 |
Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-08-2011 09:13 | Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera
3 na 5 | Postaci Zygmunta Baumana nie trzeba, jak mniemam, czytelnikom "Racjonalisty" przedstawiać.
W "Polityce" (34/2011) ukazał się dość obszerny wywiad z tym myślicielem zatytułowany bardzo znacząco: "Wstyd i bezwstyd Izraela". W niniejszym wywiadzie Zygmunt Bauman w sposób wyjątkowo brutalny krytykuje politykę władz Izraela wobec Palestyńczyków. Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów wypowiedzi Baumana, jako że artykuł ten nie jest chyba jeszcze dostępny online (a przynajmniej nie za darmo):
"Przytaczałbym raczej opinię Judta z pamiętnego artykułu opublikowanego w "New York Review of Books" w 2003 r., że Izrael staje się "wojowniczo nietolerancyjnym, przez ideologię napędzanym państwem etnicznym", że bliskowschodni "proces pokojowy" skończył się, "nie umarł, lecz został zamordowany". Wyrażałem podobne myśli niemal 40 lat wcześniej (...) opuszczając Izrael w 1971 roku. (...) Niepokój mój budziło państwo, które uczy się tuszować swe liczne i nieuchronnie rosnące wewnętrzne problemy socjalne i umywa od nich ręce przez podbechtywanie i jątrzenie poczucia zewnętrznego zagrożenia, tracąc w ten sposób umiejętność ich załatwiania."
"Czymże jest ów mur wznoszony wokół terytoriów okupowanych, jeśli nie próbą prześcignięcia zleceniodawców muru wokół warszawskiego getta?"
"triumf pośmiertny Hitlera" (o polityce Izraela)
"Już 40 lat temu domyśliłem się (...), że nadejdzie czas, i to rychło, gdy Izrael, jak największej z plag egipskich, będzie bał się pokoju."
"Jeśli określa się tożsamość, pytając: "powiedz mi, kto jest twoim wrogiem, a powiem ci, kim jesteś", to izraelofilia i islamofobia są, jak na razie, jak papużki nierozłączki".
"[To], że ktoś potępia poczynania Izraela, nie wynika, że musi być antysemitą - przykładem choćby ja, ale takich jak ja jest nieprzebrane mnóstwo".
Cytaty dobrałem tendencyjnie, a to dlatego, że chciałbym, wyłuskując najtłustsze poglądy, sprowokować dyskusję. Jednak starałem się uniknąć takich cytatów, które wyciągnięte z kontekstu zmieniałyby radykalnie swoje znaczenie i fałszowałyby myśl ich autora. Oczywiście zachęcam do lektury całego wywiadu w "Polityce".
Kim jest według Was Zygmunt Bauman? Zaślepionym, zdezorientowanym starcem? Self-hating Jew? A może bystrym obserwatorem i przenikliwym analitykiem zarówno szans, jak i zagrożeń tkwiących we współczesności?
Czy należy powyższy wywiad traktować jako uzupełnienie jego znakomitych prac z ubiegłych dekad? Czy też może w oderwaniu od reszty jego dzieł?
I, przede wszystkim, czy ma rację?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#76 1 na 1 | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Wycofanie się Izraela ze swoich ziem o które tak ciężko walczyli, byłoby otwarciem Puszki Pandory. Islamofaszyści nabraliby wiatru w żagle. To doprawdy byłaby klęska zachodu. Lud Izraela dziczeje w tych ekstremalnych warunkach, jest pod ciągłą presją ze strony całego świata, wszyscy czegoś od nich chcą, a oni jedynie chcą żyć po swojemu. Liga Arabska musi to w końcu zrozumieć i zrozumie, wprowadźmy tylko odpowiednie standardy polityczne. Są nawet w Polsce Jemeńczycy czy Syryjczycy, którzy są gotowi wrócić do kraju swoich ojców i budować tam społeczeństwo o nowoczesnych standardach. Niestety beton polityczny, który rwie się tam do władzy to zazwyczaj psychopaci, którym chodzi jedynie o to, by rządzić i być ważnym dla Allaha. |
