Racjonalista - Strona głównaDo treści
Agnostycy to tchórze ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
22-07-2010 13:48Fudal (105 punktów)Agnostycy to tchórze ?
Agnostycyzm to pogląd głoszący niepoznawalność rzeczywistości, jedna z jego tez mówi, że : istnienia Boga nie da się wykluczyć.

Agnostycy często, szczególnie w Polsce, są atakowani przez środowiska teistów jak i ateistów. Ci pierwsi krzyczą : "Żyd i mason", Ci drudzy : "Tchórz i niekonsekwentny ateista". Dla wierzących agnostyk jest "wątpiącym" więc może nie trzeba zaraz palić go na stosie. Dla ateistów agnostyk to w sumie "swój" tylko trochę bojaźliwy.

I tu właśnie chciałbym poznać Wasz pogląd na ten temat: Czy, Waszym zdaniem, agnostycyzm to tylko taka tarcza, za którą, przed wierzącymi, chowają się ateiści? A może agnostycyzm to ucieczka od decyzji ?
Chętnie wysłucham wszystkich odpowiedzi.

Przepraszam jeśli podobny wątek pojawił się już na forum.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#1
22-07-2010 14:03
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
>I tu właśnie chciałbym poznać Wasz pogląd na ten temat: Czy, Waszym zdaniem, agnostycyzm to tylko
>taka tarcza, za którą, przed wierzącymi, chowają się ateiści?

Dla mnie nie jest to żadna tarcza. Po prostu mam taki pogląd na rzeczywistość i tyle. Ani teizm, ani ateizm, mnie do końca nie przekonuje. Może kiedyś będzie inaczej i się "nawrócę" na jedno, lub drugie .

>A może agnostycyzm to ucieczka od
>decyzji ?

Jeśli brak przeważających argumentów, to dlaczego wbrew sobie, podejmować taką decyzję?

#2
22-07-2010 14:26
 Ocena 15 na 15
lotrek (14275 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?

>Agnostycy często, szczególnie w Polsce, są atakowani przez środowiska teistów jak i ateistów.
Bez przesady....agnostyk to po prostu...takie "bógwico" .

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"

#3
22-07-2010 15:02
 Ocena 8 na 8
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi Rigoletto
>Jeśli brak przeważających argumentów, to dlaczego wbrew sobie, podejmować taką decyzję?

To ja proponuję ignostycyzm.

Pytanie o istnienie Boga jest całkowicie pozbawione sensu.

Dlatego ja zamiast twierdzić, że nie ma odpowiedzi, postuluję nie odpowiadanie na idiotyczne pytania typu "czy istnieje Bóg?", "czy coś co nie istnieje może istnieć", "czy istnieje czajniczek Russella?!".


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#4
22-07-2010 15:04
 Ocena 3 na 3
Michał (2046 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
>Czy, Waszym zdaniem, agnostycyzm to tylko
>taka tarcza, za którą, przed wierzącymi, chowają się ateiści? A może agnostycyzm to ucieczka od
>decyzji ?

   Znam osobę, która prezentowała się jako agnostyk, ponieważ nie pasowała jej "wojowniczość" ateistów oraz negatywna postawa wierzących do ateistów. Z drugiej strony przy nieobecności wierzących wyrażała silnie ateistyczne poglądy. W tym wypadku agnostycyzm był jedynie tarczą, swoistym PR. Trudno pochwalić taką postawę zadeklarowanemu ateiście.

   Trudno też zgodzić się ateiście z agnostycyzmem silnym, według którego nie można i nigdy nie będzie można udowodnić istnienia, oraz nieistnienia Boga. Wierzący właściwie z tym poglądem się mogą zgodzić, różnią się jedynie od silnych agnostyków postawą (oni decydują się wierzyć z braku dowodów).

   Natomiast jeżeli ktoś zawiesza swój osąd ze względu na brak wystarczających informacji, ateista nie powinien mieć nic przeciwko niemu.

