 |
Poprawność polityczna - filar nowoczesności czy nowa tyrania ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-08-2009 11:49 | Rigoletto (3891 punktów) | Poprawność polityczna - filar nowoczesności czy nowa tyrania ?
4 na 4 | Poprawność polityczna stała się elementem funkcjonowania współczesnych społeczeństw w tzw. rozwiniętych krajach demokratycznych. Zakres owej poprawności nie zawsze jest taki sam w różnych krajach, ale zwykle chodzi o to samo - ochronę pewnych grup, przed mających Efekty stosowania politycznej poprawności w praktyce są dość kuriozalne. W cyklu artykułów GW jakiś czas temu, przedstawiona była sytuacja w szwedzkim szkolnictwie wyższym. Panująca tam polityka ochrony mniejszości seksualnych czy rasowych, doprowadziła do sytuacji wypłacania odszkodowań studentom, którzy poczuli się obrażeni przez wykładowców, pomimo tego, iż obiektywnie, zachowanie owych wykładowców było dalekie od obrażania kogokolwiek. Zdaniem sądu nie było to istotne, ponieważ ważne było to, że to studenci poczuli się obrażeni. Przykładowo, osoba narodowości marokańskiej, poczuła się urażona, że nauczyciel akademicki źle ocenił jej wypracowanie ze względu (o zgrozo) na popełnione błędy. Studentka zarzuciła wykładowcy, że było to prześladowanie ze względu na przynależność rasową. Sąd przyznał jej odszkodowanie i polecił stosować wobec niej oceny, adekwatne do jej przynależności narodowej (jako Marokanka ma zdaniem sądu prawo do słabszej znajomości języka szwedzkiego). Żeby było zabawniej, owa szwedzka Marokanka kształciła się na nauczycielkę języka szwedzkiego... W załączeniu link do artykułu w Rzepie, który skłonił mnie do założenia tego wątku, dotyczący również kwestii politycznej poprawności: www.rp.pl/(*)Rosiak__Wszyscy__obrazeni.htmlNo więc jak to jest? Czy racjonaliści są za polityczną poprawnością, czy nie? Logika podpowiada, że skoro postawa sceptyczna może kwestionować wszystko, to wprowadzanie dogmatów politycznej poprawnościj est sprzeczne z postawą racjonalistyczną. Z drugiej strony, polityczna poprawność jest często narzędziem walki politycznej tzw. lewicy liberalnej, która częściowo pokrywa się ze środowiskami racjonalistycznymi (w sensie "dzieci Oświecenia"). Ciekaw jestem jak podchodzą do tej sprawy tutejsi forumowicze? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 9 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Każda odpowiedzialna mama dba by dziecko nie używało "brzydkich słów" , by w odpowiednich momentach mówiło proszę, dziękuję,przepraszam by potrafiło rozmawiać bez używania wyzwisk i rękoczynów.Uczy, że nie puszcza się bąków, nie grzebie w nosie, nie siorpie się przy jedzeniu. Jak ktoś tego nie przestrzega to trudno mu się znaleźć w towarzystwie. Poprawność polityczna jest taką nauką dobrego wychowania. Jest też takie powiedzenie "wpuść chama do biura to atrament wypije". Jak ktoś nie rozumie, że jak chce się uchodzić za osobnika dobrze wychowanego to musi przestrzegać podstawowych zasad bo w innym wypadku potem może być bardzo zdziwiony (jak nasz europoseł Kamiński), że go nie zapraszają na salony. Nie jest bowiem przyjemnie przebywać z osobnikiem, który co chwilę puszcza bąki i pluje ci do zupy. Natomiast zawsze znajda się nadgorliwcy, którzy doprowadzą każda rzecz do absurdu. Mechanizm tego działania widać w naszym Państwie na przykładzie art.196 KK. Miał chronić wierzących przed wyśmiewaniem ich wiary i złośliwym ośmieszaniem boga w którego wierzą a stał się narzędziem cenzury i próbą ograniczenia swobód obywatelskich. Rozsądek i szacunek dla innych osób jest najlepszym sposobem rozróżniania co jest a co nie jest dobrym wychowaniem. Tak samo jest z poprawnością polityczną. Kulturalnemu człowiekowi ona nie przeszkadza.
|
|
 | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | > Natomiast zawsze znajda się nadgorliwcy, którzy doprowadzą każda rzecz do absurdu. Oczywiście. > Mechanizm tego działania widać w naszym Państwie na przykładzie art.196 KK. ... oraz w kretyńskiej Rezolucji PE.> Tak samo jest z poprawnością polityczną. Kulturalnemu człowiekowi ona nie przeszkadza. Mnie hipokryzja przeszkadza, choćbyś znalazła dla niej jeszcze "śliczniejszą" nazwę, niż, za przeproszeniem, poprawność polityczna.
|
|
|  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Cytat: 14. wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu Co komu z tego przyjdzie? Czy zrealizowanie tego zapisu przyniesie ze sobą jakieś konsekwencje prawne, jak na przykład- obowiązek wypłaty odszkodowań niektórym homoseksualistom?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| |  | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Cytat: 14. wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu > Co komu z tego przyjdzie? Parlamentarzyści uzasadniają rację bytu swej biurokratycznej machiny, bo wydalanie takich dokumentów świadczy o wytężonej pracy zunifikowanych mózgów - w normalnym, niewytężonym trybie takich poczwarek nie da się spłodzić. > Czy zrealizowanie tego zapisu przyniesie ze sobą jakieś konsekwencje prawne, jak na przykład- obowiązek wypłaty odszkodowań niektórym homoseksualistom? Sama Rezolucja, wezwanie czy apel prawem nie jest, ale stanowi asumpt do radosnej twórczości rodzimych posłów, traktujących przytakiwanie unijnym bonzom jako przyczółki dla swych przyszłych synekur. Tak se myślę po chłopsku... ups, po nijakiemu.
|
|
| | |  | 4 na 4 | dnak (1340 punktów) | > >Cytat: 14. wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu > >Co komu z tego przyjdzie?> Parlamentarzyści uzasadniają rację bytu swej biurokratycznej machiny, bo wydalanie takich dokumentów świadczy o wytężonej pracy zunifikowanych mózgów - w normalnym, niewytężonym trybie takich poczwarek nie da się spłodzić.> >Czy zrealizowanie tego zapisu przyniesie ze sobą jakieś konsekwencje prawne, jak na przykład- obowiązek wypłaty odszkodowań niektórym homoseksualistom?> Sama Rezolucja, wezwanie czy apel prawem nie jest, ale stanowi asumpt do radosnej twórczości rodzimych posłów, traktujących przytakiwanie unijnym bonzom jako przyczółki dla swych przyszłych synekur. Tak se myślę po chłopsku... ups, po nijakiemu. A ja nie rozumiem zdziwienia i oporu. Homoseksualiści byli ofiarami nazistów, koniec i kropka. To obiektywny fakt, ludzie ze względu na swoją orientację trafiali do obozów, nie mogli znaleźć pracy, byli dręczeni przez bezpiekę, czy wypędzani z kraju. Podobnie jak Żydzi, podobnie jak Romowie, podobnie jak Słowianie homosksualiści mają prawo do oficjalnego uznania ich za pokrzywdzonych, ponieważ byli krzywdzeni. Nie można deprecjonować znaczenia ich cierpienia tylko dlatego, że w naszych czasach zdarzają się tacy przedstawiciele środowisk homoseksualnych, którzy rzeczywiście z walki (bardzo słusznej) o swoje prawa robią kuriozium - to tak jakby ze względu na np. Rydzyka odmawiać Kościołowi prawa do nazwania siebie pokrzywdznym przez komunistów.
|
|
| | | |  | 4 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | > A ja nie rozumiem zdziwienia i oporu. Polska to wolny kraj. > Homoseksualiści byli ofiarami nazistów, koniec i kropka. To obiektywny fakt, ludzie ze względu na swoją orientację trafiali do obozów, nie mogli znaleźć pracy, byli dręczeni przez bezpiekę, czy wypędzani z kraju.> Podobnie jak Żydzi, podobnie jak Romowie, podobnie jak Słowianie homosksualiści mają prawo do oficjalnego uznania ich za pokrzywdzonych, ponieważ byli krzywdzeni. Masz oczywistą rację, bo od rozpoczęcia II wojny światowej władze państwowe III Rzeszy nakazały i zorganizowały masową planową eksterminację, mającą doprowadzić do całkowitej zagłady Żydów, Polaków, Cyganów, Rosjan; przedstawicieli inteligencji słowiańskich krajów podbitych, mniejszości rasowych i seksualnych. Terror był stosowany wobec przedstawicieli wszystkich narodów Europy zamieszkujących państwa okupowane w czasie II wojny światowej przez Niemcy i ich sojuszników, z rozmaitym natężeniem regionalnym. Ofiarami nazizmu byli także: * 1 Ludzie związani z literaturą * 2 Ludzie teatru i filmu * 3 Artyści * 4 Muzycy * 5 Humaniści * 6 Matematycy * 7 Naukowcy * 8 Lekarze, psycholodzy, pedagodzy * 9 Prawnicy, biznesmeni * 10 Ludzie związani z religią * 11 Sportowcy * 12 Politycy, ludzie z ruchu oporu... ... ale czy to jest powód, dla którego każdą z tych grup wymieniać w osobnej rezolucji? Myślę, że nie, a głównym powodem szczególnego akcentowania dodatkowych opcji jest zakichana hipokryzja nazywana eufemistycznie "poprawnością polityczną". Czyż nie o tym poniekąd traktuje wątek? > Nie można deprecjonować znaczenia ich cierpienia... Jasne, ale nie dajmy się skołować szantażystom ze łzami w oczach i urazą na ustach, a od siebie dodam: oraz pajacom politycznym ulegającym ich łzawemu lobby. .
|
|
| | | | |  | 3 na 5 | dnak (1340 punktów) | > Masz oczywistą rację, bo od rozpoczęcia II wojny światowej władze państwowe III Rzeszy nakazały i zorganizowały masową planową eksterminację, mającą doprowadzić do całkowitej zagłady Żydów, Polaków, Cyganów, Rosjan; przedstawicieli inteligencji słowiańskich krajów podbitych, mniejszości rasowych i seksualnych. Terror był stosowany wobec przedstawicieli wszystkich narodów Europy zamieszkujących państwa okupowane w czasie II wojny światowej przez Niemcy i ich sojuszników, z rozmaitym natężeniem regionalnym. > Ofiarami nazizmu byli także:> * 1 Ludzie związani z literaturą> * 2 Ludzie teatru i filmu> * 3 Artyści> * 4 Muzycy> * 5 Humaniści> * 6 Matematycy> * 7 Naukowcy> * 8 Lekarze, psycholodzy, pedagodzy> * 9 Prawnicy, biznesmeni> * 10 Ludzie związani z religią> * 11 Sportowcy> * 12 Politycy, ludzie z ruchu oporu...> ... ale czy to jest powód, dla którego każdą z tych grup wymieniać w osobnej rezolucji? Myślę, że nie, a głównym powodem szczególnego akcentowania dodatkowych opcji jest zakichana hipokryzja nazywana eufemistycznie "poprawnością polityczną".Jest pewna, ogromna różnica między profesorem, lekarzem, czy artystą a homoseksualistą. Nie każdy osobnik z pierwszej grupy był prześladowany (a wręcz przeciwnie, wielu profesorów, filmowców, lekarzy, czy artystów było stawianych na piedestale; oczywiście o ile mieli odpowiednie, aryjskie pochodzenie i byli potrzebni III Rzeszy). W wypadku homoseksualistów sprawa była łatwiejsza. Nieważne, czy był Niemcem, Węgrem, Francuzem, czy Rosjaninem: i tak był prześladowany. Jeśli więc opisujemy np. aresztowanie i wywózkę wykładowców UJ to nie jest to działanie przeciwko naukowcom jako takim, a przeciwko Narodowi Polskiemu, który miał być znacznie osłabiony poprzez wyeliminowanie elit. Homoseksualizm najprawdopodobniej jest zjawiskiem genetycznym, nie mieszajmy więc prześladowania ze względu na funckję społeczną z rasizmem, ksenofobią i nienawiścią wobec ludzi, których jedyną winą było urodzenie się z kilkoma białkami zakodowanymi w inny sposób, czy o jedną miedzę za daleko.
|
|
| | | | | |  | 4 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | > Jest pewna, ogromna różnica między profesorem, lekarzem, czy artystą a homoseksualistą... A ja myślałem, że naziści prześladowali wszystkich, którzy nie pasowali im w swoiście pojmowanym narodowym socjalizmie zmieszanym z kultem imperium rzymskiego, słońca, etatyzmem, nihilizmem i innymi izmami z nacjonalizmem na czele, a wybór doraźnie eksterminowanych zależał od koniunktury i omamów Führera, podpuszczanego przez równie popapranych wspólników, przy czym wszyscy oni mieli "alibi ideologiczne" od wybieranych starannie w tym celu "filozofów". > ... wielu profesorów, filmowców, lekarzy, czy artystów było stawianych na piedestale... Właśnie. > ... oczywiście o ile mieli odpowiednie, aryjskie pochodzenie i byli potrzebni III Rzeszy. Ten drugi wymóg był chyba decydujący. > W wypadku homoseksualistów sprawa była łatwiejsza. Nieważne, czy był Niemcem, Węgrem, Francuzem, czy Rosjaninem: i tak był prześladowany. To też nie jest takie oczywiste. Podobno Hitler był pupilkiem Ernsta Röhma, więc piszesz o założeniach stricte ideologicznych a nie praktyce. > ... nie mieszajmy więc prześladowania ze względu na funckję społeczną z rasizmem, ksenofobią i nienawiścią wobec ludzi, których jedyną winą było urodzenie się z kilkoma białkami zakodowanymi w inny sposób, czy o jedną miedzę za daleko. Nie zauważyłeś, że ja idę jeszcze dalej: postuluję nawet nie wymieniać kogo nie prześladować, tylko zacząć i skończyć zapis na zakazie prześladowania wszystkich ludzi. (Nie dotyczy łamiących prawo.) Każdy spektakularny dodatek do tego zapisu jest przejawem hipokryzji o egzotyce wprost proporcjonalnej do liczby dodanych podmiotów, bo paradoksalnie świadczy na niekorzyść pierwotnego zapisu. .
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | dnak (1340 punktów) | > A ja myślałem, że naziści prześladowali wszystkich, którzy nie pasowali im w swoiście pojmowanym narodowym socjalizmie zmieszanym z kultem imperium rzymskiego, słońca, etatyzmem, nihilizmem i innymi izmami z nacjonalizmem na czele, a wybór doraźnie eksterminowanych zależał od koniunktury i omamów Führera, podpuszczanego przez równie popapranych wspólników, przy czym wszyscy oni mieli "alibi ideologiczne" od wybieranych starannie w tym celu "filozofów".> Właśnie.> Ten drugi wymóg był chyba decydujący.Wydaje mi się, że całkowicie zgubiłeś wątek, bo zmieniłeś temat rozmowy. > To też nie jest takie oczywiste. Podobno Hitler był pupilkiem Ernsta Röhma, więc piszesz o założeniach stricte ideologicznych a nie praktyce.Podobno był też Żydem itd. Piszesz o wyjątkach; byli Żydzi, którzy negocjowali bezpośrednio z Himmlerem i wynegocjowali własne życie w zamian za pieniądze. Wyjątki sie zawsze zdarzają i pojedyncze wydarzenia i pojedyncze osoby nijak nie wpływają na fakt, że homoseksualiści byli przez hitlerowców prześladowani. > Nie zauważyłeś, że ja idę jeszcze dalej: postuluję nawet nie wymieniać kogo nie prześladować, tylko zacząć i skończyć zapis na zakazie prześladowania wszystkich ludzi. (Nie dotyczy łamiących prawo.)Ale tu nie chodzi o zakazy prześladowania! Prześladowanie już jest zakazane. Chodzi o wpisanie na liste grup pokrzywdzonych przez nazistów, nie można na tej liście umieścić wszystkich, bo to byłby jawny żart z tortur i śmierci milionów. To co prpoponujesz jest równie dziwne jak obraźliwe, bo jakim prawem np. Eskimosi, albo Inuici mieliby zostać wpisani na listę osób prześladowanych przez nazistów? Chodzi o elementarną sprawiedliwość, o niepomijanie żadnej z grup pokrzywdzonych, bo kiedy wymienieni są jedni, ale inni już nie to daje to wyraźni znak, że albo tych innych się lekceważy, albo nie uznaje ich cierpienia.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > To co prpoponujesz jest równie dziwne jak obraźliwe, bo jakim prawem np. Eskimosi, albo Inuici mieliby zostać wpisani na listę osób prześladowanych przez nazistów? >Chodzi o elementarną sprawiedliwość, o niepomijanie żadnej z grup pokrzywdzonych, bo kiedy wymienieni są jedni, ale inni już nie to daje to wyraźni znak, że albo tych innych się lekceważy, albo nie uznaje ich cierpienia.
A ja pytam ponownie- co komu z tego przyjdzie?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | dnak (1340 punktów) | >A ja pytam ponownie- co komu z tego przyjdzie?
I to jest to, czego ja (a prawdopodobnie i Ty) nie zrozumiemy, bo nie byliśmy przez nazistów prześladowani. Z drugiej strony... Ująłem to dość niezgrabnie. Większość homoseksualistów, którzy walczą o taki wpis również bezpośrednio nie została przez nazistów skrzywdzona. Problem w tym, że my - jako Polacy - otrzymaliśmy swoje miejsce w historii jako ofiary Hitlera. Kiedy ktoś mówi o tym kogo oprawcami byli Niemcy raczej znajdziemy się w zaszczytnej pierwszej trójce, zaraz za Żydami i walcząc z Rosjanami. Być może słusznie zwrócisz uwagę, że przecież jesteśmy bombardowani przez informacje z gazet o tym, że ktoś napisał o polskim KL, że cały czas publikowane są sondaże, w których Brytyjczycy, Francuzi, czy Amerykanie myślą, że byliśmy sojusznikami Hitlera - będziesz miał rację. Tylko, że to doskonale służy do podkreslenia moich racji: Polacy będąc wymienieni w każdym podręczniku do historii jako ofiary hitlerowców i bohaterscy sojusznicy Anglików reagują histerycznie na najmniejszy błąd, czasami nawet nieumyślny, badź wynikający z najzwyklejszego niedopatrzenia, który pojawia się w materiałach dotyczących IIWŚ i zbrodni hitlerowskich. Teraz wyobraź sobie co musi czuć grupa, która nie została oficjalnie uznana za ofiary. Dla nas jest to niemożliwe do wyobrażenia, a) z opisanego powyżej powodu i b) dlatego, że nie jesteśmy grupą, która na codzień może odczuwać obawy o zachowanie swoich praw. Walka w wpis, o którym rozmawiamy mieści się więc w szerszych ramach zmagań homoseksualistów o zachowanie i poszerzenie swoich praw poprzez umiejscowienie siebie (swojej grupy) w odpowiednim miejscu wydarzenia, które zdefiniowało kształt i zachowanie Europy po 1945 roku.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Ja też spróbuję precyzyjniej. Jeszcze raz: Cytat:14. wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu Homoseksualiści byli ofiarami tego reżimu. Czy któreś Państwo Członkowskie twierdzi inaczej? Jeśli nie, to po co oficjalnie przyznawać, że trawa jest zielona? W jaki sposób przyznawać? W aktach prawnych czy w oświadczeniach prezydentów?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | dnak (1340 punktów) | > Homoseksualiści byli ofiarami tego reżimu. Czy któreś Państwo Członkowskie twierdzi inaczej? Jeśli nie, to po co oficjalnie przyznawać, że trawa jest zielona? W jaki sposób przyznawać? W aktach prawnych czy w oświadczeniach prezydentów?Dlatego, że w dyplomacji (ale nie tylko, bo w każdej sprawie urzędowej) czego nie ma na papierze - tego nie ma. Dlatego po zamachach 9/11 wszystkie państwa NATO musiały potępić zamachowców, mimo że było jeszcze bardziej od trawy zielone, że to robią (wybacz kalambur  ). Dlatego nasz rząd protestuje i śle ambasadorom noty, kiedy wykrywa rosyjskich szpiegów, mimo że jest oczywiste, że jesteśmy oburzeni takim działaniem. Dlatego USA wysłały Japonii notę o wypowiedzeniu wojny po ataku na Pearl Harbor, mimo że było raczej oczywiste, że skoro żołnierze tych dwóch państw do siebie strzelaja to wojna już trwa. Właśnie takie drobne niedopowiedzenia, przemilczenie pojedynczych zdań, czasami nawet wyrazów mogą mieć ogromne reperkusje międzynarodowe. Zwłaszcza w kontekście tego, co już pisałem: Żydzi usłyszeli 'mea culpa, przepraszam', Polacy również. Homoseksualiści, jako grupa, nie zostali prawnie usankcjonowani jako poszkodowani przez nazistowski reżim. Właśnie w tym jest problem: w braku prawnych regulacji, w braku jawnego przyznania się do winy. W jaki sposób ci nie odpowiem, bo nie wiem. Od negocjacji grupy poszkodowanej z odpowiednimi władzami zależy forma zadośćuczynienia/przyznania się do winy. Jeszcze coś dodam: > "Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.Faktem nie jest wrażenie, że coś jest oczywiste. Faktem jest jawna deklaracja. Jeśli za 10 lat w Niemczech wygra NPD i wyda w imieniu Narodu Niemieckiego deklarację, że geje sami sobie zasłużyli na komory to to będzie faktem. Nie 70 lat wrażenia, że wszyscy zdają sobie sprawę z oczywistości. Dlatego deklaracja niemieckiego rządu, która (w zgodzie z zasadą ciągłości władzy/rządu) przyzna homoseksualistom rację jest tak ważna. Bo jeśli następny rząd postanowi zmienić stanowisko to straci wiarygodność w oczach innych rządów i grup społecznych podkopując swoją pozycję.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Bo jeśli następny rząd postanowi zmienić stanowisko to straci wiarygodność w oczach innych rządów i grup społecznych podkopując swoją pozycję. Wycofuję się na z góry już dawno upatrzone pozycje dziękując losowi (w osobie Jurusia Adamiaka), że sam sobie jestem niepodkopanym rządem i grupą społeczną. Plus, choć tylko za gorzką orientację w tym nonsensie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > Wycofuję się na z góry już dawno upatrzone pozycje dziękując losowi (w osobie Jurusia Adamiaka), że sam sobie jestem niepodkopanym rządem i grupą społeczną.> Plus, choć tylko za gorzką orientację w tym nonsensie. No, pogadali po nocy
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Wynoszę z tego taką naukę, że cała ta dyplomacja polityczna nadaje się tylko do tego, by ją o kant dupy potłuc ale dziękuję za tłumaczenie.
>>"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch. >Faktem nie jest wrażenie, że coś jest oczywiste.
Faktem jest wrażenie.
> Jeśli za 10 lat w Niemczech wygra NPD i wyda w imieniu Narodu Niemieckiego deklarację, że geje sami sobie zasłużyli na komory to to będzie faktem.
Faktem będzie deklaracja.
>Nie 70 lat wrażenia, że wszyscy zdają sobie sprawę z oczywistości.
I tamte 70 lat wrażenia też będzie faktem.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Wynoszę z tego taką naukę, że cała ta dyplomacja polityczna nadaje się tylko do tego, by ją o kant dupy potłuc ale dziękuję za tłumaczenie.
Cóż poradzić, że przestrzeni nasza kultura wypracowała szereg konwenansów, których należy przestrzegać? Posłowie przynoszący obcemu władcy wieści o wypowiedzeniu wojny podczas uroczystego bankietu mówili, że "na pewno król zrozumie, jeśli nie bedę królowi życzył najlepszego szczęścia", mimo że miał ochotę powiedzieć coś znacznie gorszego. Chcąc nie chcąc trzeba się w to dziwne tango włączyć. Jeśli nie zachowa się zasad, które przestrzegają inni to ci wszyscy inni wykorzystają swoje zasady, żeby zjeść przeciwnika. Zwróć uwagę co działo się po Rewolucji Bolszewickiej w Rosji - została ona wykluczona ze wspólnoty międzynarodowej i wszystkie europejskie państwa (a także USA i chyba Kanada) bez wypowiadania wojny, bez podpisywania traktatów po prostu wysłały tysiące żołnierzy i tony sprzętu, żeby zabijać Bolszewików. Fakt, że między obiema Koreami nie ma podpisanego traktatu pokojowego sprawia, że o ile utrzymuje się tam pokój to jest to kwestia umowna i bez żadnych (formalnych, w pewnym idealnym teoretycznym modelu oczywiście) reperkusji państwa te mogłyby nagle wznowić ostrzał pozycji przeciwnika. W końcu oficjalnie toczy się między nimi wojna.
>Faktem jest wrażenie. >Faktem będzie deklaracja. >I tamte 70 lat wrażenia też będzie faktem.
Masz rację, ale doskonale wiesz co miałem na myśli pisząc o fakcie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Masz rację, ale doskonale wiesz co miałem na myśli pisząc o fakcie.Wiem co miałeś na myśli i wiem co pisałeś. Na wszelki wypadek zmieniłem już stopkę 
"Ważne są zasady, czym głupsze tym lepsze." Kazik
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Wydaje mi się, że całkowicie zgubiłeś wątek, bo zmieniłeś temat rozmowy. Nie zgubiłem, tylko chciałem w ten (nieporadny, przyznaję) sposób pokazać, że naziści prześladowali wszystkich, z kim było im aktualnie nie po drodze. > Piszesz o wyjątkach... Tak. > Ale tu nie chodzi o zakazy prześladowania! A o co? > Prześladowanie już jest zakazane. To o czym gadamy? > Chodzi o wpisanie na liste grup pokrzywdzonych przez nazistów, nie można na tej liście umieścić wszystkich... Właśnie o tym piszę. > ... bo to byłby jawny żart z tortur i śmierci milionów. Dlaczego? > To co prpoponujesz jest równie dziwne jak obraźliwe, bo jakim prawem np. Eskimosi, albo Inuici mieliby zostać wpisani na listę osób prześladowanych przez nazistów? A ludzie byli i są prześladowani tylko przez nazistów? I tylko geje, Żydzi, Polacy, Rosjanie, cyganie, słowianie itd, etc? > Chodzi o elementarną sprawiedliwość, o niepomijanie żadnej z grup pokrzywdzonych, bo kiedy wymienieni są jedni, ale inni już nie to daje to wyraźni znak, że albo tych innych się lekceważy, albo nie uznaje ich cierpienia. Dokładnie to mam na myśli określając wezwanie Rezolucji PE w brzmieniu: Cytat:wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu; ... kretyńską, polityczną poprawnością. Czy każdy człowiek nie-gej, czy prześladowany przez nie-nazistów jest mniej prześladowany? .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | dnak (1340 punktów) | > A ludzie byli i są prześladowani tylko przez nazistów? I tylko geje, Żydzi, Polacy, Rosjanie, cyganie, słowianie itd, etc?Idąc dalej tym tokiem należałoby zapomnieć o wszystkich prześladowaniach, bo zawsze znajdzie się ktoś inny, na kogo możnaby wskazać palcem, że też zawinił. Walka toczy się o zaznaczenie, że homoseksualiści byli ofiarami prześladowań nazistowskich. Nic innego nie wchodzi w grę, chodzi o ten konkretny czas w tym konkretnym miejscu, ponieważ to jest czas i miejsce dla współczesnej Europy ideologicznie najważniejsze. > Dokładnie to mam na myśli określając wezwanie Rezolucji PE w brzmieniu: Cytat:wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu; > ... kretyńską, polityczną poprawnością.> Czy każdy człowiek nie-gej, czy prześladowany przez nie-nazistów jest mniej prześladowany?Po części tak, jeśli już tak bardzo chcesz, żebym wyliczył wartość cierpienia prześladowanych ludzi. Nie-gej, nie-Żyd, nie-Rom był prześladowany np. tylko za nieprzychylny władzy pamflecik. Gej, Żyd i Rom byli dodatkowo prześladowani za brak przedrostka 'nie'. 2:1.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Idąc dalej tym tokiem należałoby zapomnieć o wszystkich prześladowaniach... Bardzo się nie rozumiemy, gdyż ja piszę o bezsensie wydłużania kategorii prześladowanych przy kategorycznym przestrzeganiu już istniejących zapisów, a Ty zaczynasz coś o amnezji. > Gej, Żyd i Rom byli dodatkowo prześladowani za brak przedrostka 'nie'. 2:1. Idąc dalej tropem tego absurdu napiszę, że pierwsze miejsce w prześladowaniu przyznaję nie-Nieńcom. 3,5:1
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > Bardzo się nie rozumiemy, gdyż ja piszę o bezsensie wydłużania kategorii prześladowanych przy kategorycznym przestrzeganiu już istniejących zapisów, a Ty zaczynasz coś o amnezji.To nie jest bezsensowne przedłużanie listy. To jest uzupełnianie jej o ważne elementy. Z czasem wrażliwość Europejczyków się zmienia. Kiedyś byli niewrażliwi na sytuację homoseksualistów, ale teraz ma miejsce inna sytuacja, a fakt, że Europa dopiero teraz do tego dojrzewa wcale nie odbiera wagi problemowi. Zaakceptowanie granicy na Odrze zajęło kilkadziesiąt lat, ale to nie znaczy, że jest ona mniej ważna niż gdyby została zaakceptowana w 1945. Przykład może wydawać się abstrakcyjny, bo gdzie niebo, a gdzie ziemia, ale nie jest tak do końca, bo wszystko wpisuje się w kwestię rozliczeń za IIWŚ. Cała Europa dalej żyje Holocaustem i IIWŚ, więc kolejne pojawiające się rewelacje (jak żądania homoseksualistów) są tylko częścią długiego i bardzo bolesnego procesu. Polacy do tej pory nie otrzymali oficjalnego przyznania się do winy, przeprosin i zadośćuczynienia za Katyń i sprawa ta bulwersuje całą Polskę, częśc Ukrainy i Rosji. Skoro więc my, po 69 latach domagamy się sprawiedliwości od Rosjan to czemu mamy odbierać prawo homoseksualistów do walki o swoje racje z rządem Niemiec? > Idąc dalej tropem tego absurdu napiszę, że pierwsze miejsce w prześladowaniu przyznaję nie-Nieńcom. 3,5:1Absurdu, który sam wymusiłeś. Do tego masz w pełni rację, nie-Niemcy mieli o wiele bardziej przerąbane niż Niemcy. Oj, pomyłka. Krzaczki w cytacie (z powodu 'ń') przekłamały mi posta. Nie zmienia to faktu, że w dość dziwny i nieskuteczny sposób starasz się mnie ośmieszyć
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Z czasem wrażliwość Europejczyków się zmienia. Kiedyś byli niewrażliwi na sytuację homoseksualistów, ale teraz ma miejsce inna sytuacja, a fakt, że Europa dopiero teraz do tego dojrzewa wcale nie odbiera wagi problemowi. Ale świadczy też o tym, że poglądy ewoluują, a ewolucji nie zastąpisz środową rezolucją. > Zaakceptowanie granicy na Odrze zajęło kilkadziesiąt lat, ale to nie znaczy, że jest ona mniej ważna niż gdyby została zaakceptowana w 1945. To po co piszesz "Europejczycy"? Pojęcie granic też zdaje się ewoluować. > ... wszystko wpisuje się w kwestię rozliczeń za IIWŚ. Cała Europa dalej żyje Holocaustem i IIWŚ, więc kolejne pojawiające się rewelacje (jak żądania homoseksualistów) są tylko częścią długiego i bardzo bolesnego procesu. Aaaa, to mów, że chodzi o kasę!!!  > > Idąc dalej tropem tego absurdu napiszę, że pierwsze miejsce w prześladowaniu przyznaję nie-Nieńcom. 3,5:1> Absurdu, który sam wymusiłeś. Do tego masz w pełni rację, nie-Niemcy mieli o wiele bardziej przerąbane niż Niemcy. Jeśli chodzi o kasę, to już o absurdzie nie ma mowy. > Nie zmienia to faktu, że w dość dziwny i nieskuteczny sposób starasz się mnie ośmieszyć  Przepraszam, jeśli tak to odebrałeś, ale do momentu pojawienia się konkretnych walorów w €, całość Twojej argumentacji zmierzała do sankcjonowania "poprawności politycznej", jako przejaw absurdalnego mnożenia unijnych zapisów, li tylko.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | > >Nie zmienia to faktu, że w dość dziwny i nieskuteczny sposób starasz się mnie ośmieszyć  > Przepraszam, jeśli tak to odebrałeś, ale do momentu pojawienia się konkretnych walorów w €, całość Twojej argumentacji zmierzała do sankcjonowania "poprawności politycznej", jako przejaw absurdalnego mnożenia unijnych zapisów, li tylko.Zasadniczo przyglądam się twojej dyskusji z dnakiem i zastanawiam się o co ci chodzi. Przez kilkadziesiąt lat po wojnie jedna z grup, która programowo była przewidziana do zgładzenia, nie doczekała się jawnego odnotowania tego faktu (mam pewne przypuszczenia co do przyczyn takiego stanu rzeczy, ale je sobie daruje by nie wyszedł ze mnie tropiciel wszechobecnej homofobii). O homoseksualistach jako ofiarach nazizmu nie mówiono tak jak o Żydach, Polakach, Romach, chorych psychicznie itd... Teraz podjęto odpowiednią rezolucję, która uczciła w jakiś sposób i oddała sprawiedliwość pamięci tych ofiar a ty uważasz to za "kretyńską poprawność". Chciałem tu napisać jakąś personalną obelgę, ale właśnie sobie uświadomiłem, że nie znam żadnej adekwatnej by oddać moje obrzydzenie tobą. Twoje uwagi o kasie są niesmaczne, mógłbym tylko, gdybym był chociaż w połowie tak cyniczny jak ty, wtrącić się do twoich wątków związanych z pamięcią innych ofiar i zapytać się ile euro można wyciągnąć z wspominania ich. Miałoby to tyle samo sensu co twoje idiotyzmy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Zasadniczo przyglądam się twojej dyskusji z dnakiem i zastanawiam się o co ci chodzi. Mogłeś spytać, coś bym uprościł, choć nie przewidziałem wersji specjalnej. > Przez kilkadziesiąt lat po wojnie jedna z grup, która programowo była przewidziana do zgładzenia, nie doczekała się jawnego odnotowania tego faktu (mam pewne przypuzczenia co do przyczyn takiego stanu rzeczy, ale je sobie daruje by nie wyszedł ze mnie tropiciel wszechobecnej homofobii). Też się domyślam takiego stanu rzeczy, ale nie będę gadał za kogoś. > O homoseksualistach jako ofiarach nazizmu nie mówiono tak jak o Żydach, Polakach, Romach, chorych psychicznie itd... To prawda. > Teraz podjęto odpowiednią rezolucję, która uczciła w jakiś sposób i oddała sprawiedliwość pamięci tych ofiar a ty uważasz to za "kretyńską poprawność". No tak, wersja uproszczona jednak jest konieczna. Otóż nie uważam za kretyńską poprawność rezolucji czczącej pamięć homoseksualistów-ofiar nazizmu, tylko każdą rezolucję wyszczególniającą wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych, bo uważam to za kretyńskie mnożenie zapisów, w domyśle dyskryminujące następnych niewymienionych... tu nie pozostawię pola do domysłów, tylko napiszę jeszcze raz, że niewymienionych np. z powodu zbyt słabego ich lobby, czyli odwrotnie, niż z gejami. Przy okazji powtórzę, że każda taka rezolucja dyskryminuje grupy niewymienione i te, które nigdy wymienione nie będą... ale gejów już wymienili, więc ciebie zadowala status quo. Teraz jaśniej? > Chciałem tu napisać jakąś personalną obelgę, ale właśnie sobie uświadomiłem, że nie znam żadnej adekwatnej by oddać moje obrzydzenie tobą. Jeśli dostrzegasz u siebie ograniczenia tylko w znajomości zwrotów zelżywych, to- w świetle tego posta choćby- gratuluję samopoczucia.  > Twoje uwagi o kasie są niesmaczne... Gdybyś czytał uważnie, zamiast "zasadniczo", jak deklarujesz na wstępie, to pewnie by zauważył, że kasy nie wziąłem z powietrza, tylko tak zasugerował w swoim tekście dnak, jako: kwestię rozliczeń za IIWŚ. [...] kolejne pojawiające się rewelacje (jak żądania homoseksualistów)... Końcowy akapit postu na który odpisujesz jest retorycznym zwekslowaniem w celu zbicia argumentacji dnaka, poprzez podważenie genezy jego argumentacji. Sam sprowadził swoją ideę obrony poprawności politycznej, tylko do interesu, a interes wyklucza (powinien) emocje. > ... mógłbym tylko, gdybym był chociaż w połowie tak cyniczny jak ty, wtrącić się do twoich wątków związanych z pamięcią innych ofiar i zapytać się ile euro można wyciągnąć z wspominania ich. A wiesz, że możesz, ale i tak ci nie odpowiem, bo za swojego ojca, który był dwukrotnie (i dwukrotnie uciekał) na przymusowych robotach w Reichu, oraz siedział pół roku w więzieniu - nie wziąłem ani grosza. Choć może bym od "Kasztanów" kasę wziął, tylko akurat się ojca "Arbeitsbuch für Ausländer" gdzieś zapodział.  > Miałoby to tyle samo sensu co twoje idiotyzmy. I tu też masz rację, ale pod warunkiem, że czytałby to drugi "Sylwek" z takim samym rozumieniem tekstu i tak tendencyjnie, jak ty. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > Otóż nie uważam za kretyńską poprawność rezolucji czczącej pamięć homoseksualistów-ofiar nazizmu, tylko każdą rezolucję wyszczególniającą wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych, bo uważam to za kretyńskie mnożenie zapisów, w domyśle dyskryminujące następnych niewymienionych...Bo pomijasz kluczowy dla dyskusji fakt: naziści nie chcieli zabić wszystkich ludzi. Mordowali: Adamiak:wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych Upamiętnione mają zostać te grupy, które miały zostać wymordowane, nikt inny. To tak, jakby na pomniku poległych w walkach z nazistami w Puszczy Kampinoskiej w 1943 roku żądać wymienienia nazw wszystkich dywizji chińskiej milicji z roku 1937 walczacych z Japończykami w Nankinie. I Nowozelandczyków walczacych pod Galipoli. I czarnoskórych żołnierzy Unii w 1867. I wszystkich elfów Świętego Mikołaja. > tu nie pozostawię pola do domysłów, tylko napiszę jeszcze raz, że niewymienionych np. z powodu zbyt słabego ich lobby, czyli odwrotnie, niż z gejami.Ale co w tym negatywnego? Nie wiem, czy zauważyłeś, ale nawet w Polsce od dobrych kilku lat zjawisko lobbingu nie jest ani nielegalne, ani potrzegane jakoś specjalnie negatywnie. W krajach zachodu to normalne zjawisko od dziesięcioleci. Trochę niepoważnymi są pretensje do pewnych grup, że potrafią zadbać o swoje interesy. Co będzie następne? Narzekanie na matkę trojaczków, że potrafi je wszystkie dobrze ubrać? > Przy okazji powtórzę, że każda taka rezolucja dyskryminuje grupy niewymienione i te, które nigdy wymienione nie będą... ale gejów już wymienili, więc ciebie zadowala status quo.Nie, nie dyskryminuje ich, wręcz przeciwnie! Dzięki silnemu lobby homoseksualnemu stworzono precedens, na który będą mogły powoływać się te pokrzywdzone grupy społeczne, które wcześniej nie miały takiej siły przebicia, żeby wyrazić swój ból. > Gdybyś czytał uważnie, zamiast "zasadniczo", jak deklarujesz na wstępie, to pewnie by zauważył, że kasy nie wziąłem z powietrza, tylko tak zasugerował w swoim tekście dnak, jako: kwestię rozliczeń za IIWŚ. [...] kolejne pojawiające się rewelacje (jak żądania homoseksualistów)...Zinterpretuj zdanie: "powieści T. Borowskiego są próba rozliczenia się autora z własną przeszłością i traumą IIWŚ". Żeby nie czekac na odpowiedź uprzedzę ją: słowo "rozliczać" nie odnosi się w żadnym stopniu do pieniędzy, ma ono bardzo wiele znaczeń, których nie chcesz zobaczyć. Inny przykład, jeśli bawisz się w skrzywioną semantykę: "Zostałem oszukany w sklepie, sprzedawca sprzedał mi przedmiot używany, mimo że reklamował go jako fabrycznie nowy. Zażądałem zwrotu pieniędzy." Słowo "żądać" nie ma znaczenia negatywnego, podkreśla tylko stanowczość moich słusznych roszczeń.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Bo pomijasz kluczowy dla dyskusji fakt: naziści nie chcieli zabić wszystkich ludzi. Wiem, chcieli zostawić tymczasowo i "przemysłowo" im przydatnych. > Mordowali:> Adamiak:wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych Oryginał brzmi tak: Otóż nie uważam za kretyńską poprawność rezolucji czczącej pamięć homoseksualistów-ofiar nazizmu, tylko każdą rezolucję wyszczególniającą wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych... Mam nadzieję, że to tylko pomyłka, bo jeśli chcesz się bawić w takie... sztuczki, to ze mną jest to ostatni numer. > ... z powodu zbyt słabego ich lobby, czyli odwrotnie, niż z gejami.> Ale co w tym negatywnego? A to, że hipokryzją na kilometr śmierdzi "polityczna poprawność" w upamiętnianiu tylko tych, którzy mają większą siłę przebicia, czyli kasę lub inne walory na wymianę, np. głosy w wyborach. Czyli dokładnie to, o czym piszę od początku: polityczna poprawność to krystaliczny przykład hipokryzji promowany jako środek w komunikacji społecznej. Czyżby politycy czuli się osamotnieni w swoich brudnych metodach "dialogu"? > > Przy okazji powtórzę, że każda taka rezolucja dyskryminuje grupy niewymienione i te, które nigdy wymienione nie będą... ale gejów już wymienili, więc ciebie zadowala status quo.> Dzięki silnemu lobby homoseksualnemu stworzono precedens, na który będą mogły powoływać się te pokrzywdzone grupy społeczne, które wcześniej nie miały takiej siły przebicia, żeby wyrazić swój ból. I nadal nie będą miały kasy na lobbing. > Inny przykład, jeśli bawisz się w skrzywioną semantykę:> "Zostałem oszukany w sklepie, sprzedawca sprzedał mi przedmiot używany, mimo że reklamował go jako fabrycznie nowy. Zażądałem zwrotu pieniędzy."> Słowo "żądać" nie ma znaczenia negatywnego, podkreśla tylko stanowczość moich słusznych roszczeń. Jasne, i wcale nie chodzi o kasę, tylko o parę € na pomnik... prosty semantyku. >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Wiem, chcieli zostawić tymczasowo i "przemysłowo" im przydatnych.
Jak każde społeczeństwo. Nie każde stosuje jednak tak barbarzyńskie metody. Zdrowy organizm wymaga sprawnego działania wszystkich ich części i chyba nikt nie będzie się z tym kłócił. Naziści wypaczyli jednak te ideę. Współczesne europejskie społeczeństwa radzą sobie ze społecznie nieprzydatnymi poprez wydawanie miliardów na programy rehabilitacyjne, resocjalizacyjne i inne formy pomocy tym, którzy wypadli z obiegu. Do tego za nieprzydatnych (czasami tylko częściowo) społecznie uznawani są tylko ci, którzy naprawde w jego funkcjonowaniu przeszkadzają - przestępcy, bezrobotni, bezdomni, alkoholicy itd. Naziści autorytarnie narzucali kategorie ze wzgledu nie na społeczną funkcję, a pochodzenie i fizycznie eliminowali tych, którzy nie pasowali do ich wizji szczęśliwego Vaterlandu.
> Mam nadzieję, że to tylko pomyłka, bo jeśli chcesz się bawić w takie... sztuczki, to ze mną jest to ostatni numer.
Szczerze przepraszam, w toku dyskusji już po prostu umknał mi pierwotny sens - wypowiedz ta była wiele razy mielona w innych kontekstach, a nie mialem siły kopać całą dyskusję. Kajam się za błąd, ale w sumie sens dyskusji pozostje ten sam - gdybyś nie napisał tego ty to napisałbym to ja. Działało to więc wyłącznie jako zabieg retoryczny mający na celu wzmocnienie moich argumentów, a nie pomniejszenie znaczenia Twoich.
> A to, że hipokryzją na kilometr śmierdzi "polityczna poprawność" w upamiętnianiu tylko tych, którzy mają większą siłę przebicia, czyli kasę lub inne walory na wymianę, np. głosy w wyborach.
Nie, to nie hipokryzja. To naturalna kolej rzeczy. Trzeba się pogodzić z tym, że od początku świata dostają tylko ci, którzy potrafią sobie coś zdobyć - nieważ,e czy swoimi siłami - jesli mają możliwości, żeby przekonać do siebie innych to jest to jeden ze sposobów 'radzenia sobie'. I błagam, nie porównuj tego do pasożytnictwa, jakkolwiek porównanie to byłoby łatwe.
> Czyli dokładnie to, o czym piszę od początku: polityczna poprawność to krystaliczny przykład hipokryzji promowany jako środek w komunikacji społecznej. > Czyżby politycy czuli się osamotnieni w swoich brudnych metodach "dialogu"?
Jak wszystko inne, ogólnie rzecz biorąc cały system demokratyczny jest wielką definicją hipokryzji. Ale tak samo totalitaryzm - cały świat jest jej pełen i taka jest natura ludzka, że po prostu ją uwielbiamy. Bardzo nie lubie też, kiedy mówi się o politykach jako 'oni' w kontekście cech negatywnych. Politycy są takimi samymi ludźmi jak my i ma się tylko wrażenie, że częściej popełniają występki, bo im patrzy się na ręce i częściej wpadają. Ludzie kochają wybielać swoje sumienie przez negatywne występki innych.
> I nadal nie będą miały kasy na lobbing.
Bo nie będą jej potrzebowały. Droga została otwarta, każdy może zgłosić swoją kandydaturę do rozpatrzenia powołując się na to, że homoseksualiści to zrobili. Na tym polega przecieranie szlaków - pierwsi podróżnicy bedą potrzebowali maczety, kompasu i umiejętności zdobycia wody na środku bezludzia. Ich następcy żeby zapewnić sobie posiłek zatrzymają się już w karczmie. Poza tym lobbing to nie tylko kasa - to również dobre uczynki, które wzbudzają wdzięczność, obietnica niematerialnego wynagrodzenia działania w przyszłości, żerowanie na poczuciu winy i szczere rozmowy mające kogoś po prostu przekonać.
> Jasne, i wcale nie chodzi o kasę, tylko o parę € na pomnik... prosty semantyku.
Nie, chodzi o uznanie win i przeprosiny. Pieniądze płyną osobno. Poza tym z powodu kasy nie można przekreślać szczytnej idei - jest ona po prostu potrzebna do życia i tyle. Nie można ludzi potępiać za to, że potrzebują środków do (godnego) życia, potępiając homoseksualistów za próbę zdobycia środków na swoje cele potępiasz całą ideę pracy. Chciwość nie jest sama w sobie cechą negatywną, bo jest tym, co sprawiło że życie wyewoluowało z pojedynczej komórki w te organizmy, które widzisz na codzień. Jest (czasami!) cechą o negatywnych społecznych skutkach, ale częściej prowadzi do dobra. Korporacje zatrudniające dziesiątki tysięcy ludzi nie powstałyby, gdyby ich prezes cały czas nie chciał więcej i więcej i więcej.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >... kretyńską, polityczną poprawnością. >Czy każdy człowiek nie-gej, czy prześladowany przez nie-nazistów jest mniej prześladowany?
O mój boże, jakże mnie cieszy powrót dobrej komuszej metody dyskusji. Kiedy czytam sobie Adamiaka, łza się w oku kręci na wspomnienie starych dobrych czasów, dziękuję ci Adamiaku, tak trzymaj, stare bolszewickie zasady nie rdzewieją. Najpierw dajemy odpowiedź, a następnie stawiamy pytanie, oczywiście retoryczne, a racja już nie ma wyjścia, musi być po naszej stronie, po twojej, drogi towarzyszu Adamiaku.
Erika Steinbach uważa podobnie tak jak ty, jakby skórę ściągnął. Ona uważa, że przesiedlani Niemcy, którzy przeżywali dramat tego przesiedlenia, znoszący jego trudy, jednak chronieni prawem takim samym jak każdy Polak, prawem, które każdą już nie tylko zbrodnię, ale i występek popełniony na nich, ścigało bezwzględnie. Ona to, uważa, że nie ma różnicy w krzywdzie, że eksterminowani pozbawieni wszelkich praw, niepodlegający absolutnie żadnej ochronie, mordowani bezkarnie z zasady i z zachcianki oprawcy niemieckiego, absolutnie nie różnią się od chronionych prawem przesiedleńców. Okazuje się, że i Adamiak uważa identycznie, dla Adamiaka to wsio rawno, jak dla prawdziwego bolszewika, on wszystkich kocha po równo i nie pozwoli rozdzielać.
A wracając do poprawności politycznej, jest różna, jest i poprawność polityczna kołtunerii, stosowana powszechnie w maglu. Różni się tym, że nie wymusza ochrony, a wręcz odwrotnie, pokazuje jak p...ć, żeby wyglądało na pogłaskanie. No i mamy tu mistrza Adamiaka, on wie jak magiel zadowolić.
Aneta Dziwińska
PS. A tak przy okazji. Adamiak, czy ty jesteś neonazistą? (Uczę się od ciebie, też chcę się podobać w maglu.)
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Erika Steinbach uważa podobnie tak jak ty, jakby skórę ściągnął. Ona uważa, że przesiedlani Niemcy, którzy przeżywali dramat tego przesiedlenia, znoszący jego trudy, jednak chronieni prawem takim samym jak każdy Polak, prawem, które każdą już nie tylko zbrodnię, ale i występek popełniony na nich, ścigało bezwzględnie. Ona to, uważa, że nie ma różnicy w krzywdzie, że eksterminowani pozbawieni wszelkich praw, niepodlegający absolutnie żadnej ochronie, mordowani bezkarnie z zasady i z zachcianki oprawcy niemieckiego, absolutnie nie różnią się od chronionych prawem przesiedleńców. Okazuje się, że i Adamiak uważa identycznie, dla Adamiaka to wsio rawno, jak dla prawdziwego bolszewika, on wszystkich kocha po równo i nie pozwoli rozdzielać.
Nie można ze względu na oszołomów jak Erika Steinbach zapominać jednak, że wysiedlani Niemcy byli poddawani ogromnym cierpieniom i ich przesiedlenia również były zbrodnią. Fakt, że Niemcy wywołali tę wojnę (aczkolwiek szukając głębszych przyczyn można winić również Francję i w mniejszym stopniu Anglię) nie daje ich ofiarom prawa do krwawych represji. Oczywiście - można zrozumieć skąd ta nienawiść się wzięła i nawet ją zaakceptować jako - z braku lepszego słowa - słuszną. Z perspektywy czasu można jednak zachować chłód w osądzie. To co piszesz to wszystko prawda, ciągnące na zachód rzesze ludzi nie były masami osobników niższych, drugiej kategorii i obowiązywało ich to samo prawo, co wszystkich dookoła - przynajmniej w teorii. Tak naprawdę egzekwowanie tych praw było co najmniej opieszałe i tysiące zginęły, zostały obrabowane i odarte z godności.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 9 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >wysiedlani Niemcy byli poddawani ogromnym cierpieniom
A jeszcze większe cierpienia przeżywają ofiary pożarów budynków mieszkalnych, które płonęły żywcem w przypadkowych pożarach. Tylko, co to ma wspólnego z prześladowaniem? Otóż ma, Adamiak uważa, że skoro te ofiary były prześladowane przez okrutny ogień, cierpiąc straszliwe męki, to jak te parszywe pedały mogą być wyróżnionymi ofiarami prześladowania, skoro cierpiały mniej od pogorzelców, boć przecież ich żywcem nie palono wszystkich.
Adamiak sprytnie dowodzi, że wara pederastom od wyróżnienia ich martyrologii, bo godziłoby to w pominięte ofiary, a ofiarami jesteśmy wszyscy, wszystkich nas przecież prześladują tramwaje i co rusz któregoś z nas przejeżdżają straszliwe cierpienie zadając. A czy to człowiek przejechany przez tramwaj gorszy jest od pederasty, pyta słusznie towarzysz Adamiak. I odpowiada, żeby być dobrze zrozumianym, najpierw odpowiada, a potem pyta i odpowiadać już nie potrzeba, bo odpowiedź już dawno udzielona.
>ich przesiedlenia również były zbrodnią.
Okrutną. Jak można zabrać mieszkanie podpalaczowi, który zniszczył domy i umieścić w nim ofiary jego zbrodni, toż to podłość odbierać podpalaczowi radość patrzenia przez okno z ciepłego saloniku na koczujące w zamieci i mrozie jego ofiary. Tak, nie ma większej zbrodni jak pozbawienie kogoś takiej satysfakcji. Większą, to już tylko mogłoby być przejechanie Adamiaka tramwajem.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >Okrutną. Jak można zabrać mieszkanie podpalaczowi, który zniszczył domy i umieścić w nim ofiary jego zbrodni, toż to podłość odbierać podpalaczowi radość patrzenia przez okno z ciepłego saloniku na koczujące w zamieci i mrozie jego ofiary. Tak, nie ma większej zbrodni jak pozbawienie kogoś takiej satysfakcji. Większą, to już tylko mogłoby być przejechanie Adamiaka tramwajem.
To też jest bardzo niebezpieczne zjawisko, co prezentujesz. Zemsta nie prowadzi do niczego dobrego, a jedynie napędza spiralę agresji. Nie można odbierać wypędzonym Niemcom prawa do sprawiedliwości, przestępca ma dokładnie te sama prawa przed sądem co osoba praworządna. Jeśli jakaś wypędzona osoba jest w stanie udowodnić, że stała się ofiarą prześladowania to musi dostać zadośćuczynienie - tak samo jak odszkodowania otrzymują Żydzi, Polacy i inne skrzywdzone nacje. Złamanie tej podstawowej zasady prowadzi do barbaryzacji prawa i nierówności wobec niego, która to nierówność i poczucie wyższości (w tym wypadku 'ofiara' czuje sie moralnie lepsza od 'kata') doprowadziły ludzi już raz do komór gazowych.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >To też jest bardzo niebezpieczne zjawisko, co prezentujesz. Zemsta nie prowadzi do niczego dobrego, a jedynie napędza spiralę agresji.
Zasada zadośćuczynienia jest powszechną i w zwyczaju i prawie. Czy stosowanie zasady nakazującej przestępcy zadośćuczynienie jest zemstą, czy realizacją sprawiedliwości? Czy stosowana konfiskata majątku przestępcy w celu realizacji zadośćuczynienia, to zemsta? Spryciula z ciebie, chciałbyś komuś coś p...ć, odsiedzieć sobie roczek w pierdlu i za zrabowane żyć sobie w luksusie do końca swoich dni, a gówno, nie tylko odsiedzisz swoje, ale i wyjdziesz goły i bosy. Tak przynajmniej powinno być.
>Jeśli jakaś wypędzona osoba jest w stanie udowodnić, że stała się ofiarą prześladowania
Właśnie, ofiara prześladowania, a nie skutku prawa międzynarodowego, póki co, jeszcze nieuznanego za zbrodnicze jak prawo III Rzeszy.
>Złamanie tej podstawowej zasady prowadzi do barbaryzacji prawa i nierówności wobec niego,
Uznanie za jednakie zbrodni prześladowania i eksterminacji z przesiedleniami będącymi skutkiem prawnym wynikającym z działań przestępczych, jest właśnie nierównością i barbaryzacją, a przede wszystkim obrazą ofiar prawdziwej zbrodni eksterminacji i prześladowania.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) |
>Zasada zadośćuczynienia jest powszechną i w zwyczaju i prawie. Czy stosowanie zasady nakazującej przestępcy zadośćuczynienie jest zemstą, czy realizacją sprawiedliwości? A o czym ja niby pisałem? Wyraźnie zaznaczyłem, specjalnie podkreśliłem, że jesli poszkodoway Niemiec jest w stanie udowodnić przed sądem, że stał się ofiarą represji to musi dostać zadośćuczynienie. Nie mam pojęcia skąd wziął ci się pomnysł, że uważam, że całe zagrniecie poniemieckiego mienia było niesprawiedliwe. Inaczej: doskonale wiem czemu: łatwiej odpisac nie na temat i wkładać ludziom w usta słowa, których nie wypowiedzieli, żeby udowodnić swoje racje. >Spryciula z ciebie, chciałbyś komuś coś p...ć, odsiedzieć sobie roczek w pierdlu i za zrabowane żyć sobie w luksusie do końca swoich dni, a gówno, nie tylko odsiedzisz swoje, ale i wyjdziesz goły i bosy. Tak przynajmniej powinno być.
I jest, ale z racji tego, że nie rozumiesz tekstu pisanego nie byłaś w stanie zobaczyć, że właśnie o tym pisałem i dodatkowo przyjęłaś agresywny ton, który już wcześniej bez powodu został użyty przeciwko Adamiakowi.
>Właśnie, ofiara prześladowania, a nie skutku prawa międzynarodowego, póki co, jeszcze nieuznanego za zbrodnicze jak prawo III Rzeszy.
Po raz kolejny przejawiają się problemy ze zrozumieniem pisanego tekstu. Wyraźnie napisałem, że jeśli osoba jest w stanie uowodnić przed sądem, że była ofiarą represji (nie mówie o konfiskacie mienia, o wypędzeniu samym w sobie i raz jeszcze podkreślę, że bardzo mnie dziwi, że ktoś to był w stanie tak zinterpretować) to musi dostać za to zadośćuczynienie. Tak działa sprawiedliwość w demokracji. To, co opisujesz ty to sprawiedliwość kołtuńska, pełna agresji i uznająca tylko własne racje i racje własnej grupy, która nie uznaje uniwersalnych zasad równości wszystkich ludzi. Pewnie, możesz sobie czuć tyle zawiści, ile tylko chcesz w związku z tym, że np. zgwałcona Niemka, albo Niemiec, któremu milicja nie udzieliła w sposób oczywisty pomocy, albo inna osoba, która została podczas ucieczki na zachód np. zlinczowana została uznana za pokrzywdzoną, ale takie jest polskie prawo i Bogu dzięki póki co działa ono zgodnie z międzynarodowymi wyznacznikami i jest dla wszystkich pokrzywdzonych - nieważne przez kogo - równe, chyba że w ustawie zaznaczono inaczej (co tyczy się pewnych specjalnych, wyszczególnionych grup).
>Uznanie za jednakie zbrodni prześladowania i eksterminacji z przesiedleniami będącymi skutkiem prawnym wynikającym z działań przestępczych, jest właśnie nierównością i barbaryzacją, a przede wszystkim obrazą ofiar prawdziwej zbrodni eksterminacji i prześladowania.
Błąd. Idąc dalej tym tokiem myślenia: jeśli ktoś ukadnie coś zabójcy to zabójca nie ma prawa dochodzić swoich praw przed sądem? To, o czym piszesz to złamanie podstawowej zasady demokracji, czyli równości wobec prawa i nigdy się z tym nie zgodzę, bo do zasad demokracji jestem bardzo przywiązany. Nie ma znaczenia kto co zrobił, każdy w sądzie startuje z tej samej stopy i każdy jest sądzony w dokładnie ten sam sposób, bez patrzenia na to jak wygląda, skąd pochodzi, co wcześniej zrobił i kogo zna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >A o czym ja niby pisałem?
O faszystowskich resentymentach.
Powtórzę jeszcze raz, widać takie czasy, że taka jest konieczność. Przesiedleńcy niemieccy nie byli represjonowani, tym bardziej eksterminowani, ani prześladowani, nie podlegają tej kategorii ocenom. Podlegali ochronie prawnej. Zdarzało się, że stawali się ofiarami przestępstw pospolitych i tylko w tej kategorii można te przestępstwa oceniać. Inną kategorią jest ocena systemowej eksterminacji, prześladowań i wypędzeń, a inną kategorią jest ocena przestępstwa pospolitego. Niemcy nigdy nie byli wypędzani, a tylko przesiedlani, tak jak nie byli wypędzani, a przesiedlani mieszkańcy terenów, które przeznaczono na inwestycje - drogi, fabryki, zalewy. Jeśli kto udaje, że tego nie rozumie, to drwiny sobie urządza z ofiar ludobójstwa, a to wyklucza takiego łajdaka z grona ludzi cywilizowanych. Zrozumiałeś kryptofaszysto świadomy czy nie świadomy swojej roli?
>jeśli ktoś ukadnie coś zabójcy to zabójca nie ma prawa dochodzić swoich praw przed sądem?
Łajdaku, nikt nic Niemcom nie ukradł, ich ziemie i domy zostały skonfiskowane i przekazane zgodnie z prawem ich ofiarom w ramach rekompensaty. A ty faszystowski pogrobowcu spróbuj wyciągnąć swoją umazaną we krwi ofiar łapę po to, a utnę ci ją razem z twoją zgniłą głową.
>przyjęłaś agresywny ton, który już wcześniej bez powodu został użyty przeciwko Adamiakowi.
Wszystko co jest użyte przeciwko Adamiakowi, ma swoje powody, dodam, głęboko uzasadnione.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | Bleh, i po co to. Przez chwile było rozsądnie, lecz teraz tak, o, bez sensu. Nawet niepohamowany jad musi być dawkowany ostrożnie i z rozwagą, inaczej zupełnie traci swą moc.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | > Bleh, i po co to. Przez chwile było rozsądnie, lecz teraz tak, o, bez sensu. Nawet niepohamowany jad musi być dawkowany ostrożnie i z rozwagą, inaczej zupełnie traci swą moc.> Rozsadek, to rzecz wzgledna, jak widac. Tam sie konczy, gdzie drogi sie rozchodza. Co mianowicie wydaje Ci sie nierozsadne w wywodzie Belvedere? Ja na razie nie widze zadnych luk. Ani w interpretacji prawa, ani sprawiedliwosci spolecznej, a na koniec w logice wywodu. Wyartykuluj watpliwosc, a byc moze dostapisz objawienia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Dnak słusznie zwraca uwagę, że prawo to prawo. Że Niemcy zrobili co zrobili, to nie pozbawia odpowiednich praw wszystkich ludzi niemieckiej narodowości. I prawo nie działa wedle zasady "Twoi ziomkowie to ludobójcy, więc ty za to zapłacisz".
Ale mówiąc o braku rozsądku miałem na myśli obdarzanie dnaka epitetami, na które w zdecydowanie większym stopniu zasługują inni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >"Twoi ziomkowie to ludobójcy, więc ty za to zapłacisz".
Cenę za swoje działania zapłaciło państwo niemieckie, a skutki tej ceny ponieśli jego obywatele. Nie przesiedlano Niemców z powodu ich narodowości, przesiedlano obywateli niemieckich na tereny administracyjne państwa niemieckiego. Tak to już jest, że skutki działań państwa ponoszą jego obywatele, dziwnym jest oczekiwanie, żeby ponosił je kto inny.
>w zdecydowanie większym stopniu zasługują inni.
Ci inni to zdefiniowana kołtuneria, oceną której szkoda się zajmować, kop w d... wystarczy. Natomiast dnak, to przemytnik, przemyca pod pozorem poprawności politycznej drwinę z wartości cywilizacyjnych, a to jest gorsze od zarazy kołtuńskiej, atakuje jak wirus, skrycie, i zarazę roznosi. Ja jednak mam odpowiednie laboratorium analityczne i szczepionki też mam. Ciebie jak widzę też trzeba zaszczepić, choroba już cię bierze.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | dnak (1340 punktów) | > Cenę za swoje działania zapłaciło państwo niemieckie, a skutki tej ceny ponieśli jego obywatele. Nie przesiedlano Niemców z powodu ich narodowości, przesiedlano obywateli niemieckich na tereny administracyjne państwa niemieckiego. Tak to już jest, że skutki działań państwa ponoszą jego obywatele, dziwnym jest oczekiwanie, żeby ponosił je kto inny.Otóż to, ponieśli. Zgodnie z prawem była to utrata ziem na wschód od Odry, ogromne reparacje wojenne i kilka innych nieprzyjemnych wyrzeczeń. Nie sądzę, żeby w traktacie pokojowym była jakakolwiek wzmianka o represjach wobec ludności cywilnej. Nie da się z Tobą rozmawiać, bo mimo usilnego tłumaczenia Ty nadal uważasz, że uznaję za bezsadne wypędzenia jako takie i zajecie mienia jako takie. > Ci inni to zdefiniowana kołtuneria, oceną której szkoda się zajmować, kop w d... wystarczy. Natomiast dnak, to przemytnik, przemyca pod pozorem poprawności politycznej drwinę z wartości cywilizacyjnych, a to jest gorsze od zarazy kołtuńskiej, atakuje jak wirus, skrycie, i zarazę roznosi. Ja jednak mam odpowiednie laboratorium analityczne i szczepionki też mam. Ciebie jak widzę też trzeba zaszczepić, choroba już cię bierze.Czyli czekaj, co jest według ciebie wartością cywilizowaną? Kilka tysięcy lat tradycji rozwijającego się prawa opartego na kodeksach rzymskich, czy odwieczne plemienne prawo zemsty? Bo najprawdopodobniej posługujemy się po prostu innymi definicjami cywilizacji, stąd całe to nieporozumienie  P.S Rispekcior za barwne i jakże obrazowe porównania. Mało to!, nowomowa godna najlepszych politruków, szyk zdania też całkiem ladnie naśladuje różnego rodzaju pamfleciory o stonce
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Szczep, a jak masz takie zajebiste szczepionki to i na ptasią i świńską grypę tez poproszę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Wyartykuluj wątpliwość
Zarażeni mitem, wątpliwości nie mają.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | dnak (1340 punktów) | > O faszystowskich resentymentach.Nie. O ludzkiej krzywdzie. I tu się różnimy - ty nie uznajesz człowieczeństwa Niemców w roku 1945. > Powtórzę jeszcze raz, widać takie czasy, że taka jest konieczność. Przesiedleńcy niemieccy nie byli represjonowani, tym bardziej eksterminowani, ani prześladowani, nie podlegają tej kategorii ocenom.Oczywiście, że byli, a rozumiem jedynie wątpliwości co do słowa 'eksterminacja'. Dlatego nigdy go nie użyłem odnosząc się do niemieckich krzywd. Idąc dalej Twoim tokiem myślenia: amerykańscy jeńcy nie byli rozstrzeliwani przez Wehrmacht. Bo zgodnie z Twoją zasadą to wszystko prawda - ogólną zasadą było humanitarne traktowanie jeńców alianckich (zachodnich) zgodnie z konwencjami. Ale z głowy jestem w stanie wymienić kilka masark, których Niemcy dokonali na Amerykanach, Francuzach, czy Brytyjczykach. To, że zjawisko nie było masowe i usankcjonowane prawnie nie znaczy, że nie miało miejsca. To samo tyczy się przesiedleńców niemieckich: nie było przeciwko nim żadnych represyjnych praw, bo za takie nie uznaję aktów o wysiedleniu - to normalna wojenna kolej, że wygray zagarnie ziemie przegranemu (jakkolwiek w XX wieku ciężko tę kolej w pełni zaakceptować). Byli jednak represjonowani jednostkowo na skalę masową (jeśli jesteś w stanie zrozumieć taką konstrukcję myślową). Opiszę to na przykładzie czegoś, co może ci być doskonale znane: 'szklany sufit'. Nie ma żadnych praw dyskryminujących kobiety w pracy, ale jednak jakimś cudem ciężej im awansować powyżej pewnych stanowisk i mają średnio niższe pensje na podobnych stanowiskach. Prawo prawem, a jego realizacja to osobna kwestia. Rozumiesz analogię? > Podlegali ochronie prawnej. Zdarzało się, że stawali się ofiarami przestępstw pospolitych i tylko w tej kategorii można te przestępstwa oceniać.Dokładnie o tym piszę. I za te pospolite przestępstwa mają prawo otrzymać zadośćuczynienie, zwłaszcza że te pospolite zbrodnie tak naprawdę nie były pospolitymi: były podszyte nienawiścią na tle narodowym. Strasznie się zapętlasz: znowu idąc Twoim tokiem myślenia można dość do wniosku, że np. sprawa Dreyfusa była zwykłą sądową pomyłką, ale tak nie jest. Była ekscesem antysemickim, ponieważ podstawą (pospilitych, uniwersalnych!) zarzutów było pochodzenie oficera, a rozprawa odbywała się zgodnie z prawem, ale bez wykorzystania wszystkich możliwości obrony. > Inną kategorią jest ocena systemowej eksterminacji, prześladowań i wypędzeń, a inną kategorią jest ocena przestępstwa pospolitego.Masz rację. Ale opieszałość w działaniach wymiaru sprawidliwości kiedy chodzi o zapewnienie praw mniejszości to właśnie składowa część represji. A polski aparat sprawiedliwości nie odnosił się przyjaźnie ani do Niemców, ani Żydów, ani Ukraińców i innych. Jeśli policjant po 1 dniu 'dochodzenia' w sprawie okrdzionego Niemca/Żyda umarza śledztwo ze względu na niemożliwość odnalezienia sprawcy to są to represje. Prawnie wszystko było w porządku, ale chyba sama dostrzegasz, że nie było to w porządku. > Niemcy nigdy nie byli wypędzani, a tylko przesiedlani, tak jak nie byli wypędzani, a przesiedlani mieszkańcy terenów, które przeznaczono na inwestycje - drogi, fabryki, zalewy.W takim razie Gdańscy Polacy też nie byli wypędzani do GG, byli przesiedlani. A na Żydów z Łodzi czekało Getto, ponieważ ich wcześniejsze domy i meble preznaczono na inwestyce pod wygodne folksdojczowskie rezydencje? Porównywanie wypędzenia z inwestycją pod autostradę to groteska. > Jeśli kto udaje, że tego nie rozumie, to drwiny sobie urządza z ofiar ludobójstwa, a to wyklucza takiego łajdaka z grona ludzi cywilizowanych. Zrozumiałeś kryptofaszysto świadomy czy nie świadomy swojej roli?Kryptofaszyzm przejawiasz ty odbierając niektórym ludziom prawo do domagania się sprawiedliwości z powodu na ich narodowość. > Łajdaku, nikt nic Niemcom nie ukradł, ich ziemie i domy zostały skonfiskowane i przekazane zgodnie z prawem ich ofiarom w ramach rekompensaty. A ty faszystowski pogrobowcu spróbuj wyciągnąć swoją umazaną we krwi ofiar łapę po to, a utnę ci ją razem z twoją zgniłą głową.Rozumiesz do k*rwy nędzy czym jest porównanie? Zanim zaczniesz się w języku polskim wyrażać wróć na lekcje polskiego w 5 klasie podstawówki. Jesli to nie pomoże to wytłumaczę ci w sposób uniwersalny o co mi chodzi: Prawo jest powszechne i równe dla wszystkich i każdy człowiek staje przed sądem z równej stopy, niezależnie od swojej preszłości, pochodzenia i poglądów. Faszyzmem jest właśnie to co prezentujesz Ty. > Wszystko co jest użyte przeciwko Adamiakowi, ma swoje powody, dodam, głęboko uzasadnione.Dokładnie. Tym powodem jest właśnie faszyzm i skrajny brak empatii - nie potrafisz w człowieku o odmiennych poglądach człowieka. To jest właśnie faszyzm i takie podejście do życia doprowadziło do wszystkich wojen i ludobójstw, które widziała Ziemia. Z mojej strony EOT, ponieważ zastosowałaś coś, co ja nazywam prawem kretyna, a wikipedia prawem Goodwina we wczesnym stadium rozmowy i to do tego bez żadnego powodu. Chociaż powód był - masz pewne problemy z rozumieniem pisanego tekstu i zastępujesz czytane słowa własną żółcią i urojeniami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Prawo jest powszechne i równe dla wszystkich i każdy człowiek staje przed sądem z równej strpy, niezależnie od swojej preszłości, pochodzenia i poglądów. Faszyzmem jest właśnie to co prezentujesz Ty.
Skoro nazywasz faszyzmem uznanie przestępstw popełnionych na przesiedlanych Niemcach, pospolitymi, to, kim jesteś? O ile pierwej nazwałam cię kryptofaszystą na wyrost, to teraz powtórzę to z pełną świadomością wagi tego określenia. Krypto faszystowska mentalność tchórzy niezdolnych do udźwignięcia odpowiedzialności za własne zbrodnie, usprawiedliwia je drwiąc sobie z mogił swoich ofiar i ich godności, chcąc zrównać swoje zbrodnie z przestępstwem pospolitym, a tym samym zdjąć z siebie ciężar odpowiedzialności, kierując go na przypadkowych przestępców. A gówno, każda systemowa zbrodnia i każda dyskryminacja grupy z powodu jej cech jest zbrodnią ludobójstwa, zupełnie inną kategorią od przestępstwa pospolitego. Różnica polega na tym, że, pomimo iż mordowany przesiedleniec cierpiał tak samo jak mordowana ofiara ludobójstwa, to odpowiedzialność w pierwszym przypadku ponosi zbrodniarz, a w drugim też zbrodniarz bezpośredni, członkowie instytucji to sankcjonującej i co najważniejsze wszyscy członkowie społeczeństwa popierający te instytucje. To, o czym ty uparcie p...lisz, prowadzi do uwolnienia od odpowiedzialności za ludobójstwo wszystkich poza bezpośrednim wykonawcą zbrodni, a więc chcesz pod płaszczykiem "praworządności" zamazać zasadnicze różnice. Nie, kryptofaszysto, póki, co nasza cywilizacja jeszcze to rozróżnia i to jest wielkim dorobkiem cywilizacyjnym.
>Kryptofaszyzm przejawiasz ty odbierając niektórym ludziom prawo do domagania się sprawiedliwości z powodu na ich narodowość.
A gdzież to ja przesiedlonym Niemcom odmówiłam tego prawa, przecież pisałam wyraźnie, że byli prawem chronieni i mogli w jego ramach dochodzić swoich krzywd i tak się niejednokrotnie działo. Niejeden przestępca dokonujący na nich zbrodni poniósł konsekwencje prawne. Nie jeden ich uniknął, tak jak i dzisiaj udaje się to przestępcom, wykrywalność nigdy nie była całkowita. I jeszcze kwestia zasadnicza, przestępstwa pospolite ulęgają przedawnieniu, a zbrodnie ludobójstwa, nie. Jeżeli uważasz, że pokrzywdzeni przesiedleńcy z przed sześćdziesięciu lat mogą dochodzić swoich krzywd, to tym samym uznajesz ich za ofiary ludobójstwa. Wskaż podstawy do takiego ich potraktowania. Wskazujesz nieudolnego policjanta, jako powód takiego uznania, to w świetle standardów prawnych, jest absurdem, a musisz pamiętać, że policjantów wykwalifikowanych wcześniej pozabijali ci, których właśnie mogliby bronić przed bezprawiem ich dotykającym wówczas.
>opieszałość w działaniach wymiaru sprawidliwości kiedy chodzi o zapewnienie praw mniejszości to właśnie składowa część represji.
Mówiąc krótko, ówczesne polskie prawo było tak samo jak prawo ówczesnych Niemiec, ludobójcze. Przez jaom tragiczną pomyłkę jeszcze tego nie usankcjonowały instytucje międzynarodowe. Toż to podłość straszna.
