 |
Katyń - wstydliwy problem lewicy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-04-2009 00:23 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Katyń - wstydliwy problem lewicy
5 na 5 | Mamy film " Katyń", który pokazuje historię zbrodni. Od wielu lat sprawa jest udokumentowana historycznie. A jednak wciąż przez lewicę jest wypierana ze świadomości. Chiny zabroniły wyświetlania filmu z powodów ideologicznych, co nie jest zaskoczeniem. W Rosji film jest prezentowany na zamkniętych pokazach i to też nie zaskakuje. Zaskakuje sytuacja w demokratycznych krajach europejskich, gdzie jest mocne skrzydło lewicowe. We Włoszech film został de facto niedopuszczony do wyświetlania. We Francji recenzje lewicowej prasy były tak kłamliwe, że nawet frankofil A.Michnik nie zdzierżył i ostro im wygarnął. Zwracam się z pytaniem do lewicowców - zwłaszcza tych, którzy tak dzielnie bronili B.Jasieńskiego przed zapomnieniem - dlaczego europejska lewica nie potrafi przyjąć do wiadomości prawdy katyńskiej i w starym stylu cenzuruje sztukę? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>dlaczego europejska lewica nie potrafi przyjąć do wiadomości >prawdy katyńskiej i w starym stylu cenzuruje sztukę? > Europa (nie tylko lewica) ma w nosie krwawe wydarzenia sprzed prawie 70 lat. Europę interesuje przyszłość, a w tej przyszłości dobre stosunki z rozmaitymi partnerami, przede wszystkim handlowymi - w tym z Rosją. Za granicą często stykałam się z opinią, że do niczego nie dojdziemy, jak będziemy tak ciągle rozdrapywać stare rany, zamiast szukać korzyści w przyszłości. W końcu o Katyniu w europejskich szkołach nie uczą, bo dla nich to tylko nic nieznaczący epizod, rozgrywający się dalekich krańcach kontynentu. Katyń jest ważny dla Polaków. Dla nikogo innego. Zauważyłam pewną prawidłowość - Europa (Ameryka też) świętuje zwycięstwa. Polska uroczyście obchodzi rocznice porażek. Ciekawe, dlaczego... Nie mówię, żeby nie pamiętać. Pamiętać musimy, bo cóż byśmy byli warci bez całej naszej historii, tej dobrej i tej złej. Ale może warto inaczej rozłożyć akcenty tej pamięci? Jest jeszcze jedna rzecz - może niektórzy krytycy "Katynia" porównują ten film z "Zamachem na Gibraltarze" i też go uważają za political fiction? Jak mówiłam, dla nich to tylko drobny, niewart uwagi epizod.
|
|
 | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Jak mówiłam, dla nich to tylko drobny, niewart uwagi epizod. Istnieją tysiące amerykańskich filmów o niewartych uwagi epizodach i co najwyżej można ich nie oglądać, ale nie słyszałem by ktoś blokował im dostęp do kin! Przecież nikt nie każe politykom składać deklaracji w sprawie Katynia, ani nawet oglądać tego filmu. Chodzi o to, aby sztuka nie miała cenzury politycznej.
I najciekawsze, co nieco przeczy Twojej tezie. Niemcy, uznawane za największego sojusznika Rosji, zaprosiły Wajdę na swój największy festiwal, a na pokazie zdaje się była sama kanclerz Merkel. Zupełnie inaczej jest we Włoszech i we Francji.
Czy lewicowość i cenzura to nierozłączna para?
|
|
|  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > I najciekawsze, co nieco przeczy Twojej tezie. Niemcy, uznawane za największego sojusznika Rosji, zaprosiły Wajdę na swój największy festiwal, a na pokazie zdaje się była sama kanclerz Merkel.
Teraz są sojusznikami, ale film o Katyniu jest im na rękę, bo przeczy kłamliwej (stalinowskiej) propagandzie, że to 3 Rzesza dokonała masakry w Katyniu.
Ta propaganda do dzisiaj funkcjonuje. Wystarczy poczytać dyskusje pod artykułem o Katyniu w angielskiej wikipedii. Kiedyś poświęciłem całą noc na czytanie tej dyskusji, niesamowita sprawa.
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
|  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >>Jak mówiłam, dla nich to tylko drobny, niewart uwagi epizod. > Istnieją tysiące amerykańskich filmów o niewartych uwagi epizodach i co najwyżej można ich nie oglądać, ale nie słyszałem by ktoś blokował im dostęp do kin! Przecież nikt nie każe politykom składać deklaracji w sprawie Katynia, ani nawet oglądać tego filmu. Chodzi o to, aby sztuka nie miała cenzury politycznej. Przecież nikt nie blokuje. Jest wyświetlany. A że jakiemuś krytykowi się nie spodobał, to inna sprawa. > I najciekawsze, co nieco przeczy Twojej tezie. Niemcy, uznawane za największego sojusznika Rosji, zaprosiły Wajdę na swój największy festiwal, a na pokazie zdaje się była sama kanclerz Merkel. Zupełnie inaczej jest we Włoszech i we Francji. Może i faktycznie Sarkozy nie był na pokazie, ale 30 kopii jest rozpowszechnianych. > Czy lewicowość i cenzura to nierozłączna para? Nie wiem, może. A może to nie zależy od lewicowości? "Katyń" nie jest ocenzurowany w każdym razie, jak wynika z doniesień internetowych.
