Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kozetka skruszonego wyborcy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-06-2011 20:48Joanna Rutkowska (2844 punktów)Kozetka skruszonego wyborcy
Ocena 7 na 9
Zbliżają się wybory, co wieczór z nagrzanych telewizorów łypią paplające głowy, premier grał już w piłkę z bachorami, postPiS-owski minister spraw zagranicznych chla węgierskie wino i wysyła donosy do Watykanu, przewodniczącego sld olał lud góralski, prezes pis-u nazwał Gierka patriotą.
Będzie jeszcze gorzej - Grzesiek zacznie blipować, Donek udawać, że nie straszy PiS-em, całe towarzystwo rozpocznie wyścigi do babć z warzywniaków.

Im bliżej 30-tki człowiek dziadzieje i nie wie, na kogo głosować, bajki o "wspólnym korycie" kliki z Wiejskiej zaczynają przybierać kształty rzeczywistości.
Na kogo głosować ma wahający się lewak z zapędami w kierunku państwa neutralnego, zde-martyrologizowanego.
Na te mordy-ty-moje patrzeć się już nie da.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
Artur@R (7115 punktów)Odp: Kozetka skruszonego wyborcy
W odpowiedzi AdamGr
>Znaczy Ty wrzucając głos pusty dopisujesz powód tak ?
>I jak rozumiem przy liczeniu głosów ktoś to czyta?

Nadinterpretacja czy też trywializowanie - niepotrzebne.
Mój przekaz jest taki: skoro wybory są również sposobem komunikowania czyli poprzez akt głosowania (lub też nie głosowania) chcesz coś przekazać to oddanie głosu nieważnego jest bardziej precyzyjnym komunikatem i zawęża pole interpretacji Twojego aktu wyborczego.
A skoro "wiadmomość" jest bardziej precyzyjna to wnioskuje, że bardziej przemyślana, bardziej świadoma czyli jest lepsza.
Jak sam widzisz chodzi nam o ten sam skutek tylko formy i drogi widzimy różne.

>Jest jeszcze coś takiego jak obywatelskie nieposłuszeństwo/bunt wobec w ogóle systemu wyboru jaki istnieje.
>O tym zapomniałeś, a co było stosowane nie tak dawno.
Ostatnie "bunty" widzę, niestety, w TV ...w Hiszpanii, Grecji ...i ten najbardziej "udany" na Węgrzech - zachowaj nas Panie Boże. Jestem ewolucjonistą - rewolucji się boję bo jest nieprzewidywalna.

>Choć wówczas niczego tym sposobem osiągnąc nie można było, ale przynajmniej obywatel nie robił z siebie głupka.
Czy Amerykanie robią z siebie głupców głosując od dziesiątków lat na ciągle te same i tylko 2 partie?

>Oddając głos pusty akceptujesz system wyboru jaki istnieje , nie akceptujesz tylko kandydatów.
Oddając głos pusty (nieważny) akceptuje demokrację i jej zasady, nie akceptuje partii, ich kandydatów, a co za tym idzie sposóbu w jaki się ich wybiera i podaje nam do akceptacji. Jak sam widzisz- kwestia interpretacji (precyzji komunikatu).

>Ze świadomości społecznej antyreklamami taka forma "głosowania" została dosć skutecznie wyrugowana.
Nieprawda. W Polsce od lat, prawie połowa lub więcej niż połowa obywateli ( w zaleznosci od rodzaju wyborów) nie chodzi na wybory, więc "antyreklamy" nie działają.
Jak myślisz ci "niechodzący" na wybory robia to świadomie, buntują się czy im poprostu wisi, są niezaangażowni, bark im świadoności obywatelskiej, nie interesuje ich to czy jeszcze coś innego?

>Od lat przesiąkają opinie o zmianie systemu głosowania/wyboru.
>Ale żeby to przeprowadzić władza musi siłą rzeczy podciąć gałaź na ktorej siedzi, prawda?
>Jakies złudzenia że zrobią to sami z własnej woli ?
Władza jest taka jak społeczeństwo, które je wybiera. Oddziaływują na siebie i "w dobrym " i "w złym".
Okręgi jednomandatowe będziemy mieli jeśli do nich "dorośniemy".
Same w sobie "jednomandatówki" też nie są panaceum na "szcześliwość systemu".
Wystarczy troche wyobraźni by zobaczyć kogo by wybrali wyborcy: Tymińskiego, Samoobrony, Ligii Polskich Rodzin, albo oglądacze seriali w TV lub "kibole" wszelakich zespołów sportowych.

"...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz

Konowal (6291 punktów)Odp: Kozetka skruszonego wyborcy
W odpowiedzi Artur@R
też nie do końca tak jest, bo niegłosując to tak jakbyśmy głosowali na partię która uzyska średni wynik bo tak preferuje obecna metoda liczenia głosów

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Konowal (6291 punktów)Odp: Kozetka skruszonego wyborcy
W odpowiedzi lumbago
>>Na kogo głosować ma wahający się lewak z zapędami w kierunku państwa neutralnego
>Spójrzmy prawdzie w oczy, bycie rządzonym to zło konieczne, więc głosowanie pozytywne zostawmy entuzjastom i oszołomom.
>Należy głosować na przeciwników tych, których uważamy za zło najmniej konieczne,
>albo wcale, z tym że istnieje ryzyko że w ten sposób przysłużymy się niekoniecznym.

lepiej glosować pozytywnie mniej żółci się wtedy wylewa, bo to raz że sie nie głosowało zgodnie z sumieniem, a dwa że i tak nic nie dało


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

AdamGr (3037 punktów)Odp: Kozetka skruszonego wyborcy
W odpowiedzi Artur@R

>Nadinterpretacja czy też trywializowanie - niepotrzebne.