>idąc Twoim tokiem myślenia można dość do wniosku, że np. sprawa Dreyfusa była zwykłą sądową pomyłką
Odwrotnie. Była skutkiem takich samych spekulacji jak twoje. Ty w swoich ocenach prawnych eliminujesz obiektywne uwarunkowania, traktując ofiary z pozycji jednego wymiaru, który sobie uznałeś za jedyny. W sprawie Dreyfusa postąpiono identycznie, przyjęto też jedyny wedle własnego uznania wymiar. Prawo to nie zabawka wszelkiej maści najlepiej wiedzących, prawo to szeroki zbiór wartości cywilizacyjnych, których pomijanie, czyni je pośmiewiskiem. Ofiarę i kata prawo traktuje jednako w jednym aspekcie, ale też inaczej w aspekcie innym. W prawie obowiązują takie instytucje jak, okoliczności łagodzące, wymiar szkodliwości społecznej czynu, zasad współżycia społecznego, wymiar okrucieństwa, premedytacja, działanie w afekcie, działanie w warunkach przymusu, działanie z powodu wyższej konieczności i jeszcze trochę. W przeciwieństwie do przestępstwa pospolitego, instytucje te nie dotyczą zbrodni ludobójstwa. Ludobójstwo nie podlega żadnym usprawiedliwieniom, tak jak dyskryminacja. Tępić się to powinno jak karaluchy, a wszelkich usprawiedliwiaczy i zamazywaczy, kopać w d... aż kurz będzie leciał.
>zastosowałaś coś, co ja nazywam prawem kretyna, a wikipedia prawem Goodwina
Powód jest zasadniczy, uzasadniam to merytorycznie.
>masz pewne problemy z rozumieniem pisanego tekstu
Twój krypto faszyzm może usprawiedliwiać tylko brak rozumienia i tego co czytasz i tego co piszesz, jeżeli rozumiesz co robisz, to nie jesteś kryptofaszystą, a po prostu, faszystą.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | dnak (1340 punktów) | > Skoro nazywasz faszyzmem uznanie przestępstw popełnionych na przesiedlanych Niemcach, pospolitymi, to, kim jesteś? O ile pierwej nazwałam cię kryptofaszystą na wyrost, to teraz powtórzę to z pełną świadomością wagi tego określenia. Krypto faszystowska mentalność tchórzy niezdolnych do udźwignięcia odpowiedzialności za własne zbrodnie, usprawiedliwia je drwiąc sobie z mogił swoich ofiar i ich godności, chcąc zrównać swoje zbrodnie z przestępstwem pospolitym, a tym samym zdjąć z siebie ciężar odpowiedzialności, kierując go na przypadkowych przestępców.Farmazony, których nie rozumiesz. Dokładnie napisałem co uznaję za faszyzm z Twojej strony i nie było to żadna z kwestii, które tu poruszyłaś. Po prostu - nie rozumiesz co do ciebie napisałem i dopóki nie zreflektujesz się i nie odpowiesz na mojego posta rzeczywiście odnosząc się do niego (a nie do twojego o nim wyobrażenia) to nie będzie dyskusji. Napisałem ci już - EOT i tylko strach przed tym, że uznasz się za wygraną w dyskusji nie podtrzymuje mojego postanowienia. Nie chodzi o zdejmowaie winy z faszystów - oni zostali juz osądzeni. Chodzi o to, żeby poszkodowani Niemcy mieli prawo korzystać z prawa, które mają inni. Wiem, że bardzo byś chciała, żeby każdy Niemiec został potępiony, ale tak się nie stanie i stac nie powinno - bo to podszyta ksenofobią zbiorowa odpowiedzialność, której prawo w krajach demokrratycznych nie uznaje. > A gówno, każda systemowa zbrodnia i każda dyskryminacja grupy z powodu jej cech jest zbrodnią ludobójstwa, zupełnie inną kategorią od przestępstwa pospolitego.Otóż to. O tym pisałem. I ty potwiedziłaś to co pisałem - podszyte ksenofobią przestępstwa wobec Niemców mogą zostać zakwalifikowane jako zbrodnia ludobójstwa, jeśli tylko znajdą się udokumentowane przypadki, które niezawisły sąd (najlepiej jakieś międzynarodowy trybunał) uzna za wystarczające, aby taki werdykt wydać. > Różnica polega na tym, że, pomimo iż mordowany przesiedleniec cierpiał tak samo jak mordowana ofiara ludobójstwa, to odpowiedzialność w pierwszym przypadku ponosi zbrodniarz...Czyli np. 3-letni Hans, który zmarł z zimna podczas 'wyprowadzki' z, damy na to, Zabrza jest sam sobie winien? 12-letnia (zwróć uwagę na dobór wieku, odejmij sobie od 1945 i może dojdziesz do jakiegoś wniosku) Helga zasłużyła sobie na utratę domu i misiące tułaczki bez środków do życia? > ...a w drugim też zbrodniarz bezpośredni, członkowie instytucji to sankcjonującej i co najważniejsze wszyscy członkowie społeczeństwa popierający te instytucje.Aha. Czyli np. Niemiec nie popierający nazistów (w 1933 głosował na centrolewicę) nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zbrodnie dokonane przez faszystów, ergo nie mógł zostać wypędzony, bo nie spełnia najważniejszego kryterium winy. > To, o czym ty uparcie p...lisz, prowadzi do uwolnienia od odpowiedzialności za ludobójstwo wszystkich poza bezpośrednim wykonawcą zbrodni, a więc chcesz pod płaszczykiem "praworządności" zamazać zasadnicze różnice. Nie, kryptofaszysto, póki, co nasza cywilizacja jeszcze to rozróżnia i to jest wielkim dorobkiem cywilizacyjnym.Wręcz przeciwnie. To chęć podkreślenia pewnej rzeczy: ludzie ludziom ten los zgotowali. Fajnie przypiąć łatkę złych ludzi tylko jednemu narodowi i pławić się w martyrologicznym szczęściu, ale to może doprowadzić do powrotu osób pokroju Hitlera. Dopóki nie zrozumiemy, że każdy jest zdolny do ludobójstwa (polecam mój ulubiony eksperyment Milgrama) nie będziemy w stanie powstrzymać w przyszłości zła w zarodku. Ukarany musi być KAŻDY ludobójca i prześladowca. To, że Tutsi padli jako pierwsi ofiara ludobójstwa nie znaczy, że nie są winni tej samej zbrodni na Hutu. Do tego przeczysz faktom. Nasza cywilizacja wykształciła już ten mechanizm i z drobnymi zmianami stosuje go skutecznie od mniej-więcej 1789 roku (chociaż niektóre jego elementy sięgają tak daleko jak 1215). Musisz odrobić nie tylko lekcję polskiego, ale i historii. > A gdzież to ja przesiedlonym Niemcom odmówiłam tego prawa, przecież pisałam wyraźnie, że byli prawem chronieni i mogli w jego ramach dochodzić swoich krzywd i tak się niejednokrotnie działo.Pięknie! > Niejeden przestępca dokonujący na nich zbrodni poniósł konsekwencje prawne. Nie jeden ich uniknął, tak jak i dzisiaj udaje się to przestępcom, wykrywalność nigdy nie była całkowita.Po raz kolejny! Z sensem! > I jeszcze kwestia zasadnicza, przestępstwa pospolite ulęgają przedawnieniu, a zbrodnie ludobójstwa, nie.Znowu masz rację, ale tym razem zaczynasz kręcić na siebie bat, ważyć piwo i wykonywać kilka innych przysłowiowych czynności. > Jeżeli uważasz, że pokrzywdzeni przesiedleńcy z przed sześćdziesięciu lat mogą dochodzić swoich krzywd, to tym samym uznajesz ich za ofiary ludobójstwa.Jestem pod wrażeniem, bo w końcu odpowiadasz na mojego posta odnosząc się do moich argumentów, które prawie zrozumiałaś. > Wskaż podstawy do takiego ich potraktowania.Teraz jestem zawiedziony, bo wskazałem je w poprzednich postach. > Wskazujesz nieudolnego policjanta, jako powód takiego uznania, to w świetle standardów prawnych, jest absurdem, a musisz pamiętać, że policjantów wykwalifikowanych wcześniej pozabijali ci, których właśnie mogliby bronić przed bezprawiem ich dotykającym wówczas.Nie, nie wskazałem policjanta nieudolnego. Wskazałem policjanta, który zaniedbuje walki o prawa ludzi ze wzgledu na ich pochodzenie. Ale i tak punkt, czytasz co piszę i mniej-więcej dobrze to interpretujesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Mówiąc krótko, ówczesne polskie prawo było tak samo jak prawo ówczesnych Niemiec, ludobójcze. Przez jaom tragiczną pomyłkę jeszcze tego nie usankcjonowały instytucje międzynarodowe. Toż to podłość straszna.Nie napisałem, że prawo było ludobójcze, bo nie było. Kolejna nadinterpretacja, mimo że bardzo starannie starałem się wytłuszczyć fakt, że nazywam tylko realizację prawa nieadekwatną (nie używałem słowa 'ludobójstwo', po raz kolejny kłamiesz, żeby móc nazywać mnie faszystą). > Odwrotnie. Była skutkiem takich samych spekulacji jak twoje. Ty w swoich ocenach prawnych eliminujesz obiektywne uwarunkowania, traktując ofiary z pozycji jednego wymiaru, który sobie uznałeś za jedyny.Powiedz mi proszę: jakie są te obiektywne uwarunkowania? Naprawdę mnie to fascynuje. Zanim to zrobisz: sprawdź proszę w słowniku znaczenie słowa 'obiektywizm', bo wydaje mi się, że używasz go w złym kontekście. > W sprawie Dreyfusa postąpiono identycznie, przyjęto też jedyny wedle własnego uznania wymiar.ZNowu masz rację: postąpiono dokładnie tak jak to opisałem: stosując (w teorii) powszechne i równe prawo na skutek opieszałości i złej woli wydano niesprawiedliwy wyrok i podjęto niesprawiedlie kroki prawne. > Prawo to nie zabawka wszelkiej maści najlepiej wiedzących, prawo to szeroki zbiór wartości cywilizacyjnych, których pomijanie, czyni je pośmiewiskiem.Dokładnie! > Ofiarę i kata prawo traktuje jednako w jednym aspekcie, ale też inaczej w aspekcie innym. W prawie obowiązują takie instytucje jak, okoliczności łagodzące, wymiar szkodliwości społecznej czynu, zasad współżycia społecznego, wymiar okrucieństwa, premedytacja, działanie w afekcie, działanie w warunkach przymusu, działanie z powodu wyższej konieczności i jeszcze trochę.Dokładnie! Wskaż mi okoliczności łagodzące w takiej oto sprawie: 24-letni Heinrich z Katowic został dotkliwie pobity przez swoich wieloletnich przedwojennych sąsiadów, kiedy ci wrócili z robót przymusowych w Reichu. Heinrich z powodu wrodzonej wady serca nie poszedł do armii i pracował jako urzednik w kancelarii lokalnej władzy. Policja po przybyciu na miejsce stwierdziła, że nie jest możliwe ustalenie sprawców, Heinrich składa pozew przeciwko policjantom, sąd ją odracza ze wzgledu na brak uchybień w procedurach. Prosze, czekam. W sumie to ułatwię ci sprawę pozwalając wykorzystać którąkolwiek z opcji łagodzących winę, które wymieniłaś. > W przeciwieństwie do przestępstwa pospolitego, instytucje te nie dotyczą zbrodni ludobójstwa. Ludobójstwo nie podlega żadnym usprawiedliwieniom, tak jak dyskryminacja. Tępić się to powinno jak karaluchy, a wszelkich usprawiedliwiaczy i zamazywaczy, kopać w d... aż kurz będzie leciał.Otóż to. Niepotrzebnie wcześniej używałaś słowa 'ludobójstwo', ale na szczęście w tym kapicie się pohamowałaś. Rozwiń teraz swoją myśl w kontekście mojego poprzedniego akapitu. > Powód jest zasadniczy, uzasadniam to merytorycznie.Nie wątpię, że w to wierzysz  Wybacz, że w podwójnym poście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) |
Pozwólcie, że się trochę wcisnę w dyskusję.  > >Mówiąc krótko, ówczesne polskie prawo było tak samo jak prawo ówczesnych Niemiec, ludobójcze. Przez jaom tragiczną pomyłkę jeszcze tego nie usankcjonowały instytucje międzynarodowe. Toż to podłość straszna.> Nie napisałem, że prawo było ludobójcze, bo nie było. Kolejna nadinterpretacja, mimo że bardzo starannie starałem się wytłuszczyć fakt, że nazywam tylko realizację prawa nieadekwatną (nie używałem słowa 'ludobójstwo', po raz kolejny kłamiesz, żeby móc nazywać mnie faszystą).Wysiedlenie Niemców było konsekwencją wojny wywołanej przez III Rzeszę. Taka byłą decyzja zwycięskiej koalicji i PRL tylko realizowała te postanowienia. Jeśli wysiedleni Niemcy (bo zostali gorzej potraktowani niż ich pobratymcy pochodzący z obecnego terytorium Niemiec) chcą dochodzić swoich praw, to niech dochodzą ich od swojego państwa, które przejęło na siebie zobowiązania III Rzeszy. > >Odwrotnie. Była skutkiem takich samych spekulacji jak twoje. Ty w swoich ocenach prawnych eliminujesz obiektywne uwarunkowania, traktując ofiary z pozycji jednego wymiaru, który sobie uznałeś za jedyny.> Powiedz mi proszę: jakie są te obiektywne uwarunkowania? Naprawdę mnie to fascynuje. Zanim to zrobisz: sprawdź proszę w słowniku znaczenie słowa 'obiektywizm', bo wydaje mi się, że używasz go w złym kontekście.> >W sprawie Dreyfusa postąpiono identycznie, przyjęto też jedyny wedle własnego uznania wymiar.> ZNowu masz rację: postąpiono dokładnie tak jak to opisałem: stosując (w teorii) powszechne i równe prawo na skutek opieszałości i złej woli wydano niesprawiedliwy wyrok i podjęto niesprawiedlie kroki prawne.> >Prawo to nie zabawka wszelkiej maści najlepiej wiedzących, prawo to szeroki zbiór wartości cywilizacyjnych, których pomijanie, czyni je pośmiewiskiem.> Dokładnie!> >Ofiarę i kata prawo traktuje jednako w jednym aspekcie, ale też inaczej w aspekcie innym. W prawie obowiązują takie instytucje jak, okoliczności łagodzące, wymiar szkodliwości społecznej czynu, zasad współżycia społecznego, wymiar okrucieństwa, premedytacja, działanie w afekcie, działanie w warunkach przymusu, działanie z powodu wyższej konieczności i jeszcze trochę.> Dokładnie! Wskaż mi okoliczności łagodzące w takiej oto sprawie:> 24-letni Heinrich z Katowic został dotkliwie pobity przez swoich wieloletnich przedwojennych sąsiadów, kiedy ci wrócili z robót przymusowych w Reichu. Heinrich z powodu wrodzonej wady serca nie poszedł do armii i pracował jako urzednik w kancelarii lokalnej władzy. Policja po przybyciu na miejsce stwierdziła, że nie jest możliwe ustalenie sprawców, Heinrich składa pozew przeciwko policjantom, sąd ją odracza ze wzgledu na brak uchybień w procedurach.> Prosze, czekam. W sumie to ułatwię ci sprawę pozwalając wykorzystać którąkolwiek z opcji łagodzących winę, które wymieniłaś.Oceniając tę sprawę trzeba pamiętać o kontekscie historycznym. Teraz łatwo pisać, że Niemcy byli również krzywdzeni, ale po pięciu latach bezlitosnej okupacji, nie można się dziwić takim przypadkom. Nie twierdzę, że takowe pochwalam, ale znajduje dla nich poważne powody.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Wysiedlenie Niemców było konsekwencją wojny wywołanej przez III Rzeszę. Taka byłą decyzja zwycięskiej koalicji i PRL tylko realizowała te postanowienia. Jeśli wysiedleni Niemcy (bo zostali gorzej potraktowani niż ich pobratymcy pochodzący z obecnego terytorium Niemiec) chcą dochodzić swoich praw, to niech dochodzą ich od swojego państwa, które przejęło na siebie zobowiązania III Rzeszy.
Ale nie o tym mowa! Jeśli Niemiec został obrabowany przez Polaków i nie zostały z powodu jego narodowości podjęte odpowiednie kroki prawne, aby ukarać sprawców to ma domagać się odszkodowania od rządu RFN? RFN jest prawną spadkobierczynią III Rzeszy, ale nie jest odpowiedzialna za zbrodnie dokonane na jej obywatelach przez obywateli innych państw, bo żaden układ zwycięskiej koalicji nie wyjmował Niemców jako narodu spod prawa. O to toczy się cała dyskusja: jeśli obywatele III Rzeszy byli ofiarami represji ze strony jakiegokolwiek państwa to mają prawo do zadośćuczynienia od tegoż państwa (tak ogólnie rzecz biorąc). Tylko muszą przed niezawisłym sądem udowodnić, że takimiż ofiarami byli, a sad będąc niezawisłym na podstawie obowiązującego prawa oceni zasadność roszczeń i jeśli uzna, że material dowodowy jest silny to musi zasądzić takiej osobie zadośćuczynienie.
>Oceniając tę sprawę trzeba pamiętać o kontekscie historycznym. Teraz łatwo pisać, że Niemcy byli również krzywdzeni, ale po pięciu latach bezlitosnej okupacji, nie można się dziwić takim przypadkom. Nie twierdzę, że takowe pochwalam, ale znajduje dla nich poważne powody.
Dlatego też napisałem na samiutkim początku: o ile w pełni rozumiem (acz nie akceptuję) zachowanie dopiero-co-okupowanej ludności i wiem, z czego wynikały zbrodnie to świadomość ta nie może przysłonić faktu, że dokonano zbrodni. Morderca nie przestaje być mordercą dlatego, że dokonał zbrodni w afekcie - po prostu można wziąć pewne okoliczności pod uwagę, które w pewnym stopniu go usprawiedliwią nie zmieniając samego faktu, że dokonano zbrodni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >>Wysiedlenie Niemców było konsekwencją wojny wywołanej przez III Rzeszę. Taka byłą decyzja zwycięskiej koalicji i PRL tylko realizowała te postanowienia. Jeśli wysiedleni Niemcy (bo zostali gorzej potraktowani niż ich pobratymcy pochodzący z obecnego terytorium Niemiec) chcą dochodzić swoich praw, to niech dochodzą ich od swojego państwa, które przejęło na siebie zobowiązania III Rzeszy. >Ale nie o tym mowa! Jeśli Niemiec został obrabowany przez Polaków i nie zostały z powodu jego narodowości podjęte odpowiednie kroki prawne, aby ukarać sprawców to ma domagać się odszkodowania od rządu RFN? RFN jest prawną spadkobierczynią III Rzeszy, ale nie jest odpowiedzialna za zbrodnie dokonane na jej obywatelach przez obywateli innych państw, bo żaden układ zwycięskiej koalicji nie wyjmował Niemców jako narodu spod prawa. O to toczy się cała dyskusja: jeśli obywatele III Rzeszy byli ofiarami represji ze strony jakiegokolwiek państwa to mają prawo do zadośćuczynienia od tegoż państwa (tak ogólnie rzecz biorąc). Tylko muszą przed niezawisłym sądem udowodnić, że takimiż ofiarami byli, a sad będąc niezawisłym na podstawie obowiązującego prawa oceni zasadność roszczeń i jeśli uzna, że material dowodowy jest silny to musi zasądzić takiej osobie zadośćuczynienie.
Ten przypadek, który opisałeś i tak się już przedawnił, więc i tak nie ma możliwości dochodzenia roszczeń.
>>Oceniając tę sprawę trzeba pamiętać o kontekscie historycznym. Teraz łatwo pisać, że Niemcy byli również krzywdzeni, ale po pięciu latach bezlitosnej okupacji, nie można się dziwić takim przypadkom. Nie twierdzę, że takowe pochwalam, ale znajduje dla nich poważne powody. >Dlatego też napisałem na samiutkim początku: o ile w pełni rozumiem (acz nie akceptuję) zachowanie dopiero-co-okupowanej ludności i wiem, z czego wynikały zbrodnie to świadomość ta nie może przysłonić faktu, że dokonano zbrodni. Morderca nie przestaje być mordercą dlatego, że dokonał zbrodni w afekcie - po prostu można wziąć pewne okoliczności pod uwagę, które w pewnym stopniu go usprawiedliwią nie zmieniając samego faktu, że dokonano zbrodni.
J/w. Sprawa przedawniona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Ten przypadek, który opisałeś i tak się już przedawnił, więc i tak nie ma możliwości dochodzenia roszczeń.
>J/w. Sprawa przedawniona.
Ludobójstwo się nie przedawnia i dlatego od samego początku piszę, że jeśli ktoś będzie w stanie w granicach obowiazującego prawa udowodnić, że padł ofiarą nieprzedawniających się zbrodni to ma pełne prwo do uznania swoich roszczeń. Nikogo nie usprawiedliwiam, nie wymyślam nowej wersji historii. Po prostu staram się kilku osobom uświadomić fakt, że prawo jest równe dla każdego, niewazne jaką miał przeszłość i jeśli ktoś w ramach tego prawa jest w stanie walczyć o swoje to ma do tego pełne prawo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Zdarzało się, że stawali się ofiarami przestępstw pospolitych i tylko w tej kategorii można te przestępstwa oceniać. Czarne jest czarne, białe jest białe, a innych kolorów nie ma. A może są? www.naszawitryna.pl/ksiazki_103.html Link z wszawej witryny, ale prawda pozostaje prawdą niezależnie od źródła, nawet ta niewygodna. Jeśli nie zaprzestaniesz stosowania inwektyw zapracujesz na kolejny ban. Może on stać się ostatnim. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > Jeśli nie zaprzestaniesz stosowania inwektyw zapracujesz na kolejny ban. Może on stać się ostatnim.Uhuhu, kolejny? Widzę, że trafiłem na wartościowego przeciwnika
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Czarne jest czarne, białe jest białe, a innych kolorów nie ma. A może są? www.naszawitryna.pl/ksiazki_103.html"i powiedziałem, że Polacy mogą postawić przed sądem" O i to jest ta właśnie różnica, która oddziela eksterminację od mordu pospolitego. Niemcy godzili się nie chronić prawem nikogo poza sobą. A my godziliśmy się karać zrozpaczone ofiary, które zostały doprowadzone przez swoich katów do odczłowieczenia, a wydaje się, że słuszniejszym byłoby je leczyć. "nazywał się Mendel, i który był w obozie koncentracyjnym w Płaszowie. - Czy Niemcy powinni przeżyć? - zapytał go Mosze. - Absolutnie nie! - oświadczył Mendel." Czy ludzie tłumnie manifestujący radość na defiladach zwycięstwa po podbojach terytorialnych, radujący się z pozyskanych dla siebie terenów, radujący się z eksterminacji mieszkańców terenów podbitych, wykorzystujący prawo pozbawiające innych do ochrony prawnej, w sposób od akceptacji tego stanu do mordów, nie godzili się z sytuacją odwrotną, że w wypadku przegranej, poniosą skutki rozpaczy swoich ofiar? Czyż to nie są przewidywalne reakcje? Jeśli się doprowadza innego człowieka do upodlenia, to ponosi się skutki tego upodlenia, kiedy się przegra. Jednak dostali gwarancje prawne i to było wszystko, na co było stać państwa zwycięskie w tym czasie. Sądy niemieckie nie skorzystały z możliwości, jaką miały i nie zadośćuczyniły ofiarom hitleryzmu, skazując zbrodniarzy ludobójców na symboliczne kary. Tym samym nie zdjęły winy z całego niemieckiego społeczeństwa za zbrodnie ludobójstwa. Białym jest ochrona prawna, a czarnym pozbawienie wszelkich praw. Jeśli ty widzisz tu miejsce na szarości to p*****l się ze swoja gloryfikacja zbrodni ludobójstwa poprzez zamazywanie różnic pomiędzy nią, a przestępstwem pospolitym. > Jeśli nie zaprzestaniesz stosowania inwektyw zapracujesz na kolejny ban. Może on stać się ostatnim.Dodam jeszcze: p*****l się ze swoim banem krypto hitlerowcu. Nie ma innego określenia dla otwierających furtkę do bezkarności współsprawcom ludobójstwa. W takim wypadku bez względu czy to głupota, czy premedytacja, jedno i drugie należy tępić azotoksem. Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | placownik (17853 punktów) |
>p*****l się ze swoim banem krypto hitlerowcu.
Słówko się rzekło, kobyłka u płota. Tym razem tydzień.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | spray (5875 punktów) | >>p*****l się ze swoim banem krypto hitlerowcu. > Słówko się rzekło, kobyłka u płota. Tym razem tydzień. > Niech strój słów podkreśla urodę myśli Jak rozumiem, Placowniku, ban nie jest reakcja na wylozone poglady - moim zdaniem : calkiem nieglupio i warto byloby dyskusje pociagnac, tym bardziej, ze ja na przyklad nie jestem do konca pewna, czy zgadzam sie ze wszystkimi, zwlaszcza w obliczu tego, co mozna sie dowiedziec z podanego przez Ciebie linka, a potem na wlasna reke poszukac. I co tym bardziej warte uwagi - na stronach polskich wlasciwie nic nie ma. Ale juz na angielskich i niemieckich, jakby cos ! Tym bardziej mnie to martwi, ze znasz przeciez poetytke, jaka sie Belvedere (czesto) posluguje ! A poniewaz mam dosc wysokie mniemanie o Twojej inteligencji i dojrzalosci emocjonalnej, spodziewalam sie , ze jesli odpowiesz, to ad argumentum. Bo figura, ktora zastosowala Belvedere przecie nie jest argumentum ad personam ! Czyzby milsza Ci byla atmosfera cieplego wzajemnego adorowania ? Takie wiesz... pierdu, pierdu, a bedzie jak w domku dla warzyw. Najwazniejsze, bysmy zdrowi byli. I rumiani. Jak pomidory. A w ogole - przeciez ban, to rodzaj przymusu bezposredniego ! Cos jak lanie gowniarzy kablem od zelazka, gdy przeklinaja. Ponoc jest ono wyrazem bezradnosci rodzicow i uznawane jest za kleske pedagogiczna. Bezradnosc zas pochodzi najczesciej z braku zrozumienia , w konsekwencji - prania na odlew. Nie wierze, ze pod wplywem TAKICH pobudek dzialales ! Raczej byles takim starym, ktory nie mial czasu, zeby posluchac, o co gowniarzowi chodzi i poszedles na skroty.
Niech stroj podkresla urode mysli ! Niech jedna konwencja estetyczna nie skazuje innych na banicje ! Niech kazdy sie ubiera tak, jak mu wygodnie !
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jak rozumiem, Placowniku, ban nie jest reakcja na wylozone poglady -
Nie jest.
>moim zdaniem : calkiem nieglupio i warto byloby dyskusje pociagnac,
Więc ciągnijmy.
>Tym bardziej mnie to martwi, ze znasz przeciez poetytke, jaka sie Belvedere (czesto) posluguje !
Nie tylko ja ją znam i nie tylko mnie nie odpowiada.
>Bo figura, ktora zastosowala Belvedere przecie nie jest argumentum ad personam !
Uprzedzałem ją o możliwych konsekwencjach stosowania takich figur.
>Czyzby milsza Ci byla atmosfera cieplego wzajemnego adorowania ? >Takie wiesz... pierdu, pierdu, a bedzie jak w domku dla warzyw. >Najwazniejsze, bysmy zdrowi byli. I rumiani. Jak pomidory.
Gama możliwych sposobów wymiany poglądów jest, moim zdaniem, znacznie szersza.
>A w ogole - przeciez ban, to rodzaj przymusu bezposredniego ! >Cos jak lanie gowniarzy kablem od zelazka, gdy przeklinaja. >Ponoc jest ono wyrazem bezradnosci rodzicow i uznawane jest za kleske pedagogiczna. Bezradnosc zas pochodzi najczesciej z braku zrozumienia , w konsekwencji - prania na odlew.
Szkoła dr Spocka ma swoje zalety, ale ma też i wady.
>Niech kazdy sie ubiera tak, jak mu wygodnie !
Ale w kostiumie bikini niech się nie pcha na pogrzeb.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | >>Jak rozumiem, Placowniku, ban nie jest reakcja na wylozone poglady - > Nie jest. Wiem. >>moim zdaniem : calkiem nieglupio i warto byloby dyskusje pociagnac, > Więc ciągnijmy. Jakos mi zaklociles porzadek mysli... O czym to bylo ? >>Tym bardziej mnie to martwi, ze znasz przeciez poetytke, jaka sie Belvedere (czesto) posluguje ! > Nie tylko ja ją znam i nie tylko mnie nie odpowiada. Ja tez nie lubie za ciasnych butow. >>Bo figura, ktora zastosowala Belvedere przecie nie jest argumentum ad personam ! > Uprzedzałem ją o możliwych konsekwencjach stosowania takich figur. Wlasciwie tak. Ale ja zawsze mam nadzieje, ze te wiezyczki beda staly w innych miejscach. A juz ich kolor zupelnie mi wisi. Jako i szlaczki zdobiace. >>Czyzby milsza Ci byla atmosfera cieplego wzajemnego adorowania ? >>Takie wiesz... pierdu, pierdu, a bedzie jak w domku dla warzyw. >>Najwazniejsze, bysmy zdrowi byli. I rumiani. Jak pomidory. > Gama możliwych sposobów wymiany poglądów jest, moim zdaniem, znacznie szersza. Owszem, tylko mi sie zawsze wydawalo, ze wolny wybor nie polega na wyborze ze scisle okreslonego zakresu. Nawet gdy bedzie on szeroki, jak Polska od morza do morza. >>A w ogole - przeciez ban, to rodzaj przymusu bezposredniego ! >>Cos jak lanie gowniarzy kablem od zelazka, gdy przeklinaja. >>Ponoc jest ono wyrazem bezradnosci rodzicow i uznawane jest za kleske pedagogiczna. Bezradnosc zas pochodzi najczesciej z braku zrozumienia , w konsekwencji - prania na odlew. > Szkoła dr Spocka ma swoje zalety, ale ma też i wady. Zawsze wolalam dziesiec razy w kolko czytac Cyberiade i Dzienniki gwiazdowe. Ze nie wspomne o BAJKACH ROBOTOW. Star Trek jedna czesc moge tylko raz. >>Niech kazdy sie ubiera tak, jak mu wygodnie ! > Ale w kostiumie bikini niech się nie pcha na pogrzeb. Swiete slowa ! Tylko, zeby jasne bylo : bikni, to jest taka dluga powloczysta szata z bawelny barwionej metoda batiku we wzory przedziwne i kolory odjazdowe? No, ja tez uwazam, ze jak na pogrzeb to zupelnie nieodpowiedni stroj. A, fe ! > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 11 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > >p*****l się ze swoim banem krypto hitlerowcu.> Słówko się rzekło, kobyłka u płota. Tym razem tydzień.No i hulają sobie jak wiatr po polu faszystowskie idee. A tego zadaje się zabrania, oczywiście nie wasz, wasz absolutnie się tym nie interesuje, regulamin, regulamin, który zabrania, to taka popierdółka, Konstytucja RP, ale kto by sobie nią dupę zawracał. Ważne, że słów brzydkich nie ma. "Nie da się z Tobą rozmawiać, bo mimo usilnego tłumaczenia Ty nadal uważasz, że uznaję za bezsadne wypędzenia jako takie" (cytat: dnak) Oto wypowiedź kretyna, który absolutnie nie rozumie, co mówi, absolutnie nic. Dnak, przygłupie, ja nigdy nie uznawałam i nigdy nie uznam żadnych wypędzeń za zasadne. W sondażu z listopada roku 1946 37% Niemców uznało, iż "eksterminacja Żydów, Polaków i innej ludności nie aryjskiej była konieczna z punktu widzenia bezpieczeństwa Niemiec" Tak uważało wtedy tylu Niemców, a teraz wychodzi na to, że i ty tak uważasz, choć pojęcia o tym nie masz, co uważasz, bo nie wiesz, co sam piszesz. I co Sylwku, dalej uważasz, że mój atak był skierowany w niewłaściwą stronę? Taki brak rozsądku, całkiem usprawiedliwienie można nazywać krypto hitleryzmem. Głupota nie zwalnia z odpowiedzialności. Ten dobrodziej ludzkości, dnak, zapisuje całe strony wylewając swoje umiłowanie do wartości ludzkich i jednocześnie pisze, że uznaje uzasadnione wypędzenia. Co to k***a jest uzasadnione wypędzenie? Czy to już dom wariatów, czy tylko jego przedsionek? Boć przecie to nie hitlerowiec, to przepełniony dobrocią idiota, którego analfabetyzm leje wodę na młyny hitlerowskich pogrobowców i wszelkiej maści szowinistycznej hołoty. Toż wszystko rozgrywa się o definicje wypędzenia i przesiedlenia. Hitlerowska propaganda usilnie zabiega o to, aby przesiedleńców niemieckich uznać za wypędzonych i w bezmózgich głowach poczynić spustoszenie zacierające zasadniczą różnicę pomiędzy tymi pojęciami. Przecież ten przepełniony miłością do ludzi cymbał, brukuje właśnie swoją dobrocią piekło. Ale do rzeczy, nie za przedszkolankę przyszłam tu robić. Za nazwanie ciebie placowniku krypto hitlerowcem dałeś mi bana. No, więc jak nazwać kogoś, kto z głupoty, a wszystko wskazuje na to, że to głupota, leje wodę na pohitlerowskie i wszelakie kołtuńskie młyny? Jakaż to dyskusja ma się odbywać z durniem, któren definicji pojęć, o których rozmawia, nie zna, a tym drwiny sobie urządza z holokaustu? Ja uważam za możliwe w takiej sytuacji, tylko jedno rozwiązanie, żelbetonowym klocem w durny łeb. Ty uważasz inaczej, chcesz prowadzić z hitlerowcami i kołtunerią grzeczną dyskusję, a im właśnie tylko chodzi o to, żeby holokaust porównywać ze wszystkim, z czym tylko się da i nie da, tym samym poddając w wątpliwość jego znaczenie. Każdy, kto z głupoty realizuje pohitlerowski marketing ideologiczny i kołtuńskie racje, jest krypto hitlerowcem i kołtunem. Więc powinieneś się cieszyć, że oceniłam twoje stanowisko, jako skutek twojej głupoty, a nie premedytacji i nazwałam ciebie krypto hitlerowcem, a nie hitlerowcem, o kołtunerii nawet nie wspomniałam, a to już tylko z litości. Przecież nie popierasz hitleryzmu świadomie, prawda, że nie jesteś hitlerowcem? No przecież, że prawda, jesteś tylko głupkiem. Teraz, kiedy ci to wszystko już wytłumaczyłam i zrozumiałeś swój błąd, bo przecież głupkiem zatwardziałym nie jesteś, możesz mnie znowu, już kolejny raz, przeprosić za danie mi jak zwykle niesłusznego bana. Rozumu jeszcze na tyle masz, że zdajesz sobie sprawę, że brak przeprosin oznaczać może tylko jedno, jawne poparcie hitleryzmu, a tego przecież nie chcesz, też jesteś bardzo dobrym człowiekiem i chcesz, żeby to dobro z ciebie promieniowało, mocno. Aneta Dziwińska PS. Poniżej malutki konspekt z tematu, o którym wszelkiej maści idioci nie mają pojęcia, lecz zawzięcie uparli się dyskutować. Jeżeli już doszło do tego, że koniecznym się stają przedruki z wiki, to znaczy, że analfabetyzm i lenistwo intelektualne osiągnęły szczyt. Poniżej właśnie taki przedruk fragmentów pl.wikiped(*)3w_po_II_wojnie_światowej dla wszystkich miłośników dobra powszechnego, którzy swoją głupotą leją wodę na młyny nazizmu i kołtunerii, która wszystko poświęci dla swoich zasranych fobii. Adamiak to wie najlepiej, on to robi świadomie, to nie głupek dank, ani pokręcony placownik, któremu strasznie w głowie wiruje dobro ze złem się mieszając, a on biedak je ciągle musi rozdzielać, a sił brak. Adamiak, żeby przywalić pedałom, plwać może dowoli na ofiary holokaustu, jemu to nie pierwszyzna. Wraz z pokonaniem nazistowskich Niemiec, Alianci uznali, iż aby powstrzymać ewentualny powrót niemieckiego ekspansjonizmu i agresji wobec sąsiadów należy z terenów Europy Środkowej i Wschodniej dokonać transferu ludności niemieckiej, która często była zarówno przyczyną terytorialnych żądań jak i stroną popierającą agresję państwa niemieckiego, do Niemiec Przyczyny wysiedleń były rozmaite. Główną była chęć utworzenia etnicznie jednorodnych państw w Europie Środkowej, tak by Niemieccy nacjonaliści ponownie nie wykorzystali w przyszłości istnienia skupisk mniejszości niemieckiej w sąsiadujących krajach do przeprowadzenia wojen zaborczych. Innymi przyczynami były: przeważająca kolaboracja ludności niemieckiej z siłami Rzeszy, jej pomoc w wojnie przeciw krajowi zamieszkania oraz udział w zbrodniach niemieckich na ludności kraju zamieszkania. Z tego względu ludność niemiecka była widziana, jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, nie widziano także możliwości pokojowego współżycia dawnych ofiar niemieckich mordów i zbrodni z Niemcami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 11 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | c.d. W sondażach przeprowadzonych w amerykańskiej strefie okupacyjnej od listopada 1945 do grudnia 1947 procent ludności niemieckiej, która popierała pogląd, iż "Narodowy socjalizm był dobrą ideą, ale źle realizowaną" wynosił od 47 do 55%, zaś w sondażu z listopada roku 1946 37% Niemców uznało, iż "eksterminacja Żydów, Polaków i innej ludności nie aryjskiej była konieczna z punktu widzenia bezpieczeństwa Niemiec"
Na początku II wojny światowej paramilitarne formacje mniejszości niemieckiej pomogły w ataku armii niemieckiej na Polskę a następnie brały udział w licznych zbrodniach i mordach na Polakach.
Pod koniec II wojny światowej Niemcy utworzyły podobną organizację o nazwie Werwolf, która miała walczyć przeciw siłom sojuszniczym i terroryzować ludność napływową.
Łączna liczba Niemców, którzy w końcowym okresie wojny i po wojnie uciekli, powrócili lub zostali przetransportowani do Niemiec wynosi około 14 milionów osób, z czego 473 tysięcy straciło życie w wyniku różnych przyczyn, takich jak choroby, głód, śmierć z zimna, marsze śmierci na rozkaz władz Niemiec, ataki bandytów i pobyt w Sowieckich obozach przesiedleńczych. Dane te częściowo potwierdzili historycy biorący udział w latach 90 w polsko-niemieckim programie badań historii "wypędzonych", krytycznie weryfikując podawaną w RFN liczbę 2 milionów ofiar śmiertelnych, jako nieprawdziwą, i przyjmując za najbliższe prawdzie szacunki niemieckiego Archiwum Federalnego z 1974 mówiące o 400 tysiącach ofiar śmiertelnych na ziemiach wcielonych do Polski i ZSRR W roku 1964 specjalna komisja kościelna oceniła całkowitą liczbę ofiar wysiedlenia na około 473 tysięcy osób.
W roku 1996 specjalna komisja czesko-niemiecka potwierdziła tę tezę rewidując dotychczasową liczbę ofiar Niemców sudeckich z 225 tysięcy do 16 tysięcy. Tym niemniej organizacje ziomkowskie nadal publikują informacje twierdzące o ponad 2 milionach zabitych, w tym 225 tysiącach zamordowanych Niemców sudeckich.
Polityk CDU, sekretarz stanu MSW, Christoph Bergner podtrzymuje stanowisko niemieckiego państwa, że podczas ucieczki i wysiedlenia zginęło 2-2,5 miliona.
Pierwszy prezydent Związku Wypędzonych Hans Krüger po nominacji na ministra ds. wypędzonych został zmuszony do odejścia w atmosferze skandalu, gdy na jaw wyszła informacja iż był nazistowskim kierownikiem okupacyjnego Sądu Powiatowego w Chojnicach w latach 1939-1943, gdzie wydano ponad 2000 wyroków śmierci. Inny prominentny aktywista organizacji Landsmannschaft Berlin-Mark Brandenburg oraz Bund der Heimatvertrieben und Entrechteten uczestniczył w mordzie na profesorach lwowskich, zaś wielu sygnatariuszy tzw. "Karty Wypędzonych" w przeszłości należało do NSDAP
Przedmiotem kontrowersji pozostaje także wizja historii, którą przedstawiają osoby takie jak np. obecna przewodnicząca Związku Wypędzonych Erika Steinbach oraz miejsce tych wydarzeń w tożsamości kulturowej Niemiec. Krytycy takiej działalności uważają, iż ma to na celu przedstawienie Niemców, jako ofiary wojny zamiast sprawców, którzy tę wojnę rozpoczęli. Zarzucają również próbę zrównania ofiar reżimu nazistowskiego takich jak Żydzi czy Polacy, będących obiektem rasistowskiej dyskryminacji i ludobójstwa z Niemcami, wobec których nigdy nie istniały plany narodowego ludobójstwa.
Niektórzy z kolei próbują przedstawiać wysiedlenia, jako zbrodnię przeciw prawu międzynarodowemu, mimo że proces wymiany ludności był stosowany w przeszłości z inspiracji Wysokiego Komisarza Ligi Narodów Podobne rozwiązanie zastosowano po 1918 roku między Grecją a Turcją, a pomysłodawca tego rozwiązania, dyplomata Fridtjof Nansen otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Transfer ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i przyłączenie tego rejonu do Polski, jako środek zapobiegawczy przeciw ewentualnemu konfliktowi zbrojnemu zaproponował natomiast po 1918 roku Halford John Mackinder.
No, więc miłośnicy wszelakiej sprawiedliwości, dalejże brać się do wymieszania Żydów, Cyganów, gejów, ofiar zagazowanych w obozach zagłady, z ofiarami przypadkowych tragedii, dotkniętych takim losem, na skutek swoich usilnych starań o to. Dalejże klaskać hitlerowskim pogrobowcom i zdejmować z nich odpowiedzialność za ich ludobójstwo, nie rozróżniając ofiar ludobójstwa z ofiarami przypadkowymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | spray (5875 punktów) | Belvedere, to na nic ! Jesli ktos wierzy, ze Newton wymyslil grawitacje, za cholere nie wytlumaczysz, ze wczesniej tez jablka spadaly na Ziemie proporcjonalnie do tego, jak Ziemia spadala na jablka. I ze nigdy nie bylo, nie jest i nie bedzie inaczej. Z grochem i sciana - to samo: niewlasciwie oszacowana sila interakcji uniemozliwia ocene proporcji zjawisk. Niektore wrecz spycha na margines nieistnienia...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Belvedere, to na nic !
Tak, racja musi być po stronie ofiar niewinnych, a nie po stronie samych sobie winnych. Ileż to naszych matek niewinnie cierpiało katusze umierając na raka, a takie pedały przecież nie musiały być pedałami, czy ktoś ich do tego zmuszał, sami se wybrali, to i mieli za swoje, a teraz się bezczelnie upominają o martyrologię, a czy kto się upomniał o nasze pomarłe na raka matki? Nie będzie pedał pluł nam w twarz.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Cóż, nie wiem, może jestem bardziej ślepy niż ty, ale mieszania ofiar nazistów z wysiedlonymi przez dnaka nie widziałem. Wydawało mi się, że i o czym innym on pisał niż o zrównywaniu przesiedlonych z zagazowanymi, ale co tam.
Pozdrawiam (dopóki jeszcze moderatorzy śpią i cię ponownie nie banują).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >mieszania ofiar nazistów z wysiedlonymi przez dnaka nie widziałem.
(Cytat: dnak) "Ty nadal uważasz, że uznaję za bezsadne wypędzenia jako takie"
Dnak, to dobry człowiek, a jednak to on napisał i to jest właśnie przykład esencji pomieszania. Dlatego jest bardziej niebezpieczny od Adamiaka, bo robi dobre wrażenie i tym właśnie miesza najdoskonalej. Wypędzenie, a przesiedlenie, eksterminacja, a ubój rzeźny krów, jakżeż można czynić tak niegodziwe rozróżnienie, skoro wszystkie ofiary cierpią jednako. Jak już dobrzy ludzie pozacierają te różnice całkowicie, to jakiż sens będzie stawiać ludobójcę przed trybunałem, skoro każdy pierwszy lepszy rzeźnik jest od niego, kto wie czy jeszcze nawet nie gorszy.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Ach, no tak nie pomyślałem o tym, po prostu nie przyszło mi do głowy czy nazywanie "przemieszczania" Niemców wypędzeniami lub przesiedleniami samo w sobie ma jakieś znaczenie.
Ale to już takie moje spaczenie, że małą rolę zwykle przypisuję nazwom, czemu nie raz dawałem wyraz.
Pzdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >małą rolę zwykle przypisuję nazwom, czemu nie raz dawałem wyraz.
Chciałabym zobaczyć twój wyraz w dwóch sytuacjach. Kiedy na ulicy, niechcąco dmuchniesz dymem papierosowym starszej pani w twarz i ona powie: degeneracja kultury. I w innej, kiedy trzymając się ze swoim partnerem za ręce, Adamiak powie to samo, czy również będziesz zawstydzony jak w pierwszym przypadku, czy krew cię zaleje i przy okazji Adamiaka? Szczególnie interesują mnie szczegóły zalania krwią Adamiaka, taka już jestem ciekawska.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>Chciałabym zobaczyć twój wyraz w dwóch sytuacjach. Kiedy na ulicy, niechcąco dmuchniesz dymem papierosowym starszej pani w twarz i ona powie: degeneracja kultury. Niemożliwe, nie palę.
>I w innej, kiedy trzymając się ze swoim partnerem za ręce, Adamiak powie to samo, czy również będziesz zawstydzony jak w pierwszym przypadku, czy krew cię zaleje i przy okazji Adamiaka? Szczególnie interesują mnie szczegóły zalania krwią Adamiaka, taka już jestem ciekawska.
Niemożliwe bo: -Adamiak nic takiego by nie powiedział, przynajmniej dopóki nie próbowałbym na tej ulicy przeprowadzić adopcji jakiegoś cudzego dziecka. -brzydzę się i boję krwi, omdlewam, cóż począć, taka ciota ze mnie.
Pozdrawiam.
PS: A niech ci będzie, jeśli użycie słowa "wypędzenia" uważasz za zrównanie ofiar holocaustu i ofiar czy "ofiar" przesiedleń, to sama najwyraźniej też mieszasz słowa. Póki co dnak nie użył słowa "ludobójstwo" na wysiedlenia/przesiedlenia/wypędzenia. Zrozumiałbym twoje oburzenie, gdybyś zachowała właściwą proporcję. A co, gdybyś spotkała kogoś, kto wprost uznał by przesiedlenia za akt wojennej zbrodni - skoro dnak to nazista jak nazwałabyś kogoś takiego? Nadnazistą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Niemożliwe, nie palę.
Degeneracja kultury.
>skoro dnak to nazista
Z dnaka taki nazista jak z koziej dupy trąba, jemu nawet przypisać "krypto" jest trudno. To najumiłowańsze dziecię Chrystusa, przed nim otwarte królestwo niebieskie.
>Adamiak nic takiego by nie powiedział
Ale na pewno by sobie pomyślał.
>brzydzę się i boję krwi
Szkoda, cholera szkoda, napuszczę kogo innego na Adamiaka.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Jak już dobrzy ludzie pozacierają te różnice całkowicie, to jakiż sens będzie stawiać ludobójcę przed trybunałem, skoro każdy pierwszy lepszy rzeźnik jest od niego, kto wie czy jeszcze nawet nie gorszy.
Po to jest trybunał, żeby stawiać przed nim ludobójcę. Z rzeźnikiem wiadomo bez trybunału. Powiesić głową w dół, wypruć flaki, niech wie, jak to jest.
No dobra, wiem co chcesz powiedzieć. Wracam do hamaka, poczekam na obiad. Dzisiaj soczysty befsztyk, z tej co jeszcze rano mleko dawała. Ma się znajomości w mięsnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Dzisiaj soczysty befsztyk, z tej co jeszcze rano mleko dawała.
O mój boże, do czegóż to doprowadzili się ci biedni ludzie, nie tylko nie rozróżniają holokaustu od wypadku tramwajowego, ale i jedzenia od żarcia. Befsztyk nie jest ochłapem wyżarzonym w blaszanym rondlu z rączka, przez inwalidów okaleczonych brakiem smaku, zwanym patelnią. Befsztyk, to plaster polędwicy z młodej krowy (o wadze 300 do 350 kilogramów) rasy mięsnej, specjalnie przygotowany i wysmażony umiejętnie na kutej patelni. Mięso po uboju musi się ostudzić leżąc w chłodnym pomieszczeniu, do jedzenia nadaje się dopiero następnego dnia, choć zeżreć je można od razu. Ze starej mlecznej krowy nie chciałabym nawet tapicerki w samochodzie, a twoim befsztykiem bałabym się nakarmić swoje psy, zresztą one czegoś takiego nie wzięłyby do pysków.
>Ma się znajomości w mięsnym.
Swojego rzeźnika musisz zabić, lecz nie zżeraj go, utylizuj, a może kiedyś uda ci się popróbować jedzenia.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | a twoim befsztykiem bałabym się nakarmić swoje psy, zresztą one czegoś takiego nie wzięłyby do pysków.
Twoje psy, Twoja sprawa. Ja zeżrę ze smakiem.
>>Ma się znajomości w mięsnym. >Swojego rzeźnika musisz zabić, lecz nie zżeraj go, utylizuj, a może kiedyś uda ci się popróbować jedzenia.
Nie wiem, czy rzeźnik czemuś zawinił, ale jak mówisz, ze mnie w konia robi, to za nogi go powieszę i wypatroszyć karzę. I niech tak wisi, aż zgnije, co mi tam, niech wisi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > a twoim befsztykiem bałabym się nakarmić swoje psy, zresztą one czegoś takiego nie wzięłyby do pysków.
Twoje psy, Twoja sprawa. Ja zeżrę ze smakiem.
>>Ma się znajomości w mięsnym. >Swojego rzeźnika musisz zabić, lecz nie zżeraj go, utylizuj, a może kiedyś uda ci się popróbować jedzenia.
Nie wiem, czy rzeźnik czemuś zawinił, ale jak mówisz, ze mnie w konia robi, to za nogi go powieszę i wypatroszyć karzę. I niech tak wisi, aż zgnije, co mi tam, niech wisi.
Nie, nie, mam lepszy pomysł, na pal go nadziać karzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >na pal go nadziać karzę.
Oj tak, karaj i Adamiaka, Adamiaka też ukarz nadzianiem na to, czego najbardziej nie lubi.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ats42 (262 punktów) | > >Dzisiaj soczysty befsztyk, z tej co jeszcze rano mleko dawała.> O mój boże, do czegóż to doprowadzili się ci biedni ludzie, nie tylko nie rozróżniają holokaustu od wypadku tramwajowego, ale i jedzenia od żarcia. Befsztyk nie jest ochłapem wyżarzonym w blaszanym rondlu z rączka, przez inwalidów okaleczonych brakiem smaku, zwanym patelnią. Befsztyk, to plaster polędwicy z młodej krowy (o wadze 300 do 350 kilogramów) rasy mięsnej, specjalnie przygotowany i wysmażony umiejętnie na kutej patelni. Mięso po uboju musi się ostudzić leżąc w chłodnym pomieszczeniu, do jedzenia nadaje się dopiero następnego dnia, choć zeżreć je można od razu. Ze starej mlecznej krowy nie chciałabym nawet tapicerki w samochodzie, a twoim befsztykiem bałabym się nakarmić swoje psy, zresztą one czegoś takiego nie wzięłyby do pysków.> >Ma się znajomości w mięsnym.> Swojego rzeźnika musisz zabić, lecz nie zżeraj go, utylizuj, a może kiedyś uda ci się popróbować jedzenia.> Aneta DziwińskaWreszcie się dowiedziałem, o co chodzi z tym befsztykiem  Teraz tylko muszę znaleźć odpowiednią patelnię!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >(dopóki jeszcze moderatorzy śpią i cię ponownie nie banują).
Placownik to wytrawny oficer, za to na pewno mnie nie zbanuje, znajdzie dogodniejszy pretekst.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ats42 (262 punktów) | >>Nie będzie pedał pluł nam w twarz. > Ni dzieci nam pedalił
Ale umówmy się, że my jemu też nie będziemy pluć w twarz, a dzieci sobie sami dopilnujemy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Nasza ciotka Wiki może być dumna z Twego wypracowania, ale już jej angielska kuzynka nieco mniej. Co by jednak ciotki nie mówiły, to powojenne przesiedlenia Niemców z terenów przyznanych Polsce w Układzie Poczdamskim były klasycznym przykładem czystek etnicznych. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Nasza ciotka Wiki może być dumna z Twego wypracowania, ale już jej angielska kuzynka nieco mniej. Co by jednak ciotki nie mówiły, to powojenne przesiedlenia Niemców z terenów przyznanych Polsce w Układzie Poczdamskim były klasycznym przykładem czystek etnicznych.Sprawdź jeszcze,co mówi kuzynka niemiecka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Sprawdź jeszcze,co mówi kuzynka niemiecka.
Może ktoś inny by to zrobił? Z zagranicznych języków znam jedynie angielski i rosyjski. Niestety.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >powojenne przesiedlenia Niemców z terenów przyznanych Polsce w Układzie Poczdamskim były klasycznym przykładem czystek etnicznych.
A, no chyba, że tak, to przepraszam, nic o tym nie wiedziałam, to zupełnie zmienia postać rzeczy. W takim razie już nie pozostaje nam nic innego jak przeprosić Niemców, zrekompensować im poniesione straty i oczywiście zwrócić przejęte terytoria. Czystki etniczne są zbrodnią ludobójstwa i zbrodnią przeciw prawu międzynarodowemu, które wyklucza pożytek z tych zbrodni jego beneficjentom. Tak więc, jesteśmy na ziemiach przejętych od Niemców nielegalnie, całkiem już otwarcie możemy mówić, że na terytorium niemieckim. Tylko jest jeszcze to, jak zwykle upierdliwe, ale. To, ale, właśnie, to brak takiego oficjalnego stanowiska społeczności międzynarodowej, przynajmniej jeszcze tak było do wczoraj, dzisiaj nigdzie tego nie sprawdzałam, a skoro ty tak mówisz, to pewnie już jest takie stanowisko zajęte i sformalizowane, jakże by mogło być inaczej, przecież ty nie jesteś kłamcą. Toż to byłaby podłość, coś takiego ci zarzucać. Ale znowu pojawia się to uparte, ale, ale jest inna możliwość, kłamcą nie jesteś, to pewne, natomiast całkiem prawdopodobne, że możesz być głupkiem.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>natomiast całkiem prawdopodobne, że możesz być głupkiem.
Taką możliwość też trzeba wziąć pod uwagę. Bo przecież tylko głupek będzie się zastanawiał dlaczego w Wilnie przetrwał Cmentarz na Rossie, we Lwowie Cmentarz Łyczakowski, a w piastowskim Wrocławiu są dwa cmentarze żydowskie, jeden żołnierzy radzieckich i nie ma ani jednego cmentarza niemieckiego.
Co do legalności ustaleń wujków Joe, Winstona i Franklina, jako prawdopodobny głupek, wolę się nie wypowiadać.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >ani jednego cmentarza niemieckiego.
Hańbiaca jest pogarda dla grobów, ale to nie holokaust, a ty, czemu tak uparcie chcesz to porównywać?
>Co do legalności ustaleń wujków Joe, Winstona i Franklina, jako prawdopodobny głupek, wolę się nie wypowiadać.
Ale jednak troszeczkę rozumu posiadający, pakujesz pewnie manatki i walisz na wschód. Opuszczasz terytorium niemieckie, prawda, że opuszczasz? No, bo jakżeby inaczej, taki przyzwoity człowiek jak ty, nie siedziałby przecie na cudzym.
Aneta Dziwińska
PS. Pracodawca się zmienił, wykupili was?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | placownik (17853 punktów) |
>>ani jednego cmentarza niemieckiego. >Hańbiaca jest pogarda dla grobów,
A wywalanie matek z dziećmi z ich własnych domów zasługuje na medale, które usprawiedliwiłyby ten proceder. No chyba, że to polska matka, z Wilna albo Lwowa. Wtedy należy grzmieć o niesprawiedliwości jałtańskich ustaleń dokonywanych poza naszymi plecami.
>ale to nie holokaust, a ty, czemu tak uparcie chcesz to porównywać?
A Ty, dlaczego tak uparcie wmawiasz mi to porównanie?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >A Ty, dlaczego tak uparcie wmawiasz mi to porównanie?
Wmawiam? Czyżbyś tego nie robił? Przecież to jest tu na tym portalu, chyba, że sam siebie pousuwałeś, jak usuwałeś Pana Baryckiego.
>A wywalanie matek z dziećmi z ich własnych domów zasługuje na medale,
Wzruszyłeś mnie. Nigdy nie myślałam, że jesteś tak dobrym człowiekiem i przyjmujesz do swojego domu bezdomne matki z dziećmi. Ja płaczę, jak sobie pomyślę jak musisz się kulić w malutkim kąciku, a naokoło obcych ludzi tłum.
Popatrz ile to czystek etnicznych przeprowadziły ostatnio spółdzielnie mieszkaniowe, strach żyć w takim kraju.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >A wywalanie matek z dziećmi z ich własnych domów zasługuje na medale,Dlaczego nie odpowiesz? Czyżby politpoprawność? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Uważam, że zrobiono Niemcom krzywdę wypędzając ich z własnych domów i własnego kraju. I to mówię ja, który całe swoje życie mieszkał w poniemieckich domach. Należy przyznać prawo wypędzonym do upamiętnienia jakże bolesnego dla nich przeżycia, należy ich przeprosić za wypędzenia. Tego wymaga elementarna uczciwość - każdy uczciwy człowiek czuje, że to, co zrobiono było złe, było zwykłą zemstą(szczególnie katolicy - oni powinni pamiętać o Jezusie. Co powiedziałby On?) Dlaczego poprawność polityczna nie pozwala tego otwarcie przyznać? Nie wiem. Czy to, co zrobiono, nie było zwykłą zemstą? Powoływanie się na jakieś prawa Polski do tzw. Ziem Odzyskanych jest śmiechu warte, według mnie. Te ziemie były niemieckie i takimi powinny pozostać. A komu podziękować? Stalinowi - jemu należy postawić pomnik za zrekompensowanie utraconego Wilna i Lwowa. On kreślił przebieg nowych granic. Można również zapytać Litwinów i Ukraińców czy uważają Wilno i Lwów za miasta polskie. Polacy są uważani przez nich za agresorów i okupantów. I chociaż moja babcia musiała również(jak Niemcy) opuścić swój dom w Zborowie pow. Tarnopol, moja mama urodziła się w Tarnopolu, wcale nie uważam, by tamte ziemie były polskie. Po prostu Polacy zawłaszczyli sobie ziemie na których mieszkali Ukraińcy i starali się ich spolonizować. Podobnie na Litwie. To obrzydliwe i haniebne. Wczoraj czytałem w telegazecie o powstaniu sejneńskim, jednym z dwóch polskich powstań zakończonych sukcesem. Jakże odmiennie odbierają to, co się stało, Litwini. Kiedy Europa stanie się jednym organizmem państwowym tamte sprawy bezpowrotnie przeminą, staną się jedynie wspomnieniami młodych ludzi, którzy z trudem przypomną sobie, że kiedyś istniały jakieś państwa, że ich pradziadowie pochodzili z Polski(a może nie?) i, że ta Polska znajdowała się "gdzieś tam". Czy to zresztą ważne skąd pochodzili? Czy Ty wiesz skąd pochodzą Twoi przodkowie? Biegu historii nie da się zatrzymać, choć niektórzy, kierowani nie wiadomo czym -sentymentem? -tzw. patriotyzmem? -nienawiścią? starają się opóźnić to, co nieuniknione.
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | A komu podziękować? Stalinowi - jemu należy postawić pomnik za zrekompensowanie utraconego Wilna i Lwowa. On kreślił przebieg nowych granic. >Można również zapytać Litwinów i Ukraińców czy uważają Wilno i Lwów za miasta polskie. Polacy są uważani przez nich za agresorów i okupantów. I chociaż moja babcia musiała również(jak Niemcy) opuścić swój dom w Zborowie pow. Tarnopol, moja mama urodziła się w Tarnopolu, wcale nie uważam, by tamte ziemie były polskie. Po prostu Polacy zawłaszczyli sobie ziemie na których mieszkali Ukraińcy i starali się ich spolonizować. Podobnie na Litwie. To obrzydliwe i haniebne.
To co piszesz, jest w swej wymowie takie. Po wojnie zapanował nowy podział Europy, zawartymi układami. Pozbawiono Polaków ich własności, domów i majątków, a własność jest święta, na Litwie i Ukrainie też. To Polacy ponieśli największe straty, przelewając krew za ojczyznę na wszystkich frontach wojny, w działaniach partyzanckich, w Powstaniu Warszawskim. Tu się zaczęła wojna, nie z naszej przyczyny. Chciałbyś, aby Polacy ponieśli straty całkowite. To może dyktować tylko, nienawiść do mojej nacji. Żyje w mieście stworzonym przez Niemców. Wszystko co w nim piękne, jest dziełem ich rąk. Ale tu znaleźli swoje miejsce, wysiedleni z Wilna i rubieżny wschodnich. W okolicach, Ci co przyniosła ich akcja "Wisła". Ci co z Lwowa i okolic skierowali się w stronę Wrocławia. Nie było dla nich miejsca w ich własnych domach. Przesiedlenie Niemców, odbieram jako akt litości. Nie wyobrażam sobie, żeby do jednych szkół i sąsiadami byli chłopcy, których historii naucza były więzień obozu koncentracyjnego. Zamierzasz wzbudzić wyrzuty sumienia? Znajdź właścicieli swojego domu i im go zwróć. Nie remontuj już werandy, niech sami to zrobią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Przesiedlenie Niemców, odbieram jako akt litości. Nie wyobrażam sobie, żeby do jednych szkół i sąsiadami byli chłopcy, których historii naucza były więzień obozu koncentracyjnego.
Kosowska Mitrowica to nieporozumienie. Serbów należałoby stamtąd jak najszybciej litościwie wysiedlić. Zanim dojdzie do tragedii.
Kosowo dla Kosowarów! Tylko dla Kosowarów!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Kosowo dla Kosowarów! Tylko dla Kosowarów!
Jest takie powiedzenie w języku polskim, którego nie da się przetłumaczyć na niemiecki. Tłumaczenie idiomu z niemieckiego, na polski brzmi jakoś tak: "Co robi krowie gówno na dachu?". Zgadnij jakie to powiedzenie.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Uważam, że zrobiono Niemcom krzywdę wypędzając ich z własnych domów i własnego kraju. To zrobiła "Wielka Trójka" Polacy nie mieli prawa głosu, mieli tylko wykonać postanowienia. Nas jako Polaków obarcza jedynie wina jak to było przeprowadzone. Myślę, że jak na warunki powojenne nie mamy sobie dużo do zarzucenia. To że ktoś czekał kilka dni na transport czy, że warunki były nie takie nie może świadczyć źle. Podobny los spotykał Polaków zza Buga. To postanowienie miało zabezpieczyć Polskę przed V kolumną i zamieszkami wywoływanymi przez ludność niemiecką. Doświadczeniem (międzynarodowym) było , że gdziekolwiek znajdowała się duża grupa Niemców to o te tereny prędzej czy później upominało się państwo niemieckie. Nasze ziemie wschodnie Rosja dostawała jako łup zwycięzcy. Ludność i prawa historyczne nie liczyły się zupełnie. Nie należy zapominać , że Polaków z Rosji Polska musiała wykupić płacąc za każdego repatrianta. Niemcy opuścili te tereny bez wykupywania. Znamienna była wypowiedź Stalina po podpisaniu tych traktatów że " tymi traktatami zapewnili Europie pokój na 20 lat".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>Znamienna była wypowiedź Stalina po podpisaniu tych traktatów że " tymi traktatami zapewnili Europie pokój na 20 lat".
Aby jednak uzyskać co do tego pewność, poumieszczał tu i ówdzie parę czołgów, nieco armat, trochę samolotów a i prostych piechurów nie poskąpił. I chwała mu za to, bo gdyby nie on, niemieckie hordy pod wodzą ustrojonego w krzyżacki płaszcz Adenauera, zalałyby nas niechybnie jak amen w pacierzu.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>Znamienna była wypowiedź Stalina po podpisaniu tych traktatów że " tymi traktatami zapewnili Europie pokój na 20 lat". > Aby jednak uzyskać co do tego pewność, poumieszczał tu i ówdzie parę czołgów, nieco armat, trochę samolotów a i prostych piechurów nie poskąpił. Amerykanie zrobili to samo. Stali w Berlinie i w zachodnich Niemczech. Odrodzenia nazizmu bali się nie tylko komuniści. ( Zdaje się, że stali też w któryś z krajów jeszcze jak Belgia, Holandia dokładnie nie pamiętam.) Wyszli tylko wcześniej. Jak by na to nie patrzeć zapewnili Europie pokój na więcej niż 20 lat. A, że myśmy znaleźli się po niewłaściwej stronie płotu.... mamy jakiś w tym własny udział ale niewielki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Amerykanie zrobili to samo.
Nic podobnego. Amerykanie okupowali kraj, który wypowiedział im wojnę. Polska wojny Sowietom nie wypowiadała. Mało tego. Była ich sojusznikiem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >niemieckie hordy pod wodzą ustrojonego w krzyżacki płaszcz Adenauera, zalałyby nas niechybnie jak amen w pacierzu.
A po cóż to Adenauer sobie paradował przed niemieckim narodem w krzyżackim płaszczu, czyżby to był, jaki współczesny symbol pojednania, czy może jednak tradycyjny symbol niemieckiego ekspansjonizmu? A może Adenauer był głupkiem i robił sobie tylko figliki, a strój to czysty przypadek, bo w przebieralni nie mieli akurat stroju Czerwonego Kapturka?
Ale jak już ci tak wesoło, to pośmiej się jeszcze z jak najbardziej współczesnych map niemieckich, to też wesoły figlik. Czy ty wedle tych map, aby nie przebywasz na terytorium niemieckim, Bryłowski świadkiem, że tak. Jeszcze paru takich Bryłowskich i placowników, a nie będzie Niemcom potrzebny nie tylko czołg, ale nawet krzyżacki płaszcz, żeby ich mapy odzwierciedlały stan faktyczny.
Więc śmiejcie się moje panie, tańczcie, szalejcie, ale tańcząc pamiętajcie, pamiętajcie moje panie, że tańczycie na wulkanie, a gdy wulkan z nagła pęknie, niebezpiecznie i niepięknie będziecie się wtedy czuły.
Ale co was moje panie to obchodzi, przecież na wojnę pójdą mężczyźni. Paniom przecież nie wypada niemieć elementarnego poczucia przyzwoitości. Nieprzyzwoitym jednak ktoś musi być, żeby Bryłowski mógł sobie uprawiać ten zrabowany ogródek, za który chce przepraszać, ale oddać już nie chce, więc ja muszę założyć spodnie, żeby tego ogrodnika w sukience obronić.
Ten wulkan pękał bardzo często wciągu ostatniego tysiąclecia. Choć idiotów zawsze ci u nas dostatek, to takich jak dziś, kiedyś nie było.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
> A po cóż to Adenauer sobie paradował przed niemieckim narodem w krzyżackim płaszczu, Nieświadomie uczestniczył w realizacji rewelacyjnego pomysłu wujaszka Joe. Wymachując połami krzyżackiego płaszcza zaganiał wystraszonych Polaków w objęcia Sowietów, którzy ustanowili się jedynym gwarantem ich zachodniej granicy. Gomułka doskonale czuł tego bluesa. Nie wiem czy od początku, czy poczuł go dopiero w areszcie domowym, a może dopadło go to wtedy, kiedy w październiku 56 dowiedział się, że ruskie czołgi już grzeją silniki, aby ruszyć na Warszawę. Nieważne kiedy, dość że wiedział, że porozumienie z Niemcami pozwoli mu na bezpieczne poluzowanie sowieckiego namordnika. Parł do tego porozumienia ze wszystkich sił, choć nie za wszelką cenę. I wreszcie kiedy dopiął swego dopadło go Wybrzeże. Kto wie w jakim stopniu na jego reakcję wpłynął podpisany parę dni wcześniej Układ. Może uważał, że teraz wdzięczni rodacy pozwolą mu to na co wcześniej by nie pozwolili? A może obawiał się reakcji Wielkiego Brata? Tego się już nie dowiemy. A na koniec w charakterze specjalnej premii za wkład pracy, masz ode mnie śliczny obrazeczek dwóch panów w strojach urzędowych: Tego pana po lewej pewnie znasz, a ten po prawej, to Bruno Platter. Wielki Mistrz we własnej osobie. W czasie wizyt w Polsce Wielki Mistrz unika występowania w tym stroju. Jednak przywdziewa go chętnie na czas modlitw przy grobach swoich wielkich poprzedników w kaplicy św. Anny na zamku w Malborku. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Nieświadomie uczestniczył w realizacji rewelacyjnego pomysłu wujaszka Joe.
Zarzucać Adenauerowi nieświadomość, bój ty się boga placownik.
>Gomułka doskonale czuł tego bluesa.
Obydwaj starali się osiągnąć dla swoich narodów i państw to samo, obydwaj byli nielicznymi na tej planecie, wielkimi mężami stanu. Adenauer, dlatego założył płaszcz krzyżacki, żeby się oprzeć na fundamencie narodu, wiedział jak jego naród kocha ekspansjonizm i mógł realizować swoją politykę proeuropejską, co wcale nie przeszkadzało idei wielkich Niemiec.
Gomułka politykę wielkiej Polski oparł na klasie robotniczej, a ona nie dorosła do świadomości swojej roli. Miał świadomość, że rozpieprzy samą siebie, a przy okazji i Polskę. Przegrał, a z nim klasa robotnicza i Polska. Z czego dzisiaj wszyscy się cieszą, gołym okiem widać jak tryskamy radością.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >należy ich przeprosić za wypędzenia. Tego wymaga elementarna uczciwość
Bryłowski, podsunąłeś mi ciekawy pomysł, zrobimy tak, jak ty zrobiłeś. Ja z...lę twój dom, ciebie z rodziną w...lę na ulicę, ale absolutnie nie musisz się tym martwić, przeproszę cię za to.
Z...łeś dom niemieckiej rodzinie, prawda, że z...łeś, prawda, sam się do tego przyznajesz. Ale oddać nie chcesz, dalej chcesz się pławić w skradzionym, łotrze. Jednak chciałoby się być porządnym i cóż w tej sytuacji zrobić? Jest wyjście, znalazłeś je, przeprosisz i już spokojnie możesz korzystać ze skradzionego. A gówno, niestety, prawo wszelkie stosuje jednakie schematy. Przepraszasz, to znaczy ukradłeś, a jak ukradłeś, to ci się odbierze, a za wyrażenie skruchy, złagodzi karę. Zamiast dożywocia za ludobójstwo, odsiedzisz tylko dziesięć lat. Jednak, jako człowiek przyzwoity, nie powinieneś czekać na rozwiązania formalne, już teraz, sam się zamknij w piwnicy, a żona będzie ci donosiła chleb (200 gram na dobę) i wodę (bez ograniczeń). Chyba, że też przeprasza, wtedy musi siedzieć z tobą i musicie już tylko liczyć na sąsiadów, może wam, jaką kromkę rzucą czasem przez lufcik.
Przesiedlenia Niemców były skutkiem rozpoczętej przez nich zbrodniczej wojny, tak ją określa prawo międzynarodowe. Przesiedlenia, przede wszystkim miały zabezpieczać Europę przed kolejną zbrodniczą agresją Niemiec. Jeszcze w 1946 roku, według statystyk amerykańskich, około 40% Niemców uważało eksterminację nie aryjczyków za słuszną. Więc popłacz sobie Bryłowski nad losem tych 40% ludobójców i 60% tych, którzy to jednak akceptowali, a których tak okrutnie skrzywdzono. Nazywaj ich ofiarami czystek etnicznych, a więc zbrodni i drwij sobie tym z ich ofiar, a co ci to, przecież i tak nie oddasz coś im zagrabił, przeprosisz ich tylko.
Jeśli w wyniku decyzji procesowych dochodzi do przekazania rekompensaty, to przyjmujący zobowiązanie, nijak inaczej, jak tylko zbrodniarzem okrutnym jest. Taka to zdolność do oceny rzeczywistości przez nasze społeczeństwo, skutkuje właśnie teraz, ostatnim rozbiorem Polski, samo rozbiorem.
Twoją uczciwość, Bryłowski, wielu ludzi będzie musiało okupić swoją krwią, jeżeli kiedyś zamarzy im się państwo polskie.
Aneta Dziwińska
PS. Jeszcze mnie ciekawi jedno. Czy gdybym ci wydłubała oko, ale natychmiast po wydłubaniu, przeprosiła, to cieszyłbyś się i czy bardzo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
Tak sobie myślę, że chyba nie przypadkiem inicjatorem listu biskupów polskich do biskupów niemieckich zawierających słynne słowa "udzielamy wybaczenia i prosimy o nie" był arcybiskup wrocławski. Można cichcem obsikiwać kościelne mury, albo omijać kościół z daleka, nie sposób jednak nie dostrzegać, że list ten był cegiełką położoną przez polski Kościół jako wkład w fundament wspólnej Europy.
Gorzka to była pigułka dla polskiego katolickiego ludku. Krzywił się on mocno, ale pigułkę łyknął, jako że była ona również nie w smak wrednej komunie. Łyknął, ale nie strawił, wydalił jak najszybciej i starał się o niej jak najszybciej zapomnieć, gdyż odbijała mu się ona okrutnie. I odbija się nadal. To pośmiertny tryumf peerelowskich pijarowców, zwanych niegdyś pogardliwie propagandzistami.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >"udzielamy wybaczenia i prosimy o nie"
No i dzięki bogu, Niemcy nam wybaczyli, co prawda został jeszcze mały drobiazg, zwrot dawnych terytoriów niemieckich, ale nie ma się, co tym przejmować, razem z Bryłowskim załatwicie to w trymiga.
>To pośmiertny tryumf peerelowskich pijarowców,
Tak mi cholery nakręcili we łbie, żem się dała nabrać. Ileż to ta parszywa komuna krzywd nam wyrządziła, traktaty graniczne podstępnie ten zwyrodnialec Gomułka wyłudził od naszych niemieckich przyjaciół i nieborak Skubiszewski nie poradził sobie ze zwrotem zrabowanej ziemi, a gdyby parszywość komuny była mniej okrutna, już byśmy się mogli cieszyć sprawiedliwością powszechną i radować ze zdjętego z naszych barków ciężaru hańby. Bryłowski, to wprost z radości by skakał, a i ty placowniku, mógłbyś chodzić z dumnie podniesionym czołem, a nie jak teraz, ze wstydu skradać się ukradkiem przez skradzione ulice.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | >>"udzielamy wybaczenia i prosimy o nie" >No i dzięki bogu, Niemcy nam wybaczyli, co prawda został jeszcze mały drobiazg, zwrot dawnych terytoriów niemieckich, ale nie ma się, co tym przejmować, razem z Bryłowskim załatwicie to w trymiga.
