Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oto jestem!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
10-05-2009 02:59atre (971 punktów)Oto jestem!
Ocena -2 na 2
Napisałem w wypowiedzi inicjującej wątek "...faktem jednak jest (c.d.):

Cytat:
pogląd związany z ateizmem, który można by w jakiś sposób nazwać światopoglądem to po prostu twierdzenie iż świat nie został stworzony(...)albo - inaczej mówiąc - wykluczenie aktu stwórczego, albo jeszcze inaczej: twierdzenie iż akt stwórczy nie był potrzebny, konieczny.


Dostałem odpowiedź:

Cytat:
W takim razie masz bardzo ograniczone pojęcie o ateizmach - sugeruję przysiąść fałdów i poczytać. W jednym wątku nie sposób tego opisać. Ateista wcale nie musi uważać, że świat nie został stworzony, jeżeli już o tym dosłownie mowa.
(wytłuszczenie moje)

link do tej wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,206609#w206658

Autor powyższej wypowiedzi próbował to uzasadniać, więc napisałem:

Cytat:
nie znajdziesz jednego ateisty, który uznaje akt stwórczy, ideę stworzenia za słuszną. Do usłyszenia jak go znajdziesz.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,206609#w206953

Dostałem na drugi dzień odpowiedź od tego samego rozmówcy:

Cytat:
To akurat proste, bo choćby ja. To nawet lepiej, bo temu nie zaprzeczysz. Czekam więc na ustosunkowanie się do treści lub przyznanie, że się zagalopowałeś w swoich wywodach.
PS Nie było mowy o uznawaniu aktu stwórczego za słuszny, ale o to, że ateista nie musi zaprzeczać, że świat mógł zostać stworzony.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,206609#w207032

Ktoś inny (vytautas) na:

Cytat:
nie znajdziesz jednego ateisty, który uznaje akt stwórczy, ideę stworzenia za słuszną. Do usłyszenia jak go znajdziesz.


Odpowiedział:

Cytat:
Masz rację, nie ma takich ateistów, którzy wierzą w istnienie stwórcy. Toż gdyby uwierzyli, przestaliby być ateistami!

www.racjonalista.pl/forum.php/s,206609#w207092

No i słusznie. - - -

Jakimś cudem Vytautas jednakże doznał olśnienia:

Cytat:
Oto jestem. Niczego nie muszę, nikt, ani nic nie zmusza mnie do tego, abym nie uważał, że świat nie został stworzony. Ja tylko nie rozumiem, co oznacza 'stworzyć'.

(to chyba najlepszy koncept, drogi Vytautasie, jaki w życiu usłyszałem od ateisty) No istny kabaret.

Nie dziwcie się więc, że mam takie pytanie:

1. Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony, albo - inaczej mówiąc - wyklucza aktu stwórczy?

Webmaster uznał wszakże iż: nie musi. Pozostało mu jednak znaleźć owego jednego ateistę. No i cóż... Vytautas przybywa z odsieczą, niemal z rewolucyjnym zapałem oznajmiając: Oto jestem.

No i doigrałem się.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

webmaster (moderator)
Szczęśliwy ten, kto nie ma większych problemów o 3 w nocy

>1. Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony, albo - inaczej mówiąc - wyklucza aktu stwórczy?
Którego zdania mojego uzasadnienia nie rozumiesz? Może pomogę? Rozbiłem twoje stwierdzenie na dwa przypadki i każdy wyjaśniłem. Na twoje nowe pytanie "Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony" odpowiem: nic takiego twierdzenia nie może wykluczyć, bo jest niefalsyfikowalne, natomiast ateizm po prostu takiego twierdzenie nie uznaje za prawdziwe (i/lub sensowne).
atre (971 punktów)
Cytat:
Szczęśliwy ten, kto nie ma większych problemów o 3 w nocy


Ja nie widzę problemu.

Cytat:
Na twoje nowe pytanie "Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony" odpowiem: nic takiego twierdzenia nie może wykluczyć, bo jest niefalsyfikowalne, natomiast ateizm po prostu takiego twierdzenie nie uznaje za prawdziwe (i/lub sensowne).


Nie wiem, czy tego nie zauważyłeś, czy udajesz, że tego nie widzisz, ale celem dwu ostatnich wątków "...faktem jednak jest." była rozmowa na temat podstaw ateizmu, czy też motywacji do ateizmu.

Cóż się jednak okazuje?

