Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polski garb

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-08-2011 13:31diogenes (42753 punktów)Polski garb
Ocena 10 na 10
Cytat:
Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów na świecie. Gorzej mają tylko Koreańczycy ...


biznes.one(*)cy,18563,4831633,1,prasa-detal

Jeśli uwzględnić rozmiar polskiej nędzy:

Cytat:
Prawie 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie. Prawie 7,7 mln mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej niż wynosi tzw. ustawowa granica ubóstwa. Aż 23 miliony Polaków musi przeżyć miesiąc za sumę mniejszą od minimum socjalnego. Te przerażające dane przedstawił Główny Urząd Statystyczny.


www.bankie(*)/print.html?article_id=1254097

to nasza praca staje się paradoksem.

Co jest grane?

Pracujemy nieefektywnie? Udajemy, że pracujemy? Ktoś okrada nas z harówy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#1
27-08-2011 13:43
 Ocena 7 na 7
perun (8610 punktów)Odp: Polski garb

>Co jest grane?
>Pracujemy nieefektywnie? Udajemy, że pracujemy? Ktoś okrada nas z harówy?
>
Myśle , że problem leży w innym miejscu . Ponieważ Polacy to oszczędny naród więc najprawdopodobniej te statystyki podają prawdę . Czyli , że na papierze rzeczywiście ludzie zarabiają poniżej minimum socjalnego , a reszte kasy dostają pod stołem . Z tego co widze to bardzo popularny sposób oszczędzania kasy przez Polaków ...przed fiskusem . Dlatego nie patrzyłbym na statystyki . W tym kraju mało one mają wspólnego z rzeczywistoscią . Moge służyć przykładem . 90% kierowców tzw. tirów zarabia w tym kraju 1300zł brutto . czyli minimalna krajową . I jak mniemam te dane uzwględniane są w statystykach .

#2
27-08-2011 13:45
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Polski garb
W tym kontekście myślę, że warto zapoznać się również z sytuacją emerytów i rencistów, którzy relatywnie nie mają aż tak źle, jak się czasami sądzi. Tak przynajmniej wynika z tego tekstu:
Cytat:
Polska. To nie jest kraj dla młodych ludzi
Starsi żyją na koszt młodych. Aż 24 proc. rodzin wychowujących czworo dzieci i 3,8 proc. emerytów żyje w skrajnej nędzy. "DGP" chce się przyjrzeć temu zjawisku. Dziś analiza, która dowodzi, że autorzy tezy o niesolidarności pokoleniowej mają wiele racji.

praca.gaze(*)st_kraj_dla_mlodych_ludzi.html

#3
27-08-2011 13:51
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>W tym kontekście myślę, że warto zapoznać się również z sytuacją emerytów i rencistów, którzy relatywnie nie mają aż tak źle, jak się czasami sądzi. Tak przynajmniej wynika z tego tekstu:
>Cytat:
Polska. To nie jest kraj dla młodych ludziStarsi żyją na koszt młodych. Aż 24 proc. rodzin wychowujących czworo dzieci i 3,8 proc. emerytów żyje w skrajnej nędzy. "DGP" chce się przyjrzeć temu zjawisku. Dziś analiza, która dowodzi, że autorzy tezy o niesolidarności pokoleniowej mają wiele racji.

>praca.gaze(*)st_kraj_dla_mlodych_ludzi.html

Co do emerytów, to bywa różnie, ale renty rzadko są porządne. Moja mama musiała przejść na rentę i dostała - uwaga: 725 zł. Gdyby nie możliwość dorobienia do renty symbolicznej kasy, nie przeżyłaby za to. No a przy jej problemach zdrowotnych nie wydawała aż takich pieniędzy na leki, jak niektórzy.
Emeryturę przeliczono jej już nie tak dramatyczną, ale rarytasy to nie są na pewno.

Co mnie oburza, to niesprawiedliwość systemu. Np. niezdolność do pracy nie oznacza przyznania renty, a powinno to działać równocześnie. Spotykam niekiedy osoby, które nie mają możliwości uzyskania zdolności do pracy, a rentę też im "zabrano". Jak to możliwe?

Albo inna sprawa: niepełnosprawne dziecko dostaje stosowny zasiłek, ale drugie dziecko niepełnosprawne już nie! A przecież drugie dziecko to drugie wydatki, leki, lekarze itd.

#4
27-08-2011 14:00
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)Odp: Polski garb

>Pracujemy nieefektywnie?

Po części tak. I nie tyle jest to wina ludzi, co historii gospodarczej naszego kraju. Po prostu jesteśmy opóźnieni w rozwoju, mamy gorszą infrastrukturę, technologię, edukację nastawioną głównie na teorię. Praca to nie wszystko, trzeba jeszcze mieć na czym pracować.

