Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katyńskie fantazmaty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
11-04-2010 08:42lontri (16088 punktów)Katyńskie fantazmaty
Ocena 21 na 23

W cieniu "narodowej tragedii" snują się toksyczne miazmaty wyobraźni:

Kwaśniewski: "Symboliczny, przeklęty Katyń"
Lis: "Diaboliczne miejsce polskiej historii"
Dziwisz: "Nowa bolesna karta Katynia"
Zastępy katolickich księży i biskupów: "To nie przypadek, taka śmierć, w tym miejscu, w liturgiczną rocznicę śmierci Jana Pawła II, w przeddzień święta Miłosierdzia Bożego".
Należy do tego dodać kwitnące jak grzyby po deszczu teorie spiskowe.
To przecież nie mógł być nonsensowny przypadek!

Czy dla Polaków w czarnej godzinie jedyną ostoją, zamiast rozumu, pozostają fantazmaty?
Jeśli tak jest w istocie, to jest to prawdziwa tragedia.

Rozdrapywanie ran
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
>Czy dla Polaków w czarnej godzinie jedyną ostoją, zamiast rozumu, pozostają fantazmaty?

Tylko próbuje je się nam wciskać, wielu zostanie przy zdrowych zmysłach, wielu ulegnie i pobiegnie do kościoła....

Fakt jednak faktem, że zbieg okoliczności niebywały.
11-04-2010 10:04 
 Ocena 3 na 3
lontri (16088 punktów)

>Tylko próbuje je się nam wciskać, wielu zostanie przy zdrowych zmysłach (...).

>Fakt jednak faktem, że zbieg okoliczności niebywały.

Też dostrzegasz ten "zbieg okoliczności"? A jednocześnie twierdzisz, że wielu zostanie przy zdrowych zmysłach...
Fantazmat ma to do siebie, że tkwi głębiej w strukturze percepcji, niż się wydaje w pierwszej fazie krytycznego namysłu.


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Matix (5786 punktów)
>>Tylko próbuje je się nam wciskać, wielu zostanie przy zdrowych zmysłach (...).
>>Fakt jednak faktem, że zbieg okoliczności niebywały.
>Też dostrzegasz ten "zbieg okoliczności"? A jednocześnie twierdzisz, że wielu zostanie przy zdrowych zmysłach...

A Ty nie dostrzegasz? Twierdzę, że wielu pozostanie przy zdrowych zmysłach, czyli nie będzie przypisywało Katyniowi jakiegoś fatum. Nie rozumiem o co Tobie więc chodzi? Twierdzisz, że to nie jest "niebywały" (czyli nieczęsty) zbieg okoliczności?
lontri (16088 punktów)

A co to takiego jest 'zbieg okoliczności'?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Matix (5786 punktów)
>A co to takiego jest 'zbieg okoliczności'?

Ciąg zdarzeń występujących stosunkowo (a nawet statystycznie) rzadko?
lontri (16088 punktów)

Jaka jest istota tego ciągu? Co pozwala na jego wyodrębnienie jako ciągu zdarzeń?
Czy między tymi okoliczności istnieje jakakolwiek zbieżność, a jeśli tak - w jaki sposób?


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Andro (1185 punktów)
      Niestety "dopust boży". Nie wiadomo tylko czemu ma służyć. Wpojono biedakom, że Polska jest Mesjaszem Narodów. Teraz dopatrują się tego mesjanizmu nawet w tak bezsensownej tragedii.
Mam wrażenie, że biskupów i księży sprawa przerosła. Nie są w stanie inaczej wyjaśnić tragedii katolickiego prezydenta, w której ginie też cała wyższa hierarchia Kk w Wojsku Polskim, jak stwierdzeniem, ze Bóg to dopuścił, mając na względzie coś głębszego. Ciekawe co?
      Pragnę zwrócić też uwagę, że tragedia ta wydarzyła się w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia Bożego, podobnie jak śmierć JPII. Jeśli doszukiwać się w tym znaków od Boga, to tylko takich, że go nie ma, albo że nienawidzi naszej nacji. Przypominam, że święto to zostało wprowadzone, przy wielkim oporze innych, niż polscy hierarchowie w 1995r. przez JPII właśnie. Znów jakichś znak?

