 |
Wielbiciele heavy metalu zalegalizują związek wyznaniowy !! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-02-2010 16:23 | Zbigniew Modrzejewski (157 punktów) (zablokowany) | Wielbiciele heavy metalu zalegalizują związek wyznaniowy !!
2 na 2 | Czy NERGAL zostanie Papieżem związku wyznaniowego heavy metalu w POLSCE ?? O fanach niektórych gatunków muzycznych mawia się czasami, że muzyka jest dla nich jak religia. Kult uwielbianej przez nich formy muzyki czy szacunek okazywany wykonawcom, przywodzą bowiem na myśl cześć oddawaną Bogu przez wyznawców poszczególnych religii. Już wkrótce pojęcie "muzyka jako religia" stracić może swoje znaczenie metaforyczne. Wielbiciele heavy metalu zapowiedzieli zalegalizowanie związku wyznaniowego. Inicjatywa mająca na celu uczynienie z heavy metalu oficjalnej religii w Wielkiej Brytanii zapoczątkowana została przez redakcję prestiżowego czasopisma "Metal Hammer". Twórcy magazynu nawołują wszystkich miłośników tego rodzaju muzyki do podawania "Heavy Metalu" jako wyznawanej przez siebie religii. Jeśli do marca 2011 r. uda im się uzbierać odpowiednio dużą liczbę deklaracji, heavy metal stanie się w Wielkiej Brytanii taką samą religią jak katolicyzm, judaizm czy islam. Według inicjatorów, muzyka heavymetalowa zasługuje na to, by zarejestrować ją jako związek wyznaniowy, bo obecna jest we wszystkich sferach życia jej miłośników. Swoje poparcie dla akcji w serwisie społecznościowym Facebook, który stanowi jedno z głównych narzędzi podczas kampanii, wyraziło dotąd 10 tysięcy internautów. Jak przypomnieli organizatorzy akcji, podobna inicjatywa odbyła się także w 2001 r. Wtedy 390 tysięcy fanów "Gwiezdnych wojen" określiło się wyznawcami religii Jedi. "Chcemy, by metal zyskał szacunek, na jaki zasługuje poprzez uznanie go w Wielkiej Brytanii religią." - powiedział rzecznik inicjatywy. Czy NERGAL zostanie Papieżem związku wyznaniowego heavy metalu w POLSCE ?? (rc) "Heavy metal stanie się oficjalną religią" 01.02.2010 niewiarygo(*)ia,wid,11914145,wiadomosc.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arłukowicz (3162 punktów) | Możnaby rzec, że w tym szaleństwie jest metoda. Tylko, że byłoby to pieprzenie bez sensu.
|
|
 | 3 na 3 | Ashaard (130 punktów) | >Czy NERGAL zostanie Papieżem związku wyznaniowego heavy metalu w POLSCE ??
Nie. Behemoth nie gra heavy metalu.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >>Czy NERGAL zostanie Papieżem związku wyznaniowego heavy metalu w POLSCE ?? >Nie. Behemoth nie gra heavy metalu.
Swoją drogą, zastanawiam się czy objawiająca się ostatnio medialność Nergala nie ujmie mu fanów. Tych od "prawdziwego metalu".
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jednooki Starzec (102 punktów) | >Swoją drogą, zastanawiam się czy objawiająca się ostatnio medialność Nergala nie ujmie mu fanów. Tych od "prawdziwego metalu".
Nergal nie ma takich fanów:P
|
|
| | |  | | Przemysław Biegański (845 punktów) | >Nergal nie ma takich fanów:P
Doprawdy? ;> Delikatnie mówiąc, mylisz się.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jednooki Starzec (102 punktów) | >>Nergal nie ma takich fanów:P >Doprawdy? ;>Delikatnie mówiąc, mylisz się.
Miałem na myśli głównie black metalowców - bo z jakichś powodów takie pop badziewie jak Behemoth, zwłaszcza nowe albumy, jest określane właśnie jako "black metal". Takie zespoły jak Behemoth, Cradle of Filth, czy Dimmu Borgir może i mają wielu fanów wśród jakichś tam "metalowców" w ogóle, ale od lat stanowią obiekt drwin i synonim słowa "pozerstwo" dla fanów i artystów black metalowych.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Takie zespoły jak Behemoth, Cradle of Filth, czy Dimmu Borgir może i mają wielu fanów wśród jakichś tam "metalowców" w ogóle, ale od lat stanowią obiekt drwin i synonim słowa "pozerstwo" dla fanów i artystów black metalowych.
Wyzywanie się wzajemnie od pozerów też jest zabawne. Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest pozerem?
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jednooki Starzec (102 punktów) | >Wyzywanie się wzajemnie od pozerów też jest zabawne. Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest pozerem?
Tutaj? Że grając "pop na rockowych instrumentach", malując się poniekąd zabawnie i zawłaszczając sobie dla swojej "twórczości" nazwę pewnego gatunku muzycznego i stylu bycia, zmieniasz w oczach postronnych osób jego postrzeganie, niezgodnie z prawdą. To tak jakbyś stworzył jakieś techno, nazwał to muzyką barokową, a twoi fani twierdziliby, że nie różnią się od fanów Bacha, tylko słuchają nawet lepszego, bo popularniejszego twórcy - to byliby barokowi pozerzy. Dzięki nim za parę lat Bach dla przeciętnego człowieka byłby jakimś marginalnym barokowym podziemiem, nie to co fajowy xxx.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > >Wyzywanie się wzajemnie od pozerów też jest zabawne. Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest pozerem?> Tutaj? Że grając "pop na rockowych instrumentach" (...) zmieniasz w oczach postronnych osób jego postrzeganie, niezgodnie z prawdą.No dobrze. Przyznaję, że mam problem z odróżnianiem prawdziwego black metalu od udawanego black metalu. Dla mnie oba gatunki brzmią zupełnie podobnie do siebie nawzajem i zupełnie niepodobnie do popu, nawet rockowego, co jest ich cechą wspólną. Weźmy te dwie pozerskie kapele: Dimmu Borgir Cradle Of Filth (ponoć najbardziej obciachowy kawałek) i dla porównania coś popowego Michael Jackson MadonnaJak wygląda to w oczach postronnych? Rozumiem, że to tacy, którzy w ogóle nie wiedzą, co to black metal albo wiedzą i trzymają się od niego z daleka (?). Jedna sprawa, jak to dla nich wygląda ale najpierw, co ich to obchodzi. Jestem niemal pewien, że żaden z nich nie wytrzyma do końca ani jednego utworu, bo nieprzyzwyczajone ucho słyszy tam po prostu jeden wielki łomot. > malując się poniekąd zabawnie i zawłaszczając sobie dla swojej "twórczości" nazwę pewnego gatunku muzycznego i stylu byciaCzy wykonawcy prawdziwego blacka w ogóle się nie malują? Jeśli tak, to chwała im za to, bo mnie takie niby groźne makijaże również bawią. Rozumiem, że wizerunek artystyczny itp. ale według mnie jest to raczej żałosne niż efektowne czy tym bardziej straszne. Jeśli chodzi o styl bycia, to akurat nie wiadomo, kto pozuje a kto ma taki naturalnie. I jaki właściwie to jest styl bycia? Czy tylko komuś, kto swoim zachowaniem mieści się w tym stylu wolno grać black metal? Pozdrawiam.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >No dobrze. Przyznaję, że mam problem z odróżnianiem prawdziwego black metalu od udawanego black metalu. Ja też, szczególnie w warstwie lirycznej. Bez tekstów na wkładce do płyty to już w ogóle nie rozróżniam. A z tekstami też łatwo się pomylić.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jednooki Starzec (102 punktów) | >Ja też, szczególnie w warstwie lirycznej. Bez tekstów na wkładce do płyty to już w ogóle nie rozróżniam. A z tekstami też łatwo się pomylić.
Nie zawsze wokaliści "krzyczą", bywają i czysto śpiewane utwory. Do mniej przyjaznych dla logopedów sposobów wydobywania dźwięku można się przyzwyczaić, choć przyznam, że część (celowo, bądź nie) uniemożliwia odbiór słów ze słuchu.
|
|
| | | | | | | |  | | Jednooki Starzec (102 punktów) | >Jestem niemal pewien, że żaden z nich nie wytrzyma do końca ani jednego utworu, bo nieprzyzwyczajone ucho słyszy tam po prostu jeden wielki łomot.
Zapewne, choć to bardziej uprzedzenie niż to co w rzeczywistości słyszą. Trzymając się dimu-burgerów i kredek - "słyną" z właśnie czysto popowych melodii, wielu wstawek elektronicznych, klawiszowych - tutaj naprawdę ciężko byłoby doszukać się "wielkiego łomotu". Gdybyś wyciszył perkusję i kazał wokaliście zamilknąć to śmiało mogliby dołączyć do madonny.
>Czy wykonawcy prawdziwego blacka w ogóle się nie malują? Jeśli tak, to chwała im za to, bo mnie takie niby groźne makijaże również bawią. Rozumiem, że wizerunek artystyczny itp. ale według mnie jest to raczej żałosne niż efektowne czy tym bardziej straszne.
Na początkach wielu się malowało - i wielu zupełnie przekonująco. Taki np. Dead, jeden z twórców blacka, którego tutaj bronię od Nergalów wszelkiej maści:P, "makijaż" robił cokolwiek niedbały, z higieną przed występem cienko, ciuchy wkładał odleżane z ziemi, niejednokrotnie łaziły po nich robaki, miewał krwawiące rany - sam przyznasz, że image w czasie koncertu niekoniecznie śmieszny. Większość oczywiście "modę" załapała - ale z czasem powstawały takie kredki etc., przez co praktycznie wszyscy "oldskulowi" zarzucili malowanie się. Zdarza się, że ktoś celowo maluje się dla żartu, choćby "Immortal". Teraz taki starej szkoły black już w zaniku, ale wśród nowych mamy i nie-pozerów, którzy z nich wyewoluowali: DSBM i wszelkiej maści pagan metal, folk metal etc. (I wśród nich wielu oszołomów typu Nergal niestety) Wśród takich makijaż to już rzadkość, ewentualnie przebrania wikingów, Słowian. No nic, tematu nie drążę, bo to nie encyklopedia black metalu - jak ktoś chce pogadać to zapraszam do prywatnej dyskusji.
