś właśnie tu (nagroda).
Dzieciak wybił szybę sąsiadowi. Dostanie lanie = kara. Nie dostanie lania = ??? Dostanie za to 10 zł. bo tatuś akurat tego sąsiada nie lubi = nagroda.
Rozumiem Twoje podejście do tematu. Według mnie można śmiało stwierdzić, że ??? = nagroda
>> Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. >Ok, wiecej nie bede...
A myślałem, że z kimś poważnym rozmawiam...
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>przeciwieństwem kary jest brak kary, a nie nagroda. Brak kary dla kary jest tylko negacją, jak "P" i "~P". Przeciwieństwa mają symetrię: lewo - prawo, ciepło - zimno, góra - dół, 1 i -1. .
|
|
7 na 7 | sledziu (1058 punktów) |
>Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. Skazany decyduje, czy chce odsiedzieć wyrok, czy poddać się karze śmierci.
Odpowiem w stylu egzystencjalistów - tego wyboru każdy z nas dokonuje codziennie. Tym bardziej dokonują go skazani przez sądy, zaś by pozbawić się życia, człowiekowi w zupełności wystarczą własne ręce.
Jestem przeciwnikiem kary śmierci w dowolnej postaci. Społeczeństwo, które zabija w świetle prawa, to społeczeństwo barbarzyńców.
Pozdrawiam.
|
|
 | -1 na 3 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >>Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. Skazany decyduje, czy chce odsiedzieć wyrok, czy poddać się karze śmierci. >Odpowiem w stylu egzystencjalistów - tego wyboru każdy z nas dokonuje codziennie. Tym bardziej dokonują go skazani przez sądy, zaś by pozbawić się życia, człowiekowi w zupełności wystarczą własne ręce. >Jestem przeciwnikiem kary śmierci w dowolnej postaci. Społeczeństwo, które zabija w świetle prawa, to społeczeństwo barbarzyńców. >Pozdrawiam. >
Do każdego z tych żałosnych pięknoduchów, przeciwników kary śmierci: Ciekawe, jak byś gadał, gdyby ci porwano dziecko i trzymano w norze przez 2 lata, zabawiając się od czasu do czasu łamaniem mu żeber, po to, by je w końcu udusić... Ciekawe, jak byś gadał, gdyby twoją córkę zabił strzałem w tył głowy szubrawiec, któremu mało było bankowej kasy i chciał się jeszcze zabawić... Tacy, jak wy, każą mi łożyć na karmę dla tych byląt, a rodzinom ich ofiar skręcać się z bólu, bo chore prawo kpiąc z nich, pozwala dalej żyć oprawcom. Jak was słucham, durnie, to życzę wam z całego serca, takich właśnie doświadczeń...
|
|
|  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Ciekawe jakbyś gadał gdyby skazali twojego syna w wyniku pomyłki sądowej na karę śmierci, a ty musiałbyś patrzeć jak umiera niewinny.
Daj argumenty za karą śmierci, a nie tanią, emocjonalną demagogię.
|
|
| |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >Ciekawe jakbyś gadał gdyby skazali twojego syna w wyniku pomyłki sądowej na karę śmierci, a ty musiałbyś patrzeć jak umiera niewinny. >Daj argumenty za karą śmierci, a nie tanią, emocjonalną demagogię.
Jeśli dla ciebie sprawa Olewnika i banku w którym zamordowano 4 osoby, jest tanią demagogią, to "nie chce mi się z tobą gadać". W jednym zdaniu udowodniłeś, że przeciwnicy kary śmierci uchwycą się każdego sposobu, by przeforsować swoje racje, nawet takiego idiotyzmu, jak ten: "Ciekawe jakbyś gadał gdyby skazali twojego syna w wyniku pomyłki sądowej na karę śmierci, a ty musiałbyś patrzeć jak umiera niewinny." Przytocz choć jeden przykład, gdy rodzic patrzył na śmierć niewinnego człowieka, by zaspokoić swoją żądzę zemsty. Najpierw pomyśl, zanim coś napiszesz... Mam ci dać agument za karą smierci? Proszę bardzo: JEŚLI KARA ŚMIERCI MIAŁABY OCALIĆ CHOĆ JEDNO LUDZKIE ŻYCIE, TO ŁAJDACTWEM JEST JEJ NIE STOSOWAĆ. Kilka razy słyszałem wypowiedzi morderców, którzy mówili wprost, że nie popełniliby tego czynu mając nad sobą cień stryczka. Szkoda, że nie ma solidnych badań na ten temat i zapewne nie zostaną przeprowadzone dopóki tacy jak ty, będą mnieli w tej sprawie większe wpływy. A bez emocji może do tego tematu podchodzić tylko teoretyk, nie mający zielonego pojęcia o istocie tego co mówi....
|
|
| | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | >Mam ci dać agument za karą smierci? Proszę bardzo: JEŚLI KARA ŚMIERCI MIAŁABY OCALIĆ CHOĆ JEDNO LUDZKIE ŻYCIE, TO ŁAJDACTWEM JEST JEJ NIE STOSOWAĆ.
Jeszce większym łajdactwem byłoby, gdyby wprowadzenie kary śmierci poskutkowało niesłusznym zabiciem w majestacie prawa choćby jednego niewinnego.
Ale to moja opinia, nie mam zamiaru już dalej jej uzasadniać.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >Jeszce większym łajdactwem byłoby, gdyby wprowadzenie kary śmierci poskutkowało niesłusznym zabiciem w majestacie prawa choćby jednego niewinnego. >Ale to moja opinia, nie mam zamiaru już dalej jej uzasadniać. >Pozdrawiam.
I bardzo dobrze, bo uzasadnienia takiego stanowiska zawsze są koślawe i oparte na tym jednym argumencie, który na obecnym stopniu rozwoju kryminalistyki i praktyki sądowej nie ma racji bytu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Habari (247 punktów) (zablokowany) |
>I bardzo dobrze, bo uzasadnienia takiego stanowiska zawsze są koślawe i oparte na tym jednym argumencie, który na obecnym stopniu rozwoju kryminalistyki i praktyki sądowej nie ma racji bytu.
Cieszymy się, że specjaliści od kryminologi są wśród nas i dzielą się swoją opinią.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > argumencie, który na obecnym stopniu rozwoju kryminalistyki i praktyki sądowej nie ma racji bytu.
Podzielisz się z nami źródłem tych informacji, Wolkarze?
Pomyłki, choć rzadkie, nadal się zdarzają i możesz przez przypadek upiec człowieka zupełnie niewinnego.
Dochodzi też stronniczość sądów, które można kupić, albo zastraszyć. Dajmy na to: upieczesz człowieka, który faktycznie zabił, ale jakiegoś bandytę. W obronie własnej. Jego ustawieni kumple przekonają (z pomocą kasy, szantażu, albo tego i tego) sąd do takiej kwalifikacji czynu, która zaprowadzi nieszczęśnika na szubienicę i proszę. Masz swoją karę śmierci.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >Podzielisz się z nami źródłem tych informacji, Wolkarze?
Nie wiem, jakie informacje masz na myśli, ale domyślam się, że mylisz pojęcie "informacja" z pojęciem "opinia".
>Pomyłki, choć rzadkie, nadal się zdarzają i możesz przez przypadek upiec człowieka zupełnie niewinnego.
Przykład, który podajesz, stopniem komplikacji przypomina Grupę Laokoona, ale niech już będzie. Odpowiem tak: zapewne jeździsz samochodami, choć taką beztroskę możesz przypłacić życiem. Z pewnością jesz, chociaż możesz się udławić i pływasz, ryzykując utonięcie. Ja jestem za przywróceniem kary śmierci, choć w wyniku pomyłki sądowej mogę zostać, jak to nazywasz, upieczonym. Ale zaryzykuję, a co mi tam...
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | >Nie wiem, jakie informacje masz na myśli, ale domyślam się, że mylisz pojęcie "informacja" z pojęciem "opinia".
W takim razie bazuj na informacjach, a nie opiniach, kiedy w grę wchodzi możliwość odebrania życia niewinnemu.
>Przykład, który podajesz, stopniem komplikacji przypomina Grupę Laokoona, ale niech już będzie. Odpowiem tak: >zapewne jeździsz samochodami, choć taką beztroskę możesz przypłacić życiem. Z pewnością jesz, chociaż możesz >się udławić i pływasz, ryzykując utonięcie. Ja jestem za przywróceniem kary śmierci, choć w wyniku pomyłki >sądowej mogę zostać, jak to nazywasz, upieczonym. Ale zaryzykuję, a co mi tam...
Jeśli chodzi o jedzenie: jeśli nie zaryzykuję kęsa- umrę. Jeśli chodzi o jazdę samochodem: sam decyduję się na ryzyko i dotyczy ono wyłącznie mnie, a nie innych osób. Jeśli chodzi o pływanie: nie umiem pływać i nie pływam.
Polski wymiar sprawiedliwości jest zwyczajnie do dupy, wybacz mój francuski, a mówię to, opierając się na własnym doświadczeniu. Nie dałbym mu możliwości zabijania ludzi, których winę orzekł.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Habari (247 punktów) (zablokowany) | > Nie dałbym mu możliwości zabijania ludzi, których winę orzekł.O to możesz być spokojny. Żaden z krajów UE nie stosuje kary śmierci, wszystkich członków wiążą umowy międzynarodowe, które zabraniają kary śmierci, więc nie dość, że Konstytucja RP, stojąc straży życia każdego obywatela, nie dopuszcza kary śmierci, to jeszcze prawo międzynarodowe nie pozwala na to. Wniosek jest jeden - zwolennicy kary śmierci, w tym nasz ordynarny, chamski i (co tu dużo mówić) płytki dyskutant mogą sobie bić pianę a nawet przekonywać wszystkich dookoła o swoich średniowiecznych metodach, jednak kara śmierci pozostanie tylko ich marzeniem. Możesz więc być spokojny, nie zostaniesz przez pomyłkę skazany i zamordowany, z tego powodu że możesz być podobny do sprawcy, a jedyny świadek który widział sprawcę, ma 90 lat, słucha radia MaRyja, a wszystko co złe, zwala na długowłosych młodzieńców.
|
|
| | | | | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | > >Nie wiem, jakie informacje masz na myśli, ale domyślam się, że mylisz pojęcie "informacja" z pojęciem "opinia".> W takim razie bazuj na informacjach, a nie opiniach, kiedy w grę wchodzi możliwość odebrania życia niewinnemu.Swoje opinie kształtuję na podstawie informacji, takiej, jak ta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,182177#w182721Skoro są metody, by obliczyć ile osób zostało niewinnie straconych (tutaj jest to 3%), to znaczy, że użycie tych samych metod sprawi, że już takich pomyłek nie będzie. > Jeśli chodzi o jedzenie: jeśli nie zaryzykuję kęsa- umrę.Zostałeś wkręcony: skoro trzeba jeść, by przeżyć, to również trzeba zabijać, by nie być zabitym. > Jeśli chodzi o jazdę samochodem: sam decyduję się na ryzyko i dotyczy ono wyłącznie mnie, a nie innych osób.Uważasz, że sterując toną żelastwa ryzykujesz tylko swoje życie? A gdzie ci, których wieziesz, i ci, koło których przejeżdżasz? > Jeśli chodzi o pływanie: nie umiem pływać i nie pływam.To ryzykujesz jeszcze bardziej: nie masz szans w wodzie, w której możesz się znaleźć nie z własnego wyboru, i nie pomożesz swojemu dziecku, gdy do wody wpadnie. Tylko mi nie mów, że nie masz, bo zawsze możesz mieć (to z "Misia"). > Polski wymiar sprawiedliwości jest zwyczajnie do dupy, wybacz mój francuski, a mówię to, opierając się na własnym doświadczeniu. Nie dałbym mu możliwości zabijania ludzi, których winę orzekł.To prawda, ale nie wyobrażam sobie, by wprowadzenie kary śmierci nie wiązało się z wprowadzeniem rygorystycznych procedur jej stosowania, tak, by można było wyeliminować wpływy sędziów idiotów, których jest zbyt dużo, i sędziów przekupnych, których jest pewnie jeszcze więcej. Dziękuję za wymianę myśli. Swoją obecność na tym wątku już zakończyłem postem, który znajduje się na jego końcu. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | >Skoro są metody, by obliczyć ile osób zostało niewinnie straconych (tutaj jest to 3%), to znaczy, że użycie tych samych metod sprawi, że już takich pomyłek nie będzie.
To nie są obliczenia "ilu straci się niewinnych w wyniku takich a takich błędów oraz przekrętów", a stwierdzenie "ilu straciło się w wyniku różnych błędów i przekrętów". Zresztą nawet jeśli znasz przyczyny pomyłek, do rozwiązania problemu popełniania kolejnych droga jeszcze daleka.
>>Jeśli chodzi o jedzenie: jeśli nie zaryzykuję kęsa- umrę. >Zostałeś wkręcony: skoro trzeba jeść, by przeżyć, to również trzeba zabijać, by nie być zabitym.
Tu się mylisz. Większość ludzi w Polsce, która to Polska kary śmierci nie uznaje, nie jest jednak mordowana przez bandytów. Nie zabijamy i- o dziwo- w znacznej większości przypadków nie jesteśmy zabijani.
>>Jeśli chodzi o jazdę samochodem: sam decyduję się na ryzyko i dotyczy ono wyłącznie mnie, a nie innych osób. >Uważasz, że sterując toną żelastwa ryzykujesz tylko swoje życie? A gdzie ci, których wieziesz, i ci, koło których przejeżdżasz?
Godzą się podjąć ryzyko ci, którzy jadą ze mną. Jeśli o mnie chodzi, kiedy już się dorobię własnego auta, będę jeździł tak, żeby nikogo nie zabić. Naturalnie, zawsze może przydarzyć się z mojej winy jakaś masakra, gdyż- jak mawiają religianci- niezbadane są wyroki boskie, lecz trzeba swoim postępowaniem dążyć do minimalizowania ryzyka, jeśli nie można go wyeliminować.
Myślisz, że dlaczego sanepid kontroluje gastronomię? Skąd biorą się przepisy BHP? I to i to wpływa ujemnie na zarobki pracodawców, ale przynajmniej jesteśmy PRAWIE pewni, że nikt się nie zatruje, ani nie zostanie rozjechany przez buldożer. Podobnie z karą śmierci, z tą różnicą, że zastąpienie jej dożywociem całkowicie (!) eliminuje problem niewinnie zabijanych w imię prawa.
>To ryzykujesz jeszcze bardziej: nie masz szans w wodzie, w której możesz się znaleźć nie z własnego wyboru, i nie pomożesz swojemu dziecku, gdy do wody wpadnie. Tylko mi nie mów, że nie masz, bo zawsze możesz mieć (to z "Misia").
Skoro każdego dnia podejmuję takie ryzyka, po co chcesz obarczać mnie jeszcze jednym, dając mi możliwość zostania powieszonym za to, że np. morderdca był podobny do mnie, a ja w dniu popełnienia przestępstwa samotnie zalewałem pałę w domu i nie mam żadnego alibi?
>To prawda, ale nie wyobrażam sobie, by wprowadzenie kary śmierci nie wiązało się z wprowadzeniem rygorystycznych procedur jej stosowania, tak, by można było wyeliminować wpływy sędziów idiotów, których jest zbyt dużo, i sędziów przekupnych, których jest pewnie jeszcze więcej.
Zawsze, również kiedy jest kara śmierci, twierdzi się, że procedury są odpowiednio rygorystyczne, bo jak wiadomo, sądy zawsze są, rozumiesz, bezbłędne.
Prawda jest taka, że nawet przyznanie się do winy oskarżonego nie musi wcale o jego winie świadczyć. Wystarczy, że zostanie zaszantażowany: jeśli nie da się powiesić (musi bezwzględnie przyznać się do niepopełnionej przez siebie zbrodni), po wyjściu zginie nie tylko on sam, ale też cała jego rodzina. Różnie na tym świecie bywa.
>Dziękuję za wymianę myśli. Swoją obecność na tym wątku już zakończyłem postem, który znajduje się na jego końcu.
