 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-04-2010 17:05 | kognitywista (3391 punktów) | Modlitewne lapsusy
2 na 2 | Proponuję wrzucać tutaj co ciekawsze idiotyzmy z religijnych tekstów. Stary testament nie wchodzi w rachubę, bo składa się z samych nonsensów ... raczej coś bardziej aktualnego. Moim hitem jest cudownie absurdalny ustęp z Orędzia Wielkanocnego (Exultetu): O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 | Madman (7811 punktów) | Ten tekst pasuje tutaj w całości. Cytat: Litania do Najświętszej Głowy Jezusa Chrystusa
Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami. Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami. Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
Najświętsza Głowo Jezusa - utworzona przez Ducha Świętego w łonie Najśw. Maryi Panny - zmiłuj się nad nami. Substancjalnie zjednoczona ze Słowem Bożym, Świątynio Mądrości Bożej - zmiłuj się nad nami, Ognisko przedwiecznej Jasności - zmiłuj się nad nami, Sanktuarium Nieskończonej inteligencji - zmiłuj się nad nami, Zabezpieczenie przeciw błędom - zmiłuj się nad nami, Słońce Nieba i Ziemi - zmiłuj się nad nami, Skarbnico wiedzy i rękojmio wiary - zmiłuj się nad nami, Promieniująca pięknością, sprawiedliwością i miłością - zmiłuj się nad nami, Pełna łaski i prawdy - zmiłuj się nad nami, Żywa lekcjo pokory - zmiłuj się nad nami, Odbicie Nieskończonego Majestatu Bożego - zmiłuj się nad nami, Przedmiocie zachwytu Ojca Niebieskiego - zmiłuj się nad nami, Która doznałaś pieszczot Najświętszej Maryi Panny - zmiłuj się nad nami, Na której Duch Święty spoczął - zmiłuj się nad nami, Która zezwoliłaś na odbicie Twej Chwały, by zajaśniała na Taborze - zmiłuj się nad nami, Która nie miałaś miejsca na ziemi, gdzie byś mogła spocząć - zmiłuj się nad nami, Której podobał się pachnący olejek Magdaleny - zmiłuj się nad nami, Która raczyłaś powiedzieć Szymonowi, że nie namaścił Twojej Głowy, kiedy wszedłeś do jego domu - zmiłuj się nad nami, Krwawym potem zlana w Getsemani - zmiłuj się nad nami, Która płakałaś nad naszymi grzechami - zmiłuj się nad nami, Cierniem uwieńczona - zmiłuj się nad nami, Haniebnie znieważona w czasie Męki - zmiłuj się nad nami, Pocieszona serdecznym gestem Weroniki - zmiłuj się nad nami, Która pochyliłaś się ku ziemi w momencie, kiedy dokonywałaś naszego odkupienia na Krzyżu przez oddzielenie się Twojej Duszy od Twojego Ciała - zmiłuj się nad nami, Światłości każdego człowieka na ten świat przychodzącego - zmiłuj się nad nami, Przewodniczko nasza i Nadziejo Nasza - zmiłuj się nad nami, Która znasz wszystkie nasze potrzeby - zmiłuj się nad nami, Która udzielasz wszystkich łask - zmiłuj się nad nami, Która kierujesz poruszeniami Najświętszego Serca - zmiłuj się nad nami, Która rządzisz światem - zmiłuj się nad nami, Która będziesz osądzać wszystkie nasze czyny - zmiłuj się nad nami, Która znasz tajemnice naszych serc - zmiłuj się nad nami, Którą oby cały świat poznał i czcił - zmiłuj się nad nami, Która zachwycasz Aniołów i Świętych - zmiłuj się nad nami, Którą mamy nadzieję oglądać pewnego dnia bez zasłony - zmiłuj się nad nami.
Adorujemy Twoją Głowę, o Jezu, I poddajemy się wszystkim wyrokom Twojej nieskonczonej Mądrości.
Módlmy się
O Jezu, który raczyłeś objawić służebnicy Twojej, Teresie Higginson, jak bardzo pragniesz, by adorowano Twoją Najświętszą Głowę, udziel nam radości przy doprowadzaniu ludzi do poznania i adorowania Twej Najświętszej Głowy. Niech spłynie na nasze dusze promień Twojego światła, byśmy postępowali od jasności do jasności, prowadzeni przez Twoją godną podziwu Mądrość do nagrody przyobiecanej Twoim wybranym. Amen A teraz w skupieniu wyłączmy nasze mózgi i módlmy się najciekawszym z wezwań: Najświętsza Głowo Jezusa, która raczyłaś powiedzieć Szymonowi, że nie namaścił Twojej Głowy, kiedy wszedłeś do jego domu - zmiłuj się nad nami...
|
|
 | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A teraz w skupieniu wyłączmy nasze mózgi i módlmy się najciekawszym z wezwań:> Najświętsza Głowo Jezusa, która raczyłaś powiedzieć Szymonowi, że nie namaścił Twojej Głowy, kiedy wszedłeś do jego domu - zmiłuj się nad nami...  Że głowa głowy? Phi, wielkie mi co...  .
|
|
 | 1 na 1 | szperacz (2861 punktów) | >O Jezu...
O, Jezu! ____________ To jo, ta Yaris
|
|
8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | > ... ciekawsze idiotyzmy z religijnych tekstów. Ojcze nasz, który jesteś w niebie...
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >Ojcze nasz, który jesteś w niebie...
Kłopoty zaczynają się wtedy, kiedy ktoś zwróci się o alimenty.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| szperacz (2861 punktów) | >idiotyzmy
Zdrowaś Mario (...) PAN z tobą
|
|
 | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | | szperacz (2861 punktów) | > No, a jak?!  To idiotyzm do kwadratu. ____________ To jo, ta Yaris.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>idiotyzmy >Zdrowaś Mario (...) PAN z tobą
To również hymn Polskiej Akademii Nauk.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 | szperacz (2861 punktów) | > idiotyzmy
... światłość wiekuista niech mu świeci na wieki wieków... ... światłość wiekuista niech mu świeci na wieki wieków...
|
|
1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Proponuję wrzucać tutaj co ciekawsze idiotyzmy z religijnych tekstów. Stary testament nie wchodzi w >rachubę, bo składa się z samych nonsensów ... raczej coś bardziej aktualnego. "Stary testament" jest zbiorem różnych tekstów. Tak dokładnie pod kontem nonsensów to nikt go nie analizował, ale choćby z moich lektur wiem, że zawiera bardzo dużo sensownych mądrości. To samo dotyczy "Nowego testamentu", "Talmudu", czy "Koranu". Warto te księgi czytać i uczyć się z nich mądrości. Problemem się staje, gdy uznaję się jakąś księgę lub człowieka za jedyne źródło mądrości, a najgorzej, gdy ta księga lub postać jest współczesną. Nonsensy należy tępić wszędzie, ale warto sięgać najwyżej. Filozofowie, myśliciele, politycy, kurialiści itp., a na końcu litanie staruszków. Z resztą najlepiej zacząć od myślących do nas podobnie.
|
|
 | 7 na 7 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Proponuję wrzucać tutaj co ciekawsze idiotyzmy z religijnych tekstów. Stary testament nie wchodzi w >>rachubę, bo składa się z samych nonsensów ... raczej coś bardziej aktualnego. >"Stary testament" jest zbiorem różnych tekstów. Tak dokładnie pod kontem nonsensów to nikt go nie analizował, ale choćby z moich lektur wiem, że zawiera bardzo dużo sensownych mądrości.
