Racjonalista - Strona głównaDo treści
To już pewne. Ateizm staje się religią.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-07-2012 11:38Pauls0n (124 punktów)To już pewne. Ateizm staje się religią.
Ocena 4 na 4
Chciałbym się odnieść do artykułu zawartego pod poniższym adresem:
religia.npx.pl/news.php?readmore=23
Proszę najpierw o jego przeczytanie aby przypadkiem nie posądzać mnie o głoszenie takich poglądów

Witam wszystkich czytelników.
Mam nadzieję iż ten artykuł będzie w miarę logiczny i spójny, jako iż jest on moim pierwszym tutaj Więc do rzeczy.

Po pierwsze tytuł jest sprzeczny z logiką.
Aby to wyjaśnić posłużę się definicją teizmu, która mówi: "to wiara w istnienie boga, bogów lub bogiń, którzy są osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem; czuwającymi nad biegiem wydarzeń lub podtrzymującymi świat w istnieniu". Antonimem (zaprzeczeniem) tego pojęcia jest "ateizm". Znaczy to, że obydwa te pojęcia pojawiły się w naszej kulturze jednocześnie i są ze sobą nierozerwalnie związane. Nie można powiedzieć, że coś jest jasne jeśli nie wie się jak wygląda ciemność. Nie można uznać, że coś jest gorące jeśli nie poznało się zimna. I na odwrót. Teraz do sedna: "nie można stwierdzić, że się w coś wierzy jeśli nie doznało się uczucia niewiary". Zarówno osoby zaliczające się do grona teistów jak i ateistów doświadczają tych zjawisk na codzień i nie są one związane z Bogiem, bóstwami czy innymi bytami nadprzyrodzonymi. Zwykłe kontakty międzyludzkie, rozmowy o codziennych sprawach, doświadczenie i zachowania sprawiają, iż czasem komuś wierzymy na słowo, a czasem nie. Także każdy z nas wie czym jest ogólnie pojęta wiara lub jej brak.

Tu rozpatrujemy szczególny rodzaj wiary - religię. Według definicji:
"Religia - system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości - chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego."

Teraz małe porównanie do podstaw matematyki - zbioru liczb. Nawet taka ścisła dziedzina nie obeszła się bez sprzeczności. Mamy zbiór liczb rzeczywistych gdzie mieszczą się wszystkie liczby jakie znamy oraz zasady ich obliczeń. Oraz zbiór liczb urojonych, który przeczy podstawowej zasadzie matematyki, iż każda liczba podniesiona do kwadratu daje liczbę dodatnia. Otóż liczba urojona daje ujemną. Jest to swoista przeciwwaga. To tyle o liczbach, jak ktoś nie wierzy niech sprawdzi w książkach do matematyki i/lub google.

Te wszystkie przykłady to swoiste Yin i Yang - dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.
Znając te fakty, można zamiast pojęć zbiorów użyć teizmu i ateizmu. Podzbiorem teizmu będzie wiara (nieodłącznie związana z religią) dzieląca się na wyznania, których obecnie na świecie jest ponad 10 tyś. Natomiast podzbiorem ateizmu sceptycyzm. Jak widać z powyższego dowodu ateizm nie może być nową religią, bo te dwa pojęcia są ze sobą logicznie sprzeczne.
Niezależnie od tego co mówią zwolennicy czy przeciwnicy jednego czy drugiego, te pojęcia stanowią dla siebie Yin i Yang.

Kolejna sprawa dotyczy opierania tego niedorzecznego tytułu artykułu na wywiadzie z pisarzem literatury fikcyjnej Bernardem Beckettem, który wygłaszając ten pogląd popełnił błąd. To tak jakby opierać prawa fizyki na filmach "Star Trek" lub "Gwiezdne Wojny", które również są fikcją. W błędzie jest też Richard Dawkins skoro twierdzi, że "dopiero Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie". Zarówno teizm jak i ateizm powstały jednocześnie i dużo wcześniej niż Teoria Ewolucji Darwina, zatem żadne z tych pojęć nie może zależeć w żadnym stopniu od niej.
Ostatnim stwierdzeniem zupełnie bez dowodów na jego istnienie jest czysta sugestia autora tego nonsensownego artykułu, iż:
"Wielu naukowców nie ma wątpliwości, że ateizm staje się czymś więcej niż tylko postawą przeczącą istnieniu Najwyższego Bytu."
Ateizm w swojej najczystrzej postaci właśnie tylko temu przeczy, a skoro istnieje tak wiele dowodów od naukowców czemu nie wymieni chociaż pięciu z nich. Równie dobrze mogę powiedzieć, iż wielu naukowców nie ma wątpliwości na istnienie krainy zwanej "Szuflandia". Będą to tylko moje przekonania (lub jak kto woli - wierzenia), że tak jest. To żaden dowód na to, że ja czy autor tego artykułu ma rację. Puste słowa i próba manipulacji.

