Racjonalista - Strona głównaDo treści
Atrakcyjna rzeczywistość

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-10-2009 19:46Paweł Seldon (54 punktów)Atrakcyjna rzeczywistość
Ocena 6 na 6
Wczoraj prowadziłem rozmowę z człowiekiem, o odmiennym poglądzie na rzeczywistość od mojego.
Myślę, że jeden fragment rozmowy jest na tyle istotny, by o nim opowiedzieć.
Człowiek ten to mężczyzna w wieku 30 lat, ale nie podam tu jego personaliów z oczywistych powodów.

W którymś momencie rozmowy weszliśmy na temat podbudowywania roszczeń do prawdy przez pseudonaukę, zjawiska paranormalne itp.
Wiedziałem, że ten wierzy w rzeczy nadprzyrodzone, zjawiska paranormalne i niewyjaśnione jeszcze przed rozmową.
Tak czy inaczej w temacie powiedział, że wierzy w te wszystkie nadprzyrodzone nonsensy.
W takim momencie nie pozostało mi nic innego, jak zapytać dlaczego, z jakich powodów bez żadnych dowodów potrafi uznać wszystkie te twierdzenia za prawdziwe ?

Może będzie to dla kogoś zaskoczeniem, a może niektórzy z was spotkali się z takim przypadkiem lub osobiście podzielają jego zdanie.

W odpowiedzi na moje pytanie, powiedział:
"Wierzę w te wszystkie rzeczy ponieważ rzeczywistość jest monotonna i nieciekawa."

Nie wiem, jaka byłaby reakcja kogokolwiek z was na tak niedorzeczny, absurdalny i nielogiczny argument i postawienie sprawy w ten sposób.
Nie biorąc sobie jednak tego do siebie pomyślałem, że spróbuję mu to wyperswadować w bardziej logiczny sposób:

"Jeżeli tak stawiasz sprawę, to jesteś w dużym błędzie i masz duży problem.
Gdybyś śledził badania naukowe i odkrycia jakie dokonuje nauka, to rozwiało by twoje wątpliwości i przekonanie o tym, że rzeczywistość jest nudna. Jesteś świadomy tego, jakie fascynujące tajemnice przed nami zostały odsłoniętę o naturze człowieka ? Wiedza jaką posiadamy na temat naszego mózgu, naszych ciał, psychiki, naszego funkcjonowania ... . Czy wiesz, jak wiele wiemy o naturze Wszechświata dzięki odkryciom naukowym ? Oczywiście jest to kropla w morzu tego czego prawdopodobnie jeszcze się dowiemy.
Nie rozumiem, jak można to po prostu skreślić i o tym zapomnieć, a fascynować się i podniecać wróżkami, elfami, wszelkimi mitami, duchami, aniołami, kreacjonizmem, czy reinkarnacją, zabobonami, kultami.
Ponadto twierdzenia i odkrycia naukowe w odróżnieniu do pseudonaukowych i nadprzyrodzonych twierdzeń są skuteczne i z pewnością prawdziwe. Codziennie fascynujesz się osiągnięciami nauki i wtedy zapominasz o zdaniu jakie posiadasz o rzeczywistości, jaką ukazuje nam nauka. Jeżeli nie chcesz się nudzić rzeczywistością, to zacznij czytać naukowe książki, oglądać popularnonaukowe filmy dokumentalne, zamiast biernie zgadzać się z irracjonalnością tego świata. Zacznij aktywne poszukiwanie i odkrywanie inspirujących, fascynujących i pasjonujących części naszego świata.
Cytat, który czasem powtarzam może lepiej odda to co chcę powiedzieć: "Rzeczywistość, to to co nie przestaje istnieć, kiedy przestaje się wierzyć."

Tekst pochodzi z mojego bloga:
eksplorator.wordpress.com/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

-jad- (18783 punktów)
- o to chodzi?


