Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-08-2011 09:13Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
Ocena 3 na 5
Postaci Zygmunta Baumana nie trzeba, jak mniemam, czytelnikom "Racjonalisty" przedstawiać.

W "Polityce" (34/2011) ukazał się dość obszerny wywiad z tym myślicielem zatytułowany bardzo znacząco: "Wstyd i bezwstyd Izraela".
W niniejszym wywiadzie Zygmunt Bauman w sposób wyjątkowo brutalny krytykuje politykę władz Izraela wobec Palestyńczyków. Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów wypowiedzi Baumana, jako że artykuł ten nie jest chyba jeszcze dostępny online (a przynajmniej nie za darmo):

"Przytaczałbym raczej opinię Judta z pamiętnego artykułu opublikowanego w "New York Review of Books" w 2003 r., że Izrael staje się "wojowniczo nietolerancyjnym, przez ideologię napędzanym państwem etnicznym", że bliskowschodni "proces pokojowy" skończył się, "nie umarł, lecz został zamordowany". Wyrażałem podobne myśli niemal 40 lat wcześniej (...) opuszczając Izrael w 1971 roku. (...) Niepokój mój budziło państwo, które uczy się tuszować swe liczne i nieuchronnie rosnące wewnętrzne problemy socjalne i umywa od nich ręce przez podbechtywanie i jątrzenie poczucia zewnętrznego zagrożenia, tracąc w ten sposób umiejętność ich załatwiania."

"Czymże jest ów mur wznoszony wokół terytoriów okupowanych, jeśli nie próbą prześcignięcia zleceniodawców muru wokół warszawskiego getta?"

"triumf pośmiertny Hitlera" (o polityce Izraela)

"Już 40 lat temu domyśliłem się (...), że nadejdzie czas, i to rychło, gdy Izrael, jak największej z plag egipskich, będzie bał się pokoju."

"Jeśli określa się tożsamość, pytając: "powiedz mi, kto jest twoim wrogiem, a powiem ci, kim jesteś", to izraelofilia i islamofobia są, jak na razie, jak papużki nierozłączki".

"[To], że ktoś potępia poczynania Izraela, nie wynika, że musi być antysemitą - przykładem choćby ja, ale takich jak ja jest nieprzebrane mnóstwo".


Cytaty dobrałem tendencyjnie, a to dlatego, że chciałbym, wyłuskując najtłustsze poglądy, sprowokować dyskusję. Jednak starałem się uniknąć takich cytatów, które wyciągnięte z kontekstu zmieniałyby radykalnie swoje znaczenie i fałszowałyby myśl ich autora. Oczywiście zachęcam do lektury całego wywiadu w "Polityce".

Kim jest według Was Zygmunt Bauman? Zaślepionym, zdezorientowanym starcem? Self-hating Jew? A może bystrym obserwatorem i przenikliwym analitykiem zarówno szans, jak i zagrożeń tkwiących we współczesności?

Czy należy powyższy wywiad traktować jako uzupełnienie jego znakomitych prac z ubiegłych dekad? Czy też może w oderwaniu od reszty jego dzieł?

I, przede wszystkim, czy ma rację?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#61
22-08-2011 22:24
 Ocena-1 na 3
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
Tak, tak. W 1948 roku w Deir Yassin Arabowie wymordowali się sami, a następnie milion z nich w panice opuścił swoje domy. Podobnie Folke Bernadotte. A w 1967 to egipskie czołgi najechały na terytorium Izraela.
Ja rozumiem, że sytuacja jest skomplikowana i - jak mniemam - większą odpowiedzialność za wieloletnie zaognianie sytuacji ponoszą Arabowie, ale nie fałszujmy historii.