Wciąż mnie nie przekonałeś, ale dziękuję Ci również.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> I bardzo dobrze, bo uzasadnienia takiego stanowiska zawsze są koślawe i oparte na tym jednym argumencie, który na obecnym stopniu rozwoju kryminalistyki i praktyki sądowej nie ma racji bytu.> Nie byłbym taki pewny
|
|
| | |  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | > >Ciekawe jakbyś gadał gdyby skazali twojego syna w wyniku pomyłki sądowej na karę śmierci, a ty musiałbyś patrzeć jak umiera niewinny.> >Daj argumenty za karą śmierci, a nie tanią, emocjonalną demagogię.> Jeśli dla ciebie sprawa Olewnika i banku w którym zamordowano 4 osoby, jest tanią demagogią, to "nie chce mi się z tobą gadać". W jednym zdaniu udowodniłeś, że przeciwnicy kary śmierci uchwycą się każdego sposobu, by przeforsować swoje racje, nawet takiego idiotyzmu, jak ten:> "Ciekawe jakbyś gadał gdyby skazali twojego syna w wyniku pomyłki sądowej na karę śmierci, a ty musiałbyś patrzeć jak umiera niewinny."> Przytocz choć jeden przykład, gdy rodzic patrzył na śmierć niewinnego człowieka, by zaspokoić swoją żądzę zemsty.> Najpierw pomyśl, zanim coś napiszesz...> Mam ci dać agument za karą smierci? Proszę bardzo: JEŚLI KARA ŚMIERCI MIAŁABY OCALIĆ CHOĆ JEDNO LUDZKIE ŻYCIE, TO ŁAJDACTWEM JEST JEJ NIE STOSOWAĆ.> Kilka razy słyszałem wypowiedzi morderców, którzy mówili wprost, że nie popełniliby tego czynu mając nad sobą cień stryczka. Szkoda, że nie ma solidnych badań na ten temat i zapewne nie zostaną przeprowadzone dopóki tacy jak ty, będą mnieli w tej sprawie większe wpływy.> A bez emocji może do tego tematu podchodzić tylko teoretyk, nie mający zielonego pojęcia o istocie tego co mówi....Argument za kara smierci jest sprzeczny sam w sobie. Wg niego, nalezy zabic kata przed egzekucja.  Z drugiej strony, jesli wolno by bylo karac smiercia w celu zapobiezenia smierci innej osoby, to pomysl ile wyrokow trzeba by bylo wykonac, np na Chinczykach usuwajacych 7-mio- (i wiecej) -miesieczna ciaze, na wszystkich wojujacych Arabach, Izraelitach, a idac dalej w strone absurdu: kierowcow, maszynistow, pilotow itd... Twoja wypowiedz zostala podyktowana emocjami, co wydaje mi sie malo racjonalne. Cale szczescie, ze to wlasnie teoretycy formuluja prawo.
|
|
|  | 5 na 5 | Sledziu (1058 punktów) |
>> Do każdego z tych żałosnych pięknoduchów, przeciwników kary śmierci:
Odrobinę kultury. To racjonalne forum - dyskutujemy za pomocą argumentów, nie obelg. Jeśli masz zamiar obrzucać interlokutorów inwektywami, to przenieś się lepiej na youtube'a.
>Ciekawe, jak byś gadał, gdyby ci porwano dziecko i trzymano w norze przez 2 lata,
Możliwe, że chciałbym wówczas zabić sprawcę. Możliwe też, że sam bym się zabił. Rzecz w tym, że prawo to nie narzędzie zemsty, tylko skodyfikowany zbiór norm, mających zagwarantować min. ochronę tych wartości, co do wagi których zaistniał pewien społeczny konsens. Dla nas, Europejczyków, jedną z tych wartości jest ludzkie życie. Wprowadzenie kary śmierci byłoby o tyle niebezpieczną relatywizacją jego znaczenia, że nie jest ona nieodzowna dla jego ochrony. Należy pamiętać, że jednostki dokonujące wskazanych przez Ciebie czynów cechują skłonności psychopatyczne, ergo: charakter wyzbyty strachu przed jakimikolwiek, nawet najsroższymi, konsekwencjami. Śmiem twierdzić, że człowiek zdolny do bestialskiego zabójstwa nie ulęknie się żadnej kary.
Myślę, że społeczeństwa, które oparłszy się na danej aksjologii, następnie odrzucają ją, zmierzają do autodestrukcji. Kara śmierci, mająca w założeniu chronić życie, w rzeczywistości przyczynia się do umniejszenia jego znaczenia - zasiewa w ludzkim umyśle przekonanie, że w imię różnorakich doraźnych celów można z życiem do woli igrać. To szaleństwo już zebrało w Europie swoje krwawe żniwo - nie pozwólmy, by doszło do niego ponownie.
>Jak was słucham, durnie, to życzę wam z całego serca, takich właśnie doświadczeń...
No właśnie. Ja, co by się nie działo, staram się nikomu nie życzyć krzywdy. Szkoda, że bez wyraźnego powodu ziejesz wobec mnie i innych tak bezprzykładną nienawiścią.
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>prawo to nie narzędzie zemsty, tylko skodyfikowany zbiór norm Przecież jedno nie wyklucza drugiego. A z punktu widzenia pokrzywdzonego prawo czasem nie jest w stanie być już niczym więcej. .
|
|
| | |  | | Sledziu (1058 punktów) | >>prawo to nie narzędzie zemsty, tylko skodyfikowany zbiór norm >Przecież jedno nie wyklucza drugiego.
W rzeczy samej wyklucza, o ile przyjąć za słuszne słowa pojawiające się w tej części mojego zdania, którą usunęłaś.
>A z punktu widzenia pokrzywdzonego prawo czasem nie jest w stanie być już niczym więcej.
Prawo to nie samosąd - decydują prawodawcy i sędziowie, nie pokrzywdzeni.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>W rzeczy samej wyklucza, o ile przyjąć za słuszne słowa pojawiające się w tej części mojego zdania, którą usunęłaś. Zapałka bywa wykałaczką, nie przestając być zapałką, prawo jest narzędziem zemsty tym bardziej, bo i w zamyśle nim po części było.
>>A z punktu widzenia pokrzywdzonego prawo czasem nie jest w stanie być już niczym więcej. >Prawo to nie samosąd - decydują prawodawcy i sędziowie, nie pokrzywdzeni. Jednak i jedni i drudzy uwzględniać muszą zaspokojenie poczucia sprawiedliwości pokrzywdzonych. Co osiąga się bynajmniej nie zaniżaniem kar.
Karanie odbywa się w imieniu społeczeństwa, w tym nawet samych podsądnych. Więc interes pokrzywdzonych miałby być najmniej ważny? .
|
|
| | | | |  | | Sledziu (1058 punktów) |
Przyznam, że oddanie sprawiedliwości ofiarom jest solidnym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem kary śmierci. Tyle, że po przeciwnej stronie tych argumentów jest więcej co, jak mi się wydaje, niniejsza dyskusja także dość dobrze uwypukla. Sprawiedliwość, jaką ma nieść wyrok, także natrafia na swój kontrapunkt. Oczywiście, bliscy ofiar mają prawo domagać się dla mordercy losu nie mniej straszliwego, niż ten, który on zgotował komuś innemu. Lecz czy warto, by całe społeczeństwo, godząc się na usankcjonowanie uśmiercania de iure, również miało krew na rękach? Zabójstwo jest straszliwym czynem - ja, będąc członkiem społeczeństwa mającego wpływ na kształt prawa, nie chcę go pośrednio dokonywać. Życie to nie film ze Stevenem Siegalem i zemsta też wygląda w nim trochę inaczej.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>po przeciwnej stronie tych argumentów jest więcej Ktoś je policzył, a ich nie zważył?
>Zabójstwo jest straszliwym czynem - ja, będąc członkiem społeczeństwa mającego wpływ na kształt prawa, nie chcę go pośrednio dokonywać. Ustanawiając prawo zwiększające ilość zabójstw, pośrednio dokonasz tej ich dodatkowej ilości.
W ogóle jak chce się mieć czyste ręce, to powinno się znieść też karę więzienia, przecież trzymanie ludzi latami w niewoli jest takie drastyczne. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >>Zabójstwo jest straszliwym czynem - ja, będąc członkiem społeczeństwa mającego wpływ na kształt prawa, nie chcę go pośrednio dokonywać. >Ustanawiając prawo zwiększające ilość zabójstw, pośrednio dokonasz tej ich dodatkowej ilości.
Problem w tym że to chyba w USA gdzie jest kara śmierci ilość zabójstw jest relatywnie większa niż w pobłażającej przestępcom Europie. Można by cynicznie stwierdzić na podstawie statystyki, iż zwolennicy kary śmierci chcą niejako zwiększyć ilość morderstw na dwa sposoby - do ofiar morderców dodać morderców mordowanych w imię prawa, no i przez wynikające z tego zdziczenie zwiększyć jeszcze ilość zabójstw.
|
|
| | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Problem w tym że to chyba w USA gdzie jest kara śmierci ilość zabójstw jest relatywnie większa niż w pobłażającej przestępcom Europie. Jednak nie wiemy, czy zniesienie kary śmierci zmniejszyłoby, czy może zwiększyło ilość zabójstw.
>Można by cynicznie stwierdzić na podstawie statystyki, iż zwolennicy kary śmierci chcą niejako zwiększyć ilość morderstw Pewnie że cynicznie, bo przecież zwolennikom kary śmierci nie chodzi o ilość zabitych, lecz o zmniejszenie ilości niewinnych ofiar. Po prostu o sprawiedliwość, bo ona daje poczucie bezpieczeństwa. .
|
|
| |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >>> Do każdego z tych żałosnych pięknoduchów, przeciwników kary śmierci: >Odrobinę kultury. To racjonalne forum - dyskutujemy za pomocą argumentów, nie obelg. Jeśli masz zamiar obrzucać interlokutorów inwektywami, to przenieś się lepiej na youtube'a.
Nie wiesz, czym jest obelga. Tak, jak inwektywa, jest to obrażający zarzut, nie mający potwierdzenia w faktach. W swojej wypowiedzi uzasadniłem, dlaczego przeciwnicy kary śmierci są dla mnie żałosnymi pięknoduchami. Mam dla nich w zanadrzu wiązkę prawdziwych obelg, ale ponieważ mam też "odrobinę kultury" nie zaprezentuję ich ani tu, ani na you tube.
>>Ciekawe, jak byś gadał, gdyby ci porwano dziecko i trzymano w norze przez 2 lata, >Możliwe, że chciałbym wówczas zabić sprawcę. Możliwe też, że sam bym się zabił. Rzecz w tym, że prawo to nie narzędzie zemsty, tylko skodyfikowany zbiór norm, mających zagwarantować min. ochronę tych wartości (...)
Blablabla blablabla. Pozwól, że to skrócę... Jak powiedział mądry człowiek "życie nie jest wartością, ale życie coś warte". Nieporozumienie polega na tym, że mordujący zbir jest dla Ciebie dalej człowiekiem, którego życie warte jest ochrony, a dla mnie NIE, choć uważam się za Europejczyka. Nie będę odnosił się do dalszej części Twojego wywodu, bo uważam ją za - wybacz - egzaltowane bzdety, przynoszące same szkody.
>>Jak was słucham, durnie, to życzę wam z całego serca, takich właśnie doświadczeń... >No właśnie. Ja, co by się nie działo, staram się nikomu nie życzyć krzywdy. Szkoda, że bez wyraźnego powodu ziejesz wobec mnie i innych tak bezprzykładną nienawiścią.
Ziejesz, bezprzykładna nienawiść... Ręce opadają! Dla Ciebie nie jest takim powodem przyzwolenie na gorszącą egzystencję najgorszych morderców, często sterujących zza krat innymi mordercami, co skutkuje kolejnymi mordami np. któregoś z członków mojej lub Twojej Rodziny. Ile razy morderca wyszedł na przepustkę, wydaną przez żałosnego pięknoducha, tylko po to, by kolejny raz zamordować!? Nie słyszałeś o takich przypadkach? BO NIE CHCESZ SŁYSZEĆ. Kłóciłoby się to z Twoją teorią ochrony życia za wszelką cenę i w każdych okolicznościach. W jednym przyznam Ci rację: zapędziłem się jednak z tymi życzeniami dla egzaltowanych pięknoduchów. Mogę mieć tylko nadzieję, że sami, kierując się doświadczeniami innych nieszczęśników dojdą do rozumu...
|
|
| | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | .Nieporozumienie polega na tym, że mordujący zbir jest dla Ciebie dalej człowiekiem, którego życie warte jest ochrony, a dla mnie NIE, choć uważam się za Europejczyka.
Skoro "bycie człowiekiem" to kwestia osobistego uznania to każdy mord da się usprawiedliwić.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Sledziu (1058 punktów) |
>Nie wiesz, czym jest obelga. Tak, jak inwektywa, jest to obrażający zarzut, nie mający potwierdzenia w faktach.
Wiem doskonale - jest to słowo obraźliwe i uzasadnienie nie ma tu żadnego znaczenia. Nazwanie adwersarza "durniem" stanowczo przekracza granicę etykiety i Ty, pisząc na takim forum, jak "Racjonalista", powinieneś mieć tego świadomość.
>Nie będę odnosił się do dalszej części Twojego wywodu, bo uważam ją za - wybacz - egzaltowane bzdety, przynoszące same szkody.
I znów kłania się savoir vivre - pisanie o bzdetach tam, gdzie nie raczyło się przedstawić żadnych kontrargumentów, to zwykły nietakt. A może po prostu nie zrozumiałeś? Za mało agresji i wykrzykników jak dla Ciebie?
>Ziejesz, bezprzykładna nienawiść... Ręce opadają!
Zidane poleca Powerade.
>Ile razy morderca wyszedł na przepustkę, wydaną przez żałosnego pięknoducha, tylko po to, by kolejny raz zamordować!? Nie słyszałeś o takich przypadkach?
Słyszałem. By im zapobiegać, wystarczy dożywotnie więzienie bez możliwości skrócenia wyroku.
>BO NIE CHCESZ SŁYSZEĆ.
I kto tu jest egzaltowany?
>Kłóciłoby się to z Twoją teorią ochrony życia za wszelką cenę i w każdych okolicznościach.
Nigdzie nie napisałem, że życie należy chronić bezwzględnie. Za dopuszczalne uważam zabójstwo w obronie własnej, nie jestem też pacyfistą - popieram w ogólności militarystyczną polityką neokonserwatystów, za największy błąd Billa Clintona mam zbyt późną interwencję w Bośni. Zabijać trzeba wtedy, gdy zagrożone jest życie niewinnych. Rzecz w tym, że jak już napisałem (w tym moim, jak to określiłeś, "egzaltowanym" wywodzie) kara śmierci nie jest dla ochrony życia niezbędna.
|
|
| | | |  | -2 na 2 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >>Nie wiesz, czym jest obelga. Tak, jak inwektywa, jest to obrażający zarzut, nie mający potwierdzenia w faktach. >Wiem doskonale - jest to słowo obraźliwe i uzasadnienie nie ma tu żadnego znaczenia. Nazwanie adwersarza "durniem" stanowczo przekracza granicę etykiety i Ty, pisząc na takim forum, jak "Racjonalista", powinieneś mieć tego świadomość.
Dureń pozostanie durniem. Wystarczy, aby nie był w stanie przewidzieć szkód, które swoim postępowaniem powoduje. Nie ma żadnych powodów, aby o durniach nie pisać - wręcz przeciwnie. Trzeba ich demaskować, by wiedzieć kogo, i w jakich okolicznościach, się wystrzegać.
>>Nie będę odnosił się do dalszej części Twojego wywodu, bo uważam ją za - wybacz - egzaltowane bzdety, przynoszące same szkody. >I znów kłania się savoir vivre - pisanie o bzdetach tam, gdzie nie raczyło się przedstawić żadnych kontrargumentów, to zwykły nietakt. A może po prostu nie zrozumiałeś? Za mało agresji i wykrzykników jak dla Ciebie?
Etykieta, savoir-vivre. Przywołaj jeszcze na pomoc Kamyczka. Wpadasz w histerię, którą usprawiedliwia jedynie Twój baaaardzo młody wiek. Wyrośniesz z tego. Ja kiedy chcę się zabawić, przywołuję z pamięci swoje poglądy z czasów młodości i zwykle pękam ze śmiechu. Trochę dłużej pożyjesz, to spojrzysz na świat innymi oczami.
>>Ziejesz, bezprzykładna nienawiść... Ręce opadają! >Zidane poleca Powerade.
Zidan załatwił chama tak, jak powinien zrobić to mężczyzna... Nic dodać, nic ująć. Nie bardzo rozumiem, po co przywołujesz Zidane'a.
>>Ile razy morderca wyszedł na przepustkę, wydaną przez żałosnego pięknoducha, tylko po to, by kolejny raz zamordować!? Nie słyszałeś o takich przypadkach? >Słyszałem. By im zapobiegać, wystarczy dożywotnie więzienie bez możliwości skrócenia wyroku.
I Ty to oczywiście załatwisz.
>>BO NIE CHCESZ SŁYSZEĆ.
>I kto tu jest egzaltowany?
Ani nie chcesz słyszeć tego, co usłyszeć powinieneś, ani nie chcesz dostrzec żadnych kontrargumentów, które byłyby Ci niewygodne. To taka Twoja metoda na wygraną w dyskusji. Aha, i jeszcze oczywiście zarzut braku kultury.
>>Kłóciłoby się to z Twoją teorią ochrony życia za wszelką cenę i w każdych okolicznościach. >Nigdzie nie napisałem, że życie należy chronić bezwzględnie. Za dopuszczalne uważam zabójstwo w obronie własnej, nie jestem też pacyfistą - popieram w ogólności militarystyczną polityką neokonserwatystów, za największy błąd Billa Clintona mam zbyt późną interwencję w Bośni. Zabijać trzeba wtedy, gdy zagrożone jest życie niewinnych. Rzecz w tym, że jak już napisałem (w tym moim, jak to określiłeś, "egzaltowanym" wywodzie) kara śmierci nie jest dla ochrony życia niezbędna. >
Na tym ten ping-pong zakończę, zostawiając Ci ostatnie słowo, bo dyskusja zaczyna sie rozłazić. Nasze poglądy są przeciwnie spolaryzowane i zapewne nigdy nie dojdziemy do porozumienia, a ubijanie piany mnie nie interesuje. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Sledziu (1058 punktów) |
>Etykieta, savoir-vivre. Przywołaj jeszcze na pomoc Kamyczka.
Nie potrzebuję pomocy. Bronią mnie argumenty, których Ty mi w tej dyskusji poskąpiłeś.