|
|
| |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | |
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > Dziś narzędziem cenzury nie jest anachroniczny cenzor - dokładnie odpowiedziałem tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,203298#w203339> Nadal nie rozumiem, o co chodzi. Dlaczego tak Cię bolą przepychanki włoskich polityków szczebla lokalnego o to, kiedy co wyświetlać? To ich problem. Mnie to ani ziębi, ani grzeje. Ich strata, nie moja, jak nie obejrzą.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Nadal nie rozumiem, o co chodzi Chodzi o dwulicowość lewicy. Z jednej strony walczą o B.Jasińskiego, bo polityka nie powinna ograniczać sztuki, a z drugiej strony postępują dokładnie na odwrót i próbują ograniczać sztukę, bo źle im się kojarzy politycznie.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >>Nadal nie rozumiem, o co chodzi > Chodzi o dwulicowość lewicy. Z jednej strony walczą o B.Jasińskiego, bo polityka nie powinna ograniczać sztuki, a z drugiej strony postępują dokładnie na odwrót i próbują ograniczać sztukę, bo źle im się kojarzy politycznie. > Ale prawica robi dokładnie tak samo, tylko na odwrót, więc w sumie na jedno wychodzi i jedni warci drugich. Przywary lewicy i prawicy są mi obojętne, trzymam się od obu z daleka. Nie przejmuję się tym zupełnie. Czytam, co chcę i oglądam, co chcę, żadna frakcja polityczna nie będzie mi nakazywała albo zakazywała. Oficjalnej cenzury nie ma, więc dostęp do unikanych przez politycznych lub kościelnych oficjeli dzieł można znaleźć. A z tych reklamowanych można zrezygnować. Prawda?
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Prawda? Prawda jest taka, że trudno obejrzeć film, który nie jest dystrybuowany, nie jest wyświetlany. No chyba, że przyjmiemy piratowanie za cywilizacyjny standard.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > >Prawda?> Prawda jest taka, że trudno obejrzeć film, który nie jest dystrybuowany, nie jest wyświetlany. No chyba, że przyjmiemy piratowanie za cywilizacyjny standard.> Prawda to jest taka, że większość tych niewyświetlanych produkcji na to nie zasługuje. Wartościowe kino offowe ma swoje kanały dystrybucji i da się do filmów dotrzeć niczego nie piratując. Piratowanie jest w złym tonie, pomijając już fakt, że jest nielegalne
|
|
| | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Prawda to jest taka, że większość tych niewyświetlanych produkcji na to nie zasługuje Widzisz, a ja głupi myślałem, że naczelny wszystkowiedzący nie istnieje i ludzie mają prawo sami ocenić, czy i co im się podoba.
>Wartościowe kino offowe ma swoje kanały dystrybucji i da się do filmów dotrzeć niczego nie piratując Mimo całej niechęci, z wielu względów, Katyń nie jest filmem offowym.
|
|
| | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >>Prawda to jest taka, że większość tych niewyświetlanych produkcji na to nie zasługuje > Widzisz, a ja głupi myślałem, że naczelny wszystkowiedzący nie istnieje i ludzie mają prawo sami ocenić, czy i co im się podoba. Zbyt kosztowny eksperyment. >>Wartościowe kino offowe ma swoje kanały dystrybucji i da się do filmów dotrzeć niczego nie piratując > Mimo całej niechęci, z wielu względów, Katyń nie jest filmem offowym. Ja nie mówię o "Katyniu". "Katyń" jest wyświetlany wszędzie na całym świecie. A że w jakimś włoskim miasteczku komuś się nie spodobało i nie wstawił go do repertuaru miejscowego kina, to cóż z tego? Mnie to nie boli.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
> Zupełnie inaczej jest we Włoszech i we Francji. Zupełnie? > Przecież nikt nie każe politykom składać deklaracji w sprawie Katynia, ani nawet oglądać tego filmu. Ano nie każe. Cytat:Cytat:Cytat:Cytat:Cytat: I jeszcze fragmencik recenzji: Cytat: Film, który należałoby oglądać obowiązkowo, a do tego na stojąco, polecany przez ministra do wyświetlania na specjalnych seansach dla szkół, pokazywany (być może) na Festiwalu w Wenecji na specjalną prośbę tegoż ministra, pomimo iż oficjalnie został odrzucony. Dla szerokiej publiczności we Włoszech "Katyń" jest spalony. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Cytat:Francja: dystrybucja filmu "Katyń" natrafia na przeszkodyWiceprzewodniczący francuskiego Zgromadzenia Narodowego skrytykował brak wsparcia dla dystrybucji we Francji filmu "Katyń" - informuje polskieradio.pl. Marc Le Fur z centroprawicowej partii UMP był współorganizatorem specjalnej projekcji polskiego filmu dla członków francuskiego parlamentu. Projekcja "Katynia" odbyła się w sali kinowej w podziemiach Zgromadzenia Narodowego w Paryżu. Było na niej obecnych około 50 deputowanych. W wywiadzie dla Polskiego Radia Marc Le Fur poinformował, że jako deputowany wystosował niedawno oficjalne zapytanie do minister kultury Christine Albanel w sprawie braku wsparcia dystrybucji filmu "Katyń". Według niego podlegająca ministerstwu instytucja Centre National de la Cinematographie pomaga w dystrybucji niemal wszystkich filmów. Film Wajdy został ponoć uznany za " niegodny" takiego wsparcia. Mrc Le Fur wyraził obawę, że wśród francuskich autorytetów intelektualnych wciąż są ludzie, dla których Mur Berliński nie całkiem upadł. Ludzie, którzy nie lubią, gdy krytykuje się okres historii, z którym się oni przynajmniej częściowo utożsamiają. O problemach z dystrybucją filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy we Włoszech, informował na początku marca dziennik katolicki "Avvenire". Autor artykułu "Film, który wywołuje strach. Przybywa Katyń, a ze strony Włoch - cenzura" Luigi Geninazzi przytoczył słowa włoskiego dystrybutora filmu, zdaniem którego w Italii doszło do swoistego "bojkotu" dzieła polskiego reżysera. Do włoskich kin film trafił 13 lutego, po wielu miesiącach zrywanych rozmów na temat dystrybucji. Zobaczyć można było go zaledwie w 12 kinach na terenie kraju. W Rzymie "Katyń" wszedł do repertuaru tylko trzech kin. Trudno tłumaczyć ten fakt słabym zainteresowaniem ze strony widzów skoro np. podczas projekcji dzieła Andrzeja Wajdy w Mediolanie część widzów stała, a kilkaset osób nie zdołało kupić biletów i już go nie obejrzało, bo zszedł z ekranów. www.piotrskarga.pl/ps,3392,2,0,1,I,informacje.html Nie chodzi o to byśmy toczyli pojedynek na cytaty, ocierając się o konwencję Gombrowicza. Cieszę się, że po akcji europejskiej centroprawicy film jednak przedarł się do świadomości publicznej. Szkoda, że film, element sztuki, bez poparcia politycznego, nie może zaistnieć na rynku w krajach o silnej frakcji lewicowej. Ale czego można oczekiwać od Francji, która po II wojnie światowej pozwalała Stalinowi na organizowanie na swoim terytorium obozów koncentracyjnych dla osób pochodzących z radzieckiej strefy wpływów.
|
|
 | 6 na 6 | jarcio (1198 punktów) | >Europa (nie tylko lewica) ma w nosie krwawe wydarzenia sprzed prawie 70 lat.
W takim razie dlaczego ściga się za głoszenie tzw. "kłamstwa oświęcimskiego" ? Dlaczego za głoszenie faszyzmu dostaje się wyrok, a za głoszenie komunizmu nikogo kara nie spotyka ? Dlaczego tam chroni się pamięć ofiar konkretnej ideologii lecz nie każdej ?
>Europę interesuje przyszłość. Za granicą często stykałam się z opinią, że do niczego nie dojdziemy, jak będziemy tak ciągle rozdrapywać stare rany, zamiast szukać korzyści w przyszłości. W końcu o Katyniu w europejskich szkołach nie uczą.
W Europie od dawna panuje zwykłe lewactwo. Ta plaga ogarnęła Europę już na początku XX wieku co było doskonale widać w nastawieniu tamtejszej inteligencji do socjalizmu, a później do Hitlera, którego traktowano jak jakiegoś podwórkowego rozrabiakę. Już wtedy była cała masa, do dzisiaj bardzo znanych, myślicieli czy pisarzy o poglądach lewicowych. Ówczesna Europa socjalizm znała wyłącznie z teorii - na tym polu brylowali intelektualiści, którzy udowadnali swojemu społeczeństwo jak to dobrze w ZSRR się dzieje. Tam nigdy nie poznano, w takim stopniu jak w centrum Europy, co to takiego praktyka komunizmu. Więc niby co oni mogą wiedzieć o historii ? Dość wspomnieć, że gdy Gustaw Herling-Grudziński wydał swoją książkę w Anglii to jakiś recenzent napisał sugestywnie, że to relacja jakiegoś rusofoba i tak należy traktować zbiór fantazji spisanych w tej książce. Dlaczego więc dyletanci z zachodu mieliby pamiętać o Katyniu ? Oni, zapewne do dzisiaj, uważają, że to wymysł polskich rusofobów.
>Zauważyłam pewną prawidłowość - Europa (Ameryka też) świętuje zwycięstwa. Polska uroczyście obchodzi rocznice porażek. Ciekawe, dlaczego...
Ameryka nie świętuje porażek bo niby kiedy przegrała ?
|
|
|  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
>Ameryka nie świętuje porażek bo niby kiedy przegrała ? W Wietnamie?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | >>Ameryka nie świętuje porażek bo niby kiedy przegrała ? >W Wietnamie?