#62
22-08-2011 22:28
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera

Niestety, w mózgu Baumana, którego wypowiedź jedynie cytowałem, pewne dość odległe zjawiska nabierają cechy podobieństwa, niepokojącej, tajemniczej zbieżności i głębokiego sensu, bo na poziomie stricte materialnym i w perspektywie stricte historycznej tego rodzaju analogie są oczywiście zupełnie nonsensowne (choć ideologicznie zawsze pozostawały nośne). Mimo że mur getta i izraelski mur graniczny nie są tymi samymi murami, z powodów wskazanych również przez Panią, w umyśle Baumana i jego zwolenników są właśnie takie same. Ale to oczywiście nie antysemityzm...
Na pewnym poziomie produkcje Baumana nie odbiegają istotnie od produkcji Rydzyka; pierwszemu jednak nie można odmówić nieco większej intelektualnej ogłady i elegancji w wyrażaniu swych myśli, co niektórzy mylą z autentycznym myśleniem. Myślenie Baumana nie jest jednak autentyczne - jest zbyt głęboko zideologizowane, typowa cecha "proroków" różnej maści.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.

#63
22-08-2011 22:53
 Ocena 5 na 5
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi Huckleberry Finn
Nie, proszę Pana. Doskonale wiem, że to Irgun zamordował mieszkańców Deir Yassin i że przywódcy żydowscy, jak i cała niemal społeczność żydowska byli oburzeni. A zna Pan historię odbierania broni Irgunowi z powodu ich ekscesów? I czy zwrócił Pan uwagę na to, że Deir Yassin powtarza się bez przerwy, bo niewiele jest przykładów barbarzyńskich zachowań Żydów (Baruch G., który zamordował 29 modlących się Palestyńczyków jest innym przykładem). Natomiast nietrudno jest wyrecytować długi szereg miejscowości, gdzie to Żydów mordowali Arabowie, a inni Arabowie temu przyklaskiwali. Natomiast jeśli chodzi o ucieczkę ludności arabskiej (nie miliona ale około 650 tysięcy, czyli o blisko 200 tysięcy mniej niż uchodźców żydowskich z krajów arabskich i islamskich) to sprawa nie jest taka prosta, jak się Panu wydaje. Tak, część została wygnana przez Żydów, szczególnie z wsi o strategicznym dla Żydów położeniu. Większość jednak uciekła sama: najzamożniejsi wyjechali z rodzinami jeszcze przed wojną (tak jak rodzina Abbasa), żeby w ościennych krajach przeczekać niepokoje i powrócić do czystego od Żydów kraju, inni posłuchali wezwań Legionu Arabskiego, by usunęli się z drogi, aby łatwiej było wojskom siedmiu państw arabskich rozprawić się z Żydami, jeszcze inni uwierzyli swoim przywódcom rozsiewającym plotki o tym, że Żydzi gwałcą arabskie kobiety i uciekli ze strachu. Żydzi (między innymi Gołda Meir) biegali i przekonywali swoich arabskich sąsiadów, że nie muszą uciekać. Na to wszystko są dokumenty. Niedawno zresztą opublikowaliśmy artykuł Palestynki, która o tym pisze:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2094/q,Dorastanie.jako.Palestynka.pod.izraelska.8220okupacja8221 Nawiasem mówiąc, przez całą historię istnienia Izraela nie zdarzył się ani jeden wypadek zgwałcenia Arabki przez Żydowskiego żołnierza. Jakaś idiotka Żydówka (chyba ze szkoły profesora Baumana) napisała nawet na którymś z izraelskich uniwersytetów pracę dyplomową, że niegwałcenie Arabek przez Żydów jest niezbitym dowodem na ich rasizm.
Jeśli zaś chodzi o wojnę 1967 r. to doprawdy sił brak, żeby powtarzać całą historię raz jeszcze. Ale w skrócie: jeśli armie kilku państw stoją na twojej granicy, a przywódcy tych państw mówią, że zepchną twój naród do morza; jeśli Nasser żąda usunięcia sił pokojowych ONZ z Synaju, a ONZ potulnie to natychmiast wykonuje i jeśli różnica sił (tak w uzbrojeniu, jak liczbie żołnierzy) jest dramatycznie dla ciebie niekorzystna, to czy uderzenie, które według wszystkich danych wyprzedziło atak sił arabskich o kilka godzin rzeczywiście jest agresją? Ale tak to nazywali przywódcy Związku Radzieckiego, a za nimi i ówcześni przywódcy Polski.

Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
Usunięte przez moderatora

#65
23-08-2011 15:26
 Ocena 4 na 4
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
> Nie, proszę Pana. Doskonale wiem, że to Irgun zamordował mieszkańców Deir Yassin i że przywódcy żydowscy, jak i cała niemal społeczność żydowska byli oburzeni.
Czyżby ? Może także Menachem Begin ?
Begin bronił później tej zbrodni:
"Masakra w Deir Yasin miała nie tyko uzasadnienie - bez zwycięstwa w w Deir Yasin nie byłoby nigdy państwa Izrael." - uznając zbrodnię podstawą istnienia Izraela.
Potem im widocznie to oburzenie przeszło bo wybrali tego człowieka premierem.
Zdaje się, że Ben Gurion w swoim czasie porównał go do Hitlera.
Więc tak różowo nie było i Bauman niekoniecznie jest "zaślepionym, zdezorientowanym starcem" jak chce Korius, ale człowiekiem który po prostu wie co mówi.

Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
>A co Pan proponuje w zamian, poza absolutnie nierealną koncepcją sprowadzenia do Polski pięciu milionów Żydów?
Szczerze mówiąc nie myślałem o 5 mln tylko o tych co już w Polsce byli i tych co chcieliby do Polski stać się Polakami.
Mleko się wylało i teraz nie widać dobrego rozwiązania.
Obok wycofania się z tych terenów (tak jak to zrobił Z.Bauman), jedyna droga dzisiaj to żmudne rokowania, wzajemne ustępstwa i czekanie na lepsze czasy.

#67
23-08-2011 15:40
 Ocena 3 na 3
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi Jan Rylew

Najwyraźniej coś się Panu pomyliło. Menachem Begin był właśnie przywódcą organizacji Irgun, która dokonała tej masakry i należał wraz ze swoją organizacją do potępionej mniejszości wśród Żydów. Oczywiście, że tej akcji nie potępił, bo był jej sprawcą. Wiele było w swoim czasie dowcipów o Pokojowej Nagrodzie Nobla przyznanej dwóm bandytom: Beginowi i Arafatowi. Skoro potępia pan Begina, to może by tak również Arafata, który miał na rękach jeszcze więcej krwi? Ale to właśnie Begin zawarł w końcu pokój z Egiptem, a Arafat odmówił zawarcia pokoju z Izraelem.

#68
24-08-2011 12:08
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
>Najwyraźniej coś się Panu pomyliło.
Mnie się nie pomyliło, raczej Pani nie zrozumiała mojej ironii, (a postawiłem znaczek.
O noblowskim cyrku nie warto gadać, a pokój z Egiptem to moim zdaniem niewielka zasługa Begina. Ja oczywiście potępiam Begina ale ciekawi mnie Pani sposób jego obrony dość charakterystyczny. Nieraz gdy dyskutuję z różnymi nacjonalistami lub pewnego rodzaju konserwatystami to na moją krytykę Hitlera otrzymuję często odpowiedź, "a Stalin wymordował o wiele więcej ludzi". Ja tej krwi nie ważyłem i nie chcę ważyć czy wyceniać, ale zdaje mi się istotne, że Arafat był następstwem i skutkiem Begina. Ten ostatni zaś zasługuje chyba nawet na tytuł prekursora tego rodzaju terroryzmu na świecie.

Jakie to piękne paradoksy na tym świecie ( zwrócił na to uwagę Jack Zigeuner), miłujący pokój Żydzi najpierw posługują się terroryzmem, później żyją w permanentnym stanie wojny, a ich równie miłujący pokój mocodawcy USA wzniecili już ponad dwadzieścia wojen po IIWŚ.

