 |
Kozetka skruszonego wyborcy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-06-2011 20:48 | Joanna Rutkowska (2844 punktów) | Kozetka skruszonego wyborcy
7 na 9 | Zbliżają się wybory, co wieczór z nagrzanych telewizorów łypią paplające głowy, premier grał już w piłkę z bachorami, postPiS-owski minister spraw zagranicznych chla węgierskie wino i wysyła donosy do Watykanu, przewodniczącego sld olał lud góralski, prezes pis-u nazwał Gierka patriotą. Będzie jeszcze gorzej - Grzesiek zacznie blipować, Donek udawać, że nie straszy PiS-em, całe towarzystwo rozpocznie wyścigi do babć z warzywniaków.
Im bliżej 30-tki człowiek dziadzieje i nie wie, na kogo głosować, bajki o "wspólnym korycie" kliki z Wiejskiej zaczynają przybierać kształty rzeczywistości. Na kogo głosować ma wahający się lewak z zapędami w kierunku państwa neutralnego, zde-martyrologizowanego. Na te mordy-ty-moje patrzeć się już nie da. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#16 4 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | Punkt wyjścia - odrobinę uczciwości. Łatwo psioczyć na polityków, ale warto sobie spróbować wyobrazić bycie politykiem z takimi wyborcami jak my. Nigdy mnie to nie kusiło, ale sama myśl powoduje wymiotny odruch. Nawet nie próbuję odpowiadać na pytanie co bym zrobił, gdybym był w jakiegoś "jego" butach, ponieważ samo staranie się o głosy wyborców cokolwiek mierzi. Polityków potrzebujemy jak transplantologów, nie zachowujmy się wobec nich jak wobec transplantologów, bo efekt będzie podobny. Z tego co jest na rynku bez chwili zastanawiania się idę oddać głos na PO. Joanna poruszyła ciekawy temat noty do Watykanu. Sprawa ciekawa bo skłania do pytania czy a./ Rydzyk określony został jako agent obcego mocarstwa, b/ czy zagrożono jego wydaleniem do Watykanu, c/ czy ministerstwo wspomniało innych agentów wpływu tego mocarstwa w Polsce? Czy nuncjusz został wezwany do MSZ, czy może papież do polskiej ambasady przy Watykanie. Zabawne to wszystko i świetny materiał na tekst satyryczny.
|
| Domestos z Bidetu (6257 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | |
#18 2 na 2 | Ruffo (484 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | Nie chodzę na wybory. Uważam bowiem, że chodząc, popierałbym istniejącą ordynację wyborczą. Powoduje ona, że jakkolwiek bym zagłosował, to w rzadzie zasiądą osoby ustalone przez partie polityczne, od wielu lat te same, choć niejednokrotnie skompromitowane! Być może, głosując mam jakiś wpływ na to, jaka partia wygra wybory, ale programy każdej są w zasadzie takie same: rządy prawicy wespół z KRK, w sojuszu z USA. Nawet SLD ma taki sam program! A co gwarantuje obecna konstytucja? Że aby zlikwidować senat, zgodę musi wyrazić senat, aby renegocjować konkordat, musi się zgodzić Watykan, żeby modernizować sejm, musi się zgodzić sejm... Współczesna wersja "liberum veto"! Kto podetnie gałąź na której siedzi? |
| Jajcenty (82 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > Punkt wyjścia - odrobinę uczciwości. Łatwo psioczyć na polityków, ale warto sobie spróbować wyobrazić bycie politykiem z takimi wyborcami jak my.Wyborcy to tylko środek - łatwy do manipulowania. Co to za demokracja w której wynik głosowania zależy od tego czy wybory są jedno czy dwudniowe? Celem jest władza. Przeszkodą - inni politycy. Nie ma czego współczuć czy żałować. |
