 |
Odp: Niejawne aspekty masonerii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-12-2011 12:20 | gegebege (231 punktów) (zablokowany) | Odp: Niejawne aspekty masonerii
1 na 1 | > >A może to tylko Wasz antyklerykalizm stał się Waszą obsesją?> Tak - ma Pan rację!Zatem życzę zdrowia, Panie Andrzeju! Obsesja - rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnych myśli i impulsów | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Niejawne aspekty masonerii | . >Zatem życzę zdrowia, Panie Andrzeju! >Obsesja- rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnych myśli i impulsów. Jakąś tam minimalną wiedzą na temat mózgu, umysłu, chorób psychicznych i patologii, to już na tym forum się wykazałem i na ogół wiem co mówię. (Proponuję jednak zajrzeć do archiwum moich wypowiedzi). Tak, muszę przyznać, że dziwną jest ta obsesja fideistów (będących w ogromnej, głównie ilościowej, przewadze) na punkcie racjonalnych antyfideistów (znajdujących się w zdecydowanej mniejszości), ale jest widoczną. Za życzenia zdrowia bardzo dziękuję. Właśnie, nie chcąc kopać się z końmi, wziąłem sobie urlop wypoczynkowy, a więc teraz macie Panowie fideiści zdecydowanie tu rację. We wszystkim.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Tylko nie za długi ten urlop, jeśli mogę pana, panie Andrzeju prosić, bo jest tu pan bardzo potrzebny!
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Tylko nie za długi ten urlop, jeśli mogę pana, panie Andrzeju prosić, bo jest tu pan bardzo potrzebny!Panie Jacku, gdybym czuł się tu potrzebnym, to i urlop nie byłby mi koniecznym. Samokrytycznie dostrzegłem, że chyba nie potrafię zrozumieć linii pisma oraz polityki redakcji i urlop jest mi właśnie potrzebnym na przemyślenia, czy jeszcze mam tu coś ciekawego do powiedzenia? Nie boję się utarczek intelektualnych, ale przez całe swoje życie walczyłem z cenzurą. Uważając, że mając dostateczną argumentację, przynajmniej inteligentnych przekonam do swojej racji, a każdy nawet najmądrzejszy ma prawo do pomyłek i błędów. Mogę błądzić i czasem mi się to zdarzało, gdy ktoś mi błąd wykazał, to przepraszałem, a nie tkwiłem w uporze. Czy np. można dużo sobie pogadać przy poleceniu zamknięcia gęby? Wydaje mi się, że już niewiele? "Ten wątek został zamknięty"www.racjonalista.pl/forum.php/s,469887Bardzo emocjonalnie związałem się z naszym forum i traktowałem je intelektualnie jako swoje. Znalazłem tu wielu internetowych przyjaciół. Jest mi teraz trochę przykro, ale ja nie mam poczucia misji ani nie cierpię na grafomanię. Przez parę lat chciałem tu być i nadal jeszcze chcę, ale wcale nie muszę. Mam jeszcze wiele intelektualnej pracy do zrobienia poza naszym forum. Jest się czym zajmować i nudzić się nie będę. Dlatego teraz potrzebny jest mi czas do przemyślenia, na ile innym uczestnikom forum - mój udział w naszych rozmowach - jest potrzebnym? Serdecznie pozdrawiam i ponownie gratuluję wyboru. Z taką młodzieżą (jest Pan o "gram" starszy od mojej córki) racjonaliści daleko zajdą! @@@ .