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
11-04-2010 10:41 
 Ocena 2 na 2
catseye (1381 punktów)

>Znów jakichś znak?
Jasne. Że wciąż działa niepojęty Plan Zbawienia.
11-04-2010 11:08 
 Ocena 1 na 1
Andro (1185 punktów)
>
>Znów jakichś znak?
>Jasne. Że wciąż działa niepojęty Plan Zbawienia.
Obawiam, się że znaki tworzymy / tworzą sobie sami, żeby wyjaśniać to, co niepojęte...


Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
11-04-2010 13:08 
 Ocena 6 na 6
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Bóg to dopuścił, mając na względzie coś głębszego. Ciekawe co?

Ja tam tego Pana Boga nigdy specjalnie nie lubiłem - ale teraz jakby pojawiła się nutka sympatii i zrozumienia.
Więc może chodziło o nawrócenie jednego grzesznika?
11-04-2010 13:49 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)

Ja tam tego Pana Boga nigdy specjalnie nie lubiłem - ale teraz jakby pojawiła się nutka sympatii i zrozumienia.

Specjalnie na sobotę i niedzielę - wielu pewnie się nawróci. Takie "okazje" są takim "zbiegiem okoliczności".

three of a perfect pair
11-04-2010 10:07
 Ocena 12 na 12
waldeck77 (4307 punktów)
Mnie najbardziej rozwalają próby podłączania tej katastrofy do Dnia Miłosierdzia Bożego. Brzmi to perwersyjnie dwuznacznie.
11-04-2010 10:18 
 Ocena 10 na 10
lontri (16088 punktów)

Być może fantazmat musi być właśnie taki perwersyjnie znaczący. Naga materialność faktu jest przecież sama w sobie pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia. Fantazmat ma ją przybrać w paradne szaty i czyni z niej fetysza zbiorowej wyobraźni.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
11-04-2010 12:43 
 Ocena 10 na 10
diogenes (42753 punktów)
>Naga materialność faktu jest przecież sama w sobie pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia. Fantazmat ma ją przybrać w paradne szaty i czyni z niej fetysza zbiorowej wyobraźni.

I w tej zbiorowej wyobraźni toczy się zbiorowe życie. Kiedy zebrani w Katyniu ludzie dowiedzieli się, że z powodu katastrofy uroczystości nie odbędą się - rozjechali się do domów. Nikt nie zaimprowizował rocznicy zbiorowej śmierci, kiedy zabrakło mistrzów ceremonii, tak jakby to oni stanowili jej centrum i sens.

Katastrofa jest faktem.
Poziom jej tragiczności zależy od wiedzy i wyobraźni.
Farsą jest lokowanie jej w rzekomej historii zbawienia.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-04-2010 11:14 
 Ocena 1 na 1
Andro (1185 punktów)
>Mnie najbardziej rozwalają próby podłączania tej katastrofy do Dnia Miłosierdzia Bożego. Brzmi to perwersyjnie dwuznacznie.
Życie jest perwersyjnie dwuznaczne.

Tu rodzi mi się niestety pytanie. Jeśli Bóg jest, to dlaczego "dopuszcza" na swym ukochanym narodzie takie tragedie? Odpowiedź jest drastyczna - bo nas nienawidzi. Druga, że daje nam znaki, jak Narodowi Wybranemu na pustyniach Egiptu i Synaju, wydaje mi się naciągana. Oczywiście jest jeszcze jedna odpowiedź, być może boga, takiego jakim go sobie wyobrażają miliony chrześcijan, żydów i mahometan, nie ma.


Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
11-04-2010 11:42 
 Ocena 11 na 11
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)

>Tu rodzi mi się niestety pytanie. Jeśli Bóg jest, to dlaczego "dopuszcza" na swym ukochanym narodzie takie tragedie? Odpowiedź jest drastyczna - bo nas nienawidzi. Druga, że daje nam znaki, jak Narodowi Wybranemu na pustyniach Egiptu i Synaju, wydaje mi się naciągana. Oczywiście jest jeszcze jedna odpowiedź, być może boga, takiego jakim go sobie wyobrażają miliony chrześcijan, żydów i mahometan, nie ma.