>Wpadasz w histerię,
Bynajmniej. To nie ja obrażam interlokutorów, to nie ja życzę im nieszczęścia i nie ja w charakterze argumentu stosuję caps lock.
>którą usprawiedliwia jedynie Twój baaaardzo młody wiek.
No proszę, mamy postęp. Zamiast obelg - paternalizm. Nie jest źle, ale to i tak poziom ad personam, a więc intelektualna nędza i zwykłe prostactwo.
>Nie bardzo rozumiem, po co przywołujesz Zidane'a.
Wielu rzeczy nie rozumiesz - vide wymiana zdań z Sylwkiem .
>>Słyszałem. By im zapobiegać, wystarczy dożywotnie więzienie bez możliwości skrócenia wyroku. >I Ty to oczywiście załatwisz.
Tak jak Ty karę śmierci.
>Pozdrawiam.
Ja nie.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >>Etykieta, savoir-vivre. Przywołaj jeszcze na pomoc Kamyczka. >Nie potrzebuję pomocy. Bronią mnie argumenty, których Ty mi w tej dyskusji poskąpiłeś. >>Wpadasz w histerię, >Bynajmniej. To nie ja obrażam interlokutorów, to nie ja życzę im nieszczęścia i nie ja w charakterze argumentu stosuję caps lock. >>którą usprawiedliwia jedynie Twój baaaardzo młody wiek. >No proszę, mamy postęp. Zamiast obelg - paternalizm. Nie jest źle, ale to i tak poziom ad personam, a więc intelektualna nędza i zwykłe prostactwo. >>Nie bardzo rozumiem, po co przywołujesz Zidane'a. >Wielu rzeczy nie rozumiesz - vide wymiana zdań z Sylwkiem . >>>Słyszałem. By im zapobiegać, wystarczy dożywotnie więzienie bez możliwości skrócenia wyroku. >>I Ty to oczywiście załatwisz. >Tak jak Ty karę śmierci. >>Pozdrawiam. >Ja nie.
To już nie histeria, to kociokwik. Żałosny jesteś Sledziu. Mało Ci głupot, które tu na mnie wygadujesz i chamskiego obrażania, to jeszcze, sfrustrowany, faszerujesz negatywami. Toczysz walkę, każąc swojemu psu kostki przeciwnikowi podgryzać. Taka Twoja etykieta. Ale gdzież u durnia klasy szukać...
|
|
| | |  | | checkmate (1197 punktów) | >Ziejesz, bezprzykładna nienawiść... >Ręce opadają! Dla Ciebie nie jest takim powodem przyzwolenie na gorszącą egzystencję najgorszych morderców, często sterujących zza krat innymi mordercami, co skutkuje kolejnymi mordami np. któregoś z członków mojej lub Twojej Rodziny. Ile razy morderca wyszedł na przepustkę, wydaną przez żałosnego pięknoducha, tylko po to, by kolejny raz zamordować!? Nie słyszałeś o takich przypadkach? BO NIE CHCESZ SŁYSZEĆ. Kłóciłoby się to z Twoją teorią ochrony życia za wszelką cenę i w każdych okolicznościach. >W jednym przyznam Ci rację: zapędziłem się jednak z tymi życzeniami dla egzaltowanych pięknoduchów. Mogę mieć tylko nadzieję, że sami, kierując się doświadczeniami innych nieszczęśników dojdą do rozumu...
To, ze mordercy maja mozliwosc wplywac na dzialania poza wiezieniem, czy to, ze wychodza na przepustke jest ZUPELNIE INNYM TEMATEM. Dlaczego chcesz wylac dziecko razem z kapiela? Moze wystarczy wprowadzic sensowne przepisy i znalezc metody ich egzekwowania zamiast zabijac, pozbawiajac tych ludzi chocby cienia szansy na zrozumienie swych bledow?
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >Jak was słucham, durnie, to życzę wam z całego serca, takich właśnie doświadczeń... Przemawiasz jak prawdziwy katolik. Tyle w tej wypowiedzi dobroci i miłosierdzia dla Twoich adwersarzy w tym wątku.
|
|
| |  | -1 na 1 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >>>Jak was słucham, durnie, to życzę wam z całego serca, takich właśnie doświadczeń... >Przemawiasz jak prawdziwy katolik. Tyle w tej wypowiedzi dobroci i miłosierdzia dla Twoich adwersarzy w tym wątku.
Jeśli chciałeś mnie obrazić tym katolikiem, to Ci się udało. Pozwól, że w odpowiedzi i ja Cię obrażę. Nie dyskutuję tu po to, by popisywać się dobrocią i miłosierdziem dla swoich adwersarzy, dla których jedyne co mam, to tylko zarzut, że pomagają bandziorom dalej mordować. Jeśli tego nie pojmujesz, to masz rozumek Kubusia Puchatka.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | |
|
 | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) |
Państwo zabija swych obywateli i to niewinnych, na wiele sposobów- nie łatając dziur w drogach, budując zakłady pracy w których zachorowanie jest tylko kwestią czasu, albo- wypuszczając bandytów by znów mogli zabić.
|
|
2 na 2 | qazad (130 punktów) | skoro można zabijać ludzi (terrorystów) w imię wojny z terroryzmem, to nie rozumiem, czemu nie można tak samo postępować z przestępcami terroryzującymi społeczeństwo, w tym wypadku w imię np. walki z przestępczością ?
Brzmi to oczywiście naiwnie, ale jestem ciekawy dlaczego 'dzikusów' z Trzeciego Świata Zachód karze ołowiem i torturami, a 'dzikusom' ze świata Zachodu należy się w celi humanitarny metraż.
|
|
 | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >skoro można zabijać ludzi (terrorystów) w imię wojny z terroryzmem, to nie rozumiem, czemu nie można tak samo postępować z przestępcami terroryzującymi społeczeństwo, w tym wypadku w imię np. walki z przestępczością ? >Brzmi to oczywiście naiwnie, ale jestem ciekawy dlaczego 'dzikusów' z Trzeciego Świata Zachód karze ołowiem i torturami, a 'dzikusom' ze świata Zachodu należy się w celi humanitarny metraż.
Cóż gdyby się dało religijnych popaprańców też należałoby pozamykać raczej niż zabijać. Zamknięty, osądzony skazaniec to jednak nie talib ukryty w górach którego trzeba wysadzić bo się go inaczej nie unieszkodliwi.
|
|
 | | Sledziu (1058 punktów) | >skoro można zabijać ludzi (terrorystów) w imię wojny z terroryzmem, to nie rozumiem, czemu nie można tak samo postępować z przestępcami terroryzującymi społeczeństwo, w tym wypadku w imię np. walki z przestępczością ? >Brzmi to oczywiście naiwnie, ale jestem ciekawy dlaczego 'dzikusów' z Trzeciego Świata Zachód karze ołowiem i torturami, a 'dzikusom' ze świata Zachodu należy się w celi humanitarny metraż.
To zupełnie inna bajka. Dzięki wojnom w Afganistanie czy Iraku (to akurat przypadek sporny - Saddamowi nie udowodniono, o ile pamiętam, jego rzekomych powiązań z Al-Kaidą), eliminujemy przyczółki wroga, który wypowiedział nam niekończącą się, śmiertelną walkę. Tortury w placówkach takich jak Guantanamo także daje się, z ciężkim sercem, usprawiedliwić. Jak inaczej wyciągnąć informacje z człowieka, dla którego "lekki" ból złamanej szczęki to nieomal przyjemność odczuwana ku chwale boga?
Poprzez wprowadzenie kary śmierci nie osiągamy nic, poza ulgą dla rodzin ofiar. Mordercę można spacyfikować, dożywotnio osadzając go w więzieniu. Nie wierzę też, by trafny był koronny argument zwolenników kary śmierci - odstraszanie za jej pomocą potencjalnych kryminalistów. Jeśli ktoś nie boi się groźby spędzenia za kratkami reszty swoich dni, to i możliwość straty życia nie zreflektuje go.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | Sylwek (15472 punktów) | >Tortury w placówkach takich jak Guantanamo także daje się, z ciężkim sercem, usprawiedliwić. Jak inaczej wyciągnąć informacje z człowieka, dla którego "lekki" ból złamanej szczęki to nieomal przyjemność odczuwana ku chwale boga?
Nie mogę się tu z tobą zgodzić. Zbyt duża była liczba osób niesłusznie zamkniętych w Guantanamo by można było usprawiedliwić działanie takich więzień w takiej formie, nawet w imię "walki z terroryzmem".
|
|
| |  | 1 na 1 | Sledziu (1058 punktów) | . >Nie mogę się tu z tobą zgodzić. Zbyt duża była liczba osób niesłusznie zamkniętych w Guantanamo by można było usprawiedliwić działanie takich więzień w takiej formie, nawet w imię "walki z terroryzmem".
Masz rację. Jeśli z ponad siedmiuset więźniów dręczonych w Guantanamo żadnemu nie stawia się zarzutów, to kładzie się to długim cieniem na biografii prezydenta Busha, jego współpracowników i agentów CIA. Winienem przeformułować mój pogląd: tortury w Guantanamo dałoby się usprawiedliwić, gdyby skuteczność tego zakładu była zadowalająca. To, co się stało, było haniebną kompromitacją amerykańskich sił wywiadowczych (notabene nie pierwszą - czy ktoś jeszcze pamięta, jak w czasie kubańskiego kryzysu rakietowego bolszewicy bez wiedzy amerykanów zainstalowali na Kubie 10 000 żołnierzy i kilkukrotnie więcej głowic jądrowych, niż agenci Wuja Sama podejrzewali?). Dobrze więc, że Obama nakazał zamknąć Guantanamo.
Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | Rutkiewicz (1290 punktów) | >biorąc pod uwagę fakt, że wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa nieodwracalnym zmianom Nie za bardzo rozumiem. Ma mi być szkoda tego przestępcy? Kodeks karny jest ogólnodostępny, każdy wie ile mu grozi. Poza tym, może po prostu zainwestować w prawdziwą resocjalizację, która może się dokonywać na przykład poprzez pracę. Ale nie przez pracę bezsensowną, jak w USA, gdzie więźniowie kopią rów przez tydzień, żeby go potem tydzień zasypywać; praca, która ma cel i sens resocjalizuje najlepiej.
>Tym razem, doszliśmy do pewnego porozumienia: Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. Pewnie, niech jeszcze do odsiadki mogą sobie wybrać czy chcą plazmę, czy LCD. Kara śmierci pozbawia odpowiedzialności i możliwości refleksji. Ja bym zrobił odwrotnie, dodał do odsiadki obowiązkowe zajęcia z psychologiem, który celowo kierowałby myśli skazanego właśnie na refleksję.
Poza tym, przeciw karaniu śmiercią przemawia inny argument. Otóż, moim zdaniem, społeczeństwo - dążąc do wewnętrznej homeostazy i bezpieczeństwa - nie może się posługiwać metodami, których zabrania. Ludzie są stworzeni do życia z zasadą niesprzeczności, i dopiero wprowadzanie sprzeczności prowadzi do zaburzeń psychicznych. A wracając, społeczeństwo zabrania nieuzasadnionego pozbawiania kogoś wolności osobistej, oraz zadawania śmierci "na zimno", w akcie zemsty. Pomijając drażliwe kwestie ze skrajnych stadiów życia, prawo tyleż właśnie mówi. Zabić wolno w samoobronie, "na gorąco"; i o ile usprawiedliwić można ograniczanie lub pozbawianie wolności, koniecznością chronienia społeczeństwa, o tyle nie da się w ten sposób usprawiedliwić zadania śmierci, w tym samym celu. Ponieważ zabrania się przemyślanego zabójstwa, a nie nieuzasadnionego. (Jak mówię, pomijam aborcję i eutanazję, choć właściwie też ich to dotyczy).
Pozdrawiam
|
|
 | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>biorąc pod uwagę fakt, że wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa nieodwracalnym zmianom >Nie za bardzo rozumiem. Ma mi być szkoda tego przestępcy? Kodeks karny jest ogólnodostępny, każdy wie ile mu grozi.
Nie ma Ci być go szkoda. Powinieneś się go bać, bo po tych kilkunastu latach na pewno nie będzie "zresocjalizowany", lecz bardziej zdegenerowany. Kto na tym ucierpi, on czy społeczeństwo?
>>Tym razem, doszliśmy do pewnego porozumienia: Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. >Pewnie, niech jeszcze do odsiadki mogą sobie wybrać czy chcą plazmę, czy LCD.
Zbędny trywializm. Nie pojmujesz, o czym piszę. Masz swoją wizję obrony życia pojętego ogólnie. Ja jestem za eliminacją jednostki śmiertelnie niebezpiecznej dla innych członków społeczeństwa. Nie mówimy przecież o sytuacji, w której ktoś dostaje krzesło elektryczne za kradzież banana. Mówimy o ludziach, którzy np. porywają, torturują, gwałcą czy molestują swoje ofiary. To oznaka degeneracji. Określiłbym to "animalizacją człowieka" - wyzbycie się cech ludzkich, które pozwalają na funkcjonowanie w społeczeństwie.
>Kara śmierci pozbawia odpowiedzialności i możliwości refleksji. Ja bym zrobił odwrotnie, dodał do odsiadki obowiązkowe zajęcia z psychologiem, który celowo kierowałby myśli skazanego właśnie na refleksję.
Jak myślisz, jaki byłby efekt takich zajęć w przypadku człowieka, który od lat uprowadzał młode kobiety, brutalnie gwałcił, torturował i zakopywał w lesie? Podpowiem Ci. Psycholog miałby ostro Przejeb*** po takiej rozmowie. Zniszczyłbyś psychicznie psychologa i nic ponad to.
>Poza tym, przeciw karaniu śmiercią przemawia inny argument. Otóż, moim zdaniem, społeczeństwo - dążąc do wewnętrznej homeostazy i bezpieczeństwa - nie może się posługiwać metodami, których zabrania. Ludzie są stworzeni do życia z zasadą niesprzeczności, i dopiero wprowadzanie sprzeczności prowadzi do zaburzeń psychicznych.
Wyeliminujmy więc te jednostki, które ową sprzeczność wprowadzają. Natura jest bezlitosna, proszę państwa.
>A wracając, społeczeństwo zabrania nieuzasadnionego pozbawiania kogoś wolności osobistej, oraz zadawania śmierci "na zimno", w akcie zemsty. Pomijając drażliwe kwestie ze skrajnych stadiów życia, prawo tyleż właśnie mówi. Zabić wolno w samoobronie, "na gorąco"; i o ile usprawiedliwić można ograniczanie lub pozbawianie wolności, koniecznością chronienia społeczeństwa, o tyle nie da się w ten sposób usprawiedliwić zadania śmierci, w tym samym celu. Ponieważ zabrania się przemyślanego zabójstwa, a nie nieuzasadnionego. (Jak mówię, pomijam aborcję i eutanazję, choć właściwie też ich to dotyczy).
Na ciepło, na zimno... My rozmawiamy o pozbyciu się raz na zawsze ludzi, zagrażających życiu Tobie, mnie i wielu innym ludziom czy o jakimś Gorącym Kubku??!!
>Pozdrawiam
Ja również.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
|  | 2 na 2 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Wyeliminujmy więc te jednostki, które ową sprzeczność wprowadzają. Natura jest bezlitosna, proszę państwa.
Sorki, że znów się wtrącam. Nie możemy decydować o czyimś życiu. Proponujesz abyśmy zostali mordercami w imię sprawiedliwości, tak jak żołnierze są mordercami w imię "ojczyzny", prezydenta, ministra, narodu, gazociągu, ropy. A jeżeli chodzi o naturę. To zabijanie ludzi, anihilacja morderców na pewno nie jest czymś naturalnym, wręcz przeciwnie.
|
|
| |  | 3 na 3 | Rutkiewicz (1290 punktów) | I o to mniej więcej chodzi. Zasady społecznego współżycia zabraniają innym zabijać swoich współziomków. Dlatego izolujemy jednostki, które łamią tę zasadę; i proszę mi uwierzyć, że kiedy ktoś występuje przeciw tej zasadzie, to miałbym ochotę w pierwszej chwili podstawić mu pod drzwi wejściowe samochód lodziarza z bombą termo-baryczną w środku. Ale to jest tylko program emocjonalny, który należy szybko opanować i przypomnieć sobie, dlaczego chciałbym to zrobić: ponieważ on przekracza linię zasady nadrzędnej w społeczeństwie. Samo społeczeństwo nie może złamać zasady, na której się opiera. To nie ma nic wspólnego z ochroną życia pojętego ogólnie, tylko z legitymacją wiarygodności dla prawa i praworządności. Społeczeństwo, jako Państwo - twór ponadindywidualny - nie może występować przeciw prawom, które ustanawia dla obywateli. Chyba, że uważamy, jak Nixon, że kiedy państwo coś robi, to jest to już prawem (zresztą wcześniej uważał tak Trazymach, w Państwie, Platona).
Pozdrawiam
|
|
| | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >I o to mniej więcej chodzi. Zasady społecznego współżycia zabraniają innym zabijać swoich współziomków...