To znaczy, że teraz moja Babcia ma Niemcom zwrócić ten dom, który im Niemcy w '39 zabrali i nie oddali?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>>"udzielamy wybaczenia i prosimy o nie" >>No i dzięki bogu, Niemcy nam wybaczyli, co prawda został jeszcze mały drobiazg, zwrot dawnych terytoriów niemieckich, ale nie ma się, co tym przejmować, razem z Bryłowskim załatwicie to w trymiga. > To znaczy, że teraz moja Babcia ma Niemcom zwrócić ten dom, który im Niemcy w '39 zabrali i nie oddali? > No. Ale nie musi się wyprowadzać. Jaśnie państwo będą potrzebować służby. A taką rolę wyznaczał niedobitkom Słowian GPO, prawda pojednańcy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >taką rolę wyznaczał niedobitkom Słowian GPO, prawda pojednańcy?
Widzisz, Bryłowski, nie jest źle, teraz możesz do swoich przeprosin dołożyć zwrot chałupy, a w ogródku i tak będziesz sobie tyrał, a i jakaś szopka się znajdzie na nocleg dla ciebie.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>taką rolę wyznaczał niedobitkom Słowian GPO, prawda pojednańcy? >Widzisz, Bryłowski, nie jest źle, teraz możesz do swoich przeprosin dołożyć zwrot chałupy, a w ogródku i tak będziesz sobie tyrał, a i jakaś szopka się znajdzie na nocleg dla ciebie. > Aneta Dziwińska > Obiecali jeszcze przepisów ruchu drogowego uczyć untermenszów, żeby nas samochodami nie rozjeżdżać...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Od stosunków polsko-niemieckich a la Skubiszewski to tylko tyłek boli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Od stosunków polsko-niemieckich a la Skubiszewski to tylko tyłek boli.
No cóż, natrudzili się, zrobili, co mogli, ale jeszcze nie udało im się całkiem zdewaluować komunistycznych traktatów i ziemi Niemcom, pomimo szczerych chęci, nie udało im się jeszcze przekazać. Toż to podłość te komunistyczne traktaty.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>Od stosunków polsko-niemieckich a la Skubiszewski to tylko tyłek boli. >No cóż, natrudzili się, zrobili, co mogli, ale jeszcze nie udało im się całkiem zdewaluować komunistycznych traktatów i ziemi Niemcom, pomimo szczerych chęci, nie udało im się jeszcze przekazać. Toż to podłość te komunistyczne traktaty. > Aneta Dziwińska > Co to się, pani, z tymi Niemcami porobiło. To przez te parady równości, tfu, i poprawność polityczną. Żeby im na tacy dawać a oni nie chcą wziąć. Może oni mają jakieś inklinacje sado-maso? I tylko siłą ich rajcuje? A może to wina wszechobecnej sowieckiej agentury? Bo chyba Stalin zza grobu strzeże Odry i Nysy. Łużyckiej, panie Churchill, Łużyckiej. Polska gęś ma niestrawność i próbuje zwrócić a one nie chcą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Polska gęś ma niestrawność i próbuje zwrócić a one nie chcą.
I Niemcy też mają niestrawność, mdli ich jeszcze po łyknięciu NRD, ale już krople miętowe biorą i wkrótce będą gotowi do następnego kęsa. Poza tym czekają aż Bryłowski werandę wyremontuje i chyba poczekają jeszcze, aż postawi szopkę na swoje legowisko, humanitarni są.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>Polska gęś ma niestrawność i próbuje zwrócić a one nie chcą. >I Niemcy też mają niestrawność, mdli ich jeszcze po łyknięciu NRD, ale już krople miętowe biorą i wkrótce będą gotowi do następnego kęsa. Poza tym czekają aż Bryłowski werandę wyremontuje i chyba poczekają jeszcze, aż postawi szopkę na swoje legowisko, humanitarni są. >Aneta Dziwińska > Mają biedni Niemcy jeszcze ten drobny problem, że na Dolnym Śląsku są teraz "sami swojacy" (że zacytuję Pawlaka). I DFK buduje enklawę (takie nowe Ostpreussen). Co stanowi pewien problem logistyczny i daje czas na remontowanie werand. _______ A propos swojaków i remontów werand. Jak się przejedzie przez Niederschlesien, to w oczy bije tandeta niemieckiego budownictwa. Sypiące się niemieckie płoty i domy. Żeby 60 lat bez remontu nie wytrzymały. Tandeta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>PS. Pracodawca się zmienił, wykupili was?
Coś ty? Gescheft ist gescheft.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >To, ale, właśnie, to brak takiego oficjalnego stanowiska społeczności międzynarodowej, przynajmniej jeszcze tak było do wczoraj, dzisiaj nigdzie tego nie sprawdzałam, a skoro ty tak mówisz, to pewnie już jest takie stanowisko zajęte i sformalizowane, jakże by mogło być inaczej, przecież ty nie jesteś kłamcą. Żebyś nie wykrakała...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Żebyś nie wykrakała...
A cóż tu krakać, czemuż miałoby się coś zmienić. Zaborców sami poprosiliśmy o rozbiory, to i teraz na kontynuacje tradycji pora. Skubiszewski ładnie rozpoczął i może nawet by zakończył, gdyby ten łotr Gomułka nie pozabezpieczał granic diabelskimi traktatami. Teraz trza się będzie namęczyć przy odkręcaniu tego diabelskiego plugastwa.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | ats42 (262 punktów) | > Nasza ciotka Wiki może być dumna z Twego wypracowania, ale już jej angielska kuzynka nieco mniej. Co by jednak ciotki nie mówiły, to powojenne przesiedlenia Niemców z terenów przyznanych Polsce w Układzie Poczdamskim były klasycznym przykładem czystek etnicznych. Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśli Jeżeli już powoływać się na ciotkę Wiki, to niech ona idzie w p...u w kwestii definicji czystki etnicznej. Mianowicie: (cytat) Według rezolucji Komisji Praw Człowieka [czystka etniczna] obejmuje deportację i przymusowe, masowe usuwanie lub wypędzanie osób z ich domów, jawne naruszanie praw tych osób w celu przemieszczenia lub zniszczenia grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych. Stanowi formę ludobójstwa.Kiedy stanowi formę ludobójstwa? Jak się każe komuś pakować manatki i wyp...lać też? Ja rozumiem ludobójstwo w ramach czystki etnicznej, ale nie czystkę etniczną we wszelkich jej przejawach jako ludobójstwo! Dodatkowo zwrot "w celu przemieszczenia lub zniszczenia" równoważy ciężar gatunkowy obu tych intencji. Opierając się na tak porypanej definicji można śmiało zrównywać niemieckie mordy na Żydach z przesiedleniami Niemców a nawet i Ukraińców czy Polaków, kiedy w rzeczywistości różnica jest jak między zbrodnią zabójstwa a zabiegiem higienicznym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Jeżeli już powoływać się na ciotkę Wiki, to niech ona idzie w p...u w kwestii definicji czystki etnicznej. Niech idzie. Mamy przecież Dziennik Ustaw. (Część II artykuł 7) EDIT Dz.U. 2003 nr 78 poz. 708 Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Mamy przecież Dziennik Ustaw. (Część II artykuł 7)
INTERNETOWY SYSTEM AKTÓW PRAWNYCH Pokazuje taki komunikat: Nie znaleziono odpowiadających dokumentów <<< powrót
Placowniku, czyżbyś chciał coś ukryć?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Po co komu Dziennik Ustaw? Ja znam najbardziej aktualną definicję czystki etnicznej: jest to wymuszone przemieszczenie ludności nie popierane akurat przez SZA.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | > > Jeżeli już powoływać się na ciotkę Wiki, to niech ona idzie w p...u w kwestii definicji czystki etnicznej.> Niech idzie. Mamy przecież Dziennik Ustaw. (Część II artykuł 7)> EDIT Dz.U. 2003 nr 78 poz. 708> Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśli> Nie artykuł 7 lecz 6 traktuje o czystkach etnicznych (zgodnie z nim czystka jest ludobójstwem) W art. 7.1. chodzi o zbrodnie przeciwko ludzkości i taką zbrodnią jest przymusowe przesiedlenie ludności. Ale trzeba przeczytac też ustęp 2 tegoż artykułu. Zwłaszcza punkt d: (d) "deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności" oznacza zmuszenie ludzi do zmiany ich zgodnego z prawem miejsca zamieszkania połączone z wydaleniem lub innymi przymusowymi działaniami, bez podstawy w prawie międzynarodowym;Powtórzmy: bez podstawy w prawie międzynarodowym To tyle, jeśli chodzi o przesiedlenia Niemców po II wojnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >> Jeżeli już powoływać się na ciotkę Wiki, to niech ona idzie w p...u w kwestii definicji czystki etnicznej.> > Niech idzie. Mamy przecież Dziennik Ustaw. (Część II artykuł 7)> > EDIT Dz.U. 2003 nr 78 poz. 708> > Pozdrawiam> > Niech strój słów podkreśla urodę myśli> >> Nie artykuł 7 lecz 6 traktuje o czystkach etnicznych (zgodnie z nim czystka jest ludobójstwem)> W art. 7.1. chodzi o zbrodnie przeciwko ludzkości i taką zbrodnią jest przymusowe przesiedlenie ludności.> Ale trzeba przeczytac też ustęp 2 tegoż artykułu. Zwłaszcza punkt d:> (d) "deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności" oznacza zmuszenie ludzi do zmiany ich zgodnego z prawem miejsca zamieszkania połączone z wydaleniem lub innymi przymusowymi działaniami, bez podstawy w prawie międzynarodowym;Powtórzmy: bez podstawy w prawie międzynarodowym> To tyle, jeśli chodzi o przesiedlenia Niemców po II wojnie.> Ufff. Dzięki. Odwołam firmę przeprowadzkową i zadzwonię do rodziny w Kieleckiem, że nie muszą sprzątać strychu. Przynajmniej dopóki ktoś placownika nie zrobi szefem dyplomacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Nie artykuł 7 lecz 6 traktuje o czystkach etnicznych (zgodnie z nim czystka jest ludobójstwem)
Artykuł 6 traktuje o zbrodni ludobójstwa. Czystki etniczne nie są w nim wspominane. Artykuł 7 poświęcony jest zbrodniom przeciwko ludzkości. W punkcie d) jako taką zbrodnię wymienia deportację lub przymusowe przemieszczanie ludności. Tak więc ustalenia odnośnie czystek etnicznych przyjęte w Rzymskim Statucie Międzynarodowego Prawa Karnego są sprzeczne z przywoływaną przez ciotkę Wiki rezolucją Komisji Praw Człowieka.
Oba akty prawne są źródłami prawa międzynarodowego, które ma to do siebie, że nie uznaje aktów wyższego i niższego rzędu. Wobec powyższego pozwól, abym, pozostając w zgodzie z prawem międzynarodowym, czystek etnicznych nie uważał za zbrodnię ludobójstwa.
>Ale trzeba przeczytac też ustęp 2 tegoż artykułu. Zwłaszcza punkt d:
>(d) "deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności" oznacza zmuszenie ludzi do zmiany ich zgodnego z prawem miejsca zamieszkania połączone z wydaleniem lub innymi przymusowymi działaniami, bez podstawy w prawie międzynarodowym;
>Powtórzmy: bez podstawy w prawie międzynarodowym >To tyle, jeśli chodzi o przesiedlenia Niemców po II wojnie.
Należałoby też dodać to tyle jeśli chodzi o przesiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich po II wojnie. Bo prawo międzynarodowe ustanowione przez trzech dobrych wujków usankcjonowało zabór 55% terytorium napadniętego przez jednego z wujków kraju, kraju który ramię w ramię z wujkami walczył aż do końca. Usankcjonowało również oczyszczenie tego terenu z obywateli napadniętego "sojuszniczego" państwa.
Chciałoby się dodać: to tyle jeśli chodzi o prawo międzynarodowe. Ale nie. Zgódźmy się, że powojenne wysiedlenia Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych były czystką etniczną usankcjonowaną przez prawo międzynarodowe. Podobnie jak wymierzanie kary śmierci jest morderstwem sankcjonowanym jeszcze przez kodeksy karne niektórych krajów.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | >> Nie artykuł 7 lecz 6 traktuje o czystkach etnicznych (zgodnie z nim czystka jest ludobójstwem) > > Artykuł 6 traktuje o zbrodni ludobójstwa. Czystki etniczne nie są w nim wspominane. >
Nie wprost. Ale przytoczmy tekst i spróbujmy go zinterpretować. Artykuł 6 Ludobójstwo
Dla celów niniejszego statutu "ludobójstwo" oznacza którykolwiek z następujących czynów, dokonany z zamiarem zniszczenia w całości lub części grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej, takich jak: (a) zabójstwo członków grupy; (b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy; (c) rozmyślne stworzenie dla grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie jej całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego; (d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy; (e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.
Artykuł ten wymienia 5 rodzajów zbrodni/czynów popełnianych z zamiarem zniszczenia w całości lub części grupy narodowej, etnicznej......... za pomocą zabójstw członków grupy etnicznej, czy stworzenia jej (rozmyślnego) warunków życia doprowadzających do śmierci. Jeśli takich zbrodni nie można zakwalifikować do czystek etnicznych to co można? > Artykuł 7 poświęcony jest zbrodniom przeciwko ludzkości. W punkcie d) jako taką zbrodnię wymienia deportację lub przymusowe przemieszczanie ludności. Tak więc ustalenia odnośnie czystek etnicznych przyjęte w Rzymskim Statucie Międzynarodowego Prawa Karnego są sprzeczne z przywoływaną przez ciotkę Wiki rezolucją Komisji Praw Człowieka. > Pokaż mi gdzie w Rzymskim Statucie są ustalenia odnośnie czystek etnicznych. Skoro ich nie ma to jak mogą być sprzeczne z czymkolwiek? Natomiast jeszcze raz przytoczmy za ats42, co mówi rezolucja: Według rezolucji Komisji Praw Człowieka [czystka etniczna] obejmuje deportację i przymusowe, masowe usuwanie lub wypędzanie osób z ich domów, jawne naruszanie praw tych osób w celu przemieszczenia lub zniszczenia grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych. Stanowi formę ludobójstwa. I to prawda. W zależności od intencji i formy działań czystka etniczna może przyjąć formę: - ludobójstwa (art. 6), - zbrodni przeciwko ludzkości (art. 7.1), chyba że przybierze formę przesiedlenia (tylko przesiedlenia bez dodatkowych atrakcji zawartych w art. 6 i 7.1) na podstawie prawa międzynarodowego (art. 7.2). Ustalenia w Jałcie i Poczdamie są źródłem takiego prawa.
> Oba akty prawne są źródłami prawa międzynarodowego, które ma to do siebie, że nie uznaje aktów wyższego i niższego rzędu. Wobec powyższego pozwól, abym, pozostając w zgodzie z prawem międzynarodowym, czystek etnicznych nie uważał za zbrodnię ludobójstwa. > Żadnych czystek etnicznych? >> Ale trzeba przeczytac też ustęp 2 tegoż artykułu. Zwłaszcza punkt d: > >> (d) "deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności" oznacza zmuszenie ludzi do zmiany ich zgodnego z prawem miejsca zamieszkania połączone z wydaleniem lub innymi przymusowymi działaniami, bez podstawy w prawie międzynarodowym;>Powtórzmy: bez podstawy w prawie międzynarodowym > >>To tyle, jeśli chodzi o przesiedlenia Niemców po II wojnie. > > Należałoby też dodać to tyle jeśli chodzi o przesiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich po II wojnie. Przesiedlono ich na podstawie międzynarodowych porozumień. Jako Polak też płaczę, gdy o tym myślę. > Bo prawo międzynarodowe ustanowione przez trzech dobrych wujków usankcjonowało zabór 55% terytorium napadniętego przez jednego z wujków kraju, kraju który ramię w ramię z wujkami walczył aż do końca. Usankcjonowało również oczyszczenie tego terenu z obywateli napadniętego "sojuszniczego" państwa. > Tak. Masz rację. Też mi żal. > Chciałoby się dodać: to tyle jeśli chodzi o prawo międzynarodowe. Ale nie. Zgódźmy się, że powojenne wysiedlenia Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych były czystką etniczną usankcjonowaną przez prawo międzynarodowe. >
No nie było. Art. 7.2. > Podobnie jak wymierzanie kary śmierci jest morderstwem sankcjonowanym jeszcze przez kodeksy karne niektórych krajów. > Też mi przykro. Poza tym ten wtręt jest nie na temat. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Jeśli takich zbrodni nie można zakwalifikować do czystek etnicznych to co można? deportację i przymusowe, masowe usuwanie lub wypędzanie osób z ich domów, jawne naruszanie praw tych osób w celu przemieszczenia [...] grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych.> Pokaż mi gdzie w Rzymskim Statucie są ustalenia odnośnie czystek etnicznych. Skoro ich nie ma to jak mogą być sprzeczne z czymkolwiek? Są, tylko nie wprost.  Gdyby przyjąć, że jest inaczej, znaczyłoby to tyle, że dyskutowany Rzymski Statut nie obejmuje zbrodni jakimi są czystki etniczne. > > Oba akty prawne są źródłami prawa międzynarodowego, które ma to do siebie, że nie uznaje aktów wyższego i niższego rzędu. Wobec powyższego pozwól, abym, pozostając w zgodzie z prawem międzynarodowym, czystek etnicznych nie uważał za zbrodnię ludobójstwa.> Żadnych czystek etnicznych? Jeśli się uprzeć, to masowe mordowanie członków grupy etnicznej na miejscu, lub po uprzednim ich wywiezieniu w inne okolice można traktować jako czystkę etniczną. Na podobnej zasadzie zabójstwo można by uważać za ciężkie uszkodzenie ciała. Tylko po co? Dla mnie jest to ludobójstwo. Przyjmując jednak Twoją interpretację, każde ludobójstwo jest czystką etniczną, lecz nie każda czystka etniczna jest ludobójstwem. > > Chciałoby się dodać: to tyle jeśli chodzi o prawo międzynarodowe. Ale nie. Zgódźmy się, że powojenne wysiedlenia Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych były czystką etniczną usankcjonowaną przez prawo międzynarodowe.> No nie było. Art. 7.2. Patrząc z czysto formalnego punktu widzenia, masz rację. To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią. A swoją drogą to czy znasz jakiś inny przykład masowych przymusowych przesiedleń zgodnych z prawem międzynarodowym? Bo mnie nic nie przychodzi do głowy. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | > > Jeśli takich zbrodni nie można zakwalifikować do czystek etnicznych to co można? >> deportację i przymusowe, masowe usuwanie lub wypędzanie osób z ich domów, jawne naruszanie praw tych osób w celu przemieszczenia [...] grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych. >Zapomniałeś dodać: ... bez podstawy w prawie międzynarodowym. Ta definicja została "wykuta" z definicji sformułowanej w powoływanym przeze mnie art. 7.2. d) Statutu i mieści się w kategorii zbrodni przeciwko ludzkości. Raz jeszcze zacytujmy: "deportacja lub przymusowe przemieszczanie ludności" oznacza zmuszenie ludzi do zmiany ich zgodnego z prawem miejsca zamieszkania połączone z wydaleniem lub innymi przymusowymi działaniami...." > Pokaż mi gdzie w Rzymskim Statucie są ustalenia odnośnie czystek etnicznych. Skoro ich nie ma to jak mogą być sprzeczne z czymkolwiek? >> Są, tylko nie wprost. >To jak nie wprost to nie mają racji bytu. Przede wszystkim w prawie karnym niedopuszczalna jest interpretacja rozszerzająca. Absolutny zakaz stosowania per analogiam. > Gdyby przyjąć, że jest inaczej, znaczyłoby to tyle, że dyskutowany Rzymski Statut nie obejmuje zbrodni jakimi są czystki etniczne. >No właśnie nie obejmuje, bo nie zna takiego pojęcia. Statut traktuje o: 1) ludobójstwie, 2) zbrodniach przeciwko ludzkości, 3) zbrodniach wojennych I te trzy kategorie obejmują wszystko, co straszni ludzie mogą zrobić zarówno poszczególnym ludziom jak i całym grupom etnicznym. > Oba akty prawne są źródłami prawa międzynarodowego, które ma to do siebie, że nie uznaje aktów wyższego i niższego rzędu. Wobec powyższego pozwól, abym, pozostając w zgodzie z prawem międzynarodowym, czystek etnicznych nie uważał za zbrodnię ludobójstwa. >> >Żadnych czystek etnicznych? >> Jeśli się uprzeć, to masowe mordowanie członków grupy etnicznej na miejscu, lub po uprzednim ich wywiezieniu w inne okolice można traktować jako czystkę etniczną. Na podobnej zasadzie zabójstwo można by uważać za ciężkie uszkodzenie ciała. Tylko po co? Dla mnie jest to ludobójstwo. Przyjmując jednak Twoją interpretację, każde ludobójstwo jest czystką etniczną, lecz nie każda czystka etniczna jest ludobójstwem. >Jeśli się uprzeć przy stosowaniu definicji "czystka etniczna" to tak. > Chciałoby się dodać: to tyle jeśli chodzi o prawo międzynarodowe. Ale nie. Zgódźmy się, że powojenne wysiedlenia Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych były czystką etniczną usankcjonowaną przez prawo międzynarodowe. >> > No nie było. Art. 7.2. >> Patrząc z czysto formalnego punktu widzenia, masz rację. >I to wystarczy, bowiem nie może być mowy o kulturze prawnej i jakichkolwiek nawet marzeniach o bezpieczeństwie i pewności prawa bez formalnego punktu widzenia prawa. To Hitler przedstawiając ultimatum nazywał je memorandum, a Ribbentropowi chciał kupić skrzynię, aby miał gdzie chować wszystkie traktaty, których nie dotrzymał. > To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią. >Dodam: niestety nie tylko Twoją. To samo uważa Steinach. A konsekwencje Twojej i Jej opinii są takie, że zmierzają do zakwestionowania międzynarodowego porządku prawnego w Europie zaistniałego po II wojnie. Na szczęście narody uchwalając Statut nie liczyły się z tego rodzaju prywatnymi opiniami i dopuściły legalną możliwość przesiedleń, bo inaczej po co by załączono to zastrzeżenie w art. 7.2.d): bez podstawy prawa międzynarodowego? A poza tym - co tak wtrącasz tę karę śmierci w każdym miejscu? Przecież tutaj mówimy o przesiedleniach, a nie eksterminacji Niemców. > A swoją drogą to czy znasz jakiś inny przykład masowych przymusowych przesiedleń zgodnych z prawem międzynarodowym? Bo mnie nic nie przychodzi do głowy. >Znam tylko ten jeden. Z Prus Wschodnich, Pomorza, Śląska i Sudetów. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>> A swoją drogą to czy znasz jakiś inny przykład masowych przymusowych przesiedleń zgodnych z prawem międzynarodowym? Bo mnie nic nie przychodzi do głowy. >Znam tylko ten jeden. >Z Prus Wschodnich, Pomorza, Śląska i Sudetów.
Dodajmy jeszcze wysiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich, o których jakoś dziwnie obaj zapomnieliśmy, i zawartość tak utworzonej, króciutkiej listy będzie świetną puentą naszych rozważań o czystkach etnicznych i prawie międzynarodowym.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | plodzien (7378 punktów) | >>> A swoją drogą to czy znasz jakiś inny przykład masowych przymusowych przesiedleń zgodnych z prawem międzynarodowym? Bo mnie nic nie przychodzi do głowy. >Znam tylko ten jeden. > >> Z Prus Wschodnich, Pomorza, Śląska i Sudetów. > > Dodajmy jeszcze wysiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich, o których jakoś dziwnie obaj zapomnieliśmy, > Nie zapomnieliśmy Wczoraj o 13;08 narzekałeś na ten bolesny fakt i odpowiedziałem Ci o godz. 15;24. Cytuję Twoją wypowiedź i moją odpowiedź:
> Należałoby też dodać to tyle jeśli chodzi o przesiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich po II wojnie. >
> Przesiedlono ich na podstawie międzynarodowych porozumień. Jako Polak też płaczę, gdy o tym myślę. > ......................... > ... i zawartość tak utworzonej, króciutkiej listy będzie świetną puentą naszych rozważań o czystkach etnicznych i prawie międzynarodowym. >
Ja mam inną puentę. Pisuję tutaj od przeszło czterech lat i kto mię czytywał, wie, że popełniłem wiele postów przepełnionych goryczą i żalem do rodaków i naszego Państwa. Ale jestem Polakiem i na takie poglądy jak Twoje w sprawie będącej przedmiotem tego wątku - nie zdobyłbym się nigdy. Są one w sposób oczywisty szkodliwy dla polskiej racji stanu i tym bardziej dla mnie niezrozumiałe, gdyż nie znajdują uzasadnienia w obowiązującym prawie międzynarodowym.
Gdybyś jeszcze zajmował stanowisko pozostające w zgodzie z prawem - stwierdziłbym, że - trudno - mówisz bolesne dla Polski rzeczy, ale z powodu uczciwości do bólu. Tak nie jest, lecz na tym skończę, bo zupełnie nie interesują mnie przyczyny tego stanu rzeczy. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Ale jestem Polakiem i na takie poglądy jak Twoje w sprawie będącej przedmiotem tego wątku - nie zdobyłbym się nigdy. >Są one w sposób oczywisty szkodliwy dla polskiej racji stanu i tym bardziej dla mnie niezrozumiałe, gdyż nie znajdują uzasadnienia w obowiązującym prawie międzynarodowym.
Miałem bardzo podobne odczucia, kiedy pod koniec lat 70 czytałem w gazetkach Polskiego Porozumienia Niepodległościowego wyrazy poparcia dla zjednoczenia Niemiec.
Ponieważ bardzo cenię Twoje opinie, ta ostatnia ostatecznie obrzydziła mi zabieranie głosu na dyskutowany temat. Więcej nie będę się nań wypowiadał.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Ale jestem Polakiem i na takie poglądy jak Twoje w sprawie będącej przedmiotem tego wątku - nie zdobyłbym się nigdy.> >Są one w sposób oczywisty szkodliwy dla polskiej racji stanu i tym bardziej dla mnie niezrozumiałe, gdyż nie znajdują uzasadnienia w obowiązującym prawie międzynarodowym.> Miałem bardzo podobne odczucia, kiedy pod koniec lat 70 czytałem w gazetkach Polskiego Porozumienia Niepodległościowego wyrazy poparcia dla zjednoczenia Niemiec.> Ponieważ bardzo cenię Twoje opinie, ta ostatnia ostatecznie obrzydziła mi zabieranie głosu na dyskutowany temat. Więcej nie będę się nań wypowiadał.Tej dyskusji nadałeś kierunek i ton. Do listy zechciej dodać jeszcze to: www.asme.pl/110928029874618.shtmlDziwnie zapomniałeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Ponieważ bardzo cenię Twoje opinie, >
Z tej samej przyczyny prowadziłem tę dyskusję z naprawdę ciężkim sercem.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >>> A swoją drogą to czy znasz jakiś inny przykład masowych przymusowych przesiedleń zgodnych z prawem międzynarodowym? Bo mnie nic nie przychodzi do głowy. >Znam tylko ten jeden. >>> Z Prus Wschodnich, Pomorza, Śląska i Sudetów. >> Dodajmy jeszcze wysiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich, o których jakoś dziwnie obaj zapomnieliśmy, >Nie zapomnieliśmy> Wczoraj o 13;08 narzekałeś na ten bolesny fakt i odpowiedziałem Ci o godz. 15;24.> Cytuję Twoją wypowiedź i moją odpowiedź:> > Należałoby też dodać to tyle jeśli chodzi o przesiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich po II wojnie. >> Przesiedlono ich na podstawie międzynarodowych porozumień. Jako Polak też płaczę, gdy o tym myślę. >.........................Płacownik, dziwnie zapomniało o deportacjach Polaków z terenów zajętych przez Sowietów pomiędzy 1939, a 1941, To były zsyłki na Sybir. Prawdziwa eksterminacja narodu. www.asme.pl/110928029874618.shtml
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Dodajmy jeszcze wysiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich, o których jakoś dziwnie obaj zapomnieliśmy, i zawartość tak utworzonej, króciutkiej listy będzie świetną puentą naszych rozważań o czystkach etnicznych i prawie międzynarodowym. Tu nie ma analogii. Zabużanie zostali przejęci wraz z gruntem. Mieli stanowić naród radziecki. Kto wyraźnie nie chciał budować państwa komunistycznego mógł wyjechać. W porozumieniach Polska zobowiązała się ułatwienie osiedlenia się na terenach polskich. Nie ma w nich mowy o obowiązku państwa polskiego do wypłaty rekompensaty za utracone mienie , gdyż Polacy ziemie należące do ZSRR mieli opuszczać dobrowolnie po sprzedaży swoich nieruchomości. Natomiast dobytek ruchomy mogli zabrać ze sobą. Mogli też dobrowolnie zostać, i wielu z nich zostawało. Tych którzy zmienili zdanie Gomułka wykupywał płacąc za każda głowę repatrianta który przekroczył granicę.
Niemcy mieli obowiązek opuścić przyznane Polsce tereny a majątek nieruchomy przechodził na własność Skarbu Państwa polskiego. Za utracony majątek rekompensatę miał zapłacić rząd niemiecki. Często porównuje się Zabużan i Niemców, ale to było zupełnie coś innego. Zabużanie mieli wybór Niemcy nie. Niemcy tracili majątek a Zabużanie "teoretycznie" mogli sprzedać nieruchomości a pieniądze przewieźć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | A propos wybielania. Na tzw. Śląsku Opolskim (piszę tzw. bo twór ten pojawił się tylko dlatego, że stanowi duże skupisko mniejszości niemieckiej, wcześniej był to po prostu Górny Śląsk) pojawiają się po wioskach obeliski upamiętniające "ofiary wojny", tj. pochodzących z tych wiosek żołnierzy Wehrmachtu, którzy nie wrócili z wojny. Mnie zawsze wydawało się, że ofiarą wojny jest teść mojej ciotki, którego jakiś aryjski bohater zabił za gęś. A teraz, jeżeli tenże bohater nie wrócił z wojny to stawia się mu pomnik, jako tej wojny ofierze. Czyli gdyby napadł mnie bandyta i podczas tego napadu zrobiłby sobie kuku, to byłby tegoż napadu ofiarą? A jakby wrócił z łupami to byłby bohaterem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Na tzw. Śląsku Opolskim (piszę tzw. bo twór ten pojawił się tylko dlatego, że stanowi duże skupisko mniejszości niemieckiej, wcześniej był to po prostu Górny Śląsk) pojawiają się po wioskach obeliski upamiętniające "ofiary wojny", tj. pochodzących z tych wiosek żołnierzy Wehrmachtu, którzy nie wrócili z wojny. O włos, ale przecież mijasz się z prawdą. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Na tzw. Śląsku Opolskim (piszę tzw. bo twór ten pojawił się tylko dlatego, że stanowi duże skupisko mniejszości niemieckiej, wcześniej był to po prostu Górny Śląsk) pojawiają się po wioskach obeliski upamiętniające "ofiary wojny", tj. pochodzących z tych wiosek żołnierzy Wehrmachtu, którzy nie wrócili z wojny.> O włos, ale przecież mijasz się z prawdą.Znaczy gdzie się z tą prawdą minąłem? "Pokaż go to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię." W przeciwnym wypadku będę niestety z przykrością stwierdzić, że bezpodstawnie zarzucasz mi kłamstwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> obeliski upamiętniające "ofiary wojny", tj. pochodzących z tych wiosek żołnierzy Wehrmachtu, którzy nie wrócili z wojny.> > O włos, ale przecież mijasz się z prawdą.> Znaczy gdzie się z tą prawdą minąłem? "Pokaż go to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię." Pokaż mi palcem pomnik poświęcony pamięci żołnierzy Wehrmachtu. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Pokaż mi palcem pomnik poświęcony pamięci żołnierzy Wehrmachtu.
A ty placowniku, pokaż mi na planie miasta Poznania skrzyżowanie Alei Jerozolimskich z Marszałkowską. Jak ci się to nie uda, to już wszyscy będziemy wiedzieli na pewno, że takie skrzyżowanie nie istnieje nigdzie.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Najprościej będzie jak zrobię ci zdjęcie niedawno odsłoniętego pomnika we wsi Płużnica. Jak tylko tam będę zrobię fotkę. Na pomniku jest umieszczona liczba "ofiar" będąca e facto liczbą poległych żołnierzy. A ty w między czasie przejrzyj sobie zdjęcia pomników, które przysłałeś i poszukaj takich w których na żądanie władz zamieniono słowo "Gefallenen" (poległym) na "Opfern" (ofiarom) i zwróć uwagę, że na pomniku poświęconym "ofiarom" są dokładnie ci sami co na pomniku poświęconym "poległym". Mogę co najwyżej powiedzieć, że minąłem się z prawdą pisząc o żołnierzach Wehrmachtu, bo na jednym z pomników, których zdjęcia przytaczasz, byli również bohaterowie z SS. Jak na moderatora łatwo zarzucasz innym kłamstwo. Może sobie ostrzeżenia dasz?
________________________________________ Jeszcze jeden przyczynek do stosunków polsko-niemieckich. Mniejszość niemiecka ma podwójne obywatelstwo w związku z czym dostają paszporty Republiki Federalnej. I w tych paszportach mają wpisane nazwy miejscowości. Płużnica na ten przykład figuruje w nich jako Marklinden. Jest to nazwa miejscowości wprowadzona przez nazistowskie władze w latach 30 (wcześniej wioska nazywała się Gross Pluschnitz). O te właśnie nazwy chodzi w opisach pod pomnikami. DFK ma duży sentyment do tych nazw. P.S. Jak rozwiązujemy skrót DFK?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | > Najprościej będzie jak zrobię ci zdjęcie niedawno odsłoniętego pomnika we wsi Płużnica. Jak tylko tam będę zrobię fotkę. Na pomniku jest umieszczona liczba "ofiar" będąca e facto liczbą poległych żołnierzy. Zrób koniecznie, bo to, co się o tym czyta w necie faktycznie mrozi krew w żyłach. We łbie się tym Wielkim Płużniczanom poprzestawiało. No po prostu zgroza! > A ty w między czasie przejrzyj sobie zdjęcia pomników, które przysłałeś i poszukaj takich w których na żądanie władz zamieniono słowo "Gefallenen" (poległym) na "Opfern" (ofiarom) i zwróć uwagę, że na pomniku poświęconym "ofiarom" są dokładnie ci sami co na pomniku poświęconym "poległym". Wiem o tym doskonale. Opolska poprawność polityczna dozwala czcić pamięć Niemców poległych w I Wojnie Światowej, ale już nie w II. Opolscy radni zapewne nie wiedzą, że wyczyny niektórych niemieckich żołdaków w Belgii w czasie I Wojny Światowej w niczym nie ustępują dokonaniom niektórych ich następców z Wehrmachtu w czasie II. Branie zakładników spośród ludności cywilnej, a następnie ich rozstrzeliwanie w odwecie za atak na niemieckich żołnierzy to niemiecka specjalność doskonalona jeszcze w I Wojnie. > Mogę co najwyżej powiedzieć, że minąłem się z prawdą pisząc o żołnierzach Wehrmachtu, bo na jednym z pomników, których zdjęcia przytaczasz, byli również bohaterowie z SS. A przynajmniej wieść gminna tak niesie. > Jak na moderatora łatwo zarzucasz innym kłamstwo. Mijanie się z prawdą nie jest dla mnie synonimem kłamstwa. Za wyjątkiem pewnego biskupa na tym forum wprost nigdy nikomu kłamstwa nie zarzuciłem. > Jeszcze jeden przyczynek do stosunków polsko-niemieckich. Mniejszość niemiecka ma podwójne obywatelstwo w związku z czym dostają paszporty Republiki Federalnej. I w tych paszportach mają wpisane nazwy miejscowości. Domyślam się, że w rubryce dotyczącej miejsca urodzenia. Nie uwierzysz, ale moja Mama w dowodzie osobistym miała w tej rubryce wpisane Piotrogród! Zgodnie z prawdą. > P.S. Jak rozwiązujemy skrót DFK? ??? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Jak minąłem się z prawdą? I jak mijanie z prawdą nie jest kłamstwem? Proste pytania. Liczę na prostą odpowiedź. Oświeć mnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | >Jak minąłem się z prawdą?
Na żadnym z omawianych pomników nie ma słowa na temat żołnierzy Wehrmachtu. Nawet gdyby wszystkie wymieniane tam osoby były wyłącznie żołnierzami Wehrmachtu poległymi w czasie wojny, w co osobiście wątpię, to i tak stwierdzenie, że są one poświęcone żołnierzom Wehrmachtu byłoby cokolwiek naciągnięte.
Pomnik poświęcony pamięci Jana Kowalskiego jest pomnikiem pamięci Jana Kowalskiego, nie szewca Kowalskiego, nie dyrektora Kowalskiego i nie kapitana Kowalskiego. Chyba, że na pomniku widnieje odpowiednia inskrypcja. Jak taka inskrypcja wygląda w przypadku pomników żołnierskich możesz się przekonać na większości polskich cmentarzy czasów wojny.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Jak minąłem się z prawdą?> Na żadnym z omawianych pomników nie ma słowa na temat żołnierzy Wehrmachtu. Nawet gdyby wszystkie wymieniane tam osoby były wyłącznie żołnierzami Wehrmachtu poległymi w czasie wojny, w co osobiście wątpię, to i tak stwierdzenie, że są one poświęcone żołnierzom Wehrmachtu byłoby cokolwiek naciągnięte.> Pomnik poświęcony pamięci Jana Kowalskiego jest pomnikiem pamięci Jana Kowalskiego, nie szewca Kowalskiego, nie dyrektora Kowalskiego i nie kapitana Kowalskiego. Chyba, że na pomniku widnieje odpowiednia inskrypcja. Jak taka inskrypcja wygląda w przypadku pomników żołnierskich możesz się przekonać na większości polskich cmentarzy czasów wojny.> Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliPomnik z Hitlersee. Zdjęcie nr 52. Opis: Cytat: - był to jedyny przypadek, gdy na liście znalazły się osoby ze stopniami formacji SS. W czasie posiedzenia Zespołu 15 grudnia 1992 roku pojawił się na tym tle problem. W protokole po posiedzeniu Zespołu zapisano: "należy usunąć w terminie 48 godzin stopnie wojskowe osób należących do formacji SS - organizacji uznanej za zbrodniczą przez państwo polskie i niemieckie. W dalszej kolejności usunąć określone nazwiska osób należących do SS".
Już wiem, że "mijanie się z prawdą" po placownicku nie oznacza kłamstwa. Co oznacza "żaden"? Masz dziwną łatwość osądu. Kto cię zrobił moderatorem? Ze swadą też wypowiadasz się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia. ________ Nie będę kontynuował dyskusji, bo z twoich wywodów wnoszę, że gdyby ktoś postawił pomnik takiemu Austriakowi z wąsem, i napisał "Zur Ehre des Helden" i nie pisałoby przy nazwisku Reichsfuehrer to byłby to pomnik zwykłego A. Hitlera. I mógłbyś dalej z gracją rżnąć głupa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Pomnik z Hitlersee. Zdjęcie nr 52. Opis:> Cytat: >- był to jedyny przypadek, gdy na liście znalazły się osoby ze stopniami formacji SS. W czasie posiedzenia Zespołu 15 grudnia 1992 roku pojawił się na tym tle problem. W protokole po posiedzeniu Zespołu zapisano: "należy usunąć w terminie 48 godzin stopnie wojskowe osób należących do formacji SS - organizacji uznanej za zbrodniczą przez państwo polskie i niemieckie. W dalszej kolejności usunąć określone nazwiska osób należących do SS".
Za to plus. Co do reszty zaś... Pozostawiam ocenie innych czy przedstawione na zdjęciach pomniki są pomnikami żołnierzy Wehrmachtu. Podobnie jak to, czy twierdząc tak, minąłeś się z prawdą o włos czy o dwa. Zgadzam się też, że narażanie Cię na dalszą dyskusję z osobą rżnącą głupa nie miałoby większego sensu. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Znaczy gdzie się z tą prawdą minąłem?
A to nie jest takie proste, najpierw musisz przeczytać z siedemset stron do których placownik podał link i jak wszystko przeczytasz dokładnie, to może znajdziesz prawdę, będzie to wielce prawdopodobne, bo po przeczytaniu takiej ilości tekstu, we łbie będzie ci wszystko wirowało na tyle, że dla ulgi przyjmiesz każdą prawdę.
A jak nie przeczytasz, to placownik powie żeś tuman.
Dlatego lepiej nie sprzeczać się z placownikiem, bo następnym razem dowiedzie ci kłamstwa na pięciu tysiącach stron druku, a wtedy, choć byś się z...ł, to nie podołasz zaprzeczyć.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>Znaczy gdzie się z tą prawdą minąłem? >A to nie jest takie proste, najpierw musisz przeczytać z siedemset stron do których placownik podał link i jak wszystko przeczytasz dokładnie, to może znajdziesz prawdę, będzie to wielce prawdopodobne, bo po przeczytaniu takiej ilości tekstu, we łbie będzie ci wszystko wirowało na tyle, że dla ulgi przyjmiesz każdą prawdę. >A jak nie przeczytasz, to placownik powie żeś tuman. >Dlatego lepiej nie sprzeczać się z placownikiem, bo następnym razem dowiedzie ci kłamstwa na pięciu tysiącach stron druku, a wtedy, choć byś się z...ł, to nie podołasz zaprzeczyć. >Aneta Dziwińska > Ja w odróżnieniu od placownika mieszkam między tymi pomnikami i wiem co na nich pisze, i kto je stawia ,i jakie sentymenty się za nimi kryją, i jak niewiele ci ludzie wiedzą o działalności ich "bohaterów" w Polsce. Jeszcze tylko brakuje pomników dla "obrońców ojczyzny". No i pamiętaj, że ci SS-mani upamiętnieni na jednym z tych pomników to takie same ofiary wojny jak babcia Kowalskiej, albo teść mojej ciotki zabity za gęś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ja w odróżnieniu od placownika mieszkam między tymi pomnikami
To łatwiej ci będzie niż placownikowi uzyskać przebaczenie i wynagrodzić krzywdy. W weekendy możesz wykosić trawę wokół nich, pomalować jakby, co było trzeba, kwiaty popodlewać, a wtedy może ci wybaczą, a już na pewno, jak tylko zaczniesz wymieniać tablice z polskimi nazwami na niemieckie. Możesz to robić bez obaw, nikt ci tu złego słowa nie powie, a kto wie, może i nawet, jaki policjant ci pomoże. Poza Niemcami i Bryłowski będzie ci za to wdzięczny. Niech ci tylko czasem nie przyjdzie do głowy, jak byłbyś w Niemczech, rozpędzac sie z pojednaniem i wywiesić czy wymienić tam oficjalną tablicę, natychmiast poszedłbyś za to do więzienia.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | >Jeszcze tylko brakuje pomników dla "obrońców ojczyzny". No i pamiętaj, że ci SS-mani upamiętnieni na jednym z tych pomników to takie same ofiary wojny jak babcia Kowalskiej, albo teść mojej ciotki zabity za gęś. O, jeje !!! Chyba sie troche zagalopowales?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>Jeszcze tylko brakuje pomników dla "obrońców ojczyzny". No i pamiętaj, że ci SS-mani upamiętnieni na jednym z tych pomników to takie same ofiary wojny jak babcia Kowalskiej, albo teść mojej ciotki zabity za gęś.O, jeje !!! >Chyba sie troche zagalopowales? Niby gdzie? Wśród zdjęć, które podesłał placownik jest zdjęcie z Oderwinkel (taka piękna melodyjna nazwa zamieniona przez barbarzyńską Komisję Polonizacyjną na jakieś Kąty Opolskie, można sobie język połamać, albo takie Hitlersee zamienione na Szczedrzyk, jednak miejscowi są bardzo przywiązani do tradycji i dbają o to, żeby nie zaginęła), zdjęcie nr. 52. Poczytaj sobie co było na tym pomniku i co zalecono usunąć. I zwróć też uwagę, że w Oderwinkel (przyzwyczajajmy się do prawidłowego nazewnictwa) DFK (należy chyba czytać Deutsche Fuenfte Kolonne) po prostu wyskoczyła przed orkiestrę i umieściła przy swoich bohaterach stopień i formację, stąd wiadomo było, że byli to SS-mani. W innych miejscowościach po prostu wymienia się wszystkich jak leci. Bez formacji i stopni. Ale jako "bohaterów", którym miejscowi są "wdzięczni". Bo wszyscy służyli Vaterlandowi i mieli piękne mundury. Nikt nie wnika z jakich formacji są owe "ofiary wojny". Teść mojej ciotki został zastrzelony przez jakiegoś bohatera, który chciał gęsi. A untermensze nie byli w stanie zaspokoić prostych aryjskich potrzeb. Ibermensz go po prostu zastrzelił. Pewnie jako jednostkę niespełniającą standardów 1000-letniej Rzeszy. W sumie mógł zabić całą rodzinę... Jeżeli nie wrócił z wojny to jest teraz opłakiwany jako jej ofiara. ___________________ Jeszcze wracając do wysiedleń, miały one między innymi na celu to, żeby nikt nie upierał się przy tym, że Kąty to Oderwinkel a Szczydrzyk to Hitlersee. I żebym nie słyszał od miejscowych, że będę wypierdalał z domu, że nawet nie zdążę się spakować. Tak w latach 90, jak Bundesrepublika wpakowała kupę marek w rozwój DFK. Najwyraźniej całe to wypędzenie po wojnie zrobiono "po polsku" to jest byle jak. Życzę wszystkim dalszego owocnego rozwoju stosunków polsko-niemickich podlewanych wspomnieniami o Lwowi i Wilnie. Bo przecież nawiązujemy do świetlanych lat IIRP, mamy dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami i nie potrzebujemy Śląska. ____________________ Jeżeli delikatne oczy placownika razi plugawe słownictwo, to zapraszam na Śląsk. Niech wytłumaczy miejscowym, że to nieładnie tak mówić.
____________________ [edit] A tak w ogóle to co z Prowinz Posen? O ile pamiętam tym Marszałek też nie był zainteresowany. Stamtąd też wyganiano Niemców, jak untermensze rebelię podnieśli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >I żebym nie słyszał od miejscowych, że będę wypierdalał z domu, że nawet nie zdążę się spakować.
Jak już Bryłowski do tego doprowadzi w imię elementarnej przyzwoitości i w...ą cię z domu, to nie smuć się, nie będziesz opuszczony, całym swoim duchem Bryłowski będzie z tobą i będzie płakał ze smutku, płakał będzie, ale do domu cię nie przyjmie, on nie odda, co zabrał, on tylko przeprosi.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>I żebym nie słyszał od miejscowych, że będę wypierdalał z domu, że nawet nie zdążę się spakować. >Jak już Bryłowski do tego doprowadzi w imię elementarnej przyzwoitości i w...ą cię z domu, to nie smuć się, nie będziesz opuszczony, całym swoim duchem Bryłowski będzie z tobą i będzie płakał ze smutku, płakał będzie, ale do domu cię nie przyjmie, on nie odda, co zabrał, on tylko przeprosi. >Aneta Dziwińska > Z placownikiem we dwóch.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Z placownikiem we dwóch.
Do placownika nie miej żalu, z jego strony to nic osobistego, to tylko praca.
Przecież widzisz, że już tylko w podrzędnym maglu robi publicity, nie do nas się odnosi, on pracuje nad masami.
A Bryłowski to dobry człowiek, nic nie rozumie, nic nie wie.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>A Bryłowski to dobry człowiek, nic nie rozumie, nic nie wie.
A teraz dom oddać musi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>A Bryłowski to dobry człowiek, nic nie rozumie, nic nie wie. >A teraz dom oddać musi. Będzie jak Graś mieszkał kątem i stróżował.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | > >Chyba sie troche zagalopowales?> Niby gdzie?Przepraszam ! Wczesniej nie przeczytalam wyzej, co trzeba bylo i tak se walnelam bez sensu  Ale wlasnie przed chwila nadrobilam, w zwiazku z czym ... z pewna taka niesmialoscia ... oczekuja przebaczenia  Moge?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >>Chyba sie troche zagalopowales?> >Niby gdzie?> Przepraszam ! Wczesniej nie przeczytalam wyzej, co trzeba bylo i tak se walnelam bez sensu  > Ale wlasnie przed chwila nadrobilam, w zwiazku z czym ... z pewna taka niesmialoscia ... oczekuja przebaczenia  > Moge?Dyć się nie gniewom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Jeszcze tylko brakuje pomników dla "obrońców ojczyzny". No i pamiętaj, że ci SS-mani upamiętnieni na jednym z tych pomników to takie same ofiary wojny jak babcia Kowalskiej, albo teść mojej ciotki zabity za gęś.O, jeje !!! >Chyba sie troche zagalopowales?
Co tam ciocia i gęś. Wszystko mija, emocje też. Nadszedł czas refleksji. Należy koniecznie wznieść pomnik ty SS-manom, co w Auschwitz-Birkenau, przeprowadzali na więźniach eksperymenty medyczne, i opracowywali technologię wykorzystania ludzkiego surowca, dla praktycznego zastosowania. Przecież to racjonalne. Surowiec i tak na przemiał, czemu się miał marnować? Przecież to w imię dobra całej ludzkości, złożonej z rasy panów. Jak już Z. Bryłowski odda prawowitym właścicielom swój dom, to się może zając zbiórką pieniędzy. Czas spojrzeć na rzeczy racjonalnie, nie przez filtry emocji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Ja w odróżnieniu od placownika mieszkam między tymi pomnikami i wiem co na nich pisze, i kto je stawia ,i jakie sentymenty się za nimi kryją, i jak niewiele ci ludzie wiedzą o działalności ich "bohaterów" w Polsce.
Jak płacownik mówi, że nie wiesz, to nie wiesz. On przemawia ex cathedra.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ats42 (262 punktów) | > Nie ma znaczenia kto co zrobił, każdy w sądzie startuje z tej samej stopy i każdy jest sądzony w dokładnie ten sam sposób, bez patrzenia na to jak wygląda, skąd pochodzi, co wcześniej zrobił i kogo zna.> Niezupełnie, recydywiści mają gorzej, różne okoliczności łagodzące, tak jak i obciążające sąd bierze pod rozwagę. Reszta sprzeczki z belvedere to zwykłe nieporozumienie, w gruncie rzeczy doskonale się ze sobą zgadzacie, a ja z Wami
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > Niezupełnie, recydywiści mają gorzej, różne okoliczności łagodzące, tak jak i obciążające sąd bierze pod rozwagę.> Reszta sprzeczki z belvedere to zwykłe nieporozumienie, w gruncie rzeczy doskonale się ze sobą zgadzacie, a ja z Wami Ale bardziej restrykcyjne traktowanie recydywistów jest właśnie częścią stawania z równej stopy i nie ma w tym sprzeczności. Dla każdego jest to samo prawo, które wyraźnie mówi, że jeśli dwa razy dokona się tego samego przestępstwa to kara będzie większa. To samo prawo wyraźnie wylicza jakie mogą być okoliczności łagodzące, poza tym ten wątek przewinął się już przez naszą dyskusję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | Usuwam post. Przepraszam!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > Usuwam post. Przepraszam!Czemu? Był dość ciekawy
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Uznanie za jednakie zbrodni prześladowania i eksterminacji z przesiedleniami będącymi skutkiem prawnym wynikającym z działań przestępczych, jest właśnie nierównością i barbaryzacją, a przede wszystkim obrazą ofiar prawdziwej zbrodni eksterminacji i prześladowania.
Masz rację Belvedere. Moja Babcia nigdy nie użyła słowa przesiedlenie. Ich wysiedlono.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | >Nie można odbierać wypędzonym Niemcom prawa do sprawiedliwości, przestępca ma dokładnie te sama prawa przed sądem co osoba praworządna. Jeśli jakaś wypędzona osoba jest w stanie udowodnić, że stała się ofiarą prześladowania to musi dostać zadośćuczynienie - tak samo jak odszkodowania otrzymują Żydzi, Polacy i inne skrzywdzone nacje.
No jasne. Przecież te biedactwa nie są niczemu winne, że wywołały wojnę. Mam tylko takie małe pytanie. Bo widzisz, moi pradziadkowie zostali zimą '39 wysiedleni z Gdyni. A bo niecnoty nie chcieli dać synów do niemieckiego wojska, a jeden to w ogóle zginął na Oksywiu w pierwszych dniach Września. Mogli zabrać tylko płaszcze. Wszystkie dokumenty zostały w domu. A nie byle jaki był to domek. Bo pradziadek przed wojną miał państwową posadę, na Kolei pracował. I tak, ciężką pracą, przy piątce dzieci, dorobili się własnej działki i wybudowali dom. Krótko się tym szczęściem cieszyli. Dlatego mam pytanie: W czasie transportu wagonami mojej Babci, wówczas 10 letniej dziewczynce, przymarzła głowa do desek. Ta przepiękna kobieta, z powodu blizn na głowie musi przez całe życie nosić perukę. Włosy ich nie zasłaniają. Dokumentów nie ma, ale blizny da radę udowodnić. A zadośćuczynienia jak nie było, tak nie ma. I co Ty na to?
>Złamanie tej podstawowej zasady prowadzi do barbaryzacji prawa i nierówności wobec niego, która to nierówność i poczucie wyższości (w tym wypadku 'ofiara' czuje sie moralnie lepsza od 'kata') doprowadziły ludzi już raz do komór gazowych.
Tak, nie ma nic gorszego, niż gdy ofiara czuje się moralnie lepsza od kata. Pokrzywdzone straszliwie Niemcy po I Wojnie Światowej, miały pełne prawo do tworzenia komór gazowych. Ach, ta nierówność wobec prawa...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >moi pradziadkowie zostali zimą '39 wysiedleni z Gdyni. A bo niecnoty nie chcieli dać synów do niemieckiego wojska, a jeden to w ogóle zginął na Oksywiu w pierwszych dniach Września. >Mogli zabrać tylko płaszcze. Wszystkie dokumenty zostały w domu. A nie byle jaki był to domek.
A czy to przypadkiem nie ten domek, w którym zamieszkali bardzo przyzwoici Niemcy i zaraz potem urodziła im się córka, Eryka Steinbach, a następnie bezprawnie zostali wypędzeni z tego ich domku, co odbiło sie traumatycznym przeżyciem i żalem wielkim zrozpaczonej Eryki za utraconym mieniem?
Kowalska, głowa do góry, już nie musisz się wstydzić, że domek twoich pradziadków przyczynił się do nieszczęścia naszej ukochanej Eryki, teraz Bryłowski ją przeprosi i kto wie, może ci wybaczy i oczyści twoje sumienie z wyrzutów, a gdyby było jej mało, to mamy jeszcze placownika, też przeprosi.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Kowalska (14008 punktów) | >A czy to przypadkiem nie ten domek, w którym zamieszkali bardzo przyzwoici Niemcy i zaraz potem urodziła im się córka, Eryka Steinbach, a następnie bezprawnie zostali wypędzeni z tego ich domku, co odbiło sie traumatycznym przeżyciem i żalem wielkim zrozpaczonej Eryki za utraconym mieniem?
To wszystko jest okropne. Babcia na razie się buntuje i mówi, że nie musi nikogo za nic przepraszać, ale pracujemy nad Nią. Nie chce zrozumieć, że to Polacy wywołali wojnę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A czy to przypadkiem nie ten domek, w którym zamieszkali bardzo przyzwoici Niemcy i zaraz potem urodziła im się córka, Eryka Steinbach, a następnie bezprawnie zostali wypędzeni z tego ich domku, co odbiło sie traumatycznym przeżyciem i żalem wielkim zrozpaczonej Eryki za utraconym mieniem? > To wszystko jest okropne. Babcia na razie się buntuje i mówi, że nie musi nikogo za nic przepraszać, ale pracujemy nad Nią. Nie chce zrozumieć, że to Polacy wywołali wojnę.
Podeślij babcię płacownikowi, albo Zbyszkowi Bryłowskiemu, wnet zrozumie, jaka była podła. Czas refleksji i żal za grzechy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Babcia na razie się buntuje i mówi, że nie musi nikogo za nic przepraszać, ale pracujemy nad Nią.
Trzeba babcię wysłać na kurs komputerowy, nauczy się korzystać z Internetu i w trymiga zapozna się z linkami placownika, a wtedy prawda jej oczy wykole. Myślę również, że trwając w swoim uporze, nie będzie mogła spojrzeć w oczy Bryłowskiemu, kiedy się od niego dowie, że brak jej elementarnej przyzwoitości.
>Nie chce zrozumieć, że to Polacy wywołali wojnę.
To jakże nie wstydzi się chodzić po ulicach, pomiędzy przyzwoitymi ludźmi, toż przecie, Bryłowski jej nigdy ręki nie poda.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
> Tak, nie ma nic gorszego, niż gdy ofiara czuje się moralnie lepsza od kata. Pokrzywdzone straszliwie Niemcy po I Wojnie Światowej, miały pełne prawo do tworzenia komór gazowych. >Ach, ta nierówność wobec prawa...
A kto to są te Niemcy? Nie powinno być ci Niemcy? Teraz to zupełnie inaczej brzmi, prawda? Czy teraz tak samo łatwo powiedzieć, że małemu Hansowi, za winy jego współplemieńców należała się śmierć? Łatwo? Jestem Polką i Ślązaczką, i w mojej rodzinie od pokoleń wychowuje się dzieci w niechęci do Niemiec, ale na pewno nie do poszczególnych Niemców (wbrew pozorom, można to rozróżnić). Ludzie są różni. I Polacy, i Niemcy. Nawet rozumiem sens wysiedleń, ale zamykanie oczu na tragedię z nimi związaną, która była udziałem wielu ludzi, do niczego budującego nie prowadzi.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Nawet rozumiem sens wysiedleń, ale zamykanie oczu na tragedię z nimi związaną, która była udziałem wielu ludzi, do niczego budującego nie prowadzi.
Ogrom i okropieństwo II Wojny, nie zaistniałby przy wsparciu całego narodu niemieckiego. Nieliczni co się sprzeciwiali, nie mają znaczenia. Jak się gra, to można tez przegrać, wtedy ponosi się przegranej konsekwencje. Nie wyszli na tym najgorzej poprzez "Plan Marshalla", stali się pierwszą potęgą Europy. Polska dostała się, na pięćdziesiąt lat, pod okupacje sowiecką. Masz rację, powinni zostać. Ciekawe, jakby się potoczyły ich losy, gdyby byli sąsiadami tych, których bestialsko mordowali. Ich matki, żony i dzieci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | > Nawet rozumiem sens wysiedleń, ale zamykanie oczu na tragedię z nimi związaną, która była udziałem wielu ludzi, do niczego budującego nie prowadzi. >Ogrom i okropieństwo II Wojny, nie zaistniałby przy wsparciu całego narodu niemieckiego. Nieliczni co się sprzeciwiali, nie mają znaczenia. Jak się gra, to można tez przegrać, wtedy ponosi się przegranej konsekwencje. Nie wyszli na tym najgorzej poprzez "Plan Marshalla", stali się pierwszą potęgą Europy. Polska dostała się, na pięćdziesiąt lat, pod okupacje sowiecką. >Masz rację, powinni zostać. Ciekawe, jakby się potoczyły ich losy, gdyby byli sąsiadami tych, których bestialsko mordowali. Ich matki, żony i dzieci.
Oczywiście, że bez wsparcia narodu, nie byłoby to możliwe. Narody tak już mają, że czasami podejmują błędne decyzje i wybierają nieodpowiednich ludzi. Część tego potem pewnie żałuje, choć niekoniecznie ma odwagę to wyrazić. Nie mam zamiaru tego oceniać, bo nie wiem jak sama zachowałabym się w takiej sytuacji. Rzecz w tym, że niewinne ofiary są zawsze po obu stronach i nawet gdyby to był tylko ten jeden mały Hans, to czy nie zasługuje on na to, żeby pochylić się nad jego niedolą? Czytając wypowiedzi w tej dyskusji, odnoszę wrażenie, że brak jakiejkolwiek refleksji dotyczącej takich przypadków. Wygląda na to, że wybicie Niemców do ostatniego niemowlaka nie byłoby moralnie naganne. I nie to nawet jest najbardziej istotne, że takie ofiary są podczas wojny nieuniknione, co raczej fakt beznamiętnego przyjmowania tej sytuacji jako oczywistą i poprawną. Moim zdaniem, właśnie takie podejście do ludzi odmiennej narodowości (i w ogóle wszystkich w jakiś sposób innych), jest najlepszą drogą do powstawania takich potworów jak nazizm.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Wygląda na to, że wybicie Niemców do ostatniego niemowlaka byłoby nie byłoby moralnie naganne. I nie to nawet jest najbardziej istotne, że takie ofiary są podczas wojny nieuniknione, co raczej fakt beznamiętnego przyjmowania tej sytuacji jako oczywistą i poprawną. >Moim zdaniem, właśnie takie podejście do ludzi odmiennej narodowości (i w ogóle wszystkich w jakiś sposób innych), jest najlepszą drogą do powstawania takich potworów jak nazizm.
Masz rację. Tutaj jednak, ktoś chce wywołać w narodzie najbardziej przez wojnę pokrzywdzonym, poczucie winy, za krzywdy, które ponieśli ci, którzy są przyczyną nieszczęścia i okropieństwa zła, a dotknęło przecież ich samych. Nawet są gotowi w imię takich racji, podeptać wartości moralne i kulturowe tego narodu. Nie utożsamiają się z tą okrutną historyczną schedą. Ty rób jak chcesz. Jestem ciekawy, co by było z moim narodem, gdyby Niemcy wojnę wygrali.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
> Masz rację. Tutaj jednak, ktoś chce wywołać w narodzie najbardziej przez wojnę pokrzywdzonym, poczucie winy, za krzywdy, które ponieśli ci, którzy są przyczyną nieszczęścia i okropieństwa zła, a dotknęło przecież ich samych. Skąd ta delikatność. Jaki ktoś? Przecież to ten pięknoduch placownik. Melduję się posłusznie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,239424#w239798 Przeczytaj i powiedz czy się z tym zgadzasz. A jeśli czujesz, że chcę w Tobie wywołać poczucie winy, to wiedz, że się mylisz. Chciałbym tylko, żeby pamiętać. Pamiętać, nie tylko o tym jak to się skończyło, ale także o tym dlaczego się zaczęło. Po to, żeby nigdy więcej nie zaczęło się od nowa. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > dlaczego się zaczęło.Dlatego, że winy za nieszczęścia I Wojny Światowej nie chcieli wziąć na siebie, koniecznie musieli sobie znaleźć innego winnego i znaleźli. A różni Bryłowscy im współczuli i przepraszali za swoje winy, to i nie pozostało im nic innego jak w końcu pozabijać winnych Bryłowskich. Teraz Bryłowskiemu elementarna przyzwoitość każe obwiniać mnie za nieszczęścia Niemców, a więc wcześniej czy później, zabiją i mnie, i Bryłowskiego, za te winy. > Przeczytaj i powiedz czy się z tym zgadzasz.www.racjonalista.pl/forum.php/s,239424#w242880No właśnie, zgadzasz się? Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Dlatego, że winy za nieszczęścia I Wojny Światowej nie chcieli wziąć na siebie, koniecznie musieli sobie znaleźć innego winnego i znaleźli. A różni Bryłowscy im współczuli i przepraszali za swoje winy, to i nie pozostało im nic innego jak w końcu pozabijać winnych Bryłowskich. Teraz Bryłowskiemu elementarna przyzwoitość każe obwiniać mnie za nieszczęścia Niemców, a więc wcześniej czy później, zabiją i mnie, i Bryłowskiego, za te winy.
Bardzo podoba mi się to w jaki sposób jedne z najbradziej skomplikowanych zjawisk w historii świata (europejską historię XIX i początku XXw) zamykasz w jednym zdaniu i jednej interpretacji. To świadczy nie tylko o twojej niewiedzy, ale przede wszystkim o krótkowzroczności i wąskich horyzontach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >To świadczy nie tylko o twojej niewiedzy, ale przede wszystkim o krótkowzroczności i wąskich horyzontach.
Tak patrzę na to bardzo wąsko, tak jak Traktat Wersalski, ale ty, dnak, widzę patrzysz szerzej, ba, można śmiało powiedzieć, że najszerzej, jak sam Hitler. Jak on, dalekowzrocznie widzisz szerokie horyzonty. No i ta wiedza, aż zazdrość bierze, kiedy się przyglądam jak się przelewa z twoich postów.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Masz rację. Tutaj jednak, ktoś chce wywołać w narodzie najbardziej przez wojnę pokrzywdzonym, poczucie winy, za krzywdy, które ponieśli ci, którzy są przyczyną nieszczęścia i okropieństwa zła, a dotknęło przecież ich samych.> Skąd ta delikatność. Jaki ktoś? Przecież to ten pięknoduch placownik. Melduję się posłusznie.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,239424#w239798> Przeczytaj i powiedz czy się z tym zgadzasz. A jeśli czujesz, że chcę w Tobie wywołać poczucie winy, to wiedz, że się mylisz. Chciałbym tylko, żeby pamiętać. Pamiętać, nie tylko o tym jak to się skończyło, ale także o tym dlaczego się zaczęło. Po to, żeby nigdy więcej nie zaczęło się od nowa.O pamięć dopominam się ja. Ty rzucasz ochłap górnolotnych słów. Zrób bilans strat. Nie Polska zaczęła tę wojnę. Poniosła straty największe. Pod każdym względem. Jak ktoś przychodzi do mego domu, wymordować mi rodzinę, zniszczyć wszystko to co mam, mnie uczynić niewolnikiem, to walczę. Ty się użalasz nad napastnikiem, bo dostał po mordzie, ja do tej pory nie mogę domu uporządkować. Jaki jest Twój cel, w tym użalaniu? Mówisz, w tym, żebym pamiętał? Nie musisz mi przypominać, bo jeszcze sprzątam. Napastnik ma się dobrze, Ty mówisz, ze powinienem mu zwrócić, za leczenie połamanej szczęki. Jaki jest Twój prawdziwy cel?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> Nie musisz mi przypominać, bo jeszcze sprzątam. A tu już sprzątałeś, czy wolisz raczej nie zaglądać? > Ty mówisz, ze powinienem mu zwrócić, za leczenie połamanej szczęki. Nic podobnego. Mnie tylko dziwi kiedy mu wmawiasz, że sam ją sobie połamał. > Jaki jest Twój prawdziwy cel? Pobudzić w Tobie chrześcijanina? Bo wydaje mi się, że się nieco zdrzemnął. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Nie musisz mi przypominać, bo jeszcze sprzątam.> A tu już sprzątałeś, czy wolisz raczej nie zaglądać?Zobacz jeszcze obóz pracy w Świętochłowicach. przypomnij mi, jaka to była wtedy władza? > >Ty mówisz, ze powinienem mu zwrócić, za leczenie połamanej szczęki.> Nic podobnego. Mnie tylko dziwi kiedy mu wmawiasz, że sam ją sobie połamał.W którym miejscu tak twierdzę, wskaż proszę. > >Jaki jest Twój prawdziwy cel?> Pobudzić w Tobie chrześcijanina? Bo wydaje mi się, że się nieco zdrzemnął.Wytłumacz to, w sposób jasny, inaczej traktuję to, jako ad personam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >Masz rację. Tutaj jednak, ktoś chce wywołać w narodzie najbardziej przez wojnę pokrzywdzonym, poczucie winy, za krzywdy, które ponieśli ci, którzy są przyczyną nieszczęścia i okropieństwa zła, a dotknęło przecież ich samych. Nawet są gotowi w imię takich racji, podeptać wartości moralne i kulturowe tego narodu. Nie utożsamiają się z tą okrutną historyczną schedą. Ty rób jak chcesz. >Jestem ciekawy, co by było z moim narodem, gdyby Niemcy wojnę wygrali.
Nie poczucie winy, a sprawiedliwości. Jako naród pokrzywdzony tym bardzej powinniśmy rozumieć krzywdy innych, bo jeśli my zaprzeczymy krzywdom innych to inni zaczną zaprzeczać krzywdom, które my ponieśliśmy.
A jako, że zostaliśmy pokrzywdzeni bardziej - stracimy więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >mały Hans, to czy nie zasługuje on na to, żeby pochylić się nad jego niedolą?
Nie. Ponieważ jego niedolę spowodowali jego rodzice, a twierdzą, że kto inny i usilnie się starają, żeby ująć się za ich niewinnością. Nie można ze zbrodniarzy zdejmować ciężaru ich win, inaczej daje się przyzwolenie na win tych powtarzanie, a z tragedii małego Hansa się drwi, nie wskazując jego prawdziwych zbrodniarzy.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | >>mały Hans, to czy nie zasługuje on na to, żeby pochylić się nad jego niedolą? >Nie. Ponieważ jego niedolę spowodowali jego rodzice, a twierdzą, że kto inny i usilnie się starają, żeby ująć się za ich niewinnością. Nie można ze zbrodniarzy zdejmować ciężaru ich win, inaczej daje się przyzwolenie na win tych powtarzanie, a z tragedii małego Hansa się drwi, nie wskazując jego prawdziwych zbrodniarzy.
Takie myślenie jest mi zupełnie obce. Źle mi się kojarzy stosowanie zbiorowej odpowiedzialności, bo wynika ono z tego, że widzimy ogół, monolit, zamiast poszczególnych, najróżniejszych ludzi. Segregacja (rasowa, narodowościowa), czy każda inna, pojawia się najpierw w naszych umysłach i powoduje, że w przedstawicielu obcej grupy, przestajemy widzieć człowieka. A to, w sprzyjających warunkach, potrafi obudzić prawdziwe demony nietolerancji czy ksenofobii. Nie uważam, że mamy przestać dbać o dobro własnej grupy (narodu). Jeżeli przyjdzie się bronić, należy to robić, ale jednocześnie dobrze by było zdawać sobie sprawę z tych naszych działań (nawet obronnych), które prowadzą do wyrządzenia krzywdy innym. Zło jest złem, nawet czynione w imię wyższej konieczności, nawet usprawiedliwione i rozgrzeszone. Nie chodzi o to, żeby czuć się winnym, ale żeby mieć to na uwadze. Nie idzie nam to za dobrze. Niemcom zresztą też nie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Rigoletto (3891 punktów) | >>>mały Hans, to czy nie zasługuje on na to, żeby pochylić się nad jego niedolą? >>Nie. Ponieważ jego niedolę spowodowali jego rodzice, a twierdzą, że kto inny i usilnie się starają, żeby ująć się za ich niewinnością. Nie można ze zbrodniarzy zdejmować ciężaru ich win, inaczej daje się przyzwolenie na win tych powtarzanie, a z tragedii małego Hansa się drwi, nie wskazując jego prawdziwych zbrodniarzy. >Takie myślenie jest mi zupełnie obce. Źle mi się kojarzy stosowanie zbiorowej odpowiedzialności, bo wynika ono z tego, że widzimy ogół, monolit, zamiast poszczególnych, najróżniejszych ludzi. Segregacja (rasowa, narodowościowa), czy każda inna, pojawia się najpierw w naszych umysłach i powoduje, że w przedstawicielu obcej grupy, przestajemy widzieć człowieka. A to, w sprzyjających warunkach, potrafi obudzić prawdziwe demony nietolerancji czy ksenofobii. Nie uważam, że mamy przestać dbać o dobro własnej grupy (narodu). Jeżeli przyjdzie się bronić, należy to robić, ale jednocześnie dobrze by było zdawać sobie sprawę z tych naszych działań (nawet obronnych), które prowadzą do wyrządzenia krzywdy innym. Zło jest złem, nawet czynione w imię wyższej konieczności, nawet usprawiedliwione i rozgrzeszone. Nie chodzi o to, żeby czuć się winnym, ale żeby mieć to na uwadze. Nie idzie nam to za dobrze. Niemcom zresztą też nie.
Z wszystkich obcokrajowców, najlepiej poznałem właśnie Niemców. Miałem okazję mieszkać z niemieckimi studentami, kilku członków mojej rodziny pracuje w Niemczech lub działa w polsko-niemieckich organizacjach. Muszę powiedzieć, że Polacy mają często wypaczony obraz Niemców, oparty na stereotypach z czasów II Wojny Światowej. I ten obraz jest tym bardziej negatywny im mniej ktoś miał bezpośrednich kontaktów z Niemcami. Wielokrotnie rozmawiałem z moimi znajomymi z Niemiec na tematy związane z II Wojną Światową i odpowiedzialnością Niemców za jej wywołanie i skutki i nigdy się nie zdarzyło, aby ktoś tę odpowiedzialność kwestionował. Jest faktem niepodważalnym, że Niemcy, jako naród (z małymi wyjątkami) odpowiadają za niebywałe zbrodnie popełnione w czasie II Wojny Światowej, ale z drugiej strony uważam, że żaden inny naród w historii nie dokonał takiego aktu skruchy jak Niemcy. W Niemczech, żaden poważny człowiek nie ośmieliłby się gloryfikować dokonań Hitlera,nie mówiąc już o tym by robiło to państwo, jak to ma miejsce w Rosji w przypadku Stalina. Co do żądań tzw. wypędzonych, to uważam, że mają prawo dochodzić swoich roszczeń ale wyłącznie od państwa niemieckiego, które przyjęło na siebie zobowiązania III Rzeszy, bo faktycznie są poszkodowani ale tylko na takiej zasadzie, że pomimo odpowiedzialności ogółu Niemców za skutki IIWŚ tylko oni zostali wysiedleni (a np. mieszkańcy Bawarii, Berlina czy Nadrenii, którzy mieli więcej szczęścia).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Co do żądań tzw. wypędzonych, to uważam, że mają prawo dochodzić swoich roszczeń ale wyłącznie od państwa niemieckiego, które przyjęło na siebie zobowiązania III Rzeszy, bo faktycznie są poszkodowani
Bryłowski uważa inaczej i sam wziął na siebie zobowiązania III Rzeszy, choć na razie tylko w połowie. Oddawać nie chce, chce tylko przepraszać.
Ale gdyby to tylko sam Bryłowski, problem w tym, że tzw. wypędzeni, nie chcą nic od swojego państwa, chcą od Polski. To bardzo prawi ludzie nie wezmą od niewinnego, chcą od winnego.
Aneta Dziwińska
PS. A kto odbiera szacunek Niemcom, którzy odnoszą się z szacunkiem do historii? Kto zabrania Autografce płakać nad losem małego Hansa? Jednak Autografce nie starcza opłakiwanie Hansa, Autografka chce opłakiwać Niemca skrzywdzonego przez Polskę i o tę różnicę tutaj chodzi, której placownik usilnie udaje nie zauważać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>PS. A kto odbiera szacunek Niemcom, którzy odnoszą się z szacunkiem do historii? Kto zabrania Autografce płakać nad losem małego Hansa? Jednak Autografce nie starcza opłakiwanie Hansa, Autografka chce opłakiwać Niemca skrzywdzonego przez Polskę i o tę różnicę tutaj chodzi, której placownik usilnie udaje nie zauważać.
