Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkice o moralności (etyce) katolickiej.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
19-10-2011 11:35Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
Ocena 15 na 15
.
Prof. Jan Hartman, absolwent KUL-u

Religia jest dobra i święta, jeśli nie wręcz konieczna i nakazana - sama z siebie. Jeśli ktoś nie jest jej wyznawcą i nie może tej świętości potwierdzić, niechaj wyraża pełen powagi szacunek albo siedzi cicho. (...) W sprawach własnej religii wyznawcy są więc śmiertelnie poważni i niezwykłe łatwo ich urazić. A gdy się już ich urazi, ci zwykle nie widzą żadnych powodów, by ograniczać się w stosowaniu środków repulsji. Można to nazwać "świętym prawem". Wyznawcy rozmaitych kultów mają we własnym mniemaniu święte prawo do tego, by traktowano ich z najwyższym szacunkiem, powstrzymywano się od krytyki ich wierzeń, od satyry, od ironii. Nie wystarczy im bynajmniej swoboda sprawowania kultu - domagają się ponadto szczególnej rewerencji i daleko idącej powściągliwości w krytyce. Wszak krytyka i wszelkie przejawy traktowania z pozycji zewnętrznej, w oparciu o swobodę sądu, uważają za zamach na własne prawa, "obrazę uczuć religijnych", a tym samym podstawę do najgwałtowniejszej a uświęconej w ich mniemaniu reakcji.

Pycha jest siostrą hipokryzji. Ci sami, którzy uważają się, jak to bywa w wielu religiach, za depozytariuszy boskiego objawienia i przemawiają tonem protekcjonalnej wyższości do swoich wiernych, mają jakże często usta pełne frazesów o pokorze i dobroci. Gdy zaś faktycznie zdarzy się wśród samych kapłanów jakiś taki pełen dobroci, który do ludzi odnosi się z pokorą, ten może łatwo stać się narzędziem pysznienia się przez religijną instytucję własną moralną doskonałością. (...)

Miliony mordowały "za wiarę" i miliony "za wiarę" ginęły. Tysiące spośród takich, którzy mordowali, by sami nareszcie zginąć "za wiarę" czczonych jest jako męczennicy i bohaterowie. Jakoż wszyscy oni walczyli w imię miłości i pokoju. Zapiekły fanatyzm stworzył w dziejach konfliktów religijnych tak ścisły węzeł z hipokryzją, że nikt już nawet nie podejmuje się ze stanowiska neutralnego dociekać, kto bardziej był w nich winny i po czyjej stronie było więcej racji. (...)
Wrogość do obcych zwykle wzrasta jeszcze, gdy przychodzi do konfliktów z niewierzącymi i ateistami. Wszyscy, którzy nie chcieliby żyć wedle wymagań obyczajowych i rytualnych panującej w danym kraju religii ani żadnej innej, która jest w nim tolerowana, stanowią obiekt napastliwej pogardy. Bez żadnych oporów moralnych szermuje się oskarżeniami o najgorszą demoralizację i zepsucie, czemu towarzyszy najczęściej kompletna niewrażliwość na własne występki oraz święte oburzenie w razie jakiejkolwiek krytyki.

Pokłady pogardy i nienawiści zbierające się w instytucjach religijnych nie mogą znajdować naturalnego ujścia w szczerej egzaltacji, gdyż ambicje kapłanów, by sprawować rząd dusz nad swoimi wiernymi, wymagają protekcjonalnego, a więc łagodnego sposobu bycia. Instytucje religijne i kapłani przemawiają więc tonem umiarkowanym, acz nie znoszącym sprzeciwu. Wydają werdykty i nauczają swoich wiernych, mówią co jest dobre, a co złe w sposób całkowicie autorytatywny, a jednoczenie tonem dobrotliwym, ojcowskim. (...)

Ciekawą cechą większości bóstw jest ich notoryczna niewinność. Czynią one wyłącznie dobro, a za zło trzeba już winić ludzi lub jeszcze kogoś innego. Dlatego wyznawcy wielu bogów, zwłaszcza bogów jedynych, wciąż dziękują swoim bogom za wszystko dobre, co ich w życiu spotyka, nigdy zaś nie obwiniają najwyższej istoty z powodu cierpień i udręk, jakie ta na nich zesłała.

Cały artykuł pod tym adresem: www.google(*)CNGsaVq9To67FEotqW_HTBeRrWEExg

*

Publikuje u nas bardzo wielu chrześcijan - głównie katolików twierdzących, że moralność (etyka) chrześcijańska jest bezalternatyną. www.racjonalista.pl/forum.php/s,457615
Dobrze by było oprzeć dyskusję o moralności katolickiej i nie tylko - na pewnych publikacjach, które w tym poście zalinkowuję.

Wieloznaczność terminów: etyka i moralność:
www.google(*)CNFSVlaFZj3-vACy9azCK0UqE7JDMg

Tu mamy opracowane metody i techniki stosowane w Radiu Maryja: www.google(*)CNHtQPPodhdeeblxp4Cc2aqa26yHqg

Podstawą dyskusji jednak powinny być "Szkice o moralności" katolickiej prof. Józefa Kellera (1911-2002), polskiego filozofa etyka, historyka religii chrześcijańskich. Profesora KUL, następnie Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Wielkiego poprzednika Karola Wojtyły na na katedrze etyki na KUL-u, gdy porzucił kapłaństwo i napisał ostrą, acz ogromnie merytoryczną, krytykę etyki katolickiej. Myślę, że dla naszych rozważań warto zajrzeć do tej publikacji:

"Szkice o moralności katolickiej są próbą analizy i oceny podstawowych zagadnień tejże moralności jako systemu związanego ściśle z instytucją kościoła katolickiego. W etyce katolickiej zwykło się nazywać je zasadami (principia), ponieważ z nich wyprowadza się tam reguły szczegółowe, stanowiące treść kodeksu moralnego."

SPIS TREŚCI:

1.Etyka świecka i etyka katolicka. Pojęcia wstępne
2.Ogólna charakterystyka etyki katolickiej pod względem jej treści i formy
3.Stosunek etyki katolickiej do innych systemów etycznych
4.Katolicka filozofia człowieka
5.Normy moralności katolickiej
6.Stosunek etyki katolickiej do szczęścia i doskonałości
7.Katolickie pojęcie dobra i zła
Zakończenie

Na dokładkę:
www.google(*)CNFGDfgjW-Ydetn9ecXkLeRPhlf0rg

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#31
23-10-2011 14:59
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi diogenes
Żydzi są małpami. My tez...

#32
23-10-2011 15:55
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi i.czaplicka
>Żydzi są małpami. My też...
A skądże "Prawdziwi Polacy" są tworem Boga!

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#33
23-10-2011 17:25
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi diogenes
>A Żydzi to tak ostatecznie skąd pochodzą? Nie od małpy?
Zdaniem dużej części katolików pewnie tak albo jeszcze gorzej.

#34
23-10-2011 17:56
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
>Proszę przeczytać te kilka poniższych - tak na szybko wybranych cytatów:
>"Błogosławieni ci, co ...*
Jakoś to szło inaczej w oryginale
>"Negacja walki klas ...".*
>"Kiedy nękają was troski i jesteście u kresy wytrzymałości..."[/color]
>To wypowiedzi Jana Pawła II "Naszego Papieża"...
Sam pan widzi - to nie są wypowiedzi prowokujące polemikę, raczej wzbudzające chęć uzyskania pilnej konsultacji u językoznawcy. Ale z drugiej strony, nie zauważyłam wcześniej, pewnie dlatego, że mnie to nie interesowało, jego głębokiej życzliwości dla bogaczy i protekcjonalizmu wobec biednych i cierpiących. Po prostu - z chłopa feudał całą gębą.

> które warto je zestawić z mądrościami zawartymi np. w poniżej zalinkowanym wątku ...
Tu z kolei nie jestem pewna, które fragmenty były wg pana "nieprawomyślne", a ponieważ moje wypowiedzi też się znalazły w tym wątku (mimo uprzednich prób "wykurzania" mnie z dyskusji na tematy polityczno-ekonomiczne), zaczynam się obawiać. Ale ja mam poglądy lewackie i to mi się z wiekiem pogłębia.

>No i jak nie mógłbym się znaleźć na krótkiej liście niektórych forumowiczy?
Miałam na myśli raczej okazjonalnych gości z Frondy, czy jakoś tak pokrewnie, ale rzeczywiście - niektórym racjonalistom też niewiele brakuje.
Pozdrawiam

#35
23-10-2011 19:17
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
>"Prawdziwi Polacy" są tworem Boga!

Prawdziwi Polacy są tworem ich boga.
Roją sobie boga, a bóg roi sobie ich.
To takie, modne ostatnio, sprzężenie zwrotne.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#36
24-10-2011 09:15
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman
>>A Żydzi to tak ostatecznie skąd pochodzą? Nie od małpy?
>Zdaniem dużej części katolików pewnie tak albo jeszcze gorzej.

Hmmm.. nie jestem katolikiem, ale wiem i twierdzę, że Żydzi (tak jak i ja) są "krewniakami" małpy...a Pani uważa inaczej?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#37
24-10-2011 11:27
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Artur@R
>Hmmm.. nie jestem katolikiem, ale wiem i twierdzę, że Żydzi (tak jak i ja) są "krewniakami" małpy...a Pani uważa inaczej?
Mnie uczono, że człowiek i małpa mieli wspólnego przodka, od którego oddzieliliśmy się stosunkowo niedawno (jak na długość istnienia życia na ziemi), ale pobierałam nauki w PRL-u, więc być może jakieś nieprawomyślne nauczanie albo już nieaktualne.

#38
24-10-2011 11:56
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman
.
>Mnie uczono, że człowiek i małpa mieli wspólnego przodka, od którego oddzieliliśmy się stosunkowo niedawno (jak na długość istnienia życia na ziemi),
Mnie też tak uczono i przy tym poglądzie pozostaję do dziś.

>ale pobierałam nauki w PRL-u, więc być może jakieś nieprawomyślne nauczanie albo już nieaktualne.
W PRL-u rodzice pewnego dziewczęcia zabronili jej spotykania się z bezbożnikem, który od małpy pochodzi.
Niektórym - co inteligentniejszym, pełnym miłości bliźniego - katolikom, ten pogląd do dnia dzisiejszego pozostał.
Oni pochodzą z raju, z którego zostali wypędzeni.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#39
24-10-2011 12:22
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman
.
>nie zauważyłam wcześniej, pewnie dlatego, że mnie to nie interesowało, jego głębokiej życzliwości dla bogaczy i protekcjonalizmu wobec biednych i cierpiących. Po prostu - z chłopa feudał całą gębą.
To może parę zdań tytułem przypomnienia.
Dla przypomnienia sobie codziennego życia proletariatu w XIX w. niekoniecznie trzeba sięgać do engelsowskiego "Położenia klasy robotniczej w Anglii", wystarczy zajrzeć do Biblioteczki Naukowej Ruchu Chrześcijańsko-społecznego, gdzie S. Włoszczewski broniąc ośmiogodzinnego dnia pracy podaje przerażające przykłady bezwzględnego wyzysku: "W fabrykach i w kopalniach, w rzemiośle i w handlu, na kolejach i w portach pracowano po 18 godzin. Wyzysk był tak wielki, że nierzadko robotnik musiał obsługiwać maszynę przez 30 i 40 godzin z rzędu. (...) Nie ograniczono się przy tem do pracy robotników dorosłych. (...) tańszym robotnikiem okazały się kobiety i dzieci, (...) Pracowały więc kobiety po 18 godzin w fabrykach i warsztatach, półnago pod ziemią w kopalniach, podczas ciąży i miesięcznej słabości, pracowały dzieci od lat najmłodszych, (...) dzieci już w czwartym roku życia rozpoczynają pracę w kopalniach, zazwyczaj jednak w ósmym i dziewiątym roku życia".

Jan Puchałka w wydanej w Bibliotece Chrześcijańsko-społecznej w 1922 r. broszurze pt. "Leon XIII a kwestia robotnicza" napisał: "Wobec tych walczących poglądów nie mógł Kościół katolicki pozostać obojętnym widzem. Wszak chodziło o załatwienie sprawy, która była palącą raną na ciele społeczeństw. Należało nie tylko stanąć w obronie pokrzywdzonego robotnika, ale wskazać drogę do skutecznej obrony prowadzącą. Oczy wszystkich katolickich działaczy zwracały się w stronę Watykanu, oczekując stamtąd wskazówek i pouczeń. Watykan przemówił. W dniu 15 maja 1891 wydaje papież Leon XIII encyklikę >>Rerum Novarum<<".

Po wstępie, część pierwsza encykliki rozpoczyna się słowami: "Rozwiązanie fałszywe: socjalizm. Socjaliści, wznieciwszy zazdrość (ubogich do bogatych) mniemają, że dla usunięcia przepaści między nimi znieść trzeba prywatną własność." Dalej papież dowodzi, iż socjalizm - ""występując przeciw naturalnemu prawu własności i prawowitej władzy - prowadzi do jeszcze większej nędzy i upodlenia robotnika, burzy rodzinę i porządek społeczny". Encyklika wzywa klasy panujące do reform poprawiających dolę robotników, gdyż zniszczy to wpływy agitacji socjalistycznej. W miejsce walki o wyzwolenie od wyzysku, zaleca robotnikom umiarkowanie, a kapitalistom dobroczynność, zalecając ustrój korporacyjny.

Quadragesimo anno - czterdzieści lat później, w 1931 roku, do koncepcji tych nawiąże Pius XI przeciwstawiając fałszywą zasadę moralną, że wszystkie owoce produkcji i wszystkie zyski z wyjątkiem tych, które potrzebne są do odświeżenia kapitału, należą się sprawiedliwie robotnikom, ustrojowi korporacyjnemu (wprowadzanemu wówczas w wielu krajach Europy, a przede wszystkim we Włoszech Mussoliniego). W następnej encyklice Divini Redemptoris (nazywanej też encykliką "O bezbożnym komunizmie") zakazuje - pod groźbą klątwy - jakiejkolwiek współpracy z komunistami popierając różnego rodzaju idee "krucjaty antykomunistycznej".
Ks. J. F. Six napisał, że dokumenty te były przejawem najzwyklejszego aktu strachu i ogłoszone w momencie, gdy Kościół przeżywał prawdziwą panikę.

Ksiądz Stefan Wyszyński w redagowanym przez siebie Ateneum Kapłańskim opisuje przerażająca biedę Polski międzywojennej: "Aby utrzymać się w fabryce dziewczęta i kobiety muszą okupywać miejsca swoją cnotą. (...) Praca - pisze malarz z m. Łodzi - jest mi potrzebna więcej od powietrza, którym oddycham. Nie mogę tak stać i czekać jak mi dadzą. To mnie wykrzywia, odbarwia, niszczy. (...) Jeżeli bezrobotni posuwają się do kradzieży, to motywem jest zwykle głód: często kradzież jest następstwem wstydu przed żebraniną. (...) W Częstochowie, dzielony przez matkę śledź stał się przyczyną zabójstwa, dokonanego w szale głodowym przez starszego brata na młodszym". W innych numerach tego periodyku S. Wyszyński przedstawia położenie ludności wiejskiej: "Na wsi małopolskiej głód jest zjawiskiem zbyt częstym, chleb dla wielu rodzin jest odświętnym przysmakiem. Prasa wszystkich odcieni politycznych stwierdza, że chłop nie kupuje zapałek, nafty, cukru ani wódki, nawet soli, nie mówiąc już o narzędziach rolniczych, czy nawozach sztucznych". I dalej: "Wystarczy przejść po naszych chałupach wiejskich, by się przekonać, że w niejednej nie ma zegara ani stołu, że brak tam łyżek i talerzy, że jada się wszystko z jednej misy, dla ludzi i dla dobytku gotuje się w jednym garnku, że dzienne ubranie służy w nocy za poduszkę lub okrycie".

