 |
Alert kometarny(i nie tylko) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-06-2010 20:23 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) | Alert kometarny(i nie tylko)
9 na 9 |
No cóż - na bezrybiu i rak ryba. Mimo niesprzyjających warunków(późno-wczesna pora) warto pokusić się o "odkrycie" komety. Ostatnio panuje piękna, słoneczna pogoda przynajmniej w Koszalinie. Chłodne powietrze zaciągające od północy powoduje, że przejrzystość jest doskonała. Zapraszam więc członków i sympatyków klubu ARKA(Amatorski Racjonalistyczny Klub Astronomiczny)do podjęcia wyzwania i próbę odnalezienia na stosunkowo jasnym o tej porze roku niebie komety C/2009 R1 (McNaught). Do obserwacji wystarczy lornetka, najlepiej 10x50. Kometa znajduje się nisko nad północno-wschodnim horyzontem. Orientacyjnym punktem będzie najjaśniejsza gwiazda gwiazdozbioru Woźnicy( Capella), którą łatwo dostrzeżecie gołym okiem nad północo-północno-wschodnim horyzontem. Na godziny obserwacji proponuję przedział między północą a pierwszą w nocy. Załączam niezbędne pomoce: astro4u.net/yabbse/index.php?topic=15979.0cometchasing.skyhound.com/comets/2009_R1.gifi ciekawostkę w postaci animacji na której świetnie widać jak międzyplanetarny wędrowiec zbliża się do Ziemi: ssd.jpl.na(*)R1;orb=1;cov=0;log=0;cad=0#orbDrugim celem będzie para zakochanych planet, które zbliżyły się do siebie na niebezpieczną odległość(spokojnie - pozornie się zbliżyły patrząc z naszej perspektywy). I tym razem należy wstać wcześnie a najlepiej nie kłaść się wcale, para bowiem widoczna jest nad ranem, nisko nad wschodnim horyzontem(odpowiednia wydaje się być godzina 1-2). Jowisz jako najjaśniejszy obiekt na niebie w tym miejscu nie powinien stanowić żadnego problemu w identyfikacji, żeby natomiast wyśledzić jego "partnera"(Urana), należy uzbroić się w lornetkę i posłużyć się załączonymi mapkami. Życzę owocnych poszukiwań i proszę o raporty/szkice. W miarę możliwości postaram się też pomóc. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski  PS: Niech nasza ARKA płynie poprzez bezmiar Wszechświata! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | No masz! Nawet nie wiedziałem o tej arce  > W miarę możliwości postaram się też pomóc.Mam pytanie, czy 'teleskopy' dostępne w sklepach z optyką i marketach w cenie 200-300 zł są cokolwiek warte?
www.racjolinki.tk
|
|
 | 2 na 2 | Klapaucjusz (3379 punktów) | >Mam pytanie, czy 'teleskopy' dostępne w sklepach z optyką i marketach w cenie 200-300 zł są cokolwiek warte? W marketach są też gazety. Można kupić jakąś, zwinąć w rulon i patrzeć w niebo. Efekt będzie podobny jak przy tych "teleskopach" za 200-300 zł.
|
|
|  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > >Mam pytanie, czy 'teleskopy' dostępne w sklepach z optyką i marketach w cenie 200-300 zł są cokolwiek warte?> W marketach są też gazety. Można kupić jakąś, zwinąć w rulon i patrzeć w niebo.> Efekt będzie podobny jak przy tych "teleskopach" za 200-300 zł.> Oby z tym sprzętem nie było tak jak z odtwarzaczami DVD, rasowy i drogi dla szpanu oraz marketowy badziew, który czyta wszystkie płyty 
www.racjolinki.tk
|
|
| |  | | Klapaucjusz (3379 punktów) | O nie w tym względzie to bez grubego portfela się nie obejdzie. To jest bardzo skomplikowany temat. Aby dobrać teleskop do własnych wymagań trzeba nieźle się napocić.