#77 3 na 3 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | > Wycofanie się Izraela ze swoich ziem o które tak ciężko walczyli, byłoby otwarciem Puszki Pandory.To ile jest tych puszek  , bo ja byłem przekonany, że jedną otworzono na tym terenie rozpoczynając działania przygotowujące utworzenie państwa Izrael. Druga została niewątpliwie otwarta w 2003 II wojną z Irakiem. Trzecia puszka afgańska i jeszcze nie wiadomo ile tych puszek zostanie otwartych. Jedno jest pewne, otwieraczy do puszek nam nie zabraknie  . > Islamofaszyści nabraliby wiatru w żagle. To doprawdy byłaby klęska zachodu.Czy to już wojna kultur ? > Lud Izraela dziczeje w tych ekstremalnych warunkach, jest pod ciągłą presją ze strony całego świata, wszyscy czegoś od nich chcą, a oni jedynie chcą żyć po swojemu.Zgadza się, nie będę dociekał co znaczy "po swojemu"  > Liga Arabska musi to w końcu zrozumieć i zrozumie, wprowadźmy tylko odpowiednie standardy polityczne.Nie wiem czy musi i co jak nie zrozumie. > Są nawet w Polsce Jemeńczycy czy Syryjczycy, którzy są gotowi wrócić do kraju swoich ojców i budować tam społeczeństwo o nowoczesnych standardach. Niestety beton polityczny, który rwie się tam do władzy to zazwyczaj psychopaci, którym chodzi jedynie o to, by rządzić i być ważnym dla Allaha.Mądrzy Żydzi muszą w końcu znaleźć rozwiązanie pokojowe zadowalające obydwie strony. Problem z tym dziczeniem i stawianiem na rozwiązania siłowe. |
#78 1 na 3 | jonash (2 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Te wywiad to perłka w polskich realiach , klaps dla polonofobów , czytając posty poprzedników mam wrazenie ze mało znają Izrael i Palestynę i zapewne nie czuja siły Izraelskiego nacjonalizmu. Mam wrazenie ze problemy jakie poruszył Domosławski nie odnoszą się jedynie do stanu obecnego ,to nie kończaca sie historia ... , jednak fenomenem tego wywiadu jest to ze prof.Zygmunta Baumana nie mozna nazywać (namascić)antysemitą itp a to za jest stały "punkt programu" namaszczanie ludzi wypowiadjących swoje opinie (niewygodne)na temat Żydow i Izraela. Czytajac ten wywiad wiedzialem ze odezwie sie larum , bo trudno pogodzic sie z okrutną nt relacji Izrael-Palestyna z okupacją i zbrodnią Izraelską jaka sie dokonuje na oczach swiata i przyzwoleniem duzej czesci nieświadomych, a ze to prawda powiedziana przez żyda larum jest tym większe.... |
| Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Zupełnie nie zgadzam się z Baumanem. Nie można wierzyć człowiekowi który: 1.Uważa że po wojnie jedynie komunizm był dla Polski najlepszym rozwiązaniem. 2 Służył w KBW, MO i w milicji radzieckiej 3.Twierdzi, że walka z polskim podziemiem AK-owskim to to samo co obecna walka z terroryzmem światowym. 3. Dzięki temu zrobił karierę akademicką w PRL. 4. Głosi że hitleryzm i komunizm jako przejawy nowoczesności prowadza do zbrodni a ponowoczesność nie.
Zbrodnie takie jak Holokaust zdarzały się zawsze od początku narodzin wielkich cywilizacji. Robienie kariery na Holokauście, a teraz na trudnej sytuacji Izraela to nadużycie. Teorie Z. Baumana teorie to zlepek bardzo efektownych nawet nie tez, a fraz i zbitek frazeologicznych mających zapewnić mu międzynarodowy status staruszka - celebryty.
