 |
Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2011 15:28 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Co dla nas znaczy słowo "Bóg"?
4 na 4 | . Na naszym portalu jest artykuł red. Andrzeja B. Izdebskiego pt. Bóg, bogowie, bóstwa , w którym pisze: Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne? Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze. Przy przerzucaniu się argumentami z teistami pomyślałem, że dobrze by było aby ateiści o Bogu też podyskutowali. Wydaje mi się, że artykuł Izdebskiego jest dobrym do tej rozmowy wprowadzeniem, dlatego bym prosił aby przed zabraniem głosu przeczytać go w miarę dokładnie, co moim zdaniem może pozwolić nam na ciekawą dyskusję. * www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa* Pozdrawiam serdecznie. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#16 6 na 6 | Manian (950 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | Słowo "Bóg" to wymysł dyslektyków, którzy nie potrafią poprawnie zapisać nazwy rzeki. |
#17 8 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | Jak ktoś mówi "wierzę w Boga" to rozumiem, że swoją ignorancję podnosi do rangi cnoty a pojęciem "Bóg" zakleja dziury w postrzeganiu świata.
|
#18 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | >dobrze by było aby ateiści o Bogu też podyskutowali. Byłem nauczycielem fizyki. W myśleniu młodych ludzi pojawia się czasem pytanie, dlaczego prawdziwe są, lub prawdziwe jest jakieś prawo fizyki. Pytanie to bardziej filozofii niż fizyki dotyczy, a próba uczciwej odpowiedzi na nie zajmuje wiele czasu, okrojonego zwłaszcza wtedy, gdy do szkół wprowadzono religię. Z tego powodu, chociaż ateusz od wczesnej młodości, gdy mi uczniowie takie pytanie zadawali, odpowiadałem krótko, że Bóg tak chciał i miałem czas na rozważanie konkretnych spraw mieszczących się w temacie lekcji. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że przecież podobnie, jako dawcę praw przyrody, rozumiał Boga Spinoza i za nim Einstein. |
#19 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Gdybym miał rozmawiać o bogu, musiałbym założyć, że istnieje.Można porozmawiać o nim jak o każdej innej postaci literackiej. Jak o księdzu Robaku, na przykład. Szeroko omawiany w szkole, a wiadomo przecież, że wymyślony. Ma jakieś przypisane cechy, działania i motywy tych działań. O bogach można tak samo, a nawet ciekawiej, bo wyobraźnia starożytnych pod tym względem dalece przewyższała wyobraźnię Mickiewicza.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | . > Nie przypuszczam, żebym miał już dostateczną wiedzę, by o tym pisać - dlatego szukam jej u innych.Poważnych książek o Bogu (nie mówiąc już o bogach i siłach naprzyrodzonych) napisano tysiące. Red. Izdebski dokonał - moim zdaniem - trafnego skrótu zawartej w nich wiedzy, ale daleko mu do tego aby powiedział wszystko i stąd moja propozycja aby na podstawie tej jego publikacji porozmawiać o Bogu i podzielić się z innymi swoją wiedzą i przemyśleniami. Proszę przeczytać tu wypowiedzi pana np. Jacka Tabisza - jak dla mnie, to odsłania on nowe obszary rozumienia nadprzyrodzoności i czytam jego wypowiedzi z dużym zainteresowaniem. Natomiast uważam, że nie na każdy temat warto się wypowiadać, czasem lepiej tylko poczytać, niż koniecznie zaznaczać swoją obecność wypowiedzią. Pozdrawiam i namawiam do własnych poszukiwań, a następnie podzielenie się nimi z nami. @@@ . |
#21 7 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? |
