Racjonalista - Strona głównaDo treści
Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
07-07-2011 11:47KarolG (2892 punktów)Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
Ocena 9 na 9
Gazeta dziś znowu podniosła mi ciśnienie wiadomościami naszego pięknego kraju: Rodzice na celowniku. Bo nie chcą szczepić dzieci.
Oczywiście Ci rodzice "nie są przeciwni szczepieniom" tylko boją się skutków ubocznych.
Jakoś nie boją się tego, że ich dzieci staną się rezerwuarem odry, ospy wietrznej itp.
Oczywiście pod artykułem są komentarze typu "moje dziecko było szczepione, a i tak zachorowało". Ja za to przechodziłem różyczkę 2 razy, a przynajmniej w obydwu przypadkach lekarze zdiagnozowali różyczkę
Jakoś ostatnio, mam wrażenie, że jest więcej wiadomości tego typu. A to o aptekarzach, co to mają mieć klauzulę sumienia, a to o ginekologach którzy odmawiają antykoncepcji, bo klauzula sumienia, a to o aborcji itd. (o homeopatii nie wspomnę). Chyba ciemnogród zwiera szyki.

Wracając do szczepień, gdy mój syn był mały to sam padłem ofiarą anty-szczepionkowej propagandy. No może nie całkiem padłem, ale postanowiłem sprawdzić, czy przeciwnicy nie mają racji. Niestety poszukiwania na internecie w większości przypadków kierowały mnie na strony przeciwników szczepień. Strony propagujące szczepienia, zbyt często okazywały się być wspierane przez koncerny farmaceutyczne. W końcu znalazłem 2 blogi prowadzone przez lekarzy (oprócz artykułów w R.), które upewniły mnie (logika była nieodparta), że trzeba szczepić dzieci. Na te dwa blogi trafiłem, właściwie tylko dzięki swojemu uporowi. To wyjaśnia dlaczego coraz więcej osób powtarza anty-szczepionkową propagandę. Ona jest po prostu wszędzie, a akcje prowadzone przez koncerny farmaceutyczne, są z zasady odbierane jako niewiarygodne, bo ludzie widzą w tym konflikt interesów (tak jakby te koncerny nie mogły dobrze zarabiać sprzedając leki przeciw polio).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#136
11-07-2011 21:21
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi spellbinder
>>A "dzięki" unikaniu szczepień gruźlica ma się dobrze...
>Na gruźlicę chorują osoby osłabione. Niedożywione, z rozwalonym układem immunologicznym, alkoholicy itd.
>Niech ci się szczepią.
To nie jest prawda.
Gruźlica dotyczy każdego. W tym osoby, które dbają o siebie, zdrowo odżywiają i chodzą na regularne wizyty u lekarza rodzinnego. Często nawet nie zdają sobie sprawy z zarażenia.

#137
11-07-2011 21:22
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi spellbinder
>>Nie jestem lekarzem i z wymienionymi wyżej powikłaniami spotkałam się wśród moich znajomych i bliskich. O śmierci z powodu tężca też słyszałam kilkakrotnie.
>To są jednak zdarzenia dość rzadkie. Na tyle rzadkie, że nie usprawiedliwiają konieczności szczepienia każdego jak popadnie. A już na pewno nie szczepienia osób, które - pomimo kontaktu z chorymi - nie zachorowały.
Jeszcze rzadsze są poważne powikłania po szczepieniach. Dlaczego więc nie szczepić?

#138
11-07-2011 21:29
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi spellbinder
>>Bywa śmiertelna, szczególnie u niemowląt. Ale wystarczy też, ze odrą zarazi się dziecko które właśnie wyszło np. z anginy i jest osłabione - i powikłania gotowe. Przypomnę, że odra to jedna z chorób którymi europejczycy zdziesiątkowali rdzenną populację Ameryki. 1 na 1000 przypadków kończy się zapaleniem mózgu
>Zdziesiątkowaliśmy, bo oni nie mieli odporności. A my mamy. Większość dzieci jednak spokojnie przechodzi tego typu choroby.
Już nie liczyłabym na to.
Wiesz skąd się brała ta odporność? Stąd, że co pokolenie osoby nieodporne umierały, ale nie robiło to na nikim wrażenia, bo było to na tyle regularne, że nie obejmowało dużej części populacji, zwykle.
Ale od pokoleń tej selekcji nie ma, bo są leki, antybiotyki, szczepienia. Z każdym pokoleniem nasza podatność rośnie. Nie ma się co łudzić, że jakaś wyśniona odporność nas obroni.
No, chyba że ta selekcja Cię cieszy. Ja wolałabym tego nie próbować na mojej rodzinie.