|
#80 1 na 3 Jack Zigeuner (408 punktów) (zablokowany) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | > Zupełnie nie zgadzam się z Baumanem. Nie można wierzyć człowiekowi który:> 1.Uważa że po wojnie jedynie komunizm był dla Polski najlepszym rozwiązaniem.> 2 Służył w KBW, MO i w milicji radzieckiej> 3.Twierdzi, że walka z polskim podziemiem AK-owskim to to samo co obecna walka z terroryzmem światowym.> 3. Dzięki temu zrobił karierę akademicką w PRL.> 4. Głosi że hitleryzm i komunizm jako przejawy nowoczesności prowadza do zbrodni aponowoczesność nie. Przepisał pan to z Faktu czy Naszego Dziennika? > Zbrodnie takie jak Holokaust zdarzały się zawsze od początku narodzin wielkich cywilizacji.Zbrodnie się zdarzały. Ale takiej Zagłady świat jeszcze nie widział. Zachodzą kolosalne różnice. > Robienie kariery na Holokauście, a teraz na trudnej sytuacji Izraela to nadużycie.Hah! Argument w stylu iście katolickiem. Niedawno słyszałem, że "robienie kariery na krytyce wiary katolickiej gdy ta przeżywa istotny kryzys to obłuda". Teorie Z. Baumana teorie to zlepek bardzo efektownych nawet nie tez, a fraz i zbitek frazeologicznych mających zapewnić mu międzynarodowy status staruszka - celebryty. A czymże jest twoja wypowiedź jeśli nie zbitkiem frazesów? "Czy Bóg" urojony starszego pana imieniem Richard nie jest zlepkiem równie efekciarskich popisów retorycznych? |
| Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | To nie z Faktu i N. Dziennika bo takowych nie jadam, ale z wypowiedzi samego "guru" Z.B. Trzeba tylko trochę poczytać. Dla ułatwienia podaję, np.: en.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_BaumanOto co można o nim przeczytać w materiałach IPN www.ipn.gov.pl/ftp/pdf/biuletyn6_65.pdf:"Zbrodnie się zdarzały. Ale takiej Zagłady świat jeszcze nie widział. Zachodzą kolosalne różnice". Widział - widział. Zburzenie Kartaginy, rzeź Ormian, mordowanie Kurdów, Indian w obu Amerykach, w epoce ponowoczesnej: Rwanda, przedtem wymordowanie całych grup etnicznych przez Stalina. Oczywiście każda tak zbrodnia jest nieporównywalna. I zgadzam się że Holocaust był jedną z największych. Moje uwagi do miałkości wywodów Baumana i jego wymądrzania się na temat moralności nie wynikają bynajmniej z katolicyzmu, protestantyzmu czy też judaizmu. jedynie z docenienia zwykłej ludzkiej przyzwoitości która obca jest naszemu międzynarodowemu guru z Jeżyc. Jak Pan wie o co mi chodzi. Sęk -jak to mówią tkwi w przyzwoitości, a nie w ideologii, która to w wydaniu Radia M. jest mi całkowicie obca. Po prostu - postać Baumana jest mizerna moralnie (właśnie w świetle tej moralności o której on się rozpisuje) i intelektualnie. Dlatego że w rzeczywistości ponowoczesnej stara się on być wyrocznią i proponować rozwiązania jedynie słuszne co jest sprzeczne samo w sobie. Poza tym nie jesteśmy na Ty, a co ma do tego wątku "Bóg urojony" Richarda? |
| Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | |
#83 -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | > Zupełnie nie zgadzam się z Baumanem.Jest to zupełnie dla Pana niemożliwym. On jest dla Pana intelektualną alternatywą. @@@ . |
| Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Nie można być dla kogoś alternatywą. Można posiadać alternatywny wygład, postać, etc. Poza tym - wszystko jest możliwe. Ale bardziej serio: staram się bynajmniej nie uprawiać umysłowej hochsztaplerki.   |