Zapewne wszystkie trzy odpowiedzi są prawidłowe. A w jaki sposób? To Wielka Tajemnica, część Planu Zbawienia...

Bóg niestety istnieje. Istnieje w taki sam sposób jak schizofrenia - nie można jej dotknąć, ale kieruje życiem i postępowaniem chorego. Na Boga chore są społeczeństwa, całe narody. Całe rzesze ludzi widzą znaki, cuda, świetliste ścieżki w mrokach dziejów. Koronują postacie literackie na Władców Polski i doznają cudownych łask za ich wstawiennictwem u innych postaci literackich.


CYMBAŁ BRZMIĄCY.
11-04-2010 12:32 
 Ocena 15 na 15
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Życie jest perwersyjnie dwuznaczne.
>Tu rodzi mi się niestety pytanie. Jeśli Bóg jest, to dlaczego "dopuszcza" na swym ukochanym narodzie takie tragedie? Odpowiedź jest drastyczna - bo nas nienawidzi. Druga, że daje nam znaki, jak Narodowi Wybranemu na pustyniach Egiptu i Synaju, wydaje mi się naciągana. Oczywiście jest jeszcze jedna odpowiedź, być może boga, takiego jakim go sobie wyobrażają miliony chrześcijan, żydów i mahometan, nie ma.

Wierzący mają to dawno rozpracowane .
Możliwe są 4 kombinacje:

1. Jestem dobry - dzieje mi się dobrze. Tym samym: Sprawiedliwość Boża Niezawodna jest, ergo: Bóg jest.
2. Jestem dobry - dzieje mi się źle. Tym samym: Niezbadane są Wyroki Boże, ergo: Bóg jest.
3. Jestem zły - dzieje mi się źle. Patrz punkt 1, ergo: Bóg jest.
4. Jestem zły - dzieje mi się dobrze. Patrz punkt 2, ergo: Bóg jest.

Mucha nie siada .
devares aka. mentalrapist. (605 punktów)

Jedną z najbardziej absurdalnych cech człowieka okazuje się nadawanie sensu, szukanie wyjaśnień i tłumaczenie wyników rachunku prawdopodobieństwa w oparciu o swą głupotę.
Niemożność poradzenia sobie z myślą, iż cały wszechświat może okazać się nonsensownym przypadkiem, sprawiła już wystarczająco złego - religie, ideologie, ostateczne rozwiązania, a wszystko dlatego, że człowiek nie potrafi zazwyczaj przyjąć do wiadomości, iż zwyczajnie jest zbyt tępy.

No, ale czego się dziwić, skoro taki 'rozum' to według Hegla chociażby 'jest pojmowaniem dzieła Bożego'.

Tja.

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
11-04-2010 18:07 
 Ocena 2 na 4
setarkos (10757 punktów)
> (..) całe zło tego świata bierze się z myślenia.

Toż to święta racja! Mało kto zaprzeczy, że bezmyślność bywa niezła. Wszyscy wiedzą, że jest .. fajna.
[Mówią też czasem: "najgorsze to myślenie".]
lontri (16088 punktów)

Minus pomyłkowy. Sorry!
Wynagrodzę stratę plusem w innym miejscu.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
12-04-2010 14:05 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jedną z najbardziej absurdalnych cech człowieka okazuje się nadawanie sensu...

Niektórzy (Cassirer np.) uważają tę cechę za definiującą człowieka: animal symbolicum lub, jak Geertz, określają człowieka jako meaning-maker . Co w tym absurdalnego? Fundamentem sensu jest relacja, odniesienie czegoś do czegoś innego. To jednocześnie ujmuje świat jako sieć odniesień. Zdaje się, że od tego nie ma ucieczki, a jeśli jest, to w bezsens zaświatów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
devares aka. mentalrapist. (605 punktów)
Rozumiem, że za bardziej sensowne uważasz wyrywanie części zdania z kontekstu, a następnie analizowanie wedle swego widzimisię?
Albo, być może, nie doczytałeś? Jeśli tak, wybacz, przytaczam pełne zdanie, ażebyś miał w nie wgląd:

>Jedną z najbardziej absurdalnych cech człowieka okazuje się nadawanie sensu, szukanie wyjaśnień i tłumaczenie wyników rachunku prawdopodobieństwa w oparciu o swą głupotę.