>Jeśli chodzi o styl bycia, to akurat nie wiadomo, kto pozuje a kto ma taki naturalnie. I jaki właściwie to jest styl bycia? Czy tylko komuś, kto swoim zachowaniem mieści się w tym stylu wolno grać black metal?
Pewnie, że różnych ludzi wśród różnych podgatunków wyszukasz w większości. Ale black metal z pewnością: - nie tworzy dla pieniędzy, czy pozyskania rzesz fanów - nie pajacuje w teledyskach a'la MTV - nie występuje w talk show etc. - nie wystawia palca wskazującego i małego krzycząc "666" na przywitanie - nie szuka sławy w mediach - nie stara się być "kontrowersją roku" To tak bazowo, w odniesieniu do Nergala. Poszczególne podgrupy poza tym sporo się różnią.
>Pozdrawiam.
Również pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > Zapewne, choć to bardziej uprzedzenie niż to co w rzeczywistości słyszą. Trzymając się dimu-burgerów i kredek - "słyną" z właśnie czysto popowych melodii, wielu wstawek elektronicznych, klawiszowych - tutaj naprawdę ciężko byłoby doszukać się "wielkiego łomotu". Gdybyś wyciszył perkusję i kazał wokaliście zamilknąć to śmiało mogliby dołączyć do madonny.Rzecz w tym, że chyba nikt nie chce słuchać czegoś, co jest dla niego łomotem. Trzeba to czuć, żeby się podobało. Gdybyś kazał Lady Gaga ryczeć growlem to by był niby black ale przecież nie ryczy  > Na początkach wielu się malowało - i wielu zupełnie przekonująco. Taki np. Dead, jeden z twórców blacka, którego tutaj bronię od Nergalów wszelkiej maści:P, "makijaż" robił cokolwiek niedbały, z higieną przed występem cienko, ciuchy wkładał odleżane z ziemi, niejednokrotnie łaziły po nich robaki, miewał krwawiące rany - sam przyznasz, że image w czasie koncertu niekoniecznie śmieszny.Z tego, co kiedyś gdzieś tam czytałem wynikało, że Dead czasem w ogóle zakopywał się w ziemi, żeby nabrać odpowiedniego koloru. Powiem Ci szczerze, że nie znajduję w tym żadnej wyższości nad makijażem. Pamiętam, jak jeden z moich kolegów był zachwycony jakimś występem Mayhem, bo wokalista pociął sobie na scenie palce kozikiem. Jeśli coś podobnego ma być wyznacznikiem prawdziwości, to potwierdza to tylko moje przypuszczenie, że "prawdziwość" oznacza w tym przypadku lepsze pozerstwo. Weźmy np. to, co działo się na Wacken. Dla mnie to jest żałosne. Niekoniecznie śmieszne. Choć sam kawałek, przyznaję, nie najgorszy  Wracając do Dead'a- czy on przypadkiem nie został zabity przez kogoś z zespołu? > Ale black metal z pewnością:> - nie tworzy dla pieniędzy, czy pozyskania rzesz fanówNa Wacken wydawało się ich całkiem sporo. Gaża? Pojęcia nie mam. > - nie wystawia palca wskazującego i małego krzycząc "666" na przywitanie> - nie szuka sławy w mediach> - nie stara się być "kontrowersją roku"Okazuje się, że jestem prawdziwszym blackowcem od moich najprawdziwszych blackowo kolegów  > To tak bazowo, w odniesieniu do Nergala.Nie jestem fanem Nergala. Zaznaczam tylko dla jasności. Idę spać 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Przemysław Biegański (845 punktów) | Dead strzelił sobie w głowę z dubeltówki, gdzieś w chatce w tru norweskiej puszczy  Powiązanie pozostałych członków zespołu ze śmiercią Deada wynikało z legendy o tym że ponoć ze szczątków czaszki Deada sporządzili sobie naszyjniki. Co do zabójstwa - to chodzi ci zapewne o pana Varga Vikernesa alias Grishnacka z Burzum który zaszlachtował pana Euronymusa (swego czasu "najkrwawsza zbrodnia" w Norwegi). Ponoć poszło o ideały - Vikernes miał ciągotki ku nazizmowi (któremu całkiem sie oddał w więzieniu) a Euro ku komunizmowi. A ja sądzę że poszło najzwyczajniej o pieniądze.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > Dead strzelił sobie w głowę z dubeltówki, gdzieś w chatce w tru norweskiej puszczy  > Powiązanie pozostałych członków zespołu ze śmiercią Deada wynikało z legendy o tym że ponoć ze szczątków czaszki Deada sporządzili sobie naszyjniki.Aha. Zdaje mi się, że autor artykułu sugerował, że ktoś z kapeli pomógł mu se strzelić. Okoliczności- norweskie odludzie i niecodzienna mentalność członków kapeli, dają spore pole do domysłów. > Co do zabójstwa - to chodzi ci zapewne o pana Varga Vikernesa alias Grishnacka z Burzum który zaszlachtował ....Nie  Rozróżniam te dwie sprawy. Burzum przez to zabójstwo jest bardzo popularny.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jednooki Starzec (102 punktów) | >Vikernes miał ciągotki ku nazizmowi.
Bardziej neopogaństwu, który stopniowo łączył z jakimś "pokrzywionym" faszyzmem. W więzieniu wydał jeszcze co nieco, a potem całkiem go pokręciło i napisał ciut porytą książkę o społeczeństwie. Ponoć zdrówko psychiczne powoli się odbudowało, niedawno zakończył odsiadkę wcześniej i wydaje nową płytę w tym roku swoją drogą.
>Euro ku komunizmowi.
Euronymous komunista!xD
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Weźmy np. to, co działo się na Wacken. Dla mnie to jest żałosne. Niekoniecznie śmieszne. Choć sam kawałek, przyznaję, nie najgorszy  Aż się szlafrok Rocky'ego z pierwszej części przypomina.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jednooki Starzec (102 punktów) | > Pamiętam, jak jeden z moich kolegów był zachwycony jakimś występem Mayhem, bo wokalista pociął sobie na scenie palce kozikiem. Jeśli coś podobnego ma być wyznacznikiem prawdziwości, to potwierdza to tylko moje przypuszczenie, że "prawdziwość" oznacza w tym przypadku lepsze pozerstwo.Nie jest żadnym wyznacznikiem:D A Dead zaczął się raz ciąć, jak sam stwierdził po to, aby wszyscy ludzie, których można odstraszyć, czy zgorszyć w tak tandetny sposób wynieśli się z jego koncertu - był też cokolwiek niezrównoważony emocjonalnie - nie doszukiwałbym się tutaj żadnych wyznaczników w samym fakcie okaleczenia się. > Weźmy np. to, co działo się na Wacken. Dla mnie to jest żałosne. Niekoniecznie śmieszne.I żałosne i śmieszne - gdyby Dead zobaczył co oni wyprawiają z jego kawałkiem to strzeliłby sobie w łeb jeszcze raz:D Dzisiejszy Mayhem to porażka. > Choć sam kawałek, przyznaję, nie najgorszy  Ale tutaj w gównianym wykonaniu z niepasującym wokalistą. > Wracając do Dead'a- czy on przypadkiem nie został zabity przez kogoś z zespołu?Tak - przez siebie:P > Nie jestem fanem Nergala.Masz plusa!:P > Zaznaczam tylko dla jasności.No co ty, zaznacza się tylko dla ciemności!!:P > Idę spać  Fuksiarz, ja całą noc zakuwałem na egzamin
|
|
| | | | | | | |  | | Jednooki Starzec (102 punktów) | Proszę o usunięcie tego komentarza. Przypadkiem skopiował mi się poprzedni, tak zajmuje mniej miejsca.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | laszka (296 punktów) | >Że grając "pop na rockowych instrumentach", malując się poniekąd zabawnie i zawłaszczając sobie dla swojej "twórczości" nazwę pewnego gatunku muzycznego i stylu bycia, zmieniasz w oczach postronnych osób jego postrzeganie, niezgodnie z prawdą.
No z tym popem to bez przesady. Nawet jeśli nie jest to typowy prymitywny black metal, to nie jest to pop. Chyba, że celowo zostało użyte takie porównanie - co w sumie i tak jest zbytnią przesadą. Zresztą od dawna już śmieszy mnie problem tych "tru", kto jest a kto nie jest pozerem. Komentowanie tego, że ktoś jest fanem tej czy innej kapeli, i twierdzenie, że słucha pozerskiego zespołu jest bez sensu. Takie rzeczy się robiło jak się miało 15 lat. A czy jak ktoś odchodzi od tego co grał do tej pory to jest to zdrada? Weźmy np. Darkthrone czy Quorthona. Co do Quorthona też słyszałam, że zdradził, bo zachciało mu się zmienić styl. Czy Darkthrone dalej jest tru? Nuda. To jest właśnie problem zamykania się szczelnie w jakimś stylu. Nagle wszyscy stają się wyroczniami, tego co jest prawdziwe, a co nie. Litości.