#5
22-07-2010 15:44
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
>Agnostycyzm to pogląd głoszący niepoznawalność rzeczywistości,
Chyba raczej: ograniczone możliwości ludzkiego poznania.

>jedna z jego tez mówi, że: istnienia Boga nie da się wykluczyć.
Obawiam się że zbiór "tego czego nie da się wykluczyć" (a zarazem udowodnić) może być nieskończenie wielki. Chyba że ludzka fantazja ma jakieś ograniczenia.

>Agnostycy często, szczególnie w Polsce, są atakowani przez środowiska teistów jak i ateistów. (...)
Przez teistów tak, przez ateistów chyba czasem krytykowani.

>I tu właśnie chciałbym poznać Wasz pogląd na ten temat: Czy, Waszym zdaniem, agnostycyzm to tylko taka tarcza, za którą, przed wierzącymi, chowają się ateiści?
Może dla świętego spokoju... Od ateisty często zaraz żąda się udowodnienia nieistnienia boga.

>A może agnostycyzm to ucieczka od decyzji?
Dla niektórych pewnie tak.

Dla mnie ateizm to - jak wynika z nazwy - nie-teizm. Nie jest wyborem między dwiema konkurencyjnymi ideologiami (jak np. między katolicyzmem a hinduizmem), tylko pozostaniem nieprzekonanym argumentami głosicieli hipotezy teistycznej.

#6
22-07-2010 15:48
 Ocena 6 na 6
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
> Agnostycyzm (...), jedna z jego tez mówi, że : istnienia Boga nie da się wykluczyć.

Spór teisty z ateistą nie idzie o to, czy bóg jest, czy go nie ma - bo to jest bezproduktywne pieprzenie w bambus.

Teista twierdzi, że są dobre powody, aby przyjąć istnienie boga, który czegoś od nas chce, i właściwym jest postępowanie w zgodzie z tymi - jakoby boskimi - zaleceniami. Ateista stoi jedynie na stanowisku, że takich powodów nie ma.

Obie postawy przekładają się na konkretne zachowania w konkretnych sytuacjach. Wskaż mi, drogi agnostyku, taką sytuację, w której zachowasz się inaczej niż ateista. Jeżeli takiej sytuacji wskazać nie możesz, to znaczy że jesteś dla postronnego obserwatora nieodróżnialny od ateisty, a zatem podpadasz pod Brzytwę jako entity without identity. Jeżeli natomiast taką sytuację wskażesz, to znaczy żeś tchórz i asekurant - co należało udowodnić.

Z pozdrowieniami.

#7
22-07-2010 15:52
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>>Jeśli brak przeważających argumentów, to dlaczego wbrew sobie, podejmować taką decyzję?
>To ja proponuję ignostycyzm.
>Pytanie o istnienie Boga jest całkowicie pozbawione sensu.

Ja tak nie uważam. Chociaż rozwiązywanie tego dylematu, nie absorbuje mnie jakoś szczególnie.

Rigoletto (3891 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi Ojciec Ateusz
>> Agnostycyzm (...), jedna z jego tez mówi, że : istnienia Boga nie da się wykluczyć.
>Spór teisty z ateistą nie idzie o to, czy bóg jest, czy go nie ma - bo to jest bezproduktywne pieprzenie w bambus.
>Teista twierdzi, że są dobre powody, aby przyjąć istnienie boga, który czegoś od nas chce, i właściwym jest postępowanie w zgodzie z tymi - jakoby boskimi - zaleceniami. Ateista stoi jedynie na stanowisku, że takich powodów nie ma.

Ale ateista stoi na takim stanowisku, bo uważa, że Boga nie ma. Tak więc powodem tych różnic, jest w istocie rozbieżność co do istnienia Boga/bóstw.

>Obie postawy przekładają się na konkretne zachowania w konkretnych sytuacjach. Wskaż mi, drogi agnostyku, taką sytuację, w której zachowasz się inaczej niż ateista.

