 |
Refleksja o różnych przejawach miłości. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-04-2010 15:39 | obcy gatunek (907 punktów) | Refleksja o różnych przejawach miłości.
3 na 3 | W ramach dzisiejszych rozważań przy kawie, postanowiłem się zastanowić, nad pewną kwestią, dotycząca zagadnienia, jak różne oblicza ma miłość. Miłość, to jedno z pięknych słów i może mieć swoje odzwierciedlenie, w różnych zachowaniach człowieka, czy też jego czynach. Miłość, może się przejawiać, na różne sposoby. Adresat miłości, także może być różny, w zależności od upodobań. Adresatem, może być druga osoba, zwierzątko, a także coś innego, jak na przykład: ten portal, a zwłaszcza część tego portalu, którą jest forum. Miłość, aby nie była nudna, czy też monotonna, to jest urozmaicana innymi wspaniałymi elementami, choćby takimi jak: jedyność i ważność, w krzewieniu miłości do wycinanek, czy też wyjątkowość w parze, z jedyną poprawną troską o forum, a także zaborczość, zazdrość i wiele innych elementów, których wymieniał nie będę, bo lista jest długa. Z okresu, mojego pobytu na tym forum, zauważyłem parę osób, których miłość do tego forum, charakteryzuje się szczególną charyzmą, choćby w przywiązaniu, do tego forum i misji w odpowiednim korygowaniu lub usuwaniu „nieodpowiednich wpisów”. Spotkałem osoby, które poprzez swoją bezgraniczną miłość, do tego forum, ubogacają go jedynym mądrym i poprawnym słowem. Słowem, które nie podlega komentowaniu, gdyż to jedyna prawda, w którą trzeba się wsłuchać i nie zastanawiać, bo jest ponad ograniczonym umysłem ludzkim. Oczywiście, że nie dotyczy to odpowiednich wybrańców, którzy są obdarzeni wyjątkowym, poprawnym i jedynym zrozumieniem tegoż słowa, czy też przedstawianej prawdy. Natomiast, inne osoby, przejawiają swą miłość do tego forum, kładąc jeszcze dodatkowo szczególny nacisk, na reformowanie forum. Szczególnie, ujmują mnie osoby, którym na sercu leży wyjątkowa troska, o dobro tego forum i chcą wprowadzać przeróżne reformy, w wyniku objawień doskonałej i jedynej troski, czy też miłości, a które to reformy, mają być obrazem dobra tego forum, wzajemnego zrozumienia, poprawnego zachowania , a szczególnie jeżeli chodzi o poszanowanie innego człowieka, jak również jego wolności do wypowiedzi itd. W trosce, o największe dobro tego forum, osoby przejawiające, jakże to piękne oblicze, zatroskanej miłości i jedynej prawdy, w wielkim trudzie oraz poświęceniu, co jest ważnym elementem miłości, uczestniczą w wycinaniu, przeinaczaniu, czy tworzeniu całkiem nowych wypowiedzi i obrazów z tekstów innych użytkowników, w ramach walki o lepsze, przyjazne i poprawne forum. Oczywiście, w ramach wolności słowa i odpowiedniego zrozumienia, czy przeprowadzanych reform, to można korzystać z używania stopki innego użytkownika. Być może, w myśl zasady: skoro Ty używasz, to ja też mogę – dobry przykład, aby każdy zaczął robić tak samo. W końcu dowartościowywać się i wykazywać swoimi możliwościami, można na różne sposoby - kwestia predyspozycji i weny twórczej. Doceniam pewne osoby z tego forum, bo przecież rozumiem, jak wiele trzeba się namęczyć, aby usuwać niewygodne wypowiedzi, czy aby zrobić, odpowiednią wycinankę, a następnie z tych wycinanych fragmentów, stworzyć swoją wypowiedź, która będzie wielkim objawieniem i przesłaniem jedynej mądrości i prawdy, wobec wcześniejszych zakłamanych, niezrozumiałych i szkodliwych wypowiedzi innych użytkowników, a które dzięki choćby różnym wycinankom ulegają cudownej przemianie i przybierają odpowiednią poprawną wymowę i przesłanie. Oczywiście, jest to przejawem podstawowych elementarnych poprawnych zachowań. Mam nadzieję, że osoby z zewnątrz, jak będą się temu przyglądać, to docenią i zrozumieją, jak powinien wyglądać, czy jak wygląda ten poprawny i dobry obraz, oraz troska o odpowiednie forum, a wobec tego, jak powinno się odpowiednio postępować wobec wypowiedzi innych, aby poszerzać odpowiednie horyzonty myślowe.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | obcy gatunek (907 punktów) | W wyniku krótkiej refleksji, to dochodzę do wniosku, że być może, trudno dziwić się innym osobom z zewnątrz, czy innym portalom, które negatywnie oceniają to forum, czy osoby tutaj piszące na tym forum. Skoro mądrzy i troskliwi ludzie mówią ( piszą na tym forum ), że trzeba zmienić to forum, bo jest złe i jako poprawność, przedstawiają wielką sztukę w wycinance, przeinaczaniu, tworzeniu z wyciętych fragmentów poprawnego obrazu, całkiem innego niż ten wcześniejszy zakłamany, ośmieszając przy tym innych, a dzięki temu wykazują się swoimi możliwościami i zaletami. Oczywiście, aby podnieść prestiż swojej troski, o dobro tego forum, wszelkie zastrzeżenia lub wykazywanie braku wiedzy, to jest wtedy określane, jako brak zrozumienia, ograniczanie wolności słowa, a tak być nie może, bo to może być przejaw totalitaryzmu, braku poszanowania drugiego człowieka ( lista pięknych słówek, do użycia jest olbrzymia ). Wobec powyższego, powinno następować, dalsze przeinaczanie, przekręcanie itd. - bo tym więcej tego będzie, tym lepiej