 |
Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-09-2009 09:59 | Celtyk (3337 punktów) | Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA?
10 na 10 | Praktycznie od momentu aresztowania słucham, czytam (TV mnie ominęło więc nie oglądałem) wiadomości od aresztowaniu Polańskiego. Oto kilka linków na które trafiłem: Polański siedzi za kratami Seks z trzynastolatką dzieli komentatorówPolański aresztowanyDługa droga do ekstradycji"Uwolnić Romana Polańskiego"Polska i Francja wstawią się za Polańskim W treściach poczynając od krótkiej informacji o zatrzymaniu (z radia) po informacje o włączeniu się polityków najwyższych władz państwowych na rzecz uwolnienia Reżysera Cytat:Szefowie resortów dyplomacji Polski i Francji razem wystąpią do amerykańskich władz o to, by Roman Polański został zwolniony ze szwajcarskiego aresztu ekstradycyjnego. O jego dorobku artystycznym raczej nie trzeba przekonywać. Jednak w związku z aresztowaniem Polańskiego rozgorzałą "burza" w mediach, która zdecydowaną większość tak Polaków (jak i o dziwo Amerykanów) podzieliła na dwa obozy za i przeciw ukaraniu za przestępstwo, które miało miejsce ponad 30 lat temu o ile to było przestępstwo: Cytat:Ustawiona sprawa?
W dokumencie Zenovich Samantha Gailey mówi o Rittenbandzie: - Nie dbał wcale o to, co się stanie ze mną, ani co będzie z Polańskim. Wyreżyserował mały show, w którym nie chciałam uczestniczyć.
Nawet Roger Gunson, prokurator zajmujący się sprawą Polańskiego przyznawał wtedy: "wcale się nie dziwię, że w takich okolicznościach zdecydował się wyjechać". W trakcie procesu Polański wyleciał z USA i od tamtej pory ani razu do Stanów nie wrócił.
Polak pytany o proces powiedział: "Byłem myszą, którą zabawiał się straszny kot".
Niedługo po ucieczce reżysera, sprawa została Rittenbandowi odebrana. W 1993 roku sędzia zmarł. Czytając wiadomości nasunęło mi się pytanie: Czy fakt, że Polański jest wielkim reżyserem jest podstawą do odstąpienia od jego ukarania (jeśli oczywiście jest winny popełnionego czynu)? Jeśli Gubernator Stanu Kalifornia, bądź Prezydent USA skorzysta z prawa łaski (o takich rozwiązaniach słuchałem w radiu) to czy nie będzie to odebrane przynajmniej przez część społeczeństwa tak naszego jak i USA, że jak Cię znają wielcy tego świata, to możesz nie przestrzegać prawa, bo oni Ci w razie czego pomogą? Jednak nie osoba samego Polańskiego nie jest to istota mego pytania (choć jest tytułem wątku). Chodzi mi o mechanizm, który sugeruje, iż fakt bycia sławnym, zasłużonym tak dla ludzkości, bądź wybranego środowiska np.: artystycznego/politycznego, czy innego, które ma "siłę" medialnego oddziaływania na inne grupy społeczne mogące podjąć oczekiwaną decyzję jest usprawiedliwieniem dla bezkarnego łamania obowiązującego prawa (niezależnie od faktu, czy się ono komuś podoba, czy nie)?Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#61 3 na 3 | marek milczewski (2335 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > P.S. Mam też nieodparte wrażenie, że ktoś jeszcze chce zbić "kapitał" na niezamkniętej sprawie Polańskiego...> PozdrawiamZawsze, gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Niepotrzebnie ująłeś w cudzysłów - kapitał. Pewne już jest, że ktoś zadzwonił ze Szwajcarii do sądu amerykańskiego i poinformował o dokładnej dacie i godzinie, a nawet numerze lotu przybycia Polańskiego. Wystarczy pomyśleć, kto zrobi forsę na tym aresztowaniu. Wcale bym się nie zdziwił, jakby wyszło na jaw, że to jego prawnik. Może sędzia oskarżający, chcący na jego sprawie "wyjechać", wysłał jakiegoś prywatnego detektywa, wszak wiadomo, że Polański musi się tam pojawić na rozdanie nagród... A tak na marginesie, to Polański zwyczajnie po ludzku mnie cholernie denerwuje. Debil. Na co mu to było. Tyle przeszedł. Ledwo umknął z holokaustu, zabito mu żonę i córkę, a w wieku 40-stu lat zachciało mu sie z 13-latką. Mógł mieć każdą. Teraz musimy się mordować z tym faktem pozdrawiam
