 |
Czy ateizm czyni nas lepszymi Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-05-2012 06:57 | Miły (925 punktów) | Czy ateizm czyni nas lepszymi
7 na 7 | Witam już jakiś czas nie zakładałem żadnego tematu na racjonaliście ani nie wypowiadałem się na forum w ogóle, jednak ostatnio naszły mnie pewne refleksje i chcę je tutaj przelać. Często zarzucamy części wierzących, że wyraźnie podchodzą z pogardą, wyższością do innych wyznań i ateistów czy agnostyków. To niestety prawda kościoły, chociażby katolicki często nawołują do potępiania innych religii i ateizmu. Sam muszę w tym miejscu podkreślić, że podchodzę z wielkim dystansem i krytyką do instytucji krk- wystarczy przejrzeć sobie inne moje wypowiedzi na forum. Jednak nie myślę aby upoważniało mnie to do twierdzenia, że każdy wierzący jest wart pogardy i, że jest całkiem chorym psychicznie człowiekiem, którego najlepiej by było zamknąć w wariatkowie. Idąc takim tokiem myślenia zrównałbym się do fanatyków religijnych, którzy gardzą ludźmi, którzy kierują się w życiu innymi zasadami niż oni. Dostrzegam, że istnieją w opinii publicznej i zabierają co ważniejsze głos takie persony jak Terlikowski czy Cejrowski, persony, które nawołują do nienawiści wobec ludzi o innym sposobie myślenia od tego, który narzuca kościół, nie znaczy to jednak, że każdy wierzący popiera tego typu persony. Twierdzenie, że każdy wierzący, to wielbiciel Terlika i frondy jest tak samo krzywdzące i nieprawdziwe jak określanie wszystkich ateistów z góry wielbicielami Lenina i ZSRR  . Część wierzących też jest tak jak my, za odcięciem kościółka od państwa, więc nie sadzę aby każdy wierzący był psycholem broniącym kościoła na przekór wszystkiemu. Jestem pewien, że część z użytkowników forum odpowie, że ja się tu biorę za usprawiedliwień wierzących i tak dalej, że oni straszą nas piekłem a ja każe innym z uśmiechem na twarzy dać się gnębić itd Chcę w tym momencie podkreślić, że nie uważam, że ateiści mają chować głowy w piasek, kiedy przychodzi do dyskusji na temat światopoglądu z ludźmi, którzy żyją w całkowicie innej otoczce światopoglądowej.Nie uważam że, fanatycy zdolni do mordowania są zdrowi psychicznie, tyle, że różnice między fanatykiem a wierzącymi, którzy nie czują potrzeby mordowania innowierców i kompletnie niereligijnych ludzi są znaczące. Chcę tylko podkreślić, że może nie warto z góry kogoś wyśmiewać, za to w co wierzy,nazywać chorym psychicznie- również dobrze wierzący mogą nazywać ateistów chorymi psychicznie, no i część wierzących niestety to robi, stawiając np tezę, że religia jest jednym z fundamentów cywilizacji i bez niej cywilizacje upadają-, za to warto może po prostu podjąć normalną, rzeczową dyskusję bez wyzwisk. Jeśli, jednak druga strona, sama mimo tego nas obraża i wyklina, dialog nie ma wtedy żadnego sensu. Podsumowując myślę, że wpadanie w samozachwyt nad poglądem ateistycznym i patrzenie z pogardą na ludzi o innych poglądach nie różni się wiele od pogardy religijnej do ludzi o innych poglądach  Poza tym jestem zdania, że zamiast jeździć po szeregowych wierzących, za to w co wierzą lepiej podać rzeczowe argumenty i dowody przeciw tym, którzy tym wszystkim sterują, czyli przeciw panom nietykalnym z episkopatu, armii duchownych i różnym "mądrym" biskupim, czy kardynalskim głową z całego kraju. Zawsze jakaś nawet mała część wierzących zacznie podchodzić do kościoła, bardziej ostrożnie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 #46 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | > A jaki jest Twój cel?Naprawdę poważnie pytasz? Po tylu dyskusjach na forum? Odpowiedziałam już Brzostowskiemu wyżej. > Czyli?Również odpowiedziałam wyżej. > Kiedy