Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy bóg jest miłosierny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-03-2009 20:42a.szubert (411 punktów)Czy bóg jest miłosierny?
Ocena 6 na 6

Czy bóg jest miłosierny?

Pomijam w tym wątku wypowiedzi ze starego testamentu.
Zniszczenie wieży Babel.
Zniczczenie Sodomy i Gomory
Potop.
Zdobycie i rzeź Jerycha.
Wymordowanie paru tysięcy Żydów za pokłon złożony złotemu cielcowi...

(podczas – gdy Mojżeszowi bóg wręczał „tablice” . Do dzisiaj nie wiadomo – w jakim języku były „pisane” – Mojżesz wychowany był na dworze faraona. Jeśli potrafił czytać – to tylko hieroglify. Ale już jego krajanie – jako niewolnicy egipscy czytać NIE POTRAFILI. Po co więc tablice – których I TAK nikt nie potrafi czytać? A o szkółkach NIEDZIELNYCH PODCZAS CZTERDZIESTOLETNIEJ wędrówki po pustyni biblia nie mówi...

Zostańmy przy „miłosiernym” bogu.

Dogmat „odkupienia” win zakłada, że grzech pierwszych rodziców przeszedł na wszystkich ludzi.

Do dzisiaj nie jestem w stanie pojąć – jak za grzech kogokolwiek w przeszłości - winę ponoszą potomne generacje? Gdzie jest tutaj „miłosierdzie” boże”?

Nawet - jeśli Ewa zarwała ten nieszczęsny owoc – czy to powód, aby ją i WSZYSTKICH jej potomków wygnać z raju? A NIE MOGŁA EWA DOSTAć wyroku z „zawieszeniem”?. Albo po roku, czy po dziesięciu latach wygnania z raju prawo powrotu?. Albo przynajmniej prawo powrotu do raju jej dzieci?
Gdzie był wtedy „miłosierny” bóg.???

„Bóg tak ukochał człowieka, że syna swojego dla niego ofiarował”.

Jest to najbardziej ogłupiające stwierdzenie całej doktryny chrześcijańskiej.

Jeśli bóg jest faktycznie miłosierny, to po prostu przebacza – a nia oczekuje ofiary.
Czy ja przebaczę winy moim dzieciom dopiero wtedy, gdy jedno z nich da się powiesić czyy ukrzyżować?

Najpierw bóg na wszystkich ludzi przenosi „grzech pierworodny” (a kto mu kazał tym grzechem karać wszystkich ludzi), a potem domaga się on „”odkupienia” grzechu.
A poza tym dlaczego tę ofiarę SKŁADA SAMEMU SOBIE. No bo komu Jezus ofiarował życie?.
Czyżby bóg nie mógł zrezygnowwać z tej ofiary, i wybaczyć ludziom grzechy bez szlachtowania własnego syna - Jezusa?.

Zdumienie moje budzi także katolicki katechizm. Pisze tam, że za grzech śmiertelny grozi „wieczne potępienie”.

Z tym stwierdzeniem miałem zawsze problemy. Zgodnie z katechizmem..
Załóżmy...
Jestem wieżący, świątobliwy - poszczę, modlę się, nawet więcej niż potrzeba. Pewnego dnia dostrzegam w oknie (dzieło szatana) - nagą sąsiadkę z naprzeciwka. Przez chwilę wyobrażAM SOBIE, JAK PIęKNIE BY TO NAM RAZEM BYŁO. Nagle uświadamiam sobie, że takie wyobrażenia to śmiertelny grzech. Biegnę więc do kościoła. Aby się wyspowiadać. Mam pecha. Wpadam pod samochód. Ponieważ jestem w stanie grzechu śmiertelnego idę do piekła. (A bandzior wieziony karetką, który na „wszelki wypadek” się wyspowiadał – bo ksiądz akurat był pod ręką – idzie do nieba).

Miłosierdzie, które dopuszcza „wieczne potępi"enie” jest po prostu bezmyślnym barbarzyństwem.
Nawet Stalin czy Hitler po milionach lat pokuty zasługują na "drugą szansę" - A nawet na trzecią, czwartą...
zgodnie z miłosierdziem.