#20 1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > Wyborcy to tylko środek - łatwy do manipulowania.< Wstyd, żeby mieć tak niskie o sobie mniemanie. Uszy do góry.Prawdę mówiąc to idealne połączenie kompleksu niższości z kompleksem wyższości (nic nie znaczę, ale ja bym umiał lepiej niż oni)czyni z polskiego wyborcy bardzo kiepskiego partnera dla tych, którzy mają nas reprezentować, którzy są naszymi pracownikami, ale którymi nie umiemy kierować. |
| Głąbiński (3538 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > ... człowiek dziadzieje i nie wie, na kogo głosować,Uważam, że są realne sposoby na przyczynienie się do poprawy sytuacji. Jeden, to domaganie się JOW (jednomandatowych okręgów wyborczych), gdyż obecnie obowiązująca ordynacja promuje prymitywne partyjniactwo. Zarazem zastrzegam, że działanie w tym kierunku opisane przez Ruffo daje rezultat przeciwny do zamierzonego (pomijam wymagające większej pisaniny uzasadnienie tego sądu). Innym sposobem jest szukanie skutecznych sposobów krytyki. Chodzi o to, że krytyczna analiza postępowania polityków istnieje u nas wyłącznie jako element PR-owskich rozgrywek między stronnictwami, jest sprowadzona do bezmyślnej totalnej negacji i w konsekwencji nieskuteczna. Wewnątrz stronnictw rzeczowej oceny brakuje, gdyż panuje obezwładniające przekonanie, że członkostwo partyjne zobowiązuje do bezrefleksyjnego, wykluczającego omawianie błędów popierania aktualnego "wodza". Polacy biernie poddają się fatalnemu zwyczajowi wg, którego w stosunku do udziału w partii istnieją tylko dwie możliwości: być klakierem, albo zrezygnować z członkostwa. W rezultacie krytyka wewnątrzpartyjna nie istnieje, a na zewnętrzną, ukierunkowaną wyłącznie na zdobycie władzy, politycy są uodpornieni. Inny sposób, to wykazywanie wszelkimi możliwymi sposobami konieczność opierania oceny rządów na danych z dziedziny ekonomii i zarządzania i piętnowanie bezsensu promowanej w mediach histerii powołującej się na emocje związane z historią, na jakieś, nie mające jednoznacznej formuły, prawa i na inne czynniki pozbawione racjonalnego sensu. Dalszych sposobów nie omawiam, bo już i tak tekst wyszedł zbyt obszerny. > Na kogo głosować ma wahający się lewak z zapędami w kierunku państwa neutralnego, zde-martyrologizowanego.Z tego zdania wynika, że jedziemy na jednym wózku. Moja rada to: nie martwić się wyborem kandydata, lecz przyczynić się do powstania warunków, w których wybrana osoba będzie przymuszona do właściwego wykorzystania swoich możliwości umysłowych (a tych obecnie czynnym politykom lewicowym nie brakuje) w sposób korzystny dla społeczeństwa, a nie dla interesu promującej go koterii. Np. domagać się ogólnopartyjnej dyskusji, omówienia osiągnięć i błędów z okresów udziału SLD we władzy, a ogólnie domagać się rzeczywistej demokracji wewnątrzpartyjnej i piętnować panoszące się aparatczykostwo. Wyjaśnienie, o co konkretnie chodzi wymaga obszernego tekstu. Proponuję artykuły: «Dyskusja nad "Konstytucją"» dostępny ze strony www.rmsld.gda.pl/?sld-owcy-pisza,17 i «Aparatczykostwo» z adresu klubwmpg.pomorskie.pl/teksty/opinie.html#9.
Stach M. G. |
#22 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | . Julian Tuwim
BAL W OPERZE
Dzisiaj wielki bal w Operze.
Wszędzie ostre pogotowie,
Niecierpliwe wina wrą,
U fryzjerów ludzie mdleją,
Czekający za koleją,
Dziwkom łydki słodko drżą.
Prężnym krokiem się przechadza...