zaczyna się "ludzkość" dramatu? W trzecim miesiącu, czy dopiero w trzydziestym trzecim roku życia? Kto o tym decyduje? Od kiedy zaczyna się "życie" ???Jeśli planujesz kolejną dyskusję o aborcji jako takiej i człowieczeństwie zarodków, myślę, że miejsce na to winno się znaleźć w innym wątku, jakkolwiek dziesiątki ich już tu się pojawiło i w dziesiątkach już brałam już udział - mogę ci polinkować  Odpowiem jednak (choć nieco skrótowo) - wszak mogłeś rzeczywiście nie śledzić tematu. Dramaty ludzkie rozpatruję jako kwestię dotyczącą osoby, tymczasem sama przynależność do gatunku nie wydaje mi się wystarczająca do określenia tym mianem zarodka (ot, kwestia układu nerwowego czy autonomii fizycznej chociażby). Niezależnie od powyższego - uprzedzę konwersację dotyczącą człowieczeństwa, potencjalności, świadomości, etc - samo ewentualne/potencjalne człowieczeństwo zarodka/płodu nie jest dla mnie kwestią istotną. By nie przedłużać OT - weź pod uwagę tzw. "dylemat skrzypka". > PozdrawiamJa również  |
#47 2 na 2 | tom2010 (352 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | Ateizm nie jest poglądem odnoszącym się do świata rzeczywistego. Nie mówi nic o tym jak postępować w stosunku do ludzi, zwierząt, przedsiębiortstw, cywilizacji itp. Dotyczy tylko stosunku do bytów pozanaturalnych.
Czyli trudno tutaj mówić o byciu dobrym/złym na podstawie samego ateizmu, bo te pojęcia odnoszą się przecież świata rzeczywistego, o którym ateizm nic nie mówi.
Czasami jednak ateizm może, w sposób pośredni, przyczynić się do uczynienia człowieka lepszym. Myślę o przypadku gdy dany człowiek wyznawał jakąś religię przemocy, np. islam. Wówczas przejście na ateizm zwalnia go z obowiazku uczestnictwa w świetych wojnach, zabijaniu niewiernych i wykonywaniu wszystkich złych czynności które propaguje taka religia. |
#48 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | > Czasami jednak ateizm może, w sposób pośredni, przyczynić się do uczynienia człowieka lepszym. Myślę o przypadku gdy dany człowiek wyznawał jakąś religię przemocy, np. islam. Wówczas przejście na ateizm zwalnia go z obowiązku uczestnictwa w świętych wojnach, zabijaniu niewiernych i wykonywaniu wszystkich złych czynności które propaguje taka religia.Przypomniałeś mi obrazek walczącego ateisty:  |
| Krakers (96 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | > Cejrowskiego lubię i cenię jako inteligentnego. Tym bardziej zastanawia mnie wirus umysłowy, któremu uległ.A ja również sobie do niedawna tak myślałem na jego temat. Z tym że Cejrowskiego ciężko nazwać naprawdę inteligentnym. Inteligentnie to poradził sobie jak pastował biedną Frytkę. Inteligentny był jak prowadził z kartki program WC Kwadrans. Mniej inteligentny był w rozmowie z Szymonem Hołownią, który to Cejrowski albo miał zły dzień, albo pokazał swoją gorszą stronę. Nie mam mu zbyt wiele do zarzucenia, ale pooglądaj sobie np rozmowę z panem Hołownią, były też debaty o wychowaniu seksualnym, pokazał się tam jako całkowity ignorant. Niemniej jednak cenię go sobie za piewce stałych poglądów, jako podróżnika i za ciekawy marketing (chodzenie bez butów). |
#50 4 na 4 | Krakers (96 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | > 1. Religia w szkole.> Zostawić ją w szkole, ale lobbować aby realnie alternatywą była etyka, ewentualnie usunąć ze świadectwa. Skoro w szkole odbywają się lekcje tańca, to dlaczego nie religii? Lobbować aby była ewentualnie płatna dodatkowo lub aby KK ewangelizował za darmo, ale niech sobie będzie w szkole. Myślę, że kompromis były możliwy. A tak stałe hasła racjonalistów: usunąć religię ze szkół tylko antagonizuje strony konfliktu. Wierzący odczuwają to jako jakiś atak na religię.To nie jest żaden kompromis do jasnej cholery. Krzyż zawieszony na ścianie w sejmie też powiesiłbyś metr niżej w ramach kompromisu? Na krzyż nie ma miejsca w sejmie, tak samo jak nie ma miejsca na religię w szkole. Albo przedmiot który się nazywa "Mitologia, wróżbiarstwo i religia", albo paszoł z publicznych szkół. > 2. Aborcja.