Przez to chciałem rzec (jakby nie było to wystarczająco czytelne?), że zbyt częste nadawanie znaczeń lub symboli zdarzeniom przypadkowym, może doprowadzić do sytuacji, w której określony przez człowieka sens nie ma odniesienia w rzeczywistości. Jak np., w tej sytuacji - tj. katastrofie w Smoleńsku - mówi się o 'przeklętym miejscu', 'przeznaczeniu', 'Katyńskiej klątwie', itp, tylko i wyłącznie dlatego, że człowiek ma nieraz właśnie bzdurną tendencję do tłumaczenia sobie tego, czego nie rozumie.
A absurdalna to cecha dlatego, iż w zamierzeniu ma służyć naszemu poznaniu rzeczywistości - bywa jednak tak, że ją skutecznie przeinacza i fałszuje, doprowadzając do naginania realiów, co systematycznie robi większość religii lub ideologii.
Bezsens zaświatów to także skutek usprawiedliwiania cierpienia, poszukiwania czegoś w ogromnej przepaści, która znajduje się między tym, co rzeczywiste, a naszymi pragnieniami. Wątek ten rozwinę niebawem, dlatego nie chciałbym byśmy kontynuowali to tutaj.

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
achura (304 punktów)

>>Jedną z najbardziej absurdalnych cech człowieka okazuje się nadawanie sensu, szukanie wyjaśnień i tłumaczenie wyników rachunku prawdopodobieństwa w oparciu o swą głupotę.
>...zbyt częste nadawanie znaczeń lub symboli zdarzeniom przypadkowym, może doprowadzić do sytuacji, w której określony przez człowieka sens nie ma odniesienia w rzeczywistości. Jak np., w tej sytuacji - tj. katastrofie w Smoleńsku - mówi się o 'przeklętym miejscu', 'przeznaczeniu', 'Katyńskiej klątwie', itp, tylko i wyłącznie dlatego, że człowiek ma nieraz właśnie bzdurną tendencję do tłumaczenia sobie tego, czego nie rozumie.

Pewnie i jest to wszystko absurdalne ale człowiek to takie stworzenie,dla którego często silniejszy sygnał w przemyśleniach daje analiza danego zdarzenia i doszukiwanie się sensu jak i odpowiedzi na pytanie "dlaczego tu i teraz?" niż wytłumaczenie sobie, że to tylko przypadek. Wpływ na to mają różne przyczyny.Zależy jakiej płaszczyzny życia dotyczy, jakiego zdarzenia i kto uczestniczy w danym zdarzeniu.Sama w życiu doświadczyłam kilka takich szczególnych, że nijak sobie nie umiem tego wytłumaczyć.Oczywiście, że jedyną logiczną odpowiedzią powinno być "to przypadek".To powinno zakończyć przedstawianie zdarzenia w innym świetle niż nakazuje logika ale, żeby tak było jestem zmuszona wyłączać myśli.
zachaj (5239 punktów)
Dzisiaj byłem zapalić znicz przed Pałacem Prezydenckim. Babcia potrzebowała opieki i asekuracji , a chciała tam być , więc poszedłem z nią. Był niesamowity tłum i ścisk ale dotarliśmy bez incydentów. Na miejscu ujrzeliśmy telewizje z innych krajów , chyba z Włoch. Odpaliłem znicz , choć całą drogę namawiałem Babcię żeby go nie kupować (nie zaśmiecać) niestety musiałem kupić bo na każdym rogu je sprzedawali. Postaliśmy jeszcze chwilkę i złapałem główny nurt tłumu wychodzących ludzi ... Nie lubię jak ludzie umierają , chyba nikt nie lubi. Lepiej żeby Nas Polaków było więcej niż mniej.