Co za gracja! Co za władza!
Co za pompa! Jezu Chry...!
Zajeżdżają futra, fraki,
Lśniące laki, szapoklaki,
Uwijają się tajniaki
W paltocikach Burberry.
Zajeżdżają gronostaje
I brajtszwance,
Barbarossy, oyenstierny
I braganze,
Zajeżdżają Buicki, Royce'y
I Hispany,
Wielkie wstęgi, śnieżne gorsy,
Szambelany,
Przy bufecie - żłopanim,
Parskanim, mlaskanim,
Burbon z młodym Rastakowskim
Serpentynę flaków wcina,
Na talerzu Donny Diany
Ryczy wół zamordowany,
Dżawachadze, prync gruziński,
Rwie zębami tyłek świński,
Szach Kaukazu, po butelce
Rumu cum spiritu wini,
Przez pomyłkę tknął widelcem
W cyc grafini Macabrini,
Rozdzierane kaczki wrzeszczą,
Tłuszczem ciekną, w zębach trzeszczą,
A najgorzej przy kawiorze:
Tam - na zabój, tam - na noże,
A jak złapią - szczerzą zęby
I smarują głodne gęby
Czarną mazią jesiotrową,
A bieługi białe kłęby
Żrą od razu na surowo,
Bo to dobrze, bo to zdrowo!
("Bycza, bracie, rzecz - bieługa!"
Na tajniaka tajniak mruga.)
Ćwierciomirski z Podhajdańca
Sarni udziec wziął do tańca,
Esterhazy, w sztok zalany,
Zrobił z wędlin przekładańca
I na wszystkie strony pchany
Klaps go w talerz Donny Diany,
W ostry sos - więc ryk pijany,
Śmiech prezesów i Burbonów - -
A nad wszystkim - pułk garsonów
Fruwa zmotoryzowany.
Już z ratusza bije trzecia,
Senne pola dreszcz obleciał,
Dzień się rodzi.
Brzask przez szarość się przeciera,
Owoc słońca krwi nabiera,
Zaszeptały wiewem brzozy,
W zagajniku ptaszek gwizdnął
Do stolicy jadą wozy
Z zielenizną.
Jadą wozy, poskrzypują,
Ludzie drzemią, poziewują,
Brzozy błyszczą białą korą,
Wiatr przez owies przeszeleścił,
Jadą wozy wczesną porą
Do przedmieści.
Trąbi auto ciężarowe,
Wozy mija
I na długo kurz różowy
Z szosy wzbija.
Chłopki suche i dostojne
Idą szosą.
Idą boso i na sprzedaj
Masło niosą.
Zapiał kogut, za nim drugi,
Potem trzeci,
Na pastwiska bydło gnają
Małe dzieci.
Przetrąbiło drugie auto
Ciężarowe,
Chłop prowadzi kulejącą
Krowę.
Skrzypią wozy, przewalają się
Z boku na bok,
Ludzie w chatach przewracają się
Z boku na bok.
Chrapie w rowie, twarzą w trawę,
Ktoś pijany,
Na pastwisku podryguje
Koń spętany.
Na kościele niebijące
Wiszą dzwony.
Suche pęki ziół pod krzyżem
Ogrodzonym.
Jakiś duży wyszedł w gaciach
Przed zagrodę,
Mruży oczy i tarmosi
Ostrą brodę.
Bułka - grosz,
Wojna - miliard:
"Silni jednością,
Silni wolą
Czuj Duch":
IDE
OLO.
Wije się złoty Lewiatan zły,
W srebrne szczury, wijąc się, zmienia,
Drobnieje w bilon pcheł i wszy,
I znowu w szczury zrastają się pchły,
Grosze i wszy srebrzeją w kieszeniach
I znów wypełzają szczurami szaremi,
Za nami, przed nami, biegają po ziemi,
I jak papier wyschnięty, szeleszczą, szurają
I znów się w złotego potwora zlewają,
Co płodzi się, ciekąc przez sioła i miasta,
Rozłazi się w pędzie, rozpada i zrasta,
I krąży, miliardząc, od biesa do czorta,
Od czorta do diabła, rozpłodem łapczywym,
I ciągnie, i wre trędowata eskorta,
Skacze i plącze się konwój parszywy.