się wykaże, jak to forum jest nieporadne, mało wiarygodne i złe. Natomiast istnieje możliwość, że tym więcej tego będzie na całym forum, to czytelnik z zewnątrz, będzie umiał docenić, a wręcz podziwiać osobę lub osoby , które tak walczą i starają się, na tym szatańskim forum i wrogim innym, aby przełożyć inne wypowiedzi, na wypowiedzi zrozumiałe i poprawne, za pomocą usuwania wpisów, odpowiedniej wycinanki itd. ( wachlarz możliwości jest tutaj olbrzymi, kwestia weny twórczej ). Przecież, jakby było inaczej, to jak tu wtedy, z wielkim poświęceniem walczyć o reformę tego forum i jego jakość, jak robić tyle wycinanek, przeinaczeń, czy też tworzyć nowe wypowiedzi, za pomocą wyciętych i przeinaczonych fragmentów. Wtedy, nie byłoby też, możliwości wykazania się swoją wiedzą , mądrością i stawianiem zarzutów innym. Problemem są oczywiście różne trolle, które zwracają uwagę. Bezczelnie robią zamieszanie, zamiast zaakceptować poprawną wypowiedź, która powstała w wyniku objawienia, jak i kiedy usunąć dany wpis, a kiedy zrobić wycinankę, czy przeinaczyć lub zmienić coś, aby powstał ten poprawny obraz, a także aby w ramach budowy wspólnoty, czy też podobnych upodobań i dzielenia się nimi, korzystać z takiej samej stopki. Wielu potrafi, to docenić, ale są tacy, którzy użyją wulgaryzmu i w ten przerażający sposób przysłaniają i niszczą wycinankową troskę o forum, oraz osoby na nim przebywające. Normalnie łzy, do oczu się cisną, że ktoś śmie użyć wulgaryzmu, który kładzie się jak zły cień, na usuwanych wpisach, wycinankach, przeinaczeniach i wielu innych wyjątkowo dobrych i szlachetnych rzeczach, czy nieskazitelnych osobach, a co najgorsze na wybitnych reformatorach. Wszelkie konkretne pytania, czy wypowiedzi oraz ewentualne zastrzeżenia, do świata wycinanek różnego rodzaju, również są przejawem działania, na szkodę tego forum, bo ile się trzeba potem namęczyć, aby to wszystko odpowiednio skorygować, za pomocą nowych wycinanek i stworzyć inne wypowiedzi, które będą pokazywać poprawny obraz postrzegania. Oczywiście słychać czasem głosy sprzeciwu, ale wiadomo, to głosy przeciwników poszanowania wolności słowa, jedynej poprawnej prawdy, demokracji, itd. - którym troska o poprawne dobro tego forum i innych jest obca. Zgadzam się w zupełności, bo jak można traktować niepoważnie i nie brać za wzór tych, którzy za pomocą wycinanek, przeinaczeń, brakiem wiedzy, czy argumentów itd. - tworzą poprawną i odpowiednią rzeczywistość, pokazując innym dobry obraz tego forum, a zarazem nieskazitelną poprawność w relacjach między ludzkich. Oczywiście, osoby spod świetlistej gwiazdy wycinanek, itd., nie tworzą żadnej grupy i nie wspierają siebie, tworząc kółko wzajemnej adoracji - być może tworzą poprawną elitę tego forum, której celem jest odpowiednia reforma tego forum, w imię wolności słowa. Oczywiście można postawić pytanie: czy zdają sobie sprawę z tego co robią? Świadomość, to ważna rzecz , bo brak świadomości, że robi się wycinankę lub usuwa niewygodne wypowiedzi, może prowadzić do spostrzeżeń, na temat problemów w rozwoju danej osoby, co może być przyczyną pewnych zaburzeń w postrzeganiu rzeczywistości lub może to być przejawem osiągnięcia, bardzo wyjątkowego i bogatego stanu rozwoju Natomiast, jeżeli istnieje świadomość działania, to istnieje opcja działania z premedytacją, dla dobra innego człowieka, z uwzględnieniem szczególnego poszanowania wolności słowa i danej osoby. Stwierdzam, że w związku, z dzisiejszą refleksją przy kawie i wnioskami z powyższej refleksji, zaczęła się dokonywać we mnie nowa przemiana. Oczywiście, informuję wszystkich, aby nie było wątpliwości, że moja powyższa refleksja, jest napisana w duchu, propagowanego ostatnio stylu na tym forum, przez pewne osoby, w ramach poprawnego i słusznego reformowania tego forum itd.
|
|
 | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Dzięki.. sam bym tego lepiej nie ujął. Sama miłość to "uzależnienie szczęścia własnego od szczęścia innego". Oczywiście jest to coś więcej, niż tylko definicja.. bo gdyby tak było.. wystarczyłoby, abyśmy byli programami komputerowymi. Dużo mówi się dziś o naturze człowieka. Warto przy okazji zastanowić się, czym jest człowiek i kiedy się zaczął. Reakcje instynktowne kończą się, le człowiek bardzo często z nich korzysta. Myślę, że w duchu racjonalizmu warto zwrócić uwagę, iż człowiek zaczął się, gdy zaczął planować - do tego niezdolne są zwierzęta.. a planowanie dla samej sztuki to marzenie - jako z jednej strony podstawa naszego intelektu, którą negujemy. Marzenie dało nam naiwność.. o której elementarność wolelibyśmy czasem zabiegać, a czasem nie. Nazwaliśmy ją nadzieją.. podczas gdy wiara jest to wyidealizowany obraz cierpienia. Jak to rozumieć? Kiedy czegoś chcemy - np. rzeczy.. liczymy, iż kiedyś ją dostaniemy i celem doczekania jej własności jesteśmy w stanie wiele poświęcić.. na koszt naszego dobrze rozumianego interesu. Takie prawdy nie biorą się znikąd i myślę, iż trzeba wiele, aby je nawet jakoś zdefiniować. Postaram się jeszcze wczytać w Twojego posta.. bo jest ciekawy.
