Racjonalista - Strona głównaDo treści
Avatar a rzeczywistość

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
10-01-2010 12:02Toma Cruz (390 punktów)Avatar a rzeczywistość
Chcę zapytać Was, Drodzy Forumowicze, o Wasze nastawienie i odbiór filmu "Avatar". Wczoraj oglądałem go w jednym z poznańskich kin, a dziś czytam na stornie onet-u ciekawe wiadomości, które płyną do nas aż z Rzymu: film.onet.pl/0,0,2108381,wiadomosci.html

Sam mam pewien sposób na odczytywanie treści, jakie zamieszczone są w różnych filmach. Spoglądam na nie przez pryzmat rzeczywistości, chcę wynaleźć coś, co pasuje i tłumaczy ten świat. Chcę znaleźć coś, co może bardziej mi pomoże w odnajdywaniu sensu, no i przede wszystkim odpoczywam przy tym. "Avatar", mimo iż stworzony z wielką pompą i przesycony efektami wizualnymi, prezentuje również jakiś moment w rzeczywistości. Nie jest on jednak łatwy do uchwycenia, a to z powodu owej pompatyczności. Treść, czy się komuś podoba, czy nie, musi być poddana analizie, porównaniu z tym, co ja myślę, co widzę.

Oczywiście nie tłumaczę sobie świata tylko przy oglądaniu filmów. To małe sprostowanie.

Proszę o podzielenie się wrażeniami. Jakie macie odczucia wobec tego filmu i treści, jakie ze sobą niesie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
10-01-2010 12:32 
 Ocena 2 na 2
Toma Cruz (390 punktów)
>Zobacz tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,284781


Dzięki, nie zauważyłem.
Matix (5786 punktów)
Gdyby w filmie było o misjonarzach katolickich próbujących nawrócić szatańskich dzikusów to by cicho siedzieli, a nawet chwalili.
11-01-2010 09:57 
 Ocena 1 na 1
Toma Cruz (390 punktów)
>Gdyby w filmie było o misjonarzach katolickich próbujących nawrócić szatańskich dzikusów to by cicho siedzieli, a nawet chwalili.

A czy były w historii kina takie filmy, które Watykan pochwalał, a nie były one przesycone treścią religijną. Sądzę, że nie, ale cóż, każdy ma sobie właściwe upodobania. Szkoda tylko, że głos podnoszą ci, którzy swoim "pompatycznym ceremoniałem" też nic szczególnego nie wnoszą.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Być może twoja wypowiedź ma jakiś sens, ale z powodu swej pompatyczności jest on niemożliwy do uchwycenia.

Innymi słowy - o co chodzi w tym bełkocie?



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Toma Cruz (390 punktów)
>Być może twoja wypowiedź ma jakiś sens, ale z powodu swej pompatyczności jest on niemożliwy do uchwycenia.
>Innymi słowy - o co chodzi w tym bełkocie?



O relację filmu do rzeczywistości. Tyle recenzji już przeczytałem, że chyba będę musiał obejrzeć ten film ponownie, by móc wreszcie wyciągnąć z niego cokolwiek przydatnego. Chyba skończy się na dobrej zabawie.

Dziękuję za przypuszczenia o możliwości istnienia jakiegokolwiek sensu w mojej wypowiedzi. Nie ukrywam, że pisałem to w niemałych emocjach, bowiem trochę mnie wzburzyła wypowiedź dziennikarzy rzymskich. Dlatego może wydaje się ona (ta wypowiedź) trochę zawiła (bądź też bezsensowna).
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Polecam mój komentarz do Avatara:
www.racjon(*)na.rzeczywistosc.i.racjonalizm
11-01-2010 03:06 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Polecam mój komentarz do Avatara:
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,7073

Filmu nie widziałem ale po zwiastunach i kasy zainwestowanej w film wiem z góry, że to gniot. Twoja recenzja przypomina mi studenckie czasy, gdy większość moich kolegów(studentów informatyki) straszliwie podniecało się Matrixem. Ja do dzisiaj mimo wielu prób, nie obejrzałem ani razu w całości Matrix'ów. Po prostu jest to kiepskie kino. Czuję, że z Avatarem jest podobnie. Dla mnie w filmie liczy się treść, nie to czy urzekają mnie obrazy i czy pokażą w filmie prom kosmiczny lecący na Marsa i powiązanie tego z tym, że NASA już buduje taki prom.