Wszystko zależy o jakie zachowania chodzi. Teista, ateista i agnostyk może się zachowywać identycznie, co nie zmienia ich światopoglądu. Po prostu mogą się zachowywać tak samo, ale z różnych pobudek.

>Jeżeli takiej sytuacji wskazać nie możesz, to znaczy że jesteś dla postronnego obserwatora nieodróżnialny od ateisty, a zatem podpadasz pod Brzytwę jako entity without identity. Jeżeli natomiast taką sytuację wskażesz, to znaczy żeś tchórz i asekurant - co należało udowodnić.

Tchórzostwo może występować tylko w sytuacji, kiedy ktoś coś robi lub czegoś nie robi ze strachu. Agnostyk nie deklaruje się po żadnej stronie ze strachu, tylko dlatego, że nie znajduje przesądzających argumentów, jednej lub drugiej strony.

#9
22-07-2010 16:40
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
Wszystko zależy, jak pojmujemy definicję "boskości".

Dla ateisty nie ma wyższych bytów nad człowiekiem, który jest dlań ukoronowaniem ewolucji. Agnostyk nie jest tego do końca pewien lub uważa, że to niesprawdzalne i póki co nie warto sobie głowy zawracać.

Jak dla mnie niedopuszczanie myśli, że może istnieć istota albo byty o atrybutach pojmowanych dziś jako boskie jest przejawem pychy i zabobonu antropocentryzmu.
Wszystko kwestia odpowiedniej wiedzy i technologii. Dla człowieka średniowiecza gadanie przez komórkę lub telewizja to byłaby czysta magia. Dla nas boska jest umiejętność budowy całych wszechświatów, albo obecność jednocześnie w wielu miejscach. Rozwijamy się jako cywilizacja zaledwie kilka tysięcy lat. Wystarczy ruszyć wyobraźnię ile można osiągnąć przez miliony, czy miliardy lat. Być może wystarczająco dużo, aby się uwolnić od ograniczoności czasu i przestrzeni.

Nie można też wykluczyć istnienia innych wymiarów, czy równoległych światów, gdzie bogowie mogą sobie występować całymi stadami.
Czy w związku z tym należy uprawiać jakiś kult i stosować się do zasad głoszonych przez daną religię? Jak kto tam chce i lubi.

#10
22-07-2010 17:00
 Ocena 6 na 6
stilgar (7322 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
Dla wierzącego ateisci i agnostycy to bezbożnicy.
Dla agnostyka wierzący i ateiści to ludzie przekonani o swojej wiedzy w zakresie w którym poznać się jej nie da.
Dla ateisty wierzący i agnostycy to ci, co nie chcą im przyznać racji.

A moim zdaniem cała ta dyskusja jest bez sensu - jeśli chcesz się wpasowywać w szablon opatrzony ładną etykietką, zamiast dobrać własny zestaw poglądów...

#11
22-07-2010 17:07
 Ocena 14 na 14
Meretseger (61860 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi finerbijk