|
|
| |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Panie Andrzeju! Przecież pisze pan tutaj swobodnie i pańskie wypowiedzi są ogromnie cenione! Tamten wątek został zamknięty, ale też nie chodziło w nim o to, aby pan nie pisał. Po prostu chodzi być może o to, aby nie cenzurować innych. Zgaduję, bo nie wiem, czemu dokładnie tamten wątek zamknięto. Mbielecki jest fideistą, ale mimo wszystko, na tle wielu innych tego typu gości, nie jest z nim źle. Przykro mi, że ciężar dyskusji i wyłapywania irracjonalizmów spoczął tu na panu, ale proszę się nie dawać! Nic złego się nie stało! To forum - moim zdaniem - nie może być kompletnie zamknięte, klubowe... Źle by było. Mieliśmy tu Miłującego Prawdę, mieliśmy Rajcelem etc. Mbielecki próbuje z nami dyskutować, ale jak każdy fideista ma swoje priorytety. Siłą rzeczy musi z tego wychodzić pewna mniejsza lub większa jezuickość... Rozumiem iż zamknięcie pańskiego wątku w żaden sposób nie odnosiło się do negatywnej oceny pańskiej wiedzy, czy jakości wypowiedzi. Chodziło - (chyba) - o to, żeby próbować zachować pewną otwartość tego forum. Tak więc proszę się nie obrażać. Jest pan ogromnie tu potrzebny, a z forum Racjonalisty odeszło kilka cennych osób, które miały zbyt słabe nerwy. Z tego co wiem, nie znalazły równie żywych i jakościowo ważkich miejsc (przy wszystkich wadach), co Racjonalista.pl. Niech pan pamięta, że wszyscy budujemy ten portal swoją działalnością. Niech pan pamięta też o tym, że moderatorzy też oddawali się mocnym polemikom z mbieleckim i czasami tracili cierpliwość. A jednak zamknęli dyskusję na ten temat (nie, żeby pana obrazić - mogę to zgadnąć z dużą dozą pewności). I jeszcze inaczej - można ująć to, co tak pana rozłościło w sposób bardziej ogólny i otworzyć takie wątki. Fideiści często bronią się poprzez retorykę, pomijanie "raf", krótką pamięć i inne zabiegi. Uczmy się, co z tym zrobić. To, że wyłączymy nasz komputer nie uchroni nas przed tego typu stresami, chyba, że nie będziemy spotykać ludzi poza swoim wąskim kręgiem, czytać książek i oglądać TV etc. Nawet nie ma pan pojęcia, jak dla mnie denerwujące są fideistyczne krętactwa u profesorów uniwersyteckich! Przecież oni rzekomo stanowią autorytety, wręcz wypada się na nich czasem powoływać, gdy się coś publikuje! Dziękuję za gratulacje  Ale, jeśli pan tu z nami zostanie, wtedy będzie mi naprawdę miło! Z kim będę konsultował różne moje przemyślenia, jeśli pana tu nie będzie? Oczywiście, można pisać maile, ale to nie to samo... Tu inni też widzą, jak dyskutujemy i czasem mogą nam pomóc, zwracając uwagę na inne aspekty omawianych spraw.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > Przecież pisze pan tutaj swobodnie.Właśnie o to chodzi, że nie bardzo. W moim subiektywny odczuciu, zacząłem być dyskryminowany - wszystkimi dostępnymi im środkami - przez kilku fideistów, gdy podjąłem obronę zostałem utemperowany. > Tamten wątek został zamknięty, ale też nie chodziło w nim o to, aby pan nie pisał. Po prostu chodzi być może o to, aby nie cenzurować innych.Właśnie dlatego dałem sobie urlop aby zrozumieć, to co Pan rozumie, a mnie nie sposób. Kogo i gdzie ja ocenzurowałem? Nawet w założonym przeze mnie wątku Pan Piękny Lolo zechciał napisać: Jestem zdegustowany tym wątkiem i tym, że właśnie Pan go popełnił. Lwia część Pańskiego wpisu to opis animozji z mbieleckim, podzielił się Pan również wrażeniami z Oślej ławki i powiadomieniami o prywatnych ocenach. Czemu ma to służyć? W mojej ocenie wątek prowadzi tylko do jednego: do nagonki na mbieleckiego. Forum jest od tego, żeby się na nim ścierały poglądy i każdy ma prawo przestawić swoje