Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kanonizacja kontrolowana

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
21-03-2009 17:05diogenes (42753 punktów)Kanonizacja kontrolowana
Ocena 8 na 8
Co nagle, to po diable.
Kościół z właściwa sobie roztropnością manipuluje ludem bożym.
Zniecierpliwieni wierni przebierają nogami w oczekiwaniu na kanonizację JPII.
Zdaje się, że z przyczyn marketingowych będą musieli poczekać:
wiadomosci.onet.pl/1938491,12,item.html
tak więc najpierw beatyfikacja, a potem kanonizacja, by
zrobić prezent z dwóch uroczystości.
Teraz już wiemy, dlaczego JPII nie został świętym
w trymiga po śmierci.

Z kanonizacją jest więc tak, jak ze stosunkiem:
wydłużony sprawia, że orgazm sięga
siódmego nieba.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Na koniec zaś deifikacja.
21-03-2009 19:43 
 Ocena 9 na 9
Z Szałajski (163 punktów)
Deifikacja już była. Jeszcze za życia Wielkiego Polaka wiadomo było, że Bog w Klechistanie jest czczony w pięciu osobach: Jezusa, Ducha Sw, Matki Boskiej Częstochowskiej, Jana Pawła II i... cholera! zapomniałem, kto jest tym piątym.
21-03-2009 20:10 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>zapomniałem, kto jest tym piątym.
Prałat Jankowski ex aequo z ojcem Rydzykiem???



Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
23-03-2009 10:49 
 Ocena 2 na 4
Jurek (430 punktów)
>Na koniec zaś deifikacja.
Brzmi jak defekacja
.
23-03-2009 14:36 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Brzmi jak defekacja

Metoda luźnych skojarzeń nie jest najlepszą metodą formułowania przekonań.
Jurek (430 punktów)

>Metoda luźnych skojarzeń nie jest najlepszą metodą formułowania przekonań.
> Stąd też
przy wypowiedzi.
lotrek (14275 punktów)

>Zniecierpliwieni wierni przebierają nogami w oczekiwaniu na kanonizację JPII.
A co, beatyfikacja im nie wystarczy? Beatyfikacja to kult lokalny....i wystarczy, bo jak na razie dowodów na jego świętość, jest tyle "co kot napłakał". Jedna francuska zakonnica "nie czyni wiosny".

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
22-03-2009 20:20 
 Ocena 4 na 4
elbrus8 (245 punktów)
>>Zniecierpliwieni wierni przebierają nogami w oczekiwaniu na kanonizację JPII.
>A co, beatyfikacja im nie wystarczy? Beatyfikacja to kult lokalny....i wystarczy, bo jak na razie dowodów na jego świętość, jest tyle "co kot napłakał". Jedna francuska zakonnica "nie czyni wiosny".
>
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)


To, że towarzystwo im. Włodziemierza Ilicza nie ma dowodów nie znaczy, że dowodów nie ma!
22-03-2009 21:56 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

> To, że towarzystwo im. Włodziemierza Ilicza nie ma dowodów nie znaczy, że dowodów nie ma!
Hi, hi obrońca wadowickiego "miłośnika kremówek" się znalazł. Możesz sam poszukać...wszak Ci pewnie wbijali do głowy "szukajcie a znajdziecie". Jak znajdziesz, to dopiero będzie cud.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
23-03-2009 10:30 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>To, że towarzystwo im. Włodziemierza Ilicza nie ma dowodów nie znaczy, że dowodów nie ma!

I na odwrót. To, że Towarzystwo Kremówek od Serca Jezusa uważa coś za dowody nie znaczy, że coś faktycznie dowiodło.
Liss (2003 punktów)
>Co nagle, to po diable.
>Kościół z właściwa sobie roztropnością manipuluje ludem bożym.
>tak więc najpierw beatyfikacja, a potem kanonizacja, by
> już wiemy, dlaczego APII nie został świętym
>w trymiga po śmierci.
>Z kanonizacją jest więc tak, jak ze stosunkiem:
>wydłużony sprawia, że orgazm sięga
>siódmego nieba.
>
Nie dziwota że zakonnicy pouczają świeckich o orgazmach ( tylko heteroseksualnych- oczywiście).
Pabloss (4221 punktów)
No więc mamy odpowiedź dlaczego coraz więcej kapłanów oprócz teologii zabiera się za marketing i zarządzanie informacją. Jest to doskonała taktyka i strategia działania kościoła katolickiego na przyszłość. Gdyby JP II był już swięty, wówczas ludowi bożemu najprawdopodobniej spowszechniałby, a tak zanosi się, że przez najbliższe lata będzie on faszerowany nowościami z Watykanu na temat postępu w przesuwaniu jego osoby w hierarchii świętych. Należy także się liczyć z tym (aby nie być w przyszłości zaskoczonym), że realnie istnieje taka możliwość aby w dobie postepującej laicyzacji w celu ratowania autorytetu kościoła uznać osobę JP II za co najmniej równą bogu. Jeśli się okaże, że są nie jak do tej pory 3 osoby boskie tylko 4 wówczas jest szansa, że katolicy rozpoczną walkę o to aby dołaczyc do tego grona poprzez aktywne wspieranie "dzieł misyjnych" kościoła.
Jest to o tyle prawdopodobne, że nie ma chyba takiej osoby, która przewidziałaby ruchy kościoła katolickiego dla ratowania swoich 4 liter, a ten jak wiadomo jest w stanie wiele zrobic aby przetrwać kolejne 2000 lat.
22-03-2009 20:18 
 Ocena-1 na 9
elbrus8 (245 punktów)
>No więc mamy odpowiedź dlaczego coraz więcej kapłanów oprócz teologii zabiera się za marketing i zarządzanie informacją. Jest to doskonała taktyka i strategia działania kościoła katolickiego na przyszłość. Gdyby JP II był już swięty, wówczas ludowi bożemu najprawdopodobniej spowszechniałby, a tak zanosi się, że przez najbliższe lata będzie on faszerowany nowościami z Watykanu na temat postępu w przesuwaniu jego osoby w hierarchii świętych. Należy także się liczyć z tym (aby nie być w przyszłości zaskoczonym), że realnie istnieje taka możliwość aby w dobie postepującej laicyzacji w celu ratowania autorytetu kościoła uznać osobę JP II za co najmniej równą bogu. Jeśli się okaże, że są nie jak do tej pory 3 osoby boskie tylko 4 wówczas jest szansa, że katolicy rozpoczną walkę o to aby dołaczyc do tego grona poprzez aktywne wspieranie "dzieł misyjnych" kościoła.
>Jest to o tyle prawdopodobne, że nie ma chyba takiej osoby, która przewidziałaby ruchy kościoła katolickiego dla ratowania swoich 4 liter, a ten jak wiadomo jest w stanie wiele zrobic aby przetrwać kolejne 2000 lat.

Niom, macie odpowiedź. Taki sposób postępowania praktykowany jest od wieków (1. beatyfikacja 2. kanonizacja) a tobie do autorytatywnej oceny wystarcza tekścik z onetu... brawo, brawo. Racjonalizm pełną gębą.

"w dobie postepującej laicyzacji" - chyba masz na myśli swoja wioskę bo na świecie katolików znowu przybyło wbrew chęciom i życzeniom antyklerykałów.

Rozprawianie o osobach boskich naprawde nie przystoi ateuszowi bez wykształcenia teologicznego. Jeśli więc KK bedzie miał ochotę robić święconą herbatę albo rosół nie twoja to sprawa wydaje mi się - jak sie ma to nauki nie pojmuję.

Dzieła misyjne kościoła w Afryce sa jedynym skutecznym sposobem walki z nędzą i AIDS na tym kontynencie. Gdybyś poświęcił troche czasu i zadał sobie trud porozmawiania z afrykanami na 100% byś się o tym dowiedział, ale wolisz czerpać wiadomosci z NIE i faktów i mitów...


22-03-2009 20:43 
 Ocena 4 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Taki sposób postępowania praktykowany jest od wieków (1. beatyfikacja 2. kanonizacja)

Ale teraz wiemy, dlaczego:
" ...lepsza jest najpierw beatyfikacja, a potem kanonizacja, by w pewnym sensie zrobić prezent z dwóch uroczystości " (JPII).
Najgorsze, co mogłoby spotkać kościół, to nadejście królestwa bożego jeszcze dzisiaj. Granie na zwłokę, doczesną i wieczną, to metoda utrzymująca owczarnię w napięciu, w oczekiwaniu, budująca dramaturgię pielgrzymowania donikąd.
22-03-2009 22:41 
 Ocena-1 na 5
elbrus8 (245 punktów)

Świetny argument z autorytetu. "teraz wiemy, dlaczego" - skąd, bo ateista na forum tak napisał hehe dzieki Bogu, ze istnieje tez normalna nauka i nie musi się opierać na takim racjonaliźmie PS Mam nadzieję, że Królestwo nadejdzie lada chwila, choćby i dziś w nocy, oj byś się zdziwił biedaku
23-03-2009 09:07 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>skąd, bo ateista na forum tak napisał:

Zerknij uważniej, zacytowałem JPII.

>dzieki Bogu, ze istnieje tez normalna nauka...

Normalna nauka posłała boga do diabła.
23-03-2009 16:52 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. Nie zacytowales tylko wyrwales z kontekstu
2. Co to jest "normalna" nauka...
23-03-2009 17:25 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Nie zacytowales tylko wyrwales z kontekstu

Masz tu jakieś kryterium?
W kontekście wywodu był to cytat.

>Co to jest "normalna" nauka.

Jako wprowadzenie niech posłuży:
pl.wikipedia.org/wiki/Nauka.

Podkreślę tylko, że przedmiotem nauki jest świat i tylko świat.
Zarówno w punkcie wyjścia, jak i dojścia.
W tym sensie teologia nie jest nauką:
ani teologia naturalna (zaczynająca od świata a kończąca na pozaświatowym bogu),
ani - tym bardziej - teologia objawienia (zaczynająca od objawienia a kończąca na pedofilii).
23-03-2009 18:56 
 Ocena 1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

1. Nauka jest budowana i rozwijana wyłącznie za pomocą tzw. metody naukowej lub metod naukowych nazywanych też paradygmatami nauki poprzez działalność badawczą prowadzącą do publikowania wyników naukowych dociekań. Proces publikowania i wielokrotne powtarzanie badań w celu weryfikacji ich wyników, prowadzi do powstania wiedzy naukowej dostępnej dla całej ludzkości. Zarówno ta wiedza jak i sposoby jej gromadzenia określane są razem jako nauka.

KTÓREGO Z TYCH KRYTERIÓW NIE SPEŁNIA TEOLOGIA?