Autografka przerzuca sprawę na uczucia rodzicielski, kogo nie wzruszą łzy małego dziecka, obojętne, czy Niemca, Chińczyka, czy Żyda. Zapomina, że właśnie ci Niemcy, brali za nóżki małe dzieci i rozbijali ich główki o mur. Niech Autografka z Bryłowskim przeproszą. A dziecko miało na imię Jasiu, nie Hans.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | placownik (17853 punktów) |
>Zapomina, że właśnie ci Niemcy, brali za nóżki małe dzieci i rozbijali ich główki o mur.
Ci Niemcy, czyli którzy? Wydaje się, że nie sprawia Ci to żadnej różnicy. Niemcy i już. Bo jak sam taki nie należał do SS to należał jego dziad, ojciec, brat czy kuzyn. Albo należał do NSDAP, a jak nie należał, to na nich głosował, choćby ze strachu. Czyli, krótko mówiąc, należało mu się. Czyli, krótko mówiąc, odpowiedzialność zbiorowa.
Do którego pokolenia to ma trwać, żebyś był w pełni usatysfakcjonowany?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Do którego pokolenia to ma trwać, żebyś był w pełni usatysfakcjonowany?
To jest bardzo niecelne pytanie. W tym pytaniu jest tendencja. Kolejne ad personam. Założyłeś i ogłosiłeś, moją tendencyjność. Skąd wiesz, że ona jest? Skąd wiesz, ze dla mnie ta sprawa nie jest zamknięta? Kto ciebie upoważnił do wypowiadanie się w moim imieniu?
Pamięć o tym powinna trwać długo, sam o tym pisałeś. Sprawy miedzy narodami, wzajemne stosunki, uregulowane. Mój stosunek do całości, również. Pojawiły się żądania odszkodowań, ze strony niemieckiej. Rząd Niemiec tego w zarodku nie ukrócił. Sprawa nabrała znaczenia, jest stale podsycana. Podsycasz ja i Ty. Pytam, w jakim celu? Czemu zakłócasz ustalony porządek spraw?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Czemu zakłócasz ustalony porządek spraw?
A po co te retoryczne pytanie?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Czemu zakłócasz ustalony porządek spraw? >A po co te retoryczne pytanie?
Nie, nie retoryczne. Jako, że temat płacownikowi obrzydł, ten, który sam wywołał, to pełen obrzydzenia postanowił dalej nie zabierać głosu. To, że pozbawił swego wiernego ucznia dachu nad głową, to nieważne. Niech sobie uczeń spaceruje po świecie, po co mu dom, zwłaszcza w kraju, którym pogardza. To, że obraził gości we własnym domu, też nieważne, jego dom i jego tu władza. Taki to moderator. To, że pani tego domu nie raczyła tego zauważyć, już mnie nie dziwi.
Jedynak to, że zmusił, strojem słów, pewną kobietę, do zabicia małego niemieckiego Jasia, jest niewybaczalne. Taka to uroda jego myśli.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | > Pamięć o tym powinna trwać długo, sam o tym pisałeś. Sprawy miedzy narodami, wzajemne stosunki, uregulowane. Mój stosunek do całości, również. Pojawiły się żądania odszkodowań, ze strony niemieckiej. Rząd Niemiec tego w zarodku nie ukrócił. Sprawa nabrała znaczenia, jest stale podsycana. Podsycasz ja i Ty. Pytam, w jakim celu? Czemu zakłócasz ustalony porządek spraw?> Rzad Niemiec w zarodku ukrocal, tylko nie dzialal zdecydowanie i ostro. A tylko tak mozna bylo wszystko uciac. I nie mogl zdecydowanie i ostro, bo nie tylko, ze zrazilby sobie niewielki procent wyborcow nastawionych nacjonalistycznie, ale przez stosowanie "zamordyzmu" odwolalby sie do metod, ktore w pewnym sensie podlegaly ocenie, a to przysporzyloby przychylnosci tym, przeciw ktorym mialby wystapic. Zwazywszy niezrecznosc sytuacji, uwazam ze Angela Merkel zachowala sie lepiej, niz Macchiavelli moglby doradzic. On by pewnie wymyslil unowoczesnionego Fuehrera. Angela sama z siebie jest idealnym Dobrym Ksieciem na miare czasow
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Autografka przerzuca sprawę na uczucia rodzicielski, kogo nie wzruszą łzy małego dziecka, obojętne, czy Niemca, Chińczyka, czy Żyda. Zapomina, że właśnie ci Niemcy, brali za nóżki małe dzieci i rozbijali ich główki o mur. Niech Autografka z Bryłowskim przeproszą. A dziecko miało na imię Jasiu, nie Hans.
Ptrzerzuca? No cóż. Jakim prawem twierdzisz, że zapominam? Uzasadnij swoją opinię, proszę.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Autografka przerzuca sprawę na uczucia rodzicielski, kogo nie wzruszą łzy małego dziecka, obojętne, czy Niemca, Chińczyka, czy Żyda. Zapomina, że właśnie ci Niemcy, brali za nóżki małe dzieci i rozbijali ich główki o mur. Niech Autografka z Bryłowskim przeproszą. A dziecko miało na imię Jasiu, nie Hans. >Ptrzerzuca? No cóż. Jakim prawem twierdzisz, że zapominam? Uzasadnij swoją opinię, proszę.
Umówiłaś się sama ze sobą, ze mały Hans jest ofiarą przesiedleń Niemców. Tym uzasadniasz ich nieludzki charakter. Nie odnosisz tego swojego umówienia, do zdarzeń rzeczywistych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >Ptrzerzuca? No cóż. Jakim prawem twierdzisz, że zapominam? Uzasadnij swoją opinię, proszę. Ja tez tak uwazam. I rozumiem. Ulegasz magii symboli, na ktore Twoja biologia zostala zaprogramowana. Ja zostalam zaprogramowana tak samo. Czasem sie strasznie wkurwiam, ze nie potrafie powstrzymac lez, gdy mozg mowi " glupia!"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Autografka przerzuca sprawę na uczucia rodzicielski, kogo nie wzruszą łzy małego dziecka, obojętne, czy Niemca, Chińczyka, czy Żyda. Zapomina, że właśnie ci Niemcy, brali za nóżki małe dzieci i rozbijali ich główki o mur. Niech Autografka z Bryłowskim przeproszą. A dziecko miało na imię Jasiu, nie Hans.
Podwójne zaprzeczenie samemu sobie wewnatrz jednej wypowiedzi. Skoro tak bardzo chcesz wszystkich uświadomić, że tym samym dzieckiem może być zarówno Hans jak i Jasiu to po co wspominasz o jednostkowej zbrodni nazistowskiej jako gorszej niz hipotetycznej polskiej? Jeśli cierpi Hans to trzeba przypomnieć o tym, że jakiś pan, którego Hans mógł widzieć na ulicy miasta, kiedy rano szedł do przedszkola zabił polskie dziecko. Jeśli cierpi Jasio to trzeba przypomnieć o tym, że Jasio cierpi, bo pan, którego Hans widział w swoim mieście chodząc rano do przedszkola go krzywdzi. Kiedy bedzie cierpiała mała Ming Li - trzeba pamiętac, że to dlatego, że krzywdzący ją pan Isoroku należy do narodu, który jest w sojuszu z krajem, w którym jest miasteczko, w którym mały Hans chodzi do przedszkola, a zawsze rano mija go pan, który krzywdzi Jasia.
Twoja empatia jest jednostronna i fałszywa - nie polega na dostrzeżeniu cierpień innych, a na dostrzeżeniu większej ilości ich win i projekcji ich cierpień na swoją osobę (naród) tak to kamuflując, jakbyś dostrzegał cierpienia innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | A to, w sprzyjających warunkach, potrafi obudzić prawdziwe demony nietolerancji czy ksenofobii. Nie uważam, że mamy przestać dbać o dobro własnej grupy (narodu). Jeżeli przyjdzie się bronić, należy to robić, ale jednocześnie dobrze by było zdawać sobie sprawę z tych naszych działań (nawet obronnych), które prowadzą do wyrządzenia krzywdy innym. Zło jest złem, nawet czynione w imię wyższej konieczności, nawet usprawiedliwione i rozgrzeszone. Nie chodzi o to, żeby czuć się winnym, ale żeby mieć to na uwadze. Nie idzie nam to za dobrze.
Jak ktoś będzie Ci robił krzywdę, Napadnie wieczorem w parku, wezmę to pod uwagę. Zastanowię się, czy mogę nieść Ci pomoc, mogę wszak skrzywdzić napastnika. Rozważę to bardzo skrupulatnie, może wieczorem przy kawie. Jak dojdę do wniosku, że jednak powinienem to zrobić, to wrócę do parku, porozmawiać z napastnikiem, powiem, że źle czyni. Ale to dotyczy tylko Ciebie. Po co masz potem za mną łazić i mówić, że jestem zły, obiłem (gorzej jak on mnie), on najwyżej by Ciebie okradł i zgwałcił. Jeszcze za leczenie musiałbym płacić, jego lub moje. Na co mi się w to mieszać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jak ktoś będzie Ci robił krzywdę, Napadnie wieczorem w parku, wezmę to pod uwagę. Zastanowię się, czy mogę nieść Ci pomoc, mogę wszak skrzywdzić napastnika. Rozważę to bardzo skrupulatnie, może wieczorem przy kawie. Jak dojdę do wniosku, że jednak powinienem to zrobić, to wrócę do parku, porozmawiać z napastnikiem, powiem, że źle czyni. Ale to dotyczy tylko Ciebie. Po co masz potem za mną łazić i mówić, że jestem zły, obiłem (gorzej jak on mnie), on najwyżej by Ciebie okradł i zgwałcił. Jeszcze za leczenie musiałbym płacić, jego lub moje. Na co mi się w to mieszać?
Paru milionom ludzi, w tym starcom, kobietom i dzieciom, kazano spakować dorobek życia w węzełek, dozwalając zabrać ze sobą jedynie 500 RM, wsadzono do pociągu i wysłano paręset kilometrów dalej bez prawa do powrotu w celach samoobronnych? Ty w to naprawdę wierzysz?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Jak ktoś będzie Ci robił krzywdę, Napadnie wieczorem w parku, wezmę to pod uwagę. Zastanowię się, czy mogę nieść Ci pomoc, mogę wszak skrzywdzić napastnika. Rozważę to bardzo skrupulatnie, może wieczorem przy kawie. Jak dojdę do wniosku, że jednak powinienem to zrobić, to wrócę do parku, porozmawiać z napastnikiem, powiem, że źle czyni. Ale to dotyczy tylko Ciebie. Po co masz potem za mną łazić i mówić, że jestem zły, obiłem (gorzej jak on mnie), on najwyżej by Ciebie okradł i zgwałcił. Jeszcze za leczenie musiałbym płacić, jego lub moje. Na co mi się w to mieszać? > Paru milionom ludzi, w tym starcom, kobietom i dzieciom, kazano spakować dorobek życia w węzełek, dozwalając zabrać ze sobą jedynie 500 RM, wsadzono do pociągu i wysłano paręset kilometrów dalej bez prawa do powrotu w celach samoobronnych? Ty w to naprawdę wierzysz?
To, jakby nie na temat płacowniku. Zaczynasz mylić wątki. Tak na marginesie, stałeś się rzecznikiem Autografki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> To, jakby nie na temat płacowniku. Skoro tak Ci wygodnie - niech będzie. > Tak na marginesie, stałeś się rzecznikiem Autografki? Jeśli chodzi o przedmiot tej dyskusji, to chyba mógłbym nim zostać. Wydaje mi się, że myślimy bardzo podobnie. Ale jej nie wyręczam. Doczekasz się pewnie i od niej.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >To, jakby nie na temat płacowniku.> Skoro tak Ci wygodnie - niech będzie.Autografka napisała o etyce wojny i złu jakie jej towarzyszy, bez względu na to, czy jest to agresor, czy strona napadnięta. Piszesz nie na temat. Moja wygoda nie ma nic wspólnego z Twoim niezrozumieniem. > >Tak na marginesie, stałeś się rzecznikiem Autografki?> Jeśli chodzi o przedmiot tej dyskusji, to chyba mógłbym nim zostać. Wydaje mi się, że myślimy bardzo podobnie. Ale jej nie wyręczam. Doczekasz się pewnie i od niej.  Niestety, odnoszę wrażenie, że myślicie bardzo podobnie. Jestem ciekawy, czy macie tez wspólny cel.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Niestety, odnoszę wrażenie, że myślicie bardzo podobnie.A dlaczego niestety? > Jestem ciekawy, czy macie tez wspólny cel.Wątek na temat spiskowych teorii dziejów już na forum jest. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Niestety, odnoszę wrażenie, że myślicie bardzo podobnie. >A dlaczego niestety? >>Jestem ciekawy, czy macie tez wspólny cel.
Czy już widzisz, że to nieporozumienie. Mówimy o rożnych sprawach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>>Niestety, odnoszę wrażenie, że myślicie bardzo podobnie. >>A dlaczego niestety? >>>Jestem ciekawy, czy macie tez wspólny cel. >Czy już widzisz, że to nieporozumienie. Mówimy o rożnych sprawach.
Nieporozumienie? Czy ja wiem? Ale odległość w poglądach, jak stąd do Marsa, zauważam.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Paru milionom ludzi, w tym starcom, kobietom i dzieciom, kazano spakować dorobek życia w węzełek, dozwalając zabrać ze sobą jedynie 500 RM, wsadzono do pociągu i wysłano paręset kilometrów dalej bez prawa do powrotu w celach samoobronnych? Ty w to naprawdę wierzysz?
To nie kwestia wiary, a faktów statystycznych, Amerykanie nie musieli wierzyć, oni sobie to sprawdzili i wyszło im, że jeszcze w rok po wojnie około 40% tych starców, kobiet i dzieci uważało, że eksterminacja wszystkich nie aryjczyków była słuszna, a zaraz po zakończeniu wojny należeli do organizacji bojowej Werwolf mającej za zadanie zabijać i niszczyć Polaków, ilu tych starców, kobiet, i dzieci popierało i było gotowych wspierać tę organizację?
A kto dzisiaj Poziomczyńskiemu mówi, że będzie spierdalał z własnego domu? Chuligan, czy członek niemieckiej organizacji finansowanej przez państwo niemieckie? Kto oddaje cześć bohaterom narodowym, SS-manom z formacji uznanych przez prawo międzynarodowe za zbrodnicze? Czy to syn poległego czci mogiłę człowieka - ojca czy członek narodu niemieckiego czci bohatera narodowego? Kto SS-manów wynosi na pomniki, a więc i ideę eksterminacji podludzi, czyli między innymi Polaków? Kto miał ponieść konsekwencje zbrodniczej wojny, starcy, kobiety i dzieci niemieckie, czy starcy, kobiety i dzieci polskie? Ktoś musiał sytuacja nie pozwalała na nieponoszenie konsekwencji. Więc pytam się jeszcze raz, kto?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >Paru milionom ludzi, w tym starcom, kobietom i dzieciom, kazano spakować dorobek życia w węzełek, dozwalając zabrać ze sobą jedynie 500 RM, wsadzono do pociągu i wysłano paręset kilometrów dalej bez prawa do powrotu w celach samoobronnych? Ty w to naprawdę wierzysz?
Pare milionow ludzi zapakowano w wagony bydlece, bez prawa wziecia ze soba czegokolwiek. Takiej potrzeby w drodze na smierc nie bylo przecie. Starcy, kobiety i dzieci tez tam byli, bo wiek, kondycja i plec nie byly kryterium segregujacym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Pare milionow ludzi zapakowano w wagony bydlece, bez prawa wziecia ze soba czegokolwiek. Takiej potrzeby w drodze na smierc nie bylo przecie. Starcy, kobiety i dzieci tez tam byli, bo wiek, kondycja i plec nie byly kryterium segregujacym.
Czemu służy ta wypowiedź poza podgrzewaniem atmosfery? Nic nie wnosi prócz kolejnych resentymentów, od których ten wątek się już przelewa. Tak, Niemcy wymordowali miliony ludzi, ustaliliśmy to na samym początku; tak Niemcy ponoszą winę za IIWŚ, temu też nikt nie przeczy. To co napisałeś powiedziane już było przynajmniej kilkunastokrotnie i to w sposób ostrzejszy, łagodniejszy, głupszy, mądrzejszy a także ten sam.
Jeśli to ma być dyskusją - dyskutujmy. Jeśli po prostu przekrzykiwaniem się kto bardziej ucierpiał i kto ile i jak bardzo bydlęcych wagonów wywiózł gdzie... No nie wiem sam co odpowiedzieć, ale sprowadza to forum do poziomu conajmniej onetowego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Paru milionom ludzi, w tym starcom, kobietom i dzieciom, kazano spakować dorobek życia w węzełek, dozwalając zabrać ze sobą jedynie 500 RM, wsadzono do pociągu i wysłano paręset kilometrów dalej bez prawa do powrotu w celach samoobronnych? Ty w to naprawdę wierzysz?
Uważam tak ja, ale z powodu mojego cynicznego, clausewitzowskiego podejścia do polityki. Pozostawienie tych ludzi na terytorium, nad którym ostatni raz władza, którą można by na przestrzeni wieków przeciągnąć prawomocnie do władz PRL, panowała tysiąc lat wcześniej było zachetą do kolejnej afery na miarę Sudetenlandu. Być może za 20-30 lat NRD, RFN, czy inna władza niemiecka upomniałaby się o prawa swoich obywateli? Dlatego wysiedliliśmy Ukraińców, Białorusinów, czy Litwinów. Aby stworzyć jednorodne etnicznie państwo, które nie będzie podatne na te czynniki, które wywoływały wojny i powstania w XIX wieku i na początku XX. Ludzie ci nie byli więc ludźmi w rozumieniu idei przesiedleń - byli tylko przedmiotami w polityce państw, które przewidując kolejne wojny szykowały się na nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Uważam tak ja, ale z powodu mojego cynicznego, clausewitzowskiego podejścia do polityki. Pozostawienie tych ludzi na terytorium, nad którym ostatni raz władza, którą można by na przestrzeni wieków przeciągnąć prawomocnie do władz PRL, panowała tysiąc lat wcześniej było zachetą do kolejnej afery na miarę Sudetenlandu.
To jest argument, ale najwyżej drugorzędny. Poza tym nie tłumaczy on konieczności pozostawienia na miejscu dorobku całego życia. Najważniejsze było zrobienie miejsca dla przesiedleńców ze wschodu.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > To jest argument, ale najwyżej drugorzędny. Poza tym nie tłumaczy on konieczności pozostawienia na miejscu dorobku całego życia. Najważniejsze było zrobienie miejsca dla przesiedleńców ze wschodu.
Taten argument nie tłumaczy zagarnięcia majątku, bo do tegoż odnosi się argument zupełnie inny i o wiele starszy: "biorę, bo wygrałem". I uważam, że jednak był pierwszoplanowym: pozostawienie 14 milionów Niemców w dwudziestokilkumilionowym narodzie to narodowe samobójstwo. Dlatego też pozbyto się wszystkich mniejszości - żeby nigdy nie zakłócić wewnętrznej stabilności, w Galicji mieliśmy drobną mniejszość ukraińską i nie udało się jej w pełni opanować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | >Jak ktoś będzie Ci robił krzywdę, Napadnie wieczorem w parku, wezmę to pod uwagę. Zastanowię się, czy mogę nieść Ci pomoc, mogę wszak skrzywdzić napastnika. Rozważę to bardzo skrupulatnie, może wieczorem przy kawie. Jak dojdę do wniosku, że jednak powinienem to zrobić, to wrócę do parku, porozmawiać z napastnikiem, powiem, że źle czyni. Ale to dotyczy tylko Ciebie. Po co masz potem za mną łazić i mówić, że jestem zły, obiłem (gorzej jak on mnie), on najwyżej by Ciebie okradł i zgwałcił. Jeszcze za leczenie musiałbym płacić, jego lub moje. Na co mi się w to mieszać?
Rozumiem. Na Twoją pomoc nie mogę liczyć. Ale gdyby jednak znalazł się ktoś, kto zechciałby mi w takiej sytuacji pomóc, to wierz mi, wolałabym, żeby napastnika unieszkodliwił i oddał w ręce policji, niż żeby mu skręcił kark a potem poszedł wymierzyć "sprawiedliwość" jego żonie i dzieciom. Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką odpowiedzialności zbiorowej, uważam, że przynosi ona więcej szkód niż pożytku, ale zawsze - "You may say that I'm a dreamer ..."
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Rozumiem. Na Twoją pomoc nie mogę liczyć. Ale gdyby jednak znalazł się ktoś, kto zechciałby mi w takiej sytuacji pomóc, to wierz mi, wolałabym, żeby napastnika unieszkodliwił i oddał w ręce policji, niż żeby mu skręcił kark a potem poszedł wymierzyć "sprawiedliwość" jego żonie i dzieciom. Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką odpowiedzialności zbiorowej, uważam, że przynosi ona więcej szkód niż pożytku,
Oczywiście. Przecież nie napisałem, ze napastnika trzeba zabić, a zupełnie nic na temat jego żony i dzieci. Piszesz o złu, o którym trzeba pamiętać, kiedy jest wojna. Ta polega na zabijaniu. Nie mam żadnych zahamowań, kiedy ktoś przyjdzie zabić moich bliskich. Pisałem o tym już nie raz. Nie będę wtedy uruchamiał etyki. O jakiej odpowiedzialności zbiorowej mówisz. O tej, że cały naród poparł wojnę, w niej uczestniczył i poniósł konsekwencje? Czy bez poparcia narodu, można stworzyć armię, która złupiła połowę świata? Uważasz, że konsekwencje wojny powinien ponieść tylko napadnięty? Przejmujesz się Hansem, nie widzisz mózgu Jasia na ścianie? Nie myślisz, gdzie mają pójść ci, którzy na skutek tej wojny potracili swoje domy? Tak przejmujesz się losem agresora? No cóż. Cenie współczucie, tylko Twoje jest jednokierunkowe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Oczywiście. Przecież nie napisałem, ze napastnika trzeba zabić, a zupełnie nic na temat jego żony i dzieci.
Ale ja właśnie o tym przez cały czas piszę.
>Piszesz o złu, o którym trzeba pamiętać, kiedy jest wojna. Ta polega na zabijaniu. Nie mam żadnych zahamowań, kiedy ktoś przyjdzie zabić moich bliskich. Pisałem o tym już nie raz. Nie będę wtedy uruchamiał etyki.
Oczywiście. Jeżeli przyjdą podpalić dom, to - tak, bagnet na broń.
>O jakiej odpowiedzialności zbiorowej mówisz. O tej, że cały naród poparł wojnę, w niej uczestniczył i poniósł konsekwencje?
I myślisz, że Hans też ją poparł?
>Czy bez poparcia narodu, można stworzyć armię, która złupiła połowę świata? Uważasz, że konsekwencje wojny powinien ponieść tylko napadnięty? Przejmujesz się Hansem, nie widzisz mózgu Jasia na ścianie?
Widzę Witwosie, widzę. Widzę dwoje martwych dzieci.
>Nie myślisz, gdzie mają pójść ci, którzy na skutek tej wojny potracili swoje domy? Tak przejmujesz się losem agresora? No cóż. Cenie współczucie, tylko Twoje jest jednokierunkowe.
Przecież napisałam, że rozumiem sens tych przesiedleń, ale zauważam też niewinnych ludzi, którzy padli ich ofiarą. Nikt nie jest idealny. Ja przyjmuję to z pokorą, jako przestrogę na przyszłość. To czy ludzie dotknięci traumą wojny postąpili słusznie, nie mnie oceniać. Dziś możemy na to spojrzeć z perspektywy wielu lat i chociaż spróbować wskazać źródła powstawania postaw odmawiających innym człowieczeństwa.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Oczywiście. Przecież nie napisałem, ze napastnika trzeba zabić, a zupełnie nic na temat jego żony i dzieci. >Ale ja właśnie o tym przez cały czas piszę.
To jakby nie na temat.
>Oczywiście. Jeżeli przyjdą podpalić dom, to - tak, bagnet na broń.
Przynajmniej tyle.
>I myślisz, że Hans też ją poparł?
W myśl tego co tu piszemy, poniósł takie konsekwencje, jak jego rodzina, został z nią wysiedlony.
>Widzę Witwosie, widzę. Widzę dwoje martwych dzieci.
Nie, widzisz tylko jedno. Drugie ma na imię Hans, jeździ mercedesem S klasa, i żąda zwrotu majątku, pozostawionego w Polsce. W czym Ty go, wraz z płacownikiem wspierasz. Nie mówiąc o Bryłowskim, bo on właśnie szuka właścicieli domu, który bezprawnie uważał za swój i go prawowitym właścicielom zwróci.
>Przecież napisałam, że rozumiem sens tych przesiedleń, ale zauważam też niewinnych ludzi, którzy padli ich ofiarą.
Zobaczyłas małego Hansa. Co byś zaproponowała? Jakiś dom dziecka?
>Nikt nie jest idealny. Ja przyjmuję to z pokorą, jako przestrogę na przyszłość. To czy ludzie dotknięci traumą wojny postąpili słusznie, nie mnie oceniać. Dziś możemy na to spojrzeć z perspektywy wielu lat i chociaż spróbować wskazać źródła powstawania postaw odmawiających innym człowieczeństwa.
Ja o wojnie staram się nie myśleć, bo i po co? Sprawy stały się odległe. Nastąpiło rozliczenie, normalizacja. Nagle ktoś się z tym nie zgadza. Rości sobie prawo, do rekompensaty za poniesione straty. Bo jego rodzina zostawiła dom. Nagle Hans stał się poszkodowany, a to, ze jego naród, jego bliscy, napadli na sąsiedni kraj, niszcząc i mordując, nie ma znaczenia. A Ty Hansa w tych roszczeniach poparłaś, jak i płacownik. Napisałem, ze szkoda, a dlaczego? Przywołałaś demony przeszłości, już zapomniane.. Pytam o cel, płacownika. Jaki jest Twój, nie wiem.
P.S. Gdzieś w swoich wypowiedziach, użyłaś słów, zło i grzech, a przecież go nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >To jakby nie na temat.
Moja opinia jest inna.
>>I myślisz, że Hans też ją poparł? >W myśl tego co tu piszemy, poniósł takie konsekwencje, jak jego rodzina, został z nią wysiedlony.
Konsenwencje czego?
>>Widzę Witwosie, widzę. Widzę dwoje martwych dzieci. >Nie, widzisz tylko jedno. Drugie ma na imię Hans, jeździ mercedesem S klasa, i żąda zwrotu majątku, pozostawionego w Polsce. W czym Ty go, wraz z płacownikiem wspierasz. Nie mówiąc o Bryłowskim, bo on właśnie szuka właścicieli domu, który bezprawnie uważał za swój i go prawowitym właścicielom zwróci.
Może ja jednak więcej wiem, na temat tego co widzę? Masz wizję moich myśli?
>>Przecież napisałam, że rozumiem sens tych przesiedleń, ale zauważam też niewinnych ludzi, którzy padli ich ofiarą. >Zobaczyłas małego Hansa. Co byś zaproponowała? Jakiś dom dziecka?
>Ja o wojnie staram się nie myśleć, bo i po co? Sprawy stały się odległe. Nastąpiło rozliczenie, normalizacja. Nagle ktoś się z tym nie zgadza. Rości sobie prawo, do rekompensaty za poniesione straty. Bo jego rodzina zostawiła dom. Nagle Hans stał się poszkodowany,
Przypominam, że Hans nie żyje. Nie zdążył nawet pójść do szkoły.
>a to, ze jego naród, jego bliscy, napadli na sąsiedni kraj, niszcząc i mordując, nie ma znaczenia. A Ty Hansa w tych roszczeniach poparłaś, jak i płacownik. Napisałem, ze szkoda, a dlaczego? To już moja sprawa. Pytam o cel, płacownika. Jaki jest Twój, nie wiem. >P.S. Gdzieś w swoich wypowiedziach, użyłaś słów, zło i grzech.
Grzech Hansa? Powiedz jaki?
Wiesz, co Ci powiem? Wierzę w ludzi, w ich dobre intencje, ale kiedy to wszystko czytam, zaczynam wątpić - bardzo.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> >Zobaczyłas małego Hansa. Co byś zaproponowała? Jakiś dom dziecka?> >Ja o wojnie staram się nie myśleć, bo i po co? Sprawy stały się odległe. Nastąpiło rozliczenie, normalizacja. Nagle ktoś się z tym nie zgadza. Rości sobie prawo, do rekompensaty za poniesione straty. Bo jego rodzina zostawiła dom. Nagle Hans stał się poszkodowany,> Przypominam, że Hans nie żyje. Nie zdążył nawet pójść do szkoły.Że co?!!! Zabiłaś Hansa! Tu cały czas mowa o wysiedlonych. Nie pomordowanych z zemsty. No to macie z płacownikiem pełne porozumienie, tylko zazdrościć.  > Wiesz, co Ci powiem? Wierzę w ludzi, w ich dobre intencje, ale kiedy to wszystko czytam, zaczynam wątpić - bardzo.Już wcześniej mówiłem, ze rozmowa jest nie na temat. Mam wiadomość bardzo dobrą. Hans żyje, nie ukatrupiłaś go.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Że co?!!! Zabiłaś Hansa! Tu cały czas mowa o wysiedlonych. Nie pomordowanych z zemsty. No to macie z płacownikiem pełne porozumienie, tylko zazdrościć.  Nie przeczytałeś dokładnie całego wątku, ale mniejsza o to. Pomordowani z zemsty, czy w wyniku ciężkich warunków podróży w trakcie przesiedlania - nie żyją. > >Wiesz, co Ci powiem? Wierzę w ludzi, w ich dobre intencje, ale kiedy to wszystko czytam, zaczynam wątpić - bardzo.A i owszem, tu masz rację. Powyższa dygresja dotyczyła między innymi Ciebie, a to nie jest wątek na temat Witwosa. Nie na temat, nie da się zaprzeczyć. > Już wcześniej mówiłem, ze rozmowa jest nie na temat. Mam wiadomość bardzo dobrą. Hans żyje, nie ukatrupiłaś go.  Miło sobie pożartować, prawda? Żyjemy, więc mamy szansę na robienie żartów.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Że co?!!! Zabiłaś Hansa! Tu cały czas mowa o wysiedlonych. Nie pomordowanych z zemsty. No to macie z płacownikiem pełne porozumienie, tylko zazdrościć.  > Nie przeczytałeś dokładnie całego wątku, ale mniejsza o to. Pomordowani z zemsty, czy w wyniku ciężkich warunków podróży w trakcie przesiedlania - nie żyją.Hans ze Szczecina do granicy miał 12 km. Założyłaś, ze ludzie w czasie przesiedleń ginęli. Niby czemu? Co Ciebie do tego upoważnia?. Na tej zasadzie, nie można zrobić nic nikomu. Odnalazłaś w przesiedleniu akt ludobójstwa, usprawiedliwiając okropieństwa tego co wojna przyniosła mojemu narodowi. Nie chce mieć z taka retoryką i Twoją argumentacją nic wspólnego. Rożnych w życiu się dziwnych rzeczy naczytałem, takich jeszcze nie. Skazanego na rok odsiadki, nie można przewieźć do wiezienia, bo może być po drodze wypadek i zginie, a nie dostał wyroku śmierci. Ginęli Polacy, wysyłani, przez Rosjan, transportami na Syberię i do Kazachstanu. Podróż trwała miesiące. W mrozie i bez jedzenia. Dziękuje za rozmowę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Dziękuje za rozmowę.
Nareszcie zrozumiałeś, czym, bo na pewno nie, kim, jest kryptofaszysta.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Ginęli Polacy, wysyłani, przez Rosjan, transportami na Syberię i do Kazachstanu. Podróż trwała miesiące. W mrozie i bez jedzenia.
Otóż to. I ludzie ci jako poszkodowani mają pełne prawo do zadośćuczynienia. Nie wiem cemu nie potrafisz wyczytac tego, co jest od wielu postów bardzo podkreslane: nieważne kto został poszkodowany - jeśli ten ktoś został bezprawnie poszkodowany to ma prawo do zadośćuczynienia. Czy jest Polakiem, Niemcem, Rosjaninem, Indianinem, Amerykaninem, Arabem czy kimkolwiek innym, to przede wszystkim jest człowiekiem, który został bezprawnie potraktowany. I czy jechał na Syberię za złe pochodzenie, czy spędził 15 minut w kafelkowanym pokoju, kiedy jego układ oddechowy płonął, czy został wypchnięty z pociągu jadącego ze Zgorzelca do Goerlitz, czy był przetrzymywany bezprawnie i bez powodu w Minidoce przez WRA - nie ma znaczenia. Był człowiekiem, który cierpi i nie rozumiem jak ogromnym potworem trzeba być, żeby być w stanie odmówić prawa do cierpienia i zadośćuczynienia za nie ludziom, którzy ponieśli krzywdy nie ze swojej winy na skutek prześladowań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | dnak (1340 punktów) | > Że co?!!! Zabiłaś Hansa! Tu cały czas mowa o wysiedlonych. Nie pomordowanych z zemsty. No to macie z płacownikiem pełne porozumienie, tylko zazdrościć.  Wybacz, ale jako osoba, która rozpetała tę burzę musze cię poprawić: mowa nie o pomordowanych, nie o wypedzonych, a o prześladowanych. To, że ten prześladowany może akurat przez przypadek być wypędzanym Niemcem nie ma znaczenia, tak samo jak przez przypadek mógłby się stać torturowanym synem rosyjskiego partyzanta pod Wiaźmą, chińskim chłopcem w Nankinie. Chodzi właśnie o to, żeby zobaczyć ludzkie cierpienie, a nie cierpienie Niemca, Polaka czy Żyda, zeby zauważyć, że każdy człowiek, który został poszkodowany ma prawo do zadośćuczynienia, bo inaczej odziera się go z człowieczeństwa. Popatrz co się dzieje, kiedy do tematu podchodzisz bezosobowo i czekam na odpowiedzi 'tak' i 'nie', bez czegokolwiek po środku. I nie zarzucaj mi braku szarości pośrodku, bo tenże brak prezentują właśnie osoby po drugiej stronie dyskusji niż Autografka i ja. Czy osoba (podkreslam: osoba; człowiek. Nie Polak; Niemiec) odmawiająca komukolwiek praw do godności jest osobą dobrą? Czy człowiek (podkreslam: osoba; człowiek. Nie Polak; Niemiec) może być bez swojej winy maltretowany i karany? Oczywistym jest, że odpowiedź brzmi: "nie". I dopiero teraz nałóż na powyższe zasady całą dyskusję: Nazista był złym człowiekiem rozbierając do naga Żyda i kradnąc jego mienie. ale także!: Polak był złym człowiekiem ignorując wołanie o pomoc głodnego i zamarzającego Niemca. Nie roztrząsamy teraz okoliczności łagodzących - jestem w stanie zrozumieć Polaka w 1945, który z radościa na ustach patrzył jak pod jego drzwiami zamarzała niemiecka rodzina, bo w tamtym konkretnym momencie dziejów jego negatywne emocje (bo chyba nikt, nawet belvedere nie uzna nienawiści za uczucie dobre, nawet jeśli jest skierowana 'słusznie') wzieły górę nad zachowaniami, które dziś nazwalibyśmy 'ludzkimi'. Nie akceptuję i nie usprawiedliwiam tego, ale niestety tak było. Chodzi tylko i wyłącznie o to, żebyś na podstawie powyższych dwóch ocen ludzkich zachowań przyznał bez zastanowienia, że wypędzanym Niemcom, którym działa się krzywda działa się krzywda i nie przeczył faktom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Że co?!!! Zabiłaś Hansa! Tu cały czas mowa o wysiedlonych. Nie pomordowanych z zemsty. No to macie z płacownikiem pełne porozumienie, tylko zazdrościć.  > Wybacz, ale jako osoba, która rozpetała tę burzę musze cię poprawić: mowa nie o pomordowanych, nie o wypedzonych, a o prześladowanych.Dawno Ciebie chyba tu nie było. Tu się teraz dzieci morduje. > Nazista był złym człowiekiem rozbierając do naga Żyda i kradnąc jego mienie.> ale także!:> Polak był złym człowiekiem ignorując wołanie o pomoc głodnego i zamarzającego Niemca.A skąd wiesz, ze to był Polak? Następna fantasmagoria, tak dla przykładu? > Nie roztrząsamy teraz okoliczności łagodzących - jestem w stanie zrozumieć Polaka w 1945, który z radościa na ustach patrzył jak pod jego drzwiami zamarzała niemiecka rodzina,Jesteś lepszym mordercą od Agrafki. Ona uśmierciła małego Hansa, a Ty jego braciszka, siostrzyczkę, mamusie i tatusia. Ale towarzystwo! Sami mordercy!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Dawno Ciebie chyba tu nie było. Tu się teraz dzieci morduje.
Obowiązki. Wiesz - musiałem się kąpać w basenie, opalać, pić wino...
>A skąd wiesz, ze to był Polak? Następna fantasmagoria, tak dla przykładu?
A czemu nie zapytałeś skąd wiem, że to był Niemiec? To właśnie ta fałszywa empatia, o której już pisałem. O czymś innym staram się pisać - nie ma żadnego znaczenia kim była opisana osoba. Mogła być nawet XVII-wiecznym podróżnikiem w czasie z Ułan Bator. To nie ma żadnego znaczenia, co w tym poście ponad przyzwoitość podkreślałem. Chodzi o oderwanie osobowości i czynów danej osoby od jej narodowości i pogladów dla stworzenia teoretycznego modelu. Zamiast potępić hipotetycznego złego Polaka ty pytasz, czy to na pewno był Polak.
>Jesteś lepszym mordercą od Agrafki. Ona uśmierciła małego Hansa, a Ty jego braciszka, siostrzyczkę, mamusie i tatusia. Ale towarzystwo! Sami mordercy!
Zauważyłem jedno: kiedy kończą ci się możliwości merytorycznego zbicia argumentu zaczynasz śpiewkę o zabijaniu. Zrobiłeś to dokładnie w ten sam sposób w kilku postach - zamiast odpowiedzi: 'zabijają! zabijają!'. Jestem naprawdę ciekawy jak odpowiesz na moje słowa, bo już kilka razy zaznaczyłeś coś naprawde ciekawego, co z przyjemnością czytałem, ale nie dajesz sobie szansy na dyskusję z kimkolwiek, bo zamiast dyskutować zaczynasz krzyczeć 'biją' zupełnie nie na temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Jestem naprawdę ciekawy jak odpowiesz na moje słowa, bo już kilka razy zaznaczyłeś coś naprawde ciekawego, co z przyjemnością czytałem, ale nie dajesz sobie szansy na dyskusję z kimkolwiek, bo zamiast dyskutować zaczynasz krzyczeć 'biją' zupełnie nie na temat.
Tu się nie mówi o ludzkiej etyce, tylko o krzywdach jakie ponieśli Niemcy, z racji przesiedleń, uśmiercając ich po drodze, małego Hansa, dla podkreslenia bestialstwa, jakiego dopuścili się Polacy. Tu wystąpiono przeciwko Polsce i Polakom, polskiej racji stanu, prawdzie historycznej, te łatwo po latach fałszować. Starano się usilnie rozdrapywać zabliźnione rany. O jakich argumentach chcesz mówić? Prosiłem usilnie Autografke, żeby wycofała z tej dyskusji Hansa, Ty wprowadzasz jego cała rodzinę. Dla mnie to koniec tematu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | >Tu się nie mówi o ludzkiej etyce, tylko o krzywdach jakie ponieśli Niemcy, z racji przesiedleń, uśmiercając ich po drodze, małego Hansa, dla podkreslenia bestialstwa, jakiego dopuścili się Polacy. Tu wystąpiono przeciwko Polsce i Polakom, polskiej racji stanu, prawdzie historycznej, te łatwo po latach fałszować. Starano się usilnie rozdrapywać zabliźnione rany. O jakich argumentach chcesz mówić? Prosiłem usilnie Autografke, żeby wycofała z tej dyskusji Hansa, Ty wprowadzasz jego cała rodzinę. Dla mnie to koniec tematu.
Dziwi mnie skąd ty bierzesz wątki, na które odpowiadasz, bo na 100% nie z moich wypowiedzi. Na początku posta, na którego odpowiadasz napisałem: >Chodzi właśnie o to, żeby zobaczyć [...] że każdy człowiek, który został poszkodowany ma prawo do zadośćuczynienia, bo inaczej odziera się go z człowieczeństwa. >Popatrz co się dzieje, kiedy do tematu podchodzisz bezosobowo i czekam na odpowiedzi 'tak' i 'nie', bez czegokolwiek po środku. I nie zarzucaj mi braku szarości pośrodku, bo tenże brak prezentują właśnie osoby po drugiej stronie dyskusji niż Autografka i ja.
Dość jasno zaznaczyłem, że nie mam zamiaru do dyskusji żadnego człowieka angażować, a rodzina na progu służyła jedynie jako przykład tego jak bardzo bezosobowo traktuje zagadnienie, bo przykład skonstruowany został tak, żeby można w nim losowo pozamieniać występujące w nim postaci. Do tego prosiłem o odpowiedź na dwa pytania: >Czy osoba (podkreslam: osoba; człowiek. Nie Polak; Niemiec) odmawiająca komukolwiek praw do godności jest osobą dobrą? >Czy człowiek (podkreslam: osoba; człowiek. Nie Polak; Niemiec) może być bez swojej winy maltretowany i karany? które zostały właśnie uosobione dla dokładnego opisania o co mi chodzi.
Nie mam pojęcia skąd bierze ci się pomysł z godzeniem w interes Polski - od kiedy dociekanie prawdy historycznej, spojrzenie z empatią na innego człowieka oraz teoretyczne rozważanie modelu cierpienia godzi w Nasz interes? Z drugiej strony - zależy co człowiek rozumie jako interes Polski: pozostanie martyrologicznym zaściankiem histerycznie reagującym na każdą próbe spojrzenia krytycznie na naszą historię, czy krajem który jest w stanie rozliczyć się ze swoich demonów inaczej niż poprzez obrażanie się na wszystkich dookoła i poczucie bycia obrażanym przy byle okazji. Do tego nie wiesz o czym z Autografką piszemy - nie chodzi o ukazanie bestialstwa potencjalnego polskiego oprawcy, a o zrozumienie, że jego ofiara cierpiała mimo tego, że była Niemcem. Patrzysz na to z zupełnie innej i bardzo niebezpiecznej strony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Dość jasno zaznaczyłem, że nie mam zamiaru do dyskusji żadnego człowieka angażować, a rodzina na progu służyła jedynie jako przykład tego jak bardzo bezosobowo traktuje zagadnienie, bo przykład skonstruowany został tak, żeby można w nim losowo pozamieniać występujące w nim postaci. Do tego prosiłem o odpowiedź na dwa pytania: >>Czy osoba (podkreslam: osoba; człowiek. Nie Polak; Niemiec) odmawiająca komukolwiek praw do godności jest osobą dobrą? >>Czy człowiek (podkreslam: osoba; człowiek. Nie Polak; Niemiec) może być bez swojej winy maltretowany i karany?
Jeszcze raz mówię, ze nie jest to rozmowa o mojej etyce, tylko o tezach, które wprowadził płacownik razem z Byreckim, i które Autografka wspierała, przykładem Małego Hansa.Nie chodzi tu o jakąś osobę, ale konkretnie o krzywdy jakie ponieśli Niemcy, ze strony Polski i Polaków, w trakcie przesiedleń.
Moje podejście do życia ludzkiego i jego godności, nie ma tu nic do roboty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką odpowiedzialności zbiorowej
A wiesz, ja chętnie sprawdzę czy ty wiesz, co mówisz, jeżeli wiesz, to czy zrobisz to, co mówisz, czy mówisz sobie tylko na wiatr.
Mam znajomego, który chętnie pożyczy od ciebie dużą sumę pieniędzy po zastaw hipoteczny swojego mieszkania. Znając go, mogę założyć, że pieniądze przeputa i chcąc je od niego odzyskać będziesz musiała przejąć jego mieszkanie. Jest tylko jedno, ale, w tym mieszkaniu mieszkają jego liczne dzieci i żona, będziesz musiała je wypędzić na ulicę, a kto wie, czy nawet nie w zimie na siarczysty mróz. Ponieważ zdecydowanie nie jesteś zwolenniczką odpowiedzialności zbiorowej, zrezygnujesz z roszczenia. Jesteś dobrym człowiekiem i nie pozwolisz przecież, żeby jego dzieci zamarzły na mrozie.
Ja myślę, że powinnaś pójść zdecydowanie dalej i postarać się o zmianę prawa, tak, ażeby nie karało zbrodniarzy, którzy są jedynymi żywicielami rodzin, toż to podłość narażać ich małe dzieci na taką poniewierkę i traumę. A komornicy, toż to bydlęta, jak mogą ściągać długi, tym samym skazując dzieci dłużnika na ponoszenie skutków nie swoich win. Jak najszybciej trzeba zlikwidować te zbrodnicze praktyki. Ale póki co, Bryłowski będzie te dzieci przepraszał, choć już jabłek ze swojego ogródka im nie da.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Ja myślę, że powinnaś pójść zdecydowanie dalej i postarać się o zmianę prawa, tak, ażeby nie karało zbrodniarzy, którzy są jedynymi żywicielami rodzin, toż to podłość narażać ich małe dzieci na taką poniewierkę i traumę. >A komornicy, toż to bydlęta, jak mogą ściągać długi, tym samym skazując dzieci dłużnika na ponoszenie skutków nie swoich win. Jak najszybciej trzeba zlikwidować te zbrodnicze praktyki. Ale póki co, Bryłowski będzie te dzieci przepraszał, choć już jabłek ze swojego ogródka im nie da.
Naprawdę nie wierzę w to, że nie rozumiesz o co mi chodziło. Z ciężkim sercem, bo z ciężkim, ale jestem skłonna przyjąć, że to niezrozumienie udajesz. Dlaczego to robisz - nie wiem. I nie dociekam.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego to robisz - nie wiem.
Dlatego, że uznajesz ofiary przesiedleń Niemców, za ofiary czystek etnicznych, dyskryminacji, represji systemowych, a to nie miało miejsca. Tym samym drwisz sobie z prawdziwych ofiar takich działań i usprawiedliwiasz wykonawców tychże. Leży to w interesie politycznym wszelkiej maści szumowin faszystowskich, a ty właśnie wypowiadasz się w ich interesie. Nie jest już ważne, czy świadomie, czy nie, hitlerowiec, czy przyklaskujący mu przygłup, jednako zasługują na potępienie i pogardę.
>I nie dociekam.
O, to zrozumiałe, bolałoby cię dociekanie swojej (tu ze względu na zagrożenie banem, nie mogę użyć oczywistego określenia, więc posłużę się figurą retoryczną) niekonsekwencji logicznej.
Zadałam ci konkretne pytanie, brakuje ci odwagi, żeby na nie odpowiedzieć? Jak oceniasz zbrodniczych komorników? Jak możesz pogodzić w swoim szlachetnym sumieniu, cierpienia niewinnych dzieci dłużników?
Nie odpowiadaj na te pytania, jakiejkolwiek odpowiedzi byś udzieliła, bardzo by cię bolała.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Nie odpowiadaj na te pytania, jakiejkolwiek odpowiedzi byś udzieliła, bardzo by cię bolała.
No co Ty? Zapyta płacownika, on jej wszystko powie. Nic nie będzie bolało. Żeby go wspierać, zabiła niemieckie dziecko. Do wszystkiego jest zdolna. Co ma boleć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Co ma boleć?
Odkrycie, że za maską fałszywego współczucia nie ma nic. Dlatego, im kto bardziej pusty, tym usilniej zakrywa swoją nicość. Tej pustki pustaki boja się najbardziej.
>Żeby go wspierać, zabiła niemieckie dziecko.
Każda miernota zawsze znajdzie sobie jakąś mogiłę do rozgrzebania, żeby powymachiwać zwłokami, a jak jest leniwa to sobie wymyśli.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > >Co ma boleć?> Odkrycie, że za maską fałszywego współczucia nie ma nic. Dlatego, im kto bardziej pusty, tym usilniej zakrywa swoją nicość. Tej pustki pustaki boja się najbardziej.A niekoniecznie! Przynajmniej nie w tej kolejnosci. Chadzanie w zakazanym , ale jakze pozadanym kierunku, to chodzenie po rozzarzonym weglu. Ciernie... eufemizm ! Dlatego czulostkowosc bywa mylona z wrazliwoscia , a wrazliwosc z przenikliwoscia. To dlatego Lem napisal Cyberiade i Bajki robotow, i Dzienniki gwiazdowe. Bo inaczej - za mocno by bolalo. I dostalby totalnego bana  > >Żeby go wspierać, zabiła niemieckie dziecko.> Każda miernota zawsze znajdzie sobie jakąś mogiłę do rozgrzebania, żeby powymachiwać zwłokami, a jak jest leniwa to sobie wymyśli.> Aneta DziwińskaE... tez nie ! Bywaja hieny wybitne. Pan Jerzy Urban na przyklad. Nawet ten ... intelektualny inaczej... Korwin-Mikke, docenil jego hienie sprawnosci. A wlasciwie sepie, bo porownal Urbana do sepa scierwnika, ktory kazde scierwo wyweszy i spod dywana, czy innej szafy wyciagnie, gdzie wlasnie wszyscy chcieliby je upchnac, zeby nie razila wrazliwych zmyslow. Tutaj mamy do czynienia z czyms podobnym, tyle ze parfume oproszonym. I ja bym to docenila ! Bo z czasem kazdy zauwazy, ze pewne aromaty sa nie do zabicia. I weryfikuje swiatopoglad. Byle nie zbyt powolnie, zeby nie wyszlo na to, ze do oswiecenia przychodzi z wiekiem... od trumny... Dlatego pomoc zawsze mozna, czemu nie ? Czasem nawet trzeba. Chyba. *Ciebie, Belvedere, powyzsze dotyczy tylko w kwestii sluzb sanitarnych. Tak tylko dodaje. W koncu forum publiczne, wszyscy czytac moga, a jak kto zrozumie... nie zawsze jest mi obojetne ! ** Zreszta, ja tez z MPO, tylko czasem sie strasznie opierdalam...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > >Dlaczego to robisz - nie wiem.> Dlatego, że uznajesz ofiary przesiedleń Niemców, za ofiary czystek etnicznych, dyskryminacji, represji systemowych, a to nie miało miejsca. Tym samym drwisz sobie z prawdziwych ofiar takich działań i usprawiedliwiasz wykonawców tychże. Leży to w interesie politycznym wszelkiej maści szumowin faszystowskich, a ty właśnie wypowiadasz się w ich interesie. Nie jest już ważne, czy świadomie, czy nie, hitlerowiec, czy przyklaskujący mu przygłup, jednako zasługują na potępienie i pogardę.O właśnie! Typowy przykład myślenia fundamentalisty: "Kto się ze mną co do joty nie zgadza, jest hitlerowcem lub przygłupem. Że ni w ząb nie rozumiem, o co temu komuś chodzi? Nie szkodzi. Ogłoszę, że to on jest niepaniatny. A, co!?" Teraz jednak belvedere, muszę Cię przeprosić. Zarzuciłam Ci złośliwość, a była tylko niemożność zrozumienia, chyba jednak zbyt zawiłych dla Ciebie spraw. Ponieważ jednak moje szlachetne sumienie  nie pozwala mi pozostawić Cię w ciemnościach niewiedzy, spróbuję raz jeszcze wyjaśnić Ci mój punkt widzenia. Najprościej, jak potrafię. 1. Czy musimy dokonywać wyborów (podejmować decyzje)? - Tak, musimy. 2. Czy zawsze mamy do wyboru opcję, o której możemy powiedzieć, że jest całkowicie dobra? - Nie, często nie ma takiej opcji. 3. Czy jeżeli nie ma dobrej opcji, powstrzymujemy się od podjęcia decyzji? - Nie, zazwyczaj decyzję jednak podejmujemy, jeżeli uważamy, że jest "mniejszym złem" lub poprzez nią możemy osiągnąć istotne dla siebie interesy (i jeśli sądzisz, że jest inaczej, oznacza to, że jesteś naiwna i to bardzo). 4. Czy możemy usprawiedliwić przed samym sobą podjęcie niecałkowicie dobrej decyzji? - Tak, możemy (zwłaszcza, jeżeli mamy mocne argumenty). 5. Czy możemy żądać od innych, żeby uznali naszą niecałkowicie dobrą decyzję za usprawiedliwioną? - Oczywiście, że tak (zwłaszcza, jeżeli mamy mocne argumenty). 6. Czy po spełnieniu pierwszych pięciu punktów musimy zapomnieć o złych lub moralnie dwuznacznych elementach naszej decyzji? - O to właśnie chodzi, że nie musimy.Oczywiście, możesz żyć w wirtualnej rzeczywistości i przekonaniu, że zawsze czynisz dobrze i tylko dobrze. A jeżeli zdarzy Ci się postąpić choć częściowo źle, to i tak uznasz, że dobrze. Twoja sprawa. > >I nie dociekam.> O, to zrozumiałe, bolałoby cię dociekanie swojej (tu ze względu na zagrożenie banem, nie mogę użyć oczywistego określenia, więc posłużę się figurą retoryczną) niekonsekwencji logicznej.> Zadałam ci konkretne pytanie, brakuje ci odwagi, żeby na nie odpowiedzieć? Jak oceniasz zbrodniczych komorników? Jak możesz pogodzić w swoim szlachetnym sumieniu, cierpienia niewinnych dzieci dłużników?> Nie odpowiadaj na te pytania, jakiejkolwiek odpowiedzi byś udzieliła, bardzo by cię bolała.Tak belvedere, oczywiście, że mi ich żal.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >oczywiście, że mi ich żal.
Ale ja pytałam czy zabierzesz zastaw hipoteczny, a nie o to, czy zrobisz to z żalem. Pytałam o twoją decyzję, a nie o twoje odczucia. Nie odpowiadasz na to pytanie, bo odpowiedź może cię tylko ośmieszyć. Chcesz być dobrą, nie ponosząc żadnych kosztów, a gówno to jest, a nie dobroć, to jest hipokryzja. Bryłowski też tak jak i ty chce swoimi przeprosinami przedstawić się w ładnym świetle, a on skoro uważa się za winnego, to jest złodziejem, który ukradł dom i do tego jeszcze z premedytacją, bo świadomy tego swojego złodziejstwa, nie chce zwrócić skradzionego. Chcecie na siebie brać winy za krzywdę Niemców przesiedlonych, to im oddajcie, co ukradliście, a wtedy wasze żale i przeprosiny będą poważne, na razie są odrażająco obrzydliwe.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>oczywiście, że mi ich żal. >Ale ja pytałam czy zabierzesz zastaw hipoteczny, a nie o to, czy zrobisz to z żalem. Pytałam o twoją decyzję, a nie o twoje odczucia. Nie odpowiadasz na to pytanie, bo odpowiedź może cię tylko ośmieszyć. Chcesz być dobrą, nie ponosząc żadnych kosztów, a gówno to jest, a nie dobroć, to jest hipokryzja. Bryłowski też tak jak i ty chce swoimi przeprosinami przedstawić się w ładnym świetle, a on skoro uważa się za winnego, to jest złodziejem, który ukradł dom i do tego jeszcze z premedytacją, bo świadomy tego swojego złodziejstwa, nie chce zwrócić skradzionego. Chcecie na siebie brać winy za krzywdę Niemców przesiedlonych, to im oddajcie, co ukradliście, a wtedy wasze żale i przeprosiny będą poważne, na razie są odrażająco obrzydliwe.
Nie, nie wezmę zastawu, bo zwyczajnie nie pożyczyłabym Twojemu kumplowi kasy. A ktoś, kto się decyduje na udzielenie takiej pożyczki, bierze na swoje sumienie wyrzucenie z ludzi z domu. Prawo jest po jego stronie, ale i tak bierze.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >bo zwyczajnie nie pożyczyłabym Twojemu kumplowi kasy.
No to nareszcie mamy jasną sytuację. Tak jak Bryłowski, chce przepraszać, ale nie oddawać, ty koniecznie chcesz współczuć, ale nie pomożesz drugiemu człowiekowi, jak to sama mówisz, zwyczajnie. Tak, dla ciebie jest to zwyczajne, udawać współczucie i nie ponosić żadnych kosztów tego fałszywego do obrzydliwości współczucia.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > >bo zwyczajnie nie pożyczyłabym Twojemu kumplowi kasy.> No to nareszcie mamy jasną sytuację. Tak jak Bryłowski, chce przepraszać, ale nie oddawać, ty koniecznie chcesz współczuć, ale nie pomożesz drugiemu człowiekowi, jak to sama mówisz, zwyczajnie. Tak, dla ciebie jest to zwyczajne, udawać współczucie i nie ponosić żadnych kosztów tego fałszywego do obrzydliwości współczucia.Przecież sama napisałaś, że by nie oddał. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Przecież sama napisałaś, że by nie oddał.
A ty uwierzyłaś takiej podłej babie jak ja? Odniosłaś się z pogardą do nieznanego ci człowieka, że nie wspomnę już o jego biednych niedożywionych dzieciach. Jak można w ten sposób traktować człowieka, który nic ci nie zawinił. Przecież nie mógł ci oddać pieniędzy, których zwyczajnie mu nie pożyczyłaś, nie miałaś nawet litości dla jego niewinnych dzieci. Jesteś okrutna i nieludzka.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Przecież sama napisałaś, że by nie oddał. >A ty uwierzyłaś takiej podłej babie jak ja?
Ja tam Ci wierze, ale nie zawsze, raczej rzadko, w ogóle nie wierzę kabinetom, za to ufam. Nie nie ufam... Sam już nie wiem... Idę spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >Nie, nie wezmę zastawu, bo zwyczajnie nie pożyczyłabym Twojemu kumplowi kasy. A ktoś, kto się decyduje na udzielenie takiej pożyczki, bierze na swoje sumienie wyrzucenie z ludzi z domu. Prawo jest po jego stronie, ale i tak bierze. No, i masz ! Jak powiedzial Klapaucjusz do Trurla, gdy nie umial ukryc satysfakcji, ze przyjacielowi dozgonnemu noga sie powinela.
> Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe] Oj, oj... Goethe ... Przypomniala mi sie anegdota o ustepowaniuz drogi na waskiej sciezynie . - Nie ustepuje drogi glupcom! - A ja czynie to zawsze. Prosze... ( Goethe byl tym drugim interlokutorem.)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | >Chcesz być dobrą, nie ponosząc żadnych kosztów, a gówno to jest, a nie dobroć, to jest hipokryzja.
Widzisz, nie jest sztuką podjąć decyzję dla wszystkich dobrą. Ale jeżeli musisz wybrać, to dobrze jest zdawać sobie sprawę ze skutków ubocznych swojego wyboru. Wtedy można wybrać świadomie, nawet żałując tych ubocznych skutków. Nazywasz to hipokryzją. Ja nazwałabym raczej realizmem. Można się odrealnić, to prawda. Można zepchnąć rozważania o ubocznych skutkach w najdalsze zakamarki podświadomości. Tylko, że w tym jest więcej hipokryzji, a realizmu nie ma wcale.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>oczywiście, że mi ich żal. >Ale ja pytałam czy zabierzesz zastaw hipoteczny, a nie o to, czy zrobisz to z żalem. Pytałam o twoją decyzję, a nie o twoje odczucia. Nie odpowiadasz na to pytanie, bo odpowiedź może cię tylko ośmieszyć. Chcesz być dobrą, nie ponosząc żadnych kosztów, a gówno to jest, a nie dobroć, to jest hipokryzja.
Naczelny moderator hipokrytą nie jest, on ma cel. Autografka, ma nadal mentalność dobrego człowieka, zbudowaną na wartościach swojej cywilizacji. Nie dostrzega, że ten, który ją wspiera, za wszelka cenę, te wartości stara się zniszczyć. Wystąpił przeciwko interesowi narodu polskiego, depcząc jego martyrologię. Zresztą już go tu nie ma, nie udało się, poszedł gdzieś indziej. Zostawił ją samą.
>Bryłowski też tak jak i ty chce swoimi przeprosinami przedstawić się w ładnym świetle, a on skoro uważa się za winnego, to jest złodziejem, który ukradł dom i do tego jeszcze z premedytacją, bo świadomy tego swojego złodziejstwa, nie chce zwrócić skradzionego.
Po tym co powiedział, musi zwrócić. Inaczej jest nikim. Wystąpił swoja opinią, przeciwko Polsce i Polakom. Niech snuje dalej swoje mrzonki o jednym społeczeństwie, byle z daleka ode mnie. Mam nadzieje, że Autografka wlazła w to, w sposób do końca nieprzemyślany. Odpuść jej tę odpowiedź. Jeżeli świadomie, niech się jasno zadeklaruje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > Autografka, ma nadal mentalność dobrego człowieka, zbudowaną na wartościach swojej cywilizacji.Zadziwiająco szybko zmieniasz zdanie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Autografka, ma nadal mentalność dobrego człowieka, zbudowaną na wartościach swojej cywilizacji.> Zadziwiająco szybko zmieniasz zdanie.Masz dwa zdania o sobie, możesz wybrać. Dalej możesz uratować Hansa. Przecież go wymyśliłaś. Postawiłaś to dziecko jako argument, przeciwko prawdzie, racji stanu i mojemu poczuciu sprawiedliwości. Jednocześnie dokonując tego, występujesz przeciwko tym wartościom, o których zaczęliśmy mówić, o tym, że mamy je wspólne. Ja dla obrony wartości, nie tworzę fikcji, przytaczam fakty. Zakładam jednak, że to robisz, tworzysz tę sytuację z dobroci serca. Jest też wersja druga. Tworzysz fikcję, specjalnie, jako ckliwy argument, mający wspierać zapędy pewnego pana do niszczenia wszelkich wartości etycznych i kulturowych, na których opiera się ten kraj. Ten pan nic nie osiągnął, więc sobie poszedł. Zawsze znajdzie się gdzieś jakiś ktoś, któremu można zabełtać w głowie. Ty oczywiście dalej w tym możesz trwać. Zdecydowanie wolę wersję pierwszą. Wersja druga, budzi we mnie, wyjątkową niechęć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> Masz dwa zdania o sobie, możesz wybrać.Mylisz się. Wcale nie muszę wybierać spośród tego, co Ty mi zaproponujesz. Mam swoje zdanie. > Dalej możesz uratować Hansa. Przecież go wymyśliłaś.Akurat nie ja, ale pomińmy to milczeniem. Nie będę pokazywać palcem. > Postawiłaś to dziecko jako argument, przeciwko prawdzie, racji stanu i mojemu poczuciu sprawiedliwości.Ponoć w trakcie wysiedleń zginęło ponad 450 tys. ludzi. Nie wierzę, że jakiś mały Hans się wśród nich nie znalazł. To mało prawdopodobne, chyba przyznasz. > Jednocześnie dokonując tego, występujesz przeciwko tym wartościom, o których zaczęliśmy mówić, o tym, że mamy je wspólne. Ja dla obrony wartości, nie tworzę fikcji, przytaczam fakty. Zakładam jednak, że to robisz, tworzysz tę sytuację z dobroci serca.Ja to widzę inaczej. Przedstawiłam to w moich sześciu punktach. Opisują one mój pozbawiony złudzeń świat. A ten świat nie jest czarno-biały, ludzie też nie. Może Ci się to nie podobać, rozumiem, ale tego nie zmienisz. To nie jest fikcja, ale rzeczywistość. Ludzie nie są idealni i nigdy nie będą. Zawsze będą popełniać błędy, zawsze będą wybierać to mniejsze zło. To nie oznacza, że sami są źli. Oznacza to tylko to, że znaleźli sie w takiej, a nie innej opcji rzeczywistości (Rzeczywistości,jak powiedziałby Skymen) i muszą jakoś się w niej znaleźć. Może to niemiłe, ale jednak to rzeczywistość. I o jakich wartościach mówisz? > Jest też wersja druga. Tworzysz fikcję, specjalnie, jako ckliwy argument, mający wspierać zapędy pewnego pana do niszczenia wszelkich wartości etycznych i kulturowych, na których opiera się ten kraj. Ten pan nic nie osiągnął, więc sobie poszedł. Zawsze znajdzie się gdzieś jakiś ktoś, któremu można zabełtać w głowie. Ty oczywiście dalej w tym możesz trwać.Fantasmagorie.  Żyję na tym świecie 40 lat. Zdążyłam już przemyśleć to i owo wiele razy. Bez pomocy placownika. Poza tym, nie wydaje mi się, że chciałby komuś bełtać. Bo i po co? I dlaczego akurat on w tej sprawie? I prosiłabym, abyś tę właśnie kwestię mi wyjaśnił. Dlaczego tak myślisz?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Masz dwa zdania o sobie, możesz wybrać.> Mylisz się. Wcale nie muszę wybierać spośród tego, co Ty mi zaproponujesz. Mam swoje zdanie.Może niejasno to ująłem. To są moje dwa zadania, o Tobie, trzeciego nie ma. Mogłaś sobie wybrać. > Fantasmagorie. Żyję na tym świecie 40 lat. Zdążyłam już przemyśleć to i owo wiele razy. Bez pomocy placownika.> Poza tym, nie wydaje mi się, że chciałby komuś bełtać. Bo i po co? I dlaczego akurat on w tej sprawie? I prosiłabym, abyś tę właśnie kwestię mi wyjaśnił.> Dlaczego tak myślisz?Dlaczego burzy ustalony porządek rzeczy, jaki ma w tym cel, pytałem kilkakrotnie. Oprócz osobistych wycieczek pod moim adresem, nie usłyszałem nic. Czemu Ty to robisz, chyba wiesz sama.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >To są moje dwa zadania, o Tobie, trzeciego nie ma. Mogłaś sobie wybrać.
To mogę sobie wybrać, co będziesz o mnie myślał? Nie żartuj witwosie, przecież już dawno podsumowałeś moją przeżartą pasożytami duchowość. To czego się spodziewałeś, jeśli nie przygłupiej, hitlerowskiej miernoty i pozbawionej wyższych uczuć feministycznej hieny? Ta hiena wchodzi na forum w różne podejrzane koalicje, dla realizacji ich niecnych celów. Wyłącznie niecnych - zwłaszcza o tym musisz pamiętać.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>To są moje dwa zadania, o Tobie, trzeciego nie ma. Mogłaś sobie wybrać. >To mogę sobie wybrać, co będziesz o mnie myślał? Nie żartuj witwosie, przecież już dawno podsumowałeś moją przeżartą pasożytami duchowość.
Czego się spodziewałem, co bym wolał, napisałem jasno. Nie tracę nadziei. Napisałem kiedyś, ze dostrzegam w Twojej postawie konflikt. W tamtej dyskusji, podważałaś podstawy pochodzenia norm etycznych, jednocześnie twierdząc, ze je masz, tworzą Twoje wartości. Żeby pokazać sprzeczność,posunąłem się bardzo daleko, przywołując własne przeżycia, doświadczenia. Moich wniosków nie poznałaś, bo rozmowa została w połowie jej drogi przerwana, wiadomą ingerencją. W odróżnieniu od innych, nie mam w sobie żadnej misji. Jeżeli chciałaś wiedzieć co sadzę, to mogłaś zapytać. Postawiłem się do Twojej dyspozycji. Nie będę się w niczyje życie wpychał. Nie zapytałaś, widocznie nie masz takiej potrzeby. Nie zostawię jednak nigdy, bez reakcji, sytuacji, w której narusza się moje wartości. Teraz wystąpiłaś przeciwko nim, po raz drugi. Jeżeli mamy wspólne, to i własnym. Nigdzie nie napisałem, tego, co ty powyżej. Założyłem u Ciebie dobroć serca, a tę przecież w ludziach, cenię najbardziej.
Dałem Ci możliwość uratowania Hansa, oraz moje dwa zdania do wyboru. Nie mogę jaśniej. Masz wolną wolę.
Mam nadzieję, że ocalisz Hansa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Czego się spodziewałem, co bym wolał, napisałem jasno. Nie tracę nadziei. Napisałem kiedyś, ze dostrzegam w Twojej postawie konflikt. W tamtej dyskusji, podważałaś podstawy pochodzenia norm etycznych, jednocześnie twierdząc, ze je masz, tworzą Twoje wartości.
Nie mam norm. Kłamałam. Było mi to potrzebne do realizacji jednego z moich niecnych celów.
>Założyłem u Ciebie dobroć serca,
Źle założyłeś. Hiena to hiena.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>>Założyłem u Ciebie dobroć serca, >Źle założyłeś. Hiena to hiena.
Jak tam sobie chcesz. Ciekawe, czy zawsze taka byłaś, czy już po moderacyjnej indoktrynacji? To pytanie retoryczne, mało mnie to już interesuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Ciekawe, czy zawsze taka byłaś, czy już po moderacyjnej indoktrynacji?
Nie wiem. Po tej morderczej indoktrynacji, nie pamiętam, co było przedtem.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Ciekawe, czy zawsze taka byłaś, czy już po moderacyjnej indoktrynacji? >Nie wiem. Po tej morderczej indoktrynacji, nie pamiętam, co było przedtem.
Napisałem - moderacyjnej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ponoć w trakcie wysiedleń zginęło ponad 450 tys. ludzi. Nie wierzę, że jakiś mały Hans się wśród nich nie znalazł. >To mało prawdopodobne, chyba przyznasz.
To wielce prawdopodobne, małych Hansów zmarło wielu. Zmarli, bo wcześniej ich rodzice, witali oklaskami defilady zwycięstwa, które niosły milionom ludzi zaplanowaną zagładę i ich rodzice to popierali. Przesiedlenia były skutkiem tej radości z tych defilad. Mordercami Hansów byli ich rodzice, to oni doprowadzili do przesiedlenia i jego skutków w powojennej zawierusze. Nie problem w tym, że współczujesz Hansowi, problem się pojawia, kiedy zdejmujesz winę z jego morderców i obarczasz winą ofiary tych samych morderców.
Michałowi P, o którym tu pisałam, Niemcy zapewnili takie przeżycia, że po nich miał prawo już nie być człowiekiem. Takich Michałów P, było wielu i ich ewentualne czyny wobec Niemców chroni każde prawo okolicznościami łagodzącymi, a też niezdolnością do oceny skutków swojego postępowania. Takiego czynu nie można zaklasyfikować, jako morderstwa, to mogły być tylko zabójstwa, w przeciwieństwie do ich ofiar, które jeżeli same nie były mordercami, to współuczestniczyli w mordach poprzez swoją ich akceptację.
Ty za przesiedlenia Niemców winisz Polaków, ja winię Niemców. Nie przyjmę na siebie winy za ich mordy, ani za skutki ich mordów. Ty możesz to robić razem z Bryłowskim i placownikiem, i ch... wam w d...
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Ponoć w trakcie wysiedleń zginęło ponad 450 tys. ludzi. Nie wierzę, że jakiś mały Hans się wśród nich nie znalazł. >>To mało prawdopodobne, chyba przyznasz. >To wielce prawdopodobne, małych Hansów zmarło wielu.
Ta liczba zawiera uciekinierów, przed nadchodząca armią sowiecką. Zawiera strażników obozów koncentracyjnych, którzy nie zdążyli uciec. Uciekinierów, którzy wsiedli na "Wilhelma Gustloffa", ok 6000 ludzi, zatopionego rosyjska torpedą. Wyłapanych zbrodniarzy hitlerowskich. Bandytów z werwolfu i wielu innych. Żołnierze AK, byli też wyłapywani, siedzieli w tych samych obozach i tak samo byli mordowani. Są w tej liczbie ofiary napadów bandyckich, śmierci naturalne i samobójstwa.
Nie znam statystyk zgonów, podczas przeprowadzonego systemowo procesu przesiedleń obywateli niemieckich z ziem tzw. "odzyskanych".
>Ty za przesiedlenia Niemców winisz Polaków, ja winię Niemców. Nie przyjmę na siebie winy za ich mordy, ani za skutki ich mordów. Ty możesz to robić razem z Bryłowskim i placownikiem, i ch... wam w d...
Nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >(...) małych Hansów zmarło wielu. Zmarli, bo wcześniej ich rodzice, witali oklaskami defilady zwycięstwa, które niosły milionom ludzi zaplanowaną zagładę i ich rodzice to popierali. Przesiedlenia były skutkiem tej radości z tych defilad. Mordercami Hansów byli ich rodzice, to oni doprowadzili do przesiedlenia i jego skutków w powojennej zawierusze. Nie problem w tym, że współczujesz Hansowi, problem się pojawia, kiedy zdejmujesz winę z jego morderców i obarczasz winą ofiary tych samych morderców.(...) No, i to wlasnie najtrudniej zrozumiec, prawda? Niewinnosc egzystencjalna Hansa musi byc niepokalana. Czymkolwiek. Nawet dziedzicznoscia, jesli nie win, to przynajmniej konsekwencji. Dlatego nie kochamy komornikow. I uwielbiamy male kotki. Zwlaszcza gdy tak uroczo bawia sie z myszka, ktora walczy o zycie.
P.S. Ja naprawde kocham koty. Male i duze. Alez ten swiat skomplikowany ! Dzisiaj juz drugi raz. Skomplikowany.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>P.S. Ja naprawde kocham koty. Male i duze. >Alez ten swiat skomplikowany ! Dzisiaj juz drugi raz. Skomplikowany.
Zabieramy belvedere i spadamy stąd? Szkoda czasu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > >P.S. Ja naprawde kocham koty. Male i duze.> >Alez ten swiat skomplikowany ! Dzisiaj juz drugi raz. Skomplikowany.> Zabieramy belvedere i spadamy stąd? Szkoda czasu.> Belvedere wypelnia misje, ktora ja bardzo szanuje. Zreszta, ona nie z tych, co daja sie zabrac. Ewentualnie pozwoli myslec, ze dala sie zabrac, gdy uzna, ze to dobre rozwiazanie  No, co ?! Tez Gorgona jestem. Wiem, jak mysla Gorgony...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>P.S. Ja naprawde kocham koty. Male i duze. >>>Alez ten swiat skomplikowany ! Dzisiaj juz drugi raz. Skomplikowany. >>Zabieramy belvedere i spadamy stąd? Szkoda czasu. >> >Belvedere wypelnia misje, ktora ja bardzo szanuje.
Ta. jak na Gorgonę przystało. Teraz to misja wielkiej anakondy, patrzącej na małego królika. Niech puści ze swego serdecznego uścisku Autaografkę i spadamy. W stronę morza, tam gdzie mój hamak. Może nawet zabrać Autografke, morska bryza, dobrze zaczadzone rozumy przewietrza. Walniecie, jak na dziewczyny przystało po kilka głębszych, ja w tym czasie naostrzę miecz i w drogę dalsza ruszymy. Stępił się nieco, przez walenie w kamienny łeb pewnego jegomościa. A teraz wiem, że nie trzeba było walić po łbie, tylko wetknąć miecz w otwór analny, którym te przeciągłe pomruki myśli wychodzą.
Mam całkiem świeżą, bo dzisiejsza refleksję profesora, o Niemkach, nie tylko ich urodzie. Przekaż swej siostrze Gorgono i nie lękajcie się. jeszcze wasz czas nie nadszedł.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >(...)Przekaż swej siostrze Gorgono i nie lękajcie się. jeszcze wasz czas nie nadszedł. > Pfff...! Czy Gorgony czegokolwiek sie lekaja ??? A jak Gorgona ma misje, to nie ma to-tamto! Wypelnic musi i juz, bo taki ma moralny imperatyw. Zas niebo gwiazdziste nad soba. Potem i o hamakach moze pomyslec. Ja na ten przyklad juz mam zarezerwowany hamak w Cha - Am. Tylko troche chce odczekac, albowiem Szmaragdowego Bhudde rowniez chce nawiedzic, a tam ciagle goraco. Za dwa, trzy miesiace bedzie na tyle znosnie, ze moze nawet ze cztery dni da sie w Bangkoku wytrzymac.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>(...)Przekaż swej siostrze Gorgono i nie lękajcie się. jeszcze wasz czas nie nadszedł. >> >Pfff...! Czy Gorgony czegokolwiek sie lekaja ???
