 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2009 20:27 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Dyskusje racjonalne
3 na 3 | Zacznę ten wątek od cytatu z Tomasza Witkowskiego (z jego listu do miesięcznika "Charaktery"):
"Miesięcznik, który Pani reprezentuje, nie waha się zamieścić krytyki skierowanej w osobę autora, a następnie nie daje mu najmniejszej szansy na obronę. Przypomnę, że mój artykuł krytyczny dotyczył KONCEPCJI, natomiast polemika, któą Państwo zamieściliście, była w znacznej mierze skierowana w osobę autora, czyli moją. Taka praktyka przypomina najgorsze, wypróbowane przez komunistyczną prasę metody"
Ciekawym wyjaśnię, że krytykowana koncepcja, to pseudonauka zwana NLP, przy której użyciu terapeuci szkodzą swoim pacjentom, przy milczącej aprobacie polskich naukowców, uczestniczących w zyskach, jakie czerpią krytykowani szarlatani. Ale nie o tym jest ten wątek.
Celem moim, gdy zacytowałem sławnego rycerza nauki, było zaprezentowanie pewnej oceny, która bardzo może pomocna wielu tutejszym dyskutantom i moderatorom tego forum. Proszę przy tym nie czynić prostych analogii. Chodzi mi o zwrócenie uwagi na pewien grzech w dyskusji, a mianowicie - odpowiadanie na merytoryzne (rzeczowe) posty krytyką skierowaną w osobę autora.
Co ciekawe, w naszej polskiej mentalności jest coś takiego, co każe wielu osobom ustawić się z sympatią po stronie oprawcy, przeciwko ofierze takiej napaści. Redakcja miesięznika "Charaktery" opowiedziała się za chamskim i niemerytorycznym szarlatanem, atakującym merytorycznego naukowca. Poobne zjawisko obserwuję na tym forum: jeżeli merytoryczny post zostanie zaatakowany w sposób chamski i niemerytoryczny, to sympatia wielu dyskutantów automatycznie ustawia się po stronie napastnika.
To zjawisko podobne do tego, które obserwujemyn na podwórku wśród dzieci. Jeżeli dzieci widzą, że jakiś łobuz wyzywa słabszego okularnika, to dzieci z reguły odruchowo przyłączają się do napastnika, żeby wspólnie dokopać małemu. Mam czasem wrażenie, że forumowicze podczas dyskusji dają folgę temu dziecinnemu pociągowi do tego, żeby stanąć po stronie agresji i chamstwa, przeciwko dyskutantom kulturalnym i merytorycznym.
Dlaczego redakcja Charakterów poparła agresywnego chama, przeciwko rzeczowemu naukowcowi? Przecież w tej redakcji pracują naukowcy z profesorskimi tytułami. Bądźmy więc wyrozumiali dla słabości naszych niektórych forumowiczów, skoro nawet profesorowie psychologii ulegają tej pokusie popierania chamstwa w dyskusji.
Bądźmy wyrozumiali, ale starajmy się. W racjonalnych dyskusjach, na rajonalnym portalu, postarajmy się być racjonalni, nie ulegajmy tej pokusie, nie atakujmy osoby dyskutanta, ale treści, które on zamieszcza. Takie jest moje noworoczne życzenie dla wszytkich forumowiczów - dyskutujmy w przyszłym roku bardziej racjonalnie niż w tym.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A któraż to dyrektywa unijna zabrania ataków ad personam? Dlaczego niby idiocie nie wolno powiedzieć, że jest idiotą, chama nazwać chamem, zaś czubka określić mianem czubka?
Błędnie zakładasz, że każdy post zawiera jakieś poglądy i argumenty, z którymi da się polemizować. Niektóre z postów są jedynie przejawami idiotyzmu, chamstwa czy szaleństwa i niczym ponadto. Skąd zakaz komentowania takich postów takich autorów?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Błędnie zakładasz, że każdy post zawiera jakieś poglądy i argumenty, z którymi da się polemizować. Niektóre z postów są jedynie przejawami idiotyzmu, chamstwa
Chodzi też o to, żeby nie być chamem, jako pierwszy - na chamstwo jednak, odpowiadanie chamstwem, jest już mniejszym chamstwem. Wiem, że nieodpowiadanie chamstwem na chamstwo to wyższa szkoła - takie życzenia złożę za rok.
doku
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zacytuj gdzie niby sugerowałem odpowiadaniem chamstwem na chamstwo?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Zacytuj gdzie niby sugerowałem odpowiadaniem chamstwem na chamstwo?
"Dlaczego niby idiocie nie wolno powiedzieć, że jest idiotą, chama nazwać chamem, zaś czubka określić mianem czubka?"
Taka forma pytania retorycznego sugeruje poparcie dla takiego odpowiadania. Jest chamstwem nazwać chama chamem. Jeszcze większym chamstwem jest nazwanie idiotą lub czubkiem osoby umysłowo niedorozwiniętej.
doku
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Najwyraźniej nie odpowiada ci nazywanie rzeczy po imieniu. Czy to hipokryzja, czy strach przed byciem ocenionym?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy to hipokryzja, czy strach przed byciem ocenionym?[/color]
A może dobre wychowanie, wrodzona delikatność, rodzaj snobizmu, troska o wizerunek Stowarzyszenia, szczególne poczucie humoru, ... hipotez może być dużo więcej, ale przecież nie o taką diagnozę tu chodzi, wszak dotyczy ona osoby dyskutanta, a nie treści jego postów... prawda, że już zaczynasz rozumieć, o co chodzi w tym wątku...
Niech dyskusje racjonalistów będą merytoryczne, bez takich wycieczek osobistych.
doku
|
|
|  | 6 na 6 | garmen (952 punktów) | >Chodzi też o to, żeby nie być chamem, jako pierwszy - na chamstwo jednak, odpowiadanie chamstwem, jest już mniejszym chamstwem.
Mniejsze chamstwo, większe chamstwo. A może chamstwo, to po prostu chamstwo?
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
>Mniejsze chamstwo, większe chamstwo. A może chamstwo, to po prostu chamstwo? > Piękna puenta. Dodaj jeszcze głupotę, i masz pełny obraz.
|
|
 | 9 na 9 | -jad- (18783 punktów) | >Dlaczego niby idiocie nie wolno powiedzieć, że jest idiotą
Wolno, nie wolno. Sęk w tym, że nia ma to większego sensu. Spotkałeś się może kiedyś z idiotą, który poinformowany o tym, że nim jest, zaakceptuje to a nawet postara się nim nie być?