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Mateusz (879 punktów)
Nie ma, co się dziwić. Taka jest natura człowieka, że zawsze dąży do odległych, nieznanych światów, choćby takie same miał dokoła siebie.
Dziecko, chociaż nic o życiu nie wie i wszystko wciąż właściwie jest dla niego wielką zagadką też najchętniej zanurza się w rzeczywistości baśni i fantasmagorii. Dlaczego? Może dlatego, że te wyobrażenia, ułudy serwowane przez bajkopisarzy są krótkie i mają jasny morał, a realny świat już niekoniecznie? Nie wiem.

>Cytat, który czasem powtarzam może lepiej odda to co chcę powiedzieć: "Rzeczywistość, to to co nie przestaje istnieć, kiedy przestaje się wierzyć."

Mnie cały czas się kołacze po głowie inne podobne po trosze powiedzonko:
"Realität ist die Illusion, die durch Mangel an Alkohol entsteht."
W moim odczuciu bardziej chyba życiowe.

Pozdrawiam.
05-10-2009 09:22 
 Ocena 1 na 1
szperacz (2861 punktów)
>"Realität ist die Illusion, die durch Mangel an Alkohol entsteht."

Podejrzewam, że to po niemiecku.
Czy to zachęta do nauki języków obcych?
Dlaczego zakładasz, że wszyscy racjonalisci powinni znać język niemiecki?
05-10-2009 09:40 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>"Realität ist die Illusion, die durch Mangel an Alkohol entsteht."
>Dlaczego zakładasz, że wszyscy racjonalisci powinni znać język niemiecki?
   Może zakłada, że racjonaliści mieliby humor, tylko wódki brak.
Mateusz (879 punktów)
>Dlaczego zakładasz, że wszyscy racjonaliści powinni znać język niemiecki?

Racjonalista nic nie musi umieć ani niczego znać? Dlaczego miałby gadać po polsku skoro to taka wolna, libertyńska dusza?
Nic nie zakładam, kto zrozumie ten zrozumie, kto nie - jego sprawa. Podobnie jest ze wszystkim generalnie. Są osoby dla których ten serwis jest całościowo niezrozumiały i niepojmowalny, czy to powód żeby go zamknąć? No raczej nie.

>Czy to zachęta do nauki języków obcych?

Trzeba się uczyć (choć może niekoniecznie niemieckiego), ale rzeczywiście zachęcam, bo to jest proste, przyjemne i jak mało co przydatne.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dlaczego zakładasz, że wszyscy racjonalisci powinni znać język niemiecki?
Chyba zakłada, że kto nie zna, zdoła sobie tłumaczenie wyszperać.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
xarion (917 punktów)
>"Wierzę w te wszystkie rzeczy ponieważ rzeczywistość jest monotonna i nieciekawa."
   Ciekawe ujęcie...
> Wiedza jaką posiadamy na temat naszego mózgu, naszych ciał, psychiki, naszego funkcjonowania ... . Czy wiesz, jak wiele wiemy o naturze Wszechświata dzięki odkryciom naukowym ? Oczywiście jest to kropla w morzu

   Niestety..
>czego prawdopodobnie jeszcze się dowiemy.

   My...?..Może nasi pra..pra..pra..wnukowie....
>"Rzeczywistość, to to co nie przestaje istnieć, kiedy przestaje się wierzyć."
   A jeśli nie wierzy się w NIC...?

"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
03-10-2009 20:33 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

>    A jeśli nie wierzy się w NIC...?

Wtedy po wyrugowaniu wszelkiej wiary zostajemy głucho-niewidomymi pozbawionymi czucia. Ale za to mamy satysfakcję.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
03-10-2009 20:52 
 Ocena 1 na 1
xarion (917 punktów)
> Ale za to mamy satysfakcję.
   Cóż to jest - "satysfakcja"....

"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
lontri (16088 punktów)

Jak to co? Słowo.




BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
xarion (917 punktów)
   Nie miałem na myśli "sztampy"....


"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
03-10-2009 22:12 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

A co? Pojedynek?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
lontri (16088 punktów)

"Rzeczywistość, to to co nie przestaje istnieć, kiedy przestaje się wierzyć.”

"Jesteśmy bliscy przebudzenia, gdy śnimy, że śnimy" Novalis
Ale "o tym, czy się rzeczywiście śniło, wie się dopiero po przebudzeniu."
Skąd więc wiesz, że to, "co nie przestaje istnieć" nie jest kolejnym snem domagającym się kolejnych przebudzeń?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
03-10-2009 20:54 
 Ocena 1 na 1
xarion (917 punktów)
>Skąd więc wiesz, że to, "co nie przestaje istnieć" nie jest kolejnym snem
   Hmmm...Dlaczego zawsze w takich przypadkach cofam się do platońskiej "jaskini"..?..


"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
03-10-2009 21:08 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Z nudów przecie.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
"Rzeczywistość, to to co nie przestaje istnieć, kiedy przestaje się wierzyć."

Osobiście to mam podobny punkt zrozumienia, problem w tym, że doświadczenia zaczynają obalać ten punkt widzenia. To słynne pytanie, "czy księżyc istnieje tylko wtedy gdy się na niego patrzy mysz", nie wzięło się z sufitu, tylko z interpretacji wyników doświadczenia. Wyniki doświadczeń są absurdalne i prawie niepodważalne. Podobno, ten kto twierdzi, że je zinterpretował prawidłowo, nie zrozumiał istoty problemu.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
diogenes (42753 punktów)
>...rzeczywistość jest monotonna i nieciekawa."

Odwróciłbym to stwierdzenie: kiedy człowiek jest mało wrażliwy, by nie powiedzieć tępy, świat wydaje się być monotonny i nudny. Ale nie zaryzykowałbym tezy, że źródłem boga i religii jest nuda.
03-10-2009 22:28 
 Ocena 1 na 1
luka0 (30 punktów)
"Ale nie zaryzykowałbym tezy, że źródłem boga i religii jest nuda."

A propos ww. nudy.
Gdzie pewność, że zaciekawienie światem implikujące początek dążenia za czymś "ponad" ( spory ułamek podwaliny nauk, wiadomo) nie powstało ze zwykłej, nazwę ją tutaj- "pranudy"? I czy aktualnie z powodu prozaicznej monotonii nie powstają wszelkie fantazmaty? Nie wiadomo. Człowiek, o jakim pisał autor, ma swój "powód". I bardzo dobrze. (Nie rozważam tu już kwestii istnienia, bądź nieistnienia czegokolwiek). A poczucie monotonii i znużenia światem nie musi być domeną głupoty.

PS. Znam filozofa, który z nudów również ( dosłownie: z nudów) zajął się czynnym filozofowaniem. Choć to tylko opiłek jego motywacji.
03-10-2009 22:58 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

A myślisz, ze Jezus dałby się ukrzyżować, gdyby miał net i farmersów?
Nuda zabija, dosłownie.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
03-10-2009 22:59 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)

Swoją drogą, nuda wydaje mi się jedynym sensownym powodem, dla którego Bóg mógłby chcieć stworzyć świat, pod warunkiem, że nie jest osobą spoza układu.

>PS. Znam filozofa, który z nudów również ( dosłownie: z nudów) zajął się czynnym filozofowaniem. Choć to tylko opiłek jego motywacji.

Otóż to. Nudę plasuję na drugim miejscu, po lenistwie, w rankingu przyczyn rozwoju ludzkości. Przeciwstawny kciuk jest przereklamowany

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
04-10-2009 09:17 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
> A poczucie monotonii i znużenia światem nie musi być domeną głupoty.