Bardzo cię proszę, zacytuj jakąś jedną sensowna i mądrą treść, która w ST jest oryginalna.
Swoją droga co to jest "bezsensowna mądrość"???
>To samo dotyczy "Nowego testamentu", "Talmudu", czy "Koranu". Warto te księgi czytać i uczyć się z nich mądrości.
A których konkretnie? Jak wyłowić perły z tego zbiorowiska okrutnych baśni, przesądów i szowinistycznych uprzedzeń?
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > Bardzo cię proszę, zacytuj jakąś jedną sensowna i mądrą treść, która w ST jest oryginalna.Nie potrafię zacytować żadnego znanego mi tekstu z gwarancją jego oryginalności. Nawet najstarsze z opowieści mogą i najczęściej mają jakieś starsze źródła. > Swoją droga co to jest "bezsensowna mądrość"???Proszę zapytać tego kto takiego sformułowania użył. > >To samo dotyczy "Nowego testamentu", "Talmudu", czy "Koranu". Warto te księgi czytać i uczyć się z nich mądrości.> A których konkretnie?Napisałem wszystkich i dalej to podtrzymuję, ale za Pana tych mądrych ksiąg nie przeczytam. > Jak wyłowić perły z tego zbiorowiska okrutnych baśni, przesądów i szowinistycznych uprzedzeń?Inteligentnemu człowiekowi wystarczy usiąść i czytać. www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami Współczuję tym, którzy nie potrafią dostrzec piękna poezji "Pieśni nad pieśniami". Czy uniwersalizmu nieszczęsnego losu ludzkiego w opowieści o Hiobie itd, itp. Sens, zgodnie z językiem polskim, to znaczenie czegoś zgodne z prawidłowym myśleniem i rozsądkiem. Dlatego istnieje głęboki sens np. baśni, choć nie każda z bajek mieć go musi, ale znowu o tym trzeba poczytać. Nikt nie udzieli Panu jednozdaniowej odpowiedzi, po której będzie Pan tak mądry jak interlokutor. Wierzyć można we wszystko: w to, że święte księgi, napisane pod natchnieniem Boga, zawierają samą prawdę, lub w to, że są zbiorem nonsensów. Można wierzyć, że Bóg istnieje i w to, że Go nie ma. Czy to teizm, czy ateizm -fideizm, tylko fideizmem pozostanie. Od ludzi uważających się za racjonalistów chciałoby się odrobinę więcej wymagać. Nawet, gdy są bardzo młodzi.
|
|
| |  | 10 na 10 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Bardzo cię proszę, zacytuj jakąś jedną sensowna i mądrą treść, która w ST jest oryginalna.> Nie potrafię zacytować żadnego znanego mi tekstu z gwarancją jego oryginalności. Nawet najstarsze z opowieści mogą i najczęściej mają jakieś starsze źródła.Ja prosiłam o treść a nie formę. Czego mądrego nauczył Cię Stary Testament, a czego nie wiedziałeś wcześniej? Jeden przykład. > >Swoją droga co to jest "bezsensowna mądrość"???> Proszę zapytać tego kto takiego sformułowania użył.Mówiłeś o sensownych mądrościach. A więc bywają też bezsensowne, to logiczne. Po to się używa przymiotników, żeby nadać rzeczownikowi cechę charakterystyczną. Skoro może być sensowna mądrość, musi być tez bezsensowna. Czy może Twój wróbelek ma jedną nóżkę bardziej? Pytam więc Ciebie, autora tego pojęcia, co to są bezsensowne mądrości, którym przeciwstawiasz mądrości sensowne? > >>To samo dotyczy "Nowego testamentu", "Talmudu", czy "Koranu". Warto te księgi czytać i uczyć się z nich mądrości.> >A których konkretnie?> Napisałem wszystkich i dalej to podtrzymuję, ale za Pana tych mądrych ksiąg nie przeczytam.Ależ ja je czytałam. Nie ma tam nic szczególnie mądrego. Za to bzdur za trzęsienie i urocze baśnie z morałem, który w dzisiejszych czasach zaprowadziłby bohatera przed Międzynarodowy Trybunał Karny (polecam szczególnie historie żydowskich podbojów Ziemi Obiecanej). Zresztą to widać w praktyce - im bardziej ludzie kierują się wskazaniami rożnych "świętych ksiąg" i zawartymi tam "mądrościami" tym więcej cierpienia przysparzają innym. Przy odrobinie dobrej woli potrafią zamienić kraj w piekło na ziemi. Wszystko pod dyktando mądrych pism. > >Jak wyłowić perły z tego zbiorowiska okrutnych baśni, przesądów i szowinistycznych uprzedzeń?> Inteligentnemu człowiekowi wystarczy usiąść i czytać. www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami Współczuję tym, którzy nie potrafią dostrzec piękna poezji "Pieśni nad pieśniami".Mówiłeś o mądrości a nie o pięknie. Zdecyduj się. Poza tym piękno jest rzeczą względną. Pieśń nad pieśniami jest przede wszystkim śmiertelnie nudna, miejscami śmieszna, miejscami żenująca (te metafory polucjami malowane). Raz przeczytałam, dzięki, znam lepsze lektury. Jak na erotyk to mocno trąci myszką, jako pean na cześć Jahwe - za bardzo fantasy, nawet jak dla mnie. > Czy uniwersalizmu nieszczęsnego losu ludzkiego w opowieści o Hiobie itd, itp.Los Hioba to historia sadysty i zadurzonej w nim ofiary. Nic ponad to. Jakaż to mądrość z tego płynie? "Im bardziej mnie torturujesz tym bardziej cię kocham. Zabij moje dzieci a będę Cię wielbił" To raczej materiał dla psychiatry. > Sens, zgodnie z językiem polskim, to znaczenie czegoś zgodne z prawidłowym myśleniem i rozsądkiem.Mówiłeś o mądrości a nie o sensie. To są nie do końca tożsame zbiory. > Dlatego istnieje głęboki sens np. baśni, choć nie każda z bajek mieć go musi, ale znowu o tym trzeba poczytać.A czemu akurat te okrutne, starożytne bajki wybrałeś a nie Klechdy Sezamowe? > Nikt nie udzieli Panu jednozdaniowej odpowiedzi, po której będzie Pan tak mądry jak interlokutor.Broń mnie boziu żebym była taka mądra jak ten mój interlokutor. To by było nieszczęście dla całej rodziny! > Wierzyć można we wszystko: w to, że święte księgi, napisane pod natchnieniem Boga, zawierają samą prawdę, lub w to, że są zbiorem nonsensów. Można wierzyć, że Bóg istnieje i w to, że Go nie ma. Czy to teizm, czy ateizm -fideizm, tylko fideizmem pozostanie. Od ludzi uważających się za racjonalistów chciałoby się odrobinę więcej wymagać.Z kim Ty rozmawiasz? Bo nie ze mną. Zadała dwa proste pytania, a Ty nie potrafisz dać spójnej odpowiedzi nawet na jedno z nich. Zamiast tego zalewasz nas słowotokiem bez związku z pytaniami. Nagromadzenie w jednym akapicie dziesięciu słów znalezionych w tezaurusie małego erudyty nie dodaje wypowiedzi ani grama sensu. > Nawet, gdy są bardzo młodzi.Często tak sobie fantazjujesz, że po drugiej stronie siedzi przystojny, młody chłopak? Może nastolatek? Taka gładka buzia, krągły tyłeczek. Poprawia Ci to nastrój? ps. Tak, jestem wredna, złośliwa babą która złapie Cię na każdej nielogiczności, każdym słownym lapsusie czy freudowskim potknięciu i wykorzysta to przeciw Tobie, aż będziesz toczył pianę, zaczniesz używać zwykłych obelg i wypowiadać się na temat mojej matki i moich zwyczajów seksualnych i to będzie to, czym się w pamięci forumowiczów najgłębiej zapiszesz. I daruj sobie potrząsanie siwizna, jest fałszowana.