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Spotkałeś się może kiedyś z idiotą, który poinformowany o tym, że nim jest, zaakceptuje to a nawet postara się nim nie być? Nazwanie idioty idiotą czasem skutkuje uświadomieniem sobie przez nie idiotę, że dał się uwieść bełkotowi idioty. Niektórzy idioci piszą bowiem pozornie wysoce intelektualnie zaawansowane teksty, które czarują co niektórych.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Nazwanie idioty idiotą czasem skutkuje uświadomieniem sobie przez nie idiotę, że dał się uwieść bełkotowi idioty.
Raczej odwrotnie. Najpierw uświadomienie a potem nazwanie. W afekcie, w złości, bez sensu albo pod publikę.
>Niektórzy idioci piszą bowiem pozornie wysoce intelektualnie zaawansowane teksty, które czarują co niektórych.
Zgadza się.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | | lukasz9 (1220 punktów) | >A któraż to dyrektywa unijna zabrania ataków ad personam? >Dlaczego niby idiocie nie wolno powiedzieć, że jest idiotą, chama nazwać chamem, zaś czubka określić mianem czubka?
A dlaczego nie nazwać idiotą tego kto nie potrafi użyć innej argumentacji niż ad personam?
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >A dlaczego nie nazwać idiotą tego kto nie potrafi użyć innej argumentacji niż ad personam? Pytaj dokowskiego, a nie mnie.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| Drobner (19539 punktów) | Podaj jakieś linki, jakieś fakty, byśmy mogli przeczytać te dyskusję. Bez znajomości meritum nie mamy możliwości wypowiedzenia się. Przytocz wypowiedzi.
Drobner (proszący o informacje)
|
|
 | 2 na 2 |
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Tu niemerytoryczny, chamski atak na dokowskiego
Słowo "idealista" nie jest żadną aluzją do chamstwa, zresztą gdzie Ty widzisz to chamstwo. Odpowiedziałem na ten post bez żadnego dawania do zrozumienia. Niektóre Twoje posty nazwałem agresywnymi, niektóre niegrzecznymi, ale nie mogę się zgodzić z tak surową oceną, jaką sobie wystawiłeś... no może z tym postem o wannie troszkę przesadziłeś, ale zarzut chamstwa absolutnie się do Ciebie nie odnosi - wielu agresywnych dyskutantów powinno Cię naśladować.
A propos, agresji też nie pochwalam, jestem raczej zwolennikiem dzielenia się, ale to już zupełnie inna kwestia: racjonalista powinien być sceptyczny, sceptyk powinien być czasem agresywny - to jest temat na zupełnie inną i o wiele ciekawszą dyskusję niż ta tutaj.
Tutaj mamy poziom ABC, tutaj nawet nie wszyscy rozumieją, że chamstwo jest złe, nawet jeśli jest odpowiedzią na idiotyzm czy chamstwo. Popatrz jak tu dyskutują: nie wszyscy rozumieją, że kulturalny człowiek nie mówi idiocie, że pisze idiotyzmy, tak jak choremu na przykry zapach z ust nie mówimy: "O, Jejku! Proszę pana! Ależ panu strasznie z mordy śmierdzi!" - taki tekst jest fajny podczas polemiki, jako ostatnia deska ratunku, gdy już się nie ma argumentów, ale nie wypada tak pisać na racjonalnym forum.
Wszystko jedno, czy idiota jest prawdziwym, klinicznym debilem, czy normalnym człowiekiem, którego po prostu chcemy obrazić - nazwanie kogoś idiotą zawsze było, jest i będzie chamstwem.
doku
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Podaj jakieś linki, jakieś fakty, byśmy mogli przeczytać te dyskusję. >Bez znajomości meritum nie mamy możliwości wypowiedzenia się.
I o to chodzi. Tutaj jest inny temat. Wątek o książce Witkowskiego założyłem w dziale Nauka.
doku
|
|
4 na 4 | Scorp (5381 punktów) | >... nie atakujmy osoby dyskutanta, ale treści, które on zamieszcza. Takie jest moje noworoczne życzenie dla wszytkich forumowiczów
Wszytkich... Celowy archaizm czy głupi błąd?
A co powiesz dokowski na taki drobiazg jak błędy w treści postu? Zwykłe błędy, literówki, przecinki i inne drobiazgi?
Czy to będzie atak na dyskutanta, jeżeli powiem, że w pierwszej odzywce w tym wątku zrobiłeś ich pięć? Mogłeś wykonać Podgląd, to komputer by Ci ułatwił sprawę, mogłeś starannie przeczytać swój tekst ale to sobie też darowałeś i w końcu zostawiłeś je. Dlaczego? Nie chciało Ci się ich poprawić?
Zamieszczanie mądrych treści w tekście z głupimi błędami to jak podawanie smacznej potrawy na brudnym talerzu. -
|
|
 | 6 na 6 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Zamieszczanie mądrych treści w tekście z głupimi błędami to jak podawanie smacznej potrawy na brudnym talerzu.
Jak się ma mentalność kelnera, to się podaje byle co i byle jak, aby tylko napiwek dostać.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Jak się ma mentalność kelnera
Spieszę na wszelki wypadek uprzedzić moderatorów, żeby nie usuwali tego postu, gdyż jest on doskonałą ilustracją tezy mojego wątku i mam pewność, że został właśnie z taką intencją - jako ilustracja - tutaj umieszczony, a nie z intencją obrażenia mojej osoby. Gdyby ktoś miał wątpliwości, co do intencji MAMa, to niech się zastanowi nad treścią "mentalności kelnera".
Dziękuję Ci MAM za ufne poświęcenie swojej osoby, żeby tak doskonale zilustrować sedno tego, o co mi chodziło w tym wątku. Przepraszam też wszystkich (wiedzących o co chodzi) za pośpiech, z jakim napisałem ten post, ale naprawdę bałem się, że któryś z moderatorów usunie post MAMa zanim zdążę go powstrzymać.
doku
|
|
| |  | 5 na 5 | Psyk (14071 punktów) | >> Jak się ma mentalność kelnera >Dziękuję Ci MAM za ufne poświęcenie swojej osoby, żeby tak doskonale zilustrować sedno tego, o co mi chodziło w tym wątku.
Dawno Pan był u psychiatry?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Dawno Pan był u psychiatry?
A mówiłem, Maćku: Wysłać przed wydaniem wyroku! Masz efekty!!!
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Dawno Pan był u psychiatry?
Tobie też jestem wdzięczny, stanowicie doskonały duet ilustrujący meritum tego wątku.
Takich właśnie postów nie chcemy w przyszłym roku oglądać na tym forum.
doku
|
|
| | | |  | 2 na 2 |
| | | |  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Dawno Pan był u psychiatry? >Tobie też jestem wdzięczny, stanowicie doskonały duet ilustrujący meritum tego wątku. >Takich właśnie postów nie chcemy w przyszłym roku oglądać na tym forum.