|
|
| | | | | | | |  | | Jednooki Starzec (102 punktów) | > No z tym popem to bez przesady.Fakt, czasem nawet pop ma bardziej "włochate jaja":P > Zresztą od dawna już śmieszy mnie problem tych "tru", kto jest a kto nie jest pozerem.Nie nadawałbym narzekaniom rangi problemu  > Takie rzeczy się robiło jak się miało 15 lat.Serio?! To jest jakiś kalendarzyk, który mówi co się robi w jakim wieku? Zamawiam! > ktoś odchodzi od tego co grał do tej pory to jest to zdrada?Zdrada? > Co do Quorthona też słyszałam, że zdradził, bo zachciało mu się zmienić styl.Ja nie słyszałem. > Czy Darkthrone dalej jest tru?A czy ja używam określenia tru? Ale większość dawnych fanów jak łatwo zauważyć nie trawi ich nowych kawałków. Ja osobiście też nie bardzo - jakieś takie ciotowate brzmienie się wkradło. > Nuda. To jest właśnie problem zamykania się szczelnie w jakimś stylu.Eee tam. Ulver przeszedł na "elektronikę" i czy ktoś im coś zarzuca? Się ma jaja albo nie:P Ostatnio wiele zespołów łączy z innymi gatunkami bez utraty tej niezbędnej części ciała:P > Nagle wszyscy stają się wyroczniami, tego co jest prawdziwe, a co nie.Jak to nagle? Ominął mnie Dzień Wysypu Wyroczni?! Szkoda  > Litości.Black metalowcy nie znają litości!:P
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) |
> Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest pozerem?Np. to:  > Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > > Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest pozerem?> Np. to:Chcesz powiedzieć, że tylko udaje czarnego? 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > >> Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest pozerem?> >Np. to:> Chcesz powiedzieć, że tylko udaje czarnego? Nie, że nie rżnie głupa.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > >>Chcesz powiedzieć, że tylko udaje czarnego? > >Nie, że nie rżnie głupa.  > Ja też Murzyna poznam od razu, choćby się nie wiem jak przebrał. Bo ma jasne dłonie od wewnątrz. Łatwizna.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Ja też Murzyna poznam od razu, choćby się nie wiem jak przebrał. > Bo ma jasne dłonie od wewnątrz. Łatwizna. Łatwizna, łatwizna...  A w zimie, cwaniaku?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > > Ja też Murzyna poznam od razu, choćby się nie wiem jak przebrał. > >Bo ma jasne dłonie od wewnątrz. Łatwizna.> Łatwizna, łatwizna... A w zimie, cwaniaku? >  ...po stopach też nie...  Wiem po karnecie do solarium.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > Łatwizna, łatwizna... A w zimie, cwaniaku? > >> ...po stopach też nie... Wiem po karnecie do solarium.  Mam Cię! Właśnie po braku karnetu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Mam Cię!> Właśnie po braku karnetu. Znowu wnioskować coś na podstawie niczego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > > Właśnie po braku karnetu. > Znowu wnioskować coś na podstawie niczego.  Nie utrudniaj - można postawić Murzyna i Białego przed solarium: ten, który nie wejdzie, to Murzyn, bo nie ma karnetu. Tera lepi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Nie utrudniaj - można postawić Murzyna i Białego przed solarium: ten, który nie wejdzie, to Murzyn, bo nie ma karnetu. > Tera lepi? Jak się przylepi szyldzik "white power cosmolux turbo" to i z karnetem nie wejdzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > ... który nie wejdzie, to Murzyn, bo nie ma karnetu.> > Tera lepi?> Jak się przylepi szyldzik "white power cosmolux turbo" to i z karnetem nie wejdzie. W Polsce wystarczy Gwiazdę Dawida. Albo kartkę na plecach: niemyty wróg Śmigłego Rydzyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > W Polsce wystarczy Gwiazdę Dawida.Falaszy zostaw w spokoju. > Albo kartkę na plecach: niemyty wróg Śmigłego Rydzyka. Chodzi Ci o "Promień"?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > W Polsce wystarczy Gwiazdę Dawida.> Falaszy zostaw w spokoju. Ok, ok, nie bądź takim fatriotą. > > Albo kartkę na plecach: niemyty wróg Śmigłego Rydzyka. > Chodzi Ci o "Promień"? Bardziej o IV Zasadę ERM-u: I ty możesz zostać Judaszem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > >> W Polsce wystarczy Gwiazdę Dawida.> >Falaszy zostaw w spokoju.> Ok, ok, nie bądź takim fatriotą.Od vater to jakieś kądziele do Tatarów prowadzą ale do Sabejczyków, żadnej nitki nie znalazłem. > >> Albo kartkę na plecach: niemyty wróg Śmigłego Rydzyka. > >Chodzi Ci o "Promień"?> Bardziej o IV Zasadę ERM-u: I ty możesz zostać Judaszem.A to ten co Maybach'em śmiga. No 30 srebrników to to autko nie kosztuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >> Ok, ok, nie bądź takim fatriotą. >Od vater to jakieś kądziele do Tatarów prowadzą... Też się pochwalił... A któremu z Polaków Złota Orda nie swawoli w aortach? Tylko tym, którym Złoty Róg jeszcze rzępoli, co prawie na jedno wychodzi.
>... ale do Sabejczyków, żadnej nitki nie znalazłem. Przez Jurka próbuj. Zelnika.
>A to ten co Maybach'em śmiga. No 30 srebrników to to autko nie kosztuje. Toż Rydzyk niejeden boski biznes ubił.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Przemysław Biegański (845 punktów) | > Miałem na myśli głównie black metalowców - bo z jakichś powodów takie pop badziewie jak Behemoth, zwłaszcza nowe albumy, jest określane właśnie jako "black metal". Takie zespoły jak Behemoth, Cradle of Filth, czy Dimmu Borgir może i mają wielu fanów wśród jakichś tam "metalowców" w ogóle, ale od lat stanowią obiekt drwin i synonim słowa "pozerstwo" dla fanów i artystów black metalowych.> "Fani i artyści" BM... Jak rozumiem tylko tacy trusnorsksatanpaganarisk... bheebhee metalowcy. Grający w Behemoth od wielu lat Inferno też jest 'pozerem'? Łatkę grania BM przez CoF przypięli Dannemu i chłopakom krytycy muzyczni i widownia. Co do DB - wzięli ich w obroty spece od PR i marketingu wytwórni. Cóż, dla takich 'tru' metalowców uznających jedynie 'tru BM', dla których Negal jest pozerem, jedyna warta słuchania muzyka to taka tworzona w garażu, z koszmarnym brzmieniem, przez nastoletnich niedzielnych muzyków utrzymujących się na co dzień z np. pracy na tokarce. Nergal ma czelność, jest taki bezwstydny że śmie chcieć utrzymywać się ze swojej muzyki, ha, nie tylko utrzymywać ale także dobrze żyć  I dlatego jest pozerem... Jasne. Ja zapewne jestem tylko jakimś tam "metalowcem" bo nie jestem tru, nie mam przetłuszczonych piór do pasa, nie biegam w zimę czy lato w ajronce po wujku, nie mam 15-18 lat tylko ciut więcej  No i słucham takich pozerów jak Behemoth. I to od... 10? 12 lat? ------------ * tru = true ;D
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jednooki Starzec (102 punktów) | > "Fani i artyści" BM... Jak rozumiem tylko tacy trusnorsksatanpaganarisk... bheebhee metalowcy.Właśnie tacy:P > Grający w Behemoth od wielu lat Inferno też jest 'pozerem'?A nie widać?:P > Cóż, dla takich 'tru' metalowców uznających jedynie 'tru BM', dla których Negal jest pozerem, jedyna warta słuchania muzyka to taka tworzona w garażu,Niekoniecznie, ale nie widzę powodów do bycia "garażofobem". > z koszmarnym brzmieniem,Zdecydowanie nie, koszmarne bywają najwyżej dema, ale to czasem dodaje uroku:P > przez nastoletnich niedzielnych muzyków utrzymujących się na co dzień z np. pracy na tokarce.Nastoletnich??? Chyba że w trakcie zakładania zespołu, ale i tu niełatwo sypnąć masą przykładów. A co za różnica z czego ktoś się utrzymuje? Mnie obchodzi co tworzy... Żadnego "mrocznego tokarza" nie kojarzę:D > Nergal ma czelność, jest taki bezwstydny że śmie chcieć utrzymywać się ze swojej muzyki, ha, nie tylko utrzymywać ale także dobrze żyć I dlatego jest pozerem... Jasne.Między innymi dlatego - było się określić pop, heavy metal, czy choćby komercyjny black metal na "dzień dobry". > Ja zapewne jestem tylko jakimś tam "metalowcem" bo nie jestem tru??? > nie mam przetłuszczonych piór do pasaTeż nie mam przetłuszczonych:P > nie biegam w zimę czy lato w ajronce po wujkuA ajroni i wujek co do tego mają?? Pora roku najważniejsza!:P > nie mam 15-18 lat tylko ciut więcej  Wiekowy faszysta? > No i słucham takich pozerów jak Behemoth.> I to od... 10? 12 lat?Też mi przykro:P
|
|
| | | | | |  | | Arita (459 punktów) | > No i słucham takich pozerów jak Behemoth.Ja fanką Behemoth nie jestem, ale po oddzieleniu komercyjnej, powierzchownej fasady - pozostaje kawał niezłej muzyki i Ewangelia, moim zdaniem jest dobra. Kwestia gustu zapewne. Blackowego "skrzeku" nie znoszę. Szefem Kościoła mógłby też zostać Peter Wiwczarek, Tytus Pukacki, albo Maciek Taff 
Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Szefem Kościoła mógłby też zostać Peter Wiwczarek, Tytus Pukacki, albo Maciek Taff  I Ozzy na papieża! Wpisuje się w poprzedni model! 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| |  | 1 na 1 | Arłukowicz (3162 punktów) | >Swoją drogą, zastanawiam się czy objawiająca się ostatnio medialność Nergala nie ujmie mu fanów. Tych od "prawdziwego metalu".
Jak dotąd, to chyba fanów ( nie koniecznie metalu ) mu przybyło. O ile ta medialność nie będzie miała wpływu na twórczość to nie sądzę by mu ich ujęło.
pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > O ile ta medialność nie będzie miała wpływu na twórczość to nie sądzę by mu ich ujęło.A ja sądzę, że jest to całkiem możliwe  Nawet moją niechęć to budzi a ja nie jestem przecież prawdziwym metalowcem. Natomiast prawdziwi fani prawdziwego metalu nie wybaczają swoim idolom zbyt wielkiej sławy. > pozdrawiamWzajemnie.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Jak dotąd, to chyba fanów ( nie koniecznie metalu ) mu przybyło. O ile ta medialność nie będzie miała wpływu na twórczość to nie sądzę by mu ich ujęło.Ty to się, kochany, szykuj na podpisywanie deklaracji przynależności do nowego związku. Dostałeś znak.  