|
|
 | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Tę "definicję miłości" przeczytałem na kubku od herbaty mojej siostry. To błache, ale nie pozbawione znaczenia. Myślę, iż te wartości, które opisałeś.. pozwolą tak patrzyć na racjonalizm, aby nie był on wybiórczy. Pewnych rzeczy po prostu byśmy nie chcieli, ale z pewnością ich czasem potrzebujemy. Jak np. nasz Jarek Kaczyński potrzebuje psa.. bo nic więcej mu nie potrzeba, aby przebierać w pannach tego świata. Ukradł księżyc z bratem, teraz i ukradł z bratem cały świat. Jak go znowu jakaś niemoc weźmie, to się boję co jeszcze może ukraść..
|
|
 | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Szczerze powiedziawszy, to zawsze pamiętam te pytanie: "Wokulski - romantyk, czy pozytywista?" A on miał po prostu chcicę i był uparty. Ta książka Prusa chodzi za mną jak cień. Myślę, że to nic zdrożnego być racjonalistą.. albo jakimś innym istą.. ale to naprawdę zdrożne, jeśli się człowiek ogranicza.. bo boi się wchodzić w tematy, których nie pojmuje. Jako Trekkie mam przed sobą cytat z Picarda: "To go, where no-one has gone before".. a i o tym mówił Chrystus.. kiedy mówił o uwierzeniu, kiedy się nie widzi. Nie byłoby żadnej nauki bez tej wartości dodanej naszych hipotez. Bierzemy po prostu to, co wiemy i na tej podstawie (niestety) deliberujemy. Jeśli dzięki wszystkim tym swym historyjkom na temat siebie jesteśmy w nieskończonym, acz ograniczonym polu "fizio fazio" teoryjek wybrać te, które warto sprawdzić.. no to niestety bazujemy już tylko na naszej historyjce o samym sobie - bo to nasze poglądy. Mniejsza o te wszystkie znaki.. bo nawet chmura pyłu wulkanicznego układa się nad Europą w halef.. nie ważne jest to co mamy, ale to co możemy dać. Pomagając innym, pomagamy najbardziej sobie.. gdyż właśnie wtedy.. dając innym szczęście z odwzajemnieniem budujemy wspólnotę.. wspólnotę nawet indywidualistów.. czy nawet konformistów.. jeśli tylko tak da się podzielić nasze społeczeństwo. Lobbowałem na innym forum pojęcie "różnijmy się pięknie".. aż wczoraj powiedziano to w TVP2. To jest ta potęga dzisiejszego świata.. iż nawet ta technologia daje nam taką wolność, abyśmy, nawet czując się marnymi.. budowali wspólnotę globalną. Napewno jest wśród nas i wiele "zaciekłych racjonalistów", którzy znają wszystkie argumenty, a jednak dzięki sobie tylko wiadomym powodom chcą zburzyć wszystko to argumenty, a jednak dzięki sobie tylko znanym powodom, chcą zburzyć tę wspólnotę - wspólnotę.. która jednak nie widzi w życiu okrótnego obowiązku, a przeistaczający się sen.. z którego wychodzenie.. coraz piękniej go kształtuje. Wybaczcie wpisy pod wpisem.. ale liczę, że jednak ktoś chce gadać. Bo jeśli wszyscy nagle zamilkniemy.. to skończy się tylko jednym, wielkim wrzaskiem. Nawet dzięki tym dzisiejszym łzom - nauczyliśmy się do siebie uśmiechać - nie było to więc coś, czego chcieliśmy, ale czego z całą pewnością potrzebowaliśmy.
|
|
4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Miłość, to jedno z pięknych słów i może mieć swoje odzwierciedlenie, w różnych zachowaniach człowieka, czy też jego czynach. Słowo, jak każde. > Adresat miłości, także może być różny, w zależności od upodobań. Pewnie masz na myśli obiekt miłości? > Adresatem, może być druga osoba, zwierzątko, a także coś innego... Coś mi się widzi, że adresatem jest sam dotknięty tą formą zaburzeń w pracy mózgu. W ten sposób dalsze wywody stają się dla mnie jaśniejsze, czyli nic nowego - każdy chce kształtować przestrzeń wokół siebie według swego gustu.
|
|
 | 1 na 1 aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | > W ten sposób dalsze wywody stają się dla mnie jaśniejsze, czyli nic nowego - każdy chce kształtować przestrzeń wokół siebie według swego gustu.>  No i chyba nie ma w tym nic zdrożnego. Bez wyczucia tego, czego chcemy i czego potrzebujemy, nie ma mowy o naszej prywatności. Chyba nie chciałbyś, aby każdy wchodził w Twoje życie z butami. Mam nadzieję, że słowa Cię nie parzą.. bo co do słów, to jest to tylko taka sfera.. którą sobie możemy "lobbować".. podczas gdynie rozumiem co miałoby znaczyć tworzenie świata na swój gust i chyba nie prywatność? To co jest mi osobiste - nie pozwolę zmieniać, ale będę to wzorował na tym.. czego się nauczyłem.. nawet w konstruktywizmie konfliktu, krytyki i idalogu. Jeśli ktoś mi robi osobiste wycieczki.. to sobie na to nie pozwolę (bez skojarzeń), ale kto zabroni mi wypowiadać się w kwestiach "ogólnych".. Nie ma w tym nic zdrożnego.. a co więcej.. nie byłoby nawet etyki, jeśli nie rozróżnialibyśmy subiektywności, obiektywizmu i aspektu towarzyskiego.