Dlaczego w prawie każdym wątku, w którym się udzielasz, w końcu zaczyna się dosrywanie Ci ze wszystkich stron przez rozsądnych skądinąd ludzi. Nie zastanawiałeś się nad tym? Może np. w jakiś sposób to prowokujesz?
Może to fakt, że nigdy nie wiadomo, czy Twój post będzie normalną, rzeczową wypowiedzią czy słowotokiem pisanym w jakimś amoku. Złe wrażenie utrzymuje się dużo dłużej niż dobre i ma większa siłę.
Czytając kolejny Twój "wyskokowy" tekst od razu pamiętam wszystkie inne wyskokowe, tych normalnych jakoś nie bardzo.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego w prawie każdym wątku, w którym się udzielasz, w końcu zaczyna się dosrywanie Ci ze wszystkich stron przez rozsądnych skądinąd ludzi. >Nie zastanawiałeś się nad tym?
Zastanawiałem się, kiedyś dawno, kiedy było to dla mnie zagadką, ale teraz nie jest. Zauważ, że nie jest to "ze wszystkich stron" - dosrywają mi ci dyskutanci, którzy znani są z konfliktowości, byli karani przez moderatorów itp.
Jestem zbyt dowcipny, zbyt inteligentny, zbyt pewny siebie, zbyt otwarty, zbyt życzliwy, zbyt swobodny... niektórzy takich nie lubią.
>Może np. w jakiś sposób to prowokujesz?
Tak, prowokuję.
>Może to fakt, że nigdy nie wiadomo, czy Twój post będzie normalną, rzeczową wypowiedzią czy słowotokiem pisanym w jakimś amoku
To jest jak sito, celowo nie używam emoticonów, żeby nie podpowiadać, zresztą tak zostałem wychowany, żeby nie śmiać się z własnych żartów. Lubią mnie ci, którzy widzą, kiedy robię sobie jaja, a kiedy piszę poważnie. Nie lubią mnie ci, co nie są w stanie tego odróżnić, więc złoszczą się, że dają się nabierać. Obiektywnie rzecz biorąc, to że "nigdy nie wiadomo", jest bardzo cenne dla racjonalistów, gdyż zmusza do myślenia.
Moim celem jest pobudzić do myślenia. Niech się złoszczą, byle starali się mysleć. Kto pomyśli, ten sam się zorientuje, który post jest normalny, a który nie. A kto nie chce myśleć, niech mnie nie lubi.
Przy tej okazji życzę wszystkim chętnie myślącym jeszcze więcej rozkoszy w przyszłym roku z czytania fajnych postów, a tym co niechętnie myślą, życzę siły woli, aby byli w stanie oprzeć się pokusie czytania moich postów.
Pozdrawiam.
doku
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Psyk (14071 punktów) | Panie "Dokowski",
przejawia Pan oznaki poważnych problemów z osobowością. Od dawna. Należy współczuć niepełnosprawnym umysłowo ponieważ nie zawili. W Pańskim przypadku sprawa nie jest tak jasna więc i odpowiedzialności nie można wykluczyć. Sprawy zaszły jednak zbyt daleko, by tolerować Pana jedynie jako megalomana. Jeśli to jakaś choroba genetyczna powinna się tym zająć Powiatowa Komisja ds. orzekania o stopniu niepełnosprawności, czy jak to się teraz nazywa. Jeśli to braki w socjalizacji - tym gorzej. Ponosi Pan bowiem odpowiedzialność. W obu przypadkach dalsze tolerowanie Pana wydaje się być niemożliwe.
Szcześliwego Nowego Roku wszystkim Forumowiczom.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > przejawia Pan oznaki poważnych problemów z osobowością. Od dawna. Należy współczuć niepełnosprawnym (...) dalsze tolerowanie Pana wydaje się być niemożliwe.Pan kompromituje PSR, po raz kolejny zwracam Panu uwagę, a teraz, to co Pan wypisuje, to hańba. Zgłosiłem nadużycie po raz pierwszy, bo po raz pierwszy uznałem dyskutanta za tak bardzo szkodzącego temu forum. Szcześliwego Nowego Roku wszystkim Forumowiczom.
doku
|
|
| | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jeśli to jakaś choroba genetyczna powinna się tym zająć Powiatowa Komisja ds. orzekania o stopniu niepełnosprawności, czy jak to się teraz nazywa.
Zauważcie, że nie usuwam tej wypowiedzi, mimo że to jeden z najgorszych tekstów, jakie pokazały się na naszym forum. Robię to celowo, gdyż trudno o lepszy kontrprzykład tego, co jest meritum tego wątku. Autor daje nam tutaj do zrozumienia, że wszelkie nawoływania do kultury dyskusji zostaną storpedowane i że można tutaj napisać bezkarnie post dowolnie obelżywy, na najniższym poziomie, który samą swoją obecnością obraża każdego uczestnika tego forum, a całe tutaj towarzystwo będzie udawało, że deszcz pada. Autor mówi nam bezczelnie: "patrzcie mogę napisać tutaj dowolne świństwo, a wy możecie tylko zgrzytać zębami ze złości - nie dopuszczę do tego, żeby na tym forum było więcej kultury".
Ta wypowiedź stanowi doskonałe przeciwieństwo tego, co ja chcę tutaj osiągnąć - podnieść poziom kultury dyskusji na naszym forum. Ten wątek stał się, dzięki naszemu najniegrzeczniejszemu uczestnikowi forum, jakby polem bitwy, na którym się rozstrzyga, czy zwycięży u nas kultura dyskusji, życzliwość, otwartość, błysk, inteligencja, humor... czy zwyciężą posty chamskie, ponure, agresywne, bez polotu, ociekające zawiścią...?
doku
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
> Moim celem jest pobudzić do myślenia. Coś dla Ciebie. Żebyś nie był stratny. Pomyśl. Dlaczego wszystkie są takie same? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Coś dla Ciebie. Żebyś nie był stratny.
Dziękuję.
doku
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 |
| | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Jestem zbyt dowcipny, zbyt inteligentny, zbyt pewny siebie, zbyt otwarty, zbyt życzliwy, zbyt swobodny... niektórzy takich nie lubią.Zbytek łaski nam pan robisz, oświecając nas ciągle. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Takich właśnie postów nie chcemy w przyszłym roku oglądać na tym forum. Twoich też jakby nie, ale bądźmy realistami - życzenia spełniają się niezwykle rzadko, niestety 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Twoich też jakby nie
Chodzi o jakość postów, a nie osobiste uprzedzenia do ludzi - tym się różnią kulturalne dyskusje na forach internetowych, od rozmów towarzyskich, że nie ma znaczenia kto pisze, tylko co jest w treści postów.
doku
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy to będzie atak na dyskutanta, jeżeli powiem, że w pierwszej odzywce w tym wątku zrobiłeś ich pięć? Mogłeś wykonać Podgląd, to komputer by Ci ułatwił sprawę, mogłeś starannie przeczytać swój tekst ale to sobie też darowałeś i w końcu zostawiłeś je. Dlaczego? Nie chciało Ci się ich poprawić?