#69
24-08-2011 12:45
 Ocena 2 na 4
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi Jan Rylew
Albo to znowu ironia z Pana strony, albo doprawdy nie zna Pan historii Mandatu Palestyńskiego (i nie tylko) skoro może Pan nazywać Begina "prekursorem tego rodzaju terroryzmu na świecie" i uważać, że Arafat wyłonił się w wyniku działań Begina, a nie, na przykład, swojego krewnego, Wielkiego Muftiego Jerozolimy, przyjaciela i współpracownika nazistów.
Jeśli interesuje Pana mój stosunek do Begina, to powinien był Pan go poznać po słowie "bandyta", którego użyłam w poprzednim poście. Tyle tylko, że bandytą jest również Gerry Adams i jego kumple, z którymi rząd Wielkiej Brytanii zawarł pokój, bo był to jedyny sposób zakończenia przelewu krwi. Bandytą był również Arafat (i jest nim Abbas), ale gdyby zgodzili się na zawarcie pokoju i naprawdę tego dotrzymywali, podobnie jak Gerry Adams, to niestety, trzeba im tę przeszłość zapomnieć.
W sprawie zaś przymusowego przesiedlenia Żydów z Izraela do Polski (bo dobrowolnie tego nie zrobią), to proszę jeszcze zastanowić się nad losem pozostałych, nieżydowskich 2 milionów obywateli Izraela, wśród których jest całkiem sporo Arabów, odżegnujących się od możliwości popadnięcia w łapy Autonomii Palestyńskiej; bahaitów - mordowanych i prześladowanych na całym Bliskim Wschodzie poza Izraelem; chrześcijan, których prześladowania nasiliły się na całym Bliskim Wschodzie, poza Izraelem; uchodźców z Darfuru, którym Izrael udzielił azylu, a do których żołnierze Egiptu strzelali jak do kaczek; uchodźców wietnamskich z lat 1970. (boat people)i ich potomków, którym Izrael udzielił w owych latach azylu i którzy od dawna są obywatelami Izraela.Jeśli zaś chodzi o ludność żydowską, to rozumiem, że do Polski przymusowo przesiedlałby Pan tylko tych nielicznych, którzy z tej Polski uciekli lub zostali wyrzuceni (słyszał Pan o pogromie w Kielcach? zna Pan takie hasło z 1968 r. skierowane do Żydów: "Koniec wasz bliski, pakujcie walizki"?). A miliony uchodźców z krajów muzułmańskich, którym odebrano obywatelstwo krajów, gdzie ich rodziny mieszkało od tysiącleci (dosłownie, są na to dokumenty i wykopaliska), odebrano cały majątek i wygnano z koszulą na grzbiecie, urządziwszy uprzednio tu i ówdzie pogromy w najlepszym rosyjskim stylu? Dobrowolnie raczej nie wrócą, ani te państwa arabskie i islamskie dobrowolnie ich nie przyjmą z powrotem. Kiedy pluje się na Izrael, podważa zasadność jego istnienia, daje pełną wiarę kłamstwom arabskiej propagandy, dobrze jest czasami zastanowić się, jakie byłyby konsekwencje spełnienia tych marzeń i czy rzeczywiście rzeź 5 milionów Żydów i co najmniej jednego miliona nieżydowskich obywateli Izraela jest tym, o co Panu chodzi.

#70
24-08-2011 15:11
 Ocena 2 na 2
amebix (378 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi coreless
>Niestety, w mózgu Baumana, którego wypowiedź jedynie cytowałem, pewne dość odległe zjawiska nabierają cechy podobieństwa, niepokojącej, tajemniczej zbieżności ...
> w umyśle Baumana i jego zwolenników są właśnie takie same...
> ...Myślenie Baumana nie jest jednak autentyczne - jest zbyt głęboko zideologizowane, typowa cecha "proroków" różnej maści.

Psychoanaliza na odległość i do tego ad hominem. Super

amebix (378 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi Jan Rylew

>Jakie to piękne paradoksy na tym świecie ( zwrócił na to uwagę Jack Zigeuner), miłujący pokój Żydzi najpierw posługują się terroryzmem, później żyją w permanentnym stanie wojny, a ich równie miłujący pokój mocodawcy USA wzniecili już ponad dwadzieścia wojen po IIWŚ.