Wojna w Wietnamie była epizodem w batalii z komunizmem, którą to batalię Ameryka wygrała.
|
|
| | |  | | jad11 (18783 punktów) | >>>Ameryka nie świętuje porażek bo niby kiedy przegrała ? >>W Wietnamie? >Wojna w Wietnamie była epizodem w batalii z komunizmem, którą to batalię Ameryka wygrała.
Chyba tak. Czy odbywają się jakieś uroczystości upamiętniające to zwycięstwo?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | 2 na 2 | xarion (917 punktów) | >>>Ameryka nie świętuje porażek bo niby kiedy przegrała ? >>W Wietnamie? >Wojna w Wietnamie była epizodem w batalii z komunizmem, którą to batalię Ameryka wygrała. > Wietnam byl wlasciwie poligonem - pare lat po wiekszej wojnie trzeba bylo oczyscic troche magazyny i wyprobowac nowe technologie (np napalm)... Poligon zreszta dla obu stron.....
|
|
3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | > We Włoszech film został de facto niedopuszczony do wyświetlania. We Francji recenzje lewicowej prasy były tak kłamliwe, że nawet frankofil A.Michnik nie zdzierżył i ostro im wygarnął. Zwracam się z pytaniem do lewicowców - zwłaszcza tych, którzy tak dzielnie bronili B.Jasieńskiego przed zapomnieniem - dlaczego europejska lewica nie potrafi przyjąć do wiadomości prawdy katyńskiej i w starym stylu cenzuruje sztukę?A gdzie widzisz tutaj cenzurę, bo np. tutaj film.wp.pl(*)co,wiadomosc.html?ticaid=17ef8 czy tutaj film.inter(*)dzi-do-francuskich-kin,1284156wszyscy, razem z lewicą, zgodnie pieją pochwały Wajdzie. Wg mnie jedna (czy nawet parę) recenzji w "Mondzie" nie robi od razu cenzury, niezależnie od stopnia ich idiotyzmu.
|
|
 | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > A gdzie widzisz tutaj cenzurę, bo np. tutaj film.wp.pl(*)co,wiadomosc.html?ticaid=17ef8 czy tutaj film.inter(*)dzi-do-francuskich-kin,1284156> wszyscy, razem z lewicą, zgodnie pieją pochwały Wajdzie.> Wg mnie jedna (czy nawet parę) recenzji w "Mondzie" nie robi od razu cenzury, niezależnie od stopnia ich idiotyzmu. Współczesna cenzura wygląda odmiennie od tej siermiężnej z lat PRL. Dziś cenzura to po prostu blokowanie dostępu do kanałów dystrybucji i tak ją postrzegam. We Włoszech najpierw była blokada, a dopiero po tym jak podniesiono wrzawę, ministerstwo kultury nieco odblokowało temat. WP.pl:"Katyń" Andrzeja Wajdy jest zbyt "niewygodny" we Włoszech, zwłaszcza dla dominującej w kulturze lewicy, i dlatego jest pokazywany zaledwie w kilku salach kinowych - taką opinię wyraził włoski dystrybutor Mario Mazzarotto w obszernym wywiadzie dla "Il Giornale".
W rozmowie z dziennikiem, wydawanym przez rodzinę premiera Silvio Berlusconiego, Mazzarotto ze szczegółami opowiedział o trudnościach, na jakie napotykał próbując wprowadzić film do kin we Włoszech. WP.pl:Minister kultury Włoch Sandro Bondi poprosił kierownictwo festiwalu filmowego w Wenecji, by "Katyń" Andrzeja Wajdy został zaprezentowany w czasie jego najbliższej edycji we wrześniu - podała agencja ANSA.
Włoska agencja podkreśliła powołując się na szefa resortu, że apel ten wystosował po tym, jak dowiedział się "ze zdumieniem", że film pokazywany jest we Włoszech tylko w siedmiu salach kinowych, podczas gdy w tym kraju jest ich 4 tysiące WP.pl:Polityczna awantura o pokazy "Katynia" Andrzeja Wajdy wybuchła w mieście Vercelli na północy Włoch i wśród czołówki włoskich polityków - informuje w środę dziennik "Corriere della Sera".
Powodem sporu jest to, że miejscowy asesor do spraw kultury, wywodzący się z centroprawicy, podjął decyzję o organizacji projekcji filmu polskiego reżysera w tamtejszych liceach z okazji przypadającego w sobotę Święta Wyzwolenia. Upamiętnia ono wyzwolenie Mediolanu i Genui przez antyfaszystowskich lewicowych partyzantów 25 kwietnia 1945 roku.
Włoska lewica pyta: "co to święto ma wspólnego ze zbrodnią katyńską?" i uważa, że jest to "prowokacja", ponieważ - według opozycji - centroprawica wykorzystuje film do ataków na swych politycznych przeciwników.