Nuda nie dotyczy świata. Nuda jest brakiem wrażliwości na świat.
rudyment (3233 punktów)
Łatwo zauważyć ,że naukowy światopogląd posiada znaczna mniejszość ludzi. Demokratyczna większość woli bogów, zjawiska paranormalne, duchy i inne takie rzeczy. Dlaczego? Ano pewne dlatego, ze łatwiej jest powielać nieco zmodyfikowany schemat codzienności, niż trudzić umysł efektami kwantowymi, ewolucją czy choćby działaniem głupiego kontaktu elektrycznego.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
04-10-2009 10:15 
 Ocena 2 na 2
Paweł Seldon (54 punktów)
Jest też jeden dobry cytaty zasłyszany, nie pamiętam gdzie:
Różnicą pomiędzy prawdą a iluzją jest to, że iluzja nie ma sensu.

>Łatwo zauważyć ,że naukowy światopogląd posiada znaczna mniejszość ludzi. Demokratyczna większość woli bogów, zjawiska paranormalne, duchy i inne takie rzeczy. Dlaczego? Ano pewne dlatego, ze łatwiej jest powielać nieco zmodyfikowany schemat codzienności, niż trudzić umysł efektami kwantowymi, ewolucją czy choćby działaniem głupiego kontaktu elektrycznego.
>

Niestety, wszystko jest winą nihilizmu nie lenistwa, bo większość tych ludzi jest pracowitych i często pracują w pocie czoła. Są większością, a większość nie musi mieć racji, podobnie było w średniowieczu, gdzie palenie na stosach "czarownic" było przyjęte przez większość. Mało kto się sprzeciwiał. Teraz wiemy kto miał rację. Kiedy dojrzeliśmy, nasza wiedza ewoluowała potrafimy przyjąć z pokorą, że życie obecne liczy się najbardziej, a nie wyobrażanie sobie tego czy coś będzie "po". Pomyślcie, jak latwo jest wyobrazić sobie ocean miodu, ogromny ocean miodu. Cudzowne, fascynujące, wykraczające znacznie poza rzeczywistość wyobrażenie nie jest prawdziwe, ale bez problemu sobie wyobraziliście, czyż nie ?
Skąd więc wiedzieć co jest iluzją, a co prawdą ?
rudyment (3233 punktów)

>Niestety, wszystko jest winą nihilizmu nie lenistwa, bo większość tych ludzi jest pracowitych i często pracują w pocie czoła.

Myślę, ze jest to coś trzeciego, mianowicie niemożność przyjęcia światopoglądu naukowego, bo jest on dla większości zwyczajnie za trudny.

>Skąd więc wiedzieć co jest iluzją, a co prawdą ?
>
Sprawdzać. Na tym wszak polega światopogląd naukowy.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
04-10-2009 10:37 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Ano pewne dlatego, ze łatwiej jest powielać nieco zmodyfikowany schemat codzienności,

   Ta łatwość jest pozorna, bo raczej prędzej niż później rodzi męczące pytanie o sens tego wszystkiego. Tutaj religia podsuwa łatwą, gotową odpowiedź i uwalniając od dalszych rozważań nad innymi możliwymi odpowiedziami, czyni owo powielanie łatwym i, co może ważniejsze, możliwym do wytrzymania. W tym właśnie sensie jest "opium ludu".

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
rudyment (3233 punktów)
>   Ta łatwość jest pozorna, bo raczej prędzej niż później rodzi męczące pytanie o sens tego wszystkiego. Tutaj religia podsuwa łatwą, gotową odpowiedź i uwalniając od dalszych rozważań nad innymi możliwymi odpowiedziami, czyni owo powielanie łatwym i, co może ważniejsze, możliwym do wytrzymania. W tym właśnie sensie jest "opium ludu".