Perseusza, dobrze łby obcina.
>A jak Gorgona ma misje, to nie ma to-tamto! Wypelnic musi i juz, bo taki ma moralny imperatyw. Zas niebo gwiazdziste nad soba.
Tak? Z racji gwiaździstego nieba, królika zadusić? No tak, przecież to moralność Gorgony. I flaki, koniecznie wypruć, pamiętaj.
>Potem i o hamakach moze pomyslec. Ja na ten przyklad juz mam zarezerwowany hamak w Cha - Am. Tylko troche chce odczekac, albowiem Szmaragdowego Bhudde rowniez chce nawiedzic, a tam ciagle goraco.
Proletariackim Gorgonom kurorty w głowi. Za nic mają zaproszenie ubogiego Perseusza, bo w podartych portkach łazi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Te portki mogą być seksowne... ale to tylko na marginesie, jakby co
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > >Pfff...! Czy Gorgony czegokolwiek sie lekaja ???> Perseusza, dobrze łby obcina.Tylko mnie, bo tylko ja z trzech jestem smiertelna. A bez krwi z mojej dekpitacji nie byloby Pegaza, przez co Niebo znacznie by ucierpialo. Docen wiec moje poswiecenie. > >A jak Gorgona ma misje, to nie ma to-tamto! Wypelnic musi i juz, bo taki ma moralny imperatyw. Zas niebo gwiazdziste nad soba.> Tak? Z racji gwiaździstego nieba, królika zadusić? No tak, przecież to moralność Gorgony. I flaki, koniecznie wypruć, pamiętaj.Och, znowu zapominasz, ze do gwiazd tylko przez ciernie. Albo zar okrutny paleniska, w ktorym idee sie doskonala do postaci krystalicznej. > >Potem i o hamakach moze pomyslec. Ja na ten przyklad juz mam zarezerwowany hamak w Cha - Am. Tylko troche chce odczekac, albowiem Szmaragdowego Bhudde rowniez chce nawiedzic, a tam ciagle goraco.> Proletariackim Gorgonom kurorty w głowi. Za nic mają zaproszenie ubogiego Perseusza, bo w podartych portkach łazi.> No, to teraz zaluje, ze z Gold Coast nie wyslalam Ci kartki  Ale na co Ty narzekasz, nie pojmuje ! Myken za malo???
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Och, znowu zapominasz, ze do gwiazd tylko przez ciernie. Albo zar okrutny paleniska, w ktorym idee sie doskonala do postaci krystalicznej.Oto dałaś mi nadzieje. Zapomniałem bowiem o tym krysztale czystym, co w popiele powstał i to co z niego zrodzone, ku gwiazdom nas poniesie. Wszak droga nie musi być krwawa ani ciernista. > >>Potem i o hamakach moze pomyslec. Ja na ten przyklad juz mam zarezerwowany hamak w Cha - Am. Tylko troche chce odczekac, albowiem Szmaragdowego Bhudde rowniez chce nawiedzic, a tam ciagle goraco.> >Proletariackim Gorgonom kurorty w głowi. Za nic mają zaproszenie ubogiego Perseusza, bo w podartych portkach łazi.> >> No, to teraz zaluje, ze z Gold Coast nie wyslalam Ci kartki  > Ale na co Ty narzekasz, nie pojmuje !> Myken za malo???Mykeny opuściłem, eony temu, w podróżny jestem, czasami przystanę. Drogi cierniste, czasem krwią zalane, stąd dziury i plamy na portkach mych. Wierzę jednak, ze w tej drodze jest sens, a celem konstelacja gwiazd, Feniksem zwana. Hamak rozpiąłem nad morzem pewnym, co na północ od myśli Twoich. Jakbyś jednak, z zaproszenia skorzystać chciała, omijając duchotę i parność strefy, w którą się udać zamierzasz, a znam ją przecież, często tam bywałem, to zaproszenie nadal aktualne. >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >Mam znajomego, który chętnie pożyczy od ciebie dużą sumę pieniędzy po zastaw hipoteczny swojego mieszkania. Znając go, mogę założyć, że pieniądze przeputa i chcąc je od niego odzyskać będziesz musiała przejąć jego mieszkanie. Jest tylko jedno, ale, w tym mieszkaniu mieszkają jego liczne dzieci i żona, będziesz musiała je wypędzić na ulicę, a kto wie, czy nawet nie w zimie na siarczysty mróz. Ponieważ zdecydowanie nie jesteś zwolenniczką odpowiedzialności zbiorowej, zrezygnujesz z roszczenia. Jesteś dobrym człowiekiem i nie pozwolisz przecież, żeby jego dzieci zamarzły na mrozie.
Ale przed takimi właśnie sytuacjami chroni ludzi np. polskie prawo. Nie istnieje już coś takiego jak eksmisja na bruk. I z pełną determinacją i świadomością argumentuje w ten sposób zamiast podejść do problemu abstrakcyjnie, bo i ty nie potrafisz abstrakcyjnie rozmawiać i kiedy tylko ktoś chce pogadać o czymś w teorii zarzucasz go jakimiś niepasującymi argumentami. Poza tym konsekwencje ponosi tylko osoba pożyczająca - ona traci mieszkanie, reszta tylko miejsce do spania (tj. nie tracą własności). Gdyby więc Twój przykład rozciągnąć na rok 1945 to wypędzić należałoby tylko skazanych za zbrodnie Niemców (bez rodzin) i zagarnąć tylko ich mienie (a nie np. szafę, którą jego żona dostała od babci). Bo dłużnik z przykładu złamał prawo i tylko on został za to ukarany, a jego rodzina ucierpiała na skutek jego działań (bo to on przepił kasę i stracił majątek na skutek swoich działań), a nie osoby pożyczającek - żadne z dzieci nie utraciło na rzecz Autografki swojej przytulanki, żona nie musiała oddać swojego samochodu (chyba, że miała wspólnotę majatkową, ale wtedy ponosi konsekwencje swojej zbytniej ufności), kuferek ze skarbami babci z kuchni pozostał w rodzinie. Gdyby więc wypędzenia działały na opisanej przez ciebie zasadzie - w pełni bym się z Tobą zgodził. Skoro masz już obietnicę mojej zgody - następnym razem pomyśl zanim wymyślisz przykład i być może zakończymy dyskusję w kordialnej zgodzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Gdyby więc Twój przykład rozciągnąć na rok 1945 to wypędzić należałoby tylko skazanych za zbrodnie Niemców (bez rodzin)
Propagandysto hitlerowskich idei, wypędzać mogli tylko hitlerowcy, ich prawo na to zezwalało, ich nikt nie wypędzał. Ja wiem, że odmowa przyznania wam hitlerowcom prawa do tego określenia siedzi wam jak gwóźdź w d...
To państwo niemieckie utraciło swoje terytoria wraz z nieruchomościami i było zobowiązane zrekompensować straty swoich obywateli za utracone mienie. Polska przejęła własność państwa niemieckiego, a nie własność obywateli niemieckich. Niemieccy obywatele musieli opuścić terytorium, które ich państwo utraciło. Opuścić zgodnie z prawem międzynarodowym, a to nazywa się przesiedleniem.
Czujesz się winny za krzywdy, które wyrządziłeś przesiedleńcom niemieckim, zabrałeś im ich własność, mordowałeś, krzywdziłeś, to teraz oddaj im, co zabrałeś, zrekompensuj straty, zapłać odszkodowanie za krzywdy i zasuwaj na wschód się osiedlać. Chyba, że cel twój jest inny, nie stracić chcesz, a zarobić. Ile ci płacą hitlerowscy propagandyści za twoja pracę na ich rzecz?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>To państwo niemieckie utraciło swoje terytoria wraz z nieruchomościami
"Poniemiecki" budynek, w którym mieszkam, nigdy nie był własnością państwa niemieckiego.
>Ile ci płacą hitlerowscy propagandyści za twoja pracę na ich rzecz?
Znowu inwektywy? Jeśli nie zarzucisz zwyczaju nazywania hitlerowcami, lub hitlerowskimi propagandystami wszystkich tych, których stosunek do Niemców jest różny od Twojego, pożegnasz się z forum ostatecznie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>To państwo niemieckie utraciło swoje terytoria wraz z nieruchomościami > "Poniemiecki" budynek, w którym mieszkam, nigdy nie był własnością państwa niemieckiego. >>Ile ci płacą hitlerowscy propagandyści za twoja pracę na ich rzecz? > Znowu inwektywy? Jeśli nie zarzucisz zwyczaju nazywania hitlerowcami, lub hitlerowskimi propagandystami wszystkich tych, których stosunek do Niemców jest różny od Twojego, pożegnasz się z forum ostatecznie.
Skąd to wzburzenie placowniku? Przecież nie nazywa nikogo hitlerowcem. Ja to pytanie traktuje jako retoryczne, wiesz przecież co to znaczy, w którym zawarta jest pewna sugestia, że te jak i Twoje osobiste poglądy, są zbieżne i wspierają neonazistowskie postawy. Ja tu sie z belvedere zgadzam. Tym bardziej, ze pytany o swoje intencje, nie raczyłeś odpowiedzieć, albo posługiwałeś się takimi sposobami erystyki, które powinny zwrócić na Ciebie, uwagę moderatora, no ale sam nim jesteś.
Będziesz siłą moderacji, zwalczał tych, co im się nie podoba, odgrzebywanie trupa hitleryzmu? Tych, co występują przeciwko neonazizmowi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Twoje osobiste poglądy, są zbieżne i wspierają neonazistowskie postawy.
Twoja durnota witwosie nie zna granic, ja też niestety jestem durna, nie zauważamy ewolucji językowej, nie idziemy z postępem, jesteśmy zacofanymi wsteczniakami. Dzisiaj, przepędzenie, nazywa się polską racją stanu, ona to prowadzi nas ku jeszcze lepszemu od lepszego, do którego nas już doprowadziła. Zwróć uwagę witwosie, że spełnia ona oczekiwania ludu, a nawet je wyprzedza, ku powszechnej radości. Już więcej nie wyprowadzisz mnie na manowce, nie zwiedziesz mnie niewinnej na bezdroża wszeteczne, od teraz będę ramię w ramię z placownikiem i dnakiem hartowała prawdziwy patriotyzm, a plwała będę na wstecznictwo, przy którym się upierasz.
Proszę o przebaczenie bezprawnie obrabowanych i wygnanych Niemców z ich ojczyzny. Domagam się natychmiastowego zwrotu ich zrabowanego mienia i zagarniętych terytoriów. Ponadto, zgodnie z obowiązującym prawem, wypłatę odszkodowań za spowodowane straty i szkody. Nie widzę najmniejszego powodu dalej chronić morderców dwóch pół miliona wymordowanych z premedytacją bezbronnych ofiar polskiej eksterminacji narodu niemieckiego. Nie pozwolę, żeby sobie dalej bezkarnie korzystali ze zrabowanego, mordercy i poplecznicy czystek etnicznych. Fora ze dwora zbrodniarze i spadkobiercy tych ohydnych zbrodni, już czas pakować manatki, sprawiedliwość dziejowa nie będzie czekała na wasze ociąganie, paszli won bandziory. Dość wampiry picia niewinnej niemieckiej krwi, na razie wykryłam tu takie trzy nieludzkie bestie, placownika, Bryłowskiego i dnaka, co przeprosinami chcą zatuszować swoje zbrodnie i paść się dalej na krzywdzie swoich ofiar. Koniec was już bliski, oddacie wszystko, co nie wasze złodzieje, dodam jeszcze, kanalie, co niemowlęta, kobiety i starców na mróz wypędzały. Wstydzę się za was nikczemnicy.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>To państwo niemieckie utraciło swoje terytoria wraz z nieruchomościami > "Poniemiecki" budynek, w którym mieszkam, nigdy nie był własnością państwa niemieckiego. Mylisz się. Niezależnie co było, czy dalej jest wpisane w Księgach Wieczystych majątek obywateli państwa niemieckiego przechodził na własność Skarbu Państwa polskiego z mocy prawa na podstawie porozumień Wielkiej Trójki i traktatów pochodnych. Nawet jak był to obywatel niemiecki wyznania mojżeszowego czy taki co zginął w obozie niemieckim. Liczy się fakt posiadania obywatelstwa niemieckiego w chwili rozpoczęcia wojny czyli 1 września 1939r. Państwo niemieckie zobowiązywało się wypłacić odszkodowanie za utracone mienie swoim obywatelom. Stąd niesamowity problem z mieniem pożydowskim. Ci Niemcy/Żydzi co mieli obywatelstwo niemieckie tracili majątek na rzecz Skarbu Państwa polskiego. Polacy/Żydzi mają prawo do odszkodowania lub zwrotu mienia w Polsce ale muszą wykazać , że byli obywatelami Polski. Brak znajomości prawa i to nawet wśród bożejłaski polityków powoduje , że zarówno organizacje niemieckie jak i żydowskie usiłują wymusić od Polski nienależne odszkodowania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>>>To państwo niemieckie utraciło swoje terytoria wraz z nieruchomościami >> "Poniemiecki" budynek, w którym mieszkam, nigdy nie był własnością państwa niemieckiego. >Mylisz się.
Miałabyś rację gdybym polemizował ze stwierdzeniem "To państwo niemieckie utraciło swoje terytoria wraz z nieruchomościami swoimi i swoich obywateli". Ale nie zamierzam o to kruszyć kopii. Zakładając prawomocność jałtańskiego dyktatu sytuacja prawna mienia poniemieckiego nie budzi moich wątpliwości, chociaż z uporem wmawia mi się tutaj coś wręcz przeciwnego. Nie zamierzam niczego nikomu zwracać, ani nawet nie nawołuję do tego.
Gdzieś czytałem, nie pamiętam już gdzie, że w Średniowieczu kat przed egzekucją prosił skazańca o wybaczenie. Chodzi mi cały czas o to, abyśmy, jako potomkowie powojennych egzekutorów prawa, poczuwali się do tego samego w stosunku do ówczesnych skazańców.
>Stąd niesamowity problem z mieniem pożydowskim. Ci Niemcy/Żydzi co mieli obywatelstwo niemieckie tracili majątek na rzecz Skarbu Państwa polskiego. Polacy/Żydzi mają prawo do odszkodowania lub zwrotu mienia w Polsce ale muszą wykazać , że byli obywatelami Polski.
Namieszałaś nieco. Problem ten nie dotyczy Ziem Odzyskanych. Majątki osób narodowości żydowskiej, niezależnie od ich obywatelstwa, nie przeszły tutaj automatycznie na własność Skarbu Państwa, jako że narodowość ta bez wątpienia doznawała ograniczeń prawnych po dniu 30 stycznia 1933. Traktuje o tym Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 27 maja 1946 r (Dz. U.Nr2S,poz. 182)
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
> Namieszałaś nieco. Problem ten nie dotyczy Ziem Odzyskanych. Obywatele niemieccy tracili w ten sposób majątek w całej Polsce. Nie ma znaczenia gdzie były położone ( w granicach Polski). Dużo było ich na Śląsku, Małopolsce, a także w Gdańsku i na całym Pomorzu a nawet w Warszawie. I też byli wysiedlani.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Chyba nie ma sensu spierać się o fakty.
Z mocy samego prawa na własność Skarbu Państwa przeszedł wszelki majątek: a) Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska, b) obywateli Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska, z wyjątkiem osób narodowości polskiej lub przez Niemców prześladowanej, c) niemieckich i gdańskich osób prawnych prawa publicznego, d) spółek kontrolowanych przez obywateli niemieckich lub gdańskich albo przez administrację niemiecką lub gdańską oraz e) osób zbiegłych do nieprzyjaciela. Dekret KRN z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich. {Dz. U. Nr 13, poz. 87)
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Namieszałaś nieco. Problem ten nie dotyczy Ziem Odzyskanych. Majątki osób narodowości żydowskiej, niezależnie od ich obywatelstwa, nie przeszły tutaj automatycznie na własność Skarbu Państwa, jako że narodowość ta bez wątpienia doznawała ograniczeń prawnych po dniu 30 stycznia 1933. Traktuje o tym Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 27 maja 1946 r (Dz. U.Nr2S,poz. 182)
Belvedere, belvedere, choć tutaj! Patrz, Alicja(Duda), namieszała. Dudo nie mieszaj.
Oddać Niemcom, niecnie zrabowana własność, zwrócić Żydom ich majątki, wszystkim wypłacić odszkodowania. Martyrologia narodu niemieckiego jest okrutna. Mordowani katowani i na koniec wypędzeni z ziemi, która od zawsze do nich należała. Przecież jest tez mały Hans i jego rodzina. Nadszedł czas rozliczenia ostatecznego. Czas zapłacić za wywołaną wojnę, za obozy koncentracyjne, za ból i cierpienia, jakiego doznały narody świata ze strony Polski i Polaków. Racje ma Z Bryłowski, gardząc tym podłym narodkiem, co na wschodnich rubieżach, katował od wieków narody, co pokój miłowały, powołując sie przy tym na wartości chrześcijańskie. Płacowniku, składam samokrytykę. Jak mogłem pytać jaki jest twój cel? Powinienem wiedzieć, ze walczysz o ideały, o kryształy Prawdy i Sprawiedliwości.
Belvedere, pokłońmy sie nisko, przed tą Prawda, uderzmy w piersi gestem pokutnym i zabierajmy się stad. Będziemy kible, na niemieckich dworcach czyścić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Majątki osób narodowości żydowskiej, niezależnie od ich obywatelstwa, nie przeszły tutaj automatycznie na własność Skarbu Państwa, jako że narodowość ta bez wątpienia doznawała ograniczeń prawnych po dniu 30 stycznia 1933. Traktuje o tym Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 27 maja 1946 r (Dz. U.Nr2S,poz. 182)
Nie musiałem zbyt długo czekać. Wiedziałem, ze powrócisz do tematu, który ci tak ponoć obrzydł.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Znowu inwektywy?
Tak, ale teraz już tylko słuszne. Teraz wyklinam złodziei mienia niemieckiego i ich zbrodniarzy. A każdego krytyka hitleryzmu skopię bezlitości, witwos dostanie pierwszy, odechce mu się występować przeciwko polskiej racji stany. Niech żyje faszyzm i wszyscy obrońcy hitleryzmu, koniec ślepej nienawiści, od teraz będziemy się wszyscy kochali.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Znowu inwektywy? >Tak, ale teraz już tylko słuszne. Teraz wyklinam złodziei mienia niemieckiego i ich zbrodniarzy. A każdego krytyka hitleryzmu skopię bezlitości, witwos dostanie pierwszy, odechce mu się występować przeciwko polskiej racji stany. Niech żyje faszyzm i wszyscy obrońcy hitleryzmu, koniec ślepej nienawiści, od teraz będziemy się wszyscy kochali.
O, właśnie! W imię tej miłości składam samokrytykę i obiecuje bezwzględną poprawę. Za kare jestem gotów zapoznać się z tymi Niemkami, o których mówiłaś i w ramach zadośćuczynienia, poprawić genetycznie tę rasę panów, wprowadzając w nią, moje czysto aryjskie cechy. Jako miejsce wymiany gestów pojednania, proponuję jakieś miasto, na ziemiach niecnie Niemcom, przez Polaków zrabowanych. Może być to np. Szczecin. Przepraszam, Stettin.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
Oczywiście pomyłka, minus, nie plus.
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Trochę mnie przeraża pewna pani niepamięć. Część terytoriów zajmowanych przez Niemców, to przecież kiedyś były ziemie polskie. W taki, czy inny sposób wciągnięte pod juryzdykcję niemiecką. Czyż nie? Jesli mamy pamiętać, to niech ta prawda będzie o szerszym spektrum działania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Chyba, że cel twój jest inny, nie stracić chcesz, a zarobić. Ile ci płacą hitlerowscy propagandyści za twoja pracę na ich rzecz? Wiesz? Mam dziwne uczucia. To, ze placownik za nic ma wartości cywilizacyjne, wiadomo nie od dzisiaj, zwłaszcza te, płynące z chrześcijaństwa. Ale że wspiera roszczeniowe postawy, Niemców w stosunku do Polaków, charakterystyczne dla neonazizmu, to akcent nowy. Wiecznym zabanowaniem nawet grozi. Zapytam więc. Co Pani Prezes PSR na to?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> To, ze placownik za nic ma wartości cywilizacyjne, wiadomo nie od dzisiaj, zwłaszcza te, płynące z chrześcijaństwa. Ale że wspiera roszczeniowe postawy, Niemców w stosunku do Polaków, charakterystyczne dla neonazizmu, to akcent nowy. Jeśli jednak posądzasz mnie o różne, mniej lub bardziej brzydkie rzeczy, to rób to wprost. Z uwagi choćby na samą estetykę, jeśli innych powodów nie uważasz za na tyle ważne, abyś miał się nimi przejmować. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >To, ze placownik za nic ma wartości cywilizacyjne, wiadomo nie od dzisiaj, zwłaszcza te, płynące z chrześcijaństwa. Ale że wspiera roszczeniowe postawy, Niemców w stosunku do Polaków, charakterystyczne dla neonazizmu, to akcent nowy.> Jeśli jednak posądzasz mnie o różne, mniej lub bardziej brzydkie rzeczy, to rób to wprost. Z uwagi choćby na samą estetykę, jeśli innych powodów nie uważasz za na tyle ważne, abyś miał się nimi przejmować.Pytam wprost, Panią Prezes. Co tym tu przytaczasz? Odpowiedź masz przecież poniżej. Nie czytasz? :http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,243235#w244309
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Wygląda na to, że wybicie Niemców do ostatniego niemowlaka nie byłoby moralnie naganne.
Zapytaj o to Michała P. On przeżył, ofiarą nie był, pewnie nie miał żadnego powodu żeby tak uważać.
Nałkowska, Medaliony - Człowiek jest mocny
To relacja Michała P. - młodego i silnego Żyda,
Wbiegali bezładnie po kładce w czeluść ustawionego tyłem do pałacu, wielkiego jak wagon meblowy, auta gazowego." Zamykały się hermetyczne drzwi, zza których dochodziły krzyki przerażenia, wołanie o pomoc i silne uderzenia w ściany wozu. "Pasażerowie" ginęli, dusząc się dymem spalinowym.
"- Zaprowadziłem do samochodu mojego ojca i moją matkę. Później zaprowadziłem siostrę i jej pięcioro dzieci, i mojego brata z żoną i trojgiem dzieci." Sam też chciał pojechać wraz z nimi, ale mu nie zezwolono.
Pewnego wtorku, trzecim transportem ponownie dostarczono zabitych. Wśród nich Michał rozpoznał ciała swojej żony i dzieci "(...) chłopiec miał siedem lat, dziewczynka cztery. Wtedy położyłem się na zwłokach mojej żony i powiedziałem, żeby mnie zastrzelili." Nie uczyniono tego. Niemiec rzekł: "Człowiek jest mocny, może jeszcze dobrze popracować."
Już zapytałaś Michała P, dlaczego nie starcza mu sił żeby się pochylić nad losem małego Hansa?
A zapytałaś Bryłowskiego czy to aby na pewno elementarna przyzwoitość pozwala mu winić Michała P za losy Hansa?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
>Już zapytałaś Michała P, dlaczego nie starcza mu sił żeby się pochylić nad losem małego Hansa?
A czy tragedia Michała P. nie wyniknęła aby właśnie z takiego pozbawionego empatii myślenia Niemców, które nie pozwoliło im się pochylić nad losem członków jego rodziny?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Już zapytałaś Michała P, dlaczego nie starcza mu sił żeby się pochylić nad losem małego Hansa? >A czy tragedia Michała P. nie wyniknęła aby właśnie z takiego pozbawionego empatii myślenia Niemców, które nie pozwoliło im się pochylić nad losem członków jego rodziny?
Przeczytałem cztery razy i nie wiem, co chcesz powiedzieć. Mieli się pochylić nad losem ofiar własnych zbrodni?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Przeczytałem cztery razy i nie wiem, co chcesz powiedzieć. Mieli się pochylić nad losem ofiar własnych zbrodni?
Gdyby widzieli, w tych zamordowanych przez nich Żydach, ludzi - nie doszłoby do tej zbrodni.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Przeczytałem cztery razy i nie wiem, co chcesz powiedzieć. Mieli się pochylić nad losem ofiar własnych zbrodni? >Gdyby widzieli, w tych zamordowanych przez nich Żydach, ludzi - nie doszłoby do tej zbrodni.
Problem w tym, że nie widzieli. Więc do czego się odnosisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >>>Przeczytałem cztery razy i nie wiem, co chcesz powiedzieć. Mieli się pochylić nad losem ofiar własnych zbrodni? >>Gdyby widzieli, w tych zamordowanych przez nich Żydach, ludzi - nie doszłoby do tej zbrodni. >Problem w tym, że nie widzieli. Więc do czego się odnosisz?
W tym, że jeżeli analogicznie w małym Hansie nie widzimy człowieka, to i my możemy kiedyś stać się pozbawionymi uczuć potworami.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>>Przeczytałem cztery razy i nie wiem, co chcesz powiedzieć. Mieli się pochylić nad losem ofiar własnych zbrodni? >>>Gdyby widzieli, w tych zamordowanych przez nich Żydach, ludzi - nie doszłoby do tej zbrodni. >>Problem w tym, że nie widzieli. Więc do czego się odnosisz? >W tym, że jeżeli analogicznie w małym Hansie nie widzimy człowieka, to i my możemy kiedyś stać się pozbawionymi uczuć potworami.
Bo co? Bo został wysiedlony z rodzicami?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
>>W tym, że jeżeli analogicznie w małym Hansie nie widzimy człowieka, to i my możemy kiedyś stać się pozbawionymi uczuć potworami. >Bo co? Bo został wysiedlony z rodzicami?
Zginął podczas podróży. Ale Ciebie, to nie interesuje. I pytasz, o co chodzi z tą zbiorową odpowiedzialnością? Ja o Tobie nie powiem, że nie rozumiesz. O, nie. Powiem, że nie chcesz rozumieć.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>W tym, że jeżeli analogicznie w małym Hansie nie widzimy człowieka, to i my możemy kiedyś stać się pozbawionymi uczuć potworami. >>Bo co? Bo został wysiedlony z rodzicami? >Zginął podczas podróży. Ale Ciebie, to nie interesuje. I pytasz, o co chodzi z tą zbiorową odpowiedzialnością?
A to jednak uśmierciłaś Hansa? Dzieci i ich rodzice ginęli faktycznie podczas wysiedlenia. Jadąc miesiąc na miejsce zsyłki, na Kołymę i do Kazachstanu, często bez jedzenia i picia. To byli Polacy, więc nieważne. Wątpię, żeby Hans miał zginać, w drodze za Odrę. Aczkolwiek mógł. Ginie też dziecko, które wybiegło na ulicę za piłką. Jak chcesz sobie mieć trupa Hansa, to miej. Pamiętaj, ze Niemcy też wiali, nie czekali na armię radziecką. A jak ktoś zginął podczas ucieczki, to już w porządku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> A to jednak uśmierciłaś Hansa? Dzieci i ich rodzice ginęli faktycznie podczas wysiedlenia. Jadąc miesiąc na miejsce zsyłki, na Kołymę i do Kazachstanu, często bez jedzenia i picia. To byli Polacy, więc nieważne.Wybacz, ale przemawia przez Ciebie moralność Kalego. Co mam jeszcze napisać? Że nie ma w Tobie miłosierdzia? We mnie ma prawo nie być.  Ale w Tobie?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A to jednak uśmierciłaś Hansa? Dzieci i ich rodzice ginęli faktycznie podczas wysiedlenia. Jadąc miesiąc na miejsce zsyłki, na Kołymę i do Kazachstanu, często bez jedzenia i picia. To byli Polacy, więc nieważne. >Wybacz, ale przemawia przez Ciebie moralność Kalego. Co mam jeszcze napisać? Że nie ma w Tobie miłosierdzia?
Ja tam chciałem Hansowi uratować życie, ale jak się uparłaś, ze ma być trup, to niech Ci będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | spray (5875 punktów) | >>Już zapytałaś Michała P, dlaczego nie starcza mu sił żeby się pochylić nad losem małego Hansa? >A czy tragedia Michała P. nie wyniknęła aby właśnie z takiego pozbawionego empatii myślenia Niemców, które nie pozwoliło im się pochylić nad losem członków jego rodziny? > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe] Obawiam sie, ze ci Niemcy wlasnie byli pelni empatii. Najczesciej byli dobrymi mezami i ojcami, w porywach nawet cudownymi. Kochali muzyke i ptaszki,oraz piekne kwiaty i czarowne widoki natury, oraz - jak kazdy wrazliwiec i dobry czlowiek jednoczesnie - pochylali sie nad kazdym czlowiekiem, z empatia wlasnie. Obawiam sie, ze tam wcale nie brak empatii pozwalal na okropienstwa. O tym juz duzo pisano i mowiono: chodzilo o takie traktowanie wrogich nacji, ktore odmawialo przedstawicielom tychze czlowieczenstwa. A nawet prawdopodobnie wiecej, bo jesli ptaszki, kwiatki i kotki z pieskami pospolu, zdolne byly wzbudzic w oprawcy tkliwe uczucia, a juz zydowskie dziecko nie ? Najpierw wykreowano wroga, a potem odmowiono mu wszelkich cech istoty czujacej i myslacej. Wroga uprzedmiotowiono. Wlasnie dlatego, zeby nie dochodzilo do kolizji sumienia. Tak, sprawila to ideologia, ktorej inaczej byc moze przyjac bylo nie sposob, a trzeba bylo, bo wlasciwie ta ideologia przeciez nie na tym polegala w swoich podstawach , to byl tylko efekt uboczny i konieczny zarazem , ze wzgledu na jej zasadniczy trzon, a ten byl nadzwyczajnie atrakcyjny. Z kolei odmawiajac jej przyjecia, samemu stawalo sie wrogiem. Czy kazdego stac na heroizm ? Chyba wlasnie malo kogo. Ale tez ideologia nie znalazlaby wystarczajacego zaplecza i pozywki, zdechlaby wczesnie, gdyby caly ten ogromny zbior niewinnych z zalozenia nie wsparl jej aktywnie. Nawet milczacy sprzeciw prawych i niewinnych zdusilby ja w zarodku, gdyby prawych i niewinnych bylo wiecej. Dlatego uwazam, ze to Belvedere ma racje. A nadto , ze Niemcom po IIWW i tak wiele uszlo plazem, bo stali sie elementem rozgrywek w nowym ukladzie sil po wojnie i sporo na tym wygrali. Otrzymali tez niezwykly dar od losu : mozliwosc ogolnonarodowej refleksji, ktora choc mocno zroznicowana, w ogolnym trendzie uczynila z nich narod, czy moze raczej panstwo - silne i rozwazne. I dlatego pokolenia powojenne niemal w calosci reprezentuja to, co w Europie sie ceni i powaza. A ci starsi niczego nie zapomnieli i w wiekszosci uczynilo to z nich ludzi pokornych w najlepszym tego slowa znaczeniu. Przynajmniej ja tak wspolczesnych Niemcow widze, bo takich znam i wsrod takich na codzien przebywam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Dobry tekst, ale nie do końca się z nim zgadzam.
>Otrzymali tez niezwykly dar od losu : mozliwosc ogolnonarodowej refleksji, ktora choc mocno zroznicowana, w ogolnym trendzie uczynila z nich narod, czy moze raczej panstwo - silne i rozwazne. >I dlatego pokolenia powojenne niemal w calosci reprezentuja to, co w Europie sie ceni i powaza. A ci starsi niczego nie zapomnieli i w wiekszosci uczynilo to z nich ludzi pokornych w najlepszym tego slowa znaczeniu. >Przynajmniej ja tak wspolczesnych Niemcow widze, bo takich znam i wsrod takich na codzien przebywam.
Zawsze trzeba pamiętać, ze okropieństwo II WŚ, zrodziło się w kolebce, współczesnej, zachodniej myśli, cywilizacyjnej, Oparło się na poczuciu wartości własnej nacji, jej wyższości nad innymi. Nie sadze, a widzę to przecież, ze Niemcy nie rezygnują z chęci dominacji. Wykorzystują siłę własnego państwa, zabezpieczając interesy własnego narodu. Nie dziwi mnie to. Po to jest rząd właśnie, żeby dawać obywatelom poczucie siły i bezpieczeństwa. Niemcy nie zrezygnują z dążenia do dominacji. Przeciwstawić temu można jedynie skonsolidowaną politykę innych państw UE.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > Zawsze trzeba pamiętać, ze okropieństwo II WŚ, zrodziło się w kolebce, współczesnej, zachodniej myśli, cywilizacyjnej, Oparło się na poczuciu wartości własnej nacji, jej wyższości nad innymi. Nie sadze, a widzę to przecież, ze Niemcy nie rezygnują z chęci dominacji.Kazde panstwo dazy do dominacji, a cywilizowane prawa trzymaja to w ryzach. Dopoki beda istniec panstwa i narody, takie tendencje sa nieuniknione. > Wykorzystują siłę własnego państwa, zabezpieczając interesy własnego narodu.No, ba ! > Nie dziwi mnie to. Po to jest rząd właśnie, żeby dawać obywatelom poczucie siły i bezpieczeństwa. Niemcy nie zrezygnują z dążenia do dominacji.Zadne z panstw Unii nie rezygnuje albo z dazenia do dominacji, albo z kazdej mozliwosci zaznaczenia, jak bardzo sie liczy, kiedy sie nie bardzo liczy, a chce sie liczyc  Wiesz , o czym mowie. > Przeciwstawić temu można jedynie skonsolidowaną politykę innych państw UE.I to sie laczy z powyzszym. Sila w jednosci. Ja odnosze wrazenie, ze to wlasnie Niemcy ze wszystkich panstw Unii ,najbardziej daza do ujednolicenia polityki - nie tylko zagranicznej. Bo to jest logiczne, a Niemcy sa pragmatyczni. A co tymczasem widzimy ? Propozycje autonomizacji Slaska, albo Kaszub, albo Wielkopolski... I to wszystko tylko na ruinach historii ! To wszystko jest sprawa wypracowania zadowalajacego wszystkich konsensusu. Wszystkie dzialania odsrodkowe rozwalaja taki projekt. Z kolei odmawianie najsilniejszemu prawa do bycia najsilniejszym, kiedy najsilniejszy jest jak najlagodniejszy tygrys, jest skrajna glupota dazaca do obudzenia tygrysa  A przecie mozna probowac sklecic jakis raj na ziemi, gdzie tygrys (czy inny lew) z owieczka bedzie sie wygrzewal w lagodnym sloncu demokracji. I komu to przeszkadza ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> To wszystko jest sprawa wypracowania zadowalajacego wszystkich konsensusu. Wszystkie dzialania odsrodkowe rozwalaja taki projekt. Z kolei odmawianie najsilniejszemu prawa do bycia najsilniejszym, kiedy najsilniejszy jest jak najlagodniejszy tygrys, jest skrajna glupota dazaca do obudzenia tygrysa A przecie mozna probowac sklecic jakis raj na ziemi, gdzie tygrys (czy inny lew) z owieczka bedzie sie wygrzewal w lagodnym sloncu demokracji.Łagodności tygrysa będę pewien, gdy go nie będzie. Osiągnąć to można droga pokojową, rzekłbym, pełna miłości. Poprzez intensywną kopulację prokreacyjną, ponadnarodową. Jestem typem nordyckim, ale Niemki takie brzydkie, nie będę im doskonalił rasy. Mogę do Francji, albo Włoch. Mieszanie genów dobrze wpływa na jakość produktu, pod każdym względem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >Łagodności tygrysa będę pewien, gdy go nie będzie. Zgladzenie wszystkich tygrysow nie jest dobrym pomyslem na uzyskanie raju na Ziemi. Nie uwazasz ? >Osiągnąć to można droga pokojową, rzekłbym, pełna miłości. Poprzez intensywną kopulację prokreacyjną, ponadnarodową. Z ta prokreacja, to moze jednak troche sie opanuj. Swiat stoi w obliczu przeludnienia. Sama milosc starczy dla zbudowania zdrowych relacji miedzyludzkich, a nawet miedzynarodowych. A w Azji i w Afryce trzeba propagowac srodki anty na rowni z miloscia blizniego. >Jestem typem nordyckim, ale Niemki takie brzydkie, nie będę im doskonalił rasy. Mogę do Francji, albo Włoch. Mieszanie genów dobrze wpływa na jakość produktu, pod każdym względem. Zbyt odleglych genow - niekoniecznie. Ale, ale ! Ja znam pare calkiem ladnych Niemek. Skoro sie tak reklamujesz, moze ulatwie Ci kontakt z niebrzydkimi, zebys bez wstretu zaciesnial sojusz niemiecko - polski w ramach UE ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>>Osiągnąć to można droga pokojową, rzekłbym, pełna miłości. Poprzez intensywną kopulację prokreacyjną, ponadnarodową. >Z ta prokreacja, to moze jednak troche sie opanuj.
Nie psuj tej pięknej wizji. Zgadzam sie na miłość i trochę prokreacji. Raz do roku, w Skiroławkach.
>>Jestem typem nordyckim, ale Niemki takie brzydkie, nie będę im doskonalił rasy. Mogę do Francji, albo Włoch. Mieszanie genów dobrze wpływa na jakość produktu, pod każdym względem. >Zbyt odleglych genow - niekoniecznie.
No nie mówię o szympansach bonobo.
>Ale, ale ! >Ja znam pare calkiem ladnych Niemek.
Nie ma ładnych Niemek, chyba, że to pozostałości po armii amerykańskiej. Jak ładne, to mogę poprawić im rasę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Nie ma ładnych Niemek, chyba, że to pozostałości po armii amerykańskiej.
Boże jakiś ty witwos gupi, czyś ty widział, kiedy Rosjankę? Gdybyś widział, to nie byłbyś taki gupi.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kowalska (14008 punktów) | >>Nie ma ładnych Niemek, chyba, że to pozostałości po armii amerykańskiej. >Boże jakiś ty witwos gupi, czyś ty widział, kiedy Rosjankę? Gdybyś widział, to nie byłbyś taki gupi.
Julek, brat Aleksa, tego co to na Oksywiu zaraz we Wrześniu, zginął pokochał Rosjankę... Babcia mi opowiadała, że była tak piękna, że ludziom się to w głowach nie mieściło. W ogóle w tamtych czasach ludziom piękno nie mieściło się nigdzie. Miłość i szczęście też było bezwymiarowe.
Tamarę wywieźli w głąb Rosji do łagru, a Julek w końcu wylądował w Ameryce. Szukał Jej do samej śmierci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Miłość i szczęście też było bezwymiarowe.
Kowalska, o czym Wy mówicie? Używacie słów z zapożyczonego języka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Nie ma ładnych Niemek, chyba, że to pozostałości po armii amerykańskiej. >Boże jakiś ty witwos gupi, czyś ty widział, kiedy Rosjankę? Gdybyś widział, to nie byłbyś taki gupi.
Jak dostałem czerwony paszport, to sru za granicę, do NRD. Łaziliśmy wiele godzin, tylko piwo i ich obrzydliwe likiery. Ani jednej ładnej dziewczyny. Zrobiliśmy zakład, o 12 piw. Ja twierdziłem, że nie ma ładnej Niemki. Już wygrałem, byliśmy na dworcu, czas powrotu, nagle, dziewczyna cud. Kolega wysłał mnie po piwo. Jakie było moje szczęście, kiedy podeszła i zapytała, czy nie możemy jej odsprzedać 5 Marek, oczywiście po polsku. Kolega poleciał po piwo. Jak ona rozpoznała, że my Polacy? Ja typ nordycki? Pewnie po tym, ze w ramionach byliśmy szersi niż w zadkach. Nie widziałem ładnej Niemki. Rosjanki śliczne tak. Wczoraj spotkałem tego kolegę nad jeziorem, po dwunastu latach niewidzenia. Jest wykładowcą na jednej uczelni w Bremie. Dzisiaj tez się umówiliśmy, zapytam, czy przez te dwadzieścia lat pracy tam, może wśród swoich studentek, coś dojrzał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >>Nie ma ładnych Niemek, chyba, że to pozostałości po armii amerykańskiej.> >Boże jakiś ty witwos gupi, czyś ty widział, kiedy Rosjankę? Gdybyś widział, to nie byłbyś taki gupi.> Jak dostałem czerwony paszport, to sru za granicę, do NRD. Łaziliśmy wiele godzin, tylko piwo i ich obrzydliwe likiery. Ani jednej ładnej dziewczyny. Zrobiliśmy zakład, o 12 piw. Ja twierdziłem, że nie ma ładnej Niemki. Już wygrałem, byliśmy na dworcu, czas powrotu, nagle, dziewczyna cud. Kolega wysłał mnie po piwo. Jakie było moje szczęście, kiedy podeszła i zapytała, czy nie możemy jej odsprzedać 5 Marek, oczywiście po polsku. Kolega poleciał po piwo. Jak ona rozpoznała, że my Polacy? Ja typ nordycki? Pewnie po tym, ze w ramionach byliśmy szersi niż w zadkach. Nie widziałem ładnej Niemki. Rosjanki śliczne tak.> Wczoraj spotkałem tego kolegę nad jeziorem, po dwunastu latach niewidzenia. Jest wykładowcą na jednej uczelni w Bremie. Dzisiaj tez się umówiliśmy, zapytam, czy przez te dwadzieścia lat pracy tam, może wśród swoich studentek, coś dojrzał.> A Claudia Shiffer albo Heidi Klum? Jak z dziesięć lat temu byłem na wymianie studenckiej w Bielefeld, była tam pewna Katia, naprawdę piękna dziewczyna. Co ciekawe umawiała się głównie z Polakami, ponieważ twierdziła, że Niemcy ją nudzą  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> A Claudia Shiffer albo Heidi Klum? Jak z dziesięć lat temu byłem na wymianie studenckiej w Bielefeld, była tam pewna Katia, naprawdę piękna dziewczyna. Co ciekawe umawiała się głównie z Polakami, ponieważ twierdziła, że Niemcy ją nudzą  Rozmawiałem z kolegą. Mówi, że przez dwadzieścia lat, tez kilka widział. Nie ma ładnych Niemek. >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >A Claudia Shiffer albo Heidi Klum? Jak z dziesięć lat temu byłem na wymianie studenckiej w Bielefeld, była tam pewna Katia, naprawdę piękna dziewczyna. Co ciekawe umawiała się głównie z Polakami, ponieważ twierdziła, że Niemcy ją nudzą  > Rozmawiałem z kolegą. Mówi, że przez dwadzieścia lat, tez kilka widział. Nie ma ładnych Niemek.No cóż, chyba po prostu nie lubisz Niemców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> No cóż, chyba po prostu nie lubisz Niemców.  Zmiana stanowiska. Rozmawiałem powtórnie. Kolega potwierdza, że w 100% niemieckich rodzinach, ładne kobiety, są rzadkością. Tyle tylko, że już takich bardzo mało. Niemki mają różne pochodzenia, różne kolory skóry i w takim ujęciu, jest ładnych kobiet sporo. Ja mam jeszcze to wrażenie z epoki DDR i poczynionego z tym kolegą zakładu. Tu nic nie ma do lubienia Niemców, lub nie. Mogę być rasistą w stosunku do Murzynów, a do Murzynek nie? Pewnie, ze mogę. Nie powiem już nic o mulatkach. >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >To wszystko jest sprawa wypracowania zadowalajacego wszystkich konsensusu.
Takim konsensusem może być szacunek dla tragedii małego Hansa - człowieka i pogarda dla wszystkich, którzy domagają się szacunku dla małego Hansa - Niemca. Kiedy Niemiec mówi o sobie jestem człowiekiem, można i należy w nim widzieć człowieka, nawet wielkiego, kiedy mówi, jestem Niemcem, należy się go bać.
Kiedy człowiek pochodzenia niemieckiego upomina się o swoje prawa człowieka, należy to uszanować, kiedy domaga się praw, jako Niemiec, należy się odnieść do tego z pogardą. Nic nigdy nie zdejmie z narodu niemieckiego winy za to, co chcieli i co zrobili innym, jako naród niemiecki, dlatego każdy, kto odnosi się do tej wartości, musi mieć świadomość, że tym samym bierze na siebie ciężar tych win. To sami Niemcy doprowadzili się do tego, że ich wartości narodowe hańbią ich. Jednak i dzisiaj jest wielu, którzy odnoszą się do tych wartości, stawiają pomniki zbrodniarzom ludobójstwa, czczą ich "bohaterstwo" i żądają uznania ich "męczeństwa".
Autografka powie, że to też ludzie i jak każdemu człowiekowi należy im się mogiła. Oczywiście, że należy się człowiekowi, nikt nie broni, żeby syn pochował ojca i odwiedzał jego grób, bez względu na to, kim był jego ojciec. Ale czy ty Autografko chodzisz na groby swoich bliskich z trąbą i chorągwią? A ci dobrzy ludzie, bo przecież to są dobrzy ludzie, inaczej, po co mieli by chodzić z trąbą i chorągwiami na groby obcych sobie rodaków, chodzą na te groby i trąbią trąbami, i machają chorągwiami. Jak myślisz Autografko, oni oddają cześć zmarłym ludziom, czy manifestują tym poparcie i przywiązanie do idei holokaustu i jego "bohaterskich" wykonawców?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Autografka powie, że to też ludzie i jak każdemu człowiekowi należy im się mogiła. Oczywiście, że należy się człowiekowi, nikt nie broni, żeby syn pochował ojca i odwiedzał jego grób, bez względu na to, kim był jego ojciec. Ale czy ty Autografko chodzisz na groby swoich bliskich z trąbą i chorągwią? A ci dobrzy ludzie, bo przecież to są dobrzy ludzie, inaczej, po co mieli by chodzić z trąbą i chorągwiami na groby obcych sobie rodaków, chodzą na te groby i trąbią trąbami, i machają chorągwiami. Jak myślisz Autografko, oni oddają cześć zmarłym ludziom, czy manifestują tym poparcie i przywiązanie do idei holokaustu i jego "bohaterskich" wykonawców?
Wiesz, że nie o tych z chorągwiami pisałam, prawda? To po co ta demagogia?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Wiesz, że nie o tych z chorągwiami pisałam, prawda?
A gówno prawda. Pisałaś o małym Hansie, symbolu marketingu neofaszystowskiego, który ma na celu odwrócenie uwagi od zbrodni holokaustu. Albo jak każdy dewot niezdolny do oceny, ulegasz faszystowskim produktom, albo robisz to świadomie, jako neofaszystka.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | >>Wiesz, że nie o tych z chorągwiami pisałam, prawda? >A gówno prawda. Pisałaś o małym Hansie, symbolu marketingu neofaszystowskiego, który ma na celu odwrócenie uwagi od zbrodni holokaustu. Albo jak każdy dewot niezdolny do oceny, ulegasz faszystowskim produktom, albo robisz to świadomie, jako neofaszystka.
Albo - albo? Nie. To nie jest takie proste. Poza tym holokaust był pochodną wpojenia ludziom pogardy do Żydów, bo to właśnie pogarda, nie niechęć, nawet nie nienawiść, ale pogarda powoduje, że życie innego człowieka jesteśmy w stanie uznać za nieistotne do tego stopnia, że jego śmierć nie budzi w nas żadnej refleksji. No, to jak to tak? Sami gardzimy, a od innych wymagamy innego podejścia?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Sami gardzimy, a od innych wymagamy innego podejścia?
Mam ci tyle samo do powiedzenia, co ats42, za co dostał bana, ani więcej, ani na pewno mniej. A jednak coś dodam, taka już jestem dobra. Siędnij sobie na lipie i podłub...
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> Mam ci tyle samo do powiedzenia, co ats42, za co dostał bana, ani więcej, ani na pewno mniej.> A jednak coś dodam, taka już jestem dobra. Siędnij sobie na lipie i podłub...Cóż.  Można i w ten deseń. Co prawda nie przystaje on do mojego sposobu tworzenia relacji ze światem, ale skoro uważasz, że tylko czerń i biel pasuje do Twojej karnacji, to co ja mogę? Chociaż, może mogłabym Ci polecić wizażystę? Mam jednak problem. Deficyt drzew lipowych. Może być brzoza? Lubię brzozy. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> Cóż. Można i w ten deseń. Co prawda nie przystaje on do mojego sposobu tworzenia relacji ze światem, Nie przystaje, oj, nie przystaje. Rymy, naturalne i oczywiste dla belvedere, Tobie nijak nie chcą przyjść do głowy. Brzoza. Jaka brzoza!? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > Brzoza. Jaka brzoza!?Białokora, szelestnolistna - pomyślałam, że skoro nie ma lipy, to może belvedere pozwoli mi wybrać.  Lubię wszystkie drzewa, ale brzozy szczególnie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >Wiesz, że nie o tych z chorągwiami pisałam, prawda? To po co ta demagogia?
O ! I to jest dobry moment, Autografko, zeby Ci wyjasnic, dlaczego wspolczesnych Niemcow odbieram pozytywnie, a jednoczesnie zgadzam sie z Belvedere. Choragwie i traby niosa ci, ktorzy sa po prostu glosni, a wcale to nie znaczy, ze sa wszystkimi. Popatrz na Polske kaczorow, rydzykow, od strony Niemcow. Jakie dostrzezesz choragwie i traby ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >>Wiesz, że nie o tych z chorągwiami pisałam, prawda? To po co ta demagogia? >O ! I to jest dobry moment, Autografko, zeby Ci wyjasnic, dlaczego wspolczesnych Niemcow odbieram pozytywnie, a jednoczesnie zgadzam sie z Belvedere. >Choragwie i traby niosa ci, ktorzy sa po prostu glosni, a wcale to nie znaczy, ze sa wszystkimi. >Popatrz na Polske kaczorow, rydzykow, od strony Niemcow. Jakie dostrzezesz choragwie i traby ?
No właśnie. Tych głośnych zawsze słychać. Większość zazwyczaj chce spokojnie żyć. Nie tylko dzisiaj. Czy jeśli ktoś mieszkał obok Niemca, którego w miarę pozytywnie oceniał, to nad jego tułaczką czy śmiercią się nie zastanowi, nie westchnie? Powie: "dobrze mu tak"? Belvedere tak mówi. A Ty się z nią zgadzasz.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Obawiam sie, ze ci Niemcy wlasnie byli pelni empatii. Najczesciej byli dobrymi mezami i ojcami, w porywach nawet cudownymi. Kochali muzyke i ptaszki,oraz piekne kwiaty i czarowne widoki natury, oraz - jak kazdy wrazliwiec i dobry czlowiek jednoczesnie - pochylali sie nad kazdym czlowiekiem, z empatia wlasnie.
No właśnie. Chodzi o to, że nie nad każdym.
>Obawiam sie, ze tam wcale nie brak empatii pozwalal na okropienstwa. >O tym juz duzo pisano i mowiono: chodzilo o takie traktowanie wrogich nacji, ktore odmawialo przedstawicielom tychze czlowieczenstwa. A nawet prawdopodobnie wiecej, bo jesli ptaszki, kwiatki i kotki z pieskami pospolu, zdolne byly wzbudzic w oprawcy tkliwe uczucia, a juz zydowskie dziecko nie ? Najpierw wykreowano wroga, a potem odmowiono mu wszelkich cech istoty czujacej i myslacej. Wroga uprzedmiotowiono. Wlasnie dlatego, zeby nie dochodzilo do kolizji sumienia.
I to przez cały czas staram się przekazać. A ponieważ nie wierzę, że Niemcy są narodem szczególnie predysponowanym do popełniania okrucieństw i, że może się ono "zdarzyć" każdemu narodowi - uważam, że należy być czujnym również wobec samego siebie i nie pozwalać sobie na to, by w innym przestać widzieć człowieka. Również w Niemcu.
>Tak, sprawila to ideologia, ktorej inaczej byc moze przyjac bylo nie sposob, a trzeba bylo, bo wlasciwie ta ideologia przeciez nie na tym polegala w swoich podstawach , to byl tylko efekt uboczny i konieczny zarazem , ze wzgledu na jej zasadniczy trzon, a ten byl nadzwyczajnie atrakcyjny. Z kolei odmawiajac jej przyjecia, samemu stawalo sie wrogiem. Czy kazdego stac na heroizm ? Chyba wlasnie malo kogo. >Ale tez ideologia nie znalazlaby wystarczajacego zaplecza i pozywki, zdechlaby wczesnie, gdyby caly ten ogromny zbior niewinnych z zalozenia nie wsparl jej aktywnie. Nawet milczacy sprzeciw prawych i niewinnych zdusilby ja w zarodku, gdyby prawych i niewinnych bylo wiecej.
Zdechłaby. Ale tak się nie stało. Czy to oznacza, że mamy myśleć podobnymi kategoriami?
>Dlatego uwazam, ze to Belvedere ma racje.
Przeczytawszy to, co wcześniej napisałaś przyznam, że nie rozumiem tej konkluzji.
>A nadto , ze Niemcom po IIWW i tak wiele uszlo plazem, bo stali sie elementem rozgrywek w nowym ukladzie sil po wojnie i sporo na tym wygrali. >Otrzymali tez niezwykly dar od losu : mozliwosc ogolnonarodowej refleksji, ktora choc mocno zroznicowana, w ogolnym trendzie uczynila z nich narod, czy moze raczej panstwo - silne i rozwazne. >I dlatego pokolenia powojenne niemal w calosci reprezentuja to, co w Europie sie ceni i powaza. A ci starsi niczego nie zapomnieli i w wiekszosci uczynilo to z nich ludzi pokornych w najlepszym tego slowa znaczeniu. >Przynajmniej ja tak wspolczesnych Niemcow widze, bo takich znam i wsrod takich na codzien przebywam.
Ja jednak uparcie i może naiwnie, nie chciałabym, żeby Polacy kiedykolwiek, taki dar losu, musieli przyjąć.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Wiesz Autografko? Mam wrażenie, ze nie bardzo wiesz, o czym tu mowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >Wiesz Autografko? Mam wrażenie, ze nie bardzo wiesz, o czym tu mowa.
Ja natomiast mam wrażenie, że myślimy zupełnie innymi kategoriami. Ale, jeżeli już zarzucasz mi ignorancję, to może odnieś się do konkretu, zamiast formułować ogólne, acz niczego nie objaśniające sądy.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Wiesz Autografko? Mam wrażenie, ze nie bardzo wiesz, o czym tu mowa. >Ja natomiast mam wrażenie, że myślimy zupełnie innymi kategoriami. Ale, jeżeli już zarzucasz mi ignorancję, to może odnieś się do konkretu, zamiast formułować ogólne, acz niczego nie objaśniające sądy.
Masz w następnym poście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | (...) >I to przez cały czas staram się przekazać. A ponieważ nie wierzę, że Niemcy są narodem szczególnie predysponowanym do popełniania okrucieństw i, że może się ono "zdarzyć" każdemu narodowi - uważam, że należy być czujnym również wobec samego siebie i nie pozwalać sobie na to, by w innym przestać widzieć człowieka. Również w Niemcu.
Ja tez nie uwazam, ze czlowiek w Niemcu jest predystynowany do okrucienstw. Ale Niemiec w czlowieku , wtedy, byl. I to jest odpowiedz (choc nie tylko to) na nizej wyrazona watpliwosc, czy i jak to sie ma do tego, ze sie z Belvedere zgadzam.
>>Dlatego uwazam, ze to Belvedere ma racje. >Przeczytawszy to, co wcześniej napisałaś przyznam, że nie rozumiem tej konkluzji.
I podtrzymuje. I wydaje mi sie, ze wynika to ze wszystkiego, co napisalam wyzej. Przeciez nie daje zadnych ulg. To, ze rozumiem mechanizmy (albo tylko tak mi sie wydaje), nie oznacza ze rzeczy godne potepienia usprawiedliwiam. Nie usprawiedliwiam. Tylko rozumiem. To chyba nawet gorzej...
(...) >>Otrzymali tez niezwykly dar od losu : mozliwosc ogolnonarodowej refleksji, ktora choc mocno zroznicowana, w ogolnym trendzie uczynila z nich narod, czy moze raczej panstwo - silne i rozwazne. (...) >Ja jednak uparcie i może naiwnie, nie chciałabym, żeby Polacy kiedykolwiek, taki dar losu, musieli przyjąć.
Taki ? Dokladnie taki ? Lepiej nie! Ale tez swoj otrzymalismy. Kazdemu wedlug potrzeb, hehehehe ... I co z nim robimy ?
P.S. Przypominam , ze poruszamy kwestie historyczne i nie zawsze czas terazniejszy jest odpowiednim do opisu zjawisk !
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Ja tez nie uwazam, ze czlowiek w Niemcu jest predystynowany do okrucienstw. >Ale Niemiec w czlowieku , wtedy, byl. >I to jest odpowiedz (choc nie tylko to) na nizej wyrazona watpliwosc, czy i jak to sie ma do tego, ze sie z Belvedere zgadzam. >>>Dlatego uwazam, ze to Belvedere ma racje. >>Przeczytawszy to, co wcześniej napisałaś przyznam, że nie rozumiem tej konkluzji. >I podtrzymuje. >I wydaje mi sie, ze wynika to ze wszystkiego, co napisalam wyzej. >Przeciez nie daje zadnych ulg. To, ze rozumiem mechanizmy (albo tylko tak mi sie wydaje), nie oznacza ze rzeczy godne potepienia usprawiedliwiam. >Nie usprawiedliwiam. Tylko rozumiem. To chyba nawet gorzej...
Też rozumiem. Ale braku empatii (dzisiaj) w stosunku do małego Hansa, wybacz - nie rozumiem. Co więcej - ten brak mnie przeraża.
>(...) >>>Otrzymali tez niezwykly dar od losu : mozliwosc ogolnonarodowej refleksji, ktora choc mocno zroznicowana, w ogolnym trendzie uczynila z nich narod, czy moze raczej panstwo - silne i rozwazne. >(...) >>Ja jednak uparcie i może naiwnie, nie chciałabym, żeby Polacy kiedykolwiek, taki dar losu, musieli przyjąć. >Taki ? Dokladnie taki ? Lepiej nie! Ale tez swoj otrzymalismy.
My Polacy, chodzące anioły. Zawsze i każdy z nas. Tak myślisz? Naprawdę tak myślisz? My nie musimy się niczego uczyć. Jesteśmy idealni zawsze i wszędzie.
>Przypominam , ze poruszamy kwestie historyczne i nie zawsze czas terazniejszy jest odpowiednim do opisu zjawisk !
Dlatego nie oceniam tych ludzi - wtedy. Odnoszę się tylko do myślenia (emocji) dzisiaj, tu na forum.
Jeszcze odnośnie do kwestii historycznych. Moja babcia wiele mi o wojnie opowiadała. I z wielu rzeczy, pamiętam też jej współczucie dla niemieckich sąsiadów. Mówiła: "Co prawda to byli Niemcy, ale też ich szkoda, bo człowiek, to człowiek". Potrafiła ich pożałować. Ale tak. Może to tylko dlatego, że Niemiec uratował życie mojego dziadka - jej męża. No tak, zapewne nie jestem obiektywna twierdząc, że nie wszyscy Niemcy byli na wskroś złymi ludźmi.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | (...) >>Taki ? Dokladnie taki ? Lepiej nie! Ale tez swoj otrzymalismy. >My Polacy, chodzące anioły. Zawsze i każdy z nas. Tak myślisz? Naprawdę tak myślisz? My nie musimy się niczego uczyć. Jesteśmy idealni zawsze i wszędzie.(...) Otrzymalismy swoj. Tego jestem pewna. I co ?
Pytalam o cos zupelnie innego...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >(...) >>>Taki ? Dokladnie taki ? Lepiej nie! Ale tez swoj otrzymalismy. >>My Polacy, chodzące anioły. Zawsze i każdy z nas. Tak myślisz? Naprawdę tak myślisz? My nie musimy się niczego uczyć. Jesteśmy idealni zawsze i wszędzie.(...) >Otrzymalismy swoj. Tego jestem pewna.
No, i jaki Twoim zdaniem, otrzymaliśmy?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > No, i jaki Twoim zdaniem, otrzymaliśmy? Ech... nie jeden. Ukraina, Zaolzie, Powstanie Warszawskie... Wymienilam tylko tak ad hoc i z glowy. Czyli - z niczego  Dorzucisz cos ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Ogrom i okropieństwo II Wojny, nie zaistniałby przy wsparciu całego narodu niemieckiego. Nieliczni co się sprzeciwiali, nie mają znaczenia. Jak się gra, to można tez przegrać, wtedy ponosi się przegranej konsekwencje. Nie wyszli na tym najgorzej poprzez "Plan Marshalla", stali się pierwszą potęgą Europy. Polska dostała się, na pięćdziesiąt lat, pod okupacje sowiecką.
Oni już pierwsza potęgą byli. Poza tym myli się często nazizm z niemieckim patriotyzmem. Niemcy walczyli za swój kraj, dopiero w drugiej kolejności za Hitlera (co wcale nie przekresla winy milionów, które go bezgranicznie poparły). Niemcy walczyli tak fanatycznie m.in. dlatego, że walczyli z ZSRR, na które napadli - nie dla Hitlera, ale przezycia własnych rodzin, bo wiedzieli, że jak przez ich miasto przetoczy się czerwona fala to nic z niego nie zostanie.
Nie można więc każdego aktu patriotyzmu zaliczać jako aktywnego i zapalonego nazizmu.
>Masz rację, powinni zostać. Ciekawe, jakby się potoczyły ich losy, gdyby byli sąsiadami tych, których bestialsko mordowali. Ich matki, żony i dzieci.
Do tego dochodzi fakt potencjalnych politycznych zatargów gdyby na tych (bądź co bądź rdzennie niemieckich) ziemiach pozostali jacykolwiek Niemcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Ludzie są różni. I Polacy, i Niemcy. Nawet rozumiem sens wysiedleń, ale zamykanie oczu na tragedię z nimi związaną, która była udziałem wielu ludzi, do niczego budującego nie prowadzi.
Dlatego ciągle intensywnie pracujemy nad Babcią. Mówimy Jej, że powinna jakoś zadość uczynić tym Niemcom, co to Jej dom w '39 zabrali i Rodzinę wysiedlili. Namówiliśmy Ją, żeby kredyt w banku wzięła, ale wszystkie odmawiają bo za stara. We wrześniu 80 lat skończy. Chwilowo nie mamy pomysłu, ale nie ustajemy w wysiłkach wymyślenia czegoś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>Ludzie są różni. I Polacy, i Niemcy. Nawet rozumiem sens wysiedleń, ale zamykanie oczu na tragedię z nimi związaną, która była udziałem wielu ludzi, do niczego budującego nie prowadzi. > Dlatego ciągle intensywnie pracujemy nad Babcią. Mówimy Jej, że powinna jakoś zadość uczynić tym Niemcom, co to Jej dom w '39 zabrali i Rodzinę wysiedlili. > Namówiliśmy Ją, żeby kredyt w banku wzięła, ale wszystkie odmawiają bo za stara. We wrześniu 80 lat skończy. Chwilowo nie mamy pomysłu, ale nie ustajemy w wysiłkach wymyślenia czegoś.
Nie o to chodzi. Ale nie chce mi się już tego tłumaczyć. Wybacz.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >Ludzie są różni. I Polacy, i Niemcy. Nawet rozumiem sens wysiedleń, ale zamykanie oczu na tragedię z nimi związaną, która była udziałem wielu ludzi, do niczego budującego nie prowadzi.
Czasem jednak prowadzi do refleksji, ktore Niemcy intensywnie przerabiaja. Wspominalam o tym. Nie wszyscy, oczywiscie.
>Dlatego ciągle intensywnie pracujemy nad Babcią. Mówimy Jej, że powinna jakoś zadość uczynić tym Niemcom, co to Jej dom w '39 zabrali i Rodzinę wysiedlili. Niech idzie do niemieckiego banku. Tam mysla pragmatycznie.
>Namówiliśmy Ją, żeby kredyt w banku wzięła, ale wszystkie odmawiają bo za stara. We wrześniu 80 lat skończy. Chwilowo nie mamy pomysłu, ale nie ustajemy w wysiłkach wymyślenia czegoś.
Mozecie jeszcze pojsc do polskiego banku, o ile taki jeszcze sie uchowal. Babcia wtedy zyczliwym okiem na swoich oprawcow spojrzy. I bedzie pieknie, bo to bedzie asumpt do porozumienia ponad podzialami. W sama pore, bo teraz trzeba bedzie myslec czy i jak dawac odpor islamowi. Ale to juz zupelnie inny temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Nie o to chodzi. Ale nie chce mi się już tego tłumaczyć. Wybacz.
Wiem Autografko o co Ci chodzi. Zło jest złem i zawsze tym pozostanie. Cierpienie też.
Ja Cię natomiast proszę o wybaczenie, że moja Babcia ma głęboko gdzieś, czy Niemcy przesiedlani z Ich domu mieli ciepło i czy mieli co jeść w drodze do swojego kraju.
I że uważam, że nie mają Niemcy prawa, upominać się o prawa, skoro sami wcześniej, innych ludzi, całkowicie tych praw pozbawili.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | (...)>I że uważam, że nie mają Niemcy prawa, upominać się o prawa, skoro sami wcześniej, innych ludzi, całkowicie tych praw pozbawili. > No, ale tez mieli sojusznikow w zboznym dziele. Niektorym sie upieklo, bo zrobili zwrot , a nawet nie wiadomo, czy we wlasciwym momencie. Na pewno w korzystnym, to jedno nie ulega watpliwosci. Zwlaszcza, ze zwrot zwracal spore sily i ich zaplecze , zarowno moralne, jak i materialne. Takie sa wybory na tym najlepszym ze swiatow... Tylko maluczcy na pewno dostana w dupe, przy kazdym zwrocie. Hans i Jasio najszybciej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > No jasne. Przecież te biedactwa nie są niczemu winne, że wywołały wojnę. Mam tylko takie małe pytanie. Bo widzisz, moi pradziadkowie zostali zimą '39 wysiedleni z Gdyni. A bo niecnoty nie chcieli dać synów do niemieckiego wojska, a jeden to w ogóle zginął na Oksywiu w pierwszych dniach Września.
Ale jakie to ma znaczenie? III Rzesza jest winna wywołania II Wojny Światowej, gdzie temu zaprzeczyłem? Tak uznali Alianci po zakończeniu wojny, oba państwa niemieckie przyjęły ten werdykt, dziś nikt nie podważa tego faktu.
> Mogli zabrać tylko płaszcze. Wszystkie dokumenty zostały w domu. A nie byle jaki był to domek. Bo pradziadek przed wojną miał państwową posadę, na Kolei pracował. I tak, ciężką pracą, przy piątce dzieci, dorobili się własnej działki i wybudowali dom. Krótko się tym szczęściem cieszyli. > Dlatego mam pytanie: W czasie transportu wagonami mojej Babci, wówczas 10 letniej dziewczynce, przymarzła głowa do desek. Ta przepiękna kobieta, z powodu blizn na głowie musi przez całe życie nosić perukę. Włosy ich nie zasłaniają. Dokumentów nie ma, ale blizny da radę udowodnić. A zadośćuczynienia jak nie było, tak nie ma. I co Ty na to?
Tyle, że stała się ogromna niesprawiedliwość i Twoja rodzina powinna odszkodowanie dostać. Nie wiem skąd wziął się pomysł, że w jakikolwiek sposób komukolwiek odbieram prawo do zadośćuczynienia win.
>>Złamanie tej podstawowej zasady prowadzi do barbaryzacji prawa i nierówności wobec niego, która to nierówność i poczucie wyższości (w tym wypadku 'ofiara' czuje sie moralnie lepsza od 'kata') doprowadziły ludzi już raz do komór gazowych. > Tak, nie ma nic gorszego, niż gdy ofiara czuje się moralnie lepsza od kata. Pokrzywdzone straszliwie Niemcy po I Wojnie Światowej, miały pełne prawo do tworzenia komór gazowych. >Ach, ta nierówność wobec prawa...
Widzisz, wkładasz słowa w moje usta i kłamiesz. Nigdzie nie napisałem, że to źle, że ofiara czuje się moralnie lepsza od kata - ma do tego pełne prawo. Nie doczytałaś jednak głębszego sensu mojej wypowiedzi: to nie bycie Niemcem doprowadziło do powstanie komór gazowych. To poczucie Niemców, że są lepsi od Zydów, Polaków i innych sprawiło, że miliony ludzi zostały bestialsko zamordowane. Prezentujesz dokładnie ten pogląd, z którym walczę, bo prowadzi do zapomnienia tego, co było podstawą zbrodni hitlerowskich i z którym walczyła Nałkowska pisząc "Medialiony". "Ludzie ludziom zgotowali ten los" to nie jest durny cytat do analizowania w szkole gimnazjalnej. To bardzo głęboka myśl mówiąca od naturze ludzkiej - to nie naziści zabili miliony Żydów (chociaż nie można w życiu zapomnieć kim byli ludzie, którzy tego dokonali), to nie Niemcy wywołali wojnę (chociaż nie można w życiu usprawiedliwić III Rzeszy, która wywołała najbardziej morderczą wojnę, jaką widział świat). Wszystko to zrobili ludzie dokładnie tacy sami jak my, wychowani dokładnie tak jak my w dokładnie takich samych domach, którzy dokładnie tak jak my gubią się w milionach życiowych sytuacji i dokładnie tak jak my podejmują dobre i złe decyzje. Każdy może stać się mordercą, na każdego znajdzie się sposób, aby skłonić go do najgorszego. Jeśli o tym zapomnimy - Holocaust się powtórzy w innej formie. Bo przecież wtedy mordowali źli naziści, a za x lat my - dobrzy i moralni (bo przypominam - najwięksi nazistowscy mordercy czuli, że robią wszystko dobrze!) - będziemy mieli prawo do robienia najgorszego w imię najlepszego, a najlepiej nazistom! Ludzie mordują nie na podstawie obiektywnej definicji dobra i zła, bo taka nie istnieje, ale na podstawie własnego, subiektywnego jego poczucia. Jeśli więc kiedykolwiek uznamy kogokolwiek za gorszego od nas, jeśli kiedykolwiek uznamy, że ktokolwiek ma mniejsze prawa od nas - zrobimy pierwszy krok ku następnej hekatombie, która tak wstrząśnie światem, że po 60 latach świat dalej będzie mówił tylko od niej. Zanim powstały komory gazowe zrobiono miliony małych kroczków. Usprawiedliwiono gówniarza, który powybijał szyby w żydowskim sklepie. Nakazano Żydom przyszywać sobie gwiazdki. A przede wszystkim uznano ich za gorszych i niegodnych pełnych praw ludzi i ten pierwszy krok był tym, który otworzył wrota Auschwitz kilkanaście (albo dziesiąt i set jeśli brać pod uwagę całą historię antysemityzmu) lat później.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 4 | ats42 (262 punktów) | > A ludzie byli i są prześladowani tylko przez nazistów? I tylko geje, Żydzi, Polacy, Rosjanie, cyganie, słowianie itd, etc? > Ech, Adamiak, twój minimalizm jest powalający! Chciałbyś zredukować wszystko do pojęć ogólnych, bez wdawania się w szczegóły i wyliczanki. Jednakże przeaczasz coś istotnego: zakaz prześladowania w poszczególnych zapisach prawnych dotyczy LUDZI. Hitlerowcy sobie zrobili obejście tego problemu i wymyślili PODLUDZI i NADLUDZI, jakoś LUDZIE im umknęli w niebyt. Trzeba więc mieć pewność, że dana strona traktuje czy Żydów, czy homoseksualistów, czy cylkistów jako LUDZI, aby móc wnioskować, czy będzie do nich stosować prawa ludzi dotyczące. Uszczegółowienie przepisów z wyliczeniem grup społecznych, etnicznych czy jakichkolwiek innych ma na celu wybrnięcie z dość idiotycznej sytuacji polegającej na konieczności uzmysłowienia wszystkim wokół, że te wszystkie wyliczone grupy to są jednak ludzie tacy sami jak inni pod względem podlegania prawu i jego ochronie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Ech, Adamiak, twój minimalizm jest powalający! Chciałbyś zredukować wszystko do pojęć ogólnych, bez wdawania się w szczegóły i wyliczanki. Więc dorzuć na swój użytek LUDZI powalonych przez mój minimalizm.
>Jednakże przeaczasz coś istotnego: zakaz prześladowania w poszczególnych zapisach prawnych dotyczy LUDZI. To prawda, że "przeaczam", ale staram się nie przeoczać.
>Hitlerowcy sobie zrobili obejście tego problemu i wymyślili PODLUDZI i NADLUDZI, jakoś LUDZIE im umknęli w niebyt. Ciekawe spostrzeżenie.
>Trzeba więc mieć pewność, że dana strona traktuje czy Żydów, czy homoseksualistów, czy cylkistów jako LUDZI, aby móc wnioskować, czy będzie do nich stosować prawa ludzi dotyczące. A zaproponujesz inne?
>Uszczegółowienie przepisów z wyliczeniem grup społecznych, etnicznych czy jakichkolwiek innych ma na celu wybrnięcie z dość idiotycznej sytuacji polegającej na konieczności uzmysłowienia wszystkim wokół, że te wszystkie wyliczone grupy to są jednak ludzie tacy sami jak inni pod względem podlegania prawu i jego ochronie. Powalonych minimalizmem już masz, teraz wymyśl coś bardziej błyskotliwego i ślij do Strasburga. .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | ats42 (262 punktów) | > A zaproponujesz inne? >> Ja nie zaproponuję, ale znam takich, którzy wyliczone przeze mnie grupy objęliby najchętniej prawami dotyczącymi zwierząt.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | Ja też znam takiego jednego, on podludziom stawia minusy.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Ech, Adamiak, twój minimalizm jest powalający!
Napiszę inaczej. Otóż w ferworze walki o rację i zaślepiony uczuciem zbliżonym do mściwości(?) straciłeś z oczu temat wątku i sens moich, w jego kontekście, wypowiedzi.
Ty widzisz sens w dodawaniu kolejnych kategorii ofiar do katalogu prześladowanych z perspektywy i na potrzeby ukazania bezmiaru okrucieństwa wyrządzonego przez sprawców i w celu sprecyzowania/uszczegółowienia ich zbrodni, więc paradoksalnie bezpośrednim podmiotem twoich zabiegów nie są ofiary, lecz ich oprawcy. Po prostu chcesz sklasyfikować zbrodniarzy przez skatalogowanie ich ofiar.
Ja patrzę z punktu widzenia poszkodowanych i widzę, że każda grupa czy kategoria ofiar dyskryminacji wymieniona w jakiejś rezolucji powiększa tylko frustrację tych niewymienionych. Każda nowa grupa wymieniona w jakiejś parszywej rezolucji jest policzkiem dla tych niewymienionych i ich bliskich, bo ich cierpienia stają się przez to mniej ważne... przecie nikt ich oficjalnie nie wymienił.
Z tego punktu widzenia każda uchwała czy inne orędzie dotyczące wąskiej grupy zainteresowanych jest zwykłą, koniunkturalną poprawnością polityczną, zwaną przeze mnie kretyńską hipokryzją.
Więc widzę, że owszem, jesteś zwolennikiem czystości i chcesz zmienić wodę w wanience, ale bachor w tej kąpieli jest tylko pretekstem do zmiany wody, a nie podmiotem zabiegów higienicznych.