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | | Arłukowicz (3162 punktów) | > Ty to się, kochany, szykuj na podpisywanie deklaracji przynależności do nowego związku. Dostałeś znak.  >  Atheism is a non-prophet organization.> George CarlinNie tyle, do samego związku, co do jego zarządu.
|
|
| | | | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Nie tyle, do samego związku, co do jego zarządu.  Startuj od razu na kardynała, nie niżej 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | | Arłukowicz (3162 punktów) | > >Nie tyle, do samego związku, co do jego zarządu.  > Startuj od razu na kardynała, nie niżej  > Atheism is a non-prophet organization.> George CarlinTylko wykopię z szafy mój strój liturgiczny, którego używałem w latach '80- tych, a jako, że długie pióra mam do dzisiaj - to będzie pasił i startuję
|
|
 | 6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Tylko, że byłoby to pieprzenie bez sensu.Bo ja wiem? Od dłuższego czasu postuluję zarejestrowanie w Polsce związku wyznaniowego FSM(Kościoła Latającego Potwora Spaghetti). Uważam, że jest to lepsza metoda na pozbycie się krzyży z klas szkolnych niż jakakolwiek inna a młodzież jak to młodzież - pójdzie za modą. Oprócz tego oczywiście zmiana w rozporządzeniu ministerialnym potwierdzająca jednoznacznie możliwość wieszania symboli innych religii niż "miłościwie nam panująca". Efekt gwarantowany - Krk natychmiast z własnej inicjatywy wystąpi o nie umieszczanie w budynkach użyteczności publicznej żadnych symboli religijnych, rezygnując tym samym z krzyży. Towarzystwo Potwora będzie zbyt "obciachowe". Gdyby próbowano obrażać uczucia religijne wyznawców - pozostaje art.196... Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
|  | 2 na 2 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Od dłuższego czasu postuluję zarejestrowanie w Polsce związku wyznaniowego FSM(Kościoła Latającego Potwora Spaghetti). Uważam, że jest to lepsza metoda na pozbycie się krzyży z klas szkolnych niż jakakolwiek inna a młodzież jak to młodzież - pójdzie za modą.Właśnie pracujemy nad tym z koleżanką, o: fsm.racjonalista.pl  Tyle, że mam jakieś problemy z połączeniem ftp i dlatego prace nad stronką tak wolno się posuwają...
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Właśnie pracujemy nad tym z koleżanką, o: fsm.racjonalista.pl Znając Ciebie wiem, że sprawa jest w najlepszych/właściwych rękach.  Deklaruję jednocześnie zapisanie się do Kościoła, jeśli będzie potrzebny podpis do rejestracji. Sądzę, że wiele osób poprze tę inicjatywę(nawet datkami). Chodzi mi o koszty rejestracji związku wyznaniowego. Sądzę również, że znajdą się wśród racjonalistów prawnicy, którzy pomogą w sprawnej realizacji projektu. Warto byłoby skontaktować się z profilem na Facebooku - FSM Poland i działać wspólnie(pod jednym szyldem). Mam ich wśród znajomych: www.facebo(*)tn#!/profile.php?id=1243983216Koniec bazgrania - czas działania. Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | |  | | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Znając Ciebie wiem, że sprawa jest w najlepszych/właściwych rękach.Dziękuję  Jakby co to ja robiłam stronę i grafikę, forum zajmuje się koleżanka. Przez moje problemy z komputerem jeszcze nie jest do końca zrobiona, jednak za niedługo to się zmieni  > Deklaruję jednocześnie zapisanie się do Kościoła, jeśli będzie potrzebny podpis do rejestracji.Na naszym forum www.fsm.racjonalista.pl/forum jest stosowny temat, więc jeśli chcesz możesz się zarejestrować i napisać coś od siebie. > Sądzę również, że znajdą się wśród racjonalistów prawnicy, którzy pomogą w sprawnej realizacji projektu.Podobno mamy jakiegoś prawnika, ale o szczegóły musiałbyś się zapytać koleżanki, bo "Ja tu tylko sprzątam"
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Na naszym forum www.fsm.racjonalista.pl/forum jest stosowny temat, więc jeśli chcesz możesz się zarejestrować i napisać coś od siebie.Nie wchodzi mi strona, wyświetla się napis: "Nie odnaleziono serwera". > Podobno mamy jakiegoś prawnika, ale o szczegóły musiałbyś się zapytać koleżanki, bo "Ja tu tylko sprzątam"  Nie wierzę(aleś Ty skromna...  ) Pozdrawiam - Zbyszek  ...i życzę Wam powodzenia. 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Tyle, że mam jakieś problemy z połączeniem ftp i dlatego prace nad stronką tak wolno się posuwają...Napisz do Michała Żelaznego, Adama Wojtkiewicza, J.S. -a, dnak -a. Z tego co wiem, są dobrzy w komputerach. Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
|  | | lodowy (1486 punktów) | > >Tylko, że byłoby to pieprzenie bez sensu.> Bo ja wiem?> Od dłuższego czasu postuluję zarejestrowanie w Polsce związku wyznaniowego FSM(Kościoła Latającego Potwora Spaghetti).Obstawiam, że nic takiego nie powstanie, a cała ta pisanina to właśnie "pieprzenie bez sensu". Poza tym, wg mnie to mało racjonalny pomysł.
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Obstawiam, że nic takiego nie powstanie, a cała ta pisanina to właśnie "pieprzenie bez sensu".Czas pokaże. > Poza tym, wg mnie to mało racjonalny pomysł.Masz lepszy? Uważasz, że wszystko jest tak, jak być powinno? Ja - nie. Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | |  | | lodowy (1486 punktów) | >Masz lepszy? Tak, proponuje nie zawracać sobie głowy takim psudoproblemem jak krzyże w szkole.
>Uważasz, że wszystko jest tak, jak być powinno? >Ja - nie. Ja też nie. Tylko, że zależy co dla kogo jest problemem. Poza tym stan, w którym wszystko jest tak, jak być powinno jest stanem nieosiagalnym. Można do niego dążyć, ale nigdy nie będzie tak, że dla każdego wszystko będzie OK. Dlatego konieczne są kompromisy.
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Tak, proponuje nie zawracać sobie głowy takim psudoproblemem jak krzyże w szkole.Mnie krzyże nie przeszkadzają, to ja wychowuję własne dzieci, to mój punkt światopogląd automatycznie przyjmują. Przeszkadza mi wyłączność tychże krzyży. > >Uważasz, że wszystko jest tak, jak być powinno?> >Ja - nie.> Ja też nie.Dziwne - wcześniej pisałeś, że krzyże są "pseudoproblemem", ergo wszystko jest O.K. - teraz, pisząc Cytat:Ja też nie , problem jednak widzisz. Zechciałbyś wyjaśnić? > Dlatego konieczne są kompromisy.(a więc problem istnieje) Czy umieszczenie innych symboli religijnych obok krzyża uważasz za kompromis? Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | lodowy (1486 punktów) | > >Tak, proponuje nie zawracać sobie głowy takim psudoproblemem jak krzyże w szkole.> Mnie krzyże nie przeszkadzają, to ja wychowuję własne dzieci, to mój punkt światopogląd automatycznie przyjmują.> Przeszkadza mi wyłączność tychże krzyży.Na czym polega ta wyłączność. Nie wolno wieszać innych symboli religijnych? > >>Uważasz, że wszystko jest tak, jak być powinno?> >>Ja - nie.> >Ja też nie.> Dziwne - wcześniej pisałeś, że krzyże są "pseudoproblemem", ergo wszystko jest O.K. - teraz, pisząc Cytat:Ja też nie , problem jednak widzisz. Zechciałbyś wyjaśnić?Są różne problemy do rozwiazania, ale krzyże na ścianach do nich nie należą. Czy to naprawdę wymagało wyjaśnienia? > >Dlatego konieczne są kompromisy.> (a więc problem istnieje)> Czy umieszczenie innych symboli religijnych obok krzyża uważasz za kompromis?To nie jest kompromis. Po prostu, każda społeczność wyznaniowa może żądać powieszenia swojego symbolu religijnego. A że olbrzymia większosć Polaków to katolicy, to w szkołach wiszą krzyże.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Na czym polega ta wyłączność. Nie wolno wieszać innych symboli religijnych?Temat był już poruszany, w rozporządzeniu ministerialnym dziwnym trafem jest mowa wyłącznie o krzyżu...  > Są różne problemy do rozwiazania, ale krzyże na ścianach do nich nie należą.Nie będę dalej się czepiał, rozumiem. > >Czy umieszczenie innych symboli religijnych obok krzyża uważasz za kompromis?> To nie jest kompromis. Po prostu, każda społeczność wyznaniowa może żądać powieszenia swojego symbolu religijnego. A że olbrzymia większosć Polaków to katolicy, to w szkołach wiszą krzyże.Zapytam wprost bo nie odpowiedziałeś jednoznacznie bądź nie zrozumiałem: Czy uczniowie wyznający inne religię niż rzymskokatolicka, będący członkami innych społeczności wyznaniowych mogą, Twoim zdaniem, żądać umieszczenia symboli tych religii na ścianach w szkołach? Proszę o odpowiedź "tak" bądź "nie". Cytat:Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5,37) Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | lodowy (1486 punktów) | > Zapytam wprost bo nie odpowiedziałeś jednoznacznie bądź nie zrozumiałem:> Czy uczniowie wyznający inne religię niż rzymskokatolicka, będący członkami innych społeczności wyznaniowych mogą, Twoim zdaniem, żądać umieszczenia symboli tych religii na ścianach w szkołach?> Proszę o odpowiedź "tak" bądź "nie".Tak, zdecydowanie tak. Piszę co osobiście uważam. Nie wiem jak jest w ustawie. > Cytat:Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.(Mt 5,37) Czyżbyś był księdzem i próbował mnie ewangelizować?
|
|
2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | >Heavy metal stanie się oficjalną religią
To tak jak wiara w makaron , przyczynia się do ośmieszania wyznawców religii "prawdziwych" i bardzo dobrze.
|
|
 | 5 na 5 | Jednooki Starzec (102 punktów) | >>Heavy metal stanie się oficjalną religią >To tak jak wiara w makaron , przyczynia się do ośmieszania wyznawców religii "prawdziwych" i bardzo dobrze.