|
|
 | | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> No masz! Nawet nie wiedziałem o tej arce  To zerknij tu i tu. Mamy nawet jedną członkinię! > Mam pytanie, czy 'teleskopy' dostępne w sklepach z optyką i marketach w cenie 200-300 zł są cokolwiek warte?Temat rzeka na osobny wątek. Napiszę więc krótko. Sam okular, przez który się obserwuje, może kosztować od trzystu do dwóch tysięcy złotych. Ten za trzysta to zazwyczaj Plossl z dwoma achromatycznymi soczewkami. Sam posługuję się takim o ogniskowej 26mm i nie narzekam.Teleskop w cenie, którą podałeś, z pewnością nadaje się dla początkującego obserwatora lub dziecka, dla kogoś kto chce się zorientować(jeśli nie miał wcześniej innej okazji). Nie ma bowiem sensu wydawać tysięcy złotych jeżeli "nie poczujesz bluesa", jeśli zakupiony przez Ciebie sprzęt miałby stać bezużytecznie i zarastać kurzem. Nowicjusze często spodziewają się ujrzeć obrazy przypominające te, które widzieli gdzieś w Sieci, chociażby na tej stronie. Rzeczywistość jest jednak bardziej prozaiczna, powiedziałbym, że szara. Jeśli więc spojrzałeś przez taki marketowy teleskop na Jowisza chociażby i nie doznałeś szoku, lepiej zrezygnuj. Nawet najlepszy teleskop nie pokaże Ci niczego więcej, choć obraz będzie z pewnością wyższej jakości, bez mnóstwa wad wynikających ze słabej jakości optyki. Poza tym należy pamiętać, że teleskop, układ optyczny(reflektor/refraktor, zależnie od sposobu powstawania obrazu) jest tylko jednym z elementów tej układanki. Liczy się jakość okularów, liczy się jakość montażu, umożliwiającego nadążanie za pozornym ruchem sfery niebieskiej - ale najważniejszy jest stan atmosfery(temat na osobny wątek). Nawet najdoskonalszy teleskop da bowiem przysłowiowej "dupy", kiedy przejrzystość powietrza(transparency) bądź tzw seeing, określający stabilność obrazów, są na niewystarczającym poziomie. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
|  | | Klapaucjusz (3379 punktów) | > Liczy się jakość okularów, liczy się jakość montażu, umożliwiającego nadążanie za pozornym ruchem sfery niebieskiej - ale najważniejszy jest stan atmosfery(temat na osobny wątek).Ja bym nawet powiedział że na pierwszym miejscu jest montaż, bo nawet najlepsza tuba zamocowana na słabej jakości montażu nie umożliwi prowadzenia sensownych obserwacji. Miałem okazję wypróbować sprzęt kupiony za 600zł i w porównaniu do tego co przez chwilę miałem ( Bresser Messier N-130) nie potrafiłem z niego prowadzić obserwacji. Dlatego sprzęt który kosztuje mniej niż 500 zł według mnie nie nadaje się do niczego. Właściwie można przy pomocy czegoś takiego spróbować poobserwować Księżyc. Tylko że słabej jakości montaż nawet taką obserwację potrafi uprzykrzyć. Co do zaś forumowej ARKI to powinienem się wypisać, bo teleskop już sprzedałem. Niestety ale brakło mi zapału  Oczekiwałem zbyt wiele i szybko zrezygnowałem. Choć nie wykluczam że jeszcze kiedyś (gdy nagle portfel stanie się odpowiednio gruby) to wrócę do obserwacji.
|
|
4 na 4 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
Melduję, że kometa została namierzona o godz 00:48 czasu letniego(22:48UT)!  Wszedłem na dach garażu i mimo, że na północy jest łuna od świateł miasta(centrum) to udało mi się ją wypatrzeć. Mapkę(szkic) załączę jutro(a właściwie jeszcze dzisiaj), zachęcając od razu do dalszych obserwacji/poszukiwań. Uprzedzam, że w lornetce jest widoczna jako obiekt gwiazdopodobny. Różnica jest subtelna. Niby gwiazda, ale jakoś tak lekko rozmyta. I od razu rada, by patrzeć kątem oka a nie wpatrywać się na wprost. Takie "omiatanie obiektu" wzrokiem daje doskonałe rezultaty, szczególnie w przypadku słabych, rozmytych obiektów. Jeśli ktoś ma możliwość wyjazdu na północ od miasta bądź mieszka w miejscu, gdzie nie przeszkadzają światła, powinno być łatwiej o odnalezienie. Godzinę wcześniej, o 23:55 było jeszcze zbyt jasno. Odwracając się by zejść po drabinie z dachu, zauważyłem jednak na południowym wschodzie przemieszczający się po nieboskłonie jasny obiekt. To Międzynarodową Stacja Kosmiczna "Alfa". Akurat mi się trafiła... Sprawdziłem, faktycznie to ona: Cytat:22 Jun -2.1 23:54:04 19 SSE 23:54:04 19 SSE 23:56:12 10 ESE (o 23:54 pojawiła się 19stopni na SSE by o 23:56 zgasnąć 10stopni na ESE) Zainteresowanych odsyłam na stronę: www.heavens-above.com/, gdzie podane są momenty widoczności stacji dla różnych lokalizacji(godzina, azymut, wysokość nad horyzontem). Poza tym warto obserwować niesłychanie atrakcyjne błyski satelitów serii Iridium(Iridium Flares), których jasność sięga -8magnitudo. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
 | 1 na 1 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
Ciąg dalszy raportu. Załączam dwa szkice. Na pierwszym zaznaczyłem miejsce położenia komety oraz gwiazdy widoczne w lornetce i pomocne w dotarciu do niej. Odległość kątowa między α a β Woźnicy wynosi jakieś dziewięć stopni co stanowi półtora pola widzenia przeciętnej lornetki. Dzisiaj planuję wyjazd za miasto w celu upewnienia się czy to kometę widziałem wczoraj(powinna być widoczna zmiana położenia). Żona Gosia wyraziła chęć wyjazdu ze mną. Zanim poszedłem spać, namierzyłem jeszcze na wschodzie Jowisza "między blokami" i około drugiej w nocy od gwiazdy λ Ryb podążyłem w kierunku Jowisza(załączony szkic). Wyjąłem nawet teleskop by dokładniej przyjrzeć się planecie, ale warunki były zbyt trudne a lustro nie schłodzone do temperatury otoczenia co powodowało brak stabilności obrazu.  Zachęcam do poszukiwań i życzę pogodnego nieba! Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| immune.ltd (1783 punktów) | Jestem akurat w delegacji w pobliżu Koszalina i mam lornetkę. Dziś z synem próbowałem coś zobaczyć, ale bez skutku. Nie znam się na tym, ale jutro na podstawie wskazówek tutaj zawartych jeszcze raz zawalczę
|
|
 | 1 na 1 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> Jestem akurat w delegacji w pobliżu Koszalina i mam lornetkę. Dziś z synem próbowałem coś zobaczyć, ale bez skutku. Nie znam się na tym, ale jutro na podstawie wskazówek tutaj zawartych jeszcze raz zawalczęTrzeba powiedzieć wprost, że kometa ta nie należy do najbardziej efektownych. Miałem okazję podziwiać takie komety jak Hyakutake oraz Hale-Bopp, miałem okazję oglądać w 1994 roku skutkiuderzenia komety w Jowisza.Poza tym warunki są ekstremalnie niekorzystne ze względu na jej położenie(nisko nad horyzontem) i porę roku(jasne tło nieba). Z pewnością jednak satysfakcja pozostanie na długo - im bowiem trudniejsze wyzwanie tym większa satysfakcja. Gratuluję samozaparcia! Najciemniej wydaje się być gdzieś około pierwszej w nocy. Z odnalezieniem Capelli nie powinniście mieć problemu - to najjaśniejsza gwiazda nad północnym horyzontem, doskonale widoczna gołym okiem. A od Capelli do komety droga bliska. Patrząc przez lornetkę i mając Capellę przy brzegu diafragmy okularu z prawej strony(lepiej tuż poza nią by światło nie raziło w oczy), kometa powinna znajdować się w polu widzenia, przesunięta nieco w lewo(na zachód) w stosunku do tego co naszkicowałem. Istotna jest gwiazda widoczna nad nią, to doskonały punkt odniesienia, pomagający w odnalezieniu jej. Jeszcze raz zwracam jednak uwagę na to, że jest to obiekt gwiazdopodobny w lornetce, nie należy zatem oczekiwać jakiegoś warkocza, ale skondensowanej mgiełki podobnej do gwiazdy. Istotne jest, by od gwiazdy ją odróżnić. Jeśli macie blisko, możemy spotkać się na górce(zjazd z Koszalina do Sianowa, trasa na Gdańsk). Będę tam z żoną Gosią gdzieś o 00:30. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | To dopiero syn się ucieszy  taka godzina na przygodę  , niestety jestem w okolicach Trzebiatowa, ale mam nadzieję, że będzie inna okazja. Napiszę potem czy coś widzieliśmy, a jak nie napiszę to znaczy że porażka i się tym zainteresuje profesjonalnie, bo i tak dziecko mi spokoju nie da  . To z kolei z korzyścią wyjdzie nam obu na dobre
|
|
| |  | 2 na 2 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