Zapomniałem, coś pewnie odwróciło moją uwagę, a może zbyt zaufałem swojemu wzrokowi, a może uważam się za forumowicza zwykle staranniej niż średnia redagującego swoje posty, więc po co się bardziej wysilać... a może po trochu z wielu różnych powodów - zwykle chce mi się poprawiać, zwykle robię to przy użyciu funkcji "Edytuj" na świeżo wysłanym poście - taki nawyk zawodowego informatyka: minimum wysiłku, maksimum bezpieczeństwa - chcę jak najszybciej zapamiętać tekst, ale nie chcę tracić czasu na pisanie w innym narzędziu. Zamiast "Podglądu" używam więc "Edytuj" - niestety, czasem zapomnę wyedytować postu.
>Zamieszczanie mądrych treści w tekście z głupimi błędami to jak podawanie smacznej potrawy na brudnym talerzu
Racja stuprocentowa. Wszystkich wrażliwych na taki brud przepraszam i obiecuję poprawę, ale proszę uwzględnić fakt, że ja sam nie jestem aż tak delikatnym estetą, sam nie zwracam innym uwagi na błędy, więc nie mogę obiecać od razu dużej poprawy. Ponieważ wychowano mnie wg zasady: "nie rób innym tego, co tobie niemiłe", więc od razu z góry przeproszę wszystkich dyskutantów o delikatnym podniebieniu, za przyszłe moje błędy, których nie uda mi się uniknąć, mimo najszczerszych chęci.
Pozdrawiam
doku
|
|
|  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Nie będziesz się starał, bo Tobie nie przeszkadzają błędy u innych? Równie dobrze forumowicze nie używający polskiej czcionki mogliby powiedzieć, że im nie przeszkadza, gdy ktoś pisze bez ogonków, więc sami też nie muszą ich używać. Ktoś inny powiedzieć może, że mu nie przeszkadza gdy inni ku*wami i chu*ami rzucają, więc sam też będzie używał tych słów na forum tak często jak uzna za stosowne. Tak jest! Po co mam się przejmować tym, co komuś innemu może przeszkadzać? Wystarczy, że mi coś nie przeszkadza i już mogę to robić. Super pomysł! Dzięki
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Ktoś inny powiedzieć może, że mu nie przeszkadza gdy inni ku*wami i chu*ami rzucają, więc sam też będzie używał tych słów na forum tak często jak uzna za stosowne.
Nie tak człowiek kulturalny przyjmuje przeprosiny. Obiecałem poprawę, a Ty sugerujesz, że napisałem coś przeciwnego. Takie przeinaczanie sensu postu jest oznaką złej woli. Niby piętnujesz błędy i niechlujstwo, ale nie chcesz, żeby było lepiej, zniechęcasz wręcz do poprawy, tak jakby celem Twoim była agresja dla samej agresji. Ale mnie nie sprowokujesz, bo ja w tym wątku robię za wzór, więc powtórzę raz jeszcze, że obiecuję poprawę, nawet jeśli znów zareagujesz agresją.
doku
|
|
| | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | > >Ktoś inny powiedzieć może, że mu nie przeszkadza gdy inni ku*wami i chu*ami rzucają, więc sam też będzie używał tych słów na forum tak często jak uzna za stosowne.> Nie tak człowiek kulturalny przyjmuje przeprosiny.Ależ ja nie czuję potrzeby żebyś mnie przepraszał. Zwłaszcza, że całkiem często mi się byki zdarzają. > Obiecałem poprawę, a Ty sugerujesz, że napisałem coś przeciwnego.Ja sugeruję? Ja tylko stwierdzam fakt. Ale jeżeli to dokowski:sam nie zwracam innym uwagi na błędy, więc nie mogę obiecać od razu dużej poprawy ma być oznaką Twoich prawdziwie dobrych chęci, to najserdeczniej przepraszam, > Takie przeinaczanie sensu postu jest oznaką złej woli.a jednocześnie przyznaję się do woli wręcz najgorszej. > Niby piętnujesz błędy i niechlujstwo, ale nie chcesz, żeby było lepiej, zniechęcasz wręcz do poprawy, tak jakby celem Twoim była agresja dla samej agresji.A gdzie Ty w moim poście agresję zauważyłeś? Albo piętnowanie czegokolwiek? Podśmiewałem się trochę Twojej wypowiedzi, ale raczej nieagresywnie. Agresywne byłoby gdybym napisał, że jesteś śmieszny. A tego nie zrobiłem. > Ale mnie nie sprowokujesz, bo ja w tym wątku robię za wzór,Tak trzymaj. Chociaż w tym wątku. > więc powtórzę raz jeszcze, że obiecuję poprawę, nawet jeśli znów zareagujesz agresją.Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam. P.S. Miałbyś więcej poczucia humoru, to nie robiłbyś z tego afery.
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >P.S. Miałbyś więcej poczucia humoru, to nie robiłbyś z tego afery.
E, tam, gdzie tu afera? Bawię się dobrze
doku
|
|
| rexus (2343 punktów) | Wszystko ładnie, pięknie. Zrozumiale i czytelnie. Ale może jakiś przykład?
Przyznam zdarza mi się nazwać adwersarza faszystą czy darmozjadem, ale tylko w takich okolicznościach kiedy on daje mi ku temu powody. Obrzucanie się błotem nie jest takie straszne. O wiele gorszym jest przemilczeć atak wynaturzonego idioty, który szuka poklasku, jednocześnie kryjąc się za fasadą poprawności. Ja wiem, rozumiem. W dyskusjach należy powstrzymywać się od emocji, a skupiać na temacie. Lecz jak to w dyskusjach czy, po prostu, zwyczajnie w życiu, zdarzy się wycieczka personalna to wtedy mamy moderatorów, którzy skrupulatnie wyłowiwszy delikwenta obsadzą go na widelcu ostrzeżeń, czy też zbanują. Krew nie woda. Ale apel twój uważam za w pełni słuszny.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Ale może jakiś przykład?
Przykłady już są w tym wątku, przeczytaj całą dyskusję.
doku
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >O wiele gorszym jest przemilczeć atak wynaturzonego idioty, który szuka poklasku, jednocześnie kryjąc się za fasadą poprawności.
Ale mi chodzi właśnie o ataki, a mniej w tym wątku skupiam się na obronie. Chcę zwrócić uwagę właśnie na to, co jest przyczyną zła - na ten pierwszy post w merytorycznej dyskusji, który jest atakiem na dyskutanta, a nie rzeczowym głosem w dyskusji.