|
|
|  | 1 na 1 aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | > > W ten sposób dalsze wywody stają się dla mnie jaśniejsze, czyli nic nowego - każdy chce kształtować przestrzeń wokół siebie według swego gustu.> >  Chyba Cię jednak nie skumałem
|
|
| |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >> W ten sposób dalsze wywody stają się dla mnie jaśniejsze, czyli nic nowego - każdy chce kształtować przestrzeń wokół siebie według swego gustu.> >>  > Chyba Cię jednak nie skumałem ...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Adamiak, jesteś niezawodny, ja o ozdobach graficznych wątpliwej jakości i ty oczywiście je zapewniasz i tutaj. Boszsz, jak ty musisz cierpieć, że przyjęło się u nas pismo alfabetyczne a nie jakieś piktogramy... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Boszsz, jak ty musisz cierpieć...www.racjonalista.pl/forum.php/s,322113#w322655www.racjonalista.pl/forum.php/s,322414#w322656www.racjonalista.pl/forum.php/s,322414#w322657www.racjonalista.pl/forum.php/s,321018#w322658www.racjonalista.pl/forum.php/s,321018#w322659www.racjonalista.pl/forum.php/s,321018#w322660www.racjonalista.pl/forum.php/s,321018#w322661www.racjonalista.pl/forum.php/s,321018#w322662 A jeszcze wczoraj pisałeś prawie, jak kto mądry...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | A cóż to? Nie podoba ci się takie namolne łażenie za tobą? Cóż, nie robiłbym tego, gdybyś był łaskaw sam tak nie robić i wcinać swoje nieinteresujące komentarze wszędzie gdzie się da. I poprawka, już wczoraj (wedle ciebie) pisałem od rzeczy, kłamco. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > I poprawka, już wczoraj (wedle ciebie) pisałem od rzeczy, kłamco. ... przedwczoraj, i przedprzed... Plus za poprawkę.  > dnoterlikowskiego.blogspot.com/ ...
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Nie dręcz się tym. Adamiak nie jest przeznaczony do kumania. Adamiak służy na forum jako źródło ozdób graficznych wątpliwej jakości. Emotki w stylu sztuki osiedli slumsopodobnych. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | |  | 3 na 3 |
|  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | A co powiecie na to: Ukradnij chleb - dadzą Ci krzesło Ukradnij krzesło - dadzą Ci pomnik Ukradnij pomnik - dadzą ci chleb
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > > W ten sposób dalsze wywody stają się dla mnie jaśniejsze, czyli nic nowego - każdy chce kształtować przestrzeń wokół siebie według swego gustu.> >  > No i chyba nie ma w tym nic zdrożnego. Nie musi być w tym niczego zdrożnego. > Chyba nie chciałbyś, aby każdy wchodził w Twoje życie z butami. W społeczności ludzkiej takie ingerencje są nieuniknione, lecz pic według mnie polega na zachowaniu równowagi między tym, co chcemy wziąć, a tym co chcemy komuś dać w zamian. Równowaga, a raczej jej poczucie zależy od subiektywnego poczucia korzyści każdego partnera transakcji. > ... podczas gdynie rozumiem co miałoby znaczyć tworzenie świata na swój gust i chyba nie prywatność? Każdy osobnik potrzebuje wokół siebie przestrzeni urządzonej w sposób zapewniający mu komfort życia, tak myślę. Nie dotyczy to wyłącznie prywatności, bo i pojęcie prywatności jest u każdego osobnika inne. > ... ale kto zabroni mi wypowiadać się w kwestiach "ogólnych".. Nikt Ci nie jest w stanie niczego zabronić.
|
|
| |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | No tak.. to może wejdźmy jednak z butami w życie ludzi, w ich prywatność i mówmy im czego chcą i czego potrzebują. Jeśli ktoś będzie chciał pieścić cycki - to niech najpierw nauczy się całować klamki. Niczego nie jest mi nikt w stanie zabornić? A jeśli zrobię coś okrutnego, a nawet krzywdzącego w ramach uznanych norm? Z tą równowagą to się zgadzam, ale gdybyśmy się rzeczywiście na niej skupiali, to szybko okazałoby się, że wogóle nie jesteśmy zdolni do niczego szczytnego.. bo to prawie zawsze wymaga wykroczenia poza swoje ograniczenia. Nie mówię, abyśmy zawsze "jechali na piątym biegu", ale o wiele ławiej jest coś zepsuć, niż naprawić.. Oczywiście mamy dekameron, ale przyjechał minister przemysłu Iraku - to chyba widoczny sygnał dla naszego potencjału technologicznego, który ma sznsę istnieć tylko poza granicami naszego kraju ("nikt nie może być prorokiem we własnym kraju"). Podczas, gdy chrześcijan w Iraku się morduje, a minister przemysłu Iraku był w Polskim Kościele.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >No tak.. to może wejdźmy jednak z butami w życie ludzi, w ich prywatność i mówmy im czego chcą i czego potrzebują. Nikt Ci nie zabroni wchodzić.
>Jeśli ktoś będzie chciał pieścić cycki - to niech najpierw nauczy się całować klamki. Więc stawiasz warunki, jak w każdej transakcji. Jeśli znajdziesz takiego, któremu będzie się to opłacać, to pocałuje klamkę i weźmie się za cycki. O tym pisałem.
>Niczego nie jest mi nikt w stanie zabornić? Nie.
>A jeśli zrobię coś okrutnego, a nawet krzywdzącego w ramach uznanych norm? Każdej akcji towarzyszy reakcja.
>Z tą równowagą to się zgadzam, ale gdybyśmy się rzeczywiście na niej skupiali, to szybko okazałoby się, że wogóle nie jesteśmy zdolni do niczego szczytnego.. No i co z tego?
>Oczywiście mamy dekameron, ale przyjechał minister przemysłu Iraku... Nie znam się na polityce.
>Podczas, gdy chrześcijan w Iraku się morduje, a minister przemysłu Iraku był w Polskim Kościele. Choroby psychiczne też interesują mnie w ograniczonym zakresie.
|
|
| | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Oczywiście 90% ludzkości ma psychozę, bo wierzy w taką, czy inną formę istoty wyższej...? Mam nadzieję, iż Twojej klamki nie będę musiał pieścić, żeby całować cycki... Dekameron to książka. W pierwszym rozdiale mówi o grzesznkku, który tak się wyspowiadał.. że uznano go za świętego i wyprawiono największy z pogrzebów. Jednak "prawie robi różnicę". A co powiesz na to, że prezentujesz ten wybiórczy racjonalizm i większości argumentów po prostu nie pojmujesz.. nie znasz też ich wagi. Z drugiej strony, ograniczony książkami.. myślisz o neoliberalnej wolności.. a wolność to nie swawolność.. Czy to jest wejście w Twoją prywatność, czy aspekt osobisty? Bo podejrzewam, że takie osądzanie wogóle Ci się nie podoba?