A gamoni , którzy snują teorię spiskowe nie brakuje , nigdzie.
11-04-2010 19:59 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Możliwe są różne sposoby uczczenia pamięci ofiar tej niewątpliwej tragedii, tragedii tak w wymiarze osobistym, jak publicznym, a nawet międzynarodowym. Powaga sytuacji wymaga jednak postawy odpowiedzialności, a nie rozpasanego mitotwórstwa, sprzyjającego uleganiu skrajnym emocjom i ostatecznie zaciemniającego istotę rzeczy.
Czy zamykanie tego strasznego wydarzenia w kategoriach takich, jak "fatum", "klątwa", "spisek", "plan zbawienia" jest w tej sytuacji poważne?
Nie chcę smoleńskiej katastrofie odbierać jej znaczenia. Przeciwnie - chciałbym, by zobaczyć ją w taki sposób, na jaki zasługuje i właśnie przeciw tej "mitotwórczej" trywializacji stanowczo zaprotestować.
Zginęli w końcu ludzie z krwi i kości a nie papierowe figurki z teatru wyobraźni, a może jednak nie?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
12-04-2010 14:43 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Możliwe są różne sposoby uczczenia pamięci ofiar...

Czym jest pamięć?
To dla wielu świadomość w ogóle.
Czy cześć oddawana pamięci nie jest formą oddawania czci samemu sobie?
Aż po deifikację okruchów świadomości, kiedy mówi się świętej pamięci NN.

Pamiętamy, aby o nas pamiętano.
Lęk przed niepamięcią,
nicością.

Potrzeba bycia w pamięci innych.

Iluzja.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
qazad (130 punktów)
Ja widzę w tym ledwo pewne przenośnie, które podkreślać mają wczorajszą tragedię i nawiązywać jej miejscem do tragedii z przeszłości - no, ale każdy może się dopatrywać w tym czegoś więcej.

11-04-2010 20:48 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Nie doszukuję się niczego więcej, niż tego, co jest - czyli tego, co zostało powiedziane. Z jakiegoś powodu, nie zostało powiedziane coś innego.

> Ja widzę w tym ledwo pewne przenośnie, które podkreślać mają wczorajszą tragedię i nawiązywać jej miejscem do tragedii z przeszłości - no, ale każdy może się dopatrywać w tym czegoś więcej.

Dlaczego niektórzy widzą taką potrzebę, by wiązać katastrofę lotniczą w Smoleńsku ze zbrodnią Katyńską? Dlaczego niektórzy chcą się w tym dopatrywać czegoś więcej? I dlaczego to mnie zarzucasz, że chcę się w tym doszukiwać czegoś więcej, choć jest zupełnie odwrotnie?


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
11-04-2010 21:00 
 Ocena 3 na 3
Andro (1185 punktów)
Myślę, że tu są odpowiedzi. Jacy pasterze, takie owce

Cisną się pytania: dlaczego? Czasem chcielibyśmy stawiać te pytania ludziom i kiedyś przyjdzie na to czas. Ale czas żałoby nie jest na te pytania właściwy. Czasem człowiek chciałby te pytanie postawić samemu Panu Bogu, ale są pytania, których nawet Panu Bogu nie powinno się stawiać. Niepojęte są nasze losy, te wszystkie sytuacje, które przeżywamy" - mówił na zakończenie mszy żałobnej na warszawskim Kole abp Nycz.

"Może to nasz grzech nieprawdy wobec tego człowieka (Prezydenta - przyp. autora) został w ten sposób napiętnowany, byśmy się nawrócili" - powiedział przewodniczący KEP.

Ten drugi przeszedł sam siebie. Bóg rozwalił prezydenta i 95 osób po to, żeby media przestały źle pisać o Kaczyńskim. Nieźle mają poukładane hierarchowie pod sufitem. Boże, jeśli jesteś, uchowaj ten kraj, przed takimi, pasterzami.

