Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrześcijańskie korzenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-12-2010 09:39KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Chrześcijańskie korzenie
Ocena 12 na 12
Sporo ostatnio poruszono wątków o chrześcijaństwie i chrześcijańskich korzeniach Europy. Wiele takich, w których z uporem maniaka udowadnia nam się , że "nie wszystko było złe" w tym naszym (na szczęście już nie moim) chrześcijaństwie. Jeden z wyższych dostojników KK (naprawdę nie pamiętam który) grzmiał z okazji świąt, jakie to niektórzy chcą się w barbarzyński sposób pozbyć wspomnianych "korzeni". Pewnie i do mnie to było skierowane, bo do takich 'barbarzyńców" się zaliczam. Zresztą każdy sposób uważam za dobry, choć od razu zaznaczam, że jako istota rozumna nigdy nie posunąłbym się do metod jakie stosował Kościół nawracając niewiernych i innowierców na jedynie słuszną wiarę.

Dlatego tak często wyciągany argument o chrześcijańskich korzeniach Europy powinien działać raczej na niekorzyść samych chrześcijan. Kto dobrowolnie zapuszczał te "korzenie"? W Polsce mieliśmy przecież Krzyżaków, którzy chrzcili mieczem i krwią narody ich zdaniem pogańskie. Oczywiście pod "płaszczykiem" (dosłownie, takim białym z czarnym krzyżem na plecach) krzewienia wiary podbijali znaczne tereny dla siebie. Nawet dzisiaj nie brakuje różnego rodzaju rycerzy jezusowych, legionów najświętszej panienki, czy "obrońców krzyża" gotowych walczyć z innowiercami lub poganami. Przedchrześcijańska Europa pełna była rozmaitych ludów ze swoimi dziwacznymi wierzeniami zanim ktokolwiek usłyszał o Jezusie. Jednak podbijanie ludów uznawanych za pogańskie zmuszały ich władców do przyjmowania chrześcijaństwa, aby nie dawać pretekstów do napaści na ich ziemie przez wyznawców nowego, jedynie słusznego boga z błogosławieństwem papieża. Musieli często krwawo
i brutalnie narzucać swoim narodom nowa religię z jej równie dziwacznymi zwyczajami jak dotychczasowe "pogańskie praktyki". Nawet "szlachetni" władcy Polski jak Bolesław Chrobry karali łamiących surowe nowe prawa. Ponoć za jedzenie mięsa w piątek wybijano zęby co i tak było liberalizmem w porównaniu z karą śmierci w wielu innych krajach.

A gdzie przestrzeganie przykazań i chrześcijańskie miłosierdzie ? Sami chrześcijanie jak widać nagminnie łamali nawet te jedyne, które mają jakiś sens "nie kradnij i nie zabijaj". Żydzi zabijali jeszcze w drodze do ziemi obiecanej z "pomocą boską". Cała reszta przykazań nie niesie natomiast ze sobą żadnych istotnych treści ani wartości poza potwierdzaniem nieprzyjemnego wizerunku zazdrosnego, zakompleksionego, żądnego sławy, uwielbienia i bezwzględnego posłuszeństwa biblijnego boga. Trzeba go czcić i wychwalać, ma być jedyny i najważniejszy, a poza tym to nie wolno zawracać mu głowy nadaremno. Co do pożądania żony bliźniego sprawa się trochę zdezaktualizowała i wymaga aneksu bo dzisiejsze kobiety nie są już traktowane tak przedmiotowo jak w chrześcijaństwie i również potrafią pożądać (i bardzo fajnie), a nie jedynie być obiektem pożądania. Kto ma uszy niechaj słucha, tak wyglądają "wartości" i "korzenie", które razem z dziwacznymi przykazaniami są fundamentem religijnego obłędu nieszczęśliwie trwającego w cywilizowanej Europie do dzisiejszych dni XXI wieku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
#31
30-12-2010 16:12
 Ocena 4 na 6
Koraszewski (82900 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi PiotrB
>... w którym miejscu współczesna wiedza napotyka opór ze strony ignoranckiej religii?<
W kołysce Piotrze B, a potem w przedszkolu, a potem w szkole, a potem na uniwersytecie. Widzi Piotr B, nauka o chodzeniu po wodzie, zmartwychwstawaniu, przemienianiu wina w wodę i inne pierdoły rozumienie nauki utrudniają. Co widać na załączonym obrazku, z którego wynika, że Piotr B (chyba) nie rozumie.

#32
30-12-2010 16:46
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi PiotrB

>Tak z ciekawości, będąc na gruncie naszego rodzimego katolicyzmu, to w którym miejscu współczesna wiedza napotyka opór ze strony ignoranckiej religii?
badania nad komórkami macierzystymi

#33
30-12-2010 18:01
 Ocena 1 na 1
PiotrB (2937 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi Koraszewski
> nauka o chodzeniu po wodzie, zmartwychwstawaniu, przemienianiu wina w wodę i inne pierdoły rozumienie nauki utrudniają.

Tak, tak, już widzę, jak te biblijne historie stają kołkiem między jedną a drugą synapsą jakiemuś naukowcowi, uniemożliwiając mu prowadzenie badań.

PiotrB (2937 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi i.czaplicka
>>Tak z ciekawości, będąc na gruncie naszego rodzimego katolicyzmu, to w którym miejscu współczesna wiedza napotyka opór ze strony ignoranckiej religii?
>badania nad komórkami macierzystymi

KK uważa, że niszczenie zarodków jest niemoralne i tyle. A to czy prawo będzie chronić życie ludzkie od poczęcia czy od jakiegoś arbitralnego momentu, to już kwestia rządzących.

#35
30-12-2010 18:52
 Ocena 7 na 7
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi PiotrB
Ale KK wpływa na rządy państw, by tych badan zakazać. Dzieją się z tego powodu dość ciekawe rzeczy- Bush wpłynął na przeforsowanie zakazu w Stanach. No to wszczepiali ludziom komórki mysie. Np, do mózgu. Nie oceniam tego od strony moralnej, tylko medycznej. Ryzyko i dla ludzi poddanych tym zabiegom, i dla całej populacji. Bo daje to ogromna możliwość przystosowania, zwłaszcza wirusów mysich (ale i innych patogenów) do człowieka.
I widzę, ze nie bardzo się w problemie orientujesz. Czy uważasz, ze jest coś złego w pobraniu komórki somatycznej chorej osoby?( nie ma żadnego udziału komórek rozrodczych ludzkich) Czy nie można tej komórki dalej hodować, badać, w którym momencie rozwoju następuje uszkodzenie, albo starać się wyhodować cały organ?

PiotrB (2937 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi i.czaplicka
A ja nie wiem na ile Ty się orientujesz, jak wyglądają faktycznie wątpliwości KK co do komórek macierzystych? Jakie jest oficjalne stanowisko?

A to, że KK ma jakiś wpływ na rządy, no cóż... W rzeczywistości nie chodzi tutaj o sam KK, ale o religijny elektorat, któremu trzeba się przypodobać. Uroki demokracji... Swoją drogą, zawsze mnie dziwiło, że o sprawach związanych z nauką czy moralnością mieliby decydować politycy albo prokuratorzy.

#37
30-12-2010 19:12
 Ocena 6 na 6
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Chrześcijańskie korzenie
W odpowiedzi PiotrB
A jakie jest te stanowisko?
I nie usprawiedliwiaj postępowania KK elektoratem. To KK narzuca elektoratowi stanowisko w tej sprawie, nie na odwrót.

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365