 Pora na kolejny aspekt boskości. Ten obrazek jest ugrzeczniony, albowiem, gdy dewowie (wedle gry we wszechświaty, bogowie przyjmujący na siebie rolę twórców ładu) i asurowie (wedle gry we wszechświaty bogowie przyjmujący na siebie rolę burzycieli ładu) za pomocą góry Kalyassa (ulubiona góra bogów znajdująca się obecnie w Tybecie i nazywana bardziej swojsko Kaljasz) ubijali mityczny ocean mleka aby pozyskać więcej wszechświata w formie ghee (klarowanego masła) na samym dnie znaleźli różne niezwykłe przedmioty, obiekty i istoty. Jedną z atrakcji była bogini szczęścia, piękna Lakszmi. Inną czarna Substancja, która zaczęła niszczyć wszechświaty łącznie z bogami i zagroziła skrajną i ogólną nicością. Bóg Sziwa, specjalista od niszczenia, wypił tą substancję, przez co stał się jeszcze bardziej niszczący, gdyż nie mógł jej strawić i musiał wstrzymać ją w boskim przełyku aż do końca świata, który nastąpi, gdy ją w końcu wypluje. Od tej pory Sziwę zaczęto zwać "Sinogardłym". Lecz wyznawcy bogini Kali, a jest ich wielu, zauważają, iż Sziwa i tak nie mógł utrzymać całej trucizny w gardle i jej większą część wypluł, chcąc nie chcąc, na ziemię i już wtedy zaczęło odbywać się ostatecznie niszczenie. Co oznacza że owa substancja spadłwszy na ziemię uformowała się w Czarną Boginię, czyli w Kali, która ogarnięta typowym dla siebie szałem szła przed siebie i niszczyła wszystko. Nikt nie wiedział jak ją zatrzymać. Ci co próbowali, ginęli rozszarpani jej szponami. Wskrzeszał ich na szczęście bóg Brahma, lecz problemy narosły, gdy Kali rozszarpała również jego. Brahma jako jedyna istota może wskrzesić sam siebie, ale zajmuje mu to sporo czasu. Ostatecznie inicjatywa przeniosła się na Sziwę. Choćby dlatego, iż to on do tej pory był sławiony jako główny Niszczyciel i Kali, noworyszka, odebrała mu tę zaszczytną pozycję. Nie mogąc wstrzymać Czarnej Bogini przemocą, Sziwa legł na murawie i wyprężył wysoko swój ociekający spermą penis. Owa sperma ma znaczenie mistyczne, of course. Bogini już chciała przejść nad Sziwą, gdy w pewnym momencie zapłonęła pożądaniem i tak jak stała opadła na Sziwę, otulając jego wielki, światotwórczy organ swoją równie wielką i niszczycielską waginą. W ten sposób wszechświat został uratowany, zaś ociekający krwią, wielki język bogini wysunął się daleko w wyrazie uniesienia i mistycznej, hinduistycznej pełni... Zjednoczenie Sziwy i Kali ważne jest dla wielu szkół teologii indyjskiej, obrosło też różnymi subtelnymi odceniami. Na przykład lasya - wspaniały taniec bogini ma w sobie element rytmu wciąż odbywanego stosunku, co oznacza pełnię i szczęśliwą zabawę - lila. Lila jest przyczyną braku przyczyn zdaniem indyjskich teologów. Szerzej o przygodzie Kali i Sziwy, oraz o jej znaczeniu symbolicznym i innych odczuciach boskości naszych partnerów, piszę pod linkiem: www.hanuman.pl/article.php/20090605021110654 |
#22 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Jak ktoś mówi "wierzę w Boga" to rozumiem, że swoją ignorancję podnosi do rangi cnoty a pojęciem "Bóg" zakleja dziury w postrzeganiu świata.Teologowie, od czasów Darwina znajdujący się w defensywie, w naukowym dyskursie stawiają tezę, że nauka zajmuje się tak wieloma sprawami, iż nie można mówić o spójnym światopoglądzie naukowym i przedstawiają kolejne zagadnienia, na które dzisiejsza nauka nie zna jeszcze odpowiedzi. Nie godzą się na "Boga białych plam", (trafnego określenia Isaaca Newtona), ale powołują się na Boga wszędzie tam, gdzie jeszcze w naukowym zrozumieniu świata pozostają luki. Agresywni publicyści zajmujący się popularyzacją nauki ośmieszają ten pogląd używając określenia "Bóg-zapchajdziura". Bardziej stonowany młody filozof Piotr Bylica W 1(20) numerze "Forum Klubowego" stawia tezę, "że współczesna nauka nie pozostawia żadnych luk ani w naszej wiedzy (...), ani w porządku świata, których wyjaśnienie wymagałoby odwołania do jakiejś nadnaturalnej, transcendentnej sfery postulowanej przez religie teistyczne. I kończy wywody stwierdzeniem: Skoro to nauka decyduje dziś o tym, co istnieje, a co nie, to warto pamiętać, że to co z jej założeń wynika, iż nie istnieją luki ani w porządku przyrodniczym, ani w naszej wiedzy, w którym byłoby miejsce dla jakiegoś bóstwa działającego w materialnym świecie".
Pstryk i wszystko jasne! No, może jednak nie tak bardzo, gdyż do dziś nie ma teorii w sposób przekonujący wyjaśniającej dlaczego ludzie wierzą w Boga. Dlaczego jest ich tak wielu, a wśród nich osoby wysoko wykształcone. Prawdopodobnie ten fenomen jest splotem wielu przyczyn, z których najważniejsze to proces socjalizacji i chyba jakieś uwarunkowania genetyczne.