Oczywiście, że można swoich wspólziomków (nie wiem, jak mordercę można dalej traktować, jak współziomka) hołubić po więzieniach. Niech inni współziomkowie widzą, że można mordować bez ryzyka utraty własnego życia. A co mi tam! Bzyknę laskę, stosując wariant siłowy, a potem ukatrupię, może mnie dzięki temu nie wykryją. A jak wykryją, to i tak będę sobie dalej żył i jakoś to będzie. Hulaj dusza, piekła nie ma! Ile takich scenariuszy już się zrealizowało?! Ile jeszcze zrealizuje?! Ile istnień możnaby ocalić, gdyby nad bandziorem dyndał stryczka cień?! Tego nikt nie wie. Ale niech mi nikt nie mówi, że żadnego, bo to zwykłe kłamstwo.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Rutkiewicz (1290 punktów) | Po pierwsze, nie uważam, żeby przestępcy byli takimi racjonalistami i ważyli sobie za i przeciw; wybierali jak w supermarkecie, podliczając sumę: zabójstwo - 15 lat, to stać mnie jeszcze na gwałt.
Po drugie, ja nie mówię o hołubieniu nikogo, i nie nazywam przestępcy współziomkiem, tak jak współziomkiem nie jest koń a mimo to uważam, że Clark Gable w Przeminęło z wiatrem przekroczył granicę, strzelając mu w łeb, dlatego, ze spadła z niego jego córka. Bestialstwo, mściwość, okrucieństwo, to cechy ludzkie, które nie są godne pochwały. I o to chodzi, żeby współziomkowie, którzy słusznie zsyłają czarną owcę na banicję, nie stawali się nimi, ponieważ zsyłają ich właśnie za to.
|
|
| | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | 1. To oczywiste, że racjonalistami nie są. Ale są tchórzami i z pewnością boją się utraty życia, a to oznacza, że jakaś część z nich ze zbrodni zrezygnuje - nie można powiedzieć, że tak nie jest. A skoro tak, to kara śmierci spełnia funkcję profilaktyczną, przynajmniej po części, i stosowanie jej ma sens.
2. Nie odważyłbym się oceniać czynów oszalałego z bólu ojca, po stracie ukochanego dziecka... Cechy o których Pan mówi nie są godne pochwały, moim zdaniem są przerażające, ale są naturalne, bo przez naturę dane. Bandyci z tego "daru" korzystają bez zażenowania i pełnymi garściami. Prawo nowocześnie rozumiane, nie może, bo jego misją jest, między innymi, nieść humanitaryzm. Ale moim zdaniem jeszcze za wcześnie, aby w ten humanitaryzm angażować się tak głęboko, i mamy tego dowody.
|
|
| | | | | |  | | Rutkiewicz (1290 punktów) | >2. Nie odważyłbym się oceniać czynów oszalałego z bólu ojca, po stracie ukochanego dziecka... Cechy o których Pan mówi nie są godne pochwały, moim zdaniem są przerażające, ale są naturalne, bo przez naturę dane. A mnie na tyle odwagi staje, bo to odwaga rozumu, a nie emocjonalna. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że moje reakcje (nie koniecznie działania) byłyby dokładnie takie same, i że nie koniecznie od tych nawiasowanych działań mógłbym się (czy byłbym w stanie) się powstrzymać. Gdyż, jak słusznie Pan zauważył, są to reakcje naturalne. Pytanie tylko, czy to, co naturalne jest (a) godne pochwały moralnej i społecznej (choć tej pewnie tak); (b) zmierzające do dobra (choćby i utylitarystycznie a nie osobowo zmierzającego).
>Bandyci z tego "daru" korzystają bez zażenowania i pełnymi garściami. Prawo nowocześnie rozumiane, nie może, bo jego misją jest, między innymi, nieść humanitaryzm. Ale moim zdaniem jeszcze za wcześnie, aby w ten humanitaryzm angażować się tak głęboko, i mamy tego dowody. Nie, uzasadnieniem agresji nie jest działanie na granicy, czy marginesie społecznie akceptowanych zachowań i społecznych celów, ale obrona przed czynnym atakiem. Tak więc nie zgadzam się z twierdzeniem, że przestępcy nie są ewolucyjnymi dewiantami.
>Ale są tchórzami i z pewnością boją się utraty życia, a to oznacza, że jakaś część z nich ze zbrodni zrezygnuje - nie można powiedzieć, że tak nie jest. A skoro tak, to kara śmierci spełnia funkcję profilaktyczną, przynajmniej po części, i stosowanie jej ma sens. Nie zgadzam się. Uważam, że nieuchronny, każdorazowy dwuletni pobyt w zamknięciu działałby lepiej. Uzasadnieniem dla różnicy w wysokości kar jest tylko tzw. społeczne poczucie sprawiedliwości, które jest na wskroś hammurabiańskie. Innymi słowy, 15 lat dla mordercy jest tylko odpowiedzią na społeczną potrzebę zemsty. Dlaczego? Bo 15 lat nie spełnia warunku trwałej izolacji społeczeństwa przed śmiertelnym zagrożeniem. O tym, że nie zagrożenie, ale nieuchronność kary i napiętnowania działa lepiej, świadczą przypadki złodziejów, których zmusiło się do samodzielnego oddania skradzionych dóbr. Oczywiście nie dotyczy to jednostek nieodwracalnie zepsutych. Problem polega na trudności w ocenie kryteriów, bo to są klasyczne przypadki, kiedy dnia nie należy chwalić przed zachodem Słońca.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >A mnie na tyle odwagi staje, bo to odwaga rozumu, a nie emocjonalna. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że moje reakcje (nie koniecznie działania) byłyby dokładnie takie same, i że nie koniecznie od tych nawiasowanych działań mógłbym się (czy byłbym w stanie) się powstrzymać. Gdyż, jak słusznie Pan zauważył, są to reakcje naturalne. Pytanie tylko, czy to, co naturalne jest (a) godne pochwały moralnej i społecznej (choć tej pewnie tak); (b) zmierzające do dobra (choćby i utylitarystycznie a nie osobowo zmierzającego).
Właśnie rozum powinien wstrzymać się od oceniania w takich okolicznościach. Każdy obserwator postrzega zabicie konia z Pańskiego przykładu, jako coś głupiego, niesprawiedliwego i okrutnego, bo to zwierzę nie jest mordercą. Ale nie ten biedny Clark Gable, który na tę chwilę rozum postradał, a my musimy to zrozumieć. I mówię to, jako ktoś, kto zwierzęta kocha bez zastrzeżeń. Nad odpowiedzią na punkty a i b, można próbować zastanawiać się w osobnym wątku. Moim zdaniem ma to zbyt luźny związek z tematem (ale może się mylę).
>Nie, uzasadnieniem agresji nie jest działanie na granicy, czy marginesie społecznie akceptowanych zachowań i społecznych celów, ale obrona przed czynnym atakiem. Tak więc nie zgadzam się z twierdzeniem, że przestępcy nie są ewolucyjnymi dewiantami.
Nikt mi nie daje możliwości obrony przed czynnym atakiem, która w kontekście obowiązującego prawa jest zbyt ryzykowna. Człowiek, który walcząc w obronie swojej rodziny i domu, ubił trzech bandziorów, odsiaduje właśnie nieludzki wyrok, choć uchronił także przyszłe ofiary tych zbirów. Gdyby to on zginął, śp bandziory wyszliby po kilku latach (jeśli zostaliby ujęci), by robić to samo. I tego właśnie nie rozumiem! Mało, że życie bandytów jest prawnie chronione, ofiary nie mają możliwości obrony bez ryzyka ani dostępu do broni, to jeszcze w społeczeństwie jest spora grupa (ok 20%) walcząca o prawa dla morderców, a pozostałe 80% chcących eliminować te chwasty ostatecznie, nie ma nic do powiedzenia. Uważa Pan, że przestępcy to ewolucyjni dewianci? Ciekawe. Rzecz również na osobny wątek, ale już teraz jestem pewien, że nie doszłoby do żadnych sensownych konkluzji.
>Nie zgadzam się. Uważam, że nieuchronny, każdorazowy dwuletni pobyt w zamknięciu działałby lepiej. Uzasadnieniem dla różnicy w wysokości kar jest tylko tzw. społeczne poczucie sprawiedliwości, które jest na wskroś hammurabiańskie. Innymi słowy, 15 lat dla mordercy jest tylko odpowiedzią na społeczną potrzebę zemsty. Dlaczego? Bo 15 lat nie spełnia warunku trwałej izolacji społeczeństwa przed śmiertelnym zagrożeniem.
Dwa lata za morderstwo?! Sprawił Pan, że odjęło mi mowę! Ale w naszym kraju i tej Europie, która funduje tak chore prawo i sanatoria dla wszelkiej maści swołoczy, to jest niestety możliwe. Pięknoduchy mogą coś takiego wywalczyć - już teraz sporo osiągnęli... A warunek trwałej izolacji społeczeństwa od śmiertelnego zagrożenia spełnia właśnie kara śmierci.
>O tym, że nie zagrożenie, ale nieuchronność kary i napiętnowania działa lepiej, świadczą przypadki złodziejów, których zmusiło się do samodzielnego oddania skradzionych dóbr. Oczywiście nie dotyczy to jednostek nieodwracalnie zepsutych. Problem polega na trudności w ocenie kryteriów, bo to są klasyczne przypadki, kiedy dnia nie należy chwalić przed zachodem Słońca.
A najlepiej działa napiętnowanie i nieuchronność srogiej kary. Mogę sobie tylko wyobrazić, czym się ich zmusiło do oddania dóbr (mogli też być na niezłym haju, co również należy brać pod uwagę). A na poważnie można sądzić, że zdemaskowany rzezimieszek łatwo odda zdobycz spodziewając się złagodzenia wyroku.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Rutkiewicz (1290 punktów) | Na początek najbardziej zapalna kwestia: >Dwa lata za morderstwo?!
To, że uważam, iż taki układ, tj. realna obiektywna konieczność bycia złapanym i osadzonym na dwa lata, byłby bardziej skutecznym straszakiem, niż realna obiektywna kilkuprocentowa możliwość bycia złapanym i zabitym, nie oznacza, że będę ryzykować. Uważam, że ludzie, którzy nie rokują na powrót do społeczeństwa, powinni być z niego trwale usuwani, choć nie fizycznie. Poza tym, mogą być przydatni "zza krat" - oglądałem wczoraj Hannibala Lectera. Pan się uśmieje, ale takie układy już istnieją, np. twórcy wirusów komputerowych, którzy za bonifikaty pomagają walczyć z cyber przestępstwami. Poza tym, nawet jeśli sami nie pomogą, to mogą być obiektem badań kryminalistycznych, które pomogą wcześniej docierać do sprawców zbrodni (zwiększą skuteczność penalizacji). Oczywiście nie mówię o uprzedzaniu samej zbrodni. Napisałem tylko, że 15 lat (w połączeniu z liberalną polityką penitencjarną i rozbudowanym systemem zwolnień warunkowych) nie spełnia warunku trwałej izolacji. Dlatego wysokość kary (i jej stopniowalność) w tym przypadku spełnia tylko funkcje propagandowe, uderzając w struny tzw. społecznego poczucia sprawiedliwości; nie ma natomiast realnej skuteczności.
>Właśnie rozum powinien wstrzymać się od oceniania w takich okolicznościach. (...) ten biedny Clark Gable, który na tę chwilę rozum postradał, a my musimy to zrozumieć.
Clark Gable działał wtenczas na bazie popędów, które to odebrały mu rozum. W prawie musi przede wszystkim panować równość, zatem, skoro usprawiedliwiamy osobę mszczącą śmierć bliskiego, to musimy też usprawiedliwić gwałciciela - który również, jako żywo, zaspokaja swoje popędy, gwałcąc. I ta sama równość ma również zastosowanie w odniesiu do moralności. Jestem kantystą, dlatego na hasło prawomocnej afektywnej utraty rozumu reaguję alergicznie. Rozum, wolno tracić tylko wtedy, kiedy on sam na to pozwala. Zatem, nawet ta utrata musi być przez rozum kontrolowana. Nie wiem, o jakim zrozumieniu Pan myśli.
>Nikt mi nie daje możliwości obrony przed czynnym atakiem, która w kontekście obowiązującego prawa jest zbyt ryzykowna. Człowiek, który walcząc w obronie swojej rodziny i domu, ubił trzech bandziorów, odsiaduje właśnie nieludzki wyrok, choć uchronił także przyszłe ofiary tych zbirów. Gdyby to on zginął, śp bandziory wyszliby po kilku latach (jeśli zostaliby ujęci), by robić to samo.
Pan mówi o zakresie obrony koniecznej, co jest zupełnie inną kwestią. Czy nie dlatego, że już wcześniej zaszufladkował On mnie, jako obrońcę wszelkiego życia. Otóż nie jestem obrońcą wszelkiego życia, i również uważam, że w Polsce są zbyt restrykcyjne warunki obrony koniecznej obywatela, ba! policjanta, które sprawiają, że łatwiej zostać oprawcą, niż ujść z życiem. Do mojego sprzeciwu nie jest asumptem legitymacja pro life, ale pro reason, society i justice.
>A na poważnie można sądzić, że zdemaskowany rzezimieszek łatwo odda zdobycz spodziewając się złagodzenia wyroku.
Oni byli do tego zmuszani wyrokiem sądu, który oprócz tego karał ich normalnej wysokości karą pozbawienia wolności.
>A najlepiej działa napiętnowanie i nieuchronność srogiej kary.
Oczywiście, i taką srogą karą jest dożywocie. Które wychodzi na jedno z karą śmierci, bo obie te kary są dożywotnie, za to w przypadku pierwszej jest kogo karać. Poza tym, czy kara śmierci może oddziaływać, jeśli nie będzie publiczna? A czy mogłaby być publiczna?
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >Na początek najbardziej zapalna kwestia: >>Dwa lata za morderstwo?!
Tak naprawdę, to byłem pewien, że o tych 2 latach nie myśli Pan poważnie. Akurat wiem, czym jest spędzenie 2 lat w miejscu, w którym chciałoby się nie być i wiem też, że można je przeczekać "na jednej nodze". A spędziłem ten czas na wojskowej służbie, która z pewnością jest bardziej uciążliwa niż pobyt w więzieniu. Dla przestępcy te 2 lata, to naprawdę betka. W moim sąsiedztwie mieszka koleś, który pod celę wraca regularnie i, mam wrażenie, czyni to z przyjemnością. Na razie "pracuje" w narkobiznesie, ale niewykluczone, że niedługo system zrobi z niego mordercę, bo zapowiada się obiecująco...
Uważam, że jednak nie można jednym tchem mówić o Lecterze i przestępcach komputerowych, którzy rzeczywiście mogą się jeszcze na coś przydać, podczas gdy przydatność Hannibala Lectera ogranicza się jedynie do potrzeb filmowego scenariusza, do niczego więcej.
>Napisałem tylko, że 15 lat (w połączeniu z liberalną polityką penitencjarną i rozbudowanym systemem zwolnień warunkowych) nie spełnia warunku trwałej izolacji...
Tu pełna zgoda.
>Clark Gable działał wtenczas na bazie popędów, które to odebrały mu rozum. W prawie musi przede wszystkim panować równość,... >Nie wiem, o jakim zrozumieniu Pan myśli.
Nie wyobrażam sobie prawa stawiającego w jednym rzędzie męża mszczącego się na gwałcicielu swojej żony, z gwałcicielem, który umyślił sobie żony tego męża użyć. Taka równość, szczególnie w odniesieniu do moralności, jest dla mnie nie do pomyślenia.
Co do Clarka Gable'a-Butlera, to myślałem o usprawiedliwieniu zabicia konia, choć po zastanowieniu uważam, że to on raczej powinien strzelić w swoją łepetynę. Ale wtedy zamiast "Przeminęło z Wiatrem" mielibyśmy nowelkę o dziewczynce, która nieszczęśliwie spadła z konia.
>Pan mówi o zakresie obrony koniecznej, co jest zupełnie inną kwestią. Czy nie dlatego, że już wcześniej zaszufladkował On mnie, jako obrońcę wszelkiego życia...
I tu się z Panem również zgodzę, tym chętniej, że jednak dopuszcza Pan zabicie innego człowieka w chwili, gdy ten rezygnuje ze swego człowieczeństwa. Różnica pomiędzy naszymi poglądami jest taka, że ja uważam, że można to zrobić również w wyniku procesu sądowego.
>... Poza tym, czy kara śmierci może oddziaływać, jeśli nie będzie publiczna? A czy mogłaby być publiczna?
Tu prawdopodobnie chce mnie Pan wciągnąć na grząski grunt dysputy o publicznych uciechach tłuszczy kontemplującej egzekucję, i prawdę mówiąc jestem trochę rozczarowany. Powiem tylko, że pamiętam jeszcze czasy, w których podawano, przyprawiające o ciarki na grzbiecie, komunikaty o wykonaniu wyroków śmierci. Nikomu nie przychodziło do głowy, by to jeszcze zobaczyć. W Stanach jednak do dziś wykonuje się wyroki w obecności nie tylko prawników stron i sędziów wydających wyrok, ale także rodziny, której daje się, prawdopodobnie wątpliwą, ale pewnie zmniejszającą ich traumę, satysfakcję.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >2. Nie odważyłbym się oceniać czynów oszalałego z bólu ojca, po stracie ukochanego dziecka...