i ich bronić, no, oprócz mnie, ja jestem faszystą. mbielecki też ma prawo tu pisać, a jeśli myli się w poglądach, to można użyć do wykazania tychże błędów innych narzędzi, niż takie www.racjonalista.pl/forum.php/s,468475#w468593 Na taki wpis może sobie pozwolić ktoś taki jak ja, wierzący półgłówek, ale nie mędrzec, jak się Pan określił, do tego z racjonalistycznej elity.Zupełnie nie zgadzam się z Jego wypowiedzią, ale jej nie odrzuciłem ani nie oflagowałem (a w swoich opcjach przecież miałem takie możliwości). Tylko żałuję, iż nie mogłem na Jego wypowiedź odpowiedzieć. > Zgaduję, bo nie wiem, czemu dokładnie tamten wątek zamknięto.Właśnie potrzebuję trochę czasu aby to zrozumieć i trochę aby to zaakceptować. Ja wiem, że dla większości ludzi wystarczają dwa punkty zasad: 1. "bóg" ma zawsze rację. 2. Jak "bóg" nie ma racji, to patrz punkt pierwszy. Mam zawsze z tym kłopot. Po prostu nie wierzę w żadnych bogów. > Mbielecki jest fideistą, ale mimo wszystko, na tle wielu innych tego typu gości, nie jest z nim źle.Pana Mbieleckiego oceniam bardzo źle, pod każdym względem, ale nigdy nie wnioskowałem o zamknięcie mu ust, nie wyszarzałem żadnych jego wypowiedzi ani jednego minusa ode mnie nie otrzymał. Z resztą Pan Mbielecki jako dobry i prawdziwy troll występuje pod różnymi nickami - klonuje się i pączkuje. Ale jego "mądrości" zawsze są na wierzchu. > Tak więc proszę się nie obrażać.Zupełnie nie czuję się obrażonym, tylko zadaję sobie pytanie o sens swojego pisywania na naszym forum. > z forum Racjonalisty odeszło kilka cennych osób,Jakoś to mnie boli i jakoś mi doskwiera! Wspominam z wielkim sentymentem nawet kilkoro fideistów, nie mówiąc już o racjonalistach. > które miały zbyt słabe nerwy.Ma duże wątpliwości, czy miały zbyt słabe nerwy? Moje wystarczyłyby jeszcze długo. Tylko racjonaliści lubią robić rzeczy z sensem i jak tracą jego poczucie, to tracą zapał. > Z tego co wiem, nie znalazły równie żywych i jakościowo ważkich miejsc (przy wszystkich wadach), co Racjonalista.pl.Przeglądałem cały internet dostępny po polsku. W mojej ocenie nie ma niczego, co mogło by się równać w portalem Racjonalista.pl, choć parę cennych inicjatyw znalazłem. > Niech pan pamięta, że wszyscy budujemy ten portal swoją działalnością.Dotychczas byłem o tym święcie przekonanym i niejednokrotnie dawałem temu wyraz. > Tu inni też widzą, jak dyskutujemy i czasem mogą nam pomóc, zwracając uwagę na inne aspekty omawianych spraw.Nie tylko to, ale wiele innych spraw podniósł Pan w tym poście, z którymi się zgadzam i proszę uwierzyć, że problem jest zupełnie coś innego - co może niezbyt jasno wyłożyłem. Zapoznałem się z linią portalu i bardzo ona mi się podobała, będąc zgodną z moimi poglądami. Starałem się zrozumieć politykę redakcji (cel działalności, zamierzenia) wydały mi się zrozumiałe i do zaakceptowania. Znalazłem tu przyjaciół i poczułem się tu bardzo dobrze. Chyba za dobrze i jest to mój problem. Okazało się na mój bardzo subiektywny (i złośliwy) odbiór, że na fideistyczny wzór boskiego autorytetu, to nawet najwierniejsi z wiernych, już z założenia, nie mogą zrozumieć pełni nadnaturalnej mądrości i muszą nauczyć się pokory. Ja zaś odkąd pamiętam mam z tym kłopot. Nie uznaję żadnych autorytetów, tylko dlatego że mają autorytet i niczego nie jestem w stanie zaakceptować bez zrozumienia, a mnie się wydaje, że właśnie przestałem rozumieć. Jeszcze raz podkreślam jest to tylko mój problem. (Tu chciałbym dodać, że zdarzyły mi się kilkukrotnie "zanickowane" uwagi moderatorów. Zawsze im się podporządkowałem - nawet gdy miałem trochę inne zdanie. Uważam, że taka moderacja, to