Teraz jednak muszę już wychodzić.
Dobrej zabawy!
doku
|
|
3 na 3 | Psyk (14071 punktów) | Brzmi jak kazanie o rozwodach gwałciciela dzieci.
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >artykuł krytyczny dotyczył >KONCEPCJI, natomiast polemika, któą Państwo zamieściliście, była w znacznej mierze skierowana w >osobę autora
Mam hipotezę. Czy jest możliwe, że niektórzy ludzie po prostu nie kojarzą tego? Podczas niektórych dyskusji na tym forum narodziły się u mnie podejrzenia, że kwestia rozróżnienia między podmiotem i przedmiotem może stanowić dla niektórych osób nieprzekraczalną barierę. Czy jest więc możliwe, że niektórzy dyskutanci po prostu nie potrafią odpowiedzieć w sposób rzeczowy, ponieważ nie rozumieją, kiedy swoje słowa kierują w osobę autora, a kiedy w KONCEPCJĘ. Jeżeli im zwrócić uwagę, że robią wycieczki osobiste, to dla nich nic nie znaczy, bo oni krytykują po prostu ogólnie to, co im się nie podoba.
Czy wobec niektórych postów nie jestem niesprawiedliwy, gdy oceniam je jako niegrzeczne, bo skierowane w osobę autora? Może po prostu autorzy tych postów nie potrafią tego rozdzielić... może nawet nie rozumieją, dlaczego ich posty określa się mianem niegrzecznych?
Odpowiedź pozytywna na to pytanie sporo by wyjaśniła, bo zawsze dziwiło mnie, skąd w ludziach jest tyle zła, agresji, nienawiści... czy to wszystko tylko wina wychowania religijnego? Wolałbym wierzyć, że to nie zło, ale zwyczajna niezdolność umysłu do kojarzenia.
Na wszelki wypadek spróbuję parę osób oświecić. Kochani, wyobraźcie sobie, że za tym tekstem (a tekst jest np. o tym, że w Autralii ludzie chodzą do góry nogami) jest klawiatura, a nad nią siedzi człowiek i wali w klawisze. Co możecie o nim powiedzieć? Czy mocno wali, czy delikatnie? Czy ma wąsy czy brodę? Pali teraz papierosa i pije piwo, czy siedzi w pozycji starannie skomponowanej i korygowanej, żeby przy okazji uzdrawiać swój kręgosłup i nie marnować czasu? A teraz zastanówcie się, czy to wyjaśnia, dlaczego ludzie w Australii nie odpadną od Ziemi i nie polecą w kosmos?
doku
|
|
 | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) |
> Czy jest więc możliwe, że niektórzy dyskutanci po prostu nie potrafią odpowiedzieć w sposób rzeczowy, ponieważ nie rozumieją, kiedy swoje słowa kierują w osobę autora, a kiedy w KONCEPCJĘ.Jestem skłonny przyznać Ci rację. Jak czytam na przykład to: Cytat:Śmieszny jesteś mieszając takie manipulacje z matematyką. to też zastanawiam się czy autor chce zaatakować mnie czy moją koncepcję i czy widzi różnicę. Gdyby napisał "Śmieszne jest mieszanie takich manipulacji z matematyką" byłoby to może nieeleganckie, ale odnosiłoby się do mojej wypowiedzi, a nie bezpośrednio do mnie. Powiedz mi doku, wydaje ci się że autor widział różnicę? Zrobił to świadomie, czy bezmyślnie?
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Śmieszny jesteś mieszając takie manipulacje z matematyką. > to też zastanawiam się czy autor chce zaatakować mnie czy moją koncepcję i czy widzi różnicę.> Gdyby napisał "Śmieszne jest mieszanie takich manipulacji z matematyką" byłoby to może nieeleganckie, ale odnosiłoby się do mojej wypowiedzi, a nie bezpośrednio do mnie.O właśnie, to doskonały przykład niezrozumienia różnicy między rolami. W tym miejscu, trochę nie na temat, poruszyłeś kwestię grania różnych ról społecznych, np. takich jak odróżnienie osoby publicznej od osoby prywatnej. Zamiast rozróżnienia: meritum a osoba - podniosłeś inny dylemat: dyskutant a osoba prywatna. To jest nieco subtelniejsza kwestia. Często zdarza mi się wytykać dyskutantowi sztuczki erystyczne, bez wnikania w to, czy robi to świadomie czy nieświadomie. Dyskutant jest śmieszny, gdy sztuczka erystyczna jest bardzo niewyszukana, jak przytoczony przez Ciebie zarzut "kombinowania" który mi nagle postawiłeś niesprowokowany. Jednak nie dotykałem Twojej osoby, nie robiłem żadnych aluzji, czy ta erystyka bierze się z kompleksów, czy z choroby psychicznej, czy ze złośliwości czy co tam jeszcze można wymyślać - oceniłem wirtualnego dyskutanta, którego stworzyłeś, a nie osobę twórcy tej roli. Podobne niezrozumienie ról społecznych jest powszechne wśród polskich polityków i prawników. Zauważ, że w cywilizowanym świecie nie wolno obrażać człowieka jako osoby prywatnej, ale wolno obrażać polityka, jako osobę publiczną, gdyż ludzie cywilizowani naturalnie czują, że krytyka roli nie jest krytyką osoby, ale krytyką meritum jej działalności. Można powiedzieć w kraju cywilizowanym na Głowę Państwa, że jest obłudnikiem i faszystą, jeśli potrafi się poprzeć to dwuznacznymi cytatami z jego wypowiedzi publicznych. Nie wolno natomiast osoby prywatnej nazwać obłudnikiem i zboczeńcem, dopóki są nie skaże jej prawomocnym wyrokiem za kazirodztwo czy coś podobnego. W Polsce jest odwrotnie, nasz barbarzyński kodeks przewiduje większe nawet kary za obrażenie Głowy Państwa niż za obrażanie osoby prywatnej. Podobne rozróżnienie człowiek kulturalny naturalnie czyni w dyskusji. Gdy piszę, że jesteś śmieszny, insynuując mi nagle kombinowanie, krytykuję w istocie treść tego co piszesz, bez dotykania Twojej osoby. "Śmieszny jesteś mieszając...", oznacza dokładnie to co "Śmieszny jesteś pisząc...", a więc oceniam dyskutanta wyłącznie na podstawie treści wypowiedzi. Zauważ, że Ty też mogłeś ocenić moją wypowiedź, a nie o mnie. Mogłeś napisać o wypowiedzi: "kombinacja", a nie o mnie, że ja "kombinuję". Zauważ w końcu, że ja nie kombinowałem, a Ty byłeś wtedy naprawdę