Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-03-2009 03:07frania (-21 punktów)Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
0 na 2
Jak wytłumaczyć fakt cudu. Czy jest na to jakiekolwiek racjonalne wytłumaczenie?

adonai.pl/cuda/?id=36

Młodzieniec stracił nogę na wskutek gangreny. Po amputacji był żebrakiem. Zachowało się na ten temat ogrom faktów. Po 29 miesiącach noga pojawiła się. Jest to cud uznany przez Kościół Katolicki.

Jest ogrom świadków tego wydarzenia.

Vittorio Messori, dziennikarz i pisarz, autor licznych książek tłumaczonych na całym świecie, studiował archiwa, zagłębiał się w akta procesu i rozmawiał z miejscowymi uczonymi. Tak powstała niezwykła kronika jednej z najbardziej poruszających i zarazem najmocniej udowodnionych tajemnic w historii. Publikacja ta to "Znak dla niewierzących".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#31
13-03-2009 00:48
 Ocena 4 na 4
jad11 (18783 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania
> Bóg szanuje wolny wybór człowieka.

Jak to się cudownie składa, że zawsze to czego Bóg oczekuje od wyznawców w danym czasie jest tym, co jest akurat trendy w danych czasach.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.

#32
13-03-2009 01:05
 Ocena 4 na 4
ingenue (123 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
już kiedyś komentowałam ten cud,

Najwiekszym cudem w tym wypadku jest to, że ten koleś w ogóle przeżył tę amputacje. Aseptyka stosowana jest dopiero od 1880 roku, a on miał operacje w 1640...
Wcześniej nie odkażano narzędzi chirurgicznych, nie oczyszczano skóry i tkanek w obrębie której przeprowadzano zabiegi, o pomieszczeniach już nie wspominając.

A tu jeszcze mu noga odrosła ! ... sama !

Aż dziw, że nie ma opisów jak to aniołowie przylecieli po niego i zabrali do nieba.

#33
13-03-2009 01:23
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania
> W Polsce stanowią większość, a jak zapewne wiesz większość stanowi normę.

Katolicyzm nie jest na świecie normą, wobec czego Polska jest nienormalna.

>Na świecie jest podobnie. Przytłaczająca większość ludzi na świecie Wierzy w Boga, tylko różnie Go pojmuje.

Mylisz się. Buddyści na przykład nie wierzą w boga.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

frania (-21 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
Uzdrowienie z nieuleczalnego inwalidztwa
Giuseppe Canaponi w czasie jazdy motocyklem zderzył się z ciężarówką. Stan jego był krytyczny, lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. Przez długi okres czasu pozostawał na skraju życia i śmierci. Powrót do zdrowia trwał bardzo długo. Wszystko zakończyłoby się szczęśliwie, gdyby nie fatalnie połamana noga. Przez półtora roku przebywał w klinice ortopedycznej w Sienie, później przeniesiono go do szpitala w Rizzoli w Bolonii. Wszystkie zabiegi nie przynosiły żadnego rezultatu. Noga pozostawała zupełnie sztywna z powodu włóknistego zesztywnienia lewego stanu kolanowego. Po wielu latach leczenia lekarze uznali, że Giuseppe jest nieuleczalnie chory i pozostanie kaleką do końca życia. Wiadomość ta przyczyniła się do wielkiego załamania, rozgoryczenia i złości, którą Canaponi wyładowywał na własnej żonie. Poruszał się przy pomocy kul, ale zesztywniałą i pokrytą ranami nogę udawało mu się wlec przez kilka metrów. Kiedy upadał na ziemię, z wściekłości bluźnił przeciwko Bogu i ludziom. Był ateistą i nie wierzył w możliwość cudu. Często kpił i wykrzykiwał obelgi i przekleństwa pod adresem O. Pio.
W miarę upływu czasu sytuacją z nogą zaczęła się pogarszać. Giuseppe był bliski rozpaczy. Po kilku miesiącach wielkich cierpień zdecydował się pojechać razem z żoną i synem Augusto do San Giowanni Rotondo. Po przyjeździe na miejsce z wielkim trudem dotarł do kościoła ojców Kapucynów. Giuseppe postanowił pójść do spowiedzi do O. Pio. Kiedy znalazł się przy klatkach konfesjonału, O. Pio spojrzał na niego tak przenikliwym wzrokiem, że cały zaczął drżeć, jakby był pod działaniem silnego elektrycznego napięcia. O. Pio zaczął mówić pierwszy, przedstawiając mu całą historię jego życia, jakby znał go od lat. Mówił łagodnie, ale jasno dawał do zrozumienia, jak bezsensowne było jego zachowanie i stosunek do Boga. Giuseppe był tak zaskoczony i oszołomiony tym, co usłyszał od O. Pio, że zupełnie zapomniał o swojej nodze. Kiedy otrzymywał rozgrzeszenie, znowu odczuł wstrząs na całym ciele. Ukląkł, przeżegnał się, nie zwracając uwagi na nogę, później wstał, wziął kule i odszedł równym krokiem. Tak był przejęty odbytą spowiedzią, że zupełnie nie zdał sobie sprawy z tego, że normalnie chodzi. Dopiero żona uświadomiła mu, że został cudownie uzdrowiony. Krzyknęła z radością " Giuseppe ty chodzisz!". Ze zdziwieniem spojrzał na kule, które trzymał w rękach, z niedowierzaniem zaczął zginać nogę, skakać, biegać, chodzić. Noga się całkowicie zagoiła. W końcu z radością zaczął płakać i krzyczeć " Jestem zupełnie zdrowy!". Kiedy następnego dnia poszedł dziękować O. Pio, święty zakonnik odpowiedział z uśmiechem: " Ja tylko modliłem się za ciebie. Uleczył Cię Bóg".
Lekarze z kliniki w Sienie byli zaszokowani, kiedy dokładnie zbadali Giuseppe. Zdjęcia rentgenowskie wykazały, że włókniste zesztywnienie stawu kolanowego w ogóle nie wystąpiło. W świetle nauki nie było w ogóle możliwe, aby mógł zginać nogę i normalnie chodzić. Tymczasem Giuseppe Canaponi miał pełną sprawność ruchową i doskonale chodził. Był to tak niesamowity przypadek, że prof. Giuntini przedstawił go na kongresie naukowym w Rzymie. Prof. Giuntini z Uniwersytetu Sienieńskiego, który był równocześnie dyrektorem kliniki ortopedycznej, tak zakończył opis tego nadzwyczajnego uzdrowienia: " Nagle i całkowite odzyskanie zdolności ruchowych stawu jest w przypadku Canaponiego faktem wyjątkowym, który nie znajduje logicznego wytłumaczenia w świetle nauki"...