A czy rozmawiałeś kiedykolwiek z rodzicem jakiejś ofiary?! Czy Ty widziałeś kiedyś śmierć?! Czy ktoś z Twoich bliskich został zamordowany?! Ja widziałem rozpacz ojca, który stracił swojego dwudziestoletniego syna (mojego bliskiego przyjaciela), widziałem jak bardzo nienawidzi tego kata, jednak nie chciał jego śmierci. Masz fantazję, lepiej wykorzystaj ją w jakiś lepszy sposób, bo raz że fantazja nieco chora skoro skupiona wokół śmierci własnego dziecka, dwa - nierozsądna skoro twierdzi że odkupieniem "grzechów" za morderstwo jest kolejne morderstwo - to nie jest kara.
|
|
| | | | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >>2. Nie odważyłbym się oceniać czynów oszalałego z bólu ojca, po stracie ukochanego dziecka... >A czy rozmawiałeś kiedykolwiek z rodzicem jakiejś ofiary?! >Czy Ty widziałeś kiedyś śmierć?! Czy ktoś z Twoich bliskich został zamordowany?! >Ja widziałem rozpacz ojca, który stracił swojego dwudziestoletniego syna (mojego bliskiego przyjaciela), widziałem jak bardzo nienawidzi tego kata, jednak nie chciał jego śmierci. >Masz fantazję, lepiej wykorzystaj ją w jakiś lepszy sposób, bo raz że fantazja nieco chora skoro skupiona wokół śmierci własnego dziecka, dwa - nierozsądna skoro twierdzi że odkupieniem "grzechów" za morderstwo jest kolejne morderstwo - to nie jest kara. > Należy jednak przeczytać ze zrozumieniem cały wątek, zanim się zabierze głos, bo po prostu można się wygłupić...
>" (...)tak jak współziomkiem nie jest koń a mimo to uważam, że Clark Gable w Przeminęło z wiatrem przekroczył granicę, strzelając mu w łeb, dlatego, ze spadła z niego jego córka(...)
Nie odważyłbym się oceniać czynów oszalałego z bólu ojca, po stracie ukochanego dziecka... "
Teraz jasne?
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Należy jednak przeczytać ze zrozumieniem cały wątek, zanim się zabierze głos, bo po prostu można się wygłupić... Nie odnoszę się do jednego wątku, lecz do Twoich wypowiedzi, którymi się zresztą zbłaźniłeś. >>" (...)tak jak współziomkiem nie jest koń a mimo to uważam, że Clark Gable w Przeminęło z wiatrem przekroczył granicę, strzelając mu w łeb, dlatego, ze spadła z niego jego córka(...) >Nie odważyłbym się oceniać czynów oszalałego z bólu ojca, po stracie ukochanego dziecka... " Nigdy nie byłeś. Nigdy nie widziałeś śmierci, więc nie gadaj głupot bo według mnie jesteś psychopatą którego należy zamknąć, bo jesteś w stanie zabić. Co za palant... Czy trzymałeś kiedyś na rękach swojego przyjaciela, który w tym czasie miał temperaturę 35* cel.?- znaczy się był trupem? Czy liczyłeś kiedyś sekundy do śmierci? Nie! Bo jesteś ciotą! Pewnie dlatego chcesz zabijać ludzi w imię sprawiedliwości. >Teraz jasne? Dlatego... proszę wybacz mi ktokolwiek, szczególnie Ty adresacie tych słów - jesteś prymitywem, zasługującym jedynie na motykę do oskalpowania. Jeżeli chcesz, to została mi w domu jedna siekierka - mogę Ci udostępnić - szkoda, że na marne bo mameje gadające o karze śmierci nigdy nie potrafiły jej użyć - cóż tacy z Was bohaterzy. Podaj adres siekierę wysyłam gratis - tylko proszę użyj jej w końcu.
|
|
| | | | | | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | Mam dla ciebie dwie wiadomości: Pierwsza - zła:
jesteś idiotą.
Druga - dobra:
trapiącą cię dolegliwość podobno skutecznie leczą w Tworkach pod Warszawą lub w Kobierzynie pod Krakowem. Tam znajdziesz przyjaciół, którzy jeszcze nie umarli na twoich rękach, mając 35 stopni na liczniku...
ps. cokolwiek napiszesz - nie odpowiem, dopóki nie przedstawisz świadectwa zakończenia leczenia w którejś z wymienionych placówek.
|
|
| | | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >ps. cokolwiek napiszesz - nie odpowiem, Napisałbym lecz nie ma w Twoich wypowiedziach nic merytorycznego, do czego można byłoby się odnieść. Z drugiej strony nie dziwi mnie to, gdy ktoś popiera karę śmierci i twierdzi że słuszna jest i sprawiedliwa, nie wyobraża sobie uczuć rodziców zamordowanego dziecka, ale nigdy nie miał rozmawiał z nikim z rodziny ofiary, chce zabijać zgodnie z prawem które zabrania zabijania w ogóle, a o samej śmierci wie tyle ile obejrzał w TVN Uwaga i na youtube, to faktycznie ja jestem idiotą, a ty wymyśliłeś genialny sposób na eliminację przestępstw w cywilizacji europejskiej.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | Panowie, otrzymujecie ode mnie po ostrzeżeniu. Mam nadzieję, że wiecie za co. Jeśli w dalszym ciągu będziecie się obrzucać inwektywami - ban na trzy dni. Zatem proszę obu Panów o rozwagę i powstrzymywanie się od obelg. Dyskutować można z powodzeniem i bez nich.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | > Panowie, otrzymujecie ode mnie po ostrzeżeniu. Mam nadzieję, że wiecie za co. Jeśli w dalszym ciągu będziecie się obrzucać inwektywami - ban na trzy dni. Zatem proszę obu Panów o rozwagę i powstrzymywanie się od obelg. Dyskutować można z powodzeniem i bez nich. > Pozdrawiam
Ostrzeżenie przyjmuję z pokorą. Rzeczywiście, niepotrzebnie dałem się sprowokować. Nie zawsze wypada uświadamiać komuś okrutną prawdę, nawet gdy nazwie cię ciotą i nawet, gdy Moderator na to nie zareaguje.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) |
>Ostrzeżenie przyjmuję z pokorą. Rzeczywiście, niepotrzebnie dałem się sprowokować. Nie zawsze wypada uświadamiać komuś okrutną prawdę, nawet gdy nazwie cię ciotą i nawet, gdy Moderator na to nie zareaguje. >
Sprowokować? Zacząłeś w pierwszej swojej wypowiedzi rzucać na rozmówców, tylko przypomnę: >Do każdego z tych żałosnych pięknoduchów, przeciwników kary śmierci:
>Jak was słucham, durnie, to życzę wam z całego serca, takich właśnie doświadczeń...
>przeciwnicy kary śmierci uchwycą się każdego sposobu, by przeforsować swoje racje, nawet takiego idiotyzmu, jak ten:
>przeciwnicy kary śmierci są dla mnie żałosnymi pięknoduchami. Mam dla nich w zanadrzu wiązkę prawdziwych obelg,
>Nie będę odnosił się do dalszej części Twojego wywodu, bo uważam ją za - wybacz - egzaltowane bzdety, przynoszące same szkody.
>Żałosny jesteś Sledziu. Mało Ci głupot, które tu na mnie wygadujesz
>Jeśli tego nie pojmujesz, to masz rozumek Kubusia Puchatka.
Wybacz, ale przeszkadzasz w dyskusji. Są tu zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy kary śmierci, jednak tylko ty zaniżasz poziom dyskusji. Ja nie mam tyle cierpliwości co np. śledziu, czy Rutkiewicz i nie zamierzam pozostawać obojętny na chamskie zachowanie.
A ostrzeżenie musisz przyjąć z pokorą, nie masz innego wyjścia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) |
Powtarzam po raz ostatni, manipulancie: Tworki lub Kobierzyn...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Powtarzam po raz ostatni, manipulancie: Tworki lub Kobierzyn...
Obaj marzycie o obiecanym banie?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Powtarzam po raz ostatni, manipulancie: Tworki lub Kobierzyn... >
Nie ma to jak siła zrównoważonego argumentu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | |
|
3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Dla mnie sprawa jest prosta. Abstrahując od faktycznych, bądź wyimaginowanych pomyłek sądowych uważam, że nie powinno się stosować kary śmierci. Przecież to nie jest żadna kara. Człowiek po prostu przestaje istnieć. To ma być satysfakcja dla rodzica torturowanej, męczonej, gwałconej, poniewieranej i okaleczanej przed śmiercią córki? Wątpię. Według mnie karą powinno być bezwzględne dożywocie. Cela: pojedyncza dwa na dwa metry, codzienna praca w kamieniołomach(zarobek oddawany rodzicom ofiary), wyżywienie - takie, by mógł pracować i nie umarł z głodu (chleb i woda?). I tak do śmierci... Dość cackania się z przestępcami. To mój następny postulat odnośnie działalności PSR. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >Dla mnie sprawa jest prosta. Abstrahując od faktycznych, bądź wyimaginowanych pomyłek sądowych uważam, że nie powinno się stosować kary śmierci. Przecież to nie jest żadna kara. Człowiek po prostu przestaje istnieć. To ma być satysfakcja dla rodzica torturowanej, męczonej, gwałconej, poniewieranej i okaleczanej przed śmiercią córki? Wątpię. >Według mnie karą powinno być bezwzględne dożywocie. >Cela: pojedyncza dwa na dwa metry, codzienna praca w kamieniołomach(zarobek oddawany rodzicom ofiary), wyżywienie - takie, by mógł pracować i nie umarł z głodu (chleb i woda?). >I tak do śmierci... > Także jestem za dotkliwością kary i odkupieniem winy przez użyteczną (bynajmniej nie lekką) pracę. Historia pokazuje, że ze skazańców może być spory pożytek. Tak się zaczęła nowożytna historia Australii.
|
|
|  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Także jestem za dotkliwością kary i odkupieniem winy przez użyteczną (bynajmniej nie lekką) pracę. Historia pokazuje, że ze skazańców może być spory pożytek. Tak się zaczęła nowożytna historia Australii.
To jest nawet ekologiczne - nic się nie marnuje, w związku z czym również popieram.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > >Także jestem za dotkliwością kary i odkupieniem winy przez użyteczną (bynajmniej nie lekką) pracę. Historia pokazuje, że ze skazańców może być spory pożytek. Tak się zaczęła nowożytna historia Australii.> To jest nawet ekologiczne - nic się nie marnuje, w związku z czym również popieram.Teraz należałoby poprosić o opinię wolkara oraz innych dyskutantów. Uważam, że osiągnięcie konsensusu jest możliwe. Na tym fundamencie należy budować. Efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) |
Takie rozwiązanie nasuwa się samo. Ale tylko w przypadku przestępstw przynoszących straty materialne, które skazany może zrekompensować swoją pracą. Z mordercami jest inaczej z oczywistych względów. Dlatego morderca powinien iść tam, gdzie jego miejsce - na stryczek.
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Z mordercami jest inaczej z oczywistych względów. Dlatego morderca powinien iść tam, gdzie jego miejsce - na stryczek.Pozwól, że zadam Ci pytanie - jesteś osobą wierzącą? Dlaczego pytam. Wielokrotnie rozmawiałem z osobami wierzącymi, przeprowadzałem coś w rodzaju wywiadu, skłaniałem do wypowiedzi. I co z tego wynikło? Otóż prawidłowością jest, że te osoby są najbardziej radykalne w opiniach dotyczących kary śmierci. Nienawiść do sprawcy i żądza zemsty, słowa "śmierć za śmierć" mówią same za siebie. Skąd się to bierze? - pytam. Gdzie nauki Jezusa? On powinien być wyrocznią. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | wolkar (467 punktów) (zablokowany) |
Nie, nie jestem osobą wierzącą. Bycie wierzącym, albo inaczej - obdarzającym bezgranicznym zaufaniem jakąkolwiek ideologię, degraduje i poniża. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie szukam logiki u osób wierzących w bajędy przeznaczone dla pasterzy kóz sprzed 2000 lat. Jest to zajęcie jałowe. Mój pogląd na likwidowanie bandytów wyrobiłem sobie sam, na podstawie obserwacji. A jego słuszność potwierdza wczorajsza informacja o zwyrodnialcu, którego do użycia piły spalinowej w celu poćwiartowania swojej ofiary, zainspirowała telewizja, co sam był łaskaw oznajmić. Gdyby telewizja podawała komunikaty o wykonywaniu wyroków śmierci na takich bandytach, to kto wie, czy jego ofiara nie żyłaby do tej pory. A ktoś, kto mówi, że trzeba nadstawić drugi policzek, gdy biją cię w pierwszy (do tego sprowadza się cała gadanina o ochronie bandyckiego życia), dla mnie nigdy nie będzie wiarygodny, i raczej poślę go do wszystkich diabłów uznając, że chce mi zaszkodzić...
|
|
| | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Gdyby telewizja podawała komunikaty o wykonywaniu wyroków śmierci na takich bandytach, to kto wie, czy jego ofiara nie żyłaby do tej pory.Nie sądzę - zdarzają się osoby niezrównoważone i chore. Zdarzają się ludzie, którzy są zdesperowani i mają już dość życia. Tacy nie mają nic do stracenia. Spójrz na ostatnie dwa przykłady z Niemiec i USA. To byli normalni ludzie - siedemnastoletni uczeń i pracownik jakiejś firmy. Jeden wkroczył do szkoły i zabił kilkanaście osób, drugi zabił praktycznie całą swoją rodzinę. Myślisz, że można było temu zapobiec? > A ktoś, kto mówi, że trzeba nadstawić drugi policzek, gdy biją cię w pierwszy (do tego sprowadza się cała gadanina o ochronie bandyckiego życia), dla mnie nigdy nie będzie wiarygodny, i raczej poślę go do wszystkich diabłów uznając, że chce mi zaszkodzić...Już napisałem - jestem za bezwzględnym dożywociem. Nie dochodziłoby wówczas do ponownych zabójstw. Jestem za surowym karaniem - takim jak w USA. Nawet nieletnich. Ostatnio czytałem o przypadku, kiedy nieletni uczestniczący w kradzieży samochodu został skazany na dożywocie tylko dlatego, że w trakcie kradzieży jego kolega zabił jakiegoś człowieka. Uznano go za wspólnika zabójstwa... Jeszcze Ci mało? Odpuść trochę, bo niczym nie różnisz się od tych morderców.  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Szukam kompromisu i uważam, że taki jest możliwy.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Jeśli ktoś zabiłby kogoś mi bliskiego, tzn pozbawił mnie tego co kocham osobiście upierdoli... mu łeb przy samej dupie. Jeżeli on uznał, że pozbawić może życia osobie którą kocham ja wycinam chwasta. Nie widzę powodu żebym miał z nim grać na innych zasadach niż on ze mną. Po prostu nie jestem idiotą  , jeżeli zasiadam z kimś do gry to gramy na jednych zasadach. Zabijając mi osobę bliską sam wyznaczył zasady na których gramy. Ostatnio oglądałem francuski film na ten temat. Fabuła mniej więcej taka. Jest policjant ma żonę dziecko. Jakiś świr zabija mu dziecko. Łapią świra i skazują na ileś tam lat. Świr jednak pisze listy do policjanta, że to nie on zabił, że to pomyłka. Policjant podejmuje śledztwo i odkrywa (tak przynajmniej sugeruje akcja filmu), że faktycznie może to nie on zabił. No więc doprowadza do ponownego rozpatrzenia sprawy przez sąd i świra wypuszczają. Gdy świr wychodzi z więzienia (podczas tej sceny) dowiadujemy się, że to on jednak zabił. Trochę się wkurzyłem obrotem sprawy  ale tu następuje zmiana akcji. Policjant celowo doprowadził do wypuszczenia go z kicia aby mógł sam wymierzyć mu sprawiedliwość. Świr odwiedza policjanta w chałupie, ten go usypia jakimś środkiem , związuje świra, wywozi do lasu , wykopuje dół i zakopuje go żywcem. Tytułu filmu nie pamiętam ale warto obejrzeć.
|
|
| | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Jeśli ktoś zabiłby kogoś mi bliskiego, tzn pozbawił mnie tego co kocham osobiście upierdoli... mu łeb przy samej dupie.A myślisz, że ja zrobiłbym inaczej? Gdyby coś takiego zdarzyło się w moim domu, na ulicy, na moich oczach - nie wahałbym się ani chwili (pisałem zresztą o tym w innym wątku). Niestety, zazwyczaj to policja zatrzymuje przestępcę i jest on później chroniony przez wymiar sprawiedliwości. Wówczas nie wykonasz na nim wyroku. Pozostaje kwestia kary. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | |  | | checkmate (1197 punktów) | > Jeśli ktoś zabiłby kogoś mi bliskiego, tzn pozbawił mnie tego co kocham osobiście upierdoli... mu łeb przy samej dupie. Jeżeli on uznał, że pozbawić może życia osobie którą kocham ja wycinam chwasta. Nie widzę powodu żebym miał z nim grać na innych zasadach niż on ze mną. Po prostu nie jestem idiotą , jeżeli zasiadam z kimś do gry to gramy na jednych zasadach. Zabijając mi osobę bliską sam wyznaczył zasady na których gramy.Pozornie logiczne. Dlaczego pozwalasz na to, by ktos gorszy od Ciebie dal Ci skuteczna lekcje, jak nalezy postepowac? Dlaczego masz byc kolejnym w statystyce potwierdzeniem slynnego twierdzenia Kopernika? Dlaczego nie myslec racjonalnie i czynic swiat lepszym?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Jeśli ktoś zabiłby kogoś mi bliskiego, tzn pozbawił mnie tego co kocham osobiście upierdoli... mu łeb przy samej dupie. Jeżeli on uznał, że pozbawić może życia osobie którą kocham ja wycinam chwasta. Nie widzę powodu żebym miał z nim grać na innych zasadach niż on ze mną. Po prostu nie jestem idiotą , jeżeli zasiadam z kimś do gry to gramy na jednych zasadach. Zabijając mi osobę bliską sam wyznaczył zasady na których gramy.> Pozornie logiczne. Dlaczego pozwalasz na to, by ktos gorszy od Ciebie dal Ci skuteczna lekcje, jak nalezy postepowac? Dlaczego masz byc kolejnym w statystyce potwierdzeniem slynnego twierdzenia Kopernika? Dlaczego nie myslec racjonalnie i czynic swiat lepszym?Sądzę, że racjonalne jest grać z kimś na jednakowych zasadach. Jeżeli ktoś nie przestrzega tych zasad, więc jak najbardziej racjonalne jest nie przestrzegać ich również. Poza tym jednym z elementów odróżniających nas od zwierzątek niższego rzędu jest znajomość pojęcia zemsty  . Choć może nie jesteśmy akurat jedynym gatunkiem znającym to pojęcie. Ale rozumiem, że w Twoim pojęciu racjonalizmu, zabójcy powiedzmy mojej żony powinienem przybić piątkę dać mu na bilet do kina i wykazać się wyrozumiałością. A lekcje to można przyjąć i od gorszego i lepszego i od głupszego też się można czegoś nauczyć  .