>>Śmiertelność 30%. Dziś, nie 50 lat temu.
>Śmiertelność może wynosić i 100%, skoro zakażeń jest niewiele.
Niewiele dlaczego?
Czy przypadkiem nie szczepienia właśnie?
Czy zmniejszenie ryzyka zarażenia wścieklizną od lisa czy wiewiórki to również efekt lepszego stylu życia wiewiórek? Czy raczej rozrzucania szczepionek w lasach i obowiązkowych szczepień psów?

>Nie mówię, że nie mogłaby się zaszczepić. Mówię, że nie powinno być szczepień obowiązkowych.
Ale tylko powszechność szczepienia daje nam pełną ochronę. Wybiórcze już nie.
>>Mam znajomych którzy nie szczepią. Dzieci nie szczepią. Maluchy urodziły się w WB i tam im się "udało" uniknąć szczepienia noworodków. Są wiec nie zaszczepione na potencjalnie śmiertelne choroby. Bo autyzm, bo "to nienaturalne", bo "patogeny".
>A niech sobie wierzą w co chcą. Wolno im. To jest podstawowe prawo do decydowania o swoim ciele i o tym, co przyjmujesz. Są matki, które nie karmią dzieci mięsem, bo uważają, że to nienaturalne. Ich prawo. Ale to, że niektóre dzieci bywają niedożywione (albo źle odżywione) nie oznacza, że każdej rodzinie trzeba przydzielić kuratora.
Nie powinno tak być. Nie powinny wierzenia rodziców szkodzić dzieciom. I tak - powinno się interweniować.

#139
11-07-2011 21:30
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Meretseger
>>Rzeczywiście Myślałem, że już to zniesiono. Obowiązkowe szczepienia w Unii są tylko w 9 krajach (z tego 7 wschodnie).
>Pewnie dlatego, że na zachodzie Europy te choroby nie są aż takim zagrożeniem. Zauważ, przeciw czemu są to szczepienia...
Kwestia czasu, już widać powolny wzrost ryzyka w niektórych krajach jak u nas z gruźlicą.

#140
11-07-2011 21:32
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi finerbijk
>>Niestety nie jest oczywiste czy osoby nieszczepiące nie naruszają moich praw. Ich ryzykowne zachowania mają wpływ na moje bezpieczeństwo.
>Jak się zaszczepisz na chorobę, na którą oni się nie zaszczepią to śpij spokojnie, przecież cię nie zarażą?
Niestety, szczepionka nie daje 100% gwarancji, a zmniejsza szanse i jeśli pojawi się zarażenie, często zmniejsza objawy.
Dlatego właśnie powszechność szczepienia jest istotna.
Jeśli 1000 zaszczepionych osób będzie stale narażone na patogen, to kilka zachoruje. Jeśli patogen nie będzie miał na kim żerować, to prawdopodobnie nikt nie zachoruje.

#141
11-07-2011 21:43
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Jajcenty
>>Czy ktoś wykonał takie badania?
>Tak, koncerny farmaceutyczne. Ale im z definicji nie wierzymy. Wyniki badań nie mają najmniejszego znaczenia. Widac to dobrze w sporze kreacjonistów i ewolucjonistów. Pozostaje przymus administracyjny.
Nieprawda.
Wyniki z Lancetu www.thelan(*)0-6736(99)01239-8/fulltext
inne publikacje:
www.safeminds.org/research/library/20021107.pdf
pediatrics(*)org/content/112/3/604.abstract
www.bmj.com/content/322/7284/460.abstract

To tylko przykłady.
Przypomnę tylko, skąd się wzięło całe zamieszanie:"On 28 February 1998, Andrew Wakefield, a British gastroenterologist, and colleagues [1] published a paper in The Lancet that described 8 children whose first symptoms of autism appeared within 1 month after receiving an MMR vaccine. All 8 of these children had gastrointestinal symptoms and signs and lymphoid nodular hyperplasia revealed on endoscopy. From these observations, Wakefield postulated that MMR vaccine caused intestinal inflammation that led to translocation of usually nonpermeable peptides to the bloodstream and, subsequently, to the brain, where they affected development." www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2908388/
Podkreślę - obserwacja ośmiorga dzieci!
Czy to była reprezentatywna próba?
Założę się, że te dzieci zjadły chleb pszeniczny, wypiły mleko, oddychały powietrzem - były otoczone przez tysiące czynników.