To ja bym jeszcze proponował religie: post rock, black metal, death metal, doom metal, etc... Bo porządny kościół powinien mieć rozłamy!:P
|
|
 | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> To tak jak wiara w makaron ,...> ... religii "prawdziwych"...Wypraszam sobie, proszę nie obrażać moich uczuć religijnych...  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Tu masz kompletną religię z solidnymi podstawami(ktoś musiał się nieźle napracować). Uważam, że warto zapoznać się z jej treścią, przystaje bowiem do rzeczywistości w przeciwieństwie do Biblii, która została napisana w zamierzchłych czasach. members.optusnet.com.au/~pmjaworski/members.optusnet.com.au/~mpjaworski/Cytat:Stworzono miriady układów planetarnych, aby w końcu zostały zamieszkane przez wiele różnorodnych rodzajów istot inteligentnych, istot mogących rozpoznać Boga, odczuwać Boską miłość i odwzajemniać to uczucie. Wszechświat wszechświatów jest dziełem Boga i miejscem zamieszkania jego rozmaitych istot. "Bóg stworzył nieba i ukształtował ziemię; ustanowił wszechświat i nie stworzył tej ziemi bezładną, lecz przysposobił ją na mieszkanie". A więc już wiadomo, że Ziemia nie jest jedyną planetą zamieszkaną przez istoty rozumne(podejrzewałem zresztą, że tak jest). 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
|  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:> A więc już wiadomo, że Ziemia nie jest jedyną planetą zamieszkaną przez istoty rozumne(podejrzewałem zresztą, że tak jest).  Eee tam, już dawno było wiadomo: "Jn 10:16 16. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. (BT)"  Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Eee tam, już dawno było wiadomo:> "Jn 10:16> 16. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.> (BT)">  Poproszę o interpretację tego fragmentu Miłującego prawdę. Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | |  | | Vancalar (1804 punktów) |
[cytat>Poproszę o interpretację tego fragmentu Miłującego prawdę. [/cytat] W sumie nie bardzo wiem, co tu interpretować  no ale... Według mnie Jan, rozdz. 10 przyrównuje ludzi, którzy przestrzegają dekalogu do owiec a ziemię do owczarni, otoczonej przez stada wilków i "najemników", którzy tylko udają "pasterzy"(np. kler katolicki...). W pewnym momencie wspomina, że istnieje więcej niż jedna "owczarnia", co moim zdaniem sugeruje, że "projekt ziemia" nie jest jedynym tego typu eksperymentem... [cytat>Poproszę o interpretację tego fragmentu Miłującego prawdę. [/cytat] ... Proszę Cię. Wiesz, że mimo różnicy poglądów lubię Cie i szanuję. Masz coś przeciwko temu, że "zacytowałem z ksiąg zakazanych", czy liczysz na poklask Big_Zyda i jemu podobnych ? A może sposób, w jaki pozbyliście się "miłującego" ("Wy" jako forum) wydaje Ci się zabawny? Może są jakieś inne przyczyny, dla których użyłeś nicka "Miłującego" ? Jeśli w przeciwieństwie do np. Adamiaka "chce" Ci się odpowiedzieć i masz do powiedzenia coś więcej niż to, że jestem głupi, to z chęcią posłucham... Niektóre odpowiedzi na "Frequently Asked Questions" nie pochodzą ode mnie i nie chcąc przypisywać sobie ich autorstwa, po prostu je cytuję. Tak jest prościej i szybciej  Dostanę za to Bana ? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Według mnie Jan, rozdz. 10 przyrównuje ludzi, którzy przestrzegają dekalogu do owiec a ziemię do owczarni, otoczonej przez stada wilków i "najemników", którzy tylko udają "pasterzy"(np. kler katolicki...). W pewnym momencie wspomina, że istnieje więcej niż jedna "owczarnia", co moim zdaniem sugeruje, że "projekt ziemia" nie jest jedynym tego typu eksperymentem...Już mam. Wyobraź sobie, że okazała się zupełnie odmienna od Twojej. Cytat:(Jana 10:16) "A mam drugie owce, które nie są z tej owczarni; te również muszę przyprowadzić i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna trzoda, jeden pasterz". Dawanie świadectwa-głoszenie przez pierwszych świadków Jehowy w I wieku n.e. także tych bezpośrednich uczniów Jezusa, stanowiło zapowiedź większego dzieła, które miało być wykonywane w naszych czasach. Od dnia pięćdziesiątnicy 33 roku, po śmierci Jezusa, zbierany był Izrael Boży, w miejsce Izraela cielesnego, który został przez Boga odrzucony z powodu zabicia Jezusa. Uczynili to Żydzi rękami Rzymian. "Izrael Boży" to "mała trzódka" to 144 000 świadków Jehowy, namaszczonych duchem świętym, mających nadzieję niebiańską. Oni prowadza całą działalność świadków Jehowy na ziemi prowadzeni przez głowę zboru - Jezusa. Będą wchodzić w skład Królestwa Bożego, rządu Bożego z Jezusem na czele, to 144 000 wykupionych z ziemi ludzi. Będzie on z nieba rządził "wielką rzeszą" - której żaden człowiek policzyć nie zdoła, która zamieszkiwać będzie ziemie. Działalność kaznodziejską namaszczonych chrześcijan prorok Joel przyrównał do niszczycielskiej plagi owadów, między innymi szarańczy. Ta symboliczna szarańcza, posuwając się niczym armia, pokonuje przeszkody, wchodzi do domów i pochłania wszystko, co napotka na swej drodze. Czytasz w Joela 2:2: "Jest to dzień ciemności i pomroki, dzień chmur i gęstego mroku - jak światło brzasku rozproszone na górach. "Istnieje lud liczny i potężny; takiego jak on nie powołano do istnienia od niezmierzonej przeszłości i po nim już takiego nie będzie przez lata pokolenia za pokoleniem."
(Joela 2:7-9) "Biegną jak mocarze. Wspinają się na mur jak wojownicy. Każdy posuwa się własnymi drogami, a swoich ścieżek nie zmieniają. I nie popychają jeden drugiego. Niczym krzepki mąż w drodze - tak idą; nawet gdyby któryś padł pośród pocisków, inni nie przerywają biegu. "Wpadają do miasta. Biegną po murze. Wspinają się na domy. Wchodzą przez okna jak złodziej".
Ten opis przedstawia, jak wytrwale i dokładnie lud Boży owe dwie owczarnie "mała trzódka" i "wielka rzesza" wywiązuje się z zadania głoszenia w czasach nowożytnych! Aby spełnić tę proroczą zapowiedź, namaszczeni chrześcijanie i towarzyszące im "drugie owce" skupiają się przede wszystkim na służbie od domu do domu. Gdy Jezus znowu przemawia do Żydów, tym razem mówi o wspaniałym pasterzu, który woła swoje owce po imieniu i daje za nie swą duszę, ?by miały życie w obfitości'. Tym pasterzem jest Jezus, ale większym od Jezusa jest Jehowa Bóg i są dwie owczarnie. Oświadcza Żydom, że nikt nie może wyrwać owiec z ręki jego Ojca, a on i Ojciec są jednym. To co zamierzył Jehowa co do ziemi i ludzi wszystko wykona, nikt Mu nie przeszkodzi. Nikogo na ziemi nie będzie tylko Jego owce. Czytasz: (Psalm 37:10-11) "I jeszcze tylko chwilka, a już nie będzie niegodziwca; i zwrócisz uwagę na jego miejsce, a już go nie będzie. Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju". (Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej przebywać na zawsze". Co Ty na to/Kto ma rację? > Proszę Cię. Wiesz, że mimo różnicy poglądów lubię Cie i szanuję. Masz coś przeciwko temu, że "zacytowałem z ksiąg zakazanych", czy liczysz na poklask Big_Zyda i jemu podobnych?</p>Nie bardzo rozumiem dlaczego miałbym mieć coś przeciwko temu. Skąd ten wniosek? Nie należę do "grupy trzymającej władzę" i eliminującej inaczej myślących a z big_zydem miałem nieprzyjemne doświadczenie.Ja również Cię lubię i wiesz o tym. A różnica poglądów? Nie ma to dla mnie znaczenia w realu. Przecież obydwaj staramy się kierować w życiu wskazówkami Jezusa tylko, że ja nie potrzebuję do tego wiary w żadnego Boga. Jeszcze raz powtórzę - sama wiara w jakiekolwiek bóstwa jest irracjonalna i tylko tyle. Nie wypowiadam się co do faktu istnienia bądź nie istnienia tychże(brak racjonalnych podstaw). Jako wolnomyśliciel(bo zaszła we mnie "przemiana"  )jestem raczej agnostykiem. Cytat:Podstawą wolnomyślicielstwa jest racjonalizm i naukowy obraz świata, a w sprawach wiary - agnostycyzm. Jego powstanie i rozwój wiąże się z postępem niezależnej od religii wiedzy o rzeczywistości. Cytat: Wolnomyślicielstwo rozpowszechniło się w XIX w. jako wielopostaciowy ruch społeczny wyrosły z niejednolitych założeń filozoficznych i ideowych. Ruch miał charakter antyklerykalny, charakteryzujący się różnorodnością stanowisk, zwłaszcza odmian religijnego racjonalizmu, sceptycyzmu a nawet deizmu. Wolnomyślicielstwo ujawniało postawy religii bez boga lub religii bezwyznaniowej.
> A może sposób, w jaki pozbyliście się "miłującego" ("Wy" jako forum) wydaje Ci się zabawny?Raczysz żartować. Miłującego prawdę broniłem od samego początku(tak, jak pozostałych "odmieńców"} i nieskromnie dodam, że dzięki mnie(i "miłosierdziu" adresatów apelu) miał możliwość pisania przez następne dziesięć miesięcy. Uważam, że został skrzywdzony i powinien pisać dalej. Nadal utrzymuję z nim kontakty poza forum, lubimy się i jego także zaprosiłem do nas. > Może są jakieś inne przyczyny, dla których użyłeś nicka "Miłującego" ?Po prostu chciałem zasięgnąć jego opinii. ŚJ jako badacze Pisma Świętego są odpowiednim źródłem informacji(a co - nie wolno?  ) Nawiasem mówiąc, wczoraj słuchałem w RM audycji "Szukając słowa bożego", gdzie ojciec prowadzący analizował trzy przypadki Jonasza, Piotra i Pawła - każdy został uczniem Chrystusa w odmienny sposób. Interesujące było to, że prosił dzwoniących słuchaczy by nie narzucali innym swojej interpretacji jako jedynie właściwej(każdy ma indywidualne doświadczenia i przemyślenia). Oczywiste jest jednak, że to Kościół "prowadzi za rączkę"... Audycja w każdy piątek ok.19.00 ( posłuchaj).> Jeśli w przeciwieństwie do np. Adamiaka "chce" Ci się odpowiedzieć i masz do powiedzenia coś więcej niż to, że jestem głupi, to z chęcią posłucham...Nie bardzo rozumiem skąd ten atak, przecież nie dałem Ci żadnego pretekstu.  > Niektóre odpowiedzi na "Frequently Asked Questions" nie pochodzą ode mnie i nie chcąc przypisywać sobie ich autorstwa, po prostu je cytuję.Mógłbyś jaśniej - nie wiem o co chodzi. Na pewno piszesz do mnie???  > Tak jest prościej i szybciej Dostanę za to Bana ?Zrezygnowałem z moderowania(poczytaj ten wątek). Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:Już mam. Wyobraź sobie, że okazała się zupełnie odmienna od Twojej. Domyślam się, Ś.J. wielokrotnie usiłowali "przekonać" mnie, że błądzę  Temat "dwóch owczarni" oczywiście też się pojawił  Ja to rozumiem tak. Niech każdy sam poczyta i pomyśli, czy to znaczy to, czy co innego. Cytat: >"A mam drugie owce, które nie są z tej owczarni; te również muszę przyprowadzić i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna trzoda, jeden pasterz". >Dawanie świadectwa-głoszenie przez pierwszych świadków Jehowy w I wieku n.e. także tych bezpośrednich uczniów Jezusa, stanowiło zapowiedź większego dzieła, które miało być wykonywane w naszych czasach.Od dnia pięćdziesiątnicy 33 roku, po śmierci Jezusa, zbierany był Izrael Boży, w miejsce Izraela cielesnego, który został przez Boga odrzucony z powodu zabicia Jezusa. Uczynili to Żydzi rękami Rzymian.
