Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kleryk o krzyżach w szkołach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-12-2009 18:30Mariusz Agnosiewicz (moderator)Kleryk o krzyżach w szkołach
Dostałem zaproszenie do dialogu, które uważam jest warte wstawienia, bo warto rozmawiać, zwłaszcza, jeśli ktoś sprawia wrażenie, że szczerze chce tego... Proszę tylko o merytoryczne głosy

Cytat:
Racjonalista.pl podaje kolejny przykład pragnienia młodych ludzi by ze szkół zniknęły krzyże. Postarałem się prześledzić mój pomysł na rozmowę w tej sprawie. Oto kilka przemyśleń.

Chrześcijaństwo , jako fundament wiary katolickiej niesie ze sobą niepodważalny ładunek znaczeniowy. To tej doktrynie zawdzięczamy koncepcje osoby, zniesienie instytucji niewolnictwa, stawianie na prawo naturalne, idee sprawiedliwości społecznej, czy wreszcie ukazanie niezbywalnej godności życia ludzkiego. Katolicyzm wyprowadza (na bazie chrześcijaństwa) koncepcje wolności, oraz wszelkie istotne wyjaśnienia życia społecznego. Jawi się, więc jako usystematyzowany otwarty system zespół poglądów kładący nacisk na fenomen jednostki. Skąd, więc biorą się ataki na ten spójny system wartości.

Katolicyzm stawia na tradycję. Jeśli więc zestawimy współczesny humanizm z tradycją katolicką to natrafimy na przeszkody nie do pokonania. Biskup Życiński zauważa, że wszystko rozgrywa się na triadach wartości. Humanistyczny - dobrobyt, sukces, rozrywka ma się nijak do katolickiej - wiary, nadziei i miłości. Współczesność - w reprezentacji choćby Ateizmu - oraz katolicyzm wydają się niewspółmierne. Zastajemy sytuację, w której musimy "poradzić sobie" ze wspólnym życiem. Czy sytuacja rzeczywiście jest patowa? Czy katolicyzm i współczesność są jak gońce na szachownicy, które nigdy się nie spotkają?

Gdzie jest prawda? Tischner powie, - "jeśli człowiek w ogóle jest zdolny do poznania prawdy, to tylko dzięki myśleniu. Myślenie ciąży ku prawdzie, jak oczy ciążą ku barwom, a uszy ku dźwiękom".

Z "idealistycznego punktu widzenia" wydaje się, że aby poznać prawdę, trzeba pokonać pewną drogę. Z pewnością nie jest tak, że tylko jeden światopogląd posiada monopol naprawdę. Odnajdziemy prawdę tylko wtedy, gdy pogłębimy swoje myślenie. Prawda leży na dnie myślenia. Gdyby, więc wszyscy "poszukiwacze" prawdy, odrzuciwszy powierzchowność, zaczęli "kopać" w swoim myśleniu to dojdą oni do prawdy. Każde myślenie spotka się w jednym punkcie. Prawda, więc jawi się, jako kompromis. Z tak rozumianej koncepcji prawdy możemy wnioskować, że nawet najbardziej skrajny światopogląd ma możliwość dojścia do "wspólnej" prawdy. Czasem w swoim kopaniu będzie zmuszony odrzucić jakieś założenia. Dojście do prawdy jest możliwe tylko wtedy, gdy rozpocznie się dialog.

Proponuję, więc czytelnikom Racjonalisty dialog. Rozmowę dotyczącą krzyży w szkołach.

Nikt nie jest w stanie podważyć faktu, że miejscem krzyża jest kościół. Istnieje jednak wśród dużej ilości katolików pokusa, by mieszać sfery sacrum i profanum. Kościół może oczywiście podejmować decyzje polityczne, może z ambony popierać jednych polityków i ich partie. Może wybiegać na ulice i posługiwać się różnymi metodami by nawracać i ewangelizować. Ale musi liczyć się z tym, że w konsekwencji stanie się jednym z globalnych graczy. Że będzie jednym z produktów do wyboru. Katolicy pragnący na siłę uświęcić państwo zapominają, że im bardziej uświeca się państwo, tym bardziej upaństwawia się świętość.