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam |
| Celtyk (3337 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Zawsze, gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze.Nie tylko o pieniądze . . . > Niepotrzebnie ująłeś w cudzysłów - kapitał.Ujołem świadomie, ponieważ dla mnie w tym wypadku (ale nie tylko) kapitał ma znaczenie wieloznaczne takie jak: kasa, sława, pozycja, autorytet, popularność. Interes jest wielostronny: - Adwokat zrobi kasę,
- Sędzia zrobi karierę,
- Prokurator zdobędzie pozycję,
- Polańskiemu może trochę nadszarpną autorytet (choć jemu to już teraz chyba obojętne),
- Polański jest na pierwszych stronach gazet i w głównych wydaniach wiadomości (za jakiś czas większość zapomni o co \\"kopię\\" kruszono, ale będzie pamiętać nazwisko - i o to chodzi).
> Pewne już jest, że ktoś zadzwonił ze Szwajcarii do sądu amerykańskiego i poinformował o dokładnej dacie i godzinie, a nawet numerze lotu przybycia Polańskiego.To bardzo prawdopodobne jak i to, że ktoś z USA zadzwonił, że akurat teraz Polańskiego należy aresztować. > ... wszak wiadomo, że Polański musi się tam pojawić na rozdanie nagród...Wcale nie musiał, ale powinien i skoro jechał to zapewne chciał. > A tak na marginesie, to Polański zwyczajnie po ludzku mnie cholernie denerwuje. Debil. Na co mu to było. Tyle przeszedł. Ledwo umknął z holokaustu, zabito mu żonę i córkę, a w wieku 40-stu lat zachciało mu sie z 13-latką. Mógł mieć każdą. Teraz musimy się mordować z tym faktem. Jak czytam wypowiedzi na forum, w prasie, czy słucham w radiu to nie tylko Tobie. Ja mu się zbytnio nie dziwię  Jest takie powiedzenie: "Zakazany owoc smakuje lepiej". Myślę, że jest w tym jakieś ziarno prawdy. Do tego człowiek z czasem przyzwyczaja sie do pewnego poziomu adrenaliny we krwi i aby życie nie stało się zbyt nudne szuka nowych wrażeń aby podnieść poziom narkotyku . . . Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck -- |
#63 6 na 6 | maciejo (3492 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | Na wieść o aresztowaniu Romana P. część watykańskich biskupów tak "na wszelki wypadek" postanowiło unikać gwardii szwajcarskiej.  |
#64 4 na 4 | placownik (17853 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? |
> Dla mnie to idiotyczne, że można pocałować trzynastolatkę, ale jak komuś przy tym stanie to ma już problem prawny. Osobnik, u którego prawnie dozwolony  całusek trzynastolatki powoduje wzwód, ma problem sam ze sobą. Jeśli sam nie jest w stanie go rozwiązać, to wtedy ma spore szanse na to, że dojdzie mu jeszcze do tego problem prawny. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#65 2 na 4 | marek milczewski (2335 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? |