Skąd wniosek o "odrzuceniu" Żydów? Według mnie Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel jednoznacznie piszą, że pomimo różnych przestępstw popełnianych przez Żydów Bóg i tak im to przebaczy, ot choćby: (Do Jerozolimy) "Ez 16:62-63 62. Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan, 63. abyś pamiętała i wstydziła się, i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła - wyrocznia Pana Boga. (BT)" Według mnie Bóg chcąc pozostawić człowiekowi wolną wolę a nie postępowanie "pod groźbą sądu", jeśli mielibyśmy jasne dowody na jego istnienie, wybrał sobie jedno z plemion, żeby niebezpośrednio przekazać nam swoje poglądy i oczekiwania wobec nas - ludzi. Wybrał akurat Żydów i tego się trzyma. Gdyby zdecydował się na Słowian, to pewnie my byśmy krzyczeli, że mamy "większe prawa" bo jesteśmy narodem wybranym... Nigdzie w Biblii (wg mojej wiedzy) nie jest napisane "Już Was, Żydów nie lubię i nasza umowa jest nieważna". Cytat:> "Izrael Boży" to "mała trzódka" to 144 000 świadków Jehowy, namaszczonych duchem świętym, mających nadzieję niebiańską. J.W., skąd wnioski o "Izraelu Bożym" ? i o tym, że to akurat Ś.J. ? Apokalipsa pisze tylko (Ap 14:3-5) o "nienagannych ludziach", którzy nie splamili się kłamstwem, w dodatku wyraźnie wyliczając, że będą oni z "pokoleń Izraela" (Ap 7:4-8). Cytat:> Joela 2:2:... > (Joela 2:7-9) ... > Ten opis przedstawia, jak wytrwale i dokładnie lud Boży owe dwie owczarnie "mała trzódka" i "wielka rzesza" wywiązuje się z zadania głoszenia w czasach nowożytnych! Wg mnie cała księga Joela mówi: "Jak nie przestaniecie się mordować i okradać to zrobię Wam z d... Jesień średniowiecza( Pulp fiction  )" i nic nie pisze o "dwóch owczarniach". Cytat:> Aby spełnić tę proroczą zapowiedź, namaszczeni chrześcijanie i towarzyszące im "drugie owce" skupiają się przede wszystkim na służbie od domu do domu. J.W. , skąd te "drugie owce" ??? Cytat:> Gdy Jezus znowu przemawia do Żydów, tym razem mówi o wspaniałym pasterzu, który woła swoje owce po imieniu i daje za nie swą duszę, ?by miały życie w obfitości'. Tak, mówi: "Jn 10:10-11 10. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości. 11. Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (BT)" Cytat:Tym pasterzem jest Jezus, ale większym od Jezusa jest Jehowa Bóg i są dwie owczarnie. Ale tego nigdzie nie mówi  > Co Ty na to/Kto ma rację? Wiem, że mogę nie mieć racji. Wiem nawet to, że całe to moje przekonanie może być tylko projekcją  ale uważam, że Ś.J. często stosują nadinterpretacje i "dodają" sobie różne rzeczy. Ewangelie są proste, obrazowe, raczej nie dla myślicieli i filozofów a dla każdego, choćby bez wykształcenia. Uważam, że nie ma co "wymyślać", tylko odbierać to najprościej jak się da. Cała ta "teoria" o "dwóch owczarniach" jest według mnie dość karkołomna. Uważam Ś.J. GENERALNIE za całkiem miłych, uczynnych i sympatycznych ludzi ale do tej sekty mam parę zarzutów. Kiedy chciałem z nimi podyskutować o różnych "niejasnościach" w interpretacji, okazało się, że to niemożliwe. Mogę wysłuchać "wykładu" i mam myśleć tak, jak "ciało kierownicze" mi każe. To nie dla mnie  Z łatwością daję się przekonywać, jeśli ktoś ma silne argumenty. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym myśleć i interpretować informacje "jak mi każą". Ostatnio modne jest określenie: "jednoosobowa sekta". Chyba jestem taką "sektą"  Wbrew pozorom często zdarza się, że ktoś mnie przekona, że się mylę. Mylić się jest rzeczą ludzką. W tym przypadku Interpretacja Ś.J. mnie nie przekonuje. Powiem więcej: "Ap 22:18 18. Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. (BT)" Uważam, że Ś.J. niepotrzebnie dodają różne "wygodne" dla błędnie rozumianych "NICH", którzy są "lepsi" od "skazanej na potępienie reszty". Dla mnie np. Ty, agnostyk czy tam ateista nie jesteś żadną "resztą" i nie mnie osądzać czy Twoje życie mimo niewiary nie okaże się wartościowsze od mojego. Moje rozumienie Biblii mówi mi, że chociaż sama wiara jest ważna, po pomaga "ułożyć" sobie światopogląd, ważniejsze są OWOCE naszego postępowania a nie wydźwięk naszych wypowiedzi. C.D.N.
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:>Nie bardzo rozumiem dlaczego miałbym mieć coś przeciwko temu. Skąd ten wniosek? Na wspomnienie "Miłującego" zapaliła się "czerwona lampka" i uznałem to za ironię. Cytat:> Miłującego prawdę broniłem od samego początku(tak, jak pozostałych "odmieńców"} i nieskromnie dodam, że dzięki mnie(i "miłosierdziu" adresatów apelu) miał możliwość pisania przez następne dziesięć miesięcy. No racja. Ta "lampka" trochę mnie zaślepiła. Cóż. Przepraszam. Niesłusznie na Ciebie "najechałem". Cytat:> Po prostu chciałem zasięgnąć jego opinii. ŚJ jako badacze Pisma Świętego są odpowiednim źródłem informacji(a co - nie wolno? ) J.W. moja nadinterpretacja była bez sensu. Cytat:> Nie bardzo rozumiem skąd ten atak, przecież nie dałem Ci żadnego pretekstu.  No nie dałeś. Mea culpa. Ogólnie sypię głowę popiołem  Szczerze. Cytat:> > Niektóre odpowiedzi na "Frequently Asked Questions" nie pochodzą ode mnie i nie chcąc przypisywać sobie ich autorstwa, po prostu je cytuję.> Mógłbyś jaśniej - nie wiem o co chodzi. Na pewno piszesz do mnie???  Bardzo często w dyskusji łatwiej mi "zacytować", niż użyć własnych słów, zwłaszcza przy często poruszanych kwestiach. Z reguły są celniejsze i lepiej oddają sedno sprawy. Cytat: No wiem, wiem i doceniam  Pozdrawiam P.S. Przenieś to do jakichś "bazgrołów", czy coś, żeby nie było, że nie na temat. A jak mi śnieg z auta stopnieje i zrobi się ciepło to do Was z wódką wjadę w te okolice Koszalina 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> P.S. Przenieś to do jakichś "bazgrołów", czy coś, żeby nie było, że nie na temat.Najwyżej autor wątku zrobi nas "na szaro".  > A jak mi śnieg z auta stopnieje i zrobi się ciepło to do Was z wódką wjadę w te okolice Koszalina  Myślę, że przełom kwietnia i maja będzie najbardziej odpowiedni (ciepło i ogród cały w tulipanach). Oczywiście zapraszamy z Towarzyszką Życia, no i psem( będą zatem trzy).A okolice przepiękne, Koszalin ulokował się u podnóża zalesionych wzgórz moreny czołowej. Piękne lasy i jeziora ciągną się na wschód i południe. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: My jeździmy rowerami. Syn (Dawid) "nie wyrobił" na zakręcie i uderzył kołem w krawężnik. Czekam zatem do wiosny by zajrzeć co się stało.