I coś na smaczek, o pomysłodawcy:
"Four years after the publication of the study, the findings of other researchers failed to confirm or reproduce Wakefield's.[2] A 2004 investigation by Sunday Times reporter Brian Deer identified undisclosed financial conflicts of interest on Wakefield's part,[3] and most of his coauthors then withdrew their support for the study's interpretations.[4] The British General Medical Council (GMC) conducted an inquiry into allegations of misconduct against Wakefield and two former colleagues.[5] The investigation centred on Deer's numerous findings, including one that autistic children were subjected to unnecessary invasive medical procedures,[6] such as colonoscopy and lumbar puncture, and that Wakefield acted without the required ethical approval from an institutional review board.
On 28 January 2010, a five-member statutory tribunal of the GMC found some three dozen charges proved, including four counts of dishonesty and 12 counts involving the abuse of developmentally challenged children.[7] The panel ruled that Wakefield had "failed in his duties as a responsible consultant", acted both against the interests of his patients, and "dishonestly and irresponsibly" in his published research.[8][9][10] The Lancet immediately and fully retracted his 1998 publication on the basis of the GMC's findings, noting that elements of the manuscript had been falsified.[11] Wakefield was struck off the Medical Register in May 2010, and may no longer practise medicine.[12]"
en.wikipedia.org/wiki/Andrew_Wakefield

Pomysłodawca został pozbawiony za swoje praktyki praw do wykonywania zawodu lekarza. Czy to faktycznie osoba bardziej godna zaufania, niż dziesiątki lekarzy?

Coś jak fenomen Hovinda? Nie szkodzi, że oszust, naciągacz i żeruje na sensacji, ważne, że podoba się jego absurdalna, nie podparta faktami teoryjka?

#142
11-07-2011 21:47
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Domestos z Bidetu
>>>W epidemie autyzmu wierzę, ale to bardzo złe słowo/określenie.
>>Gdzieś z doskoku czytałem, że statystyki nie wykazują korelacji między szczepieniami i przypadkami autyzmu.
>>Czy ktoś wykonał takie badania?

>nie umiem doszukać się miarodajnych badań. koncerny swoje.
>A co lekarz, to inne zdanie.
Ja znalazłam bez problemu dziesiątki badań źródłowych.
Podałam też w skrócie opis "badań" na podstawie których ten mit powstał. Oraz słówko o badającym, który został ukarany pozbawieniem prawdo leczenia zanieetyczne praktyki. Post nieco wyżej.

#143
11-07-2011 21:50
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Domestos z Bidetu
>Właśnie - "nie ma związku" - jest terminem spornym. Za krótki czas badania zjawiska. Być może nie ma, ale być może ma.
Hmm... Mamy kilkudziesięcioletnie osoby zaszczepione lub nie. Odsetek autyzmu jest taki sam.
Czy to nie wskazuje dość jasno na brak związku?
A jak stwierdzono związek? Zaobserwowano u ośmiorga dzieci objawy autyzmu po szczepieniu! To dopiero wiarygodne badanie...
>>Nastąpił zbieg terminu szczepień i możliwości diagnozy autyzmu. W populacji dorosłych osób jest tyle samo osobników z autyzmem. Tyle, że nie zawsze i nie wszyscy są zdiagnozowani.
>No mniej więcej. Nie wiemy ile osób może mieć statystyka, lub - powinna mieć - bo to dopiero "początek" tematu.
Wiemy - wystarczy poszukać. Podałam przykładowe publikacje wyżej.

Domestos z Bidetu (6257 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Ania...

>Kwestia czasu, już widać powolny wzrost ryzyka w niektórych krajach jak u nas z gruźlicą.

ano właśnie:
20maj2011 - zarażone 27 dzieci;

10lipiec2011 - "Do przedszkola chodziło około 200 dzieci, choć w ostatnich dniach z powodu wakacji było ich znacznie mniej. Czy woźna zdążyła kogoś zarazić? Tego na razie nie wiadomo".

w komentarzu w TVP3 powiedziano, że obecnie pracownicy co prawda robią badania okresowe ale ze względu na koszt - rtg płuc nie robi się co roku...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

#145
11-07-2011 22:54
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Ania...
>Jeśli 1000 zaszczepionych osób będzie stale narażone na patogen, to kilka zachoruje. Jeśli patogen nie będzie miał na kim żerować, to prawdopodobnie nikt nie zachoruje.
Tak, tylko że przeciwnicy niektórych szczepionek twierdzą, że stwarzają one zagrożenie groźniejsze od choroby. W przypadku niejasności, zmuszanie do takich szczepień jest nieetyczne.