2. "Pozaświatowym" tylko dlatego, że niezbadanym?

3. "zaczynająca od objawienia a kończąca na pedofilii" - czy istnienie prostytucji wśród kobiet oznacza, że twoja matka i żona sa prostytutkami? Ewentualnie jaki zwiazek widzisz między prostytucją a swoją matką... - podoba ci się ten poziom dyskusji?
23-03-2009 19:53 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Nauka jest budowana i rozwijana wyłącznie za pomocą tzw. metody naukowej lub metod naukowych nazywanych też paradygmatami nauki...

To charakterystyczny wybieg teologa - scharakteryzować naukę jedynie formalnie, poprzez metodę. Naukę charakteryzuje wiele parametrów, wśród nich przedmiot odgrywa fundamentalną rolę. Jest nim, z grubsza biorąc, natura, świat (pomińmy tu dyskusje wokół przedmiotu matematyki). Tak więc teologizuj sobie metodycznie, ale nie myl tego z nauką.

>"zaczynająca od objawienia a kończąca na pedofilii" - czy istnienie prostytucji wśród kobiet oznacza, że twoja matka i żona sa prostytutkami?

Nie, nie oznacza, ale czasem - owszem. To samo dotyczy niektórych rzezimieszków uprawiających sancta theologiae (pomijam moralną ocenę teologii jako teorii religijnej indoktrynacji.)
23-03-2009 20:08 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)

>To charakterystyczny wybieg teologa - scharakteryzować naukę jedynie formalnie, poprzez metodę. Naukę charakteryzuje wiele parametrów, wśród nich przedmiot odgrywa fundamentalną rolę.

i zaraz potem: "pomińmy tu dyskusje wokół przedmiotu matematyki" - mozna wiedzieć dlaczego mielibyśmy pomijać matematykę. Filozofia to nauka czy nie nauka?

Przepraszam jak to katolik sie czepiam zwyczajnie, ale ty zacząłeś...

23-03-2009 20:30 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>"pomińmy tu dyskusje wokół przedmiotu matematyki" - mozna wiedzieć dlaczego

No bo nie ma sensu - tak mi się wydaje - aksjomatyzować nonsensów teologicznych. Nawet gdyby sie to udało, to i tak pozostanie problem interpretacji takiego dziwoląga.

>Przepraszam jak to katolik się czepiam zwyczajnie, ale ty zacząłeś...

Jako katolik powinieneś wiedzieć, że na początku było słowo.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
> Świetny argument z autorytetu. "teraz wiemy, dlaczego" - skąd, bo ateista na forum tak napisał hehe dzieki Bogu, ze istnieje tez normalna nauka i nie musi się opierać na takim racjonaliźmie PS Mam nadzieję, że Królestwo nadejdzie lada chwila, choćby i dziś w nocy, oj byś się zdziwił biedaku

Nie tylko bym się zdziwił, ale i cholernie ucieszył!
Cześć Stary!
Patrz, żyłem uczciwie, tylko kradłem papeterię w PRL-u (bo do niczego więcej nie miałem dostępu, i teraz na dobre mi to wyszło), dziewczyny wykorzystywały mnie jak tylko zechciały, a bimber pędził przecież każdy (i juz mam to przedawnione!), czy to katolik czy nie, daj mi więc teraz miejsce na tyle bliskie Twego tronu, że chociaż Szymona Słupnika widział będę, a jeszcze tu ściągnę A. i b. więc przygotuj, już teraz przecież zbędne, zapasy wina mszalnego, a nie pożałujesz! Nareszcie będziesz w dobrym towarzystwie! A jakie "jaja" dziać się będą...

Pozdrawiam
**********
Potomek Noego i ewunii
22-03-2009 23:53 
 Ocena 2 na 4
Madman (7811 punktów)
>Dzieła misyjne kościoła w Afryce sa jedynym skutecznym sposobem walki z nędzą i AIDS na tym kontynencie.
I znowu się mylisz. Co post, to bardziej.
23-03-2009 09:35 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
>>Dzieła misyjne kościoła w Afryce sa jedynym skutecznym sposobem walki z nędzą i AIDS na tym kontynencie.
>I znowu się mylisz. Co post, to bardziej.

Kiedy byles ostatnio w Afryce? Napisz w jaki sposob sie myle... Afrykanie z Kongo, Angoli, Burundi, i Ghany z ktorymi studiuje tak twierdza widac masz lepsze dane... byles, widziales. Podaj moze sie nawroce
23-03-2009 12:55 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>Napisz w jaki sposob sie myle...
Nie napisałem, że dzieła misyjne nie są dobrym sposobem na walkę z nędzą i AIDS. Napisałem tylko, że nie jest to JEDYNA SKUTECZNA metoda. Można przecież ludziom pomagać zupełnie bezinteresownie, bez robienia im wody z mózgu.
23-03-2009 16:48 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)

No wiec napisz jakie sa jeszcze... W kontekscie krytyki papieskiej wypowiedzi o prezerwatywach oczywiscie. Nie chodzi mi Live 8 lub cos podobnego
23-03-2009 17:00 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Można przecież ludziom pomagać zupełnie bezinteresownie, bez robienia im wody z mózgu.

Ciekaw jestem, jaka jest w Afryce świadomość ewentualnej roli kościoła w państwie. Za pomocą misyjną prędzej czy później lezie wszystko to, z czym my mamy do czynienia: konkordaty, lekcje religii, zawłaszczanie majątków, wtrącanie się do polityki, nietolerancja (jako pochodna monoteizmu).
23-03-2009 21:04 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
>>Można przecież ludziom pomagać zupełnie bezinteresownie, bez robienia im wody z mózgu.
>Ciekaw jestem, jaka jest w Afryce świadomość ewentualnej roli kościoła w państwie. Za pomocą misyjną prędzej czy później lezie wszystko to, z czym my mamy do czynienia: konkordaty, lekcje religii, zawłaszczanie majątków, wtrącanie się do polityki, nietolerancja (jako pochodna monoteizmu).

Zadzwoń i spytaj. W Afryce skype też działa wbrew pozorom
23-03-2009 22:25 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Zadzwoń i spytaj.

Dziękuję za radę.
Skorzystam z tam-tama.
23-03-2009 21:32 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Za pomocą misyjną prędzej czy później lezie wszystko to, z czym my mamy do czynienia: konkordaty, lekcje religii, zawłaszczanie majątków, wtrącanie się do polityki, nietolerancja (jako pochodna monoteizmu)
Krk wszędzie tam gdzie nędza, głód, śmierć, zacofanie daje nadzieję, że po śmierci będzie lepiej. W drugim etapie następuje sojusz Tronu i Ołtarza. Tak było na początku, tak jest i teraz.
Krk pozostała już tylko Afryka - ostatnia nadzieja czarnych.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
23-03-2009 22:36 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
Gdyby tak było nie ujadalibyście od rana do nocy Na szczęście Kościół rośnie w siłę pomimo obłudy, kłamstwa i pomyj ze strony antyklerykałów.
23-03-2009 23:05 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Na szczęście Kościół rośnie w siłę
Widzę, że nie przeczytałeś tych trzech artykułów, do których linki Ci podałem...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,191633#w192745
24-03-2009 09:33 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
> Gdyby tak było nie ujadalibyście od rana do nocy Na szczęście Kościół rośnie w siłę pomimo obłudy, kłamstwa i pomyj ze strony antyklerykałów.
Trzymaj nerwy na wodzy, bądź mocny swoją wiarą.
Bierz przykład z Jezusa.
Miłuj bliźniego swego jako i ja Ciebie miłuję.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Kardynał Józef Glemp nie jest najlepszym przykładem. Ojciec Tadeusz Rydzyk również...

Prawda jest jedna.
24-03-2009 15:28 
 Ocena 2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. Nie wycieraj sobie ust Panem Jezusem - po pierwsze
2. Kardynał Józef Glemp nie jest najlepszym przykładem. Ojciec Tadeusz Rydzyk również... - to zdanie antyklerykalnych bojówek i propagandy antyrozumu. Porozmawiaj może z ludźmi chorymi, którzy przez lata przykuci są do łóżka co sądzą o T. Rydzyku (swoją drogą ciekawe kto lepiej włada językami obcymi, ty czy on). Wiedza o J. Glempie czerpana z NIE oraz FiM ma się do wiedzy jak krzesło do krzesła elektrycznego!
3. Dlaczego wypowiadasz się na temat tych osób nie podająć konkretnych wypowiedzi i kontekstu w jakim zostały powiedziane?

25-03-2009 17:29 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

> 1. Nie wycieraj sobie ust Panem Jezusem - po pierwsze
Błędna interpretacja. Człowiek imieniem Jezus jest dla mnie wzorem.

>2. Kardynał Józef Glemp nie jest najlepszym przykładem. Ojciec Tadeusz Rydzyk również... - to zdanie antyklerykalnych bojówek i propagandy antyrozumu.
Kardynał Józef Glemp jest jednym z urzędników Krk, przebiegłym lecz niezbyt inteligentnym. To on powiedział o kundelkach... - imponuje Ci? To on był przeciwko beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszko. Polityka kolego, polityka...
www.rp.pl/(*)na_tropie_ksiedza_Jerzego.html

Mnie imponuje ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski. Pamiętasz te słowa? - "Prawda Was wyzwoli". Niestety, dla niektórych prawda jest niewygodna... - a wierni patrzą, i wbrew pozorom - myślą...

>Porozmawiaj może z ludźmi chorymi, którzy przez lata przykuci są do łóżka co sądzą o T. Rydzyku (swoją drogą ciekawe kto lepiej włada językami obcymi, ty czy on).
Pozory, wszystko pozory. Niestety - zwykli, dobrzy ludzie dają się na to nabrać. Moja teściowa jest doskonałym przykładem - skutecznie oduczono ją myślenia.
Znajomość języków? - jakie to ma znaczenie. To jest zły człowiek, doskonały w technikach manipulacji. Gdyby istniał Szatan, z pewnością posłużyłby się nim do swoich niecnych celów. Często słucham RM i wyłapuję każdy fałszywy ton.

>Wiedza o J. Glempie czerpana z NIE oraz FiM ma się do wiedzy jak krzesło do krzesła elektrycznego!
Nie czytuję tych czasopism, nie jestem przeciwnikiem ludzi wierzących, pod warunkiem, że przestrzegają Słowa Bożego.
Jestem przeciwnikiem najbardziej niedemokratycznej, autorytarnej i cynicznej organizacji na świecie - KrK.