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | | | | |  | 10 na 10 | Adamiak (36436 punktów) | >Syn (Dawid) "nie wyrobił" na zakręcie i uderzył kołem w krawężnik. Czekam zatem do wiosny by zajrzeć co się stało. Przykryj go chociaż. Zawszeć to człowiek.
|
|
| | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Syn (Dawid) "nie wyrobił" na zakręcie i uderzył kołem w krawężnik. Czekam zatem do wiosny by zajrzeć co się stało.> Przykryj go chociaż.> Zawszeć to człowiek.  Ale się uśmiałem, kiedy przeczytałem jeszcze raz swoje zdanie. Oj, jaki Ty niekumaty jesteś - to był skrót myślowy  , myślami byłem przy zdaniu Vancalara o samochodzie. Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Oj, jaki Ty niekumaty jesteś...  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>Syn (Dawid) "nie wyrobił" na zakręcie i uderzył kołem w krawężnik. Czekam zatem do wiosny by zajrzeć co się stało.> to był skrót myślowy  Nie chodźcie tymi skrótami, Bryłowscy. Nie wyrobicie. W końcu nawet archeolodzy nie dojdą, co się stało  .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > > Wykończysz mnie kiedyś Adamiak> Jak chcesz.Kowalską, to każdy by chciał...  .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > Jak chcesz.> Kowalską, to każdy by chciał... . Plus.
|
|
| | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Nie będę kontynuował analiz Bibli, mam za małą wiedzę. Podam link do Twojej wypowiedzi Miłującemu prawdę i poproszę o komentarz. Nie spodziewam się jednak by zmienił swoje zdanie. > Wiem nawet to, że całe to moje przekonanie może być tylko projekcją ...Czytałem i zastanawiałem się czy nie należałoby poddać go krytycznej analizie(oczywiście korzystając z wiedzy profesjonalistów). Mam na przykład kolegę, który jest doktorem astronomii i z pewnością mógłby co nieco wyjaśnić. Forumowi specjaliści z innych dziedzin także. Tylko czy warto? > ...może być tylko projekcją  W takim razie zapytam wprost, jak Jurek - po co Ci to?> Ewangelie są proste, obrazowe, raczej nie dla myślicieli i filozofów a dla każdego, choćby bez wykształcenia.Uważam, że masz rację. > Kiedy chciałem z nimi podyskutować o różnych "niejasnościach" w interpretacji, okazało się, że to niemożliwe.To prawda. Prawda jest tylko jedna - ich. Poza tym wielokrotnie są to ludzie, którym po prostu brakuje odpowiedniej wiedzy ogólnej, oni tylko wykuli, mówiąc kolokwialnie "na pałę", regułki. Ich umysły są skostniałe, brakuje im elastyczności i polotu. Powiedziałem to mojemu koledze(ŚJ). To jest jak zaczarowany krąg z którego nie są w stanie się wyrwać, to jak poruszanie się w dwuwymiarowej rzeczywistości. > Ostatnio modne jest określenie: "jednoosobowa sekta". Chyba jestem taką "sektą"  Nieskromnie stwierdzę, że chyba jestem jego autorem, nie spotkałem się z takim określeniem wcześniej, tzn. zanim zacząłem pisać na forum. Użyłem go po raz pierwszy bodajże w dyskusji z Beatus.Z pewnością jesteś jedną z takich ""sekt - odnalazłeś własną drogę, nie jesteś związany z żadnymi strukturami religijnymi. Jesteście(Wy - "sekty") olbrzymim zagrożeniem dla dalszego istnienia Krk a właściwie wszelkich zorganizowanych, zhierarchizowanych systemów. Część osób podobnych Tobie nadal, z przyzwyczajenia, uczęszcza na msze i stwarza pozory. Właśnie - pozory, bo w rzeczywistości są już bardzo odlegli od prawd wygłaszanych z ambon. > Dla mnie np. Ty, agnostyk czy tam ateista nie jesteś żadną "resztą" i nie mnie osądzać czy Twoje życie mimo niewiary nie okaże się wartościowsze od mojego.I vice versa.  > Moje rozumienie Biblii mówi mi, że chociaż sama wiara jest ważna, po pomaga "ułożyć" sobie światopogląd, ważniejsze są OWOCE naszego postępowania a nie wydźwięk naszych wypowiedzi.Bo ja wiem, czy pomaga? Raczej komplikuje bo zawsze pozostaje pytanie "a może to właśnie oni mają rację - nie ja?" Ja sobie tym głowy nie zawracam. Co będzie, to będzie.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:>Czytałem i zastanawiałem się czy nie należałoby poddać go krytycznej analizie(oczywiście korzystając z wiedzy profesjonalistów). Mam na przykład kolegę, który jest doktorem astronomii i z pewnością mógłby co nieco wyjaśnić. Forumowi specjaliści z innych dziedzin także. Tylko na początku myślałem, że ja sam wpadłem na te różne nieścisłości... Są znacznie tęższe głowy od mojej, które te problemy zauważają i mają w poszczególnych dziedzinach nauki znacznie więcej wiedzy i doświadczenia, ot u nas ( w Zielonej Górze) na uniwersytecie jest spora grupka : www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/ a na całym świecie wielu wybitnych naukowców pozwala sobie "nie zgadzać się" z olbrzymią liczbą "cudów" jakie musiałyby wystąpić, żeby twierdzenia "głównego nurtu" nauki były prawdziwe. Nauczyłem się w "przypadkach spornych" zbierać argumenty zarówno najzagorzalszych zwolenników jak i przeciwników jakiejś tam teorii. W ten sposób oni sami wykazują luki w rozumowaniu i analizie faktów oponentów. "Mainstream'owi" naukowcy używają zdania-klucza: " to nie jest nauka i my się tym nie zajmujemy, w związku z tym nie musimy odpowiadać na Wasze zarzuty". Proszę Cię  Dla mnie to żaden argument a makroewolucji tak samo jak Boga nie da się sfalsyfikować (matematycznie nawet powstanie żywych i zdolnych do rozmnażania Adama i Ewy z przypadkowego zestawienia molekuł w jednym "bum" jest możliwe). Cytat:>Tylko czy warto? Czy warto dociekać co jest prawdą i rzeczywistością a co tylko czyjąś opinią? Dla mnie - zawsze. Cytat:> >...może być tylko projekcją  > W takim razie zapytam wprost, jak Jurek - po co Ci to? Zdaje się, że i Ty masz "jakiś tam" światopogląd i system wierzeń na temat natury rzeczywistości. Chyba każdy ma, pomimo tego, że niektórzy się zarzekają, że "w nic nie wierzą". Niewiara w coś/kogoś to też wiara, że to nie istnieje. Ja np. wierzę, że grecki bóg Zeus nie istnieje. Nie mogę przecież mieć na to dowodów... Poza tym, jedni zbierają znaczki, inni łowią ryby, ktoś tam uwielbia mecze  a ja jestem dociekliwy i swój wolny czas poświęcam próbie przeanalizowania docierających do mnie informacji i wyciągnięcia własnych, przez nikogo nie narzuconych wniosków. Ot hobby Cytat:>Poza tym wielokrotnie są to ludzie, którym po prostu brakuje odpowiedniej wiedzy ogólnej, oni tylko wykuli, mówiąc kolokwialnie "na pałę", regułki. Ich umysły są skostniałe, brakuje im elastyczności i polotu. Powiedziałem to mojemu koledze(ŚJ). To jest jak zaczarowany krąg z którego nie są w stanie się wyrwać, to jak poruszanie się w dwuwymiarowej rzeczywistości. Generalnie to jest chyba główny powód, dla którego wykluczam jakąkolwiek "głębszą współpracę" ze Ś.J. nie wspominając o "zapisywaniu" się do nich. Zawsze, kiedy ktoś mi "każe" myśleć tak a nie inaczej a nie pozwala mi samemu interpretować faktów, zapala mi się "czerwona lampka" i zaczynam pytać: Jaki ma w tym cel? Cytat:Nieskromnie stwierdzę, że chyba jestem jego autorem, Na 100% nie jestem pewien ale chyba masz rację Cytat:Jesteście(Wy - "sekty") olbrzymim zagrożeniem dla dalszego istnienia Krk a właściwie wszelkich zorganizowanych, zhierarchizowanych systemów. Część osób podobnych Tobie nadal, z przyzwyczajenia, uczęszcza na msze i stwarza pozory. Właśnie - pozory, bo w rzeczywistości są już bardzo odlegli od prawd wygłaszanych z ambon. Ja też mam jedno "na sumieniu". Apostazja. Nie dość, że KrK tak sobie to "ułożył", że trzeba miesiącami biegać po parafiach i urzędach, zbierać świadków i podpisy, to jeszcze moja mama, (mieszkająca w niewielkiej miejscowości) po wysłuchaniu z ambony, że ma "syna szatański pomiot" spaliłaby się ze wstydu... Na razie więc... "mają mnie w papierach" ale myślę, jak to w "mniej spektakularny" sposób zmienić. Do kościoła czasem zajdę. Jeśli jest ładny  np. Katedra na Wawelu, aż zatyka... Poza tym, kłamliwość i wieki przestępstw, morderstw i grabieży popełnionych przez KrK odrzucają mnie i napawają niechęcią. Zresztą nie tylko mnie  (Apokalipsa, rozdz. 17 i 18). Cytat:>Raczej komplikuje bo zawsze pozostaje pytanie "a może to właśnie oni mają rację - nie ja?" Mogą mieć  , nie przeczę. W tej chwili wiara sprawia, że jest mi lżej, nie czuję strachu przed przyszłością ani śmiercią, uważam każdy dzień za cudowny dar. Jeśli to głupie, to niech sobie będzie  . Jeśli się mylę... cóż. Nawet się o tym nie dowiem po "rozpłynięciu się w nicość". Poza tym, jest jeszcze to dziwne "poczucie absolutu", o którym powie Ci każdy kto naprawdę wierzy a którego właściwie nie da się ani racjonalnie opisać ani wytłumaczyć komuś kto tego nie doświadczył. Naukowcy mówią, że u osób wierzących zmieniają się poziomy neuroprzekaźników czy "cuś"  i że przypomina to stan "zakochania". Może  Ja mam trochę inną opinię: "Jn 14:23 23. W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. (BT)" Cytat:>Ja sobie tym głowy nie zawracam. Co będzie, to będzie. Może to i lepiej  Ja mam wciąż sporo dylematów: "a może się mylę, w końcu tyle ludzi mówi, że to wszystko przypadek", "może coś ze mną nie tak, w końcu mój wbrew pozorom sceptyczny umysł sprzeciwia się wierze w nadnaturalne byty, może trza iść do psychiatry czy cuś  ", "może coś nowego odkryją, co będzie kazało mi zmienić zdanie" . Przekopuję się przez setki dokumentów, rozpraw filozoficznych, teorii, doniesień ze świata nauki... Niektórzy z moich znajomych twierdzą, że marnuje czas  W sumie to możliwe. Tyle, że nie potrafię NIE SZUKAĆ odpowiedzi. Pozdrawiam PS. No to się nagadałem 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Zbyszku, pozdrów ode mnie Miłującego Prawdę. Niemożliwy był i irytujący, ale go lubiłam  Śledząc wasze "potyczki" śmiem twierdzić, że z wzajemnością.  Dzięki, przekażę pozdrowienia niezawodnie. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Dodam jeszcze, że wcale nie dziwię się jego "ubawowi", kiedy spora grupa użytkowników "rzuciła się" do zadawania pytań. Po prostu nie dał się zrobić "w balona".