W większości zachodnich krajów Europy (w odróżnieniu od wschodnich) szczepienia nie są i nigdy nie były obowiązkowe i jakoś nie widać, aby wpływało to na ogólny stan zdrowia. Nieobowiązkowe, nie znaczy, że się nie szczepią, bo nie chodzi o negowanie szczepień w ogóle, ale pozostawienie wyboru zainteresowanym w sytuacjach, kiedy niektóre ze szczepionek budzą kontrowersje.

#146
11-07-2011 23:20
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi finerbijk
>>Jeśli 1000 zaszczepionych osób będzie stale narażone na patogen, to kilka zachoruje. Jeśli patogen nie będzie miał na kim żerować, to prawdopodobnie nikt nie zachoruje.
>Tak, tylko że przeciwnicy niektórych szczepionek twierdzą, że stwarzają one zagrożenie groźniejsze od choroby. W przypadku niejasności, zmuszanie do takich szczepień jest nieetyczne.
Mogą sobie twierdzić co chcą, bez wykazania faktycznego zagrożenia nie jest to istotne. A my WIEMY jakim koszmarnym zagrożeniem są te choroby, WIEMY ile tysięcy, milionów ludzi dzięki nim gryzie ziemię lub jest do dziś okaleczonych, i WIEMY jakie są zagrożenia szczepień. Chcesz porównania? Ryzyko sportów ekstremalnych. Szczepionki mają takie ryzyko jak paralotnia, a brak szczepionek - jak bieganie po autostradzie w opasce na oczach. I nie zgadzam się, że wybujałe poczucie wolności osobistej usprawiedliwia bezpodstawne odrzucanie procedur, które zapewniły bezpieczeństwo milionom osób.

#147
11-07-2011 23:34
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Ania...
>I nie zgadzam się, że wybujałe poczucie wolności osobistej usprawiedliwia bezpodstawne odrzucanie procedur, które zapewniły bezpieczeństwo milionom osób.
Nie wiem, przeciwnicy twierdzą, że są jakieś tam podstawy. Nie chcę się zgłębiać w temat, ale chyba też mam wybujałe poczucie wolności i przymusowa ingerencja w organizm budzi we mnie zdecydowanie negatywną reakcję.

Problem w tym, że często brak niezależnych badań nad nowymi wynalazkami przemysłu farmaceutycznego. Nie wiem też, jak wytłumaczyć fakt, że w krajach gdzie nie ma obowiązkowych szczepień nie wybuchają z tego powodu jakieś straszne epidemie, a ogólny stan zdrowia jest czasem lepszy niż tam, gdzie ten obowiązek jest. Jak dla mnie: edukacja, badania - jak najbardziej; przymus i urzędnicze nękanie - wykluczone. Jeśli ktoś uważa inaczej to trudno.

#148
12-07-2011 08:54
 Ocena 3 na 3
Marek Janiszewski (4 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Rafaela
>A ja byłam do niedawna przekonana, że jest to tak oczywiste jak budowa cepa i jesteśmy, jako społeczeństwo, w tym w większości zgodni. Dziś nie mam już takiej pewności co do owej większości.
>A sprawa karania rodziców za nieszczepienie dziecka szczepionką np. przeciw gruźlicy wydaje mi się niejednokrotnie jedynym skutecznym batem tam, gdzie rozum nie dociera.

Jako społeczeństwo nigdy nie byliśmy zgodni. Odnośnie gruźlicy i linkowanych wcześniej zachorowań w przedszkolu - 100% dzieci było zaszczepionych, ponad 60% było nosicielami gruźlicy. Szczepionka ta jest od dawna określana jako bardzo mało skuteczna.