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > Często tak sobie fantazjujesz, że po drugiej stronie siedzi przystojny, młody chłopak? Może nastolatek? Taka gładka buzia, krągły tyłeczek. Poprawia Ci to nastrój?Tak, lubię sobie pofantazjować, ale wybieram do tego zupełnie inne fora. Jeżeli fantazjuje to o dziewczyńskiej dupci. Choć już wiem - jako stary i posiwiały człowiek - że najbardziej seksualnym organem jest mózg i dlatego piękne ciało musi być połączone z intelektem. Nie odpowiadają mi dziewuchy, które twierdzą, że "Biblia jest tworem napranego pastucha". Nawet, gdy na dodatek twierdzą, że ich iloraz inteligencji sięga zenitu, a ciało jest akceptowalne. > ps. Tak, jestem wredna, złośliwa babą.Zauważam tylko, niewiele dającą frustrację i agresje. > która złapie Cię na każdej nielogiczności, każdym słownym lapsusie czy freudowskim potknięciu i wykorzysta to przeciw Tobie.> A mnie się nie chce! Zbyt dużo u Pani tych nielogiczności i lapsusów. Zbytnia łatwość dostrzegania "Słomki w oku bliźniego...."> aż będziesz toczył pianę, zaczniesz używać zwykłych obelg i wypowiadać się na temat mojej matki i moich zwyczajów seksualnych i to będzie to, czym się w pamięci forumowiczów najgłębiej zapiszesz.Na szczęście nie muszę z nikim prowadzić dyskusji, ani nikomu nic udowadniać. Wchodziłem już w ostre zwarcia na tym forum. Można zajrzeć. Ale nigdy dotychczas nie zszedłem poniżej pewnego poziomu i najprawdopodobniej już nie zejdę. > I daruj sobie potrząsanie siwizna, jest fałszowana.Dziekuję za komplement. > "Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobbyPolecam, w tym temacie, mojego ulubionego autora na stronie forum, z którym zgadzam się w ponad 90%. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4971/q,Confessiones
|
|
| | | |  | 7 na 7 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Często tak sobie fantazjujesz, że po drugiej stronie siedzi przystojny, młody chłopak? Może nastolatek? Taka gładka buzia, krągły tyłeczek. Poprawia Ci to nastrój? >Tak, lubię sobie pofantazjować, ale wybieram do tego zupełnie inne fora. Jeżeli
Zabawne, że jedyne na co było Cie stać, to odpowiedź na konteksty seksualne. Tylko tutaj czujesz się silny?
Ciągle nie wiem jakie to mądrości wyczytałeś w Starym Testamencie, Koranie, Talmudzie. Tak trudno sięgnąć po cytat, skoro pamięć już nie ta? Masz przecież te mądre księgi pod ręką. Jakiej mądrej rady udzielił Ci ST. Podaj jedną. To chyba niewiele?
Czy może to aż tak niewygodne pytanie, że będziesz się bronił przed odpowiedzią rękami i nogami?
Jedno zwięzłe zdanie zamiast słowotoku. Proszę po raz trzeci. W zamian uniki, zmiany tematu, propozycje czytania starożytnej poezji erotycznej czy roztrząsania związku sado-maso pewnego mitycznego Żyda z jego wymyślonym przyjacielem. A na koniec jakże banalne i jakże tchórzliwe "nie muszę z Tobą dyskutować bo jestem na to zbyt inteligentny", oczywiście nie wprost bo, wiadomo, "pewien poziom" (a konkretnie jaki? jakiś punkt odniesienia może?).
Urocze i jakże wysublimowane.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Zabawne, że jedyne na co było Cie stać, to odpowiedź na konteksty seksualne. Tylko tutaj czujesz się silny? Nie rozpocząłem żadnych kontekstów seksualnych, gdyż czuję się tu słabowity, ot umiejętność myślenia pozostała. >Ciągle nie wiem jakie to mądrości wyczytałeś w Starym Testamencie, Koranie, Talmudzie. To nie moja wina. Wystarczy uważnie przeczytać to co napisałem w tej dyskusji. Nie mówiąc już o innych. >Tak trudno sięgnąć po cytat, skoro pamięć już nie ta? Masz przecież te mądre księgi pod ręką. >Jakiej mądrej rady udzielił Ci ST. Podaj jedną. To chyba niewiele? Zależy jak dla kogo? Wielu by zauważyło choćby cytat w poprzednim poście. >Czy może to aż tak niewygodne pytanie, że będziesz się bronił przed odpowiedzią rękami i nogami? Niektórzy bardziej się bawią w ataku inni w obronie. Najważniejsze jaką broń posiadają i jak jej używają. >Jedno zwięzłe zdanie zamiast słowotoku. Proszę wybaczyć, ale bardzo nie lubię takich zdań używać. Łaskawa Pani pomyliła adresata do takich wezwań. >Proszę po raz trzeci. W zamian uniki, zmiany tematu, propozycje czytania starożytnej poezji erotycznej czy roztrząsania związku sado-maso pewnego mitycznego Żyda z jego wymyślonym przyjacielem. Tak, sporo w świętych księgach opisów seksualnej działalności człowieka i autorytarnych prób ich oceny. Ale seks jest jednym z najważniejszych motywów podejmowania przez nas wszelkiej działalności. Ale muszę przyznać, iż te opisy, choć bardzo interesujące, nigdy mnie specjalnie nie podniecały. Nie podniecały mnie także przepiękne mocno erotyczne hinduskie rzeźby i wątpię aby np. seksuolog czy antropolog był podniecony analizując czyjeś zachowania. Tu potrzeba choć trochę chorej psychiki. >A na koniec jakże banalne i jakże tchórzliwe "nie muszę z Tobą dyskutować bo jestem na to zbyt inteligentny", oczywiście nie wprost bo, wiadomo, "pewien poziom" (a konkretnie jaki? jakiś punkt odniesienia może?). Nie oceniałem Pani inteligencji. Nie śmiał bym. Oceniałem widoczny poziom frustracji i agresji. A ja niezbyt lubię takich ludzi i staram się unikać z nimi jakiejkolwiek konfrontacji.