Rozmyślając głęboko nad rolą
Dziennikarze szybko pisali:
ideolo - ideolo - ideolo -
A tancerzy w hucznej sali
Jeszcze ciągle diabli brali
diabli brali
diabli brali.
Precz z niedolą! Precz z niewolą!
Nad poziomy! w lot i w polot!
Czas uderzyć w czynów stal!
Ideolo - ideolo -
Udał się ten piękny bal!
Ideolo - ideolo -
Czynem! duchem! wiarą! wolą!
Hej do walki! zniszczyć nędzę!
Kupą, kupą ku potędze!
Piękny Dusio z panią Violą
Pod schodami się certolą
I wesoło na bulwarze
Pokrzykują gazeciarze:
"Wielki bal z dziejową rolą!
"Dzisiaj strrraszne ideolo!
"Kurr Stołeczny Fioletowy!
"Kurr dzisiejszy; Kurr dziejowy!
"Ideolu za dziesięć groo!...
"Bal w Operze ! Katastroooo!
"Kurr Poranny z opisami!"
Kurrdesz grzmi nad kurdeszami!
Bo patrzcie! patrzcie, jaka sensacja!
Brawo dyrekcja! Co za atrakcja!
Gąsienicą hipopotamową,
Glistą, na miarę przedpotopową,
Na salę wpełza tłusty Jaszczur,
Czołg złotociekły, forsiasty praszczur:
Szczurząc i wsząc, i pchląc wspaniale;
Książę Karnawał wjeżdża na salę!
Tajniaki z tyłu, tajniaki na przedzie,
Mlaskiem, człapem, wijąc się, jedzie,
Pełznie smoczysko - a na nim okrakiem
Goła, w pończochach, w cylinderku na bakier,
Z paznokciami purpurowymi,
Z wymionami malowanymi,
Z szmaragdowym monoklem w oku,
Z neonową reklamą w kroku,
Skrzecząc szlagiera:
"Komu dziś dać?
Komu dziś dać?
Komu dziś dać!"
Wierzga na gęstym pieniężnym potoku
Promieniejąca K.... Mać!
I nagle - kotłującym ściskiem
Rzuciła się sala z piskiem, wizgiem!
Pianą zieloną pryska z pyska,
Kopie, szarpie, krzesłami ciska,
Tratuje, gryzie wściekłymi kłami,
Nożami błyska, tłucze pałkami,
Na zakrwawionym śliskim parkiecie
Tarza się, tapla się, dusi i gniecie,
Mordem i smrodem pozycje zdobywa
I z cielska potwora łapami wyrywa
Złotą juchą ociekające
Wrące szczurami i wszami pieniądze
I żre, i chłepce wydarte kawały;
Aż ryczy ze śmiechu
Odwłok Wspaniały,
Kipiący bezmiarem metalu,
I dalej się wije i tłuszczem obrasta
I nonszalancko ogonem chlasta
Największa atrakcja Balu!
I przyśpiewuje "Komu dziś dać?
Komu dziś dać?
Komu dziś dać?''
Promieniejąca K.... - Mać
K.... - Mieć
K.... - Brać !
1936
Mamy rok 2011, warto przeczytać całość. Wyżej to tylko wyimki. Sanatorzy i wtedy i dziś w awangarcie, tylko nas uzdrawiają i znakomite pomysły mają.
IDEOLO
Wprowadzimy okręg jednomantatowy i podatek liniowy i będziesz już zdrowy!
IDEOLO
Całkiem w głowach nam ..... pięknie układają! Komu dziś dać?