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Oczywiście 90% ludzkości ma psychozę, bo wierzy w taką, czy inną formę istoty wyższej...? Mnie to bardziej na schizofrenię wygląda, ale nie zamierzam się sprzeczać.
>Mam nadzieję, iż Twojej klamki nie będę musiał pieścić, żeby całować cycki... Też mi na tym nie zależy.
>Dekameron to książka. Czytałem 40 lat temu.
>A co powiesz na to, że prezentujesz ten wybiórczy racjonalizm i większości argumentów po prostu nie pojmujesz.. nie znasz też ich wagi. Skąd ten wniosek i ta pewność?
>Z drugiej strony, ograniczony książkami.. myślisz o neoliberalnej wolności.. Nie znam czegoś takiego, jak "neoliberalizm", że o "neoliberalnej wolności" nie wspomnę. Znam liberalizm i wolność.
>... wolność to nie swawolność.. Bo po śmierci trudno jest podrygiwać.
>Czy to jest wejście w Twoją prywatność, czy aspekt osobisty? Bo podejrzewam, że takie osądzanie wogóle Ci się nie podoba? Nie wejdziesz w moją prywatność bez mojego pozwolenia, a takiego sobie nie przypominam.
|
|
| | | | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >>Oczywiście 90% ludzkości ma psychozę, bo wierzy w taką, czy inną formę istoty wyższej...? > Mnie to bardziej na schizofrenię wygląda, ale nie zamierzam się sprzeczać. Skoro tak lubisz cytować, to może zaburzenia schizotypowe, albo schizoafektywne? A może wynika to z depresji, albo z zaburzeń adaptacyjnych? Chyba użycie tu ogólniejszego pojęcia na coś wskazuje - w tym wypadku na Twoją ignorancję potwierdzające tezę, iż prezentujesz wybiórczy racjonalizm. Śmierć to nie wolność, a podrygiwanie to nie swawolność. Więc lepiej obok siły postaw i wysiłek i aberację.. Chyba, że jako popychadło będziesz forsował tezę, iż akcja budzi reakcję -Schroedinger się w grobie przewraca.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Skoro tak lubisz cytować, to może zaburzenia schizotypowe, albo schizoafektywne? Trochę mniej mi pasują w kontekście. > Chyba użycie tu ogólniejszego pojęcia na coś wskazuje - w tym wypadku na Twoją ignorancję potwierdzające tezę, iż prezentujesz wybiórczy racjonalizm. Jeśli taka teza do czegoś Ci potrzebna - Polska to wolny kraj. > Śmierć to nie wolność, a podrygiwanie to nie swawolność. Możesz mieć inny pogląd. > Więc lepiej obok siły postaw i wysiłek i aberację.. A mogę sam wybrać? > Chyba, że jako popychadło będziesz forsował tezę, iż akcja budzi reakcję... Nie forsuję, tak po prostu jest.  > Schroedinger się w grobie przewraca. Pewnie kot mu spokoju nie daje.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | > Jeśli taka teza do czegoś Ci potrzebna - Polska to wolny kraj.
Jeszcze raz napiszesz Adamiak, że Polska to wolny kraj, to wezmę i Cię zabiję.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Jeszcze raz napiszesz Adamiak, że Polska to wolny kraj, to wezmę i Cię zabiję.
Jestem prawdziwie "samotnym wędrowcem" i nigdy całym sercem nie przynależałem do mojego kraju, domu, przyjaciół, a nawet najbliższej rodziny. W związku z tym nigdy nie zatraciłem dystansu i potrzeby izolacji. Albert Einstein.
|
|
| | | | | | | | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >> Jeszcze raz napiszesz Adamiak, że Polska to wolny kraj, to wezmę i Cię zabiję. > Jestem prawdziwie "samotnym wędrowcem" i nigdy całym sercem nie przynależałem do mojego kraju, domu, przyjaciół, a nawet najbliższej rodziny. W związku z tym nigdy nie zatraciłem dystansu i potrzeby izolacji. Albert Einstein. > Piękne są te definicje wolności.. zwłaszcza w ustach despotów.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Piękne są te definicje wolności.. zwłaszcza w ustach despotów.