|
|
2 na 2 | wykus (114 punktów) | > Proponuję wrzucać tutaj co ciekawsze idiotyzmy z religijnych tekstów. Stary testament nie wchodzi w> rachubę, bo składa się z samych nonsensów ... raczej coś bardziej aktualnego.> Moim hitem jest cudownie absurdalny ustęp z Orędzia Wielkanocnego (Exultetu):> O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki OdkupicielZapraszam na stronę: ModlitwyTemat będzie można uznać za zamknięty
|
|
 | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | |
|
|  | 3 na 3 |
 | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) |
> Zapraszam na stronę:> Modlitwy> Temat będzie można uznać za zamknięty.Ludzie dobrze wychowani nie śmieją się z czyjegoś upośledzenia, jak i z czyiś uczuć. Kiedyś usłyszałem powiedzenie: To jest taki typ - a ten typ tak ma. Znany mi klasyk powiedział, że z wiarą nie ma dyskusji. Dokładnie tak! Warto - od czasu do czasu - zajrzeć na tę stronę i uznać temat za zamknięty.
|
|
|  | 6 na 6 | kognitywista (3391 punktów) | >Ludzie dobrze wychowani nie śmieją się z czyjegoś upośledzenia, jak i z czyiś uczuć. Niebezpieczne ideologie na pewno warto zwalczać ... czy nie lepiej śmiechem niż mieczem ?
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>Ludzie dobrze wychowani nie śmieją się z czyjegoś upośledzenia, jak i z czyiś uczuć. >Niebezpieczne ideologie na pewno warto zwalczać ... czy nie lepiej śmiechem niż mieczem ?
Moim zdaniem, nie warto walczyć z wiatrakami, ale gdy ktoś lubi to życzę sukcesów. Poważnie, to światopogląd dziedziczymy lub nabywamy w procesie socjalizacji. Możliwość jego zmian dotyczy, prawie że, tylko ludzi młodych. Jest to proces, który dokonujemy samodzielnie co najwyżej pod wpływem ludzi i lektur. Później, na ogół, tylko utwierdzamy się we własnych przekonaniach. Wśród moich przyjaciół i rodziny byli i są ludzie wierzący. Bardzo ich cenię, lubię, a nawet kocham. Wiem, że na zmiany w ich poglądach już za późno. Tak zresztą, jak i w moich. Czy mamy prawo do wzajemnego wyśmiewania naszych niedostatków intelektualnych?
|
|
| | |  | 5 na 5 | kognitywista (3391 punktów) | >>Niebezpieczne ideologie na pewno warto zwalczać ... czy nie lepiej śmiechem niż mieczem ? >Moim zdaniem, nie warto walczyć z wiatrakami, ale gdy ktoś lubi to życzę sukcesów. To pustosłowie, nie poparte faktami. Liczba osób religijnych, choćby w Europie, stale się zmniejsza pod wpływem rozwoju nowoczesnej, racjonalnej nauki. Warto krzewić racjonalny światopogląd ... niektórzy pozostaną obojętni, a innym da to wiele do myślenia.
>Poważnie, to światopogląd dziedziczymy lub nabywamy w procesie socjalizacji. Możliwość jego zmian dotyczy, prawie że, tylko ludzi młodych. Ja zmieniłem światopogląd w wieku lat 40 i nie żałuję.
>Jest to proces, który dokonujemy samodzielnie co najwyżej pod wpływem ludzi i lektur. O ! Pod wpływem ludzi i lektur ? Czyli przekonywanie nie jest jednak walką z wiatrakami !
>Wśród moich przyjaciół i rodziny byli i są ludzie wierzący. Bardzo ich cenię, lubię, a nawet kocham. Ja też cenię i kocham takich ludzi ale nie za ich religijność.
> Czy mamy prawo do wzajemnego wyśmiewania naszych niedostatków intelektualnych? Nie chodzi o żadne niedostatki intelektualne. Byłbym śmieszny wyśmiewając np. walory intelektualne Michała Hellera, któremu pod tym względem do pięt nie dorastam. A i tak uważam, że jest w błędzie trzymając się religii jak tonący brzytwy. Po prostu rozumiem, jak trudno jest przekreślić pewien istotny aspekt swojego życia.
|
|
| | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>Ja zmieniłem światopogląd w wieku lat 40 i nie żałuję. To ogromnie dużo tłumaczy, niewierzącym jestem odkąd pamiętam. Ostatnie wątpliwości religijne miałem w wieku lat kilkunastu. >Nie chodzi o żadne niedostatki intelektualne. Byłbym śmieszny wyśmiewając np. walory intelektualne Michała Hellera, któremu pod tym względem do pięt nie dorastam. Namawiałem właśnie na porywanie się na: Hellera, Życińskiego, Wszołka i jeszcze kilku innych, na wyżej kilkunastu intelektualistów katolickich w Polsce. Pod śmiać się z ich twierdzeń, jest jakąś sztuką, wymaga wysiłku intelektualnego, ale daje też sporą satysfakcję. >A i tak uważam, że jest w błędzie trzymając się religii jak tonący brzytwy. On myśli bardzo podobnie i obaj pozostajecie ludźmi wiary w intelektualne błądzenie przeciwnika. >Po prostu rozumiem, jak trudno jest przekreślić pewien istotny aspekt swojego życia. Tak, jest to wielką sztuką, ale jeszcze większą nie przemieścić się od ściany do ściany. Aby sprawić Panu przyjemność zacytuję niżej pierwszą zwrotkę popularnej kolędy "O narodzeniu Pańskim" napisanej w końcu XVIII w. przez Franciszka Karpińskiego, w której za pomocą zestawień antytetycznych (oksymoronów) zawarł wykład paradoksalnej tajemnicy Bożego Narodzenia.
"Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice - Nieskończony Wzgardzony - okryty chwałą, śmiertelny - król nad wiekami A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami."
Jakoś mnie ten tekst nie śmieszy. Jest częścią kultury w której zostałem ukształtowany. Jest piękny, a że całkiem i już założenia nielogicznym? No cóż miłość wyraża się różnymi sposobami.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | > >>Ja zmieniłem światopogląd w wieku lat 40 i nie żałuję.> To ogromnie dużo tłumaczy, niewierzącym jestem odkąd pamiętam. Ostatnie wątpliwości religijne miałem w wieku lat kilkunastu.Zauważam, że najbardziej pobłażliwi i tolerancyjni dla religii są ci, którzy nigdy nie byli wierzącymi. Im później porzuciło się wiarę, tym ostrzej się ją zwalcza ... może dlatego, że nawrócenie już raczej nie grozi ...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Jak coś służy do prania mózgu to już wg mnie nie jest piękne. Zdobiona laska z kości słoniowej pokryta platyną, złotem i wysadzana najdroższymi klejnotami nie jest już piękna kiedy służy do trepanacji czaszki, a tylko takie mam skojarzenia jak widzę wokół mnie ludzi-zombie...
|
|
| | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Czy mamy prawo do wzajemnego wyśmiewania naszych niedostatków intelektualnych?
Nawet obowiązek. Poglądy to sieczka, za którą nie warto ginąć. Pochwalona bądź autoironio.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>Czy mamy prawo do wzajemnego wyśmiewania naszych niedostatków intelektualnych? >Nawet obowiązek. Przez niedostatek nie rozumiałem nieuctwa, a inwalidztwo, z którego śmiać się nie należy. >Poglądy to sieczka, za którą nie warto ginąć. Przez wiele lat starałem się swoją sieczkę uporządkować i bardzo ją sobie cenię, ale czy dałbym się za nią zabić. Nie wiem? Chyba nie! >Pochwalona bądź autoironio. Bądź pochwaloną.
|
|
|  | 6 na 6 | Madman (7811 punktów) | > Ludzie dobrze wychowani nie śmieją się z czyjegoś upośledzenia, jak i z czyiś uczuć.Kto twierdzi, że pisanie idiotycznych modlitw jest przejawem upośledzenia? Ty? Wstydziłbyś się. Ludzie posiadający poczucie humoru śmieją się z tego, co jest śmieszne. Mamy nie śmiać się z głupich litanii, bo to uraża czyjeś uczucia? Chyba coś Ci się pomyliło. Według Ciebie np. nie mam prawa wyśmiać beznadziejnej książki, bo jej autor jest bardzo wrażliwy? Czyżbyśmy mieli do czynienia z chrześcijańskim ateistą?
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > >Ludzie dobrze wychowani nie śmieją się z czyjegoś upośledzenia, jak i z czyiś uczuć.> Kto twierdzi, że pisanie idiotycznych modlitw jest przejawem upośledzenia? Ty? Wstydziłbyś się.Myślałem, głównie o uczuciach. > Ludzie posiadający poczucie humoru śmieją się z tego, co jest śmieszne.Różni ludzie mają różne poczucie humoru. Rzadko się bawię na komediach sytuacyjnych, a czasem zaśmiewam się z trafności opisu lub określeń u poważnych myślicieli. > Mamy nie śmiać się z głupich litanii, bo to uraża czyjeś uczucia?Jak Pana to bawi? Nie przeszkadzam, ale chyba mam prawo do swojego zdania w publicznej dyskusji? > Chyba coś Ci się pomyliło.Chyba tak, ale w czym lub w kim, jest moja pomyłka? > Według Ciebie np. nie mam prawa wyśmiać beznadziejnej książki, bo jej autor jest bardzo wrażliwy?To kwestia wychowania i wrażliwości. Prawo Pan ma! Zdaje mi się, że istnieje jakaś drobna różnica pomiędzy książką, a modlitwą, nawet biorąc po uwagę istnienie "Książeczek do nabożeństwa" > Czyżbyśmy mieli do czynienia z chrześcijańskim ateistą?Proszę wybaczyć, ale nie uważam się za ateistę - chrześcijańskiego lub innego. Uważam się za ontologicznego naturalistę.
|
|
| | |  | 6 na 6 | kognitywista (3391 punktów) | >To kwestia wychowania i wrażliwości. Prawo Pan ma! Zdaje mi się, że istnieje jakaś drobna różnica pomiędzy książką, a modlitwą, nawet biorąc po uwagę istnienie "Książeczek do nabożeństwa"
Dawkins jako pierwszy trafnie zwrócił uwagę, że religie roszczą sobie bezpodstawne prawo do wyjęcia spod ostrej krytyki, w tym także krytyki satyrycznej. Zastanawia się on nad tym, czy istnieje jakiś obiektywny argument, który dawałby religiom takie prawo ? I dochodzi do wniosku, że ludzie religijni powołują się na szczególny status religii w ich życiu - nadrzędność, powagę, ciężar emocjonalny. Ale przecież muzyk zakochany w swojej pasji też może stawiać ją nad wszystko ... może stanowić ona dla niego sens i treść życia. A jednak muzyce nie będzie przysługiwał podobny status jak religiom. Ten status jest nieuprawniony ...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Dawkins jako pierwszy trafnie zwrócił uwagę, że religie roszczą sobie bezpodstawne prawo do wyjęcia spod ostrej krytyki, w tym także krytyki satyrycznej. Zastanawia się on nad tym, czy istnieje jakiś obiektywny argument, który dawałby religiom takie prawo ? I dochodzi do wniosku, że ludzie religijni powołują się na szczególny status religii w ich życiu - nadrzędność, powagę, ciężar emocjonalny. Ale przecież muzyk zakochany w swojej pasji też może stawiać ją nad wszystko ... może stanowić ona dla niego sens i treść życia. A jednak muzyce nie będzie przysługiwał podobny status jak religiom. Może nie jako pierwszy, ale uczynił to ostatnio i bardzo głośno. To nie byle jaki uczony i to co mówi ma duże oddziaływanie. Stąd duże wzburzenie ludzi religijnych. To temat znacznie ciekawszy od istnienia absurdalnych litanii. >Ten status jest nieuprawniony ... A dlaczego miałby być nieuprawnionym? Wierzących jest znacznie więcej. Dobrze powyżej 90%. Są dominującą siłą w demokracjach, nie mówiąc już o teokracjach. Proszę przyjrzeć się naszym mediom. Telewizji, radiu, wysokonakładowej prasie. Nie czytał Pan o prawie wilka do zjedzenia owieczki. Ludzi szukających bardziej złożonych odpowiedzi jest zdecydowanie mniej i łatwiej spalić uczonego niż podążyć za nim intelektualnie. Podejmując jakieś dzieło należy zastanowić się czego się pragnie. Warto się zastanowić jaki cel chciał Dawkins swoją książką o Bogu chciał osiągnąć i czy go osiągnął? Przeczytałem "Boga urojonego" z dużą przyjemnością, ale czy to najlepsza książka profesora? Mam spore wątpliwości?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | >A dlaczego miałby być nieuprawnionym? Wierzących jest znacznie więcej. Dobrze powyżej 90%. Są dominującą siłą w demokracjach, nie mówiąc już o teokracjach. Ok. 70% osób w Polsce popiera karę śmierci. Czy to powód, by stwierdzić, że jest to dobra kara ? Albo powód, by o tym nie dyskutować ?