Inny przypuszczalny powód:

biznes.gaz(*)skac_pozwolenie_na_budowe.html

forsal.pl/(*)om_czternascie_dni_i_nocy.html

Jest intrygujące, że choć twierdzi się, że Polacy długo pracują, to jednocześnie jesteśmy krajem, w którym % czynnych zawodowo jest jednym z mniejszych w Europie. Wniosek z tego taki, że część ludzi jest obarczona ogromnym wysiłkiem po to, by całkiem spora rzesza mogła nic nie robić. Wniosek ten jest wspierany spostrzeżeniem, że praca jest potwornie wysoko opodatkowana - te pieniądze muszą gdzieś wsiąkać.

Pozdrawiam

#5
27-08-2011 14:09
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi perun
>na papierze rzeczywiście ludzie zarabiają poniżej minimum socjalnego , a reszte kasy dostają pod stołem .

Dobrze, ale co z czasem pracy? Czy ta reszta spod stołu jest zapłatą za zwiększony szary czas pracy?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#6
27-08-2011 14:27
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)Odp: Polski garb

>Pracujemy nieefektywnie? Udajemy, że pracujemy? Ktoś okrada nas z harówy?

Wydajność pracy jest tu kluczowa.


Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.

Pa1ryk (1539 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi perun
Myślę że tutaj nie chodzi o oszczędność tylko o horrendalnie wysokie podatki dochodowe i o to, że pracodawcy nie opłaca się zatrudniać na innych warunkach niż stawka minimalna. Wygląda to tak: na papierze zarabiasz 1400zł nieważne ile pracujesz i co zrobisz a rzeczywista pensja jest wyliczana i odbierana pod stołem. A potem się dziwić, że tylu ludzi ma głodowe emerytury, ale to wina chorych podatków bo bardzo ciężko jest znaleźć pracę poza budżetówką gdzie w papierach masz wpisane rzeczywiste zarobki. A politycy jak wczoraj udowodnił premier na debacie nie zamierzają nic z tym zrobić.
PS: Debatę moim zdaniem wygrał redaktor Gugała
Pozdrawiam!

Przemek J. (3008 punktów)Odp: Polski garb
Ja tu nie widzę żadnego paradoksu. Prawie połowa społeczeństwa pracuje (przeszło 40% jeśli dobrze pamiętam jest utrzymywana przez tych pracujących. Niestety nasze ZUS i KRUS nie mają pieniędzy odłożonych przez tych, którym teraz płacą, tylko ściągają je od pracujących), żeby utrzymać jej drugą część. Więc musimy pracować więcej niż tacy Koreańczycy, żeby po odliczeniu podatków była nas stać na przeżycie w miarę godziwych warunkach. Jeśli przy tym uwzględnić wysoki poziom łapówkarstwa, szarą strefę i wszystko to o czym pisali poprzednicy, to mamy rozwiązanie.

Ciekawsze wyniki można by otrzymać gdyby zestawić przeciętne emerytury w wybranej branży z średnim czasem pracy. Np. tacy lekarze. Pomijając nawet takie patologie, że jedna osoba ma więcej niż 3 etaty (czyli w teorii dziennie pracuje więcej niż 24 gdodziny), otrzymamy zaskakujący stosunek wysokości emerytury do liczby średnio przepracowanych godzin, ale wystarczy uwzględnić średnie dochody i roczny limit (ograniczenie ustawowe) wysokości składki jaka może być odprowadzona do ZUS i już sprawa staje się jaśniejsza.

Sam czas pracy, moim zdaniem, nie daje się bezpośrednio skorelować w poziomem zamożności obywateli.

fiedorek.t (5805 punktów)Odp: Polski garb
>Co jest grane?
>Pracujemy nieefektywnie? Udajemy, że pracujemy? Ktoś okrada nas z harówy?
Statystyki statystykami, ale nie zapominajmy o szarej strefie, która kwitnie. Miałem okazję popracować w kraju, między emigracjami. W ciągu pięciu lat jako murarz, tynkarz, akrobata, największym moim "osiągnięciem" było tzw. ubezpieczenie zbiorowe. A i tego nie jestem pewien, bo papierka nie widziałem. Z harówy "okradają" nas chytrzy pracodawcy, którzy są "okradani" przez fiskus. Fiskus jest potrzebny, aby państwo funkcjonowało i tak błędne koło się zamyka. Pracujemy, powiedziałbym, bardzo efektywnie. Jesteśmy uważani w Europie jako jeden z najpracowitszych narodów. Nasza zaradność i oszczędność jest doceniana. Bieda była, jest i będzie. Wszędzie. Myślę, że brak tzw. państwa opiekuńczego, uratował nas od sytuacji takich jak londyńska. Owszem, nie raz patrzę z zazdrością na to jak rząd potrafi zająć się potrzebującymi, ale każdy medal ma dwie strony, no i nie jest to rząd polski
A u nas: módl się i pracuj, a garb ci sam wyrośnie.