Wiem, że się trochę rozpisałem i mam nadzieję, iż nie uraziłem w nim niczyich przekonań lub wierzeń i zapraszam do konstruktywnej dyskusji.
Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5
#61
02-08-2012 01:13
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi Ignorancja
>>>.. Zatem białe i czarne nie są antonimem, to tylko przejawy tej samej optyki,
>>Tak. Plamy na Słońcu "są" czarne tylko w porównaniu z tłem.
> Jednak odróżniasz je od tła, tak jak odróżniasz każdy inny kolor,
Zdaje się, że biel, czerń i szarości nie są kolorami, a chromometria dotyczy barw
> gdyż np. fotony, jakie są odpowiedzialne za rodzaj promieniowania mają różną energię, nieprawdaż?
Prawda. Częstotliwość dająca różne kolory jest ściśle powiązana z energią wzorem E=hf.

>.. akurat słodkie i gorzkie są przez nasz główny procesor rozróżniane na poziomie podstawowym,
Ale czy są przeciwstawne? Czym gorzkim zneutralizować dwukrotnie posłodzoną herbatę?
[Gdyby istniał 'smak zasadowy' jako przeciwieństwo kwaśnego, to wtedy OK.]

>>> ona i on..
>.. Plus i minus (..) Ciekawe pomysły snują niektórzy racjonaliści.
Faktycznie ciekawe. Tak jakby opozycja między ludźmi sprowadzała się do różnicy płci.

[Elektronów i protonów pewnie musi być w sumie tyle samo z zasady zachowania ładunku, ale samic i samców nie - np. w populacji karasia srebrzystego nie występuje rodzaj męski.]

#62
02-08-2012 12:12
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi Ignorancja
>>   Czytając to poczułem się jakbym czytał wstęp do dialektyki marksistowskiej zaczerpniętej z Hegla. Zimo i gorąco to nie są byty przeciwne, to tylko różnica miary, jest niska i wysoka temperatura i tyle. Podobnie z jasnością i ciemnością -- jest tylko duże i małe oświetlenie, a nie dwa osobne i przeciwne sobie byty.
>Interesujące... Zatem białe i czarne nie sa antonimem to tylko przejawy tej samej optyki, albo chromometrii, gorzkie i słodkie to absolutnie nie antonimy tylko przejawy tego samego smaku, a ona i on nie są pojęciami przeciwstawnymi tylko tożsamymi. Gdzie uczą takiej filozofii? Na kursach korespondencyjnych z dialektyki marksistowskiej zaczerpniętej z Hegla - cokolwiek to znaczy?
   Zupełnie nie wiem, jak Ci wyjaśnić, że biel i czerń to różnica nasycenia bielą szarości, a nie różne barwy, jak czerwień i zieleń. Przecież to tak, jakbyś nie widziała różnicy między dźwiękami o różnym natężeniu, a dźwiękami o różnej wysokości. Na sposób Hegla rozumujesz właśnie Ty, ale nie czuję się na siłach wyjaśnić Ci tego. Tak samo nie czuję się na siłach zrozumieć, co to by miało znaczyć "przejawy tej samej optyki, albo chromometrii". Najwyraźniej mówimy różnymi językami.
   A gorzkie i słodkie to faktycznie nie są antonimy, to różne smaki, wcale sobie nie przeciwne.

#63
03-08-2012 20:25
 Ocena-2 na 2
repox (-3 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi Selanos
>my nie odprawiamy dziwnych rytuałów

Osobiście uważam "seanse nienawiści" za dziwny rytuał. Niezbyt ukrywana pogarda z domieszką poczucia (nieuzasadnionej)wyższości.
Odkryłem kiedyś wątek "Niepokorna wiara". Chór "racjonalistów" obrażających termodynamikę na poziomie elementarnym (np. II zasada termodynamiki), obrażających
ludzi wyrażających odmienne opinie itp. Ja tu widzę agresywnych wyznawców "Wielkiego wybuchu" (nazywanej "teorią", choć jest hipotezą). Agresywnych i bezczelnych.
Jak można przy pomocy efektu Dopplera oceniać prędkość obiektu w kosmosie ???
Ten efekt nie działa w przypadku prędkości światła, która jest stała !!!!