Społeczne formatowanie ludzi, rozpoczynające się od samego momentu narodzenia, zostało już dosyć dobrze opisane i wiemy, jak bardzo trudno się z niego wyzwolić. Wraz z rozwojem wiedzy o mózgu zaczęto się zastanawiać, na ile nasze doświadczenia duchowe są odbiciem procesów neurologicznych. Niektórzy uczeni twierdzą, że nawet nasze poglądy polityczne w 30% uwarunkowane są genetycznie.Bóg w naukach przyrodniczych - to dla wiekszości racjonalistów absurd, ale istnieje jeszcze realnie Bóg w psychice wiekszości ludzi, co przenosi się na całe cywilizacje i wówczas jest to ważny fenomen. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#23 6 na 6 | Ag-nes (2295 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Co dla nas znaczy słowo "Bóg"?Tutaj jest "ciekawa" definicja boga.  O, tutajteż można się wiele o bogu dowiedzieć.  |
#24 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | Wierze w boga/ów sprzyjają moim zdaniem uwarunkowania genetyczne. Błąd narasta, gdy z małej grupy przenosimy się do większych społeczności - tego nie ma w genach, lecz to co jest w genach owocuje różnymi błędami percepcji. Głównym z nich jest wiara religijna. Dennett do tego dodaje myśl o tym, iż tezy religijne są memetycznymi pasożytami, przenoszącymi się na nowych nosicieli (głównie dzieci) nie dla dobra zainfekowanych organizmów, ale dla własnego dobra. Oczywiście, jak w przypadku każdego pasożyta biologicznego, memy są całkowicie bezmózgie (to oczywiste!) i pozbawione woli. Takie coś dzieje się zupełnie mechanicznie i pojawiło się w wyniku przypadkowych procesów. Sądzę, iż to, co najważniejsze w religiach zamyka się doskonale w spostrzeżeniach biologów ewolucyjnych i filozofa umysłu - Dennetta. Czyli błąd związany ze zmianą skali, za którą nie nadążyły geny i memetyczny pasożyt, tym bardziej skuteczny, iż korzystający już z istnejącego błędu w "hardware". |
#25 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | Rozmowa o bogach ma tylko odwrócić uwagę. Bogowie są takim zastępczym celem by odwrócić uwagę od istotnego problemu. Istnienie bóstw ma usprawiedliwić istnienie kasty kapłańskiej. Moim zdaniem o wiele ciekawszym i w dzisiejszych czasach istotniejszym pytaniem jest celowość istnienia kasty kapłańskiej. W jaki sposób ta kasta utrzymuje swój sens istnienia pomimo dzisiejszego zaawansowania wiedzy nie tylko naukowej, także wiedzy o społeczeństwie i jego samoorganizacji. |
| zupełna (2507 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Tutaj indyjska tancerka ilustruje w tańcu rozgniewaną boginię Durgę.Dziękuję |
#27 4 na 4 | zupełna (2507 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Bogini już chciała przejść nad Sziwą, gdy w pewnym momencie zapłonęła pożądaniem i tak jak stała opadła na Sziwę, otulając jego wielki, światotwórczy organ swoją równie wielką i niszczycielską waginą. W ten sposób wszechświat został uratowany, zaś ociekający krwią, wielki język bogini wysunął się daleko w wyrazie uniesienia i mistycznej, hinduistycznej pełni...Wprawdzie obiecałam sobie, że nie wciągnę się w dyskusję o Bogu, ale ten, jakże plastyczny opis sceny przypomniał mi dawne moje własne pytanie: kiedy i dlaczego Jahve stracil swoją Asztarte? Czy monoteizm pozbawiający Boga szans na kontakt z drugim bogiam, boginią stanowił powód do tak negatywnego stosunku do seksualności własnej (wszak zapładnia bez kontaktu cielesnego) i czlowieka? Sprawił, że to bóg samotny , sfrustrowany i ciągle mający pretensje do ludzi. Czy takie proste rozwiązanie , jak związek z kobietą nie zmienilo by losów ludzi? |
#28 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Czy monoteizm pozbawiający Boga szans na kontakt z drugim bogiam, boginią stanowił powód do tak negatywnego stosunku do seksualności własnej (wszak zapładnia bez kontaktu cielesnego) i czlowieka? Sprawił, że to bóg samotny , sfrustrowany i ciągle mający pretensje do ludzi.Ludziom brak w bóstwie pierwiastka kobiecego. Dlatego taką karierę robi Matka Boska. Która żadnym bogiem nie jest ale przypisuje się jej jedynie dostęp do ucha boga. Kult Matki Boskiej jest wbrew ewangeliom. MB występuje w niej tylko 3-4 razy i to w sytuacjach niezbyt dla niej przyjemnych, gdy Jezus prawie po chamsku do niej się odzywa albo potraktowana jest przez Boga jako bezwolny inkubator.