>3. Dlaczego wypowiadasz się na temat tych osób nie podająć konkretnych wypowiedzi i kontekstu w jakim zostały powiedziane?
Nie chcę urągać Twojej inteligencji, po co - nie masz oczu i uszu???

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
25-03-2009 21:10 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

1. Zdaniem Bonieckiego, zdaniem rezydentury - dlaczego mam wierzyć fałszywkom ubeckim a nie kard. Glempowi? Cenckiewicz dysponuje tym co znajdzie w aktach UB... dlatego ubecja pęka ze śmiechu a oskarżani są Bp Wielgus czy pan Zanussi... Podobny żer dla propagandy stanowi niejaki Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli znany jako PIUS XII - 2 tygodnie temu miałem spotkanie z Giuseppe Finkelsteinem - Żydem uratowanym na Gregorianie w czasie II wojny światowej on mówi co innego, bo był i widział.

2. Ktoś kto ma szacunek dla Pana Jezusa wie, że PAN to tytuł mu należny a Jezus to kolega z Hiszpanii najwyżej.

3. Mam oczy i uszy i słyszę różne rzeczy z różnych źródeł.

4. Prawda jest jedna - Extra Ecclesia Salus Nulla

Pozdrawiam
26-03-2009 17:19 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)

>4. Prawda jest jedna - Extra Ecclesia Salus Nulla

Ta prawda jest już trochę nieaktualna. Zrezygnowano z niej na Soborze Watykańskim II. No i stoi w sprzeczności z pontyfikatem Jana Pawła II . Jako katolik nie powinieneś powtarzać twierdzeń, z których autorytety kościelne dawno się wycofały.
26-03-2009 17:37 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>>4. Prawda jest jedna - Extra Ecclesia Salus Nulla
>Ta prawda jest już trochę nieaktualna. Zrezygnowano z niej na Soborze Watykańskim II. No i stoi w sprzeczności z pontyfikatem Jana Pawła II...

Nie sądzę. Ciągłe ataki kościoła na wszelkie formy relatywizmu, ostatnio Ratzingera, świadczą jednak, że przesłanie św. Cypriana extra ecclesiam salus non est jest jednym z dogmatów kościoła. Podejrzewam, że zasada jest prosta: jeden bóg, jedna prawda.
26-03-2009 21:57 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)

Dogmatów Kościoła... Wiesz może kiedy i do kogo kartagińczyk wypowiedział te słowa?
27-03-2009 06:59 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Wiesz może kiedy i do kogo kartagińczyk wypowiedział te słowa?

Dzisiaj, do mnie.
27-03-2009 11:29 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
No to blad logiczny, bo on nie zyje - nie zyje, nie mowi. Zdecyduj sie jaki masz swiatopoglad.
27-03-2009 22:43 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Zdecyduj sie jaki masz swiatopoglad.

Labilny.
26-03-2009 22:00 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

No proszę czego to się człowiek od ateisty nie dowie o nauce KK hehe
27-03-2009 06:04 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>No proszę czego to się człowiek od ateisty nie dowie ...

Skąd ten epitet? Nie uważam się za ateistę. Ateizm to taka jemioła na drzewku teistycznego nonsensu. Teiści pieją swoje bla bla bla, a ateiście swoje alb, alb, alb. W tej materii tak naprawdę podzielam przekonania mojego kota. Jeśli spór teizm-ateizm ma jeszcze jakiś sens, to wyłącznie jako ćwiczenie towarzysko-retoryczne. Problem religii nie jest problemem poznania.
27-03-2009 11:27 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
Skad ten autokratyzm? Wg twojego ogladu nie jest problemem ot roznica.
26-03-2009 21:01 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

No cóż - masz prawo wierzyć w co chcesz. Nie mam zamiaru Cię przekonywać. I tak pozostaniesz przy swoim zdaniu.
Może to nawet lepsze dla Ciebie? - Twój świat mógłby się zawalić. Widzisz, różnica między nami polega na tym, że ja mogę wybierać, zaś TY - nie.

Skoro uważasz, że ubecy wzajemnie się oszukiwali i tworzyli fałszywe dokumenty, przewidując upadek komunizmu, skoro uważasz, że potwierdzone przez grafologów podpisy były fałszowane, to Twoja sprawa. Kościelna Komisja Historyczna pewnie też pobłądziła...
Cytat:
Kościelna Komisja Historyczna: abp. Wielgus współpracował z SB.
"Komisja stwierdziła, że istnieją liczne, istotne dokumenty potwierdzające gotowość świadomej i tajnej współpracy ks. Stanisława Wielgusa z organami bezpieczeństwa PRL. Z dokumentów wynika również, że została ona podjęta." - czytamy w oficjalnym komunikacie Kościelnej Komisji Historycznej wydanym w sprawie abp. Wielgusa.


Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Możesz nie odpisywać, to mój ostatni post do Ciebie.

Prawda jest jedna.
27-03-2009 11:21 
 Ocena 2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. Na jakiej to podstwie twierdzisz, ze ja niby nie moge wybierac w przeciwienstwie do ciebie?

2. Jednym z podstwowych dogmatow wiary katolickiej jest "wolna wola". Autorytatywne gloszenie prawd przeciwnych dogmatom wiary katolickiej trudno uznac za brak wolnosci jezeli za podstawe swiatopogladu przyjmie sie istnienie Prawdy Absolutnej (ku czemu mamy wiele przeslanek) zamiast relatywizmu. Uznanie zreszta twojej teorii za prawdziwa ma te wade, ze musisz dopuscic te ewentualnosc ze moj subiektywny osad tez jest prawdziwy.

3. Negacja Prawdy Absolutnej (Boga) wcale nie zmniejsza liczby ograniczen w poznaniu swiata (co pisalem juz wielokrotnie i dzieki czemu zostalem obrzucony epitetami) - wcale nie pisalem nigdzie o ograniczeniu umyslowym czy tepocie ateistow pisalem o naturalnych ograniczeniach jakim poddany jest kazdy badacz. Dogmaty wiary katolickiej sa najmniejszym z ograniczen na jakie moze napotkac naukowiec.

4. W wielu postach mozna tu przeczytac o ograniczaniu wolnosci slowa przez kler i zawlaszczanie wolnosci polakow. Na potwierdzenie tych twierdzen uzywa sie zwykle wytrychow pt INKWIZYCJA (pomijajac fakt, ze na przestrzeni 10 wiekow instytucja ta przybierala rozmaite formy w roznych czesciach Europy). Na podstawie pojedynczych casusow wysuwa sie wnioski ogolne - wszyscy pija, wszyscy zlodzieje, ze o pedofilii nie wspomne. Wiedzac otym wszystkim piszesz, ze to ja jestem ograniczony dogmatami Nie sadzisz, ze swiecki dogmat "kler jest zly. zawsze i wszedzie" tez troszke ogranicza?

Pozdrawiam bez jadu i podtekstow
27-03-2009 17:29 
 Ocena 6 na 6
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Nie dotrzymam słowa i odpiszę raz jeszcze.

>1. Na jakiej to podstwie twierdzisz, ze ja niby nie moge wybierac w przeciwienstwie do ciebie?
Proces indoktrynacji rozpoczyna się w dzieciństwie. Dokonuje go rodzina - Kościół nie musi się tym zajmować. Później jest formacja duchowa. Później nie ma już mowy o wolnej woli - to tylko złudzenie. O jakiej wolnej woli mówimy, kiedy umysł jest spętany. To kręcenie się w kółko, chocholi taniec.
Mam kolegę - ŚJ. Prawy człowiek, z umysłem zniewolonym dogmatami. Nie współczuję mu, Tobie również nie współczuję. Jeżeli faktycznie wierzycie, nie macie żadnych wątpliwości, to w pewnym sensie nawet Wam zazdroszczę.

Ja również wychowywałem się w rodzinie katolickiej, głęboko wierzyłem w Boga. Posiadam świadectwo dojrzałości z religii. Niestety(lub stety) nadszedł moment, kiedy trzeba było wybierać. Tak, jak dziecko wyrasta z bajek, opowieści o św. Mikołaju i bocianach przynoszących dzieci, tak ja wyrosłem z wiary. Zaufałem swojemu rozumowi.

Według mnie Bóg jest wytworem ludzkiej wyobraźni. Nie tylko ten Bóg - wszyscy bogowie.

Według mnie największym złem na świecie są religie i patriotyzm.

Ludzie są braćmi w rozumie a ich ojczyzną jest planeta Ziemia. To nas łączy.
Reszta jest zbędnym bagażem.

>Nie sadzisz, ze swiecki dogmat "kler jest zly. zawsze i wszedzie" tez troszke ogranicza?
Uogólnienia bywają krzywdzące, to prawda - wyjątki(patrz ks. Isakowicz-Zaleski), potwierdzają jednak regułę. To widać jak na dłoni.
Powtórzę
Cytat:
Nie jestem przeciwnikiem ludzi wierzących, pod warunkiem, że przestrzegają Słowa Bożego.

Dotyczy to również księży.

>Pozdrawiam bez jadu i podtekstow.
A możliwe jest inne pozdrowienie?
Dla mnie - nie.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Dziękuję, że zmieniłeś kolor.

Prawda jest jedna.
27-03-2009 20:12 
 Ocena 2 na 2
elbrus8 (245 punktów)

1. Zacznę od końca. Oczywiście, że jest możliwe - poczytaj odpowiedzi na moje posty.
2. Nie zaprzeczasz sam sobie? Najpierw piszesz, że niemożliwe jest istnienie wolnej woli (bo indoktrynacja) a zaraz potem, że ty wybrałeś... To jak to jest?
3. W Polsce pracuje obecnie ponad 20 000 księży. Ilu z nich znasz osobiscie albo zapoznałeś się z ich pracą albo wadami (jeśli mamy się skoncentrować tylko na krytyce)
PS Niebieski mi się bardzoej podoba, ale jesli to ma coś polepszyć to niech będzie i czarny.

pozdrawiam
27-03-2009 22:04 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>1. Zacznę od końca. Oczywiście, że jest możliwe - poczytaj odpowiedzi na moje posty.
Nie czytałem całości, odnoszę jednak wrażenie, że nie pozostawałeś dłużny.