frania (-21 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz
>> W Polsce stanowią większość, a jak zapewne wiesz większość stanowi normę.
>Katolicyzm nie jest na świecie normą, wobec czego Polska jest nienormalna.
>>Na świecie jest podobnie. Przytłaczająca większość ludzi na świecie Wierzy w Boga, tylko różnie Go pojmuje.
>Mylisz się. Buddyści na przykład nie wierzą w boga.
>Adam
>
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.


"Buddyzm jest religią w której pojęcie Boga odgrywa drugorzędne (bądź nawet żadne) znaczenie, zaś ostatecznym celem wszystkich buddystów jest osiągnięcie oświecenia i wyzwolenie się z kręgu uwarunkowanych cierpieniem egzystencji. Zasadniczym zagadnieniem, które umożliwia ostatecznie osiągniecie owego oświecenia przez wszystkie czujące istoty, czyli doskonałego stanu Buddy, jest natomiast idea Siunjaty."
pl.wikipedia.org/wiki/Buddyzm

Chodzi o Wiarę w Boga. Jak niby ktoś komu nie dane było poznać Pana Jezusa, może być za to sądzony, że Go nie zna.
Niejednokrotnie poszukując sensu ziemskiej pielgrzymki, nie skupia się na samej postaci Boga, tylko na sposobie właściwego życia.

Inaczej jest z tymi, którzy świadomie odrzucili Boga. Oni narażają się na trafienie do piekła.

#36
13-03-2009 02:13
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania

>"Buddyzm jest religią w której pojęcie Boga odgrywa drugorzędne (bądź nawet żadne) znaczenie, zaś ostatecznym celem wszystkich buddystów jest osiągnięcie oświecenia i wyzwolenie się z kręgu uwarunkowanych cierpieniem egzystencji. Zasadniczym zagadnieniem, które umożliwia ostatecznie osiągniecie owego oświecenia przez wszystkie czujące istoty, czyli doskonałego stanu Buddy, jest natomiast idea Siunjaty."
>pl.wikipedia.org/wiki/Buddyzm

No więc nie wierzą w boga. W tej religii chodzi o coś innego niż bóg. Wklejasz mi po to żeby potwierdzić co mówiłem?

>Chodzi o Wiarę w Boga. Jak niby ktoś komu nie dane było poznać Pana Jezusa, może być za to sądzony, że Go nie zna.

Jezusa wszyscy znają, ale i tak nie zostają katolikami.

>Niejednokrotnie poszukując sensu ziemskiej pielgrzymki, nie skupia się na samej postaci Boga, tylko na sposobie właściwego życia.
>Inaczej jest z tymi, którzy świadomie odrzucili Boga. Oni narażają się na trafienie do piekła.