"Interesujące dzieło Wajdy ukazuje dwuznaczny epizod II wojny światowej, ale jest to wybór niefortunny" - twierdzi cytowany w dzienniku przedstawiciel opozycyjnej centrolewicowej Partii Demokratycznej (PD) w Vercelli, a zarazem krytyk filmowy Giorgio Simonelli.
Była minister kultury w rządzie lewicy, obecnie odpowiedzialna za związane z nią sprawy w PD Giovanna Melandri oświadczyła, że 25 kwietnia to "symbol wyzwolenia z każdego totalitaryzmu i fałszu historii". Zdaniem Melandri, konieczne jest ujawnianie zbrodni komunizmu, ale - jak dodała - wiązanie "Katynia" z tym dniem jest "podwójną prowokacją", która szkodzi zarówno dacie 25 kwietnia, jak i temu "ważnemu filmowi".
To kolejna odsłona trwającej we Włoszech od wielu tygodni polemiki wokół dzieła Wajdy. Zapoczątkowały ją postawione przez katolicki dziennik "Avvenire" zarzuty ocenzurowania filmu i jego bojkotu. Promocją filmu zajęli się czołowi politycy centroprawicowej koalicji rządowej, którzy urządzili jego specjalny pokaz w Rzymie Problemy z dystrybucją są tylko tłem dla ogólnego pytania. Dlaczego lewica tak walczy z "głupim" filmem, w sumie go promując? Przecież nie dotyczy do spraw Włoch. Nie kompromituje włoskiej lewicy. Czyżby internacjonalizm był wiecznie żywy a portret Soso wciąż wisi w szafie?
|
|
2 na 2 | Tronicki (280 punktów) | Cenzurując właśnie sprawiamy że ci ludzie umierają po raz kolejny, tym razem w nawet gorszy sposób, nie można Myślec o przyszłości bez przeszłości, zresztą to charakteryzuje lewice, zawsze gdy coś zawali nagle zaczyna mówić tylko o przyszłości, by zapomnieć o jej własnych grzeszkach z przeszłości, pytanie tylko ile razy jeszcze ludzie będą sie na to łapać ? Na tej samej zasadzie można cenzurować filmu typu "Amistad" w USA gdyż nie pomagaja one w budowaniu wspólnego społeczeństwa amerykańskiego a tylko powielają schematy "biały zły, czarny dobry", nikt jednak tego nie robi mówiąc "liczy się przyszłość"
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >nie można Myślec o przyszłości bez przeszłości...
To banał. Problemem jest jak zwykle problem miary: ile tej przeszłości potrzeba? Ile jest ci jej potrzebne, żeby przejść po wąskiej kładce na drugi brzeg? Uważam, że argumentowanie przeszłością jest równie zbędne, co argumentowanie wiarą (religie zakorzenione są w przeszłości, rzekomo sakralnej). Racjonalizm skierowany jest przede wszystkim na tu i teraz. Jeśli o mnie chodzi, to nie ma przyjemniejszego zajęcia jak zapominanie.
|
|
|  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Jeśli o mnie chodzi, to nie ma przyjemniejszego zajęcia jak zapominanie Tak, wtedy codziennie rano parzysz się w kuchni, bo nie pamiętasz, że jest gorąca... a na koniec zabija Cię samochód, bo... zapomniałeś, że na czerwonym się nie przechodzi.
|
|
| |  | 2 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > >Jeśli o mnie chodzi, to nie ma przyjemniejszego zajęcia jak zapominanie> Tak, wtedy codziennie rano parzysz się w kuchni, bo nie pamiętasz, że jest gorąca... a na koniec zabija Cię samochód, bo... zapomniałeś, że na czerwonym się nie przechodzi. A gdyby nie Napoleon lub Stalin, to z pewnością nie trafiłbym do toalety.
|
|
| | |  | 1 na 1 Lubicz (752 punktów) (zablokowany) | Gdyby nie Stalin i Hitler, w Warszawie, w której mieszkam nie byłoby tyle tysięcy grobów, za to byłaby ze dwa razy większą metropolią, a PKB (poziom krajowego bogactwa) w Polsce byłby co najmniej 2 razy wyższy.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | >Gdyby nie Stalin i Hitler, w Warszawie, w której mieszkam... Gdyby babcia miała wąsy a lepiej....gdyby Mieszko I nie chciał się ochrzcić, to katolicy nie zawłaszczaliby dzisiaj Polski, albo gdyby król Jan III Sobieski nie słuchał żony, to Turcy rozbiliby Austrię i przynajmniej jednego zaborcy byłoby mniej. Co mamy z gdybania? Gdybyś urodził się w USA, byłbyś może prezydentem tego kraju....
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Lubicz (752 punktów) (zablokowany) | >>Gdyby nie Stalin i Hitler, w Warszawie, w której mieszkam... > Gdyby babcia miała wąsy a lepiej....gdyby Mieszko I nie chciał się ochrzcić, to katolicy nie zawłaszczaliby dzisiaj Polski, albo gdyby król Jan III Sobieski nie słuchał żony, to Turcy...