ciężka i odpowiedzialna praca. Dla ich wszystkich jawnych i zrozumiałych działań mam niezakłamany szacunek. Ale tak, jak nie mogłem nigdy wyrobić sobie szacunku dla teologii, właśnie ze względu na niezrozumiałość jej pokrętnego bełkotu uzasadniającego rację wydumanego bóstwa, tak trudno mi mieć szacunek dla niezrozumiałych wyroków innych bogów - nawet gdy muszę je zaakceptować. To też takie jeszcze PRL-wskie wychowanie, że nie chce mi wierzyć w wieczną rację Komitetu Centralnego, nawet gdy ma poparcie całej "mądrości ludu").Okropny ten mój racjonalizm. Chwali PRL, gdy większość uważa go za "czarną dziurę" (zaś krytykował go wówczas, gdy panował). Nie chce uwierzyć, że Polak by przeżył ponad tydzień na samym occie. Nie chce wierzyć w żadnych bogów - tak immanentnych, jak i transcendentnych. Nawet gdy tevałen twierdzi, że to jedyni prawdziwi. Nie chce też uwierzyć w bez alternatywną - jedynie słuszną doktrynę neoliberalizmu. Dlatego zwątpiłem w siebie, czy jeszcze się tu nadaję (a nawet gdziekolwiek).Ni cholery nie nauczyłem się stać na baczność i klaskać. Dlatego chcę wziąć trochę na tzw. wstrzymanie. Choć bardzo lubię to forum i cenię sobie ludzi tu się wypowiadających. Pozdrawiam serdecznie Pana i wszystkich moich przyjaciół, a nieprzyjaciołom też dobrze życzę. @@@ .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Moim zdaniem linia Racjonalisty.pl jest bardzo dobra. Pojawiają się czasem kontrowersje dotyczące wyroków moderacji, ale oni nas zawsze proszą o to, żeby do nich napisać. Powinien pan to zrobić - napisać do Meret, albo Liliac, napewno chętnie panu odpowiedzą...
Tak czy siak sprawa mbieleckiego jest drobna. Jesteśmy tu od lat, a pańskie wypowiedzi są bardzo ciekawe i pouczające. Mbielecki dostał już 7 ostrzeżeń, więc nie jest tu aż taką świętą krową...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Moim zdaniem linia Racjonalisty.pl jest bardzo dobra.Panie Jacku, serdecznie - przynajmniej Pana - proszę o zrozumienie. W poście wyżej, skierowanym do Pana, przecież napisałem: Cytat: Zapoznałem się z linią portalu i bardzo ona mi się podobała, będąc zgodną z moimi poglądami. Starałem się zrozumieć politykę redakcji (cel działalności, zamierzenia) wydały mi się zrozumiałe i do zaakceptowania. Znalazłem tu przyjaciół i poczułem się tu bardzo dobrze. Chyba za dobrze i jest to mój problem. > Pojawiają się czasem kontrowersje dotyczące wyroków moderacji, ale oni nas zawsze proszą o to, żeby do nich napisać. Powinien pan to zrobić - napisać do Meret, albo Liliac, napewno chętnie panu odpowiedzą...W poście wyżej, skierowanym do Pana, przecież napisałem: Cytat: Tu chciałbym dodać, że zdarzyły mi się kilkukrotnie "zanickowane" uwagi moderatorów. Zawsze im się podporządkowywałem - nawet gdy miałem trochę inne zdanie. Uważam, że taka moderacja, to ciężka i odpowiedzialna praca. Dla ich wszystkich jawnych i zrozumiałych działań mam niezakłamany szacunek. > Tak czy siak sprawa mbieleckiego jest drobna.Sprawa samego Pana Mbieleckiego - nawet wraz z jego ideowymi przyjaciółmi - jak dla mnie jest zupełnie drobną. Dlatego wcale nie o wypowiedzi Pana Mbieleckiego i wszystkich fideistów razem wziętych, jak i każdego z osobna mi chodziło, a zrozumienie polityki redakcji w stosunku do różnych wypowiedzi i różnych dyskutantów. (W tym oczywiście głównie moich i moich oponentów). Odniosłem (najprawdopodobniej mylne) wrażenie, iż mnie wolno mniej oraz że zupełnie tej polityki nie rozumiem. Pomimo wielkiej sympatii do całej ideii tego portalu, wielkiego szacunku dla jego założyciela i całej grupy ludzi, którą wokół tej ideii zorganizował - ja jestem tu tylko gościem, a gość musi umieć się tak zachować aby nie stawiano go do kąta (wysyłano na "Oślą ławkę") lub co jeszcze gorsze nie dopuszczano go do głosu. Jestem już dojrzałym człowiekiem i wychowanym tak, że w domu, w którym się znajduję jako gość moja obecność musi sprawiać przyjemność gospodarzom. Szanuję ten dom racjonalistów (Racjonalistę.pl), dobrze się w nim czuję i dlatego muszę przemyśleć swoje postępowanie. Choćby dlatego, aby móc tak artykułować swoje wypowiedzi, że racjonalna inteligencja, a wśród niej Pan Jacek Tabisz, zrozumieją co chciałem swoją wypowiedzią wyrazić. A nawet teraz dostrzegam tu pewne trudności w zrozumieniu tego co piszę. Natomiast same moje odpowiedzi na Pańskie posty już świadczą o tym, że portal nie jest mi obojętnym i niełatwo byłoby mi całkiem z niego zrezygnować. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie życzliwe słowa pod moim adresem. Andrzej Bogusławski. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | > Jestem już dojrzałym człowiekiem i wychowanym tak, że w domu, w którym się znajduję jako gość moja obecność musi sprawiać przyjemność gospodarzom.<Panie Andrzeju, rozumiejąc Pański dylemat i szanując wagę jaka Pan przykłada do roli gospodarza, pragnę tylko dodać od siebie uwagę, iż zdarzyć się może czasami, że gospodarze zajęci "przygotowanie strawy i napitku" przez chwilę zaniedbują gościa, popełniają jakieś faux pas , lub po prostu "się zakręcają" w nawale zajęć  . Jednakże, w tym samym czasie goście swym towarzytwem, rozmową i samą obecnością przyjemność sami sobie sprawiać mogą. Dlatego, Panie Andrzeju, pomimo..."polityki"..."oślich ławek"...chwilowych "niezrozumień"...przydarzających się dyskutantów "z intelektem i upierdliwością muchy"... "Róbmy swoje, Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje, Bo dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa: Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje, Może to coś da? Kto wie?..."  I choć z pewnością, "swoje" może Pan czynić na wielu innych intelektualnych niwach - tutaj również, Pańska obecność i aktywność ma znaczenie i jest mile widziana, przynajmniej przez niejednego (ufam) współ -gościa . Pozdrawiam Serdecznie.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > I choć z pewnością, "swoje" może Pan czynić na wielu innych intelektualnych niwach - tutaj również, Pańska obecność i aktywność ma znaczenie i jest mile widziana, przynajmniej przez niejednego (ufam) współ -gościa Pańskie słowa oczywiście zobowiązują.Panu Jackowi w poście wyżej odpowiedziałem: Cytat: Natomiast same moje odpowiedzi na Pańskie posty już świadczą o tym, że portal nie jest mi obojętnym i niełatwo byłoby mi całkiem z niego zrezygnować. Wczoraj byłem na kolacji z profesorami - 80 latkami. Najbardziej uderzajacym było ich zainteresowanie przyszłością. Przyszłością kraju, Europy, Świata. Mnie też interesuje nasza przyszłość. Byłem np. zbulwersowany, gdy uczestnik naszego forum publicznie przyznaje się do faszyzmu i nikt na to nie reaguje. Pan Piękny Lolo napisał: Cytat: Czemu ma to służyć? W mojej ocenie wątek prowadzi tylko do jednego: do nagonki na mbieleckiego. Forum jest od tego, żeby się na nim ścierały poglądy i każdy ma prawo przestawić swoje i ich bronić, no, oprócz mnie, ja jestem faszystą. Cholera stary już jestem i nie wiem jaką obelgę przyjął bym gorzej od nazwania mnie faszystą, choć chyba nic dziwnego, że ktoś kto uważa się za faszystę dostrzega tu "nagonkę na Mbieleckiego".Związki Kościoła Katolickiego i faszyzmu są stare, trwałe i aktualne. Wczoraj Pan Diogenes napisał: Cytat: Biskup [Pieronek - d.] ...zgodziłby się odprawić