> Usiąść wspólnie katolicy z ateistami i dogadać się, aby zrobić wszystko aby było jak najmniej niechcianych ciąż. Ale tak faktycznie nikomu na tym nie zależy, ani ateistom ani wierzącym, chodzi tylko o walkę światopoglądową. A nie można pójść na kompromis: niech zostanie ustawa taka jak jest, ale wprowadźmy realnie edukację seksualną. To wystarczy aby ograniczyć problemy. Ale czy ktoś z racjonalistów lub katolików jest gotów na taki kompromis? No, nie, prawda? A zatem niech zachodzą w ciąże, abortują po piwnicach, a my miejmy światopogląd!Źle dobrałeś ten pieprzony kompromis. Kompromisem, skoro tak lubisz te słowo, jest legalizacja aborcji i lepsza edukacja seksualna. Z aborcją jest podobnie jak z samobójstwami, kto będzie chciał i tak zrobi i nic mu w tym nie przeszkodzi, a właśnie edukacja jest lepszym rozwiązaniem. I oczywiście LEGALIZACJA aborcji. Aborcja "piwniczna" jest ryzykowna dla życia kobiety, wspiera czarny biznes chirurgiczny a ta druga odwrotnie. To uderza tylko w kobiety które nie stać na aborcje. Osobiście będę nakłaniał kogo się da żeby nie robić aborcji, równie mocno żeby nie popełniać samobójstwa, a co kto zrobi.. Jej/jego decyzja. > 3.> ...> Niezwykle ważny jest także język dyskusji. Ja np ostatnio przekonałem do akceptacji "jako takiej" związków partnerskich pewną moherową babcię. Co babcię oburzało najbardziej? Termin: "małżeństwo homoseksualne", nie pojęte dla babci. Po co taki termin pojawia się w dyskusji? Wyłącznie aby antagonizować! Zostawmy małżeństwo dla par hetero, pary homo nazywajmy partnerskimi. I wielu da się przekonać.Tylko środowiska LGBT sie nie przekonają. Tu akurat trudno nie przyznać racji. > Uważam, że w relacjach światopoglądowych za dużo jest wojny, a za mało racjonalnego podejścia. Ta wojna przekłada się na zjawiska społeczne, także na to co dzieje się na ulicy. Tak faktycznie to nie ma dobrej woli do poszukiwania kompromisu, do dyskusji.Nie rozumiesz jednej rzeczy, jak będziemy wszystko obchodzili kompromisem to moje praprawnuki nie dożyją nowoczesnego państwa. Bez wątpienia kiedyś będziemy, ale dlaczego przez kompromisy mamy robić to wolniej? |
#51 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | Kolego - zasadniczy błąd. Kompromis z KK to zrobienie tak jak KK myśli i twierdzi, w zamian zachowując prawo do myślenia odmiennie. Brak kompromisu - stosik albo inna przyjemność. Przerabiano to wielokrotnie, teraz niektórzy księża też aż się palą do powrotu tej przyjemności www.youtub(*)?v=HCmzXZu70jY&feature=g-all-c |
| Krakers (96 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | Chyba coś Ci się pomyliło koleżaneczko. Nie widzę nzicego w mojej wypowiedzi co pasuje do Twojej odpowiedzi. |
| Ania... (14138 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | > Chyba coś Ci się pomyliło koleżaneczko. Nie widzę nzicego w mojej wypowiedzi co pasuje do Twojej odpowiedzi.Więc jaśniej: > To nie jest żaden kompromis do jasnej cholery.Wyjaśniłam Ci, dlaczego nie zrozumiesz nigdy kompromisu z KK.  |
#54 1 na 1 | Krakers (96 punktów) | Odp: Czy ateizm czyni nas lepszymi | > Wyjaśniłam Ci, dlaczego nie zrozumiesz nigdy kompromisu z KK.  Pewnie nie zrozumiem, ale wiesz co? Nie ubolewam nad tym ani troszeczkę. Nie chce żadnych relacji z KRK i innymi sektami. |
1 2 3 4 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|