#85 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | > Nie można być dla kogoś alternatywą. Można posiadać alternatywny wygład, postać, etc.Można słabo czytać ze zrozumieniem. Ja napisałem "intelektualną alternatywą". > Poza tym - wszystko jest możliwe. Ale bardziej serio: staram się bynajmniej nie uprawiać umysłowej hochsztaplerki.Inkwizycja mówiła, że nie stosuje i jej uczniowie: Gestapo, NKWD, KBW, UB, IPN, też nie stosowali. Tak wiem, że IPN nie stosuje "hochsztaplerki" i tortur. (Nie te czasy.) Ale prokuratorska mentalność ich śledczych pozostała ta sama. Tak, te wszystkie organizacje, to dla mnie i moralna i intelektualna alternatywa. Natomiast prof. Zygmunt Bauman, jest intelektualistą o ciekawym życiorysie i ogromnej wiedzy. Nie potrafię sobie uczciwie odpowiedzieć, czy na jego miejscu zachował bym się lepiej, a tylko wtedy mam prawo do negatywnych ocen. To co mi się wydaje jest mało ważnym, gdyż dopiero życie sprawdza człowieka. Dla mnie poniższe stwierdzenia: Zupełnie nie zgadzam się z Baumanem. Nie można wierzyć człowiekowi który: 1.Uważa że po wojnie jedynie komunizm był dla Polski najlepszym rozwiązaniem. 2 Służył w KBW, MO i w milicji radzieckiej 3.Twierdzi, że walka z polskim podziemiem AK-owskim to to samo co obecna walka z terroryzmem światowym. 3. Dzięki temu zrobił karierę akademicką w PRL. 4. Głosi że hitleryzm i komunizm jako przejawy nowoczesności prowadza do zbrodni a ponowoczesność nie. _____________________________ Po prostu - postać Baumana jest mizerna moralnie (właśnie w świetle tej moralności o której on się rozpisuje) i intelektualnie. Dlatego że w rzeczywistości ponowoczesnej stara się on być wyrocznią i proponować rozwiązania jedynie słuszne co jest sprzeczne samo w sobie. To obrzydliwość na najniższym moralnie i intelektualnie poziomie. W wielu ocenach i rozumieniu rzeczywistości nie zgadzam się z Profesorem, ale wolę się z nim nie zgadzać - dlatego sporo jego tekstów przeczytałem - niż z Panem zgodzić. @@@ . |
| Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | No - niestety. Nie przekonał mnie Pan. Intelektualną alternatywą też nie można być. Nie da się. Jedynie poglądy czyjeś mogą być "intelektualną alternatywą" dla innych poglądów. W Pana wypadku ujawniają się braki z "podstawiaka". Cóż... Jak nie odróżnia pan takich pojęć, a także instytucji jak Gestapo, NKWD, KBW, UB od naszego poczciwego IPN? Nic nie można poradzić. Może inni czytelnicy taki pogląd ocenią racjonalnie i sprawiedliwie. Z tego co czytałem - a czytałem dużo na temat historii - takie określenia jak "umysłowa hochsztaplerka" w wymienionych organizacjach czy formacjach nie miały racji bytu bo nie operowano tam takimi pojęciami. Tam nie bawiono się w dyskusje intelektualne. Były to urzędy oparte nie na wymianie poglądów, a na czystej represji i opresji. Nie chodzi tu o oskarżanie Zygmunta Baumana, a jedynie wierność wobec faktów. Na ich temat jak to się mówi "dżentelmeni nie dyskutują". Można jedynie je różnie interpretować. "Tak, te wszystkie organizacje, to dla mnie i moralna i intelektualna alternatywa." Nie pojmuje. Te informacje o Baumanie są w pionie historycznym IPN. Jeżeli są prawdziwe - a są - i Bauman im nie zaprzecza, to dla Pana wszystkie biblioteki w których umieszczone są dzieła i opisy życiorysów - wszystkich znanych i mniej znanych postaci są "moralną i intelektualna alternatywą", czyli Pan je neguje w imię dobrego samopoczucia. Tylko dlatego że informacje zawarte w archiwach nie odpowiadają Pana wizji. Czyli - tym gorzej dla archiwów i rzeczywistości. Nie neguje, że Zygmunt Bauman miał ciekawy życiorys. Można by z niego zrobić kilka scenariuszy filmowych, a nawet cały serial. Ale Lenin, Trocki, Stalin czy (z innej parafii) Einstein też mieli ciekawe życiorysy. Niestety nie wiem jak to się ma do oceny ich osiągnięć i postępowania. Zdanie "Nie potrafię sobie uczciwie odpowiedzieć, czy na jego miejscu zachował bym się lepiej, a tylko wtedy mam prawo do negatywnych ocen" nie na sensu, gdyż nikt nie potrafiłby na nie odpowiedzieć, a Pan na pewno. Jedno jest pewnym: jak zachowywał się Zygmunt Bauman. Tego typu stwierdzenia jakie Pan użył to myślenie "co by było, gdyby". Z punktu widzenia etyki i ocen moralnych można tylko oceniać czyny, nie sytuacje wyimaginowane. Napisał Pan słusznie "To co mi się wydaje jest mało ważnym, gdyż dopiero życie sprawdza człowieka." I tak trzymać. Twierdzi Pan, iż moja ocena drogi życiowej i intelektualnego dorobku Profesora Zygmunta Baumana "jest obrzydliwością na najniższym moralnie i intelektualnie poziomie". Czyli czytaj - każdy niezależny pogląd może być uważany za obrzydliwość moralną. Ciekawa perspektywa. Z pewnością Pan jeszcze niewiele czytał pism apologetów marksizmu z czasów oficjalnego (patrz: "opresyjnego") panowania tej jedynie słusznej ideologii, ale takie określenia jak "obrzydliwość i najniższy poziom intelektualny" pojawiały się nader obficie w ich propagandowych manuskryptach przy ocenie poglądów ich przeciwników ideologicznych. A tak poza tym, gratuluje Panu wiary w idee Baumana. W coś jednak trzeba wierzyć. Jak mawiał profesor L.K. "rozumiem tych co nie wierzą w boga, ale nie pojmuje tych co nie wierzą w diabła". [Niech Pan nie stosuje tu nadinterpretacji (interpretacja idąca zbyt daleko, odkrywająca znaczenia, których sprawa bądź przedmiot interpretowany nie posiada; interpretacja niemająca dostatecznego uzasadnienia)]. Pozdrawiam. Jacek K. |
#87 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | > No - niestety. Nie przekonał mnie Pan. Intelektualną alternatywą też nie można być.Z zasady jestem niewierzącym, a już w takie cuda nie wierzę. Przekonać człowieka wierzącego, to niemożliwe i w najmniejszym stopniu tego nie zakładałem. Nie tylko Pan czyta wpisy na tym forum i odpowiedź Panu wyrażała tylko mój głęboki sprzeciw przeciwko takiemu myśleniu i takim ocenom. Nie chcę się z Panem wdawać w bezproduktywną polemikę, tylko chcę zaznaczyć, że ponieważ znam ze źródeł historycznych mentalność śledczych oddanych przeróżnym ideologiom, moralnie oceniam ich tą samą miarką. Różnice w krzywdach wyrządzanych przez nich ludziom wcale nie wynikają z ich postaw, a z danych im historycznie możliwości. > Nie chodzi tu o oskarżanie Zygmunta Baumana, a jedynie wierność wobec faktów. Na ich temat jak to się mówi "dżentelmeni nie dyskutują". Można jedynie je różnie interpretować.Dokładnie chodziło Panu o obrzucenie błotem. Hasełka oparte na pół i ćwierć prawdach są obrzydliwym kłamstwem. > Zdanie "Nie potrafię sobie uczciwie odpowiedzieć, czy na jego miejscu zachował bym się lepiej, a tylko wtedy mam prawo do negatywnych ocen" nie na sensu, gdyż nikt nie potrafiłby na nie odpowiedzieć, a Pan na pewno. Jedno jest pewnym: jak zachowywał się Zygmunt Bauman.A skąd Pan wie jak zachowywał Bauman z tych plwocin, które Pan na niego rzucił? > A tak poza tym, gratuluje Panu wiary w idee Baumana. W coś jednak trzeba wierzyć.To jest właśnie mentalność słusznego prokuratora. Przecież napisałem: W wielu ocenach i rozumieniu rzeczywistości nie zgadzam się z Profesorem, ale wolę się z nim nie zgadzać - dlatego sporo jego tekstów przeczytałem - niż z Panem zgodzić. Biografia prof. Baumana i jego poglądy mają tu dla mnie trzeciorzędne znaczenie i uważam, że można poddawać je krytycznemu osądowi. Mnie zdecydowanie nie podobał się Pański atak na niego. Nie sądzę, żeby Pan mógł zrozumieć o co mi chodzi, ale właśnie jest tak dlatego, że znam różnorodne wynikające z różnych ideologii (religii) zbrodnie, oraz pisma usprawiedliwiające takie postępowanie. Zupełnie się Panem tu nie zgadzam, dopisując Pana mentalnie (nie w czynach, których nie znam), a w słowach - do tej samej opcji. Kiedyś chciałem być adwokatem, ale nigdy nie chciałem i dalej nie chciałbym być prokuratorem, a nawet sędzią. Zawsze pogardzałem też hyclami, choć to tak pożyteczny zawód. Tak - ma Pan rację, przez życie i literaturę zostałem już tak zdemoralizowany, że, te wszystkie - wymienione przeze mnie w wyższym poście organizacje i osoby z nimi związane, to dla mnie i moralna i intelektualna alternatywa. Ale rozumiem, że ktoś szambem musi się zajmować i komuś to może nawet sprawiać przyjemność. @@@ . |