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
11-04-2010 21:10 
 Ocena 3 na 3
lontri (16088 punktów)

Ale to właśnie takie poglądy znajdują się obecnie w centrum społecznego zainteresowania, w głównym nurcie, są uważane za poważne, istotne, godne.
Racjonalną postawę krytyczną, nawet na tym forum, spycha się na margines poprawnego polityczne oficjalnego dyskursu jako prymitywną, prostacką i nie dość głęboką: www.racjonalista.pl/forum.php/s,318652

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
11-04-2010 21:18 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Racjonalną postawę krytyczną, nawet na tym forum, spycha się na margines poprawnego polityczne oficjalnego dyskursu jako prymitywną, prostacką i nie dość głęboką: www.racjonalista.pl/forum.php/s,318652

   Racjonalna postawa krytyczna? To brzmi dumnie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,318652#w318709

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
lontri (16088 punktów)

Muszę przyznać, przyglądając się krytycznie swojej aktywności na forum w okresie po katastrofie smoleńskiej, że sam nie byłem wolny od "katyńskich fantazmatów".
Chodzi o takie fantazmaty, o których próbował pisać w jednym z wątków sceptymucha, a które ogólnie rzecz biorąc polegają na dopisywaniu fantastycznego scenariusza do wydarzeń, których faktyczny przebieg nie jest dostatecznie znany.
W wyobraźni scenariusz ten układał się sam w pozornie racjonalny wzorzec; wzorzec, który sam okazał się fantazmatem w miarę, jak weryfikowano kolejne elementy faktycznego przebiegu zdarzeń.
Katyński fantazmat ma więc co najmniej dwie twarze - tą związaną z mitologią pozytywną tego wydarzenia, i z jego mitologią negatywną; prawda natomiast pobiegła swoją własną, osobną ścieżką, niekoniecznie leżącą pośrodku tych mitów.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
qazad (130 punktów)
>Dlaczego niektórzy widzą taką potrzebę, by wiązać katastrofę lotniczą w Smoleńsku ze zbrodnią Katyńską? Dlaczego niektórzy chcą się w tym dopatrywać czegoś więcej? I dlaczego to mnie zarzucasz, że chcę się w tym doszukiwać czegoś więcej, choć jest zupełnie odwrotnie?

--nie wiem, czy widzą potrzebę, ale widzą na pewno wspólne miejsce obu tragedii, co pozwala temu zwyczajnie przypisać przysłowiową 'diaboliczność' czy 'fatum', natomiast Ty chcesz to interpretować dosłownie i wskazujesz na takie intencje autorów, których akurat, jak mi się wydaje, nie mają.
lontri (16088 punktów)

>--nie wiem, czy widzą potrzebę, ale widzą na pewno wspólne miejsce obu tragedii, co pozwala temu zwyczajnie przypisać przysłowiową 'diaboliczność' czy 'fatum', natomiast Ty chcesz to interpretować dosłownie i wskazujesz na takie intencje autorów, których akurat, jak mi się wydaje, nie mają.

No widzą, widzą. To takie "przysłowiowe widzenie".

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
11-04-2010 22:04 
 Ocena 1 na 1
qazad (130 punktów)
>No widzą, widzą. To takie "przysłowiowe widzenie".
>
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT


gdybyśmy mogli zapytać Tomasza Lisa i Aleksandra Kwaśniewskiego - czy wierzą w siły nadprzyrodzone, mielibyśmy odpowiedź który z nas odbiera ich wypowiedzi zgodnie z ich intencjami
11-04-2010 22:15 
 Ocena 2 na 2
nomilk (1013 punktów)

Prawdziwy sukces polega na wierze w prawdziwe siły nadprzyrodzone, tj. w jednokąt katyński, karę za "nieprawdziwe" postrzeganie Kaczyńskiego i to, że złożyli siebie w ofierze.

three of a perfect pair
oportunista (1711 punktów)
Wszystkim uczestnikom tej szlachetnej dyskusji składam najlepsze życzenia:
Pierdu, pierdu , chlustu, chlustu.
14-04-2010 13:31 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Wszystkim uczestnikom tej szlachetnej dyskusji składam najlepsze życzenia:
> Pierdu, pierdu , chlustu, chlustu.
Nie przygniatajże mnie prostego swą Klasą aż tak bezwzględnie, oportunisto . Serca, serca trochę okaż... .
14-04-2010 13:45 
 Ocena 2 na 2
achura (304 punktów)
>Wszystkim uczestnikom tej szlachetnej dyskusji składam najlepsze życzenia:
> Pierdu, pierdu , chlustu, chlustu.