Ateista nie wyklucza/nie musi wykluczać poglądu iż "świat został stworzony". A więc po prostu gdyby z jakichś powodów, wedle jakiegoś swojego uznania "uznał je za prawdziwe" to nie przeszkadzałoby mu to nadal być ateistą. (To ty stwierdziłeś i "nic takiego twierdzenia nie może wykluczyć", co jest po prostu nieprawdą i ty to dobrze wiesz, tak jak i każdy - dlaczego? - a dlatego, że wystarczy aby pojawiła się teoria wyjaśniająca powstanie, czy też istnienie świata, a poszukiwaniem takiej zajmuje się - przynajmniej w mniemaniu co niektórych - np. fizyka. Próbuje się to zrobić na wiele sposobów i za pomocą wielu teorii, np. teoria Bing Bangu itd. A więc obaleniem twierdzenia iż "świat został stworzony" byłoby zastąpienie jej inną, bardziej, czy też dopiero wyjaśniającą teorią (wedle ateistów przede wszystkim, no i ludzi którzy po prostu poszukują wyjaśnienia dla tego - nie ma co ukrywać jednego z najważniejszych dla nauki i nie tylko - zagadnień, co potwierdza sama nauka! ...No więc po co ta cała twoja ekwilibrystyka słowna i pojęciowa, bo tego nie rozumiem. Jak można takiej oczywistości zaprzeczać? Komu ty chcesz zrobić pranie mózgu? Sobie? Czy innym, mniej oględnym niż ja i co niektórzy na tym forum?).
webmaster (moderator)
> Nie wiem, czy tego nie zauważyłeś, czy udajesz, że tego nie widzisz, ale celem dwu ostatnich wątków "...faktem jednak jest." była rozmowa na temat podstaw ateizmu, czy też motywacji do ateizmu.
Może i była, ale ten wątek jest o czym innym.

>Ateista nie wyklucza/nie musi wykluczać poglądu iż "świat został stworzony".
Pisałem tylko, że nie musi.

>A więc po prostu gdyby z jakichś powodów, wedle jakiegoś swojego uznania "uznał je za prawdziwe" to nie przeszkadzałoby mu to nadal być ateistą.
Tego nie napisałem. Gdybanie 'co by było gdyby'.

>(To ty stwierdziłeś i "nic takiego twierdzenia nie może wykluczyć", co jest po prostu nieprawdą i ty to dobrze wiesz, tak jak i każdy - dlaczego? - a dlatego, że wystarczy aby pojawiła się teoria wyjaśniająca powstanie, czy też istnienie świata, a poszukiwaniem takiej zajmuje się - przynajmniej w mniemaniu co niektórych - np. fizyka.
No i co z tego, skoro nadal nie można tego wykluczyć. To udowodnij, że świat nie został stworzony 5 minut temu, pośmiejemy się.
Głąbiński (3538 punktów)
>... Czy ateizm wyklucza twierdzenie iż świat został stworzony ... nic takiego twierdzenia nie może wykluczyć, bo jest niefalsyfikowalne, natomiast ateizm po prostu takiego twierdzenie nie uznaje za prawdziwe (i/lub sensowne).
Znaczenia określeń "wykluczyć" i "nie uznać za prawdziwe" są tożsame. Łatwo można się o tym przekonać próbując zbudować zdanie stwierdzające, że X jakieś zdarzenie "wyklucza", a zarazem uważa je "za prawdziwe", lub w wersji zamienionego miejscami zaprzeczenia. Nawet jeżeli w wyniku jakiś zawiłych rozważań dotyczących definicji użytych słów, ktoś uzna, że zdanie takie nie jest jawnie wewnętrznie sprzeczne, to przynajmniej wymaga objaśnienia, o co naprawdę chodzi? Jeśli zaś chodzi o falsyfikowalność, to brak jej jedynie uniemożliwia uznanie twierdzenia za naukowe. W omawianym przypadku kwestia dotyczy tego, czy twierdzenie jest zgodne z założeniami ateizmu, czy nie. Jeżeli więc założymy, że czarownice i czarodzieje (lub jak kto woli wiedźmy i wiedźminy, czy jeszcze inne odmianynazewnictwa) nie istnieją (teza niefalsyfikowalna), to twierdzenie, że to nasze mniemanie wyklucza tzw. urok czyli zaczarowanie (np. wspomniane jako przyczyna niewłaściwego działania telewizora) jest prawdziwe.

Stach M. G.
webmaster (moderator)
Nie wyraziłem się precyzyjnie - przez wykluczanie rozumiem posiadanie pewności, że coś nie zachodzi, a więc jakiegoś dowodu. Istnieją oczywiście również ateizmy przyjmujące a priori, że świat nie został stworzony.
diogenes (42753 punktów)
>...świat został stworzony...

Czym jest świat?
Co to znaczy stworzyć?
Czy możesz podać jakiś zwykły, potoczny (nie teologiczny czy światopoglądowy) kontekst, w którym używasz tego słowa?
11-05-2009 06:27 
 Ocena-1 na 1
atre (971 punktów)

Cytat:
Czy możesz podać jakiś zwykły, potoczny (nie teologiczny czy światopoglądowy) kontekst, w którym używasz tego słowa?


Czy możesz podać jakiś zwykły, potoczny (nie światopoglądowy... przepraszam, "nie religijno-światopoglądowy": patrz tekst deklaracji) kontekst, w którym używasz słowa ateista?
11-05-2009 08:00 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
> Czy możesz podać jakiś zwykły, ... kontekst, w którym używasz słowa ateista?

Nie sądzę, aby słówko to (podobnie jak teista) należało (tak jak np. kapuśniak) do potocznego słownika. Ale chodziło o słowo stworzyć.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365