W okolicach Trzebiatowa byłem po raz pierwszy na początku grudnia zeszłego roku. Odbywał się tam bowiem V Festiwal Racjonalistyczny.Piękne miejsca, świetnie zagospodarowane w przeciwieństwie do naszego rodzimego Mielna i okolic, gdzie czas stanął w miejscu. Ale nie o tym miałem... Wczoraj a właściwie dzisiaj wybraliśmy się z żoną Gosią i psem Pongiem na obserwacje poza miasto. Kilka kilometrów i już byliśmy na górce przed zjazdem do Sianowa. Wcześniej próbowaliśmy za Gorzebądziem, ale mgła nad łąkami ciągnącymi się wzdłuż rzeki Unieść uniemożliwiała jakiekolwiek obserwacje. Za to pięknie świecił Księżyc a takiej kolorowej otoczki przepuszczonej przez mgłę nie widziałem w życiu. Szkoda, że nie wziąłem aparatu. No i tajemnicze dźwięki dochodzące z łąk - jakieś kumkania, kląskania, skrzeczenia. Coś wspaniałego te odgłosy z ciemności. Wróciliśmy zatem na drogę główną i pojechaliśmy kawałek dalej. Drugim miejscem była boczna dróżka prowadząca do jakiegoś gospodarstwa. Tam z łatwością odnalazłem kometę. Wczoraj zapomniałem Ci jeszcze napisać, że kometa świeci białym światłem w przeciwieństwie do gwiazd nisko położonych nad horyzontem. One po prostu nieustannie zmieniają kolor jakby przelatywały poprzez nie różnokolorowe fale. Obserwacje nie trwały długo ponieważ przez cały czas szczekał pies, który był w gospodarstwie pewnie uwiązany przy budzie. Po jakimś czasie ktoś wyszedł z domu a my wycofaliśmy się, nie narażając się na niepotrzebne pytania. Pojechaliśmy jeszcze trochę w stronę Sianowa i w końcu zeszliśmy z drogi głównej na pobliskie wzgórze. Przed nami rozciągał się wspaniały widok. W dole odległe o kilka kilometrów światła Sianowa a u stóp wzgórza ciągnące się kilometrami łąki i pola pogrążone we mgle, z której sterczały gdzieniegdzie czarne wierzchołki drzew i krzaków - coś zupełnie nierealnego. Wyglądało jakbyśmy stali nad brzegiem jakiegoś jeziora. Do tego różowa poświata nad horyzontem... Trawy były wysokie do pół uda, oczywiście wziąłem gumofilce, więc stopy miałem suche, ale spodnie i kalesony(!) kompletnie mokre. Nasz pies tylko od czasu do czasu robił stójkę w stylu surykatek i nie bardzo miał chęć by puścić się gdzieś samopas. Czujnie jednak węszył i chłonął nocne odgłosy. Odezwało się w nim coś pierwotnego, jakiś instynkt dzikiego przodka. Teraz przejdę do samej obserwacji. Udała się nadzwyczajnie! Otóż kometa przemieszcza się szybko, robi ponad dwa stopnie na dobę i jest coraz jaśniejsza - co do tego nie mam wątpliwości. Według moich szacunków dzisiaj powinna znaleźć się w pobliżu bety Wolarza, co wydatnie ułatwi jej odnalezienie. Księżyc prawie w pełni psuje trochę szyki, ale z pewnością nie na tyle, by uniemożliwić identyfikację. Przy zastosowaniu małej lunetki, którą także wziąłem ze sobą i powiększeniu 40x dało się zauważyć pewną asymetrię(ogon). Po powrocie do domu, około 01:30, swobodnie widziałem kometę przez lornetkę z podwórza. Wypiliśmy jeszcze po lampce wina i gdzieś o 02:30 położyliśmy się spać. Zachęcam więc do dalszych poszukiwań i przypominam jakże istotną informację o kolorach. Załączam szkic na którym najsłabsze gwiazdy widoczne przez moją lornetkę to punkty o najmniejszej średnicy(sztuk cztery), alfa i beta Wolarza są jasnymi gwiazdami bez problemu widocznymi gołym okiem, natomiast gwiazdę znajdującą się nad betą Wolarza(pi Wolarza) także widziałem bez pomocy lornetki(może to zależeć od wzroku albo od warunków atmosferycznych).  Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | Troszkę widziałem, albo nic ( zupełnie nie wiem co widziałem  , a syn patrzy na mnie troszkę jak na szamana hhahaha, ale przynajmniej była przygoda. Dziękuje za poświęcony czas dla nas  i serdecznie pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> Troszkę widziałem, albo nic ( zupełnie nie wiem co widziałem , a syn patrzy na mnie troszkę jak na szamana hhahaha, ale przynajmniej była przygoda.Ile lat ma syn? Jaką masz lornetkę? Zapytam, może niezręcznie - nie miałeś problemów z kierunkami geograficznymi? Jeśli zidentyfikowałeś Capellę(a trudno jej nie zauważyć), dalej nie powinno być kłopotów. Capella dołuje(jest dokładnie na północy) o pierwszej w nocy i jest najjaśniejszą gwiazdą w tym rejonie. Oczywiście można spróbować już o 23, wtedy jest wyżej nad horyzontem(i bardziej na zachód). No i nocy zarywać nie trzeba... Wcześniej, wkrótce po zachodzie Słońca możecie podziwiać na zachodzie jasno świecącą Wenus. Tylko ona, bogini piękności, będzie w tym czasie widoczna na nieboskłonie. Świeci jak latarnia, nie sposób ją przegapić. Jako planeta nie "mruga" tak jak gwiazdy. Pamiętaj, że odległość kątowa między alfą a betą Woźnicy to więcej niż pole widzenia lornetki, także namierzając w lornetce alfę przesuwasz się w kierunku na zachód(w lewo) i zaraz trafiasz na nieco niżej nad horyzontem wiszącą parę beta/pi. Następnie przeszukujesz pole na lewo i poniżej tej pary - po prostu omiatasz leniwie wzrokiem ten fragmencik nieba(to wszystko w polu widzenia lornetki). Wkrótce powinieneś zauważyć, że wśród widocznych tam gwiazd jedna różni się nieco, nie da się bowiem ustawić na nią ostrości, sprowadzić ją do punktu. Oczywiście priorytetową sprawą, którą należy przeprowadzić wcześniej, jest prawidłowe zogniskowane lornetki(ustawienie ostrości) - tak, by obrazy gwiazd były punktowe(najlepiej do tego celu nie używać gwiazd zbyt jasnych). Większość lornetek ma centralne ogniskowanie plus możliwość korekty dla prawego/lewego oka. Pamiętaj o tym, bo ustawiając dla przykładu ostrość dla prawego oka a później zmieniając centralnym pokrętłem, zmieniasz również wcześniejsze ustawienie dla oka prawego. Warto sprawdzić czy wszystko jest OK, zamykając jedno i drugie oko na zmianę. Są to ustawienia indywidualne i dla syna mogą być inne, skutkiem czego obraz przez niego widziany będzie nieostry a wszystkie gwiazdy staną się kometami...  Co do dzieci to znam te sprawy, pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych tłumaczyłem własnym dzieciom a także tym, które przychodziły do szkolnego obserwatorium. Najważniejsze by szczerze mówiły co widzą i przyznawały się, że czegoś nie widzą - inaczej trudno dojść do porozumienia, do jakichkolwiek ustaleń. > Dziękuje za poświęcony czas dla nas i serdecznie pozdrawiamCała przyjemność po mojej stronie - a nuż syn zechce byś kupił mu teleskop? Pierwszym i najważniejszym instrumentem astronomicznym pozostają jednak oczy. Od tego trzeba zacząć - od poznawania gwiazdozbiorów i najjaśniejszych gwiazd - by za jakiś czas poczuć się w niebie jak u siebie w domu, a właściwie by móc poruszać się po sferze niebieskiej jak po ulicach miasta w którym mieszkasz. Dopiero wówczas można kupić sobie lornetkę. Uzbrojenie oczu to kolejny krok w odkrywaniu wspaniałości otaczającego nas bezmiaru Wszechświata. Solidny pokład ARKI zapewni Ci poczucie bezpieczeństwa w tej podróży. Nie poddawajcie się! Jesteś jeszcze w tej delegacji? Dzisiaj w nocy będzie "żyleta", chłodne powietrze z północnego zachodu robi swoje. Planujemy z żoną Gosią kolejny wypad za miasto. Kometa zbliża się do Słońca, co może skutkować znaczącym wzrostem jasności (przez peryhelium przejdzie 2 lipca). Niestety, systematycznie będzie widoczna coraz niżej nad horyzontem by następnie opuścić naszą hemisferę. Jeśli są jakieś(nawet najbardziej wydawałoby się śmieszne czy "głupie")pytania - chętnie odpowiem. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski  PS: Na imię mam Zbyszek.
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | Ile lat ma syn? Jaką masz lornetkę?Syna ma 8,5 roku. Posiadam lornetkę Olympus 8-16x40 DPS - mam też taką zabawkową żółtą lunetę hahah ale to naprawdę zabawka. >Zapytam, może niezręcznie - nie miałeś problemów z kierunkami geograficznymi?Nie nie z tym problemów nie mam jestem byłym wojskowym, ale o tych sprawach zielonego pojęcia nie mam. Prawdę mówiąc to przynajmniej była przygoda  . Pytań nie mam  , serdecznie pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|