Racjonalista - Strona głównaDo treści
Artykuł z feministycznej strony...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-10-2009 10:18Przemysław Biegański (845 punktów)Artykuł z feministycznej strony...
Ocena 9 na 9
Dzięki znajomemu bloggerowi (dziękuję Alkud! - religiapokoju.blox.pl/html) znalazłem "interesujący" artykuł napisany przez panią Katarzynę Morga. W swoim tekście ta pani przekonuje że to nie cywilizacja i kultura zachodnia, nie zachodnie ruchy wolnościowe wyzwalają naprawdę kobiety ale Islam i szariat! Tak!
Po przeczytaniu tego tekstu przez chwilę wpatrywałem się otępiały w monitor. Jak trzeba mieć skrzywdzony umysł aby dojść do tak pokręconych wniosków...

Cały artykuł tutaj -> kobiety-kobietom.com/feminizm/art.php?art=1036

A tu cytat:

Cytat:
Dla muzułmanki jej skromny ubiór jest wyrazem uniwersalnej więzi sióstr, automatycznie wyzwala kobietę, wymusza na mężczyznach szanowanie jej za umysł, nie zaś za ciało. Dzięki swemu strojowi kobieta zachowuje swą godność i całą sobą mówi: "jestem kobietą godną szacunku, nie jestem do oglądania i dotykania dla każdego mężczyzny. Jestem chroniona jak drogocenna perła". Kobiecy ubiór chroni społeczeństwo przed cudzołóstwem i innymi formami niedozwolonych stosunków seksualnych, prowadzących do rozpadu rodziny i zepsucia społeczeństwa.

A zatem warto może czerpać z tego, co wartościowe, przyjmować wzorce godne przyjęcia. Ktoś powiedział kiedyś, że kobiety są napędem świata, mają ogromną moc wpływania na jego losy, czego niejednokrotnie dowiodła historia. To prawda, lecz wyłącznie te kobiety, które pozostają kobietami. W złym kierunku prowadzą ten świat kobiety, które zapomniały, co powinno stanowić prawdziwy sens i treść ich życia. Niezależnie od tego, jak długo będziemy przekonywały siebie i innych o tym, że potrafimy zastąpić mężczyznę na każdym polu, nic nie zmieni tego, iż naszą powinnością jest być matkami i żonami, a naszym niezbywalnym, naturalnym prawem jest prawo do opieki i troski ze strony mężczyzn. Nigdy nie uczyni nas niewolnicami szacunek i posłuszeństwo okazywane mężom, braciom i ojcom, jeśli oni zapewniają nam poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Czyż nie oczekujemy posłuszeństwa od naszych dzieci? A przecież nie czynimy tego, by je zniewolić. Chcemy, by były posłuszne, ponieważ są słabsze niż my - dorośli, chcemy je więc chronić przed złem. Analogicznie wyglądają naturalne relacje między kobietą i mężczyzną. Kobieta jako istota bezwzględnie słabsza (co nie znaczy - mniej inteligentna) często bywa bezbronna w obliczu trudnych sytuacji, wobec czego, czy tego chce czy też nie, jest zależna od mężczyzny. Jedynie pokora i uznanie ponadczasowych praw natury, naturalnego, właściwego porządku rzeczy może nas ocalić.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jkl; (5859 punktów)
Ciekawe, czy przed napisaniem tego tekstu poprosiła męża lub ojca o pozwolenie...
17-10-2009 12:17 
 Ocena 2 na 2
Przemysław Biegański (845 punktów)
Artykuł ukazał się najpierw w Nowym Państwie - gazecie prokatolickiej, po czym z niewyjaśnioną fascynacją został zacytowany, opublikowany przez stronę na wskroś feministyczną. Poplątanie z pomieszaniem idei, z jednej strony ultrakatoliczka gotowa wręcz do nawrócenia się na Islam żeby faceci nie oglądali jej ciała (upraszczając), z drugiej feministki które chętnie by się zamieniły w niewolnice z tych samych powodów.
17-10-2009 12:12
 Ocena 22 na 22
Meretseger (61860 punktów)
"Dla muzułmanki jej skromny ubiór jest wyrazem uniwersalnej więzi sióstr"
Od razu widać, że ta pani nie wie, o czym pisze. Nie ma czegoś takiego, jak "więź sióstr" wśród muzułmanek. Znane są natomiast masowe przykłady akurat odwrotnych relacji. Muzułmańskie kobiety bywają dla swoich "sióstr" gorsze, niż mężczyźni. Ze strachu przed tymi ostatnimi, z zemsty, z przekonań...
"Kobiecy ubiór chroni społeczeństwo przed cudzołóstwem i innymi formami niedozwolonych stosunków seksualnych, prowadzących do rozpadu rodziny i zepsucia społeczeństwa."
W podtekście - kobieta przez noszenie minispódniczki winna jest niedozwolonych aktów seksualnych, rozpadu rodziny i zepsucia społeczeństwa. Słodkie.
"Widzimy tutaj ogromną troskę o losy kobiet, troskę, którą my, kobiety Zachodu, odczytujemy jako całkowite zniewolenie."
Rzeczywiście. Szczególną troskę przejawiają tu ojcowie, bracia, wujkowie i inni męscy członkowie rodzin, uprawiający tzw. honorowe zabójstwa. Troszczą się, aż wióry lecą. Zakaz chodzenia do szkoły - w trosce o dobre samopoczucie dziewcząt, wiadomo, nauka męczy. Zakaz podejmowania pracy - praca też męczy, niech sobie odpoczywają w domu, niebożątka. Zakaz prowadzenia samochodów - w trosce o zdrowie i życie kobiet, wiadomo, wypadki się zdarzają. I tak można wszystko sprowadzić ad absurdum.
"Ktoś powiedział kiedyś, że kobiety są napędem świata, mają ogromną moc wpływania na jego losy, czego niejednokrotnie dowiodła historia. To prawda, lecz wyłącznie te kobiety, które pozostają kobietami."
Słusznie. Transseksualiści nie mają mocy wpływania na losy świata.
"W złym kierunku prowadzą ten świat kobiety, które zapomniały, co powinno stanowić prawdziwy sens i treść ich życia."
A co powinno?
"naszą powinnością jest być matkami i żonami"
Aha.
"Nigdy nie uczyni nas niewolnicami szacunek i posłuszeństwo okazywane mężom, braciom i ojcom, jeśli oni zapewniają nam poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Czyż nie oczekujemy posłuszeństwa od naszych dzieci? A przecież nie czynimy tego, by je zniewolić. Chcemy, by były posłuszne, ponieważ są słabsze niż my - dorośli, chcemy je więc chronić przed złem."
No i już wiemy wszystko. Pani Katarzyna M. czuje się bezbronnym dzieciątkiem. Jej wola i jej prawo. Dajmy jej pluszowego misia i zapewnijmy opiekę tatusia.
Ech... dlaczego właściwie nie szkoda mi czasu na komentowanie bredni jakiejś laluni?
17-10-2009 12:19
 Ocena 16 na 16
(Alicja)Duda (25557 punktów)
To mi trochę przypomina katolicki "nowy feminizm" . Tam też na bazie biblii usiłuje się połączyć chrześcijaństwo z równouprawnieniem kobiet udowadniając jak to w biblii kobiety są przez chrześcijaństwo doceniane. Czyli oczywiście, że kobiety są równe mężczyznom, oczywiście że powinny mieć takie same prawa ale niech nie pchają się do kapłaństwa ( bo to jest strefa tylko dla mężczyzn) i niech zajmą się dziećmi, sprzątaniem i gotowaniem bo to im najlepiej wychodzi a mężczyźni do tego się nie nadają. Niech każdy robi to do czego jest przystosowany przez naturę czyli kobiety rodzić a mężczyźni na wojnę.
A swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że nasi słowiańscy przodkowie 7 letniego syna odbierali od matki i to ojciec miał się nim zajmować. Mamy wrócić do tamtych czasów?
Meretseger (61860 punktów)
fakty.inte(*)-wprowadza-w-blad,1383455,2943

Niech mała Kasia uważa, jeśli nosi stanik. Może się jej oberwać.
17-10-2009 16:42 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Niech mała Kasia uważa, jeśli nosi stanik. Może się jej oberwać.

Mam tutaj, jako stary seksista, mieszane uczucia. Zwłaszcza w letni dzień, gdy nagle spadnie deszcz. Jedna Kasia powinna zdecydowanie nosić, inna, zdecydowanie nie

Pozdrawiam.
17-10-2009 13:22
 Ocena 20 na 20
Autografka (10638 punktów)

>[cytat]Dla muzułmanki jej skromny ubiór jest wyrazem uniwersalnej więzi sióstr, automatycznie
>wyzwala kobietę, wymusza na mężczyznach szanowanie jej za umysł, nie zaś za ciało. Dzięki swemu
>strojowi kobieta zachowuje swą godność i całą sobą mówi: "jestem kobietą godną szacunku, nie jestem
>do oglądania i dotykania dla każdego mężczyzny. Jestem chroniona jak drogocenna perła". Kobiecy
>ubiór chroni społeczeństwo przed cudzołóstwem i innymi formami niedozwolonych stosunków seksualnych,
>prowadzących do rozpadu rodziny i zepsucia społeczeństwa.

Jak ja kocham tę seksualną obsesję wierzących. Czy to muzułmanów, czy chrześcijan. Kobieta godna szacunku, to kobieta "czysta". Może być mądra i dobra, może odnosić się do wszystkich wokół z szacunkiem i zrozumieniem, może poświęcić się pomaganiu innym. Nic to! To nieważne. Ważne jest to, że mogą ją oglądać (a może nawet, o zgrozo, dotykać) mężczyźni (a dokładniej, mogą to robić bez pozwolenia religijnej organizacji). To chore sprowadzenie wartości człowieka do jednej tylko sfery (wcale nie najważniejszej) jest wyrazem pogardy wobec kobiet (zwłaszcza wobec nich, choć nie tylko). Szkoda, że takie obrzydliwe poglądy lansują również kobiety.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-10-2009 14:30 
 Ocena 19 na 19
-jad- (18783 punktów)

Sądzę, że sprawa ma drugie dno. Właściwie nie nienawidzi się kobiet tylko własnych seksualnych skłonności względem nich. Na własnych kompleksach wyżywać się trudno a na kobietach, przeciwnie.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
17-10-2009 14:57 
 Ocena 7 na 7
Przemysław Biegański (845 punktów)
Kobieta wzbudza w mężczyźnie, nawet bezwiednie, podniecenie seksualne. Mężczyzna podnieca się, doznaje wzwodu nawet wbrew swojej woli, taka jest biologia, tak działają nasze organizmy. Przypomina to mężczyznom i kobietom o ich cielesności i zwierzęcemu pochodzeniu. Najboleśniej przypomina tym którzy chcą być ponad cielesność, którzy uważają się za "dzieło Boga", którzy koniecznie chcą się do bezcielesnego ideału Boga zbliżyć. Paradoksalnie ci sami ludzie bredzą coś o jakimś prawie naturalnym, będącym ponad wszelkie prawa stanowione.
Im bardziej wściekają się na przypominanie im ich cielesności i zwierzęcości przez kobiety, im bardziej starają się odsunąć od siebie "pokusy" poprzez zamykanie kobiet, ich zasłanianie tym bardziej wzmagają w sobie psychozę myślenia o seksualności człowieka. Błędne koło.
Feministki przytoczyły u siebie ten artykuł zapewne powodowane "słusznym" żądaniem widzenia w nich osób a nie obiektów seksualnych. A Islam wedle tego artykułu poprzez swoje restrykcje ma to zapewniać kobietom... Kompletnie pokręcona "logika". Dokładnie "logika" w cudzysłowie bo z rzeczywistą logiką to ma bardzo mało wspólnego. Ale chyba jest to typowe dla wszelkiej maści radykałów, czy to teistycznych, czy to prawicowych, czy to lewackich, feministycznych, homoseksualnych, islamskich.
17-10-2009 16:00 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)

>Feministki przytoczyły u siebie ten artykuł zapewne powodowane "słusznym" żądaniem widzenia w nich osób a nie obiektów seksualnych.

Tyle, że to właśnie takie, jak przedstawione w artykule, spojrzenie na godność kobiet, czyni je obiektami seksualnymi.
Nie wiem, czy wierzący tego mechanizmu nie zauważają, czy kieruje nimi hipokryzja.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-10-2009 16:10 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>....zapewne powodowane "słusznym" żądaniem widzenia w nich osób a nie obiektów seksualnych.

W mojej wizji świata te dwie sprawy zupełnie się nie wykluczają, widzę więc w spotykanych kobietach-osobach obiekty seksualne i dlatego różne aseksualne potwory oraz kobiety, które wyglądają dobrze "tylko dla siebie" nie mogą liczyć na moją sympatię.
Jeśli kobieta widzi we mnie obiekt seksualny to tym mi schlebia a nie mnie obraża. Nie różnię się chyba pod tym względem od większości mężczyzn. Dlaczego niektóre kobiety myślą odwrotnie, nie pojmuję.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
17-10-2009 22:49 
 Ocena 6 na 6
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Jeśli kobieta widzi we mnie obiekt seksualny to tym mi schlebia a nie mnie obraża. Nie różnię się chyba pod tym względem od większości mężczyzn. Dlaczego niektóre kobiety myślą odwrotnie, nie pojmuję.

Najdroższy Jadzie, bycie obiektem seksualnym na widok którego obserwujący dostaje napadu gorąca tu i ówdzie, ciężko wzdycha, wreszcie decyduje na komplementy i flirty, jest świetne. Ja to pochwalam, ja to nawet lubię

Bycie obiektem seksualnym łapanym za tyłek (lub pierś) w komplecie do krótkiego podsumowania czynności seksualnych, które kompletnie obcy łapiący chętnie wykona... no, jakby to powiedzieć.. nie. Po prostu nie.

Niektórzy ludzie nie rozróżniają bądź mieli nieprzyjemność tylko z drugim przypadkiem. Ja ich nawet rozumiem z tym uważaniem traktowania jako obiekt seksualny za chore

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2009 00:15 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Najdroższy Jadzie, bycie obiektem seksualnym na widok którego obserwujący dostaje napadu gorąca tu i ówdzie, ciężko wzdycha, wreszcie decyduje na komplementy i flirty, jest świetne. Ja to pochwalam, ja to nawet lubię

Gratuluję

>Bycie obiektem seksualnym łapanym za tyłek (lub pierś) w komplecie do krótkiego podsumowania czynności seksualnych, które kompletnie obcy łapiący chętnie wykona... no, jakby to powiedzieć.. nie. Po prostu nie.

Zgoda. To naruszanie nietykalności cielesnej i brak kultury po prostu. Nawet kulturalne ale uporczywe bycie adorowanym przez kogoś, kompletnie dla ciebie nieatrakcyjnego bywa irytujące. Rozumiem.
Nie zmienia to faktu, że zarówno mężczyźni jak i kobiety są obiektami seksualnymi i oburzanie się na to, że osobnicy przeciwnej płci jako takie je postrzegają, jest moim zdaniem niedorzeczne. Jeśli kobieta czesze się w szary kuc, zakłada szare brele i szare ubrania po babci a do tego zapuszcza zarost na twarzy i reszcie ciała po to by nie być obiektem seksualnym, to jest to, według mnie, chore.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-10-2009 04:04 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Najdroższy Jadzie, bycie obiektem seksualnym na widok którego obserwujący dostaje napadu gorąca tu i ówdzie, ciężko wzdycha, wreszcie decyduje na komplementy i flirty, jest świetne. Ja to pochwalam, ja to nawet lubię
>Gratuluję



>Zgoda. To naruszanie nietykalności cielesnej i brak kultury po prostu. Nawet kulturalne ale uporczywe bycie adorowanym przez kogoś, kompletnie dla ciebie nieatrakcyjnego bywa irytujące. Rozumiem.

O, nawet nie wiesz, jak mnie cieszy, że rozumiesz To ta subtelna różnica między flirtem a molestowaniem, która niektórym okazom umyka. A potem się dziwią.. ech.
I nawet nie chodzi o atrakcyjność. Przemożnie atrakcyjny mężczyzna, ale nachalny i bez polotu to porażka. Całościowa. Jakby nie wyglądał, co by nie robił i tak wyjdzie na obleśnego chama :/ Żeby było śmieszniej - średnio atrakcyjny, ale kulturalny osobnik, z fantazją, ma małe szanse wyjść na nachalnego, bo będzie to wyglądało na uporczywe zdobywanie, a to jest urocze Fakt, że taki przypadek się raczej na obłapianie na początek nie poważy..

>Nie zmienia to faktu, że zarówno mężczyźni jak i kobiety są obiektami seksualnymi i oburzanie się na to, że osobnicy przeciwnej płci jako takie je postrzegają, jest moim zdaniem niedorzeczne. Jeśli kobieta czesze się w szary kuc, zakłada szare brele i szare ubrania po babci a do tego zapuszcza zarost na twarzy i reszcie ciała po to by nie być obiektem seksualnym, to jest to, według mnie, chore.

Wiesz, minus to owłosienie, znam takie, które w powyższym zestawie wyglądają apetycznie
Ale masz rację - pozbawianie się seksualności na siłę jest jakąś formą choroby. Ja rozumiem asów, ale udawanie, że się nie jest istotą posiadającą seksualność..


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>I nawet nie chodzi o atrakcyjność. Przemożnie atrakcyjny mężczyzna, ale nachalny i bez polotu to porażka. Całościowa. Jakby nie wyglądał, co by nie robił i tak wyjdzie na obleśnego chama :/ Żeby było śmieszniej - średnio atrakcyjny, ale kulturalny osobnik, z fantazją, ma małe szanse wyjść na nachalnego, bo będzie to wyglądało na uporczywe zdobywanie, a to jest urocze Fakt, że taki przypadek się raczej na obłapianie na początek nie poważy..

O tego chodzi?

Był niepozorny, brzydki i chudy
Wręcz nieudolny, w rozmowach nudny
W obejściu prosty, prawie bez zalet
Gość domorosły, miał jeden talent

On wciąż był sprawcą wielu ciąż
Jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż
Jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż

Sposób na miłość, żaden intelekt
Jemu starczyło, mógł zdjąć beret, beret, beret
A już płeć piękna wpadała w zachwyt
Od razu miękła w miejscach swych pachwin

Więc wciąż był sprawcą wielu ciąż
Jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż ...

Uważaj na facetów w beretach
18-10-2009 15:09 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>O tego chodzi?
[ciach]

Nie, nie o tego!

>Uważaj na facetów w beretach

Nie lubię beretów. Chyba, że czerwone!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Meretseger (61860 punktów)

>Nie lubię beretów. Chyba, że czerwone!
O! A niebieskie?
Moherowe też nie wchodzą w grę, nawet czerwone
Elka I Ponura (7473 punktów)
>O! A niebieskie?
>Moherowe też nie wchodzą w grę, nawet czerwone

Niebieskie też są fajne, ale osobiście znam tylko czerwone.

Moher odpada w każdym kolorze, a jakże!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2009 15:55 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>I nawet nie chodzi o atrakcyjność.....

Chodzi. Mówiłem o mężczyźnie atrakcyjnym dla ciebie a nie dla ogółu, zgodnie z szablonem. Mówiąc o mężczyźnie atrakcyjnym, nie miałem na myśli tylko tego, jak wygląda ale również o tym, czy ma dobre serduszko
Nie zawsze najładniejszy towar jest atrakcyjny.

>Jeśli kobieta czesze się w szary kuc, zakłada szare brele i szare ubrania po babci a do tego zapuszcza zarost na twarzy i reszcie ciała po to by nie być obiektem seksualnym, to jest to, według mnie, chore.
>Wiesz, minus to owłosienie, znam takie, które w powyższym zestawie wyglądają apetycznie

Chciałbym to zobaczyć. Przerasta to moją wyobraźnię.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-10-2009 16:10 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>I nawet nie chodzi o atrakcyjność.....
>Chodzi. Mówiłem o mężczyźnie atrakcyjnym dla ciebie a nie dla ogółu, zgodnie z szablonem. Mówiąc o mężczyźnie atrakcyjnym, nie miałem na myśli tylko tego, jak wygląda ale również o tym, czy ma dobre serduszko

A, atrakcyjność całościowa. Zgadza się

>Nie zawsze najładniejszy towar jest atrakcyjny.

Niestety, taka prawda. Jak się człowiek może naciąć!

>>Wiesz, minus to owłosienie, znam takie, które w powyższym zestawie wyglądają apetycznie
>Chciałbym to zobaczyć. Przerasta to moją wyobraźnię.

Kucyk, skromne ubranko, ale zjawiskowa, czysta uroda. Nie widziałeś nigdy?
Ponadto, takie szare myszki.. eerm. No, dobra, nieważne..


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2009 16:53 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>Kucyk, skromne ubranko, ale zjawiskowa, czysta uroda. Nie widziałeś nigdy?

Nie mam nic przeciw kucykom ani skromnemu ubraniu. Nie lubię szarości-nijakości.

>Ponadto, takie szare myszki.. eerm.

Pod warunkiem, że nie dosłownie szare.

>No, dobra, nieważne..

Ważne ale poza tematem wątku.

Pozdrawiam.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-10-2009 22:09 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Kucyk, skromne ubranko, ale zjawiskowa, czysta uroda. Nie widziałeś nigdy?
>Nie mam nic przeciw kucykom ani skromnemu ubraniu. Nie lubię szarości-nijakości.

Szary to piękny kolor, co pan chcesz..! Ale nijakość, faktycznie, fuj.
Ha! Sama mam rewelacyjną szarą bluzkę, tylko ona ni cholery nie jest skromna, ma dekolt aż po mostek

>>Ponadto, takie szare myszki.. eerm.
>Pod warunkiem, że nie dosłownie szare.
>>No, dobra, nieważne..
>Ważne ale poza tematem wątku.

Ano właśnie, niestety.. *sigh*

>Pozdrawiam.

Nawzajem, serdecznie

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2009 22:18 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Ha! Sama mam rewelacyjną szarą bluzkę, tylko ona ni cholery nie jest skromna, ma dekolt aż po mostek

Wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać

>>Pozdrawiam.
>Nawzajem, serdecznie

To jeszcze raz.
Serdecznie pozdrawiam.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-10-2009 22:34 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Ha! Sama mam rewelacyjną szarą bluzkę, tylko ona ni cholery nie jest skromna, ma dekolt aż po mostek
>Wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać

Jadzie, ale ja ją wygrzebać muszę z kartonów! Przeprowadzam, się, tego.. Chyba, że w środę przyjedzie psiapsiół. W ramach zachwytów zrobił mi w niej zdjęcie, chyba ma je nadal

>>>Pozdrawiam.
>>Nawzajem, serdecznie
>To jeszcze raz.
>Serdecznie pozdrawiam.

.. i jeszcze raz (jak ja nienawidzę tego śpiewać..)
Serrrdecznie!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2009 22:50 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>>Ha! Sama mam rewelacyjną szarą bluzkę, tylko ona ni cholery nie jest skromna, ma dekolt aż po mostek
>>Wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać
>Jadzie, ale ja ją wygrzebać muszę z kartonów!
   To na razie sam mostek.
18-10-2009 23:11 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>>Wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać
>>Jadzie, ale ja ją wygrzebać muszę z kartonów!
>   To na razie sam mostek.

