Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filozofia kiedyś i dziś.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-12-2010 22:20aryst (102 punktów) Filozofia kiedyś i dziś.

A dokładniej:
Wpływ tamtej starożytnej filozofii wielkich mistrzów na rozwój myśli ludzkiej.
I współczesnych i ich dorobek w tym sensie.
Żaden wielkich mistrzów począwszy od Konfucjusza a skończywszy na Jezusie nie napisał osobiście ani słowa.Myśli ,które wypowiadali były spisane( na pewno z jakąś interpretacja)dopiero po ich śmierci przez uczniów.Wycisnęły jednak ogromny wpływ
na kształtowaniu się obyczajów,praw,ustrojów,etyki ,a przede wszystkim posłużyły do budowy podstaw wielu religii.
A co w tym kontekście zawdzięczamy współczesnym filozofom?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#91
20-12-2010 19:01
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
>Nonsens. Filozofia pozostaje fundamentem nauki. Nie da się uprawiać nauk empirycznych bez całej masy założeń filozoficznych. Co najwyżej wielu ludzi uważa je za takie "oczywiste", że nie warte zastanowienia.
>>Lecz po co coś zakładać jak można eksperymentalnie sprawdzić?
>Jak chcesz sobie eksperymentalnie sprawdzić epistemologiczny status metod naukowych?
A po co miałbym w ogóle sprawdzać "epistemologiczny status metod naukowych"?
Do czego koniecznym jest mi ten status?
Prof. Marek Hetmański napisał:
Epistemologia jest filozoficzną refleksją nad poznaniem i wiedzą i ten oczywisty fakt nie wydaje się budzić wątpliwości. Klasyfikacja dziedzin (dyscyplin) filozoficznych, powstała w filozofii nowożytnej i współczesnej oraz potwierdzona przez jej instytucjonalne (np. akademickie, podręcznikowe) formy wyrazu, nadaje epistemologii wyróżnione miejsce w filozofii - obok ontologii, logiki, semiotyki, metodologii, estetyki czy filozofii umysłu. Problematyka epistemologii stanowi jednocześnie przedmiot badań coraz liczniejszej grupy nauk (psychologii, kognitywistyki, antropologii kulturowej, nauk biologicznych) i fakt ten sytuuje filozoficzną refleksję nad poznaniem w specyficznym położeniu, stanowi dla niej (niezależnie od ocen samej epistemologii) szczególne wyzwanie. Dlatego też współczesna epistemologia znajduje się w stanie intensywnych i daleko idących przeobrażeń, które skłaniają do jej opisu i wnikliwej oceny. Opis tych zmian trudno jest oddzielić od przewidywań czy ocen, dlatego też poniższe uwagi będą miały zarówno deskryptywny, jak i normatywny oraz prognostyczny charakter. Przedstawię najważniejsze kwestie podnoszone w epistemologii, jak również, nie wchodząc w szczegóły, spory wokół nich powstałe w przeciągu jej historii, z większym akcentem na ostatnie dekady, w których były one najbardziej ożywione.

Zdecydowane wydaje mi się nonsensem stwierdzenie, że "filozofia pozostaje fundamentem nauki". Tak, ogólnie to w jej fundament jest wpisana, gdzieś tam obok magii. Fundamentalne pytania zostały już postawione i mielenie ich modyfikacji jest dziś bardziej sztuką dla sztuki niźli praktyczną potrzebą.
Natomiast współczesna filozofia odgrywa ważną rolę uogólniającą dorobek nauk szczegółowych i do jej uprawiania konieczną jest w miarę dobra ich znajomość. Tak, jak przedstawicielom nauk szczegółowych przydałby się dobry kurs historii filozofii.
Spekulacje intelektualne bez naukowych fundamentów są tak samo wartościowe jak teologia.

Pozdrawiam.

@@@
.

#92
21-12-2010 00:01
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
> Teraz udowodnij mi, nie odwołując się do filozofii, że twoja metoda jest lepsza od metody lapońskiego szamana.
Jeśli chodzi o metodę naukową to ważna w niej jest powtarzalność. To znaczy, że ten sam wynik osiąga się za każdym razem w podobnych warunkach. Nie wiem czy tak jest w przypadku szamana.

#93
21-12-2010 00:28
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
>A po co miałbym w ogóle sprawdzać "epistemologiczny status metod naukowych"?
>Do czego koniecznym jest mi ten status?