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | > Sądzę, że racjonalne jest grać z kimś na jednakowych zasadach.> Jeżeli ktoś nie przestrzega tych zasad, więc jak najbardziej racjonalne jest nie przestrzegać ich również.Przepraszam, ze zapytam tak z glupia frant: jestes relatywista moralnym?? > Poza tym jednym z elementów odróżniających nas od zwierzątek niższego rzędu jest znajomość pojęcia zemsty .Masz jakis link do opracowania naukowego w tym temacie? OK, widze oczko, ale ciekaw jestem jak potoczyla by sie dyskusja na temat "ludzi nizszego rzedu"? Stawiajac sam siebie na ich poziomie... A moze to metoda na osiagniecie rownosci  > Ale rozumiem, że w Twoim pojęciu racjonalizmu, zabójcy powiedzmy mojej żony powinienem przybić piątkę dać mu na bilet do kina i wykazać się wyrozumiałością.Gdzie zasugerowalem choc polowe tego? > A lekcje to można przyjąć i od gorszego i lepszego i od głupszego też się można czegoś nauczyć .Mozna, ze madrosc jest glupota, a glupota madroscia. Nie pozwol by dobro bylo niszczone przez zlo. Poczucie sprawiedliwosci jest rzecza dobra, o ile nie zostanie zaslepione przez bardziej prymitywne emocje. Pozdrawiam.
|
|
|  | 2 na 2 | Rutkiewicz (1290 punktów) | >Tak się zaczęła nowożytna historia Australii.
Nie tylko Australii. Stany Zjednoczone to też kraj założony przez rozmaitych odrzutków społecznych. Wizjonerów, reformatorów i pospolitych bandziorów.
Chwileczkę! A może się wymienimy? USA chcą nam wcisnąć więźniów z Guantanamo, to może do Guantanamo wyślemy w zamian naszych skazanych na dożywocie? Tylko trzeba by zapytać Kubańczyków.
|
|
| |  | | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
>Nie tylko Australii. Stany Zjednoczone to też kraj założony przez rozmaitych odrzutków społecznych. Wizjonerów, reformatorów i pospolitych bandziorów. >Chwileczkę! A może się wymienimy? USA chcą nam wcisnąć więźniów z Guantanamo, to może do Guantanamo wyślemy w zamian naszych skazanych na dożywocie? Tylko trzeba by zapytać Kubańczyków. > Jestem za. Ogłośmy referendum. Pewnie zbierzemy dalszych zwolenników.
|
|
| Mijo (396 punktów) | Odnoszę wrażanie, że dla wielu z Was nawet wyobrażenie sobie mordercy budzi mordercze instynkty, chętnie wyżylibyście się na mordercy, pełną parą, całą siłą, zmiażdżylibyście go, za to co zrobił.
Wybaczcie, nie jestem ani za karą śmierci, ani za dożywotnim więzieniem. Kara śmierci to pusta kara ( myślę, że jeśli ma służyć jako straszak, to raczej nie spełni swojej funkcji, dlatego, że mordercy raczej słabo myślą o konsekwencjach swoich czynów ), ta sama kwestia dotyczy dożywotniego więzienia. W efekcie, mamy tylko mordercę uznawanego przez Was za "Małpę" w klatce - odizolowaną od Waszych dzieci lub innych osób, które kochacie lub nie.
Nie uważam, aby człowiek dokonujący morderstwa najgorszego z możliwych przestawał być człowiekiem i nie zgadzam się aby nazywać go chwastem i zabijać, choć czyn ten jest niezaprzeczalnie zły.
W wiezieniu jak piszesz wystarczą 2 lata by psychika człowieka uległa nieodwracalnym zmianom (niestety na gorsze)ponieważ więzienia składają się ludzi, którzy nimi zarządzają, je tworzą, pokuszę się o hipotezę, że z ludzi tak złych i sfrustrowanych jak wielu z Was, którzy chętnie zmiażdżyli by "Małpę" w klatce. Więzienie to straszak, który słabo działa na patologię, ale Wam przynosi ulgę. Właśnie o ulgę w tym wszystkim chodzi.
.
|
|
 | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Wybaczcie, nie jestem ani za karą śmierci, ani za dożywotnim więzieniem.
Ja wybaczam.
Pytanie: jaka więc, według ciebie, ma być kara za najcięższe przestępstwa?
|
|
|  | Habari (247 punktów) (zablokowany) |
> Pytanie: jaka więc, według ciebie, ma być kara za najcięższe przestępstwa?
Pozostaje tylko jedna - kara śmierci nie jest karą.
|
|
| |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >> Pytanie: jaka więc, według ciebie, ma być kara za najcięższe przestępstwa? >Pozostaje tylko jedna - kara śmierci nie jest karą.
A czym, błogosławieństwem?? O czym Ty mówisz?!
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) |
>>Pozostaje tylko jedna - kara śmierci nie jest karą.A czym, błogosławieństwem?? O czym Ty mówisz?!
O czym Ty mówisz?! Karę trzeba przeżyć. Śmierć dla wielu z pewnością będzie błogosławieństwem.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>>Pozostaje tylko jedna - kara śmierci nie jest karą.A czym, błogosławieństwem?? O czym Ty mówisz?! >O czym Ty mówisz?! Karę trzeba przeżyć. Śmierć dla wielu z pewnością będzie błogosławieństwem. > "Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
Kto powiedział, że karę trzeba przeżyć? Koniec wszystkiego też może być karą, ba, nawet jest! Jeśli uważasz to za błogosławieństwo, sam chętnie "pobłogosławiłbym" kilku zwyrodnialców cyjankiem bądź prądem.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Kto powiedział, że karę trzeba przeżyć? Koniec wszystkiego też może być karą, ba, nawet jest!
Bo taka jest istota kary oraz karania. Nie jest karą coś czego nie przeżyjesz. W wersji prostszej: jeżeli mama wkurzy się na Ciebie za to, że nie potrafisz śpiewać w zespole i postanowi dać Ci klapsa za karę, po to abyś tego nie robił w przyszłości. Jeżeli jednak powie Ci, że zostajesz ukarany ale przed tym poda Ci środki przeciwbólowe aby klaps nie sprawił bólu to kary nie było. Polecam lektury z zakresu teorii i filozofii prawa oraz historii prawa karnego. Może dowiesz się czegoś o tym czym w ogóle jest kara. >Jeśli uważasz to za błogosławieństwo, sam chętnie "pobłogosławiłbym" kilku zwyrodnialców cyjankiem bądź prądem. To znaczy chciałbyś przeprowadzić od razu egzekucję czy może zwykłe tortury pomogą Ci w lepszym samopoczuciu? Bo jeśli tak, to nie różnisz się za bardzo od zwyrodnialców, których chcesz traktować prądem lub cyjankiem. Człowiek powinien umierać naturalnie, nikt nie ma prawa do decydowania o czyimś życiu.
Czy znajdzie się na tym forum jakiś zwolennik kary śmierci, który zachowa się w końcu jak cywilizowany człowiek? Bo jak na razie żaden ze zwolenników kary głównej się nie wykazał, ani siłą argumentu ani umiejętnością dyskusji. Jeżeli to są Twoje argumenty, to pozostaje mi tylko Ci współczuć również "racjonalizmu".
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Kto powiedział, że karę trzeba przeżyć? Koniec wszystkiego też może być karą, ba, nawet jest! >Bo taka jest istota kary oraz karania. Nie jest karą coś czego nie przeżyjesz. W wersji prostszej: jeżeli mama wkurzy się na Ciebie za to, że nie potrafisz śpiewać w zespole i postanowi dać Ci klapsa za karę, po to abyś tego nie robił w przyszłości. Jeżeli jednak powie Ci, że zostajesz ukarany ale przed tym poda Ci środki przeciwbólowe aby klaps nie sprawił bólu to kary nie było. >Polecam lektury z zakresu teorii i filozofii prawa oraz historii prawa karnego. Może dowiesz się czegoś o tym czym w ogóle jest kara.
No to umówmy się inaczej, bo widzę, że nie pojmujesz nie w ząb tego, co do Ciebie piszę. Nie chcę kary dla tych ludzi. Chcę 100% gwarancji, że nie zgwałcą, nie zamordują i nie będą dalej wyrządzać krzywd innym (w tym także prawdopodobne że mnie i Tobie oraz mojej lub twojej rodzinie) i nie musiałbym za to płacić. poza tym kary nie trzeba być świadomym. Pozbawienie człowieka życia jest karą. Nie podajemy mu żadnych leków przeciwbólowych (choć do Twojego przykładu lepiej pasowałoby znieczulenie miejscowe, a nie leki przeciwbólowe), ponieważ ów zwyrodnialec jest świadom swego końca i ta świadomość jest chyba cięższą karą od kilku lat w pierdlu, po których to latach wychodzi zemścić się na tych, którzy go tam wsadzili, czyli swoich poprzednich ofiarach, krzywdząc je jeszcze bardziej. Potem się go pozbywamy i oddajemy organy potrzebującym.
>>Jeśli uważasz to za błogosławieństwo, sam chętnie "pobłogosławiłbym" kilku zwyrodnialców cyjankiem bądź prądem. >To znaczy chciałbyś przeprowadzić od razu egzekucję czy może zwykłe tortury pomogą Ci w lepszym samopoczuciu? Bo jeśli tak, to nie różnisz się za bardzo od zwyrodnialców, których chcesz traktować prądem lub cyjankiem.
Tak, chciałbym przeprowadzić egzekucję od razu. Ani słowem wcześniej nie wspomniałem o tym, że chciałbym ich torturować, bo NIE JESTEM TAKI JAK CI, KTÓRYCH CHCĘ SIĘ POZBYĆ. Twoje słowa traktuję zatem jako insynuację i próbę zniesławienia (gentleman się tak nie zachowuje, czyż nie?).
>Człowiek powinien umierać naturalnie, nikt nie ma prawa do decydowania o czyimś życiu.
No to podpal wszystkie szpitale z tym hasłem na ustach, bo tam właśnie robi się wszystko, żeby człowiek naturalnie nie umarł.
>Czy znajdzie się na tym forum jakiś zwolennik kary śmierci, który zachowa się w końcu jak cywilizowany człowiek? Bo jak na razie żaden ze zwolenników kary głównej się nie wykazał, ani siłą argumentu ani umiejętnością dyskusji. Jeżeli to są Twoje argumenty, to pozostaje mi tylko Ci współczuć również "racjonalizmu".
Spróbuj może otworzyć swój zamknięty i niedostępny umysł na moje poglądy i argumenty, zamiast bez zastanowienia i za pomocą ogólnikowych hasełek mieszać je z błotem. Problem polega w tym, że nie potrafisz dyskutować, więc nikt Cię nie będzie jako dyskutanta szanował. Z góry zakładasz, że Twoja racja jest jedyna właściwa i nie próbujesz nawet rozpatrzeć argumentów drugiej strony, bo i tak wiesz, że Ty i tylko ty masz racje. Tę jedyną i słuszną. Swoją drogą to nastawienie przypomina mi pewną grupę ludzi... Chodzisz do kościoła??
> "Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
Pisze się "żyje" a te słowa pod Twoją wypowiedzią (tam powyżej o jeden post) są obrazą dla Stanisława Lema.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >No to umówmy się inaczej, bo widzę, że nie pojmujesz nie w ząb tego, co do Ciebie piszę. Nie chcę kary dla tych ludzi. A więc jesteś za anihilacją tych ludzi. Zbudujmy więc mur, pod którym będziemy rozstrzelać morderców, nie będzie to jednak kara tylko eliminacja jednostek niedostosowanych do życia w pewnym społeczeństwie. >Chcę 100% gwarancji, że nie zgwałcą, nie zamordują i nie będą dalej wyrządzać krzywd innym (w tym także prawdopodobne że mnie i Tobie oraz mojej lub twojej rodzinie) i nie musiałbym za to płacić. Dożywocie jest wystarczającą gwarancją. Nikt nie każe Ci za to płacić. Razem ze Zbyszkiem doszliśmy do propozycji aby każdy skazany dodatkowo odpracowywał swoją karę. >poza tym kary nie trzeba być świadomym. Poza tym, zdanie zaczyna się dużą literką, a kary trzeba być świadomym. >Pozbawienie człowieka życia jest karą. Nie podajemy mu żadnych leków przeciwbólowych (choć do Twojego przykładu lepiej pasowałoby znieczulenie miejscowe, a nie leki przeciwbólowe), Ale jej nie czuje. >ponieważ ów zwyrodnialec jest świadom swego końca i ta świadomość jest chyba cięższą karą od kilku lat w pierdlu, No co Ty powiesz? Zwyrodnialec jest świadomy swego końca? Chyba kpisz. >po których to latach wychodzi zemścić się na tych, którzy go tam wsadzili, A ja nie mówię o amnestii. Dożywocie jest odpowiednią karą.
>Tak, chciałbym przeprowadzić egzekucję od razu. Ergo? Jesteś takim samym zwyrodnialcem. >Ani słowem wcześniej nie wspomniałem o tym, że chciałbym ich torturować, bo NIE JESTEM TAKI JAK CI, KTÓRYCH CHCĘ SIĘ POZBYĆ. A jednak. Czym różni się morderca, który morduje niewinnych od mordercy, który morduje mordercę? Jeden i drugi nadal jest mordercą. >Twoje słowa traktuję zatem jako insynuację i próbę zniesławienia (gentleman się tak nie zachowuje, czyż nie?). Sam to udowadniasz. Kwestia jeszcze uświadomienia.
>No to podpal wszystkie szpitale z tym hasłem na ustach, bo tam właśnie robi się wszystko, żeby człowiek naturalnie nie umarł. Aha, więc choroby są nienaturalne? Gratuluję jeszcze raz.
>Spróbuj może otworzyć swój zamknięty i niedostępny umysł na moje poglądy i argumenty, Najpierw przedstaw owe poglądy i argumenty, bo dotychczas tego nie zrobiłeś. >zamiast bez zastanowienia i za pomocą ogólnikowych hasełek mieszać je z błotem. Jeszcze nie ma co mieszać z błotem, ale jak tylko puścisz wodze intelektu to chętnie to zrobię. >Problem polega w tym, że nie potrafisz dyskutować, więc nikt Cię nie będzie jako dyskutanta szanował. Z góry zakładasz, że Twoja racja jest jedyna właściwa i nie próbujesz nawet rozpatrzeć argumentów drugiej strony, bo i tak wiesz, że Ty i tylko ty masz racje. Tę jedyną i słuszną. Dziękuje za opinię tego który potrafi dyskutować. Tak jak powiedziałem. Jak do tej pory wszyscy zwolennicy kary śmierci na tym forum pokazali tylko i wyłącznie swoje prostactwo. Argumentu nie przytoczyłeś żadnego nie przekonałeś mnie w niczym i o czym Ty chcesz człowieku ze mną rozmawiać i co mi zarzucić? >Swoją drogą to nastawienie przypomina mi pewną grupę ludzi... Chodzisz do kościoła?? Co za burak...
>Pisze się "żyje" a te słowa pod Twoją wypowiedzią (tam powyżej o jeden post) są obrazą dla Stanisława Lema. Widzę, że wiedziałbyś lepiej od samego Lema co może być dla niego obraźliwe. Lepiej nie przyznawaj się do znajomości twórczości Lema - ten był intelektualistą. > Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. Zmień stopkę, bo zachęcasz ludzi do niedyskutowania z Tobą. Więcej nie będę, widzę że mam do czynienia z bardziej doświadczonym okazem - ja jestem początkujący.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Co za burak...