> Do tego człowiek z czasem przyzwyczaja sie do pewnego poziomu adrenaliny we krwi i aby życie nie stało się zbyt nudne szuka nowych wrażeń aby podnieść poziom narkotyku . . .> Pozdrawiam> Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --Chłopaki z zespołu The Rolling Stones wielokrotnie się wypowiadali, że na trasie koncertowej dziewczyny tak im się pchały do, a właściwie na...., że mieli kompletny przesyt. Nie patrzyli, ile one mają lat, zaliczali wszystkie, jak leci. Ale po pewnym czasie nawet to im nie wystarczało, więc zaczęli się interesować młodymi chłopakami, którzy też pchali się drzwiami i oknami. Jager wtedy powiedział, że opamiętał się prawie w ostatnim momencie. Prawie, czyli jednak coś było. Narkotyki, alkohol, adrenalina i przede wszystkim śliczne dupeczki, a oni na fali. Mówił, że potrafili zaliczyć w noc po 5, 6 małolatek. Nie patrzyli zupełnie na wiek, "rżnęli co podlazło". Gdyby wtedy ich dopadli, to zrobiliby z nich pedofilów, gejów i co tam by chcieli. Takie czasy. Takie fanki. "Dzieci kwiatów". 70-te lata, to w Ameryce szał, ruja i porubstwo. I właśnie wtedy Polański "bzyknął" tą wściekłą małolatkę. Dzisiaj ówczesna hipiski, to porządne mamy i żony, ale czasem wspominają....Czy Polański jest taki zły? Czy ja bym nie skorzystał na jego miejscu wtedy? Kto to wie? A Nicholson, myślisz, że patrzył się i oburzał? Oni wtedy zaliczali jak leci co wlazło do łóżka. A właziło piękne i powabne stado dziewczyn. Nawet nie pojedynczo, ale po kilka na raz, w dzień i w nocy. Oni bogaci, w chatach jak marzenie, a one tylko ładne i ponętne. Kupa ludzi kręcących się po chacie, alkohol, interesy, basen i gołe namiętne panny. Nie bronię Polańskiego, ale też i nie ganię specjalnie. Jakiś sędzia purytanin zawziął się na niego i mamy ten pasztet.
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam |
| homopitek (1536 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Nie bronię Polańskiego, ale też i nie ganię specjalnie. Jakiś sędzia purytanin zawziął się na niego i mamy ten pasztet.Sędzie nie był purytaninem, lecz koniunkturalistą podatnym na prasową histerię. Z różnych informacji wykopanych przez internautów (np. z forum "Aquanet") wynika taki wniosek, że Polański słusznie zrobił znikając z USA i unikając ichniej "sprawiedliwości". Mam wrażenie, że wielu jego dzisiejszych "pogromców" nie przyjmuje do wiadomości całej otoczki ówczesnego procesu i manipulacji dokonywanych przez sędziego. To "co zrobił" to jedno, a to jak próbowano go "osądzić" (czytaj "załatwić") to inna sprawa - warto o tym pamiętać. To też prawdopodobnie powód, dla którego amerykański wymiar sprawiedliwości nie bardzo się przykładał "w pościgu", bo lepiej (mniej wstydu) było sprawie dać zdechnąć. Mogli się nawet liczyć z odmową ekstradycji z obawy o nieuczciwy proces - a to byłby niezły skandal.
Nie stosuję emoticonów |
| Celtyk (3337 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Nie bronię Polańskiego, ale też i nie ganię specjalnie. Jakiś sędzia purytanin zawziął się na niego i mamy ten pasztet. Policzyłem sobie tak to ile miał lat Polański jak to się stało jak również to w jakich to latach było. Zdaję sobie z tego sprawę, że tak się działo na koncertach, imprezach i zapewne nie tylko. Nie dziwi mnie, że artyści korzystali z okazji... Co innego co robili, a co innego obiektywna ocena ich postępowania, a jeszcze co innego, co każdy z nas by zrobił w takiej sytuacji. Podejrzewam, że wielu z tych sławnych co publicznie opowiadają się za ukaraniem Polańskiego są hipokrytami. W od różnieniu od The Rolling Stones Polański miał pecha. Albo trafił na taką co za coś chciała się na nim zemścić, albo ktoś zastawił na niego sidła. Osobiście staram się nie oceniać postępowania Polańskiego (nie wiem, czy do końca się mi to udaje). Przebywał w takim a nie innym środowisku i postępował jak większość jemu podobnych. W tej sprawie jak na razie jest wiele niejasności i bardzo często w takich sytuacjach winnym jest zupełnie ktoś inny niż się wydaje, a może wręcz ktoś o kim nikt nie wspomina.