W grze nie ma despotów, są tylko gracze z różnym dystansem do samej gry. Bywają też gracze utożsamiający się z pionami.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | > W grze nie ma despotów, są tylko gracze z różnym dystansem do samej gry. > Bywają też gracze utożsamiający się z pionami. Piękne są te definicje wolności.. zwłaszcza w ustach despotów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Wyluzuj.. nie mam tej frajdy wchodzić tylko w potyczki słowne.. nic konstruktywnego z tego nie wynika. Jeśli równy z Ciebie kolo, a tylko się maskujesz, to sorry, ale miej tyle odwagi, aby napisać to, co naprawdę myślisz. Nie znam się na czytaniu słoneczek, bo najchętniej porobiłbym jakieś ciekawsze znaczki - może nawet własne
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Wyluzuj.. nie mam tej frajdy wchodzić tylko w potyczki słowne.. nic konstruktywnego z tego nie wynika. Więc po co wchodzisz w takie potyczki? Chyba, że jesteś masochistą.  No i nie wiem jakich konstruktów się spodziewasz. > Jeśli równy z Ciebie kolo, a tylko się maskujesz, to sorry, ale miej tyle odwagi, aby napisać to, co naprawdę myślisz. Cały czas piszę to, co myślę - widocznie nie jesteś usatysfakcjonowany moimi poglądami, bo usiłujesz je zdezawuować zarzucając nieszczerość. Dopuszczam też myśl, że po prostu ich nie rozumiesz. > Nie znam się na czytaniu słoneczek, bo najchętniej porobiłbym jakieś ciekawsze znaczki - może nawet własne To porób - Polska to wolny kraj, choć Kowalska mnie za to zabije. Ale za Prawdę Chrystusa ukrzyżowali.  Boski Juruś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | > Ale za Prawdę Chrystusa ukrzyżowali.  > Boski Juruś.  Pocieszę Cię, "racjonalisto". Na tym forum, podobnie jak na forum polityka org, jest modlitwa mojego autorstwa.. podobna do Ojcze Nasz - równie poprawna politycznie. A jednak na forum mojej parafii ją wykreślono z tamtejszego forum. Jak Ci się wydaje - rozgrywka zakończona? Wolałbyś milczeć? Ja piszę tylko, że nie podoba mi się z mojej strony wchodzenie w potyczki słowne, co nie oznacza, że nie zajmę w nich stanowiska - masz potrzebę gadać? To jest najważniejsze i wybacz, ale oboje będziemy prezentować jakieś stanowiska.. To warunek konieczny do dialogu. Gdyby wszyscy poklepywali się po plecach - wogóle nie byłoby sensu toczyć debaty, ale z drugiej strony wybacz, kiedy coś lobbuję. Podoba mi się nasza "ateistyczna" konstytucja - jest najlepszą na świecie.. podobnie jak większość naszego prawa.. jednak wciąż mówimy tylko o tym, co nas dzieli. Zamiast sporu, prowadzimy kłótnię i to mi się najbardziej nie podoba. Nie oczekuję, że "pękniesz", ale nie oczekuj tego samego po mnie. No chyba, że jak "pęknę" to dasz mi na kalkulator i będzie mi łatwiej liczyć.. bo na pewno nie na siebie.. nie na bliskich, a nawet nie na porządek publiczny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Pocieszę Cię, "racjonalisto". Na tym forum, podobnie jak na forum polityka org, jest modlitwa mojego autorstwa.. podobna do Ojcze Nasz - równie poprawna politycznie. A jednak na forum mojej parafii ją wykreślono z tamtejszego forum. Nijak mnie nie pocieszyłeś, bom ani żaden parafianin, ani modlić się nie umiem i nie potrzebuję, anim poprawny politycznie. Może wykreślili, bo nie na temat była? > Jak Ci się wydaje - rozgrywka zakończona? Wolałbyś milczeć? Zależy jaką rozgrywkę masz na myśli, a milczę wtedy, gdy mam na to ochotę. Podobnie z gadaniem i pisaniem.  Mamy zupełnie różne podejścia do rzeczywistości, bo różną tej rzeczywistości percepcję wynikającą z innych potrzeb. Dla mnie dialog nie jest wartością samą w sobie, bo doskonale się bez niego obywam, mogę go zastąpić pojęciem transakcja i będzie to bliższe prawdy, ponieważ uważam, że całe życie jest ciągiem swoistych transakcji. > Gdyby wszyscy poklepywali się po plecach - wogóle nie byłoby sensu toczyć debaty, ale z drugiej strony wybacz, kiedy coś lobbuję. Nie rejestruję u siebie ciągotek misyjnych, ale i przekonać się łatwo nie daję, właściwie wcale, dopóki czegoś sam nie zrozumiem i nie przejmę na własność po oczywistej modyfikacji, i pod warunkiem, że zauważę w tym swoją korzyść. > Podoba mi się nasza "ateistyczna" konstytucja - jest najlepszą na świecie.. podobnie jak większość naszego prawa.. Mnie się nie podoba ni jedno, ni drugie, a to z prostego powodu, że doskonale potrafiłbym się bez nich obu obejść, tak myślę. Bo mnie do życia nie są potrzebne przepisy, tylko chęć do życia. Dam Ci przykład. Kiedyś chciałem jeździć motocyklem, później samochodem, więc naturalnym dla mnie było po prostu kupić te pojazdy, paliwo do nich i jeździć - zrobienie jakiegoś prawa jazdy okazało się potrzebne dopiero wówczas, gdy przyjemność i korzyści z jeżdżenia przestały się bilansować z dyskomfortem spowodowanym stresem i kosztami mandatów. Niewiele się pomylę pisząc, że bez prawa jazdy przejechałem ok. pół miliona kilometrów, czyli tyle, co niektórzy z tymże dokumentem w ogóle. > Zamiast sporu, prowadzimy kłótnię i to mi się najbardziej nie podoba. Nie oczekuję, że "pękniesz", ale nie oczekuj tego samego po mnie. No chyba, że jak "pęknę" to dasz mi na kalkulator i będzie mi łatwiej liczyć.. bo na pewno nie na siebie.. nie na bliskich, a nawet nie na porządek publiczny. Po pierwsze mnie nie interesuje co Ci się podoba lub nie. Po drugie - błąd w Twoim rozumowaniu polega na tym, że odnosisz się nie do mojego tekstu, tylko do swoich wariacji na jego temat, by konfabulacjami lub insynuacjami tego, zgoła, nie nazwać. Otóż błędnie zakładasz, że ja chcę coś wygrać i na tej podstawie budujesz swoją linię ataku, czy strategię - nazwij sobie jak chcesz, lub mnie popraw jeśli się mylę. U podstaw takiej strategii leży przekonanie, że w ogóle można coś wygrać. Natomiast mnie nie interesuje wygrana, bo mam świadomość tego, że w tej grze wygranych zwyczajnie nie ma, są jedynie gracze z różnym dystansem do samej gry. Bywają też gracze utożsamiający się z pionami. Moja strategia polega na czerpaniu przyjemności z samej gry, panie "aspagnito".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | achura (304 punktów) | >Podoba mi się nasza "ateistyczna" konstytucja - jest najlepszą na świecie.. podobnie jak większość naszego prawa.. > Mnie się nie podoba ni jedno, ni drugie, a to z prostego powodu, że doskonale potrafiłbym się bez nich obu obejść, tak myślę. > Bo mnie do życia nie są potrzebne przepisy, tylko chęć do życia. > Dam Ci przykład. > Kiedyś chciałem jeździć motocyklem, później samochodem, więc naturalnym dla mnie było po prostu kupić te pojazdy, paliwo do nich i jeździć - zrobienie jakiegoś prawa jazdy okazało się potrzebne dopiero wówczas, gdy przyjemność i korzyści z jeżdżenia przestały się bilansować z dyskomfortem spowodowanym stresem i kosztami mandatów. > Niewiele się pomylę pisząc, że bez prawa jazdy przejechałem ok. pół miliona kilometrów, czyli tyle, co niektórzy z tymże dokumentem w ogóle.