>2. Nie zaprzeczasz sam sobie? Najpierw piszesz, że niemożliwe jest istnienie wolnej woli (bo indoktrynacja) a zaraz potem, że ty wybrałeś... To jak to jest?
A wiesz, że mnie zagiąłeś? - masz plusa! Za ten czarny też...
Jak to było ze mną? - sam nie bardzo pamiętam, szczerze mówiąc. Nie, żebym się wymigiwał od odpowiedzi. Po prostu mam taki, a nie inny rodzaj pamięci. Nie mogę się nadziwić, że moja teściowa opowiada historie sprzed kilkudziesięciu lat, jakby to było wczoraj.
Przypuszczam, że indoktrynacja nie zaszła jeszcze za daleko. Nie byłoby wówczas tej możliwości(wyboru). Co tu dużo mówić - chcąc być uczciwym wobec samego siebie, należało podjąć decyzję. Pomogło czytanie, ciekawość wiedzy, poszukiwanie odpowiedzi, zaduma nad historią gatunku ludzkiego, mitologiami z różnych stron świata, próba ogarnięcia całości. Zawsze staram się patrzeć z perspektywy, nie ograniczam się do jednego punktu widzenia.
A może ateiści to mutanci? - sam nie wiem.

>3. W Polsce pracuje obecnie ponad 20 000 księży. Ilu z nich znasz osobiscie albo zapoznałeś się z ich pracą albo wadami (jeśli mamy się skoncentrować tylko na krytyce)
Głośno o tych wyjątkach. O tych, którzy mieli dzieci z gosposiami, o tych, którzy molestowali, o tych, którzy sprowadzali samochody bez cła "na potrzeby kultu religijnego".
Ci uczciwi, skromni - biorący przykład z Chrystusa, też pewnie istnieją. Są jednak zniewoleni przez tę całą machinę. Muszą wykonywać rozkazy przełożonych. Z pewnością swoje myślą. Oni pewnie wierzą w to, że Ci źli, pazerni, obłudni, zostaną osądzeni sprawiedliwie po śmierci. Zaznaczam, że to moje przypuszczenia. Nie mam możliwości wejrzenia w ich dusze(a szkoda).

Do tej pory pamiętam nazwisko i imię księdza, który uczył mnie religii, jeszcze przed Pierwszą Komunią. Nazywał się Mirosław Kramek. Wydaje mi się, że należał do ojców franciszkanów(musiałbym sprawdzić na świadectwie). Idealizuję go pewnie - byłem wtedy dzieckiem. Chciałbym wiedzieć, czy jeszcze żyje, co się z nim działo przez te wszystkie lata. Wiem, że wyjechał na misję do Afryki...
Może Ty jesteś w stanie dowiedzieć się czegoś?

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Trochę pozytywnych emocji - radujmy się tym życiem. Drugiej szansy może nie być...
www.youtube.com/watch?v=eSVfLNCW4Fs

Prawda jest jedna.
27-03-2009 22:15 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>radujmy się tym życiem. Drugiej szansy może nie być...

Radujmy się życiem. Zdaje się, że wystarczy.
28-03-2009 00:00 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Radujmy się życiem. Zdaje się, że wystarczy.
Ratujmy się.
.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Radujmy się życiem. Zdaje się, że wystarczy.
Nie wszystkim.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
27-03-2009 22:29 
 Ocena 3 na 3
elbrus8 (245 punktów)

1. Ty mi nie dawaj plusów, bo mi opinię psujesz na tym forum
2. Gdyby ludziom towarzyszyły "czytanie, ciekawość wiedzy, poszukiwanie odpowiedzi, zaduma nad historią gatunku ludzkiego, mitologiami z różnych stron świata, próba ogarnięcia całości" ten świat wyglądałby inaczej.
3. Nie zgodzę sie tylko z jednym: "biorący przykład z Chrystusa, też pewnie istnieją. Są jednak zniewoleni przez tę całą machinę" - można być zniewolonym przez konwenanse, wstyd i słobości, z tym zniewoleniem przez przełożonych to gruba przesada. Wszędzie można robić rzeczy złe i dobre (vide bp Edward Dajczak Koszalin albo śp. bp Jan Chrapek). Co do tych, o których głośno - zawsze zło było krzykliwe, nic nowego pod słońcem.

PS Piosenka rzeczywiście pozytywna.
pozdrawiam
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>
>2. Ktoś kto ma szacunek dla Pana Jezusa wie, że PAN to tytuł mu należny a Jezus to kolega z Hiszpanii najwyżej.

Straciłem wszelki szacunek dla Jezusa Chrystusa po przeczytaniu "Nowego Testamentu", natomiast nabrałem szacunku dla inteligencji i przebiegłości Kajfasza.
Miałem wtedy około 66 lat i duże kłopoty ze zdrowiem.

Chciałbym Ci pomóc, proszę więc: zastanów się, dlaczego Syn Boży był niepiśmienny, poczytaj jak były wykonywane egzekucje przez ukrzyżowanie, znajdż sam powód, dla którego Maryja nigdy nie powiedziała synowi, kto jest jego ojcem, itp. - po prostu zacznij myśleć.
Poświęcam mój czas na pisanie tego, bo zauważyłem, że szczerze się wypowiadasz, więc może być jeszcze z Ciebie ktos rozsądnz - nie chcę Cie urayic + cos mi nawalilo w k-board koniec

Poydrawiam
29-03-2009 17:25 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Straciłem wszelki szacunek dla Jezusa Chrystusa po przeczytaniu "Nowego Testamentu",

A kto i kiedy wpoił ci ten szacunek? Można wiedzieć?
30-03-2009 14:22 
 Ocena 1 na 1
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>Straciłem wszelki szacunek dla Jezusa Chrystusa po przeczytaniu "Nowego Testamentu",
>A kto i kiedy wpoił ci ten szacunek? Można wiedzieć?

Tak, Diogenesie, można: babcia, około 64 lata temu, wpoiła maleńko, bo tylko tyle zdążyła, ale to mi wystarczyło na bardzo długo, bo się nad tym nie zastanawiałem.
Chętnie odpowiem Ci na każde pytanie, zwłaszcza, że po moim zasięganiu informacji na Forum n/t "moherowych beretów", (pod wrażeniem piosenki "Moooherooowe beretyyyy"), już nie będziesz dociekał wyników mojego testu na IQ.

Obecnie uważam, że Nowy Testament jest najwłaściwszym środkiem leczniczym na chrześcijaństwo, tak jak papierosy są najskuteczniejszym lekarstwem na ludzką głupotę.

Kłaniam się nisko, zaszczycony pytającym
**********
Potomek Noego i ewunii
29-03-2009 18:35 
 Ocena 1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

Na podstawie lektury polskiego tekstu NT doszedłeś do takich wniosków?

1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że był niepiśmienny? (Co robił Jezus w trakcie incydentu z kobietą cudzołożną? Pisał na piasku?)
2. W jaki sposób z przebiegu egzekucji wysnuwasz jakieś wnioski (i jakie, bo nie napisałeś)
3. W jakim celu Maryja miała mówic Jezusowi o ojcostwie skoro prawnie Józef uznał Go za swojego syna a sam Jezus miał świadomośc swojej boskości (vide 12 letni Jezus w świątyni, ogród oliwny)
4. Żeby zacząć mysleć należałoby najpierw zapoznać się z podstawową krytyką tekstów biblijnych w językach, w których zostały napisane. Po drugie trzeba przy interpretacji uwzględnić warunki kulturowe i historyczne (tzw. sitz im leben)
5. Na koniec, trzeba mieć trochę pokory i mierzyć siły na zamiary.

Pozdrawiam, nigdy nie jest za późno, dokąd powietrze w płucach.
29-03-2009 18:39 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Co robił Jezus w trakcie incydentu z kobietą cudzołożną? Pisał na piasku?

Czy można to gdzieś przeczytać?
29-03-2009 18:44 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
>>Co robił Jezus w trakcie incydentu z kobietą cudzołożną? Pisał na piasku?
>Czy można to gdzieś przeczytać?

Nie znasz Ewangelii a krytykujesz dogmaty KK? Każde dziecko wie gdzie można to przeczytać.
29-03-2009 19:11 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Czy można to gdzieś przeczytać?
>Nie znasz Ewangelii a krytykujesz dogmaty KK? Każde dziecko wie gdzie można to przeczytać.
Być może nie zrozumiałeś.
diogenesowi chodziło o to, czy można gdzieś przeczytać to, co Jezus napisał na piasku.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
29-03-2009 20:16 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
Nie napisał o co mu chodziło.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Nie napisał o co mu chodziło.
Taki był i jest diogenes.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
30-03-2009 14:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>Co robił Jezus w trakcie incydentu z kobietą cudzołożną? Pisał na piasku?
>Czy można to gdzieś przeczytać?

Tak, Diogenesie, można, w najstarszym wydaniu Playboy'a, papirusowym.

Pozdrawiam
**********
Potomek Noego i ewunii
30-03-2009 14:46 
 Ocena 1 na 1
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
> Na podstawie lektury polskiego tekstu NT doszedłeś do takich wniosków?
>1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że był niepiśmienny? (Co robił Jezus w trakcie incydentu z kobietą cudzołożną? Pisał na piasku?)
>2. W jaki sposób z przebiegu egzekucji wysnuwasz jakieś wnioski (i jakie, bo nie napisałeś)
>3. W jakim celu Maryja miała mówic Jezusowi o ojcostwie skoro prawnie Józef uznał Go za swojego syna a sam Jezus miał świadomośc swojej boskości (vide 12 letni Jezus w świątyni, ogród oliwny)
>4. Żeby zacząć mysleć należałoby najpierw zapoznać się z podstawową krytyką tekstów biblijnych w językach, w których zostały napisane. Po drugie trzeba przy interpretacji uwzględnić warunki kulturowe i historyczne (tzw. sitz im leben)
>5. Na koniec, trzeba mieć trochę pokory i mierzyć siły na zamiary.
> Pozdrawiam, nigdy nie jest za późno, dokąd powietrze w płucach.

Nie, nie mam polskiego tekstu NT, ale to, z czego korzystam jest w pełni kościelnie oficjalne , sądzę, że ewentualne drobne różnice, wynikające wyłącznie z mojej głupoty, a nie ze złej woli, nie obniżają rangi NT jako miernika inteligencji i umysłowej pracowitości katolików.

Szanowny Elbrusie8, odpowiedzi na pytania #1, #2, #3 znajdziesz wykorzystując poniższe linki do moich wcześniejszych tekstów:

Ekspressowa Ekskomunika
www.racjonalista.pl/forum.php/s,168150

Społeczny dowód słuszności (odstępstwa od procedury ukrzyżowywania)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,178130#w178337

Młot na chrześcijan
www.racjonalista.pl/forum.php/s,180605

Chrześcijaństwo to koń trojański
www.racjonalista.pl/forum.php/s,184137

Nie wiem, czy w punktach #4 i #5 zwracasz się sam do siebie, czy przekazujesz mi własne życiowe doświadczenia - w każdym razie przeczytanie ich na pewno mi się przydało, dziękuję.
W rewanżu mogę Ci pomóc w Twojej walce z astmą - ale jeżeli Pan Bóg Cię wzywa...