P.S. Jak już napisał placownik aktualnie na Polańskim ciąży cięższy zarzut niż ten medialnie nagłaśniany sprzed ponad 30 lat, ale ten akurat nie zagwarantuje takiej oglądalności/popularności. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck -- |
#68 1 na 1 | Eliath (1441 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Czy Polański jest taki zły? Czy ja bym nie skorzystał na jego miejscu wtedy? Kto to wie?> Nie bronię Polańskiego, ale też i nie ganię specjalnie. Jakiś sędzia purytanin zawziął się na niego i mamy ten pasztet.Polecam lekturę do poduszki: Roman Polanski Plea Zeznania Samanthy Gailey |
#69 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > > Demokracja ma tę zaletę, że utrudnia zmianę ustanowionych praw z poniedziałku na wtorek.> Nie wiem czy powoływanie się na mechanizmy demokracji jest tu zasadne... Ale ja wiem, bo nawiązywałem do Twojego: > >>Zawsze i wszędzie prawo stanowią i to samo prawo podważają kiedy im wygodnie silniejsi. ... a w demokracji silniejsi nie zmienią prawa o północy, jak pamiętam z "innej demokracji". > ... przykłady specjalnego traktowania celebrytów świadczą o tym że prawo stanowione ma się nijak do rzeczywistości. Nie piszę, że jest inaczej, co nie przeszkadza mi pisać, że jest źle. > Zresztą- jak w owej demokracji wypada porównanie możliwości wywarcia nacisku na masy (a więc i na prawo) Johna Doe i - chociażby- Britney Spears (czy - z zachowaniem proporcji-Polańskiego)? Nijako w porównaniu do Jaruzelskiego z "innej demokracji". > > A ja się obawiam, że to złe postawienie kwestii, bo samokontrola występuje tylko wtedy, gdy się opłaca, więc zasadnym byłoby stworzenie (odtworzenie?) systemu promującego samokontrolę.> Samokontrola ? Tak naprawdę nie istnieje, jeśli nie ma sprawnie działających mechanizmów które byłyby w stanie karać zachowania niepożądane a promować pożądane. Czy ja wyżej napisałem coś tak bardzo innego? > Obstaję przy twierdzeniu że owo "karanie" jest warunkowane obecnością tak czy inaczej rozumianej siły. Największą siłą, prócz chęci przetrwania, jest chęć zysku, więc patrz wyżej. > > Co wcale nie przeszkadza mi nie lubić Pani Figury. > ... rokowania Figury tak teraz jak i na wieki wieków są coraz gorsze... Mam inne zdanie - pasjami przepadam za starymi i tłustymi kobietami.  Co wcale nie przeszkadza mi nie lubić Pani Figury.  . |
#70 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > >Nie wiem jak jest w USA, ale u nas prawo zakazuje stosunków z osobą poniżej 15 roku życia nawet za jej zgodą.> Ciekawe co będzie z polskimi Romami, bo słyszałem, że młode żony to ich niezbywalny element kulturowy  Była taka sprawa niedawno w Polsce. Jakaś 15-letnia Romka urodziła dziecko, więc jej "męża" ścignięto, bo ona zachodząc w ciążę nie miała 15 lat. Straszny szum medialny był. Element kulturowy swoją drogą, ale wg mnie prawo jest nadrzędną wartością. Jak się mieszka w Polsce i jest obywatelem polskim to - chciał nie chciał - prawa się powinno przestrzegać. Większość Romów już o tym wie i starają się nie wypychać panienek za mąż przed piętnastką. No, ale zawsze się trafi jakiś wyrywny i potem jest płacz i zgrzytanie zębów, bo policja uprzejmie pyta o delikwenta  |
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? |
> Z prawem jest podobnie jak z gospodarką: a ta ma się najlepiej w szarej strefie.Aby istniała szara musi istnieć strefa oficjalna, a w niej muszą ginąć idealiści.