>Proszę przyjrzeć się naszym mediom. Telewizji, radiu, wysokonakładowej prasie. Nie czytał Pan o prawie wilka do zjedzenia owieczki. Hmm ... To takie samo prawo jak prawo żołnierza do gwałcenia kobiet z podbitych terenów. Można o nim słyszeć ale niekoniecznie trzeba popierać. Mniejszość nie pokona większości ani w otwartym boju ani w demokracji. Ale czasem mniejszości udaje się większość przekonać ... Większość ma siłę przebicia, rację z reguły ma mniejszość.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Wierzących jest znacznie więcej. Dobrze powyżej 90%. Są dominującą siłą w demokracjach, nie mówiąc już o teokracjach. Proszę przyjrzeć się naszym mediom. Telewizji, radiu, wysokonakładowej prasie.
Patrząc na głowy państw(a), które w (rzekomych?) demokracjach odmawiają Ojcze nasz, klęczą przed krucyfiksem, siedzą w bocznych ławach katedr (nawa główna zarezerwowana jest dla biskupów i kardynałów) odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z czymś analogicznym do tzw. demokracji socjalistycznej, znanej z niedalekiej przeszłości. Naszą demokrację określić by można jako religijną, lub konkretnie: katolicką. Bozia w klapie naszych rewolucjonistów nie pozwalała zresztą rokować inaczej.
>Nie czytał Pan o prawie wilka do zjedzenia owieczki.
Wybrane owce mają nawet prawo do bycia zjedzonym przez wilka.
>Ludzi szukających bardziej złożonych odpowiedzi jest zdecydowanie mniej i łatwiej spalić uczonego niż podążyć za nim intelektualnie.
Dzieje się tak dlatego, że poszukiwanie bardziej złożonych odpowiedzi nie jest odpowiednio wzmacniane.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >mamy do czynienia z czymś analogicznym do tzw. demokracji socjalistycznej, znanej z niedalekiej przeszłości. Naszą demokrację określić by można jako religijną, lub konkretnie: katolicką. Bozia w klapie naszych rewolucjonistów nie pozwalała zresztą rokować inaczej. Porównywanie mocno koślawej "demokracji socjalistycznej" z liberalną-teokracją (super ciekawe połączenie i czysto rodzimy wynalazek) jest widocznym wpływem poddaniu się oficjalnej i nachalnej propagandzie. Wszyscy się na to łapiemy. Sądząc po uroczystościach pogrzebowych para prezydencka miała niewiele wspólnego z państwem. Tak chowa się wielkich dostojników kościelnych, ale nie świeckiego prezydenta. >>Nie czytał Pan o prawie wilka do zjedzenia owieczki. >Wybrane owce mają nawet prawo do bycia zjedzonym przez wilka. >>Ludzi szukających bardziej złożonych odpowiedzi jest zdecydowanie mniej i łatwiej spalić uczonego niż podążyć za nim intelektualnie. >Dzieje się tak dlatego, że poszukiwanie bardziej złożonych odpowiedzi nie jest odpowiednio wzmacniane. Odwrotnie decydentom zależy na prostych odpowiedziach, których udziela religia i pochodzącą od Boga władza. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Porównywanie mocno koślawej "demokracji socjalistycznej" z liberalną-teokracją (super ciekawe połączenie i czysto rodzimy wynalazek) jest widocznym wpływem poddaniu się oficjalnej i nachalnej propagandzie. Wszyscy się na to łapiemy.
Chodziło o równie koślawą wersję aktualnej demokracji.
>Sądząc po uroczystościach pogrzebowych para prezydencka miała niewiele wspólnego z państwem. Tak chowa się wielkich dostojników kościelnych, ale nie świeckiego prezydenta.
Zgoda. Podejrzewam, że dla wielu delegacji, które nie przyjechały na pogrzeb, wybuch wulkanu był z tej racji świetną wymówką. Chętnie zerknąłbym na dyplomatyczny protokół takiej wizyty.
>decydentom zależy na prostych odpowiedziach, których udziela religia i pochodzącą od Boga władza.
To nie są odpowiedzi, bowiem już same pytania są pozbawione sensu (np. czy świat został stworzony przez boga).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) |
> Chodziło o równie koślawą wersję aktualnej demokracji.Właśnie taką demokrację epitetuję jako "liberalną-teokracją" i sądzę, że jest to ustrój niepowtarzalny. Przy dużej społecznej akceptacji. > To nie są odpowiedzi, bowiem już same pytania są pozbawione sensu (np. czy świat został stworzony przez boga).To nie tak. Istnieje zestaw ważkich pytań, na które myśliciele od wieków starają się udzielić odpowiedzi. Zarówno pytania, jak i ogromna liczba filozoficznych odpowiedzi jest dla nas ważną. Pytanie o transcendentalną inteligencję wpływającą na losy świata nie jest wcale głupim. Głupie, lub niezgodne z tym co my myślimy, mogą być tylko odpowiedzi. Na Polecam poniższy tekst. www.racjon(*)s,4867/q,Dyskurs.nauki.i.wiary
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Właśnie taką demokrację epitetuję jako "liberalną-teokracją"...
Tak, demokracja liberalno-teokratyczna to niepowtarzalny dziwoląg ustrojowy. Kiedy jednak zgodzimy się na to, że element teokratyczny dochodzi do władzy niejako kuchennymi drzwiami (no bo nie w wyborach), przestaję mieć pewność, że Polska jest krajem demokratycznym. Tłumy nie witają radośnie ustaw uchwalanych przez Sejm. Polityk to w społecznej percepcji chroniona immunitetem menda. Więź między politycznymi elitami a społeczeństwem ma raczej charakter epizodyczny. Takim momentem zbliżenia (bo nie jedności) był ostatnio pogrzeb prezydenta, który jednak nie rozwiąże żadnych problemów dnia powszedniego, dlatego zostanie wymazany z podręcznej pamięci zwykłego człowieka. W Polsce dobry polityk to martwy polityk.