Nie mam czym Aparat popsuła mi Pani Matka, a komórka z aparatem leży i kwiczy. Będzie trzeba zaczekać na psiapsióła.. ;P


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
19-10-2009 15:25 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   To na razie sam mostek.
>Nie mam czym
> Będzie trzeba zaczekać na psiapsióła.. ;P
   Ok, poczekamy.
   Możemy nawet poczekać dzień dłużej na zbiorcze, z psiapsiółem na tym mostku, co by nie było gadania, że mostek ekshibicjonistycznie obnażony.
   Co nie, jadzie?
19-10-2009 15:52 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>   Co nie, jadzie?

jasne. Choć pękam już z ciekawości.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-10-2009 23:05 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>>Ha! Sama mam rewelacyjną szarą bluzkę, tylko ona ni cholery nie jest skromna, ma dekolt aż po mostek
>>Wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać
>Jadzie, ale ja ją wygrzebać muszę z kartonów! Przeprowadzam, się, tego.. Chyba, że w środę przyjedzie psiapsiół. W ramach zachwytów zrobił mi w niej zdjęcie, chyba ma je nadal

Wygrzeb, wygrzeb Mężczyzna mówi, że też chce zobaczyć

Ale, ale... Czy chodzi ci o górę mostka? Tam, gdzie się obojczyk przyczepia?
Czy o dół, tam, gdzie się żebra kończą?
18-10-2009 23:14 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Wygrzeb, wygrzeb Mężczyzna mówi, że też chce zobaczyć
>Ale, ale... Czy chodzi ci o górę mostka? Tam, gdzie się obojczyk przyczepia?
>Czy o dół, tam, gdzie się żebra kończą?

Bardziej w stronę tam, gdzie się żebra kończą. Jakiekolwiek "pod spodem" wymaga etykietki plunge, a i tak trzeba się namęczyć, żeby nie wyjść na bieliźnianą ekshibicjonistkę


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2009 23:31 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Bardziej w stronę tam, gdzie się żebra kończą. Jakiekolwiek "pod spodem" wymaga etykietki plunge, a i tak trzeba się namęczyć, żeby nie wyjść na bieliźnianą ekshibicjonistkę

Aaaach Ja w takich przypadkach macham ręką na "kurturność odzieżową" i pozwalam sobie na nieco ekshibicjonizmu
18-10-2009 23:37 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Aaaach Ja w takich przypadkach macham ręką na "kurturność odzieżową" i pozwalam sobie na nieco ekshibicjonizmu
   Zupełnie, jak ja w takich przypadkach- też macham rzęsami.
18-10-2009 23:51 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Aaaach Ja w takich przypadkach macham ręką na "kurturność odzieżową" i pozwalam sobie na nieco ekshibicjonizmu
>   Zupełnie, jak ja w takich przypadkach- też macham rzęsami.

Mówisz, "rzęsami"...?
19-10-2009 00:06 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>   Zupełnie, jak ja w takich przypadkach- też macham rzęsami.
>Mówisz, "rzęsami"...?
   Mówię ustami - macham rzęsami.
19-10-2009 15:56 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Ja w takich przypadkach macham ręką na "kurturność odzieżową" i pozwalam sobie na nieco ekshibicjonizmu

Ty też wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
19-10-2009 16:49 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Ty też wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać

   Mówię Ci, jadzie, że te kobitki tylko się przechwalają swoją bezpruderyjnością, a w rzeczywistości to zasuszone, świętoszkowate stare panny, co tylko potrafią anonimowo w necie poszaleć.
   Zapomnij o fotkach, a jeśli przyślą, to na pewno jakiejś "gwiazdeczki" z netu.

   N a pe w n o!
19-10-2009 18:29 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>   Mówię Ci, jadzie, że te kobitki tylko się przechwalają swoją bezpruderyjnością, a w rzeczywistości to zasuszone, świętoszkowate stare panny, co tylko potrafią anonimowo w necie poszaleć.
>   Zapomnij o fotkach, a jeśli przyślą, to na pewno jakiejś "gwiazdeczki" z netu.
>   N a pe w n o!

To po co ja ekran czyściłem


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
19-10-2009 20:07 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>   Zapomnij o fotkach, a jeśli przyślą, to na pewno jakiejś "gwiazdeczki" z netu.
>>   N a pe w n o!
>To po co ja ekran czyściłem

Nie przejmuj się, Jadzie, jak tylko zdobędę zdjęcia, to puszczę na forum. Na 100%.

A Ciebie, Adamiak, jak kopnę w dupsztala, to Cię nieliczni o tej porze przechodnie wezmą za Pegaza! Ja Ci dam! "Gwiazdeczka z netu"! "Świętoszkowata"! Do mnie! Bluźnierco!!!

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
19-10-2009 21:17 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)

>Nie przejmuj się, Jadzie, jak tylko zdobędę zdjęcia, to puszczę na forum. Na 100%.



>A Ciebie, Adamiak, jak kopnę w dupsztala, to Cię nieliczni o tej porze przechodnie wezmą za Pegaza!

zaraz zawołam Mamę Lantieri, a ona wezwie niejakiego Gruziłę, który pełni w tym przybytku zaszczytną i odpowiedzialną funkcję wykidajły. To prawdziwy artysta w swoim fachu. On kopnie Cię w rzyć, a ty wówczas przelecisz nad dachami tego grodu, tak pięknie, że nieliczni o tej porze przechodnie wezmą cię za Pegaza.

Przypominam, że Jaskier niedługo po wypowiedzeniu tej zabawnej groźby sam wył z bólu


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
20-10-2009 06:35 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Nie przejmuj się, Jadzie, jak tylko zdobędę zdjęcia, to puszczę na forum.
   Nie wiem, jak Ty, jadzie, ale ja jestem dość... ateistycznie nastrojony do "puszczania na forum".

>Na 100%.
   A jakże.

>A Ciebie, Adamiak, jak kopnę w dupsztala, to Cię nieliczni o tej porze przechodnie wezmą za Pegaza!
   Ach, pieszczoty + komplement - o "tej" porze, to jest to!

>Ja Ci dam!
   Byle się na kolejnych obiecankach nie skończyło.

>"Gwiazdeczka z netu"! "Świętoszkowata"! Do mnie!
   Słoneczko! Aniołeczek! Do Cię!

>Bluźnierco!!!
   To ja.
20-10-2009 07:49 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Nie przejmuj się, Jadzie, jak tylko zdobędę zdjęcia, to puszczę na forum.
>   Nie wiem, jak Ty, jadzie, ale ja jestem dość... ateistycznie nastrojony do "puszczania na forum".

No, no! Bez histerii! ;P

>>A Ciebie, Adamiak, jak kopnę w dupsztala, to Cię nieliczni o tej porze przechodnie wezmą za Pegaza!
>   Ach, pieszczoty + komplement - o "tej" porze, to jest to!

Ależ perrroszę Cię bardzo.

>>Ja Ci dam!
>   Byle się na kolejnych obiecankach nie skończyło.
>>"Gwiazdeczka z netu"! "Świętoszkowata"! Do mnie!
>   Słoneczko! Aniołeczek! Do Cię!

>_< Nie słyszałam tego, nie widziałam tego...

>>Bluźnierco!!!
>   To ja.

Witaj w gronie heretyków. Kawa i herbata są w kuchni, ciastka na stole

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
20-10-2009 10:02 
 Ocena 4 na 4
jkl; (5859 punktów)
>>>Nie przejmuj się, Jadzie, jak tylko zdobędę zdjęcia, to puszczę na forum.
>>   Nie wiem, jak Ty, jadzie, ale ja jestem dość... ateistycznie nastrojony do "puszczania na forum".
>No, no! Bez histerii! ;P
>>>A Ciebie, Adamiak, jak kopnę w dupsztala, to Cię nieliczni o tej porze przechodnie wezmą za Pegaza!
>>   Ach, pieszczoty + komplement - o "tej" porze, to jest to!
>Ależ perrroszę Cię bardzo.
>>>Ja Ci dam!
>>   Byle się na kolejnych obiecankach nie skończyło.

O, i to jest subtelny, niemolestujący, kulturalny flirt.
To piękne i warte pokazania na przykładzie, brawo.

20-10-2009 16:33 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>>   Byle się na kolejnych obiecankach nie skończyło.
>O, i to jest subtelny, niemolestujący, kulturalny flirt.
   A już tak dobrze szło.

>To piękne i warte pokazania na przykładzie, brawo.
         
21-10-2009 00:40 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>>>   Byle się na kolejnych obiecankach nie skończyło.
>>O, i to jest subtelny, niemolestujący, kulturalny flirt.
>   A już tak dobrze szło.
>>To piękne i warte pokazania na przykładzie, brawo.
>         

Spokojnie, Adamiak, dobrze żre i jeszcze nie zdycha. Nie upadaj na duchu!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
21-10-2009 03:05 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   
>Spokojnie, Adamiak, dobrze żre i jeszcze nie zdycha. Nie upadaj na duchu!

   Ale ja zupełnie na co innego upadłem.
20-10-2009 16:31 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>... "puszczania na forum".
>No, no! Bez histerii! ;P
   Może być.

>Ależ perrroszę Cię bardzo.
   No, no - grasejowanie zamiast histerii... mniaaam!

>>   Słoneczko! Aniołeczek! Do Cię!
>>_< Nie słyszałam tego, nie widziałam tego...
    (Eh, taką żonę... żeby jeszcze była garbata, choćby z tyłu też...eh! Może nawet być bogata, bo kobieta jakąś wadę musi mieć.)

>Witaj w gronie heretyków. Kawa i herbata są w kuchni, ciastka na stole
   Cześć. U mnie zupełnie odwrotnie: na stole ciastka, a w kuchni herbata i kawa.
21-10-2009 00:37 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>>   Słoneczko! Aniołeczek! Do Cię!
>>>_< Nie słyszałam tego, nie widziałam tego...
>    (Eh, taką żonę... żeby jeszcze była garbata, choćby z tyłu też...eh! Może nawet być bogata, bo kobieta jakąś wadę musi mieć.)

Bogactwo kobiety to wada? Od kiedy?! O_o

>>Witaj w gronie heretyków. Kawa i herbata są w kuchni, ciastka na stole
>   Cześć. U mnie zupełnie odwrotnie: na stole ciastka, a w kuchni herbata i kawa.


A mleko w lodówce.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
21-10-2009 03:37 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Bogactwo kobiety to wada? Od kiedy?! O_o
   Hm, raczej: poniżej ilu?

>A mleko w lodówce.
   U nas najczęściej w krowach, ale co kraj, to obyczaj.
21-10-2009 05:23 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Bogactwo kobiety to wada? Od kiedy?! O_o
>   Hm, raczej: poniżej ilu?

Relatywista! Czepialski! I do tego pesymista!

>>A mleko w lodówce.
>   U nas najczęściej w krowach, ale co kraj, to obyczaj.

Aaaa! Ty na wsi mieszkasz? Było tak od początku..!
Wiesz, u nas w mieście mleko już w kartonach się dostaje... Względnie w butelkach.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
23-10-2009 09:39 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Relatywista! Czepialski! I do tego pesymista!
   Hm, raczej pragmatyczny romantyk.

>Aaaa! Ty na wsi mieszkasz?
   , globalnej.

>Wiesz, u nas w mieście mleko już w kartonach się dostaje...
   W naszym mieście już nie wierzą w darmowe mleka, bociany i kartonowe krowy.

>Względnie w butelkach.
   Oj, względnie.
24-10-2009 00:49 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Relatywista! Czepialski! I do tego pesymista!
>   Hm, raczej pragmatyczny romantyk.
Naczy, na drugie masz Oksymoron?

>>Aaaa! Ty na wsi mieszkasz?
>   , globalnej.
Miałam na myśli obrzydliwy żart, ale, kurcze, się powstrzymałam... ;P

>>Wiesz, u nas w mieście mleko już w kartonach się dostaje...
>   W naszym mieście już nie wierzą w darmowe mleka, bociany i kartonowe krowy.
Nadinterpretacja. Niestety trzeba kupić (co przy moim spożyciu mleka naprawdę zalicza się w kategorię "niestety"), ale doić już nie trzeba...

>>Względnie w butelkach.
>   Oj, względnie.
No co, mleka z butelki nie wypijesz?!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
24-10-2009 07:05 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Hm, raczej pragmatyczny romantyk.
>Naczy, na drugie masz Oksymoron?
   Juruś Oksymoron Paradoks, trojga imion Adamiak - do usług.

>Miałam na myśli obrzydliwy żart, ale, kurcze, się powstrzymałam... ;P
   Jeszcze obrzydliwszy, niż ten wyżej?

>>   ... ale doić już nie trzeba...
   Ja napisałem, że "trzeba"?

>No co, mleka z butelki nie wypijesz?!
   Nie wypiję, bo, jako dorosły samiec, już dawno nie lubię mleka samic... innego gatunku.
24-10-2009 16:56 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>>   Hm, raczej pragmatyczny romantyk.
>>Naczy, na drugie masz Oksymoron?
>   Juruś Oksymoron Paradoks, trojga imion Adamiak - do usług.

Elka Ponura o Sędziowskim Spojrzeniu, miło mi

>>Miałam na myśli obrzydliwy żart, ale, kurcze, się powstrzymałam... ;P
>   Jeszcze obrzydliwszy, niż ten wyżej?

Gdzie? Który?! Ja tu nigdzie nic obrzydliwego nie widzę.

>>No co, mleka z butelki nie wypijesz?!
>   Nie wypiję, bo, jako dorosły samiec, już dawno nie lubię mleka samic... innego gatunku.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
25-10-2009 10:06 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>>... na drugie masz Oksymoron?

>Elka Ponura o Sędziowskim Spojrzeniu...
   Chciałem napisać: "oj, jak ślicznie!", ale się powstrzymałem - unikam tanich komplementów.

>Gdzie? Który?! Ja tu nigdzie nic obrzydliwego nie widzę.
   A ten, no... no ten "Oksylikwit" czy cóś, to mało??
25-10-2009 23:36 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>   Chciałem napisać: "oj, jak ślicznie!", ale się powstrzymałem - unikam tanich komplementów.

Ależ Oksymoronku..! *trzepie rzęsami*

>>Gdzie? Który?! Ja tu nigdzie nic obrzydliwego nie widzę.
>   A ten, no... no ten "Oksylikwit" czy cóś, to mało??

No dorosły facet, a pojęć polonistycznych się wstyda..

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
26-10-2009 12:11 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Ależ Oksymoronku..! *trzepie rzęsami*
   Ależ Sędzino...!- *trzepie...*

>No dorosły facet, a pojęć polonistycznych się wstyda..
   Eee tam, zaraz "polonistycznych".
   Eee tam, zaraz "dorosły".
   Eee tam, zaraz...
26-10-2009 19:51 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Ależ Oksymoronku..! *trzepie rzęsami*
>   Ależ Sędzino...!- *trzepie...*

Ojej! *klaszcze łapkami* Porno-adorator! Zawsze chciałam mieć stadko takich!

>>No dorosły facet, a pojęć polonistycznych się wstyda..
>   Eee tam, zaraz "polonistycznych".
>   Eee tam, zaraz "dorosły".
>   Eee tam, zaraz...

Ha-HA! Nie podkopiesz takimi insynuacjami mojego głębokiego zadurzenia! ;P

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
27-10-2009 18:19 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Ojej! *klaszcze łapkami* Porno-adorator! Zawsze chciałam mieć stadko takich!
   Eee tam, zaraz "stadko": nas tylko czterech przecie.

>>   Eee tam, zaraz...
>Ha-HA! Nie podkopiesz takimi insynuacjami mojego głębokiego zadurzenia! ;P
   No, jak głębokie, to chyba nieee...
   Ale próbować zawsze warto - mruknął Juruś pod nosem już w trakcie przeglądania twórczości userów, specjalizujących się w poradach "O pogłębianiu głębi najgłębszych".
28-10-2009 04:03 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Ojej! *klaszcze łapkami* Porno-adorator! Zawsze chciałam mieć stadko takich!
>   Eee tam, zaraz "stadko": nas tylko czterech przecie.

Najdroższy Mój! Ale ja mam takich jeszcze poza internetem.. Fakt, trzeba czasem ochładzać ich zapędy, kiedy się zagalopują (bo to potrafi być kłopotliwe)... ale ich lubię

>>Ha-HA! Nie podkopiesz takimi insynuacjami mojego głębokiego zadurzenia! ;P
>   No, jak głębokie, to chyba nieee...
>   Ale próbować zawsze warto - mruknął Juruś pod nosem już w trakcie przeglądania twórczości userów, specjalizujących się w poradach "O pogłębianiu głębi najgłębszych".

To przeglądaj. Ja pójdę po herbatkę. Chcesz też?

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
28-10-2009 06:40 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Najdroższy Mój!
   Pora zmienić hasło dostępu...

>To przeglądaj. Ja pójdę po herbatkę. Chcesz też?
   Dziękuję - kończę drugą kawę.

   Miłego dnia.
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)
Moje zainteresowanie wzbudziło to, na co również pan Przemysław Biegański zwrócił uwagę- zupełne poplątanie światopoglądów: ultrakatolicyzm,Islam i do tego "feminizm"
Ni ch...olery nie wiem jak to ugryźć.
Pozwolę sobie tutaj na małą dygresję, miałem jakiś czas temu okazję przysłuchiwać się dyskusji całkiem "mądrych głów", które twierdziły, że naturalną zaporą dla ekspansywnego Islamu na starym kontynencie są... kobiety dla których Islam, upośledzający pozycję kobiety w społeczeństwie, atrakcyjny nigdy nie będzie. Czytając jednak artykuły takie jak ten, zaczynam mieć pewne wątpliwości co do słuszności tezy mówiącej o nieatrakcyjności Islamu dla Europejek.
20-10-2009 07:49 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>To po co ja ekran czyściłem

   

   ... ...
19-10-2009 21:31 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>Ja w takich przypadkach macham ręką na "kurturność odzieżową" i pozwalam sobie na nieco ekshibicjonizmu
>Ty też wyślij zdjęcie zamiast się przechwalać

Eeee tam. Moje i tak już wiszą po portalach społecznościowych różnych, to co mam jeszcze tu przestrzeń zapychać
20-10-2009 06:37 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Eeee tam. Moje i tak już wiszą po portalach społecznościowych różnych, to co mam jeszcze tu przestrzeń zapychać
    Różnych... dobre.
18-10-2009 17:41 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Kucyk, skromne ubranko, ale zjawiskowa, czysta uroda. Nie widziałeś nigdy?
>Ponadto, takie szare myszki.. eerm. No, dobra, nieważne..

Oj tak, to mi coś przypomina. Pod tą szarością ukryło się piękno i imperium namiętności.
28-10-2009 21:35 
 Ocena 1 na 1
sacrool (353 punktów)
Cytat:
Chyba dwa lata temu byliśmy w Bułgarii. Na plaży siedziała grupka młodych Bułgarów. Trzy dziewczyny i trzech chłopców. Dziewczyny były dość atrakcyjne. Zwłaszcza jedna. (...) Te dziewczyny, zwłaszcza ta najatrakcyjniejsza, cały czas walczyły. Minami, złoszczeniem się na pokaz, wywracaniem oczami, odgarnianiem włosów. Jakby instynktownie wiedziały, że to jest ich pięć minut. Tyle będą miały z życia, ile sobie teraz pożywają. Bo teraz mają chwilę władzy. A potem? Potem urodzą dzieci, roztyją się. I zmienią się we własne matki, które już nic nie mają do powiedzenia i wygrania. Które przed śmiercią, ewentualnie, odegrają się na synowych. (...)
Oczywiście zupełnie inaczej i na innej plaży zachowywały się pewne Szwedki. Leżały nago, rozkładając swobodnie nogi. Jednej widać było dyndający sznureczek od tamponu. Mężczyźni (ci z naszej grupy) uważali takie zachowanie za przesadne i niekobiece.
Pewnie. Wszystkiego mieć nie można. Albo masz walkę, tajemnice i seksualne podniety, albo siebie dla siebie.


Walczę z wiatrakami.
29-10-2009 03:37 
 Ocena 3 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
Bardzo proszę o wytłumaczenie, jak ten cytat ma się do mojego posta.
Względnie, po kiego grzyba został wpisany. Bez słowa komentarza. Bo ja nie widzę związku.
Może rozwiń myśl. Jakąkolwiek.

PS: Jeśli miał przemawiać do mnie swoją głębią, to niestety jej dla mnie nie prezentuje.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
29-10-2009 23:29 
 Ocena 1 na 1
sacrool (353 punktów)
W/w cytat stanowi odp. na następujące Twoje słowa:

>Wiesz, minus to owłosienie, znam takie, które w powyższym zestawie wyglądają apetycznie. Ale masz rację - pozbawianie się seksualności na siłę jest jakąś formą choroby. Ja rozumiem asów, ale udawanie, że się nie jest istotą posiadającą seksualność...

Dokonaj konfrontacji, wtedy podyskutujemy.


Walczę z wiatrakami.
30-10-2009 09:44 
 Ocena 8 na 10
Elka I Ponura (7473 punktów)
>W/w cytat stanowi odp. na następujące Twoje słowa:
>>Wiesz, minus to owłosienie, znam takie, które w powyższym zestawie wyglądają apetycznie. Ale masz rację - pozbawianie się seksualności na siłę jest jakąś formą choroby. Ja rozumiem asów, ale udawanie, że się nie jest istotą posiadającą seksualność...
>Dokonaj konfrontacji, wtedy podyskutujemy.

Wytłumaczmy sobie parę rzeczy:
- po pierwsze: ludzie z niskim (bądź znikomym)poczuciem humoru nie powinny się czepiać żartów, szczególnie między tymi użytkownikami, którzy tu już dłużej dyskutują i żartują w swoim stylu. Ale to jest moja prywatna opinia i umówmy się, że to tylko taka sugestia.
- po drugie: (słuchajcie uważnie, bo nie chce mi się potem powtarzać) absolutnie nie życzę sobie edycji moich wypowiedzi w cytowaniu, a usunięcie emota nią jest. Jak masz się ochotę czepiać, wymyśl jakiś inteligentniejszy sposób.
- po trzecie: jakiej konfrontacji? Czego z czym? Kogo z czym, bądź dla odmiany, kogo z kim? Może spróbuj, zamiast próbować być tajemniczo-sugerująco-intrygująca (bo nie wychodzi), zadać jakieś pełnoprawne, znaczące cokolwiek pytanie.