W to nie wierzę. To tylko twoje pobożne życzenie.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

frania (-21 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz

>No więc nie wierzą w boga. W tej religii chodzi o coś innego niż bóg. Wklejasz mi po to żeby potwierdzić co mówiłem?

Buddyzm jest w wielu odłamach. Wszyscy skupiają się w pierwszym rzędzie na osiągnięciu stanu `nirwany`, a niektóre odłamy w dalszym rzędzie na pojęciu Boga, bądź inne w ogóle pomijają ten problem. Nigdzie zaś nie ma mowy o nie wierzeniu w Boga.
np. samo leczący się metodą BSM, może Wierzyć w Boga i prosić o jego wstawiennictwo w uzdrowienie, lub tego nie rozpatrywać, co nie wiąże się zaraz z jego nie wiarą w Boga.

>W to nie wierzę. To tylko twoje pobożne życzenie.

To Twój świadomy wybór. Ja to szanuję.
"Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz."

#38
13-03-2009 02:44
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania
>>No więc nie wierzą w boga. W tej religii chodzi o coś innego niż bóg. Wklejasz mi po to żeby potwierdzić co mówiłem?
>Buddyzm jest w wielu odłamach. Wszyscy skupiają się w pierwszym rzędzie na osiągnięciu stanu `nirwany`, a niektóre odłamy w dalszym rzędzie na pojęciu Boga, bądź inne w ogóle pomijają ten problem. Nigdzie zaś nie ma mowy o nie wierzeniu w Boga.

Nigdzie w buddyzmie też nie ma mowy o wierzeniu w Boga.
Nie wiem z iloma buddystami rozmawiałaś, ale ja z wieloma. Wielu mówi otwarcie "nie wierzę w Boga". Sunyata to nie Bóg.
Poza tym jeśli nie mówią "wierzymy w Boga" to czy to nie oznacza, że w niego nie wierzą? Po prostu to jest im niepotrzebne. Który odłam buddyzmu wierzy w Boga według Ciebie?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

#39
13-03-2009 09:20
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania

   Kolejne wklejki tego typu będą kasowane.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#40
13-03-2009 09:45
 Ocena 2 na 2
e.coli (338 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania

>Z całym szacunkiem..
> Czy Mieszko I był legendą? Uszczypnąłeś go kiedyś?

Nie był, o czym wiemy z źródeł historycznych podających FAKTY. Fakty, czyli coś, co w przypadku cudów często nie istnieje. Mylenie doktora z profesorem albo podawanie cytatów fikcyjnych osób bądź też "dorabianie" tym osobom sławy poddaje cały tekst w wątpliwość...
Jeżeli przeczytałabyś w książce traktującej o II WŚ, że Rosjanie zdobywali Berlin czołgami T-55, to też poddawałabyś cały tekst w wątpliwość, czyż nie?

webmaster (moderator)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania
>"Stan jego był krytyczny (..) Po wielu latach leczenia (..) został cudownie uzdrowiony"
Pomijajac wszystko inne, gdyby nie lekarze, on by już nie żył. Jakoś te wasze cuda są tym mniej niezwykłe, im więcej o nich wiadomo. A na przyszłość, zamiast przepisywać takie historyjki, poszukaj faktów.
Cudem to by było, gdyby zniknęła z Ziemi np. gruźlica lub malaria, a wyzdrowienie, którego lekarze nie rozumieją, to tylko wyzdrowienie.

#42
13-03-2009 10:35
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi frania
>o. John (...)ma niejedno powstanie zmarłych, potwierdzone przez Biskupa miejsca.

   Znalezione w Internecie:

O.John Bashobora to potężnie namaszczony kapłan z Afryki za pośrednictwem którego Bóg wskrzesił już 8 osób!

   Rzucam ręcznik.
   

#43
13-03-2009 12:30
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi ingenue

>nie odkażano narzędzi chirurgicznych, nie oczyszczano skóry i tkanek...
Bez aseptyki tak wszelkie życie w ranie kwitło... Aż noga odrosła.
.

#44
13-03-2009 14:51
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi placownik
>   Kolejne wklejki tego typu będą kasowane.

Nieeeee!!! Pozwól mu/jej napisać co stało się z ciężarówką. Bardzo mnie to frapuje.

>   Pozdrawiam

Ja również.


fides ex necessitate esse non debet

#45
13-03-2009 16:43
 Ocena 5 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Cud uznany przez Kościół - noga po amputacji pojawiła się
W odpowiedzi placownik

>   Kolejne wklejki tego typu będą kasowane.
Ale dlaczego, przecież to opowieść o cudownym uzdrowieniu zaciekłego ateisty: Cytat:
bluźnił przeciwko Bogu i ludziom. Był ateistą i nie wierzył w możliwość cudu
Może wierzący zaczną udawać ateizm, żeby od Boga wyłudzić jakieś uzdrowienie.
.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365