#10
27-08-2011 15:51
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)Odp: Polski garb
Prawda o Polsce, jest zawarta w tych kilku, popularnych w internecie zdaniach:
Cytat:
"Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"


Trochę już nieaktualne, inżynierowie zarabiają dużo, tylko brakuje ich, bo młodzież woli wybierać pedagogikę i marketing i zarządzanie, po których jest najwięcej bezrobotnych.

#11
27-08-2011 16:20
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi Selanos
>Oto znajdujemy się w świecie absurdu.

Może to jest jakąś szansą?
Absurd to sprzeczność. A sprzeczność
to źródło zmian, a jak dobrze pójdzie - postępu?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#12
27-08-2011 16:25
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>W tym kontekście myślę, że warto zapoznać się również z sytuacją emerytów i rencistów, którzy relatywnie nie mają aż tak źle, jak się czasami sądzi.
Całe życie ciężko pracowałem na swoją emeryturę. Kolejne rządy nie dopłacały mi do zarobków inwestując w rozwój kraju. Później - dla mojego dobra - większość tego majątku kolejne rządy RP wysprzedały za 2% ich wartości (według prof. Kazimierza z Uniwersytetu Waszyngtońskiego), ale i tak zarabiałem dobrze i z tego były potrącane moje składki emerytalne.

Nikt mi teraz łaski nie robi płacąc moją emeryturę. Przez całe życie byłem okradany z moich zarobków i teraz chce się to czynić nadal. Mam 60% zarobków z ostatnich dziesięciu lat i wartość nabywcza mojej emerytury będzie rokrocznie spadała.
Tak, ma Pan rację relatywnie nie tak źle. Obecnym trzydziestolatkom obiecuje się 30%.
Istnieje konieczność usprawnienia systemu fiskalnego (zbyt dużo złodziei okrada państwo) i sprawiedliwego rozłożenia podatków (bogaci są zbyt nisko obciążeni), a nie sięgania do kieszeni emerytów.

Oczywiście, kto by się liczył z głosem emeryta, gdy "kolesi" można znowu z płacenia podatków zwolnić, a dla pokrycia dziur budżetowych sięgnąć do funduszy na przyszłe emerytury.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#13
27-08-2011 16:31
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi perun
.
>Z tego co widzę to bardzo popularny sposób oszczędzania kasy przez Polaków ...przed fiskusem . Dlatego nie patrzyłbym na statystyki . W tym kraju mało one mają wspólnego z rzeczywistością . Mogę służyć przykładem . 90% kierowców tzw. tirów zarabia w tym kraju 1300zł brutto . czyli minimalna krajową.
Przecież to zwykłe złodziejstwo. Polski model biznesu, oni się tym nawet chwalą.
Cholera tak głupio małpujemy wszelkie rozwiązania ze Stanów Zjednoczonych, a nie możemy zmałpować ich traktowania złodziei podatkowych.

Pozdrawiam.

@@@
.

#14
27-08-2011 16:42
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Polski garb
>zbyt dużo złodziei okrada państwo...

Potraktujmy podatki jak inwestycję w państwo, konkretnie - w Polskę.
Płacić czy nie płacić? Zdaje się, że ludziska rozumują tak:
lepsza stówka w garści, niż tysiąc w urzędzie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#15
27-08-2011 16:57
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Polski garb
W odpowiedzi diogenes
.
>Potraktujmy podatki jak inwestycję w państwo, konkretnie - w Polskę.
>Płacić czy nie płacić? Zdaje się, że ludziska rozumują tak:
>lepsza stówka w garści, niż tysiąc w urzędzie.
Ludzie, jak to ludzie, ale kiepski to suweren, który się tak dymać pozwala.
Podatek, jest daniną na rzecz suwerena, ale obowiązkiem, a nie łaską i zdecydowanie (tak jak jest w wielu cywilizowanych krajach) nikomu nie powinno się opłacić miganie się od tego obowiązku.
Oczywiście problemem we wszystkich krajach jest efektywność wydawania tych środków, ale im mniej kraj cywilizowany tym większe problemy z efektywnością poboru.
Gdzie jest Polska?

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365