Istnieje możliwość, że chodzi Ci o użycie w jednym zdaniu osób aseksualnych i udawania braku seksualności na siłę. Niestety, też nie wiem, czego chcesz się czepić, bo siła logiki wskazuje na to, że osoby aseksualne (zauważ, że napisałam, że ich rozumiem, żadnych konotacji pejoratywnych) to jedna grupa, tacy się urodzili i "nic pan z tym nie zrobisz", ich brak seksualności jest ich cechą stałą. Osoba próbująca w imię jakichś dzikich, pokręconych zasad udawać, że jest aseksualna - cóż, udaje. Czyli oszukuje, również samą siebie. I to jest kompletnie osobna grupa. Prawda, takie przemijające epizody, wynikające z jakiejś traumy są wytłumaczalne, ale..!! To są epizody wpisujące się w definicję zaburzenia, czyli potocznie: objaw jakiejś choroby. Dziękuję bardzo.

Do zobaczenia po zastanowieniu przed pisaniem.
Pozdrawiam.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
sacrool (353 punktów)
>Wytłumaczmy sobie parę rzeczy:
>(...) to jest moja prywatna opinia(...)
Rzeczywiście.

>- po drugie: (słuchajcie uważnie, bo nie chce mi się potem powtarzać) absolutnie nie życzę sobie edycji moich wypowiedzi w cytowaniu, a usunięcie emota nią jest.

Po "po pierwsze"- wystąpiło u mnie zdziwione rozbawienie, "po drugie"- to już prawdziwy humor-satyra.

>Istnieje możliwość, że chodzi Ci o użycie w jednym zdaniu osób aseksualnych i udawania braku seksualności na siłę.
Niestety. Moim celem było dostarczenie Tobie, jak i Twojemu rozmówcy, materiału do przemyślenia,związanego bezpośrednio ze słowami,jakimi się posłużyłaś.
Nie chciałam tłumaczyć jak krowie na miedzy, lecz dostarczyć bodźca do refleksji. Nonsensownie 'uwidziałaś' w tym atak i krytykę- Twoja sprawa. Krowie na miedzy tłumaczyć nie będę, szczególnie biorąc pod uwagę postawę, jaką zaprezentowałaś.

Walczę z wiatrakami.
02-11-2009 15:19 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>- po drugie: (słuchajcie uważnie, bo nie chce mi się potem powtarzać) absolutnie nie życzę sobie edycji moich wypowiedzi w cytowaniu, a usunięcie emota nią jest.
>Po "po pierwsze"- wystąpiło u mnie zdziwione rozbawienie, "po drugie"- to już prawdziwy humor-satyra.

Po trzecie, netykieta leży i kwiczy, prawda?

>Niestety. Moim celem było dostarczenie Tobie, jak i Twojemu rozmówcy, materiału do przemyślenia,związanego bezpośrednio ze słowami,jakimi się posłużyłaś.

Naprawdę? Czekaj, czekaj...
Chcesz mi powiedzieć, że cytat, który - szczerze mówiąc - odebrałam jako obrzydliwe, ograniczone podejście do kobiet, ma mi dać do myślenia? Jak? Że na świecie nadal są ludzie, dla których przyjemne rzeczy w życiu kobiety kończą się, kiedy przestaje ona być atrakcyjna dla mężczyzn? Że kobieta 30+, z dzieckiem, jest nieatrakcyjna, nic dobrego jej nie czeka, a do tego z definicji jest gruba, złośliwa i tylko czeka, żeby pomolestować swoją synową in spe? Że mocno wyzwolone Szwedki są be? Chyba żartujesz!

>Nie chciałam tłumaczyć jak krowie na miedzy, lecz dostarczyć bodźca do refleksji. Nonsensownie 'uwidziałaś' w tym atak i krytykę- Twoja sprawa. Krowie na miedzy tłumaczyć nie będę, szczególnie biorąc pod uwagę postawę, jaką zaprezentowałaś.

Po pierwsze: daruj sobie. Ja jestem odporna na tego typu żałosne odzywki. Za stara jestem na te numery, niestety.
Po drugie: Jeśli ktoś chce rozmawiać, rozmawia. Jeśli podrzuca cytaty i uparcie odmawia podania celu ich podrzucania, tłumaczy to pokrętnie, najprawdopodobniej nie ma nic na myśli, po prostu chce się poczepiać bez sensu. Złóż to na karb lat użerania się z trollami. Zawiało mi trollim futrem.

Ponadto stwierdzenie, że albo ma się jedno albo drugie, w założeniu, że mamy tylko te dwa przykłady kobiet z cytatu, tworzy dla mnie sytuację lekkiego konfliktu. Bo nie zgodzę się ani na postawienie - za przeproszeniem - głupich gęsi mających się przeistoczyć w głupie kury jako ideału kobiety, ani na obrzydzenie komuś jakiejś niewinnej kobitki, która chciała się poopalać nago, a obserwatorowi włączyła się fobia i "mały obserwatorek" naraz (swoją drogą bezczelne - gapić się na nagą kobietę i mieć pretensje, że jest naga!)

Wracając do głównego problemu - miałaś jakiś konkretny pomysł z tym "bodźcem"? Bo mnie umyka, niestety, możliwość wywiedzenia czegoś z tego cytatu w świetle tego, co powiedziałam.

I najważniejsze. Nie jesteś tu nauczycielką od dostarczania "bodźców" i czekania na grzeczną odpowiedź, tylko uczestnikiem dyskusji. Rzuciłaś cytatem, nikt oprócz mnie się nim za bardzo nie zainteresował, ale dostałaś pytania. Udziel się. Powiedz coś. W temacie.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
17-10-2009 16:15 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Szukałam w Google tej Katarzyny Morga i nic nie znalazłam. Jakaś efemeryda. Choć styl i słownictwo coś mi przypomina. W każdym razie jej poglądy są co najmniej dziwne.
17-10-2009 22:56 
 Ocena 6 na 6
Myflowers (2721 punktów)
>Szukałam w Google tej Katarzyny Morga i nic nie znalazłam. Jakaś efemeryda. Choć styl i słownictwo coś mi przypomina. W każdym razie jej poglądy są co najmniej dziwne.

Pewnie to ksywka posłanki Sobeckiej - ostatnio celebrytką została przeca, śpiewając przepięknie dla Radia Maryja i ojca zwanego Rydzykiem.Ta to ma dopiero obsesje i marzy jej się czador- nikt by nie dojrzał co się pod nim kryje i jakieś ziarno może się przez pomyłkę trafiło, jak tej ślepej kurze? Bo to wiecie - co się komu nocą śni


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
17-10-2009 17:16 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Jak ja kocham tę seksualną obsesję wierzących. Czy to muzułmanów, czy chrześcijan.

Jak kochasz to pogadajmy

>Kobieta godna szacunku, to kobieta "czysta".

Zdecydowanie wolę, prosto z wody. To nie kwestia szacunku, raczej doznań zmysłowych.

>Może być mądra i dobra, może odnosić się do wszystkich wokół z szacunkiem i zrozumieniem, może poświęcić się pomaganiu innym. Nic to! To nieważne.

Nieprawda, bardzo ważne. Czym jestem starszy, tym bardziej zwracam uwagę na urodę kobiecej duchowości, mniej na opakowanie. Z higieny jednak nie zrezygnuję.

>Ważne jest to, że mogą ją oglądać (a może nawet, o zgrozo, dotykać) mężczyźni (a dokładniej, mogą to robić bez pozwolenia religijnej organizacji). To chore sprowadzenie wartości człowieka do jednej tylko sfery (wcale nie najważniejszej) jest wyrazem pogardy wobec kobiet (zwłaszcza wobec nich, choć nie tylko).

Dotykanie kobiety nie jest wyrazem pogardy, lecz czułości, często miłości. Nie potrzebuje na to niczyjej zgody, oprócz od niej samej. I nie jest to chore, ale piękne właśnie.

>Szkoda, że takie obrzydliwe poglądy lansują również kobiety.

Traktuj mnie z humorem, proszę

Twój oddany seksista, nieco wierzący.

17-10-2009 19:54 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Ważne jest to, że mogą ją oglądać (a może nawet, o zgrozo, dotykać) mężczyźni (a dokładniej, mogą to robić bez pozwolenia religijnej organizacji). To chore sprowadzenie wartości człowieka do jednej tylko sfery (wcale nie najważniejszej) jest wyrazem pogardy wobec kobiet (zwłaszcza wobec nich, choć nie tylko).
>Dotykanie kobiety nie jest wyrazem pogardy, lecz czułości, często miłości. Nie potrzebuje na to niczyjej zgody, oprócz od niej samej. I nie jest to chore, ale piękne właśnie.

W takim razie dlaczego jedni drugim, chcieliby tego zabronić (najchętniej w imię Boga)? Uważam, że zarówno islam, jak i chrześcijaństwo, przykładają zbytnią uwagę do tej sfery ludzkiej aktywności.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-10-2009 20:23 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>W takim razie dlaczego jedni drugim, chcieliby tego zabronić (najchętniej w imię Boga)?

Kto? Komu? Ja nikomu niczego nie zabraniam. Jedna z moich pierwszych rozmów, na jakimś forum dyskusyjnym, była na ten temat. Jak księżulo zaczął coś gadać na temat seksu małżeńskiego, doprowadziłem go do stanu wrzenia, obluzgał mnie, dostał dwa ostrzeżenia, obraził się i poszedł sobie. Czekam na następnego. Ja ich nauczę szacunku, do pogodnej i radosnej miłości, jakem Perseusz.

17-10-2009 20:54 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>W takim razie dlaczego jedni drugim, chcieliby tego zabronić (najchętniej w imię Boga)?
>Kto? Komu? Ja nikomu niczego nie zabraniam. Jedna z moich pierwszych rozmów, na jakimś forum dyskusyjnym, była na ten temat. Jak księżulo zaczął coś gadać na temat seksu małżeńskiego, doprowadziłem go do stanu wrzenia, obluzgał mnie, dostał dwa ostrzeżenia, obraził się i poszedł sobie. Czekam na następnego. Ja ich nauczę szacunku, do pogodnej i radosnej miłości, jakem Perseusz.

Może powinieneś zostać szkoleniowcem księży?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
.
>Może powinieneś zostać szkoleniowcem księży?

No, nie wiem. Ten sobie poszedł. Nie wiem, czy coś do niego dotarło.
rexus (2343 punktów)
Dokładnie, tak.
Kobieta w świecie islamskim to taka lepsza koza.
I każde dziecko wie że kozy mają swoje zwyczaje, prawa, przywileje.
17-10-2009 17:53
 Ocena 12 na 12
Kowalska (14008 punktów)


   Też chcę takie prawo jazdy
EternalQuest (97 punktów)
Artykuł traktuję w kategoriach kabaretowych
A czy ktoś pomyślał, że autorka może być po prostu dowcipna i ten artykuł jest tego wyrazem?
17-10-2009 19:28 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>Artykuł traktuję w kategoriach kabaretowych
>A czy ktoś pomyślał, że autorka może być po prostu dowcipna i ten artykuł jest tego wyrazem?

Obawiam się, że niekoniecznie. Miałam okazję rozmawiać z kobietami o takich poglądach. Nie żartowały.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-10-2009 19:46 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Miałam okazję rozmawiać z kobietami o takich poglądach. Nie żartowały.
Są też takie www.naszdz(*)at=20090929&typ=po&id=po61.txt
One też nie żartują...
17-10-2009 20:05 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>>Miałam okazję rozmawiać z kobietami o takich poglądach. Nie żartowały.
>Są też takie www.naszdz(*)at=20090929&typ=po&id=po61.txt
>One też nie żartują...

Może niedługo w sklepie z bielizną odmówią komuś zakupu bikini?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-10-2009 20:36 
 Ocena 5 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Może niedługo w sklepie z bielizną odmówią komuś zakupu bikini?

O! To jest pomysł! Młodym, ładnym dziewczynom nie sprzedawać. Niech się opalają bez.

Pozdrawiam, stary Sylen.
18-10-2009 04:08 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Może niedługo w sklepie z bielizną odmówią komuś zakupu bikini?
>O! To jest pomysł! Młodym, ładnym dziewczynom nie sprzedawać. Niech się opalają bez.
>Pozdrawiam, stary Sylen.

Popieram!

A tym wyjątkowo odstraszającym sprzedawać.. hem.. namioty?


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>Może niedługo w sklepie z bielizną odmówią komuś zakupu bikini?
>>O! To jest pomysł! Młodym, ładnym dziewczynom nie sprzedawać. Niech się opalają bez.
>>Pozdrawiam, stary Sylen.
>Popieram!
>A tym wyjątkowo odstraszającym sprzedawać.. hem.. namioty?

Dla odstraszających, jej skromny ubiór jest wyrazem uniwersalnej więzi sióstr, automatycznie wyzwala kobietę, wymusza na mężczyznach szanowanie jej za umysł, nie zaś za ciało.

Dżibab, coś takiego:


Niech się w tym opalają.
20-10-2009 10:09 
 Ocena 3 na 5
jkl; (5859 punktów)
>Niech się w tym opalają.
Opalają się w burkini...
20-10-2009 10:23 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Opalają się w burkini...
Może to brzmi dla nas zabawnie, ale to święta prawda. Pływają w takich strojach w basenach. Oczywiście w wyznaczonych godzinach, gdy mężczyznom wstęp wzbroniony... I daję Wam słowo - to może i dobrze, że mężczyznom wstęp wzbroniony. Wychodzące z wody kobiety w takich strojach to czysta pornografia. Nie żartuję. Jedna w drugą wygląda jak Miss Mokrego Podkoszulka. Nawet te z nadwagą... Zwykły kostium bikini jest przy tej mokrej szacie po prostu aseksualny.
20-10-2009 10:58 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Może to brzmi dla nas zabawnie, ale to święta prawda.
Najzabawniejsze to "freedom" na plakacie.
27-10-2009 00:03 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Opalają się w burkini...
faso? Kawał drogi mają biedactwa...
erykah (62 punktów)
Każdy ma prawo nosić na sobie to co chce. Denerwują mnie głupie komentarze przechodniów, gdy mam na głowie chustę. Zaraz nazywają mnie muzułmanką albo klaunem. Nie można w tym kraju być oryginalnym????
27-10-2009 09:39 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>Każdy ma prawo nosić na sobie to co chce.
Są takie miejsca na Ziemi, gdzie zdecydowanie każdy takiego prawa nie ma.

>Denerwują mnie głupie komentarze przechodniów, gdy mam na głowie chustę. Zaraz nazywają mnie muzułmanką albo klaunem. Nie można w tym kraju być oryginalnym????
Och, bo społeczeństwo to prości ludzie.
Jak widzą kogoś kto wygląda jak muzułmanka, to myślą, że to muzułmanka, a nie ktoś kto tylko tak wygląda by być oryginalnym...
27-10-2009 11:56 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Każdy ma prawo nosić na sobie to co chce. Denerwują mnie głupie komentarze przechodniów, gdy mam na głowie chustę. Zaraz nazywają mnie muzułmanką albo klaunem. Nie można w tym kraju być oryginalnym????
Doprawdy, skarbie? Każdy ma prawo nosić to, co chce? Powiedz to Arabce, która chce nosić minispódniczkę...
18-10-2009 16:20 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Miałam okazję rozmawiać z kobietami o takich poglądach. Nie żartowały.
>Są też takie www.naszdz(*)at=20090929&typ=po&id=po61.txt
>One też nie żartują...

Przeczytałam.
Makabryczne. Zastanawiam się czy w obliczu ustawy nakładającej na aptekę obowiązek rozprowadzania wszystkich leków dopuszczonych do obrotu w Polsce, takie postępowanie nie może pociągnąć za sobą odebrania aptece koncesji.
erykah (62 punktów)
Trochę śmieszą mnie wszystkie wypowiedzi powyżej. Jak Europejczycy mogą komentować i krytykować muzułmańską kulturę, skoro mają o niej nikłe pojęcie? Właściwie mało kto ją rozumie i dostatecznie zna, przecież wychowujemy się i żyjemy w Europie, jesteśmy przyzwyczajeni do nagości, nie myjemy się. Słysząc hasło:,,muzułmanin" najczęściej wyobrażamy sobie stereotypowego ekstremistę rodem z Mekki, najgorszego potwora z ręcznikiem na głowie i karabinem maszynowym w brudnej ręce. Muzułmanina zawsze ZAWSZE sprowadza się do jednej JEDYNEJ postaci. Większość osób, które się wypowiedziały, nie zdaje sobie sprawy jak wygodnie żyją muzułmańskie kobiety. Jest XXI wiek. Mogą pracować, uczyć się, nie martwią się o to, czy starczy im na chleb, zarobione pieniądze wydają na siebie. Nie każda żona pyta się męża, czy może wyjść z domu, nie w każdym muzułmańskim kraju zabrania się prowadzić samochodu kobiecie, nie zabrania się jej pracować, malować się. Są różni muzułmanie. Niektórzy mniej lub bardziej religijni. Jedni potrafią mnie szarpać czy popychać, drudzy dzielą się ze mną jedzeniem, uczą mnie arabskiego, żartują. Muszę niektórych zszokować, mówiąc, że kobiet nie przymusza się do zasłaniania ciała czy włosów. Zważam, że trudno jest zrozumieć inną kulturę, ale nie mogę znieść tej ciągłej krytyki, nazywania muzułmanów terrorystami! Nie można idealizować zarówno europejskiej, jak i muzułmańskiej kultury.
26-10-2009 22:24 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
Nie zauważyłam, by ktoś w tym wątku nieustannie nazywał kogokolwiek terrorystą.

Co do reszty- taka jesteś pewna swoich twierdzeń? I nikt tych szczęśliwych kobiet do niczego nie przymusza? To pewnie te artykuły linkowane na Racjonaliście co jakiś czas, np. o karze chłosty za noszenie spodni, spożywanie piwa czy publiczne nieprawomyślne wypowiedzi to tylko wroga propaganda?
Nikt nie twierdzi, że wszystkie kobiety są do czegoś zmuszane, ale prawa tylko dla niektórych jakoś mnie nie satysfakcjonują.

W Persji np. do czasu rewolucji islamskiej większość, zdaje się, niczego na głowie nie nosiła Bo to wcale nie jest perski zwyczaj Myślisz, że tak nagle im się spodobało?
26-10-2009 22:52 
 Ocena 1 na 3
erykah (62 punktów)
Uwielbiam to. Uogólnianie przez duże U. Dodajmy jeszcze do tego niewiedzę. Fantastyczne połączenie-mamy z tego uprzedzenia i rasizm.
26-10-2009 23:01 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Uwielbiam to. Uogólnianie przez duże U. Dodajmy jeszcze do tego niewiedzę. Fantastyczne połączenie-mamy z tego uprzedzenia i rasizm.

   Najlepiej zacznij od strony 79.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-10-2009 11:11 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Uwielbiam to. Uogólnianie przez duże U. Dodajmy jeszcze do tego niewiedzę. Fantastyczne połączenie-mamy z tego uprzedzenia i rasizm.

Niewiedzę na tym portalu wypada komuś udowodnić, nowa koleżanko, najlepiej argumentami, nie egzaltowanymi westchnieniami A rasizm? Pierwsze słyszę o "rasie" muzułmańskiej

Uogólnieniami na razie ty szafujesz. Nikt nie mówi, że muzułmanie to ZUOOO w stanie czystym, ale bądź łaskawa nie rozpowszechniać twierdzeń, jakoby regulacje zaprowadzane w krajach uważanych za muzułmańskie były dla tamtejszych kobiet czystą radością. Ewentualnie uargumentuj swoje twierdzenia, bo samo twoje uwielbienie bądź jego brak "ni mnie grzębi, ni zieje", jak to określiła pewna powieściopisarka humorystyczna.
28-10-2009 20:59 
 Ocena 2 na 2
sacrool (353 punktów)
lilac, nie oburzaj się zbyt pochopnie.
Erykah zwróciła uwagę, że są inne strony medalu (ciekawa jestem, skąd czerpie swoje informacje? Erykah?). I bardzo dobrze, że to zrobiła. Obserwuję w Waszych wypowiedziach pewną dogmatyczność jednego punktu widzenia. Może słusznego, może nie- nie wiem, nigdy nie miałam okazji żyć w krajach arabskich, jak przypuszczalnie większość z Was.
A teraz wyobraź(cie) sobie budowanie wizerunku Polski na podstawie wiadomości płynących z programów typu "Uwaga", czy też innych informacyjnych, które (co w niedzielę jest pewną "normą") czasem bardziej niż informacje przypominają kronikę kryminalną. Eh, ten zapijaczony, gangsterski dziki zachód, gdzie ciągle gwałcą, kradną i strzelają...a czasem jakaś gwiazdka cycki odsłoni w tv... - można by skonkludować.
Oczywiście- wszelkiej maści środki przekazu biją sukcesywnie i co jakiś czas na alarm w związku z pogwałceniem praw człowieka wobec sposobu traktowania kobiet arabskich. Nie twierdzę, że bezzasadnie. Aczkolwiek nie jest to, jak mniemam, pełny obraz tamtejszej rzeczywistości.
I rzeczywiście- europejczycy wiele spraw mierzą swoją europejską miarą, która skądinąd nie jest wolna od wypaczeń, a na pewno nie jest jedynie słuszną.

Walczę z wiatrakami.
29-10-2009 18:49 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Erykah zwróciła uwagę, że są inne strony medalu

A ktoś twierdzi, że jest tylko jedna?

>I bardzo dobrze, że to zrobiła. Obserwuję w Waszych wypowiedziach pewną dogmatyczność jednego punktu widzenia. Może słusznego, może nie- nie wiem, nigdy nie miałam okazji żyć w krajach arabskich, jak przypuszczalnie większość z Was.

Z wypowiedzi wynika, że niektóre osoby taką okazję miały. A poza tym- czyżby zjawiska trzeba było doświadczyć osobiście, by być go świadomym?

>A teraz wyobraź(cie) sobie budowanie wizerunku Polski na podstawie wiadomości płynących z programów typu "Uwaga", czy też innych informacyjnych, które (co w niedzielę jest pewną "normą") czasem bardziej niż informacje przypominają kronikę kryminalną.

Wiem, że BBC czy depesze PAP to nie są źródła idealne Ale też nie mówimy o popłuczynach z sensacyjnych pisemek, tylko o zjawiskach istniejących realnie, także w kodeksach prawnych poszczególnych krajów.

>Oczywiście- wszelkiej maści środki przekazu biją sukcesywnie i co jakiś czas na alarm w związku z pogwałceniem praw człowieka wobec sposobu traktowania kobiet arabskich. Nie twierdzę, że bezzasadnie. Aczkolwiek nie jest to, jak mniemam, pełny obraz tamtejszej rzeczywistości.

Po pierwsze już kilka osób tłumaczyło naszej nowej koleżance, że jesteśmy generalnie świadomi tego, że zarówno kraje muzułmańskie są różne, jak i muzułmanie są różni. Wystarczy poczytać odpowiedzi udzielone erykah. Po drugie, kto twierdzi, że jest to pełen obraz? Jest to jeden z elementów obrazu, ale udawać, że go nie ma też nie jest chyba rozsądne, prawda?

>I rzeczywiście- europejczycy wiele spraw mierzą swoją europejską miarą, która skądinąd nie jest wolna od wypaczeń, a na pewno nie jest jedynie słuszną.