>Istnieje zestaw ważkich pytań, na które myśliciele od wieków starają się udzielić odpowiedzi.
Długowieczność pytań i mnogość stawiających ich ludzi nie przesądza o ich ważkości. Być może to tylko fiksacja funkcjonalna. Być może filozofia to właśnie technika pozbywania się tego rodzaju fantazmatów.
>Pytanie o transcendentalną inteligencję wpływającą na losy świata nie jest wcale głupim.
Kto rozumie terminy tego wyznania? Transcendentalna inteligencja? Świat? Los? Wpływ?
>Głupie, lub niezgodne z tym co my myślimy, mogą być tylko odpowiedzi.
W mojej logice nonsensu nonsens (np. pytania) pociąga za sobą nonsens odpowiedzi. Lub inaczej: wartość poznawcza konkluzji nie może być mocniejsza od wartości poznawczej argumentów. To po prostu zasada zachowania poziomu prawdy (a nie jej rojenia).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Tak, demokracja liberalno-teokratyczna to niepowtarzalny dziwoląg ustrojowy. Kiedy jednak zgodzimy się na to, że element teokratyczny dochodzi do władzy niejako kuchennymi drzwiami (no bo nie w wyborach), przestaję mieć pewność, że Polska jest krajem demokratycznym. Uważam, że wszystkie dotychczas znane systemy demokratyczne były koślawe. Jedne trochę mniej inne trochę bardziej. Ja też nijak nie umiem zauważyć rzeczywistego wpływu obywatela na decyzję, ale w tym obowiązującym w teraz Polsce systemie wybieramy przedstawicieli, którzy stanowią dla nas prawa według swojego uznania.
>>Istnieje zestaw ważkich pytań, na które myśliciele od wieków starają się udzielić odpowiedzi. >Długowieczność pytań i mnogość stawiających ich ludzi nie przesądza o ich ważkości. Być może to tylko fiksacja funkcjonalna. Być może filozofia to właśnie technika pozbywania się tego rodzaju fantazmatów. >>Pytanie o transcendentalną inteligencję wpływającą na losy świata nie jest wcale głupim. >Kto rozumie terminy tego wyznania? Transcendentalna inteligencja? Świat? Los? Wpływ? Nie uważam, iż tylko to co ja rozumiem jest mądre. Wiele problemów znacznie przekracza poziom mojej wiedzy. Jeżeli przez wieki ludzie zajmujący się myśleniem wypracowali zestaw pytań, nad którymi każdy z nich osobno się biedzi, a później tysiące innych, zainteresowaniem te odpowiedzi śledzą. To moim zdaniem są to ważkie pytania. Ale całkiem zrozumiałe, że nie wszystkich to musi interesować. >>Głupie, lub niezgodne z tym co my myślimy, mogą być tylko odpowiedzi. >W mojej logice nonsensu nonsens (np. pytania) pociąga za sobą nonsens odpowiedzi. Lub inaczej: wartość poznawcza konkluzji nie może być mocniejsza od wartości poznawczej argumentów. To po prostu zasada zachowania poziomu prawdy (a nie jej rojenia). Może warto by popełnić jakieś dzieło o "logice nonsensu". W logice praktycznej pytanie o istnienie transcendentalnej inteligencji jest sensowne. Tak, przy okazji: Co to jest "prawda" pomimo przeczytania paru książek na ten temat jeszcze tego nie wiem?
|
|
| | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Dawkins jako pierwszy trafnie zwrócił uwagę, że religie roszczą sobie bezpodstawne prawo do wyjęcia spod ostrej krytyki, w tym także krytyki satyrycznej.
Co do pierwszeństwa Dawkinsa (jak również wnikliwości) w sprawie podejścia do problemu owego uroszczenia byłbym ostrożny. Badał go w ramach krytycznego racjonalizmu np.Hans Albert (zadeklarowany ateista). W ustrojach demokratycznych problem pretensji do dogmatyczności religii będzie się systematycznie zaostrzał: demokrację definiuje bowiem spór, krytyka, wątpliwość i to bezwzględnie w każdej kwestii i formie, z przemocą włącznie (tu i ówdzie obito już zadufanego w sobie klechę). Wspomniany Albert na owe uodparnianie się religii na krytykę używał dobrego słowa: immunizacja {Kritikimmunisierung). Immunologia byłaby więc nie tylko działem medycyny, ale i teologii: jako ochrona przed wirusem rozumu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Madman (7811 punktów) | > To kwestia wychowania i wrażliwości. Prawo Pan ma! Zdaje mi się, że istnieje jakaś drobna różnica pomiędzy książką, a modlitwą, nawet biorąc po uwagę istnienie "Książeczek do nabożeństwa"To skupmy się na książce. Cytat:Ps 53:2 (BT) 2. Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga. Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni. Jeśli ktoś mnie poniża i obraża, ja wolę go wyśmiać. Podobno sarkazm jest najniższą formą dowcipu, za to najwyższą formą inteligencji. Ja wiem, że w tej książce jest wiele sensownych mądrości i mądrych sensowności, ale to nijak nie zmienia mojego wobec niej stosunku.
|
|
| | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga. Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni. No właśnie! Istnieją różni ludzie i różne podejścia do rzeczy. Na własnym przykładzie powiem, że serce (uczucia) mogą uznać potrzebę Boga, ale rozum nijak na to nie pozwala, a więc "mądrość" cytatu mnie nie dotyczy. >Jeśli ktoś mnie poniża i obraża, ja wolę go wyśmiać. A jak ten ktoś ma mikry rozumek i wielką pałę! Dysponuje policją czynów i policją słów? >Podobno sarkazm jest najniższą formą dowcipu, za to najwyższą formą inteligencji. Czy gruboskórny człowiek potrafi zrozumieć cienki dowcip? Tylko działania efektywne są racjonalne. Osobiście nie lubię pozornej działalności. Ale powtórzę: Jeżeli to komuś sprawia przyjemność niech tak postępuje. >Ja wiem, że w tej książce jest wiele sensownych mądrości i mądrych sensowności, ale to nijak nie zmienia mojego wobec niej stosunku. Stosunki mamy różne i różne podejście do przedmiotu. Moim wieloletnim zainteresowaniem była historia światopoglądu i dlatego potrafię być zafascynowanym prawdziwymi (uniwersalistycznymi) mądrościami starożytnych myślicieli (także religijnych) spisanych w ich tekstach.
|
|
| | | | |  | | Madman (7811 punktów) | >A jak ten ktoś ma mikry rozumek i wielką pałę! Dysponuje policją czynów i policją słów? Mówimy o szacunku, czy o strachu? >Tylko działania efektywne są racjonalne. Pobudzanie organizmu do wydzielania endorfin też daje efekty.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>A jak ten ktoś ma mikry rozumek i wielką pałę! Dysponuje policją czynów i policją słów? >Mówimy o szacunku, czy o strachu? To już zależy od delikwenta jak chce nazwać swoje powstrzymanie śmiechu reagującego na bezwzględna głupotę. Myślę, że jako społeczeństwo bardzo sobie cenimy połączenie szacunku i strachu przed narzucającymi nam jednomyślność władzami.