Wierzący się tym nie zajmują...

Oni zdobywają "odkupienie grzuechów"




Oni po prostu wierzą...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#76
30-03-2009 17:44
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

>To może niech szanowny Pan przetrze te oczy jeszcze raz i zajrzy do Biblii.
>Jeśli dla Ciebie gwałcenie obcego przybysza przychodzącego do ich miasta, przez hordę wynaturzonych mieszkańców jest urozmaiceniem sobie życia płciowego,

A Lot podarował owej hordzie swoje córeczki.I to się bogu spodobało.I ocalił Lota.Chociaż zamiast "ocalił" lepiej powiedzieć "nie zamordował jak innych".

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi lukaszewicz
>>To może niech szanowny Pan przetrze te oczy jeszcze raz i zajrzy do Biblii.
>>Jeśli dla Ciebie gwałcenie obcego przybysza przychodzącego do ich miasta, przez hordę wynaturzonych mieszkańców jest urozmaiceniem sobie życia płciowego,
>A Lot podarował owej hordzie swoje córeczki.I to się bogu spodobało.

Pleciesz od rzeczy człowieku. Jak Ty zamierzasz udowodnić, że to się "Bogu" podobało. Czytałeś mój komentarz do Alicji?

>I ocalił Lota.Chociaż zamiast "ocalił" lepiej powiedzieć "nie zamordował jak innych".

Jesteś delikatnie mówiąc nieobiektywny. Ocalił Lota, głównie ze względu na Abrahama, bo Lot był jego bratankiem. A do tego rzeczywiście Lot, był prawdopodobnie najbardziej prawy w całym tym mieście (córki dziewice, gościnność itp.).

Gdyby ludzie rządzący dziś narodami, mieli taką cierpliwość i miłosierdzie jak opisany w Biblii "Bóg", to świat byłby nieporównanie lepszy niż wygląda obecnie. Tylko Ty nie potrafisz tego dostrzec, na skutek niewiedzy i ignorancji na temat Biblii i przez prostactwo ateistycznego wykrzywionego poglądu na temat treści tej księgi.

pozdr.

#78
30-03-2009 18:32
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

>Jesteś delikatnie mówiąc nieobiektywny. Ocalił Lota, głównie ze względu na Abrahama, bo Lot był jego bratankiem.

A więc nie sprawiedliwość a kumoterstwo.

>Gdyby ludzie rządzący dziś narodami, mieli taką cierpliwość i miłosierdzie jak opisany w Biblii "Bóg", to świat byłby nieporównanie lepszy niż wygląda obecnie.

Niektórzy próbowali.Np. Hitler, Stalin, Pol-pot.

#79
30-03-2009 18:42
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi lukaszewicz
@lukaszewicz

>>Jesteś delikatnie mówiąc nieobiektywny. Ocalił Lota, głównie ze względu na Abrahama, bo Lot był jego bratankiem.
>A więc nie sprawiedliwość a kumoterstwo.

Widzę, że Twój ateistyczny "obiektywizm" idzie w parze ze słabą umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Przecież wyraźnie napisałem, że Abraham i pokrewieństwo z nim to główny powód, a do tego Lot był najbardziej ze wszystkich mieszkańców zasługujący na ratunek. Pewnie też zapomniałeś, że kumoterstwo, jakoś nie uratowało żony Lota. Więc jednak nie samo kumoterstwo, tylko Ty jesteś ignorant w kwestiach treści Biblii i umiejętności logicznego kojarzenia faktów.

>>Gdyby ludzie rządzący dziś narodami, mieli taką cierpliwość i miłosierdzie jak opisany w Biblii "Bóg", to świat byłby nieporównanie lepszy niż wygląda obecnie.
>Niektórzy próbowali.Np. Hitler, Stalin, Pol-pot.

Jaki obiektywizm, taki widzę i rozsądek. Akurat podałeś dwa przykłady z historii, gdzie zmieszało się wiara w ewolucję, czyli ateizm z możliwościami jakie daje władza. Przyrównywanie tych postaci do opisanego w Biblii "Boga", to mówiąc obrazowo jakąś choroba umysłu, która upośledza system logicznego myślenia i kojarzenia faktów.

pozdr.