śmieszny, zarzucając mi w tamtym momencie kombinowanie. Jak widzisz, cały czas jesteśmy w świecie treści wypowiedzi, nie dotykamy w ogóle osoby ani żadnych jej cech fizycznych czy psychicznych. O to właśnie walczę na tym forum - o to minimum kultury, żeby odnosić się do treści, a nie próbować domyślać się czegoś na temat cech psychicznych lub fizycznych twórcy tych treści. Atakujmy treści postów, które nam się nie podobają, a nie osoby prywatne, które te treści piszą. Czy to już jest wreszcie dość jasno wyklarowane? Jeśli nie, to proszę śmiało pytać, postaram się o bardziej obrazowe przykłady, bardziej abstrakcyjne, żeby nikt nie myślał, że są zbyt subtelne lub nieobiektywne. Tutaj to może nie być czyste do końca, bo Paweł akurat wybrał swój i mój przykład, a to może rodzić podejrzenia o subiektywną ocenę. Jeśli więc macie jakiekolwiek wątpliwości, to pytajcie śmiało, a ja wymyślę przykłady zupełnie abstrakcyjne, aby czysta idea mogła być całkowicie obiektywnie i klarownie wyłożona. Przypomnę tę czystą ideę: rzucajmy się na treści wypowiedzi i rozszarpujmy je, nie rozszarpujmy zamiast tego osób prywatnych. Pamiętam takie zdarzenie sprzed lat z forum GW, kiedy w trakcie dyskusji na temat antysemityzmu, antysemici z wściekłości, że nie mają racji, donieśli w Realu na jedną z dyskutantek, że jest Żydówką z pochodzenia, i szykanowali jej szefa go za to, że zatrudnia Żydów, w końcu on wyrzucił ją z pracy. To był oczywiście skrajny przykład głupoty, chamstwa, dyskryminacji itp. polskich grzechów forumowych - każdy głupi wie przecież, że w Polsce nie można przyznawać się do pochodzenia żydowskiego, bo zaszczują. Mnie chodzi o samą zasadę: do dyskusji merytorycznych kulturalny dyskutant nie wplata treści osobistych dotyczących interlokutora. Czy to jest na pewno jasne?
doku
|
|
| |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | Czy to jest na pewno jasne? > doku
Amen.
|
|
| |  | | pavvel (8272 punktów) | Jak czytam te bzdury, to zastanawiam się czy jesteś aż takim hipokrytą, czy aż tak głupi. P.S. Racz zauważyć, że analogicznie jak Ty wcześniej atakuję nie osobę, a wypowiedź.
|
|
| | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jak czytam te bzdury, to zastanawiam się czy jesteś aż takim hipokrytom, czy aż tak głupi.
Nie jestem hipokrytą, nie obrażam się na taką formę. Zaatakowałeś mnie za treść post,a jako osobę publiczną (na tym forum), a nie mnie osobiście - forma ataku jest nieelegancka, ale treść jest w granicach przyzwoitości. Zrozumiałeś, o co mi chodzi.
To jest właśnie ten pierwszy krok, do jakiego zachęcam mniej kulturalnych dyskutantów tego forum - nie atakujcie osób, atakujcie meritum. Nad formą bardziej elegancką popracujemy, jak zrobicie ten pierwszy krok.
To tak jak opowiedzenie się po jednej ze stron - po stronie dobra lub zła. Dopóki nie opowiecie się po stronie dobra, nie ma znaczenia, czy wasze posty będą eleganckie czy nie. Naprawdę jest bez znaczenia, czy ktoś napisze (cytuję z pamięci jednego z zablokowanych dyskutantów): "pewnie onanizujesz się pisząc te posty", czy napisze: "jesteś chory psychicznie", czy "dobrze by ci zrobiło pójście do psychoterapeuty". Chamstwo jest chamstwem, niezależnie od tego, jak elegancka jest jego forma, i nie wolno go tolerować. Ale gdy ktoś opowie się po stronie dobra i stara się dyskutować merytorycznie, to wtedy zasługuje na uwagę i można go poprawiać, żeby pisał bardziej elegancko.
Oczywiście warto jednak zachować jakieś minimum elegancji. Jeżeli atakujemy treść posta, to wypada zacytować. Tutaj Paweł się nie popisał, bo zarzucając mi głupotę, powinien zacytować jakąś bzdurę z tych, które ma na myśli. Bez cytatu rodzi się podejrzenie, że nie atakuje treści, ale osobę.
Jak widzisz Pawełku, troszkę już rozumiesz, ale jeszcze długa nauka przed Tobą.
doku
|
|
| | | |  | | pavvel (8272 punktów) | Tyle tych bzdur tam jest, że cytowanie zabrałoby mi naprawdę sporo czasu. Miałem też nadzieję, że i bez cytatów zrozumiesz o co mi chodzi. Ale skoro potrzebujesz wyjaśnień poświęcę ten czas i już śpieszę z pomocą. Więc najpierw komentarz do twojego wcześniejszego tekstu: > oceniłem wirtualnego dyskutanta, którego stworzyłeś, a nie osobę twórcy tej roli.Bzdura totalna. Nie jestem hipokrytą i nie kreuję roli na potrzeby tego portalu. To nie teatr chłopie. Zrozum to i będzie nam się łatwiej rozmawiało. > Zauważ, że w cywilizowanym świecie nie wolno obrażać człowieka jako osoby prywatnej, ale wolno obrażać polityka, jako osobę publiczną, gdyż ludzie cywilizowani naturalnie czują, że krytyka roli nie jest krytyką osoby, ale krytyką meritum jej działalności.Kolejna bzdura mająca ci służyć za usprawiedliwienie chamskich odzywek. Nie wolno obrażać zarówno osób prywatnych jak i publicznych. Jeżeli powiesz, że jakiś poseł zrobił głupio głosując za jakąś ustawą, to oceniasz jego działalność i to ci wolno. Jeśli powiesz, że ten poseł jest głupi bo odrzucił ustawę będziesz musiał liczyć się z konsekwencjami. Jeżeli wytoczy ci proces, będziesz musiał potem przepraszać. To że wszelkim chamom wydaje się, że mogą bezkarnie obrażać osoby publiczne, nie znaczy wcale że tak jest, ani że tak powinno być. > Można powiedzieć w kraju cywilizowanym na Głowę Państwa, że jest obłudnikiem i faszystą, jeśli potrafi się poprzeć to dwuznacznymi cytatami z jego wypowiedzi publicznych. Nie wolno natomiast osoby prywatnej nazwać obłudnikiem i zboczeńcem, dopóki są nie skaże jej prawomocnym wyrokiem za kazirodztwo czy coś podobnego.A