No dobra- załóżmy, że wolność, prawo do samostanowienia o sobie czy prawo do nietykalności fizycznej to tylko takie fetysze kultury europejskiej
Czy ktoś chce tym nieszczęsnym kobietom zrywać chusty z głów? Przemocą odziewać w spodnie? Zmuszać do spożywania alkoholu w miejscu publicznym? Po prostu śmiejemy się z pewnych rzeczy- jak z wielu innych, które nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia, a niektóre zjawiska uważamy za niewłaściwe i oburzające, ale- UWAGA- część mieszkanek tamtych rejonów też te zjawiska za oburzające uważa i o prawa dla nich warto się upominać, bo może one wcale- wbrew temu, co twierdzi erykah- nie znajdują przyjemności w publicznej chłoście czy zdzieraniu staników.

Czy do każdej krytycznej wypowiedzi względem rozmaitych zjawisk należy dołączać dopisek, że jest się świadomym tego, że nie jest to jedyne w życiu zajęcie i główna rozrywka wszystkich muzułmanów świata tego? Czy jeśli ktoś wyrazi swój niesmak dla wykonania w Iranie egzekucji na parze homoseksualistów, musi koniecznie załączać notkę informującą, że wie, że nie zawsze i nie wszędzie muzułmanie gejów wieszają? Czy to nie absurdalne?
29-10-2009 19:51 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
>No dobra- załóżmy, że wolność, prawo do samostanowienia o sobie czy prawo do nietykalności fizycznej to tylko takie fetysze kultury europejskiej
>Czy ktoś chce tym nieszczęsnym kobietom zrywać chusty z głów? Przemocą odziewać w spodnie? Zmuszać do spożywania alkoholu w miejscu publicznym? Po prostu śmiejemy się z pewnych rzeczy-

W celu powiększenia tej wolności, prawa do samostanowienia, nietykalności osobistej jesteśmy niestety, "zmuszani przez nich", do bombardowania ich nędznych wiosek, zabijania ich przywódców, wyśmiewania ich religii...
A niewdzięczne dzikusy nadal nie chcą żyć po naszemu.
Na szczęście możemy zwiększyć kontyngenty.

Łukaszewicz.
29-10-2009 20:59 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>A niewdzięczne dzikusy nadal nie chcą żyć po naszemu.
>Na szczęście możemy zwiększyć kontyngenty.
   
   Więc błogosławieństwa neciane nie są naszym ostatnim słowem.
29-10-2009 21:47 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>wyśmiewania ich religii...

A nie, przepraszam. Śmiejmy się tylko z katolików i ich przesądów, wszak inne religie immunitet mają ze względu na... A nie wiem w sumie ze względu na co. Ale na pewno są jakieś względy, które czynią obśmiewanie relikwii jakiegoś błogosławionego obywatela z Krakowa właściwym, ale nie pozwalają drwić z pomysłów innych religii.

>A niewdzięczne dzikusy nadal nie chcą żyć po naszemu.

Nie, racja, niech sobie wieszają kogo chcą.

Ale rodzimym religiantom też dajmy "żyć po swojemu" i wymuszać swoje obyczaje religijne na wszystkich w okolicy- nie krzywmy się na akademie szkolne ku czci, chrzty niemowląt, dzwony o świcie, zakaz handlu w niedzielę i zakaz antykoncepcji- taka kultura, takie ich prawo oczekiwać od ateistów, że się "podporządkują większości". Mniej hipokryzji poproszę.

A już twierdzenie, że bombardowanie czyichkolwiek wiosek odbywa się w imię obrony "praw człowieka" to absurd wysokiej klasy...
30-10-2009 08:56 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
>>wyśmiewania ich religii...
>A nie, przepraszam...

Powinienem napisać "ich kultury" bo o tym myślałem.

>Nie, racja, niech sobie wieszają kogo chcą.

Jak wieszają nasi sojusznicy to jakoś bardzo nie protestujemy.

> Mniej hipokryzji poproszę.

Właśnie hipokryzję Europejczyków chciałem pokazać ale widocznie nie udało mi się wyrazić dostatecznie jasno.

>A już twierdzenie, że bombardowanie czyichkolwiek wiosek odbywa się w imię obrony "praw człowieka" to absurd wysokiej klasy...

Jest to podstawowy argument "naszych polityków"kiedy chcą gdzieś wysłać bombowce.
Przecierz nie powiedzą, że chodzi o naftę

Pozdrawiam Łukaszewicz.
26-10-2009 23:10 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Nie można idealizować zarówno europejskiej, jak i muzułmańskiej kultury.
   Duży plus.
27-10-2009 11:53 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>>Nie można idealizować zarówno europejskiej, jak i muzułmańskiej kultury.
>   Duży plus.
Chociaż cały czas pisze "my"? MY nazywamy muzułmanów terrorystami, MY się nie myjemy, MY nie znamy islamu... Ciekawe, kto to są ci ONI, bo nie ja...
I Ty też nie, prawda?
27-10-2009 12:27 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>> Nie można idealizować zarówno europejskiej, jak i muzułmańskiej kultury.
>>   Duży plus.
> Chociaż cały czas pisze "my"? MY nazywamy muzułmanów terrorystami, MY się nie myjemy, MY nie znamy islamu... Ciekawe, kto to są ci ONI, bo nie ja...
>I Ty też nie, prawda?
   Prawda.
   Szkoda tylko, że nie zauważyłaś tekstu, który zacytowałem.

   Nie dostrzegasz również przeginania userów (z akcentem na płeć piękną) w automatycznym, czyli po prostu śmiesznym porównywaniu sytuacji kobiet w innych kulturach przez pryzmat swojej kultury, praw, tradycji oraz nawyków i mentalności.
   Taki automatyzm jest dla mnie bardziej kabaretowy, niż artykuł tytułowy wątku.

   Przecież kobity z Pszczyny i Radomia najlepiej wiedzą, co jest potrzebne do szczęścia innym kobitom na całym świecie z Nową Gwineą włącznie.

   No i kąpać się nie w bikini, toć przecie wstyd na całą wiesię...
.
27-10-2009 12:47 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>   Szkoda tylko, że nie zauważyłaś tekstu, który zacytowałem.
Widziałam. Truizm.
>   Nie dostrzegasz również przeginania userów (z akcentem na płeć piękną) w automatycznym, czyli po prostu śmiesznym porównywaniu sytuacji kobiet w innych kulturach przez pryzmat swojej kultury, praw, tradycji oraz nawyków i mentalności.
Prawa człowieka wszędzie są takie same. Chyba, że się mylę.
27-10-2009 13:22 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Szkoda tylko, że nie zauważyłaś tekstu, który zacytowałem.
>Widziałam. Truizm.
   Aha, to dlatego uczepiłaś się pisania "my"?
   Mnie ten truizm właśnie ładnie wybrzmiał na tle Waszego wybrzydzania na kulturę muzułmańską ze szczególną wzgardą do braku mini i bikini.

>Prawa człowieka wszędzie są takie same.
   Bo ONZet tak sobie uchwalił?
   No i prawo, to nie jest obowiązek zachowywania się tak, jak Ty sobie to wyobrażasz.    No i każdy kraj ma swoje prawa.
   Możesz złożyć skargę do ETPC w Strasburgu na zakaz noszenia mini w Arabii Saudyjskiej.
   A jednocześnie na zakaz opalania się nago w Polsce.
27-10-2009 15:18 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>   Mnie ten truizm właśnie ładnie wybrzmiał na tle Waszego wybrzydzania na kulturę muzułmańską ze szczególną wzgardą do braku mini i bikini.

Brak staników, mini i bikini by mnie nie oburzał- jak ktoś nie chce, niech nie nosi- nie podoba mi się ich zakaz (pod rygorem kary cielesnej) wprowadzany przez stada okołoreligijnych oszołomów. Na naszym podwórku pewien poseł poprzednio rządzącej ekipy też chyba gwoli przyzwoitości i celem zapobieżenia zgorszeniu publicznemu postulował zakaz pokazywania dekoltów i kolan w pobliżu dróg publicznych. Czy wzgarda i niesmak względem tegoż nie będą razić naszej nowej forumowiczki? Niektórzy wykazują zaskakująco daleko idącą tolerancję wobec rozmaitych absurdów, pod warunkiem, że absurdy nie są katolickie.

>   A jednocześnie na zakaz opalania się nago w Polsce.

A też durny. Możemy się pośmiać
27-10-2009 17:49 
 Ocena-4 na 10
erykah (62 punktów)
A ty skarbie myślisz, że jak rozetrzesz swój kał kawałkiem papieru to on zniknie? Musisz (nie tylko ty) przyjąć do wiadomości, że Arabia Saudyjska czy Afganistan to nie jedyne muzułmańskie kraje. Czy ja bronię muzułmanów? Po prostu nie lubię jak ktoś gada pierdoły.
27-10-2009 18:07 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>A ty skarbie myślisz, że jak rozetrzesz swój kał kawałkiem papieru to on zniknie? Musisz (nie tylko ty) przyjąć do wiadomości, że Arabia Saudyjska czy Afganistan to nie jedyne muzułmańskie kraje. Czy ja bronię muzułmanów? Po prostu nie lubię jak ktoś gada pierdoły.

No to właśnie, koleżanko, zeszłaś poniżej pewnego poziomu dyskusji, który jest uważany IMHO za kulturalny na tym forum.

Za to i za głupie gadanie, którego jak dotąd nie poparłaś żadnymi argumentami- minus.

Acha- za "kulturę wypowiedzi"- zgłoszenie do moderacji.
27-10-2009 21:04 
 Ocena 14 na 14
awitu (7627 punktów)
>A ty skarbie myślisz, że jak rozetrzesz swój kał kawałkiem papieru to on zniknie? Musisz (nie tylko ty) przyjąć do wiadomości, że Arabia Saudyjska czy Afganistan to nie jedyne muzułmańskie kraje. Czy ja bronię muzułmanów? Po prostu nie lubię jak ktoś gada pierdoły.

Ja także nie lubię gadania głupot.
Dlatego zapytam się inaczej, skoro malujesz niemal sielankowy obraz islamu, powiedz jakie kraje odwiedziłaś, gdzie dokładnie byłaś. Taki obraz jaki przedstawiasz to owszem widziałam w Bahrajnie, zachodniej Turcji, ale wystarczy zawitać w mniej zurbanizowane obszary np Syrii, Iranu, Turkmenistanu itd i ten bajkowy urok bliskiego wschodu znika. Zaczyna się bieda, zaczyna się ścisłe podporządkowanie kobiet, szariat a nawet klitoridektomia.

Islam to nie monolit, masz tu Maroko gdzie ludzie ubierają się generalnie na modę zachodnią, Liban, Turcję gdzie kobiety nie zakrywają włosów, Mauretanię gdzie nosi się luźne afrykańskie szaty, czy Afganistan z obowiązkowymi burkami i czadorem w Iranie i Arabii Saudyjskiej. Jako że jestem osobą, którą cywilizacja islamu pociąga, spędziłam kilka lat na jej poznawanie, na tym forum nie raz zabierałam głos gdy ktoś pisał "islam to terroryzm", to powiem Ci że trafiłaś kulą w płot.

Problem praw kobiet w islamie istnieje, i istnieje w każdym z muzułmańskich krajów nawet kraju, w którym kobieta została premierem, istnieje nawet wśród emigrantów którzy mieszkają w Europie, a więc teoretycznie korzystają z prawnych gwarancji swoich wolności. Gdyby nie było problemu wynikającego np z takich ustępów Koranu jak poniżej czy z nakazów szariatu, nie powstawałyby ruchy emancypacji kobiet w krajach islamskich.

Cytat:
"Żony powinny być posłuszne, zachowywać tajemnice mężów swoich, gdyż pod ich straż niebo je oddało; mężowie doznający ich nieposłuszeństwa, mogą je karać, zostawić w osobnych lożach, a nawet bić je; uległość niewiast powinna dla nich być ochroną od złego z niemi obchodzenia się." (4:34)


A przecież z pojęciem nisaiyya (feminizm) mamy do czynienia już od lat 20 ubiegłego wieku. Ten problem jest bardzo głęboki wystarczy wspomnieć, że ma on wiele postaci w zależności od natężenia problemu. Dlatego mamy zarówno feminizm muzułmański (czyli ten głoszony przez muzułmanki), feminizm islamski (głoszony przez kobiety, które walczą o prawa kobiet i odwołują się do islamu), a po drugiej stronie islamistki (członkinie ruchów islamistycznych), które pokazują właśnie taki cudowny świat jak w omawianym artykule, twierdząc że islam jest rajem dla kobiet, a burka ochroną noszoną z własnej woli.

Gdyby nie było problemu i gdyby muzułmanki nie chciały pomocy i nie marzyłyby o zmianie, nie powstawałyby takie książki jak np biografia Ayaan Hirsi Ali. Nie powstawałyby takie organizacje jak malezyjskie stowarzyszenie Sisters in Islam, walczące z seksistowskimi aktami przemocy popełnianymi w imię religii, czasopisma jak irański "Zanan" (Kobiety), nie byłyby organizowane konferencje poświęcone muzułmańskiemu feminizmowi jak ta zorganizowana przez Junta Islamica Catalana.

Problem jest o tyle donioślejszy że wszystkie te organizacje, czasopisma, stowarzyszenia tworzone są przez kobiety wykształcone, czyli te, które i tak miały szczęście, że mogły się kształcić i działać publicznie, głosu tych kobiet, które tyle szczęścia nie miały i całe życie chodzą w czadorze pod baczną asystą męża usłyszeć nie mamy szans, bo nikt na rozmowę z nimi nie pozwoli.

Cywilizacja islamska jest piękna barwna i cudowna, tak samo jak chrześcijańska, ale tak samo jak ona posiada swoje czarne karty, a sprawa praw kobiet jest jedną z najczarniejszych. Dlatego wybrałaś złe miejsce i zły temat do obrony islamu. Na dodatek zrobiłaś to w żenujący sposób. Jeśli tak chcesz promować relatywizm cywilizacyjny to odpuść bo robisz więcej szkody niż pożytku.


"Colorless green ideas sleep furiously"
27-10-2009 21:33 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Cywilizacja islamska jest piękna barwna i cudowna, tak samo jak chrześcijańska, ale tak samo jak ona posiada swoje czarne karty, a sprawa praw kobiet jest jedną z najczarniejszych. Dlatego wybrałaś złe miejsce i zły temat do obrony islamu. Na dodatek zrobiłaś to w żenujący sposób. Jeśli tak chcesz promować relatywizm cywilizacyjny to odpuść bo robisz więcej szkody niż pożytku.

Jak wiedziałaby, komu podskakuje, to by nie podskakiwała
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>A ty skarbie myślisz, że jak rozetrzesz swój kał kawałkiem papieru to on zniknie? Musisz (nie tylko ty) przyjąć do wiadomości, że Arabia Saudyjska czy Afganistan to nie jedyne muzułmańskie kraje. Czy ja bronię muzułmanów? Po prostu nie lubię jak ktoś gada pierdoły.

Ups! erykah - sorry! Przez roztargnienie wcisnąłem Ci plusa przeznaczonego dla liliac. Dla Ciebie minus miał być. Ale co ma wisieć, nie utonie... .
27-10-2009 22:39 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>A ty skarbie myślisz, że jak rozetrzesz swój kał kawałkiem papieru to on zniknie?

   Czego niby ma dowodzić ten skatologiczny wtręt, połączony z protekcjonalnym poklepywaniem po ramieniu?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-10-2009 21:37 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>   Mnie ten truizm właśnie ładnie wybrzmiał na tle Waszego wybrzydzania na kulturę muzułmańską ze szczególną wzgardą do braku mini i bikini.
>Brak staników, mini i bikini by mnie nie oburzał-

Brak staników mnie czasami nie oburza, wręcz odwrotnie, ale bikini i mini musi być.

Pozdrawiam.
29-10-2009 08:16 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Brak staników, mini i bikini by mnie nie oburzał- jak ktoś nie chce, niech nie nosi- nie podoba mi się ich zakaz (pod rygorem kary cielesnej) wprowadzany przez stada okołoreligijnych oszołomów.
   W tym tekście dostrzegam wyraźne oburzenie nie tyle na sam zakaz, ale na to, że wprowadzony przez religiantów i pod rygorem kary cielesnej, tak ładnie zaakcentowanej nawiasem.
   Czytelnym się staje przekaz, że ten sam zakaz byłby dla Ciebie bardziej możliwy do zaakceptowania, a przynajmniej mniej bulwersujący, gdyby kara była inna lub ideologia mniej teistyczna.
   A kary cielesne są bardziej (chyba) umocowane w kulturach wschodu, niż dzisiejszego zachodu, choć zupełnie od niedawna stały się tak bardzo piętnowane, czego dajesz wyraz przesadnym, bo trochę "neofickim" jakby, nań reagowaniem.

>Czy wzgarda i niesmak względem tegoż nie będą razić naszej nowej forumowiczki?
   To zdanie jest dalszym ciągiem i skutkiem niezauważenia tego, na co ja zwróciłem uwagę. Otóż erykah podkreśla, że automatyczne paralele kultury muzułmańskiej wschodu z chrześcijaństwem zachodu są po prostu głupie, choć fakt, że przegina w drugą stronę tak, jak Wy, Zachodnie kobiety pisząc w tym wątku z wyczuwalną histerią, przeginacie w inną stronę.

>Niektórzy wykazują zaskakująco daleko idącą tolerancję wobec rozmaitych absurdów, pod warunkiem, że absurdy nie są katolickie.
   Możesz jaśniej?

>>   A jednocześnie na zakaz opalania się nago w Polsce.
>A też durny. Możemy się pośmiać
   Ano, możemy.
   Zacznę od wykazania wyższości (pomimo głupoty) zakazu opalania topless w Polsce nad brakiem tegoż na Borneo: otóż Polki mają jaśniejszą skórę i mogą się poparzyć dużo szybciej, niż Borneanka Zwyczajnie Ciemnoskóra. A poparzone piersi mogą mieć kiepskie konsekwencje np. przy karmieniu piersią jakiegoś polskiego niemowlaka.

   Więc jakiś element uwarunkowania geograficznego mi nagle wylazł, prócz ewidentnie chrześcijańskiej hipokryzji.
29-10-2009 23:48 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>   W tym tekście dostrzegam wyraźne oburzenie nie tyle na sam zakaz, ale na to, że wprowadzony przez religiantów

Nawet nie tyle o religianckość mi idzie- bo sama chusta na głowie de facto z islamu się wcale nie wywodzi, ile o absurdalność. Brak racjonalnych podstaw.

>   Czytelnym się staje przekaz, że ten sam zakaz byłby dla Ciebie bardziej możliwy do zaakceptowania, a przynajmniej mniej bulwersujący, gdyby kara była inna

Bo gradacja kar daje też pewną gradację oburzenia- mniejsze za np. upomnienie pisemne, większe za chłostę, jeszcze większe za szubienicę bądź ukamienowanie.

>   A kary cielesne są bardziej (chyba) umocowane w kulturach wschodu, niż dzisiejszego zachodu

Ale tylko dzisiejszego, bo jeszcze niedawno były tak samo umocowane.

>choć zupełnie od niedawna stały się tak bardzo piętnowane, czego dajesz wyraz przesadnym, bo trochę "neofickim" jakby, nań reagowaniem.

W rzeczy samej- niezrozumiały dla niektórych "fetysz" nietykalności cielesnej jest dla mnie dość istotny.

>>Niektórzy wykazują zaskakująco daleko idącą tolerancję wobec rozmaitych absurdów, pod warunkiem, że absurdy nie są katolickie.
>   Możesz jaśniej?

Spróbuję:

bzdura katolicka= straszna bzdura i dobry powód do obśmiania
bzdura muzułmańska/żydowska/etc= odmienność kulturowa wymagająca szacunku

>   Zacznę od wykazania wyższości (pomimo głupoty) zakazu opalania topless w Polsce nad brakiem tegoż na Borneo: otóż Polki mają jaśniejszą skórę i mogą się poparzyć dużo szybciej, niż Borneanka Zwyczajnie Ciemnoskóra.

No mogą. I co z tego? To powód żeby zakazywać? Na solarium też mogą. A nosy i ramiona to nawet dość często sobie oparzają. Zakażmy odsłaniania nosów! I wprowadźmy ustawowy nakaz stosowania kremów z filtrem. I ochotnicze brygady przeciwpoparzeniowe, które będą sprawdzać czy grubość warstwy kremu jest zgodna z ustawą!

>A poparzone piersi mogą mieć kiepskie konsekwencje np. przy karmieniu piersią jakiegoś polskiego niemowlaka.

Ale w jaki sposób?
Ale OK- w patriotycznej trosce o dobro lokalnych niemowlaków wprowadźmy zakaz dla posiadaczek tychże
30-10-2009 14:22 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Nawet nie tyle o religianckość mi idzie- bo sama chusta na głowie de facto z islamu się wcale nie wywodzi, ile o absurdalność. Brak racjonalnych podstaw.
   Może ich nie szukałaś? Może to ze względu na uwarunkowania klimatyczno-pustynne Półwyspu Arabskiego, gdzie notuje się początki islamu?

>Bo gradacja kar daje też pewną gradację oburzenia- mniejsze za np. upomnienie pisemne, większe za chłostę, jeszcze większe za szubienicę bądź ukamienowanie.
   Założyłaś okulary z klapami i nie potrafisz wyrwać się z kolein subiektywnego wartościowania.

   Cały czas piszesz o swojej gradacji, podczas gdy ja się czepiam właśnie przykładania Twoich wzorców do zupełnie innej kultury, zbudowanej w zupełnie innych realiach geograficzno bytowych przez zupełnie innych ludzi. To, co dla Kaszuba jest normalne dla Górala już normalne nie jest, choćby z racji stabilniejszego nad morzem klimatu, a Ty śmiesznie manipulujesz jeszcze egzotyczniejszymi paralelami.

   Eskimos dzieli rok na dwie części: w jednej połowie poluje i zbiera żarcie, póki jest jasno, by w drugiej używać życia i przyjemności, bo im ciemniej tym przyjemniej. Powiedz Eskimosowi, że ma na foki polować 8 godzin dziennie przez cały rok i przestrzegać wolnych sobót, bo tak nakazuje Rezolucja jakiego ONZetu.

   Może zacznie sam na Wielkanoc wieszać kły morsa na palmie, by do reszty zadowolić Twoje poczucie porządku światowego i gradację praw człowieka. Póki wegetarianie przeciw kłom nie zaprotestują.

   Aha, powiedz jeszcze Eskimosce, że kulturalniej jest chodzić na mrozie w sombrero, a Arabce w czasie burzy piaskowej lepiej posłuży parasol.

>>   A kary cielesne są bardziej (chyba) umocowane w kulturach wschodu, niż dzisiejszego zachodu
>Ale tylko dzisiejszego, bo jeszcze niedawno były tak samo umocowane.
   No więc u nich zostało jeszcze to dawniej, a Ty przykładasz swoje "dziś" do ichniego "dziś", co wcale dla nich dziśiem nie jest, bo może być dopiero jutrem.
   Ale nie musi - o tym niech zadecydują sami.