#64
03-08-2012 20:55
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi repox
>Odkryłem kiedyś wątek "Niepokorna wiara". Chór "racjonalistów" obrażających termodynamikę na poziomie elementarnym (np. II zasada termodynamiki), obrażających ludzi wyrażających odmienne opinie itp. Ja tu widzę agresywnych wyznawców "Wielkiego wybuchu" (...) Agresywnych i bezczelnych.

A ja widzę kolejnego trolla

#65
03-08-2012 21:40
 Ocena-3 na 3
repox (-3 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi Kuba K.
>A ja widzę kolejnego trolla
Ok, każdy, kto ma niezależne poglądy jest trollem. Jeśli nie idzie z prądem, jest "agresywnym religiantem" (pewnie katolem, tfu!).
Jeszcze jeśli do tego jest fizykiem...

Zacytuję:
>Bzdura - energia jest formą materii i to materia jest wieczną.
[Andrzej Bogusławski (17049 punktów)]

Zdanie Waszego guru jest fałszywe.
Dla ułatwienia: pl.wikipedia.org/wiki/Materia_(fizyka)

Udanego chowu wsobnego Sapienti sat.

#66
05-08-2012 15:46
 Ocena 2 na 2
Ignorancja (4718 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi Vytautas
>Zupełnie nie wiem, jak Ci wyjaśnić, że biel i czerń to różnica nasycenia bielą szarości, a nie różne barwy, jak czerwień i zieleń.

Trudno. Ja Tobie zatem krótko wyjaśnię. Odezwałam sie tylko dlatego, bo mnie zdziwił Twój post. Co chciałeś nim zasygnalizować? Oprócz drobnej złośliwości (dialektyka marksistowska zaczerpnięta z Hegla), bo tak to odbieram, jako złosliwośc, ewentualnie czepianie się dziury w całym w stosunku do nowego uzera i jego pierwszego postu.

>Przecież to tak, jakbyś nie widziała różnicy między dźwiękami o różnym natężeniu, a dźwiękami o różnej wysokości.

Jak rozumiem nie wyjaśnisz mi także tego drobnego dysonansu, który wkrada się w Twe wypowiedzi? Najpierw kwestionujesz podział zastosowany przez założyciela wątku (jasne-ciemne, zimno-gorąco jako byty przeciwne), a potem sam w odpowiedzi do mnie dajesz przykład z dźwiękami jako bytami rożnymi. To jak? Jego niepoprawne, a Twoje poprawne? Niby czemu? Dźwięki są też przejawem zjawiska, którym zajmuje sie jeszcze inny dział fizyki. Zarówno optyka, jak i akustyka rozróżnia natężenie jak też długości fal (podczerwień, tony niskie, czy wysokie). Autor zastosował w swojej wypowiedzi tylko jeden aspekt. I co z tego? czy to powód, by popisywać się od razu zwrotami typu: "dialektyka marksistowska zaczerpnięta z Hegla"?

>Na sposób Hegla rozumujesz właśnie Ty, ale nie czuję się na siłach wyjaśnić Ci tego.

A szkoda, bo pozostawiasz mnie w przygnębiającym odczuciu, że piszesz sam dla siebie.
Czy to aby nie jest bardzo jednoaspektowe?

Natomiast uważam za przejaw pewnej kultury, aby próbować wypowiadać się publicznie w sposób zrozumiały. Twoje metafory rozumiesz chyba tylko Ty sam.

>Tak samo nie czuję się na siłach zrozumieć, co to by miało znaczyć "przejawy tej samej optyki, albo chromometrii". Najwyraźniej mówimy różnymi językami.

Nie. Ja właśnie zastosowałam Twój język. I się pogubiłeś najwyraźniej.
Jak myślisz, jak czuje się nowy użytkownik w zderzeniu z takimi enigmatycznymi odpowiedziami, jak twoja?

>A gorzkie i słodkie to faktycznie nie są antonimy, to różne smaki, wcale sobie nie przeciwne.

Nieprawda. Zdefiniuj pojęcie różnicy, a potem się zastanów, czy różnicą jest tylko niuans, czy też w pewnych przedziałach staje się ów niuans wyższym stopniem zróżnicowania, jaki określamy mianem antagonizmu, czy antonimu i tym podobnie.