Zauważyłeś znak jaki użyłem ?

>Mój przekaz jest taki: skoro wybory są również sposobem komunikowania czyli poprzez akt głosowania (lub też nie głosowania) chcesz coś przekazać to oddanie głosu nieważnego jest bardziej precyzyjnym komunikatem i zawęża pole interpretacji Twojego aktu wyborczego.

Od lat bardzo dużo ludzi nie chodzi na wybory.
Czy ten fakt (dość dziwny w skali demokracji europejskiej) cokolwiek zakomunikował ?
NIE.
Przyzwyczajono się do tego i już, interpretując to lenistwem , brakiem odpowiedzialności..itd...same pejoratywy.
Ot durne w połowie mamy społeczeństwo bo CÓŻ BY INNEGO.
Więc w tej sytuacji oddanei głosu pustego nic absolutnie nie zmienia.
Nikt na tą "precyzje" nie zwraca uwagi gdyż oddanei głosu poustego jest % mniejsze niż brak wyborcy przy urnie,a na to wszak tez nikt nie zwraca uwagi.

Natomiast sytuacja zmieni się radykalnie kiedy głosujących będzie zdecydowanie mniej niż było i dajmy na będzie tak : pierwsza 35, druga 20.
Jest to wyraźny sygnał? Jak najbardziej,a co więcej jasyny co implikuje z musu rozwiązania.
Nie da się tego wyprzeć a zrobić coś trzeba.Nie da się stwierdzić jak poprzednio że poziom durności w społeczeństwie się podniósł.
Naprawdę trudno liczyć że władza stosując system zachowawczy cokolwiek samodzielnie zmieni, ty wierzysz we władze (poprzez danie im klasycznego komunikatu) a ja mam większe zaufanie do społeczeństwa.
Poniewaz nie interpretuje jego zachowania tak jak to chcą to przedstawić wszelkiej maści spinwracze.

>Czy Amerykanie robią z siebie głupców głosując od dziesiątków lat na ciągle te same i tylko 2 partie?

Mieszkasz w USA ? To co ciebie obchodzi tamto społeczęństwo zupełnie różne mentalnie od naszego, mające zupełnie odmienną historię,a w związku z tym jak można dokonywac porównań ?

>Władza jest taka jak społeczeństwo, które je wybiera. Oddziaływują na siebie i "w dobrym " i "w złym".

Otóż nie, w tym systemie zachowawczym z tradycją wieloletnią takie twierdzenie już jest nieprawdziwe.

>Okręgi jednomandatowe będziemy mieli jeśli do nich "dorośniemy".

Tez to słyszałem jako wytłumaczenie, czyli na świetego Dygdy (znasz to powiedzenie ?).

>Wystarczy troche wyobraźni by zobaczyć kogo by wybrali wyborcy: Tymińskiego, Samoobrony, Ligii Polskich Rodzin, albo oglądacze seriali w TV lub "kibole" wszelakich zespołów sportowych.

Bardzo dobry przykład dałes, jest to pewien sygnał a jak został zinterpretowany ?
Durni mamy za wyborców.
Koniec i kropka.

Społeczeństwo dawało wiele sygnałów, jest stały sygnał połowy nieobecnych i jaki skutek ?
Żaden.
No więc czeka nas niestety cos w rodzaju rewolucji, bo jednak pewna tama wzbiera i to nieuchronnie, a władza kompletnie nie reaguje , w dodatku przedstawiając "niechodzących oponentow" i "malkontentów" nawet jako niepatriotów,a już na pewno jako leniwych głupków.
I to chwyta w pewnym stopniu,nikt z "uczestniczących" w zasadzie nie wyobraża sobie innej interpretacji, jest tylko ta jedynie słuszna.
Głupki i lenie.
Stała na przestrzeni lat.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kozetka skruszonego wyborcy
W odpowiedzi Konowal
>lepiej glosować pozytywnie mniej żółci się wtedy wylewa, bo to raz że sie nie głosowało zgodnie z sumieniem, a dwa że i tak nic nie dało

Ewidentnie umyka ci pewien podstawowy szczegół. Głosowanie pozytywne wymaga pozytywnej oceny któregoś z ugrupowań, więc nie da się ot tak sobie wmówić "od dziś głosuję pozytywnie".

Mniej żółci?
Czytając internetowe opinie pozytywnie głosujących wyznawców Prezesa, wcale nie ma się wrażenia że wylewają mniej żółci, wręcz przeciwnie, oprócz hektolitrów żółci stale zalewa ich krew i trafia szlag.

A tutejsi skruszeni "racjonaliści" którzy głosowali pozytywnie i teraz twierdzą że czują się oszukani, bo uwierzyli w obietnice? Cóż, nie trzeba było wierzyć.

Konowal (6291 punktów)Odp: Kozetka skruszonego wyborcy
W odpowiedzi lumbago
>>lepiej glosować pozytywnie mniej żółci się wtedy wylewa, bo to raz że sie nie głosowało zgodnie z sumieniem, a dwa że i tak nic nie dało
>Ewidentnie umyka ci pewien podstawowy szczegół. Głosowanie pozytywne wymaga pozytywnej oceny któregoś z ugrupowań, więc nie da się ot tak sobie wmówić "od dziś głosuję pozytywnie".

ja głosuję na ugrupowanie tbo tak muszę w obecnych realiach politycznych, ale przede wszystkim na człowieka i z tego powodu nie zalewa mnie żółć. Teraz wiąże duże nadzieje z senatem na pozytywne głosowanie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365