jakie kraje uważasz za cywilizowane? Bo w Anglii na przykład często w gazetach pojawiają się zdjęcia sprawców opisane zabił i/lub zgwałcił. Publikuje się je w dniu aresztowania, a czasem w dniu rozpoczęcia poszukiwań danej osoby. Natomiast nie proponowałbym nikomu "lecieć dokiem" wypowiadając się publicznie o królowej. Jak widzisz twoje kryteria oceny czy kraj jest barbarzyński czy cywilizowany nie mają większego sensu. A to właśnie najbardziej jaskrawy przykład: > krytykuję w istocie treść tego co piszesz, bez dotykania Twojej osoby. "Śmieszny jesteś mieszając...", oznacza dokładnie to co "Śmieszny jesteś pisząc...", a więc oceniam dyskutanta wyłącznie na podstawie treści wypowiedzi.To brzmi co najmniej tak, jak gdybyś to nie ze mną rozmawiał. Wcześniej zastanawiałem się czy to hipokryzja czy głupota. Teraz mam wrażenie, że i jedno i drugie. O hipokryzji świadczy twoje uparte budowanie bzdurnych teorii mimo iż niewątpliwie zdajesz sobie sprawę z ich niedorzeczności. Głupotą natomiast jest wiara, że ludzie to czytający dadzą się na takie teksty nabrać. > O to właśnie walczę na tym forum - o to minimum kultury, żeby odnosić się do treści, a nie próbować domyślać się czegoś na temat cech psychicznych lub fizycznych twórcy tych treści.Tak, oczywiście. A Hitler i Stalin o pokój na świecie walczyli. > Paweł akurat wybrał swój i mój przykład, a to może rodzić podejrzenia o subiektywną ocenęPaweł wybrał ten przykład, żeby pokazać ci, że to co piszesz o kulturze nijak ma się do tego jak sam się zachowujesz. A ty zamiast się przyznać, uparcie twierdzisz, że czym innym jest gdy ty obrażasz, a czym innym gdy ciebie obrażają. Wystarczy ci taki komentarz? To teraz przejdźmy do ostatniego postu, pod którym właśnie to piszę. > >Jak czytam te bzdury, to zastanawiam się czy jesteś aż takim hipokrytom, czy aż tak głupi.> Nie jestem hipokrytą, nie obrażam się na taką formę. Zaatakowałeś mnie za treść postu, jako osobę publiczną (na tym forum), a nie mnie osobiście.Wiesz, ja do tej pory myślałem, że ty osobiście piszesz na tym forum i że atakując osobę piszą atakuję ciebie osobiście. Jeżeli dokowski, to nie ty, jeżeli ktoś ci te teksty układa, to przepraszam. Mój atak dotyczył osobiście autora tekstów, a nie ich wklepywacza. > forma ataku jest nieelegancka, ale treść jest w granicach przyzwoitości.Jak dla mnie ani taka forma ani treść w granicach przyzwoitości się nie mieszczą. Dopuściłem się jednak tego świadomie, żeby wykazać Ci różnicę między atakiem na osobę, a atakiem na wypowiedź. Ty ciągle udajesz że jej nie widzisz. No to załóżmy, że masz rację. Przyjmijmy przez chwilę, że nazywając cię głupkiem i hipokrytą nie przekraczam granic dozwolonej krytyki, że atakuję wypowiedź, a nie ciebie osobiście. Tylko zrozum, że w ten sposób usprawiedliwiasz każde chamstwo na tym portalu. Przecież każdy może powiedzieć: zaatakowałem cię za treść postu, jako osobę publicznąCo więcej będzie to najczęściej zgodne z prawdą, bo jeżeli ktoś zna cię tylko z tego forum, to tylko za to co tu piszesz może cię oceniać. Dlatego wolałbym żebyś zanim zaczniesz uczyć kultury innych zrozumiał prostą rzecz: Jesteś głupi i piszesz głupio to nie to samo. To na początek. A jak już to opanujesz porozmawiamy o innych przejawach chamstwa. > To tak jak opowiedzenie się po jednej ze stron - po stronie dobra lub zła. Dopóki nie opowiecie się po stronie dobra, nie ma znaczenia, czy wasze posty będą eleganckie czy nie.Czyś ty w rydzykowej szkole dziennikarstwa nauki pobierał? Pytam, bo pieprzysz jak fanatyk religijny. > Paweł się nie popisał, bo zarzucając mi głupotę, powinien zacytować jakąś bzdurę z tych, które ma na myśli.Założyłem, mimo wszystko, że rozmawiam z kimś inteligentnym i że zrozumiesz mój przekaz bez cytowania w zasadzie całej twojej wypowiedzi. > Jak widzisz Pawełku, troszkę już rozumiesz, ale jeszcze długa nauka przed Tobą.Widzisz Dokuś, to że cię zaczynam rozumieć, to wcale nie znaczy że zamierzam twojego rozumienia "kóltury" się uczyć i twoją drogą podążać. Mogę ci tylko współczuć, bo zdajesz się być hermetyczny w swojej wizji siebie i świata wokół ciebie. A jeśli tak, to nigdy niczego nowego nie zrozumiesz. Zdrowia życzę.
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >To że wszelkim chamom wydaje się, że mogą bezkarnie obrażać osoby publiczne, nie znaczy wcale że tak jest, ani że tak powinno być.
Wygląda na to, że naprawdę nie odróżniasz dobra od zła w tym kontekście. Wygląda to tak, jakby dla Ciebie forma była ważniejsza niż treść.
>A jakie kraje uważasz za cywilizowane?
Te, które czynią takie rozróżnienie w swoim prawie. Wystarczy drobiazg, np. zapis, co jest okolicznością łagodzącą, a co wręcz przeciwnie. Jeżeli nazwę kogoś publicznie, głośno, tak żeby wiele osób słyszało: "ty bydlaku, ty gnido pozbawiona honoru", to mamy niewątpliwe przestępstwo zagrożone karą, która, jak każda cywilizowana kara, ma duży przedział (zakres) moliwości jej wymierzenia przez sąd. Jeżeli mamy dwie takie sprawy, a jedyną różnicą jest ofiara: 1. zwykły prywatny człowiek w trakcie prywatnych czynności; 2. polityk najwyższej rangi w rodzaju premiera, prezydenta czy kanclerza, w trakcie pełnienia obowiązków służbowych.
Spróbuj się domyślić, który kraj zaliczymy do krajów cywilizowanych, a który do barbarzyńskich, w zależności od tego, czy 1. czy 2. jest uznawany przez prawo za okoliczność łagodzącą. Potraktuj to jako prosty test z etyki.
>To brzmi co najmniej tak, jak gdybyś to nie ze mną rozmawiał.