Czyli jednak coś pamiętasz? Pamiętasz Mieszka I a nie chcesz pamiętać o znacznie bliższym Katyniu, to się nazywa pamięć wybiórcza. Zaś Mieszko I i katolicyzm to jest związek przyczynowo - skutkowy, podobnie jak wymordowanie milionów mieszkańców Polski i jej zniszczenie ma skutek w jej liczebności i poziomie życia.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Czyli jednak coś pamiętasz? Pamiętasz Mieszka I a nie chcesz pamiętać o znacznie bliższym Katyniu, to się nazywa pamięć wybiórcza.
Nie sposób całkowicie odrzucić pamięci. Nie chodzi o Alzheimera, ale o racjonalny stosunek do świata, w tym do historii. Historia nie powinna wypaczać naszych stosunków z ludźmi czy też - na płaszczyźnie politycznej - narodami. Racjonalna jest pewna nieufność wobec każdego człowieka (z sobą włącznie) czy instytucji (np. państwa), która wynika nie tyle z historii, co ze struktury ludzkiego ego. Bliźniego należy w tym samym stopniu kochać, co mieć się na baczności przed jego nieobliczalnością. Ta reguła mogłaby mieć też pewien wariant polityczny: w naszych stosunkach na przykład z Rosją Katyń nie musiałby odgrywać roli, jaką starają mu się nadać politycy (zbijając polityczny interes kosztem aktualnych problemów). Racjonalność taka w żadnym wypadku nie zakłada polityki ustępstw. I jeszcze jedno: dobrze jest też uczyć się historii od innych: z innej perspektywy okazuje się bowiem, że nasze problemy mogą być po prostu niczym, że wcale nie muszą stanowić o naszej tożsamości.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Magda Sikorska (149 punktów) | >Gdyby nie Stalin i Hitler, w Warszawie, w której mieszkam nie byłoby tyle tysięcy grobów, za to byłaby ze dwa razy większą metropolią, a PKB (poziom krajowego bogactwa) w Polsce byłby co najmniej 2 razy wyższy. >
Gdyby nie Stalin i Hitler, moi dziadkowie w ogóle by się nie poznali, moi rodzice nie przyszliby na świat, ergo nie byłoby mnie. Nie wiadomo, co by się stało, gdyby.
W czasach biedy i kryzysu działania radykalne mają się dobrze. Podejrzewam, że gdyby Stalin się nie urodził, następcą Lenina zostałby inny człowiek, jak i w dotkniętych kryzysem Niemczech władzę przejęliby inni zwolennicy totalitaryzmów.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >w Warszawie, w której mieszkam nie byłoby tyle tysięcy grobów...
Wiem, groby niosą ze sobą smutek. Ale to nie znaczy, że należy z nich robić garby. I to zarówno w życiu indywidualnym, jak i zbiorowym.
|
|
| | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Gdyby nie Stalin i Hitler, w Warszawie, w której mieszkam nie byłoby tyle tysięcy grobów, za to byłaby ze dwa razy większą metropolią, a PKB (poziom krajowego bogactwa) w Polsce byłby co najmniej 2 razy wyższy. A gdzie ja bym mieszkał? (obecnie w Szczecinie)
|
|
| | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >Gdyby nie Stalin i Hitler, w Warszawie, w której mieszkam nie byłoby tyle tysięcy grobów, za to byłaby ze dwa razy większą metropolią, a PKB (poziom krajowego bogactwa) w Polsce byłby co najmniej 2 razy wyższy. >
A Ty? Czy Ty byś istniał? Zastanawiałeś się nad tym?
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Nie sądzę, że to lewica jest niechętna "Katyniowi". Dzisiejsza lewica jest bardziej zapatrzona w Brukselę, niż w Moskwę.
Katyń nie budzi entuzjazmu, bo po prostu większości Europejczyków sprawa nie dotyczy i nie mają do niej stosunku emocjonalnego. Niektórzy znów uważają, że rozpamiętywanie takiego "epizodu" w kontekście holokaustu jest niestosowne, a wpływy tych ostatnich, jak wiadomo sięgają daleko.
|
|
| lotrek (14275 punktów) | >A jednak wciąż przez lewicę jest wypierana ze świadomości. Czy piszesz o obecnej polskiej lewicy?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Czy piszesz o obecnej polskiej lewicy?Autocytat:Chiny zabroniły wyświetlania filmu z powodów ideologicznych, co nie jest zaskoczeniem. W Rosji film jest prezentowany na zamkniętych pokazach i to też nie zaskakuje. Zaskakuje sytuacja w demokratycznych krajach europejskich, gdzie jest mocne skrzydło lewicowe. We Włoszech film został de facto niedopuszczony do wyświetlania. We Francji recenzje lewicowej prasy były tak kłamliwe, że nawet frankofil A.Michnik nie zdzierżył i ostro im wygarnął.