Co prawda to co napiszę nie ma nic wspólnego z tytułowym tematem całego wątku ale skłoniły mnie do odzewu powyższe słowa. Uważam, że na takim forum jak "Forum Racjonalisty" gdzie piszą ludzie inteligentni,wykształceni,posiadający olbrzymią wiedzę a czytają przeróżni ludzie (przecież nie wszyscy czytający piszą na forum) takie teksty nie powinny padać.Bo jak można twierdzić, że do życia niepotrzebne są przepisy, że wystarczy tylko chęć do życia.Może to Twój sposób na życie tylko co by się stało gdyby każdy taki zastosował?Wtedy okazałoby się ,że sama chęć do życia nie wystarczy bo inni zabraliby je Tobie.Chciałbyś żyć w państwie bezprawia? Czy jazda bez prawa jazdy to powód do dumy? A co byłoby gdyby tak myśleli jeżdżący po pijanemu? No bo po co im przepisy prawne. Sorry ale jestem wyczulona na tym punkcie a dlaczego? można spekulować...może moje przemyślenia nie są wyssane z palca...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Uważam, że na takim forum jak "Forum Racjonalisty" (...) takie teksty nie powinny padać. A dlaczego? > Bo jak można twierdzić, że do życia Panu niepotrzebne są przepisy, że wystarczy tylko chęć do życia. A jak to przeczytałaś? Tak po prostu? Pisać można też tak, po prostu. Bo mnie do życia przepisy są niepotrzebne - ale tobie nie zabraniam żyć i myśleć przepisowo. > Może to Pana sposób na życie tylko co by się stało gdyby każdy taki zastosował? A co mnie to obchodzi? To nie jest forum przyjaciółki i ja nie udzielam porad dla pensjonarek. > A co byłoby gdyby tak myśleli jeżdżący po pijanemu? A co byłoby, gdyby nosorożec miał kółka? Albo gdybyś ty zaczęła myśleć? > Sorry ale jestem wyczulona na tym punkcie a dlaczego? można spekulować...może moje przemyślenia nie są wyssane z palca... A co mnie to obchodzi? Patrz wyżej - to nie forum przyjaciółki. PS Dopisałbym, że regulamin tego forum przewiduje pisanie z zastosowaniem zasad j. polskiego, ale to chyba już martwy przepis.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | achura (304 punktów) |
> PS Dopisałbym, że regulamin tego forum przewiduje pisanie z zastosowaniem zasad j. polskiego, ale to chyba już martwy przepis.  Brak spacji jest niegroźny w porównaniu z nieprzestrzeganiem przepisów prawa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Brak spacji jest niegroźny w porównaniu z nie przestrzeganiem przepisów prawa.
Najgroźniejsza jest wyobraźnia, lub jej brak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | achura (304 punktów) | >>Brak spacji jest niegroźny w porównaniu z nie przestrzeganiem przepisów prawa. > Najgroźniejsza jest wyobraźnia, lub jej brak.
Najgroźniejsza jest wyobraźnia, która staje się rzeczywistością, lub brak wyobraźni, który staje się przyczyną tragedii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >Najgroźniejsza jest wyobraźnia, która staje się rzeczywistością, lub brak wyobraźni, który staje się przyczyną tragedii. Wyobraźnia która staje się rzeczywistością to jest np. plan albo projekt rodzący się z wizji. Natomiast do tragedii prowadzi najczęściej fantazja pozbawiona wyobraźni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | achura (304 punktów) | > >Brak spacji jest niegroźny w porównaniu z nie przestrzeganiem przepisów prawa.> Twój stosunek do przepisów już znam, ale interesuje mnie jeszcze uzasadnienie poglądu w tej kwestii:> Uważam, że na takim forum jak "Forum Racjonalisty" (...) takie teksty nie powinny padać.> A dlaczego?Potocznie mówi się, że przepisy są po to aby je łamać. W porządku... nikt nie jest ideałem i nie da się funkcjonować tak, aby w jakiś sposób jakiegoś przepisu nie naruszyć. Zauważ, że zwróciłam uwagę na nie przestrzeganie przepisów odnośnie prowadzenia pojazdu bez dokumentu jakim jest "prawo jazdy". Jest to tylko ułamek przepisów, ale bardzo istotny akurat dla mnie, stąd moja reakcja. Znasz mój stosunek do przepisów - tak napisałeś - ale chciałabym Ci wyjaśnić dlaczego. Dlaczego akurat jestem wyczulona na przepisy dotyczące kierowców? Tak się złożyło w moim życiu, że w wypadku drogowym zginął mój pierwszy mąż. Ja też w nim uczestniczyłam, ale mnie jakoś udało się przeżyć, los mnie oszczędził. Moje dzieci zostały bez ojca. Sprawcą okazał się pijany kierowca (wojskowy)... > ale interesuje mnie jeszcze uzasadnienie poglądu w tej kwestii:> Uważam, że na takim forum jak "Forum Racjonalisty" (...) takie teksty nie powinny padać.> A dlaczego?Podoba mi się to forum i dlatego zdecydowałam się zalogować. Lubię poczytać w wolnych chwilach i postanowiłam od czasu do czasu coś tam od siebie dodać. Nie jest moją intencją ani mieszanie, ani trollowanie jak to niektórzy piszący tutaj czynią. Przeczytałam również regulamin forum. To również mały zbiór przepisów...