>W rzeczy samej- niezrozumiały dla niektórych "fetysz" nietykalności cielesnej jest dla mnie dość istotny.
   A dla mnie zrozumiały, choć mam podobne do Twoich priorytety w tym względzie - po prostu nie porównuję swoich priorytetów z priorytetami innych, bo one są po prostu INNE.

>Spróbuję:
>bzdura katolicka= straszna bzdura i dobry powód do obśmiania
>bzdura muzułmańska/żydowska/etc= odmienność kulturowa wymagająca szacunku
   Jasne, a miałaś jaśniej, to znaczy: jacy niektórzy?

>>   Polki mają jaśniejszą skórę i mogą się poparzyć dużo szybciej, niż Borneanka Zwyczajnie Ciemnoskóra.
>No mogą. I co z tego? To powód żeby zakazywać?
   Widocznie dla Arabów chusty to taki sam powód, jak dla Polaków cycki.

>Ale OK- w patriotycznej trosce o dobro lokalnych niemowlaków wprowadźmy zakaz dla posiadaczek tychże
   Ok, jestem zdecydowanie przeciwny.
   Proponuję zakaz opalania nago tylko kobietom do pięćdziesiątki, bo po pięćdziesiątce mają najładniejsze biusty.
30-10-2009 15:35 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>   Może ich nie szukałaś? Może to ze względu na uwarunkowania klimatyczno-pustynne Półwyspu Arabskiego, gdzie notuje się początki islamu?

Uwarunkowania klimatyczne dla nakazu innego stroju dla różnych płci? Znaczy, że kobiecie bardziej szkodzi niż mężczyźnie czy jak?

>   Założyłaś okulary z klapami i nie potrafisz wyrwać się z kolein subiektywnego wartościowania.
>   Cały czas piszesz o swojej gradacji, podczas gdy ja się czepiam właśnie przykładania Twoich wzorców do zupełnie innej kultury, zbudowanej w zupełnie innych realiach geograficzno bytowych przez zupełnie innych ludzi. To, co dla Kaszuba jest normalne dla Górala już normalne nie jest, choćby z racji stabilniejszego nad morzem klimatu, a Ty śmiesznie manipulujesz jeszcze egzotyczniejszymi paralelami.

Ale nie mówimy o tym, co mnie przeszkadza, tylko o tym, co przeszkadza tamtejszym kobietom i co zdarza im sie niejednokrotnie publicznie krytykować, prawda? One też w jakieś moje koleiny wpadły?

No a kara ukamienowania to już rzeczywiście tylko przez moje subiektywne wartościowanie może być niepozytywnie postrzegana. Kamienowanej pewno nie przeszkadza. I powieszonym gejom też się pewnie podobało.

To, co ty robisz, Jurku, to jest pułapka odwrotnej klasy- uprawomocniasz dowolne przepisy obowiązujące w innej kulturze, mówiąc o innych uwarunkowaniach, ale przecież właśnie przedstawiciele tej innej kultury też mówią głośno, że im się niekoniecznie podoba.

>   Eskimos dzieli rok na dwie części: w jednej połowie poluje i zbiera żarcie, póki jest jasno, by w drugiej używać życia i przyjemności, bo im ciemniej tym przyjemniej. Powiedz Eskimosowi, że ma na foki polować 8 godzin dziennie przez cały rok i przestrzegać wolnych sobót, bo tak nakazuje Rezolucja jakiego ONZetu.
>   Może zacznie sam na Wielkanoc wieszać kły morsa na palmie, by do reszty zadowolić Twoje poczucie porządku światowego i gradację praw człowieka. Póki wegetarianie przeciw kłom nie zaprotestują.

Znaczy prawa do polowań na żywność porównujesz do prawa do pobicia lub zabicia innego obywatela, który sobie niekoniecznie życzy być powieszonym bądź pobitym? Ciekawe podejście.

>   Aha, powiedz jeszcze Eskimosce, że kulturalniej jest chodzić na mrozie w sombrero, a Arabce w czasie burzy piaskowej lepiej posłuży parasol.

A mogę jej tylko powiedzieć, żeby nosiła, co chce? Bo na razie nie wolno jej.

>   No więc u nich zostało jeszcze to dawniej, a Ty przykładasz swoje "dziś" do ichniego "dziś", co wcale dla nich dziśiem nie jest, bo może być dopiero jutrem.
>   Ale nie musi - o tym niech zadecydują sami.

No właśnie część z nich głośno deklaruje, że wolałaby, żeby było już dziś, a inna część im to przymusem uniemożliwia. Ja tylko mówię, żeby decydowali sami- także ci, którzy nie chcą czekać na jutro.
Ci, którzy chcą, żeby było wczoraj niech noszą czadory, burki, chusty, cokolwiek, ci, którzy wolą jutro, niech noszą, co chcą- oni też są częścią tamtejszej kultury.

>   A dla mnie zrozumiały, choć mam podobne do Twoich priorytety w tym względzie - po prostu nie porównuję swoich priorytetów z priorytetami innych, bo one są po prostu INNE.

To dlaczego nie chcesz zaakceptować, tego, że część tamtejszych obywateli ma podobne do moich priorytety? I dlaczego nie mam bronić tej części ichniego świata? Bo nie mówię, by narzucać coś tym muzułmankom, którym jest dobrze tak, jak jest.

>>Spróbuję:
>>bzdura katolicka= straszna bzdura i dobry powód do obśmiania
>>bzdura muzułmańska/żydowska/etc= odmienność kulturowa wymagająca szacunku
>   Jasne, a miałaś jaśniej, to znaczy: jacy niektórzy?

A wybacz, myślałam, że mam wyjaśniać o jakie zjawisko mi idzie, a nie, kto rzeczoną postawę prezentuje.
Choćby erykah w innym poście oburza się i żali na chrzczenie niemowląt, bo życzyłaby sobie czekać z tą procedurą do osiągnięcia pełnoletniości. Mówi o swojej strasznie głupiej nauczycielce, która nie uwzględnia jej ateistycznej postawy. Skarży się, że panuje u nas barbarzyństwo religijne. Deklaruje, że poglądy katolickie to głupie poglądy. Dlaczego katolickie poglądy to głupie poglądy, a muzułmańskie poglądy, to poglądy, które mamy szanować? Toż to szalenie niekonsekwentne.

>>>   Polki mają jaśniejszą skórę i mogą się poparzyć dużo szybciej, niż Borneanka Zwyczajnie Ciemnoskóra.
>>No mogą. I co z tego? To powód żeby zakazywać?
>   Widocznie dla Arabów chusty to taki sam powód, jak dla Polaków cycki.

Toż jeden i drugi głupi- jak sobie poparzy, to ją będzie bolało. Jej cycki, jej ból.
A muzułmanin sobie nie poparzy głowy, myślisz? A nie ma obowiązku noszenia rzeczy na głowie. A jak się muzułmanka do Londynu przeprowadzi, to wciąż masz uzasadnienie dla chusty?

>>Ale OK- w patriotycznej trosce o dobro lokalnych niemowlaków wprowadźmy zakaz dla posiadaczek tychże
>   Ok, jestem zdecydowanie przeciwny.
>   Proponuję zakaz opalania nago tylko kobietom do pięćdziesiątki, bo po pięćdziesiątce mają najładniejsze biusty.

30-10-2009 16:51 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>To, co ty robisz, Jurku, to jest pułapka odwrotnej klasy- uprawomocniasz dowolne przepisy obowiązujące w innej kulturze, mówiąc o innych uwarunkowaniach, ale przecież właśnie przedstawiciele tej innej kultury też mówią głośno, że im się niekoniecznie podoba.
   Odpowiem Ci krótko, bo wdajemy się w szczegóły zaciemniające sprawę.
   Otóż jestem zdania, że każdy naród, państwo same ma decydować o tym, jakie prawa i jak długo w nim obowiązują.
   W każdym kraju zmiany praw i obyczajów idą w innym tempie, jak w innym tempie te prawa i zwyczaje narastały, i nie zawsze zmiany zachodzą tak, jak sobie życzą kibice, tym bardziej zupełnie inni kulturowo.

   To, że jakaś księżniczka zakosztowała życia w wielkim, demokratycznym i bogatym kraju wcale nie znaczy, że przeniesienie jej wyobrażeń na rodzimy grunt może przynieść identyczne efekty, jakich się naoglądała w Paryżu czy NY. Bardzo szczerze w to wątpię.

   Bo świat jest wielką wiochą tylko dla tych, którzy tego chcą, i nie stanie się taką dla beduina tylko dlatego, że jakaś księżniczka mu o tym powie.

   Jeśli przedstawiciele "tej, innej kultury też mówią głośno, że im się niekoniecznie podoba", to widocznie istnieją inne uwarunkowania przeszkadzające im w ułożeniu swojego świata wg. swoich (i Twoich) upodobań. Może jest ich za mało albo za cienko piszczą. Albo są inne przeszkody.

   Automatyczne przeniesienie zachodnich wartości i wolności może przynieść więcej szkody niż pożytku przez zniszczenie tego, co łączy ludzi i niemożności zbudowania czegoś innego z racji braku oświaty, infrastruktury i kompletnie innych zwyczajów hołubionych od tysiącleci. Że nie wspomnę po raz enty o realiach geograficznych.

   Ja też jestem przeciwny Art. 196 i co z tego? Jest mnie widocznie za mało, albo za mało gadam, bo mi się nie chce. Bo widocznie mniej mi się chce robić, niż gadać - proste?

>>   Proponuję zakaz opalania nago tylko kobietom do pięćdziesiątki, bo po pięćdziesiątce mają najładniejsze biusty.
>

   I mogą się opalać tylko te po 50ce, co mają biust powyżej 6 po starej numeracji.

P.S. A miało być krótko.
30-10-2009 17:14 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>   To, że jakaś księżniczka zakosztowała życia w wielkim, demokratycznym i bogatym kraju wcale nie znaczy, że przeniesienie jej wyobrażeń na rodzimy grunt może przynieść identyczne efekty, jakich się naoglądała w Paryżu czy NY. Bardzo szczerze w to wątpię.

No ale to taki stereotyp jest bez poparcia w faktach, że tylko księżniczki maja tam fanaberie. Takim zwykłym babom też się "w głowach przewraca" coraz częściej.

To racja, że mają prawo swoje zwyczaje ustalać. Ale i ja mam prawo kibicować, czyż nie?

>   Ja też jestem przeciwny Art. 196 i co z tego? Jest mnie widocznie za mało, albo za mało gadam, bo mi się nie chce. Bo widocznie mniej mi się chce robić, niż gadać - proste?

Proste. Gadaj sobie na co chcesz, ale i mojego gadania się nie czepiaj

>   I mogą się opalać tylko te po 50ce, co mają biust powyżej 6 po starej numeracji.

A ile to jest w przeliczeniu na wymiary obwodów? Bo nie mogę oszacować, co proponujesz?
30-10-2009 17:35 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>No ale to taki stereotyp jest bez poparcia w faktach, że tylko księżniczki maja tam fanaberie. Takim zwykłym babom też się "w głowach przewraca" coraz częściej.
   Widocznie ich za mało jest.

>To racja, że mają prawo swoje zwyczaje ustalać. Ale i ja mam prawo kibicować, czyż nie?
   Zastanowię się.

>Proste. Gadaj sobie na co chcesz, ale i mojego gadania się nie czepiaj
   Jasne, że nie.

>>   I mogą się opalać tylko te po 50ce, co mają biust powyżej 6 po starej numeracji.
>A ile to jest w przeliczeniu na wymiary obwodów? Bo nie mogę oszacować, co proponujesz?
   Nie znam się na damskiej numeracji, ale... 2 x dwie średnie garście...?
   Słyszałem, że mówią na to miednica czy salaterka... eee... F?
   Razy 2, oczywiście.
30-10-2009 22:18 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>   Słyszałem, że mówią na to miednica czy salaterka... eee... F?
>   Razy 2, oczywiście.
>

To jak jest więcej niż 70F to co to są? Silosy?
30-10-2009 22:52 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>To jak jest więcej niż 70F to co to są? Silosy?
   A co to jest "70"? Pisałem, że po 50ce, ale bez przesady.
30-10-2009 23:18 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>To jak jest więcej niż 70F to co to są? Silosy?
>   A co to jest "70"? Pisałem, że po 50ce, ale bez przesady.
>
Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie
31-10-2009 13:36 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>>To jak jest więcej niż 70F to co to są? Silosy?
>>   A co to jest "70"? Pisałem, że po 50ce, ale bez przesady.
>>
>Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie

Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?! Na Lobby Biuściastych marsz! 80% kobiet w Polsce nosi za małe staniki, deformując sobie piersi!

(to mówiłam ja - 80D, które okazało się 75G )


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
31-10-2009 14:53 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)

>Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?! Na Lobby Biuściastych marsz! 80% kobiet w Polsce nosi za małe staniki, deformując sobie piersi!
>(to mówiłam ja - 80D, które okazało się 75G )

Widzę że i Ty Elu szokujesz ekspedientki sklepów Uwielbiam minę pań w sklepach gdy prosi się o coś co co jest powyżej D ten widok jest bezcenny.


"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 18:42 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Widzę że i Ty Elu szokujesz ekspedientki sklepów Uwielbiam minę pań w sklepach gdy prosi się o coś co co jest powyżej D ten widok jest bezcenny.

"Dzień dobry, czy są u Pani jakieś większe rozmiary staników, jakieś duże miseczki?
- Tak, oczywiście! 100E, największe!
Eee.. a może F? G?
- Proszę Pani, takich rozmiarów nie ma..!"

Już kiedyś nie wytrzymałam, ściągnęłam w przymierzalni stanik i pokazałam babsku metkę.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
31-10-2009 21:47 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Uwielbiam minę pań w sklepach gdy prosi się o coś co co jest powyżej D ten widok jest bezcenny.

   Powyżej D to są plecy!!!
   Czy wyście już całkiem pogłupiały??? Rozumiem Adamiaka. Za moich czasów wszystko było jasne. "Jedynka", dwójka". "mała trójka", "trójka", "czwórka" - i tak do "szóstki". I każdy chłop doskonale wiedział o co chodzi i nawet mógł kupić na prezent.
   A teraz co? Wieża C8 na D9? Goniec H11 na W84? Czy Was już całkiem porypało? Ilu facetów umie grać w szchy? A przecież każdy z nas ma dylemat: brać damę czy bić konia! Tylko jak się w tym wszystkim rozeznać????

fides ex necessitate esse non debet
01-11-2009 03:25 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>    Powyżej D to są plecy!!!
>    Czy wyście już całkiem pogłupiały??? Rozumiem Adamiaka. Za moich czasów wszystko było jasne.

Za "Twoich czasów" kobiety niszczyły sobie biusty i chodziły w nieestetycznych stanikach. Ja wolę w staniku wyglądać tak niż tak. A to drugie to typowy stanik w Polsce, typowo dobrany przez typową sprzedawczynię. Z przodu potrafi wyglądać nieźle (tzw. seksi buła, obiekt żartów), gorzej z boku, a konsekwencje.. *brrr!*

Zdjęcia z Forum, proszę się nie ekscytować.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
01-11-2009 08:46 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Ja wolę w staniku wyglądać tak niż tak.
   A ja wolę oglądać takie:


>Zdjęcia z Forum, proszę się nie ekscytować.
   Zdjęcia ze spaceru, po mszy.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>   Zdjęcia ze spaceru, po mszy.

Nie bądź taki skromny. Zazdroszczę Ci tego basenu.

Pozdrawiam.
>
01-11-2009 10:38 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... po mszy.
>Zazdroszczę Ci tego basenu.
   Taki basen, jaka msza.

P.S. Myślałem, że bardziej mszy.
02-11-2009 15:03 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>>>   ... po mszy.
>>Zazdroszczę Ci tego basenu.
>   Taki basen, jaka msza.
>P.S. Myślałem, że bardziej mszy.
Myszy.
01-11-2009 10:22 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Zdjęcia ze spaceru, po mszy.
KK umie zawalczyć o wiernych...

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-11-2009 10:48 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Zdjęcia ze spaceru, po mszy.
>KK umie zawalczyć o wiernych...
   Wierni się odwdzięczają. Fotkami ze spacerów.

P.S. To naprawdę nie jest fotka mojego proboszcza.
01-11-2009 10:35 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>   A ja wolę oglądać takie:
>>Zdjęcia z Forum, proszę się nie ekscytować.
>   Zdjęcia ze spaceru, po mszy.
>

No to, Adamiaku, odszczekuję wełorybka, "konstrukta myślowa" takowego nie przypomina, ale i podejrzewam, że 90F też nie bardzo nosić powinna. Jakkolwiek to tylko moja skromna opinia
01-11-2009 17:27 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Zdjęcia ze spaceru, po mszy.
>>
>No to, Adamiaku, odszczekuję wełorybka...
   Wierzę na słowo, bom i tak głuchy.

>... "konstrukta myślowa" takowego nie przypomina...
   Też tak uważamy.

>... ale i podejrzewam, że 90F też nie bardzo nosić powinna.
   Również jestem zdania, że powinna przytyć.

>Jakkolwiek to tylko moja skromna opinia
   Więc nie będę nikomu powtarzał, też kierowany skromnością niezwykłą.
02-11-2009 14:50 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
Spokojnie, na moje oko to jest rozmiar K, w Polsce już szyją takie rozmiary, można kupić. Niedrogo.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
02-11-2009 17:58 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Spokojnie, na moje oko to jest rozmiar K, w Polsce już szyją takie rozmiary, można kupić.
   Na moje oko, to w ogóle jest K, ale niekoniecznie z Polski.

>Niedrogo.
   Nie zakładałbym się.
apud (4399 punktów)
>    Czy wyście już całkiem pogłupiały???

To jest najmedrsze stwierdzenie w tej dyskusji!
liliac (147340 punktów)
>>    Czy wyście już całkiem pogłupiały???
>To jest najmedrsze stwierdzenie w tej dyskusji!
>

Rozwiniesz?
01-11-2009 09:06 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)
>>Uwielbiam minę pań w sklepach gdy prosi się o coś co co jest powyżej D ten widok jest bezcenny.
>    Powyżej D to są plecy!!!
>    Czy wyście już całkiem pogłupiały??? Rozumiem Adamiaka. Za moich czasów wszystko było jasne. "Jedynka", dwójka". "mała trójka", "trójka", "czwórka" - i tak do "szóstki". I każdy chłop doskonale wiedział o co chodzi i nawet mógł kupić na prezent.

Chłopcy nie wiem w jakich czasach wyście się wychowywali, ale nawet moja babcia kupowała staniki wedle numeracji obwód plus + rozmiar miseczki. Wymysł - jedynka, dwójka itd słyszę tylko od facetów.
Jak wedle takiej numeracji kupowaliście bieliznę to te wasze prezenty musiały później lądować na dnie szuflady, bo rozmiarów staników jest mniej więcej tyle

"Colorless green ideas sleep furiously"
01-11-2009 10:00 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Chłopcy nie wiem w jakich czasach wyście się wychowywali...
   Ja w czasach bezpruderyjnej obfitości, co miało decydujący wpływ na moją percepcję tejże.

>... rozmiarów staników jest mniej więcej tyle
   Poznałem, hm, organoleptycznie rozmiary od 3 do 12, choć przyznaję, że w różnych, hm, stosunkach do obwodów właścicielek.

>... prezenty musiały później lądować na dnie szuflady.
   Tylko jeden skończył honorowo, wisząc dumnie na lusterku, jako maskotka w moim aucie.
01-11-2009 10:16 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>     brać damę
Królową, szachiści biorą królowe.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-11-2009 10:59 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Królową, szachiści biorą królowe.

   A homoseksualni - hetmana!!!

fides ex necessitate esse non debet
01-11-2009 19:46 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Królową, szachiści biorą królowe.
>    A homoseksualni - hetmana!!!
Jednak homoszachistki biorą królową.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-11-2009 15:06 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>>     brać damę
>Królową, szachiści biorą królowe.
A to nie podpada pod mezalians?
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Królową, szachiści biorą królowe.
>A to nie podpada pod mezalians?
Wpierw musi podpaść pod matrymonium.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
liliac (147340 punktów)
>Za moich czasów wszystko było jasne. "Jedynka", dwójka". "mała trójka", "trójka", "czwórka" - i tak do "szóstki". I każdy chłop doskonale wiedział o co chodzi i nawet mógł kupić na prezent.

Ale mój chłop nie ma problemu z zapamiętaniem i cyferki, i literki, MAM Nie wiem, pamięć ma taką dobrą czy jak
31-10-2009 15:04 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie
>Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?!

Nie no, spokojnie Ja tylko podkpiwam z nieuświadomionego Jureczka
Moje 32H ma się dobrze i do szczęścia potrzebuje tylko tańszych staników.

>(to mówiłam ja - 80D, które okazało się 75G )

No ja tak do 1/3 studiów też w 80D się wciskałam
31-10-2009 15:10 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>>>Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie
>>Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?!
>Nie no, spokojnie Ja tylko podkpiwam z nieuświadomionego Jureczka
>Moje 32H ma się dobrze i do szczęścia potrzebuje tylko tańszych staników.

Ty mu na prawdę zakręcisz w głowie... teraz przechodzimy na angielską ? hahaha


"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 17:01 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie
>>Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?!
>Nie no, spokojnie Ja tylko podkpiwam z nieuświadomionego Jureczka
>Moje 32H ma się dobrze i do szczęścia potrzebuje tylko tańszych staników.
>>(to mówiłam ja - 80D, które okazało się 75G )
>No ja tak do 1/3 studiów też w 80D się wciskałam

Liliac, a 80B to co to znaczy? Tak na moje chłopskie dłonie tłumacząc?
>
31-10-2009 17:42 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Liliac, a 80B to co to znaczy? Tak na moje chłopskie dłonie tłumacząc?

Oj, a mogę ci w centymetrach podać? Bo na ręce to mi trudno.
Tak lege artis to ok. 90cm pod biustem i ok. 97cm w biuście. Masz tu linka do kalkulatora i się pobaw.

PS. Mężczyzna mówi, że to Pani typu Rubens z biustem takim, co się całkowicie ręką przykryje.

Ale ta twoja Pani to pewnie źle zmierzona, bo w naszych sklepach to 80B to każdej z większym biustem wciskają.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Liliac, a 80B to co to znaczy? Tak na moje chłopskie dłonie tłumacząc?
>Oj, a mogę ci w centymetrach podać? Bo na ręce to mi trudno.
>Tak lege artis to ok. 90cm pod biustem i ok. 97cm w biuście. Masz tu linka do kalkulatora i się pobaw.
>PS. Mężczyzna mówi, że to Pani typu Rubens z biustem takim, co się całkowicie ręką przykryje.
>Ale ta twoja Pani to pewnie źle zmierzona, bo w naszych sklepach to 80B to każdej z większym biustem wciskają.

Nic mi z tego kalkulatora nie wychodzi. Dalej nic nie wiem.
>
31-10-2009 18:20 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Ja tylko podkpiwam z nieuświadomionego Jureczka
   No, jestem taki trochę nieuświadomek-pokpiwny.