Ofiary są dla ciebie tylko pretekstem do jak najwyraźniejszego nazwania ich oprawców w celu dopełnienia "sprawiedliwości dziejowej"... tak, jakby coś takiego istniało. .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ja patrzę z punktu widzenia poszkodowanych i widzę, że każda grupa czy kategoria ofiar dyskryminacji wymieniona w jakiejś rezolucji powiększa tylko frustrację tych niewymienionych.
Słusznie towarzyszu Adamiak walczycie o równość, nie może Rom (unicestwionych 70% populacji) wywyższać się ponad francuskiego alfonsa, któren przecie też był ofiarą dyskryminacji, ileż to musiał upokorzeń znosić, godząc się na upusty cenowe, a i często bezpłatnie był zmuszony oferować swoje dziwki żołnierzom niemieckim. Ileż on i jego rodzina musieli przeżyć frustracji słysząc i oglądając w telewizji wywyższanie Żydów, Romów, czy choćby gejów. Toż to straszna podłość manipulatorów poprawności politycznej, drwiących sobie jawnie z poniżenia rodzin francuskich alfonsów.
>koniunkturalną poprawnością polityczną, zwaną przeze mnie kretyńską hipokryzją.
...jest rozróżnienie dyskryminacji Żydów, Romów, gejów od dyskryminacji francuskich alfonsów.
>"sprawiedliwości dziejowej"... tak, jakby coś takiego istniało.
I tu Adamiak masz całkowita rację, twoja obecność na tej planecie wyklucz a sprawiedliwość dziejową.
Aneta Dziwińska
PS. Adamiak muszę cię przeprosić, przez nieuwagę pominęłam francuskie burdelmamy, one też były dyskryminowane, ileż to frustracji przejść musiały z powodu przemilczania ich martyrologii.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>PS. Adamiak muszę cię przeprosić, przez nieuwagę pominęłam francuskie burdelmamy, one też były dyskryminowane, ileż to frustracji przejść musiały z powodu przemilczania ich martyrologii.
A producenci szampanów? Zapomniałaś o nich. Ale dobrze. Mniejsza z tym. Nie mogę sobie przypomnieć kto tych producentów szampanów i Fernandela, nazwał "kurwą Europy" Ale teraz to bogaty kraj. Ho, ho!. Dobrze z nimi robić interesy. Nie warto przypominać, że z własnej woli i wielką ochotą, wyłapywali Żydów, oddając w łapy Gestapo, odbierając im to co mieli. A jaki ruch oporu? Ho, ho!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ale teraz to bogaty kraj. Ho, ho!. Dobrze z nimi robić interesy. Nie warto przypominać, że z własnej woli i wielką ochotą, wyłapywali Żydów, oddając w łapy Gestapo, odbierając im to co mieli.
Na tyle bogaty, że Żydów dotknęła powszechna amnezja.
>A jaki ruch oporu? Ho, ho!
A jeszcze większe ho, ho, ho, to ich czterdziestotysięczna aliancka armia wyzwoleńcza, czwarte mocarstwo alianckie, mniejsze od korpusu oficerskiego AK na terenie okupowanej Polski. No, ale nie bądźmy złośliwi, jednak walczyli na froncie u boku Hitlera, tam było ich dziesięć razy więcej. Chyba, dlatego ich trud wojenny został doceniony i zostali uznani za czwartą potęgę militarną gromiącą Hitlera, specyficznie wymyślną metodą Wallenroda.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Ale teraz to bogaty kraj. Ho, ho!. Dobrze z nimi robić interesy. Nie warto przypominać, że z własnej woli i wielką ochotą, wyłapywali Żydów, oddając w łapy Gestapo, odbierając im to co mieli. >Na tyle bogaty, że Żydów dotknęła powszechna amnezja.
Nie tylko w stosunku do Francji. Niemcy jeszcze bogatsi. A pokajali się. Wypłacili jakieś odszkodowania, Wybudowali kilka pomników holokaustu i po krzyku. A w Kanadzie uczą dzieci w szkołach, że obozy koncentracyjne zakładali Polacy.
>>A jaki ruch oporu? Ho, ho! >A jeszcze większe ho, ho, ho, to ich czterdziestotysięczna aliancka armia wyzwoleńcza, czwarte mocarstwo alianckie, mniejsze od korpusu oficerskiego AK na terenie okupowanej Polski. No, ale nie bądźmy złośliwi, jednak walczyli na froncie u boku Hitlera, tam było ich dziesięć razy więcej. Chyba, dlatego ich trud wojenny został doceniony i zostali uznani za czwartą potęgę militarną gromiącą Hitlera, specyficznie wymyślną metodą Wallenroda.
To wszystko przez prostytutki. Rozmyślnie szerzyły w armii niemieckiej syfilis. To jest właśnie główna przyczyna upadku III Rzeszy. Należy zbudować pomnik francuskim, bohaterskim q...om
Może ktoś inny z puszką pobiega, bo Z. Bryłowski na pomnik SS-manów racjonalistów będzie zbierał.
>
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >A w Kanadzie uczą dzieci w szkołach, że obozy koncentracyjne zakładali Polacy.
Na razie Kanadyjczycy doszli tylko do półprawdy, bo to, co prawda, fakt, ale jeszcze niezupełny. Zupełnym faktem będzie, kiedy ogłoszą, że budowali je sami sobie pensjonariusze tychże, bo to przecież jest faktem. Niemcy przecież nie budowali, przyglądali się tylko pracom, a że czasem, którego robotnika, który Niemiec p...ł kijem, to, to przecie nie zbrodnia, a tylko imperatyw szacunku do pracy. Do komór gazowych też przecie nie Niemcy, a same ofiary się nawzajem prowadzały. Najwyższy czas odkłamać historię i wskazać prawdziwych wykonawców holokaustu. Zwykła przyzwoitość tego wymaga, inaczej Bryłowski będzie cierpiał katusze.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > I tu Adamiak masz całkowita rację, twoja obecność na tej planecie wyklucz a sprawiedliwość dziejową. Dla niektórych - owszem.  > PS. Adamiak muszę cię przeprosić... Drobiazg, jestem wyrozumiały dla ludzi działających pod przymusem. > ... przez nieuwagę pominęłam francuskie burdelmamy, one też były dyskryminowane, ileż to frustracji przejść musiały z powodu przemilczania ich martyrologii. Cóż, nie licz na współczucie - każdy ma jakieś rodzinne tragedie. P.S. No i ze mną sobie nie policytujesz - spróbuj z "poziomczyńskim", jego rodzina miała podobno jakieś poważne problemy z drobiem, czy cóś.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Cóż, nie licz na współczucie - każdy ma jakieś rodzinne tragedie.
A co, tatusia niemiecki okupant oszukał, napracował się tatuś dla nich, a ci niewdzięcznicy nie docenili poświęcenia?
>P.S. No i ze mną sobie nie policytujesz
Adamiak, parę razy darowałam ci podobną licytację, ale ty źle to zinterpretowałeś, to obrzydzenie, a nie niemożliwość.
Chcesz kontynuacji, robaczku?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Adamiak, parę razy darowałam ci podobną licytację... Darować, to ty możesz wolność korniszonowi z weekendowego słoiczka... darować dzień później - mnie możesz co najwyżej czasem rozśmieszyć, "belvedere".  > ... ale ty źle to zinterpretowałeś, to obrzydzenie, a nie niemożliwość. Nie myśl, że przestanę udawać współczucie dla ciebie...  > Chcesz kontynuacji, robaczku? Miłego dnia, blond amebciu. 
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ats42 (262 punktów) | Ile się trzeba nadreptać, aby dojść do konkluzji, że obaj jesteśmy przeciwko dyskryminacji  Sam zaczynasz stosować łopatologię aby dowieść, że łopatologia nie ma sensu. Dla mnie jest ona po prostu nieszkodliwa; bardziej mi nie przeszkadza, niż mi na niej zależy. Temat dyskryminacji zazębia się z tematem tolerancji, a ten ostatni zazębia się z problematyką ograniczania swobód obywatelskich. Może się zgodzisz, że w przypadku homoseksualistów nie ma zgody na pewne przejawy dyskrymimnacji w stosunku do nich, ale że nie wszystko w ich wykonaniu społeczeństwo zamierza tolerować, oraz że będą podlegać specyficznym ograniczeniom swobód obywatelskich? I że ze względu na specyfikę homoseksualizmu przepisy go dotyczące nie obejmą innych grup ludności? Nie ma aż tak silnego parcia ze strony różnych innych grup na wymienienie ich z imienia w antydyskryminacyjnych aktach prawnych, więc nie ma obawy zaśmiecenia z tego tytułu prawa zbędnymi przepisami. Jeżeli jakaś grupa chce być specjalnie traktowana, to niech się tego domaga, mają do tego prawo, a czy im coś z tego wyjdzie, to zupełnie inna para kaloszy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Ile się trzeba nadreptać, aby dojść do konkluzji, że obaj jesteśmy przeciwko dyskryminacji  Taaa, tylko, że ja jestem przeciwny wszelkiej dyskryminacji, a ty jeszcze nie przedstawiłeś swojego rankingu, prócz dyskryminacji Żydów, czy homoseksualistów, czy cylkistów . Aha, jeszcze gdzieś wymieniłeś łysych. > Jeżeli jakaś grupa chce być specjalnie traktowana, to niech się tego domaga, mają do tego prawo, a czy im coś z tego wyjdzie, to zupełnie inna para kaloszy. Jasne, a do tej pory możesz ich dyskryminować do woli - przecie nie wywalczyli rezolucji. Już mi się nie chce z tobą dreptać - nie lubię dreptać w miejscu, a i twoje miejsce coś mi hipokryzją śmierdzi. .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ats42 (262 punktów) | > > Ile się trzeba nadreptać, aby dojść do konkluzji, że obaj jesteśmy przeciwko dyskryminacji  > Taaa, tylko, że ja jestem przeciwny wszelkiej dyskryminacji, a ty jeszcze nie przedstawiłeś swojego rankingu, prócz dyskryminacji Żydów, czy homoseksualistów, czy cylkistów .> Aha, jeszcze gdzieś wymieniłeś łysych.> >Jeżeli jakaś grupa chce być specjalnie traktowana, to niech się tego domaga, mają do tego prawo, a czy im coś z tego wyjdzie, to zupełnie inna para kaloszy.> Jasne, a do tej pory możesz ich dyskryminować do woli - przecie nie wywalczyli rezolucji.> Już mi się nie chce z tobą dreptać - nie lubię dreptać w miejscu, a i twoje miejsce coś mi hipokryzją śmierdzi.> .Z tymi łysymi znowu ci się porypało. Poza tym jesteś obrzydliwym, impertyneckim chamem, przy którym moj język jest niewinny jak ta lelija. Ponadto matołem, który kompletnie nie rozumie słowa pisanego. Urządzenie ci w d... jesieni średniowiecza to wręcz obywatelski obowiązek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Małgorzata (3242 punktów) | >Z tymi łysymi znowu ci się porypało. Poza tym jesteś obrzydliwym, impertyneckim chamem, przy którym moj język jest niewinny jak ta lelija. Ponadto matołem, który kompletnie nie rozumie słowa pisanego. Urządzenie ci w d... jesieni średniowiecza to wręcz obywatelski obowiązek.
Moim zaś obowiązkiem jest urządzenie Ci wiosny ludów (tylko z obawy o stan Twojego zdrowia nie urządzę Ci defenestracji praskiej). Daję Ci czas na renesans. Trzydniowy ban. Ty już wiesz za co.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >>Z tymi łysymi znowu ci się porypało. Poza tym jesteś obrzydliwym, impertyneckim chamem, przy którym moj język jest niewinny jak ta lelija. Ponadto matołem, który kompletnie nie rozumie słowa pisanego. Urządzenie ci w d... jesieni średniowiecza to wręcz obywatelski obowiązek. > Moim zaś obowiązkiem jest urządzenie Ci wiosny ludów (tylko z obawy o stan Twojego zdrowia nie urządzę Ci defenestracji praskiej). Daję Ci czas na renesans. Trzydniowy ban. Ty już wiesz za co.
Zachwycilo mnie tak wielostronne odwolanie do literatury ! Dawno, albo w ogole wczesniej nigdy nie widzialam tak przewrotnego uzasadnienia banicji. Jakie wiec jet prawdziwe? Juz my wiemy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >to wręcz obywatelski obowiązek.
Nie wiem, czy jeszcze jest możliwy jakikolwiek obywatelski obowiązek. Ci ludzie swoją masa sprowadzili kraj na obrzeża peryferii cywilizacji, a to chyba oznacza ostateczny rozbiór Polski. Ich fobie, a nawet dobroć, nie wychodzi po za czubki ich nosów, nie są zdolni do samoorganizacji społecznej, jedyne, co potrafią, to skrzykiwanie się w kupy. Najprymitywniejsze techniki marketingowe wywijają nimi jak wiatr liśćmi. Do analizy nie są zdolni, nie z powodu niemożliwości intelektualnych, a ze strachu, to mogłoby gwałcić ich stabilizację zaścianka.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > (...)Do analizy nie są zdolni, nie z powodu niemożliwości intelektualnych, a ze strachu, to mogłoby gwałcić ich stabilizację zaścianka.> Aneta Dziwińska> A ja wredna jestem i podejrzewam, ze powody sa dwa i - jak raz ! - wlasnie wymienione
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Ofiarami nazizmu byli także:
Twoja lista jest równie prawdziwa, co absurdalna, a jej absurd będzie widoczny jak na dłoni po jej uzupełnieniu o ... nazistów.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >> Ofiarami nazizmu byli także: > Twoja lista jest równie prawdziwa, co absurdalna, a jej absurd będzie widoczny jak na dłoni po jej uzupełnieniu o ... nazistów.
Dzięx, Placowniku, tylko brak wyobraźni, której Tobie nie brakuje, może tłumaczyć moją lukę w tym spisie dla Ockhama.
Rozumiem, że ktoś, kto był prześladowany, ale na swoje nieszczęście(!) nie był Żydem, Cyganem, Polakiem czy (nie daj boże) gejem, to może czuć się po drugiej stronie tego ukłonu w kierunku silniejszych, bo wymienionych powyżej?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | dnak (1340 punktów) | > Rozumiem, że ktoś, kto był prześladowany, ale na swoje nieszczęście(!) nie był żydem, cyganem, polakiem czy (nie daj boże) gejem, to może czuć się po drugiej stronie tego ukłonu w kierunku silniejszych, bo wymienionych powyżej?
Różne kategorie. Prześladowania za czynniki biologiczne to jedno, a świadomy, czynny opór z własnej woli to drugie. Tym pierwszym składa się kondolencje i wypłaca zadośćuczynienia, tym drugim stawia pomniki za bohaterstwo. Poza tym to pojedyncze przypadki, kiedy jakiś polityk poszedł do obozu, bo przespał się z żoną nazistowskiego notabla są czymś innym niż skazanie na śmierć za pochodzenie. Jeśli jakiś dowódca wojskowy został zwolniony ze stanowiska, ponieważ zasalutował po żołniersku, a nie hajlem to jest to pojedynczy przypadek, który wpisuje się w logikę nazizmu i wszelkich totalitaryzmów, ale nijak ma się do planowych eksterminacji i prześladowań całych społeczeństw. Jeśli ktoś trafił do obozu przez przypadek, na skutek literówki urzednika - to również nie jest mechanizm planowego zwierzęcenia, poniżania i pozbywania się.
Dlatego homoseksualiści zasługują, aby być wymienienionymi osobno, 'z imienia', a nie w dodatku na końcu listy jako 'i inni pokrzywdzeni przez nazistów'.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >> Rozumiem, że ktoś, kto był prześladowany, ale na swoje nieszczęście(!) nie był żydem, cyganem, polakiem czy (nie daj boże) gejem, to może czuć się po drugiej stronie tego ukłonu w kierunku silniejszych, bo wymienionych powyżej?
>Różne kategorie. >Jeśli ktoś trafił do obozu przez przypadek, na skutek literówki urzednika - to również nie jest mechanizm planowego zwierzęcenia, poniżania i pozbywania się. >Dlatego homoseksualiści zasługują, aby być wymienienionymi osobno, 'z imienia', a nie w dodatku na końcu listy jako 'i inni pokrzywdzeni przez nazistów'.
Idąc tokiem Twojego kategoryzowania prześladowań proponuję, by gejów wpisać na listę tuż pod prześladowanymi z powodu literówek.
Najbardziej dolegliwa jest niepewność - geje chociaż wiedzieli za co ich prześladują.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > Idąc tokiem Twojego kategoryzowania prześladowań proponuję, by gejów wpisać na listę tuż pod prześladowanymi z powodu literówek.Wybacz, ale to będzie pójście w zupełnie inną stronę niż ta, którą opisuję od kilku postów  > Najbardziej dolegliwa jest niepewność - geje chociaż wiedzieli za co ich prześladują.Ci, którzy w obozie znaleźli się przez przypadek również, bo przyczyna jest dokładnie ta sama: przypadek. W jednym wypadku z powodu różnego zsyntezowania kilku białek, w innym z powodu róznego ułożenia literek w wyrazie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > > Idąc tokiem Twojego kategoryzowania prześladowań proponuję, by gejów wpisać na listę tuż pod prześladowanymi z powodu literówek.> Wybacz, ale to będzie pójście w zupełnie inną stronę niż ta, którą opisuję od kilku postów  Jak to? Przecież jesteś za rozszerzaniem listy represjonowanych, więc dyskryminujesz "literówkarzy"? > > Najbardziej dolegliwa jest niepewność - geje chociaż wiedzieli za co ich prześladują.> Ci, którzy w obozie znaleźli się przez przypadek również, bo przyczyna jest dokładnie ta sama: przypadek. W jednym wypadku z powodu różnego zsyntezowania kilku białek, w innym z powodu róznego ułożenia literek w wyrazie. Pogrubienie przypadku nieprzypadkowo moje. Czy nie wydaje Ci się, że powoli zmierzamy do konkluzji, iż wszelkie prześladowania są złe, a te które wymieni jakiś ONZet czy PE pod wpływem silniejszego lobby zainteresowanych przypadków, nie są źlejsze od innych i robienie jakiegokolwiek rankingu pokrzywdzonych jest bezsensem, prócz dyskryminacji jeszcze nieujętych Rezolucją...? No i poza kretyńsko "poprawnym politycznie" gestem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | dnak (1340 punktów) | > Jak to? Przecież jesteś za rozszerzaniem listy represjonowanych, więc dyskryminujesz "literówkarzy"?
Jak najbardziej. Nie byli celowo przesladowaną grupą, co już kilka razy tłumaczyłem. Jest różnica pomiędzy wyrywkowymi represjami, a represjonowaniem pewnej grupy z powodu jej genomu.
> Czy nie wydaje Ci się, że powoli zmierzamy do konkluzji, iż wszelkie prześladowania są złe, a te które wymieni jakiś ONZet czy PE pod wpływem silniejszego lobby zainteresowanych przypadków, nie są źlejsze od innych i robienie jakiegokolwiek rankingu pokrzywdzonych jest bezsensem, prócz dyskryminacji jeszcze nieujętych Rezolucją...?
Zupełnie nie, bo nie o tym pisałem. Napisałeś, że geje wiedzieli, za co idą do komór, co wydało mi się bardzo, ale to bardzo nieprzyzwoite. Nawet nie wiem do czego to porównać, bo za tym co napisałeś nie ma już chyba nic, prócz muru. Nie wyobrażam sobie, żeby była możliwość wymyślenia czegoś bardziej jaskrawo obraźliwego. Zmierzałem w zupełnie inną stronę: sprowadzenia Twojej wypowiedzi do absurdu, skoro zasugerowałeś, że gej wiedział za co siedzi (czyli jest powód, żeby go tam wsadzić), a osoba, która trafiła tam przypadkowo już nie ma żadnych powodów, żeby umrzeć w obozie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >>>Jak to? Przecież jesteś za rozszerzaniem listy represjonowanych, więc dyskryminujesz "literówkarzy"? >>Jak najbardziej. Nie byli celowo przesladowaną grupą, co już kilka razy tłumaczyłem. Jest różnica pomiędzy wyrywkowymi represjami, a represjonowaniem pewnej grupy z powodu jej genomu. Teraz już rozumiem - za genom można wyrwać większą kasę.
>>>Czy nie wydaje Ci się, że powoli zmierzamy do konkluzji, iż wszelkie prześladowania są złe... >>Zupełnie nie, bo nie o tym pisałem. Napisałeś, że geje wiedzieli, za co idą do komór, co wydało mi się bardzo, ale to bardzo nieprzyzwoite. Akurat nie przyzwoitość była mi w głowie, tylko zwykły, prowokacyjny przykład na bezsens Twoich wywodów o relatywizmie w prześladowaniach.
>>Nawet nie wiem do czego to porównać... Więc nie porównuj, jeśli porównań nie lubisz.
>>Nie wyobrażam sobie, żeby była możliwość wymyślenia czegoś bardziej jaskrawo obraźliwego. Mnie się nie chce wyobrażać, tym bardziej, że nikogo nie obraziłem.
>>Zmierzałem w zupełnie inną stronę: sprowadzenia Twojej wypowiedzi do absurdu, skoro zasugerowałeś, że gej wiedział za co siedzi (czyli jest powód, żeby go tam wsadzić), a osoba, która trafiła tam przypadkowo już nie ma żadnych powodów, żeby umrzeć w obozie. No właśnie... i co Ci wyszło? Jak protestuję w ogóle przeciw klasyfikacji na wpisanych i pominiętych w Rezolucji podważając jej (rezolucji) sens w całości, to protestujesz, bo gejom się należy, ale jak prowokacyjnie zapostuluję "literatów" na pierwsze miejsce, to obraza, bo "literaci" nie siedzieli za genom...
Reasumując: zbulwersowało Cię moje porównanie skonstruowane dokładnie wg Twojego, relatywnego przepisu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | dnak (1340 punktów) | > Teraz już rozumiem - za genom można wyrwać większą kasę.
Tu nie o kasę chodzi, a o pewną zasadę. Mogę potępiać kogoś za to, że ma takie, a nie inne poglądy, że zajął się takim, a nie innym zawodem, ponieważ ma wolną wolę, ma wpojone pewne moralne zasady i na ich podstawie decyduje o swojej życiowej ścieżce. Jego wybory mogą więc godzić w moje interesy (np. jeśli ktoś postanowi zostać kibolem i wywali mi w samochodzie szybę, bo mam rejestrację z miasta, w którym jest klub, którego nie lubi, a potem ukradnie mi kołpaki, mimo że są k*rwa warte 40zł za sztukę, a dwa z nich są i tak połamane), więc mam pełne prawo się z nimi nie zgadzać. Nie mogę jednak potępić kogoś za to kim się urodził. Nie mogę winić za cokolwiek Żyda tylko dlatego, że urodził się Żydem. Prześladowanie ze względu na pochodzenie jest więc o wiele większym przewinieniem niż prześladowania ze względu na ideologię.
> Akurat nie przyzwoitość była mi w głowie, tylko zwykły, prowokacyjny przykład na bezsens Twoich wywodów o relatywizmie w prześladowaniach.
Ale oczywiście, że są one relatywne. Jeśli Żydzi lądowaliby w komorach dlatego, że kradli, dlatego że porywali dzieci, dlatego że aktywnie działali jako siła opozycyjna do ideologii nazistowskiej to wtedy Twoja zasada, żeby ludzi w obozach nazywać ludźmi, a nie homoseksualistami, Żydami, Romami, Rosjanami byłaby jak najbardziej słuszna. Bo w obozach byliby prześladowani przez nazistów ludzie wg. mniej-więcej jasnych kryteriów przewinień. Tak się jednak nie działo, w krematorium leżeli zarówno Żydzi dobrzy i źli, homoseksualiści o poglądach nazistowskich i komunistycznych, Romowie-przestępcy i ci praworządni. Rozgraniczenie etniczne jest więc niezbędne dla zachowania prawdy historycznej.
> Więc nie porównuj, jeśli porównań nie lubisz.
Uwielbiam porównania! Im bardziej barwne i obrazowe tym lepiej, ale po prostu nie jestem w stanie wymyślić nic bardziej ekstremalnego niż to, co Ty opisałeś...
> Jak protestuję w ogóle przeciw klasyfikacji na wpisanych i pominiętych w Rezolucji podważając jej (rezolucji) sens w całości, to protestujesz, bo gejom się należy, ale jak prowokacyjnie zapostuluję "literatów" na pierwsze miejsce, to obraza, bo "literaci" nie siedzieli za genom...
Patrz wyżej.
> Reasumując: zbulwersowało Cię moje porównanie skonstruowane dokładnie wg Twojego, relatywnego przepisu.
Dokładnie, bo przyjąłeś bulwersujący model relatywizmu, który umniejsza krzywdy najbardziej krzywdzonych i prowadzi do zapomnienia istoty nazistowskich prześladowań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Nie mogę jednak potępić kogoś za to kim się urodził. Nie mogę winić za cokolwiek Żyda tylko dlatego, że urodził się Żydem. Jasne. > Prześladowanie ze względu na pochodzenie jest więc o wiele większym przewinieniem niż prześladowania ze względu na ideologię. Jasne. > > Akurat nie przyzwoitość była mi w głowie, tylko zwykły, prowokacyjny przykład na bezsens Twoich wywodów o relatywizmie w prześladowaniach.> Ale oczywiście, że są one relatywne. W powyższym kontekście, owszem. > Jeśli Żydzi lądowaliby w komorach dlatego, że kradli, dlatego że porywali dzieci, dlatego że aktywnie działali jako siła opozycyjna do ideologii nazistowskiej to wtedy Twoja zasada, żeby ludzi w obozach nazywać ludźmi, a nie homoseksualistami, Żydami, Romami, Rosjanami byłaby jak najbardziej słuszna. Jasne. > Tak się jednak nie działo, w krematorium leżeli zarówno Żydzi dobrzy i źli, homoseksualiści o poglądach nazistowskich i komunistycznych, Romowie-przestępcy i ci praworządni. Ależ leżeli w jednakowym celu: byli przeznaczeni do eksterminacji. Z jednakowego też powodu: zbrodniczego szaleństwa nazistów... jak "literkowcy", których prześladowanie jest dla Ciebie przez "przypadek" mniej ważne. > Rozgraniczenie etniczne jest więc niezbędne dla zachowania prawdy historycznej. Owszem, dla historyków. > > Więc nie porównuj, jeśli porównań nie lubisz.> Uwielbiam porównania! Im bardziej barwne i obrazowe tym lepiej, ale po prostu nie jestem w stanie wymyślić nic bardziej ekstremalnego niż to, co Ty opisałeś... Sam w ten "kanał" się pchałeś, ja tylko Ci "pomogłem" i na końcu podstawiłem nogę.  > > Reasumując: zbulwersowało Cię moje porównanie skonstruowane dokładnie wg Twojego, relatywnego przepisu.> Dokładnie, bo przyjąłeś bulwersujący model relatywizmu... Czyli wg Ciebie i relatywizmy są relatywne... jasne, zapamiętam. > ... który umniejsza krzywdy najbardziej krzywdzonych... Już o tym mówiłeś "literkowcowi", że był w tym samym krematorium, ale mniej skrzywdzony, szczęściarz? > ... i prowadzi do zapomnienia istoty nazistowskich prześladowań. Czemu jestem zdecydowanie przeciwny, ale przecie nie o tym wątek. >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | dnak (1340 punktów) | > Ależ leżeli w jednakowym celu: byli przeznaczeni do eksterminacji. Z jednakowego też powodu: zbrodniczego szaleństwa nazistów... jak "literkowcy", których prześladowanie jest dla Ciebie przez "przypadek" mniej ważne.Bo jest mniej ważne. Nie umniejszając skali cierpienia ani osoby, która wylądowała przez przypadek w obozie, ani jej rodziny: Pomyłka to nie to samo, co planowa eksterminacja. Przez pomyłkę to ludzi zabijał Czerwony Krzyż i organizacje charytatywne. Czy naprawdę dla ciebie na równi zbrodnicze jest wrzucenie do komory gazowej osoby, która podpadła notablowi, albo która została niesłusznie (przez pomyłkę) tam umieszczona i planowa eksterminacja całej grupy etnicznej? Nie widzisz żadnej różnicy? > Owszem, dla historyków.Nie, ponieważ prawda historyczna nie jest domeną historyków, a pamięci zbiorowej społeczności. Historycy badają i interpretują historię, żeby przekazać ją ogółowi. > Czyli wg Ciebie i relatywizmy są relatywne... jasne, zapamiętam.> Już o tym mówiłeś "literkowcowi", że był w tym samym krematorium, ale mniej skrzywdzony, szczęściarz?Skrzywdzony dokładnie w ten sam sposób. Bardzo mi się podoba sposób, w jaki dyskutujesz. W zależności od tego jak ci wygodniej mówisz albo o indywidualnej krzydzie wyrządzonej człowiekowi (tzn. o odczuciach tegoż człowieka), albo o poczuciu krzywdy w skali makro, albo w ogóle przeskakujesz na drugą stronę, żeby zająć się naturą zbrodni jako takiej, a nie odczuć jej ofiar. Strasznie to schizofreniczne i przyznaję, że skutecznie wybijasz mnie tym z rytmu, bo zanim tryby w mojej głowie ruszą muszą przetrawić ogromną dawkę abstrakcji i absurdu i wpleść tę mozaikę w tok dyskusji. > Czemu jestem zdecydowanie przeciwny, ale przecie nie o tym wątek.Kolejny przejaw schizofrenii. Jesteś stanowczym zwolennikiem pamiętania o nazistowskich zbrodniach, ale już nie wyszczególniania jakich. Chodzi o to, żeby stworzyć bezkształtną masę, która bardzo mocno sugerowałaby, że naziści byli źli, tak? W tle walnąć gazową komorę i zapomnieć o naturze zbrodni? To jest właśnie największy błąd, bo jak sam mówiłeś: Adamiak:[naziści mordowali] wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych Istotą zbrodni było więc nie samo mordowanie jako takie ( a la Czyngis Chan), a chirurgiczne, precyzyjne usuwanie poszczególnych grup z tkanki narodu, czym sami naziści chwalili się używając porównań do pozbywania się nowotworu. To właśnie metody selekcji nazistów są tym, co budzi największe obrzydzenie współczesnych ludzi, a ty postulujesz, żeby o nich zapomnieć, bo to zbedna biurokracja. Nie chcę sugerowac, że robisz to w złej wierze, ale twoja teoria jest dokładnie tym, o czym marzą neonaziści, bo kiedy tylko uda się z nazistów zrobić zwykłych morderców (jakich było wielu na przestrzeni wieków, Paragwajczykom udało się wyciąć w pień 2/3 swojego własnego narodu, Czerwoni Khmerowie mają swoje zasługi, ma je rewolucyjna Francja, żeby nie wspomnieć o starych, dobrych komunistach) to droga do rehabilitacji Hitlera zostanie otwarta. Podkreslam to raz jeszcze: to nie sam fakt morderstw na skalę przemysłową czyni z nazistów zło absolutne. To metody selekcji i selektywna nienawiść czynią ich 'dzieło' unikalnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > To jest właśnie największy błąd, bo jak sam mówiłeś:> Adamiak:[naziści mordowali] wybiórczo i ze wskazaniem jakąś grupę prześladowanych Jasne. Poczekam, może się dowiem: co z tą sztuczką?>
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
> Czy nie wydaje Ci się, że powoli zmierzamy do konkluzji, iż wszelkie prześladowania są złe, a te które wymieni jakiś ONZet czy PE pod wpływem silniejszego lobby zainteresowanych przypadków
A czy ty Jurku Adamiak, chcesz nam wmówić, że naziści prześladowali wszystkich jak leci bez jakiegokolwiek planu zagłady? I było kwestią przypadku czy kto trafi do fabryki śmierci? I szansa do odwiedzin takowego kurortu była niezwiązana z narodowością, upośledzeniem psychicznym, lub orientacją? Masz rację, każde prześladowanie jest złe, ale nie każde jest zaplanowane na skalę międzynarodową i na podstawie określonych kryteriów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >A czy ty Jurku Adamiak, chcesz nam wmówić... Niczego wam, "Sylwku", nie chcę wmówić.
>... że naziści prześladowali wszystkich jak leci bez jakiegokolwiek planu zagłady? Tym bardziej nie dam sobie wmówić, że oczywiste plany zagłady nie były reorganizowane i "aktualizowane", oraz, że nikt nie był prześladowany bezplanowo.
>Masz rację, każde prześladowanie jest złe, ale nie każde jest zaplanowane na skalę międzynarodową i na podstawie określonych kryteriów. O tym też nie musisz mnie przekonywać, ale to wątek o poprawności politycznej i tego tematu przyczynkiem tylko, są prześladowania nazistowskie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ats42 (262 punktów) | >>A czy ty Jurku Adamiak, chcesz nam wmówić... > Niczego wam, "Sylwku", nie chcę wmówić. >>... że naziści prześladowali wszystkich jak leci bez jakiegokolwiek planu zagłady? > Tym bardziej nie dam sobie wmówić, że oczywiste plany zagłady nie były reorganizowane i "aktualizowane", oraz, że nikt nie był prześladowany bezplanowo. >>Masz rację, każde prześladowanie jest złe, ale nie każde jest zaplanowane na skalę międzynarodową i na podstawie określonych kryteriów. > O tym też nie musisz mnie przekonywać, ale to wątek o poprawności politycznej i tego tematu przyczynkiem tylko, są prześladowania nazistowskie. > Nie należy rozwadniać tego wątku, gdy mowa o planowej eksterminacji poszczególnych grup etnicznych i społecznych, ale naziści masowo stosowali też ślepy terror i masowo zsyłali do obozów koncentracyjnych lub rozstrzeliwali w zbiorowych egzekucjach ludzi przypadkowo złapanych na ulicy. Tylko w tym wypadku nie było istotne, czy złapana osoba reprezentuje jakąkolwiek grupę uprzednio przeznaczoną do eksterminacji, i była to jedyna forma represji, ktora zrównywała ze sobą jej ofiary bez względu na przymiotniki, jakimi można je było opisać. Skoro w każdym innym przypadku mowa jest o wyodrębnieniu do prześladowań konkretnej grupy, to i analogicznie należy z imienia nazwać tę grupę jako prześladowaną, i domagać się na przyszłość jej prawnej ochrony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >Skoro w każdym innym przypadku mowa jest o wyodrębnieniu do prześladowań konkretnej grupy, to i analogicznie należy z imienia nazwać tę grupę jako prześladowaną, i domagać się na przyszłość jej prawnej ochrony.
Szkoda tylko, że nie zauważyłeś, iż jestem przeciwny prześladowaniom wszystkich ludzi i każde wyodrębnianie kolejnej grupy implikuje zwiększonym poczuciem dyskryminacji jeszcze nie objętych, i być może nigdy nie uwzględnionych w kolejnej, debilnej właśnie z tego powodu, rezolucji... choć jest to tylko jeden z powodów. Nie uwzględnionych z powodu słabego lobbingu, braku kasy lub braku ewidencji, bo zostali rozstrzelani bez planu, choć w jego realizowaniu trybach. Spróbuj rodzinom ofiar wytłumaczyć (dnak już próbował), że ich śmierć jest mniej ważna, bo się nie załapuje w definicji ludobójstwa, choć właśnie w jego planowym realizowaniu się dokonała.
Napisz: jak wytłumaczyć?- bo niedoszacowana* w takim kontekście na pewno zostanie.
Zgłaszaj kolejne grupy do poprawnej politycznie rezolucji - może wyodrębnić gejów wyznania mojżeszowego, albo Eskimosów z nieprawego łoża?
Można ciągnąć te absurdy w nieskończoność, tylko po co?
*- Placowniku, co z tym "niedoszacowaniem"?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | ats42 (262 punktów) | Głupia sprawa, bo aby wskazać na działania niezgodne z prawem automatycznie trzeba nazwać ludzi, którzy je łamią. Mało kiedy można powiedzieć ogólnie "łamiący prawo", bo prawo jest konkretne i szczegółowe. Łamaniem prawa jest prześladowanie kogokolwiek, ale też głoszenie ideologii faszystowskiej, kradzież, pedofilia. Wyodrębnienie faszyzmu jako zabronionego ze wszystkich ideologii z jednej strony oznacza dozwolenie głoszenia innych ideologii, ale z drugiej strony wskazuje, że każda inna ideologia może zostać wyodrębniona i zakazana tak samo, jak faszystowska. W związku z tym w prawodawstwie bazując na precedensach nie zostawia się wątpliwości co do nazw czynów zabronionych , ale i nie trakuje się ogólnie tego, co prawo chroni.
Może też następować zjawisko problemów interpretacyjnych (wykładni) już istniejącego prawa, gdy łamiący je (np. przez dyskryminacje mniejszości seksualnej) bronią się, że na gruncie prawa ich działanie nie może być poczytane za dyskryminację, albo że nie jest ono spowodowane antypatią do mniejszości seksualnej, lecz innymi względami.
Mimo wszystko zauważam, że jesteś przeciwny wszelkim przejawom dyskryminacji i tym bardziej się dziwię, że protestujesz przeciwko wyszczególnianiu tych, którzy w przeszłości byli dyskryminowani ze względu na swą, mającą konkretną nazwę, przynależność. Wszelkie ustawy dyskryminacyjne precyzowały, kogo dyskryminują, a więc na zasadzie wzajemności zaprzestanie i nieponawianie dyskryminacji tych osób i grup musi zostać dobitnie ujęte w przepisach prawa.
Zabranianie głoszenia ideologii faszystowskiej, gdyby nie było ujęte prawem, to by przez faszystów było traktowane jako dyskryminacja, nieprawdaż?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Głupia sprawa, bo aby wskazać na działania niezgodne z prawem automatycznie trzeba nazwać ludzi, którzy je łamią. Czyli mam rozumieć, że do tej pory nie wskazano winnych zbrodni na zgładzonych przez przypadek, chociaż w wielkich ilościach? Bo nie znaleziono dla nich ładnej politycznie nazwy? Morderca już się znudził?
>W związku z tym w prawodawstwie bazując na precedensach nie zostawia się wątpliwości co do nazw czynów zabronionych , ale i nie trakuje się ogólnie tego, co prawo chroni. W polskim systemie prawnym pojęcie "precedens" nie istnieje.
>Może też następować zjawisko problemów interpretacyjnych (wykładni) już istniejącego prawa, gdy łamiący je (np. przez dyskryminacje mniejszości seksualnej) bronią się, że na gruncie prawa ich działanie nie może być poczytane za dyskryminację, albo że nie jest ono spowodowane antypatią do mniejszości seksualnej, lecz innymi względami.
Aha, innymi względami, czyli gorszymi w domyśle, bo nie ujętymi w żadnej ekstra rezolucji? A nie przychodzi ci do głowy, że każda dyskryminacja jest zła? A zaakcentowanie jakiejkolwiek jej odmiany jest niczym innym, jak ustawianiem ich rankingu?
W twoim i dnaka rankingu najlepiej wychodzą geje narodowości polskiej wyznania mojżeszowego z ojca cygana i mamy Rosjanki.
Byłoby to może śmieszne, gdyby nie było tak smutne.
>protestujesz przeciwko wyszczególnianiu tych, którzy w przeszłości byli dyskryminowani ze względu na swą, mającą konkretną nazwę, przynależność. Do znudzenia są na tym forum powtarzane apele o czytanie ze zrozumieniem.
Ja nie protestuję przeciwko wyszczególnieniu kogoś mającego konkretną przynależność nomenklaturową, tylko jestem w ogóle przeciwny wyszczególnianiu kogokolwiek, bo w ten sposób są dyskryminowani ci, którym nazwy jeszcze z różnych względów nie nadano... nie nadano z braku łaskawości politycznej i braku siły przebicia. Lub innych okoliczności, za przeproszeniem, poprawno-politycznych.
>Wszelkie ustawy dyskryminacyjne precyzowały, kogo dyskryminują... Jasne, tylko ja piszę cały czas o tych dyskryminowanych (prześladowanych), a nie ujętych ustawą. Jeśli prześladujesz wszystkich dwudziestu pięciu łysych w czerwonych butach, to nie jest to dyskryminacja, bo ustawa nie przewidziała? Czy też chcesz dla nich ustawę zbudować? Czy będą gorsi, bo mniej liczebni? Jak geje u dnaka w stosunku do Żydów?
>Zabranianie głoszenia ideologii faszystowskiej, gdyby nie było ujęte prawem, to by przez faszystów było traktowane jako dyskryminacja, nieprawdaż? A wystarczyłoby zabronić dyskryminacji, przecie faszyzm to dyskryminacja innych z różnych względów w tym narodowych czy politycznych.
Ty mnie nawet nie próbujesz zrozumieć, o czym świadczą dziecinne minusiki, które możesz sobie powiesić jako trofea na makatce, nad łóżeczkiem. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | ats42 (262 punktów) | Daruj sobie, sam mi wystawiłeś "dziecinnych minusików" od metra. Za stary też jestem na "łóżeczko", już prawie 50 lat okupuję całkiem konkretne wyra.
Jak to nie ma pojęcia "precedens" w polskim systemie prawnym?! Bredzisz, Adamiak, pojęcie istnieje, jednak nie jest zobowiązującym dla sądu, aby wydawać wyrok w tym samym stylu. Druga sprawa, to prawo unijne, a trzecia prawo precedensowe krajów anglosaskich. Sam żeś się czepił Parlamentu Europejskiego i jego rezolucji, a nie polskiego sądu.
Nazwa "morderca" się nie znudził, ale dobrze, że ją odkryłeś, bo o nią mi chodziło, tak samo jak o "złodzieja" i "pedofila". Nic nowego nie trzeba wymyślać, jak Cie to pocieszy.
Odwaliło Ci calkiem z tymi rankingami, jesteś upierdliwy w stopniu potęgi nieskończoność minus jeden (bardziej od Ciebie może być już tylko Bóg). Los uchronił Cię, jak dotąd, przed zostaniem bezimienną i niedookreśloną ofiarą jakiegoś hitlerowca-sadysty. Chciałbys zostać "jakimś trupem", ofiarą "jakiegoś faceta" z "nieważne, z jakiego powodu"?
Ja Cię już nie usiłuję zrozumieć, bo zrozumiałem: chcesz narzucić swój punkt widzenia absolutnie lekceważąc poglądy odmienne. Wydaje Ci się, że jak komuś nie przeszkadza, to co Tobie, to jest głąb. Wyjmij sobie drzagę z dupy i nie wmawiaj innym, że też sięprzejechali po nieheblowanej desce. Całe twoje zabiegi w tym celu są dla mnie nirelewantne teoriopoznawczo, jakbyś to sam ujął.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Jak to nie ma pojęcia "precedens" w polskim systemie prawnym?! Istnieje, ale jako pojęcie prawnicze, a nie prawne. Przepraszam, nie przypuszczałem, że taki skrót myślowy sprawi ci kłopot, choć przesłanki widziałem, więc to moja wina. > Nazwa "morderca" się nie znudził, ale dobrze, że ją odkryłeś, bo o nią mi chodziło, tak samo jak o "złodzieja" i "pedofila". Nic nowego nie trzeba wymyślać, jak Cie to pocieszy. Mnie w niczym nie pociesza, ale morderca to coś innego niż pedofil, czy złodziej... naprawdę ats42. Bo mordercę można odróżnić od złodzieja niekoniecznie na podstawie Rezolucji ONZetu czy Unii jakiejś, uwierz mi. > Odwaliło Ci calkiem z tymi rankingami, jesteś upierdliwy w stopniu potęgi nieskończoność minus jeden (bardziej od Ciebie może być już tylko Bóg). Tylko dlatego tak się denerwujesz, że nie jesteś w stanie odeprzeć argumentu o jawnej dyskryminacji bliskich (i pamięci) ofiar nieujętych w jakimś rankingu...?  > Chciałbys zostać "jakimś trupem", ofiarą "jakiegoś faceta" z "nieważne, z jakiego powodu"? Nieee, takiego dyshonoru bym nie przeżył.  A ty byś wolał zostać trupem kwalifikowanym rezolucją, rozumiem.  > Wydaje Ci się, że jak komuś nie przeszkadza, to co Tobie, to jest głąb. Wydaje ci się,  > Wyjmij sobie drzagę z dupy i nie wmawiaj innym, że też sięprzejechali po nieheblowanej desce. Całe twoje zabiegi w tym celu są dla mnie nirelewantne teoriopoznawczo, jakbyś to sam ujął. No coś ty! Ująłbym duuużo ładniej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ats42 (262 punktów) | > >Jak to nie ma pojęcia "precedens" w polskim systemie prawnym?!> Istnieje, ale jako pojęcie prawnicze, a nie prawne.> To prawnicy są wg Ciebie poza systemem prawnym? Że tam jacyś stoją ponad prawem, to słyszałem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >>Jak to nie ma pojęcia "precedens" w polskim systemie prawnym?!> > Istnieje, ale jako pojęcie prawnicze, a nie prawne.> >> To prawnicy są wg Ciebie poza systemem prawnym? Oczywiście, że tak. Cytat: Pojęcie "system prawa" używane jest w kilku różnych znaczeniach i może oznaczać:
* całokształt rzeczywiście obowiązujących w danym państwie, w określonym czasie przepisów prawnych, uporządkowanych według przyjętych kryteriów systematyzujących; * ogół norm należących do jednej, określonej gałęzi prawa, np. prawa karnego; * teoretyczne opracowanie ogółu problemów związanych z określonym działem prawa dla potrzeb nauczania akademickiego i praktyki prawniczej; * określony typ prawa w sensie zespołu norm charakterystycznych bądź wspólnych dla wszystkich systemów prawa państw należących do określonego typu, np. system socjalistyczny; * system źródeł prawa jako najbardziej charakterystycznych form działalności prawotwórczej, zaakceptowanych w danym państwie, w ich wzajemnym powiązaniu i hierarchicznym układzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >dziecinne minusiki
Twoje, Adamiak, to akty rozpaczy, dlatego tak się ich wstydzisz, kłamiesz, że minusów nie stawiasz, a walisz je po kryjomu aż huczy. Tyle tylko możesz. Acha, jeszcze możesz napisać, malutka i pikuś i to wszystko.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | placownik (17853 punktów) |
> Czy nie wydaje Ci się, że powoli zmierzamy do konkluzji
Czyli do stwierdzenia, że nieważne, że byli Żydami, Cyganami, Polakami czy gejami. Mamy o tym zapomnieć. Wystarczy, jeśli będziemy pamiętali, że byli ludźmi. Takimi jak my wszyscy. Takimi jak Ty i takimi jak ja?
Otóż nie. Nie masz racji. Właśnie o tym powinniśmy pamiętać. O tym, że zostali zgładzeni właśnie dlatego, że byli inni. I jeszcze o tym, że mogli zostać zgładzeni dlatego, że wcześniej tę inność skutecznie wbito Niemcom do głów. Tak skutecznie, że potem każdy z nich mógł zostać katem.
Jeśli już chcesz zapominać, to zapomnij teraz, czyli przed, o tym że ktoś jest Żydem, Cyganem, Polakiem czy gejem. Jeśli zapomnimy o tym teraz, to wtedy nigdy więcej nie będzie potem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > > Czy nie wydaje Ci się, że powoli zmierzamy do konkluzji> Czyli do stwierdzenia, że nieważne, że byli Żydami, Cyganami, Polakami czy gejami. W mojej dyskusji z dnakiem - nieważne. > Mamy o tym zapomnieć. Wystarczy, jeśli będziemy pamiętali, że byli ludźmi. Takimi jak my wszyscy. Takimi jak Ty i takimi jak ja?> Otóż nie. Nie masz racji. Właśnie o tym powinniśmy pamiętać. O tym, że zostali zgładzeni właśnie dlatego, że byli inni. I jeszcze o tym, że mogli zostać zgładzeni dlatego, że wcześniej tę inność skutecznie wbito Niemcom do głów. Tak skutecznie, że potem każdy z nich mógł zostać katem.> Jeśli już chcesz zapominać, to zapomnij teraz, czyli przed, o tym że ktoś jest Żydem, Cyganem, Polakiem czy gejem. Jeśli zapomnimy o tym teraz, to wtedy nigdy więcej nie będzie potem. Ja nie zapomnę, bo nie chcę zapomnieć a każdy zrobi, jak sobie zechce. Pozdrawiam z plusem.  P.S. Z szacunku nie przerywałem Twojego dialogu wewnętrznego, Placowniku, choć nie na temat ci on był. Przypominam, że tematem mojej dyskusji z dnakiem jest "poprawność polityczna" w której to rozmowie pretekstem jest rezolucja o prześladowaniu kolejnej mniejszości, nieważne jakiej. >
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 6 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >prześladowaniu kolejnej mniejszości, nieważne jakiej.
Żeby zamazać różnicę krypto hitlerowcu pomiędzy ofiarami, a ich mordercami, żebyś mógł usprawiedliwiać swoją zbrodnię dyskryminacji przypudrowaną kołtuńską poprawnością.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >>prześladowaniu kolejnej mniejszości, nieważne jakiej. >Żeby zamazać różnicę krypto hitlerowcu pomiędzy ofiarami, a ich mordercami, żebyś mógł usprawiedliwiać swoją zbrodnię dyskryminacji przypudrowaną kołtuńską poprawnością. >Aneta Dziwińska
Twoje upośledzenie w rozumieniu i kierowaniu swoim postępowaniem, już nawet mojego współczucia nie budzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Twoje upośledzenie... >już nawet mojego współczucia nie budzi.
Skoro już, to kop w kołtuńska d... trafił. Już nie masz Adamiak nic do powiedzenia na temat, tylko odnosisz się do tego, co cię najmocniej boli, ja cię Adamiak bolę najmocniej, a to dopiero wstępne borowanie, teraz kolej na wwiercenie się w miazgę zęba. Oj, jak będzie bolało, oj, strasznie. A to wszystko od baby, a gdyby się jeszcze okazało, że jestem lesbijką, jak byś się mógł wtedy w maglu pokazać.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > ... a to dopiero wstępne borowanie, teraz kolej na wwiercenie się w miazgę zęba. Oj, jak będzie bolało, oj, strasznie.Aneta Dziwińska Pikuś... Pani Pikuś.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Jeśli zapomnimy o tym teraz, to wtedy nigdy więcej nie będzie potem.
No i w tym problem, że Niemcy z cholerę nie chcą. Niemców nie wypędziły konsekwencje polityki ich państwa, nie utracili mienia, jako rekompensaty za zniszczenia spowodowane przez ich państwo, nie ginęli w trakcie przesiedleń z rąk bandytów, nie okradali ich złodzieje, nie głodowali z powodu dezorganizacji zaopatrzenia, nie umierali z powodu braku lekarstw, nie pastwiły się nad nimi ich wcześniejsze ofiary, zrozpaczone do stopnia nierozpoznawania skutków swoich czynów. Niemcy uważają, że to wszystko uczynili im Polacy i Polska. Dopóki tak uważają, to ja nie uważam za właściwe im współczuć. Gdybym to zrobiła, to zdjęłabym ciężar odpowiedzialności z prawdziwych sprawców ich nieszczęść, czyli z nich samych, z Niemców, a tym samym musiała obwinić ich ofiary, czyli nas Polaków. Współczuć mogę tylko tym Niemcom, którzy czują się skrzywdzeni przez III Rzeszę. Wybaczyć mogę Niemcowi, który nosi w sobie poczucie winy za przeszłość swojego narodu i on nie będzie dla mnie innym. Nie wybaczę i gardziła będę każdym Niemcem, który chce się z tej winy wykpić i ten zawsze będzie dla mnie innym.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
Niemcy, Niemcy, Niemcy. Którzy Niemcy? Wszyscy Niemcy? Każdy Niemiec? Zarówno ten znany Ci jak i ten nieznany? Ten co od dawna gryzie trawę od spodu jak i ten gryzący smoczek?
Erika Steinbach to Niemka, nie Niemcy.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Niemcy, Niemcy, Niemcy. Którzy Niemcy?
A ci, co sami się tak identyfikują. Ci, którzy mówią: my Niemcy doznaliśmy krzywdy od Polaków i nie pytają się ciebie placowniku, od których Polaków, którzy Niemcy.
>Erika Steinbach to Niemka, nie Niemcy.
Niemką to ona jest, kiedy je kolację, ale kiedy występuje, jako przewodnicząca Związku Wypędzonych, to już Niemką jest jakby mniej, a bardziej Niemcami.
A cóż to pracowniku, nagle amnezja cię dopadła, abstrakcje stały ci się niedostępne? Czy może to tylko taka socjotechnika, chcesz być lepiej słyszany w maglu?
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | >>Niemcy, Niemcy, Niemcy. Którzy Niemcy? >A ci, co sami się tak identyfikują. Ci, którzy mówią: my Niemcy doznaliśmy krzywdy od Polaków
Ci tak. Ale już nie ci, którzy mówią: Niemcy doznali krzywd od Polaków.
>A cóż to pracowniku, nagle amnezja cię dopadła, abstrakcje stały ci się niedostępne?
Właśnie dlatego, że amnezja jak na razie mnie omija, odpukać, odzieranie domniemanego wroga z indywidualnych cech, czynienie z niego abstrakcyjnego Niemca, Żyda, geja czy Roma, kojarzy mi się jednoznacznie. Tak. Takie abstrakcje są dla mnie niedostępne. Trafiłaś w sedno.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ats42 (262 punktów) | >>>Niemcy, Niemcy, Niemcy. Którzy Niemcy? >>A ci, co sami się tak identyfikują. Ci, którzy mówią: my Niemcy doznaliśmy krzywdy od Polaków > Ci tak. Ale już nie ci, którzy mówią: Niemcy doznali krzywd od Polaków.
Jednakże Erika Steinbach i ci, których ona reprezentuje, mimo istnienia wielu Niemców odcinających się rewindykacji, stanowią problem dla wszystkich Polaków i polskiego rządu, który nas reprezentuje. To jest grupa nacisku, która wierci dziurę w brzuchu swojego rządu, aby ten domagał się konkretnych rzeczy od naszego rządu; żeby nasz rząd wypowiadał się w imieniu wszystkich Polaków, a nie tylko niektórych z nas. W tym ujęciu nie można potraktować Związku Wypędzonych marginalnie, gdyż siłą rzeczy nadaje on ton polityce swojego kraju. I my też nie będziemy polemizować z Eiką Steinbach, lecz z niemieckim rządem- to w jego gestii jest zamknąć jej mordę!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | >>>>Niemcy, Niemcy, Niemcy. Którzy Niemcy? >>>A ci, co sami się tak identyfikują. Ci, którzy mówią: my Niemcy doznaliśmy krzywdy od Polaków >> Ci tak. Ale już nie ci, którzy mówią: Niemcy doznali krzywd od Polaków.Jednakże Erika Steinbach i ci, których ona reprezentuje, mimo istnienia wielu Niemców odcinających się rewindykacji, stanowią problem dla wszystkich Polaków i polskiego rządu, który nas reprezentuje. To jest grupa nacisku, która wierci dziurę w brzuchu swojego rządu, aby ten domagał się konkretnych rzeczy od naszego rządu; żeby nasz rząd wypowiadał się w imieniu wszystkich Polaków, a nie tylko niektórych z nas. W tym ujęciu nie można potraktować Związku Wypędzonych marginalnie, gdyż siłą rzeczy nadaje on ton polityce swojego kraju. I my też nie będziemy polemizować z Eiką Steinbach, lecz z niemieckim rządem- to w jego gestii jest zamknąć jej mordę!
Pełna zgoda. Co nie zmienia faktu, że ci którzy mówią Niemcy doznali krzywd od Polaków mówią prawdę. I ta prawda to jedno, a to, na ile te krzywdy były usprawiedliwione, a nawet przez samych Niemców zawinione, to drugie. Jeśli neguje się prawdę pierwszą, to dyskusja na temat drugiej staje się bezprzedmiotowa.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >ci którzy mówią Niemcy doznali krzywd od Polaków mówią prawdę.
A gówno prawda.
Nigdy państwo polskie nie planowało, ani nie realizowało eksterminacji Niemców. Państwo niemieckie zaplanowało i realizowało eksterminację Polaków. Więc kto, od kogo doznał krzywdy.
Francuski mąż zabił polskiego kochanka żony, czy to upoważnia do mówienia prawdy, że Polak doznał krzywdy od Francuza? Wedle twojej logiki, tak, a nawet można śmiało wyciągnąć wniosek, że Polska doznała krzywdy od Francji i domagać się reparacji.
W kołtuńskich maglach możesz placowniku uprawiać ten marketing, magli ci u nas dostatek, żnij żniwo, te tumany nie zasługują na nic innego, a tę małą resztę olej albo zabanuj.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >odzieranie domniemanego wroga z indywidualnych cech, czynienie z niego abstrakcyjnego Niemca, Żyda, geja czy Roma, kojarzy mi się jednoznacznie. Tak. Takie abstrakcje są dla mnie niedostępne.
A dla niektórych bardzo wygodna jest niedostępność takich abstrakcji. Dla mnie abstrakcyjny Żyd, to miliony konkretnych Żydów prowadzonych do komór gazowych, a abstrakcyjny Niemiec, to miliony konkretnych Niemców, ludobójców. Bez tych abstrakcji, ile możesz wskazać konkretnych mordów i ofiar tychże? Dziesięć, sto, tysiąc, na pewno nie miliony i o to właśnie chodzi kapłanom miłości bliźniego, żeby zatuszować w świadomości ludzkiej te miliony. Kto tego nie widzi, jest idiotą lub..., no, właśnie, jak odpowiesz, kim, to sam się będziesz musiał usunąć z tego forum, jeżeli poważnie traktujesz to, co mówisz.
Kilku skazanych prawomocnymi wyrokami Niemców, dokonało kilku mordów na kilku osobach, ot i cały bilans zbrodni II wojny światowej. Reszta ofiar to przypadki losowe działań frontowych. Tak wygląda konkluzja pozbawiona abstrakcji, tyle udało się zebrać konkretów, które tak umiłowałeś placowniku. Najwyższa pora skończyć z fałszywą abstrakcją krzywdzącą niewinnych ludzi, pora już otworzyć drzwi prawdzie. Któż to może wiedzieć na pewno, czy to aby, Żydzi nie zagazowali się sami, a teraz szukają kozła ofiarnego? Przecie konkretów ni ma, wyleciały kominami. Zostały tylko obrzydliwie jednoznaczne abstrakcje.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | spray (5875 punktów) | > (...)> Ofiarami nazizmu byli także:> * 1 Ludzie związani z literaturą> * 2 Ludzie teatru i filmu> * 3 Artyści> * 4 Muzycy> * 5 Humaniści> * 6 Matematycy> * 7 Naukowcy> * 8 Lekarze, psycholodzy, pedagodzy> * 9 Prawnicy, biznesmeni> * 10 Ludzie związani z religią> * 11 Sportowcy> * 12 Politycy, ludzie z ruchu oporu...> ... ale czy to jest powód, dla którego każdą z tych grup wymieniać w osobnej rezolucji? Myślę, że nie, a głównym powodem szczególnego akcentowania dodatkowych opcji jest zakichana hipokryzja nazywana eufemistycznie "poprawnością polityczną".(...)O, jeje ! Taka cudna wypowiedz przegapilam ! Bo sliczna ona jest, naprawde ! Mamy tu dziesiec zbiorow. Wiekszosc z nich ma obszary wspolne. Zostalo pominietych pare innych zbiorow, co za pech ! akurat tych, ktore niosa cechy repesjonowane ! I obaszary wspolne  Cziz to nie komedia, panie? ( pan Pisanka u Melchiorowicza) I znowu mi sie Reni Riefenstahl przypomniala...
|
|
| | | | | |  | 6 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Taka cudna wypowiedz przegapilam !
Adamiaka twórczość jest wydajna, kołtuneria dla uzasadnienia swoich fobii nie cofnie się przed niczym, ofiary zbrodni ludobójstwa z mogił powyciąga na targowisko próżności.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >>Taka cudna wypowiedz przegapilam ! >Adamiaka twórczość jest wydajna, kołtuneria dla uzasadnienia swoich fobii nie cofnie się przed niczym, ofiary zbrodni ludobójstwa z mogił powyciąga na targowisko próżności. >Aneta Dziwińska Aaaa tam... Usprawiedliwaiasz go. I ulatwiasz wybrniecie z tego, co sam powiedzial, niechcacy. Tworczosc tworczoscia, czyli cos jak sad, ktory musi byc po naszy stroni. Niech on sie najpierw wytlumaczy, gdzie sa zbiory wspolne, a gdzie rozdzielne.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Niech on sie najpierw wytlumaczy, gdzie sa zbiory wspolne, a gdzie rozdzielne.
Adamiak już tłumaczył. Zbór wspólny to miłośnicy naszych dzieci, a zbiór rozdzielny, to pedalstwo i ich poplesznicy, które chce ukraść nasze dzieci. Z tego schematu można rozpisać wszelkie inne zbiory. W Oświęcimiu homoseksualiści byli tak samo przypadkowymi ofiarami jak trafiony ślepą kulą żołnierz wermachtu. Wszystkie ofiary do jednego zbioru należą, a szczególnie te przejechane przez tramwaje. A do rozdzielnego, homoseksualizm oddzielony od zdrowego społeczeństwa, które przecież jest niczym innym jak tegoż ofiarą.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Gdy czytam twoje posty, mam wrażenie, że oddaję się najbardziej lubieżnym i perwersyjnym zachowaniom w moim dotychczasowym życiu.
Pozdrawiam i życzę miłego odpoczynku od forumowej aktywności...
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > Gdy czytam twoje posty, mam wrażenie, że oddaję się najbardziej lubieżnym i perwersyjnym zachowaniom w moim dotychczasowym życiu.> Pozdrawiam i życzę miłego odpoczynku od forumowej aktywności...> E, tam ! Nie udawaj, ze nie wiesz , co Belvedere miala na mysli ! Przeciez Belvedere, to Gorgona. A ja jestem Meduza. Tez Gorgona. P.S. A mozna sobie nick jakos zgrabnie zmienic, zeby po drodze tozsamosci nie utracic? edit: Wy myslicie, ze ja bajki opowiadam? A wiecie, ze dzieci i psy maja jakas wyjatkowa intuicje? To dlaczego? pytam sie grzecznie : dlaczego bachory, gdy im spojrze otwarcie w oczy, zaczynaja ryczec? A psy podkulaja ogon i zwiewaja, falszywie sie odszczekujac. Dlaczego? Zeby nie bylo : to nie sa zadne aluzje. To sa opisy faktow. Dodatkowe objasnienie dla Witwosa: nie mam oczu kaprawych. Ponoc niebrzydkie i wrecz wyjatkowo wymowne. No, to przynajmniej dwa posty Witwos moze sobie darowac
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> To dlaczego? pytam sie grzecznie : dlaczego bachory, gdy im spojrze otwarcie w oczy, zaczynaja ryczec? A psy podkulaja ogon i zwiewaja, falszywie sie odszczekujac. Dlaczego?> Zeby nie bylo : to nie sa zadne aluzje. To sa opisy faktow.> Dodatkowe objasnienie dla Witwosa: nie mam oczu kaprawych. Ponoc niebrzydkie i wrecz wyjatkowo wymowne. No, to przynajmniej dwa posty Witwos moze sobie darowac  To coś osłabiona być musisz, skoro tylko podkulają i ryczą. A może tylko Ci się wydaje żeś Meduza. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > To coś osłabiona być musisz, skoro tylko podkulają i ryczą.A co? Mam zabijac dzieci i psy niewinne ???!!! Ty... Ty... wyrodna... Az mnie zatkalo ! > A może tylko Ci się wydaje żeś Meduza.  Jak moze mi sie wydawac, no jak, skoro glowe stracilam ?... Mniejsza o powod. Starcilam. Pewnie na Egidzie oczami swiece, bo gdzie ?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >To coś osłabiona być musisz, skoro tylko podkulają i ryczą.> A co? Mam zabijac dzieci i psy niewinne ???!!!> Ty... Ty... wyrodna...> Az mnie zatkalo !> >A może tylko Ci się wydaje żeś Meduza.  > Jak moze mi sie wydawac, no jak, skoro glowe stracilam ?...> Mniejsza o powod. Starcilam.> Pewnie na Egidzie oczami swiece, bo gdzie ?> Od razu wyrodna.  Nie wiedziałam, że nad tym panować można. No.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Pewnie na Egidzie oczami swiece, bo gdzie ?
I oto powrócił odwieczny problem dobra i zła. Ruszyć więc muszę w drogę, z mieczem ostrym. Nawet jak polegnę, to w przekonaniu niezłomnym, że w walce ze złem, zawarty jest sens mojego istnienia. Nie spocznę więc, nim na Egidzie nie umieszczę, nie jeden, a trzy łby straszliwych Gorgon, a wtedy tarcza ta, uchroni innych, a pod nią znajdą opiekę i czułość. Nawet jak krwią jadowitą zbryzgany, co przeżerać będzie moje ciało, jak ta Hydry, co brata mego Heraklesa, życia pozbawiła, oddzielając mięso od kości, nie spocznę. Wierzę w to niezłomnie, że wtedy, ten, co wszystko widzi, umieści mnie u boku brata. Przecież i on stoczył bój straszliwy ze złem tego świata i tak jak i ja, zginiemy za przyczyną kobiety. Różnica tylko w tym, że Dejanira nasączyła szaty jego, krwią Hydry, z miłości, moje będą nasączone z kobiecej nienawiści. >
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Witwosie drogi - widzę, żeś z wysoko podniesioną głową, postanowił spełnić swoje bohaterskie posłannictwo, jako ten obrońca Sparty, wolny od uczuć przyziemnych i nie baczący na nic, jak tylko na cel pierwszy i jedyny - posłannictwo! Piszesz o kobiecej nienawiści - ja widzę tu chyba coś zupełnie innego. Jako, że wiesz przecież, iż miłość i nienawiść tymi samymi ścieżkami chadzają, tako i czasem zamiennie bywają stosowane. Zastanów się więc może, czy ginąć masz, nie poznawszy źródła uczucia, które tak beztrosko postrzegasz jednowymiarowo. A może czasem warto poszukać "drugiego dna"? Może się okazać, żeś kochany przez wrogi swoje...?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Zastanów się więc może, czy ginąć masz, nie poznawszy źródła uczucia, które tak beztrosko postrzegasz jednowymiarowo. >A może czasem warto poszukać "drugiego dna"? Może się okazać, żeś kochany przez wrogi swoje...?
Tu wszystko jest określone, od zarania ludzkości. Owe Gorgony są wysłanniczkami imperium zła. Dla niepoznaki, i z przebiegłości swej nikczemnej, przybrały postaci niewieście. To nie jest walka płci, na jaką chcą kierować spojrzenia tłumów, tylko śmiertelny bój, o wartości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
>To nie jest walka płci, na jaką chcą kierować spojrzenia tłumów, tylko śmiertelny bój, o wartości.
Od zawsze wiadomo, że mężczyznę dość łatwo jest zmanipulować, używając wdzięku i czaru kobiecego. To ta magia różnic płci. Mądry mężczyzna szybko się na tym pozna, i nie wątpię, że do tej grupy należysz. Jednakowoż, opierając się li tylko na suchym faktów postrzeganiu, można zatracić umiejętność patrzenia pod stopy, mając na względzie jedynie horyzont. Stopy zranić można, co uniemożliwi dojście do celu. Można również rozdeptać coś, co mogłoby okazać się wartościowe i przydatne dla osiągnięcia tegoż celu... a i satysfakcję i przyjemność większą ze świętowania uczynić.
Pomyśl... a potem wygrywaj!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>To nie jest walka płci, na jaką chcą kierować spojrzenia tłumów, tylko śmiertelny bój, o wartości. >Od zawsze wiadomo, że mężczyznę dość łatwo jest zmanipulować, używając wdzięku i czaru kobiecego.
Ta. Nie ze mną te numery Burdel
Jednakowoż, opierając się li tylko na suchym faktów postrzeganiu, można zatracić umiejętność patrzenia pod stopy, mając na względzie jedynie horyzont. Stopy zranić można, co uniemożliwi dojście do celu. Można również rozdeptać coś, co mogłoby okazać się wartościowe i przydatne dla osiągnięcia tegoż celu...
Jak idę z kobietą do tańca, patrze na swoje stopy. Spuszczam wzrok w dół, nawet chętnie i przyglądam się im, przez jej dekolt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Cóż... Spodziewałam się odpowiedzi w podobnym tonie. I po krzyku. To tańczysz, patrząc na atrybuty partnerki, czy idziesz walczyć... Zwykła baba jestem, nie nadążam. Trochę tolerancji. O akceptację nawet nie śmiem prosić
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Cóż... Spodziewałam się odpowiedzi w podobnym tonie.> I po krzyku.> To tańczysz, patrząc na atrybuty partnerki, czy idziesz walczyć... Zwykła baba jestem, nie nadążam. Trochę tolerancji. O akceptację nawet nie śmiem prosić  Ależ skąd. Patrze jej głęboko w oczy i widzę cały świat z perspektywy jej dekoltu. Tańczę pomiędzy bitwami
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Ależ skąd. Patrze jej głęboko w oczy i widzę cały świat z perspektywy jej dekoltu.O babciu ty moja. Nie mówiłaś, że mężczyźni tak potrafią... > Tańczę pomiędzy bitwami- na grobach swoich wrogów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Jak idę z kobietą do tańca, [...].
Może zły cel wybrałeś, Witwosie drogi...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Przeciez Belvedere, to Gorgona. >A ja jestem Meduza. Tez Gorgona. >P.S. A mozna sobie nick jakos zgrabnie zmienic, zeby po drodze tozsamosci nie utracic? >edit: >Wy myslicie, ze ja bajki opowiadam?
Ależ skąd? To wszystko prawda, potwierdzić mogę, jakem Perseusz. Macie tu trzy siostrzyczki imiona do wyboru: Stenho, Euriale i Meduza. Teraz miecz idę ostrzyć, łby ohydne będę obcinał. Czyn to wielce godny, uwolnić mój świat od zła, lecz kulinarnie nieuzasadniony, bo z krwi Gorgon czarniny nie zrobię, zbyt jadowita. (Liliac zrozumie i wybaczy)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Teraz miecz idę ostrzyć, łby ohydne będę obcinał.Tylko się nie skalecz! W wiadome miejsce. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | >(...) Stenho, (...) No, i masz ! Mowilam, ze Wikipedii nie zawsze mozna wierzyc ?! Mowilam ! Przewdopodobnie to tylko literowka, ale jednak blad. Ktory gawiedz traktuje jak informacje cenna, bo prawdziwa. Powinno byc : Stheno, albo Steno.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >(...) Stenho, (...)> No, i masz !> Mowilam, ze Wikipedii nie zawsze mozna wierzyc ?!> Mowilam !> Przewdopodobnie to tylko literowka, ale jednak blad. Ktory gawiedz traktuje jak informacje cenna, bo prawdziwa.> Powinno byc : Stheno, albo Steno.Dobra dobra. O niej mówisz? Wykapana Kowalska.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) |
> Dobra dobra. O niej mówisz? Wykapana Kowalska.>  Ja wiem, jak Kowalska wyglada  Szczerze mowiac , pewne podobienstwo jest , ale bardzo odlegle. I nie odwracaj kota ogonem, kochanienki, dobra? O Wiki mowilam. P.S. Ale ta Twoja maszkara z oczu jakby troche bardziej do mnie podobna. I fryzura jakby bardziej moja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> O Wiki mowilam.No i dobrze mówiłaś. Mam dla Twojej uciechy Meduzo, za Parandowskim po pólkach skakać? Meduza była piękna. Sam Posejdon to potwierdził Tak wyglądasz:  Nie zwiedziesz jednak nikogo, łeb będzie obcięty.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | ats42 (262 punktów) | >>(...) >> Ofiarami nazizmu byli także: >>* 1 Ludzie związani z literaturą >>* 2 Ludzie teatru i filmu >>* 3 Artyści >>* 4 Muzycy >>* 5 Humaniści >>* 6 Matematycy >>* 7 Naukowcy >>* 8 Lekarze, psycholodzy, pedagodzy >>* 9 Prawnicy, biznesmeni >>* 10 Ludzie związani z religią >>* 11 Sportowcy >>* 12 Politycy, ludzie z ruchu oporu... >> ... ale czy to jest powód, dla którego każdą z tych grup wymieniać w osobnej rezolucji? Myślę, że nie, a głównym powodem szczególnego akcentowania dodatkowych opcji jest zakichana hipokryzja nazywana eufemistycznie "poprawnością polityczną".(...) >O, jeje ! >Taka cudna wypowiedz przegapilam ! >Bo sliczna ona jest, naprawde !
A baca by pedzioł, dyć to prawie syćko cepry.
|
|
5 na 5 | Slayerized (691 punktów) | Osobiście uważam, że poprawność polityczna to nowoczesna nazwa cenzury.
Racjonalnie rzecz biorąc czasem się przydaje, pomaga w osiągnięciu celów politycznych, dzieli ludzi na tych cywilizowanych i radykałów.
W wielu miejscach poprawność polityczna jest wręcz groteskowa.
|
|
3 na 3 | Celtyk (3337 punktów) | > Poprawność polityczna stała się elementem funkcjonowania współczesnych społeczeństw w tzw. rozwiniętych krajach demokratycznych. Kiedyś to się po prostu nazywało dobrym wychowaniem teraz jest to "poprawność polityczna" jednak z mojego punktu widzenia ma już niewiele wspólnego z dobrym wychowaniem. > Efekty stosowania politycznej poprawności w praktyce są dość kuriozalne. W cyklu artykułów GW jakiś czas temu, przedstawiona była sytuacja w szwedzkim szkolnictwie wyższym. ... W ten sposób można karać za wszystko  Jako przykład mogę podać komentarz odnośnie koloru butów, które tego dnia ktoś założył (np.: czarne...)  > No więc jak to jest? Czy racjonaliści są za polityczną poprawnością, czy nie? Osobiście jestem za poszanowaniem drugiego człowieka, przestrzeganiem zasad dobrego wychowania. Jednak poprawność polityczna przypomina mi trochę cenzurę jednak jest inna przynajmniej w dwóch aspektach. Po pierwsze poprawność polityczną politycy narzucają sami sobie mniej lub bardziej świadomie, ale sami się na to godzą, bo sami też promują hasła poprawności politycznej. Po drugie poprawność polityczna (jak dobrze rozumiem) ma na celu takie wyłożenie sprawy aby nikogo nie "dotknąć" - nie bardzo sobie to wyobrażam... Cenzura (przynajmniej ta, którą znamy z historii) nie pozwalała mówić nic złego na władzę, ale jeśli jeśli ktoś umiał ubrać w słowa to co chce przekazać, to cenzura to puszczała (oczywiście, że nie każda, ale ... )Poprawność polityczna natomiast doprowadza do sytuacji w której nie można nic powiedzieć, bo zaraz ktoś zarzuci politykowi, że jest rasistą, homofobem albo jeszcze czymś dziwniejszym (zresztą nie tylko politykowi). > Z drugiej strony, polityczna poprawność jest często narzędziem walki politycznej tzw. lewicy liberalnej, która częściowo pokrywa się ze środowiskami racjonalistycznymi (w sensie "dzieci Oświecenia"). W moim odczuciu poprawność polityczna jest narzędziem dla ludzi znaczy polityków (ale nie tylko), którzy nie potrafią merytorycznie prowadzić dyskusji. "Jak zrobię wielkie "halo" to nie będę musiał odpowiadać na te niewygodne pytania przed wyborami, a może jeszcze zrobię z konkurenta jakiegoś ograniczonego snoba..." Czym niższy poziom prezentowany przez polityków (ale nie tylko), jak i większe uwielbienie dla własnych pomysłów i brak umiejętności przyjmowania krytyki o własnej osobie tym bardziej "zwierzęce" odruchy obronne są wykorzystywane przez polityków, różnego rodzaju mniejszości, lub większości społeczne, religijne itp. Pozdrawiam
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >Przykładowo, osoba narodowości marokańskiej, >poczuła się urażona, że nauczyciel akademicki źle ocenił jej wypracowanie ze względu (o zgrozo) na >popełnione błędy. Studentka zarzuciła wykładowcy, że było to prześladowanie ze względu na >przynależność rasową. Sąd przyznał jej odszkodowanie i polecił stosować wobec niej oceny, adekwatne >do jej przynależności narodowej (jako Marokanka ma zdaniem sądu prawo do słabszej znajomości języka >szwedzkiego). Żeby było zabawniej, owa szwedzka Marokanka kształciła się na nauczycielkę języka >szwedzkiego...