PS.
Lepiej już nie odpowiadaj, dosyć się ośmieszyłeś.

#80
30-03-2009 20:08
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

> Przecież wyraźnie napisałem, że Abraham i pokrewieństwo z nim to główny powód,

A więc jednak kumoterstwo.

> a do tego Lot był najbardziej ze wszystkich mieszkańców zasługujący na ratunek.

Przykładem jego prawości jest właśnie oddanie "córek dziewic" na pastwę tłuszczy.

> Pewnie też zapomniałeś, że kumoterstwo, jakoś nie uratowało żony Lota.

Zona Lota to jedyna pozytywna postać tej obrzydliwej historii.Jej śmierć była niczym nieuzasadnionym mordem.

>Jaki obiektywizm, taki widzę i rozsądek. Akurat podałeś dwa przykłady z historii, gdzie zmieszało się wiara w ewolucję, czyli ateizm z możliwościami jakie daje władza. Przyrównywanie tych postaci do opisanego w Biblii "Boga", to mówiąc obrazowo jakąś choroba umysłu, która upośledza system logicznego myślenia i kojarzenia faktów.

Mogę domniemywać, że bóg jako istota wszystkowiedząca znał teorię ewolucji.Jako, że jest prawdziwa musiał w nią wierzyć.Do tego miał nieograniczoną władzę.Tak więc jak widzisz porównanie było trafne.
Oczywiście wymienieni przeze mnie wcześniej do pięt nie dorastali boskiemu ideałowi.Dlatego napisałem:"próbowali"

>Lepiej już nie odpowiadaj, dosyć się ośmieszyłeś.

Jeśli prosisz to na to nie odpowiem.

#81
30-03-2009 20:40
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

>Czy nie zastanawiałeś się nigdy nad tym, że to strasznie nielogiczne i nieracjonalne, odrzucać istnienie czegoś na podstawie słów osób, które przecież według ateisty nauczają całkowicie bajek i nieprawdy.
Ty naprawdę myślisz, że racjonalnie, albo może lepiej zabrzmi..., czy ma jakikolwiek sens, by ateista zastanawiał się nad tym, czy Bóg jest miłosierny, czy też nie?
Napisałem o Bogu, że według katolików jest on doskonały...nie śledzę na bieżąco nauki kościoła, więc jeśli coś się zmieniło w tym temacie, to bądź tak miły i mnie poinformuj.

>Tak jak nie jest mądre odrzucanie całkowicie istnienia czegoś co zostało przejaskrawione w bajce, tak samo nie jest mądre odrzucanie istnienia w ogóle jakiejś ISW,
Twoim zdaniem...

>Kłamstwo, albo brak umiejętności logicznego myślenia. Skoro by nie miały, to nie posługiwałbyś się ich naukami w dyskusjach o "Bogu".
W przeciwieństwie do Ciebie nie traktuję tego jako argument. Nie zauważyłeś tego? Przypomniałem tylko, co kiedyś mnie uczyli na lekcjach religii.

>Jego nieistnienie wykazywałbyś w sposób naukowy i całkowicie niezależny od nauk KK.
Dobrze wiesz, że nie można udowodnić istnienia Boga, ani też jego nieistnienia. Można posłużyć się jedynie rachunkiem prawdopodobieństwa a wtedy prawdopodobieństwo istnienia Boga, jest równe prawdopodobieństwu istnienia krasnoludków.
Dałeś przykład bajek, wiec i Bóg, jak i krasnoludku mieszczą się w tej konwencji.
Dlaczego więc treść bajek mam traktować wybiórczo?

>Ty tylko wyrażasz krytykę ich nauk, nie masz zielonego pojęcia o obiektywnym podejściu do kwestii istnienia bądź nieistnienia jakiejś ISW. Twój ateizm jawi się z Twoich wypowiedzi, jako czysty anty-katolicyzm, nie racjonalizm.
Akurat w tym wątku nie krytykuję ich nauk, gdyż mnie nie dotyczą. Sądzisz, że antyklerykalizm wyklucza racjonalizm? Niekoniecznie, tak naprawdę nikt do końca nie jest racjonalistą (zobacz w wątku o paleniu) a przynajmniej nie zawsze racjonalnie postępuję.