Być może film jest dobry ale Twoja recenzja skutecznie mnie zniechęciła do obejrzenia go . Choć z drugiej strony to go obejrzę coby skonfrontować Twoją recenzję z rzeczywistością. Obejrzę film i zrobię recenzję przeciwną do Twojej, to jest wytykającą niezgodność z nauką i logiką.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Myślę, że łatwo znajdziesz niezgodności . Bardzo ciekawe są latające w powietrzu skały, z których sfruwa wodospad.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
lipschitz (1674 punktów)
Jeśli można tak powiedzieć - forma wręcz zmiażdżyła treść. Kilka lat wstecz poszedłem na pokaz prezentujący możliwości kina 3D i byłem przynajmniej przygotowany na to, że nie o treść chodzi. Wyszedłem zachwycony, ale też zmęczony, gdyż mocno skupiono się na tym, aby efekty specjalne mieszały się z poczuciem rzeczywistości widza, najlepiej wychodziło to w scenach, które normalnie stanowiłyby zagrożenie dla życia, jak na przykład efekt spadania. Dosłownie kręciło mi się w głowie, bo ileż można spadać, zderzać się lub balansować na krawędzi przepaści.
Po seansie miałem wiele refleksji dotyczących ludzkiej zmysłowości, tego jak łatwo ją zwieść i jak trudno organizmowi nie poddać się iluzji nawet wtedy, kiedy doskonale zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z fikcją.

Seans trwał nie więcej niż 30 minut, i dobrze, gdyż efekciarstwo pozbawione treści w końcu zaczyna męczyć, podobnie jak zamęczyć potrafią przydługie solówki niektórych muzyków. W każdym bądź razie film skończył się w idealnym momencie.

Poszedłem więc do kina wiedząc czego oczekiwać po efektach 3D i byłem ogromnie ciekaw co się stanie, kiedy wypełni je treść. Niestety, obejrzałem kolejny, tym razem jednak zdecydowanie przydługi film pokazowy, bo trudno uznać, aby doskonale już znana i niczym nie zaskakująca fabuła miała nieść jakiś tam przekaz. Owszem, odgrzewane kawałki bywają czasem lepsze od swoich oryginałów, ale nie w tym wypadku. Zaczęło irytować mnie, że sceny przedłuża się tylko dlatego, aby ukazać efekty specjalne, coś, co normalnie trwa minutę, w tym filmie trwało dwa lub więcej razy dłużej.

Znalazłem jednak dodatkowe zajęcie na te dłużyzny eksperymentując sobie z okularami.

Cóż, nawet jeśli uznać, że fabuła niosła jednak jakiś przekaz, to najwyraźniej był on mi już znany wcześniej, gdyż łatwo domyślałem się biegu zdarzeń i zakończenia.

Niedługo najpewniej doczekam się filmu 3D z niebanalną, niezerżniętą fabułą i zaskakującymi wątkami i będzie wtedy podobnie jak to jest z dobrą muzyką filmową, której nie słychać, bo służy pokreśleniu, wzmocnieniu treści. No, ale może to na razie taki czas zachwytu nad nowymi możliwościami warsztatu i kiedy już nam 3D spowszednieje, nie będzie innej rady jak zacząć robić treściwe filmy, by wypełniać sale kinowe.

Filmu nie polecam wszystkim, którzy oswoili się z kinem 3D i polecam każdemu, kto nigdy takiego kina nie widział, choć lepszy według mnie byłby ten mój pokazowy (niestety nie pamiętam tytułu i nie mogę znaleźć w necie), gdyż wywołuje fizyczne, realne dolegliwości.

Niechaj moc będzie z wami. Awatar raczej takiego śladu po sobie nie pozostawi, a zapowiadało się co najmniej na oddech Lorda Vadera
Toma Cruz (390 punktów)
Z perspektywy czasu wiem, że film ten nie wniósł do mojego życia czegoś bardzo pożytecznego, oprócz dobrej zabawy oczywiście. Dlatego przyłączam się do Twojej propozycji pójścia bądź też nie pójścia do kina, by oglądać tę produkcję w 3D

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365