Co za argument!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | > Co za argument! Co za placownik... Wiesz kim jestem... Powiem tyle, wbrew temu co myślisz, nie mam do Ciebie urazy, choć nie uważam Ciebie za człowieka który nadaje się na stanowisko moderatora. Pozdrawiam
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | A więc dalej swoje. Jesteś pan ignorantem intelektualnym próbującym swą ignorancję wmówić innym. Stwierdzeniem "co za burak" oddajesz całkowicie swoją zdolność do jakiejkolwiek poważniejszej polemiki. jakbyś nie zauważył przedstawiłem tu masę argumentów, których Ty w swej ślepej wierze w słuszność własnych przekonań jako takowe nie potrafiłeś odczytać.
W myśl mojej stopki zgłaszam prośbę o zakończenie między nami tej quasi polemiki, ponieważ nie prowadzi ona do żadnego porozumienia. Jeszcze trochę i przerodziłaby się w zwykłe obrzucanie się inwektywami.
"Nie ma sprawiedliwości tam, gdzie jest prawo głoszące wolność najwyższą... "
Nie pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >A więc dalej swoje. Jesteś pan ignorantem intelektualnym próbującym swą ignorancję wmówić innym. Stwierdzeniem "co za burak" oddajesz całkowicie swoją zdolność do jakiejkolwiek poważniejszej polemiki.
Ale burak... >jakbyś nie zauważył przedstawiłem tu masę argumentów, hahaha gdzie? Może wskażesz te swoje rzekome argumenty. Bo to, że coś uważasz za słuszne i sprawiedliwe to jedynie Twoja opinia, nie zaś argument.
>W myśl mojej stopki zgłaszam prośbę o zakończenie między nami tej quasi polemiki, ponieważ nie prowadzi ona do żadnego porozumienia. Jeszcze trochę i przerodziłaby się w zwykłe obrzucanie się inwektywami.
Ponawiam swoje pytanie. Czy każdy zwolennik kary śmierci musi być prymitywem? W myśl swojej stopki powinieneś ją zastąpić inną, bo tylko się ośmieszasz.
>"Nie ma sprawiedliwości tam, gdzie jest prawo głoszące wolność najwyższą... " Jakie to racjonalne... >Nie pozdrawiam. Ale nikt Cię nie prosi. Nie zwykłem przyjmować pozdrowień od ludzi na Twoim poziomie. > Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. Wygrałeś!
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Mam do Ciebie prośbę, możesz uzasadnić minusa, którego dałeś mi za wypowiedź 3 posty wzwyż, czy po prostu nie potrafisz dyskutować i minusy są Twoim orężem, jedynym, którym potrafisz się posługiwać? Widzę że używasz sensownych argumentów (czasami) do obrony swojego zdania, więc dziwi mnie zachowanie godne dziecka z piaskownicy - rzucam kamieniem i uciekam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Mam do Ciebie prośbę, możesz uzasadnić minusa, którego dałeś mi za wypowiedź 3 posty wzwyż, Z tego samego powodu, z jakiego otrzymałem minusa od Ciebie za wypowiedź trzy posty wzwyż.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Mam do Ciebie prośbę, możesz uzasadnić minusa, którego dałeś mi za wypowiedź 3 posty wzwyż, >Z tego samego powodu, z jakiego otrzymałem minusa od Ciebie za wypowiedź trzy posty wzwyż. > "Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
3 posty wzwyż znajduje się mój post. Nie widzę w tym wątku posta, w którym dałem Ci minusa, więc albo mi go wskaż, albo podaj lepsze uzasadnienie.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | > 3 posty wzwyż znajduje się mój post. Nie widzę w tym wątku posta, w którym dałem Ci minusa, więc albo mi go wskaż, albo podaj lepsze uzasadnienie.Po pierwsze nie zaczynamy zdania liczbą. Po drugie trzy posty wzwyż licząc od Twojej wypowiedzi to Twoja wypowiedź, trzy posty wzwyż od mojej wypowiedzi to moja wypowiedź, ale przyznam szczerze nie liczę i nie chce mi się. Po trzecie. Musisz mieć poważne problemy z pamięcią. Twój minus jest tu www.racjonalista.pl/forum.php/s,182177#w184945
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Za tę wypowiedź dostałeś minusa, ponieważ była prostacka. Wystarczające uzasadnienie?
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Za tę wypowiedź dostałeś minusa, ponieważ była prostacka. Wystarczające uzasadnienie?
No więc z tego samego powodu Ty dostałeś minusa.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Rozumiem. Brakuje Ci argumentów, więc walczysz na minusy? Walcz dalej, ale beze mnie. Ja się do takiego poziomu nie zniżam. Poszukaj sobie wiatraków.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Rozumiem. Brakuje Ci argumentów, więc walczysz na minusy? Nie rozumiesz więc, że komuś może nie podobać się Twoja prostacka wypowiedź? Aaa widzisz też z każdej strony wrogów, którzy chcą z Tobą walczyć? Zatem, do boju północny wikingu. >Walcz dalej, ale beze mnie. Jak na razie widzę tu jednego wojownika i akurat ja nim nie jestem. >Ja się do takiego poziomu nie zniżam. Ty do niego nie sięgasz, coś Ci się pomyliło.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | Z każdą wypowiedź dostałeś minusa za spamowanie forum.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Z każdą wypowiedź dostałeś minusa za spamowanie forum.
Do moderatorów i administratorów: można coś zrobić z takim pojebem?
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Pozwolę sobie wtrącić się, nie pytany. > Do moderatorów i administratorów: można coś zrobić z takim pojebem?Można - ignorować.  Druga możliwość - dojść do porozumienia. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: W razie potrzeby możesz liczyć na moje plusy... 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Dziękuję Zbyszku. Nie zależy mi na punktach, które można tu skrzętnie kolekcjonować. Nie po to się tu udzielam. Irytuje mnie natomiast fakt, że ma miejsce negatywna ocena postu, który nijak negatywnie oceniony być nie powinien. Jest to pewien nielogiczny czynnik zniechęcający do dyskusji.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za propozycję pomocy w walce z ignorancją i brakiem argumentów.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Dziękuję Zbyszku. Nie zależy mi na punktach, które można tu skrzętnie kolekcjonować. Nie po to się tu udzielam.Chciałem Ci jakoś wynagrodzić te straty...  Poza tym skutecznie zniechęca to do dawania bezpodstawnych minusów - efekt może być wręcz odwrotny od zamierzonego. > Irytuje mnie natomiast fakt, że ma miejsce negatywna ocena postu, który nijak negatywnie oceniony być nie powinien.Rozumiem Cię - miałem podobne problemy w sierpniu bądź wrześniu ubiegłego roku, kiedy moja córka wespół ze swoim chłopakiem zaczęli "hurtowo" minusować moje posty - jak leci. I tak dzień w dzień, dziesięć sztuk. Najbardziej bolały nie same minusy lecz to, że w negatywnie ocenianych postach naprawdę trudno byłoby doszukać się jakichkolwiek podstaw do takiej oceny. Oni ich po prostu nie czytali!Jak można ocenić negatywnie coś, z czymś się zgadzam. > Jest to pewien nielogiczny czynnik zniechęcający do dyskusji.Wczuj się w rolę Miłującego prawdę. Szczerze go podziwiam - tylko prawdziwa wiara daje taką siłę. www.racjonalista.pl/forum.php/s,187200#w187335 Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | Oceny wypowiedzi to uprawnienie jakie dostałem rejestrując się na tym forum. Mam prawo do korzystanie z niego według swojego uznania, nie muszę się nikomu tłumaczyć z przyczyn mojej oceny.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | >Do moderatorów i administratorów: można coś zrobić z takim pojebem? Nie można. Minusy nas nie interesują. Interesuje nas jedynie sposób dyskusji. Nazwanie kogokolwiek "pojebem" jest zwyczajnym chamstwem. Za owo chamstwo, Ojcze Wielebny, dostajesz ostrzeżenie. Nie muszę chyba przypominać o konsekwencjach podobnego zachowania w przyszłości.
Pozdrawiam
P.S. >Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. Może warto czasem trzymać się swego motta?
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Proszę o wybaczenie. Emocje... Zdania mego na temat tego dyskutanta nie zmieniam, jak i określenia, którego użyłem wobec niego. Pragnę zapewnić także, że zrobię wszystko, aby podobne określenia nie ujrzały więcej światła dziennego, bo nie warto z powodu jednego ignoranta szkodzić samemu sobie. Z drugiej strony uważam, że moderatorzy powinni jednak zainteresować się przypadkami (tu miało paść pewne określenie, które jak zauważyliście nie padło  ), którzy z braku argumentów zaczynają masowo przyznawać minusy innym dyskutantom. Jest to, według mnie, czyn haniebny, prostacki i powinien być oceniany tak samo, jak używanie słów niecenzuralnych, choć prawdziwych. Piszę to nie ze względu na siebie, ponieważ nie bardzo mi zależy na sprawiedliwości względem owego ignoranta (nie wierzę, że cokolwiek może tu pomóc). Poruszyłem tę kwestię, ponieważ ludzi w ten sposób działających na forum jest sporo i to właśnie działanie powoduje przemianę poważnej i ciekawej merytorycznie polemiki w kupę wyzwisk, inwektyw i słów pisanych przez ludzi pod wpływem emocji. Swoją drogą pisząc tego posta otrzymałem kolejnych kilka minusów. Fakty mają to do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. P.S. Żaden wielebny. Skromny dyrektor ze mnie.  Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | > Z drugiej strony uważam, że moderatorzy powinni jednak zainteresować się przypadkami (tu miało paść pewne określenie, które jak zauważyliście nie padło ), którzy z braku argumentów zaczynają masowo przyznawać minusy innym dyskutantom.Moderatorzy nie będą się tym interesować. Plusy i minusy są dla użytkowników, nie ingerujemy w ich przyznawanie. Co więcej, ingerencja taka mogłaby zasugerować minusowiczom, że ktoś się ich działaniem przejmuje. A płone dyskusje na taki temat nie są tym, na czym moderacja powinna skupiać uwagę. Nie mamy nawet wglądu w to kto, ile i jakie oceny przyznaje. > Poruszyłem tę kwestię, ponieważ ludzi w ten sposób działających na forum jest sporo i to właśnie działanie powoduje przemianę poważnej i ciekawej merytorycznie polemiki w kupę wyzwisk, inwektyw i słów pisanych przez ludzi pod wpływem emocji.To, że ludzie dają się sprowokować świadczy o ich niezrozumieniu dla formy i mechanizmów działania mediów takich jak to forum. Niezrozumienie nie usprawiedliwia jednak agresywnych reakcji. > P.S. Żaden wielebny. Skromny dyrektor ze mnie.  Pozdrawiam zatem, dyrektorze 
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. >Może warto czasem trzymać się swego motta? > ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
Za późno się zorientowałem z kim mam do czynienia.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | > Za późno się zorientowałem z kim mam do czynienia.Nie wiesz z kim masz do czynienia. Lepiej rozmawiałoby mi się z Ojcem Tadeuszem Rydzykiem niż z Ojcem Dyrektorem z Racjonalisty. Oto, dyrektorek nazywa mnie "pojebem", "idiotą" i "ignorantem intelektualnym", zasłaniając się tym, że nie widzę jego rzekomych argumentów. Ojczulek, chyba sam nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia słowa argument i sam wysuwa swoje opinie nazywając je argumentami. Nie dość, że jest to śmieszne, w porywach żałosne, to jeszcze obnaża oblicze polskiego forumowego racjonalisty. Jakich to "argumentów" używa ojczulek, np: > Dożywocie nie jest porównywalne z karą śmierci. Zza krat dalej można prowadzić działalność przestępczą, a po śmierci raczej ciężko dodzwonić się do "ziomków".Zapewne chodzi o tą telepatyczną działalność przestępczą. W każdym razie w dalszym ciągu nie jest to, żaden argument. > zabił z premedytacją odcinając babci głowę za pomocą łyżeczki do herbaty dla kilku złotych z renty - człowiek bez skrupułów, nieobliczalny i śmiertelnie niebezpieczny. Powinno się go odizolować.> Wyrwać chwasta = problem z głowy i bezpieczeństwo dla nas i naszych potomnych.Tylko, żeby Twoje dziecko zafascynowane widokiem publicznych egzekucji samo nie zostało mordercą. Siła "argumentów" jest piorunująca. Ojczulek sam też nie da się przekonać, że większość przeciwników kary śmierci zaproponowała o wiele bardziej rozsądne rozwiązania niż zwolennicy kary śmierci, którzy jak do tej pory nie przedstawili żadnego argumentu. Cóż, jak ktoś się uprze na zabijanie to będzie chciał mordować, bez względu na motyw i nie zajrzy nawet do wikipedii aby sprawdzić o czym mowa. Dlatego przypominam, że większość przeciwników kary śmierci opowiedziała się za dożywotnim pozbawieniem wolności (to znajduje się jeszcze w katalogu kar w obowiązującym obecnie kodeksie karnym, karnym wykonawczym i postępowania karnego). Ojczulek Dyrektorek ma też poważne problemy ze zrozumieniem (prawdopodobnie) czytanego tekstu, gdyż każda moja prośba o przytoczenie swoich rzekomych argumentów spełzła na niczym. Mało tego, dygresja (specjalnie dla ominięcia tematu wykazująca pewne deficyty intelektualne tego osobnika oraz zdecydowany brak kultury dyskusji) o minusach, sprawia że rzeczywiście lepiej byłoby rozmawiać z Rydzykiem niż Ojczulkiem. Oczywiście znalazł się pokrzywdzony za minusa, na pytanie dlaczego go dałem, odpowiedziałem że w ramach rewanżu za inną moją wypowiedź, w odpowiedzi ojczulka dowiedziałem się, że moja wypowiedź była prostacka. Przypomnę, że chodziło o tę wypowiedź: www.racjonalista.pl/forum.php/s,182177#w184945No ale siła argumentów ojczulka jest taaaaaka duuuuuuża. Gdy już Ojczulek zauważył, że ośmiesza się swoimi postami na temat wyrządzonej przeze mnie krzywdy minusami, musiał znaleźć nowe pole do popisu, a więc np. literówka w mojej stopce, oraz nowych metod np. pisanie kilka razy tego samego posta (czyli spamowanie forum), a gdy to już się skończyło podlizywanie się moderatorom. Niemniej, przeciwnicy kary śmierci przedstawili prawdziwe argumenty, dla przykładu: 1. Kara śmierci nie jest karą, ponieważ karę trzeba przeżyć, 2. Kara śmierci nie rekompensuje strat, 3. Więźniów można wykorzystać w bardziej ekonomiczny sposób, np. prace przymusowe, 4. Zabijając mordercę sam jesteś mordercą, tutaj pozwolę sobie rozwinąć ten punkt, ponieważ znając życie to Ojczulek w swej ignorancji, nawet nie zastanowi się na tym i stwierdzi, że to nie jest żadne morderstwo. Otóż zabicie człowieka to morderstwo (wezmę pod uwagę nawet nieumyślne spowodowanie śmierci), jedyna różnica jaka jest, to motyw. Niemniej w dalszym ciągu jest to morderstwo. Nadawanie sobie aż tak dużego autorytetu dzięki któremu ktoś uzyska legitymację prawną do zabijania morderców jest niesprawiedliwe, szkodzi funkcjonowaniu państwa i prawa, a co gorsze jest nieludzkie. 5. Nie istnieje coś takiego jak humanitarne zabijanie (bo w sposób humanitarny miałaby być wykonywana kara śmierci), 6. Zbyt często zdarzają się przypadki pomyłek sądowych - dla uratowania jednego niewinnego życia nie powinniśmy hańbić się wykonywaniem kary śmierci, 7. Zwolennicy kary śmierci, w tym nasz ojczulek, toczą pianę bezcelowo, ponieważ prawo polskie oraz prawo międzynarodowe, którym jesteśmy związani zakazuje wykonywania kary śmierci, Dodatkowo mogę wspomnieć o tym iż: 1. Kara dożywotniego pozbawienia wolności bardziej odstrasza potencjalnych przestępców niż kara śmierci 2. Prawo powinno chronić ludzkie życie ( każde; aktualnie zapewnia nam to konstytucja), prawo które ma chronić ludzkie życie i jednocześnie zabijać ludzi jest wewnętrznie sprzeczne, 3. Może być narzędziem popełnienia przestępstwa poprzez wprowadzenie sądu w błąd, tzw. mord sądowy, 4. Zmusza urzędnika państwowego do wzięcia na siebie czyjejś śmierci (ktoś może mieć inne przekonania) 5. K.Ś. jest wykorzystywana przez przeciwników politycznych (na 1500 wykonanych wyroków, tylko jeden nie był polityczny - dotyczy okresu stalinizmu w Polsce). Powyższe punkty od 1 do 5 - patrz pierwsze z lewej źródło a więc wikipedia. Chciałem jeszcze poczekać z tą odpowiedzią do czasu aż ojczulek dyrektorek się wyszaleje. Jednak okazuje się, że jest bardziej płytki niż przewidywałem. Przestań więc ojczulku podlizywać się wszystkim dookoła i wmawiać, że ktoś nie potrafi polemizować z Twoimi argumentami, ponieważ takich nie było. Tym samym pragnę podkreślić, że Twoje wypowiedzi będą przeze mnie ignorowane, ponieważ nie widzę sensu rozmowy z osobą na Twoim poziomie, ba, oczy bolą gdy widzą bzdury jakie wypisujesz. Pamiętaj też, o tym, że gdy zechcesz publicznie rozmawiać na temat kary śmierci, ktoś może nie chcieć Ciebie wysłuchać w ogóle. W dalszym ciągu jestem przekonany co do tego, że zwolennicy kary śmierci są prymitywami. Mam nadzieję, że znajdzie się tu ktoś, kto zmieni moją opinię.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Z każdą wypowiedź dostałeś minusa za spamowanie forum.Stoicki spokój i poczucie humoru. Niezłe...  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Czy tak trudno się dogadać? P.S,P.S: Ojciec Dyrektor ma klasę - mógłby przecież, jako autor wątku, usuwać Twoje posty nie mające nic wspólnego z tematem wątku. Weź to pod uwagę... 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | Wybacz mi Zbyszku minusa, jednak jeżeli twierdzisz że Ojczulek ma klasę, to uważam że możesz mieć problemy ze wzrokiem. Pozdrawiam
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Wybacz mi Zbyszku minusa, jednak jeżeli twierdzisz że Ojczulek ma klasę, to uważam że możesz mieć problemy ze wzrokiem.Nie ma sprawy, mam mocną psychikę.  Ten minus to za słaby wzrok? - no wiesz...  Podtrzymuję swoją opinię. Proszę, byś powtórnie przeczytał moje P.S,P.S: - może zmienisz zdanie? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: A tego "pojeba" zgłosiłem moderatorowi - wszystkich mierzę jedną miarą.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Proszę, byś powtórnie przeczytał moje P.S,P.S: - może zmienisz zdanie? Przepraszam. Młodzieńcza nadgorliwość...