"Wojna to pokój"- wystarczy o tym prostym haśle pamiętać.

#72
24-08-2011 16:24
 Ocena 1 na 3
amebix (378 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi Koraszewski
>Przeciwnie, jak mówi socjolog "świat muzułmański obsadzony został w pozycji 'wroga Ameryki nr 1' po opróżnieniu jej przez Sowietów". Ta retoryka mówi dość wyraźnie, że profesor nie występuje tu w roli profesora socjologii, profesor obsadził się w roli lewicowego demagoga

Innymi słowy, Bauman śmiał mieć zdanie odmienne od Koraszewskiego, więc rzecz jasna dostał odpowiednią łatkę. Bo jak się kogoś ołatkuje, to już nie trzeba zawracać sobie głowy treścią jego wypowiedzi. One są demagogiczne i fałszywe, bo są ołatkowane. I można odtańczyć taniec zwycięstwa.
Co zaś się tyczy " wroga Ameryki nr1 ", to może łaskawie zechce Pan przypomnieć jakie są światowe nakłady na zbrojenia i jaki procent tychże to wydatki rzeczonej Hameryki? I z kimże to Ameryka tak dzielnie wojuje?

>i bez wątpienia jest w tej roli niezastąpiony, no chyba, że Artur Domosławski zrobi następny wywiad z Noamem Chomskim.

No tak, bez Chomskiego się nie mogło obejść...

#73
24-08-2011 17:22
 Ocena 2 na 6
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
Droga Pani !
Z pewnością, niechcący, sondując Pani poglądy, naruszyłem jakieś poważne uczucia, bo Pani się bardzo zdenerwowała. Widać to po emocjonalnym tonie Pani listu i chwytaniu się metody, której się w tym wypadku nie spodziewałem.
Ja zaproponowałem najpierw tym Żydom którzy wyjechali z Polski i tym którzy chcieliby zostać Polakami przyjazd do Polski. Pani od razu dodała, że to jest 5 mln osób, a teraz nawet, że chcę tych ludzi przesiedlić przymusowo.
To nie jest fair proszę Pani.
Podobnie z argumentem z antysemityzmu i rzekomych moich marzeń.
A przy okazji, nie wszyscy Żydzi wyjeżdżali z PRL do Izraela i nie wszyscy wyjeżdżali przymusowo. Mój przyjaciel (zmarły 20 lat temu) nie chciał wyjechać do Izraela w 68 chociaż mógł, a nasz b.dobry profesor matematyki wyjechał w 56 z własnej woli chociaż nie musiał, za to dyrektor naszej szkoły został na stanowisku w Polsce. Proszę więc trochę realizmu.
Bardzo rzadko wypowiadam się na temat Izraela. Ten temat zainteresował mnie ze względu na osobę Z. Baumana i jego wypowiedź, bo nie znałem jego stosunku do tego tematu.
Poza tym liczyłem na jakąś dyskusję na temat takich wartości jak państwo, naród, ale jak widać wyszło jak zawsze gdy uczucia biorą górę nad racjonalnością. W tych okolicznościach gdy mówienie o faktach poczytywane jest za plucie, nie widzę możliwości kontynuowania rozmowy.
Przepraszam więc tylko za naruszenie uczuć....
Pozdrawiam

#74
24-08-2011 17:30
 Ocena 3 na 3
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi Jan Rylew
Zgadzam się, że kontynuowanie rozmowy jest bez sensu w sytuacji, kiedy na fakty odpowiada Pan analizą mojego stanu uczuciowego, o którym wie Pan równie niewiele, jak o historii i sytuacji Izraela. I nie rozumiem również, o co Panu chodzi z tym "argumentem z antysemityzmem", skoro takiego argumentu nie używałam. Doskonale jednak obejdę się bez tej informacji.

coreless (16088 punktów)Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
W odpowiedzi amebix

>Psychoanaliza na odległość i do tego ad hominem...

to główna treść wielu wypowiedzi Baumana (i nie tylko) na temat aktualnej polityki Izraela (i nie tylko).

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365