> >Tok myślenia profesora z powyższego wywodu tak mnie bardzo przekonuje, ze zaraz się rzucę do lektury.> Zdaje się, że kolejność powinna być całkiem odwrotna:> najpierw czytamy, a potem wypowiadamy się w temacie.> Ale naukę nigdy nie jest za późno.Serdecznie dziękuję za radę. Całkowicie zgadzam się z Panem, na naukę nigdy nie jest za późno. Przeczytałem już małą bibliotekę i kilkaset referatów studenckich. Przez kilkadziesiąt lat płacono mi za przyjmowanie tekstów do druku i za ich redakcję. Dlatego uważałem, że spokojnie po tej wypowiedzi mogę (przeczytałem też kilka innych, ale uznałem tą, wybraną przez recenzenta, za tak charakterystyczną, że średnio inteligentny czytelnik też może) wyrobić sobie zdanie o toku myślenia profesora. Dla mnie nieakceptowalnym. Szanowny Panie, slogan przez Pana przywołany tylko częściowo jest prawdziwym. Uczyć się należy głównie w młodości, później jest tylko czas (coraz mniej) na doczytania i uzupełnienia i dlatego, nawet będąc bardzo otwartym, dojrzałemu człowiekowi szkoda czasu na czytanie bzdur. Natomiast doświadczenie pozwala, coraz szybciej, poznać się na wartości przedstawionego tekstu. _____________________________________ PS. Już "Jezusa Żyda" miałem w ręku, zapewne przynajmniej dokładnie przejrzę, jestem mało odporny na wiedzę. ********************** Mnie zniechęca czasem meritum, a czasem styl. Wolę ten z czasów młodości i nie bardzo chcę uczyć się tego nowego. Pozdrawiam. @@@ . |