W wątku "Polacy biorą rozwód z kościołem?" w jednym z Twoich postów padają Twoje słowa odnośnie postępowania na forum:
Cytat:
"Wkurzają Cię moje docinki, ignoruj je, ja jeśli kogoś nie lubię, omijam go szerokim łukiem."

Zalecam analogicznie:
jeżeli
"Irytuje Cię czy nudzi jakakolwiek dyskusja na forum ignoruj ją i omijaj wątek szerokim łukiem".

Dodatkowo chciałabym dowiedzieć się jak wygląda i jakie tematy mogą być poruszane w "szlachetnych dyskusjach?"
selassje (11 punktów)
Witam
Myślę, że Polacy lubią się widzieć w roli ofiar i próbują nadać temu jakiś naiwny,metafizyczny sens. Nie są w stanie użyć Rozumu i zmierzyć się z prozaiczną rzeczywistością. Nie chcą przyjąć do wiadomości,że ta katastrofa wynikła również z naszego polskiego dziadostwa,bałaganiarstwa i lekkomyślności - jak można było wpuścić na pokład tylu ważnych urzędników?Najbardziej skrajni zrzucają winę na PO i Rosjan.

Taki myślenie to niestety w głównej mierze są zasługą Romantyzmu, ze swoją chorą,beznadziejną martyrologią. Jej głównymi nosicielami byli nasi wieszcze. Mickiewicz ze swoim mesjanistycznym "Polska Chrystusem Narodów" czy Słowacki z "Polska Winkelriedem Narodów" stawiali Polskę w roli ofiary, której cierpienie ma celowość i ,z którego wręcz powinniśmy się cieszyć i powinniśmy tego cierpienia szukać wywołując kolejne powstania( a nuż się uda, a jak nie to przynajmniej poświęcimy się dla innych narodów). Należało doszukiwać się przyczyn naszych tragedii w losie,Fatum,boskiej woli - słowem w całym świecie ale nie w nas samych.

Innym przejawem narodowego masochizmu, uwielbienia dla klęski i cierpienia jest obchodzenie rocznic Powstania Warszawskiego - krwawej hekatomby, która obróciła miasto w pył i pochłonęła życie 200 tys cywili - niczym jak chlubnego zwycięstwa. Podejrzewam,że w przyszłym roku obchody niedawnej tragedii przyjmą podobny ton.
lontri (16088 punktów)

Obok snującego swoje wizje chóru duchownych brakowało tylko astrologów. Ale już nie brakuje.

piotrpiotr(*)GEDIA-NARODOWA,2,ID404446489,n

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Konowal (6291 punktów)
rozumiem że ktoś racjonalnie wyjaśnił po co są tragedie?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
lontri (16088 punktów)

Tak? A kto, jeśli można wiedzieć?
Może to nada się na jakąś odpowiedź:

www.fakt.p(*)molensku,artykuly,69337,1.html

Niech dopełnieniem odpowiedzi będą słowa usłyszane dziś rano w TV Polonia (oczywiście, wyrwane z kontekstu):

"Żałoba katyńska nie została w pełni skonsumowana" [ brawo]


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
18-04-2010 14:14 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Tak? A kto, jeśli można wiedzieć?

No jak wytykasz określenia które ludzie tworzą to pewnie znasz odpowiedź jaka jest prawda, np. żeby kwiatki szybciej rosły, albo żeby teoria ewolucji miała potwierdzenie itp.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
lontri (16088 punktów)

Rozumiem, że lubisz wytykać ludziom różne określenia na podstawie własnej wizji prawdy?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Konowal (6291 punktów)
>Rozumiem, że lubisz wytykać ludziom różne określenia na podstawie własnej wizji prawdy?
Nie, ale nie odmawiam im rozumu, gdy jakieś wymyślają niezgodne z moimi przekonaniami, czy wierzeniami.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
lontri (16088 punktów)

Twory wyobraźni bardzo często znajdują doskonałe poparcie w quasi-racjonalnej argumentacji. Argumentacja ta najczęściej oparta jest na spekulacji i nie jest niczym więcej niż racjonalizacją własnych uprzedzeń i stereotypowego spostrzegania. Można doskonale posługiwać się rozumem w celu obrony swojej urojonej wizji rzeczywistości.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
20-04-2010 20:56 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Twory wyobraźni bardzo często znajdują doskonałe poparcie w quasi-racjonalnej argumentacji. Argumentacja ta najczęściej oparta jest na spekulacji i nie jest niczym więcej niż racjonalizacją własnych uprzedzeń i stereotypowego spostrzegania. Można doskonale posługiwać się rozumem w celu obrony swojej urojonej wizji rzeczywistości.

