 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-12-2011 17:38 | Trollius (550 punktów) | Koszmar Darwina
2 na 6 | www.youtube.com/watch?v=0fk8Sn4CboIWstrząsający dokument o czasie w którym żyjemy. "W latach 60., w samym centrum Afryki, w ramach naukowego eksperymentu do wód JEZIORA WIKTORIA wpuszczono pierwsze sztuki nowego gatunku ryby. W wyniku tych działań gwałtownie rosnąca populacja okonia nilowego doprowadziła do zagłady prawie wszystkich pozostałych gatunków zamieszkujących jezioro. Ten żarłoczny drapieżca rozmnażał się w tak oszałamiającym tempie, że dziś jego białe mięso eksportowane jest do wielu krajów świata. Olbrzymie samoloty towarowe, które niegdyś służyły Rosjanom, przylatują codziennie, aby odebrać ostatnie połowy, wymieniając je na kałasznikowy i amunicję, wykorzystywane w niezliczonych wojnach, które opanowały mroczne serce kontynentu. Rozkwit tego międzynarodowego konglomeratu żywieniowego i zbrojeniowego doprowadził do szatańskiego sojuszu, zawartego w imię globalizacji nad brzegami największego tropikalnego jeziora na planecie, sprowadzając tu armię młodych rybaków, hinduskich właścicieli fabryk, afrykańskich ministrów, unijnych komisarzy, rosyjskich pilotów i tanzańskich prostytutek..." Czy kiedyś pojawią się tam racjonaliści ze swoją rybką? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 #31 2 na 2 | Trollius (550 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | > Mowa była wyłącznie o tym czy racjonalizm chce, czy nie chce być powszechny jak katolicyzm.Moim zdaniem chce być nawet powszechniejszy. Racjonaliści wychodzą z założenia, że ich ideologia jest lepsza od ideologi katolickiej. A skoro tak, to należy się światu jak psu buda. I tu jest moje pytanie. Jeśli rzeczywiście jest lepsza, to zapewne przewiduje jakieś rozwiązania dla owego świata lepsze od dotychczasowych. Pytam więc jak racjonaliści widzieliby rozwiązanie "koszmaru Darwina". Rozpocznijmy taką grę w "co by było gdybyście to wy, drodzy forumowicze, mieli decydować w tej sprawie; jakie racjonalne rozwiązania byście wcielili w życie. |
| Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | Racjonalne posunięcie ekologów wobec plagi okonia nilowego w jeziorze Wiktorii to zarybienie tego jeziora naturalnym wrogiem tegoż Okonia, może jakaś panga opracowana przez Izraelskich naukowców od GMO. Hiszpanie zniszczyli swoje rzeki wpuszczając tam karpie i później nasze środkowo europejskie sumy. Na dzień dzisiejszy w Ebro pływają, tylko te dwa gatunki. Należałoby przenieść także naszą ukleję, leszcza, płocie. Sandacze, szczupaki. My Polacy możemy być dumni. Mamy tylko jedną taką poważną wtopę, która jest pod kontrolą. Sum amerykański. Jest tego sporo w niektórych zbiornikach. Nawet kormorany nie chcą go żreć. |
| Trollius (550 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | > Racjonalne posunięcie ekologów wobec plagi okonia nilowego w jeziorze Wiktorii to zarybienie tego jeziora naturalnym wrogiem tegoż Okonia, może jakaś panga opracowana przez Izraelskich naukowców od GMO.Jeśli dobrze zrozumiałem film to naturalnym wrogiem okonia jest człowiek. Codziennie z lotniska przy jeziorze odlatują samoloty załadowane kilkudziesięcioma tonami. Zaczyna się recesja- sprawy mają się gorzej dla właścicieli fabryk a co za tym idzie- dla pracujących w nich ludziach. Drugim problemem jest odbudowa ekosystemu jeziora zdegenerowanego przez okonia. |
#34 2 na 2 | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | Masz rację, trzeba wpuścić do wody więcej wygłodniałych ludzi. |
#35 3 na 3 | rdest (2492 punktów) | Odp: Koszmar Darwina |