>No ja tak do 1/3 studiów też w 80D się wciskałam
   Też bym się powciskał, jakbym postudiował - do 2/2 nawet, eh!
31-10-2009 18:36 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>>Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie
>>Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?!
>Nie no, spokojnie Ja tylko podkpiwam z nieuświadomionego Jureczka
>Moje 32H ma się dobrze i do szczęścia potrzebuje tylko tańszych staników.

Omamuniu, bo już się pawie zgrzałam z nerwów... Racjonalistki powinny być ostanikowane z definicji! O, postulat mi wyszedł ;P

>>(to mówiłam ja - 80D, które okazało się 75G )
>No ja tak do 1/3 studiów też w 80D się wciskałam

*shivers* ..nawet mi nie przypominaj.. Ostatnio znalazłam w kartonach (po przeprowadzce) 80C. Usiłowałam założyć. Jak ja mogłam to nosić? O_o


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>>Jak ty mi dziwne cyferki, to ja wzajemnie
>>>Liliac, bo Cię kopnę. To Ty jesteś nieostanikowana?!
>>Nie no, spokojnie Ja tylko podkpiwam z nieuświadomionego Jureczka
>>Moje 32H ma się dobrze i do szczęścia potrzebuje tylko tańszych staników.
>Omamuniu, bo już się pawie zgrzałam z nerwów... Racjonalistki powinny być ostanikowane z definicji! O, postulat mi wyszedł ;P
>>>(to mówiłam ja - 80D, które okazało się 75G )
>>No ja tak do 1/3 studiów też w 80D się wciskałam
>*shivers* ..nawet mi nie przypominaj.. Ostatnio znalazłam w kartonach (po przeprowadzce) 80C. Usiłowałam założyć. Jak ja mogłam to nosić? O_o

A ja już zupełnie się pogubiłem w tych rozmiarach. Co to jest 80B?
01-11-2009 03:14 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>A ja już zupełnie się pogubiłem w tych rozmiarach. Co to jest 80B?

Po pierwsze: są dwa główne systemy numeracji - kontynentalny i brytyjski. Czyli w centymetrach i calach. No i brytyjczyki mają troszkę inny system numeracji miseczki.
Cyferka to rozmiar obwodu stanika, a literka to rozmiar miseczki. To drugie liczymy odejmując wynik "pod biustem" od "w biuście". Różnicę, zależnie od systemu, dzielimy przez 2/2,5 i mamy miseczkę. Potem trzeba znaleźć swój rozmiar, kupić i nosić. Liliac podrzuciła Ci linka do kalkulatora, pobaw się nim i wszystko lepiej zrozumiesz

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
01-11-2009 08:24 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>No i brytyjczyki mają troszkę inny system numeracji miseczki.
   Tak zwany system męski, np. 1,5 ha.
   Bo duża miska jeść nie daje, jak mówią zwolennicy małych.

>Potem trzeba znaleźć swój rozmiar, kupić...
   Co śmielsi mogą próbować flirtować.
02-11-2009 14:36 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>No i brytyjczyki mają troszkę inny system numeracji miseczki.
>   Tak zwany system męski, np. 1,5 ha.

A przepraszam. Brytyjczyki, czyli staniki produkowane przez brytyjskie firmy bądź sprzedawane w ich numeracji. Zaciągnęłam żargonem z przyzwyczajenia

>   Bo duża miska jeść nie daje, jak mówią zwolennicy małych.

Ale zrozum, Mój Drogi, 75F, 70G - to nie jest dużo. To się tylko tak wydaje, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że B to norma. A to kłamstwo. Przykład: 75G to takie.. hm. "Trochę więcej niż się do ręki mieści". Średnią męską ręką z rozłożonymi palcami prawie da się przykryć. Kurka, nie wiem, czy dobrze to obrazuję..

>>Potem trzeba znaleźć swój rozmiar, kupić...
>   Co śmielsi mogą próbować flirtować.

Kto zabroni!

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
02-11-2009 17:52 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Ale zrozum, Mój Drogi, 75F, 70G - to nie jest dużo.
   Z tego tylko "Mój Drogi" nie rozumiem, bo z 75G to wyrosłem w wieku 16 lat.

>To się tylko tak wydaje, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że B to norma.
   My nie jesteśmy - dla mnie B nigdy nie było żadną normą.

>Przykład: 75G to takie.. hm. "Trochę więcej niż się do ręki mieści". Średnią męską ręką z rozłożonymi palcami prawie da się przykryć. Kurka, nie wiem, czy dobrze to obrazuję..
   Zrozumiałem: to takie 75G...

>>>Potem trzeba znaleźć swój rozmiar, kupić...
>>   Co śmielsi mogą próbować flirtować.
>Kto zabroni!
   Jasne: kupić, nie kupić - poflirtować można, jak gadają Eskimosi.
02-11-2009 15:07 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>*shivers* ..nawet mi nie przypominaj.. Ostatnio znalazłam w kartonach (po przeprowadzce) 80C. Usiłowałam założyć. Jak ja mogłam to nosić? O_o
A jak ja mogłam 75B?
31-10-2009 21:50 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Moje 32H ma się dobrze[...].

   W języku polskim ten akurat wyraz piszemy przez ce ha. Niezależnie od ilości. Ale gratuluję!!!

fides ex necessitate esse non debet
31-10-2009 11:11 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>To jak jest więcej niż 70F to co to są?
    Zaprzyjaźnione źródło mi mówi, że słodkie śliczności zaczynają się od 90F.

>Silosy?
   Też nieźle brzmi.
liliac (147340 punktów)
>>To jak jest więcej niż 70F to co to są?
>    Zaprzyjaźnione źródło mi mówi, że słodkie śliczności zaczynają się od 90F.

Ło matko, toż to wełoryb prawie- ponad stówa pod biustem
31-10-2009 13:08 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>    Zaprzyjaźnione źródło mi mówi, że słodkie śliczności zaczynają się od 90F.
>Ło matko, toż to wełoryb prawie- ponad stówa pod biustem
   Ok - spytam o walenie.

Edycja:
   mówi, że walenie spox, byle faktycznie pod biustem.
   Albo nad.
   I ponad sto.

   ... ło matko...
>
31-10-2009 15:01 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>>    Zaprzyjaźnione źródło mi mówi, że słodkie śliczności zaczynają się od 90F.
>Ło matko, toż to wełoryb prawie- ponad stówa pod biustem

Jak to setka pod biustem?
Pod biustem 90. Ponad setka w biuście czyli pięknie.
Lilac kawy się napij bo przysypiasz.

"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 15:06 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Pod biustem 90.

Nie no, to zaniża się trochę przecież. Ja też pod biustem 70cm nie mam, a stanik 70 noszę To Adamiakowa obywatelka spokojnie stówę musi mieć.
31-10-2009 15:18 
 Ocena 2 na 2
awitu (7627 punktów)
>>Pod biustem 90.
>Nie no, to zaniża się trochę przecież. Ja też pod biustem 70cm nie mam, a stanik 70 noszę To Adamiakowa obywatelka spokojnie stówę musi mieć.

No właśnie zaniża, a nie zawyża. Jak zaniżysz z 90 na setkę ?


"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 15:24 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>Nie no, to zaniża się trochę przecież. Ja też pod biustem 70cm nie mam, a stanik 70 noszę To Adamiakowa obywatelka spokojnie stówę musi mieć.
>No właśnie zaniża, a nie zawyża. Jak zaniżysz z 90 na setkę ?

No jak obywatelka ma mieć stanik 90F, to pewnikiem koło stówy ma w rzeczywistości. Tak sobie wykombinowałam
31-10-2009 15:29 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>>>Nie no, to zaniża się trochę przecież. Ja też pod biustem 70cm nie mam, a stanik 70 noszę To Adamiakowa obywatelka spokojnie stówę musi mieć.
>>No właśnie zaniża, a nie zawyża. Jak zaniżysz z 90 na setkę ?
>No jak obywatelka ma mieć stanik 90F, to pewnikiem koło stówy ma w rzeczywistości. Tak sobie wykombinowałam

Lilac tu nosisz 70H to to znaczy że masz 80 w rzeczywistości? Nie kombinuj, bo mówisz o kimś kogo nieopatrznie mogłaś obrazić tym określeniem jakie napisałaś.


"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 15:51 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Lilac tu nosisz 70H to to znaczy że masz 80 w rzeczywistości?

No jakieś 78 na miarce. I 75 uparcie pojeżdża, zatem 70 noszę.

>Nie kombinuj, bo mówisz o kimś kogo nieopatrznie mogłaś obrazić tym określeniem jakie napisałaś.

Ja tak sobie myślę, że mówimy li i jedynie o konstrukcie myślowym Adamiaka i to pewnie źle obmierzonym konstrukcie, więc nikt rzeczywisty się nie obrazi. Poza tym zainspirowany Mężczyzna pobiegł się mierzyć i mu trochę ponad stówę w "podbiuściu" wyszło, a zwykłam go niekiedy wełorybkiem nazywać. Ale możemy gwoli kurtury zejść na określenie "duża kobita" po prostu
31-10-2009 17:47 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>No jakieś 78 na miarce.
   Eh, "człek miarki nie wybiera", jak mówią Eskimosi.

>I 75 uparcie pojeżdża, zatem 70 noszę.
   Jak to mówią: "nosił, nosił aż pojeździł", uparciuch.

>Ja tak sobie myślę, że mówimy li i jedynie o konstrukcie myślowym Adamiaka...
   "Konstrukta Myślowa" się zwinęła ze śmiechu, bo mówi, że przesadzasz pisząc: "ja tak sobie myślę". [bezradny]

>... i to pewnie źle obmierzonym konstrukcie...
   Nie wszystko "na miarę" mierzy się źle.

>... więc nikt rzeczywisty się nie obrazi.
   "Nikt" rzeczywisty się nie obraża - ni ma jak.

>Poza tym zainspirowany Mężczyzna pobiegł się mierzyć i mu trochę ponad stówę w "podbiuściu" wyszło...
   Jeśli to "podbiuście" wyżej pasa, to proszę Mu przekazać pozdrowienia, jeśli nie, to też...

>... a zwykłam go niekiedy wełorybkiem nazywać.
   ... wraz z "wyrazami".

>Ale możemy gwoli kurtury zejść na określenie "duża kobita" po prostu
   Oj, bardzo możemy po prostu gwoli, ale nie musimy - mówi "Duża", jak to Kobita po prostu.
31-10-2009 17:24 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Lilac tu nosisz 70H to to znaczy że masz 80 w rzeczywistości?
   W rzeczywistości ma na pewno 60 OJ!- ale na innym portalu.

>Nie kombinuj, bo mówisz o kimś kogo nieopatrznie mogłaś obrazić tym określeniem jakie napisałaś.
   Nie ma czegoś takiego, jak "nieopatrzna obraza" - wszystkie obrazy są jak Van Gogh: rude.
31-10-2009 18:00 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Lilac tu nosisz 70H to to znaczy że masz 80 w rzeczywistości?
>   W rzeczywistości ma na pewno 60 OJ!- ale na innym portalu.

Taki nosi w rzeczywistości obecnie. A na taki i taki poluje. Ot co
31-10-2009 19:06 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>A na taki i taki poluje. Ot co

rozmarzyłam się i zaczęłam pisać list do Mikołaja

"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 19:34 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>A na taki i taki poluje. Ot co
>rozmarzyłam się i zaczęłam pisać list do Mikołaja
W tak pięknych okolicznościach Przyrody, niektórzy z męskiej części "racjonalistów" takoż... .
31-10-2009 19:59 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A na taki i taki poluje.
   Ja polowałem na taki, to nic, że bez biustonosza.

   To nic, że w necie.
02-11-2009 15:11 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>   Ja polowałem na taki, to nic, że bez biustonosza.
>   To nic, że w necie.
To porno jakieś? Bo mi się nie otwiera. Napisane 403 Forbidden.
Ale ja już mam 18 lat
02-11-2009 18:18 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>To porno jakieś? Bo mi się nie otwiera. Napisane 403 Forbidden.
>Ale ja już mam 18 lat
   Ta, wszystkie tak mówią, a później Forever i Forever.

   A teraz?
02-11-2009 19:04 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>   A teraz?

Ojej. Wcześniej też było forbidden. Teraz się otwiera. Ojej.
02-11-2009 19:24 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   A teraz?
>Ojej. [...] Ojej.
   Też tak wymruczałem.
03-11-2009 07:06 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>   A teraz?
Pozwolicie, że się przyłączę do chóru?
Ojej...
03-11-2009 10:15 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>   Ja polowałem na taki, to nic, że bez biustonosza.
>To porno jakieś? Bo mi się nie otwiera.
Nie porno (choć jak widać - gorąco), ja edytowałem post przez "Odpowiedź" i zrobiłem kopiuj - wklej tego linka.

www.chubby(*)promo/mi_bbw_fhg/pics_01/1.JPG

I mam.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
31-10-2009 17:18 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>No właśnie zaniża, a nie zawyża. Jak zaniżysz z 90 na setkę ?
>No jak obywatelka ma mieć stanik 90F, to pewnikiem koło stówy ma w rzeczywistości. Tak sobie wykombinowałam
   I słusznie.
   Wstydliwie brakującą dyszkę się dorabia już w domciu, najwygodniejsze wychodzą z gumy od weków - jeśli coś z produkcji podwiązek zostanie.
liliac (147340 punktów)
>   I słusznie.
>   Wstydliwie brakującą dyszkę się dorabia już w domciu, najwygodniejsze wychodzą z gumy od weków - jeśli coś z produkcji podwiązek zostanie.
>

No nie trzeba właśnie dorabiać, bo stanik ma gumę w obwodzie i się rozciąga.
Majtki też obwód mają mniejszy niż rzeczywistość, ażeby nie spadały.
31-10-2009 18:08 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>No nie trzeba właśnie dorabiać, bo stanik ma gumę w obwodzie i się rozciąga.
   Nooo...

>Majtki też obwód mają mniejszy niż rzeczywistość, ażeby nie spadały.
   No właśnie...

   I po co to wszystko...?- eh!
31-10-2009 17:04 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>No właśnie zaniża, a nie zawyża. Jak zaniżysz z 90 na setkę ?
   Liliac zaniża pisemnie.
   I szybko.
31-10-2009 17:59 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>To Adamiakowa obywatelka spokojnie stówę musi mieć.
   Eee tam, spokojnie - niespokojnie - ale mieć musi.
   Obywatelka jakaś, nnnno!
31-10-2009 18:01 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Lilac kawy się napij bo przysypiasz.
   Łona tylko wtedy przysypia, jak nie ma o czym gadać...
30-10-2009 17:52 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>A ile to jest w przeliczeniu na wymiary obwodów? Bo nie mogę oszacować, co proponujesz?
Adamiak, jak i ja, jesteśmy chłopcami starej daty. Duchem młodzi. Nie znamy się na tej współczesnej rozmiarówce. Ja już coś tam wiem, bo mi tłumaczyłaś. Dalej jednak dzielę na jednoręczne, dwuręczne, i ogromne, nie do ogarnięcia.
27-10-2009 11:49 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
>Trochę śmieszą mnie wszystkie wypowiedzi powyżej.
To dobrze. Śmiech to zdrowie.
>Jak Europejczycy mogą komentować i krytykować muzułmańską kulturę, skoro mają o niej nikłe pojęcie? Właściwie mało kto ją rozumie i dostatecznie zna, przecież wychowujemy się i żyjemy w Europie
Mów za siebie, kochanie.
>nie myjemy się.
Jak wyżej, skarbie.
>Słysząc hasło:,,muzułmanin" najczęściej wyobrażamy sobie stereotypowego ekstremistę rodem z Mekki, najgorszego potwora z ręcznikiem na głowie i karabinem maszynowym w brudnej ręce.
Jak wyżej.
>Muzułmanina zawsze ZAWSZE sprowadza się do jednej JEDYNEJ postaci.
TY sprowadzasz, nie ja.
>Większość osób, które się wypowiedziały, nie zdaje sobie sprawy jak wygodnie żyją muzułmańskie kobiety.
Miałam okazję to oglądać na własne oczy. A Ty? I powiem Ci, że bardzo różnie żyją...
>Są różni muzułmanie. Niektórzy mniej lub bardziej religijni. Jedni potrafią mnie szarpać czy popychać, drudzy dzielą się ze mną jedzeniem, uczą mnie arabskiego, żartują.
A gdzie Ty, dziecko, mieszkasz, że pozwalasz się szarpać i popychać?
>Muszę niektórych zszokować, mówiąc, że kobiet nie przymusza się do zasłaniania ciała czy włosów.
Pytam - gdzie mieszkasz?
>Zważam, że trudno jest zrozumieć inną kulturę, ale nie mogę znieść tej ciągłej krytyki, nazywania muzułmanów terrorystami!
A kto ich tak nazywa?
Jakiś taka przewrażliwiony i egzaltowany ten Twój post. Bronisz wszystkich muzułmanów en bloc przed naszymi wyimaginowanymi atakami, chociaż niektórzy Cię popychają. Niekonsekwencja jakby, nie uważasz?
Wiesz, my tutaj jesteśmy ludźmi myślącymi (przeważnie). Liznęliśmy też co nieco wykształcenia, niektórzy nawet po świecie jeździli i ogólnie zdajemy sobie sprawę z różnic pomiędzy ludźmi i pomiędzy kulturami. To, co piszesz o tym wspaniałym życiu niektórych kobiet w niektórych krajach muzułmańskich to prawda, ale niecała. To tylko mały kawałek prawdy. I w XXI wieku nie powinno dziwić ani być argumentem, bo to powinna być zwykła rzecz. A jednak nie jest, skoro jest podnoszona jako argument. Tak, w Iranie kobiety mają prawo jazdy, studiują, pracują, malują się, pomimo rządów ajatollahów. W Turcji i Indonezji muzułmanki żyją jak Europejki. W Kuwejcie emir przyznał kobietom prawa wyborcze (!). Egipt niestety coraz bardziej zmienia się na gorsze. Arabia Saudyjska w ogóle się nie zmienia. Co kraj, to inny wymiar islamu. Powiem jedno: tam, gdzie szariat jest prawem państwowym, w szortach i z włosami na wierzchu nie pobiegasz.
27-10-2009 12:15 
 Ocena 7 na 7
pavvel (8272 punktów)
>Właściwie mało kto ją rozumie i dostatecznie zna, przecież wychowujemy się i żyjemy w Europie,

Tak jest. Żyjemy w Europie, w której żyje również coraz więcej muzułmanów.
Ja mieszkam w Anglii.
Z muzułmanami mam praktycznie codzienny kontakt. Spotykam ich w pracy, na ulicy, wynajmuję u jednego z nich dom.
Nie jestem osobą łatwo ulegającą stereotypom. Staram się nie uogólniać i każdego traktować indywidualnie.
Jednak im dłużej tu jestem, tym lepiej widzę, że stereotypy na ich temat nie wzięły się znikąd. Śmieję się czasem, że nigdy nie byłem rasistą, ale jeszcze parę lat w Anglii i nim zostanę. Owszem, nie wszyscy są tacy sami. Tylko tak się dziwnie składa, że najnormalniejsi są ci, którzy praktycznie od islamu odeszli.

Proponuję zatem zdjąć różowe szkiełka i popatrzeć na świat islamu realnie.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
28-10-2009 10:56 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Nie każda żona pyta się męża, czy może wyjść z domu, nie w każdym muzułmańskim kraju zabrania się prowadzić samochodu kobiecie, nie zabrania się jej pracować, malować się. Są różni muzułmanie. Niektórzy mniej lub bardziej religijni.
No to właśnie udowodniłaś, że muzułmanie mniej religijni są lepsi od tych bardziej.
Jak to świadczy o samej religii?
czaplicka (5782 punktów)
u nas też nikt do moheru nie przymusza...
oportunista (1711 punktów)
Czytam wypowiedzi w wątku i włos na łowie mi się jeży, tak ciekawy temat a tyle bzdetów. Islam znam tylko przez pryzmat naszych mediów i stereotypów człowieka zachodu, dziś odniosłem wrażenie, że większość z was, kobietę islamu postrzega prawie jak psa łańcuchem uwiązanego przy budzie, zgroza. Kobiety stanowią połowę populacji ludzkiej, facet lubi niekiedy wykorzystać przewagę fizyczną, by zadowolić swoje ego , są to jednak wyjątki nie reguła. Kobieta rożni się od faceta, nie jest jednak od niego głupsza, gdyby świat muzułmański gnębił kobiety, dawno przestał by istnieć. To że ich kultura jest inna nie znaczy, że jest głupia czy gorsza od naszej. Swoją drogą, u nas gdy kobieta decyduje się na urodzenie piątki dzieci i osobiste wychowywanie je w domu, postrzegana jest jak niespełna rozumu. Normalnym zaś nam się wydaje model, jedno góra dwoje dzieci, jak najszybciej do żłobka z nimi, błyskotliwa kariera, bezpardonowa konkurencja z facetami, dużo kasy, ładny samochód, dom, markowe ciuchy itp. A A sory, o dzieciakach zapomniałem, modny żłobek, prywatna szkoła z internatem najlepiej, no i najnowsze gadżety coby w weekendy dupy nam nie zawracały.
Jestem facetem i na co dzień widzę z jaką łatwością dziewczyny nami manipulują, nawet małe dziewczynki już to potrafią, genetycznie to chyba utrwalone, sama myśl że muzułmanki tak nie mają rozbawia mnie
29-10-2009 19:49 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>Islam znam tylko przez pryzmat naszych mediów i stereotypów człowieka zachodu, dziś odniosłem wrażenie, że większość z was, kobietę islamu postrzega prawie jak psa łańcuchem uwiązanego przy budzie, zgroza.
Przecież tłumaczymy, że nie każdą jak leci.
>facet lubi niekiedy wykorzystać przewagę fizyczną, by zadowolić swoje ego
Mało chwalebne.
>To że ich kultura jest inna nie znaczy, że jest głupia czy gorsza od naszej.
Nie o kulturze mówimy, tylko o prawie...
>Swoją drogą, u nas gdy kobieta decyduje się na urodzenie piątki dzieci i osobiste wychowywanie je w domu, postrzegana jest jak niespełna rozumu.
Nic podobnego. Moja kuzynka ma dziewięcioro. "Spełna" rozumu jak najbardziej. Tak chciała i tak ma.
>Normalnym zaś nam się wydaje model, jedno góra dwoje dzieci, jak najszybciej do żłobka z nimi, błyskotliwa kariera, bezpardonowa konkurencja z facetami, dużo kasy, ładny samochód, dom, markowe ciuchy itp.
Czy to źle? Mężczyzna może, kobieta nie?
>A sory, o dzieciakach zapomniałem, modny żłobek, prywatna szkoła z internatem najlepiej, no i najnowsze gadżety coby w weekendy dupy nam nie zawracały.
Jeśli kogoś stać...
>Jestem facetem i na co dzień widzę z jaką łatwością dziewczyny nami manipulują, nawet małe dziewczynki już to potrafią, genetycznie to chyba utrwalone
Histeryzujesz
>sama myśl że muzułmanki tak nie mają rozbawia mnie
Niektóre mają. Polki też niektóre mają, inne nie. Jak to ludzie.
Na obu zdjęciach są muzułmanki. Ta pierwsza to królowa Jordanii Rania. Te drugie to Afganki. One mają naprawdę różne życie i to nie ze względu na zamożność czy pochodzenie społeczne.