Czepiasz się mój drogi bagateli. I w dodatku robisz to w sposób mało zrozumiały, albowiem albo jestem zbyt prosta i stąd dalej nie pojmuję zakwestionowania przez Ciebie odniesienia sie do logiki autora wątku, albo po prostu wyrażasz się niezrozumiale.

Podsumuję. Jak rozumiem, o ile w ogóle jeszcze cos rozumiem z tej dziwnej dyskusji, to twierdzisz, że teizm i ateizm to przejaw tego samego. Na to wychodziłyby Twoje obróbki metaforyczne. I w sumie to zgoda o ile myślimy w tym wypadku o punkcie odniesienia do światopoglądu. Oba nurty są światopoglądem. Jeśli jednak zaczniemy wchodzić w szczegóły (natężenie, długość fali)i jeszcze w ten sposób odnosić to metaforycznie do relacji ateizm-teizm to znajdziemy się w kłopotliwym położeniu, albowiem z punktu widzenia fizyki (natężenie, a długość fali) te pojęcia są równoprawne, gdyż odnoszą się do całkowicie rożnych ujęć tego samego zjawiska. Tyle, że ja uważam, iż oba światopoglądy (teizm, ateizm) nie są równoprawne, gdyz stoja za nimi zupełnie rózne argumentacje. I choc mozna się nieco posprzeczać stosując analogie do fizyki to tu akurat lepiej ich nie stosować, bo są nieadekwatne.
Odwrotnie, niz gdy sie chce zastosować chocby proste pojęcia jasno-ciemno, na zobrazowanie relacji: teizm-ateizm.
A to chyba chciał podnieść założyciel wątku, a co Ciebie tak zniesmaczyło, odwołując się do zestawienia choćby pojęć typu: jasność-ciemność.
Kończę. Muszę, bo własnie jest straszna burza, jak cos ktos nie zrozumie z tej szbkiej pisaniny to potem służe.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#67
05-08-2012 17:47
 Ocena 1 na 1
Ignorancja (4718 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi setarkos
>Zdaje się, że biel, czerń i szarości nie są kolorami, a chromometria dotyczy barw

A wszystko dotyczy energii...
>> gdyż np. fotony, jakie są odpowiedzialne za rodzaj promieniowania mają różną energię, nieprawdaż?
>Prawda. Częstotliwość dająca różne kolory jest ściśle powiązana z energią wzorem E=hf.
No widzisz i o to chodzi. Nawet biel i czerń możesz zdefiniować energetycznie.

>>.. akurat słodkie i gorzkie są przez nasz główny procesor rozróżniane na poziomie podstawowym,
>Ale czy są przeciwstawne? Czym gorzkim zneutralizować dwukrotnie posłodzoną herbatę?
>[Gdyby istniał 'smak zasadowy' jako przeciwieństwo kwaśnego, to wtedy OK.]

No zastrzeżenia do natury... że nie przewidziała, iz ludzie zechcą zastosować w swych dyskusjach zestawienie zasada-kwas. Przypomnę jednak. W naturze zarówno zdarzają się substancje zasadowe, jak i kwaśne. I obie są przez organizm przyswajalne.
Natomiast nie zdarza sie w naturze smak słodki będący trucizną, ta jest tylko zarezerwowana dla smaku gorzkiego. Więc jak chcesz "neutralizować" naturalnie słodki miód (jakim posłodzisz herbatę) to musisz sięgnąć pewno po wilcze łyko.

>>>> ona i on..
>>.. Plus i minus (..) Ciekawe pomysły snują niektórzy racjonaliści.
>Faktycznie ciekawe. Tak jakby opozycja między ludźmi sprowadzała się do różnicy płci.

Chcesz mi powiedzieć, że w gatunku homo sapiens i nie tylko jedną z różnic nie definiuje się poprzez płeć? A to ciekawe... Nie wiem jak Ciebie, ale mnie by przeraziło, gdybym nagle spuszczając z mego organizmu nocną urynę odkryła, iz ona wypływa z cewki moczowej umieszczonej w prąciu, a nie tuż pod łechtaczką.

>[Elektronów i protonów pewnie musi być w sumie tyle samo z zasady zachowania ładunku, ale samic i samców nie - np. w populacji karasia srebrzystego nie występuje rodzaj męski.]

U mrówek robotnic też nie, u bakterii trudno doszukiwać się jakiejkolwiek płci, a oprócz zasady zachowania ładunku fizycy głowią sie nad złamaniem symetrii na linii materia-antymateria, która doprowadziła do dominacji materii (przynajmniej w znanym nam wszechświecie).
I co?...