> My Polacy możemy być dumni. Mamy tylko jedną taką poważną wtopę, która jest pod kontrolą. Sum amerykański.Takich wtop jest więcej, czego przykładem norka amerykańska, zwabiana w pułapki a następnie "usypiana", jak usłyszałem w TV. Wspomnę jeszcze o Barszczu Sosnowskiego... |
#36 3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | Oj znacznie więcej, jako że jestem akwarystą, pozwolę sobie wymienić te, do których przyczynili się moi koledzy i koleżanki: rak amerykański - wypiera rodzime gatunki raków, nie tylko dzięki lepszemu przystosowaniu ale również odporności na choroby, które sam roznosi; roślina moczarka kanadyjska - uciążliwy chwast wodny, który chyba już całkowicie wyparł gatunek rodzimy, małże yellow clam - względna nowość w odrze. Jeszcze nie wiadomo jaki jest i będzie wpływ tego gatunku na biosystem tej rzeki, badania trwają; żółw czerwonolicy - podobno coraz większa zmora polskich mokradeł. Odporna i bardzo żarłoczna bestia, która podobno jest w stanie przetrzymać nawet mroźne zimy. Jeśli ktoś doszukał się publikacji naukowych na ten temat to będę wdzięczny za link, bo ja nic nie znalazłem. A to tylko tyle ile w tej chwili pamiętam, zapewne jest tego znacznie więcej. Nauczony doświadczeniem USA , obserwując rosnące zainteresowanie wężogłowami w Polsce, wskazuję ten gatunek jako kolejny problem za kilka, może kilkanaście lat. Na razie, na szczęście, są to ryby dość drogie na naszym rynku i chyba jeszcze nikt nie "spuszcza ich w ubikacji", a już prawie na pewno nie wpuszcza do zbiorników wodnych, choć tu akurat mogę się mylić bo trochę osób z kultury azjatyckiej w naszym kraju mieszka a w Zalewie Rybnickim pływają piranie, o one też do tanich nie należą. |
#37 1 na 1 | rdest (2492 punktów) | Odp: Koszmar Darwina |
W związku z tematem mam pytanie - czy należy usiłować wytępić te gatunki, czy pozostawić w ekosystemie? Ciekaw jestem jak odpowiedziałby na to pytanie Darwin. |
#38 1 na 1 | rdest (2492 punktów) | Odp: Koszmar Darwina |
Dlaczego akurat stosunek do niemożliwych do weryfikacji hipotez ma świadczyć o racjonalizmie bądź jego braku? Czy racjonalizm jest stopniowalny? Prośba do założyciela wątku o wyszarzenie offtopicu dla większej przejrzystości.  |
| Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | Mówiłem o poważnych wtopach w gestii ryb. |
#40 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | Można by jeszcze wymienić introdukowanego u nas swego czasu karasia srebrzystego, zadomowioną już właściwie nutrię, jenota czy sprowadzoną niechcący babkę byczą (jakkolwiek ten ostatni gatunek - jako sprowadzony nieintencjonalnie - nie do końca mieści się w temacie), poza tym niewątpliwie rozprzestrzenił się i schwaściał zupełnie topinambur (słonecznik bulwiasty). > żółw czerwonolicy - podobno coraz większa zmora polskich mokradeł. Odporna i bardzo żarłoczna bestia, która podobno jest w stanie przetrzymać nawet mroźne zimy. Jeśli ktoś doszukał się publikacji naukowych na ten temat to będę wdzięczny za link, bo ja nic nie znalazłem.Niestety - tylko notki o zarejestrowanych stanowiskach: www.invasi(*)trascr/Biosis_cites_trascr.pdf (pierwszy abstrakt) herp-or.uv(*)/v5.1/nwjz.051105.Kitowski.pdf (powołują się na publikacje, które jednak trudno znaleźć) |
#41 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Koszmar Darwina | Na temat inwazyjności żółwia czerwonolicego np.: www.terrar(*)viewtopic.php?t=567903&print=1Co do raka amerykańskiego to introdukowano go w celach konsumpcyjnych, natomiast moczarki są pochodzenia amerykańskiego i w Polsce/Europie nie było żadnego rodzimego gatunku. |
1 2 3 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|