Dajmy im władzę to nas urządzą!
@@@ . |
#23 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | Rząd a społeczeństwoRząd jak piórko w górę leci, a naród jak ten kloc z ołowiem - i stąd powstaje, moje dzieci, pewna dyspepsja, że tak powiem. Bardzo bolesny jest ten przedział, myślałem właśnie wczoraj w windzie... mój Boże, gdybym wcześniej wiedział, tobym urodził się gdzie indziej. Konstanty Ildefons Gałczyński 1939
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T. |
| Jajcenty (82 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > >Wyborcy to tylko środek - łatwy do manipulowania.> Wstyd, żeby mieć tak niskie o sobie mniemanie. Uszy do góry.Wysoki wynik wyborczy Stana Tymińskiego, minister A. Lepper, taśmy Beger, oportunistyczne, przedwyborcze zmiany barw i wiele wiele innych tego typu zdarzeń pozwalają mi wyrobić sobie zdanie o jakości naszej demokracji. > (nic nie znaczę, ale ja bym umiał lepiej niż oni)czyni z polskiego wyborcy bardzo kiepskiego partnera dla tych, którzy mają nas reprezentować, którzy są naszymi pracownikami, ale którymi nie umiemy kierować.W demokratycznej matematyce głosowania powszechnego w oczywisty sposób nic nie znaczę = kompleks niższości?. Pochlebiam też sobie, nie umiałbym lepiej, bo polityka przyciąga bardzo specyficzny rodzaj osób. Często takich, którym porządny człowiek nie podaje ręki = kompleks wyższości?. Jednomandatowe okręgi mogłyby to zmienić ale przykład Angli pokazuje, że nawet tam, w tej starej demokracji, jak nie dopilnować polityka to buchnie choćby i 50 funtów choć to kwota dla niego groszowa. |
#25 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > p.s. ten Wuch to mechaniczny przyjaciel z Lema? Jakoś nie kojarzę cytatu...Tak ale trochę to skróciłem. Fragment: Cytat:Wygląda na to, że nie rozłączymy się, chociaż nie jest to ani po twojej, ani po mojej myśli. Jeśli tak, to z faktem tym należy się pogodzić, fakty bowiem to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Dotyczy to, nawiasem mówiąc, także twego obecnego położenia. Pragniesz mieć przyszłość i to za wszelką cenę. Wydaje mi się to nieroztropne, ale niech i tak będzie. Pozwól więc, abym ci tę przyszłość odmalował w grubszym zarysie, znane bowiem lepsze jest zawsze od nieznanego
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch |
#26 1 na 1 | Joanna Rutkowska (2844 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > Nie dziadzieje (do tego jeszcze jakieś 20 lat) tylko zaczyna dźwigać i odczuwać ciężar państwa. Często w tym momencie dochodzi do rewizji poglądów na gospodarkę i politykę.Zdziadzienie mentalne występuje niezależnie od wieku, smutno obrać z ostatniej skórki polityczne ideały; znam kilku ideowców - lewaków, prawaków - i co, narażeni są na izolację i ośmieszanie w opinii publicznej, a ich mentorzy na maksimum kilkuprocentowy wynik lub niebyt. Ocucenie na poziomie budżetu domowego rzeczywiście jest - kiedy otrzymujesz już tę wypłatę, patrzysz w ten pasek i widzisz, że mimo oddawania pokaźnej sumki musisz łazić do prywatnego lekarza. Albo twój ukochany rodzic nie może przekazać ci rodzinnie i w spokoju większej sumki, bo od już opodatkowanej kwoty musisz odprowadzić kolejny podatek, słusznie i zbawiennie.