Też czytałam te artykuły. Najśmieszniejsze chyba i najstraszniejsze zarazem było to, że ta uczelnia nawet nie czekała, o ile pamiętam, na wyrok sądu, tylko z własnej inicjatywy wypłaciła odszkodowanie, tworząc idiotyczny paradoks. To nie jest przykład dyktatury politycznej poprawności, tylko dyktatury głupoty i zachowawczości.
Nikt rozsądny- niezależnie od politycznej poprawności- nie powinien kwestionować merytorycznej krytyki. Polityczna poprawność nie pozwala mówić "Nie nadajesz się na studenta/nauczyciela/pracownika bo jesteś gejem/Marokanką/kobietą/brzydka/gruby/czarny", natomiast nie powinna przeszkadzać w mówieniu "Nie nadajesz się, bo nie znasz języka/nie jesteś odpowiednio wydolny fizycznie/nie masz odpowiedniego wykształcenia". A jeśli wypowiada się jakieś sądy, rzeczona poprawność wymaga umocowania ich w faktach, a nie w "widzimisię". I taka polityczna poprawność może być uznana za bliską racjonaliście. Ale możliwe, że ja jakoś niewłaściwie polityczną poprawność rozumiem...
|
|
2 na 2 | Kuri23 (183 punktów) | Poprawność itd, to kolejny bzdurny wymysł, knebluje usta masom, nie pozwala mówić tego co sie myśli i czuje, jest niepotrzebna, owszem jakiś zarys norm powinien istnieć, dotyczący np. , wulgaryzmów, chodzi o to żeby nikogo nie obrażać, ale też zęby nie bać się krytykować, mówią ze prawdziwe swobody istniały w społeczeństwie pierwotnym.
|
|
 | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Poprawność itd, to kolejny bzdurny wymysł, knebluje usta masom, nie pozwala mówić tego co sie myśli i czuje, jest niepotrzebna, owszem jakiś zarys norm powinien istnieć, dotyczący np. , wulgaryzmów, chodzi o to żeby nikogo nie obrażać, ale też zęby nie bać się krytykować, mówią ze prawdziwe swobody istniały w społeczeństwie pierwotnym. > Krytykować nie zabraniają. Zabraniają obrażania, zabraniają powielania szkodliwych stereotypów, zabraniają dyskryminacji.
|
|
|  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Krytykować nie zabraniają. Zabraniają obrażania, zabraniają powielania szkodliwych stereotypów, zabraniają dyskryminacji. To nie jest zabranianie dyskryminacji ani obrażania, bo do tego wystarczyłby w zupełności art. 257 KK w brzmieniu: Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę [...] narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3...
... oraz art. 23 KC: Dobra osobiste człowieka [...] pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
"Poprawność polityczna" jest karykaturalną hybrydą przejaskrawionych zasad dobrego wychowania z próbą wprowadzenia środkami administracyjnymi hipokryzji, jako powszechnie, bo odgórnie akceptowanego i promowanego środka komunikacji społecznej.
|
|
5 na 5 | MichaQ (1056 punktów) | Można by powiedzieć tutaj coś w stylu Nietzschego: Nadwrażliwosć jaka cechuje ludzi naszej epoki jest znakiem upadku kultury. Niestety wiele idei ma to do siebie, że funkcjonuja one na zasadzie równi pochyłej; wraz z upływem czasu ich stosowanie coraz dalej odbiega od pierwotnego, częstokroć w intencji szlachetnego założenia. Podobnie jest z poprawnością polityczną i tolerancją. Zacznę od tej drugiej. Tolerancja pochodzi od łacińskiego tolere, co oznacza znosić. Jak wyraźnie pisał John Locke w "Liście o tolerancji" jej istota nie tkwi w akceptacji. Ja tolerując czyjeś poglądy w żadnym wypadku nie mam moralnego obowiązku zgadzać się na nie. Tolerancja obliguje mnie do tego, abym pozwolił drugiemu człowiekowi głosić swoje poglądy oraz nie prześladował go za treść owych poglądów. "Prześladował" rozumiem tutaj jako próbę wyrządzenia cierpienia fizycznego lub tworzenia silnego ostracyzmu wokół danej osoby. Współcześnie pojęcia "tolerancji" i akceptacji całkowicie się wymieszały. Wielokrotnie widziałem oskarżenia o brak tolerancji pod adresem osób, które nie wyrażały zgody na prawnie usankcjonowane związki homoseksualne lub adopcje dzieci przez osoby o takiej orientacji seksualnej. Jest to kompletny absurd, który właśnie polega na pomyleniu tolerancji z akceptacją. Na marinesie dodam swoje spostrzeżenie, że wiele często używanych terminów filozoficznych takich, jak racjonalizm, tolerancja bez zdefiniowanego na początku dyskusji znaczenia będzie funkcjonowało jedynie jako chwyt retoryczny. Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że słowa te mają bardzo pozytywne zabarwienie. Aż ciśnie się na usta głowa idea szkoły lwowsko-warszawskiej, któa głosi, że wiele problemów powstaje z niechlujnego używania języka. Poprawność polityczna. Chodzi po prostu o to, aby nie używać pewnych sformułowań w przestrzeni publicznej. Jednak wydawałoby się oczywistym przejawem dobrego wychowania, że rozmawiając o problemie prostytucji mówimy o prostytutkach, a nie używamy wiadomego słowa na "k". Podobnie, gdy rozmawiamy o homoseksualizmie, mówimy o gejach, lezbijkach i homoseksualistach, a nie o pedałach, pedziach czy pederstach. Notabene, ci którzy używają terminu "pedersta" jednoznacznie dowodzą, że kompletnie nie mają pojęcia, co on oznacza. Wracając do poprawnośći politycznej, wydawałoby się, że posługiwanie się pewnymi sformułowaniami zamiast innych doń synonimicznych świadczy po prostu o dobrym wychowaniu i nie trzeba tworzyć do tego żadnych odrębnych ideologii. Swojego czasu miałem zajęcia na UW z Magdalena Środą o wolności słowa. Pani profesor nawet dobrze ujęła założenia poprawności politycznej przywrównując ją do etykiety przy stole. Niestety obecnie niepoprawnym politycznie jest nie tylko używanie pewnych sformułowań, ale również poruszanie pewnych tematów. To z kolei staje się niebezpieczne, gdyż grozi doprowadzeniem do tego, iz poszukiwanie prawdy w pewnych obszarach będzie niemoralne. Prawda jest niezwykle istotna wartością. Jest warunkiem koniecznym i wystarczającym do postępu naukowego i intelektualnego. Jest również podstawa skutecznego działania, gdyż nie jesteśmy w stanie działać skutecznie, jeśli mamy błędne informacje o istocie samego problemu i błędny plan jego rozwiązania. Wydaje się kompletnym absurdem sytuacja, w której poszukiwanie prawdy, uchodzące kiedyś za jedną z najważnieszych cnót, będzie wzbronione. Ten absrud jest zaś zwyczajnie niebezpieczny, gdyż prowadzi wprost do narzucenia ludziom pewnego z góry ustalonego sposobu myślenia. Jeśli faktyczne idee poprawności politycznej i tolerancji będą wciąż podążać po opisanej w pierwszym akapicie równi pochyłej to wydaje się wręcz koniecznym przeciwstawienie się im.
|
|
 | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Zacznę od tej drugiej. Tolerancja pochodzi od łacińskiego tolere, co oznacza znosić. Jak wyraźnie pisał John Locke w "Liście o tolerancji" jej istota nie tkwi w akceptacji.
I teraz dochodzimy do zagadnienia ewolucji języka. To, że coś miało pierwotnie inne znaczenie nie znaczy, że zachowa je na zawsze.
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > I teraz dochodzimy do zagadnienia ewolucji języka. To, że coś miało pierwotnie inne znaczenie nie znaczy, że zachowa je na zawsze. Uważasz, że można zmienić atrybuty "tolerancji" przez zmianę nomenklatury? Czy "hipokryzję" przekształcić "ewolucyjnie" w "poprawność polityczną"? Mistrz Wańkowicz nazwał to chciejstwem, ale na to można też inną nazwę znaleźć i zrobić z hipokryzji prawie hipokryzję...
|
|
| |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Uważasz, że można zmienić atrybuty "tolerancji" przez zmianę nomenklatury? Czy "hipokryzję" przekształcić "ewolucyjnie" w "poprawność polityczną"?
Mówię tylko o ewolucji języka, nie zjawiska. Znaczenie słowa 'tolerancja' się zmienia - kiedyś może i znaczyło 'znosić', ale teraz obejmuje o wiele szerszą grupę pojęć, m.in. właśnie dlatego, że jest bardzo czesto używane przez konkretne grupy w niewłaściwym kontekście.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Mówię tylko o ewolucji języka, nie zjawiska. Znaczenie słowa 'tolerancja' się zmienia - kiedyś może i znaczyło 'znosić', ale teraz obejmuje o wiele szerszą grupę pojęć, m.in. właśnie dlatego, że jest bardzo czesto używane przez konkretne grupy w niewłaściwym kontekście. Chcesz przez to powiedzieć, że im większa czyjaś głupota, tym gorzej dla tolerancji...?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > Chcesz przez to powiedzieć, że im większa czyjaś głupota, tym gorzej dla tolerancji...?  Nie. Że język jest tworem żywym i jego zmiany są nieuniknione. To, że wyraz zmienia znaczenie na skutek jego niedokładnego użycia nie jest zjawiskiem negatywnym, co zaznaczyłem w poprzedniej wypowiedzi. Tolerancja staje się wyrazem okreslającym szeroki problem różnego rodzaju mniejszości, więc słowo to zapełnia pojęciową lukę, bo wyraz oznaczający 'znosić' już istnieje. To... 'znosić'.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > Chcesz przez to powiedzieć, że im większa czyjaś głupota, tym gorzej dla tolerancji...?  > Nie. Że język jest tworem żywym i jego zmiany są nieuniknione. Też tak sądzę. > To, że wyraz zmienia znaczenie na skutek jego niedokładnego użycia nie jest zjawiskiem negatywnym, co zaznaczyłem w poprzedniej wypowiedzi. Jako liberał z lekko konserwatywnej półki napiszę tylko tyle, że dla mnie niezbyt ważny jest sam wyraz, co treści jakie niesie, i łatwiej mi zaakceptować to pierwsze, niż drugie. > Tolerancja staje się wyrazem okreslającym szeroki problem różnego rodzaju mniejszości... Zawsze takim była, tylko bardziej dotyczy "problemów" relacji z mniejszościami. > ... więc słowo to zapełnia pojęciową lukę, bo wyraz oznaczający 'znosić' już istnieje. To... 'znosić'. Nie łapię, jakąż to lukę wypełnia tolerancja nie będąca akceptacją czyichś poglądów, lecz na akceptacji czyjegoś prawa do ich posiadania i braku szykan z powodu ich odmienności od moich polegająca...?.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | dnak (1340 punktów) | > Nie łapię, jakąż to lukę wypełnia tolerancja nie będąca akceptacją czyichś poglądów, lecz na akceptacji czyjegoś prawa do ich posiadania i braku szykan z powodu ich odmienności od moich polegająca...?
Jejku, pisałem. Pierwszy obrazek, który widzi się w głowie mówiąc 'tolerancja' to platformy na paradzie równości. Słowo 'tolerancja' zostało więc w pewnym stopniu (ale nie w każdym kontekście) zagarnięte przez środowiska homoseksualne i zaczęło określać nie sam stosunek do danej grupy i jej zachowań, a ogółu problemów związanych z równouprawnieniem w połączeniu różnego rodzaju aferami i nieprzyjemnościami, o których słyszy się we wiadomościach. "Tolerancja" staje się więc pewnego rodzaju wytrychem, który opisuje całą pulę problemów współczesnych nam gejów od możliwości całowania się na ulicy bez koniecznosci znoszenia nieprzychylnych spojrzeń po śluby. Przez to, że słowo to było tak powszechnie mylone z wyrazem 'akceptacja' przejęło ono w pewnych konkretnych kwestiach część jego znaczenia.
|
|
| | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > Nie łapię, jakąż to lukę wypełnia tolerancja nie będąca akceptacją czyichś poglądów, lecz na akceptacji czyjegoś prawa do ich posiadania i braku szykan z powodu ich odmienności od moich polegająca...?> Pierwszy obrazek, który widzi się w głowie mówiąc 'tolerancja' to platformy na paradzie równości.> Przez to, że słowo to było tak powszechnie mylone z wyrazem 'akceptacja' przejęło ono w pewnych konkretnych kwestiach część jego znaczenia. Wybacz, ale dla mnie kompletną bzdurą jest utożsamianie akceptacji z tolerancją, czyli jej zupełnym przeciwieństwem. Konkluzja (choć nie do Ciebie) się nasuwa taka: nie ma na przygłupa rady, jeśli łeb ma od parady.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > Wybacz, ale dla mnie kompletną bzdurą jest utożsamianie akceptacji z tolerancją, czyli jej zupełnym przeciwieństwem.
Przeciwieństwem akceptacji jest odrzucenie, tolerancja jest w wielu punktach (wg. 'starej' definicji) z akceptacją tożsama (tj. w pojęciu akceptacji zawiera się całe pojęcie 'tolerancja', 'akceptacja' jest pojeciem szerszym). Staram się rozpisać pewnego rodzaju ewolucję, którą przechodzi słowo 'tolerancja'. Mówiąc dziś o antysemityźmie nie ma się na myśli nienawiści do Amorytów, Fenicjan, czy Moabitów - słowo nazywające bardzo szeroką grupę ludów w kontekście negatywnym nabrało zupełnie innego znaczenia. Mówiąc 'król' nie masz na myśli Karola Wielkiego, a jakiegokolwiek suwerennego, koronowanego władcę.
Idąc dalej: słowo ewoluuje. Przyjmuje podczas tej ewolucji szerszy, lub węższy kontekst, czasami w ogóle zmienia swoje znaczenie. Staropolski kutas z żupana powędrował do współczesnych majtek.
Dalej: słowo 'tolerancja' zostało silnie powiązane ze środowiskami homoseksualnymi, pojawia się często przy napotykających to środowisko problemach i przez to zostaje kojarzone z nimi. Mówiąc 'tolerancja' czesto mamy w głowie właśnie te problemy. Oznacza to, że słowo 'tolerancja' wiążemy np. z zagadnieniem akceptacji ślubów par homosekaualnych. Rozumiesz już co chce od kilku postów przekazać?
|
|
| | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > Wybacz, ale dla mnie kompletną bzdurą jest utożsamianie akceptacji z tolerancją, czyli jej zupełnym przeciwieństwem.> Przeciwieństwem akceptacji jest odrzucenie, tolerancja jest w wielu punktach (wg. 'starej' definicji) z akceptacją tożsama... Nie mogę się odnieść, bo nie znam Twojej wersji "starej" definicji tolerancji. > Staropolski kutas z żupana powędrował do współczesnych majtek.  Dobre, ale w mojej nomenklaturze nadal kutas ogólnie wisiorem pozostał, zyskał tylko dodatkowe, wcale nie przeciwne (w moim wieku  ) znaczenie.  > Rozumiesz już co chce od kilku postów przekazać? Owszem, intencje były dość jasne od początku, ale widocznie moja zawężona percepcja nie dopuszcza, by z białego zrobić białe a z czarnego czar... ups, odwrotnie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Nie mogę się odnieść, bo nie znam Twojej wersji "starej" definicji tolerancji.
Bo wersja nie jest 'moja', a 'Twoja'. Kilka razy ją podawałeś.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > Nie mogę się odnieść, bo nie znam Twojej wersji "starej" definicji tolerancji.> Bo wersja nie jest 'moja', a 'Twoja'. Kilka razy ją podawałeś. Proponuję byś mi przypomniał, bo nie przypominam sobie, bym znał inną niż tę, którą tu napisałem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > Proponuję byś mi przypomniał, bo nie przypominam sobie, bym znał inną niż tę, którą tu napisałem.O, to to! Znalazłeś. Dokładnie o tę chodziło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | > To teraz wskaż mi miejsca, w których w "mojej" definicji tolerancja jest w wielu punktach (wg. 'starej' definicji) z akceptacją tożsama .Się robi: Akceptacja jest pojęciem szerokim i całe pojęcie tolerancji się w nie wpisuje. Dopiero kiedy spełni się warunek tolerancji (tj. obojętnego spojrzenia na dane zjawisko) można coś zaakceptować (zrozumieć i utożsamić się w odpowiednim dla siebie stopniu z daną ideą). Zrobiłem ci nawet obrazek!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | J.Szulc (5723 punktów) |
Może zbyt wyrywkowo poczytałam Twoje i Adamiaka wypowiedzi, ale co do ostatniego stwierdzenia stawiam veto. Uważam, że jest wręcz odwrotnie. Według mnie trzeba najpierw coś tolerować, żeby to potem zaakceptować, czy wręcz utożsamić się. Dla mnie to właśnie tolerancja jest pojęciem zdecydowanie szerszym, niż akceptacja. Przykład: toleruję "inność" seksualną, ale wcale się z nią nie utożsamiam. Tym bardziej nie akceptuję jej w swoich wyborach. Przykład może jaskrawy, ale obrazuje wyraźnie mój pogląd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Uważam, że jest wręcz odwrotnie. Oczywiście, że odwrotnie. Tak egzotyczne, jak karkołomne kółeczka dnak zbudował wyłącznie na potwierdzenie swego, błędnego założenia, że > " spełni się warunek tolerancji (tj. obojętnego spojrzenia na dane zjawisko)", ... bo obojętne spojrzenie nie jest żadnym warunkiem tolerancji a wręcz przeciwnie - obojętność wyklucza tolerancję, likwiduje jej rację bytu. Tolerancja nie jest obojętnym spojrzeniem na zjawiska, których nie akceptujemy, lecz tylko akceptacją ich istnienia u innych i konsekwentnym brakiem represji z tegoż powodu. Dnak uparcie brnie: > "można coś zaakceptować (zrozumieć i utożsamić się w odpowiednim dla siebie stopniu z daną ideą)" ... już proponując akceptację czy wręcz utożsamianie się z ideą, która wstępnie (wg dnaka) jest obojętna... hihi. Krótko mówiąc przy pomocy wstępnej manipulacji sprokurował błędną tezę i "udowodnił" ją kółeczkami.  > Według mnie trzeba najpierw coś tolerować, żeby to potem zaakceptować, czy wręcz utożsamić się. Dla mnie tam, gdzie się zaczyna akceptacja samego zjawiska, tam kończy się tolerancja, bo jest zbędna. > Dla mnie to właśnie tolerancja jest pojęciem zdecydowanie szerszym, niż akceptacja. Tak się zgadzam. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
> Dla mnie tam, gdzie się zaczyna akceptacja samego zjawiska, tam kończy się tolerancja, bo jest zbędna.Dokładnie tak to rozumiem. Mam wrażenie, że Twój dyskutant nieco się "zapętlił", żeby nie powiedzieć "zakółeczkował"  Może poczyta jeszcze raz, pomyśli a potem zrewiduje swój pogląd. Jeśli jest tolerancyjny w stosunku do pogladów innych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > > Dla mnie tam, gdzie się zaczyna akceptacja samego zjawiska, tam kończy się tolerancja, bo jest zbędna.> Dokładnie tak to rozumiem.> Mam wrażenie, że Twój dyskutant nieco się "zapętlił", żeby nie powiedzieć "zakółeczkował"  > Może poczyta jeszcze raz, pomyśli a potem zrewiduje swój pogląd. Jeśli jest tolerancyjny w stosunku do pogladów innychTolerancja i akceptacja to przeciwne znaczenie. Tolerować, znaczy zgadzać się na istnienie czegoś, czego samemu się nie akceptuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
>Tolerancja i akceptacja to przeciwne znaczenie. Tolerować, znaczy zgadzać się na istnienie czegoś, czego samemu się nie akceptuje. > A mnie się wydaje, że różni te pojęcia jedynie zabarwienie emocjonalne. Akceptacja jest zdecydowanie bardziej "uczuciowa" od tolerancji. Jednak to moje zdanie... Nie musisz się z nim zgadzać. Chcesz mnie przekonać, że się mylę? Przemyślę każdy argument, jakby co.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > A mnie się wydaje, że różni te pojęcia jedynie zabarwienie emocjonalne. Myślę, że istotą tolerancji jest brak emocji oraz umocowanie prawne. Komuś napisałem, że tolerancja to bardzo praktyczna rzecz, jeśli się ją właściwie rozumie i zastosuje w praktyce i zdania nie zmieniłem, mogę się tylko przyznać do niezamierzonej ekwiwokacji. Nie robię "łaski" będąc tolerancyjnym wobec kogoś, bo ten ktoś ma do tej tolerancji prawo. Akceptacja więc lub jej brak może mieć (ma) zabarwienia płynące z emocji, ale tolerancja już nie. > Akceptacja jest zdecydowanie bardziej "uczuciowa" od tolerancji. Zdecydowanie i kategorycznie najbardziej zdecydowanie, obojętnie jak to stylistycznie nie brzmi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > Dla mnie tam, gdzie się zaczyna akceptacja samego zjawiska, tam kończy się tolerancja, bo jest zbędna.
Jest warunkiem wstepnym. Mogę coś tolerować, ale tego nie akceptować, ale nie mogę czegoś akceptować nie tolerując tego. Wrzucasz do ziemi ziarno, które wyrasta w roślinę, sama idea ziarna (potencjalne życie) jest zupełnie odwrotna do wyrosnietej rośliny (życie), ale nie będzie drugiego bez pierwszego. Żeby coś zaakceptować musi wystąpić precedens w postaci tolerancji: widzę za oknem paradę panów w różowym na platformach - zanim to zaakceptuje musi mi to przestać przeszkadzać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > Dla mnie tam, gdzie się zaczyna akceptacja samego zjawiska, tam kończy się tolerancja, bo jest zbędna.> Jest warunkiem wstepnym. Żadnym. Dla abstynenta tolerancja alkoholików nie jest warunkiem wstępnym do alkoholizmu, ale abstynencja bez alkoholizmu traci rację bytu, nie istnieje. > Mogę coś tolerować, ale tego nie akceptować... I to jest element tolerancji. > ... ale nie mogę czegoś akceptować nie tolerując tego. Mnie nie interesuje co ty możesz, ale akceptacja tolerancję wyklucza, bo akceptacja jest sprzyjaniem [...] uczynieniem wszystkiego, aby osoba realizowała swoje możliwości, jest aprobatą. Ja nie aprobuję homoseksualizmu i mu nie sprzyjam, ale nie przeszkadzam uprawiać i aprobować innym, bo jestem tolerancyjny. > Żeby coś zaakceptować musi wystąpić precedens w postaci tolerancji: widzę za oknem paradę panów w różowym na platformach - zanim to zaakceptuje musi mi to przestać przeszkadzać. Nie musi, możesz być homo lub biseksualistą-leniem i dlatego zostałeś w domu. Alkoholików toleruję, ale nie akceptuję i nie mam zamiaru zaakceptować. Nawet jak zobaczę ich na platformach, przebranych za różowe myszki. Marnujesz się na tym portalu, zrobiłbyś karierę w polityce - ze swoim darem manipulacji po roku vice-premierowania zbudowałbyś terminal kontenerowy w Białowieży. P.S. Dla ułatwienia: jestem alkoholikiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | > Może zbyt wyrywkowo poczytałam Twoje i Adamiaka wypowiedzi, ale co do ostatniego stwierdzenia stawiam veto. Uważam, że jest wręcz odwrotnie.> Według mnie trzeba najpierw coś tolerować, żeby to potem zaakceptować, czy wręcz utożsamić się.Przecież o tym pisałem. Spójrz na obrazek wyraźnie to na nim narysowałem. Napisałem: dnak: Dopiero kiedy spełni się warunek tolerancji (tj. obojętnego spojrzenia na dane zjawisko) można coś zaakceptować
Ludzie... > Dla mnie to właśnie tolerancja jest pojęciem zdecydowanie szerszym, niż akceptacja. Przykład: toleruję "inność" seksualną, ale wcale się z nią nie utożsamiam. Tym bardziej nie akceptuję jej w swoich wyborach.Gdyby tolerancja była pojęciem szerszym to musiałaby obejmować więcej aspektów. A nie obejmuje, skoro sam napisałeś, że trzeba coś najpierw tolerować, żeby to zaakceptować. Oznacza to, że dopiero kiedy spełnisz wszystkie warunki tolerancji możesz zacząć spełniać warunki akceptacji. Utożsamianie się z problememami homoseksualistów nie oznacza zostanie homoseksualistą, a głębokie zrozumienie ich.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | ats42 (262 punktów) | > Wybacz, ale dla mnie kompletną bzdurą jest utożsamianie akceptacji z tolerancją, czyli jej zupełnym przeciwieństwem. > Zupełnym przeciwieństwem tolerancji jest nietolerancja, a nie akceptacja, panie językoznawco i filozofie łapiącym innych nieustannie za słówka.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > Wybacz, ale dla mnie kompletną bzdurą jest utożsamianie akceptacji z tolerancją, czyli jej zupełnym przeciwieństwem.> >> Zupełnym przeciwieństwem tolerancji jest nietolerancja, a nie akceptacja, panie językoznawco i filozofie łapiącym innych nieustannie za słówka. Masz oczywistą rację, choć słowa "zupełnym" użyłem w znaczeniu «obejmujący całość», co trochę stępia ostrze twojego, mało merytorycznego ataku.  Aha, już nie bronisz swoich kółeczek z akceptacją?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ats42 (262 punktów) | > >> Wybacz, ale dla mnie kompletną bzdurą jest utożsamianie akceptacji z tolerancją, czyli jej zupełnym przeciwieństwem.> >>> >Zupełnym przeciwieństwem tolerancji jest nietolerancja, a nie akceptacja, panie językoznawco i filozofie łapiącym innych nieustannie za słówka.> Masz oczywistą rację, choć słowa "zupełnym" użyłem w znaczeniu «obejmujący całość», co trochę stępia ostrze twojego, mało merytorycznego ataku. > Aha, już nie bronisz swoich kółeczek z akceptacją?  Coś porypałeś, to nie moje kółeczka. Zresztą, są nieadekwatne. Można tolerować coś, czego sie nie akceptuje i nie można akceptować czegoś, czego się nie toleruje. Jak chcesz, wyrysuj sobie na tej bazie kółeczka  Tolerancja w relacjach społecznych ma tę samą cechę, co w technice: posiada nieprzekraczalne, ustalone z góry granice, pomiędzy którymi rozciąga się pole tolerancji. Czasami może być ono bardzo wąskie, czasami bardzo szerokie, zależy czego dotyczy i co chcemy uzyskać. Tolerancja nie jest pojęciem rozciągliwym- jej granice określa się z góry.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >Zupełnym przeciwieństwem tolerancji jest nietolerancja, a nie akceptacja, panie językoznawco i filozofie łapiącym innych nieustannie za słówka.> Masz oczywistą rację, choć słowa "zupełnym" użyłem w znaczeniu «obejmujący całość», co trochę stępia ostrze twojego, mało merytorycznego ataku.> Coś porypałeś, to nie moje kółeczka. Zresztą, są nieadekwatne. Przepraszam, rzeczywiście, to hula-hoopy dnaka. Zmyliła mnie wasza wspólnota poglądów na dyskryminację ofiar prześladowań i zaczepka (trochę "od czapy") o tolerancji. > Można tolerować coś, czego sie nie akceptuje i nie można akceptować czegoś, czego się nie toleruje. Jak chcesz, wyrysuj sobie na tej bazie kółeczka  Dla mnie to oczywiste, ale zadedykuj ten przepis na tolerancyjne kółeczka ich faktycznemu adresatowi, czyli dnakowi. P.S. I jak? Już ci się moje obejmowanie całości bardziej zgadza, czy zupełnie nie...?
|
|
 | 3 na 3 | anty_k (954 punktów) | > Można by powiedzieć tutaj coś w stylu Nietzschego: Nadwrażliwosć jaka cechuje ludzi naszej epoki jest znakiem upadku kultury.
E tam, zaraz upadku. Można zaobserwować takie zjawisko, zwłaszcza wśród fundamentalistów katolickich, że rezygnacja z wyznawanych przez nich "wartości" jest postrzegana jako "upadek kultury", "koniec świata", "zagłada" i co tam jeszcze. Podobnie kiedyś argumentowali zwolennicy apartheidu, że rezygnacja z segregacji rasowej to "upadek obyczajów", itd. itp. Obiektywne wyjaśnienie tych zjawisk jest takie, że kultura ewoluuje i rezygnuje się z pewnych "wartości" (np. motywowanej religijnie zasady potępienia homoseksualizmu) na rzecz innych wartości (tym razem bez cudzysłowu), jak np. do zrozumienia, że inni ludzie (np. homoseksualiści) odczuwają tak samo jak my. Uważam, że wykazywanie większej empatii przez społeczeństwo nie jest w żadnym razie dowodem "upadku" a wręcz przeciwnie. Jedyne zagrożenie jakie widzę to być może większa podatność takiej cywilizacji na ataki ze strony bardziej fundamentalistycznych społeczeństw.
> Tolerancja obliguje mnie do tego, abym pozwolił drugiemu człowiekowi głosić swoje poglądy oraz nie prześladował go za treść owych poglądów. "Prześladował" rozumiem tutaj jako próbę wyrządzenia cierpienia fizycznego lub tworzenia silnego ostracyzmu wokół danej osoby. Współcześnie pojęcia "tolerancji" i akceptacji całkowicie się wymieszały. Wielokrotnie widziałem oskarżenia o brak tolerancji pod adresem osób, które nie wyrażały zgody na prawnie usankcjonowane związki homoseksualne lub adopcje dzieci przez osoby o takiej orientacji seksualnej.
A nie uważasz, że brak możliwości stworzenia usankcjonowanego związku z osobą, którą kochasz, to właśnie przejaw owego "ostracyzmu", o którym piszesz? To pewien sposób napiętnowania homoseksualistów (jesteście gorsi, niezdolni do takich samych związków jak my - w domyśle normalni). Z tym wiążą się także konkretne niedogodności: brak możliwości wspólnego rozliczania podatku, problemy z dziedziczeniem majątku, problemy z reprezentowaniem drugiej osoby na wypadek choroby czy śmierci, itd.
|
|
4 na 4 | dnak (1340 punktów) | Ludzie mają to do siebie, że potrafią każdą ideę wypaczyć we wszystkie możliwe strony i nawet tolerancję obrócić w prześladowanie. Europa dalej żyje Holocaustem, który bardzo głęboko zapadł nam w pamięć, ponieważ o ile można sobie do woli winić Niemców to prawda jest taka, że do Zagłady mogło dojść w każdym z kontynentalnych europejskich państw, co wyraźnie widać po skali pomocy, jaką podbite przez III Rzeszę narody okazały najeźdzcom, a także poprzez antysemickie ekscesy, które pierwszych dekadach XXw przelewały się przez poszczególne państwa. Mając takie jarzmo na plecach wszyscy panicznie boją się jakiegokolwiek oskarżenia o rasizm, ksenofobię i jakiekolwiek inne grzechy nienawiści wobec innych, stąd czasami dochodzi do sytuacji co najmniej groteskowych. Nie można z ich powodu przekreslać jednak całej idei, jaka stoi za polityczną poprawnością, bo to bardzo skuteczny mechanizm hamujący jakiekolwiek (potencjalne) prześladowania w zarodku. Dzięki niej nawet najmniejsza grupa społeczna zawsze zwiększa się o pewien odsetek ludzi, którzy głęboko wierzą w ideę równości oraz dużą część społeczeństwa uważającą, że raczej nie powinno się w ten sposób postępować. W ten sposób np. mała w Polsce społeczność żydowska w momencie prześladowania zostaje automatycznie wsparta przez ugrupowania liberalne światopoglądowo (w Polsce raczej lewicowe) oraz przez ogromną rzeszę ludzi, którzy może niekoniecznie mają zdanie w tej konkretnej kwestii, ale wiedzą, że jakiekakolwiek dyskryminacja nie powinna mieć miejsca.
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ... ale wiedzą, że jakiekakolwiek dyskryminacja nie powinna mieć miejsca. A wiedzę tę czerpią z Ustaw Antydyskryminacyjnych. Bo to właśnie 7 przykazanie sprawiło, że od 2000 lat nie ma na świecie złodziei.
|
|
|  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > A wiedzę tę czerpią z Ustaw Antydyskryminacyjnych.> Bo to właśnie 7 przykazanie sprawiło, że od 2000 lat nie ma na świecie złodziei. Błąd. Zanim coś pojawi się w społecznie akceptowanym kodeksie praw musi znaleźć się w społecznej świadomości. Istnieje silne przekonanie, że ludzie nie powinni być dyskryminowani ze względu na czynniki od nich niezależne (kolor skóry, orientacja seksualna, wrodzenie się w biedę, upośledzenie), ale także te związane z ich życiowymi wyborami (do pewnej, społecznie akceptowanej granicy). Żyjemy w demokratycznym państwie i w zależności od woli ludu można ustawy antydyskryminacyjne zmienić (patrz: działania o charakterze antygejowskim za czasów PiSu; u naszych północnych niegdyś sąsiadów zakaz przedstawiania homoseksualizmu w pozytywnym świetle). Oczywiście można dyskutować o wpływie jaki ma uchwalenie pewnych praw na kształtowanie świadomości, ale pewien mechanizm wymagający zakceptowania społecznie pewnych zjawisk zanim trafią one do kodeksu prawnego jednak funkcjonuje.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > A wiedzę tę czerpią z Ustaw Antydyskryminacyjnych.> > Bo to właśnie 7 przykazanie sprawiło, że od 2000 lat nie ma na świecie złodziei. > Błąd. Zanim coś pojawi się w społecznie akceptowanym kodeksie praw musi znaleźć się w społecznej świadomości. Też tak myślę. > Oczywiście można dyskutować o wpływie jaki ma uchwalenie pewnych praw na kształtowanie świadomości... Właśnie to miałem na myśli poddając w wątpliwość wpływ jakiejś Rezolucji/przykazania na kształtowanie świadomości - uważam, że ma to wpływ znikomy, a Ty uparcie promujesz kolejne zapisy. Czyżby w nadziei, że jednak zadziała coś, w co sam powątpiewasz?
|
|
| | |  | 3 na 3 | dnak (1340 punktów) | > Właśnie to miałem na myśli poddając w wątpliwość wpływ jakiejś Rezolucji/przykazania na kształtowanie świadomości - uważam, że ma to wpływ znikomy, a Ty uparcie promujesz kolejne zapisy. > Czyżby w nadziei, że jednak zadziała coś, w co sam powątpiewasz?
Bo tu nie o kształtowanie świadomości chodzi, a o zwykłe przyznanie się do winy, słowo 'przepraszam' grupie, która była pokrzywdzona i czuje, że nie stało się jej za dość. A w przyszłości (ale raczej odleglejszej) o zachowanie pamięci o zbrodni. Chociażby z tego prostego powodu, że dopóki prześladowanie homoseksualistów nie będzie oficjalnie potwierdzone to nie dostaną oni dotacji na pomnik zamordowanych, nie zostaną zaproszeni (jako homoseksualiści, a nie zwykli więźniowie KL) na uroczystości ku czci zamordowanych, nie będą w stanie zorganizować swojego odpowednika Marszu Żywych.
I nie jest to, jak piszesz, skok na kasę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Bo tu nie o kształtowanie świadomości chodzi... A tu piszesz: Zanim coś pojawi się w społecznie akceptowanym kodeksie praw musi znaleźć się w społecznej świadomości. ... Już Ci przestało zależeć czy zmieniłeś zdanie? > ... a o zwykłe przyznanie się do winy, słowo 'przepraszam' grupie, która była pokrzywdzona i czuje, że nie stało się jej za dość. Rozumiem, ale nie rozumie, czy to Parlament Europejski ma się przyznać czy też Polska pod wpływem jego (Parlamentu) dyrektyw? Czy ja już nie wiem o czym rozmawiamy? > A w przyszłości (ale raczej odleglejszej) o zachowanie pamięci o zbrodni. Jestem za. > Chociażby z tego prostego powodu, że dopóki prześladowanie homoseksualistów nie będzie oficjalnie potwierdzone to nie dostaną oni dotacji na pomnik zamordowanych, nie zostaną zaproszeni (jako homoseksualiści, a nie zwykli więźniowie KL) na uroczystości ku czci zamordowanych, nie będą w stanie zorganizować swojego odpowednika Marszu Żywych. Też jestem za. > I nie jest to, jak piszesz, skok na kasę. Dotacja na pomnik jest kasą, choć w należnym gejom celu i ze słusznych powodów. I nie pisałem o "skoku na kasę", tylko, "że chodzi o kasę!!!"... troszkę inaczej brzmi i wykrzykniki w innym celu użyte.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | > A tu piszesz: Zanim coś pojawi się w społecznie akceptowanym kodeksie praw musi znaleźć się w społecznej świadomości. ...Nie rozróżniasz pojawienia się w świadomości i jej kształtowania. Ciężko się rozmawia, kied dla ciebie to to samo. Prawo wynika z dążeń społeczeństwa, ale takze je kształtuje. Przykład: w państwie do władzy doszedł rząd, który jest przeciwny karze śmierci, ale była to tylko drugoplanowa idea, wybory wygrał na fali niezadowolenia z polityki zdrowotnej poprzedniej ekipy. Poparcie dla kary śmierci w społeczeństwie wynosi 40%, 40% jest przeciw, 20% nie ma zdania, ale jej zakaz przechodzi dzięki odważnemu premierowi. Teraz mamy dwie możliwości kształtowania świadomości przez to prawo: społeczeństwo widząc, że mimo zniesienia największej kary maleje przestępczość przekonuje się do działań rządu, poparcie dla zabijania przestępców zmniejsza się, w końcu społeczeństwo domaga się np. wpływu na państwa ościenne, żeby i one zniosły barbarzyński proceder itd. Opcja nr 2: zwiększa się odsetek przestępstw, okazało się, że kara śmierci skutecznie odstraszała złoczyńców, rząd musi ugiąć się pod rosnącym poparciem dla wspomnianej kary i z powrotem ją uchwala. Pomiędzy opisanymi opcjami jest nieskończona ilość wariantów pośrednich. Masz przykład jak prawodawstwo jest kształtowane przez opinię publiczną (istniały ruchy dążące do zniesienia kary śmierci), ale równocześnie wspomnianą opinię kształtuje. Czy teraz to jasne? > Rozumiem, ale nie rozumie, czy to Parlament Europejski ma się przyznać czy też Polska pod wpływem jego (Parlamentu) dyrektyw?Np. wg. gejów PE ma pokojowo skłonić np. Polskę do zmiany swojej politycznej linii. Albo przyjąć odgórnie, że kraje: X, Y i Z dopuściły się zbrodni na homoseksualistach, a kraje te w zależności od tego, czy się zgodzą czy nie poniosą (lub nie) konsekwencje. Albo: dyskusja na łonie PE ma zwrócić uwagę odpowiednim krajom, że nadeszła chwila zmian w prawodawstwie. Jak już napisałem (chyba -jad-'owi): takie ustalenia to ustalenia środowsik homoseksualnych z odpowiednimi władzami, bo to między tymi dwoma podmiotami ma dojść do ustaleń: czego homoseksualiści dla siebie chcą i co może im zostać zaproponowane.
|
|
5 na 5 | Kowalski (1042 punktów) | Nie znam idei, czy jakiejś myśli politycznej, która by nie wykształciła swoich wypaczeń. Z polityczną poprawnością jest podobnie. W gruncie rzeczy jest ona elementem wrażliwości na drugiego człowieka i jego odmienność. Odmienność można dostrzegać, ale nie powinno się jej piętnować.
Problem z polityczną poprawnością polega na tym, że jak to ze zjawiskiem nowym, które nie zrosło się ze zwykłymi ludźmi, jest przyjmowane płytko -- albo czasem z bezkrytyczną akceptacją, czasem z wymuszonym przyjęciem czegoś, co się pojmuje jako jej reguły, bez zrozumienia jednak tkwiących u jej korzeni zasad. Zresztą sam używasz w odniesieniu do niej słowa 'dogmat' -- polityczna poprawność nie ma dogmatów, nie stoi za nią żadna konkretna instytucja. Jak wszędzie mogą się jednak, gdy rzecz dotyczy w jakiś sposób etyki, pojawia się i rozumowanie dogmatyczne.
Jeśli pytasz o polityczną poprawność jako całość, to uważam, że przynosi więcej dobrego niż złego. Co nie znaczy, że nie należy patrzeć jej wprowadzaniu na ręce. I że jej nauczanie powinno być bardziej nauczaniem zwracania uwagi na szacunek do drugiego człowieka, niż na jakieś abstrakcyjne zasady.
|
|
 | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Problem z polityczną poprawnością polega na tym, że jak to ze zjawiskiem nowym, które nie zrosło się ze zwykłymi ludźmi, jest przyjmowane płytko -- albo czasem z bezkrytyczną akceptacją, czasem z wymuszonym przyjęciem czegoś, co się pojmuje jako jej reguły, bez zrozumienia jednak tkwiących u jej korzeni zasad. Zresztą sam używasz w odniesieniu do niej słowa 'dogmat' -- polityczna poprawność nie ma dogmatów, nie stoi za nią żadna konkretna instytucja.
Czy na pewno nie ma dogmatów? Moim zdaniem właśnie ma i przykłady na takowe są w artykule, który załączyłem na początku wątku. Oczywiście nikt nie wsadza do więzień za nie stosowanie się do zasad tej poprawności, ale w praktyce istnieje cały wachlarz instrumentów służących do opresji "niepoprawnych" osób.
|
|
4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Poprawność polityczna każe być patriotą. Patriota wypowiada się o swojej nacji wyłącznie pozytywnie. Fakty się nie liczą, liczą się " najwyższe wartości" - frazesy o wyjątkowości Polaków, o ich odwadze, poświęceniu, patriotyzmie, bohaterstwie, uczciwości, religijności. Polacy są zawsze ofiarami, nie są zdolni do żadnej niegodziwości. Nasłuchałem się tego w Radio Maryja, nasłuchałem w wykonaniu duetu braci Kaczyńskich i "spółki". Teraz pora posłuchać lokalnych "patriotów", którzy nie potrafią oderwać się od utartego schematu myślenia, prezentują politpoprawność, jak za komuny. Wtedy też socjalizm był przedstawiany jako największe dobrodziejstwo dla naszej Ojczyzny. Ci, którzy ośmielali się mieć inne zdanie byli prześladowani przez MO, UB i SB. No cóż - niektórym brakuje odwagi, by zmierzyć się z prawdą, by spojrzeć obiektywnie. A może po prostu nie są do tego zdolni, zaślepieni parareligijnym, patriotycznym uniesieniem. I niech ktoś ośmieli się nie zgodzić - od razu odsądzany jest od czci i wiary, od razu jest wrogiem Polaków, "nienawidzi ich", jak to ładnie ujął witwos. Istna histeria i oczywista populistyczna manipulacja. Patriotyzm jest niczym innym, jak zwykłym nacjonalizmem. Dwa dni temu syn zajrzał na koncert "Generacja" w Koszalinie. I cóż nasza patriotyczna młodzież skandowała? Otóż skandowała "na-ro-do-wy so-cja-lizm!". Piękne, patriotyczne hasło - prawda? A do czego doprowadził ten ukochany przez niektórych "patriotyzm"? Wiemy. Domu nikomu nie oddam, bo nie jest moją własnością. Do Polaków mam stosunek obojętny. Są mi troszkę bliżsi niż inni mieszkańcy Ziemi. Zjadłem dzisiaj golonkę na giełdzie ogrodniczej - może dlatego? Po prostu urodziłem się w Polsce i to wszystko. Nienawiść jest mi obca, mogę jedynie czuć niechęć do poszczególnych osób, niezależnie od ich narodowości, światopoglądu, płci czy pochodzenia. Liczy się człowiek i jego czyny. Interesująca będzie reakcja na fakty dotyczące polityki polskiej w latach międzywojennych, ujawnione wkrótce przez Służbę Wywiadu Zagranicznego Rosji. Faktem jest, że Polacy podpisali z Niemcami akt o nieagresji w 1934 roku, faktem jest, że nie darzyli sympatią sowieckiej Rosji(nie oni jedni zresztą). Faktem jest również to, że Piłsudski(socjalista, a więc nie racjonalista!  ) dokonał zamachu stanu i państwo polskie nie było w tym okresie państwem demokratycznym. Rosjanie wywieźli z Polski w czasie wojny mnóstwo tajnych dokumentów, w których z pewnością znajdują się niewygodne dla nas fakty. Czy będziemy w stanie im sprostać, czy jak zwykle politpoprawność weźmie górę, bo "nasze ręce muszą pozostać czyste". Nawet szef IPN nie wyklucza, że "coś tam może być". Przekonamy się wkrótce. Polaków nie winię za wysiedlenia/wypędzenie Niemców (jeszcze jedna manipulacja, tym razem w wykonaniu belvedere). Po prostu zło należy nazwać po imieniu, niezależnie od jego źródła. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
 | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Polaków nie winię za wysiedlenia/wypędzenie Niemców
Pisałeś, że Polacy powinni przeprosić Niemców za "wysiedlenia/przepędzenia". Teraz piszesz, że Polaków nie winisz, więc, za co Polacy mają Niemców przepraszać? No, a z drugiej strony, skoro już nie winisz Polaków, to, kogo teraz winisz? Może uważasz, że to Żydzi są winni i powinni przeprosić Niemców, no, bo chyba nie uważasz, że Holendrzy?
I jeszcze jedna sprawa, prawo międzynarodowe określa przeniesienie Niemców, przesiedleniem. Natomiast wysiedlenia i wypędzenia określa, jako zbrodnię. Z tego, co piszesz wynika, że na Niemcach popełniono zbrodnię, a wszelkie pożytki uzyskane w skutek zbrodni podlegają konfiskacie. Skutkiem twojego stanowiska jest zwrot przejętych terytoriów niemieckich i przejętego mienia, a co za tym idzie, wszelkie dalsze skutki cywilno prawne, jak i wynikające z kodeksów karnych. Pierwszym krokiem do podważenia prawnego porządku po jałtańskiego jest przeproszenie za niego Niemców, najbardziej spektakularnym i lekkim do przełknięcia, jest przeproszenie małego Hansa Autografki. Kiedy przeprosiny nabiorą charakteru oficjalnego, automatycznie stają się argumentem prawnym otwierającym prawną drogę do odzyskania przez Niemców swoich byłych terytoriów i mienia.
Pytam cię jeszcze raz, czy jesteś gotowy do ponoszenia konsekwencji swoich szlachetnych przeprosin? Czy tylko lubisz sobie ładnie pogadać, drwiąc sobie z konsekwencji brukowania swoim dobrem piekła?
Czy pytania, które ci zadałam są już dla ciebie wystarczająco obrzydliwe, aby odpowiadanie na nie, było dla ciebie hańbiące? No tak, no tak, ty jesteś człowiekiem dobrym, nie zhańbisz się relacją z takim nikczemnikiem jak ja. Ponad wszystko, dobro, a o jego skutki niech się martwią inni. Jesteś jak te ptacy niebiescy, bóg się tobą zaopiekuje, cokolwiek byś nie uczynił.
>Po prostu zło należy nazwać po imieniu, niezależnie od jego źródła.
A jeszcze lepiej złapać je w siatkę na motyle i zakorkować w butelce.
Precz z relatywizmem, niech żyją zakorkowane Absoluty.
Aneta Dziwińska
|
|
|  | 3 na 5 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Czy pytania, które ci zadałam są już dla ciebie wystarczająco obrzydliwe, aby odpowiadanie na nie, było dla ciebie hańbiące?Proponuję zacząć od przeprosin za to: Cytat:Ty za przesiedlenia Niemców winisz Polaków, ja winię Niemców. Nie przyjmę na siebie winy za ich mordy, ani za skutki ich mordów. Ty możesz to robić razem z Bryłowskim i placownikiem, i ch... wam w d...
Aneta Dziwińska (wytłuszczenie moje) Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Czy pytania, które ci zadałam są już dla ciebie wystarczająco obrzydliwe, aby odpowiadanie na nie, było dla ciebie hańbiące?> Proponuję zacząć od przeprosin za to:> Cytat:Ty za przesiedlenia Niemców winisz Polaków, ja winię Niemców. Nie przyjmę na siebie winy za ich mordy, ani za skutki ich mordów. Ty możesz to robić razem z Bryłowskim i placownikiem, i ch... wam w d...Aneta Dziwińska > (wytłuszczenie moje)Jeszcze przeprosin się domagasz? Za znieważanie mojego narodu, za wspieranie winnych mordów i holokaustu, za podżeganie do konfliktów, za wspomaganie neofaszyzmu? Odpowiedz na pytania, inaczej, ch.. ci w d...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Odpowiedz na pytania, inaczej, ch.. ci w d...Szkoda - liczyłem na kulturalną, spokojną i rzeczową dyskusję. Tymczasem otrzymałem kliniczne wręcz przykłady tego, do czego prowadzi tzw. patriotyzm.  Dziękuję za potwierdzenie mojej teorii. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Odpowiedz na pytania, inaczej, ch.. ci w d...> Szkoda - liczyłem na kulturalną, spokojną i rzeczową dyskusję. Tymczasem otrzymałem kliniczne wręcz przykłady tego, do czego prowadzi tzw. patriotyzm.  > Dziękuję za potwierdzenie mojej teorii.Słowa owe nie wynikają z patriotyzmu, tylko z autentycznego obrzydzenia do kogoś, kogo traktuje jak pasożyta, co nie tylko żeruje na organizmie, ale z lubością go zatruwa i kala. Takiego osobnika, który tylko żeruje, ale pozostaje dla żywiciela w szacunku, bo na nim egzystuje, pozostawiam w spokoju, nic mi do tego. Pełno takich wokół mnie.
|
|
|  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
Znowu czepiłaś się Bryłowskiego? Przecież Zbyszek to płotka.
Znasz może nazwisko degenerata, który tak bezczelnie opluł Polskę z trybuny Bundestagu?
Polska odzyskała suwerenność polityczną. Odzyskuje też suwerenność duchową. Jej miarą jest poczucie moralnej odpowiedzialności za całą historię, w której - jak zawsze - są karty i jasne, i ciemne. Jako naród szczególnie doświadczony wojną poznaliśmy tragedię wysiedleń przymusowych oraz związanych z nimi gwałtów i zbrodni. Pamiętamy, że dotknęły one także rzesze ludności niemieckiej i że sprawcami bywali także Polacy.
Chcę otwarcie powiedzieć, iż bolejemy nad indywidualnymi losami i cierpieniami niewinnych Niemców, dotkniętych skutkami wojny, którzy utracili swe strony ojczyste.
Nie znasz? No widzisz co za perfidia? Specjalnie spluł się za granicą, aby drodzy rodacy się nie dowiedzieli. Ale wiedzą. I pamiętają. Bo przecież już sobie przypomniałaś? Czyż nie?
Ale tego powinnaś już znać. Był na tyle pozbawiony wstydu, że pluł z trybuny polskiego Sejmu, do tego zasłaniając się biskupami.
Pojednanie polsko-niemieckie jest doniosłe dla obu narodów, jest doniosłe dla Europy, jest przed wszystkim doniosłe w kategoriach moralnych. Moim zdaniem już się ono w dużej mierze dokonało, inaczej nie istniałby tak intensywny ruch osób w obie strony, tyle kontaktów ludzkich, tyle wydarzeń w sferze ducha oraz wspólnej kultury i cywilizacji. Ciężkie zbrodnie i cierpienia czasu wojny odchodzą w przeszłość, szczególnie w perspektywie nowych, młodych pokoleń. Trzeba o tym pohańbieniu pamiętać jak o wielkiej przestrodze, nie zaś jako źródle niechęci, uprzedzeń lub nawet nienawiści.
Przełom dokonał się był dzięki odważnym inicjatywom kościelnym. Myślę tu zwłaszcza o stanowisku biskupów polskich z 1965 roku. Ich słowa o wzajemnym przebaczeniu, głęboko chrześcijańskie, należą do skarbnicy życia publicznego dzisiejszej Polski. Wówczas naród nie miał władzy w państwie, za naród więc przemówili biskupi. Jakże ciężko doświadczeni przez wojnę dobrze rozumiemy cierpienie tych Niemców, którzy zostali pozbawieni stron rodzinnych i domów rodzinnych, doznali krzywd i niesprawiedliwości.
Nazwiska tych zdrajców narodu powinny być znane każdemu przedszkolakowi. Ku wiecznej przestrodze! A Ty rozmieniasz się na drobne znęcając się nad Bryłowskim.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ale tego powinnaś już znać. Był na tyle pozbawiony wstydu, że pluł z trybuny polskiego Sejmu, do tego zasłaniając się biskupami.
A kim miałby się zasłaniać, skoro w latach 1981-1984 był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej, a w latach 1961-1969 współpracował z SB, zarejestrowany jako kontakt służbowo-informacyjny "K", później TW "Kosk". Przekazał wiele notatek zawierających charakterystyki swoich krewnych i znajomych, dostarczał też informacje ustne, działaczy emigracyjnych nazywał "łotrami" (źródło: wiki)
Polityka zagraniczna duetu Mazowiecki - Skubiszewski, to koń, którego każdy widzi.
>Znasz może nazwisko degenerata, który tak bezczelnie opluł Polskę z trybuny Bundestagu?
To tak samo dobry człowiek jak Bryłowski. Bardzo lubi mówić o dobru i tak jest tym przejęty, że nie zauważa, kiedy sam sobie zaprzecza. 1995 roku, w niemieckim Bundestagu, oczywiście dla dobra ogólnego, poza tym co już zacytowałeś, powołuje się na słowa Lipskiego. "Wzięliśmy udział w pozbawieniu ojczyzny milionów ludzi. [...] Zło nam wyrządzone, nawet największe, nie jest jednak i nie może być usprawiedliwieniem zła, które sami wyrządziliśmy. Wysiedlanie ludzi z ich domów może być w najlepszym razie mniejszym złem, nigdy - czynem dobrym. [...] Wybór wyjścia, które - jak się zdaje - jest mniejszą niesprawiedliwością, wybór mniejszego zła, nie może jednak znieczulać na zagadnienia moralne. Zło jest złem, a nie dobrem, nawet gdy jest złem mniejszym i niemożliwym do uniknięcia."
No i już w parę lat później, skoro wzięliśmy udział w pozbawieniu ojczyzny milionów ludzi, to znalazły się miliony pozbawione ojczyzny z roszczeniami wobec winowajców. A co robi odźwierny, który otwierał drzwi tym milionom, ano zaczyna, oczywiście jak zwykle dla dobra ogólnego, pokrzykiwać na te miliony, ale one mają go w d..., bo teraz zabrania im jakiś pan, a kiedyś drzwi otwierał minister. No i to tyle na temat polityki pana Bartoszewskiego.
>Nazwiska tych zdrajców narodu powinny być znane każdemu przedszkolakowi. Ku wiecznej przestrodze! A Ty rozmieniasz się na drobne znęcając się nad Bryłowskim.
Tu na tym forum widziałam jak Bryłowski zdradził przyjaciela, oczywiście jak najbardziej dla dobra powszechnego. Gdyby nie dla dobra, toż to byłaby podłość, a tak, nie jest. Bryłowski nie zawaha się poświęci wszystkiego, o oczywiście tylko dla dobra, inaczej by nie mógł, taki jest szlachetny.
Aneta Dziwińska
|
|
| | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
Nie wiem po co wdajesz się w taką dyskusje. Mówimy tu konkretnie o postawie mentalnej płacownika i Bryłowskiego. Nie przeczę, że Twoje spojrzenie ma wartość. Nawet można założyć oddzielny wątek, na temat tzw. "polskich autorytetów"
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) | >>Ale tego powinnaś już znać. Był na tyle pozbawiony wstydu, że pluł z trybuny polskiego Sejmu, do tego zasłaniając się biskupami. >A kim miałby się zasłaniać, skoro w latach 1981-1984 był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej, a w latach 1961-1969 współpracował z SB, zarejestrowany jako kontakt służbowo-informacyjny "K", później TW "Kosk". Przekazał wiele notatek zawierających charakterystyki swoich krewnych i znajomych, dostarczał też informacje ustne, działaczy emigracyjnych nazywał "łotrami" (źródło: wiki)
Więc jednak nie znasz. Wstyd. Ale trudno się dziwić. Polityka historyczna nabiera dynamiki i zaczyna już sięgać, nie, jeszcze nie dna, na razie dociera do początków ostatniego dwudziestolecia. Tych samych początków, których rocznicę usiłowano ostatnio hucznie świętować. Dlatego nie dziwi nieznajomość expose pierwszego w byłym bloku wschodnim niekomunistycznego premiera. Tekst tego expose to prawdziwy prohibit. Do niedawna figurował na stronie internetowej Kancelarii Premiera, ale polityczni historycy uznali zapewne, że ponad miarę gorszy on maluczkich nie mogących się w nim doszukać owej sławnej kreski i dlatego nie ma go tam. Wyparował. Wyparował z całej sieci! Ciekawostka taka.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Więc jednak nie znasz.
Przytaczane fragmenty są autorstwa Skubiszewskiego, za zgodą premiera dołączone do jego expose. Więc jednak, jakby znam, ty natomiast, jakby troszeczkę mniej.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>>Więc jednak nie znasz. >Przytaczane fragmenty są autorstwa Skubiszewskiego,
Nie pytałem o autorstwo, pytałem, kto miał czelność powiedzieć to z trybuny sejmowej.
>za zgodą premiera dołączone do jego expose.
Dołączone? Za zgodą premiera? Sama wymyśliłaś takie określenia, czy ktoś je dołączył, za Twoją zgodą, do Twojej wypowiedzi?
Dawno nie oglądałem takiego szpagatu. Nie zrobiłaś sobie krzywdy?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Sama wymyśliłaś takie określenia,
Powtórzyłam za Skubiszewskim, mówił o tym w 2007 roku. Trzeba więcej czytać nieuku.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Powtórzyłam za Skubiszewskim,
Skąd ten nagły przypływ zaufania do współpracownika SB w latach 1961-1969, zarejestrowanego jako kontakt służbowo-informacyjny "K", później TW "Kosk".(źródło wiki)?
Byłem przekonany, że jedynym licencjonowanym interpretatorem esbeckiej prawdy jest Prezes dr. habilitowany Janusz Kurtyka. A tu taka niespodzianka! Współpracujesz etatowo, czy tylko dorywczo?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Powtórzyłam za Skubiszewskim, > Skąd ten nagły przypływ zaufania do współpracownika SB w latach 1961-1969, zarejestrowanego jako kontakt służbowo-informacyjny "K", później TW "Kosk".(źródło wiki)? > Byłem przekonany, że jedynym licencjonowanym interpretatorem esbeckiej prawdy jest Prezes dr. habilitowany Janusz Kurtyka. A tu taka niespodzianka! Współpracujesz etatowo, czy tylko dorywczo?
A skąd ta ironia płacowniku. Czemu akurat Kurtyka. Przecież ty sam jesteś głosicielem jedynej prawdy, o zbrodniach popełnionych przez Polaków na Narodzie niemieckim. O, przepraszam! Jeszcze neofaszyści tak twierdzą, no i Bryłowski. Może zwróć się do Prezesa Kurtyki, może udostępni ci odpowiednie dokumenty, co tak będziesz po próżnicy gadał. Negujesz fakt współpracy, czasem czołowych postaci życia społecznego z organami bezpieczeństwa PRL? Czy odmawiasz belvedere, prawa wypowiedzi na ten temat?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Byłem przekonany
Skubiszewski też był przekonany, że rację ma, a to miała racja go, ale ona, czyja?
Ano nie tego, kto więcej czyta, a tego, co bany może rozdawać. Skubiszewski kłamał, a do tego kłamał tobie na złość, placowniku, ale nie z tobą takie numery, dasz Skubiszewskiemu ostrzeżenie, a właściwie co się będziesz rozdrabniał, dawaj mu bana, już nic przeciwko tobie nie powie.
Aneta Dziwińska
|
|
| |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Ciężkie zbrodnie i cierpienia czasu wojny odchodzą w przeszłość, szczególnie w perspektywie nowych, młodych pokoleń. Trzeba o tym pohańbieniu pamiętać jak o wielkiej przestrodze, nie zaś jako źródle niechęci, uprzedzeń lub nawet nienawiści. > Przełom dokonał się był dzięki odważnym inicjatywom kościelnym. Myślę tu zwłaszcza o stanowisku biskupów polskich z 1965 roku. Ich słowa o wzajemnym przebaczeniu, głęboko chrześcijańskie, należą do skarbnicy życia publicznego dzisiejszej Polski. Wówczas naród nie miał władzy w państwie, za naród więc przemówili biskupi. Jakże ciężko doświadczeni przez wojnę dobrze rozumiemy cierpienie tych Niemców, którzy zostali pozbawieni stron rodzinnych i domów rodzinnych, doznali krzywd i niesprawiedliwości. Nazwiska tych zdrajców narodu powinny być znane każdemu przedszkolakowi. Ku wiecznej przestrodze! A Ty rozmieniasz się na drobne znęcając się nad Bryłowskim.
Nie widzę różnicy zasadniczej w tym co mówi Bryłowski i Ty. To na górze, to są słowa o pojednaniu. Wasza postawa, żądanie przeprosin w imieniu Niemców, za krzywdy, które ponieśli oni w wyniku II Wojny Światowej, zwrotu "niecnie" zagrabionych niemieckich majątków, w trakcie przesiedleń, które traktujecie jako zbrodnię, jest wspieraniem haseł i działań, dzisiejszych neofaszystów. Jest sprzeczne z ideą pojednania i zapomnienia. Jest to rozdrapywanie bolesnych ran, podważanie obecnego stanu wzajemnych stosunków polsko - niemieckich, to co robią w chwili obecnej neofaszyści. Bryłowski podważa, martyrologię mojego narodu, okropieństwa, największe w jego historii, jakie przyniosła II Wojna Światowa. Pośrednio czynisz to Ty, podważając polską racje stanu. Pytam po raz ostatni, jaki jest w tym cel. Jeżeli nie otrzymam odpowiedzi, przyjmuje, ze mówisz w imieniu niemieckich neofaszystów, występując przeciwko interesowi mojego kraju, w którym zawarty jest również, wzajemny, dobrosąsiedzki stosunek obu narodów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> zwrotu "niecnie" zagrabionych niemieckich majątków, w trakcie przesiedleń, które traktujecie jako zbrodnię, jest wspieraniem haseł i działań, dzisiejszych neofaszystów. Zakładając prawomocność jałtańskiego dyktatu sytuacja prawna mienia poniemieckiego nie budzi moich wątpliwości, chociaż z uporem wmawia mi się tutaj coś wręcz przeciwnego. Nie zamierzam niczego nikomu zwracać, ani nawet nie nawołuję do tego.
Gdzieś czytałem, nie pamiętam już gdzie, że w Średniowieczu kat przed egzekucją prosił skazańca o wybaczenie. Chodzi mi cały czas o to, abyśmy, jako potomkowie powojennych egzekutorów prawa, poczuwali się do tego samego w stosunku do ówczesnych skazańców.> Pośrednio czynisz to Ty, podważając polską racje stanu. Przytaczając cytaty z oficjalnych wypowiedzi członków Rządu RP. Jeszcze trochę wysiłku, nie odpuszczaj, szczyt absurdu masz już na wyciągnięcie ręki. A zanim nań dotrzesz, przypomnij sobie: Gdzie byłeś, opiekunie zabliźnionych ran, kiedy mniejszość niemiecką w Polsce nazywano Niemiecką Piątą Kolumną? Gdzie chowałeś się, strażniku polskiej racji stanu, kiedy pisano, tu, na tym forum, że owa Niemiecka Piąta Kolumna wspierana jest w swoich działaniach przez państwo niemieckie? ch.. ci w d... I wreszcie, gdzie się podziewałeś, kiedy dobry Bóg rozdzielał kulturę pomiędzy swe owieczki? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >zwrotu "niecnie" zagrabionych niemieckich majątków, w trakcie przesiedleń, które traktujecie jako zbrodnię, jest wspieraniem haseł i działań, dzisiejszych neofaszystów.Zakładając prawomocność jałtańskiego dyktatu sytuacja prawna mienia poniemieckiego nie budzi moich wątpliwości, chociaż z uporem wmawia mi się tutaj coś wręcz przeciwnego. Nie zamierzam niczego nikomu zwracać, ani nawet nie nawołuję do tego. Przed tymi postami, czy tuz po nich? :http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,239424#w243118 i tym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,239424#w243201Polecam przypomnienie sobie puenty! > Gdzieś czytałem, nie pamiętam już gdzie, że w Średniowieczu kat przed egzekucją prosił skazańca o wybaczenie. Chodzi mi cały czas o to, abyśmy, jako potomkowie powojennych egzekutorów prawa, poczuwali się do tego samego w stosunku do ówczesnych skazańców.Piękne to, lecz nieprawdziwe. Oskarżyłeś Polskę i Polaków, wraz z Bryłowskim, o akt ludobójstwa. Wezwałeś do zwrotu zagrabionego mienia. Wielokrotnie pytałem ciebie, jaki masz w tym cel. Dalej odpowiedzi nie ma. O wzajemne wybaczenie, wyrządzonych sobie krzywd, kierowani duchem chrześcijaństwa, tym, którym tak gardzisz, wystąpili biskupi polscy. Dawno temu. > >Pośrednio czynisz to Ty, podważając polską racje stanu.> Przytaczając cytaty z oficjalnych wypowiedzi członków Rządu RP. Jeszcze trochę wysiłku, nie odpuszczaj, szczyt absurdu masz już na wyciągnięcie ręki. A zanim nań dotrzesz, przypomnij sobie:> Gdzie byłeś, opiekunie zabliźnionych ran, kiedy mniejszość niemiecką w Polsce nazywano Niemiecką Piątą Kolumną? Gdzie chowałeś się, strażniku polskiej racji stanu, kiedy pisano, tu, na tym forum, że owa Niemiecka Piąta Kolumna wspierana jest w swoich działaniach przez państwo niemieckie?Nie wiem o czym mowa. Nie znam sprawy, może nie pamiętam, a co ma do rzeczy? Dalej nie wiem, czemu muszę bronić ustalonego porządku rzeczy, owych zabliźnionych ran, przed tobą, rzeczniku roszczeń niemieckiego neofaszyzmu. Nie rozmawiam o innych poglądach, mówię o twoich i Bryłowskiego. Jeżeli będzie okazja, a wydaje mi się, że tak, to i o tamtych porozmawiamy także. Również o jakości "autorytetów", które przywołujesz. > ch.. ci w d...> I wreszcie, gdzie się podziewałeś, kiedy dobry Bóg rozdzielał kulturę pomiędzy swe owieczki?jaki Bóg? Ten w którego nie wierzysz? Czemu go przywołałeś? Chciałeś coś w ten sposób zaznaczyć, czy tylko kolejne ad personam? Odpowiedź o kulturę masz tu: . www.racjonalista.pl/forum.php/s,244343#w244613Nim zaczniesz o niej mówić, postaraj się ją sam zachować. Strój słów, nie ukryje chamstwa.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
> Polecam przypomnienie sobie puenty! Tu jest puenta: Patrząc z czysto formalnego punktu widzenia, masz rację. To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią. Więcej do tej opinii już nie wracałem. > Wezwałeś do zwrotu zagrabionego mienia. Zakładając prawomocność jałtańskiego dyktatu sytuacja prawna mienia poniemieckiego nie budzi moich wątpliwości, chociaż z uporem wmawia mi się tutaj coś wręcz przeciwnego. Nie zamierzam niczego nikomu zwracać, ani nawet nie nawołuję do tego.> O wzajemne wybaczenie, wyrządzonych sobie krzywd, kierowani duchem chrześcijaństwa, tym, którym tak gardzisz, wystąpili biskupi polscy. Tego ducha próbowałem w Tobie obudzić, przypomiając Ci o tym, o czym Ty mi teraz przypominasz. > Dawno temu. A całkiem niedawno powtórzyli, na co również starałem się zwrócić Twą uwagę. > > Gdzie byłeś, opiekunie zabliźnionych ran, kiedy mniejszość niemiecką w Polsce nazywano Niemiecką Piątą Kolumną? Gdzie chowałeś się, strażniku polskiej racji stanu, kiedy pisano, tu, na tym forum, że owa Niemiecka Piąta Kolumna wspierana jest w swoich działaniach przez państwo niemieckie?> Nie wiem o czym mowa. I stąd właśnie moje pytania. > > ch.. ci w d...> > I wreszcie, gdzie się podziewałeś, kiedy dobry Bóg rozdzielał kulturę pomiędzy swe owieczki?> jaki Bóg? Ten w którego nie wierzysz? Czemu go przywołałeś? Chciałeś coś w ten sposób zaznaczyć, czy tylko kolejne ad personam? Sugestię, że plugawy język, którego użyłeś, nie jest godny chrześcijanina, za którego, jak myślę, się uważasz, traktujesz jako uwagę ad personam? > >Odpowiedź o kulturę masz tu: .> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,244343#w244613> >Nim zaczniesz o niej mówić, postaraj się ją sam zachować. Bóg mi świadkiem, że się staram. I On jeden wie, ile to mnie, w tej dyskusji z Tobą, kosztuje. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Polecam przypomnienie sobie puenty!> Tu jest puenta:> Patrząc z czysto formalnego punktu widzenia, masz rację. To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią.> Więcej do tej opinii już nie wracałem.Nie, na to autor napisał ci tak: "Też mi przykro. Poza tym ten wtręt jest nie na temat." I ja też tak sadzę. Uciekłeś zniesmaczony, brakiem powodzenia swojego działania, w dziwną abstrakcję > >O wzajemne wybaczenie, wyrządzonych sobie krzywd, kierowani duchem chrześcijaństwa, tym, którym tak gardzisz, wystąpili biskupi polscy.> Tego ducha próbowałem w Tobie obudzić, przypomiając Ci o tym, o czym Ty mi teraz przypominasz.Teraz to sobie kpiny urządzasz. Wiecznie pytałem ciebie, czemu podważasz istniejący stan rzeczy, podżegasz do powrotu do spraw mienionych, jaki masz w tym cel. Nie raczysz odpowiedzieć. Poprosiłem wiec, o opinie w tej sprawie Panią Prezes PSR. Masz wybiórcza pamięć płacowniku. Ale to dla pewnego typu zachowań, charakterystyczne. > >Dawno temu.> A całkiem niedawno powtórzyli, na co również starałem się zwrócić Twą uwagę.> >> Gdzie byłeś, opiekunie zabliźnionych ran, kiedy mniejszość niemiecką w Polsce nazywano Niemiecką Piątą Kolumną? Gdzie chowałeś się, strażniku polskiej racji stanu, kiedy pisano, tu, na tym forum, że owa Niemiecka Piąta Kolumna wspierana jest w swoich działaniach przez państwo niemieckie?> >Nie wiem o czym mowa.> I stąd właśnie moje pytania.Skąd mam wiedzieć gdzie byłem, kiedy jakiś temat zaistniał na forum? Nie wim gdzie byłem, nigdzie sie nie chowałem. Takie pytania wkładam do szuflady. z napisem "chamstwo" > >> ch.. ci w d...> >> I wreszcie, gdzie się podziewałeś, kiedy dobry Bóg rozdzielał kulturę pomiędzy swe owieczki?> >jaki Bóg? Ten w którego nie wierzysz? Czemu go przywołałeś? Chciałeś coś w ten sposób zaznaczyć, czy tylko kolejne ad personam?> Sugestię, że plugawy język, którego użyłeś, nie jest godny chrześcijanina, za którego, jak myślę, się uważasz, traktujesz jako uwagę ad personam?> >>Odpowiedź o kulturę masz tu: .> >>www.racjonalista.pl/forum.php/s,244343#w244613> >>Nim zaczniesz o niej mówić, postaraj się ją sam zachować.> Bóg mi świadkiem, że się staram. I On jeden wie, ile to mnie, w tej dyskusji z Tobą, kosztuje.Powołujesz na świadka Boga, którego negujesz, wiec żadna jest wartość twych słów. Lepiej użyć słów nieprzystojnych, do obrony prawdy, niż ubierać w piękne słowa, plugawe myśli. Wiec jaki jest twój cel płacowniku? Zgadnij kto może wiedzieć, jak mnie brzydzą postawy takie, jakie reprezentuje Bryłowski i tych, którzy je wspierają?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Skąd mam wiedzieć gdzie byłem, kiedy jakiś temat zaistniał na forum?
Ten jakiś temat zaistniał w wątku, w którym właśnie gardłujemy.
>Powołujesz na świadka Boga, którego negujesz, wiec żadna jest wartość twych słów.
Pozostawmy ocenę ich wartości Bogu, w którego wierzysz.
>Wiec jaki jest twój cel płacowniku?
Sam się nad tym zastanawiam. Myślę, że to odreagowanie. Ilekroć słyszę, kiedy któryś z bliźniaków po raz kolejny straszy nas Niemcami, zaczyna mi sę odbijać Trybuną Ludu, a nawet Żołnierzem Wolności. Musisz przyznać, że to dość przykre.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Skąd mam wiedzieć gdzie byłem, kiedy jakiś temat zaistniał na forum? > Ten jakiś temat zaistniał w wątku, w którym właśnie gardłujemy.
Musiałem cos przeoczyć. Przytocz odpowiednie fragmenty i określ o co tobie chodzi.
>>Wiec jaki jest twój cel płacowniku? > Sam się nad tym zastanawiam. Myślę, że to odreagowanie. Ilekroć słyszę, kiedy któryś z bliźniaków po raz kolejny straszy nas Niemcami, zaczyna mi sę odbijać Trybuną Ludu, a nawet Żołnierzem Wolności. Musisz przyznać, że to dość przykre.