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Potocznie mówi się, że przepisy są po to aby je łamać. Nie jestem zainteresowany realizacją potocznych powiedzonek, tylko ułatwianiem sobie życia, z ograniczaniem obarczania kosztami tego ułatwiania innych. > W porządku... nikt nie jest ideałem i nie da się funkcjonować tak, aby w jakiś sposób jakiegoś przepisu nie naruszyć. Ty mnie zupełnie nie rozumiesz - łamanie przepisów nie jest celem mojej działalności - jeśli jakiś przepis potencjalnie utrudnia mi zamierzone działanie, to jedynie bilansuję ew. zyski i starty z jego złamania czy ominięcia. Jeśli kalkulacja wskazuje na opłacalność złamania jakiegoś przepisu, to bez namysłu go łamię - jeśli nie, to nie. Sęk w tym, że mam dość niestandardowe kryteria elementów tegoż bilansu - dużo większą wartość ma mój komfort psychiczny, niż koszty mierzone w innych walorach, np. mandatach, grzywnach czy innych niedogodnościach, które dla innych ludzi mogą być ważniejsze. > Zauważ, że zwróciłam uwagę na nie przestrzeganie przepisów odnośnie prowadzenia pojazdu bez dokumentu jakim jest "prawo jazdy". Zauważyłem. > Sprawcą okazał się pijany kierowca (wojskowy)... Ale "prawo jazdy" miał? Napiszę tylko, że więcej wypadków powodują kierowcy z "prawami jazdy". Trzeźwi kierowcy z "prawami jazdy", żeby nie było nieporozumień. > > A dlaczego?[/url]> Podoba mi się to forum i dlatego zdecydowałam się zalogować. Lubię poczytać w wolnych chwilach i postanowiłam od czasu do czasu coś tam od siebie dodać. Nie ma obowiązku czytania moich tekstów. No i nadal pozostaje aktualne: Uważam, że na takim forum jak "Forum Racjonalisty" (...) takie teksty nie powinny padać. > A dlaczego?> Przeczytałam również regulamin forum. To również mały zbiór przepisów... Ja również przeczytałem i to kilkukrotnie, lecz pewnie w innym celu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | achura (304 punktów) |
> Ty mnie zupełnie nie rozumiesz - łamanie przepisów nie jest celem mojej działalności - jeśli jakiś przepis potencjalnie utrudnia mi zamierzone działanie, to jedynie bilansuję ew. zyski i starty z jego złamania czy ominięcia. > Jeśli kalkulacja wskazuje na opłacalność złamania jakiegoś przepisu, to bez namysłu go łamię - jeśli nie, to nie.
Jeżeli nie będziesz miał pretensji do osób w ten sam sposób postępujących, obojętnie na jakiej płaszczyźnie życia - to wszystko ok.
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Jeżeli nie będziesz miał pretensji do osób w ten sam sposób postępujących, obojętnie na jakiej płaszczyźnie życia - to wszystko ok. A dlaczego? Czyżby fakt takiego postępowania skutkował zakazem miewania pretensji do kogokolwiek i o cokolwiek...? Zupełnie nie rozumiesz podstawowej rzeczy, o której pisałem - to o "prawie jazdy" oraz innych przepisach, to był przykład na moje podejście do życia ogólnie. W "bilansach" jakie sobie robię nie było mowy jedynie o korzyściach, ale o kosztach tychże, jak to w bilansie. Takim kosztem może być również dyskomfort z powodu czyichś pretensji o moje pretensje. To co piszę jest truizmem, bo takie bilanse robią wszyscy ludzie, choć niektórzy wcale nie zdając sobie z tego sprawy. Różnice tkwią jedynie w cenie świętego spokoju. Bo w życiu nie ma niczego za darmo. > Pozdrawiam i życzę dobrej nocy Pozdrawiam. PS No, i nadal pozostaje aktualne: > Uważam, że na takim forum jak "Forum Racjonalisty" (...) takie teksty nie powinny padać.> > A dlaczego? ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Ooooooooooooo. ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | >  Adamiaku, homofobiczni kryptogeje nie są w moim typie, te końskie zaloty w postaci dzikich eksplozji nienawiści kontrowane emotkami niedwuznacznie sugerującymi chęć zbliżenia nie przełamią mej niechęci... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Choroby psychiczne też interesują mnie w ograniczonym zakresie.Jak to? Sam diagnozujesz je u ludzi, swoich wszelako nie potrafisz dostrzec. Zresztą to ty jesteś chorym dewiantem, skoro nienormalnie nie wierzysz w bozię. Wszyscy normalni, zdrowi, wierzą. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Zresztą to ty jesteś chorym dewiantem... ...
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Oczywiście mamy dekameron, To nie my. To Boccaccio.
|
|
| | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście mamy dekameronTaty dekameron, niestety, zaginął w pomroce dziejów... a dopieroż byłoby co poczytać!
|
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Towarzyszu...> Czołem dekarze! ...
|
|
 | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | > Słowo, jak każde.Masz jakąś emotkę dla skrótowego zapisu? > Pewnie masz na myśli obiekt miłości?Towarzyszu, tak już dbacie o pisownię, że wam przysłania co napisane? Jest chyba "adresat", jeśli dekarze sobie "obiektują" miłość to ich sprawa, niechże jednak swej specyfiki nie wmuszają innym. > Coś mi się widzi, że adresatem jest sam dotknięty tą formą zaburzeń w pracy mózgu.Bosz, to już zaburzeniami nie są nienormalne dewiacje, ale nawet najnormalniejsze i najpowszechniejsze stany fizjologiczne? Towarzyszu! Musicie swą myśl, która przenika doprawdy WSZYSTKIE dziedziny i rewolucjonizuje je, ująć w jeden system i wydać w postaci księgi, która okaże się większym przewrotem intelektualnym niż"Krytyka czystego rozumu". Chyba, że okaże się to przewrotem alkoholika rozwalającego ryj o chodnik.... > W ten sposób dalsze wywody stają się dla mnie jaśniejsze, czyli nic nowego - każdy chce kształtować przestrzeń wokół siebie według swego gustu.Każdy, wszyscy. Tow. Admiak lubi mówić za innych, samemu oburzając się gdy inni mówią za niego.... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
|  | 3 na 3 |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|