>>Tylko działania efektywne są racjonalne. >Pobudzanie organizmu do wydzielania endorfin też daje efekty. Wypicie setki też. I co? Będziemy wymieniać się informacjami na temat efektywności "dopalaczy"? Czasem pisuję do Racjonalisty.pl, gdyż zaliczam większość ludzi korzystających z tego portalu do poszukujących. Dlatego liczę tu na sporą efektywność swoich działań, a nie bawi mnie intelektualne onanizowanie się (dostarczające endorfin) poprzez wypowiedzi dla portali fideistycznych. Prof. zwyczajny Jacyna-Onyszkiewicż wypisuje od dawna przerażające głupoty i jest popularyzowany przez media jako wybitny polski fizyk teoretyczny. Sam nie mogę dobrać się do niego, gdyż brak mi przygotowania z zakresu fizyki. Ale nie udaje mi się namówić aby ktokolwiek z racjonalistów wyśmiał teorie tego pana. Czyżby było nas stać tylko na wyśmiewanie "modlitewnych lapsusów". Dla mnie wcale nie jest śmiesznym, że tak mało w naszych dyskusjach odniesień do poważnych myślicieli fideistycznych (głównie katolickich). Ograniczenie naszych dysput tylko do poziomu Teresy czy Jana Lewandowskiego znacznie nas ogranicza. >
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > Myślę, że jako społeczeństwo bardzo sobie cenimy połączenie szacunku i strachu przed narzucającymi nam jednomyślność władzami.Nie wiem, czy takie władze należy szanować. Natomiast obawa przed totalitarnymi aparatami narzucania jedynie słusznych myśli jest raczej racjonalna. Lekarstwem na narzuconą jednomyślność może być właśnie śmiech, jak to było w przypadku PRLu. Rozumiem, że wolisz się zająć wyśmiewaniem fizyki teoretycznej w wydaniu Onyszkiewicza. Ale czy to nie może być właśnie "oprócz"? Zauważ, że modlitwy, będące przecież tekstami kultury, praktycznie nie podlegają żadnym analizom czy opracowaniom naukowym. Wiem, że wyśmiewanie to nie badania naukowe, ale warto choć w ten sposób zwrócić uwagę na pewien obszar kultury, który jest dziewiczą puszczą interpretacyj i analiz. > Wypicie setki też. I co? Będziemy wymieniać się informacjami na temat efektywności "dopalaczy"?Nie rozumiem osób, które uważają, że forum internetowe, nawet racjonalistyczne, powinno służyć wymianie myśli jedynie racjonalnych i istotnych. Swego czasu chyba Zella nawoływała do podejmowania tylko ważnych tematów. A potem zaczęła wrzucać bezsensowne artykuły, kopiowane z różnych gazet, na dodatek beznadziejnie wyedytowane... Weź pod uwagę dział, w którym znajduje się ten wątek. O wszystkim i o niczym. Załóż nowy wątek, w odpowiedniejszym dziale i tam sprawdź, jaki jest potencjał intelektualny racjonalistów. A tutaj nie psuj nam zabawy.  > Ograniczenie naszych dysput tylko do poziomu Teresy czy Jana Lewandowskiego znacznie nas ogranicza.Zgadzam się prawie w zupełności. Nie pasuje mi słowo "tylko". Jeżeli ktoś nie potrafi się poza ten poziom wybić, to faktycznie jest ograniczony. Ale na tym forum tacy userzy to raczej wyjątek.
|
|
| | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>Ograniczenie naszych dysput tylko do poziomu Teresy czy Jana Lewandowskiego znacznie nas ogranicza. >Zgadzam się prawie w zupełności. Nie pasuje mi słowo "tylko". Jeżeli ktoś nie potrafi się poza ten poziom wybić, to faktycznie jest ograniczony. Nie przesadzajmy zarówno teksty pani Teresy, jak i teksty pana Lewandowskiego - pomimo tych samych religijnych inspiracji - niebotycznie górują jakościowo nad litaniami i warto czasami się do nich zupełnie poważnie odnieść.
>Ale na tym forum tacy userzy to raczej wyjątek. Gratuluję wysokiej oceny pisujących do forum. Osobiście widzę tu ogromnie zróżnicowany poziom dyskutantów. A co najbardziej mnie zasmuca spotykam się także z żenującym poziomem intelektualnym i maleńką wiedzą, pokrywaną dużą pewnością siebie, nawet wśród ludzi deklarujących swój ateizm. Na szczęście rzadko. >
|
|
 | | Ammet (1428 punktów) |
> Modlitwy(wali głową w ścianę)
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | A może zamiast modlitwami, ktoś mógł by zająć się wybitnym polskim uczonym prof. dr hab. Zbigniewem Jacyną-Onyszkiewiczem.
Ze sporą częścią jego dzieł można zapoznać się w internecie. Moim zdaniem jego wypowiedzi są znacznie ciekawsze od wszystkich znanych mi modlitw. Polecam przynajmniej lekturę.
|
|
 | | kognitywista (3391 punktów) | >A może zamiast modlitwami, ktoś mógł by zająć się wybitnym polskim uczonym prof. dr hab. Zbigniewem Jacyną-Onyszkiewiczem. A może każdy zajmie się tym, co uważa za ciekawe ... Np. oprócz modlitewnych absurdów zajmie się wybitnym polskim uczonym ... Jeśli naprawdę wybitny, to nie potrzeba zachęty. Chyba, że wybitny, bo polski ?
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >A może każdy zajmie się tym, co uważa za ciekawe ... Zgoda, ale także warto zauważyć, że możemy się tylko z tym polemizować (wyśmiewać) na co nas intelektualnie stać. Dlatego też wyraziłem żal, że nie stać mnie na prof. Jacynę-Onyszkiewicza. Innych katolickich uczonych parę razy skutecznie zaczepiałem. Po prostu byli bliżsi mi rodzajem wykształcenia. > ... Jeśli naprawdę wybitny, to nie potrzeba zachęty. Chyba, że wybitny, bo polski? Żeby odrobinę więcej wiedzieć o tym uczonym wystarczy o to nazwisko zapytać gugla, do czego zresztą zachęcałem. Sam o wielu sprawach dowiadywałem się z polecenia lub recenzji i dlatego pozwoliłem sobie tego profesora polecić, ale na Boga, ten apel był tylko do niektórych (z przygotowaniem z zakresu fizyki teoretycznej), a nie do wszystkich! >
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|