Nie robi ci różnicy, czy używasz metod zbliżających cię do poznania czegoś, czy też nie?

>Prof. Marek Hetmański napisał:

[ciach cytat]

Całkowicie mi umyka sens tego cytatu w tym miejscu. Co chciałeś powiedzieć?

>Zdecydowane wydaje mi się nonsensem stwierdzenie, że "filozofia pozostaje fundamentem nauki". Tak, ogólnie to w jej fundament jest wpisana, gdzieś tam obok magii.

Nonsens. Bez filozofii nauka nie różni się od magii. Prof. Grabowska jakoś zamilkła, więc może ty spróbujesz udowodnić mi BEZ odwoływania się do filozofii, że analizy statystyczne wyników eksperymentów są lepszym źródłem wiedzy niż magiczne rytuały?

>Spekulacje intelektualne bez naukowych fundamentów są tak samo wartościowe jak teologia.

Nauka, opierając się na filozofii, nie może stanowić jednocześnie jej fundamentów. A lekceważenie "spekulacji intelektualnych" to prosta droga do używania metody naukowej jak tresowana małpka, bez świadomości sensu wykonywanych czynności i źródeł ich wartości jako sposobu dochodzenia do wiedzy. To jest postawa charakterystyczna dla pokolenia, w którym młody zdolny fizyk jest zwolennikiem homeopatii, a lekarz-wirusolog wierzy w horoskopy i magiczne pierścionki.

#94
21-12-2010 00:43
 Ocena 1 na 1
Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> Teraz udowodnij mi, nie odwołując się do filozofii, że twoja metoda jest lepsza od metody lapońskiego szamana.
>Jeśli chodzi o metodę naukową to ważna w niej jest powtarzalność. To znaczy, że ten sam wynik osiąga się za każdym razem w podobnych warunkach.

A teraz staje przed tobą setka mieszkańców wioski tego szamana i poświadcza, że szaman zawsze wykonuje ten sam rytuał i nigdy się nie myli. Co dalej?

#95
21-12-2010 11:51
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
>Nie robi ci różnicy, czy używasz metod zbliżających cię do poznania czegoś, czy też nie?
Wielce Szanowny Panie, to, że rozpoczął Pan studia filozoficzne wcale zaraz nie znaczy, iż świat się zacznie wokół filozofii kręcić. Nauka wypracowała sobie swoiste dla siebie metody poznawcze i jak na razie sprawdzają się dobrze.
Niektóre nauki są metodologiami albo systemami metod, które stanowią zasadniczą zawartość danej nauki. Ale to nie znaczy, że każda nauka szczegółowa ma swoją metodologię. Nauki nie są skrępowane doborem metod i korzystają w swym dążeniu do ścisłości i do kwantyfikacji z metodologii innych nauk np. logiki czy matematyki. Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką.

>Całkowicie mi umyka sens tego cytatu w tym miejscu. Co chciałeś powiedzieć?
Chciałem aby Pan zrozumiał jakimi zagadnieniami zajmuje współczesna epistemologia, ale jak widzę to jeszcze dla Pana za trudne. Gdy przetrawi Pan Hetmańskiego proponuję też Woleńskiego, chyba że Pan od Jadackiego.

>>Zdecydowane wydaje mi się nonsensem stwierdzenie, że "filozofia pozostaje fundamentem nauki". Tak, ogólnie to w jej fundament jest wpisana, gdzieś tam obok magii.
>Nonsens. Bez filozofii nauka nie różni się od magii. Prof. Grabowska jakoś zamilkła, więc może ty spróbujesz udowodnić mi BEZ odwoływania się do filozofii, że analizy statystyczne wyników eksperymentów są lepszym źródłem wiedzy niż magiczne rytuały?
Oj, sporo jeszcze Pan musi doczytać, a że czytać należy ze zrozumieniem to długo będzie to trwało.
Najprościej. Fundament to jest to co na dole /najpierwsze, u samych podstaw/ na czym się gmach wznosi. Magia była próbą zrozumienia i uporządkowania świata, a nawet podporządkowania sobie występujących na nim zjawisk, na długo przed filozofią. Izdebski na łamach Racjonalisty napisał:Od samego początku ludzie, obserwując otaczający ich świat, próbowali go zrozumieć. Zastanawiali się nad zasadami, które nim rządzą, przypisując wydarzenia i ich skutki mocom nadprzyrodzonym, na które poprzez swoje umiejętności i zastosowane techniki mogą mieć wpływ niektórzy ludzie, np. czarownicy, szamani. Taką pierwszą próbą wyjaśnienia i wywoływania pożądanych zjawisk przyrody była magia. Z tych prób zrozumienia świata i wiedzy magicznej wywodzą się pierwsze mity religijne, ale też wywodzi się nauka analizująca, opisująca i wyjaśniająca fakty. Nie jest ona zjawiskiem niezależnym od funkcjonujących mitów, lecz ich twórczą krytyką.