>Dla ateisty nie ma wyższych bytów nad człowiekiem, który jest dlań ukoronowaniem ewolucji.
Ależ nic podobnego! Żadne "ukoronowanie ewolucji", skąd Ci to przyszło do głowy? Wprost przeciwnie - to dla teisty człowiek jest ukoronowaniem stworzenia, a dla judeochrześcijanina królem świata, który ma iść i czynić sobie ziemię poddaną. Ateista na taki pomysł nie wpadnie, jeśli nie jest megalomanem. Ewolucja dzieje się na naszych oczach, człowiek nawet nie jest ostatnim zwierzątkiem, jakie pojawiło się na Ziemi. Czemuż to mielibyśmy się stawiać w centrum i na czele? Bo mamy mózgi większe w stosunku do masy ciała i bardziej pofałdowane, niż inne zwierzaki i potrafimy myśleć abstrakcyjnie? No mamy, potrafimy, owszem, ale żeby zaraz "ukoronowanie"...
>Jak dla mnie niedopuszczanie myśli, że może istnieć istota albo byty o atrybutach pojmowanych dziś jako boskie jest przejawem pychy i zabobonu antropocentryzmu.
Czy istnieją jakiekolwiek dobre przesłanki, by dopuszczać myśl o istnieniu takiej istoty? Jak dla mnie, nie. W teorii gdzieś tam w otchłaniach Kosmosu być może istnieje cywilizacja typu II lub III, ale na razie nic o niej nie wiem, więc darowuję sobie gdybanie. Nie widziałam, nic o tym nie wiem, żeby takowe istoty istniały, więc nie zawracam sobie nimi głowy. Czy to antropocentryzm? Nie wydaje mi się.
>Dla nas boska jest umiejętność budowy całych wszechświatów
Może dla was, dla mnie nie. Dla mnie to przypadłość fizyczna.
>Nie można też wykluczyć istnienia innych wymiarów, czy równoległych światów, gdzie bogowie mogą sobie występować całymi stadami.
Ale ponieważ nie żyjemy w równoległych światach, to raczej już nie nasz problem. Przynajmniej nie mój. Niech sobie występują na zdrowie. Ja żyję tu i teraz, a nie w innych wymiarach, o których nie wiem, czy w ogóle istnieją (bo teoretyzować i budować modele można sobie do upojenia) i dlatego nie zawracam sobie nimi głowy.
>Czy w związku z tym należy uprawiać jakiś kult i stosować się do zasad głoszonych przez daną religię? Jak kto tam chce i lubi.
A z tym się całkiem zgadzam. Nie ma zakazu i nie ma nakazu.

lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi finerbijk

>Dla ateisty nie ma wyższych bytów nad człowiekiem, który jest dlań ukoronowaniem ewolucji.

Chyba dla głupiego ateisty.

Fudal (105 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi stilgar
>A moim zdaniem cała ta dyskusja jest bez sensu - jeśli chcesz się wpasowywać w szablon opatrzony ładną etykietką, zamiast dobrać własny zestaw poglądów...

Nie nie nie, moje własne poglądy odkładam na bok, mają się dobrze i są "własne". Tę dyskusję założyłem by dowiedzieć się od Was ( użytkowników forum Racjonalisty )jak postrzegacie ten temat.
To samo pytanie zadałem na paru katolickich portalach. Wszystko po to by porównać odpowiedzi - taki mój mały eksperymęcik

stilgar (7322 punktów)Odp: Agnostycy to tchórze ?
W odpowiedzi Fudal

>To samo pytanie zadałem na paru katolickich portalach. Wszystko po to by porównać odpowiedzi - taki mój mały eksperymęcik
>
en.wikipedia.org/wiki/Ignosticism
Ten pogląd najbardziej odpowiada mojemu.

#15
22-07-2010 17:50
 Ocena 4 na 4
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
Odp: Agnostycy to tchórze ?
> Czy, Waszym zdaniem, agnostycyzm to tylko taka tarcza, za którą, przed wierzącymi, chowają się ateiści?

Nie.

>A może agnostycyzm to ucieczka od decyzji ?

Nie.

Zadziwiające jest traktowanie agnostyków jako "niedorobionych ateistów" przez samych ateistów, lub za "wątpiących" przez teistów. Agnostycyzm jest pełnym, konsekwentnym światopoglądem a nie jakimś "dziwactwem". Nie widzę powodu, by którąś z dwóch proponowanych mi alternatyw uznać za jednoznacznie prawdziwą. Tak teizm jak i ateizm nie może być empirycznie przetestowany (istnienia boga nie udało się dowieść, nie da się dowieść nieistnienia czegokolwiek). W boga nie wierzę, ale nie twierdzę, że moje stanowisko ma choć trochę większą siłę, niż ta jaką nadaje im słowo "wiara". Bóg jest dla mnie równie nieprawdopodobną hipotezą co istnienie krasnoludków. Ale pewności (tak w przypadku krasnoludków jak i boga) nie mam i mieć, najpewniej, nie będę miał. I tyle.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365