>Jak Wam się jawi 'intersubiektywność'?
Myślę, że należałoby zawsze dodać, o jaką intersubiektywność chodzi. Czym innym będzie intersubiektywność przeżyć (wrażeń, spostrzeżeń, emocji), czym innym intersubiektywność poznania. Jeśli boli mnie ząb i informuję o tym dentystę, to uważam, że zostałem zrozumiany, jeśli lekarz bierze się do roboty. Nie oczekuję, że przeżywa on mój ból, czy też że przeżywał go kiedykolwiek: z fotografii rtg odczytuje zmiany mojej piątki, porównuje ze zdrowym zębem (wiedza), kwalifikuje je jako stan zapalny (kompetencja), po czym dobiera mi się do kanału (umiejętność). Na tym przykładzie widać, że intersubiektywność jest sytuacją złożoną i polega na skomplikowanej interakcji ukierunkowanej na cel.
Dalej należałoby prześledzić inne konteksty, w których pojawia się analogiczny problem. Na czym polegałaby np. intersubiektywność wyznania miłosnego, wyznania estetycznego (Ten zachód słońca jest piękny), wyznania wariata lub mistyka, czym byłaby wreszcie intersubiektywność twierdzenia naukowego czy wyznania filozofa, itd.
Generalnie w problemie intersubiektywności chodzi o kontekst społeczny naszych przeżyć, poznań i zachowań. Ale być może dotyczy ten problem i rozumienia samego siebie. Czasem bowiem trudniej nam pojąć samego siebie niż innych. Być może sama subiektywność jest tylko przypadkiem intersubiektywności: wyraża to znane porzekadło, że człowiek jest istotą społeczną.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |