 |
Wanda Nowicka nie wytrzymała Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2011 11:20 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Wanda Nowicka nie wytrzymała
1 na 1 | wiadomosci(*)_Polsacie__Nowicka_wyszla.htmlW sumie jej się nie dziwię, że nie wytrzymała, ale mogła spokojnie jego "argumenty" (wizja chrześcijańska vs ateistyczna) obalić. Z drugiej strony, jakby koleś mi wyleciał z zabijaniem dzieci, to też bym chyba nie wytrzymał  Ale taką to już mają strategię i Kościół i prawica - tak jak pisał Pan Szczęsny ( www.racjonalista.pl/kk.php/s,7465); mocne, wielkie słowa (tradycja, naród, i martwe dzieci  i gramy na emocjach. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | > >Raczej dokąd...  > Czy zdanie Gdzie idziesz? jest błędne, raczej błędne, raczej poprawne, czy wreszcie poprawne? Pytam serio.Specjalistą nie jestem  , ale znalazłem na tutaj to: Cytat:W ostatnich czasach podejmowane są odgórne próby ograniczenia swobody wymiennego używania form w rodzaju gdzie idziesz zamiast dokąd idziesz (zob. np. zalecenia na jednej ze stron witryny M. Nalezińskiego). Próby takie nie są zgodne ze stanowiskiem gramatyków normatywnych, którzy zwrot gdzie idziesz dopuszczają jako poprawny, i to także w normie wzorcow
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#17 6 na 6 | Appenzeller (3119 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | - Gdzie idziesz? - Do kina. - A co grają? - "Quo vadis?" - A co to znaczy? - Gdzie idziesz. - Do kina. ...
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy) |
#18 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52455 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | . > >>>Z wiarą nie ma dyskusji,...> Jasne. Wiarę się inteligentnie (też dyplomatycznie) demontuje.Optymista z Pana. Według mnie wiara jest kwestią osobowości, a nie poglądów. Jak ma się genetycznie i socjologicznie ukształtowaną fideistyczną osobowość, to przedmiot wiary zawsze się znajdzie, a ostatecznie można go zmienić. W Polsce jeszcze teraz żyją osobniki, którzy osobiście rąbali przydrożne krzyże, a teraz leżą krzyżem w kościele. Osobiście zrywali żołnierzom medaliki - po to aby po 30 - 40 latach małżeństwa wziąść ślub kościelny. Najpierw uczciwie budowali PRL-owski socjalizm, później zaczeli budować kapitalizm. Zawsze w awangardzie. Zawsze uczciwie głęboko wierzący w słuszność aktualnej ideologii. Ot, taka już ludzka natura, że większości z nas wiara jest konieczną do życia, a z wiarą nie ma dyskusji!Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#19 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | > Według mnie wiara jest kwestią osobowości, a nie poglądów.To brzmi zbyt kartezjańsko, zbyt dualistycznie. Niektóre fakty zdają się potwierdzać tezę, że nie ma poglądów bez osobowości, że osobowość (w tym cała sfera emocjonalna) jest koniecznym składnikiem poglądów, snucia projektów, podejmowania decyzji. W tej materii warte uwagi są dociekania A. Damasio w jego książce Błąd Kartezjusza, gdzie analizuje przypadek urazu mózgu i wynikające z niego zaburzenia osobowości i myślenia: 3.bp.blogs(*)AAADIo/8QL6EKrKcbA/s1600/5.jpg> Jak ma się genetycznie i socjologicznie ukształtowaną fideistyczną osobowość,...Nie sądzę, aby fideizm warunkowany był genetycznie. Geny bez mózgu i relacji społecznych są niczym. Fundamentem wiary jest zdolność człowieka do wychodzenia poza aktualne dane, domniemanie, że nasze świat nie ogranicza się do naszego sensorium, naszej aktualnej zmysłowości. To, że w różny sposób można pod ową zmysłowość podstawić iluzję (religia), to inna sprawa. > większości z nas wiara jest konieczną do życia,...Wiara jako domniemanie świata poza naszym horyzontem - tak. Jest konieczna i zdaje się obecna na każdym poziomie organicznego życia. Wiara religijna natomiast (transcendencja w sensie nadnaturalności, nadzmysłowości) nie ma żadnego umocowania poznawczego, a jedynie stanowi instrument władzy i wynikającej z niej przyjemności. Wiara religijna jest deformacją naturalnej wiary w świat.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
| Andrzej Bogusławski (52455 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | . > >>>Według mnie wiara jest kwestią osobowości, a nie poglądów.> To brzmi zbyt kartezjańsko, zbyt dualistycznie.Nie wiem jak to dla Pana zabrzmiało, we wszystkim racjonalnym trzymam się naturalizmu ontologicznego. Przez fideistów nazywanym monizmem. > Niektóre fakty zdają się potwierdzać tezę, że nie ma poglądów bez osobowości, że osobowość (w tym cała sfera emocjonalna) jest koniecznym składnikiem poglądów, snucia projektów, podejmowania decyzji. W tej materii warte uwagi są dociekania.To nie jest wątek na ten temat i dokonałem - moim zdaniem całkowicie uprawnionych - skrótów myślowych, za które oczywiście biorę odpowiedzialność, ale wymaga to zupełnie nowego wątku. Będącego zresztą już powtórzeniem dawniejszych dyskusji. _________________________________ Pogląd jest rodzajem idei, wyobrażenia na dany temat. Jest to także pewien sąd o czymś lub punkt widzenia na coś. Każdy pogląd może ulegać zmianie w zależności od prawdziwości podstaw, na których się opiera. Osobowość - wewnętrzny system regulacji pozwalający na adaptację i wewnętrzną integrację myśli, uczuć i zachowania w określonym środowisku w wymiarze czasowym (poczucie stabilności). Jest to zespół względnie trwałych cech lub dyspozycji psychicznych jednostki, różniących ją od innych jednostek.
Osobowość-stosunkowo stałe cechy, dyspozycje czy właściwości jednostki, które nadają względną spójność jej zachowaniu.
Nie jest jedynym wyznacznikiem działania - to co i jak człowiek robi zależy też od doraźnego stanu fizycznego i psychicznego, emocji, stopnia przygotowania do danego działania.
Osobowość kształtowana jest przez całe życie, szczególnie w okresie dzieciństwa oraz młodości poprzez wpływ bodźców zewnętrznych w procesie socjalizacji, a także własnej aktywności jednostki. Istotną rolę odgrywają tu również wrodzone cechy biofizyczne. Kształtuje się przez doświadczenia, kontakty z osobami znaczącymi dla danej jednostki, role społeczne pełnione przez daną osobę, a także wydarzenia powtarzające się lub wyjątkowo silne.Po prostu dostrzegam różnice pomiędzy osobowością, a poglądami. > A. Damasio w jego książce Błąd Kartezjusza, gdzie analizuje przypadek urazu mózgu i wynikające z niego zaburzenia osobowości i myślenia.Przypadek Gage'a Phineas'a, to już bardzo stary przypadek rozpisany po wieloma kątami: www.neurotyk.net/?p=155> >>>Jak ma się genetycznie i socjologicznie ukształtowaną fideistyczną osobowość,...> Nie sądzę, aby fideizm warunkowany był genetycznie. Geny bez mózgu i relacji społecznych są niczym.No cóż, Panu "nie sądzenie" pozostanie. Nawet nie mogę próbować zrozumieć tego co Pan tu napisał: Geny bez mózgu ? Ale może lektura Deana Hamera "Geny a charakter", czy Francisa Cricka "Zdumiewająca hipoteza" Panu przybliży Panu rolę genów w budowaniu mózgu i osobowości oraz moje w tym zakresie poglądy. Nie wiem? > Fundamentem wiary jest zdolność człowieka do wychodzenia poza aktualne dane, domniemanie, że nasze świat nie ogranicza się do naszego sensorium, naszej aktualnej zmysłowości.To zbyt filozoficzne jak na moje zdolności. Niewiele z tego rozumiem. Wikipedia: Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości. W religioznawstwie polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia". Zarówno uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub fałszywości treści wiary (zob. problem uzasadnienia). > Wiara jako domniemanie świata poza naszym horyzontem - tak. Jest konieczna i zdaje się obecna na każdym poziomie organicznego życia.Znowu nie bardzo rozumiem o czym Pan mówi. Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. > Wiara religijna natomiast (transcendencja w sensie nadnaturalności, nadzmysłowości) nie ma żadnego umocowania poznawczego, a jedynie stanowi instrument władzy i wynikającej z niej przyjemności. Wiara religijna jest deformacją naturalnej wiary w świat.Dla mnie przedmiot "wiary" jest wtórnym i wiara w ateizm, komunizm, neoliberalizm i setki innych możliwości (przedmiotów wiary) i każda wiara jest ograniczeniem naszego intelektu. Im głębsza tym nas bardziej ogranicza. Przepraszam, ale ten cały Pański post jest dla zbyt enigmatyczny abym mógł go zrozumieć, a więc zapewne odpowiadam tu Panu nie na temat, ale to nie jest wątek poświęcony tym problemom, tak abyśmy mogli je tu rozwijać. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
| astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała |
> Czy zdanie Gdzie idziesz? jest błędne, raczej błędne, raczej poprawne, czy wreszcie poprawne? Pytam serio.Już Artur@R przywołał stosowny cytat. "Dokąd" po prostu jest często o wiele bardziej celowe. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#22 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | > trzymam się naturalizmu ontologicznego.No to mamy przynajmniej werbalnie podobne ontologie. > Przez fideistów nazywanym monizmem.Jest wiele monizmów. Obok naturalistycznego dobrze się ma również spirytualistyczny. Zgoda. To wątek na inny temat. Jeszcze tylko jedna dygresja: > ...każda wiara jest ograniczeniem naszego intelektu.Otóż nie. Sadzę, że poznanie pośrednie zawsze zakłada jakiś akt wiary, domniemania. Jeśli jest Pan w pokoju, to wierzy Pan, że poza nim coś istnieje, to prazałożenie wszelkiego poznania i działania. Leży ono u podstaw zasady racji dostatecznej, wszelkiego wyjaśniania. Wiara ta nie ma nic wspólnego z wiarą religijną, która jest jej zmistyfikowaną formą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
| Andrzej Bogusławski (52455 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | . > Jest wiele monizmów. Obok naturalistycznego dobrze się ma również spirytualistyczny.To oczywiste, ale z naturalizmem ontologicznym związany jest tylko monizm materialistyczny /monizm fizykalistyczny/. > >>>...każda wiara jest ograniczeniem naszego intelektu.> Otóż nie. Sadzę, że poznanie pośrednie zawsze zakłada jakiś akt wiary, domniemania. Jeśli jest Pan w pokoju, to wierzy Pan, że poza nim coś istnieje, to prazałożenie wszelkiego poznania i działania. Leży ono u podstaw zasady racji dostatecznej, wszelkiego wyjaśniania. Wiara ta nie ma nic wspólnego z wiarą religijną, która jest jej zmistyfikowaną formą.Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości.Pan woli jej rozumienie potoczne ja wolę poniższe wychodzące ze sceptycyzmu naukowego. w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji".Wiara jest terminem wieloznacznym. * * * * * Wydaje mi się - choć tylko może wydaje - że dosyć precyzyjnie (na ile to możliwe) zdefiniowałem o jaką "wiarę" mi chodzi i że odróżniam ją od opartych na wiedzy naukowej /osobistym doświadczeniu/ założeniach. Dlatego nadal uważam, że każda wiara jest ograniczeniem naszego intelektu, ale Pan może pozostać przy swoim przeświadczeniu. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#24 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała |
> Sadzę, że poznanie pośrednie zawsze zakłada jakiś akt wiary, domniemania. Jeśli jest Pan w pokoju, to wierzy Pan, że poza nim coś istnieje, to prazałożenie wszelkiego poznania i działania.Tyle że to jakaś wydumana konstrukcja: normalnie człowiek nie znajduje się nagle w pełni świadomy, w jakimś pokoju, na początku drogi poznania... Wiara to głębokie upośledzenie zdolności poznawczych.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#25 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | > normalnie człowiek nie znajduje się nagle w pełni świadomy, w jakimś pokoju, na początku drogi poznania...  Nie mówimy o normalności, ale o jej koniecznych warunkach. > Wiara to głębokie upośledzenie zdolności poznawczych.W jakim sensie wiara w to, że jutro wzejdzie słońce, jest upośledzeniem? Albo wiara w to, że jak za chwilę wybiorę się do kuchni zaparzyć herbatę, kuchnia jest na swoim miejscu?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#26 3 na 3 | perun (8610 punktów) | Odp: Wanda Nowicka nie wytrzymała | > .> Nowicka wyszła!>W sumie jej się nie dziwię, że nie wytrzymała, ale mogła spokojnie jego "argumenty" (wizja chrześcijańska vs ateistyczna) obalić.> [color=brown] Fakty są takie, że krzyża nie powinniśmy zdejmować, bo nie ma ku temu powodów - przekonywał Dziedziczak. Dodał, że dla "wszystkich osób, którym bliska jest polska tradycja i kultura jest jasne....''że katolików w Polsce prawo nie obowiązuje? |
1 2 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|