Nie jestem lewakiem, nie jestem liberałem. Lubię żyć i szukam rozwiązań. MT |
| Artur@R (7115 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > Świadome niezagłosowanie jest tożsame ze świadomym zagłosowaniem.Z wieloma Twoimi spostrzeżeniami się zgadzam (stąd częste "plusy") , ale to akurat stwierdzenie prawdziwym nie jest. Patrząc na zasady demokracji, szczególnie w aspekcie komunikowania się (bo wybory również tym są- sposobem komunikacji w społeczeństwie) - niezagłosowanie niczego tak naprawdę nie komunikuje, niczego nie pokazuje, nie wyjaśnia, bo nie wiadomo z jakiego powodu nie poszedłeś zagłosować, czy: z wyboru, czy z lenistwa, głupoty, tumiwisizmu, itp - a powód ten jest istotny, nieprawdaż? Jeśli świadome to tylko zagłosowanie  - jeśli nie masz na kogo, oddajesz głos nieważny. W ten sposób komunikujesz: jestem świadomym obywatelem, szanuje zasady demokracji, chce w niej brać udział, zależy mi , ale aktualne spektrum poglądów(partie) lub/i sposób działania systemu partyjnego mi nie odpowiada i to jest własnie > ....w pełni dojrzała postawa korzystająca z zasad demokracji.Pozdrawiam
"...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz |
#28 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | > niezagłosowanie niczego tak naprawdę nie komunikuje, niczego nie pokazuje, nie wyjaśnia, bo nie wiadomo z jakiego powodu nie poszedłeś zagłosować, czy: z wyboru, czy z lenistwa, głupoty, tumiwisizmu, itp - a powód ten jest istotny, nieprawdaż?Znaczy Ty wrzucając głos pusty dopisujesz powód tak ?  I jak rozumiem przy liczeniu głosów ktoś to czyta. Jest jeszcze coś takiego jak obywatelskie nieposłuszeństwo/bunt wobec w ogóle systemu wyboru jaki istnieje. O tym zapomniałeś, a co było stosowane nie tak dawno. Choć wówczas niczego tym sposobem osiągnąc nie można było, ale przynajmniej obywatel nie robił z siebie głupka. Oddając głos pusty akceptujesz system wyboru jaki istnieje , nie akceptujesz tylko kandydatów. Teraz wyobraź sobie co się stanie kiedy zastosujesz ten bunt i jakie będa jego konsekwencje dla władzy. Ze świadomości społecznej antyreklamami taka forma "głosowania" została dosć skutecznie wyrugowana. A to dlatego że jest to prawdziwa bomba dla systemu wyboru w całości oraz dla władzy, bezpośredni i ostateczny. I nieukrywalny, no chyba że zaczniesz fałszować, co i tak niewiele da. Podstawowym problemem jaki ja zauważam jest nieznajomośc prawa i własnych możliwości obywatelskich na wszelkich poziomach, w podstawowym zakresie. Na czym niemal wszyscy żerują. Byle urzedniczyna o tym wie i wykorzystuje. Od lat przesiąkają opinie o zmianie systemu głosowania/wyboru. Ale żeby to przeprowadzić władza musi siłą rzeczy podciąć gałaź na ktorej siedzi, prawda? Jakies złudzenia że zrobią to sami z własnej woli ? |
#29 1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | >Na kogo głosować ma wahający się lewak z zapędami w kierunku państwa neutralnego Spójrzmy prawdzie w oczy, bycie rządzonym to zło konieczne, więc głosowanie pozytywne zostawmy entuzjastom i oszołomom.
Należy głosować na przeciwników tych, których uważamy za zło najmniej konieczne, albo wcale, z tym że istnieje ryzyko że w ten sposób przysłużymy się niekoniecznym. |
#30 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Kozetka skruszonego wyborcy | >z nagrzanych telewizorów łypią paplające głowy...
Nie głosuje się na ludzi, ale na pewne tendencje, które politycy inicjują w polityce i życiu społecznym. Wyobraź sobie dwie konkurencyjne partie: jedna wystawia szympansa, druga Macierewicza. Kogo wybierzesz?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|