Oczywiście, że z Tobą rozmawiam, ale nie rozmawiam prywatnie z osobą, która tutaj pajacuje. Jeżeli nie czujesz tej różnicy, to łatwiej Ci będzie się wczuć, cofając się do prymitywniejszych czasów, gdy ludzie policzkowali się i pojedynkowali. Czym się różnisz Ty, od osoby prywatnej. Prywatnie już byś dostał po buzi, a tutaj piszesz sobie bezpiecznie, co Ci slina na język przyniesie, na co byś sobie nigdy prywatnie nie pozwolił.
>Wcześniej zastanawiałem się czy to hipokryzja czy głupota. Teraz mam wrażenie, że i jedno i drugie.
Tylko ośmieszasz się coraz bardziej, powtarzając uparcie te prowokacje. Powinieneś wiedzieć, ze nie dam się tutaj sprowokować - w wątku, w którym oświecam, jak dyskutować kulturalnie.
>Głupotą natomiast jest wiara, że ludzie to czytający dadzą się na takie teksty nabrać.
To tylko kwestia rozumienia - odróżniania dobra od zła. Jednak pozostaję zawsze optymistą wobec dyskutantów, bo wiem, że dojrzewanie jest możliwe u każdego, nawet w kwestiach moralnych.
>A ty zamiast się przyznać, uparcie twierdzisz, że czym innym jest gdy ty obrażasz, a czym innym gdy ciebie obrażają.
Znów pokazujesz, że w ogóle nie dostrzegasz meritum. Wątek zacząłem celowo cytatem z książki Witkowskiego, żeby było jasne, że nie chodzi o mnie, ale o zasady. To Ty próbujesz zmienić temat na swoje poczucie obrażenia i swoje poczucie winy za obrażanie innych. Moim celem jest unikanie takich pyskówek, jakie próbujesz tu wzniecić, bo one oddalają nas od meritum. Powtórzę jeszcze raz, że jest tu ogólna kwestia merytoryczna, wymagająca zrozumienia, a nie Twoje poczucie winy, które wyniosłeś z naszej dyskusji w innym wątku. Wskoczyłeś do tego wątku jak przysłowiowe nożyce z uderzonego stołu.
>Mój atak dotyczył osobiście autora tekstów, a nie ich wklepywacza.
Takie podejście jest właśnie najgorszym szkodnictwem w dyskusjach internetowych - czymś gorszym niż tzw. trollowanie. Celem tego wątku jest podniesie świadomości na temat takiego właśnie przestępstwa przeciwko netykiecie, jakim się teraz przechwalasz. Dalej, oczywiście, po tej jawnej deklaracji złej woli z Twojej strony, nie mogę kontynuować tej rozmowy, gdyż wyglądałoby to na tolerancję zachowania, którego szanujący się dyskutant tolerować nie może.
Masz ostatnią szansę. Wróć do testu z etyki i pokaż, że mimo wszystko potrafisz go zrozumieć, a może wtedy odpowiem. Na razie jednak, po tej deklaracji, wypada mi uznać Cię za dyskutanta niezasługującego na odpowiadanie.
doku
|
|
| | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | > >To że wszelkim chamom wydaje się, że mogą bezkarnie obrażać osoby publiczne, nie znaczy wcale że tak jest, ani że tak powinno być.> Wygląda na to, że naprawdę nie odróżniasz dobra od zła w tym kontekście. Wygląda to tak, jakby dla Ciebie forma była ważniejsza niż treść.Wszelkiej maści hipokryci i moraliści jakoś tak dziwnie mają, że do głoszonych przez siebie zasad ciężko im się stosować. Uważają, że oni są po tej dobrej stronie, więc im wolno więcej. Często dużo więcej. A ja uważam, że zanim zacznie sie wymagać od innych należałoby wymagać od siebie. Do tego jestem przeciwnikiem zasady, że cel uświęca środki. Nie ważne jak zbożna wydaje ci się twoja treść, powinieneś zadbać również o formę. > >A jakie kraje uważasz za cywilizowane?> Te, które czynią takie rozróżnienie w swoim prawie.OK. Jak na razie wiemy że dla ciebie Polska i Wielka Brytania to kraje barbarzyńskie. Podaj jakiś przykład kraju który spełnia twoje wymagania. > Jeżeli mamy dwie takie sprawy, a jedyną różnicą jest ofiara: 1. zwykły prywatny człowiek w trakcie prywatnych czynności; 2. polityk najwyższej rangi w rodzaju premiera, prezydenta czy kanclerza, w trakcie pełnienia obowiązków służbowych.> Spróbuj się domyślić, który kraj zaliczymy do krajów cywilizowanych, a który do barbarzyńskich, w zależności od tego, czy 1. czy 2. jest uznawany przez prawo za okoliczność łagodzącą.Zaliczymy? Cos ci się pomieszało i to bardzo. Jak dla mnie to ty sobie możesz zaliczać co chcesz i do czego chcesz. Moje zdanie jest takie, że prawo nie powinno widzieć w tym zakresie różnicy. Jeżeli twoja etyka jest inna, to chociaż się z nią tak publicznie nie obnoś, bo wstyd. > Prywatnie już byś dostał po buzi,A wiesz, że od początku wyglądałeś mi na takiego, co gdy brak mu argumentów to lubi rączkami pomachać? Kto wie, moze kiedyś uda nam się sprawdzić jak ci to machanie wychodzi  > a tutaj piszesz sobie bezpiecznie, co Ci slina na język przyniesie, na co byś sobie nigdy prywatnie nie pozwolił.Nie sądź ludzi swoją miarą. Po pierwsze to myślę co piszę i staram się nie przekraczać zbyt mocno granic dobrego smaku. Po drugie to gdybyśmy rozmawiali prywatnie, to określenie widzący niewiele dalej niż czubek swojego nosa cham, któremu się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadał byłoby najprawdopodobniej najłagodniejszym które byś usłyszał. Mam to do siebie, że prywatnie bywam dużo bardziej nieprzyjemny niż publicznie. Szczególnie, gdy ktoś sobie na to zasługuje. > w wątku, w którym oświecam, jak dyskutować kulturalnie.  > >A ty zamiast się przyznać, uparcie twierdzisz, że czym innym jest gdy ty obrażasz, a czym innym gdy ciebie obrażają.> Znów pokazujesz, że w ogóle nie dostrzegasz meritum. Wątek zacząłem celowo cytatem z książki Witkowskiego, żeby było jasne, że nie chodzi o mnie, ale o zasady.A ja celowo odwołałem się do cytatu z naszej wcześniejszej rozmowy, żeby pokazać, iż twoje bajania o kulturze i moralności mają podobną wartość co słowa pedofila opowiadającemu jak należy wychowywać dzieci. > Masz ostatnią szansę. Wróć do testu z etyki i pokaż, że mimo wszystko potrafisz go zrozumieć, a może wtedy odpowiem.Temat o wychowaniu dzieci też założysz? Może lepiej nie odpowiadaj.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|