Pozdrawiam
**********
Potomek Noego i ewunii
30-03-2009 19:56 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
Pokaż dyplom ecole biblique albo biblicum to porozmawiamy

4 i 5 pkt był do ciebie. Jeżeli nie potrafisz posługiwać się tekstem źródłowym tylko jakimś wytworem chorej wyobraźni to o czym mamy rozmawiać?
25-03-2009 17:56 
 Ocena 3 na 3
jad11 (18783 punktów)
>Na szczęście Kościół rośnie w siłę pomimo obłudy, kłamstwa i pomyj ze strony antyklerykałów.

Ciekawe co według Ciebie oznacza "rosnąć w siłę":

W Polsce spada liczba powołań. Do seminariów diecezjalnych i zakonnych w 2008 r. wstąpiło 953 kandydatów, a jeszcze cztery lata temu było ich 1,5 tysiąca. Zmniejszyła się również liczba postulantek w zakonach żeńskich. Tylko 379 kobiet w ubiegłym roku rozpoczęło życie zakonne, choć jeszcze w 2000 r. było ich 723. Najnowsze statystyki dotyczące sytuacji powołaniowej przedstawi podczas obrad plenarnych Konferencji Episkopatu Polski bp Wojciech Polak, stojący na czele Krajowej Rady Duszpasterstwa Powołań (KRDP).
Z najnowszych danych KRDP wynika, iż diecezjalne seminaria duchowne w Polsce przyjęły w ub. roku o 10 proc. mniej kandydatów do kapłaństwa niż w latach poprzednich. Liczba alumnów w seminariach zakonnych męskich jest na podobnym poziomie. W żeńskich odnotowano spadek kandydatek mniej więcej o jedną dziesiątą w porównaniu do lat poprzednich.


Za Dziennikiem Polskim www.dzienn(*)rtykul.100+M584dbd6c30e.0.html

Obowiązku regularnego uczestniczenia w niedzielnej mszy przestrzega zaledwie 38 proc. katolików, czyli aż o 6 proc. mniej niż rok temu. Nigdy wcześniej nie odnotowano tak znaczącego spadku. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, który od 30 lat zleca proboszczom policzenie wiernych, choć odpływ praktykujących był stały, to rocznie wynosił najwyżej 2 proc.

Źródło: www.polska(*)c-na-niedzielne-msze,id,t.html

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
25-03-2009 21:19 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
1. Wg statystyk Mao Tze Tung zabił 20% mniej ludzi niż Stalin czy oznacza to, że jest mniejszym mordercą.

2. Kościół rośnie w siłę oznacza, że w mojej parafii trudno wyjść z konfesjonału, bo ciągle ktoś się spowiada. W ubiegłym roku było więcej chrztów niż pogrzebów. Zespół charytatywny wysłał na wakacje 18 dzieci więcej na kolonie latem i 23 więcej zimą. Na religie chodzi więcej młodziezy niż rok temu.

3. 38% to średnia, na zachodzie (Polski) nie praktykuje więcej jak 25% ale ci którzy praktykują korzystają z sakramentów, tworzą wspólnoty, czytają Pismo św.

4. Kościół rośnie w siłę jak się nie przejmuje polityką tylko sobą i Panem Bogiem. Chociaż trzeba orzyznać, że napastliwa propaganda antyklerykalna miesza młodym w głowie, szkoda bo tracą czas na nerwy zamiast robić coś konstruktywnego.
25-03-2009 22:21 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Kościół rośnie w siłę oznacza, że w mojej parafii trudno wyjść z konfesjonału, bo ciągle ktoś się spowiada.

Wyjść czy wejść? To po pierwsze. Po drugie: czy kościół rośnie w siłę, czy coraz bardziej grzeszy?

>Kościół rośnie w siłę jak się nie przejmuje polityką tylko sobą i Panem Bogiem.

A sojusz kościoła z partią? A konkordat i wszystkie tego konsekwencje?
Miernikiem siły kościoła jest zdaje się hodowla takich frajerów jak ty.
25-03-2009 23:52 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)
>1. Wg statystyk Mao Tze Tung zabił 20% mniej ludzi niż Stalin czy oznacza to, że jest mniejszym mordercą.

Znaczy, że zabił mniej ludzi. A coraz mniej ludzi chodzi do kościoła i coraz mniej startuje do seminariów.

>2. Kościół rośnie w siłę oznacza, że w mojej parafii trudno wyjść z konfesjonału, bo ciągle ktoś się spowiada. W ubiegłym roku było więcej chrztów niż pogrzebów. Zespół charytatywny wysłał na wakacje 18 dzieci więcej na kolonie latem i 23 więcej zimą. Na religie chodzi więcej młodziezy niż rok temu.

A żłobki i przedszkola są przeładowane. To przez ten wyż demograficzny.

>3. 38% to średnia, na zachodzie (Polski) nie praktykuje więcej jak 25% ale ci którzy praktykują korzystają z sakramentów, tworzą wspólnoty, czytają Pismo św.

Bo na tym właśnie polega praktykowanie. Nie zmienia to faktu, że praktykujących jest coraz mniej.

>4. Kościół rośnie w siłę jak się nie przejmuje polityką tylko sobą i Panem Bogiem. Chociaż trzeba orzyznać, że napastliwa propaganda antyklerykalna miesza młodym w głowie, szkoda bo tracą czas na nerwy zamiast robić coś konstruktywnego.

Czyli korzystać z sakramentów i czytać Pismo? Seks i gry wideo- to jest religia młodych.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
29-03-2009 15:39 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
Osobiście jestem za tym żeby Kościół rósł w siłę, gdyż im więcej będzie ludzi żyjących ewangelią, tym mniej będzie wojen, człowiek nie będzie dla swego brata i siostry wilkiem, nie będzie złodziejstwa, chamstwa, mordów itp. Im więcej osób wierzących, tym lepsze życie bedą mieli innowiercy bądź niewierzący, bo w końcu Jezus realizował politykę miłości i zapewne katolicy go będą w tym naśladowali.
29-03-2009 15:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
> Gdyby tak było nie ujadalibyście od rana do nocy Na szczęście Kościół rośnie w siłę pomimo obłudy, kłamstwa i pomyj ze strony antyklerykałów.
>
A czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego, jak wielką "świnię" podłożył Kościołowi Jan Paweł II?
KrK musi teraz "zrewolucjoniozować" się, w jakiś sposób przełamując dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary, albo stać się "skansenem" dla zagorzałych wyznawców, do czasu, aż ci ostatni wyznawcy wymrą.
Czy Ty rzeczywiście nic nie wiesz o tym, że Jan Paweł II wydał instrukcję o traktowaniu Starego Testamentu jako zbioru wierzeń i legend, (w dzisiejszym pojmowaniu gier komputerowych: science fiction), a nie dosłownie?
W moim prostackim języku: "fcuk Adama i Ewę! Fcuk Noego i wszystko to, co Twój proboszcz fcukuje z ambony!"

Czy nic nie wiesz o tym, że Jan Paweł II autoratywnie, jako papież, raz na zawsze (jeżeli Kościół nie odrzuci dogmatu o nieomylności papieża) zapobiegł możliwości pełnienia funkcji kapłanów przez kobiety?
Co teraz pozostaje Kościołowi RK? Wykazywanie wpływu uderzenia niemieckiej ciężarówki w głowę młodego Karola Wojtyły na Jego póżniejsze decyzje w sprawach żywotnych dla Kościoła?
Odcięcie się od byłego papieża przez udowodnienie, że był on nasłany na Watykan przez KGB, wykorzystując kopię zawartości tej teczki, którą Jan PawełII otrzymał z rąk ówczesnego szefa IPN-u?
Czy jesteś pewien, że Karol Wojtyła nie odgrywał roli w sztuce "Konrad Wallenrod"?

Jak możesz myśleć, że inteligentny facet, zmuszony w seminarium XXw. do przeczytania "Nowego Testamentu", mógł nie zauważyć, że Maryja nigdy nie powiedziała synowi, niepiśmiennemu zresztą, że jest on synem samego Jehowy, a jego śmierć na krzyżu jest oszustwem?

Proszę Cię, przeczytaj "Nowy Testament", a sam skorygujesz swoje wypowiedzi.

Pozdrawiam
*********
Goje wszystkich krajów, łączmy się!
29-03-2009 18:42 
 0 na 4
elbrus8 (245 punktów)
Czy Ty rzeczywiście nic nie wiesz o tym, że Jan Paweł II wydał instrukcję o traktowaniu Starego Testamentu jako zbioru wierzeń i legend?

Niom, no rzeczywiście nie wiem byłbyś łaskaw przedstawić źródło swojej mądrości?
Teraz to mnie rozbawiałeś.
Naturalnie możesz się pochwalic dyplomem Ecole Biblique lub Biblicum? Wybacz, jeśli nie rozróżniasz greckich form gramatycznych a o hebrajskim wiesz, że istnieje (lub nie) zajmij się lepiej innymi dziedzinami wiedzy...

pozdrawiam
30-03-2009 15:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>Czy Ty rzeczywiście nic nie wiesz o tym, że Jan Paweł II wydał instrukcję o traktowaniu Starego Testamentu jako zbioru wierzeń i legend?
>Niom, no rzeczywiście nie wiem byłbyś łaskaw przedstawić źródło swojej mądrości?
>Teraz to mnie rozbawiałeś.
>Naturalnie możesz się pochwalic dyplomem ecole biblique lub biblicum? Wybacz, jeśli nie rozróżniasz greckich form gramatycznych a o hebrajskim wiesz, że istnieje (lub nie) zajmij się lepiej innymi dziedzinami wiedzy...

Tak, Elbrusie8, jestem nie tylko łaskawy, ale i uczynny, moim żródłem informacji (nie żródłem mojej mądrości) o wydaniu przez papieża Jana Pawła II tej oficjalnej instrukcji dla kleru, jest profesor ksiądz (Jezuita?) Michał Heller.
Jest on dla mnie żródłem wiarygodnym, poza nim mam zaufanie tylko do księdza Twardowskiego, i trochę do Tischnera.
Kilkuodcinkowy wywiad z p.k.M.H. w którym porusza, i interpretuje również wyrażenie JPII "pokochajmy naszych braci starszych we wierze" znajdziesz w archiwum polskiej sekcji www.sbs.com.au/radio.

Przy okazji możesz sobie odszukać reportaż z przygotowań do wizyty w Australii JPII, dla zaintrygowania podaję Ci urywek, który utkwił mi w pamięci: reporterka radia: "a czy pamiętają panie, kto był jego sympatią w czasach licealnych? Nie, Lolek nie miał żadnej sympatii", reporterka, po kobiecemu, zaczyna drążyć... zapada cisza, włącza się
męski głos: "ale dziewczyn nie unikał".