Co do sprawy karania rodziców. Załóżmy, że masz rację, przymusisz rodzica do szczepienia, po szczepieniu dziecko będzie niepełnosprawne (znam przypadek z mojego otoczenia). W tym momencie zmarnowane życie mają i dziecko i rodzice. W związku z zastosowaniem przymusu rodzice mogą skarżyć państwo o odszkodowanie i na pewno międzynarodowy trybunał to odszkodowanie zasądzi (co do polskich sądów to wątpie). Dodatkowo mogą skarżyć osobę, która nałożyła przymus z art. 160 KK. Dlatego w ustwie z 5 grudnia 2008 o chorobach zakaźnych nie ma już przymusu (jeżeli nie jest się podejrzanym o zachorowanie lub nosicielstwo), bo jak się zgodzisz na szczepienie to nie możesz skarżyć.

Jeżeliby szczepionki byłyby nie refundowane, nie obowiązkowe to wtedy po pierwsze producenci musieliby oferować produkt dobry i bezpieczny oraz zabiegać o klienta. Na dzień dzisiejszy wystarczy odpowiednio umotywować urządnika decydującego o wprowadzeniu szczepionki. Dodatkowo w Polsce jednym z najważniejszych kryteriów wprowadzenia szczepionki do kalendarza szczepień obowiązkowych jest nie jej jakość i bezpieczeństwo a najniższa cena. I dlatego szczepimy Euvaxem, który w krajach "zachodnich" jest już zakazany.

#149
12-07-2011 13:56
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi finerbijk
>>I nie zgadzam się, że wybujałe poczucie wolności osobistej usprawiedliwia bezpodstawne odrzucanie procedur, które zapewniły bezpieczeństwo milionom osób.
>Nie wiem, przeciwnicy twierdzą, że są jakieś tam podstawy. Nie chcę się zgłębiać w temat, ale chyba też mam wybujałe poczucie wolności i przymusowa ingerencja w organizm budzi we mnie zdecydowanie negatywną reakcję.
Ale już ustaliłeś własny pogląd. Pogląd, który szafuje zdrowiem innych.
Krytykujesz tych, którzy "narażają" osoby na zbadane i określone czynniki ryzyka w imię walki z koszmarnymi chorobami i powikłaniami, w imię wyimaginowanych i niesprawdzonych "racji" przeciwników.

>Problem w tym, że często brak niezależnych badań nad nowymi wynalazkami przemysłu farmaceutycznego. Nie wiem też, jak wytłumaczyć fakt, że w krajach gdzie nie ma obowiązkowych szczepień nie wybuchają z tego powodu jakieś straszne epidemie, a ogólny stan zdrowia jest czasem lepszy niż tam, gdzie ten obowiązek jest.
Przez kilka dekad "jadą" na odporności populacji uzyskanej wcześniejszymi szczepieniami - zauważ, że taka gruźlica była obowiązkowa, a zniesienie obowiązku prędzej czy później zakończy się zarażeniami. W Polsce szybciej, w krajach skandynawskich - poczekamy zobaczymy. W tym przypadku faktycznie efekty przyjdą i w perspektywie dekad są bardziej niż prawdopodobne.
A efekty szczepień obowiązkowych były i są "mierzone": przykład - www.biomedcentral.com/1471-2458/5/42/.

>Jak dla mnie: edukacja, badania - jak najbardziej; przymus i urzędnicze nękanie - wykluczone. Jeśli ktoś uważa inaczej to trudno.
Czyli w imię Twojej wolności ograniczasz wolność reszty społeczeństwa, narażając je na kontakt z zarazkami, które skorzystają z Twojego niezabezpieczonego ciała.

#150
12-07-2011 14:41
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: Walka ze szczepieniami.Troska o dzieci, czy atak ciemnogrodu?
W odpowiedzi Ania...
>narażając je na kontakt z zarazkami, które skorzystają z Twojego niezabezpieczonego ciała.
Ja bym powiedział, że nie podzielam naiwnej moim zdaniem wiary, że koncerny farmaceutyczne i naukowcy dla nich pracujący zawsze postępują rzetelnie, skupiając się wyłącznie na chronieniu zdrowia. Podzielam za to poglądy panujące w większości cywilizowanego świata, że szczepienia nie muszą być obowiązkowe, a zainteresowanych należy informować, a nie zmuszać.

Zdrowy sceptycyzm sprzyja zdrowiu, a jeżeli spierają się profesorowie, to zwykły obywatel powinien mieć zapewnioną możliwość własnej zdroworozsądkowej oceny. Pamiętajmy też, że kontrowersje dotyczą niektórych szczepionek, a nie szczepień jako takich.
To wszystko co mam do powiedzenia na ten temat, który nie wiedzieć czemu rozbudza w ludziach tyle niepotrzebnych emocji.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365