Krzyż jest symbolem śmierć i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Zastanawiające, czy Jezus Chrystus pragnie patronować min. takim ekscesom jak zakładanie kosza na śmieci na głowę nauczyciela, czy symulowanie gwałtu na uczennicy. Podobny problem jest z walką o odwołanie się w Europejskiej Konstytucji do osoby Chrystusa. Nikt jednak, nie żywi obawy, że preambuła może być czymś zupełnie alternatywnym do treści konstytucji. I może okazać się, że Chrystus patronuje ustawie aborcyjnej czy popiera eutanazję. Obydwa przykłady nasuwają zdanie klasyka:, " O co wyjesz, wyjcu".

Nie możemy wyzbyć się w polskim - katolickim myśleniu, pewnych naleciałości fundamentalistycznych, i totalistycznych. Istnieje pokusa by myśleć, że poza kościołem nic dobrego wydarzyć się nie może. A wszystko to tłumaczy się pobożnością. Potrzeba jednak dużo dystansu i dialogu, bo jak powiada Tischner: Pobożność jest niezwykle ważna, ale rozumu nie zastąpi.

Polska kultura wyrasta z tradycji chrześcijańskiej. Krzyż obecny jest na ziemiach polskich od zawsze. Mieszko I ochrzcił Polskę w 966 roku od tego czasu o Polsce możemy mówić - POLSKA. Dziś niezbywalną wartością jest też ustrój demokratyczny. Demokracja zakłada władzę większości. Statystyki mówią, że największą religijną siłą w naszym kraju są właśnie czciciele Tego, który na krzyżu wisi. Krzyż jednak w kontekście demokratycznym jest dość specyficzny. Żadna z ustaw politycznych nie reguluje kwestii obecności krzyży na szkolnych ścianach. Większość ataków na krzyż ma podłoże stricte ideowe a głównym orężem jest tolerancji. W imię tolerancji zdejmujemy krzyże czy wychodzimy na ulice by promować homoseksualizm. Szymon Hołownia pisze: "To jedna z najbardziej niezrozumiałych wojen współczesności. Ci, którzy ją wszczynają, ruszają, bowiem do boju pod hasłami tolerancji. Chcą jej dla siebie, odmawiają jej innym. W głowach mają założenie: chrześcijaństwo to potęga, a każdy, kto żyje w cieniu potęgi, ma prawo do moralnego bonusu. Musi być traktowany specjalnie, hołubiony, dopieszczony z racji tego, że stanowi mniejszość. On ma prawo wymagać szacunku dla swoich przekonań; chce je wyrazić poprzez pustą przestrzeń na szkolnej czy biurowej ścianie. Człowiek wierzący, który miałby ochotę na to samo poprzez zainstalowanie na niej symbolu swojej wiary, takiego prawa mieć nie może".

Załatwiliśmy kwestie demokracji i tolerancji. Wydaje się, że również w kontekście kulturowym można bronić krzyży w miejscach publicznych. Skoro zakładamy, że symbol jest - budulcem - kultury, to w kulturze polskiej krzyż jest prawie jak fundament. Tradycjonalista powie, że każde wtargnięcie na płaszczyznę kulturową i eliminowanie z niej symbolów będzie deprawacją.

Właściwe są również obawy wielu fundamentalistycznych katolików, że wypychanie symbolu ma w perspektywie wypchnięcie chrześcijaństwa, co w konsekwencji równa się (w ich rozumieniu) demoralizacji.

W artykule starałem się wskazać argumenty nie sięgające po pojęcie wiary. Ogranicza nas język i kontekst wypowiedzi. Musimy więc odnaleźć wspólny język, co jak się okazuje nie jest łatwe.

Ciężko jest obronić ostatecznie jeden z punktów widzenia. Myślę jednak, że używanie wysokich kwantyfikatorów w dyskusji jest pomyłką. Starajmy się, więc polemizować, być otwartymi na kompromis, a nie wyciągać przeciwko siebie noże.