Mogę tylko dodać, że dobrze pamiętam niski, męski timbre głosu Karola Wojtyły, wskazujący na to, że raczej nie cierpiał na dystrofię jąder, przynajmniej do matury, lub ich pozbawienie na skutek jakiegoś wypadku przy pracy w Chemicznych Zakładach Solway, produkujących na potrzeby niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

Pozdrawiam
**********
Potomek Noego i ewunii
30-03-2009 20:21 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)

No to zbiorowa amnezja, bo przyjaciele z czasów okupacji pamiętają co innego a austriacka reporterka wie co innego (czy jej respondenci).

Wklej mi konkretny link do wywiadu, do którego mam się odnieść, bo wyszukiwarka tego radia nie znajduje frazy Michał Heller
30-03-2009 20:57 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

> No to zbiorowa amnezja, bo przyjaciele z czasów okupacji pamiętają co innego a austriacka reporterka wie co innego (czy jej respondenci).
elbrusie8 czytaj uważniej, proszę.
Cytat:
Przy okazji możesz sobie odszukać reportaż z przygotowań do wizyty w Australii JPII,

(wytłuszczenia moje)

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
30-03-2009 22:50 
 0 na 4
elbrus8 (245 punktów)
si, się omskłam Iran czy Irak co za różnica
A poważniej, wcześniej czytałem wynurzenia austriackich teologów. Pewnie Freud by się ucieszył
pozdr

A skoro już jesteśmy przy śmiesznych rzeczach dodam to:
-11 (Alicja)Duda
-9 Madman
-27 Michał Aleksy Mentrak
-35 siarkofrut

hehe Nie ma jak rzeczowa dyskusja
02-04-2009 21:31 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Iran czy Irak co za różnica...

Jeśli nie widzisz tu różnicy, to jak odróżniasz Biblię od książki telefonicznej?
04-04-2009 22:32 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)

Jak to jak? Jest napisane BIBLIA. Poza tym książki telefonicznej nie posiadam.

Dowcip, żart, kawał - krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Panuje przekonanie, że dowcipy - podobnie jak przysłowia - nie mają swoich autorów, choć nie jest to prawdą.[potrzebne źródło] Najczęstszą formą rozpowszechniania dowcipu jest przekaz słowny. Dowcipy można spotkać w prasie, w specjalnych rubrykach. Publikowane są książki z dowcipami, a nawet czasopisma... za wiki.
05-04-2009 00:17 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>si, się omskłam Iran czy Irak co za różnica
omskł a m? Czy to też omsknięcie?
05-04-2009 00:49 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)
>>si, się omskłam Iran czy Irak co za różnica
>omskł a m? Czy to też omsknięcie?

Hehe Mam przeprowadzić egzegezę całego zdania czy ktoś zauważy żart? Trochę dystansu do siebie i do świata. Jak na antyciemnogrodzian strasznie ciężko łapiecie żarty. To niedobrze, bo ponoć świadczy o niedostatkach inteligencji.
05-04-2009 00:58 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>>>si, się omskłam Iran czy Irak co za różnica
>>omskł a m? Czy to też omsknięcie?
> Hehe Mam przeprowadzić egzegezę całego zdania czy ktoś zauważy żart? Trochę dystansu do siebie i do świata. Jak na antyciemnogrodzian strasznie ciężko łapiecie żarty. To niedobrze, bo ponoć świadczy o niedostatkach inteligencji.

Proszę, przeprowadź. O ile żart o nierozróżnianiu Iraku od Iranu był do przełknięcia, (choć w kontekście zabrzmiał fatalnie), to tego drugiego nie do końca rozumiem. Chciał-e/a-ś zasugerować, że tylko kobiety stać na takie błędy, czy....???
05-04-2009 01:09 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>si, się omskłam :P Iran czy Irak co za różnica
> Jak na antyciemnogrodzian strasznie ciężko łapiecie żarty. To niedobrze, bo ponoć świadczy o niedostatkach inteligencji.
Strzeliłeś(aś) sobie w stopę. Jesteś mężczyzną, czy kobietą? - zdecyduj się, proszę...

Pozdrawiam - Zbyszek
(wytłuszczenie moje)

Prawda jest jedna.
30-03-2009 23:35 
 Ocena 5 na 5
checkmate (1197 punktów)
>Naturalnie możesz się pochwalic dyplomem ecole biblique lub biblicum? Wybacz, jeśli nie rozróżniasz greckich form gramatycznych a o hebrajskim wiesz, że istnieje (lub nie) zajmij się lepiej innymi dziedzinami wiedzy...
>pozdrawiam

Ty juz sie pochwaliles trzeci raz, ale to na prozno - ciemni ludzie nie docenia.
Moze lepiej pokazac ten dyplom obrazkowi do ktorego sie modlisz?
Swoja droga jak wytlumaczyc fakt, ze zostales wyznawca Chrystusa? Przeciez nie mial nawet matury...
Z tego co czytalem, to nie wdawal sie w polemiki z inaczej myslacymi - powiedzial krotko co mial do powiedzenia i tyle. Nie mowiac juz o tym, by komus ublizal czy kogos wysmiewal.
Fakty mowia wiec: jestes falszywym glosicielem chrzescijanstwa albo nie zrozumiales nauki tego, w ktorego wierzysz. Druga opcja - rzecz jasna - jest wylacznie okazaniem przeze mnie braku zaufania do wartosci tego cudownego dyplomu.
31-03-2009 07:08 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

1. Jeśli ktoś stwierdza, że ST to zbiór bajek wypadałoby żeby wiedział o czym mówi.
2. Muszę cię zasmucić, ja również nie mam dyplomu ww szkół, bo jestem na to za głupi.
3. Skąd wiesz czy nie miałem matury zostając chrześcijaninem?
4. Jesteś fałszywym głosicielem - na jakiej podstawie taki światły wniosek?.
02-04-2009 01:30 
 Ocena 3 na 3
checkmate (1197 punktów)
Jeżeli mój wniosek, że jesteś posiadaczem tego dyplomu był zbyt pochopny, to przepraszam. Zatem skąd takie zaufanie do wiedzy kogokolwiek, kto ten dyplom ma? Czy nie znasz nikogo, kto by był w czymś rzeczywiście dobry, a nie miał na to oficjalnej pieczątki? Ja znam kilka osob. Znam również takie, które jakiś dyplom mają, ale ich umiejętności w danej dziedzinie zupełnie z tym zaświadczeniem nie idą w parze.
Z drugiej strony, mogłeś sobie ułatwić życie powołując się raczej na "nieomylność papieży w kwestii wiary".
Reszta mej wypowiedzi jest konsekwencją mojego (jak napisałes - mylnego) wniosku.
Cóż, podobno nie myli się tylko ten, kto nic nie robi/mówi/pisze....

>Jesteś fałszywym głosicielem - na jakiej podstawie taki światły wniosek?.
Mam wrażenie, że nie naśladujesz swojego Mistrza w sposobach głoszenia "prawdy".
02-04-2009 06:43 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)

1. Gdybyś znał mojego Mistrza nie wypowiadałbyś sie w ten sposób.
2. Znam wielu dyletantów z dyplomami tyle, że akurat nie z tych 2 uczelni.
3. Nieomylność papieży nie jest wydumanym przywilejem przywłaszczonym przez zaborczy Watykan. Wynika z chęci ustalenia jasnego stanowiska w sprawach wiary i moralności. Wypowiedź papieża musi spełnić całkiem konkretne warunki żeby za nieomylną była uważana i zasłanianie się "nieomylnością" na kazdym kroku byłoby naduzyciem i wypaczeniem tego tytułu.
03-04-2009 04:56 
 Ocena 5 na 5
checkmate (1197 punktów)
>1. Gdybyś znał mojego Mistrza nie wypowiadałbyś sie w ten sposób.
>2. Znam wielu dyletantów z dyplomami tyle, że akurat nie z tych 2 uczelni.
>3. Nieomylność papieży nie jest wydumanym przywilejem przywłaszczonym przez zaborczy Watykan. Wynika z chęci ustalenia jasnego stanowiska w sprawach wiary i moralności. Wypowiedź papieża musi spełnić całkiem konkretne warunki żeby za nieomylną była uważana i zasłanianie się "nieomylnością" na kazdym kroku byłoby naduzyciem i wypaczeniem tego tytułu.

1. Kto jest Twoim Mistrzem?
2. Co nie oznacza, że nie istnieją (pomijajac Twój subiektywizm w ocenie absolwentów).
3. Wynika z tego, że w Biblii nie można odnaleźć odpowiedzi na pewne pytania, a "nieomylność papieży" jest jak najbardziej wydumana. I ma swój bardzo konkretny cel.
03-04-2009 11:24 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

"1. Kto jest Twoim Mistrzem?"

- ktos, kogo nie zrozumiesz szkielkiem i okiem.

"2. Co nie oznacza, że nie istnieją (pomijajac Twój subiektywizm w ocenie absolwentów). "

- to nie jest moja subiektywna ocena a ocena srodowiska naukowego zajmujacego sie krytyka tekstu, archeologia biblijna i jezykami satozytnymi. Nie ma na swiecie fachowca od jezyka aramejskiego, ktory zanegowalby autorytet tych 2 uczelni... Zrecznie swoj subiektywny osad przerzuciles na mnie nie wiedziec czemu.

"3. Wynika z tego, że w Biblii nie można odnaleźć odpowiedzi na pewne pytania, a "nieomylność papieży" jest jak najbardziej wydumana. I ma swój bardzo konkretny cel."

- a to jest juz wlasnei przyklad twojej subiektywnej oceny.
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
ktos, kogo nie zrozumiesz szkielkiem i okiem.


Dlaczego? Bo kaleczy język jeszcze bardziej niż ty?

Rzeczywiście podążasz za mitycznym Jezusem - on też był analfabetą.
03-04-2009 20:11 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

Dlatego jako 12 latek nauczał uczonych . Lepiej wklejaj minusy zamiast się kompromitować swoimi wynurzeniami
04-04-2009 12:49 
 Ocena 3 na 3
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Dlatego jako 12 latek nauczał uczonych .

No to masz problem, bo nie zapisano, czego nauczał. Zapewne niczego, w końcu wg twojej świętej księgi był analfabetą.