Mnie twoje czkawki nie interesują ich przyczyny też nie. Pytam, czemu występujesz, jako rzecznik niemieckiego neofaszyzmu, czemu występujesz przeciwko ustalonemu porządkowi, wzajemnych stosunków polsko - niemieckich, przeciwko polskiej racji stanu i przeciwko interesom Polaków?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Musiałem cos przeoczyć. Musiałeś? Nie wiem czy musiałeś. Nie wiem nawet czy przeoczyłeś. Pełne wdzięku i finezji określenie "Deutsche Fuenfte Kolonne" raczej rzuca się w oczy. > Pytam, czemu występujesz, jako rzecznik niemieckiego neofaszyzmu, czemu występujesz przeciwko ustalonemu porządkowi, wzajemnych stosunków polsko - niemieckich, przeciwko polskiej racji stanu i przeciwko interesom Polaków? A co mi tam. Walnę jeszcze raz grochem o ścianę. Zakładając prawomocność jałtańskiego dyktatu sytuacja prawna mienia poniemieckiego nie budzi moich wątpliwości, chociaż z uporem wmawia mi się tutaj coś wręcz przeciwnego. Nie zamierzam niczego nikomu zwracać, ani nawet nie nawołuję do tego.
Gdzieś czytałem, nie pamiętam już gdzie, że w Średniowieczu kat przed egzekucją prosił skazańca o wybaczenie. Chodzi mi cały czas o to, abyśmy, jako potomkowie powojennych egzekutorów prawa, poczuwali się do tego samego w stosunku do ówczesnych skazańców. Może łańcuch inwektyw się wydłuży. Masz jeszcze sporo nieruszanych określeń. Hitlerowiec, faszysta, nazista. Zdrajca narodu też wygląda kusząco. O! Pogrobowiec Goebbelsa może Ci się nada? Zresztą, co Ci będę podpowiadał. Na brak własnej inwencji w tej materii chyba nie musisz się uskarżać. Przerwy możesz sobie umilić lekturą losów ludobójców z byłych Prus Wschodnich. Z pewnością Cię odpręży i częściowo przynajmniej ukoi ból rozdrapanych ran. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Może łańcuch inwektyw się wydłuży. Masz jeszcze sporo nieruszanych określeń. Hitlerowiec, faszysta, nazista. Zdrajca narodu też wygląda kusząco. O! Pogrobowiec Goebbelsa może Ci się nada? Zresztą, co Ci będę podpowiadał. Na brak własnej inwencji w tej materii chyba nie musisz się uskarżać. Przerwy możesz sobie umilić lekturą losów ludobójców z byłych Prus Wschodnich. Z pewnością Cię odpręży i częściowo przynajmniej ukoi ból rozdrapanych ran.Wybierz sobie co chcesz. Masz powyżej przytoczone opinie na temat swoich poglądów, wypowiedziane nie przeze mnie. Byłoby to stronnicze. To, że teraz mówisz, ze widzisz sprawy inaczej, to mnie już nie interesuje.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >To, że teraz mówisz, ze widzisz sprawy inaczej, to mnie już nie interesuje.
Teraz, to znaczy kiedy?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >To, że teraz mówisz, ze widzisz sprawy inaczej, to mnie już nie interesuje.> Teraz, to znaczy kiedy?Od momentu, kiedy, jak to sam określił, "temat mu obrzydł". Sprawdź. Przywołałem te wypowiedzi. Masz tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,239424#w243218Mówiąc wprost, nic nie wskórał, wiec zwiał z tematu, a teraz twierdzi, ze mówił coś innego. Co za różnica, co się mówi, byle były ładne słowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | Ja jednak widzę przez cały czas to samo. Dlatego pytałam.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Ja jednak widzę przez cały czas to samo. Dlatego pytałam.
A co byś chciała zobaczyć? Nie wiem o co pytasz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>Ja jednak widzę przez cały czas to samo. Dlatego pytałam. >A co byś chciała zobaczyć? Nie wiem o co pytasz.
Nie jest to aż tak istotne. Niepotrzebnie zajęłam Ci czas.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Placowniku - z całym szacunkiem - Obaj toczycie brzydką wojnę. Obaj "macie za skórą". Z szacunku dla ofiar - z każdej strony - historii nie zmienicie. Postarajcie się moze o to, żeby TO więcej się nie powtórzyło. Tak chyba historia powinna działać na ludzi....
|
|
| | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>historii nie zmienicie.
Szkoda, bo sporo byłoby do zmienienia. Ale i tak sporo wysiłku, także intelektualnego, pochłaniają zmiany jej oceny. Poza tym historię się tworzy. Dzisiaj. Tę jutrzejszą.
>Postarajcie się moze o to, żeby TO więcej się nie powtórzyło.
Twórzmy ją, mając właśnie ten cel na uwadze, jako jeden z ważniejszych.
>Tak chyba historia powinna działać na ludzi....
Tak właśnie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Może zabrzmi to pompatycznie, ale kocha swój kraj, "Ojczyzna" piszę z dużej litery, nawet, gdy polonista uznaje to za błąd. Jestem świadoma wielu przeinaczeń i wypaczeń w tym, co mnie, szarakowi, się podaje do wiadomości. Jednak za przykładem osoby, którą bardzo cenię i która dla mnie jest bardzo (bardzo) ważna, Ojczyznę traktuję, jak własną matkę. Kocham ją i akceptuję zupełnie, choć może z pominięciem wątpliwych reprezentantów. Nie plujmy na siebie. Powinien przyświecać nam cel nadrzędny - dobro Ojczyzny.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>>Tak chyba historia powinna działać na ludzi.... > Tak właśnie.
Ale w twojej jej interpretacji. Przepraszać Niemców za krzywdy, które im polski naród wyrządził i oddawać zrabowane majątki.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Nie, witwosie. Właśnie, że nie o to mi chodzi. Nad tym, co się stało, ja mogę jedynie ubolewać, a i to nie jest odpowiednie odczucie. Myślę jednak, że historii nie da się już zmienić. Trzeba jednak rzeczywistości nadać klarowny obraz, w którym będzie można zobaczyć, co trzeba, a i nabierając perspektywy, nauczyć się czegoś na przyszłość. I kochać ten kraj, bo nasz jest - i innego ani nam nie trzeba, i nikt nam nie da....
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>I kochać ten kraj, bo nasz jest - i innego ani nam nie trzeba, i nikt nam nie da....
O, właśnie! Każdy może mieć poglądy jakie chce, nic mi do tego, ale co zrobić, kiedy ktoś, występuje czynnie tymi poglądami, przeciwko Polsce i Polakom, podważa wszystkie wartości, które go tworzą? Neguje jego martyrologię, żąda przeprosin i zwrotu majątków, tym co Polaków bestialsko mordowali, tym, co wymyślili totalna zagładę innych narodów. Podsyca te postawy, które są dla kraju nienawistne? A przecież żyje w tym kraju, na nim się pożywia. Co proponujesz?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Już pisałam - czasu cofnąć się nie da. I niczego nie zmieni "przeinaczanie" faktów historycznych, choćby w najlepszej wierze. To, co moim zdaniem należałoby zrobić, niektórym może wydawać się konformizmem, jednak chyba lepiej przyznać się do popełnionych czynów i przyszłość budować na uczciwości i szacunku, w swoich własnych granicach, ze swoją własną kulturą i historią. Gdybyśmy mieli oddawać, co przejęte, przepraszać, w czym zawiniliśmy, to bądźmy uczciwi. Wobec historii i wobec siebie. Polityka i realia, zeby nie powiedzieć politycyi układyniejeden naród zaprowadzili na skraj upadku. Ta ziemia, na której żyję, należała do plemion słowiańskich, skąd wywodzi się nasza kultura i nasz język. Germanie w różny sposób stawali się "gospodarzami" naszych pól, lasów, osad. Prezentują sobą inne wartości, inną grupę językową, inne podania i mity. Tak, jak my nie jesteśmy nimi, tak oni nigdy nie będą nami. Pod naszą płaczącą wierzbą nie będzie im tak dobrze, jak nam. Nie mam poczucia, że jako Polka, miałabym być im coś winna, czy cokolwiek oddawać. I mówię to z przekonaniem, bo i oni powinni rozpatrzeć takie podejście. Ten przysłowiowy mały Hans mieszkał na ziemi polskiej tylko dlatego, że jego pradziadek, w ramach walki o wynik plebiscytu, został tutaj osiedlony. Przyjechał jednak z Niemiec. I to nie podlega negacji. Jeśli czuł się Polakiem, to dlaczego nie zawalczył o zostanie tutaj? Dlaczego nie nauczył się języka? Dlaczego nie zna naszej, jakże krwawej, historii? Wróci tu, żeby stworzyć mały kawałek tamtego swojego kraju?
Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak twój? Orzeł biały.
Gdzie ty mieszkasz? Między swemi. W jakim kraju? W polskiej ziemi.
Czem ta ziemia? Mą ojczyzną. Czem zdobyta? Krwią i blizną.
Czy ją kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W Polskę wierzę.
Coś ty dla niej? Wdzięczne dziecię Coś jej winien? Oddać życie.
Władysław Belza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Nie mam poczucia, że jako Polka, miałabym być im coś winna, czy cokolwiek oddawać. I mówię to z przekonaniem, bo i oni powinni rozpatrzeć takie podejście.
Nie jest to jednak odpowiedź na moje pytanie. Co zrobić z tymi, którzy nawołują do rewindykacji, popierając neofaszyzm, do burzenia istniejącego układu?
>Kto ty jesteś? >Polak mały.
No właśnie, sam wiem co mam zrobić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Temat jest poważny, ale ciśnie mi się (na klawiaturę) jedna odpowiedź - na Kubę z nimi.
A poważnie, to obojętnie co by zrobiono, i tak zaraz odezwą się głosy o pogwałceniu wolności jednostki i takie tam. Odezwa się organizacje obrony praw kogoś tam i będzie zwyczajny młyn. Myślę, że drogą pokojową osiągnie się więcej, niż inną, więc zostaje informowanie, przekazywanie faktów i tak "do bólu". No bo przecież nie wystrzelasz myślących narodowościowymi kategoriami, prawda? Za mało, jako naród, dbamy o rozwijanie uczuć patriotycznych. Godło, hymn, barwy narodowe tylko na meczach międzynarodowych odzyskują swoje pierwotne znaczenie. Myślę, że w dużej mierze w tym tkwi przyczyna słabego poczucia patriotyzmu. Tym samym Ojczyzna (niestety) traci na wartości. O tych, którzy swoimi decyzjami odwracają nas od poczucia miłości do Ojczyzny nie chcę nawet wspominać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Za mało, jako naród, dbamy o rozwijanie uczuć patriotycznych. Godło, hymn, barwy narodowe tylko na meczach międzynarodowych odzyskują swoje pierwotne znaczenie. Myślę, że w dużej mierze w tym tkwi przyczyna słabego poczucia patriotyzmu. Tym samym Ojczyzna (niestety) traci na wartości. >O tych, którzy swoimi decyzjami odwracają nas od poczucia miłości do Ojczyzny nie chcę nawet wspominać.
Tu raczej mowa o takich, co nigdy miłości do Polski nie mieli, a usilnie starają się jej szkodzić, podważając wszelkie wartości, na których została zbudowana. O umiłowaniu ojczyzny, nie na co z nimi mówić, bo to matka, która wychowała, dała dach nad głowa, ale nie jest dla nich dostatecznie dobra. Można ją opluć i znieważyć. Dla mnie matka, to matka, bez względu na to, jaka ona jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Temat jest poważny, ale ciśnie mi się (na klawiaturę) jedna odpowiedź - na Kubę z nimi.Nie wybieram się - jestem domatorem. Koszalin i okolice są piękne. > No bo przecież nie wystrzelasz myślących narodowościowymi kategoriami, prawda?Piszesz o belvedere i witwosie? Bo właśnie patriotyzm, który prezentują, jest siłą napędową wszelkiego rodzaju nacjonalizmów i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. To patriotyzm prowadzi do nienawiści. Organizacje typu ONR bazują na patriotyzmie i religii, odwołują się do dyscypliny i kultu siły. Jeśli nie wierzysz - zapytaj Anetę Dziwińską( kolejno "chętnie barycką", "sagittarius" i wreszcie "belvedere"). www.racjonalista.pl/forum.php/s,140802#w141581> Za mało, jako naród, dbamy o rozwijanie uczuć patriotycznych. Godło, hymn, barwy narodowe tylko na meczach międzynarodowych odzyskują swoje pierwotne znaczenie.Mecze są przykładem wielkiego nasilenia negatywnych emocji w stosunku do drugiego człowieka, do człowieka innej narodowości. Nie ma obiektywizmu, nie ma przyznania, że oni byli lepsi w uczciwej walce. Jest kręcenie, szukanie winnych(to oni - ci inni!), zwalanie na pecha lub brak szczęścia. I wszystko to, łącznie z bójkami, pod naszą flagą. To ma być patriotyzm? Dziękuję. Dla mnie patriotyzmem jest uczciwa praca i uczciwe rozliczanie się z dochodów. Kto kombinuje, oszukuje państwo - ten nie jest patriotą. Niestety dla większości "bliższa koszula ciału". Patriotyzm "na pokaz", różnego rodzaju rocznice, ceremonie, parady to nie dla mnie. Patriotami są ci, którzy wracają do Polski, a nie udzielają dobrych rad z zza granicy. Szczególnie Polonia amerykańska(ulubieńcy Ojca Dyrektora, według niego najwięksi patrioci) mogłaby wreszcie zauważyć, że już nie jesteśmy "zniewoleni", jak to oni zawsze chętnie podkreślali. Bo do tych młodych, to nie można mieć pretensji - po prostu chcą się szybko dorobić. Później powinni powrócić, bo miejsce Polaków jest w Polsce. Dlaczego nie chodzę na cmentarz na tzw. Święto Zmarłych? Za duży tłok a politpoprawność jest mi obca. Dlaczego sporadycznie odwiedzam grób matki? Bo i po co? Przecież wspomnienia są we mnie i na zdjęciach. Tam jest tylko rozkładające się ciało/mięso. Lubię chodzić po cmentarzu, oglądać zdjęcia i czytać napisy na nagrobkach. Ci ludzie na zawsze pozostaną młodzi. Dla nich czas stanął w miejscu. Za dwa lata zrównam się wiekiem z moją mamą... > Myślę, że w dużej mierze w tym tkwi przyczyna słabego poczucia patriotyzmu. Tym samym Ojczyzna (niestety) traci na wartości.Ojczyznę kompromitują przede wszystkim rządzący i politycy, a nie obywatele. Obywatele kompromitują wyłącznie siebie. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Co zrobić z tymi, którzy nawołują do rewindykacji, Zakładając prawomocność jałtańskiego dyktatu sy tuacja prawna mienia poniemieckiego nie budzi moich wątpliwości, chociaż z uporem wmawia mi się tutaj coś wręcz przeciwnego. Nie zamierzam niczego nikomu zwracać, ani nawet nie nawołuję do tego.
Napisałes:
>To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią. >
Pozwolę sobie zacytować słowa kierowane do ciebie, nie są moje:
Dodam: niestety nie tylko Twoją. To samo uważa Steinach. A konsekwencje Twojej i Jej opinii są takie, że zmierzają do zakwestionowania międzynarodowego porządku prawnego w Europie zaistniałego po II wojnie. Na szczęście narody uchwalając Statut nie liczyły się z tego rodzaju prywatnymi opiniami i dopuściły legalną możliwość przesiedleń, bo inaczej po co by załączono to zastrzeżenie w art. 7.2.d): bez podstawy prawa międzynarodowego? A poza tym - co tak wtrącasz tę karę śmierci w każdym miejscu? Przecież tutaj mówimy o przesiedleniach, a nie eksterminacji Niemców.
a mam inną puentę. Pisuję tutaj od przeszło czterech lat i kto mię czytywał, wie, że popełniłem wiele postów przepełnionych goryczą i żalem do rodaków i naszego Państwa. Ale jestem Polakiem i na takie poglądy jak Twoje w sprawie będącej przedmiotem tego wątku - nie zdobyłbym się nigdy. Są one w sposób oczywisty szkodliwy dla polskiej racji stanu i tym bardziej dla mnie niezrozumiałe, gdyż nie znajdują uzasadnienia w obowiązującym prawie międzynarodowym.
Gdybyś jeszcze zajmował stanowisko pozostające w zgodzie z prawem - stwierdziłbym, że - trudno - mówisz bolesne dla Polski rzeczy, ale z powodu uczciwości do bólu. Tak nie jest, lecz na tym skończę, bo zupełnie nie interesują mnie przyczyny tego stanu rzeczy.
Nie będę pytał po raz kolejny, o przyczynę i cel, odpowiedziałem sobie sam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Napisałes: >>To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią.
Napisałem. I zdania nie zmieniam. Tematu jednak nie kontynuowałem, i nadal nie zamierzam tego robić z powodów opisanych w kolejnej wypowiedzi.
Dyskutuję, a raczej usiłuję to robić, o krzywdzie, a dokładniej o pamięci o niej. O tym, czy warto zapomnieć, czy trzeba zapomnieć, czy można zapomnieć, czy godzi się zapomnieć. I o tym, czy w przypadku kiedy uznamy, że się nie godzi, sama pamięć załatwia sprawę. O tym usiłuję dyskutować. Jednak zamiast dyskusji raczony jestem inwektywami i uporczywymi insynuacjami, jakobym był zwolennikiem niemieckich rewindykacji, tudzież nawoływał do zwrotu poniemieckiego mienia jego uprzednim właścicielom, a także działał wbrew polskiej racji stanu.
Polską racją stanu jest polsko-niemieckie pojednanie. Dzisiaj, kiedy zaoceaniczny strategiczny partner niedwuznacznie daje nam do zrozumienia, jak mało ważny jest dla niego nasz narodowy interes, a wschodni sąsiad próbuje nas podduszać manipulując gazociągowymi zaworami i usiłuje pisać historię na nowo, widać to szczególnie wyraźnie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Napisałes: >>>To co napisałem jest jedynie moją, przeciwnika kary śmierci i wszelkich czystek etnicznych, prywatną opinią. > Napisałem. I zdania nie zmieniam. Tematu jednak nie kontynuowałem, i nadal nie zamierzam tego robić z powodów opisanych w kolejnej wypowiedzi. > Dyskutuję, a raczej usiłuję to robić, o krzywdzie, a dokładniej o pamięci o niej.
Tak, o krzywdzie, jaka ponieśli Niemcy ze strony Polaków. O niecnie zagrabionych ich majątkach. Zgadzam się , o krzywdzie dyskutowałeś. Zadałem ci wyraźne pytania, wielokrotnie, o intencje, czemu odgrzebujesz trupy historii, czemu występujesz przeciwko interesowi mojego narodu. Nie doczekałem się odpowiedzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >Tak chyba historia powinna działać na ludzi....
Na ludzi? Zbyt często ludzie (mężczyźni) bandażują fakty rękami pełnymi dobroci. I krwi.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Szefowo - bądźmy uczciwi. Mężczyźni najczęściej, najszybciej dopchają się na eksponowane stanowiska. Jeśli chodzi o "krwawość" poczynań, kobiety nie bywają gorsze. Popatrzmy choćby na statystyki kryminalne w obecnym czasie, gdy baba dopcha się wszędzie. Jednak to temat na osobny wątek.... Jakże żałosny, jak myślę. Pozdrawiam serdecznie, mimo powagi tematu
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >Jeśli chodzi o "krwawość" poczynań, kobiety nie bywają gorsze. Popatrzmy choćby na statystyki kryminalne w obecnym czasie, gdy baba dopcha się wszędzie.
Ja piszę o wojnie. O kulach co noszą strach i łzy. A Ty?
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Ja piszę o wojnie. O kulach co noszą strach i łzy. A Ty?Na wojnie też kobiet nie brakuje. Niektóre nawet, żeby dorównać mężczyznom, prezentują nie mniejsze zacięcie do zadawania bólu, powodowania strachu i prowokowania łez. Wiesz o tym równie dobrze, co ja. > PozdrawiamPozdrawiam również...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Tak chyba historia powinna działać na ludzi.... > Na ludzi? Zbyt często ludzie (mężczyźni) bandażują fakty rękami pełnymi dobroci. I krwi.
A to w jakim sensie, Małgorzato?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Małgorzata (3242 punktów) | >A to w jakim sensie, Małgorzato?
Znasz ten sens doskonale, witwosie...
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >A to w jakim sensie, Małgorzato?> Znasz ten sens doskonale, witwosie...Czemu w tym wątku, jest bardziej odpowiedni. www.racjonalista.pl/forum.php/s,226057Tam jasno określam, swój stosunek do wojny. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | Aneta Dziwińska
>umilić lekturą losów ludobójców z byłych Prus Wschodnich.
No tak, no tak, ludobójcy to przecież były potwory, a nie zwykli przyzwoici ludzie. Taki przyzwoity człowiek, ojciec rodziny, komendant obozu w Oświęcimiu, bawił się ze swoimi dziećmi w ogródku, były tam huśtawki i uczył swoje dzieci przyzwoitości, kazał myć rączki przed obiadem, grzecznie zwracać się do starszych, uczyć gry na pianinie, a wszystko przez płot, za którym odbywało się ludobójstwo, sto metrów od krematorium, w którym utylizowano szkodniki przyzwoitych niemieckich obywateli, jakaż w tym wina tego przyzwoitego człowieka, czyż on może ponosić odpowiedzialność za los, który nałożył na niego takie obowiązki zawodowe, a czemuż mogą być winne jego dzieci i żona, którzy rozumieli trud ojca i męża, jego poświęcenie dla rodziny i ojczyzny. Przecież to była zwykła ludzka rodzina, taka jak wszystkie niemieckie rodziny tamtego okresu.
Chcesz mi placowniku poprzez tę lekturę przybliżyć troski i radości przyzwoitych ludzi, które im towarzyszyły po trudach oczyszczania przestrzeni życiowej? Myślisz, że powinnam zapoznać się z ich tańcami i pieśniami, które im towarzyszyły po ciężkiej pracy przy utylizacji? Mam razem z nimi odczuwać wielki żal, z powodu wyniku wojny, mam im współczuć, że wojny nie wygrali? Myślisz, że to będzie oznaka człowieczeństwa, a jak ciebie nie posłucham, to będzie znaczyło, żem potwór, nie człowiek?
>A co mi tam. Walnę jeszcze raz grochem o ścianę.
A walnij se, a mocno.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Chcesz mi placowniku poprzez tę lekturę przybliżyć troski i radości przyzwoitych ludzi, które im towarzyszyły po trudach oczyszczania przestrzeni życiowej? Myślisz, że powinnam zapoznać się z ich tańcami i pieśniami, które im towarzyszyły po ciężkiej pracy przy utylizacji? Mam razem z nimi odczuwać wielki żal, z powodu wyniku wojny, mam im współczuć, że wojny nie wygrali? Myślisz, że to będzie oznaka człowieczeństwa, a jak ciebie nie posłucham, to będzie znaczyło, żem potwór, nie człowiek?
Co tam jacyś ludzie, utylizowani przez komin, co było, to było, minęło, niektórych nie boli. Pytam płacownika o intencje, ale nie chce nic zdradzić. Sam sobie odpowiem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
>Przecież to była zwykła ludzka rodzina, taka jak wszystkie niemieckie rodziny tamtego okresu.
Nareszcie! Wśród zwałów pięknej, chwytającej za serce gadaniny, rozbłysła pełnym światłem Twoja prawda. Wszyscy Niemcy są tacy sami.
Tacy sami, to nie znaczy tacy jak Dietrich Bonhoeffer, Sophie Scholl czy Otto-Julius Schimke. O tym ostatnim pewnie nawet nie słyszałaś, chociaż tak dużo czytasz.
Tacy sami, to znaczy tacy jak Hoess, Stroop, Frank czy Himmler. I upływ czasu niczego tu nie zmienia. Według Twojej prawdy całe to germańskie plemię, tak w czasach Hitlera, jak i w czasach Steinbach, o niczym innym nie marzy jak tylko o wybiciu Polaków do nogi, a w najlepszym przypadku o ich zniewoleniu. Nie śpią po nocach, tylko kombinują, jak by tu wyrzucić witwosa ze Szczecina, placownika z Wrocławia, a poziomczyńskiego spod Opola i wreszcie wrócić "na swoje".
Co to ma wspólnego z pojednaniem? Dokładnie nic. I tak długo, jak długo Twoja prawda, belvedere, będzie znajdowała zauroczonych nią zwolenników, tak długo, jak długo wschodzić będą zatrute plony PRL-owskiej propagandy, uprawianej pod czujnym okiem towarzyszy z Kremla, pojednanie będzie pustym dźwiękiem.
Dolny Śląsk to moja mała ojczyzna. Wrocław to moje miasto. Wrosłem w tę ziemię i w te miasto i chciałbym być z nich dumny. Z ziemi i miasta i z ich historii. Całej historii. Chcę być dumny z wrocławskiej szkoły matematycznej i z wrocławskich noblistów (no może z wyjątkiem Fabera), z genialnego szachisty Anderssena i z fenomenalnego strzelca Zapędzkiego, z Gerharta Hauptmanna i z Tadeusza Różewicza.
Chcę pamiętać i o Gross-Rosen i o Hali Stulecia i o linii kolejowej Wrocław-Szklarska Poręba zelektryfikowanej jeszcze w roku 1923. Sowiecki zdobywca zdemontował ją całkowicie w ramach wojennych odszkodowań, tak, że na powtórną elektryfikację czekać musiała, aż do 1987 roku! Chcę pamiętać, bo to jest moja historia.
Twoja prawda, belvedere, nie przeszkodzi mi w tym. Twoja prawda, belvedere, jest fałszywa. Jej czas powoli, może zbyt powoli, mija.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Przecież to była zwykła ludzka rodzina, taka jak wszystkie niemieckie rodziny tamtego okresu.> Nareszcie! Wśród zwałów pięknej, chwytającej za serce gadaniny, rozbłysła pełnym światłem Twoja prawda. Wszyscy Niemcy są tacy sami. A gdzieś to płacowniku wyczytał, co uprawnia ciebie do wyciągnięcia takiego wniosku? > Tacy sami, to znaczy tacy jak Hoess, Stroop, Frank czy Himmler. I upływ czasu niczego tu nie zmienia. Według Twojej prawdy całe to germańskie plemię, tak w czasach Hitlera, jak i w czasach Steinbach, o niczym innym nie marzy jak tylko o wybiciu Polaków do nogi, a w najlepszym przypadku o ich zniewoleniu. Nie śpią po nocach, tylko kombinują, jak by tu wyrzucić witwosa ze Szczecina, placownika z Wrocławia, a poziomczyńskiego spod Opola i wreszcie wrócić "na swoje".No tu już mocno przesadziłeś. Nikt inny tylko ty i Bryłowski, zakłócaliście spokój mego snu, wzywając do zwrotu zagrabionego Niemcom mienia i zadośćuczynienia, za krzywdy, przez Polaków im wyrządzone. > Co to ma wspólnego z pojednaniem? Dokładnie nic.Cały czas mówię, ze rozdrapywanie zabliźnionych ran, to jest nawrót do wrogości i pytam, czemu to robisz płacowniku, nie tylko ja ciebie pytam. > Dolny Śląsk to moja mała ojczyzna. Wrocław to moje miasto. Wrosłem w tę ziemię i w te miasto i chciałbym być z nich dumny. Z ziemi i miasta i z ich historii. Całej historii. Chcę być dumny z wrocławskiej szkoły matematycznej i z wrocławskich noblistów (no może z wyjątkiem Fabera), z genialnego szachisty Anderssena i z fenomenalnego strzelca Zapędzkiego, z Gerharta Hauptmanna i z Tadeusza Różewicza.> Chcę pamiętać i o Gross-Rosen i o Hali Stulecia i o linii kolejowej Wrocław-Szklarska Poręba zelektryfikowanej jeszcze w roku 1923. Sowiecki zdobywca zdemontował ją całkowicie w ramach wojennych odszkodowań, tak, że na powtórną elektryfikację czekać musiała, aż do 1987 roku! Chcę pamiętać, bo to jest moja historia.To już nie chcesz zwracać Niemcom , niecnie zagrabionych majątków? Nie żądasz w ich imieniu przeprosin, za bestialstwa, jakich dopuścili się moi rodacy na tym narodzie? Zrobiłeś się patriotą, tak z dnia na dzień. Pomyślałeś o interesie mojego narodu, o jego racji stanu? To dobrze, zawsze coś. Przerób jeszcze Brtłowskiegio. Będę spał spokojniej, ale czujnie. > Niech strój słów podkreśla urodę myśliTo jest w tym wszystkim najlepsze.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >rozbłysła pełnym światłem Twoja prawda. Wszyscy Niemcy są tacy sami.
Jak oglądam kroniki filmowe z lat wojny to widzę wszystkich radujących się Niemców ze zwycięstw, a to były zwycięstwa nad człowieczeństwem i ta radość była radością z upodlenia innych ludzi. Jeszcze w 46 roku 40% społeczeństwa niemieckiego uważało ludobójstwo za słuszne. Nie wiem jaki jest ten procent dzisiaj, ale ja wykluczam jakiekolwiek pojednanie z miłośnikami ludobójstwa, ty możesz ich przepraszać, a nawet całować w d...
Każdy Niemiec, który przyczyn swoich nieszczęść poszukuje poza sobą samym i swoim narodem, usprawiedliwić tym chce swoje winy, a tym samym ludobójstwo niemieckie. Każdy, kto zdejmuje z ludobójcy odpowiedzialność za nie, daje przyzwolenie na powtórzenie ludobójstwa. W dupie mam interesy polityczne, które każą przymknąć na to oko. Szacunek i pojednanie jest możliwy tylko z ludźmi świadomymi winy swojego narodu, winy bezwzględnej, jakiekolwiek jej zamazywanie jest otwieraniem bramy do następnego ludobójstwa.
>Co to ma wspólnego z pojednaniem? Dokładnie nic.
Ja nie potrzebuję pojednania z kimś, kto chce mnie obarczać odpowiedzialnością za skutki II Wojny Światowej, ani z tymi, co chcą z Niemców zdjąć za nią odpowiedzialność.
>pojednanie będzie pustym dźwiękiem.
Czyżby? Parę dni temu, Merkel powiedziała, że Niemcy ponoszą odpowiedzialność za zbrodnie wojny. Wcześniej niemieccy politycy mówili o odpowiedzialności Hitlera i hitlerowców. Widzisz placowniku, Merkel widzi to, co ja, a czego ty widzieć nie chcesz.
Myślę, że jakoś się pojednamy bez twojej pomocy, budzącej upiory ludobójstwa.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>rozbłysła pełnym światłem Twoja prawda. Wszyscy Niemcy są tacy sami. >Jak oglądam kroniki filmowe z lat wojny to widzę wszystkich radujących się Niemców ze zwycięstw, a to były zwycięstwa nad człowieczeństwem i ta radość była radością z upodlenia innych ludzi. Jeszcze w 46 roku 40% społeczeństwa niemieckiego uważało ludobójstwo za słuszne. Nie wiem jaki jest ten procent dzisiaj, ale ja wykluczam jakiekolwiek pojednanie z miłośnikami ludobójstwa, ty możesz ich przepraszać, a nawet całować w d...
Patrz belvedere, zdarzył się cud. Płacownik mówi, że czegoś nie powiedział, a pamięć ma przecież dobrą. Nawet w nutę patriotyczną uderzył, ale tę niejako lokalną. Napisał:
"Dolny Śląsk to moja mała ojczyzna. Wrocław to moje miasto. Wrosłem w tę ziemię i w te miasto i chciałbym być z nich dumny. Z ziemi i miasta i z ich historii. Całej historii."
Zobacz jaki patriota, Zawsze mógłby powiedzieć, że z wielkiej miłości do swego miasta, dążył wszelkimi siłami, do jago zwrotu, prawowitym właścicielom. Może nawet dostałby za to Krzyż Żelazny. Bez trudu przecież udowodni, że zawsze zwalczał, z wielkim zapałem, te wartości, na których opiera się Polska. Wyciągnie wtedy, z prawdziwa duma, te wypowiedzi, w których jasno występuje, przeciwko polskiej racji stanu. Teraz, dla zachowania spokoju, twierdzi, ze nic nie mówił. Już mu się nie dziwie, ze nawołuje do rewindykacji ustaleń i do przepraszania Niemców, za bestialstwo, dokonane na tym narodzie, przez Polaków. To z miłości do miasta i jego otoczenia. Przecież Wrocław, tak jak i Szczecin, wybudowali Niemcy. Tylko co wtedy z byłymi mieszkańcami Lwowa? Do swojego miasta nie wrócą. To już go nie obchodzi. Też kocham swoje miasto, ale teraz jako polskie i jako Polak. Mam wciąż wrażenie, od wielu lat, że jest to miasto, przez tych co krajem rządzą, zapomniane. Może doszli do wniosku, że nie warto, w tym domu werandy naprawiać. Może myślących kategoriami płacownika jest więcej?
>Szacunek i pojednanie jest możliwy tylko z ludźmi świadomymi winy swojego narodu, winy bezwzględnej, jakiekolwiek jej zamazywanie jest otwieraniem bramy do następnego ludobójstwa.
Nie da się tego lepiej powiedzieć.
>>pojednanie będzie pustym dźwiękiem. >Czyżby? Parę dni temu, Merkel powiedziała, że Niemcy ponoszą odpowiedzialność za zbrodnie wojny. Wcześniej niemieccy politycy mówili o odpowiedzialności Hitlera i hitlerowców. Widzisz placowniku, Merkel widzi to, co ja, a czego ty widzieć nie chcesz.
Wysłuchałem , z wielka uwagą, wypowiedzi Merkel, usłyszałem to, co usłyszeć chciałem. Nie może się to jednak podobać, tym, co odgrzebują trupy historii.
>Myślę, że jakoś się pojednamy bez twojej pomocy, budzącej upiory ludobójstwa.
Jakiej pomocy? Wypowiedzi takich osób, jak płacownik, czy Bryłowski, pojednaniu nie służą, przeciwnie. Przejeżdżam granicę, nawet jej nie zauważam. Jadę na imieniny, do znajomych Polaków, którzy kupili po tamtej stronie, dom i kawałek ziemi. Nikt się tam niczemu nie dziwi. Nikt do nikogo, nie ma nic. Krajobraz taki sam, ludzie normalni, uprzejmie się witają. Młodzi ludzie stamtąd powyjeżdżali, w poszukiwaniu dobrobytu, gdzieś w głąb Niemiec. Ci co pozostali, są to ludzie starzy, pewnie tamte czasy pamiętają. Ich dzieci, wysprzedają pozostałości po rodzicach, nie mają do nich sentymentu. Czas leczy rany, intensywność wspomnień blednie. Historia, II Wojny nie zapomni, bo nie może, ważne jest, żeby jej nie zakłamać. Sprawy same dążą do normalności. Nie mogę się nadziwić ludziom, którym to dążenie spraw, tak bardzo przeszkadza.
|
|
 | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Poprawność polityczna każe być patriotą. Patriota wypowiada się o swojej nacji wyłącznie pozytywnie.
Patriotyzm, nie na tym polega. Jest to więź, która się odczuwa z rodziną, przyjaciółmi, moim miastem, krajem i narodem. Jest to szacunek dla wytworzonych przez niego wartości, dla jego tradycji i historii, bez względu, jaka ona jest. Patriotyzm, do zdolność do poświęceń dla swojego narodu i wartości, które w nim są. Jest to taż walka z tymi wszystkimi, co występują, przeciwko jego żywotnym interesom. Mówiąc wprost, Ty wystąpiłeś, przeciwko polskiej racji stanu, przeciwko interesom Polaków.
>Fakty się nie liczą, liczą się " najwyższe wartości" - frazesy o wyjątkowości Polaków, o ich odwadze, poświęceniu, patriotyzmie, bohaterstwie, uczciwości, religijności. Polacy są zawsze ofiarami, nie są zdolni do żadnej niegodziwości. Nasłuchałem się tego w Radio Maryja, nasłuchałem w wykonaniu duetu braci Kaczyńskich i "spółki".
Nie słucham RM, nigdzie nie napisałem, tego, co ty, nigdzie nie pisałem o wyjątkowości mojego narodu. Znam na tyle swoją nację, aby móc oceniać jej złe i dobre strony.
>Teraz pora posłuchać lokalnych "patriotów", którzy nie potrafią oderwać się od utartego schematu myślenia, prezentują politpoprawność, jak za komuny. >Wtedy też socjalizm był przedstawiany jako największe dobrodziejstwo dla naszej Ojczyzny. Ci, którzy ośmielali się mieć inne zdanie byli prześladowani przez MO, UB i SB. >No cóż - niektórym brakuje odwagi, by zmierzyć się z prawdą, by spojrzeć obiektywnie. A może po prostu nie są do tego zdolni, zaślepieni parareligijnym, patriotycznym uniesieniem. >I niech ktoś ośmieli się nie zgodzić - od razu odsądzany jest od czci i wiary, od razu jest wrogiem Polaków, "nienawidzi ich", jak to ładnie ujął witwos. Istna histeria i oczywista populistyczna manipulacja.
Wystąpiłeś przeciwko interesom Polski i Polaków. Jeżeli czujesz się Polakiem, to wzbudzasz moją pogardę. Patrzę na sprawy polskie, okiem chłodnym. Widzę złe strony w jej historii, nie ma tu żadnej histerii, ani uniesień. Patriotyzm nie ma nic wspólnego z religią. Albo się nim jest, albo nie. Niejednokrotnie musiałem zmierzyć się z prawdą, czasami wstrętną, nie zmienia to jednak tego, że jestem i zawsze będę Polakiem.
>Patriotyzm jest niczym innym, jak zwykłym nacjonalizmem.
Tylko w takim sensie, w jakim go ty rozumiesz.
>Domu nikomu nie oddam, bo nie jest moją własnością. >Liczy się człowiek i jego czyny.
Właśnie jak pisze, wyją syreny, dla upamiętnienia wybuchu II Wojny Światowej. Dzięki niej masz, nad głowa dach, żyjesz według ciebie, w cudzej własności. Znajdź wiec prawowitych właścicieli, doprowadź do prawnego przejęcia przez nich, ich domu. Nie widzę przeszkód formalnych. Jeżeli tego nie zrobisz, po tym co napisałeś, jesteś nikim. Dasz się poznać po czynach.
|
|
 | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >z pewnością znajdują się niewygodne dla nas fakty. Czy będziemy w stanie im sprostać,
>Przekonamy się wkrótce.
Że polską raję stanu, jedynie skutecznie, reprezentowała PRL. Temu faktowi nie jesteśmy i w przewidywalnym czasie nie będziemy w stanie sprostać. Taki fakt, to straszna podłość dla naszego narodu.
>Do Polaków mam stosunek obojętny.
A ja wręcz odwrotnie, mój stosunek do ciebie, przykładem.
>niektórym brakuje odwagi, by zmierzyć się z prawdą, by spojrzeć obiektywnie.
A skąd ja do cholery mogę wiedzieć, czy boję się zmierzyć z prawdą, skoro za cholerę nie mogę tej obiektywnej prawdy zrozumieć, głupia jestem i głupia już pozostanę, bo ty, odważnie spoglądający z wyżyn mądrości w głębię obiektywnej prawdy, uparłeś się zatrzymać dla siebie tajemnicę obiektywizmu. Nie chcesz mi wyjaśnić, za co mają przepraszać Polacy Niemców, skoro nie winisz Polaków za Niemców przesiedlenie. Sam musisz przyznać, że nie jest to logika dostępna takim tumanom jak ja, do jej zrozumienia potrzeba ogromnej wiedzy, a i przeogromnej przenikliwości, aby przeniknąć do jądra prawdy obiektywnej.
Aneta Dziwińska
|
|
|  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>z pewnością znajdują się niewygodne dla nas fakty. Czy będziemy w stanie im sprostać, >>Przekonamy się wkrótce. >Że polską raję stanu, jedynie skutecznie, reprezentowała PRL.
Raczej sowiecką rację stanu.
>>Temu faktowi nie jesteśmy i w przewidywalnym czasie nie będziemy w stanie sprostać. Taki fakt, to straszna podłość dla naszego narodu.
Ciekawe spojrzenie na historię. Rozumiem, że obecny rząd działa na szkodę polskiej racji stanu?
|
|
| |  | 8 na 8 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Rozumiem, że obecny rząd działa na szkodę polskiej racji stanu?
To jest absolutnie niemożliwe, ponieważ nie istnieje żadna polska racja stanu. Polskie społeczeństwo nie jest zainteresowane wspólnymi racjami, każdy ma swoją.
>Ciekawe spojrzenie na historię.
A cóż w tym ciekawego, że każdy za PRL-u mógł znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie, tak jak to jest możliwe dzisiaj w kilku wysokorozwiniętych krajach europejskich, a w Polsce, absolutnie, nie.
Aneta Dziwińska
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Rozumiem, że obecny rząd działa na szkodę polskiej racji stanu? >To jest absolutnie niemożliwe, ponieważ nie istnieje żadna polska racja stanu. Polskie społeczeństwo nie jest zainteresowane wspólnymi racjami, każdy ma swoją.
To dlaczego piszesz, że PRL reprezentował polską rację stanu? Czyżby wtedy społeczeństwo było inne?
>>Ciekawe spojrzenie na historię. >A cóż w tym ciekawego, że każdy za PRL-u mógł znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie, tak jak to jest możliwe dzisiaj w kilku wysokorozwiniętych krajach europejskich, a w Polsce, absolutnie, nie. >Aneta Dziwińska
A co powiesz na przykład mojej sąsiadki, która nie miała szans na karierę naukową, z tego powodu, że jej ojciec był przedwojennym oficerem i zginął w Katyniu? Albo na przykład mojego ojca, który został wyrzucony z pracy za działalność w legalnym związku zawodowym?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
>A co powiesz na przykład mojej sąsiadki, która nie miała szans na karierę naukową, z tego powodu, że jej ojciec był przedwojennym oficerem i zginął w Katyniu? Albo na przykład mojego ojca, który został wyrzucony z pracy za działalność w legalnym związku zawodowym?
No jak to? Każdy miał. I w dodatku władza palcem każdemu to jego miejsce pokazywała. Czegóż chcieć więcej?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >władza palcem każdemu to jego miejsce pokazywała.
Perfidna, komunistycznym paluchem wskazała Geremkowi kaźń kariery naukowej. Balcerowicza, okrutna wysłała na męki do uczelni amerykańskich na staże, toż to podłość.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | >>władza palcem każdemu to jego miejsce pokazywała. >Perfidna, komunistycznym paluchem wskazała Geremkowi kaźń kariery naukowej. Balcerowicza, okrutna wysłała na męki do uczelni amerykańskich na staże, toż to podłość. >Aneta Dziwińska
Przemykowi i kilku innym też pokazała palcem. Wprawdzie nie to, co Geremkowi i Balcerowiczowi, ale pokazała. Zgadzam się. To podłość.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>władza palcem każdemu to jego miejsce pokazywała. >>Perfidna, komunistycznym paluchem wskazała Geremkowi kaźń kariery naukowej. Balcerowicza, okrutna wysłała na męki do uczelni amerykańskich na staże, toż to podłość. >>Aneta Dziwińska >Przemykowi i kilku innym też pokazała palcem. Wprawdzie nie to, co Geremkowi i Balcerowiczowi, ale pokazała. Zgadzam się. To podłość.
Jaka tam podłość? Władze trzeba kochać, szanować ją wielce, ufać bezgranicznie, przecież mówi o rzeczach pięknych, a uroda słów, aż wzrusza. Jeżeli ktoś nie wierzy, w owo piękno, zgnilizny się doszukuje, to trzeba go zabanować, na amen, sam sobie winny. Słuszne to i sprawiedliwe.
|
|
| | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>>>władza palcem każdemu to jego miejsce pokazywała. >>>Perfidna, komunistycznym paluchem wskazała Geremkowi kaźń kariery naukowej. Balcerowicza, okrutna wysłała na męki do uczelni amerykańskich na staże, toż to podłość. >>>Aneta Dziwińska >>Przemykowi i kilku innym też pokazała palcem. Wprawdzie nie to, co Geremkowi i Balcerowiczowi, ale pokazała. Zgadzam się. To podłość. >Jaka tam podłość? Władze trzeba kochać, szanować ją wielce, ufać bezgranicznie, przecież mówi o rzeczach pięknych, a uroda słów, aż wzrusza. Jeżeli ktoś nie wierzy, w owo piękno, zgnilizny się doszukuje, to trzeba go zabanować, na amen, sam sobie winny. Słuszne to i sprawiedliwe.
Wysyłasz sprzeczne komunikaty. Chcesz siać dezinformację, czy też potrafisz jednak dostrzec jakieś odcienie szarości? Tego nie wiem (co jest zresztą oczywiste). Pomimo wszystko, wolałabym to drugie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Wysyłasz sprzeczne komunikaty. Chcesz siać dezinformację, czy też potrafisz jednak dostrzec jakieś odcienie szarości? Tego nie wiem (co jest zresztą oczywiste). >Pomimo wszystko, wolałabym to drugie.
Przeczytaj to, jeżeli tak potrafisz, przez filtr gorzkiej ironii, wtedy nic nie będzie sprzeczne.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >>Wysyłasz sprzeczne komunikaty. Chcesz siać dezinformację, czy też potrafisz jednak dostrzec jakieś odcienie szarości? Tego nie wiem (co jest zresztą oczywiste). >>Pomimo wszystko, wolałabym to drugie. >Przeczytaj to, jeżeli tak potrafisz, przez filtr gorzkiej ironii, wtedy nic nie będzie sprzeczne.
Gorzką ironię zauważyłam. A na myśli miałam nie tylko te komunikaty, które skierowałeś bezpośrednio do mnie. Stąd moja nadzieja dotycząca palety barw, które potrafisz dostrzec. Ale wiesz co mówią o nadziei?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Gorzką ironię zauważyłam. A na myśli miałam nie tylko te komunikaty, które skierowałeś bezpośrednio do mnie. >Stąd moja nadzieja dotycząca palety barw, które potrafisz dostrzec. Ale wiesz co mówią o nadziei?
Przybliż to.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>Gorzką ironię zauważyłam. A na myśli miałam nie tylko te komunikaty, które skierowałeś bezpośrednio do mnie. >>Stąd moja nadzieja dotycząca palety barw, które potrafisz dostrzec. Ale wiesz co mówią o nadziei? >Przybliż to.
Wydaje mi się, że Twoja ocena PRL-u (w tej minidyskusji, która miała miejsce) pokazuje, że potrafisz zauważyć w danym zjawisku zarówno dobre, jak i złe strony. Tylko tyle.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Przemykowi i kilku innym też pokazała palcem.
>To podłość.
I to nie koniec tej komunistycznej podłości. Parszywa komuna wygnana z Polski, przeniosła się teraz do Kanady i tam przebrana na lotnisku za policjantów znowu zamordowała polskiego patriotę.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>Przemykowi i kilku innym też pokazała palcem. >>To podłość. >I to nie koniec tej komunistycznej podłości. Parszywa komuna wygnana z Polski, przeniosła się teraz do Kanady i tam przebrana na lotnisku za policjantów znowu zamordowała polskiego patriotę.
W zasadzie nie dziwi mnie Twoja odpowiedź. Tam gdzie naszych nie zabijają, tam nie ma po co ronić łez, prawda? Ale czym Ci się naraził ten nieszczęsny, niedoszły Kanadyjczyk, nie pojmuję.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >nie pojmuję.
Boś nie siędła na lipie. Siędnij se na dymbie i podłub w zymbie, a ludziska gupie pomyślo...
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>władza palcem każdemu to jego miejsce pokazywała. >Perfidna, komunistycznym paluchem wskazała Geremkowi kaźń kariery naukowej. Balcerowicza, okrutna wysłała na męki do uczelni amerykańskich na staże, toż to podłość.
Znowu nie mogę. Trzeba zmienić regulamin. Był jeden taki, co za filozofa robił, ponoć o coś walczył. Nikt nie pamięta, o co i jakie jego zasługi. Ta sama, komunistyczna perfidia, dała mu paszport, ale w dwie strony. Sam mówił, że władza ugięła się przed siłą jego słowa, a przecież są tu tacy, co dla paszportu, ugięli się przed władzą. Innym dawała w jedną stronę, jak miała przypływ dobrego humoru i kopa na drogę. Władza, miała to do siebie, że kopała w dupę każdego, chyba, że był jej do czegoś przydatny. Ci co się ugiąć nie chcieli, ostentacyjnie wredni, karę ponieść musieli, jak nie sami bezpośrednio, to poprzez utratę najbliższych. Kara słuszna, bo jak tu nie kochać takiej władzy. Teraz jest inaczej, każdy sobie pogadać może, kogo to obchodzi, tyle, że żyć nie ma z czego.
|
|
| | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >To dlaczego piszesz, że PRL reprezentował polską rację stanu.
Bo wszyscy obywatele byli jej potrzebni i każdemu zapewniała miejsce w gospodarce, nauce, kulturze.
>A co powiesz na przykład mojej sąsiadki, która nie miała szans na karierę naukową, z tego powodu, że jej ojciec był przedwojennym oficerem i zginął w Katyniu?
A co powiesz na fakt, że członkowie kilkudziesięciu tysięcy rodzin ofiar Katynia, maja ponadprzeciętny status wykształcenia i karier zawodowych, tak zresztą jak i potomkowie inteligencji przedwojennej, której dzieci, wedle twoich twierdzeń, były zepchnięte poza margines społeczny i cywilizacyjny przez oprawców sowieckich. Jak to się k...a stało, że tak prześladowani i wyrzucani z uczelni i pracy, pokończyli studia, zdobyli stopnie i tytuły naukowe, jak i porobili ponadprzeciętne kariery zawodowe, a do tego nie jako wyjątki, a jako większość swojego środowiska.
A do przykładu twojej sąsiadki odniosę się krótko: leń i nieuk.
>Albo na przykład mojego ojca, który został wyrzucony z pracy za działalność w legalnym związku zawodowym?
Prawdopodobnie, wyrzucający przewidział, że ta działalność w legalnym związku doprowadzi do przejęcia władzy i likwidacji zakładów pracy, no i okazuje się, że był jasnowidzem.
Twój ojciec nie musiał się martwić o pracę, natychmiast mógł się zatrudnić gdzie indziej. Natomiast ci, którym jego legalna działalność polikwidowała zakłady pracy, nie maja już takiej możliwości.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Widzę, że Ty naprawdę zatrzymałaś się mentalnie w gierkowskim raju propagandy sukcesu.
Cóż, niektórym rzeczywistość przychodzi ciężko. Szczególnie jak trzeba wziąć dupę w troki i pomyśleć troszkę. Zawsze winni są "oni", albo system.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Widzę
A ja ci nie wierzę, ślepcze.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > A ja ci nie wierzę, ślepcze.Uwierz. Ale w związku z oglądaniem nasunęłaś mi skojarzenie. Jest jedna rzecz, która mi się podobała w socjalizmie:
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | > >A ja ci nie wierzę, ślepcze.> Uwierz.> Ale w związku z oglądaniem nasunęłaś mi skojarzenie. Jest jedna rzecz, która mi się podobała w socjalizmie:>  Ty powaznie ? Ja sie po Tobie spodziewalam czegos lepszego...
|
|
| | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Ja sie po Tobie spodziewalam czegos lepszego... Ja swego czasu, czegoś lepszego po socjalizmie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ja swego czasu, czegoś lepszego po socjalizmie.
Zapewne więcej, niż on po tobie.
Ty nie pytaj, co socjalizm może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla socjalizmu.
To nie John Fitzgerald Kennedy, to ja, Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Uwierz.
A gówno.
Aneta Diwińska
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | > Widzę, że Ty naprawdę zatrzymałaś się mentalnie w gierkowskim raju propagandy sukcesu.> Cóż, niektórym rzeczywistość przychodzi ciężko. Szczególnie jak trzeba wziąć dupę w troki i pomyśleć troszkę. Zawsze winni są "oni", albo system.Lo, matkobosko i tyjezusienzarenski! Kiedys musi byc ten pierwszy raz. Pierwszy raz dalam minusa ! Za wypowiedz cytowana... Moim zdaniem Belvedere wrecz wyprzedzila peleton, a tu sie Jej wstecznictwo zarzuca ! Ja nie moge...  edit: No, tak... Tylko moim zdaniem. Mam wszak swiadomosc, ze jesli Bog istnieje, musi miec poczucie humoru. Dlatego stworzyl dziobaka. I echidne, czyli kolczatke australijska. I Hitlera Adolfa, i Kaczynskiego do kwadratu, i Mur Berlinski, i Zaolzie, i ...zwiazki zawodowe. I neoliberalizm, bo sie rozbujal.
|
|
| | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >I neoliberalizm, bo sie rozbujal. Tak jestem liberałem i się tego nie wstydzę, tak by było gdybym się uważał za socjalistę, których uważam za złodziei, chcących pożerać owoce cudzej pracy.
Ale nie liczę, że niewolnicze, zindoktrynowane umysły, pojmą idee wolnościowe.
A belvedere tak wyprzedziła peleton, że już jej nie widać. Ateiści i lewaki nie powinni też wzywać matekboskich i jezusownazerenskich, tylko wzdychać mojleninie, o chorazypokoju.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >Ateiści i lewaki nie powinni też wzywać matekboskich i jezusownazerenskich, tylko wzdychać mojleninie, o chorazypokoju.
Uważam, że trochę to niesprawiedliwe (w odniesieniu do ateistów). Operujesz stereotypem i mam nadzieję, że nieumyślnie. A wytłuszczenie jest moje.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Operujesz stereotypem i mam nadzieję, że nieumyślnie. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie, miałem na myśli osoby spełniające oba te warunki (ateiści i jednocześnie lewaki). Nie jestem teistą, ani ateistą. A co powiesz o stawianiu w jednym szeregu Hitlera, Kaczyńskiego i ludzi ceniących w państwie wolność i swobody?
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > >Operujesz stereotypem i mam nadzieję, że nieumyślnie.> Może wyraziłem się nieprecyzyjnie, miałem na myśli osoby spełniające oba te warunki (ateiści i jednocześnie lewaki).> Nie jestem teistą, ani ateistą. A co powiesz o stawianiu w jednym szeregu Hitlera, Kaczyńskiego i ludzi ceniących w państwie wolność i swobody?W ogóle znaczna część tej dyskusji zasadza się na ustawianiu różnych ludzi i postaw w jednym szeregu. Jest jednak i dobra strona (dla mnie). Teraz się dwa razy zastanowię, zanim kogoś w takim szeregu ustawię. Gdybym w tej dyskusji nie uczestniczyła, to wczoraj już ktoś by w tym szeregu stał (nie Ty). 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | >>I neoliberalizm, bo sie rozbujal. >Tak jestem liberałem i się tego nie wstydzę, To sie zacznij wstydzic, jak na uczciwego czleka i racjonaliste pospolu przystalo !
>tak by było gdybym się uważał za socjalistę, których uważam za złodziei, chcących pożerać owoce cudzej pracy. Dopoki bedziesz socjalistow mylil ze zlodziajami i pasozytami, nie porozumiemy sie !!!
>Ale nie liczę, że niewolnicze, zindoktrynowane umysły, pojmą idee wolnościowe. >A belvedere tak wyprzedziła peleton, że już jej nie widać. Ekhm... ekhm... Powiedziales !
edit: matole
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >To sie zacznij wstydzic, jak na uczciwego czleka i racjonaliste pospolu przystalo ! Racjonalista nie wierzy w coś, co zawiodło na całym świecie (poza 2 krajami, gdzie rządzi dyktatura i nędza).
>Dopoki bedziesz socjalistow mylil ze zlodziajami i pasozytami, nie porozumiemy sie !!! A kto powiedział, że musimy się porozumieć? Możemy pozostać przy swoich poglądach. Dokładnie tak o nich myślę, jak napisałaś. Socjalizm psuje ludzi i gospodarkę, generując hordy leni i urzędasów pasożytujące na tych, którym chce się coś robić.
>Powiedziales ! Howgh!
>edit: matole Miałem ochotę napisać "oślico", ale ograniczę się tylko do: miłego dnia.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Możemy pozostać przy swoich poglądach.
Nie możemy. Ja ci na to nie pozwolę. Jeszcze będziesz żarł z mojej lewackiej łapy, aż ci się będą uszy trzęsły.
>Socjalizm psuje ludzi i gospodarkę, generując hordy leni i urzędasów pasożytujące na tych, którym chce się coś robić.
Dziwolągu intelektualny gdybyś był leniem, a nie ślepym robolem, to byś wiedział, że lenistwo jest motorem postępu, że lenie tylko są zdolne do twórczości i tylko socjalistyczne lenistwo generuje rozwój. Gdyby nie my, socjalistyczne lenie, to takie tępaki, którym chce się robić, dalej by w ziemi grzebały motyką, a i to nie jest całkiem pewne, być może ryłyby pazurami.
>Miałem ochotę napisać "oślico"
No i pan bóg nad Tobą czuwał, żeś nie napisał.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Dziwolągu intelektualny gdybyś był leniem, a nie ślepym robolem, to byś wiedział, że lenistwo jest motorem postępu, Oj, belvedere ty chyba się znowu nachłapałaś tego Belvedere i pleciesz, co Ci pijacka ślina na język przyniesie. I byłoby ok, ale niepokoi mnie, że o coraz wcześniejszej porze.
>No i pan bóg nad Tobą czuwał, żeś nie napisał. Staram się kobiet nie określać takimi epitetami, aczkolwiek przyznam, że przychodzi mi to z coraz większym trudem. Pan Bóg z Tobą też.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > Racjonalista nie wierzy w coś, co zawiodło na całym świecie (poza 2 krajami, gdzie rządzi dyktatura i nędza).Dyktatura i nedza , nie socjalizm  Z nedza bywa roznie, ale dyktaturze z socjalizmem z pewnoscia nie jest po drodze. Nie wystarczy dyktaturze nazwac sie socjalizmem, zeby nim byla. > Dokładnie tak o nich myślę, jak napisałaś. Socjalizm psuje ludzi i gospodarkę, generując hordy leni i urzędasów pasożytujące na tych, którym chce się coś robić.Liberalizm za to wszystko naprawia, co socjalizm zepsuje. Leni w uczciwych przedsiebiorcow, a urzedasow w anioly przemienia. Przykladow wiecej, niz dwa ! > >edit: matole> Miałem ochotę napisać "oślico", ale ograniczę się tylko do: miłego dnia.Wzajemnie
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Dyktatura i nedza , nie socjalizm  Znasz przykłady, gdzie socjalizm tzw. realny nie doprowadził do dyktatury i nędzy? > Z nedza bywa roznie, ale dyktaturze z socjalizmem z pewnoscia nie jest po drodze.Cholernie jakoś często bywało  > Nie wystarczy dyktaturze nazwac sie socjalizmem, zeby nim byla.No nie, bo socjalizm to utopia. Ale, jakieś ładne nazwy trzeba nadać. > Liberalizm za to wszystko naprawia, co socjalizm zepsuje. Leni w uczciwych przedsiebiorcow, a urzedasow w anioly przemienia.Niestety nie, ale to już wymaga glębszych przemian. Przemian ludzkiej psychiki i to nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mówimy tylko, który jest bardziej sprawiedliwy, sprzyja rozwojowi i dobru jednostki. > Wzajemnie  Dziękuję
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> Niestety nie, ale to już wymaga glębszych przemian. Przemian ludzkiej psychiki i to nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mówimy tylko, który jest bardziej sprawiedliwy, sprzyja rozwojowi i dobru jednostki.Jasne. Znam skądeś tego typu argumentację.  A zaprowadzenie Pokoju Bożego na Ziemi wymaga Przemiany Ludzkich Serc... . I nie mieszaj się ludu prosty do polityki, i nie próbuj poprawiać rozwiązań ustrojowych a raczej otwórz swe Serca... portfeli też nie zawadzi... .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > >Dyktatura i nedza , nie socjalizm  > Znasz przykłady, gdzie socjalizm tzw. realny nie doprowadził do dyktatury i nędzy?A co socjalizm tzw. realny ma wspolnego z socjalizmem ? > >Z nedza bywa roznie, ale dyktaturze z socjalizmem z pewnoscia nie jest po drodze.> Cholernie jakoś często bywało  Z socjalizmem tzw. realnym. > (...)już wymaga glębszych przemian. Przemian ludzkiej psychiki i to nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mówimy tylko, który jest bardziej sprawiedliwy, sprzyja rozwojowi i dobru jednostki.I to samo dotyczy socjalizmu. Nie tzw. realnego, bo to zaden socjalizm, tylko dyktatura motlochu. > >Wzajemnie  > Dziękuję  Prosze
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Rigoletto (3891 punktów) | > >>Dyktatura i nedza , nie socjalizm  > >Znasz przykłady, gdzie socjalizm tzw. realny nie doprowadził do dyktatury i nędzy?> A co socjalizm tzw. realny ma wspolnego z socjalizmem ?Ale, Belvedere cały czas pisze właśnie o realnym socjalizmie, jaki mieliśmy wątpliwą przyjemność poznać w okresie istnienia PRL-u. > >>Z nedza bywa roznie, ale dyktaturze z socjalizmem z pewnoscia nie jest po drodze.> >Cholernie jakoś często bywało  > Z socjalizmem tzw. realnym.Czyli zakładasz, że jak kraj jest kiepsko rządzony przy pomocy metod dyktatorskich to jest wtedy socjalizm realny, a jak dobrze, to jest to socjalizm?  > >(...)już wymaga glębszych przemian. Przemian ludzkiej psychiki i to nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mówimy tylko, który jest bardziej sprawiedliwy, sprzyja rozwojowi i dobru jednostki.> I to samo dotyczy socjalizmu. Nie tzw. realnego, bo to zaden socjalizm, tylko dyktatura motlochu.Rozumiem, że Twoim zdaniem Gierek,Bierut czy Jaruzelski to motłoch? O.K. mnie się to podoba.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > >A co socjalizm tzw. realny ma wspolnego z socjalizmem ?> Ale, Belvedere cały czas pisze właśnie o realnym socjalizmie, jaki mieliśmy wątpliwą przyjemność poznać w okresie istnienia PRL-u.A czy to wzajem sobie przeczy ? Najwyzej porownanie aktualnego ustroju do tamtego tym gorzej swiadczy o aktualnym. > Czyli zakładasz, że jak kraj jest kiepsko rządzony przy pomocy metod dyktatorskich to jest wtedy socjalizm realny, a jak dobrze, to jest to socjalizm?  Nie naduzywaj prawa przechodniosci implikacji, bo to jest bardzo ladne prawo i nie wolno go tak zohydzac. Od kiedy to socjalizm implikuje dyktature ??? > >>(...)już wymaga glębszych przemian. Przemian ludzkiej psychiki i to nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mówimy tylko, który jest bardziej sprawiedliwy, sprzyja rozwojowi i dobru jednostki.> >I to samo dotyczy socjalizmu. Nie tzw. realnego, bo to zaden socjalizm, tylko dyktatura motlochu.> Rozumiem, że Twoim zdaniem Gierek,Bierut czy Jaruzelski to motłoch? O.K. mnie się to podoba. No, to guzik rozumiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >>A co socjalizm tzw. realny ma wspolnego z socjalizmem ?> >Ale, Belvedere cały czas pisze właśnie o realnym socjalizmie, jaki mieliśmy wątpliwą przyjemność poznać w okresie istnienia PRL-u.> A czy to wzajem sobie przeczy ? Najwyzej porownanie aktualnego ustroju do tamtego tym gorzej swiadczy o aktualnym.A niby pod jakim względem? > >Czyli zakładasz, że jak kraj jest kiepsko rządzony przy pomocy metod dyktatorskich to jest wtedy socjalizm realny, a jak dobrze, to jest to socjalizm?  > Nie naduzywaj prawa przechodniosci implikacji, bo to jest bardzo ladne prawo i nie wolno go tak zohydzac. Od kiedy to socjalizm implikuje dyktature ???Moja wypowiedź była ironiczna i odnosiła się do tego, że ludzie nadają rzeczom i zjawiskom, etykietki w zależności od tego co im pasuje... Takie np. ChRL, niby komuniści tam rządzą, ale pod względem polityki społecznej, są mniej socjalistyczne od III RP. No więc faktycznie socjalizm nie implikuje dyktatury, ale komunizm tak. > >>>(...)już wymaga glębszych przemian. Przemian ludzkiej psychiki i to nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mówimy tylko, który jest bardziej sprawiedliwy, sprzyja rozwojowi i dobru jednostki.> >>I to samo dotyczy socjalizmu. Nie tzw. realnego, bo to zaden socjalizm, tylko dyktatura motlochu.> >Rozumiem, że Twoim zdaniem Gierek,Bierut czy Jaruzelski to motłoch? O.K. mnie się to podoba.> No, to guzik rozumiesz.Po prostu nie lubię komuchów. Wolno mi, od 89. roku.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Tak jestem liberałem i się tego nie wstydzę
Wstyd w twoim wypadku jest absolutnie wykluczony, żeby móc się wstydzić, trzeba znać powód wstydu, a ty go nie znasz, bo gdybyś znał, to musiałbyś się wstydzić za pisanie pierdołów.
Będąc liberałem wszelkim, a takim, piszesz, że jesteś, musisz się od rana do wieczora sam ze sobą spierać, a więc zaprzeczać temu, co piszesz tu rano, musisz wieczorem. Toż to wstyd tak jak chorągiewka się majtać na wietrze. Albo jesteś stałym w poglądach, nie zmieniasz zdania, ale to też wstyd, kiedy nie potrafi się zdefiniować swojej postawy. Tak więc, wstydzić się musisz, jeżeli chcesz być poważnym.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | Jestem nie dość, że liberałem, to nawet (o zgrozo) libertarianinem i się nie majtam i nie zaprzeczam sobie, bo jestem taki sam rano, jak i wieczorem.
I żadne lewackie pierdoły do mnie nie trafiają. Jak chcecie pozostać w ciasnych kazamatach waszego socjalistycznego myślenia to wasza sprawa towarzyszko. A to co piszecie to kompletne bzdury jakieś, bez ładu a składu. Jak nie ma argumentów, to zostaje sofistyka.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ty naprawdę zatrzymałaś się mentalnie w gierkowskim raju propagandy sukcesu.
Naprawdę.
"Nigdy nie zrozumiemy własnych błędów, nie wyjdziemy z zaklętego chocholego tańca, nie patrząc prawdzie w oczy. Jak można krzyczeć, że komuniści zmarnowali 45 lat. Komunizm na tej ziemi nie wziął się z niczego, był formacją, przez którą Polska, chcąc nie chcąc, musiała przejść, i sprawą do rozliczenia jest, czy komuniści polscy przeprowadzili Polskę przez ten okres gorzej czy lepiej. Czy mogli to w ogóle zrobić lepiej? Wszelkie abstrahowanie od tej podstawowej prawdy jest egoistycznym politykierstwem, źle świadczącym o intencjach tych, którzy fałszywe prawdy głoszą." (cytat: Rolicki Janusz - Edward Gierek Przerwana Dekada)
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >>Ty naprawdę zatrzymałaś się mentalnie w gierkowskim raju propagandy sukcesu. >Naprawdę. >"Nigdy nie zrozumiemy własnych błędów, nie wyjdziemy z zaklętego chocholego tańca, nie patrząc prawdzie w oczy. Jak można krzyczeć, że komuniści zmarnowali 45 lat. Komunizm na tej ziemi nie wziął się z niczego, był formacją, przez którą Polska, chcąc nie chcąc, musiała przejść, i sprawą do rozliczenia jest, czy komuniści polscy przeprowadzili Polskę przez ten okres gorzej czy lepiej. Czy mogli to w ogóle zrobić lepiej? Wszelkie abstrahowanie od tej podstawowej prawdy jest egoistycznym politykierstwem, źle świadczącym o intencjach tych, którzy fałszywe prawdy głoszą." (cytat: Rolicki Janusz - Edward Gierek Przerwana Dekada)
No, Aneta, respect za ten cytat. Ta książka jest na mojej ulubionej półce z ulubionymi książkami. Mam wydanie z 1990 roku.
Gdyby więcej ludzi ją przeczytało i zrozumiało, to mniej baranów latałoby jako te gołębice po świecie.
Aha! Ja też w takim wypadku, jak Aneta, zatrzymałam się w raju.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Aha! Ja też w takim wypadku, jak Aneta, zatrzymałam się w raju.
To juz tam zostańcie, gołębice białoskrzydłe, na cholerę wam latać, nad padołem łez?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >gołębice białoskrzydłe
Ja ci, k..., dam gołębice.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>gołębice białoskrzydłe >Ja ci, k..., dam gołębice.
No, bez urazy proszę! Ja chciałem, żeby było wam dobrze, nieco sielsko - anielsko. Lete dalej, bo tam prawdziwy cud się zdarzył.
Pa, pa.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Ty naprawdę zatrzymałaś się mentalnie w gierkowskim raju propagandy sukcesu. >Naprawdę. >"Nigdy nie zrozumiemy własnych błędów, nie wyjdziemy z zaklętego chocholego tańca, nie patrząc prawdzie w oczy. Jak można krzyczeć, że komuniści zmarnowali 45 lat. Komunizm na tej ziemi nie wziął się z niczego, był formacją, przez którą Polska, chcąc nie chcąc, musiała przejść, i sprawą do rozliczenia jest, czy komuniści polscy przeprowadzili Polskę przez ten okres gorzej czy lepiej. Czy mogli to w ogóle zrobić lepiej? Wszelkie abstrahowanie od tej podstawowej prawdy jest egoistycznym politykierstwem, źle świadczącym o intencjach tych, którzy fałszywe prawdy głoszą." (cytat: Rolicki Janusz - Edward Gierek Przerwana Dekada)
A co tu rozumieć, 10 lat głupiego marnotrawienia przez ekipę Gierka pożyczonych środków, musiało się źle skończyć dla PRL-u. Zapewne Polska musiała przejść przez komunizm (uwarunkowań geopolitycznych nie da się przeskoczyć), ale na przykładzie państw, które tego uniknęły, widać, że lepiej by było uniknąć tego doświadczenia.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Rigoletto (3891 punktów) | >>To dlaczego piszesz, że PRL reprezentował polską rację stanu. >Bo wszyscy obywatele byli jej potrzebni i każdemu zapewniała miejsce w gospodarce, nauce, kulturze.
A niektórzy nawet byli jej potrzebni w więzieniach lub 1,5 metra pod ziemią...
>>A co powiesz na przykład mojej sąsiadki, która nie miała szans na karierę naukową, z tego powodu, że jej ojciec był przedwojennym oficerem i zginął w Katyniu? >A co powiesz na fakt, że członkowie kilkudziesięciu tysięcy rodzin ofiar Katynia, maja ponadprzeciętny status wykształcenia i karier zawodowych, tak zresztą jak i potomkowie inteligencji przedwojennej, której dzieci, wedle twoich twierdzeń, były zepchnięte poza margines społeczny i cywilizacyjny przez oprawców sowieckich. Jak to się k...a stało, że tak prześladowani i wyrzucani z uczelni i pracy, pokończyli studia, zdobyli stopnie i tytuły naukowe, jak i porobili ponadprzeciętne kariery zawodowe, a do tego nie jako wyjątki, a jako większość swojego środowiska. >A do przykładu twojej sąsiadki odniosę się krótko: leń i nieuk.
Do twojej odpowiedzi również odniosę się krótko: bredzisz!
>>Albo na przykład mojego ojca, który został wyrzucony z pracy za działalność w legalnym związku zawodowym? >Prawdopodobnie, wyrzucający przewidział, że ta działalność w legalnym związku doprowadzi do przejęcia władzy i likwidacji zakładów pracy, no i okazuje się, że był jasnowidzem.
Wyrzucił go, bo realizował polecenia KW PZPR. Ta firma istnieje do dnia dzisiejszego i ma się dobrze, a wyrzucający jest jej prezesem i współwłaścicielem...
>Twój ojciec nie musiał się martwić o pracę, natychmiast mógł się zatrudnić gdzie indziej.
Chyba nie wiesz co to był "wilczy bilet"?
>>Natomiast ci, którym jego legalna działalność polikwidowała zakłady pracy, nie maja już takiej możliwości.
Naprawdę? A może to "lenie i nieuki"? Te zakłady, oparte na księżycowej ekonomii, prędzej czy później i tak by upadły.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >bredzisz!
Jak każdy gadający do ściany.
Aneta Dziwińska
|
|
| | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Rozumiem, że obecny rząd działa na szkodę polskiej racji stanu? >To jest absolutnie niemożliwe, ponieważ nie istnieje żadna polska racja stanu. Polskie społeczeństwo nie jest zainteresowane wspólnymi racjami, każdy ma swoją. >>Ciekawe spojrzenie na historię. >A cóż w tym ciekawego, że każdy za PRL-u mógł znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie, tak jak to jest możliwe dzisiaj w kilku wysokorozwiniętych krajach europejskich, a w Polsce, absolutnie, nie.
Za tę wypowiedź, dałbym Ci komplet plusów, mogę tylko jeden. >
|
|
2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Uważam, że Stalin dobrze przysłużył się Polsce. By nie być znów posądzanym o sprzyjanie, tym razem rosyjskim nacjonalistom, przypomnę w ramach politpoprawności, że za jego sprawą zostało popełnionych wiele zbrodni, że Rosjanie, Polacy i inne narody wycierpiały się co niemiara. Interesujące, że mimo tych okrucieństw jest nadal oceniany pozytywnie przez Rosjan. Ciekawe, co? Ale chciałem o czym innym. Otóż dlaczego piszę, że dobrze przysłużył się Polsce i być może należałoby postawić mu pomnik. Nikt mianowicie nie bierze pod uwagę tego, co stało się po odzyskaniu niepodległości przez państwa należące wcześniej do bloku wschodniego. Otóż skutkowało to nie tylko przemianami ustrojowymi, różnie zresztą ocenianymi przez ludzi. Skutkowało również odżywaniem poczucia tożsamości narodowej. I wyobraźmy sobie teraz, co stałoby się, gdyby Wilno, Lwów i Brześć nadal należały do Polski. Przecież oczywiste jest, że tamte narody dążyłyby uzyskania niepodległości. Czy Polska pogodziłaby się wówczas z utratą dużej części swojego terytorium, czy nie skończyłoby się to wojną? Tymczasem "brudną robotę" wykonał za nas Stalin(czyżby przewidział, że komunizm upadnie?), podarował nam część ziem niemieckich i temat "mamy z głowy". Zwrócę jeszcze uwagę na Związek Ludności Narodowości Śląskiej. Jeśli faktycznie czują się oni odrębnym narodem, to dlaczego nie pozwolić im na niepodległość i oderwanie się od Polski. I znów kłania się politpoprawność(tego robić nie wolno!). Tymczasem, kiedy autonomii domagają się Tybetańczycy, to ich popieramy, kiedy powstaje niepodległe Kosowo - również. Kiedy Czeczenia chce oderwania się od Rosji - jak najbardziej. Ale, kiedy już o niepodległość walczą Abchazi, Osetyjczycy, Kurdowie - wara im! Hipokryzja. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
 | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> Zwrócę jeszcze uwagę na Związek Ludności Narodowości Śląskiej. Jeśli faktycznie czują się oni odrębnym narodem, to dlaczego nie pozwolić im na niepodległość i oderwanie się od Polski.Pewnie dlatego, że tych 170 tys. osób to jednak mniejszość mieszkańców Śląska. Zresztą łatwo wygłaszać takie opinie przebywając na drugim końcu kraju.  Bo i którą część Śląska należałoby wydzielić? Może jakieś jedno miasto. Moje jest na szczęście za małe. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > ... którą część Śląska należałoby wydzielić? Może jakieś jedno miasto. Częstochowę, ale bez Jasnej Góry - będziemy mieli w klasztorze przyczółek do referendum. > Moje jest na szczęście za małe.  A Gdynia za duża, więc może... samą stocznię?
... żeby polskiej flagi kolor tłem reklamy był, Marlboro.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|