Kl. Błażej Strzelczyk

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
#31
20-12-2009 19:32
 Ocena 4 na 4
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
>Dostałem zaproszenie do dialogu, które uważam jest warte wstawienia, bo warto rozmawiać, zwłaszcza,
No to niech nas ewangelizuje, to jego powołanie. Proponuje stworzyć mu jakiś oddzielny dział czy coś. Tylko bez prawa moderatora, bo powycina wszystko co nie po jego myśli. Niech się zatem chłopina wytęży.
Jestem po wielekroć za podjęciem rękawicy.Aby na naszym boisku. Fronda czy inne opoki nie wchodzą w grę.
Pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

#32
20-12-2009 19:47
 Ocena 6 na 6
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
W odpowiedzi obcy gatunek
> Zastanawiam się: czy brakło tej osobie podstawowej wiedzy?, czy to forma lekceważenia drugiej strony?, traktowania, jako osób bez wiedzy i bezmyślnych?, czy próba ośmieszenia?, czy może chęć sprowokowania, do odrzucenia zaproszenia?

   Moim zdaniem nie chodzi tu wcale o meritum sporu, bo to jest poza wszelką dyskusją - w świetle obowiązującego u nas prawa wszystkie symbole religijne powinny natychmiast zniknąć z instytucji państwowych. Koniec. Kropka. Tu nie ma miejsca ani na dyskusję o czymkolwiek, ani - tym bardziej - na jakieś wyimaginowane kompromisy.
   Tu chodzi jedynie o kolejną wrzawę medialną i o nieprzepartą chęć zaistnienia w mediach (tzw. "parcie na szkło"). A w tym, obie strony są bardzo zgodne, a więc warte siebie nawzajem.

   Bo dla Kościoła ta batalia jest już i tak z góry wygrana, o czym pisałem wcześniej, stosownie argumentując.

fides ex necessitate esse non debet

#33
21-12-2009 02:57
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
W odpowiedzi J.S.
To był prawdziwy ksiądz?

Ja byłem przekonany, że to Piasecki dla żartu w sutannę się przebrał.
Nawet zaskoczyło mnie trochę, że do merytorycznej w założeniach dyskusji kabareciarza zatrudnili.

#34
21-12-2009 09:03
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
W odpowiedzi Adamiak

Wodzu prowadź.
O wybitny znawco ludzkiej natury, poprowadź zbłąkanych, nieprawomyślnych i niegramotnych. Tak wspaniale pouczasz maluczkich umysłem, słabych ciałem i duchem. Wybacz jeśli odniosłeś wrażenie, iż głos w Twym, o Wielki podniosłem imieniu. Nigdy bym nie śmiał wypowiadać się za tych co już wiedzą, zaś z szukającymi swej drogi dzielę się przemyśleniami własnymi, nie wciskam nikomu prawd objawionych, lecz opisuje własne spostrzeżenia. Przyznaje z pokorą Tobie racje, są ułomne i krótkowzroczne, lecz taką tylko dysponuje perspektywą. Tobie o wiele łatwiej, jesteś wielki, nie musisz już się silić na myślenie, już wiesz kto zacz i gdzie popełnia błędy, mistrzu docinków i szturchańców, minusów w trampkach i w skarpetkach, strażniku szlachetnych myśli, poprawnej pisowni i wspaniałych ideałów, nawet nie będę próbował z Tobą polemizować, bo kimże jestem tak niewiele wiedząc o olbrzymich własnych deficytach. Błagam, nie uświadamiaj mnie, to mogło by mnie zabić, lub co gorsza popadłbym już w całkowity obłęd.
W klimacie świątecznych życzeń, wesołego i zdrowego obcowania z własną ignorancją.

#35
21-12-2009 09:37
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
W odpowiedzi oportunista
> W klimacie świątecznych życzeń, wesołego i zdrowego obcowania z własną ignorancją.

   Nawzajem.

   To znaczy: Wesołych Świąt.

oportunista (1711 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
W odpowiedzi Adamiak

>   To znaczy: Wesołych Świąt.
>
Również życzę powodzenia, niekoniecznie z okazji świąt

JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)Odp: Kleryk o krzyżach w szkołach
W odpowiedzi sceptymucha
>Z logiki: z fałszywych założeń można dojść do dobrych wniosków.
Ergo. Z fałszywych przesłanek można wyprowadzić każdą teorię, czasami nawet taką, która potwierdzi się w praktyce. Z fałszu wynika tak fałsz jak i prawda (logiczna).
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365