Zmień politykę, głosuj na kobiety. |
#29 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? |
. > Ludziom brak w bóstwie pierwiastka kobiecego.Ej tam, ej tam. Emancypacja to nowy wynalazek. Chrześcijaństwo tworzono wtedy, gdy prawowierny żyd modlił się: Dzięki ci, Panie, stwórco wszechświata, że nie stworzyłeś mnie poganinem, ani kobietą. > Dlatego taką karierę robi Matka Boska. Która żadnym bogiem nie jest ale przypisuje się jej jedynie dostęp do ucha boga.Jak dotychczas wystarczało, ale teraz się paniom więcej zachciało i same chcą robić za bogów (szefów, posłów itd.) Ja w kontekście poniżej zalinkowanego artykułu - mówiącym o szacunku do kobiet w Kościele Katolickim - nie przesadzał bym z ogólną mądrością kobiet. www.racjon(*),7412/q,Zlo.wspaniale..kobietaChoć oczywiście znam i podziwiam wielce mądre kobiety i jest ich sporo, ale czy są to katoliczki, a nawet szerzej fideistki? > Kult Matki Boskiej jest wbrew ewangeliom. MB występuje w niej tylko 3-4 razy i to w sytuacjach niezbyt dla niej przyjemnych, gdy Jezus prawie po chamsku do niej się odzywa albo potraktowana jest przez Boga jako bezwolny inkubator.To nie tak łatwo zrozumieć zawartość Ewangeli, najpierw należy pomodlić się o łaskę zrozumienia, następnie czytać na kolanach, a na końcu poprosić księdza aby w oparciu na Magisterium zrobił nam wykładnię. Dla racjonalisty dziwnym jest ten monoteizm trynitarny, a robi się jeszcze dziwniejszy, gdy do "Trójcy" dołożymy "Matkę Boską" i "świętych". Efektowną próbą teologicznej ekwilibrystyki jest udowadnianie, że "wynoszenie na ołtarze", beatyfikacja, a później kanonizacja, a więc uznanie pewnej osoby za przedmiot kultu nie jest rodzajem bałwochwalstwa, a tworzenie wizerunków świętych i modlenie się do nich nie jest idolatrią. Wszakże w politeizmie też istnieje hierarchia. Są bogowie pierwsi i bogowie drugorzędni. Bóstwa i półbogowie. A więc czy i tu najistotniejszą jest kwestia nomenklatury? PS. Łatwo zrozmieć obecną potrzebę kobiecego pierwiastka w oparciu o koncepcję religii pewnego niemodnego już klasyka. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#30 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Co dla nas znaczy słowo "Bóg"? | > Wierze w boga/ów sprzyjają moim zdaniem uwarunkowania genetyczne. Autor artykułu uważa podobnie: Wraz z rozwojem wiedzy o mózgu zaczęto się zastanawiać, na ile nasze doświadczenia duchowe są odbiciem procesów neurologicznych. Niektórzy uczeni twierdzą, że nawet nasze poglądy polityczne w 30% uwarunkowane są genetycznie. Nic też dziwnego, że powstała nowa dziedzina nauki - neuroteologia. Polski "Newsweek" poświęca temu zagadnieniu sporo miejsca w dwóch numerach: z 2.12.2001 roku z okładkowymi tytułami: Bóg i mózg. Neuroteologia, Zrozumieć wiarę oraz z 20.2.2005 roku: Bóg i geny, Uczeni odnaleźli kod wiary w naszym DNA. Oczywiście medialnej sensacji w tych artykułach jest dużo, ale jest w nich sporo ciekawych informacji, czym zajmują się amerykańscy uczeni. Dean Hamer w książce The God Gene stawia tezę, że "gdyby człowiek nie został wyposażony przez naturę w biologiczną zdolność do przeżyć pozazmysłowych, nie mógłby ich odczuwać".
Tak naprawdę istnieje wiele różnych genów tworzących neurologiczną strukturę, a także substancji sygnałowych w mózgu pośredniczących w skomplikowanych procesach umysłowych. Niewątpliwie wpływają one na skłonność ludzi do przeżyć duchowych (aż po mistykę) i wiary w zjawiska nadprzyrodzone. Ale są to procesy dalece skomplikowane i nigdy nie znajdą prostych rozwiązań. Dlatego też, według "Newsweeka", "odpowiedź na pytanie, czy nasz mózg stworzył Boga, czy też Bóg stworzył mózg, wciąż pozostanie jedynie kwestią wiary". A moc ludzkiej wiary jest nie do przecenienia! - I ja też.Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|