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Z każdą wypowiedź dostałeś minusa za spamowanie forum.
Moderator się znalazł...
Poza tym pisze się " za każdą wypowiedź", bądź "Z każdą wypowiedzią"
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Przypominasz mi trochę opozycję w parlamencie. Wszystko jest źle i nie tak ale nie wysilasz się na zapodanie rozwiązania innego. I wybacz ale tym co np Olewnika zabili i się nad nim kupę czasu znęcali to z pewnością mieli świadomość tego co robią. I ja bym dokładnie to samo im uczynił z nawiązką oczywiście.
Jeżeli nie wsadzać do klatki, nie zabijać to co ? Pogadanki w klubie anonimowych morderców ?
|
|
2 na 2 | Szczeszak Tomasz (99 punktów) | > lecz biorąc pod uwagę fakt, że wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa To chyba zależy od więzienia. Jeśli kogoś wsadzimy do Supermax (jest to typ więzień w USA gdzie każdy skazany ma celę i nie kontaktuje się ze skazanymi w żaden sposób, ma 1 godzinę spaceru dziennie pl.wikipedia.org/wiki/Supermax ), to nie oczekujmy że wyjdzie z takiego więzienia resocjalizowany. Według mnie do obowiązku państwa należy zapewnienie warunków w więzieniu tak aby jak największą ilość skazanych mogła wrócić na łono społeczeństwa. Na pewno nie wszyscy, ale większość. Co do kary śmierci nie popieram. Myślę, że argument jakoby kara śmierci była bardziej odpowiedniejszą karą dla surowych przestępców jest nie słuszny. W USA wykonuje się chyba najwięcej wyroków zaraz po Chinach, wystarczy spojrzeć tylko na statystyki pomiędzy stanami w których kara śmierci jest wykonywana a w których nie, kara śmierci nie odstrasza przestępców. Moim zdaniem ilość popełnianych przestępstw nie ma związku ze strachem przed karą najwyższą, ale zależy od warunków jakie państwo zapewnia swoim obywatelom (dostęp od edukacji, pracy itp).
|
|
| exeqtor (359 punktów) | Gdyby tak przyjąć niedeterministyczny model myślenia. Można by było oskarżyć bez skrupułów każdego o jego występek, jakoby zależał całkowicie od jego niezależnej natury. Jenak jak życie pokazuje owa natura jest kreowana przez środowisko. Wychowanie się na jednostkę "dobrą" (altruistyczną, społeczną) jest znacznie mniejsze w środowiskach patologicznych niżeli "normalnych". Patologiczne środowisko rodzi patologiczne jednostki. Działają one na zasadach tego środowiska, kradzież jako proces pozyskania środków na przetrwanie, alkohol znieczulenie itd. Gdy obydwa światy "złych egoistów" i "dobrych altruistów" wchodzą sobie w drogę, wtedy tworzy się konfilikt. Jednak gdyby nie egoizm "dobrych altruistów" w stosunku do całego środowiska "złych egoistów" mogłoby być inaczej. I tak pielęgnują się środowiska patologiczne, najlepsza jest izolacja mur jest łatwo postawić niżeli uczyć żyć w społecznej symbiozie. Zabić taniej niż utrzymywać. Wszystko to przez pielęgnowany egoizm. Jakże zdania są różne czasem niepewne, relatywne, jednak ważą poważne losy. Mimo jednak tej niepewności łatwo jest podjąć decyzje skrajnie, z pomocą egoizm przychodzi.
|
|
 | 2 na 2 | chatan (107 punktów) | ...nie wiem, czy za kimś się powtarzam, bo nie czytałem tego wątku w całości..z góry więc przepraszam. ..kara śmierci nie jest żadnym rozwiązaniem.., jest co najwyżej zemstą dla poszkodowanych, za niestety już niepowetowaną stratę. wyrok śmierci, który ma być zadość uczynieniem.., wyrównaniem rachunku..stąd nazwa (lex talionis).., rachunku tego nie może wyrównać, gdyż jak wyżej - strata jest niepowetowana.. następnie.., kwestia zasądzenia, jak i wykonania wyroku jest według mnie dosyć kontrowersyjna. nam wyborcom łatwo jest powiedzieć - jestem za, albo przeciw..,wynikiem jednak tego będzie obciążenie sędziego, i kata wykonującego wyrok - naszym brzemieniem. my żądamy zemsty, ale wykonanie jej scedujemy na kogoś innego, osobę trzecią obciążamy naszym brzemieniem... ja na takie coś się nie zgadzam, dlatego zawsze byłem i będę karze śmierci przeciw.
|
|
wolkar (467 punktów) (zablokowany) | Generalnie, większość dyskutujących jest za ochroną życia morderców, do tego stopnia, że jeden z jej przedstawicieli, w obronie swoich ulubieńców zadeklarował, że chętne zobaczyłby mój łeb, roztrzaskany siekierką, którą sam dostarczy (na szczęście okazał się osobnikiem niewydolnym umysłowo). By jakoś wyjść z tego impasu (bo jednak nikt nikogo nie przekonał), proponuję aby obrońcy bandyckiego życia, bez komentarzy, przedstawili pożytki płynące dla społeczeństwa, z rezygnacji orzekania kary śmierci. Proszę:
1.
|
|
 | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >jeden z jej przedstawicieli, w obronie swoich ulubieńców zadeklarował, że chętne zobaczyłby mój łeb, roztrzaskany siekierką, którą sam dostarczy Na szczęście tej głowy nie szkoda, pod warunkiem że sam ją sobie roztrzaskasz.
|
|
|  | 2 na 2 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | Habari, czy Ty czasem nie doznajesz orgazmu pakując mi te negatywy jeden po drugim?
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) | >Habari, czy Ty czasem nie doznajesz orgazmu pakując mi te negatywy jeden po drugim?
Znowu zaczynasz? Daj sobie lepiej spokój.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | -1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Habari, czy Ty czasem nie doznajesz orgazmu pakując mi te negatywy jeden po drugim? > Cześć. Chodzi Ci o minusy? To jest Twoja kara, błehehehe
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) | |
|
| |  | Habari (247 punktów) (zablokowany) | >Habari, czy Ty czasem nie doznajesz orgazmu pakując mi te negatywy jeden po drugim? > Widzisz, nawet przez pomyłkę dostałeś plusa.
|
|
 | wolkar (467 punktów) (zablokowany) | > Generalnie, większość dyskutujących jest za ochroną życia morderców, do tego stopnia, że jeden z jej przedstawicieli, w obronie swoich ulubieńców zadeklarował, że chętne zobaczyłby mój łeb, roztrzaskany siekierką, którą sam dostarczy (na szczęście okazał się osobnikiem niewydolnym umysłowo).> By jakoś wyjść z tego impasu (bo jednak nikt nikogo nie przekonał), proponuję aby obrońcy bandyckiego życia, bez komentarzy, przedstawili pożytki płynące dla społeczeństwa, z rezygnacji orzekania kary śmierci. Proszę:> 1.Dni mijają i ...... KICHA! To może ja pomogę? 1. Zachłystywanie się własnym humanizmem; 2. Plusy w Niebie; 3. Więcej krwawej sensacji (nie ma to jak igrzyska cudzym kosztem); 4. Uniknięcie pomyłek sądowych (nie wychodź z domu, to cię auto nie przejedzie) .... może, zainspirowani, jednak Wy coś teraz dołożycie? NIE DOŁOŻYCIE! Wasza filozofia została kolejny raz skompromitowana przez doniesienia ostatnich dni, a Wasze akcje zaśmiecają podłogi, jak te na Wall Street w 29. Jeśli ktoś dalej twierdzi, że żadnej z tych śmierci nie można było uniknąć przez obietnicę szubienicy, to odsyłam go do mojego pierwszego postu... ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,182177#w182357) Żegnam.
|
|
|  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | Niepotrzebnie ironizujesz.
>To może ja pomogę? >1. Zachłystywanie się własnym humanizmem;
Chyba warto być człowiekiem, nie sądzisz? Jednym z etapów człowieczeństwa było wynalezienie zamiennika dla kary śmierci, którą w Polsce, nie tak wiele dekad temu, orzeczono i WYKONANO nawet za przestępstwo gospodarcze (w Chinach do dzisiaj za poważne przestępstwa tej kategorii strzela się ludziom w tył głowy). Tym zamiennikiem jest- uwaga- osadzenie. W razie pomyłki sądowej, człowieka można wypuścić i zapłacić mu odszkodowanie. A co zaoferujesz martwemu? Pismo z przeprosinami do trumny?
>2. Plusy w Niebie;
Nie żartuj.
>3. Więcej krwawej sensacji (nie ma to jak igrzyska cudzym kosztem);
Co dokładnie masz na myśli?
>4. Uniknięcie pomyłek sądowych (nie wychodź z domu, to cię auto nie przejedzie)
Tak jak pytałem w innym poście: po co dodatkowo zwiększać ryzyko? Na budowie bez kasku i linek zabezpieczających z pewnością pracowałoby się wygodniej i przyjemniej, ale czemuś to służy, prawda? Z karą śmierci masa ludzi byłaby szczęśliwa, że męty społeczne są utylizowane, ale, pomijając względy humanitarne, należy unikać ryzyka na ile to możliwe.
>Wasza filozofia została kolejny raz skompromitowana przez doniesienia ostatnich dni, a Wasze akcje zaśmiecają podłogi, jak te na Wall Street w 29.
To nie jest kompromitacja naszej filozofii. Tak jak już ktoś powiedział, groźny przestępca nie myśli o wtopie. Zwróć też uwagę, że relatywnie więcej morderstw niż w Polsce popełnia się w USA, gdzie kara śmierci funkcjonuje (a policję mają, o ile mi wiadomo, skuteczniejszą). Zastanawiające, nie sądzisz?
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | Terebint (795 punktów) | >Witam. Wczoraj wieczorem razem z przyjacielem dyskutowaliśmy po raz niezliczony na temat kary >śmierci (ja jestem skrajnie za, on skrajnie przeciw). Tym razem, doszliśmy do pewnego porozumienia: >Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. Skazany decyduje, czy chce odsiedzieć wyrok, czy poddać >się karze śmierci. na początku miało to obejmować tylko wyroki dożywotniego pozbawienia wolności, >lecz biorąc pod uwagę fakt, że wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa >nieodwracalnym zmianom (niestety na gorsze) wyroki od 25 lat wzwyż również mogłyby posiadać taką >opcję. Jest to według mnie ciekawy kompromis między dwoma frontami w temacie KŚ. >Jak zwykle pozdrawiam i czekam na wasze opinie względem tego tematu.
Coś podobnego funkcjonuje w USA w stanie Nevada tylko, że w odwrotną stronę. Na więźniach skazanych na karę śmierci nie wykonuje się wyroków, póki sobie tego nie zażyczą.
Dowiedziałem się o tym stosunkowo niedawno i teraz, jakie pytanie mnie trapi to ilu skazanych się na to decyduje i po jakim czasie od zamknięcia w więzieniu?
|
|
wolkar (467 punktów) (zablokowany) | Do wszystkich ochroniarzy bandyckiego życia:
Właśnie podali wiadomość, że Wasi podopieczni chodzili od domu do domu mordując lokatorów bez użycia broni. Uruchomcie swoją wyobraźnię i opiszcie, jak to mogło wyglądać... A jak już wpadną, to nie zapomnijcie ich przytulić...
|
|
 | 2 na 2 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | Do wszystkich ochroniarzy bandyckiego życia cd:
Już nie musicie uruchamiać swojej wyobraźni. Zresztą nie macie jej za grosz... Już ich mają. I wiecie co? Jeden z nich już zabił wcześniej. A więc jasne jest, że gdyby w odpowiednim czasie zadyndał na szubienicy, to ten gość, któremu prawie oderżnęli głowę na żywca piłą spalinową, żyłby sobie w najlepsze. I ta staruszka też pewnie uniknęłaby ciosów obuchem siekiery, skrępowana i zakneblowana. I ta dziewczyna, która zginęła tak samo, też mogłaby cieszyć się życiem. Ale niestety to zależy od takich, jak wy DURNI, ceniących plugawy żywot sqrwysyna nad życie zwykłego człowieka. Nie wiem, czy przy waszym braku wyobraźni, macie świadomość, że jesteście wspólnikami w tych mordach. Że na waszych łapskach też jest krew tych ofiar.
To już naprawdę mój ostatni wpis w tym wątku, bo durni nie ma sensu przekonywać do rozumu. Najlepiej trzymać się od nich na kilometr, obserwując jednak przez lornetkę...
ps. a Sledziu i Habari mogą mi dawać negatywy do upadu. Nie mam im tego za złe, bo wygląda na to, że to ich jedyny sposób na orgazm.
|
|
|  | | jad11 (18783 punktów) |
>Ale niestety to zależy od takich, jak wy DURNI, ceniących plugawy żywot sqrwysyna nad życie zwykłego człowieka. >Nie wiem, czy przy waszym braku wyobraźni, macie świadomość, że jesteście wspólnikami w tych mordach. Że na waszych łapskach też jest krew tych ofiar.
Sqrwysyn (cóż za nowoczesne określenie) też jest zwykłym człowiekiem. Chyba, że zdecydujemy zwać go Niezwykłym Człowiekiem. Analogicznie- na Twoich rękach jest krew niesłusznie skazanych.
>To już naprawdę mój ostatni wpis w tym wątku, bo durni nie ma sensu przekonywać do rozumu.
Więc sądzisz, że nikt na forum nie podziela Twojego zdania? To dziwne, bo jakieś oceny pozytywne też dostałeś.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| Kossowska (199 punktów) | >Witam. Wczoraj wieczorem razem z przyjacielem dyskutowaliśmy po raz niezliczony na temat kary >śmierci (ja jestem skrajnie za, on skrajnie przeciw). Tym razem, doszliśmy do pewnego porozumienia: >Kara śmierci jako alternatywa dla odsiadki. Skazany decyduje, czy chce odsiedzieć wyrok, czy poddać >się karze śmierci. na początku miało to obejmować tylko wyroki dożywotniego pozbawienia wolności, >lecz biorąc pod uwagę fakt, że wystarczą 2 lata w więzieniu, by psychika człowieka uległa >nieodwracalnym zmianom (niestety na gorsze) wyroki od 25 lat wzwyż również mogłyby posiadać taką >opcję. Jest to według mnie ciekawy kompromis między dwoma frontami w temacie KŚ. >Jak zwykle pozdrawiam i czekam na wasze opinie względem tego tematu.
Według mnie to rzeczywiście ciekawy kompromis, uwzględniający obydwa stanowiska, a przy tym ciężko mu zarzucić niehumanitarność, bowiem nikogo nie zabijamy wbrew jego woli lub ją lekceważąc, a nawet na jego życzenie. Skojarzyło mi się ze swego rodzaju eutanazją na życzenie, gdzie wysoka kara więzienia jest traktowana jak nieuleczalna choroba. Szkoda tylko, że społeczeństwo potrzebuje jeszcze dużo czasu, by dojrzeć do eutanazji, czyli ulżenia w nieodwracalnym cierpieniu, a jeszcze więcej do nadania przestępcom prawa wyboru pomiędzy wieloletnim bezproduktywnym pokutowaniem a dobrowolnym oddaniem za karę własnego życia. Ja jednakże jestem jak najbardziej za!
|
|
1 na 1 |
 | 1 na 1 Habari (247 punktów) (zablokowany) | No wiesz. Od roku 1976 w "cywilizowanych" Stanach Zjednoczonych udowodniono 74 przypadki niesłusznego skazania na śmierć. Dla wykazania przed władzą, wymiar sprawiedliwości zamordował zgodnie z prawem niewinnego człowieka jako wampira ze Śląska. Ale tłumacz to zwolennikom kary śmierci takim jak Ojciec Dyrektor lub Volkar.
"Dopóki nie miałem internetu nie wiedziałem, że na świecie zyje tylu idiotów" S. Lem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|