>Czy są jakieś ateistyczne badania świadczące o tym, że w Biblii "Bóg" jest przedstawiony jako jakiś doskonały absolut.
Pewnie nie ma....mam więc rozumieć, że księża i KK sami wymyślili doskonałość Boga?
Chyba że stwierdzisz, że ja to wymyśliłem...

>>Boga nie ma, więc trudno by ateiści zajmowali się doskonałością czegoś, co nie istnieje.
>I znowu czysta niewiedza i ignorancja połączona z brakiem logiki.
>Otóż ateiści "morze atramentu" wylali w temacie istnienia bądź nieistnienia "Boga".
Zdecyduj się, ateiści "może atramentu" wylali w temacie istnienia,, bądź nieistnienia "Boga", czy też w temacie doskonałości Boga. Masz problemy z rozróżnianiem tych dwóch zagadnień?

>Popatrz sam na siebie i wszystkich użytkowników zaangażowanych w dyskusje o tematyce związanej z religią, "Bogiem" i Biblią. Można śmiało powiedzieć, że ateiści zajmują się głównie "Bogiem"
A jak znajdą wolną chwile, to czasem coś przegryzą, trochę się zdrzemną a czasem coś wypiją...i z znowu biorą się "za Boga". Ładne masz wyobrażenie o ateistach.

>Utytułowane osoby piszą grubaśne książki zarówno o "Bogu", jak i o samej Biblii.
Ja również mogę Ci polecić pewną utytułowaną osobę zajmującą się Biblią:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,662

>>>Ja znam Biblię i niczego takiego w niej nie ma.
>>Znasz jako katolik, czy np. świadek Jehowy...jest to duża różnica.
>Dla ateisty przecież nie powinna być żadna, skoro Biblia to mity, a "Bóg" to postać nieistniejąca.
Rożnica jest taka, że Świadkowie Jehowy w przeciwieństwie do katolików naprawdę znają i czytają Biblie.

>znam Biblię z czysto ateistycznej strony, jako osoba która nie wierzy w nic i nikomu, a każde słowo w Biblii jest dla mnie, tyle warte co jego zgodność z logiką i faktami.
I jak, znajdujesz?

>A jeśli chodzi o ten wątek, to wszystko co w nim pisałem, nie miało żadnego związku z jakąś wiarą, tylko z wiedzą o tym co jest w Biblii.
Nie musisz się tłumaczyć...rozgrzeszenia i tak nie dostaniesz.

>Nie chcą Cię dołować, ale To ja miałem tam rację i to bez żadnych dwóch zdań (popatrz np. na 6 plusów przy wprowadzeniu tematu - inni zrozumieli, tylko Ty nie).
> To, że Wojtka, Małgorzatę i Placownika można oceniać, to doskonale wiedziałem.
I dostałeś odpowiedz na jaką zasłużyłeś.

>A to, że jestem na celowniku dających minusy i nie jestem tu mile widziany,
Mam Ci współczuć? Ja nie daję minusów, chociaż też je otrzymuje.

>to raczej dowód, że mam rację i mówię prawdziwe rzeczy,
Hi hi i Ty masz czelność innym zarzucać brak logiki...



Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

Maciej Wyszpolski (447 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi a.szubert
>Watek ten utworzyłem jedynie jako przeciwstawienie się propagandzie misjonarzy

Moje pytanie brzmi - co tu robią Ci misjonarze? Na racjonaliście nie było mnie chyba rok, wracam, a tu jak na wojnie! Wcześniej czegoś takiego nie było, zdarzał się sporadyczny troll, natomiast teraz...

Być może najciekawsze dyskusje są na zamkniętych forach dla członków PSR W końcu tam trolle dostępu nie mają.