Nawet jeżeli byłoby to prawdą co to za różnica? Jeżeli wiara w coś nieracjonalnego jest na tyle silna żeby żeby wywierać wpływ na rzeczywistość to tak jakby ten problem był rzeczywisty. Nie wystarczy powiedzieć tylko że "nie masz racji" i na końcu wyzwać o głupców i ciemnogrodu żeby znikną jakiś problem. Czy nie lepiej znaleźć jakieś rozwiązanie które zadowoli zarówno rzeczywiste jak i nierzeczywiste sprawy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
lontri (16088 punktów)

>Czy nie lepiej znaleźć jakieś rozwiązanie które zadowoli zarówno rzeczywiste jak i nierzeczywiste sprawy.

To rozwiązanie już dawno znaleziono - nazywa się psychomanipulacją, propagandą, reklamą, socjotechniką, public relations itp. Od wieków te techniki wykorzystywania nierzeczywistego pozwalają na zadowalanie spraw jak najbardziej rzeczywistych.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
lontri (16088 punktów)

Wypowiedź Olgi Tokarczuk dla NYT jako przykład ciekawego komentarza w podobnym duchu:

wiadomosci(*),12184606,wiadomosc_prasa.html

"Przypomina mi się wtedy psychologiczna teoria Junga o obniżeniu poziomu świadomości. Gdy pojawia się trauma, taka jak ta indywidualna i zarazem zbiorowa, rozum ustępuje zbiorowemu przygnębieniu. Przerażony umysł próbuje odczytać znaczenie zdarzeń, lecz ulega pokusie starych mitów"

I tekst oryginalny:

www.nytime(*)04/16/opinion/16tokarczuk.html


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
28-04-2010 18:29 
 Ocena 1 na 1
PiotrPęciak (634 punktów)
>Wypowiedź Olgi Tokarczuk dla NYT jako przykład ciekawego komentarza w podobnym duchu:
>wiadomosci(*),12184606,wiadomosc_prasa.html
>"Przypomina mi się wtedy psychologiczna teoria Junga o obniżeniu poziomu świadomości. Gdy pojawia się trauma, taka jak ta indywidualna i zarazem zbiorowa, rozum ustępuje zbiorowemu przygnębieniu. Przerażony umysł próbuje odczytać znaczenie zdarzeń, lecz ulega pokusie starych mitów"
>I tekst oryginalny:
>www.nytime(*)04/16/opinion/16tokarczuk.html
>
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT


True. Chociaż oni raczej robią sobie PR.
PiotrPęciak (634 punktów)
>W cieniu "narodowej tragedii" snują się toksyczne miazmaty wyobraźni:
>Kwaśniewski: "Symboliczny, przeklęty Katyń"
>Lis: "Diaboliczne miejsce polskiej historii"
>Dziwisz: "Nowa bolesna karta Katynia"
>Zastępy katolickich księży i biskupów: "To nie przypadek, taka śmierć, w tym miejscu, w liturgiczną
>rocznicę śmierci Jana Pawła II, w przeddzień święta Miłosierdzia Bożego".
>Należy do tego dodać kwitnące jak grzyby po deszczu teorie spiskowe.
>To przecież nie mógł być nonsensowny przypadek!
>Czy dla Polaków w czarnej godzinie jedyną ostoją, zamiast rozumu, pozostają fantazmaty?
>Jeśli tak jest w istocie, to jest to prawdziwa tragedia.
>Rozdrapywanie
>ran


Minęli się z powołaniem. Powinni zostać poetami. Albo egzorcystami.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365