Wielki uczony Bronisław Malinowski, napisał:
Magię spotykamy wszędzie tam, gdzie przypadek czy wypadek oraz emocjonalne zderzenie się nadziei i strachu rozwijają się na szeroką skalę. Magia nie występuje natomiast tam, gdzie przedsięwzięcie jest pewne, niezawodne i w pełni podlega kontroli racjonalnych metod i procesów technologicznych. Dalej, magię znajdujemy tam, gdzie w grę wchodzi niebezpieczeństwo. Nie znajdujemy jej natomiast, gdy poczucie absolutnego bezpieczeństwa całkowicie eliminuje złe przeczucia. Tu grają rolę czynniki psychiczne. Magia jednak pełni też inną, bardzo ważną funkcję społeczną. Jest aktywnym czynnikiem organizacji pracy i jej systematycznego przebiegu. W związku z tym kulturowa funkcja magii polega na wypełnianiu luk i uzupełnianiu tych bardzo ważnych działań człowieka, które nie zostały jeszcze przez niego w pełni opanowane.
A jak długo? W Wikipedii znajdziemy:
"Newton nie był pierwszym w epoce rozumu ale ostatnim z magików". Zainteresowania Newtona alchemią nie mogą być oddzielane od jego wkładu w naukę, nie było wtedy jasnego rozróżnienia między alchemią a nauką. Jeśli nie wierzyłby w ideę oddziaływania na odległość poprzez próżnię, nigdy nie rozwinąłby teorii grawitacji.

>>Spekulacje intelektualne bez naukowych fundamentów są tak samo wartościowe jak teologia.
>Nauka, opierając się na filozofii, nie może stanowić jednocześnie jej fundamentów.
Zachodnia filozofia od samych greckich początków starała się opierać na doświadczalnej wiedzy o świecie. Spekulując tylko tam, gdzie ta wiedza była niedostępną. Przez wieki postawiono ważkie pytania filozoficzne, których istota polega na tym, że nie ma na nie odpowiedzi.
Współczesnej nauce wcale nie jest konieczną filozoficzna proteza. Natomiast współdziałanie w budowaniu ogólnych koncepcji rozumienia świata wzbogaca obie strony. Współczesna filozofia jest komplementarna dla współczesnej nauki. Chyba że jest to "osobna filozofia" np. chrześcijańska.

>A lekceważenie "spekulacji intelektualnych".
Znowu proponuję mniej agresji, a więcej refleksji. Proszę przeczytać jeszcze raz i zrócić uwagę na: "bez naukowych fundamentów"

>to prosta droga do używania metody naukowej jak tresowana małpka, bez świadomości sensu wykonywanych czynności i źródeł ich wartości jako sposobu dochodzenia do wiedzy.
Bez takiej refleksji reakcja przypomina nie tyle tresowaną małpkę, co pieska Pawłowa.

>To jest postawa charakterystyczna dla pokolenia, w którym młody zdolny fizyk jest zwolennikiem homeopatii, a lekarz-wirusolog wierzy w horoskopy i magiczne pierścionki.
Naprawdę tego się Pan u mnie doczytał? W tym poście, do którego Pan się tu odniósł, czy we wszystkich moich wypowiedziach na naszym forum?

Nie wiem, co z tego Pan zrozumie, ale liczę, że jeszcze parę osób ten wywód przeczyta.

Miłego dnia.
PS. Filozofia ciągle jeszcze jest potrzebną, ale jak przy każdej wiedzy potrzeba dużo mądrości do jej uprawiania.

@@@
.