mszę za Adolfa Hitlera. No cóż, skoro wszyscy ludzie są dziećmi boga i w związku z tym zasługują na miłość, to i Adolf Hitler też. Nawet jeśli ktoś puści cię z dymem, zamorduje, poniży, to nie ma powodu do zmartwień. Skoro ktoś nie dał ci szansy nadstawić drugi policzek, zrobi to za ciebie biskup. Normalnemu zjadaczowi chleba trudno pojąć taką etykę nie z tej ziemi. Może tylko wpaść w kompleksy i nerwicę moralną, że jego miłość do bliźniego jest niczym w porównaniu do miłości Pieronków, że w porównaniu do biskupiej doskonałości jest tylko moralnym robakiem. Całkowicie zgadzam się w tej ocenie z Panem Diogenesem, ale jestem racjonalistą i widzę wspólnotę interesów ludzi - z różnych grup społecznych - kierujacych się niby sprzecznymi ideologiami. Na przykład PiS i PO, Kościoła i neoliberałów. Nawet nie chce mi się wierzyć, że inteligentni ludzie tego nie dostrzegają, albo są mało inteligentni, albo mają w tym interes. Uważa Pan, że taki racjonalizm Bogusławskiego jest komukolwiek potrzebnym? Że trzeba jeszcze wołać - "król jest nagi"? Tu na tym forum dla racjonalistycznej inteligencji? Dotychczas wydawało mi się, że tak. Teraz już mam wątpliwości? Ale lubię wbijać szpilki w nadymane baloniki i przymuszać ludzi do myślenia. Wiem, że myślenie boli (gdyż rozsadza ciasne mózgownice), ale rozwija i czyni nas bardziej ludźmi. Myślę, że do tego wrócę. Wilka ciągnie do lasu. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | |  | | Trollius (550 punktów) | Cholera stary już jesteś i chyba nie zauważyłeś ironii i jak by tego było mało >nikt na to nie reaguje. > ktoś kto uważa się za faszystę dostrzega tu "nagonkę na Mbieleckiego" . Ach ci niewdzięczni moderatorzy! Nie dość, że tolerują piękny lolofaszyzm i związane z nim urojenia prześladowcze to jeszcze robią coś znacznie gorszego... tolerują - wulgarnego philogelosa znanego aż na krańcach Ziemi występującego przeciw elicie tego forum. Tolerują mnie - Christosa Trismegistosa Trolliusa von von Dänikena z loży Bliskiego Wschodu Nibylandii.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Cholera stary już jesteś i chyba nie zauważyłeś ironii > Ach ci niewdzięczni moderatorzy! Nie dość, że tolerują piękny lolofaszyzm i związane z nim urojenia prześladowcze to jeszcze robią coś znacznie gorszego... tolerują - wulgarnego philogelosa znanego aż na krańcach Ziemi występującego przeciw elicie tego forum. Tolerują mnie - Christosa Trismegistosa Trolliusa von von Dänikena z loży Bliskiego Wschodu Nibylandii. Gratuluję poczucia humoru i pewności swej mądrości. Tak, tacy ludzie wszędzie są u siebie.W przeciwieństwie do Wielce Szanownego Pana jestem za otwartością i tolerancją. Swoje postawy obaj już wielokrotnie tu udowodniliśmy. Wystarczy zajrzeć do archiwum wypowiedzi. Tak - zupełnie nie wszystko mnie bawi. Natomiast zgodnie z www.racjonalista.pl/kk.php/s,1 oraz www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 wydaje mi się, ze nie powinni tolerować intelektualnego prymitywizmu, chamstwa i głupoty. Ten portal już we "Wprowadzeniu" deklaruje, że stanowi forum wymiany myśli racjonalistycznej inteligencji. Dlatego rzeczywiście dziwi mnie, że niektórzy z dyskutantów aż tak dobrze się na nim czują, ale pomimo tego, że stary już jestem - co Wielce Szanowny Pan zgodnie z wrodzoną mu kulturą - zechciał mi wytknąć, to lubię się dziwić i jestem otwarty na świat. Dlatego nie dziwią mnie Pańskie poglądy - tylko trudno mi zaakceptować Pański poziom kulturalny i intelektualny, ale zdaje się, że chcąc korzystać z tego portalu jestem do tego zmuszony. Jest Pan przyszłością naszego forum i naszego kraju. Cieszę się tylko, że poza Panami, jeszcze na tym forum spotykam postacie tak znakomite, że warto znieść intelektualną głębię wypowiedzi Pana Christosa Trismegistosa Trolliusa von von Dänikena z loży Bliskiego Wschodu Nibylandii i jego przyjaciół. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem linia Racjonalisty.pl jest bardzo dobra. Moim zdaniem nie jest najlepsza. 1. Długość życia wątków. Wątki nie powinny być zamykane, powinny umierać śmiercią naturalną. Gdy nikt już nic nowego nie pisze. Dlaczego wątki nie mogą ciągnąć się miesiącami? Co parę dni ciekawa wypowiedź podniosłaby wartość merytoryczną umieszczanych wypowiedzi. W obecnej sytuacji nie ma czasu na zamówienie książki omawiającej pewien aspekt, bo po otrzymaniu książki, wątek jest już zeszłorocznym śniegiem. Trzeba dyżurować żeby nie przepuścić interesującego tematu, a na to nie każdy ma czas. 2. Autor wątku nie powinien mieć prawa moderowania. To prawo powinno leżeć wyłącznie w rękach moderatora. Ponieważ moderatorzy też nie mogą czuwać przy komputerze, rozciągnięcie w czasie dałoby pozytywny efekt. 3.Konsekwentne kasowanie przez moderatorów wszystkich argumentum ad hominem. 4.Tolerować jedynie wypowiedzi łączące się z działem wątku. Często temat zbacza na boczne tory. To podniosłoby moim zdaniem wartość merytoryczną dyskusji.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> 1. Długość życia wątków. Wątki nie powinny być zamykaneZamykane są tylko w ściśle określonych sytuacjach. Znakomita większość umiera, jak to określiłeś, śmiercią naturalną. > 2. Autor wątku nie powinien mieć prawa moderowania.Możesz zgłosić taki postulat w "Sprawach portalu". > 3.Konsekwentne kasowanieStaramy się, jak umiemy i możemy... > 4.Tolerować jedynie wypowiedzi łączące się z działem wątku.Wtedy Twoja wypowiedź zostałaby wykasowana  Czasem w wątku pojawia się bardzo ciekawa dygresja. Szkoda ją unicestwiać.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > Chodziło - (chyba) - o to, żeby próbować zachować pewną otwartość tego forum.<Rozumiem, że "otwartość forum" to istotna i jednocześnie dyskusyjna i kontrowersyjna sprawa. " Pewną otwartością" - jest też "otwartość szalet miejskich".  Wiem, że "pleciałem Palikotem" i to mocna hiperbola, ale zamierzona i celowa (choć też "niebezpieczna").
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| |  | 5 na 5 | Artur@R (7115 punktów) | >Panie Jacku, gdybym czuł się tu potrzebnym, to i urlop nie byłby mi koniecznym.
Panie Andrzeju, dzięki Pańskim wypowiedziom na forum, porządkuje się mój ogląd rzeczywistości, chodź nie jestem zbyt młodym człekiem zdobywam nowe argumenty do przemyśleń i do wykorzystywania w dyskusjach - tego właśnie szukałem stając się czytelnikiem (użytkownikiem) tego portalu. Choć piszę we własnym imieniu - pewien jestem, że takich jak ja "czerpiących intelektualną strawę" z tych żywych dysput - jest wielu. Dla mnie to jest istoty pożytek jaki czerpię z Pańskich (jak i innych użytkowników) dysput, nawet z najbardziej ogrniczonymi przez fideizm i zaślepienie wszelkiego rodzaju, interlokutorami.
Ufam, że tą wypowiedzią , choć mało znaczącego czytelnika Portalu i Forum - uda mi się wpłynąć na Pańską cierpliwość i będzie pozytywnym argumentem przy rozważaniu potrzeby Pańskiego udział w rozmowach na Forum.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Ufam, uda mi się wpłynąć na Pańską cierpliwość i będzie pozytywnym argumentem przy rozważaniu potrzeby Pańskiego udział w rozmowach na Forum. Bardzo dziękuję za docenienie moich wypowiedzi. Na pewno Pańska wypowiedź ma dla mnie znaczenie.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|