Serdecznie polecam dwie książki: Nayra Atiya, "Khul-khaal. Bransolety Egipcjanek" i Hanan Asz-Szajch "Kobiety z piasku i mirry". Wspaniałe, wygodne życie muzułmańskich kobiet widziane niejako "od kuchni", ich własnymi oczami.
29-10-2009 23:14 
 Ocena 10 na 10
awitu (7627 punktów)
>Czytam wypowiedzi w wątku i włos na łowie mi się jeży, tak ciekawy temat a tyle bzdetów. Islam znam tylko przez pryzmat naszych mediów i stereotypów człowieka zachodu, dziś odniosłem wrażenie, że większość z was, kobietę islamu postrzega prawie jak psa łańcuchem uwiązanego przy budzie, zgroza.

Więc może troszkę faktów.

Czy daleko pozycji kobiet w państwach islamskich do pozycji "psa łańcuchem uwiązanego przy budzie"?

Dzięki tym kobiecym manipulacjom o których piszesz, los kobiet się poprawia.

Asma Asad, żona prezydenta Syrii Baszara Asada
- utworzyła fundację FIDROS, pomagającą w rozwoju terenom wiejskim.

Księżniczka Salma w Maroku nakłoniła swego męża by:
- wprowadził w 2004 roku nowoczesny kodeks rodzinny, gwarantujący obu płciom jednakowe prawo do ubiegania się o rozwód oraz o sprawowanie opieki nad dziećmi. Wcześniej prawo to przysługiwało tylko mężczyznom.

Mouza żona emira Kataru:
w 1995 r wprowadziła reformę edukacyjną, oraz doprowadziła do tego, że kobiety uzyskały prawo do głosowania, prowadzenia samochodów i kandydowania w wyborach.

Suzanne Mubarak:
- walczy o prawa kobiet i dzieci, walczy z analfabetyzmem, głośno też występuje przeciw obrzezaniu.

Królowa Rania:
- wspiera reformę szkolnictwa i walczy z powszechnymi w jej kraju "honorowymi morderstwami.
- wywalczyła dla kobiet teoretyczne prawo do występowania o rozwód,
- wywalczyła teoretyczne przesunięcie minimalnego wieku zamążpójścia z 15 do 18 lat.

Jest jeden mały haczyk. Te kobiety to żony głów państw, nie noszą burek, nie wyszły za mąż w wieku lat 8 czy 13, za 40 letniego mężczyznę wybranego przez ich ojca,
nie zostały trzecią żoną, nie obrzezano ich i raczej nie grozi im zabójstwo w ochronie honoru rodziny gdyby zostały np zgwałcone. Nikt nie zabronił im uczyć się, nikt nie zabrania wychodzić z domu bez asysty męża, nikt nie zabrania im mówić.

Jak wygląda rzeczywistość? Może warto zamienić "pryzmat naszych mediów" na osobisty ogląd. Polecam wycieczkę do Jordanii, Syrii czy Turkmenistanu. Tylko warto zjechać z turystycznego szlaku i zobaczyć jak wygląda ten pozbawiony medialnych stereotypów raj kobiet. Polecam też dowiedzieć się co grozi kobiecie za tak zwany "nushuz" czyli za aroganckie zachowanie żony wobec męża lub za odmowę współżycia małżeńskiego.


"Colorless green ideas sleep furiously"
30-10-2009 07:57 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Jak wygląda rzeczywistość? Może warto zamienić "pryzmat naszych mediów" na osobisty ogląd. Polecam wycieczkę do Jordanii, Syrii czy Turkmenistanu. Tylko warto zjechać z turystycznego szlaku i zobaczyć jak wygląda ten pozbawiony medialnych stereotypów raj kobiet. Polecam też dowiedzieć się co grozi kobiecie za tak zwany "nushuz" czyli za aroganckie zachowanie żony wobec męża lub za odmowę współżycia małżeńskiego.
Święte słowa.
W Egipcie proponuję wyjrzeć na moment zza piramidy, zejść z eleganckich ulic Kairu i zajrzeć do wioski gdzieś na południu. Efekt może być piorunujący.
Pozdrawiam
oportunista (1711 punktów)
W brew pozorom, zgadzam się wami, na pewno nie mają lekkiego życia, chciałem jednak podkreślić fakt współuczestnictwa kobiet całym tym cyrku. Przewodni artykuł jest tego najlepszym dowodem, napisany tendencyjnie, z elementami ostrej propagandy, teksty podobnego formatu za komunizmu były na porządku dziennym. W dyskusji mało kto zwrócił na to uwagę, pani ta ewidentnie inspirowana, zapewne z góry założyła reakcję u czytelnika z zachodu. Osiągnęła zamierzony cel i teraz śmieje się z naszej głupoty. Jeśli nie wiecie jeszcze o co mi chodzi to wyjaśniam.
Załóżmy, jesteś Polakiem, wyznawcą islamu, porządnym uczciwym człowiekiem, kochasz swoją żonę i dzieci, córki też, wchodzisz na nasze forum przypadkiem, dyskusja na powyższy temat zatrzymuje twą uwagę i co. Nie trzeba wielkiej wyobraźni prawda. Czy lektura naszych wypowiedzi skłoni go do refleksji, cz też może poczuje się zraniony i okopie na "straconych pozycjach"
30-10-2009 08:40 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Sądzę, że uzna, iż ta dyskusja go nie dotyczy. On nie więzi żony w domu, nie każe jej nosić burki, córkom nie zabrania się uczyć i nie zamierza ich mordować za to, że spotykają się z kolegami.
oportunista (1711 punktów)
Mądry człowiek zapewne tak postąpi, lecz czytając tekst tej pani, odnoszę wrażenie, że nie do niego ona liczy.
30-10-2009 12:40 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)
>W brew pozorom, zgadzam się wami, na pewno nie mają lekkiego życia, chciałem jednak podkreślić fakt współuczestnictwa kobiet całym tym cyrku.

Tyle że ogromna większość tych kobiet nie chce uczestniczyć w tym cyrku i gdyby tylko mogła to nie tylko zmieniłaby ten cyrk ale i zwiała z niego na dobre. Próbujesz zrzucić winę na ofiary.

>Przewodni artykuł jest tego najlepszym dowodem, napisany tendencyjnie, z elementami ostrej propagandy, teksty podobnego formatu za komunizmu były na porządku dziennym. W dyskusji mało kto zwrócił na to uwagę, pani ta ewidentnie inspirowana, zapewne z góry założyła reakcję u czytelnika z zachodu. Osiągnęła zamierzony cel i teraz śmieje się z naszej głupoty. Jeśli nie wiecie jeszcze o co mi chodzi to wyjaśniam.

Wspomniany artykuł nie jest czymś wyjątkowym. We wcześniejszym poście na tym forum, skierowanym do erykah, wspominałam już że w państwach islamskich obok ruchów emancypacyjnych działają też ruchy islamistyczne, a ich członkinie głoszą takie poglądy. Tyle że są to fanatycy religijni. Jakby przyjąć że głos islamistek jest wyrazem postaw muzułmanek, to trzeba by przyjąć że wyrazem postaw Polek, są głosy najzagorzalszych członkiń fanklubu Radia Maryja.

>Załóżmy, jesteś Polakiem, wyznawcą islamu, porządnym uczciwym człowiekiem, kochasz swoją żonę i dzieci, córki też, wchodzisz na nasze forum przypadkiem, dyskusja na powyższy temat zatrzymuje twą uwagę i co. Nie trzeba wielkiej wyobraźni prawda. Czy lektura naszych wypowiedzi skłoni go do refleksji, cz też może poczuje się zraniony i okopie na "straconych pozycjach"

Ludzi którzy nie są fanatykami nasze posty nie oburzą, wyznawcy islamu zdają sobie sprawę jak problem wygląda. Tak samo jak bardziej racjonalni katolicy nie oburzają się gdy piszemy o wypaczeniach w łonie Kościoła Katolickiego, ale czy jakakolwiek wypowiedź na forum skłoniła katolika do refleksji nad irracjonalnością jego wiary?

Forum nie zmusi nikogo do refleksji, nawet uczestników dyskusji.
Jeśli pokażesz mi konkretne przykłady, jak zwykłe kobiety (nie fanatyczki których jest garstka) w państwach islamskich przyczyniają się do tego, że ich pozycja jest właśnie taka niska to chętnie podyskutuję.


"Colorless green ideas sleep furiously"
30-10-2009 13:42 
 Ocena-1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Tyle że ogromna większość tych kobiet nie chce uczestniczyć w tym cyrku i gdyby tylko mogła to nie tylko zmieniłaby ten cyrk ale i zwiała z niego na dobre.
Właśnie - moim zdaniem należałoby zapytać o zdanie same zainteresowane. Co one mają do powiedzenia, czy dopowiada im taka sytuacja. A może są szczęśliwe, pozbawione wszelkich trosk? W końcu ich jedyną powinnością jest rodzenie i wychowywanie dzieci. To mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny. Jego również dotyczy surowe prawo Koranu.
Odnoszę się za szacunkiem do innych kultur, choćby nawet były one diametralnie różne od naszej. Nie ma jednego, idealnego wzorca.
Z naszej perspektywy to, co się tam dzieje, jest nie do przyjęcia. Czy jednak życie w wierności małżeńskiej, bez alkoholu, czy surowe kary za przestępstwa nie są czymś pozytywnym?
Z pewnością działają odstraszająco i zapobiegają recydywie.
A u nas? Ktoś nakradnie, oszuka setki ludzi a potem jest bezkarny bo nie ma żadnego majątku. Przepisywanie majątku na rodzinę jest na porządku dziennym. A potem taki śmieje się w kułak z "frajerów", jeżdżąc mercedesami i hummerami, mieszkając w pięknej rezydencji. Ale przecież to nie jego ...
Toż to kpina w żywe oczy ze sprawiedliwości.
I my żyjemy w państwie prawa?
W Chinach czy Iranie nikt nie patyczkowałby się z delikwentem - kulka w łeb bądź kamieniołomy do końca życia. I niech pracuje, aż odpracuje. A jak ma dość życia - nie przeszkadzać, kiedy będzie wieszał się w celi, należy być miłosiernym dla bliźnich.
Fragment komentarza z forum, dotyczącego firmy Pol-Farm z Krosina. Ostatnio oglądałem w lokalnej TV reportaż o tym przedsięwzięciu. Ludziom nie płacono na czas od stycznia, krowy jadły piach na którym stały i piły mocz. A inspekcja weterynaryjna działała z dziwnym ociąganiem. Dlaczego?

Cytat:
Firma Pol Farm powinien zainteresowac sie prokurator i CBA poniewaz Monika Wójc.. wraz z ojcem Eugeniuszem Wój.. wyprowadzali na lweo znaczna część z dotacji unijnych oraz dochodow. Monika Wój.. jest kochanka właściciela norwega i to jej zapewnilo pewna pozycje i firmie . Wiele firm z regionu Świdwina ma przez nich problemu finansowe poniewaz nie poplacili naleznosci ..

(pisownia oryginalna)

Uważam, że jest jakiś dysonans między widokiem uśmiechniętej księżniczki, korzystającej z praw cywilizowanego świata a tymi kobietami, przypominającymi raczej chłopów, jakieś bezpłciowe twory. Czy one tego nie widzą?
I wreszcie - zacznijmy od przyczyny. Czy nie jest nią aby religia?
Czy przed Mahometem kobiety były traktowane inaczej?

Pozdrawiam - Zbyszek


"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
30-10-2009 14:13 
 Ocena 9 na 9
awitu (7627 punktów)
>Właśnie - moim zdaniem należałoby zapytać o zdanie same zainteresowane. Co one mają do powiedzenia, czy dopowiada im taka sytuacja. A może są szczęśliwe, pozbawione wszelkich trosk? W końcu ich jedyną powinnością jest rodzenie i wychowywanie dzieci. (pogrubienie awitu) To mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny. Jego również dotyczy surowe prawo Koranu.

Zbyszku czy naprawdę mało mamy wypowiedzi tych kobiet? Od książek, artykułów, apeli stowarzyszeń itd. Mało Ci? Jeśli mało to jedź i zobacz na własne oczy, porozmawiaj z tymi z którymi pozwolą Ci rozmawiać. Porozmawiaj z kobietami które uciekły do Europy. Ja okazję porozmawiać miałam bo jeden z rozdziałów mojej pracy dotyczył różnicy w pozycji kobiet w cywilizacji islamu i cywilizacji łacińskiej.

Co do mężczyzn, chyba mało wiesz jak rożne są prawa i wolności obu płci w islamie. Słyszałeś kiedyś takie powiedzenie "Czego Allah nie widzi..." to stosowane jest wyłącznie w stosunku do mężczyzn.

Nigdy nie zrozumiem psychiki niektórych mężczyzn, którzy piszą takie rzeczy jak Ty. Jedyną powinnością jest rodzenie i wychowanie dzieci? A przyszło Ci do głowy, że tej kobiecie np: nie wolno się odezwać gdy mąż jej na to nie pozwoli, nie wolno jej odmówić współżycia? Nie wolno wyjść z domu?

Podstawowym problemem nie jest to czy bycie matką i żoną sprawia jej przyjemność, bo pewnie wielu kobietom sprawia. Problemem jest że ona nie ma prawa wyboru.

>Odnoszę się za szacunkiem do innych kultur, choćby nawet były one diametralnie różne od naszej. Nie ma jednego, idealnego wzorca.
>Z naszej perspektywy to, co się tam dzieje, jest nie do przyjęcia. Czy jednak życie w wierności małżeńskiej, bez alkoholu, czy surowe kary za przestępstwa nie są czymś pozytywnym?

Ukamienowanie za to, że ktoś Cię zgwałcił jest czymś pozytywnym? Bicie za to, że mając 13 lat nie chcesz być brutalnie gwałcona przez swego o 15 lat starszego męża ma być pozytywne? Publiczna chłosta za noszenie stanika lub makijaż lub wypicie butelki coli ma być pozytywne? Pozbawienie połowy społeczności praw obywatelskich i brak równości prawa ma być pozytywne?

>Z pewnością działają odstraszająco i zapobiegają recydywie.

Z pewnością tak. Ukamienowana raczej nie da się już zgwałcić.

>A u nas? Ktoś nakradnie, oszuka setki ludzi a potem jest bezkarny bo nie ma żadnego majątku. Przepisywanie majątku na rodzinę jest na porządku dziennym. A potem taki śmieje się w kułak z "frajerów", jeżdżąc mercedesami i hummerami, mieszkając w pięknej rezydencji. Ale przecież to nie jego ... (...)

Czyli mamy ubrać kobiety w burki i zamknąć je w domu pozbawiając ich praw obywatelskich? W tym widzisz lekarstwo?

>Uważam, że jest jakiś dysonans między widokiem uśmiechniętej księżniczki, korzystającej z praw cywilizowanego świata a tymi kobietami, przypominającymi raczej chłopów, jakieś bezpłciowe twory. Czy one tego nie widzą?

Czego nie widzą? Że są źle traktowane? Te co widzą próbują coś robić, walczyć tak jak napisałam wyżej. Duża część z nich nie ma pojęcia że istnieje inny świat, zostały wydane za mąż jako dzieci, ściśle podporządkowane mężczyznom cierpią bo nie mają wyjścia.

>I wreszcie - zacznijmy od przyczyny. Czy nie jest nią aby religia?
>Czy przed Mahometem kobiety były traktowane inaczej?

Wcześniejsze religie panujące na tych terenach nie były oparte na patriarchacie? Islam nie wziął się z powietrza, wszak jest zlepkiem wierzeń i rytuałów które kształtowały tę cywilizację. Islam kontynuuje coś co się zaczęło wcześniej. Ale jak bardzo chcesz wiedzieć na ile to islam jest odpowiedzialny za zniewolenie kobiet poczytaj o pozycji kobiet np w starożytnym Egipcie.

ps.
Pominęłam wszystkie wstawki o tym jak u nas źle, bo są nie na temat. Chyba mnie już na tyle znasz z tego forum, że wiesz, że nie jestem piewcą tezy, że Europa jest oazą dobra i wszelakiej szczęśliwości. Nie raz już się wypowiadałam na ten temat. Nie raz też opowiadałam się, że nie jestem zwolenniczką krzewienia wartości łacińskich na cały świat. Uważam że mamy prawo interweniować w obcą cywilizację, tylko wtedy gdy przedstawiciele tej cywilizacji poproszą nas o pomoc, a muzułmanki głośno o tę pomoc proszą i apelują.


"Colorless green ideas sleep furiously"
30-10-2009 17:45 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>W końcu ich jedyną powinnością jest rodzenie i wychowywanie dzieci. To mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny. Jego również dotyczy surowe prawo Koranu.

   Dałem Ci minusa za to pierwsze - kompletnie kretyńskie zdanie. Za kolejne z zacytowanych, powinieneś dostać kilka następnych, ale...
   Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego co napisałeś???
   Zbyszku... !!!

fides ex necessitate esse non debet
30-10-2009 17:52 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

Dałem ci plusa za tego minusa.

Łukaszewicz
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Dałem ci plusa za tego minusa.

   Dzięki. Widać mamy podobny sposób postrzegania rzeczywistości i podobną wrażliwość. Miło mi Cię poznać.

   Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
30-10-2009 18:38 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>W końcu ich jedyną powinnością jest rodzenie i wychowywanie dzieci. To mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny. Jego również dotyczy surowe prawo Koranu.
>    Dałem Ci minusa za to pierwsze...

   Ja to odczytałem jako gdybanie z zachowaniem harcerskiego obiektywizmu i przez to cholernie sztucznie brzmiące, ale nie próbę wnioskowania.

Edycja: Pewnie, że można sobie pohisteryzować, ale poczekam na odpowiedź Zbyszka.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] i przez to cholernie sztucznie brzmiące, [...].

   I za to też.

>[...] poczekam na odpowiedź Zbyszka.

   Ja też.

fides ex necessitate esse non debet
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>W końcu ich jedyną powinnością jest rodzenie i wychowywanie dzieci. To mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny. Jego również dotyczy surowe prawo Koranu.
>    Dałem Ci minusa za to pierwsze - kompletnie kretyńskie zdanie. Za kolejne z zacytowanych, powinieneś dostać kilka następnych, ale...

Dziękuję za minusa. awitu pięknie odpowiedziała i zrozumiałem co nieco.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Ale za zdanie mówiące o tym, że mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny - "kilka następnych"?! Czyżbym minął się z prawdą?


"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
30-10-2009 20:48 
 Ocena 9 na 9
awitu (7627 punktów)
>P.S: Ale za zdanie mówiące o tym, że mężczyzna jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny - "kilka następnych"?! Czyżbym minął się z prawdą?

Zbyszku teoretycznie Koran nakazuje mężczyźnie utrzymywać żonę i teoretycznie jeśli tego nie robi żona może go opuścić. Lecz jest to tylko prawo teoretyczne, ponieważ w większości krajów islamskich kobieta nie ma prawa wystąpić o rozwód, a jak ma to nie ma prawa zatrzymać dzieci po rozwodzie. Dodatkowo sądy orzekają na rzecz mężczyzn. Opiekę nad dziećmi pozostawia się w rękach mężczyzn. Jaka matka nawet bita, odejdzie pozostawiając dzieci w tym córki pod opieką ojca tyrana?

Dodatkowo jeśli odejdzie, jest niewykształcona, nie ma prawa pracować, rodzina ojca jej nie przyjmie... pozostaje wyklęta. Co ma dalej robić skoro nie ma żadnych praw?

Zbyszku przecież nikt nie domaga się by wygnać kobiety z domów i zabronić im tradycyjnego życia, jeśli takie chcą prowadzić. Chodzi o danie im prawa wyboru, jeśli z własnej woli będą chciały zachowywać tradycje to czemu nie, wybór dobry jak każdy inny. Problem polega tylko na tym, że tego wyboru im się nie daje. One muszą żyć w ten sposób.

Mówisz że głos muzułmańskich feministek traktujesz jak głos aktywistek z europejskich krajów i chcesz się pytać kogoś innego. A gdyby nie te feministki, to dalej nie miałybyśmy praw obywatelskich, nie mogłybyśmy się kształcić i pracować. Powiedz mi kogo chcesz się pytać? Dziewczynę której mąż zabronił wyjść z domu i której nie wolno rozmawiać z obcymi? Jak ją spytasz? Przecież nawet jeśli jakimś cudem dopuści się Cię do rozmowy to odbędzie się ona w asyście męża lub przyzwoitki, a za każde zdanie "oczernienie męża" zostanie pobita, tak jak nakazuje to Koran. Możesz rozmawiać jedynie z tymi które miały na tyle szczęścia, że miały więcej swobody lub z tymi którym udało się stamtąd uciec.

Jeszcze odnośnie zdrady małżeńskiej. Za zdradę winę ponosi kobieta, a nie mężczyzna. Nawet jeśli kobieta do tej zdrady jest przymuszona i jest ofiarą gwałtu, to ona jest karana. Mężczyzn z zasady się nie każę.

A jak jest z alkoholem? W samolocie Allah nie widzi, pod kocem także, więc wystarczy ukryć głowę pod kocem, w nocy także Allah nie widzi.... jeśli jesteś mężczyzną.


"Colorless green ideas sleep furiously"
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Czyli jednak winna jest religia. U nas również księża swoje, a wierni swoje. Pozory, tylko pozory. Nie wychylać się, "bo co sąsiedzi powiedzą". Idą więc na mszę, podają sobie dłonie na znak pokoju, uśmiechają się serdecznie do siebie, pozdrawiają, a później to, co zwykle - zawiść i "polskie piekiełko".

Zawsze powtarzam, że religie i patriotyzm to największe zło. Piękne idee i hasła, a rzeczywistość smutna i okrutna. Zabijanie ludzi w imię Boga, zabijanie ludzi w imię "patriotyzmu".

>A jak jest z alkoholem? W samolocie Allah nie widzi, pod kocem także, więc wystarczy ukryć głowę pod kocem, w nocy także Allah nie widzi.... jeśli jesteś mężczyzną.
Generalizujesz.
Są pewnie zarówno prawdziwie wierzący, którzy przestrzegają przykazań jak też prawdziwi patrioci, którzy kochają Ojczyznę nie nienawidząc przy okazji ludzi innych nacji i ras.
Dla mnie patriotyzm to codzienne sumienne wykonywanie obowiązków, uczciwe płacenie podatków, troska o to, by kraj funkcjonował na racjonalnych zasadach. Nie jest mi obojętne czy przepisy są spójne i logiczne, czy też panuje totalny bałagan i uznaniowość.

I właśnie to uważam za główne zadanie racjonalistów. Prezentować racjonalne rozwiązania w ochronie zdrowia, w sądownictwie, w rolnictwie, w systemie podatkowym, w przemyśle, w polityce zagranicznej.
Racjonalne, a więc mające zdrowe podstawy, prezentujące obiektywnie stan rzeczy, tłumaczące realne zagrożenia i realne możliwości, nie obiecujące ludziom gruszek na wierzbie. Ludzie to zrozumieją i docenią. Efektem będzie dynamiczny rozwój kraju i pożytek z tego dla wszystkich obywateli.