#88 -1 na 3 | Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Pisze Pan iż: "Różnice w krzywdach wyrządzanych przez nich ludziom wcale nie wynikają z ich postaw, a z danych im historycznie możliwości". Totalny sprzeciw. Kłania się "byt kształtuje świadomość" i tym podobne frazesy. Jest dokładnie odwrotnie. Niestety reprezentuję zupełnie inny pogląd. Mianowicie - człowiek ma wolną wole i to w rozumieniu religijnym i typowo świeckim. Jako niedoszły adwokat wie Pan, że mogą być tylko tak zwane okoliczności łagodzące, ale człowiek ponosi ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWE CZYNY I SŁOWA. Jestem zwolennikiem takiego światopoglądu i takiej etyki. Nie wierzę, że losy ludzkie są zapisane w gwiazdach, ani że całe jego życie jest zaprogramowane, jak sądzą wyznawcy wielu religii. Gorzej - wiem to z empirii. Poza tym używa Pan epitetów typu "obrzydliwe kłamstwo, "obrzucanie błotem", "szambo"etc. To pojęcia rodem z pyskówki, nie z dyskusji. A także; nie ma takich zwierząt jak półprawdy i ćwierćprawdy. Jest prawda i nie prawda czyli kłamstwo. No cóż. jak uważa Pan, że istnieje wyższa konieczność i cel uświęca środki, to nie możemy dalej prowadzić dyskusji na odpowiednim poziomie. Widzi Pan, z adwokatami tak bywa że muszą lub chcą bronić nie zawsze tych, którzy mają czyste sumienie. Ale dla równowagi w przyrodzie - niestety - musi istnieć niewdzięczna rola prokuratora, czy też oskarżyciela. A także sędziego. Inaczej nie byłoby cywilizacji. Sadzę, że na tym wyczerpaliśmy dyskusję. Pozdrawiam. Jacek K. |
| Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Zupełnie nie zgadzam się z Baumanem. Nie można wierzyć człowiekowi który: 1.Uważa że po wojnie jedynie komunizm był dla Polski najlepszym rozwiązaniem. 2 Służył w KBW, MO i w milicji radzieckiej 3.Twierdzi, że walka z polskim podziemiem AK-owskim to to samo co obecna walka z terroryzmem światowym. 3. Dzięki temu zrobił karierę akademicką w PRL. 4. Głosi że hitleryzm i komunizm jako przejawy nowoczesności prowadza do zbrodni a ponowoczesność nie. _____________________________ Po prostu - postać Baumana jest mizerna moralnie (właśnie w świetle tej moralności o której on się rozpisuje) i intelektualnie. Dlatego że w rzeczywistości ponowoczesnej stara się on być wyrocznią i proponować rozwiązania jedynie słuszne co jest sprzeczne samo w sobie.Tak ma Pan rację to co wyżej: To pojęcia rodem z pyskówki, nie z dyskusji.-------------------------------------------------------- > A także; nie ma takich zwierząt jak półprawdy i ćwierćprawdy. Jest prawda i nie prawda czyli kłamstwo.Zdecydowanie są. Zademonstrował je Pan wyżej. Służą ideologicznego zmanipulowania prawdy i w istocie są kłamstwami. > No cóż. jak uważa Pan, że istnieje wyższa konieczność i cel uświęca środki, to nie możemy dalej prowadzić dyskusji na odpowiednim poziomie.Dalej idzie Pan w opluskwianie ludzi, gdzie napisałem, że cel uświęca środki. Nic nie uświęca gnębienia ludzi i obrzucania ich błotem. To obrzydliwość! I to moje stwierdzenie jest merytorycznym, a nie emocjonalnym. Gratuluję Panu czystego sumienia "Rycerza bez skazy", choć zawsze się takich najbardziej bałem. Prawdziwych katolików, prawdziwych faszystów, prawdziwych komunistów, prawdziwych patriotów i prawdziwych najsprawiedliwszych wśród sprawiedliwych.Zdecydowanie wyczerpaliśmy dyskusję. Jesteśmy ludźmi z innych bajek. Przykro mi czytać podobne teksty, a Pan i tak nie jest w stanie zrozumieć o co mi chodzi. Z życzeniem dalszej wysokiej samooceny i pryncypialności w potępianiu innych, miłych dni Panu życzę. @@@ . |
#90 -1 na 3 | Jacek Kasprzycki (19 punktów) | Odp: Zygmunt Bauman: Pośmiertny triumf Hitlera | Trudno. Jest Pan odporny na argumenty racjonalne czyli moralne. Nie uważam, że nawet wielka wiedza i osiągnięcia chronią przed osądem moralnym. Nie uważam, że warunki historyczne usprawiedliwiają czyjąś podłość czy choćby konformizm. Tu się różnimy i nie ma między nami porozumienia. Neguje Pan wielką tradycję etyki począwszy od filozofów greckich poprzez judaizm chrześcijaństwo, aż do buddyzmu. Proponuje Pan moralny relatywizm gdzie cel uświęca środki. Koniec dyskusji. Należy zgasić światło. Może powinien Pan wyemigrować do Chin Ludowych. Tam ta tradycja jest teraz bardzo na czasie. Liczy się "skuteczność". Dobranoc. Jacek K. |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|