|
|
|  | | lotrek (14275 punktów) |
> Autocytat:Chiny zabroniły wyświetlania filmu z powodów ideologicznych, co nie jest zaskoczeniem. W Rosji film jest prezentowany na zamkniętych pokazach i to też nie zaskakuje. Zaskakuje sytuacja w demokratycznych krajach europejskich, gdzie jest mocne skrzydło lewicowe. We Włoszech film został de facto niedopuszczony do wyświetlania. We Francji recenzje lewicowej prasy były tak kłamliwe, że nawet frankofil A.Michnik nie zdzierżył i ostro im wygarnął. We Włoszech film ten posłużył do rozgrywek politycznych i nie odnosił się do treści filmu. Cytat:Nie dawno "Katyń" w reżyserii Andrzeja Wajdy trafił do kin we Włoszech. Jak się okazało wokół obrazu nagromadziło się mnóstwo (głównie politycznych ) nieporozumień. Przede wszystkim największą sensację wywołała decyzja miejscowego asesora do spraw kultury (centroprawica) o projekcji filmu w liceach w Święto Wyzwolenia. Po tej decyzji zagrzmiała opozycja (czyt.lewica), że kulturę wykorzystuję się do walki politycznej i bezwzględnych nokautów przeciwnika. Poza tym, głównym argumentem dla opozycji stało się zasadnicze pytanie: co "Katyń" ma wspólnego ze Świętem Wyzwolenia? A we Francji nie jest tak źle, jak wynika z Twojego cytatu: wiadomosci(*)elo,wid,9665780,wiadomosc.html
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
5 na 5 | Magda Sikorska (149 punktów) | Na początek witam - mój pierwszy post na forum (: Do wzięcia udziału w dyskusji skłoniło mnie przede wszystkim wciąż pojawiające się, niestety, wrzucanie wszystkich światopoglądów lewicowych do jednego wora. W dyskusji politycznej w Polsce wciąż funkcjonuje stereotyp "lewica=komuchy", nawet w przypadku na wskroś kapitalistycznych tworów socjalliberalnych. Od razu zaznaczę, że chociaż ideologicznie bliżej mi do lewej strony sceny politycznej, nie podobają mi się metody stosowane przez największą polską partię lewicową (SLD) i mam z nimi nie po drodze. Co do tematu; jestem za szeroko pojętą wolnością słowa i nie popieram cenzury w żadnym wydaniu. Wydaje mi się, że nie jest to kwestia wyłącznie lewicowa, w polityce już tak jest, że ignoruje się i zwalcza sprawy niewygodne. Jedni tępią księży, inni tępią gejów i tak to z grubsza funkcjonuje. "Nasz Dziennik" oburza się na antyklerykalizm, "Gazeta Wyborcza" oburza się na antysemityzm, ja nie oburzam się zbytnio. Przyznam się szczerze, że filmu "Katyń" nie obejrzałam, nie miało to jednak związku z poglądami politycznymi. Związek Radziecki był państwem totalitarnym, czego nie neguję; morderstwo polskich oficerów było zbrodnią, której wybielić się nie da (zabito tam również jednego z braci mojego pradziadka). Z drugiej strony, jeśli komuś się ten film po prostu nie podobał, dlaczego ma nie mieć prawa do negatywnej recenzji? Został poruszony jeszcze jeden z aspektów sprawy - na Zachodzie zainteresowanie polityką (zwłaszcza polityką historyczną), jak i dziejami państw bezpośrednio zależnych od ZSRR, jest zdecydowanie mniejsze niż w Polsce. Ludzie nie interesują się przeszłością, tylko przyszłością. Ostatnio spędziłam tydzień w Niemczech i tam wyborcy często głosują na zasadzie "który polityk jest ładniejszy, który wygląda sympatycznie, kto ma fajną/ego żonę/partnerkę/męża/partnera". Bardzo proszę nie sprowadzać wszystkich poglądów lewicowych do socjalizmu w wydaniu PRL
|
|
 | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Na początek witam - mój pierwszy post na forum (: Powodzenia na nowej drodze życia, życzę Tobie, a przede wszystkim Twojemu partnerowi.  > Do wzięcia udziału w dyskusji skłoniło mnie przede wszystkim wciąż pojawiające się, niestety, wrzucanie wszystkich światopoglądów lewicowych do jednego wora Staramy się iść nieco pod prąd - spójrz tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,203300> nie podobają mi się metody stosowane przez największą polską partię lewicową (SLD) i mam z nimi nie po drodze Jako i ja, w rzeczy samej. > Z drugiej strony, jeśli komuś się ten film po prostu nie podobał, dlaczego ma nie mieć prawa do negatywnej recenzji? Sęk w tym, że by mógł mu się nie podobać, to musi móc go gdzieś zobaczyć. I w tym właśnie jest problem. Film może się nie podobać, ale fakty trzeba znać i szanować. Osobiście filmu nie widziałem i nie zamierzam oglądać, jednak jestem przeciw odbieraniu prawa do prezentacji sztuki. > Bardzo proszę nie sprowadzać wszystkich poglądów lewicowych do socjalizmu w wydaniu PRL A ja bardzo proszę, by lewica w końcu zrobiła porządek z tymi pogrobowcami komuny, to może przestanę jednoznacznie identyfikować socjalizm z PRL.