Kościół katolicki nie musi i nie wykonuje żadnych gwałtownych zwrotów, zawsze czyni to z dystansem i na ogół dopiero wówczas, gdy w świadomości społecznej jakiś pogląd staje się pewnikiem. Kościół posiada ogromny potencjał intelektualny i wielowiekowe doświadczenie. Wśród hierarchów wysokie i bardzo wysokie wykształcenie jest powszechne, a i ludzi mądrych jest tam nie mniej, niż w innych grupach społecznych. Może więc wypracowywać swoje dokumenty w sposób głęboko przemyślany i stara się od tego nie odstępować. Każda encyklika musi nawiązywać do encyklik uprzednio wydanych, a najbardziej do uprzedniej encykliki dotyczącej tych samych zagadnień i dlatego poważnym zadaniem stojącym przed autorem kolejnych jest aggiornamento.


Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman

Nieaktualne.

#41
24-10-2011 14:00
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman
.
>>>>które warto je zestawić z mądrościami zawartymi np. w poniżej zalinkowanym wątku ...
>Tu z kolei nie jestem pewna, które fragmenty były wg pana "nieprawomyślne", a ponieważ moje wypowiedzi też się znalazły w tym wątku (mimo uprzednich prób "wykurzania" mnie z dyskusji na tematy polityczno-ekonomiczne), zaczynam się obawiać.
Dla mnie wszystkie poglądy - o ile nie nawołują do zbrodni - są prawomyślne i godne poważania. Zaś nie mam już najmniejszego szacunku, gdy jakieś poglądy przekształcają się w dogmatyczną wiarę i zaczynają być narzucane innym.
W tym wątku agresywna pogarda dla inaczej myślących zawarta jest już w tytule: Marsz "oburzonych"? Chyba na własną głupotę! www.racjonalista.pl/forum.php/s,457403 , a nie jest to jedyny przypadek na naszym forum, tak jak mi się wydaje (mogę się mylić) prawie każda krytyka ideologii neoliberalnej kończy się zmasowanym atakiem - głęboko wierzacych w jedyno-słuszność i bezalternatywność tej doktryny.
Wszyscy którzy poddają ją pod wątpliwość są - co najmniej - nieoczytanymi durniami. Do nich też należy prof. Jerzy Kochan pisząc: Co inteligentniejsze gryzonie już uciekają z tonącego neliberalnego okrętu. [...] Tylko w Polsce nie dostrzega się ruchu społecznego protestu, bo neoliberalizm i klerykalizm podały sobie tu ręce. Bez kościelnego błogosławieństwa dziki polski kapitalizm by się nie utrzymał.

>Ale ja mam poglądy lewackie i to mi się z wiekiem pogłębia.
Lewakiem - to ja jestem tylko w oczach neoliberałów. Osobiście uważam się za socjalliberała i odpowiada mi socjaldemokratyczny pragmatyzm państw skandynawskich. W domu uczono mnie przyzwoitości, przez którą rozumiano także wrażliwość na los innych ludzi. Ot i to całe moje lewactwo.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#42
24-10-2011 12:55
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
>Oni pochodzą z raju, z którego zostali wypędzeni.
Czyli ten kościół to jakby "Związek Wypędzonych"? - W dodatku nie z inicjatywy pani E.S.

Gdybym jednak była złośliwa (a nie jestem) musiałabym przyznać, że niektórzy zachowują się tak, jakby rzeczywiście ewolucja ich nie dotyczyła. Zwłaszcza pewien znany profesor, o którym jakoś ostatnio ucichło.
Pozdrawiam

#43
24-10-2011 12:59
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi lukaszewicz
>Nieaktualne.
Trudno - u schyłku życia nie przyswoję już raczej nowych teorii. Bo to i czasu za mało i możliwości intelektualne obniżone starczą demencją.

#44
24-10-2011 13:10
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman

Teoria, że 45 lat to schyłek życia, również jest nieaktualna.

#45
24-10-2011 13:14
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)Odp: Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
W odpowiedzi Anna Salman
>Mnie uczono, że człowiek i małpa mieli wspólnego przodka, od którego oddzieliliśmy się stosunkowo niedawno<

Uczono mnie dokładnie tak samo, ale jakbym napisał, że Żydzi, ja i Pani (upss)! pochodzimy od bakterii, ameby lub glona - też by była to obraza czyli "jeszcze gorzej"?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365