>Lepiej wklejaj minusy zamiast się kompromitować swoimi wynurzeniami

Będę kontynuował to zbożne dzieło. Cierpienie wywołane moimi minusami możesz poświęcić w intencji dzieci nienarodzonych.
04-04-2009 21:10 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
>>Dlatego jako 12 latek nauczał uczonych .
>No to masz problem, bo nie zapisano, czego nauczał. Zapewne niczego, w końcu wg twojej świętej księgi był analfabetą.
>>Lepiej wklejaj minusy zamiast się kompromitować swoimi wynurzeniami
>Będę kontynuował to zbożne dzieło. Cierpienie wywołane moimi minusami możesz poświęcić w intencji dzieci nienarodzonych.


ADMIN, proszę przywołać do porządku tego prostego człowieka... chyba, że promujecie tutaj taki poziom..
04-04-2009 21:25 
 Ocena 4 na 4
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
Widzę, że zależy ci, by poziom na Racjonaliście był jak najwyższy. Możesz go podnieść w bardzo łatwy sposób - przestań pisać głupoty.
04-04-2009 22:28 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
Najwyższy... hehe. Sfrustrowane dzieciaki bawiące się minusami i ignoranci uważający, ze wszystkie rozumy pozjadali Ot zwykły poziom antyklerykała
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Najwyższy... hehe.

Ano. Hyhyyhyhahahah.

>Sfrustrowane dzieciaki bawiące się minusami

Tym postem pokazałeś, kto jest tutaj sfrustrowany

>i ignoranci uważający, ze wszystkie rozumy pozjadali

Mówisz o sobie? Przecież twierdzisz, że znasz Jedyną Słuszną Prawdę - to świadczy o ignorancji.

>Ot zwykły poziom antyklerykała

Jaki to poziom i co z nim nie tak? Potrafisz napisać coś merytorycznego, czy tylko tak ujadasz?
A jeśli ci się tak tutaj nie podoba, to dlaczego piszesz? Przecież wszyscy są tutaj głupi, wszyscy się z ciebie śmieją, ciebie, proroka Elbrusa Ósmego, posiadacza Prawdy Jedynej!
03-04-2009 08:53 
 Ocena 5 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli ktoś stwierdza, że ST to zbiór bajek wypadałoby żeby wiedział o czym mówi.
Co innego, gdy ktoś stwierdza, że jest to zbiór prawd objawionych - wtedy nie musi wiedzieć o czym mówi. Może nawet lepiej, żeby nie wiedział, jak całe zastępy katolików.
.
03-04-2009 10:57 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)
Setki badaczy poslugujacych sie jezykami starozytnymi stwierdza, ze jest to zbior prawd objawionych. Natomiast miliony ignorantow na podstawie wlasnego doswiadczenia twierdzi, ze to bajki... Zaden z kompetentnych badaczy Pisma sw. nie zaprzeczyl jego integralnosci. Czlowiekowi o malej wiedzy i nieukrywanej niecheci do Kosciola wystarczy porownanie neiscicslosci historycznych na podstawie angielskiego, niemieckiego badz polskiego tekstu...

W dodatku po wykazaniu takiej niewiedzy w sprawach podstawowych (sitz im leben np.) racjonalisci natychmiast unosza sie swietym oburzeniem i stwierdzaja, ze Vinci i tak byl wielkim naukowcem. Tyle, ze nikt tego nie kwestionuje. Ja przyjmuje do wiadomosci istnienie przestrzeni, ktorej nie rozumiem (i nawet nie staram sie zrozumiec), bo dzisiejszy swiat jest dosc skomplikowany i nawet czlowiek renesansu (jak Leonardo) nie bylby w stanie go objac. Poza tym Kosciol to inkwizycja...

Powyzsza ironiczna uwaga nie ma podstaw w rzeczywistosci, bo Kosciol od setek lat zajmuje sie drobiazgowym badaniem Pisma sw. w przeciwienstwie do oponentow, ktorzy je odrzucaja, przyjmujac swoj aksjomat - boga nie ma, bo go nie widzielismy. amen
03-04-2009 13:04 
 Ocena 8 na 8
diogenes (42753 punktów)
>Setki badaczy poslugujacych sie jezykami starozytnymi stwierdza, ze jest to zbior prawd objawionych.

Niektórym wystarczy polegać na autorytecie. To sprawa ukształtowania ich osobowości, ich biografii. Żadna analiza tekstu nie jest w stanie dowieść, że jego autorem jest ktoś (coś) nie z tego świata: nie wystarczy bowiem odwołać się w tej sprawie tylko do tekstu, który stwierdza to sam o sobie. Język ze swej natury odsyła do rzeczywistości pozajęzykowej. W tej materii nie ma znaczenia ani ilość autorytetów, na które można by się powołać (tu w dodatku mamy najczęściej sędziów we własnej sprawie), ani język, którym się posługujemy. Źródłem znaczeń jest historyczny człowiek, i to w oparciu o jego doświadczenie teksty nabierają (lub nie) sensu.

>Powyzsza ironiczna uwaga nie ma podstaw w rzeczywistosci, bo Kosciol od setek lat zajmuje sie drobiazgowym badaniem Pisma sw...

Badanie pisma nie wyprowadzi poza pismo, poza doczesne sensy interpretatorów. Teza o objawieniu tekstu zawsze będzie grzeszyła nadinterpretacją. Po prostu nie widzę możliwości abstrahowania od mowy zależnej: Jeśli X twierdzi, że p, to wcale nie znaczy, że p. Z tego, że Biblia coś twierdzi, nie wynika, że tak jest.
03-04-2009 14:13 
 Ocena 9 na 9
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Setki badaczy poslugujacych sie jezykami starozytnymi stwierdza, ze jest to zbior prawd objawionych.
Setki badaczy posługujących się językami starożytnymi stwierdza, że jest to zbiór bajek.

>miliony ignorantow na podstawie wlasnego doswiadczenia twierdzi, ze to bajki
Miliony ignorantów wbrew własnemu doświadczeniu twierdzi, że to prawdy objawione.

>Zaden z kompetentnych badaczy Pisma sw. nie zaprzeczyl jego integralnosci.
Nieprawda, ja zaprzeczam. Mianowicie miałem objawienie, że owej integralności w Biblii nie ma.
.
03-04-2009 15:09 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Zaden z kompetentnych badaczy Pisma sw. nie zaprzeczyl jego integralnosci.

Zdaje się, że przyjmujesz taką definicję kompetentnego badacza Pisma: Tylko ten badacz Pisma jest kompetentny, który nie zaprzeczy jego integralności. Na gruncie takiej definicji ktokolwiek, kto zaprzeczy integralności Pisma, przestaje być - twoim zdaniem - kompetentnym badaczem Pisma. A priori wykluczyłeś więc opcję, że Pismo może być pozbawione integralności (to samo dotyczyć może innych domniemanych cech, w szczególności objawienia: kto zakwestionuje objawiony charakter Pisma nie jest jego kompetentnym badaczem). Tego rodzaju dogmatyczne (apologetyczne) podejście nie ma nic wspólnego z otwartością nauki.
03-04-2009 20:07 
 0 na 4
elbrus8 (245 punktów)

Niczego nie przyjąłem apriori. Podaj proszę nazwiska światowej sławy badaczy języków starożytnych, którzy tej integralności przeczą. Chyba, że wystarczy ci zaprzeczenie takie jak powyższego kolegi, którego wynurzeń komentować nie ma sensu.
1. Znajomość języków użytych w tekście
2. Znajomość realiów epok, w których zostały spisane
3. Znajomość kryteriów ustalenia kanonu
To sa kryteria, którymi się kieruję a nie dogmaty, które mi zarzucasz. Nie rozumiem dlaczego apologetyczne nie może być naukowym a musi dogmatycznym?
03-04-2009 22:19 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Chyba, że wystarczy ci zaprzeczenie takie jak powyższego kolegi, którego wynurzeń komentować nie ma sensu.
Tutaj plusik za roztropne powstrzymanie się od kwestionowania faktów.
.
05-04-2009 23:13 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Podaj proszę nazwiska światowej sławy badaczy języków starożytnych, którzy tej integralności przeczą.

Nie ma takiej potrzeby. Czy uważasz, że tłumaczenia Biblii na inne języki niszczą jej nawet domniemaną integralność? Gdyby tak było, to wszelkie tłumaczenia nie byłyby funta kłaków warte. Problemem jest więc określenie integralności Biblii na różnych poziomach, nie tylko językowym.
06-04-2009 12:08 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
>>Podaj proszę nazwiska światowej sławy badaczy języków starożytnych, którzy tej integralności przeczą.
>Nie ma takiej potrzeby. Czy uważasz, że tłumaczenia Biblii na inne języki niszczą jej nawet domniemaną integralność? Gdyby tak było, to wszelkie tłumaczenia nie byłyby funta kłaków warte. Problemem jest więc określenie integralności Biblii na różnych poziomach, nie tylko językowym.

Na poziomie badań naukowych oczywiście tłumaczenia sa funta kłaków nie warte.
Na poziomie pogłębiania wiary są niedoskonałe ale w wystarczające.
Naturalnie, że na różnych poziomach ale poziom językowy i historii redakcji są podstawowymi bez których jakiekolwiek oceny są wypaczone.
29-03-2009 14:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>Należy także się liczyć z tym (aby nie być w przyszłości zaskoczonym), że realnie istnieje taka możliwość aby w dobie postepującej laicyzacji w celu ratowania autorytetu kościoła uznać osobę JP II za co najmniej równą bogu. Jeśli się okaże, że są nie jak do tej pory 3 osoby boskie tylko 4 wówczas jest szansa, że katolicy rozpoczną walkę o to aby dołaczyc do tego grona poprzez aktywne wspieranie "dzieł misyjnych" kościoła.

Pablos, jaka "szansa"? Przecież to jest pewność! Czy do tej pory nie zauważyłeś, że krzyż ma CZTERY ramiona?