No właśnie - wszelkie religijne kosmogonie są rozszerzeniem lokalnych stosunków danej społeczności na całą resztę świata. Także w przypadku religii nonteistycznych czy w ogóle wszelkich ideologii. Można tedy mówić o świeckich systemach wierzeń w gruncie rzeczy tylko brakiem bogów od religii odmiennych.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
04-10-2009 11:19 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Łatwo zauważyć ,że naukowy światopogląd posiada znaczna mniejszość ludzi. Demokratyczna większość woli bogów,...

W tym spece od kwantów i ewolucji.
rudyment (3233 punktów)
>>Łatwo zauważyć ,że naukowy światopogląd posiada znaczna mniejszość ludzi. Demokratyczna większość woli bogów,...
>W tym spece od kwantów i ewolucji.

Tyż bywa.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Humanożerca (481 punktów)
Pozwolę sobie wystąpić w "obronie głupiego" nawiązując do starego i znanego chwytu filozoficznego, swoistego toposu, pozostawiam autorowi zgadnięcie z jakiej to nauki o nim wiem.

Fascynacja nauką w szczególności naukami ścisłymi, jeśli ma dawać pełne zadowolenie, wymaga opanowania wiedzy, wysiłku, znajomości specjalistycznego języka. Jeśli ma zaś przerodzić się w coś jeszcze bardziej autentycznego, wymaga dużych nakładów czasu, pieniędzy, laboratoriów. Większość śmiertelników obywa się bez tego. I dla nich nie ma różnicy między niusem "naukowcy wiedzą jak zrobić pelerynę niewidkę" a niusem "Nad Krakowem widziano UFO". proszę zauważyć jak nauka w wydaniu popularnym. wydaniu "soft" zbliża się w swej wymowie do paranauki. Sięga po pewne oczekiwania, sny, mity i archetypy zakorzeni8one w człowieku. Niewątpliwie Popper miał racje, gdy mówił o tym, że nie można przewidzieć przyszłych odkryć. Nie mniej niezmienność lub/i ograniczoność ludzkich potrzeb, sprawia, że nudna nauka, aby być ciekawą dla ",motłochu" będzie przebierać się w kostium bajki i szukać odpowiedzi na potrzeby zwykłego, niekoniecznie wysublimowanego umysłu.

Antropolodzy, etnolodzy zaś czepiliby się w notce nierozróżnienia między paranauką a treściami wierzeń religijnych. ta pierwsza powstaje właśnie z konkurencji między nauka a religią- dokładniej z tego, że każda z nich podsuwa człowiekowi oczekiwania, których druga strona spełnić nie może- paranauka chce być tu lekarstwem.

Zapraszam na bloga: pregierzrozumu.blogspot.com/
oportunista (1711 punktów)
Problem postawy jaką przyjmujemy wobec otaczającego nas świata jest niezmiernie ciekawy z socjologicznego punktu widzenia, to jak postrzegamy kolory, dźwięki, obrazy, dlaczego coś lubimy a czegoś nie, jak opisujemy zapachy i jak reagujemy na bodźce to wszystko stanowi nasz indywidualizm. Kształtuje nas spuścizna genetyczna i środowisko, jeśli ktoś wierzy w duchy bo mu nudno i otaczający go świat wydaje mu się nieciekawy, to to wynika na pewno z jego indywidualnych preferencji ukształtowanych przez w.w. czynniki. Geny są nam dane i nic z tym zrobić się nie da, środowisko kształtujemy chociażby opowiadając dziecku bajki. Świat bajek jest fajny ciekawy, pobudza wyobraźnie, ten realny jawi mu się jako wielka beczka zakazów i nakazów, niektórym zostaje tak na całe życie. Teza wymyślona prze zemnie i nie poparta dowodami, sam uwielbiam bajki mimo słusznego wieku i niestety nie wierzę w cuda, trochę szkoda.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Nie biorąc sobie jednak tego do siebie pomyślałem, że spróbuję mu to wyperswadować w bardziej logiczny sposób

I pomogło jak ręką odjął, słuchacz rzucił się na twój prawidłowy punkt widzenia.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365