Pozdrawiam - Zbyszek


"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
30-10-2009 23:15 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)
>Czyli jednak winna jest religia.

Nie, nie do końca religia. Zapominasz Zbyszku, że islam to nie jedna monolityczna religia, a kilka odłamów, które wywodzą się z jednego pnia. Mamy tu ortodoksyjnych Sunnitów, Szyitów i Charydżytów, ale i takie odłamy, jak Druzyzm czy Alewici. To dzieli się jeszcze na różne szkoły i gałęzie. Poszczególne odłamy opierają się na różnych źródłach, jedne tylko na Koranie i sunnie, inne włączają w to także opinię prawników, ba różnie interpretują Koran.

Do tego dochodzi coś co w Europie nie ma miejsca a więc Szariat czyli prawo. Nie jest ono świeckie, ale jest oparte na Koranie, Sunnie i hadisach plus np idżma czyli zgodnej opinii uczonych muzułmańskich i kijas czyli stanowieniu prawa na podstawie podobieństwa czynu. Więc prawo jest dość zróżnicowane. Gdyby było tego mało, to praktycznie wydawaniem wykładni prawa zajmują się sędziowie mufti, a więc prawo jako takie zależy od subiektywnej opinii tychże.

Na tym nie koniec, bardzo ważne jest prawo zwyczajowe - akady, które bardziej niż sama religia wpływają na położenie kobiet. To właśnie z prawa zwyczajowego wywodzą się "honorowe zabójstwa", obrzezanie, czy fakt, że w niektórych krajach za cudzołóstwo karze się tylko kobiety, a w innych oboje cudzołożników. Prawa zwyczajowe, pomimo że wywodzą się z długoletniej tradycji, są wygodnym narzędziem w rękach przywódców danej społeczności - nie koniecznie władz państwowych, bywają zmieniane i dostosowywane, tak jak to miało miejsce w Afganistanie.

Dodatkowo nie ma rozdziału między państwem a kościołem. W kalifacie - religia, moralność oraz prawo państwowe są ze sobą nierozerwalnie związane i stanowią jedność. To dalej jest kultywowane, pomimo że ostatni kalifat o ile pamiętam upadł w 1924 roku. Niektóre państwa, jak Arabia Saudyjska i Afganistan, zrównały Szariat z państwowym. Tyle, że nawet tam gdzie istnieje teoretyczny rozdział między Szariatem, a prawem państwowym to na terenach mniej zurbanizowanych zarówno Szariat jak i przede wszystkim prawo zwyczajowe biorą górę nad prawem państwowym. Przykładem niech tu będzie Jordania, gdzie istnieje prawny zakaz "honorowych zabójstw", a dokonuje się ich w imię prawa zwyczajowego, a zabójcy nie są karani.

Więc nie tylko religia, ale i zwyczaj, do tego wartości, które się wytworzyły a nie do końca pochodzą ani z Koranu ani z wykładni prawnych. Jak do tego dodasz, że zapisy te są otwarte na interpretację, wykładnie są dość subiektywne, a wszędzie panuje bieda, analfabetyzm to masz mieszankę której nie można przypisać jedynie religii.

>U nas również księża swoje, a wierni swoje. Pozory, tylko pozory.
Nie do końca tak. Tam istnieje większe przywiązanie zarówno do religii, jak i do prawa zwyczajowego.

>Generalizujesz.
>Są pewnie zarówno prawdziwie wierzący, którzy przestrzegają przykazań jak też prawdziwi patrioci, którzy kochają Ojczyznę nie nienawidząc przy okazji ludzi innych nacji i ras.

Pewnie, że generalizuję, na podstawie tego, co znam. A niestety większość znanych mi arabów właśnie tak postępuje. Stosują te prawa, które im są wygodne i w sposób, jaki im to odpowiada. Naprawdę Zbyszku polecam poznać kilku wyznawców islamu, zobaczysz jak bardzo generalizuję i jak często usłyszysz zdanie "Allah nie widzi".

Dlatego np "dżihad" raz bywa interpretowany jako pokojowe nauczanie i krzewienie wiary poprzez ścisłe stosowanie zasad Koranu, a kiedy indziej jako podkładanie ładunków wybuchowych.

Pomyśl sobie, że jako zbiór prawa stosowałbyś Stary testament. Jeden zapis przeczyłby innemu i tylko od Ciebie zależałoby, który zastosujesz.

Reszty nie komentuję, bo wybacz znowu nie na temat.

"Colorless green ideas sleep furiously"
30-10-2009 23:36 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Pomyśl sobie, że jako zbiór prawa stosowałbyś Stary testament. Jeden zapis przeczyłby innemu i tylko od Ciebie zależałoby, który zastosujesz.

No właśnie. Dla mnie interesujące byłoby zastanowienie się nad tym, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby w tych krajach "obowiązującą" świętą księgą była Biblia. Wydaje mi się, że nie tyle w religii tkwi główny problem, co raczej w uwarunkowaniach kulturowych (religia wydaje się tylko "konserwować" tradycyjne poglądy) oraz ogólnym zapóźnieniu cywilizacyjnym (w porównaniu do krajów kultury zachodniej) społeczeństwa. Spójrzmy chociażby na nagłaśniany ostatnio proceder dręczenia i zabijania afrykańskich dzieci podejrzewanych o czary, czy (tu również Afryka) wiary w cudowną moc części ciał albinosów, powodującej, że ci ludzie nie mogą się czuć bezpiecznie we własnym domu, muszą uciekać i się ukrywać. Te zabobony są szerzone przez chrześcijańskich kaznodziejów. Z drugiej strony, mamy cywilizowany islam europejski na przykład bośniacki.
Tam przecież kobiety w burkach nie chodzą.

Zastanawia mnie też relacja pomiędzy uwarunkowaniami kulturowymi a społeczno-polityczną pozycją religii w danym państwie. Czy byłby możliwy odwrót od zachodnich wartości cywilizacyjnych w społeczeństwie, w którym na przykład islam stałby się religią państwową.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
31-10-2009 00:03 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)
>Zastanawia mnie też relacja pomiędzy uwarunkowaniami kulturowymi a społeczno-polityczną pozycją religii w danym państwie. Czy byłby możliwy odwrót od zachodnich wartości cywilizacyjnych w społeczeństwie, w którym na przykład islam stałby się religią państwową.

Wydaje mi się, że sama religia jako taka nie mogłaby być wystarczającym czynnikiem, choć religia stanowi podstawowy, ale nie jedyny czynnik, kształtujący wartości danej cywilizacji. Potrzebne byłyby inne czynniki takie jak np. załamanie ekonomiczne i bieda, czy zagrożenie zewnętrzne, które np spowodowałoby, że odwrócilibyśmy się od hołdowania indywidualizmowi, tolerancji religijnej czy demokracji.

Z drugiej strony patrząc gdyby islam stał się gdzieś religią państwową, powoli przekształcałby wartości z łacińskich na jakąś nową jakość. To, co by powstało, nie byłoby ani cywilizacyjnie łacińskie, ani islamskie, a stanowiłoby wypadkową tych dwóch. Tak się stało przecież w wypadku cywilizacji południowoamerykańskiej, która nie jest już cywilizacją Majów, Azteków itd, ale nie jest też już cywilizacją identyczną do łacińskiej. Jest tworem nowym, który łączy w sobie cechy tych cywilizacji, ale wytworzył też cywilizacyjnie nowe i odmienne od tworzących ją wartości.

pozdrawiam

"Colorless green ideas sleep furiously"
31-10-2009 00:26 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)
Czyli sprawa jest (jak zresztą można było przypuszczać) dość skomplikowana. Ale z Twojej odpowiedzi dałoby się chyba wysnuć wniosek, że to jednak bardziej kultura danego społeczeństwa niż religia, stanowi o zaistnieniu takich, czy innych relacji i praw - czyli, że religia, jej rodzaj, postrzeganie, wykorzystanie i pozycja, wynikają z całkiem pozareligijnych uwarunkowań. Kultura zaś zapewne wynika z warunków życia, dostępności edukacji. Byt określa świadomość (oczywiście statystyczną). Wniosek - nie ma sensu walczyć z religią bez podejmowania działań mających na celu podniesienie ogólnej świadomości społeczeństwa. A raczej nie ma sensu zanim ta świadomość nie zostanie podniesiona na wyższy poziom.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
30-10-2009 18:16 
 Ocena 5 na 5
J.Szulc (5723 punktów)

I oto objawił się "inny" Zbyszek.
Powiem Ci, że nie jest to miłe postrzeganie Ciebie.
Uważam, że jeśli są głosy, które nie zgadzają się na istniejący porządek (w Islamie również), to moralną powinnością jest pomoc. Kobietom źle traktowanym także.
Pracuje z mężczyzną wyznającym tę religię, mającym żonę i córkę. Jakoś nie widzę, żeby dochowywał wierności. Dlaczego jego nie można ukamienować? Bo nie ma takiego zwyczaju?
30-10-2009 19:36 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>I oto objawił się "inny" Zbyszek.
>Powiem Ci, że nie jest to miłe postrzeganie Ciebie.
>Uważam, że jeśli są głosy, które nie zgadzają się na istniejący porządek (w Islamie również), to moralną powinnością jest pomoc. Kobietom źle traktowanym także.
Należałoby zapytać te kobiety czy potrzebują takiej pomocy. To wszystko. Uszczęśliwianie na siłę nie jest dobrym rozwiązaniem. A działaczki, które występują w ich imieniu nie przekonują mnie. Widzę w nich odpowiednik naszych wojujących feministek. Kobiety szanuję i uważam za dużo mądrzejsze od mężczyzn. Jest w nich jakaś ponadczasowa mądrość, być może również dlatego nawet przy żonie, która jest o dziewięć lat młodsza czuję się jak dziecko.

>Pracuje z mężczyzną wyznającym tę religię, mającym żonę i córkę. Jakoś nie widzę, żeby dochowywał wierności. Dlaczego jego nie można ukamienować? Bo nie ma takiego zwyczaju?
Gdybym urodził się, wychowywał i mieszkał w Iranie to dopuszczając się zdrady małżeńskiej znałbym konsekwencje takiego czynu i świadomie podejmowałbym ryzyko.
Takie są zasady. U nas zasady są inne. Czy lepsze?

Nie zmieniłem poglądów. Już kiedyś podobny temat pojawił się na forum i nie bardzo podobała mi się histeryczna i poprawna politycznie reakcja. Nie będę się wpisywał w ten tłum "jedynie słusznych" poglądów. Wolę rozsądną dyskusję na argumenty. Widocznie źle zrozumiałaś(inni zresztą też) to, co napisałem. Może nie napisałem tego zbyt klarownie.
Odeślę w takim razie do posta Jurka, z którym się całkowicie zgadzam:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,259328#w263714

Pozdrawiam - Zbyszek

"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
30-10-2009 20:02 
 Ocena 4 na 4
J.Szulc (5723 punktów)

Odniosłam się jedynie do części Twojej wypowiedzi, jednak ta właśnie część najbardziej mnie wzburzyła. I też nigdzie nie powiedziałam, że trzeba kogokolwiek uszczęśliwiać na siłę. Czy uważasz, że mało jest sygnałów świadczących o tym, że kobiety ze wschodu nie chcą żyć tak, jak dotychczas? Nie wymagaj od zastraszonych, żeby pisały petycje do Trybunału Międzynarodowego z prośbą o pomoc. Jak ma wysłać taki list, skoro nie wolno jej wyjść z domu?
Te, które na różne sposoby uwolniły się spod tego kulturowego terroru są pośredniczkami i orędowniczkami tych, które zostały.
Poza tym nie mówię przecież, że wszystkie mają biegać w bikini po ulicach.
Chciałabym jedynie, aby miały prawo wyboru... I to bez obawy przed skrywaną konsekwencją ze strony domowego terrorysty.
A to, co napisałeś, faktycznie było mało klarowne.

To mój osobisty sąd, z którym nie musisz się godzić. Przeczytaj jednak raz jeszcze swój wpis i postaraj się spojrzeć oczyma kogoś innego. Co z tego wyczytasz?

Pozdrawiam.
30-10-2009 20:09 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Te, które na różne sposoby uwolniły się spod tego kulturowego terroru są pośredniczkami i orędowniczkami tych, które zostały.
   Czy Polacy, emigranci polityczni w latach 44-89 byli orędownikami wszystkich, którzy zostali w kraju?
30-10-2009 20:22 
 Ocena 1 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

Proszę... Czytaj ze zrozumieniem.
Napisałam wyraźnie - chodzi mi o prawo wyboru bez konsekwencji ukrytej kary.
Czy chcesz nazywać tolerancją nieme przyzwolenie na coś, co jest przerażające, złe i nie ma nic wspólnego z człowieczeństwem?
I tylko dlatego, że należy do prawa zwyczajowego, to ma trwać po wieki wieków?
No ja Cię przepraszam.
30-10-2009 21:45 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Proszę... Czytaj ze zrozumieniem.
   Więc najpierw zastosuj się do własnych zaleceń.

   Na Twoje kategoryczne stwierdzenie, że:
>Te, które na różne sposoby uwolniły się spod tego kulturowego terroru są pośredniczkami i orędowniczkami tych, które zostały.
   ... spytałem zupełnie serio i na temat:
   Czy Polacy, emigranci polityczni w latach 44-89 byli orędownikami wszystkich, którzy zostali w kraju?

>No ja Cię przepraszam.
   Proszę.
30-10-2009 22:05 
 Ocena 1 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

To już nie jest śmieszne.
Powiedziałam swoje zdanie i nie zamierzam się tłumaczyć, tym bardziej rozciągać dyskusji.
Owszem, emigranci nie reprezentowali wszystkich pozostałych... jak chcesz wypowiedzi typu "Kali mówi...", proszę uprzejmie, bardzo...
Tylko co z tego wynika?
Rozumiem, że jeśli coś się dzieje gdzieś tam, nie w naszej hm... powiedzmy, że kulturze, to niech się dzieje. Co nam do tego, tak?
W takim razie tym bardziej dziękuje.
Ja skończyłam. Dobranoc.
30-10-2009 22:47 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>To już nie jest śmieszne.
   Wcale.

>Powiedziałam swoje zdanie i nie zamierzam się tłumaczyć...
   Rzuciłaś na ekran parę komunałów, więc się nie dziwię Twojej nerwowej reakcji, tylko szkoda, że szukasz winnych - minus.

>... tym bardziej rozciągać dyskusji.
   To nie jest obowiązkowe.

>Ja skończyłam. Dobranoc.
   Ja sobie jeszcze chwilkę popiszę, ale dobranoc.
30-10-2009 23:12 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

>   Rzuciłaś na ekran parę komunałów, więc się nie dziwię Twojej nerwowej reakcji, tylko szkoda, że szukasz winnych - minus.
Nie szukam winnych. Po co mi to?
Odpowiedziałam jedynie na Twój wpis, który pokazał mi Ciebie w innym świetle.
Poza tym, nie odniosłeś się zupełnie do tego, jak zrozumiałam Twój pierwszy post. Wybacz, ale to wcale nie prostuje tego, co napisałeś. Czyli, że milcząco mamy zgadzać się na wszelkie zło, pod warunkiem, że dzieje się w innej kulturze i jest obwarowane prawami zwyczajowymi. Rozumiem, że większość prawa stanowionego jest oparte na prawie zwyczajowym, ale czy to wyrocznia dla człowieczeństwa pozwalać na okaleczanie małych dziewczynek, bo tak idioci z pustyni robili od wieków? Kamienować za to, że jakiś kretyn posunął się do gwałtu? Adamiak, określ się. Jesteś człowiekiem, czy strażnikiem tradycji.
Wybacz, ale diabli mnie biorą, gdy czytam i nie znajduję Twojego samookreślenia się.
Jak tu spać?
31-10-2009 08:42 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Nie szukam winnych. Po co mi to?
   Pytanie nie do mnie.

>Odpowiedziałam jedynie na Twój wpis, który pokazał mi Ciebie w innym świetle.
   Nawet dość merytorycznie odpowiedziałaś, że zacytuję:
>Proszę... Czytaj ze zrozumieniem.
>To już nie jest śmieszne.

>Poza tym, nie odniosłeś się zupełnie do tego, jak zrozumiałam Twój pierwszy post.
   Byłabyś łaskawa pokazać który?

>Wybacz, ale to wcale nie prostuje tego, co napisałeś. Czyli, że milcząco mamy zgadzać się na wszelkie zło, pod warunkiem, że dzieje się w innej kulturze i jest obwarowane prawami zwyczajowymi.
   Proszę pokazać, gdzie to napisałem.

>Rozumiem, że większość prawa stanowionego jest oparte na prawie zwyczajowym, ale czy to wyrocznia dla człowieczeństwa pozwalać na okaleczanie małych dziewczynek, bo tak idioci z pustyni robili od wieków? Kamienować za to, że jakiś kretyn posunął się do gwałtu?
   Długo możesz pisać tak ogólnie, trywialnie i sztampowo? Jeśli to monolog wewnętrzny, to przepraszam.

>Adamiak, określ się. Jesteś człowiekiem, czy strażnikiem tradycji.
   A do czego to Ci potrzebne? Nie potrafisz odnieść się do tekstu, tylko potrzebujesz wyraźniejszego celu?

>Wybacz, ale diabli mnie biorą, gdy czytam i nie znajduję Twojego samookreślenia się.
   Na zdrowie.

>Jak tu spać?
   Możesz na żabę albo embriona, ale najlepiej sama sobie wybierz.
>
30-10-2009 20:29 
 Ocena 4 na 4
lukaszewicz (5674 punktów)
> A działaczki, które występują w ich imieniu nie przekonują mnie. Widzę w nich odpowiednik naszych wojujących feministek.

Gdyby nie nasze wojujące feministki kobiety do dziś nie miałyby praw obywaqtelskich.

> Kobiety szanuję i uważam za dużo mądrzejsze od mężczyzn. Jest w nich jakaś ponadczasowa mądrość.

Ale odmawiasz im prawa do walki o swoje.

>Gdybym urodził się, wychowywał i mieszkał w Iranie to dopuszczając się zdrady małżeńskiej znałbym konsekwencje takiego czynu i świadomie podejmowałbym ryzyko.
>Takie są zasady.

W Iranie zasady są takie,że żadnego ryzyka byś nie podejmował.Chyba , że byłbyś kobieta.
> U nas zasady są inne. Czy lepsze?

Lepsze bo takie same dla obu płci.

> Może nie napisałem tego zbyt klarownie.

Niestety obawiam się, że klarownie.

>Odeślę w takim razie do posta Jurka, z którym się całkowicie zgadzam:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,259328#w263714

Post Jurka dotyczył przenoszenia wzorców kulturowych.Widząc co się dzieje w Afganistanie czy Iraku można mu przyznać dużo racji.
Twój wyznaczał kobietom określone role jednocześnie podważając ich prawa do wyrażania własnego zdania.
Stąd oburzenie.

Łukaszewicz.
oportunista (1711 punktów)
Bardzo często bywa tak, że uczestniczymy w czymś na co nie mamy ochoty, biadolimy nad swoim i innych losem, jednak gdy przychodzi co do czego, gdy mamy zacząć działać, chowamy głowę w piasek, jakoś to będzie, oto nasza dewiza. Nie mam racji. Ilu jest gotowych przyjąć pod swój dach uciśnioną muzułmankę, dać jej prawdziwą wolność, podzielić się dobrami doczesnymi? Coś mi się zdaje że jednak poprzestaniemy na gadce o tym jak to koza ma większe prawa od tych biednych kobiet.
Generalnie chodzi mi o to, że jeśli żona w niedziele przygotowuje obiad, a ja nie za bardzo mam jej ochotę w tym pomóc, to niech przynajmniej nie wkurzam jej głupimi tekstami.
30-10-2009 14:17 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)
>Bardzo często bywa tak, że uczestniczymy w czymś na co nie mamy ochoty, biadolimy nad swoim i innych losem, jednak gdy przychodzi co do czego, gdy mamy zacząć działać, chowamy głowę w piasek, jakoś to będzie, oto nasza dewiza. Nie mam racji. Ilu jest gotowych przyjąć pod swój dach uciśnioną muzułmankę, dać jej prawdziwą wolność, podzielić się dobrami doczesnymi? Coś mi się zdaje że jednak poprzestaniemy na gadce o tym jak to koza ma większe prawa od tych biednych kobiet.

I oczywiści uważasz że każdy kto uczestniczy w tej rozmowie, nigdy nic nie zrobił i nie zrobi. Dlaczego mierzysz wszystkich swoją miarą?

>Generalnie chodzi mi o to, że jeśli żona w niedziele przygotowuje obiad, a ja nie za bardzo mam jej ochotę w tym pomóc, to niech przynajmniej nie wkurzam jej głupimi tekstami.

Czyli jak widzisz jak grupa napakowanych osiłków katuje dziecko, to uciekasz i milczysz, by nie denerwować osiłków "głupimi tekstami", zamiast choć powiedzieć komuś o zdarzeniu.

Trochę szkoda, że przeciw moim głupim tekstom, nie znalazłeś konkretnych przykładów, tylko zaserwowałeś bardzo mądry przykład o przygotowywaniu obiadu.


"Colorless green ideas sleep furiously"
30-10-2009 17:56 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>Generalnie chodzi mi o to, że jeśli żona w niedziele przygotowuje obiad, a ja nie za bardzo mam jej ochotę w tym pomóc, to niech przynajmniej nie wkurzam jej głupimi tekstami.

Jak żona w niedzielę robi obiad to pomagamy "nam", a nie "jej".

Łukaszewicz.
30-10-2009 18:12 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Jak żona w niedzielę robi obiad to pomagamy "nam", a nie "jej".
   Sobie.
   "Nam" jest produktem ubocznym.
lukaszewicz (5674 punktów)

>   Sobie.
>   "Nam" jest produktem ubocznym.

Najlepiej byłoby zrobić samemu.

Bo i obiad lepszy i żona w lepszym humorze
Adamiak (36436 punktów)
>Najlepiej byłoby zrobić samemu.
   Jak się potrafi, to jasne.

>Bo i obiad lepszy i żona w lepszym humorze
   Chyba, że uwielbia gotować, jak to żona.
   A najlepsza żona to taka, co prócz uwielbiania - potrafi.
30-10-2009 19:04 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

Tak naprawdę to jednak najfajniej razem.
Adamiak (36436 punktów)
>Tak naprawdę to jednak najfajniej razem.
   To bardzo subiektywne stwierdzenie - ja mam usposobienie raczej mieszane i nie nudzę się będąc sam.
lukaszewicz (5674 punktów)
> ja mam usposobienie raczej mieszane

Nawet nie prubóję zrozumieć co to może znaczyć.
Adamiak (36436 punktów)
>> ja mam usposobienie raczej mieszane
>Nawet nie prubóję zrozumieć co to może znaczyć.

   Nie chcesz - nie próbuj.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365