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Po prostu nie dał się zrobić "w balona". ??? >Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Zbyszku, pozdrów ode mnie Miłującego Prawdę.Ode mnie też  . > Niemożliwy był i irytujący, ale go lubiłam  Exactly  .
|
|
| | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Przecież obydwaj staramy się kierować w życiu wskazówkami Jezusa Muszą się wstawić w twojej obronie, Zbyszku. Z tego co widzę i wiem o twoich tutejszych poczynaniach, nie uważasz, iż "kto nie jest z tobą, jest przeciwko tobie". Nie kazałeś też nigdy przyprowadzić przed swój moderatorski tron ludzi, którzy myślą inaczej niż ty i zabić ich na twoich oczach. Zatem, na szczęście, kierujesz się własnymi wskazówkami, lepszymi od tych, jakie miał Jezus. Nie należy być przesadnie skoromnym...
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Według mnie Jan, rozdz. 10 przyrównuje ludzi, którzy przestrzegają dekalogu do owiec a ziemię do owczarni, otoczonej przez stada wilków i "najemników", którzy tylko udają "pasterzy"(np. kler katolicki...). W pewnym momencie wspomina, że istnieje więcej niż jedna "owczarnia", co moim zdaniem sugeruje, że "projekt ziemia" nie jest jedynym tego typu eksperymentem... Eeee, według mnie nie chodziło o kosmitów, a o Rzymian, Persów, Galów...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:>Eeee, według mnie nie chodziło o kosmitów, a o Rzymian, Persów, Galów... Możliwe  To akurat raczej "luźne dywagacje" niż moje przekonanie. W sumie nawet nie miałem zamiaru przeprowadzać "analiz" ale się samo "potoczyło"  Na początku też myślałem, że to o jakieś "inne ludy" chodzi. Ale... "Jn 10:15-16,22 15. podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. 16. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. ... 22. Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. (BT)" - Mówi, że "musi przyprowadzić", co wskazuje na osobistą ingerencję. - Skoro to było w zimie, to jakieś max pół roku przed ukrzyżowaniem a w tym okresie raczej po "obcych krajach" się nie pałętał, bo mało czasu a później już "zniknął", więc jego "misja" na ziemi dobiegła końca. W sumie myślałem jeszcze o Ameryce i historii Quetzalcoatla, jest dość "podobna" i jeśli wierzyć kodeksom Majów, to nawet w podobnym okresie mogło być ale nie wdając się w bliższe szczegóły, jego "wizyty po światach podziemia" i inne "fantastyczne przygody" każą mi powątpiewać w tę wersję. Generalnie odrzucając bóstwa typu np. Nut, której wygięte ciało tworzy sklepienie niebieskie a po wieczornym połknięciu słońca i seksie z Geb rodzi je (słońce) co rano (  ), Dopuszczam istnienie kogoś, kto jest znacznie mądrzejszy i starszy niż my. Dla takiego kogoś, ziemia to jakieś tam "dzieło" i eksperyment. Jeśli jeden, to całkiem sensowne, że i więcej. Wg mnie fakt, że każda właściwie kultura "wpadła" na pomysł, że ktoś stworzył świat i próbowała tego kogoś oraz metodę jaką tego dokonał w mniej lub bardziej niedorzeczny (w związku z całkowitym brakiem wiedzy naukowej) sposób wytłumaczyć nie oznacza wcale, że to podstawowe założenie jest błędne. Gdyby tak postawić samochód na jakimś placu w jakimś mieście 3000 lat temu, to z pewnością powstałoby ze 300 religii które "wyjaśniały by" w "jednie słuszny" i "jedynie prawdziwy" sposób kto i dlaczego go tam ustawił... Gdybym jeszcze powiedział kilku w mniej lub bardziej przypadkowy sposób naszym praprzodkom: "słuchajcie, to ja ustawiłem to auto, bo znalazłem metodę podróży w czasie", to z pewnością do naszych czasów mogłaby dotrzeć co najwyżej zniekształcona kalka tego wydarzenia, otoczona całą plejadą mitów i bzdur wymyślonych przez różnego rodzaju "kapłanów" podających się za moich wysłanników. Zresztą...  To luźne dywagacje. Ot gimnastyka umysłowa  Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
 | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> To tak jak wiara w makaron , przyczynia się do ośmieszania wyznawców religii "prawdziwych" i bardzo dobrze.Moim zdaniem nie chodzi o ośmieszanie. Należy podejść do tego z należytą powagą i odpowiedzialnością, warto też zadbać o dotacje ze Skarbu PaństwaA związków wyznaniowych Ci u nas dostatekDla przykładu największe: Kościół Katolicki w RP obrządek łaciński (33,5 mln wiernych) Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy (127 tys. wiernych) Są też takie, które nie mają nawet dwustu wiernych - Kościół Katolicki w RP obrządek bizantyńsko-słowiański (neounicki) (190 wiernych) Sądzę, że przy popularyzacji Kościoła FSM wśród młodzieży i ludzi światłych stanie się on w krótkim czasie jedną z najbardziej liczących się religii w Polsce. Oczywiście nie dorówna KrK, ale moim zdaniem realne jest drugie miejsce. Oto kolejne przykłady związków wyznaniowych: Cytat: * Międzynarodowa Szkoła Złotego Różokrzyża "Lectorum Rosicrucianum" (300 wiernych) Organ prowadzący: Kierownictwo Krajowe Nauka Szkoły opiera się na koncepcji "dwóch ładów natury". Istnieje znany nam porządek natury zawierający zarówno śmierć, jak i życie, znany też jest pierwotny, boski ład. Jednym z celów pracy kościoła Rosicrucianum jest głoszenie wiernym o prawdziwym źródle ich pragnienia oraz wyjaśnianie konieczności powrotu do boskiej natury.
* Uczniowie Ducha Świętego Zwierzchnik: Weronika Stęporowska Podstawowym źródłem wiary dla uczniów Ducha Świętego jest wyłącznie Nowy Testament Pisma Świętego. Wyznawcy Ducha Św. uznają Kościół katolicki za matkę wszystkich kościołów.
* Kościół Zjednoczeniowy Zwierzchnik: Tomasz Wesołowski Głównym celem Kościoła jest zbudowanie Królestwa Bożego na Ziemi. Mooniści wierzą, że Jezus Chrystus nie doprowadził do końca swojej misji, gdyż nie założył Prawdziwej Rodziny, której dzieci byłyby wolne od grzechu pierworodnego. Takąż misję dostał zatem Sun Myung Moon i jego trzecia małżonka, Hak Ja Han, nazywana przez wyznawców Matką Niebiańską, z którą ma dwanaścioro dzieci.
* Zbór Stanowczych Chrześcijan w RP Zwierzchnik: Piotr Pilch Kościół o charakterze pentekostalnym, istniejący od ponad 60 lat.
* Rodzimy Kościół Polski (500 wiernych) Główny Ofiarnik: Lech Emfazy Stefański Rodzimowierczy związek wyznaniowy, nawiązujący do etnicznych, przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. Wiara Rodzimego Kościoła Polskiego z jednej strony opiera się na henoteizmie, a z drugiej na syntezie panteizmu (czy nawet panenteizmu) i politeizmu - czyli na przekonaniu, że o losie świata decyduje siła kosmiczna zwana Bogiem Najwyższym (przez część rodzimowierców z RKP utożsamianym z Metawszechświatem), którego poszczególnymi przejawami (kolejnymi wcieleniami) są inni, pomniejsi bogowie.
* Rodzima Wiara Naczelnik: Stanisław Potrzebowski Związek odwołujący się do przedchrześcijańskich wierzeń słowiańskich.
* Zakon Braci Zjednoczenia Energetycznego Wielki Brat: Robert Mikołajek Związek wyznaniowy działający na terenie Polski, prowadzi działalność badawczo edukacyjną w zakresie tworzenia zindywidualizowanych technik dążenia do wiedzy oraz zajmuje się konstruowaniem indywidualnego oprzyrządowania filozoficznego dla osób zajmujących się poszukiwaniem wiedzy. W początkowej fazie Doktryna i Dogmat Zakonu wypracowane zostały w oparciu o nauki mistrzów zawarte w buddyzmie, hinduizmie, jodze i sztuce zen, a w późniejszym czasie przemodelowane zostały w oparciu o mistykę chrześcijańską i jej liczne nurty.
Pozdrawiam - Zbyszek 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Ja przepraszam najmocniej, ale portal Niewiarygodne.pl jest dla mnie właśnie taki, jak w nazwie.
|
|
3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Inicjatywa mająca na celu uczynienie z heavy metalu oficjalnej religii w Wielkiej Brytanii(...)heavy metal stanie się w Wielkiej Brytanii taką samą religią jak katolicyzm, judaizm czy islam.I już widzę dłuuuugą listę kandydatów do miana herezji od tego najwłaściwszego nurtu i ekskomunikę za pójście na koncert odszczepieńca.
|
|
2 na 2 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
> "Chcemy, by metal zyskał szacunek, na jaki zasługuje poprzez uznanie go w Wielkiej Brytanii religią." - powiedział rzecznik inicjatywy. >
NON SERVIAM
|
|
5 na 5 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
> "Heavy metal stanie się oficjalną religią" >Jakby się nad tym dobrze " zasatanowić" ... to kto wie ... może się udać  
NON SERVIAM
|
|
| kogut59 (3090 punktów) | > Czy NERGAL zostanie Papieżem związku wyznaniowego heavy metalu w POLSCE ??> "Heavy metal stanie się oficjalną religią" 01.02.2010skoro kult wokol powieszonego na krzyzu faceta trwa 2000 lat dlaczego nie heavy metal ? w kosciolach tez jest wykonywana muzyka, spiewaja ksieza (najczesciej tragicznie) i wszystko wg. pewnych rytualow. kk posiada wlasne listy przebojow, swoich swietych i jednoczesnie robi kase ! mimo ze wiezacych jest 1%(incl. ksieza) a reszta to czlonkowie placacy skladki Nergal moze zostanie biskupem ale zaraz papiezem ?  uwazam ze w przyszlosci powstanie masa nowych religi wokol ktorch juz powstaly kulty  zwiazki wyznaniowe np; samochod, €, sport, ciuchy, maszyny kuchenne, wibratory, internet itd. itp..... jeszcze tylko musza sie kolejno rejestrowac i nie widze w tym nic zlego, normalnie ewolucja wyznan !  sam sie zastanawiam nad jakas lukratywna religia poniewaz nie chce mi sie juz dluzej pracowac.  musze sie porozgladac
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|