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam. |
#72 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | Doczekaliśmy się w końcu publicznej wypowiedzi polityków USA do których część europejskiego środowiska tak polityków jak i artystów "odprawiała modły" o ułaskawienie Polańskiego . . . "Terminator" nie pomoże Polańskiemu. Cytat:Schwarzenegger, który przed porzuceniem w 2003 r. aktorstwa na rzecz kariery politycznej zasłynął m.in. z roli "Terminatora", podkreślił, że podziwia filmy Polańskiego. "Niezależnie od tego, powinno się go traktować tak, jak każdego innego" - zastrzegł. Pierwszą wyważoną opinię o sprawie jaką czytałem była wypowiedź Tuska źródło Cytat:Jakiekolwiek uniesienia o charakterze patriotycznym czy politycznym w przypadku sprawy Romana Polańskiego są nie na miejscu - stwierdził dziś premier Donald Tusk. Z wiadomości radiowych zasłyszanych przed chwilą usłyszałem o takiej samej postawie Hilary Clinton.
W najbliższym czasie Stany będą żyły medialnym procesem Pana Polańskiego  Pytanie co przy okazji administracja USA przemyci przez swoje organa ustawodawcze, co mogłoby nie spodobać się społeczeństwu USA ...  A tak mało kto zauważy . . .  Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck -- |
#73 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Sława, zasługi, pochodzenie itp. nie znoszą odpowiedzialności, ale mogą zmieść karę.A co z czasem? Co zrobić z odpowiedzialnością za czyn popełniony dawno temu? Na tyle dawno, że kara traci wszelki pedagogiczny sens, a staje się tylko rutynowym zastosowaniem przepisu? Powiedzmy po wielu latach zostaje schwytany 90 letni gwałciciel, którego w sposób naturalny wykastrował już czas? Nie istnieje już domniemanie recydywy. Po co pakować go do pudła? W imię ponoszenia abstrakcyjnej odpowiedzialności za czyn? Czy tzw. tożsamość człowieka nie ulega po pewnym (jakim?) czasie definitywnej zmianie? Czyn popełnił młody człowiek, a za kraty trafia żywa mumia. To jest odpowiedzialność? |
#74 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Nie istnieje już domniemanie recydywy. Po co pakować go do pudła? W imię ponoszenia abstrakcyjnej odpowiedzialności za czyn? Czy tzw. tożsamość człowieka nie ulega po pewnym (jakim?) czasie definitywnej zmianie? Czyn popełnił młody człowiek, a za kraty trafia żywa mumia. To jest odpowiedzialność?Jest jeszcze prawo ofiary do odszkodowania. W Ameryce i większości krajów Unii ofiara może żądać odszkodowania za doznane krzywdy. O ile dobrze pamiętam w Polsce prawo ofiary do odszkodowania bardzo szybko się przedawnia w innych krajach ten okres jest dużo dłuższy. Niezależnie czy gwałciciel jeszcze może czy już nie ofiarom należy się rekompensata. |
#75 3 na 5 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Roman Polański a wymiar sprawiedliwości USA? | > Niezależnie czy gwałciciel jeszcze może czy już nie ofiarom należy się rekompensata.Zgoda. Ale co zrobić z kimś, komu odpowiada rola ofiary? Żonę bacy zgwałcono na weselu. Jego samego obito na kwaśne jabłko. Ktoś pyta bacę, czy pójdą na kolejne wesele. Baca na to: ja to się waham, moja żona nie. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|