Aleksy Marcin Pędrak (17 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
Widzę Panie Michale Aleksy Mentrak, iż posiadamy podobne nicki

Gdzieś mi się przewinęło coś podobnego do mojego nicka, ale nie wiedziałem, że Pan posiada podobny. Zastanawiam się, czy nie zmienić mojego w takim razie...

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi lotrek

lotrek

>>Czy nie zastanawiałeś się nigdy nad tym, że to strasznie nielogiczne i nieracjonalne, odrzucać istnienie czegoś na podstawie słów osób, które przecież według ateisty nauczają całkowicie bajek i nieprawdy.
>Ty naprawdę myślisz, że racjonalnie, albo może lepiej zabrzmi..., czy ma jakikolwiek sens, by ateista zastanawiał się nad tym, czy Bóg jest miłosierny , czy też nie?

Lotrek, trochę uczciwości proszę stosować w swoich wypowiedziach, chyba nie wypada w tym wieku tak naiwnie manipulować, miej trochę szacunku do siebie. A do tego weź pod uwagę, że choć dużo młodszy to jestem weteranem internetowych polemik, takie rzeczy jak w zdaniu powyżej widzę od razu i jak z nich nie zrezygnujesz, będę je bez litości wytykał jako Twój błąd argumentacyjny.

Chodzi mi oczywiście o to, że w moim zdaniu był zwrot "odrzucenie istnienia", czyli mi nie chodziło absolutnie o to, że rozsądne jest dywagowanie o cechach czegoś lub kogoś, bez upewnienia się wpierw o jego istnieniu bądź nie istnieniu. Zmyśliłeś sobie swoje znaczenie moich słów. Udajesz ślepego i głuchego i komentujesz krytycznie swoje teksty, bo ja niczego takiego nie napisałem, że niby ateista ma zastanawiać się nad tym, czy "Bóg" jest miłosierny.

Inną rzeczą z kolei jest fakt, że ateiści to robią, wystarczy przeczytać tytuł tego wątku i spytać autora, czy jest ateistą?

>Napisałem o Bogu, że według katolików jest on doskonały...
>[...]
>W przeciwieństwie do Ciebie nie traktuję tego jako argument. ..

Znowu coś kręcisz i manipulujesz. Gdzie ja traktuję "doskonałość Boga", jako jakiś argument i niby na co?

>>Jego nieistnienie wykazywałbyś w sposób naukowy i całkowicie niezależny od nauk KK.
>Dobrze wiesz, że nie można udowodnić istnienia Boga, ani też jego nieistnienia...

Błąd kolejny, niczego takiego nie wiem. Wiem za to, że można udowodnić bez większych problemów konieczność istnienia jakiejś Inteligentnej Siły Wyższej, z uwagi na uporządkowaną złożoność zarówno wszechświata z jego prawami fizycznymi, jak i życia biologicznego z człowiekiem na czele.

> Można posłużyć się jedynie rachunkiem prawdopodobieństwa a wtedy prawdopodobieństwo istnienia Boga, jest równe prawdopodobieństwu istnienia krasnoludków.

Kolejny typowy błąd logiczny ateisty. Bardzo łatwo udowodnić nieistnienie krasnoludków, są one związane zwykle z jakąś konkretną bajką. W najprostszej wersji wystarczy spytać autora tej bajki, jeśli jeszcze żyje. Można też czysto naukowo wykazać, że konkretne krasnoludki nie istnieją.
Natomiast "projektanta" i "wykonawcę" naszego świata nie możesz spytać na razie o nic.
Można natomiast zbadać wiarygodność dwóch przeciwstawnych teorii, czyli teorii ewolucji i teorii zaprojektowania. Gdy naukowo przeprowadzi się taką analizę, to p-stwo istnienia ISW odpowiedzialnej za projektowanie jest bliskie jedności, a p-stwo rzeczywistości ewolucji bliskie zera.
Zwyczajnie się na tym nie znasz i uwierzyłeś w bajeczki tych, którzy mieli i mają duży interes w tym byś tak błędnie myślał.

>.. Sądzisz, że antyklerykalizm wyklucza racjonalizm?