|
|
|  | 1 na 1 | Itarilde (149 punktów) | > Powodzenia na nowej drodze życia, życzę Tobie, a przede wszystkim Twojemu partnerowi. Jakiemu partnerowi? > Sęk w tym, że by mógł mu się nie podobać, to musi móc go gdzieś zobaczyć. I w tym właśnie jest problem. Film może się nie podobać, ale fakty trzeba znać i szanować. Osobiście filmu nie widziałem i nie zamierzam oglądać, jednak jestem przeciw odbieraniu prawa do prezentacji sztuki.Jeśli ktoś chce zobaczyć film, to wiemy, że i tak go zobaczy. "Katyń" nie jest na tyle niszową produkcją, żeby nie był ogólnie dostępny w epoce powszechnej internetyzacji. Zgadzam się jednak z Tobą, że ideologia nie powinna cenzurować sztuki. Nieważne, czy jest to ideologia z lewej, czy z prawej strony. > A ja bardzo proszę, by lewica w końcu zrobiła porządek z tymi pogrobowcami komuny, to może przestanę jednoznacznie identyfikować socjalizm z PRL. OK, ale jaka lewica? Kto konkretnie? Wyborcy, działacze, posłowie, przywódcy partii?
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Zgadzam się jednak z Tobą, że ideologia nie powinna cenzurować sztuki. Nieważne, czy jest to ideologia z lewej, czy z prawej strony. I dokładnie o to chodzi!
>OK, ale jaka lewica? Kto konkretnie? Wyborcy, działacze, posłowie, przywódcy partii? Wyborcy czerwonej lewicy.
|
|
| |  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > >Powodzenia na nowej drodze życia, życzę Tobie, a przede wszystkim Twojemu partnerowi. > Jakiemu partnerowi?Kolega Robert Zawecki sonduje
|
|
2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > jest udokumentowana historycznie. A jednak wciąż przez lewicę jest wypierana ze świadomości.Masz zwyczaj za wszystko winić lewicę a może Europe i Świat problem Katynia zwyczajnie nie interesuję. Z dzisiejszego numeru tygodnika "Polityka"... Cytat:Dodajmy jeszcze zamieszanie wokół "Katynia" Andrzeja Wajdy, który trafił na ekrany za granicą, ale jak na razie wielkich sukcesów nie odnosi. Włoski dystrybutor w wywiadzie udzielonym "Il Giornale" oskarżył tamtejszych kiniarzy, że nie chcą filmu pokazywać. Przy okazji dostało się całej bez mała Europie, która tragicznym losem polskich jeńców wojennych nie jest w ogóle zainteresowana. Francuzi, którzy w przeszłości zachwycali się filmami Andrzeja Wajdy, "Katynia" najprawdopodobniej w ogóle nie zrozumieli, o czym świadczyć może kuriozalna recenzja w "Le Monde" skupiająca się na zarzucie, że polski reżyser nie pokazał Holocaustu. (Francuskiemu krytykowi ignorantowi dowcipnie i ostro odpowiedział Adam Michnik w artykule opublikowanym w "Le Monde" i w "Gazecie Wyborczej"). www.polity(*)-i-zamet/Lead33,935,289009,18/
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Masz zwyczaj za wszystko winić lewicę Za wszystko nie, część win zostawiam dla KK, czasem też dla ekomaniaków.
>może Europe i Świat problem Katynia zwyczajnie nie interesuję Każdego może nie interesować - jego prawo. Nikogo też nie mam zamiaru przymuszać. Ale każdy powinien mieć możliwość wyrażenia swojego zainteresowania. Jestem przeciw cenzurze politycznej, obojętnie z której opcji pochodzi. Dziwi mnie jednak, a nawet trochę śmieszy, traktowanie filmu jako problemu politycznego. I to filmu nakręconego >60 lat po wydarzeniu.
|
|
| Liss (2003 punktów) | > Mamy film "Katyń", który pokazuje> historię zbrodni. Od wielu lat sprawa> jest udokumentowana historycznie. A jednak wciąż przez lewicę jest wypierana ze świadomości.> Chiny zabroniły wyświetlania filmu z powodów ideologicznych, co nie jest zaskoczeniem. W> Rosji film jest prezentowany na zamkniętych pokazach i to też nie zaskakuje. Zaskakuje sytuacja w> demokratycznych krajach europejskich, gdzie jest mocne skrzydło lewicowe. We Włoszech film został de> facto niedopuszczony do wyświetlania. We Francji recenzje lewicowej prasy były tak kłamliwe, że> nawet frankofil A.Michnik nie zdzierżył i ostro im wygarnął.> Zwracam się z pytaniem do lewicowców - zwłaszcza tych, którzy tak dzielnie bronili> B.Jasieńskiego przed zapomnieniem - dlaczego europejska lewica nie potrafi przyjąć do wiadomości> prawdy katyńskiej i w starym stylu cenzuruje sztukę?> Co zrobiliby zamordowani oficerowie , gdyby nie zostali zamordowani . Sowieci zdaje się proponowali "współprace" ,ale że byli to ludzie honorowi -dla mnie to aż za ,to odmówili i pewnie trochę zmienili swój los,ale w jakim stopniu ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|