Pozdrawiam
**********
Potomek Noego i ewunii
29-03-2009 15:58 
 Ocena 4 na 4
Pabloss (4221 punktów)
Może odpowiem Ci tak Jacku - o uznaniu JP II za równemu bogu w życiu sam bym nie wpadł, po poprostu tematyka taka mnie nie interesuje. Ale pomysł nie pochodzi ode mnie tylko od "babć kościółkowych", które mam możliwość spotykać na swej drodze. To "moherowi" przedstawiciele Radia Maryja w wieku 75+ uznają już JP II za "syna bożego", a ja tylko podchwyciłem temat. Zanim jeszcze napisałem o równości JP II z bogiem natknąłem się w internecie na podobne sugestie osób wierzących, które niby miały kontakt z byłym papieżem i wyczuwały jego boską moc podczas audiencji i innych spotkań. To nie ja wymyśliłem określenie cyt. "są cztery osoby boskie - bóg ojciec, syn boży, duch święty i JP II". Akurat obserwując na codzień zachowania radykałów katolickich śmiem twierdzić, że kościół powinien zmienić przykazania i ująć w nich JP II, bo lud tego chce, a przynajmniej jego frakcja radykalna.
Gdybym zajmował stanowisko papieża juz JP II byłby uznany przeze mnie za równemu bogu, bo dzieki takiemu marketingowi i promowaniu "boskich produktów" kościół którym bym kierował rozwijałby się. Kler powiada bowiem (i nikt temu nie zaprzeczy), że każdy wierzący powinien dążyć do świętości - a ja bym taką świętość dawał (przynajmniej obietnicę), każdemu, kto należałby do mojej organizacji. Na takiej zasadzie działa kościół - po cholerę jemu święci jako tacy, skoro oni już dawno gryzą kwiatki od spodu....jest to "marchewka-obietnica" dla ludu, bo to ludowi potrzeba świętych, a poprzez wywyższanie śmiertelników do tej rangi kościół ma pewność, że jeszcze będzie działał i trzymał owczarnię przy sobie.
04-04-2009 12:10 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)
a świstak siedzi i zawija. Człowieku co ty palisz...
elbrus8 (245 punktów)
>Co nagle, to po diable.
>Kościół z właściwa sobie roztropnością manipuluje ludem bożym.
>Zniecierpliwieni wierni przebierają nogami w oczekiwaniu na kanonizację JPII.
>Zdaje się, że z przyczyn marketingowych będą musieli poczekać:
>wiadomosci.onet.pl/1938491,12,item.html
>tak więc najpierw beatyfikacja, a potem kanonizacja, by
>zrobić prezent z dwóch uroczystości.
>Teraz już wiemy, dlaczego JPII nie został świętym
>w trymiga po śmierci.
>Z kanonizacją jest więc tak, jak ze stosunkiem:
>wydłużony sprawia, że orgazm sięga
>siódmego nieba.
>

Niom wykazałeś sie zrozumieniem tekstu jak na racjonalistę przystało. Specjalista mówi, że prawdopodobnie i że mozliwe a ty wygłaszasz DOGMAT. Jak na racjonalistę to kiepsko troszku
22-03-2009 23:56 
 Ocena 1 na 3
Madman (7811 punktów)
Masz jakieś kompleksy? W każdym poście obowiązkowo docinasz racjonalistom. Czyżbyś sam swojego ratio nie używał?
23-03-2009 07:03 
 Ocena 2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
>Masz jakieś kompleksy? W każdym poście obowiązkowo docinasz racjonalistom. Czyżbyś sam swojego ratio nie używał?

Oj kolego masz jakieś kompleksy śledząc moje posty? Odpowiadam na konkretne posty. Nigdzie nei napisałem racjonalista=głupek. Jeśli zamiast przedstawiać racje ktoś leje pomyje to trudno go nazwać racjonalistą hehe tym bardziej humanistą.
23-03-2009 10:36 
 Ocena 6 na 8
diogenes (42753 punktów)
>Odpowiadam na konkretne posty.

Nawet uważnie nie czytasz. Jeśli na coś odpowiadasz, to na swoje idee fixe.
03-04-2009 02:39 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>>Masz jakieś kompleksy? W każdym poście obowiązkowo docinasz racjonalistom. Czyżbyś sam swojego ratio nie używał?
> Oj kolego masz jakieś kompleksy śledząc moje posty? Odpowiadam na konkretne posty. Nigdzie nei napisałem racjonalista=głupek. Jeśli zamiast przedstawiać racje ktoś leje pomyje to trudno go nazwać racjonalistą hehe tym bardziej humanistą.

>Niom wykazałeś sie zrozumieniem tekstu jak na racjonalistę przystało. Specjalista mówi, że prawdopodobnie i że mozliwe a ty wygłaszasz DOGMAT. Jak na racjonalistę to kiepsko troszku.

Rzeczywiście nigdzie nie napisałeś "racjonalista=głupek".
Czy ja, pisząc "Chrześcijaństwo zostało wymyślone na użytek cwaniaków" gdziekolwiek napisałem, że neguję ideę zmartwychwstania Chrystusa?

Piszesz nieprawdę, że odpowiadasz na konkretne posty. Dostałeś bardzo konkretne pytanie.

Czy mógłbyś zacytować owe pomyje z postu powyżej?
03-04-2009 11:18 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

"Czy ja, pisząc "Chrześcijaństwo zostało wymyślone na użytek cwaniaków" gdziekolwiek napisałem, że neguję ideę zmartwychwstania Chrystusa?
>Piszesz nieprawdę, że odpowiadasz na konkretne posty. Dostałeś bardzo konkretne pytanie.
>Czy mógłbyś zacytować owe pomyje z postu powyżej?"


Moge zacytowac pomyje z setek postow na tym forum. Niestety posluzylem sie uogolnieniem, ktore czest zarzucam autorom postow tutaj. Dostajac jednak 30 odpowiedzi ograniczajacych sie do jednego wniosku - cokolwiek powiesz, czarni to zlodzieje, mialem prawo poczuc sie dotkniety.

Negujac Kosciol, negujesz automatycznie Jezusa. Opierajac sie w dodatku na propagandzie a nie na archeologii biblijnej, krytyce tekstu i fachowych komentarzach.
Marcinlet (1935 punktów)
>Były sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych arcybiskup Edward Nowak wyraził przypuszczenie, że Jan Paweł >II zostanie najpierw beatyfikowany, a dopiero potem kanonizowany.

A to jakaś różnica?
29-03-2009 14:51 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Jan Paweł >II zostanie najpierw beatyfikowany, a dopiero potem kanonizowany.
>A to jakaś różnica?

Mniej więcej taka, jak między jedną kupą śmiechu a inną.
30-03-2009 17:22 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)
>>Jan Paweł >II zostanie najpierw beatyfikowany, a dopiero potem kanonizowany.

A może JP2 nie pasuje do tego towarzystwa? Nie mordował jak święty Eryk, nie okradł własnego ojca jak św. Franciszek, nie prześladował innych jak św. Wojciech.Podobno nawet się mył.
Może za mało w nim cnót chrześcijańskich aby od razu zostać świętym?
A my znów węszymy spisek.
Pabloss (4221 punktów)
JP II choć jeszcze nie na papierku to swoją świętością ubogaca lokalne społeczności. Wszystkie przedmioty które dotknął już uznawane są za relikwie.

Poniżej przykład z podkarpackiej gazety codziennej.

Mielczanie oddawali cześć papieskiej relikwii
Agata Dziekan-Łanucha

Przy krzyżu, który Jan Paweł II trzymał w rękach na osiem dni przed swoją śmiercią, modlili się dzisiaj mielczanie. Z relikwią przeszli ulicami miasta odprawiając Drogę Krzyżową.
Nabożeństwo rozpoczęło się o godzinie 18.30 w Bazylice świętego Mateusz. Mieszkańcy niosąc cudowny krzyż przeszli ulicami miasta do kościoła pod wezwaniem Ducha Świętego po drodze przystając, żeby modlić się przy 14 stacjach Drogi Krzyżowej. W świątyni na osiedlu Lotników odbyła się msza święta. Później mieszkańcy miasta mogli uczestniczyć w indywidualnej adoracji papieskiego krzyża .
Krzyż przy którym modlili się mielczanie, trzymał w rękach papież, kiedy w 2005 roku odbywała się Droga Krzyżowa w rzymskim Koloseum. Trzymał go oglądając nabożeństwo w telewizji. Chory Ojciec Święty nie mógł osobiście brać w niej udziału. Do Polski cudowny krzyż sprowadził ksiądz prałat Mieczysław Mokrzycki, wtedy osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Link do tej cudownej gazety: www.nowiny(*)AID=/20090327/MIELEC/201485598


Mielczanie zatrzymują się przy jednej ze stacji na ulicy Kilińskiego.

(Fot. Agata Dziekan-Łanucha)
02-04-2009 14:56 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
Dodam jeszcze, że w muzeum leżajskiej bazyliki oo bernardynów znajduje się strój JP II i tron na którym siedział i przd którymi (osobiście widziałem w trakcie zwiedzania muzeum) wierni padają na kolana i całują albo szkło gabloty z sutanną albo siedzisko krzesła. Jak dobrze pójdzie to za kilka lat przedmioty te opuszczą mury muzeum i zawisną w ołtarzu głównym koło obrazu MB jako relikwie. A nóż, że będziemy świadkami uzdrowienia wywołanego przez sutannę.
03-04-2009 09:02 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> A nóż, że będziemy świadkami uzdrowienia wywołanego przez sutannę.
Przez widelec że też.
.
06-04-2009 02:56 
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)
>Dodam jeszcze, że w muzeum leżajskiej bazyliki oo bernardynów znajduje się strój JP II i tron na którym siedział i przd którymi (osobiście widziałem w trakcie zwiedzania muzeum) wierni padają na kolana i całują albo szkło gabloty z sutanną albo siedzisko krzesła. Jak dobrze pójdzie to za kilka lat przedmioty te opuszczą mury muzeum i zawisną w ołtarzu głównym koło obrazu MB jako relikwie. A nóż, że będziemy świadkami uzdrowienia wywołanego przez sutannę.

Miś: Tak wiem, bardzo dobrze! Ja zabieram ze sobą książeczkę i później wpadnę, panie Janie pogadamy, później, później, panie Janie kochany później... Ahaa, największa rzecz bym zapomniał... kamyk, o który pan prosił z... Jeleniej Góry przywiozłem.
Janek: Z Jeleniej?!
Miś: Z Jasnej Góry oczywiście! Pamiątka. Pan wie, kto po nim stąpał...
Aleksandra Stolc (550 punktów)
> Lud Boży chce, aby został świętym przez aklamację. Z tego punktu widzenia mówię, że opinia o jego świętości jest jasna, oczywista i wyraźna.

Co za hipokryzja. Człowiek, który nie przeciwstawiał się pedofilii i kultowi własnej osoby, ma zostać świętym? Gdzie ta jego skromność i ograniczenie się do li wyłącznie najważniejszych potrzeb kościoła?... Nie rozumiem takiego postępowania. A szczytem pychy i egoizmu katolickich przedstawicieli jest idea zrobienia owego prezentu z dwóch uroczystości. Bluźnierstwo. A pamiętacie porównanie jednego z dziennikarzy męki umierającego papieża do męki Chrystusa? Ja tego nie widziałam, ale niedawno opowiedział mi o tym Narzeczony. Ludu katolicki, co się z tobą dzieje...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365