Niczego takiego, przecież nie powiedziałem. Racjonalizm jest pojęciem, któremu nadaje się często subiektywne znaczenia. Musiałbyś doprecyzować co dokładnie nazywasz tu racjonalizmem.

>>Czy są jakieś ateistyczne badania świadczące o tym, że w Biblii "Bóg" jest przedstawiony jako jakiś doskonały absolut.
>Pewnie nie ma....mam więc rozumieć, że księża i KK sami wymyślili doskonałość Boga?

Dokładnie tak. Ale tu znowu należałoby doprecyzować co rozumiesz pod pojęciem doskonałość.

>>Otóż ateiści "morze atramentu" wylali w temacie istnienia bądź nieistnienia "Boga".
>Zdecyduj się, ateiści "może atramentu" wylali w temacie istnienia,, bądź nieistnienia "Boga", czy też w temacie doskonałości Boga. Masz problemy z rozróżnianiem tych dwóch zagadnień?

Żadnego, to raczej Tobie się wszystko kręci. Ja wyrażam się precyzyjnie.

>>Utytułowane osoby piszą grubaśne książki zarówno o "Bogu", jak i o samej Biblii.
>Ja również mogę Ci polecić pewną utytułowaną osobę zajmującą się Biblią:
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,662

I co wyczytałeś w jej książkach? Czy według niej "Bóg" opisany w Biblii jest "doskonały"?

>>Dla ateisty przecież nie powinna być żadna, skoro Biblia to mity, a "Bóg" to postać nieistniejąca.
>Rożnica jest taka, że Świadkowie Jehowy w przeciwieństwie do katolików naprawdę znają i czytają Biblie.

Możesz przyjąć, że znam ją pod wieloma względami, lepiej niż Świadkowie, jeśli to Cię tak interesuje.

>>A to, że jestem na celowniku dających minusy i nie jestem tu mile widziany,
>>to raczej dowód, że mam rację i mówię prawdziwe rzeczy,

>Hi hi i Ty masz czelność innym zarzucać brak logiki...
>

Nie brak, tylko płytkość logicznego myślenia, to różnica. Każdy jakąś tam logikę ma, tylko większość błędną i powierzchowną. Tak jak np. Ty powyżej.
Gdybyś pomyślał bardziej obiektywnie, to zastanowiłbyś się dlaczego zamiast pokonać mnie argumentami logicznymi i faktami wykazującymi moje błędy, dają minusy i krytykują.
Gdyby umieli mnie pokonać na logikę i mieli rzeczowe argumenty, to dawno by mnie tu nie było. Sam bym odszedł i to "z podkulonym ogonem". Skoro nie potrafią wykazać mi błędów i udowodnić, że się mylę, tym samym pośrednio dowodzą, że mam rację, a moje argumenty są dla nich zbyt trudne do odparcia.

pozdr.

placownik (17853 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
>Widzę Panie Michale Aleksy Mentrak, iż posiadamy podobne nicki
>Gdzieś mi się przewinęło coś podobnego do mojego nicka, ale nie wiedziałem, że Pan posiada podobny. Zastanawiam się, czy nie zmienić mojego w takim razie...

   Aby nadać tempa procesowi zastanawiania się informuję, że po kolejnej wypowiedzi pod niezmienionym nickiem, Twoje konto zostanie zablokowane.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi lukaszewicz
@lukaszewicz

1.) Niewiedza i ignorancja.

lukaszewicz:
>A Lot podarował owej hordzie swoje córeczki.I to się bogu spodobało

nabuko:
>Jak Ty zamierzasz udowodnić, że to się "Bogu" podobało?

lukaszewicz:
>................................................(zero odpowiedzi)

2.) Pójście w zaparte, niezauważanie cudzych argumentów.

nabuko:
>Ocalił Lota, głównie ze względu na Abrahama, bo Lot był jego bratankiem. A do tego rzeczywiście Lot, był prawdopodobnie najbardziej prawy w całym tym mieście (córki dziewice, gościnność itp.).

lukaszewicz:
>A więc nie sprawiedliwość a kumoterstwo.

nabuko:
>... do tego Lot był najbardziej ze wszystkich mieszkańców zasługujący na ratunek. Pewnie też zapomniałeś, że kumoterstwo, jakoś nie uratowało żony Lota. Więc jednak nie samo kumoterstwo,

lukaszewicz:
>A więc jednak kumoterstwo.