#96
21-12-2010 12:24
 Ocena 2 na 2
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
>>> Teraz udowodnij mi, nie odwołując się do filozofii, że twoja metoda jest lepsza od metody lapońskiego szamana.
>>Jeśli chodzi o metodę naukową to ważna w niej jest powtarzalność. To znaczy, że ten sam wynik osiąga się za każdym razem w podobnych warunkach.
>A teraz staje przed tobą setka mieszkańców wioski tego szamana i poświadcza, że szaman zawsze wykonuje ten sam rytuał i nigdy się nie myli. Co dalej?
>
Wysyłamy Jarka K. Ze świtą. Najpierw skłóci wioskę. Nikt niczego nie poświadczy. W jego obliczu jest szansa, że szaman opisze ten dzień jako: "mój pierwszy raz".
Po Jarku, o.Tadeusz. Dalszy scenariusz w opracowaniu.
Amen!t!

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi diogenes
> to, co mają w majtkach, jest równie ważne jak to, co mają w głowie.
A propos pederastii, to patrząc w tych kategoriach, kobiety nic w majtkach nie mają. I tak samo w głowie. Oj, czuję że minusy się posypią.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
> A teraz staje przed tobą setka mieszkańców
A cud ze Słońcem w Fatimie potwierdziło więcej ludzi. Że Słońce tańcowało po niebie. Ale nie mogło, bo by się wszechświat do góry nogami przewrócił. Ludzie ulegają sugestiom.

Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> A teraz staje przed tobą setka mieszkańców
>A cud ze Słońcem w Fatimie potwierdziło więcej ludzi. Że Słońce tańcowało po niebie. Ale nie mogło, bo by się wszechświat do góry nogami przewrócił. Ludzie ulegają sugestiom.

Skąd wiesz, że to nie ty ulegasz sugestii?

#100
21-12-2010 17:01
 Ocena 2 na 2
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> to, co mają w majtkach, jest równie ważne jak to, co mają w głowie.
>A propos pederastii, to patrząc w tych kategoriach, kobiety nic w majtkach nie mają. I tak samo w głowie. Oj, czuję że minusy się posypią.

Jak to NIC? I kto to mówi... kobieta?
A: TO?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

#101
21-12-2010 17:18
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
>Wielce Szanowny Panie

Przepraszam, ale nie mam ochoty na rozmowę z kimś stosującym tego typu zwroty w Internecie. Jeśli chcesz demonstrować protekcjonalizm, rób to wprost. Hipokryzja budzi moją agresję, nie chciałbym przypadkiem napisać czegoś, czego będę potem żałował.

#102
21-12-2010 17:21
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
>Skąd wiesz, że to nie ty ulegasz sugestii?
Zabezpieczeniem przed uleganiem sugestii jest sprawdzalność przy pomocy obserwacji i eksperymentu. Ja osobiście i indywidualnie mogę oczywiście podlegać sugestii np. dobrego magika czy oszusta. Albo pięknego mężczyzny. Ale w nauce eliminuje się tego typu czynniki.

Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>>Skąd wiesz, że to nie ty ulegasz sugestii?
>Zabezpieczeniem przed uleganiem sugestii jest sprawdzalność przy pomocy obserwacji i eksperymentu.

No przecież przed chwilą setka ludzi zaświadczyła o powtarzalności i skuteczności szamańskiego rytuału. Twoja jednostkowa opinia ma być ważniejsza od weryfikacji przez sto razy większą grupę ludzi?

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi sirBuk_PanBuk
> Jak to NIC?
W majtkach nic. Dziurkę. A w głowie, to są oczywiście chlubne wyjątki. Prof.Skarga, Prof. Środa, Prof. Świderkówna , że już o Prof. Grabowskiej nie wspomnę.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
> No przecież przed chwilą setka ludzi zaświadczyła
O prawdzie bądź fałszu jakichś stwierdzeń nie decyduje liczba osób takie stwierdzenia wypowiadająca. To w polskim sądzie tak jest, że byle chłystek i pijaczyna, skazywany już uprzednio za fałszywe zeznania jest uznawany za wiarygodnego świadka. Ale w nauce, na szczęście, tak nie jest.
> Twoja jednostkowa opinia ma być ważniejsza od weryfikacji przez sto razy większą grupę ludzi?
Naturalnie. Jeśli jest poparta niezbitymi dowodami. I sprawdzona przez innych. A skoro im to samo wyszło co i mnie to znaczy, że mamy rację. Najlepszy tego dowód to dzisiejsze spory z ewolucjonistami i zwolennikami Ęteligiętnego Projektu.
> skuteczności szamańskiego rytuału
A szamański rytuał może być skuteczny na zasadzie wiara czyni cuda. Ludzie raka pokonują wolą życia. Ale to nie znaczy, że nie należy leczyć raka naukowo.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365