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#68
05-08-2012 18:08
 Ocena 2 na 2
Ignorancja (4718 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi repox
>Zacytuję:
>>Bzdura - energia jest formą materii i to materia jest wieczną.
>[Andrzej Bogusławski (17049 punktów)]
>Zdanie Waszego guru jest fałszywe.
>Dla ułatwienia: pl.wikipedia.org/wiki/Materia_(fizyka)

Za to dostałeś ode mnie minusa. Jak sądzisz "orędowniku" fizyki? Dlaczego?


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#69
05-08-2012 18:40
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi repox
>Osobiście uważam "seanse nienawiści" za dziwny rytuał. Niezbyt ukrywana pogarda z domieszką poczucia (nieuzasadnionej)wyższości.

Uzasadnionej, nieboraku, uzasadnionej.

Trudno nie odczuwać wyższości - zarówno intelektualnej, jak i, z braku lepszego słowa napiszę moralnej - kiedy widzi się, że do Pouczania:

>Odkryłem kiedyś wątek "Niepokorna wiara". Chór "racjonalistów" obrażających termodynamikę na poziomie elementarnym (np. II zasada termodynamiki), obrażających
>ludzi wyrażających odmienne opinie itp. Ja tu widzę agresywnych wyznawców "Wielkiego wybuchu" (nazywanej "teorią", choć jest hipotezą). Agresywnych i bezczelnych.

zabiera się nieuk mający tak Katastrofalnie Błędne wyobrażenia o fizyce:

>Jak można przy pomocy efektu Dopplera oceniać prędkość obiektu w kosmosie ???
>Ten efekt nie działa w przypadku prędkości światła, która jest stała !!!!

Za ignorancję pożenioną z arogancją - minus.


Biją od niego wartości. (Lech Wałęsa o Mitcie Romneyu)

#70
07-08-2012 15:06
 Ocena-7 na 7
oportunista (1711 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
Nie wiem czy ateizm, sam w sobie może być nazwany religią, na pewno jest pewnym stanem umysłu determinującym myślenie osoby nim "zarażonej" Może stać się podwaliną ideologiczną dla wyprodukowania religii i na pewno wielu kapłanów nad tym pracuje. Proste rozwiązanie dają starożytni filozofowie, podzielili ludzi na idealistów i materialistów. Pierwsi uznają za początek wszystkiego Ideę-Boga. Drudzy widzą początek w materii, wielkim bum, chemii i fizyce plus przypadek. Jedni i drudzy mają problem z początkiem materii. Lepiej kombinują idealiści bo mają Boga- ideę co wszystko może, dalej to już z górki. Materialiści mają gorzej, ateizmu udowodnić się nie da a oni ciągle próbują, skutek marny więc i sensownej religii na ten temat wymyślić niełatwo. Jest sporo gorących i walczących wyznawców ateizmu, ich brak wiary najbardziej się uwydatnia w walce z kościołem i wierzącymi w Boga- którego nie ma.
Walczą z czymś czego nie ma, dziwnie tak jakoś, pewnie wierzą, że tego nie ma, ale po co wtedy z tym walczą. Tak czy inaczej wierzą, choć są niewierzący - o ateistach pisze, ale czy na pewno to nie wiem.

#71
07-08-2012 16:30
 Ocena 11 na 11
astrotaurus (12445 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi oportunista
> o ateistach pisze, ale czy na pewno to nie wiem.

A jakbyś tak zaczął pisać co wiesz i za co możesz wziąć odpowiedzialność... hę?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#72
07-08-2012 16:44
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi oportunista
.
>Walczą z czymś czego nie ma, dziwnie tak jakoś, pewnie wierzą, że tego nie ma, ale po co wtedy z tym walczą. Tak czy inaczej wierzą, choć są niewierzący - o ateistach pisze, ale czy na pewno to nie wiem.
Ło Boze, Boziusicku, gdzie tyle mądrości można się nauczyć?

@@@
.

#73
08-08-2012 08:10
 Ocena 2 na 2
Mortimer (1359 punktów)Odp: To już pewne. Ateizm staje się religią.
W odpowiedzi oportunista

>Walczą z czymś czego nie ma, dziwnie tak jakoś, pewnie wierzą, że tego nie ma, ale po co wtedy z tym walczą. Tak czy inaczej wierzą, choć są niewierzący - o ateistach pisze, ale czy na pewno to nie wiem.

Niesamowite, ale ja się pogubiłem w zawiłościach tej wypowiedzi


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.

1 2 3 4 5

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365