3.) Epatowanie postaciami i słownictwem właściwym dla zbrodni.

lukaszewicz:
a)Niektórzy próbowali.Np. Hitler, Stalin , Pol-pot.
b)Zona Lota to jedyna pozytywna postać tej obrzydliwej historii.Jej śmierć była niczym nieuzasadnionym mordem.

4.) Ośmieszanie się.
a.
>Mogę domniemywać, że bóg jako istota wszystkowiedząca

Skoro się nie wierzy w czyjeś istnienie, nie można domniemywać jaka ta nieistniejąca postać jest. Poza tym niczego takiego, że "Bóg" jest wszechwiedzący w Twoim tego słowa rozumieniu w Biblii nie ma. Ośmieszasz się tylko "na całej linii".
b.
> ("Bóg")..znał teorię ewolucji.Jako, że jest prawdziwa musiał w nią wierzyć..

Istna komedia Nieistniejący według ateisty "Bóg" musiał uwierzyć w ewolucję, bo jest prawdziwa. To w końcu istnieje, czy nie , musi coś czy jest wszechmocny, ewolucję znał, czy w nią uwierzył. Zrobiłeś z siebie pośmiewisko, a dobrze Ci radziłem:

>>Lepiej już nie odpowiadaj, dosyć się ośmieszyłeś.
c.
>Jeśli prosisz to na to nie odpowiem.

Powiedział, nie mówiąc lukaszewicz, udzielając odpowiedzi, która nie jest już według niego odpowiedzią.

pozdr.

#87
31-03-2009 14:01
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko
>>>Lepiej już nie odpowiadaj, dosyć się ośmieszyłeś.

   No właśnie, Janie Lewandowski, kończ waść, wstydu sobie oszczędź.

fides ex necessitate esse non debet

#88
31-03-2009 14:37
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

>Lotrek, trochę uczciwości proszę stosować w swoich wypowiedziach, chyba nie wypada w tym wieku tak naiwnie manipulować, miej trochę szacunku do siebie.
Czego Ty właściwie chcesz... przyczepiłem się, jak rzep do psiego ogona , do mojego określenia biblijnego Boga, że jest doskonały. I że nic takiego w Biblii nie ma.
I nie wystarczą Ci moje argumenty, że tak twierdząc, wcale nie powołuję się na Biblie....a tylko na szkolną naukę religii. Skoro tak pasjonuje Cię temat doskonałości Boga a samemu nie chce Ci się szukać, proszę o to link:
www.teologia.pl/m_k/zag02c-02.htm#2a

Twierdzisz, że znasz lepiej Biblię niż Świadkowie Jehowy....niech Ci będzie, jednak mam większe zaufanie w tej materii do Miłującego prawdę niż do Ciebie.
I skończmy tą bzdurę, która do niczego nie prowadzi i nie doprowadzi, gdyż masz zwyczaj dzielić "włos na czworo" i gmatwać każdą, nawet najbardziej błahą sprawę.





Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

#89
31-03-2009 14:44
 Ocena 1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
>>>>Lepiej już nie odpowiadaj, dosyć się ośmieszyłeś.
>    No właśnie, Janie Lewandowski, kończ waść, wstydu sobie oszczędź.

Tak się szczerze uśmiałem, że chyba dam Ci plusa za Twoją zdolność logicznej analizy.
Pobiłeś w swej ignorancji, wszystkich młodych razem wziętych. Niech się od Ciebie uczą jak można publicznie klepać głupoty, bez żadnej refleksji.
A jasne, przecież u Ciebie refleksja przychodzi z opóźnieniem, najpierw jest wino i śpiew.

Ty to musisz być jakimś geniuszem detektywistycznym

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi lotrek
lotrek

>I skończmy tą bzdurę,....

Mówisz, masz Ze mną jak z dzieckiem, wystarczy poprosić.

pozdr.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365